![]() |
No Junca ma taką jakość jaką pokazał. Jakieś kryteria co do oceny i wniosków trzeba przyjąć.
U Ciebie są dwie rozbieżne oceny: 1. Hiszpanie sobie radzą dobrze mimo tego, że Sobol ich psuł 2. Jak Junca sobie nie poradził to przez Sobola tylko i wyłącznie Jest jeszcze trzeci wątek: 3. Jak Polacy sobie nie radzą to dlatego, że są gorsi niż Hiszpanie, a nie dlatego, że Sobol ich psuł. Jak oceniamy jakoś całą tę zgraję to ciężko to zrobić robiąc pod każdego inne założenia. Fakt jest taki, ze Hiszpanie na obronie są słabsi niż inne narodowości, które mamy, a z kolei w pomocy i ataku Kiko pościągał zawodników lepszych niż inne narodowości w Wiśle. Kolejny fakt jest taki, że Junca zrobił taki sam "progres" jak Łasicki... aczkolwiek Juncę można by włożyć od tego worka połmańców razem z Bashą, Żyrą itp, którzy mimo doświadczenia, potencjału i odpowiedniego wieku aby brać na siebie więcej odpowiedzialności nie mieli większych szans aby to wykazać na boisku. Budowaliśmy kadrę na starych, doświadczonych połamańcach z całego świata i na młodych talentach, które dziwnym trafem trafiły do I ligowej Wisły. Trudno więc aby odpady hiszpańskie - zdrowe, w dobrym wieku - były w tej mieszance gorszą częścią. Jak sobie zestawisz nazwiska Raton, Eneko, Junca to wiesz, ze praktycznie każdy z bramkarzy i obrońców może ich zastąpić, a w przypadku Junci i Eneko to niemal każdy jest lepszy od nich. W pomocy i ataku jest odwrotnie, ciężko kogoś tam wcisnąć zamiast, któregokolwiek Hiszpana. Także nie wiem co Ty za nietrafione tezy widzisz. |
@Jaroo1 bardzo merytoryczne wnioski
Co szczególnie dotyczy naszej defensywy. Tutaj nawet jak Kiko ściąga kogoś ciekawego, to praktycznie zawsze szklanka: Junca, Eneko, wcześniej szklaki Gonzalez i Velez. A w końcu dochodzi też do punktu w który jak mamy trzymać na ławce drogich Hiszpanów to lepiej dać im odejść (Tachi). Jeśli w tym oknie bilans odejść do przyjsc Hiszpanów wyjdzie na 0 to będę umiarkowanie zadowolony Doszliśmy do punktu w którym musielibysmy albo ściągać kogoś na ławke (co nie jest marzeniem żadnego zawodnika któremu obiecano złote góry przed przyjściem do Polski), lub wrzucić na ławkę kogoś z obecnego składu - co będzie wiązało się z frustracja i chęcią odejścia (Villar). Można wiele mówić zlego o polskich zawodnikach, ale na pewno łatwiej im zaakceptować sytuację że muszą siedzieć na ławce i czekać na swoją szansę |
Cytat:
Cytat:
Hiszpanie (w większości) w wielu meczach pomimo Sobolewskiego na ławce, radzili sobie dobrze i znacznie lepiej niż pozostali zawodnicy drużyny, na których Sobolewski również działał negatywnie. Co tu jest fałszem i nieprawdą? Tak nie było? Mimo wszystkich błędów i wyskoków naszego trenera, przez ostatni rok byli najmocniejszymi elementami drużyny (wyjąwszy Eneco i Benito). Tak nie było? Gdzie to stwierdzenie stoi w sprzeczności ze słowami, że Sobolewski działał na nich negatywnie (i nie tylko na nich). sprawiając, że nie prezentowali pełni swoich możliwości i grali słabiej niż mogliby? Na obniżenie się dyspozycji Junki wpływał zarówno Sobolewski jak i kontuzja, którą Hiszpan doznał. Nigdy nie pisałem, że kontuzja nie miała wpływu na jego dyspozycję. Więc jakie znów, że niby stało się to tylko przez Sobola? Jaka porównywalna kontuzja wpłynęła na obniżenie poziomu gry np. takiego Łasickiego, Biegańskiego czy Dudy? Cytat:
A co do piłkarzy defensywnych: dostałeś konkretne przykłady falsyfikujące tezę, że Kiko nie potrafi sprowadzać piłkarzy do defensywy z Hiszpanii, lub że sprowadzeni przez niego zawodnicy byli słabsi niż ci innych narodowości w destrukcji. Junca, Tachi, Carbo, Igbekeme, a przed laty jeszcze wspomniani wcześniej Lionch, Ivan Gonzalez, Fran Velez. Tu już nic więcej nie trzeba dodawać. Jestem też przekonany, że Eneko, jeśli tylko popracuje z kompetentnym trenerem, wiosną będzie prezentować się zupełnie inaczej i może być pewniejszym punktem defensywy niż jakikolwiek inny obrońca. Dlaczego? Bo ma technikę lepszą niż pozostali, potrafi dobrze wyprowadzać piłkę, grać ciałem i głową, pokazywał to momentami. Zawodziła u niego głównie taktyka, która u Sobolewskiego była ogromnym problemem nie tylko przy stałych fragmentach gry. Pewnie nigdy nie grał w aż tak zdezorganizowanej pod tym względem drużynie. Gdy nowy trener to poprawi, powinno być dobrze w jego przypadku. To, co pokazał dotychczas to na pewno nie był jego sufit. |
Wy to macie zdrowie.
Ja tam wolę postawić w Gobet stówkę na Jopa, za wygraną kupię coś dobrego i wypiję za szczęście swoje i Wisły w 2024. Nawet nie udają, że kogoś szukają, a odpowiednią narrację do mediów zawsze się dorobi. |
Ogarnięty trener, skład który mamy i nie przegramy meczu na wiosnę. Przewyższamy tą ligę o 2 klasy.
|
Cytat:
I tak serio, kto ma rywalizować z Hiszpanami w ofensywie? Tak jak połamany Junca się od niczego nie nadaje, tak połamańce tpu Żyro, Basha mogą co najwyżej piłki podawać, a dzieci typu Olejarka czy Duda mogą się uczyć od starszych kolegów z Hiszpanii, którzy z racji pochodzenia, chociażby tu przyszli z 3-4 ligi to od młodych lat są bardziej ogarnięci niż nasze wielkie polskie talenty. Trochę jest tak, że Hiszpanie są lepsi tylko dlatego, ze Wisła prowadzi skrajnie beznadziejną politykę transferową, nie ma skautingu. Więc jak już się trafił jeden Kiko to nie problem znaleźć kogoś lepszego tam gdzie ma obeznanie na rynku. Z piłkarzy, którzy by mogli rywalizować o 1 skład z Hiszpanami mamy Brodę, Łasickiego, Urygę, Jarocha i powiedzmy Sapałę - jednak to jest skrajny idiota i celebryta, z taką łatką tu przychodził i jak widać była ona słuszna więc też niedziwne, ze Polak, z naszej kochanej ale słabej piłkarsko ojczyzny, jeśli ma wyjebane na grę, to przegra rywalizację z Hiszpanami. Reszta naszej drużyny to połamańce, emeryci albo dzieci. Ci co mogą rywalizować z Hiszpanami to tę rywalizację wygrywają i Junca oraz Eneko, a teraz Raton nie będą grać i żadnego uszczerbku dla Wisły na tym nie będzie. Taka jest prawda o hiszpańskiej defensywie i Hiszpanach ogólnie w odniesieniu do tego z kim mają w ofensywie rywalizować. Znowu z kadry 30-40 osobowej mamy tak na prawdę aby podstawową 11 i może kilku zmienników na ławce - a omija nas pech z kontuzjami póki co. |
Cytat:
Przymykam oko, że wpływał źle również na pozostałych zawodników czy piszę o tym wprost, dobitnie i wielokrotnie? :rotfl: Uśmiałem się. Należy jednak rozróżnić, kto ile potrafił i kto przez to tracił najwięcej: Hiszpanie czy Polacy. Jaroch, Szot, Sobczak, Łasicki, Basha, Colley nigdy nie grali dużo lepiej niż to, co prezentują obecnie. Natomiast Hiszpanie w większości tak, zaraz po przyjściu do Wisły, kiedy jeszcze nie mieli okazji długo trenować pod okiem Sobolewskiego czy w innych klubach, na co dobrym przykładem Goku. Hiszpański obrońca Tachi przez całą wiosnę grał znacznie lepiej na swojej nie nominalnej pozycji niż w jakimkolwiek meczu Colley czy czasem Łasicki na swojej nominalnej w obronie, co już pokazuje, jak Twoja teza o słabości hiszpańskich obrońców fałszuje rzeczywistość i pokazuje jednocześnie to, o czym piszę: kto na trenowaniu Sobolewskiego tracił najbardziej i przy okazji dlaczego. Będziesz teraz bronił tezy, że u Sobolewskiego na grę na środku obrony bardziej zasługiwał potykający się wtedy o własne nogi Szwed i Łasicki, niż właśnie Tachi i że było to fair czy mądre, bo Hiszpan rzekomo był bardziej "zjebany"? Naprawdę? Junka przez większą część rundy wiosennej też pokazywał, że jest dobrym obrońcą, którego żaden inny polski zawodnik nie potrafił wygryźć z pierwszego składu, a nie kimś, kto się "do niczego nie nadaje" jak teraz o nim piszesz. Teraz to wymazujemy i zapadamy na amnezję? Z kim wówczas przegrywał rywalizację i kto mógł grać za niego bez uszczerbku dla postawy Wisły? Widzieliśmy jak to wyglądało, gdy zamiast niego na lewej obronie z Ruchem zagrał Szot. Jesteś lekarzem, który wystawia świadectwo zdrowia i może stwierdzić, czy ktoś już nigdy nie będzie mógł grać w piłkę na sensownym poziomie? Teraz wątek rywalizacji w ofensywie. Otóż nie dostrzegasz, że Wisła dlatego ściąga tam głównie Hiszpanów, bo są lepszą opcją, a pewnie nawet i tańszą, niż byłaby większość innych polskich zawodników, których moglibyśmy zakontraktować. I potrafią od nich znacznie więcej. Tanich Polaków, którzy mogliby skutecznie z nimi rywalizować po prostu nie ma dostępnych. Mimo to Kiko próbował kogoś sprowadzić i stąd mamy Olejarkę czy właśnie Sobczaka, którzy rywalizację o miejsce w podstawowym składzie zdecydowanie przegrali. Zarówno u Sobolewskiego jak i nawet teraz u Jopa. To świadomy i racjonalny wybór, że stawiamy na lepszych Hiszpanów, a nie na słabszych Polaków, nie zły kierunek. Nic dziwnego, że w efekcie na przykład o miejsce na prawej pomocy rywalizuje dwóch Hiszpanów między sobą, a nie Villar i na przykład Młyński. Lepiej dla Wisły byłoby, gdyby Villar rywalizował z takim Młyńskim, a nie Baeną? Widzieliśmy jak to wyglądało. Wskaż tych pomocników i napastników w pierwszej lidze dostępnych dla Wisły, którzy są lepsi od naszych Hiszpanów na swoich pozycjach i którzy mogliby ich łatwo wygryźć ze składu, gdyby byli w Krakowie. Dużo ich jest, prawda? :-D Mamy top ligi na tych pozycjach. Dlatego nawet przy Sobolewskim strzeliliśmy najwięcej bramek w całej lidze jesienią. I dlatego żaden Polak z pierwszej ligi nie jest dla nich lepszą alternatywą, która mogłaby ich wygryźć ze składu w uczciwej rywalizacji. A nie dlatego, że prowadzimy złą politykę w tym elemencie. |
Nadal udajesz, że Hiszpanie są zajebiści ale akurat na przekór tego Kiko na obronę ich nie naściągał.
Moja teza, że Hiszpanie na obronie w Wiśle są słabi się potwierdza. I nie chce mi się już powtarzać dlaczego. Co do ściągania Polaków do ofensywy, to ja nie mówię, że ich jest dużo na rynku. Ale, że ktoś by się pewnie znalazł gdybyśmy mieli jakikolwiek przegląd sytuacji, a nie robili transfery z dupy. A co do niewyobrazalnych ilości Hiszpanów dostępnych na ich niższych poziomach rozgrywkowych to też bym z tym uwazał. Ogranicza nas atrakcyjność ligi i Wisły, budżet oraz rozeznanie Kiko, które też na pewno 100% ligi nie obejmuje i o ile przy jego pierwszym okienku transferowym każdy otwierał buzię ze zdziwienia jakich tu kopaczy naściągał, to po tym okienku już tak te proporcje udanych transferów do nieudanych są pół na pół. Także już jest taka norma a nie super. Zobaczymy co pokaze w kolejnym okienku tranferowym, bo może miał po prostu na start tych kilku piłkarzy w notesie, którzy by mogli przyjść do Polski i mają jakość, a teraz szuka i znaleźć nie może. |
Cytat:
Był dodatkowy obrońca w postaci Tachiego, którego odrzucał Sobolewski wolący Colleya z sobie tylko znanych powodów. Kiko miał więc ściągać jeszcze kolejnego stopera w letnim okienku transferowym? Twoja teza, że Hiszpanie grający w Wiśle na obronie są za słabi i się nie nadają, nie potwierdza się, bo przeczą jej takie nazwiska jak Tachi, Junca, Ivan Gonzalez czy Fran Velez, skoro chcesz się ograniczać tylko do nominalnych obrońców z Hiszpanii grających w Wiśle. Cytat:
Masz sprowadzonych polskich zawodników, którzy spełniają Twoje kryteria: Olejarkę i Sobczaka. Dali Wiśle więcej niż Hiszpanie na swoich pozycjach i wygrali z nimi rywalizację? Co do transferów Kiko z Hiszpanii. Wszystkie były przydatne i stanowiły wzmocnienie zespołu poza Benito i Eneko, którzy najbardziej rozczarowali. Kontrowersje wzbudza także Raton. Nie jest powiedziane, że kolejne będą gorsze, albo że w Hiszpanii nagle w niższych ligach zabraknie piłkarzy lepszych niż tych, którzy są dostępni w Polsce dla Wisły i którzy byliby gotowi do nas przyjść tak jak Ci Hiszpanie będący już w klubie. Na rynek transferowy cały czas trafiają nowi zawodnicy. |
Wystarczy spojrzeć kogo ściągnęły kluby 1 ligi w lecie bez kwoty odstępnego i kto w tej lidze blyszczy. I tak, o dziwo nie tylko nasi Hiszpanie. A w zasadzie to wszyscy wokół, i nawet nic dziwnego że w 11 rundy próżno szukać naszych zawodników
Ale przy okazji trzeba by przyznać że kogokolwiek obchodzą inne kluby 1 ligi i ma się jakiekolwiek pojęcie co się działo na rynku Pół roku temu można było się pochylić spokojnie nad Wolskim (dziś Motor), Michalikiem, no i Fabianem Hiszpańskim (tego to byś pewnie wyjątkowo zaakcepowal). I tak cud że w praktycznie zmonopolizowanym pionie sportowym przez Hiszpanów (3 osoby), zdołano chociaż sciagnąć Sobczaka, Olejarke i Gogola. Zapewne byly naciski z innych stron by wysciubic nosa poza Hiszpanie |
Cytat:
W jakim elemencie piłkarskiego rzemiosła jest od nich lepszy? W pyskówce z ławki, za którą dostaje się czerwoną kartkę? Tu lepszy jest na pewno, pełna zgoda. :evil::-D Skoro wymieniasz jakiegoś zawodnika, dobrze byłoby wykazać, jakie są jego piłkarskie przewagi nad tymi, których obecnie mamy. I oczywiście wiesz, że chciałby przejść do Wisły i nie zażądałby żadnego wysokiego kontraktu, bo to Wisła w końcu? Damian Michalik - to samo. Statystyki jesienią gorsze i jakość piłkarska wątpliwa. By nie powiedzieć bardzo słaba. Poprzedni dobry sezon w Stali Rzeszów nie czyni z niego gwiazdy. Nie ma niczego na dobrym poziomie i niczego czym naprawdę by się wyróżniał. To już Sobczak jest od niego lepszy, a Olejarka znacznie młodszy i perspektywiczniejszy. 31 lat Michalika to wiek, za który Jarooo skreśla tu ludzi jako piłkarskich inwalidów. Fabian Hiszpański też 30 lat na karku. Wybitnych umiejętności nie ma. Może grać na lewej obronie. Nie jestem przekonany czy u nas wygrałby rywalizację z Junką lub nawet z Szotem. To już lepiej inwestować w Krzyżanowskiego, co zrobiono. Niezłego szrotu byś do Wisły naściągał. No ale polski, to już może być, a jakże. :evil::-D Ten Sobczak i Olejarka wygrali rywalizację z Hiszpanami? Przecież spełniają wszystkie Twoje kryteria stawiania na polskich pierwszoligowców jako rzekomo lepszą opcję. |
Spoko, patrz sobie w statystyki zamiast oglądać mecze, tym bardziej że oceniasz zawodnikow którzy mają za sobą lepsza rundę niż wielu gości którzy grają w Wiśle. Przy naszej grze to nawet rezerwowy napastnik może miec 6 bramek na koncie (choć te akurat nic nie znaczą bo to przecież marny Polak, więc tego nie zaliczamy do statystyk).
Pytasz jak taki Fabian Hiszpański miałby wygrać rywalizację z wiecznie kontuzjowanym zawodnikiem? To było pytanie retoryczne rozumiem. Rzuc sobie okiem na nominacje na piłkarza miesiąca w 1 lidze a potem sobie odśwież kiedy ktoś tak docenił bocznych obroncow. Michalik najlepszy obok Drygasa piłkarz Miedzi ale ok, rozumiem, nie Hiszpan.. to samo Wolski. Piłkarz numer 1 w Motorze, który za pół roku będzie grał w esa czy w Motorze czy ktoś go po prostu wykupi. Jak ci jeszcze mało to skomentuj jeszcze Biedrzyckiego z Termaliki. Można go było przejąć zamiast Eneko, ale po co No a co to z Carbo za pomocnik z 0 goli/0 asyst? A ile strzałów? Że 30 w tym 1 celny? Rozumiem że tu tak tez łatwo oceniasz piłkarzy czy jednak coś tam spoglądasz co robią na boisku? I także w tej lidze nie ma żadnych polskich zawodników którzy nadają się do Wisły i tylko zrządzeniem losu + przez Sobolewskiego dostajemy o jakiś czas lekcje pokory od polskiego szrotu z Niepołomic czy Sosnowca. Już kiedyś tak jeden dyrektor sportowy w Wiśle skreślił piłkarza bo za niski, a zamiast niego ściągnął Fazlagicia. Jeden dalej gra w esa z powodzeniem, żeby też nie wspomnieć tego tabunu polskiego szrotu który wywaliliśmy z Wisły, Abramowiczow czy Janickich. Dobrze że nie mogą grać w Wiśle i już obniżać naszego poziomu. Powodzenia dalej w swojej retoryce że każdy randomowy Hiszpan przerasta o kilka klas Polaków z 1 ligi. Bo taki zagraniczny, bo taki techniczny, bo przecież z kraju z wyższa kultura piłkarska. Bo przecież nie trafia tu żaden odpad tylko najlepsze jednostki które całe życie marzyły by wylądować w 1 lidze polskiej, tylko przez złych trenerów nigdy nikt się na nich nie poznał. |
@Karherop - obejrzyj sobie wywiad z Królewski który wkleiłem, zrozumiesz jak wybieramy i będziemy w przyszłości wybierać piłkarzy :>
|
Cytat:
To, że ktoś uchodzi za lidera Miedzi Legnica jeszcze nie czyni z niego wartościowego piłkarza, ani lepszego od tych, których my teraz mamy na danej pozycji. Ty nawet Carbo jak widać byś skreślił, albo uznał za słabego powołując się na statystyki zero goli oraz zero asyst i na tej podstawie wziął jakiegoś polskiego kopacza z etykietą solidnego pierwszoligowca zamiast niego. Cudownie.:evil::rotfl: Super, że to zrobiłeś, pokazując do czego prowadziłoby myślenie, któremu hołdujesz, ignorujące w przypadku Carbo takie sprawy jak ilość odbiorów piłki, znaczenie w wyprowadzaniu w akcji, posiadaną przez niego technikę użytkową, przegląd pola, znacznie w asekuracji, pressingu, konstruowaniu ataku pozycyjnego, dokładność podań itd. - jakość tych wszystkich elementów u niego. Jak w tych konkretnych elementach piłkarskiego rzemiosła jakościowo wypadają inni polscy pierwszoligowcy na jego pozycji? Skauting, który tu próbujesz uprawiać w ten sposób jest przerażająco niekompletny i niemiarodajny. Klu: wybór zawodnika na podstawie ilości miejsc w 11-stce kolejki Fortuna Pierwszej Ligi. No kryterium nr 1.:rotfl: Tak samo jak to, że jak ktoś wyróżnia się w Motorze, Stali Rzeszów czy Miedzi, musi być dobry z automatu i wartościowy. Więc brać go, zwłaszcza, że to Polak!:evil: Pokazujesz doskonale dlaczego w poprzednich latach Wisła nasprowadzała tyle beznadziejnie słabego piłkarskiego polskiego szrotu, gdy zabrakło pieniędzy Cupiała. Lekcje pokory dostaje nawet Barcelona czy Real. Czy w związku z tym te kluby mają zamienić się zawodnikami z taką Armerią czy Getafe? Dokąd prowadzili Wisłę tacy zawodnicy jak Abramowicz czy Janicki widzieliśmy, gdy tu grali. Cały czas w stronę spadku do pierwszej ligi. Ile dawali inni "polscy solidni ligowcy" drużynie poprzedniej jesieni też widzieliśmy. Tylko dzięki Hiszpanom nie skończyło się zamiast walki w barażach o Ekstraklasę walką o uniknięcie spadku. A co do Biedrzyckiego: oczywiście wiesz, że chętnie przyszedłby do Wisły i nie zażądał dużego kontraktu? A Sobolewski chętnie by go wystawiał? Może też grać na lewej obronie jak Eneko? Oczywiście tą sprawę już pomijasz. Pomijasz też, że Wisła najmniej potrzebowała kolejnego stopera i kolejnych wydatków, ani, że to nie jest żaden wybitny piłkarz. Łasicki miał lepsze jakościowo rundy w pierwszej lidze niż on. Ale nic to, brać go, bo Polak z etykietką solidnego ligowca!:evil: Fabian Hiszpański przy kontuzji Junki akurat rzeczywiście mógłby być przydatny, ale Wisła wolała postawić na Krzyżanowskiego jako alternatywę i na Szota. Rozumiem decyzję, by nie przeprowadzać takiego transferu i blokować możliwość gry zawodnikowi uchodzącemu za nasz największy talent przez wiekowego polskiego pierwszoligowca. Nie dziwię się też, że nikt nie przewidział, iż problemy Junki z powrotem do formy będą trwały tak długo. Cały czas czekam, aż wymienisz jakie piłkarskie przewagi w wyszkoleniu mają polscy zawodnicy, których przywołujesz nad Hiszpanami, jakich sprowadziliśmy. Skoro uważasz ich za lepszą opcję dla drużyny, wypadałoby napisać, co mają, czego nie mają ich hiszpańscy konkurenci na danej pozycji. Widać jak bogata to lista spraw... :-D I skomentuj jak to się mogło stać, że ci solidni polscy pierwszoligowcy w postaci Olejarki i Sobczaka, którzy w pełni spełniają Twoje kryteria bycia tą rzekomo lepszą polską opcją w polityce kadrowej, przegrali rywalizację z tymi według Twojej retoryki będącymi gorszym rozwiązaniem Hiszpanami? Czary jakieś? :evil: Cytat:
|
Cytat:
To tylko miało obsmiac statystyki które wcześniej przytaczałes oceniając zawodnika tylko na podstawie bramek/asyst. Gdzieś napisałem ze Ojejarka spełniał wszystkie kryteria Polaka idealnego? Pokaż cytat. Sobczak tak, jak opcja rezerwowa. I nikt tu nie pisał że ma wygrać rywalizację z Rodado. Pokaż innego rezerwowego w tej lidze który ma lepsze dokonania dla swojej drużyny w tej rundzie. Fajnie że po tak długiej dyskusji nie rozrozniasz masowego stawiania na Hiszpanów, od wyciągania najlepszych kąsków z niższych lig hiszpańskich (które akceptuje i zawsze akceptowałem). Pod warunkiem że przestaniemy olewac inne rynki, w tym polski i zaczniemy tworzyć jakieś fundamenty a nie bukowac na Balice po 10 biletów w obie strony co okno. Zapychanie nimi ławki rezerwowych czy trybun też się mija kompletnie z celem. Na szczęście Królewski zapowiada w koncu mało zmian. I nie mów mi zawsze trzeba podjac ryzyko żeby spróbować, bo taki Ratón pod zadnym względem się nie bronił. Ani przed transferem ani po. @wolfy I tak obejrzałem do końca. Również fragment o tym że poza weryfikacja Kiko zacznie realnie funkcjonować akceptacja przez ich wewnętrzne systemu. |
@Karherop - Raton IMO się broni, spotkał się z nagonką oszołomów, nie do końca zasłużenie. Nie jest to tylko moja opinia, podobnie uważa cięty ostatnio na Hiszpanów Karcz - że nagonka na niego jest chora.
Co do weryfikacji, to chodziło mi właśnie o AI. Już teraz weryfikuje wszystkie wybory Kiko :> |
Cytat:
Nigdy nie oceniam piłkarza tylko na podstawie statystyk, lecz przede wszystkim tego, co pokazuje na boisku. Więc jakie tylko statystyki? :-D Statystyki są zaledwie jednym z elementów całego obrazka i również non stop wyraźnie o tym piszę. W żadnym elemencie piłkarskiego wyszkolenia polscy zawodnicy, których wymieniłeś, nie są lepsi od Hiszpanów, których już mamy. Olejarka i Sobczak spełniają lansowaną przez Ciebie ideę stawiania na polskich pierwszoligowców mających etykietkę solidnych zawodników w swoich poprzednich klubach. W bezpośredniej rywalizacji z Hiszpanami o miejsce w składzie przegrywają i są wyraźnie gorsi, co najlepiej świadczy o ich realnej wartości i wmawianiu, że masowe stawianie na polskich ligowców byłoby lepszą opcją. Fajnie, że dalej nie ogarniasz, iż w Wiśle od kilkunastu miesięcy mamy do czynienia z masowym stawianiem na Hiszpanów właśnie dlatego, że w przytłaczającej większości okazują się lepsi od masowej liczby wszystkich pozostałych innych zawodników Wisły i całej pierwszej ligi na swoich pozycjach. Jest to jak najbardziej zrozumiałe i korzystne dla klubu. Wisła nie olewa rynku polskiego, tylko rynek polski daje obecnie dostępne gorsze rozwiązania od tych, które za porównywalną albo nawet jeszcze niższą cenę możemy ściągnąć z Hiszpanii. Wolny rynek kolego, lepszy jakościowo towar wypiera gorszy. Oczywiście Kiko też się może pomylić, ale na szczęście myli się stosunkowo rzadko.:-) Naturalnie, że fajnie byłoby mieć również mocno rozbudowany scouting i w innych krajach niż Hiszpania, ale obawiam się, że Wisły dziś na to kompletnie nie stać. Nawet za Cupiała nie było pieniędzy na istotną poprawę tej sprawy. Zresztą jak zauważył Wolfy teraz idziemy w stronę sztucznej inteligencji, jako nowego elementu polityki kadrowej. Jeśli efekt będzie tylko taki, że będzie ona blokować każdą inicjatywę personalną dyrektora sportowego (obojętnie czy Kiko, czy kogoś, kto go kiedyś zastąpi), może się okazać, że dzisiejsze problemy będziemy wspominać z nostalgią, bo cyrk dopiero się zacznie.:evil: Natomiast Raton bronił się udanymi testami w Wiśle i tym, co potrafił. Było to na wyższym poziomie niż prezentował wtedy Biegański czy Broda. Myślę, że w pełni potwierdzi się to wiosną, jeśli w końcu klub zatrudni jakiegoś sensownego trenera bramkarzy. |
myślicie że ktoś przyjdzie/odejdzie? czy to będzie najspokojniejsze okienko od lat?
|
Cytat:
|
moze Rudy ma jakis swoich tanich ulubionych zawodnikow , jesli tylko tanich niech sprowadza- tylko co zrobic z tym szrotem ktory zalega w szatni ??/ ma ktos jakas strone komu i kiedy sie konczy kontrakt ?
|
Cytat:
|
Cytat:
|
wolfy napisał(a):
@Karherop - Raton IMO się broni, spotkał się z nagonką oszołomów, nie do końca zasłużenie. Nie jest to tylko moja opinia, podobnie uważa cięty ostatnio na Hiszpanów Karcz - że nagonka na niego jest chora. Buahhahahaahhaahaha. RATON to jest ręcznik. Przy nim Biegański to równo grający bramkarz, a Broda profesor:D Bramkarz, którego jedyną zaletą jest wyprowadzanie piłki. To jest najgorszy bramkarz ze wszystkich drużyn grających w 1 lidze. Nadaje się jedynie do wygrzewania trybun o czym wiedziały wszystkie jego poprzednie kluby, tylko nie my :D Chłop, który w wieku 30 lat zaliczył pierwszy sezon w którym ktokolwiek gdziekolwiek na niego postawił :D To jest turysta, nie bramkarz. |
Cytat:
Karne też broni gorzej od Biegańskiego, prawda? :-D I gorzej wychodzi do dośrodkowań oraz wyłapuje górne piłki, tak? W którym równoległym wszechświecie? Cztery dobitki w meczu z Podbeskidziem obronił on czy Broda? Tego bełkotu o ręczniku nie da się czytać. Wolfy miał 100% racji, co znów udowadniasz. Robienie z Biegańskiego i Brody solidnych bramkarzy czy nawet tylko więcej potrafiących od Ratona to komedia. Raton wygryzł ich obu ze składu dlatego, że byli jeszcze słabsi i gorsi niż on. Miejmy nadzieję, że teraz po wywaleniu Łaciaka wszyscy bramkarze zanotują progres, choć osoba Załuski nie jest dla mnie żadną rękojmią, iż tak się stanie. |
Tak tak jasne, żyj dalej w równoległym świecie, gdzie rezerwowy hiszpański bramkarz z 3 ligi to dobry wybór, podczas gdy polskie szkolenie bramkarzy stoi na tym samym poziomie co hiszpańskie. To nie jest gra w polu, w której faktycznie hiszpańskie szkolenie ma jakąkolwiek przewagę nad naszym. Polscy bramkarzy są w światowej czołówce bramkarzy od lat i są doceniani we wszystkich ligach na świecie. Nie ustępują niczym ani Hiszpanom, ani żadnej innej nacji pod względem fachowości szkolenia golkiperów. I TO JEST FAKT.
To tak jakbyśmy wyciągnęli ręcznik z rezerw ŁKSu Łódź - czytaj rezerwowego bramkarza ich rezerw (który w wieku 30 lat nigdzie nie rozegrał nawet jednego sezonu jako pierwszy bramkarz) i próbowali tu perorować, że super bramkarz ku**a. Nie, to jest zwyczajny RĘCZNIK i jak nie odpierdzieli czegoś w co drugim meczu to jest kur*a święto. A, że obronił jednego karnego, którego w dodatku sam sprokurował idiotycznym zachowaniem świadczy, tylko o tym, że potrafił jeden z ogromu swoich błędów naprawić :D i to z przytupem i fanfarami, bohater ku**a :D! I te dobitki na notę, super, że coś wybronił w 17 meczach. A na poważnie to on solidnie zagrał może w 2-3, w reszcie coś musiał odpierdzielić praktycznie co mecz bo by się zesrał. Dobrze, że w większości bez większych konsekwencji, bo przeciwnik nie wykorzystywał jego baboli. U mnie Biegański czy Broda mieli taryfę ulgową, bo to są młode chłopaki. Jak się bierze 30 letniego bramkarza to się bierze doświadczonego bramkarza, a nie gościa co po trzydziestce zbiera pierwsze doświadczenie między słupkami do jasnej cholery. Lepszym ruchem byłoby kupienie dowolnego bramkarza z 2 ligi polskiej, który rozegrał na tym poziomie conajmniej - strzelam - 60 meczy. Byłoby pewniej. Wolałbym oczywiście selekcję - ale patrząc jak Wisła trafia ostatnio z bramkarzami to chyba jednak lepsza by była maszyna losująca albo ta sztuczna inteligencja :D /edit - FraMat - oni są młodzi mogą błędy wyeliminować. O ile Biegański dostał czas i nie widać było większego progresu, to Broda jeszcze może okazać się lepszy. Tak czy siak wolę pierwszego lepszego ogranego bramkarza z 2/1 ligi polskiej i mówię całkiem serio. Nie jakąś gwiazdę. Po prostu solidnego wyrobnika, który w co drugim meczu nie będzie sadził babola i będę szczęśliwy. Uczenie fachu podstarzałego Hiszpana mija się z celem całkowicie. W tych meczach co Broda rozegrał dla Jopa - nie zrobił żadnego istotnego błędu - więc Raton nie powinien go zastępować. Mam nadzieję, że po zmianie trenera Pan Ręcznik nie wróci do bramki, tylko dlatego że jest Hiszpanem. |
Zgadzam się z tezą, że Raton nie jest super bramkarzem.
Ale nie zgadzam się, że Biegański czy Broda są od niego lepsi i zasługują na miejsce pomiędzy słupkami. Próba pojazdów po Ratonie przy jednoczesnym gloryfikowaniu panów B., może być wytłumaczona tylko polskimi kompleksami i chęcia zaistnienia. |
Z Ratonem też jest ten problem, że on się raczej już w niczym nie rozwinie, a Broda czy Biegański po myślę chwili czasu pracy z normalnym trenerem bramkarzy, szybko by Ratona przeskoczyli. Do tego też Ratona nigdzie nie sprzedamy, nie zarobimy na nim, a na Brodzie czy Biegańskim istnieje taka możliwość.
Ratonem sami sobie strzeliliśmy w kolano, na kilku płaszczyznach. Ruch całkowicie nieprzemyślany i niepotrzebny. Na zasadzie "Kiko ma notes, jest Hiszpan na bramkę, to bierzemy" |
Cytat:
Jest dokładnie odwrotnie, co pokazała runda jesienna. Jeśli o nim potrafisz pogardliwie mówić "ręcznik", to Biegański i Broda nie są wówczas nawet sznurkami. Ale ja nie mam zamiaru urządzać na nich żadnej nagonki i pisać o nich z taką pogardą z jaką Ty traktujesz niektórych zawodników Wisły tylko dlatego, że nie mają polskiego paszportu. To, że w naszym kraju są polscy bramkarze lepsi od Ratona w niczym nie zmienia faktu, że Biegański i Broda byli i są od niego jeszcze słabsi i stanowią jeszcze gorsze rozwiązanie dla Wisły w perspektywie nadchodzącej rundy wiosennej. Chyba, że Załuska coś zmieni, a to się dopiero okaże. Ja w to na razie wątpię. Najlepiej byłoby, gdyby Wisła pozyskała w najbliższym czasie nowego, lepszego bramkarza niż ci wszyscy, których obecnie ma. Może to być nawet i Polak, ale nasi krajowi bramkarze bywają stanowczo za drodzy. |
Raton staje się nowym symbolem partactwa jak kiedyś Lamey, ale dla różnej maści osób powiązanych z zagranicznymi agencjami menedżerskimi są odpowiednie, bo mają jasny cel - wmówić, że podejrzane transfery odpadów są właściwym krokiem rozwoju dla Wisły.
Od lat wiadomo, że to zła droga, ale jest jak jest. Od kilkunastu lat nikomu nie udało się zbliżyć do poziomu Wielkiej Wisły Kasperczaka, z pierwszych lat obecności Cupiała w Wiśle. Pierwszym takim transferem był transfer turysty z Rumunii Vargi za kilkaset tys. euro. W ciągu ostatnich lat przyszło do Wisły z pięćdziesięciu obcokrajowców, coś koło tego. Z efektem sportowym wiadomym. Garstka tylko się sprawdziła. A potem są takie kwiatki jak Fernandez zarabiający kosmiczne pieniądze jak na warunki pierwszej ligi. Przyjechała Puszcza, gdzie prawie cała jedenastka zarabiała tyle co jeden Fernandez. Efekt wiadomy. Największa kompromitacja w historii Wisły. Za tę porażkę nie winię Sobolewskiego i Polaków. |
Cytat:
To ciekawe podejście. Za porażkę w barażach nie winisz trenera, który wyszedł na Puszczę u siebie stricte 6 defensywnymi piłkarzami, tylko po to żeby w I połowie drużyna przegrała bodaj każde dośrodkowanie w pole karne i straciła z tego dwie bramki. Taktyczne opus magnum Radosława Sobolewskiego, ale to oczywiście nie Jego wina. |
Cytat:
Jak ściągać bramkarza - Hiszpana to niech będzie co najmniej na poziomie Cuesty, ktoś słabszy to kolejny bezsens i kasa w błoto. Ale to nie moja kasa więc w sumie ch.. mi do tego. Tylko patrzenie na bzdurę za bzdurą trochę boli (ale już coraz mniej). |
Markus : nie wiem co ci pokazała runda jesienna.
Raton zawalił nam multum bramek i każdy inny bramkarz już dawno byłby wywalony na ławę tylko nie Pan Hiszpan. Ale niech będzie podzielę to meczami. Babole i duże błędy podkreśliłem i pogrubiłem. Wziąłem na tapetę tylko 5 pierwszych spotkań Ratona w Wiśle i mamy : 1 kolejka :Wisła Kraków Łęczna 2:2 2 min - łatwy strzał na notę, poprawna obrona 28 min - strzał spod narożnika boiska, źle obliczony lot piłki, niepotrzebny krok do przodu, potem wywrotka na plecy, przelobowany, babol bramkarza. Widać to idealnie w 1 minucie skrótu jak komiczne to było zachowanie. Drugi gol bez błędu. Pierwszy strzał nabity Raton (bo ciężko to nazwać obroną), przy dobitce bez szans. 2 kolejka : Polonia Wisła 2:3 1 gol Raton raczej bez szans strzał lekki ale z bardzo bliska 2 gol Raton strzał z bliska nad głową Ratona w środek bramki, dość mocny. Raton nie pomógł, ale też nie zawalił. Przy innym ułożeniu ciała inny bramkarz mógłby to wyjąć, ale go nie można winić za tego gola. Doliczony czas gry - Raton uratowany przez sędziego. Przegrał walkę bark w bark z bramkarzem drużyny przeciwnej, mimo że tamten nie mógł łapać piłki rękami. Ja bym tego faulu nie gwizdnął. Podejrzewam, że wielu innych sędziów również. 3 Kolejka : Polonia Stal Rzeszów 0:0 39 min - bardzo dobra intuicyjna obrona po rykoszecie. 77 min - wpuszczony gol ze spalonego głową z 14 metra w krótki róg. Lekki, na odpowiedniej dla bramkarza wysokości, piłka przeszła po ręce przy samej głowie, Raton źle obliczył tor lotu piłki, nie ma mowy, że nie zdążył. Słaba interwencja. 4 Kolejka Tychy Wisła 1:0 Przy 1 anulowanym golu dla GKS bez szans. Przy 2 anulowanym golu dla GKS takie sobie zachowanie, nie miał szans obronić strzału, a się położył, więc nie mógł zareagować przy dobitce, ale nie ma co mieć pretensje bo strzały z bliska. Ot nieoptymalne zachowanie i tyle, ale to drobiazg. Przy golu prawidłowym bez szans. 5 Kolejka Wisła Odra 1:3 36 min - tragiczny babol, na szczęście po tej kuriozalnej interwencji piłka wylądowała na poprzeczce, strzał powinien być złapany do koszyczka. Przy dobitce Raton dobrze ustawiony i trafiony odbił piłkę nogą. Dobra interwencja. 75 min - tragiczna interwencja wyjście do prostej piłki - świecy, którą powinien złapać, wypiąstkowanie pod nogi przeciwnika -ratuje chłopa poprzeczka - znowu. 79 min - gol na 1:1 dla Odry, Raton wyszedł do dośrodkowania i dał się ubiec. Ewidentny Babol nr 3, ale dopiero pierwszy zawalony (jakimś cudem) gol w tym meczu. gol na 1:2 bez szans. gol na 1:3 Raton na rybach. Kolejny babol - nr 4 w [1] meczu. Czyli mamy tak : 5 kolejek - 7 baboli lub dużych błędów prowadzących do utraty gola lub prawie (dość sporo szczęścia miał przy tych interwencjach). To tyle co słaby (bo był słaby) Biegański walił średnio na rundę. Nie wiem co tu porównywać słabego bramkarza z ręcznikiem. Nawet jeśli ktoś zacznie go bronić przy 'faulu' czy innej sytuacji, bo się nie zgodzi ze mną (co byłoby dość dziwne, ale OK) to nadal zostaje nam koszmarna ilość bezdyskusyjnych baboli na mecz. Takiej koszmarnej serii to nie widziałem w Wiśle w wykonaniu żadnego bramkarza, a kibicuje Wiśle od ponad 25 lat. Ba, takiej serii to ja nie widziałem nawet w B klasie jak po 30tce zacząłem hobbistycznie kopać piłkę z sentymentu. Dalej mi się nawet nie chce tych skrótów przeglądać. Ja rzadko kiedy mam tak jednoznaczną opinie n/t bramkarza jak w przypadku Ratona. Nawet Pawełka często broniłem. W tym przypadku będę się upierał, że chłop się nadaje conajwyżej do pchania karuzeli. To nie jest poważny bramkarz. W okręgówce bym wyhaczył lepszego, gdyby mnie ktoś skautem zrobił. |
Uważaj, żeby ktoś nie zaczął podliczać baboli i kardynalnych błędów Biegańskiego i Brody z poprzednich sezonów. Nawet podczas początków w Wiśle Biegański zawalił bramkę z Termaliką, która kosztowała nas punkty.
Nikt nie twierdzi, że Raton jest super bramkarzem, ale jest bramkarzem potrafiącym więcej niż nasi pozostali bramkarze, co widać po poszczególnych elementach gry, pomimo iż również dość często popełnia błędy. Nie bez powodu i całkowicie zasłużenie bronił on, a nie oni. Dlaczego Biegański i Broda przez tyle czasu nie tylko się nie rozwinęli ale zwinęli? Słowo Łaciak wydaje się najbardziej oczywistą odpowiedzią. |
To podlicz.
Pokaż. Czekam. Ty jak zwykle wolisz pieprzyć smuty niż poszukać twardych faktów. Oczywiście, że Biegański zawalał nam gole, robił też sporo błędów bez konsekwencji. Strzelam, że takich kardynalnych błędów walił do 5 na rundę. Czy kończyły się golami czy nie. Przy czym wykazywał się bardzo dobrą grą w sytuacjach 1:1, a był beznadziejny przy dośrodkowaniach lecących w światło bramki. Jak tylko szła taka piłka to się przyżegnywałem lewą stopą. Zgodzę się co do jednego - jeśli anulować pierwsze 5 meczy Ratona - to mógłbym się pokusić o stwierdzenie, że gra na poziomie Biegańskiego czy Brody. I żeby było śmieszniej - powyższe to nie jest podliczanie baboli. To są wszystkie interwencje Ratona, które zasługiwły na miejsce w skrócie meczu na przestrzeni pierwszych 5 meczy. Nie wyszukiwałem jego gorszych interwencji, nie pomijałem dobrych zagrań. On po prostu rozegrał najgorsze pierwsze 5 meczy jakie w życiu widziałem na pozycji bramkarza. Z ręką na sercu. Potem poprawił trochę grę, chociaż z Arką przy pięknym strzale Czubaka jakieś dziwne zachowanie (Czubak wykończył wspaniale, ale nawet gdyby wykończył tragicznie to przy tym zachowaniu Ratona by to wpadło). Potem zdarzały mu się akcje typu taś taś, podanie do przeciwnika, dziwne wybicia piłki przed siebie, niepotrzebne wyjście z bramki czy wybranie się na ryby. Po prostu robił to z mniejszą regularnością. Przestań już go bronić. To jest bardzo słaby bramkarz. |
Raton jest zdecydowanie lepszym bramkarzem niż dwoje pozostalych. Ile razy nas ratował w sytuacjach sam na sam itp...? Wiele. Zasłuzenie wskoczył do 1 składu i jestem przekonany, że wciąż będzie w pierwszej jedenastce. Kto mu na zagrozić? Broda=nie umiem grać nogami czy pyszałkowaty Biegański??:D
Inna sprawa, że transfery na pozycji bramkarza zawsze były traktowane w Wiśle po macoszemu. Kiedy tu był bramkarz przez duże B? Pareiko? Niestety Załuska jako trener? Od kogo się mają uczyć? Serio?? |
Ile razy nas Raton ratował w sytuacjach sam na sam?
Robiłem analizę wszystkich jego występów - ale nie chciałem już aż tak spamować forum, więc się powstrzymałem od wrzucenia :D Ale skoro pytasz, to masz : Z Chrobrym 63 minuta - dobre wyjście, ale to nie było typowe sam na sam bo tam był bardzo ostry kąt, gdyby przeciwnik to zmieścił świadczyłoby to o złym zachowaniu - po prostu dobra interwencja - nic ponad to. Generalnie o mecz z Chrobrym nie ma się o co do chłopa przyczepić, nie miał wiele pracy, zagrał dobrze. Bez błędów. Sosnowiec 42 minuta - dobra interwencja przy sam na sam, strzał trochę słaby, ale Raton bardzo dobrze się zachował. Byłaby to jedyna interwencja ze skrótu, gdyby nie 74 minuta i dziwne wybijanie piłki nogami przy lekkim strzale w środek bramki. Dobrze, że nie wybił pod nogi przeciwnika, tylko w kotle to przeszło przez wszystkich poza pole karne. Nieciecza 88 minuta - bardzo dobre wyjście i skrócenie kąta przy sam na sam, książkowe zachowanie. Byłby to całkiem udany występ, gdyby wcześniej w tym meczu nie zawalił nam kluczowej bramki - i to dwoma babolami w 1 akcji. Także tak, dwa razy nam wybronił czyste sam na sam. Dziwne by było jakby przez pół rundy żadnego sam na sam nie wyjął. Obstawiam, że Biegański akurat sytuacji sam na sam więcej wyciągał, ale nie chce mi się kolejnej analizy robić. Akurat w tym aspekcie Mikołaj był świetny :) On za uszami miał w innych aspektach kunsztu bramkarskiego. I to całkiem sporo za uszami. I tak - uważam, że Załuska był przeciętnym bramkarzem. Lubianym na forum przeciętniakiem z dobrą prasą. Ale cóż, może trenerem będzie lepszym - nigdy nie wiadomo. Generalnie przed przyjściem do nas tylko przez 1 sezon był pierwszym bramkarzem w swoim klubie. Ja nie lubię bramkarzy ławkarzy. Ogólnie uważam, że ławkarze zostają ławkarzami z konkretnych powodów, a nie przypadkiem :):) |
Cytat:
Na obóz do Turcji ma jechać również 5 graczy z rezerw. |
Cytat:
Naszym problemem nie jest to, który z bramkarzy jest lepszy, ale to, że mamy teoretycznie trzech bramkarzy podobnego poziomu, z których każdy niby aspiruje do miana pierwszego brakarza, a jednocześnie każdy ma jakieś deficyty, które sprawiają, że tym pierwszym bramkarzem w normalnym klubie żaden by nie był. Kolejny przykład źle budowanej kadry, u nas uzupełniony dodatkowo przez skutki wieloletniego ignorowania inwestycji w sztab trenerski, bo nie mogę się oprzeć wrażeniu, że gdyby pracowali z ogarniętym trenerem bramkarzy, to każdy z nich broniłby lepiej. |
Cytat:
Ponadto ten ogarnięty trener bramkarzy prawdopodobnie miałby lepsze oko do kupowania bramkarzy z większym potencjałem niż R,B&B. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:42. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl