![]() |
Żaden z Hiszpanów nie jest do natychmiastowego odpalenia. Należy pamiętać, że wpadli w dołek formy głównie z powodów treningów z beznadziejnym Sobolewskim, dlatego grają teraz poniżej możliwości i oczekiwań.
Decyzję o tym czy rzeczywiście się nie nadają i są za słabi powinien podjąć nowy trener. Przypominam, że Junca wiosną pokazywał, że jest piłkarzem jak najbardziej odpowiednim dla potrzeb Wisły i należał do najlepszych lewych obrońców ligi. Nie warto lekką ręką pozbywać się takich zawodników, zwłaszcza wiedząc, komu zawdzięczają swój zjazd. Wisła ma znacznie więcej słabszych punktów niż oni. Do pożegnania są w pierwszej kolejności Falzagic, Basha, Sapała, Łasicki, Colley, Żyro, Biegański. Niewiadomski, Szywacz, nawet Sobczak. W ich miejsce przydałby się nowy środkowy obrońca i prawy, ofensywny środkowy pomocnik i defensywny, który mógłby odciążać Carbo, dodatkowy skrzydłowy zwłaszcza lewy (może powrót Starzyńskiego?) wreszcie napastnik, szczególnie jeśli Rodado miałby odejść. Jeśli mamy walczyć o ekstraklasę dalsze ruchy wzmacniające zespół są potrzebne. Oczywiście liczę na zawodników z niższych lig hiszpańskich, a nie kolejne Sobczakopodobne wytwory pierwszej ligi. |
w punkt
jak ściągasz zawodników z odległego kraju, czasem wiekowych, czasem na zakręcie, czasem podatnych na kontuzje, za to wszystkich mniej-więcej po kosztach, to jedyną zmienną może być tutaj praca z Sobolewskim ;) |
Skład mamy bardzo dobry jak na pierwszą ligę. Potrzebne są korekty, nie rewolucja.
Z przyczyn finansowych należałoby się pozbyć: Fazlagicia, Colleya, Niewiadomskiego, Bashy, Żyro, Łasickiego. Tak jak to widzę, to realny jest tylko Colley, bo zagrał bardzo dobrą rundę. Należałoby też pozbyć się minimum jednego z pary Biegański/Broda, obaj są beznadziejni. Przydałby się dobry bramkarz. Nie młody, nie do odbudowy - po prostu solidny. Biegański i Broda to partacze, mają dramatyczne braki, a to jak gra nogami ten ostatni to jakiś kiepski żart. Jop się skompromitował stawiając na niego... W obronie - jakiś stoper przy odejściu Colleya. Byłbym bardzo ostrożny z pozbywaniem się Hiszpanów (nawet Alfaro) czy Sapały. Kto wie jak będą wyglądać po pracy z trenerem (zakładam że jakiś jednak przyjdzie)? Junca i Villar pokazali że dużo umieją, niestety przy Sobolewskim wszyscy zaliczają zjazd. Z uzupełnień, jeśli nikt nie odejdzie to przydałby się bramkarz i napastnik grający głową, bo Sobczak średnio sobie z tym radzi. Jakiś zadaniowiec na końcówki meczy, kiedy nie idzie. |
Okay, Sobczak nie radzi sobie jakoś wybitnie w grze głową ale moim zdaniem z zadań, które są mu stawiane albo co do których ma predyspozycje wywiązuje się solidnie. Nie dobrze, nie źle a solidnie. Wszyscy wiedzą, że przyspieszenie ma jak wóz z węglem i nie ma dryblingu. Wobec tego nie siłuje się on na zostanie drugim Ronaldo tylko jeśli już ma przyzwoitą pozycję strzelecką to uderza na bramkę i coś tego smrodu w większości przypadków jest po jego wejściu. Czasem się właduje w linię strzału i przeszkodzi koledze ale to jest napastnik. Każdy jeden dąży do osobistych satysfakcji w postaci goli. Jakby miał inną charakterystykę to by nie grał w I-ligowym zespole w pół amatorskiej lidze. Są pozycje, które wymagają pilniejszego działania niż akurat napastnicy. Choćby cała obrona, która jest już drugi elektryczna jak nie wiadomo co.
|
Cytat:
Poza twoją pewną antybrodową obsesją to, "wszyscy" oceniają jego występy w pierwszej drużynie na poprawne. Niestety, Biegański po zakończeniu wieku młodzieżowca zaliczył zjazd, co było widać nawet w rezerwach. |
Cytat:
Broda ma 22 lata i nie potrafi poprawnie wykonać podstawy swojego zawodu, jaką jest celne podanie piłki nogami. Dla mnie to wada, która dyskwalifikuje go z bycia numerem 1 w I lidze, a już na pewno na poziomie Ekstraklasy. |
Cytat:
Idąc dalej jak ktoś ma 31 lat i łapie kontuzje za kontuzja (np Junca) to raz że nie może wypracować dobrej formy, a dwa że pożytek z niego żaden. Wolę Szota który zarabia 50% tego co Junca a gra wszystko od deski do deski. Czy nas stać na trzymanie drogich rezerwach to niech sobie odpowie każdy po dzisiejszym sprawozdaniu finansowym. Największy minus obecnej sytuacji z "bezkrolewiem" na stanowisku głównego trenera to fakt że nie można się spodziewać żadnych ruchów transferowych do jego ogłoszenia. Szczególnie do klubu. |
Cytat:
Dlatego też napisałem, że jak dla mnie Junca (podobnie Eneko) do odstrzału. To są bardzo drodzy zawodnicy a ich przydatność znikoma. Junca po kontuzji w meczu z Ruchem nie jest w stanie dojść do pełni formy fizycznej - a to jest niestety zmora tego zawodnika. Pewnie jest ważny dla atmosfery w drużynie no ale wszystko ma swoje granice. Inna sprawa - że z przyczyn wyżej wymienionych nie będzie na niego kolejki chętnych. Co do Eneko - tutaj mam nadzieję, że będzie podobnie jak z Tachim, czyli sam zawodnik będzie naciskał na zmianę klubu. |
Cytat:
Zaś co do wykopu do "nikogo" to każde dalekie wykopanie jest "do nikogo". Choć w ostatnich meczach większość dalekich piłek była przechwytywana przez naszych pomocników czy napastników. |
Cytat:
|
Cytat:
Robienie z niego solidnego i naprawdę wartościowego bramkarza jest błędem, bo żaden mecz tego nie potwierdza. Więc nie opowiadaj o obsesji Wolfiego. Elektryczny Raton od strony technicznej potrafi znacznie więcej niż on. Stąd warto byłoby, zanim ktoś znów podejmie jakieś pochopne decyzje, pozwolić Ratonowi popracować przez jakiś czas z solidnym trenerem bramkarzy i dopiero wtedy podejmować decyzję o sprzedaniu go. Niewykluczone, że gro z tych błędów, które widzieliśmy jesienią, było efektem fatalnej pracy na treningach z Łaciakiem. Broda i Biegański też mogliby skorzystać, gdyby klub zainwestował wreszcie w profesjonalny sztab szkoleniowy, a nie polskich fachowców takich jak Łaciak czy Sobolewski. Cytat:
31 lat Junki nie jest żadnym problemem uniemożliwiającym dojście do dawnej formy. Większym kłopotem może być jego zdrowie, dlatego tu istotną sprawą byłaby opinia kompetentnego lekarza badającego go w klubie.Oczywiście Wisła od lat takowego nie zatrudnia, no bo po co, a potem dziwimy się, że trafia się taki Basha, albo że Uryga wraca do zdrowia 2 lata. Dlaczego nie dopominasz się pożegnania z Bashą czy Żyrą ze względu na ich zdrowie i marną przydatność dla drużyny, a podnosisz kwestie zdrowotne w stosunku do Junki? Hmm? :-D Junca zdrowy i normalnie trenujący jest lepszym zawodnikiem niż Szot, który poza jednym meczem z Górnikiem Łęczna niczym się w tym ani w poprzednim sezonie pozytywnym nie odznaczył. To nie jest zawodnik, który powinien docelowo grać na lewej obronie. Co do Eneco: na razie nie spełnił oczekiwań, co jest trochę dziwne, bo piłkarsko ma lepszą technikę niż np. Colley, potrafi lepiej wyprowadzać piłkę i grać głową. W obronie mieliśmy jednak za Sobolewskiego cały czas potworny chaos i to nie tylko przy stałych fragmentach gry, więc kompletnie nie potrafił się w tym bajzlu odnaleźć. Tu też zaczekałbym na opinie nowego trenera i zobaczył jak będzie funkcjonować pod jego ręką. Można myśleć o oddaniu go, ale w Polsce nie znajdziemy obecnie sensowniejszego środkowego obrońcy, trzeba byłoby mieć nadzieję, że Kiko ma jeszcze innych kandydatów w Hiszpanii na tę pozycję. |
Cytat:
Według Ciebie totalnym zawodem można nazwać gościa który strzela lub asystuje co 61 minut swojej gry 5 goli i 4 asysty w 552 minuty to bardzo dobry wynik, brał udział w 24% wszystkich bramek strzelonych przez Wisłę przy frekwencji na boisku która wynosi 26% możliwego czasu jaki mógł na nim spędzić, to się samo broni. Ponadto bramka na 3:1 w doliczonym czasie w Warszawie po zajebistym strzale z wolnego dała nam 3 punkty, nie nazwał bym tego nic nie dawaniem drużynie. W dodatku jest Polakiem i Wiślakiem dla jednych to plus dla innych nie, ja to sobie akurat cenie, w tym momencie w eklapie i 1 lidze jest tylko 10 Polaków z lepszymi liczbami |
Cytat:
Oczywiście prawdą jest, że przez brak ogarniętego sztabu, zwłaszcza trenera bramkarzy i Broda, i Biegański stracili bezpowrotnie kluczowy dla własnego rozwoju okres. Podobnie jak wielu piłkarzy z innych pozycji. Nie wszyscy będą w stanie wrócić na odpowiedni poziom. Sami sobie (i piłkarzom) robimy krzywdę świadomie ignorując potrzebę profesjonalizmu w sztabie trenerskim, ale to już temat na inną opowieść. |
Cytat:
|
Cytat:
Jeżeli tracimy wszystkie piłki po wykopach (przy czym spora część idzie w aut) to sami dajemy rywalom posiadanie piłki, napędzamy ich. Potem wszystkie te piłki trzeba odzyskać. Oczywiście, dla Ciebie to nie problem, bo jesteś zbyt ograniczony żeby to zauważyć. W sumie to co się dzieje na boisku to tylko nieistotny dodatek dla takich jak Ty. Jaki Ty jesteś żałosny... Oskarżałeś mnie że mam obsesję na punkcie Sobolewskiego bo jesteś za głupi żeby ocenić co faktycznie wtedy graliśmy. Miałem rację. Teraz oskarżasz mnie o to samo w stosunku do Brody, nawet nie wiem na jakiej podstawie. Przyjmij do wiadomości że można nie kupować bajeczek o "trenerze legendzie" jak i "bramkarzu wychowanku który posadził przepłaconego Hiszpana na ławce", tylko opisywać to co się widzi i rozumie. Broda jest nędzny i czy ma 22 lata, czy 18-cie, czy 35 - bramka pierwszego zespołu Wisły to nie miejsce na naukę podstaw tego fachu. Żałosna zagrywka pod publiczkę Jopa w moich oczach go dyskwalifikuje. Nie trybuny mają decydować kto gra i nie może być trenerem Wisły ktoś bez kręgosłupa. Tutaj o wiele bardziej cenię Sobolewskiego, bo przynajmniej kierował się formą zawodników. Że ich nie umiał ustawić to inna sprawa... Liczę na to że nowy trener okrzyki trybun i internetowych krzykaczy będzie miał równo w de, a grać będą najlepsi w danym momencie. P.S. Trzeba chyba wprowadzić zakaz gry wychowanków do czasu aż dorobimy się jakiegoś szkolenia. Jak jest teraz to takie melepety jak Szywacz czy Broda dostają pierwszy skład za "wiślackość" zanim natura się o nich upomni i wylądują w niższych ligach, gdzie ich miejsce... Może taki Szywacz wejść, przegrać wszystkie piłki i jest git. Może Broda zepsuć wszystkie wykopy w dwóch meczach z rzędu i jest super, bo na szczęście strzelali w niego. |
Cytat:
Nawet w ostatnim meczu bardziej przeszkadzał niż pomagał drużynie, blokując dwa strzały, które mogły zakończyć się golami. U niego jest pełno przypadku i fura szczęścia, co najlepiej pokazuje asysta barkiem do Goku, kiedy kompletnie nie wiedział gdzie jest piłka. Strzela gole owszem, czasem mu się zdarza, przede wszystkim dlatego, że mimo narzekań mamy najskuteczniejszą drużynę w lidze, która kreuje najwięcej okazji bramkowych ze wszystkich zespołów. I ta drużyna gra na niego, gdy jest na boisku. Egzekwuje też stałe fragmenty gry, a najczęściej wchodzi na podmęczonego przeciwnika, który popełnia więcej błędów. To też trzeba brać pod uwagę bo statystyki czasem zaciemniają obraz. Zresztą widzimy to najlepiej na przykładzie Królewskiego, który trzymał tak długo Sobolewskiego, bo statystyki mu się zgadzały i pokazywały, że to super trener i w ogóle wszystko jest cudownie.:-D Ile tych bramek Sobczak sam sobie wypracował? Ile miał udanych dryblingów, wygranych pojedynków biegowych, celnych strzałów sprzed pola karnego? Ile okazji musiał zmarnować, by choć raz trafić? Jaką to wartościową opcję stanowi w ataku pozycyjnym, grze z kontry? Kiedy źle się dzieje, jest w stanie wziąć na swe barki ciężar gry i odmienić losy meczu? Ile razy to pokazał? To, że w pierwszej lidze ma nienajgorsze statystyki nie świadczy o jego wielkiej klasie, ani o tym, że jest piłkarzem optymalnym dla Wisły. W niższych ligach na zachodzie pełno jest znacznie lepszych graczy zarabiających porównywalne pieniądze. Poza meczem w Warszawie w pierwszej części sezonu w żaden pozytywny sposób nie przysłużył się Wiśle. Ta runda na pewno nie należała do udanych dla niego, nie stanowił odpowiedniej jakościowo alternatywy dla Rodado, co pokazują wyniki Wisły w trakcie sezonu. |
Napastnika rozlicza się z bramek.
Wiec jak najbardziej interesuje nas przede wszystkim statystyka bramek Sobczaka. Narzekanie na zmiennika, który strzelił 6 bramek to raczej nieporozumienie. Pytania: "Ile tych bramek XXX sam sobie wypracował? Ile miał udanych dryblingów, wygranych pojedynków biegowych, celnych strzałów sprzed pola karnego? Ile okazji musiał zmarnować, by choć raz trafić? Jaką to wartościową opcję stanowi w ataku pozycyjnym, grze z kontry? Kiedy źle się dzieje, jest w stanie wziąć na swe barki ciężar gry i odmienić losy meczu? Ile razy to pokazał?" można zadać wobec dowolnego napastnika w Wiśle i nie tylko. Bo nawet Lewy w swoich najlepszych czasach nie na wszystkie te pytania miał pozytywne odpowiedzi. Jedyne pytania na jakie sobie trzeba odpowiedzieć to czy nas stać by się danego zawodnika pozbyć, za ile i kto za niego. Cytat:
|
Cytat:
Czy są lepsi napastnicy zarabiający podobne pieniądze? Oczywiście i to nawet w pierwszej lidze (np. Sekulski, Czubak). Nie wszyscy z różnych powodów są do wyciągnięcia dla Wisły, ale też nie musimy ograniczać się tylko i wyłącznie do szukania w pierwszej polskiej lidze. |
Brożek też potrafił partolić seryjnie stuprocentowe okazje i regularnie wylewano na niego wiadra z pomyjami, a jeśli tylko był zdrowy grał wszystko jak leci.
I nie. Nie piszę o tym, żeby przesadnie bronić Sobczaka, bo wcale wielkim fanem jego talentu nie jestem. Ale jeżeli ma w zespole faktycznie rolę rezerwowego i ją akceptuje (a wygląda na to, że tak), to na poziom 1. ligi to jak najbardziej dla nas w porządku napastnik. Co nie znaczy, że nie potrzebujemy jednak dodatkowego egzekutora w zespole (o ile myślimy poważnie o tej Ekstraklasie, a nie są to mrzonki, byle tylko spylić więcej biletów i dłużej móc sobie porządzić w Wiśle). Natomiast tu potrzeba kogoś wyraźnie mocniejszego od Sobczaka. Bo realnie patrząc, to Goku Fernandeza akurat nie zastąpił. A zaraz się okaże, że możemy zapłakać za Rodado. Czyli gościa, którego też przecież traktowano pół roku temu jako zło konieczne... |
Sobczak ma ograniczenia, widać je w każdym meczu, ale powodzenia w znalezieniu lepszego napastnika na ławkę. Jeżeli sprzedamy Rodado to jesteśmy w dupie bo wiele meczy to on nam samodzielnie wygrał (pomyślcie co by było bez niego w tabeli!), ale fakt że możemy wpuścić z ławki kogoś kto ma jakieś liczby to wielki atut.
@Markus - mocno przesadzasz. Nie stać nas na pierwszy skład i ławkę wirtuozów. IMO jedynym pozytywem z w stosunku do zeszłego roku jest fakt posiadania ławki. Różnica między wpuszczeniem Villara i Sobczaka a Młyńskiego i Żyro jest kolosalna. Nasza obecna ławka jest kosmiczna w porównaniu do zeszłego roku, większość piłkarzy na niej ma jakieś liczby! Sobczak wygrał nam bodaj trzy mecze w lidze, Villar ze dwa, Gogół jeden. Talar wygląda aktualnie lepiej niż Alfaro (co nie znaczy że Hiszpan jest do wywalenia, porzebujemy szerokiego składu). Satrustegui, Szot - dają realne opcje. IMO przy zachowaniu obecnego składu to wystarczy tylko bramkarza za Brodę, ale takiego na jedynkę, ale przede wszystkim - TRENERA. Skład już jest, byle nie było kolejnej rewolucji. Dać trenera, zgrywać dalej, powinno być dobrze. Gdyby udało się odbudować Junkę i Villara, to naprawdę nic więcej nie trzeba. |
A mi brakuje lewoskrzydłowego. Może udało by się Mulę na wiosnę odzyskać? Może i nie był lewonożny ale i tak wolał bym go na skrzydle niż Goku/Alfaro/Olejarka/Villar
|
Mula na pewno by się przydał. Posadziłby na ławie Alfaro to może wziąłby się on za siebie w końcu :D
Alfaro Baena Sobczak Duda z ławki . fajnie by to wyglądało |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Chciałbym poczytać o tym wkładzie w obecnym sezon Satrustegiego, Ratona czy Junki. Poza tym że wszystko co jest wina ich złej formy to Sobolewski. Oczywiście zła forma Sobczaka nie jest wina Sobolewskiego. Niezła jest ta rozkmina nad rezerwowym napastnikiem, który przychodził jako rezerwowy napastnik do szerokiego składu i który daje tylko bramkę średnio co 105 minut i w przeciwieństwie do wielu kolegów w kadrze nawet nie miał okazji złapać regularnej gry. |
A Sobczak mial kiedykolwiek dobra forme ? Sobol z genialnym skladem szkoleniowym nie zepsul Sobczaka , bo nie mial co psuc, oprocz tego ze ponoc byl goracym zwolennikiem jego kontraktu w naszym cyrku....tacy fachowcy
|
Cytat:
Rozumiem że na ładne oczy się osiąga dwucyfrową liczbę bramek w 3 z 4 ostatnich sezonów w 1 lidze grając w outsiderach? |
Gdzie po nim jedziemy , oprocz stwierdzenia ze to bardzo przecietny zawodnik ?
|
Cytat:
Tutaj zgadzam się z przedmówcami, że oczekiwania niektórych osób rozminęły się dość mocno z miejscem, w którym nasz klub się nieszczęśliwie znalazł w wyniku szeregu zdarzeń z przeszłości i wynikającym stąd faktycznym, a nie idealizowanym potencjałem. Sobczak jest jaki jest, ale rozliczajmy go adekwatnie do tego, jaka jest rzeczywistość. A rzeczywistość jest taka, że jest rezerwowym piłkarzem w drużynie błąkającej się już drugi sezon w okolicach miejsc 4-8 drugiego poziomu polskiej ligi. W tym kontekście jak najbardziej - to jest miś na miarę naszych możliwości. Nie rozliczajmy go więc tak, jakby był podstawowym napastnikiem ekstraklasowej drużyny, bo to po prostu nieuczciwe. |
Cytat:
Oczywiście możesz sobie porównywać wkład w grę Wisły Rodado, Villara, Carbo, Baeny czy nawet Goku i twierdzić, że większe piętno odcisnął na niej Sobczak niż Oni. Że wyjęcie z drużyny kogokolwiek z nich nie zrobiłoby większego spustoszenia niż wyjęcie Sobczaka. Więc jak chcesz opowiadać bajki, to są do tego bardziej odpowiednie fora. Raton w tym sezonie też obronił więcej niż Broda. Na Ratona paru forumowiczów dopominających się uprzywilejowywania Polaków wiele razy próbowało rozpętać hejt, o czym dobitnie pisał na przykład Wolfy. To oczywiście Ci już nie przeszkadzało.:-D Tylko Eneko i Junca nie potrafili się jesienią odnaleźć. Ale ten drugi wiosną udowodnił, że należy do topu pierwszoligowych lewych obrońców. Obecnie najlepszymi polskimi zawodnikami w Wiśle są Uryga i Jaroch. Sobczak z Szotem to okolice 3 miejsca w tym polskim rankingu. Olejarka dał mniej niż oni. Do składu puka jeszcze Talar i Broda. Młodzi Duda i Gogół nie podnoszą poziomu gry zespołu. Wszyscy niewiele sobą prezentują i w żaden sposób nie grają na poziomie unikającym poważnych błędów i zapewniającym spokojną walkę o awans. Którym z nich możemy się chwalić? Którego chcesz nosić na rękach jako gwiazdę drużyny? Który dał więcej niż Hiszpanie w trakcie ostatnich miesięcy i wcześniej? Tak, im też szkodził Sobolewski. Ale oni nigdy wcześniej nie byli naprawdę dobrymi piłkarzami potrafiącymi tyle, co na przykład Carbo, Goku czy Rodado. |
Tylko ile ci Hiszpanie zarabiają to już nie wspominasz...
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Ale jak ma rozwiązać problem przepłacanego zawodnika, który po prostu nie chce zerwać kontraktu i chronią go przepisy?
Nie jego winą jest, że ktoś z nim ten kontrakt na takich warunkach podpisał, a teraz po prostu korzysta z jego dobrodziejstw. Z punktu widzenia interesów Fazlagica, zerwanie tak dobrego kontraktu (pewnie ostatniego tak wysokiego w jego karierze) byłoby szczytem głupoty. Wiadomo, że chłop sportowo jest w czarnej dupie, ale ma przed sobą jeszcze 2 lata dobrej kasy, która pomoże uśmierzyć ból. |
Ja wiem, że nasi Hiszpanie to taki trzeci świat hiszpańskiej piłki ale zastanówmy się kto z nimi ma rywalizować.... Jak my nie mamy żadnego scautingu i tu ściągano ludzi bez ambicji albo szklanych zawodników jak Sapała, Basha, Żyro - to taka nasza czołówka, doświadczonych piłkarzy, którzy ten wózek powinni ciągnąć, a na drugim biegunie stawianie na młodzież, którą by trzeba umieć rozwijać jak Młyński, Duda itp plus jacyś kolejni paralitycy w stylu Colleya.
Wystarczyło robić wczesniej mądrzejsze transfery w stylu Urygi czy nawet Jarocha itp i sytuacja co do jakości na rzecz Polacy i reszta świata vs Hiszpanie wyglądała by inaczej. W ogóle śmieszny jest fakt, że Hiszpanie ściągnięci na obronę nie dają żadnej jakości i wygryzają ich Polacy i inni, z kolei w pomocy i ataku jest dokładnie odwrotnie. Na obronę umiemy znaleźć lepszych niż Hiszpanie, a z kolei hiszpański scauting Kiko nie działa jak trzeba kogoś znaleźć na obronę - gdzie przecież to rozeznanie w doborze hiszpańskich zawodników z ofensywy działa praktycznie w 100% :D |
Uryga też doznał kontuzji i długo nie grał.
|
Ale chociaż przychodził jako zdrowy i na odpowiednim poziomie, a nie zagadka do odrodzenia się w Wiśle.
Nie chce mi się sprawdzać już ale Uryga to chyba jeden z niewielu graczy, którzy tu przyszli nie jako odpady skądś, tylko jako ktoś kto miał być wzmocnieniem. Ściąganie odpadów z Hiszpanii ma o tyle sens, że tam odpad = ktoś lepszy niż dobrej jakości Polak, ale ściąganie odpadów z Polski, do klubu z Polski to już abstrakcja. |
A tu były pretensje do Sobola, że przyjechał wagon menedżerski z Hiszpanii i nie umiał się z nimi dogadać.
A czy Hiszpanie umieją porozumiewać się w języku polskim? To bardziej zasadne pytanie. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Stawiasz całkowicie nieprawdziwe tezy, na których budujesz swoją argumentację. Wisła miała oraz może nadal mieć świetnych zawodników defensywnych z Hiszpanii przewyższających lub przynajmniej dorównujących możliwościami wszystkim innym biegającym po polskich pierwszoligowych boiskach. Cofając się dalej w przeszłość, Igbekeme był słabym piłkarzem defensywnym i nie radził sobie w destrukcji? Podobnie Lionch, Ivan Gonzalez, Fran Velez? Każdy z nich takiego Łasickiego, Colleya czy Bashę "nakrywa czapką". Wniosek: Kiko potrafi znajdywać i kontraktować wartościowych dla Wisły piłkarzy defensywnych z Hiszpanii. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:08. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl