Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Jak? Gdzie? Kiedy? (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=16)
-   -   Bilety (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1565)

element 17.07.2013 15:02

Nie nazywaj takich osób kibicami bo plujesz na twarz tym, którzy przyjdą na mecz i z dumą mogą się nazwać kibicami.


Dziękuje w imieniu swoim i kibiców.


Możesz ich określić mianem "klientów" co zresztą bardzo lubią. Bo traktują klub jak sklep spożywczy gdzie mogą kupić czekoladę na wagę.
Tyle tylko że z kibicowaniem i miłością do klubu nie ma to nic wspólnego.

I legendarne "płacę i wymagam"
Płacisz że ja .......e jego mać. Droższe bilety są w 3 lidze :lol:, nie wspominając o takiej Legii czy Lechu gdzie często pojedynczy bilet kosztuje tyle ile u nas karnet.

Sami 17.07.2013 15:21

Powyższym postem możemy zakończyć dalszą dyskusję.

jaro1985r 17.07.2013 19:42

Rok temu w wakacje pierwszy mecz :
Wisła Kraków 2-1 GKS Bełchatów 19 sierpnia, 14:30 (15 047)
W tym roku nagle wakacje, urlopy, itp.Wytłumaczenie się znajdzie. Drużyna gra pytę, nie ma transferów to i ludzie się odwracają. WIERNOŚĆ a reszta.. ponapinajcie się na fejsbuku na Smudę i Bednarza.Po dzisiejszym meczu warszawiaków już widze co się będzie działo na tym forum w temacie o tym który mistrz był najsłabszy, najpierw jednak popatrzcie na siebie .Szacunek dla tych,którzy ZAWSZE są ze swoją drużyną na stadionie. Nastały ciężkie czasy, zobaczymy kto z nas ma charakter

Maikeru 17.07.2013 19:58

Do sprzedania dwa karnety sektor C po 100 zł za jeden. Tel: 503 347 620

heoij 17.07.2013 21:12

Dzisiaj Legii na wyjeździe w Walii było więcej niż nas będzie w piątek na młynie ...:evil:

markowywislak 17.07.2013 21:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hubert.fan (Post 1323159)
Dzisiaj Legii na wyjeździe w Walii było więcej niż nas będzie w piątek na młynie ...:evil:

dziecinne porównanie... również dobrze można powiedzieć że nas w Talinie było więcej niż Warszawie na ostatnim wyjeździe...

heoij 17.07.2013 21:26

Hasło rzuciłem dla podrażnienia trochę, może da to do myślenia niektórym "kibicom" i jednak stawią się w piątek na meczu ...

Mario Nh 17.07.2013 22:21

Ja myślę, że na dzień dzisiejszy takie porównania są zbędne...

domin_czyzyny 17.07.2013 23:02

Skutki tego odpuszczenia są widoczne także na tym forum. Cześć użytkowników, którzy byli kiedys aktywni, dzisiaj ucichło. Takim przykładem jest Pablo84, kiedyś aktywny, a dzis chyba sie nawet nie pojawia. Kiedyś przeczytałem nawet, ze już nawet nie chce mu sie oglądać meczów Wisły w TV...

Przeciwieństwem jest Fialo, którego wierność wytrzymalaby pewnie grę Wisły w III lidze! -to jest wzór do naśladowania!

Powyższe osoby zostały użyte jako przykłady.

Niech teraz każdy zastanawiający sie nad kupnem karnetu/biletu na mecz z Gornikiem zada sobie jedno, ale to zajebiście ważne pytanie: Czy jestem kibicem Wisły Kraków, czy jebanym kibicem sukcesu?!

KOMINEK 18.07.2013 10:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maikeru (Post 1323150)
Do sprzedania dwa karnety sektor C po 100 zł za jeden. Tel: 503 347 620

Nie można odsprzedawać karnetów

WISŁAZWE 18.07.2013 11:02

Każdy kto mieni się Kibicem Wisły Kraków zobowiązany jest do tego aby jutro stawić się na Reymonta 22! Każdy bez wyjątku i bez szukania nędznych wytłumaczeń o słabej postawie piłkarzy!

Dlaczego warto przyjść na mecz?

- po pierwsze jutro gra jutro WISŁA!

- po drugie klub jest w ciężkiej sytuacji i PRAWDZIWI KIBICE – nie będą szukać usprawiedliwienia w słabej postawie piłkarzy, cenach biletów, okresie wakacji, piątkowej imprezie. – Każdy Kibic mając w sercu WISŁĘ stawia się na Reymonta aby wspomóc piłkarzy dodać im wiary we własne umiejętności. Jak nie my to kto?!

WISŁA to coś więcej niż pasmo sukcesów, mistrzostwa, gra w pucharach – WISŁA to miłość. Pokaż, że ten klub dla Ciebie to więcej niż pięć liter. Nie patrz na innych, którzy przychodzą tylko od święta, dla meczu z Legią czy na fetę – pokaż, że Ty będziesz z tym klubem na dobre i na złe, że słabszy sezon nie zachwiał Twojej wiary i miłości do WISŁY a wręcz przeciwnie umocnił ją!

- po trzecie na jutrzejszym meczu Kibice WISŁY pożegnają oficjalnie legendę tego klubu – Radosława Sobolewskiego – któremu należy się burza braw i szacunek za to co zrobił dla Wisły, za każdy mecz, za charakter, za to że jest jednym z Nas – jest WIŚLAKIEM!

SOBOL BĘDZIE – A TY?


WSZYSCY PO BILETY!

Lukasz 18.07.2013 11:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1323185)
Czy jestem kibicem Wisły Kraków, czy jebanym kibicem sukcesu?!

A ja mam trochę inne życzenie. Mam nadzieję że obecna sytuacja uświadomi że ilość kibiców sukcesu i kibiców Wisły Kraków są ze sobą połączone.

Osobiście chciałbym powrotu kibiców sukcesu na stadion - wtedy ilość osób na C również wzrośnie.

P.S.
Chciałbym być dobrze zrozumiany. Nie jest to uwaga personalna - mój post do tych którzy czują się 'kibicami sukcesu' lub takowych znają ;)

donecki 18.07.2013 12:55

Ponawiam pytanie - czy ktoś ma karnety Telefoniki do sprzedania.Interesuje mnie sektor D góra?Do prezentacji mogę kupować

Smoqu 18.07.2013 13:38

Słabo się robi, czytając posty pod wpływem bezmyślnej propagandy. Widzę, że niektórych bardzo łatwo omamić hasłami typu "honor", "wierność", "mienienie się kibicem", "kibice sukcesu", "obowiązek" itd...

Cenię ludzi, którzy przychodzą na stadion na dobre i na złe. Czy Wisła gra ładnie, czy skutecznie, czy piach: są, śpiewają, dobrze się bawią.

Cenię takie osoby, ale nie przeceniam.

Umówmy się, przychodzicie tam po to, bo to lubicie. Lubicie przebywać w swoim towarzystwie, pośpiewać, ponapinać się trochę, pobluzgać na rywala, później pochwalić się tym, ponarzekać na pikników, "kibiców sukcesu", czuć się "lepszym kibicem", czy w ogóle "kibicem", bo wszyscy inni na takie miano nie zasługują. Podchodząc do zjawiska od strony marketingu: przychodzenie na stadion zaspokaja Wasze potrzeby.

Epatujecie sloganami ile to ta Wisła Was wyrzeczeń kosztuje, jaki to trud przychodzić na Wiśle i jak to jesteście lepsi od reszty. A g... prawda! Nie przychodzicie dla Wisły, tylko przychodzicie dla siebie! Przyjście na Wisłę to zawsze była dla mnie przyjemność i nigdy nie czułem obowiązku na nią przychodzić. Przychodziłem, bo to lubiłem. I Wy to lubicie, dlatego tu jesteście! Bo to, co dzieje się teraz na stadionie, to co sobie na nim tworzycie Wam wystarcza i Was spełnia.

Tak się składa, że większość kibiców (tak, ....a, kibiców!) przyszła na Wisłę z powodu piłki lub z powodu ich znajomych i członków rodziny, którzy także chodzili obejrzeć wiślacką piłkę. I zawsze będą identyfikować się z Wisłą, czy ta gra dobrze czy źle. Głównie oglądają mecz, spędzają czas ze znajomymi, czasem dołączą się do przyśpiewek. Tyle, że ostanio nie czują przyjemności z przychodzenia na Wisłę. Od oglądania meczów bolą zęby, a dodatkowo, czują się permanentnie oszukiwani przez zarząd, który robi sobie z kibiców kpiny. Półtora miesiąca na przygotowania, a oni nie mają jednego napastnika!? Zatrudnienie skompromitowanego Smudy!? Olewający swoje obowiązki Kapka??? Żałosne testy niezweryfikowanych amatorów??? Ile można???

Ludzie nie chcą się dokładać do tej amatorki. Mają w sercu Wisłę, a nie Bednarza, Kapkę czy Smudę. Więc trzymając kciuki za Wisłę nie przyjdą na jej mecz, tylko najwyżej obejrzą w telewizji. I to dobre, bo znajdzie odzwierciedlenie w statystykach telewizji, a ta bierze pod uwagę która drużyna jest częściej oglądana i uwzględnia to przy ustalaniu meczów do primetime.

"Kibice sukcesu"? Ludzie nie muszą oglądać samych zwycięstw. Chcą oglądać przyzwoitą grę i emocjonujące mecze. Ile takich było w ostatnim sezonie? Policzę je na palcach jednej ręki. 28 goli w zeszłym sezonie! Dwadzieścia osiem, z czego 15 u siebie na 15 meczów! A oni jeszcze pozbywają się dwóch "napastników" i przez prawie dwa miesiące nie potrafią znaleźć jednego!

Odwalcie się więc od ludzi, którzy z różnych powodów przestali przychodzić na Reymonta 22 lub przychodzą rzadziej. Otrzymali od klubu, i od was niestety też, mnóstwo powodów, by na stadionie Wisły im się ostatnio mniej podobało. Chcecie traktować ludzi jak bezrefleksyjnych debili, którzy przyjdą zawsze. Mylicie "i na dobre i na złe" z "czy się stoi czy się leży". Nie tędy droga.

Przyjdźcie w piątek na mecz, kibicujcie Wisełce, wesprzyjcie ją najlepiej jak potraficie. Ale zrozumcie też ludzi, którzy nie przyjdą. Zamiast wyzywać ich od "kibiców sukcesu", "klientów" i wysyłać na drugą stronę Błoń zróbcie wszystko, by ponownie zjawili się na Reymonta 22. By to, co mają w sercu, przełożyło się także na ich czyny. Każdy epitet pod adresem ludzi, z których wielu chodziło na nasz stadion kilkadziesiąt lat, a więc więcej niż żyje wielu tych, którzy tu się plują, to sranie we własne gniazdo.

JacobCFC 18.07.2013 13:48

W południe zero ludzi po bilety...

domin_czyzyny 18.07.2013 14:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Smoqu (Post 1323272)
Słabo się robi, czytając posty pod wpływem bezmyślnej propagandy. Widzę, że niektórych bardzo łatwo omamić hasłami typu "honor", "wierność", "mienienie się kibicem", "kibice sukcesu", "obowiązek" itd...

Cenię ludzi, którzy przychodzą na stadion na dobre i na złe. Czy Wisła gra ładnie, czy skutecznie, czy piach: są, śpiewają, dobrze się bawią.

Cenię takie osoby, ale nie przeceniam.

Umówmy się, przychodzicie tam po to, bo to lubicie. Lubicie przebywać w swoim towarzystwie, pośpiewać, ponapinać się trochę, pobluzgać na rywala, później pochwalić się tym, ponarzekać na pikników, "kibiców sukcesu", czuć się "lepszym kibicem", czy w ogóle "kibicem", bo wszyscy inni na takie miano nie zasługują. Podchodząc do zjawiska od strony marketingu: przychodzenie na stadion zaspokaja Wasze potrzeby.

Epatujecie sloganami ile to ta Wisła Was wyrzeczeń kosztuje, jaki to trud przychodzić na Wiśle i jak to jesteście lepsi od reszty. A g... prawda! Nie przychodzicie dla Wisły, tylko przychodzicie dla siebie! Przyjście na Wisłę to zawsze była dla mnie przyjemność i nigdy nie czułem obowiązku na nią przychodzić. Przychodziłem, bo to lubiłem. I Wy to lubicie, dlatego tu jesteście! Bo to, co dzieje się teraz na stadionie, to co sobie na nim tworzycie Wam wystarcza i Was spełnia.

Tak się składa, że większość kibiców (tak, ....a, kibiców!) przyszła na Wisłę z powodu piłki lub z powodu ich znajomych i członków rodziny, którzy także chodzili obejrzeć wiślacką piłkę. I zawsze będą identyfikować się z Wisłą, czy ta gra dobrze czy źle. Głównie oglądają mecz, spędzają czas ze znajomymi, czasem dołączą się do przyśpiewek. Tyle, że ostanio nie czują przyjemności z przychodzenia na Wisłę. Od oglądania meczów bolą zęby, a dodatkowo, czują się permanentnie oszukiwani przez zarząd, który robi sobie z kibiców kpiny. Półtora miesiąca na przygotowania, a oni nie mają jednego napastnika!? Zatrudnienie skompromitowanego Smudy!? Olewający swoje obowiązki Kapka??? Żałosne testy niezweryfikowanych amatorów??? Ile można???

Ludzie nie chcą się dokładać do tej amatorki. Mają w sercu Wisłę, a nie Bednarza, Kapkę czy Smudę. Więc trzymając kciuki za Wisłę nie przyjdą na jej mecz, tylko najwyżej obejrzą w telewizji. I to dobre, bo znajdzie odzwierciedlenie w statystykach telewizji, a ta bierze pod uwagę która drużyna jest częściej oglądana i uwzględnia to przy ustalaniu meczów do primetime.

"Kibice sukcesu"? Ludzie nie muszą oglądać samych zwycięstw. Chcą oglądać przyzwoitą grę i emocjonujące mecze. Ile takich było w ostatnim sezonie? Policzę je na palcach jednej ręki. 28 goli w zeszłym sezonie! Dwadzieścia osiem, z czego 15 u siebie na 15 meczów! A oni jeszcze pozbywają się dwóch "napastników" i przez prawie dwa miesiące nie potrafią znaleźć jednego!

Odwalcie się więc od ludzi, którzy z różnych powodów przestali przychodzić na Reymonta 22 lub przychodzą rzadziej. Otrzymali od klubu, i od was niestety też, mnóstwo powodów, by na stadionie Wisły im się ostatnio mniej podobało. Chcecie traktować ludzi jak bezrefleksyjnych debili, którzy przyjdą zawsze. Mylicie "i na dobre i na złe" z "czy się stoi czy się leży". Nie tędy droga.

Przyjdźcie w piątek na mecz, kibicujcie Wisełce, wesprzyjcie ją najlepiej jak potraficie. Ale zrozumcie też ludzi, którzy nie przyjdą. Zamiast wyzywać ich od "kibiców sukcesu", "klientów" i wysyłać na drugą stronę Błoń zróbcie wszystko, by ponownie zjawili się na Reymonta 22. By to, co mają w sercu, przełożyło się także na ich czyny. Każdy epitet pod adresem ludzi, z których wielu chodziło na nasz stadion kilkadziesiąt lat, a więc więcej niż żyje wielu tych, którzy tu się plują, to sranie we własne gniazdo.

jeśli ktoś mówi, że nie przychodzi na mecz, ponieważ Wisła nie strzela bramek i nie wygrywa, to jak go można nazwać ? Najbardziej właściwym określeniem jest właśnie "kibic sukcesu". Nie inaczej. Nie można nazwać gówna czekoladą i odwrotnie.

Nawet najlepsze opakowanie (jak Twój "złotousty post") nie przysłoni tak jasnych i oczywistych faktów.

Każdy tego typu widz, klient, sympatyk dobrej piłki, bądź co gorsze dobrej krakowskiej piłki znajdzie milion powodów dla których nie przyjdzie na R22. Od pogody, poprzez brak goli, Kapkę, Bednarza, brak napastnika lub lewego obrońcy, innych kibiców (bo gwizdali na takiego delikwenta jak w 85 minucie wychodził ze stadionu), itp. Każdy powód dla takiego kibica sukcesu będzie wiarygodny i poważny, a dla prawdziwych kibiców będzie godną politowania wymówką.

Jeśli nie przychodzisz na mecze nie wymagaj, aby Wisła odnosiła sukcesy i wygrywała. Jeśli na stadionie będzie 6 tysięcy osób, to trudniej będzie się nam (Wiśle Kraków) podnieść niż gdyby było nas 16 tysięcy lub 20 tysięcy na każdym meczu...

Jeszcze chciałbym przypomnieć, że właśnie teraz kiedy będą grać niedoświadczeni młodzi piłkarze ważne jest wsparcie trybun, to może im dodać wiary we własne możliwości i dodać sił w momencie kiedy będą "oddychać rękawami".

Pomyśl o tym w przyszłości zanim znów będziesz pisał takie elaboraty. Kiedy dopingujesz młodego naszego wychowanka, który gra z BIAŁĄ GWIAZDĄ NA PIERSI wspierasz WISŁĘ KRAKÓW, WSPIERASZ PIŁKARZY, A NIE KAPKĘ CZY BEDNARZA (do którego mam coraz mniejsze pretensje).

LanceTS 18.07.2013 15:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Smoqu (Post 1323272)
Słabo się robi, czytając posty pod wpływem bezmyślnej propagandy. Widzę, że niektórych bardzo łatwo omamić hasłami typu "honor", "wierność", "mienienie się kibicem", "kibice sukcesu", "obowiązek" itd...

Cenię ludzi, którzy przychodzą na stadion na dobre i na złe. Czy Wisła gra ładnie, czy skutecznie, czy piach: są, śpiewają, dobrze się bawią.

Cenię takie osoby, ale nie przeceniam.

Umówmy się, przychodzicie tam po to, bo to lubicie. Lubicie przebywać w swoim towarzystwie, pośpiewać, ponapinać się trochę, pobluzgać na rywala, później pochwalić się tym, ponarzekać na pikników, "kibiców sukcesu", czuć się "lepszym kibicem", czy w ogóle "kibicem", bo wszyscy inni na takie miano nie zasługują. Podchodząc do zjawiska od strony marketingu: przychodzenie na stadion zaspokaja Wasze potrzeby.

Epatujecie sloganami ile to ta Wisła Was wyrzeczeń kosztuje, jaki to trud przychodzić na Wiśle i jak to jesteście lepsi od reszty. A g... prawda! Nie przychodzicie dla Wisły, tylko przychodzicie dla siebie! Przyjście na Wisłę to zawsze była dla mnie przyjemność i nigdy nie czułem obowiązku na nią przychodzić. Przychodziłem, bo to lubiłem. I Wy to lubicie, dlatego tu jesteście! Bo to, co dzieje się teraz na stadionie, to co sobie na nim tworzycie Wam wystarcza i Was spełnia.

Tak się składa, że większość kibiców (tak, ....a, kibiców!) przyszła na Wisłę z powodu piłki lub z powodu ich znajomych i członków rodziny, którzy także chodzili obejrzeć wiślacką piłkę. I zawsze będą identyfikować się z Wisłą, czy ta gra dobrze czy źle. Głównie oglądają mecz, spędzają czas ze znajomymi, czasem dołączą się do przyśpiewek. Tyle, że ostanio nie czują przyjemności z przychodzenia na Wisłę. Od oglądania meczów bolą zęby, a dodatkowo, czują się permanentnie oszukiwani przez zarząd, który robi sobie z kibiców kpiny. Półtora miesiąca na przygotowania, a oni nie mają jednego napastnika!? Zatrudnienie skompromitowanego Smudy!? Olewający swoje obowiązki Kapka??? Żałosne testy niezweryfikowanych amatorów??? Ile można???

Ludzie nie chcą się dokładać do tej amatorki. Mają w sercu Wisłę, a nie Bednarza, Kapkę czy Smudę. Więc trzymając kciuki za Wisłę nie przyjdą na jej mecz, tylko najwyżej obejrzą w telewizji. I to dobre, bo znajdzie odzwierciedlenie w statystykach telewizji, a ta bierze pod uwagę która drużyna jest częściej oglądana i uwzględnia to przy ustalaniu meczów do primetime.

"Kibice sukcesu"? Ludzie nie muszą oglądać samych zwycięstw. Chcą oglądać przyzwoitą grę i emocjonujące mecze. Ile takich było w ostatnim sezonie? Policzę je na palcach jednej ręki. 28 goli w zeszłym sezonie! Dwadzieścia osiem, z czego 15 u siebie na 15 meczów! A oni jeszcze pozbywają się dwóch "napastników" i przez prawie dwa miesiące nie potrafią znaleźć jednego!

Odwalcie się więc od ludzi, którzy z różnych powodów przestali przychodzić na Reymonta 22 lub przychodzą rzadziej. Otrzymali od klubu, i od was niestety też, mnóstwo powodów, by na stadionie Wisły im się ostatnio mniej podobało. Chcecie traktować ludzi jak bezrefleksyjnych debili, którzy przyjdą zawsze. Mylicie "i na dobre i na złe" z "czy się stoi czy się leży". Nie tędy droga.

Przyjdźcie w piątek na mecz, kibicujcie Wisełce, wesprzyjcie ją najlepiej jak potraficie. Ale zrozumcie też ludzi, którzy nie przyjdą. Zamiast wyzywać ich od "kibiców sukcesu", "klientów" i wysyłać na drugą stronę Błoń zróbcie wszystko, by ponownie zjawili się na Reymonta 22. By to, co mają w sercu, przełożyło się także na ich czyny. Każdy epitet pod adresem ludzi, z których wielu chodziło na nasz stadion kilkadziesiąt lat, a więc więcej niż żyje wielu tych, którzy tu się plują, to sranie we własne gniazdo.

Przychodze dla siebie? Uwierz, że w poprzednim sezonie kilkukrotnie w ogóle nie miałem ochoty iść na mecz. Nie chciało mi sie, nie miałem siły ani ochoty. Nie opusciłem ani jednego meczu, w dodatku zaliczyłem pierwsze swoje wyjazdy. Za każdym razem tłumaczyłem sobie że idę dla Wisły, że to coś więcej, i nawet jak nie mam ochoty, czasu i chęci to i tak pójdę! Takie mam nastawienie, jest mecz - IDĘ, i nie ma wymówek. Dodatkowo oprócz wszystkich meczów na stadionie zaliczyłem jakieś 40 na hali, nie ważne czy siatkarki, koszykarki, koszykarze czy futsal.

yoda79 18.07.2013 16:15

Wy mnie k... rozp... z tym przychodzeniem, nie przychodzeniem. Teraz mam bliżej do Krakowa niż z Mazur,ale dygałem i stamtąd i sam przejazd kosztował w jedna stronę około 60-80 zł plus bilet; w takim 2007 wyjazd na mecz kosztował mnie ponad 150 zl a Wam ciężko wydać 20zł? A milionerem nie jestem.
Nie chodzi o robienie z siebie superkibica,ale ludzie, minimum ogarnięcia wskazane. A zreszta część kibiców Wisły jest delikatnie mowiąc pokręcona, skoro chlopy 20-25 lat kręcą się z puszką piwa niedaleko R22 i zbierają na bilet z czteropakiem w ręku (miałem 2 razy taką sytuację).

SV_ 18.07.2013 16:22

1. Będzie się dało kupić kartnet PO meczu z Górnikiem (obniżka o ten 1 mecz?)
2. Czy jeśli w dniu meczu kupie karnet przez internet to wejde na niego na mecz ? Ile czasu musi minąć miedzy zakupem a tym ze jest już nabity na KK?

domin_czyzyny 18.07.2013 16:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SV_ (Post 1323308)
1. Będzie się dało kupić kartnet PO meczu z Górnikiem (obniżka o ten 1 mecz?)
2. Czy jeśli w dniu meczu kupie karnet przez internet to wejde na niego na mecz ? Ile czasu musi minąć miedzy zakupem a tym ze jest już nabity na KK?

ja kupowałem karnet przed meczem z Ruchem dosłownie na 2,3 godziny przed. Wszystko zadziałało.
Na wszelki wypadek wydrukuj potwierdzenie zakupu, abyś w razie czego miał dowód, że kupiłeś ten karnet.

Płaciłem kartą kredytową, nie wiem jak będzie w sytuacji zapłaty przelewem.

donecki 18.07.2013 21:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sv_ (Post 1323308)
1. Będzie się dało kupić kartnet po meczu z górnikiem (obniżka o ten 1 mecz?)
2. Czy jeśli w dniu meczu kupie karnet przez internet to wejde na niego na mecz ? Ile czasu musi minąć miedzy zakupem a tym ze jest już nabity na kk?

zawsze dało się po 1,2.3 meczach kupowac tańsze karnety.

KonradC1992 19.07.2013 14:34

Witam, czy przy kupnie komuś biletu, legitymacje należy okazać wtedy czy wystarczy przy wejściu na stadion?

R33 19.07.2013 14:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SV_ (Post 1323308)
1. Będzie się dało kupić kartnet PO meczu z Górnikiem (obniżka o ten 1 mecz?)

Tyle, że to musi klub jakby ogłosić, że rusza II tura tańszych karnetów. Automatycznie nie obniżą.

vabanq 19.07.2013 14:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KonradC1992 (Post 1323518)
Witam, czy przy kupnie komuś biletu, legitymacje należy okazać wtedy czy wystarczy przy wejściu na stadion?

w wiekszosci przypadkow trzeba okazac przy kupnie.

arth_ur 19.07.2013 19:00

Ranny boskie jaka kolejka, nie wiem po co ludzie mają Internet w domu. Muszę z nimi stać gdyż voucher trza nabic :/

heoij 19.07.2013 21:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jaro1985r (Post 1323148)
Rok temu w wakacje pierwszy mecz :
Wisła Kraków 2-1 GKS Bełchatów 19 sierpnia, 14:30 (15 047)

Dzisiejszy wynik: Widzów: 13 244

JacobCFC 19.07.2013 22:48

Na dobranoc pozdrawiam matołów, którzy stali dziś w kolejce po bilety przed meczem. Może nauczycie się, że takie sprawy załatwia się wcześniej, tym bardziej, że w końcu doczekaliśmy się sprzedaży internetowej.

Karamazow 19.07.2013 22:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JacobCFC (Post 1323578)
Na dobranoc pozdrawiam matołów, którzy stali dziś w kolejce po bilety przed meczem. Może nauczycie się, że takie sprawy załatwia się wcześniej, tym bardziej, że w końcu doczekaliśmy się sprzedaży internetowej.

Dzięki intelektualisto, pozdrawiam serdecznie.

domin_czyzyny 19.07.2013 23:29

Zastanawiam sie w czym jest problem, aby kupić bilety przez net. Dla osob młodych to kompromitacja.

LanceTS 20.07.2013 00:49

Bo co? Kompromitacją jest to, że ktoś woli kupić w kasie? że nie ma konta internetowego? może nie ma drukarki? ....a ludzie to że wam wszystko pasuej i kupujecie przez internet to nie znaczy że wszysyc tak mają robić. Ja w dniu meczu kupowalem bilet może raz przez ostatni rok, ale baaaaardzo często zdarza mi się że zamiast kupować przez internet jadę do strefy! i to jest kompromitacja?

Karamazow 20.07.2013 07:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1323586)
Zastanawiam sie w czym jest problem, aby kupić bilety przez net. Dla osob młodych to kompromitacja.

Ale co was to obchodzi, gdzie i kiedy sobie ktoś kupuje bilet? Jesteście super ogarnięci i zawsze wszystko wcześniej załatwiacie, brawo, ja tam wstydu jakoś dziwnie nie czuje z tytułu kupowania biletu przed meczem, ale widocznie muszę mieć zaburzenia emocjonalne. Jestem skompromitowanym matołem w oczach kibiców którzy kupili wcześniej bilet? Może jakoś sobie dam z tym radę.

heoij 20.07.2013 08:51

Skończcie tą dyskusję na temat kto, gdzie i kiedy kupuje bilety bo wstyd to czytać ...

domin_czyzyny 20.07.2013 09:51

Dobrze, każdy ma prawo stać w kolejce.

Dziwie sie jednak temu, bo to strata czasu, często także części meczu z hymnem i oprawa.

Do tego cześć osob (starszych, nie mających dostępu do neta, nie umiejacych obsługiwać kompa) musi stać w większych kolejkach.

OpEnTaNy 20.07.2013 11:38

nikt nie musi stac w kolejkach wystarczy przyjechac po bilet pare dni wczesniej ewentualnie w dniu meczu ale wczesniej

WISŁAZWE 20.07.2013 11:49

Panowie. Każdy wybiera taką a nie inną formę kupna biletu podyktowaną zapewne kilkoma czynnikami i nic na to nie poradzimy. Sprzedaż internetowa została wprowadzona aby ułatwić zakup wejściówek i dać możliwość zakupu osobom, które mieszkają poza granicami Krakowa i zwyczajnie nie opłaca się im przyjeżdżać do Krakowa dwa razy. Nie ważne jak kupują bilet ważne, że trafiają na właściwą stronę Błoń.

Ewentualną wymianę argumentów i całą dyskusję można rozpocząć wtedy, kiedy osoby kupujące bilety w kasie przed meczem pojawią się z pretensjami, że przez 2 km kolejkę spóźniły się na mecz czy nie widziały bramek..

Dzideek 20.07.2013 15:32

Pytanko, które się pojawiało już kilka razy, ale stosunkowo dawno: we Wrocławiu kupię bilet na wiślackiej karcie kibica? Czy potrzebne będą inne dokumenty? Chodzi o mecz ligowy.
Pozdrawiam

LuKaS TSW 20.07.2013 15:53

Wystarczy Ci dokument tożsamo0ści,żadnej karty nie potrzeba, karta jest wymagana jeżeli chcesz kupić przez internet.

Lukasz 21.07.2013 20:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1323619)
Dobrze, każdy ma prawo stać w kolejce.

Dziwie sie jednak temu, bo to strata czasu, często także części meczu z hymnem i oprawa.

Do tego cześć osob (starszych, nie mających dostępu do neta, nie umiejacych obsługiwać kompa) musi stać w większych kolejkach.

I tak i nie.
U mnie problemem był taki że nie mieszkam w Krakowie a moja karta kibica straciła ważność. Oczywiście na mecz nie wszedłem, nie zdążyłem wyrobić karty jak i zakupić biletu - kolejki były masakryczne. Obejrzałem w TV. Kartę wyrobiłem dziś o 11stej - nikogo nie było. Pustki.

Tak z drugiej strony patrząc, po tym co się działo w piątek - klub powinien lepiej sprzedaż zorganizować czyli:

a) Umożliwić kupno biletu przez internet na starą kartę kibica -> wtedy do odstania jest tylko jedna kolejka
b) utworzyć kolejkę tylko i wyłącznie dla tych co odnawiają kartę kibica
c) umożliwić jednoczesne wyrobienie karty i kupno biletu (w okienkach które wyrabiają karty kibica)

Tyle z mojej strony.

peele 27.07.2013 15:41

Panowie, wybieram się ze znajomą na mecz do Wrocławia za tydzień. Proszę o to żeby ktoś mi tutaj napisał co i jak trzeba ogarnąć, żeby się dostać na mecz, nie stać 2 godzin w kolejce itp...
Nie mamy kart kibica Śląska, ja mam tylko KK Wisły,
Z góry dzięki za każdą odpowiedź.

WISŁAZWE 27.07.2013 15:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez peele (Post 1324729)
Panowie, wybieram się ze znajomą na mecz do Wrocławia za tydzień. Proszę o to żeby ktoś mi tutaj napisał co i jak trzeba ogarnąć, żeby się dostać na mecz, nie stać 2 godzin w kolejce itp...
Nie mamy kart kibica Śląska, ja mam tylko KK Wisły,
Z góry dzięki za każdą odpowiedź.


Za pewne ukaże się informacja na stronie SKWK odnośnie dystrybucji biletów na mecz do Wrocławia - będzie je można zakupić w Krakowie (bilety powinny być na trybunę B).

Aby zakupić bilet we Wrocławiu nie potrzeba Kart Kibica - bilet kupuje się na dowód osobisty.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:10.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl