Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [23 kolejka] Śląsk Wrocław - Wisła Kraków ; 21.04.2011 ; 20:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8027)

wujekWojtek 22.04.2011 23:52

Żeby nie było, ja nie deprecjonuję Gienka. To świetny zawodnik moim zdaniem i teraz dużo nam daje. Ale w pierwszych 4 meczach nie było tego wiele, więc nie powinien to być teraz aż taki problem, że jak go zabraknie to nic nie możemy strzelić.

Nie strzeliliśmy gola Sląskowi, nie dlatego że nie było Gienka, ale dlatego, że Lenczyk tak ustawił Śląsk jak ustawił, a oni wzorowo trzymali się taktyki trenera przez 90min.

A Paljić mnie jak zwykle nie rozczarował, b.dobry mecz, dużo się pokazywał, dużo w ofensywie...

Kowalski 23.04.2011 07:50

Właśnie na tym polega problem, że w pierwszych meczach niby Genkova nie było widać, ale jak go nie ma to dopiero widać, że go nie ma:)

mitmichael 23.04.2011 07:52

Kazdy pilkarz musi sie przywyczaic do ligi, nowych kolegow, zalecen trenera. Genkov sie odblokował wiec mozna powiedziec, ze aklimatyzacja dobiegła konca.

AYALA 23.04.2011 08:24

5 mln zł do podziału na drużyne za zdobycie tytułu
http://www.fakt.pl/Wisla-ma-5-milion...,101908,1.html

Może to zmobilizuje naszych do zwycięstw na wyjazdach ?

koniak 23.04.2011 08:44

fakt.pl.....

WIELKI_CZŁOWIEK 23.04.2011 08:46

Ma ktoś pomysł żeby mi odpowiedź, dlaczego pan i władca Sobol w meczu ze Śląskiem darł tak twarz na Cikosa w pierwszej połowie? Sivakov czekał żeby komuś zagrać, a ten wyma..... łapskami do Erika(najlepszy na boisku w czwartek). Mecz przegrany, trudno zmiany dokonane w drugiej połowie miały być bardziej ofensywne a okazało się że Żurawski wpuszczony za defensywnego pomocnika stwarzał mniejsze zagrożenie niż Sivakov(bardzo dobry mecz w czwartek). Rios .... ehhh.
Małecki tak jak pisałem w zeszłym tygodniu gość chce mieć monopol na grę, nie tędy droga. Zaczynam zastanawiać się czy on pasuje do stylu gry który Wisła chce prezentować , tak jakby nie pasował do Kirma, Jirsaka, Meliksona i Sivakova. Cikos który nie gra po jednej stronie z Małym zaczyna mieć więcej miejsca i jego akcje są naprawde sporym zagrożeniem, wiadomo w czwartek nie było Genkova więc nie miał kto tych akcji kończyć.

domin_czyzyny 23.04.2011 08:50

Sivakov nie jest kreatywnym graczem, w tym meczu nie mozna mu wiele zarzucic, w poprzednich gral gorzej, ale to nie zawodnik ktory robi różnicę. Zresztą jest to piłkarz, którego nie potrzebujemy, mamy na jego pozycje innych (Melikson, Wilk, Sobol, Jirsak, Guła, Miączynski, brud, itp.). Jest to niby bardziej kreatywny piłkarz niż Wilk i Sobol, ale wole aby gral na dp Wilk i Sobol, a do przodu Jirsak, Guła lub Melikson.
Jak Sivakov gra to zawsze boje sie o srodek, od poczatku zastanawialem sie po co on zostal sprowadzonony, jesli jest dobry to dlaczego bez opcji pierwokupu, jesli zly to po co nam?! Sadziłem, że to wal z menadzerem na kase Wisly. Ale Iwan ostatnio napisale w weszlo, ze Sivakov byl w pakiecie z Pereiko. Wg mnie powinien siedziec na lawce, nie da Wisle wiele w ofensywie, w defensywie znow sa lepsi od Niego.

adikos1906 23.04.2011 08:56

Skończcie głupoty gadać. Teraz nagle wszystko jest nie tak. Małecki nie pasuje do taktyki, Kirm nic nie robił na skrzydle, nie było Gienka nie ma kto strzelać bramek itp, itp. Oczywiście, z niektórymi z tych rzeczy można sie zgodzić. Zobaczycie, przyjdzie mecz z Górnikiem wygramy spokojnie z 3:0, Jaga pogubi pkt w Bytomiu i wszystko będzie dobrze. Co wy byście chcieli? Wygrać ligę na 5 kolejek przed końcem? Po kiepskim początku sezonu każdy myślał ze będziemy średniakiem ligowym. Przyszedł Maaskant i wszystko poukładał na szczęście. Dajcie mu czas. Damy sobie radę. Jaga nie zmieści się w trójce na koniec sezonu. Nagle wygrała 3 mecze pod rząd w lidze ze sredniakami i wszyscy zachwyceni. Poczekajcie do meczu z Górnikiem i wtedy skończy sie p........e...

WIELKI_CZŁOWIEK 23.04.2011 09:15

adikos1906: nie unoś się tak, po meczu z GKS B. zastanawialiśmy się nad tym czy brak Małego i Sobola robił różnice? Nie robił, więc można się w grzecznej dyskusji zastanowić czy np darcie twarzy, machanie łapami czy duża ilość akcji indywidualnych bez głowy daje coś zespołowi. Pamiętajmy że na każdego działa inny sposób mobilizacji, nie każdy lubi jak się na niego wrzeszczy, a w tym sezonie było kilka naprawdę żenujących scen w wykonaniu niektórych piłkarzy Wisły.
domin_czyzyny: sivakov nie robi różnicy, w tym przypadku to pojęcie jest bardzo względne, bo jeżeli porównać pierwszą i drugą połowę meczu ze Śląskiem czyli Sivakova z Żurawskim no cóż... Sivakov robi różnice :P

mitmichael 23.04.2011 09:19

Nawet Borussia Dortmund nie jest pewna Mistrzostwa a co dopiero Wisla na tyle kolejek przed koncem. Przestancie juz narzekac stało sie i sie nie odstanie kiedys przegrana musiala nastapic. Co dopiero ma powiedziec Lech czy Legia jak tyle spotkan w lidze przegrali.

serek.c2 23.04.2011 09:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WIELKI_CZŁOWIEK (Post 1081408)
Ma ktoś pomysł żeby mi odpowiedź, dlaczego pan i władca Sobol w meczu ze Śląskiem darł tak twarz na Cikosa w pierwszej połowie? Sivakov czekał żeby komuś zagrać, a ten wyma..... łapskami do Erika(najlepszy na boisku w czwartek).

Zapewne chodzi Ci o akcję podczas której Erik nie poszedł skrzydłem a ewidentnie wymagałą tego boiskowa sytuacja. Niestety Cikosowi często trzeba podpowiadać na boisku co ma robić i stąd "darcie ryja" Sobola. Sam przed tv "darłem ryja", żeby Cikos ruszył tyłek i pokazał się na skrzydle...

flamengista 23.04.2011 12:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wujekWojtek (Post 1081309)
(...)

Przecież piszę, że nie o wynik chodzi a grę. 80% posiadania piłki nie robi wrażenia, wrażenie robią stwarzane sytuacje. Gdybyśmy w tym meczu mieli 3 słupki i 4 świetne interwencje Kelemena - możnaby wszystko zwalić na pech. Ale my nie mieliśmy żadnej setki. Nie było z czego strzelić gola!

A 80% posiadania piłki mieliśmy dlatego, że przeciwnik tak chciał grać. Nie interesował się przetrzymywaniem piłki, interesował się tym żeby nie stracić gola. I swoje ugrali - nie popełnili błędu. Piłkarsko są bardzo przeciętni, ale niestety wygrali zasłużenie.

Ja się martwię, bo nie rozumiem takiego wahnięcia formy. Mecz z solidnym BOTem gramy rewelacyjnie, mecz ze Śląskiem - fatalnie.

Zgadzam się w kwestii ew. pogoni Jagi - nie ma co panikować. Natomiast należy się martwić stylem gry, bo z taką grą nie mamy szans w europejskich pucharach. Nawet z Levadią i Karabachem.

Nie zgadzam się w sprawie Genkowa. Nie rozumiesz, że w pierwszych 4 meczach wykonał tytaniczną pracę, zamęczając obrońców, zgrywając górne piłki i robiąc miejsce dla Kirma i Małeckiego. To dzięki niemu strzelali bramki. Nawet, jak nasz napastnik nie strzelał goli był pożyteczny.

Co do Riosa - przeraziło mnie, jak facet dostaje piłkę na skrzydło i przegrywa pojedynek biegowy z obrońcą. Rios był wtedy na boisku jakieś 5 minut, obrońca Śląska - 80. On jest przerażająco wolny.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1081324)
:shock:

Nie pieprz, tylko zacznij oglądać jak gra Wisła. Siwakow grał na środku pomocy, a nie na szpicy. W ustawieniu 4-3-3 jeden ze środkowych pomocników wjeżdża w pole karne. Jak na tej pozycji grał Jirsak, to robił to samo. Że Śląsk w ogóle nie był zainteresowany grą poza własną szesnastką, to Siwakow okazje do wejścia w ich pole karne miał co chwilę. Ale nie grał na szpicy, tylko w środku pomocy.

Nie pieprz, tylko zacznij słuchać co mówią nasi piłkarze. W przerwie meczu Małecki w Canal+ przyznał, że grał fałszywego napastnika i cofał się do środka, a w jego miejsce miał wchodzić Sziwakow. Więc Sziwakow de facto grał środkowego napastnika, co było aktem desperacji ze strony Maaskanta. I pokazuje, jak nasz trener ocenia formę Riosa i Żurawskiego.

Lysy 23.04.2011 12:44

Osobiście bardzo mi się podoba gra Cikosa po tej przerwie. Coraz częściej włącza się do akcji ofensywnych, nawet kilka razy dośrodkował ze skrzydła, co mu się nie zdarzało wcześniej. Baszczyńskim nigdy nie będzie , ale powoli się przekonuję do tego zawodnika.

dostuffca 23.04.2011 13:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1081495)
Nie pieprz, tylko zacznij słuchać co mówią nasi piłkarze. W przerwie meczu Małecki w Canal+ przyznał, że grał fałszywego napastnika i cofał się do środka, a w jego miejsce miał wchodzić Sziwakow. Więc Sziwakow de facto grał środkowego napastnika, co było aktem desperacji ze strony Maaskanta. I pokazuje, jak nasz trener ocenia formę Riosa i Żurawskiego.

uwielbiam pojęcie fałszywego zawodnika. Pół naszej ligii to fałszywi napastnicy / pomocnicy. Napastnikiem był Mały. Zawodnik, który sam twierdził, że jest to jego pozycja. Na pytanie czemu pomykał na boki, twierdził również, że nie lubi czekać na podania - mógłby się zdecydować.

wolfy 23.04.2011 20:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dostuffca (Post 1081505)
uwielbiam pojęcie fałszywego zawodnika. Pół naszej ligii to fałszywi napastnicy / pomocnicy. Napastnikiem był Mały. Zawodnik, który sam twierdził, że jest to jego pozycja. Na pytanie czemu pomykał na boki, twierdził również, że nie lubi czekać na podania - mógłby się zdecydować.

Bo on jest napastnikiem, ale nie nadaje się do walki wręcz z czterema obrońcami. Dlatego miał to robić Sivakov.
Tak naprawdę jedynym realnym rozwiązaniem byłyby strzały z dystansu, ale... Kto miałby strzelać?

Ja tu widzę przede wszystkim braki kadrowe (głównie na ławce).

flamengista 23.04.2011 20:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1081696)
Bo on jest napastnikiem, ale nie nadaje się do walki wręcz z czterema obrońcami. Dlatego miał to robić Sivakov.
Tak naprawdę jedynym realnym rozwiązaniem byłyby strzały z dystansu, ale... Kto miałby strzelać?

Ja tu widzę przede wszystkim braki kadrowe (głównie na ławce).

Jirsak, Melikson, Kirm, Małecki, Sobol, Sziwakow - w tej właśnie kolejności. W zasadzie próbował na poważnie jedynie Tomas i Kirm.

Braki kadrowe - szczególnie na ławce - są oczywiste. Ale trzeba było próbować strzałów z dystansu, skoro nie szło zamiast wrzucać 50 piłek w pole karne.

felipe 23.04.2011 21:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dostuffca (Post 1081505)
uwielbiam pojęcie fałszywego zawodnika. Pół naszej ligii to fałszywi napastnicy / pomocnicy. Napastnikiem był Mały. Zawodnik, który sam twierdził, że jest to jego pozycja. Na pytanie czemu pomykał na boki, twierdził również, że nie lubi czekać na podania - mógłby się zdecydować.


Też uwielbiam to pojęcie :)
U nas tak się mówi na każdego zawodnika, który:
a) posiada minimalne zdolności strzeleckie - nie nadaje się na pozycje egzekutora
b) nie umie dośrodkować - nie nadaje się na skrzydłowego

Przykładów od groma, choćby z naszego podwórka Małecki, Boguski, Rios.


"Fałszywy napastnik" pasuje do Messiego itp. U nas to typowe alibi dla miernot.

Wojtas 23.04.2011 22:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1081701)
Jirsak, Melikson, Kirm, Małecki, Sobol, Sziwakow - w tej właśnie kolejności. W zasadzie próbował na poważnie jedynie Tomas i Kirm.

Braki kadrowe - szczególnie na ławce - są oczywiste. Ale trzeba było próbować strzałów z dystansu, skoro nie szło zamiast wrzucać 50 piłek w pole karne.



Ja bym do tego dadal rzuty wolne z 20 metra.

Niewiem ale u nas chyba zapomniano ze to tez dobry sposób na zdobycie gola,wystarczy dobrze przymierzyc a u nas podobno Melex ma takie zdolnosci :)

Ciekawie zrobilo sie tez wokol Genkova....dzis nikt nie wyobraza sobie druzyny bez Gienka,a jescze niedawno wiekszsc go wymiewała.Teraz widac ze dawal to duzo .Licze ze szybko sie wykuruje.

wujekWojtek 23.04.2011 22:37

Własciwie to ktoś coś podawał że Gienek wróci do nas na kolejny mecz?? A co do uderzeń z dystansu to jest Sobol, Kiro też ma kopyto, Mały, jak dobrze przymierzy, technicznie, nie na pyde...

I faktycznie ta ławka. Przed rundą wiosenną miałem ogromny zaciesz, że mamy najlepszą ławke w lidze, a tu jednak klopsik. Zuraw odcina kupony, Wilk wejdzie tylko za Sobola, Łobo zawieszony, Garguła ciągle nie daje nam tego na co go stać, Sivakow jako tako wnosi coś do druzyny, Kowalski i Branco przemilczę ;/


Przy okazji Wojtas, wszystkiego najlepszego z okazji imienin ;D

ziz99 23.04.2011 22:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1081495)
...
Ja się martwię, bo nie rozumiem takiego wahnięcia formy. Mecz z solidnym BOTem gramy rewelacyjnie, mecz ze Śląskiem - fatalnie.
...

Problem raczej nie formy a skuteczności. Mecz zgraliśmy podobnie, ale gorzej było z kreatywnym wykończeniem. Właśnie feler w tym, że nie wszyscy z pierwszej 11-ki potrafią grać atak pozycyjny.

vote-for-mikey 23.04.2011 22:51

Zauważcie, że wszystkie mecze w tym roku bez napastnika (Genkov/Brożek) Wisła przegrała - sparingi z Norwegami, Podbeskidzie u siebie i teraz Śląsk.

Drugi napastnik na gwałt!

Uran235 24.04.2011 04:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1081495)
Nie pieprz, tylko zacznij słuchać co mówią nasi piłkarze. W przerwie meczu Małecki w Canal+ przyznał, że grał fałszywego napastnika i cofał się do środka, a w jego miejsce miał wchodzić Sziwakow. Więc Sziwakow de facto grał środkowego napastnika, co było aktem desperacji ze strony Maaskanta. I pokazuje, jak nasz trener ocenia formę Riosa i Żurawskiego.

Tak, tak, jeden mecz wystarczy żeby ze stanów euforycznych zacząć snuć teorie spiskowe i gadać o aktach desperacji. To kiedy Cupiał sprzedaje Wisłę? :rotfl:

Albo nie doczytałeś mojego posta, albo go nie zrozumiałeś.

Napiszę jeszcze raz, ale w inny sposób, może będzie jaśniej.

Gdyby w tym meczu grał Genkow, to Siwakow grając na tej samej pozycji zachowywałby się dokładnie tak samo - wbiegałby w pole karne na miejsce napastnika. Gdyby miejsce Siwakowa zajął Jirsak albo Wilk, to też robiliby to samo- wbiegali w pole karne. Nie mają tu nic do rzeczy warunki fizyczne Siwakowa, z których Bialorusin zresztą nie potrafi korzystać. Obejrzyj sobie wiosenne spotkania i zobacz, że środkowy pomocnik zawsze ma wchodzić w pole karne ze środka, kiedy napieramy. W meczu z Chorzowem Jirsak po przerwie robił to z 5-6 razy (przynajmniej), a nie mieliśmy takiej przewagi w inicjatywie jak ze Śląskiem. Siwakow m.in. dlatego właśnie stracił miejsce w składzie- początkowo nie wypełniał tego założenia taktycznego.

mitmichael 24.04.2011 07:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wujekWojtek (Post 1081745)
Własciwie to ktoś coś podawał że Gienek wróci do nas na kolejny mecz??

Przed meczem w rozmowie trener zapytany kiedy wroci Genkov odpowiedział, ze na nastepny weekend

luczyk 25.04.2011 16:20

Kirm nie jest skrzydłowym, przegrywa pojedynki 1 na 1 o ile w ogóle sie na nie zdecyduje, Wilk za Sobola koniecznie , a przydałby sie Nam taki Saidi do drugiej strony Błoń lub Razac z Lechii

wolfy 25.04.2011 21:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1081701)
Jirsak, Melikson, Kirm, Małecki, Sobol, Sziwakow - w tej właśnie kolejności. W zasadzie próbował na poważnie jedynie Tomas i Kirm.

Braki kadrowe - szczególnie na ławce - są oczywiste. Ale trzeba było próbować strzałów z dystansu, skoro nie szło zamiast wrzucać 50 piłek w pole karne.

Odpowiem tak - mniej więcej kojarzysz, ile goli strzelili oni w karierze z dystansu. Jest jakiś powód, dla którego trener nie kazał im napierdzielać z każdej pozycji na bramkę - 90% piłek poszłoby w trybuny, a to co by doleciało byłoby zapewne za słabe, aby realnie zagrozić Śląskowi. To też są braki kadrowe.

IMHO taktyka była jak najbardziej w porządku, zabrakło takiego gracza jak Marcelo, Junior Diaz lub Arek Głowacki - tu kamyczek do ogródka Basałaja, bo nasza obecna obrona to żenada nie tylko w defensywie. Do tego pech w postaci szybko straconej bramki, co scementowało jeszcze mur Śląska.

A tak przy okazji, dla tych chwalących Cikosa jedna uwaga - nic dziwnego, że fajnie wygląda w meczach, w których przeciwnik oddaje inicjatywę wyprowadzając pojedyncze kontry. Erik to zawodnik o żelaznych płucach, który nie oszczędza się na boisku. Dramat zaczyna się, kiedy trzeba zacząć bronić przed szybkimi, w miarę składnymi atakami i to obawiam się wyjdzie niedługo w meczach z Legią, Amicą i Polonią. Pajlić zresztą też pozwala na zbyt wiele przeciwnikom.

..DRAGON.. 25.04.2011 22:01

Mi się wydaje ,że Cikosowi nie trzeba mówic co ma robić.On to dobrze wie.Zauważcie,prześledzcie mecze w których gra z Małeckim, często nie otrzymuje podań mimo,że do nich wychodzi.W meczu z PGE zabrakło Małego i tych podań miał zdecydowanie więcej.Mały gra egoistycznie, często nie widzi kolegów lepiej ustawionych.

grogoriogreg 25.04.2011 22:28

Tez jesli chodzi o strzaly z dystansu, to w meczu ze Śląskiem po prostu było mało czasu na decyzje gdy miało się piłkę na 20 metrze, trzeba było przesyłać piłkę na skrzydła.

Pod jednym względem Maaskant znacznie ulega Skorży, pod względem stałych fragmentów.
Oczywiście nie mamy już Marcelo, czy Głowy, którzy robili różnicę zarówno w defensywie jak i ofensywie, ale ogólnie rzecz biorąc zagrożenie po naszych stałych fragmentach jest bliskie zeru i tylko ostatnia bramka Genkova przesłania ten fakt. Też nie wiem czy podczas ponad dwuletniej kadencji Skorży straciliśmy więcej niż 3 bramki po stałych fragmentach (pośrednich). Aż dziw bierze, że taki kolos jak Chavez nie potrafi nikogo przepchać.

Karherop 25.04.2011 23:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 1082179)
Tez jesli chodzi o strzaly z dystansu, to w meczu ze Śląskiem po prostu było mało czasu na decyzje gdy miało się piłkę na 20 metrze, trzeba było przesyłać piłkę na skrzydła.

Pod jednym względem Maaskant znacznie ulega Skorży, pod względem stałych fragmentów.
Oczywiście nie mamy już Marcelo, czy Głowy, którzy robili różnicę zarówno w defensywie jak i ofensywie, ale ogólnie rzecz biorąc zagrożenie po naszych stałych fragmentach jest bliskie zeru i tylko ostatnia bramka Genkova przesłania ten fakt. Też nie wiem czy podczas ponad dwuletniej kadencji Skorży straciliśmy więcej niż 3 bramki po stałych fragmentach (pośrednich). Aż dziw bierze, że taki kolos jak Chavez nie potrafi nikogo przepchać.

była jeszcze bramka Kirma z wolnego

nie ma wykonawców - nie ma trafień. Szczególnie tych z wolnych

wysokich zawodników mamy jak na lekarwstwo

Chavez , Jaliens , Genkov , Bunoza , Boukhari - z czego 2/3 ostatnich kontuzjowanych

obrońcy wiedzą kogo kryć i to raczej na tyle

przez pare lat u Skorży na pewno straciliśmy wiecej niz 3 bramki po stałych fragmentach , jednak ciężko je sobie przypomniec to inna sprawa :P

Pennywise 29.04.2011 07:59

Ciężko było patrzeć, jak P.Małecki próbuje doskoczyć do dośrodkowań. Przy tym wzroście i umiejętnościami gry głową nie pasował do tej taktyki ( patrz statystyki meczu - 57 dośrodkowań!). Jak dla mnie dziwna decyzja trenera o takiej taktyce, powiedziałbym nawet, że R. Maaskant popełnił poważny błąd.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:36.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl