![]() |
Uwazassz ze nie podyktowanie karnego i nie odgwizdanie ewidentnego chamskiego faulu Choto to zbyt malo? Upierasz sie, ze faulu nie bylo, a wg mnie byl i to celowy. Gdyby Cioto chcial to nie wpierdzielilby sie w Wiślaka i dobrze o tym wszyscy wiemy..Sytuacja z Boguskim to też czysty przypadek i zrządzenie losu.. A Ah no i to sędzia odepchnął Grzelaka...Już nie pisze o tym Radoviciu, ktory bez watpienia bylby gwiazda w kazdym cyrku
|
Cytat:
Nie mam mozliwosci wrzucenia na net w tej chwili zadnego pliku wiec jesli ktos ma taka mozliwosc to prosze zamiescic ta akcje by juz sobie to wszystko dokladnie wyjasnic. |
|
Cytat:
|
Macie jakąś powtórkę tego faulu? Rozsądzę niczym niezależny arbiter ;).
|
[quote=ToTylkoJa;620308] Było wiele takich sytuacji, w których sędzia gwizdał na korzyść Wisły(szczególnie w pierwszej połowie). Cały stadion aż wrzał od gwizdów w stronę Małka.
No, to faktycznie jest kawał argumentu - "cały stadion wrzał od gwizdów w stronę Małka" ... fiu, fiu... |
Cytat:
:D |
zostańcie przy swoim 'obiektywizmie', a ja zostanę przy swoim 'obiektywizmie'. Jedna strona i tak nie przekona drugiej, więc nie ma to sensu. Najlepiej to nazwać kogoś od hołoty, tak jakby na E siedzieli sami cywilizowani ludzie.
|
"Legia gotuje się w 13 st. C"
|
Moja subiektywna ocena tego meczu:
Po pierwsze sorry - jeżeli ten mecz był hitem, to ja nie chce wiedzieć jak wyglądają pozostałe mecze ekstraklasy obecnie. Około 2 lat jestem już jakby obok piłki, straciłem jakoś na nią zacięcie po tym wszystkim co się w niej dzieje, po tym jak żenujący jest poziom naszej ligi. Jeżeli ten mecz pokazuje jaka jest Polska piłka ligowa - to ja nie żałuje że już nie ma we mnie takich emocji, że już nie jestem kibicem, który miał w oczach taki zapał i który na każdym meczu zdzierał gardło jak wariat. Wszyscy się tym meczem zachwycają tymczasem w porównaniu do meczy z poprzednich lat był on po prostu żenująco słaby. Do 34 minuty nic się nie działo. Po bramce Grzelaka znów Legia z Wisła grali partie wolnych i słabych szachów. Rozkręciło się dopiero po bramce Chinego. Rozkręciło się nie dlatego że Wisła jest super mocna. Rozkręciło się dlatego że Legia jest słabiutka w obronie. Kiedy patrzyłem jak Wiślacy wymieniają podania w polu karnym Legii...po prostu słabo mi się robiło. Wygraliśmy tylko i wyłącznie dzięki temu, że w bramce mamy niezawodnego Janka Muchę - zawodnika, który nie pasuje do tej zbieraniny jaką obecnie, poza młodymi Maćkiem Rybusem i Arielem Borysiukiem oraz Rogerem i Astizem, jest Legia. Wybaczcie mi, ale u was jest niemal identycznie - Boguski, Brożek i Małecki, którzy powinni wyfrunąć z Polski żeby tu nie zaprzepaścić swojego talentu. Tych 8 zawodników nie powinno grać w Polsce, bo poziom jaki reprezentuje liga ich po prostu zniszczy. A obecnie tylko Lech jest zespołem, który reprezentuje jakiś przyzwoity w naszej lidze. A jeżeli jej poziom jest taki jak poziom tego meczu to mi się na usta ciśnie tylko jedno słowo - dramat... |
Cytat:
ToTylkoJa - jasne, jasne, o tym przecież pisałem. Rajcujcie się swoim zwycięstwem - średnio mnie to obchodzi. Dobry smak się ma, albo nie. P.S. Śmieszne, ale z dwojga złego wolałbym już Lecha na fotelu lidera. Z czysto sportowego punktu widzenia - przynajmniej "ściany" im nie pomagają, więc i niesmak mniejszy. |
Cytat:
|
Cytat:
Czemu Ty dalej tutaj jesteś? |
Czyli co panowie(pytanie do spiskowcow), sedzia nas przekrecil?
A odemnie. 1-30 minuta - lekka przewaga Legii. Od pierwszego gola dla nas do drugiego gola dla Warszawiakow - duza przewaga Legii , zdecydowanie zdominowali srodek pola i przecisnac sie w ich polu karnym(grajac defacto w 9) bylo nielada wyzwaniem.Zle sie to ogladalo. Od drugiego gola dla Legii , nasza przewaga - zmarnowanych kilka znakomitych okazji. Byc moze remis bylby zasluzony ale ja nie widze tego tak ze Legia wygrala fartem, badz z pomoca arbitra. Pomijam fakt wykluczenia Boguskiego bo tu sprawa jest jasna - zasluzyl na kare ale nie w takim trybie. Wnioski. Nie da sie wygrac meczu 2 defensywnymi pomocnikami i 2 skrajnymi pomocnikami, ktorzy nie sa w stanie niczego zdzialac. Cytat:
To wielki plus, gdy mozna pogadac takze z rywalem.Mam nadzieje ze chlopcy sie nie poddadza i beda nas odwiedzac rownie czesto co do tej pory. |
Ciężko jest wygrać mecz jeśli w ofensywie brak 2 strzelca i 1 asystenta w zespole (Boguski). Ale można było ten mecz zremisować - gdyby nasza obrona zagrała odrobinę lepiej.
Mimo tego stworzyliśmy kilka "setek" które mogliśmy wykorzystać, zabrakło zimnej krwi i nic więcej. Mam nadzieje że nie podłamie to morale naszego zespołu, bo gry się nie muszą wstydzić. Jeszcze raz szkoda że chociaż nie zremisowaliśmy. Teraz trzeba wygrać w PP i grać dalej o zwycięstwa w lidze. Teraz już każdy remis to już "porażka" - już nie możemy sobie pozwolić na gubienie punktów! |
uhuhu, daleko mierzysz
tych remisów to będzie jeszcze w ****, tym bardziej że się przenosimy z Krakowa, to już nas ogólnie wyeliminuje z walki o majstra. a szkoda bo zespół który go teraz zdobędzie raczej z palcem w dupie wejdzie do LM. |
Cytat:
Poza Śląskiem Wrocław (wyjazd) wszystkie zespoły powinniśmy spokojnie ograć! Nie nie, nie pisze o następnych 10 sezonach do przodu:D |
Cytat:
Choto zachowuje sie jak małpiszon wypuszczony z afrykanskiej klatki, strasznie chlop gra, mysle ze mogl uniknac tego nadepneicia na noge Irsaka, ale co tam...... |
hehe motyw motyw z tym odepchnieciem byl niezly.
No coz, tak to bywa - gdybysmy wygrywali i to nasz lezal to bylo by - lez jak najdluzej, gdy jest odwrotnie, jedno co sie cisnie na usta to 'wstawaj ch...':) |
A co to tak bany lecą? To już Choto małpiszonem nazwać nie można? W szeregarch moderatorów jest ktoś z Nigdy-Więcej?
|
Cytat:
A wracjąc do temtu wczoraj cięzko było mi oceniać mecz pod wpływem emocji, dziś zupełnie co innego. Pierwsze co się każdemu rzuciło na oczy to że mecz stał na całkiem nieżłym pozimie jak na naszą "rodzimą"... Oba zespoły poszły bez większej asekurajci (szczególnie mówie tu o drugiej połowie). Mecz jak dal mnie na remis bez żadnego naciągania... Legia niezłe szybki kontry, my potrafiliśmy duzej utrzymać się przy piłce i wymienić (nawet raz naliczyłem ponad 10 podań be straty na połowie przecwinika:-D, co się rzadko zdarza ), bardzo szkoda tych nie wykorzystanych sytucaji no ale cóż... Co do bramkarzy to Mucha chyba zagrał swoją życiókwe, a Pawełek na mały plusik; zawalił lekko przy drugiej bramce, no ale jak to powiedział Szczęsny sam zadrości mu tej parady, przez reszte meczu w miare bez icydentów. P.S. Niedzielan nie strzela w niedzelę...:D |
Cytat:
Natomiast myślałem, że nie ma meczy z Legia o pietruszkę... są co najmniej takie o prestiż. No cóż, mój błąd. Zaliczam wszystkie mecze, również ten w których rezerwa Legii wygrała z naszą w miarę standardowa ekipą (0:1 w Krakowie, w jakimś tam pucharze, zapewne o pietruszkę) Cytat:
Natomiast ochy i achy Laskowskiego nt. poziomu "widowiska" od momentu gdy było 1:2 dla Legii, nie specjalnie robią na mnie wrażenie. Cytat:
Bramkarz - tu nie ma wątlipowości... 0:1 Obrona - Legia lepsza, u nas momentami paniczne wybijanie na oślep, czasem prosto pod nogi rywali. Legia zazwyczaj potrafiła podaniami wychodzić do ataku. Inna sprawa, że my nie graliśmy pressingiem jak oni. 0:2 Pomoc - środek na remis, skrzydła zdecydowanie dla Legii. Mamy już 0:3 Atak - no cóż... tu się rozlicza za skuteczność.... No niestety... Remis był blisko ale jeśli ktoś zasłużył na wygraną to na pewno Legia. Cytat:
|
Pozwolę sobie napisać kilka uwag podsumowujących mecz:
1. Pojedynek stał naprawdę na wysokim poziomie i śmiało może konkurować z hitami najsilniejszych lig europejskich pod względem wywoływanych emocji a w pewnych przypadkach nawet poziomu gry (kilka zagrań, jak np. podanie Jirsaka czy Głowackiego do Brożka, interwencje bramkarzy były na najwyższym poziomie). Porażka Wisły zdecydowanie niezasłużona ale taki jest futbol... 2. Mecz ponownie ujawnił największe braki kadrowe Wisły, którymi są w nieprzypadkowej kolejności: skrzydła, drugi napastnik, bramkarz i ewentualnie ofensywny pomocnik (przy założeniu, że Thomas to bardziej środkowy niż ofensywny pomocnik). Zieńczukowi, biorąc pod uwagę wszystkie lata spędzone w Krakowie, mimo wspaniałej postawy w poprzednim sezonie należy podziękować za grę w Wiśle. Nie jest to zły piłkarz ale brakuje mu umiejętności potrzebnych skrzydłowemu w naszym systemie gry. Łobo, mam nadzieję się, się jeszcze przełamie. Można być może naiwnie jeszcze liczyć, że okres jego aklimatyzacji się nie skończył. Ja wciąż jeszcze w niego wierzę mimo obecnej na tym forum nagonki. Pawełek mimo fenemenalnej interwencji przy strąceniu piłki przez Chinyamę jest za słabym bramkarzem na Wisłę. Niedzielan rokuje jeszcze pewną nadzieję ale bardzo niewielką. Oprócz drugiego napastnika przydałoby się wzmocnienie kreatywności w ofensywie poprzez wprowadzenie typowego ofensywnego pomocnika. 3. Porównującc potencjał Wisły, Legii, Lecha i Polonii i biorąc pod uwagę ich dotychczasowe oraz nadchodzące mecze trzeba powiedzieć, że to Legia i Wisła stoczą decydujący bój o mistrzostwo. Głównym problemem Lecha jest gra w PUEFA i trudność grania jako faworyt z drużynami z Ekstraklasy co raczej poważniej zmniejsza ich szanse na tytuł. Polonia jest moim zdaniem najsłabsza w tej grupie jednak jeśli Wojciechowski wyłoży jeszcze parę groszy (a może to zrobić skoro wydał 10 mln zł na Majewskiego, Jodłowca i Przyrowskiego) na nowych piłkarzy to kto wie. Legia ma najbardziej wyrównaną kadrę, z bardzo dobrze obsadzonym środkiem pomocy czy też całą lewą stroną boiska ale brakuje tam piłkarzy, którzy mogliby w pojedynkę wygrywać mecze. Mucha jest obecnie najlepszym bramkarzem w lidze ale bramkarze są najlepsi w swojej drużynie głównie wtedy gdy zespół gra słabo (jak np. Wisła z Dolhą w składzie). Dużo będzie zależało od tego czy Hiszpanie się wkomponują w ten zespół. Moim zdaniem to Wisła ma obecnie największe szanse na mistrza/majstra/miszcza czy jak to się tam zwie :). Jednak decydująca bitwa rozegra się w przerwie zimowej. Wszystko będzie zależało od wzmocnień/osłabień składu w najbliższym okienku. Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
"Kolego", Arru wskoczył Cleberowi na plecy w sytuacji kiedy piłka była od niego 5 metrów, nie miał żadnych szans ani na zagranie jej , ani na odcięcie obrońcy od piłki. Dlatego Cleber się pluł. Jeśli grasz/grałeś w piłkę to wiesz o co biega jeśli nie to dyskutowanie na temat twardości czy chamskości zawodników nie ma sensu. A o Twoim obiektywizmie świadczy wypowiedź jak to cały stadion grzmiał na prowiślackie decyzje Małka - stadion wyznacznikiem :-D |
Generalnie tez olewam warszawskich dyskutantów nawet jak silą się na pozory obiektywności.
Generalnie to olewam w ogóle prestiż w meczu z drużyna warszawską - kto chce się tym podniecać niech to robi, dla mnie porazka, remis czy zwyciestwo z Legią ma taki sam wymiar jak porazka, remis, czy zwycięstwo z Piastem (bez urazy wobec kibiców Piasta). Nie rozumiem po co ten temat w ogóle tu jeszcze tkwi i jest podgrzewany. Pzregralismy z druzyną z Warszawy - trudno - wiele sie na to złozyło. BTW teoria o słabych meczach Iwańskiego z silnym przeciwnikiem nie idzie w zapomnienie. W niedzielę Iwański nie miał naprzeciw siebie naprawdę silnej druzyny a i tak niewiele pokazał. To, że Laskowski czy inny pajac postanowił powiedziec, że Iwański radzi sobie z grą pod presja to jest najpierw opinia Laskowskiego, a potem bezmózgów, którzy to usłyszeli, podchwycili i powtarzaja jak papugi. BTW2 zawsze dziwie się mądrości niektórych forumowiczów wyrażanej w ich pomeczowych opiniach dopóki nie obejrze powtórki meczu i nie usłysze tej samej "mądrości" u żródła Zejdźcie tez juz Boguskiego i zaprzestańcie porównywania kazdego starcia ze starciem Rafała z Michniewiczem. Rafał był w polu karnym szarpany, ciągnięty, nie miał swobody ruchu, próbował się wyrwać, pracowały przy tym ręce i nogi. Dopóki sedziowie nie zaczną zwracac uwagi na, niestety przyjete, ale chamskie zagrywki obrońców we własnym polu karnym, takich czy podobnych sytuacjii będzie sporo - zresztą jest ich sporo tylko nikt nie jest zainteresowany w ich wyłpaywaniu |
Cytat:
|
Skończcie pie...ć który zawodnik był bardziej chamski i pod kogo sędzia gwizdał nie po to się przychodzi na stadion żeby popatrzyć jak panienki biegają, w meczu było widać że obu stronom zależało i nikt nogi nie odstawiał było też trochę techniki dużo emocji i o to chodzi i oby było więcej takich meczy.
|
Dwa słowa o bramkarzach. Sam kiedyś grałem na tej pozycji, dlatego może niektóre wpisy bardziej mnie irytują.
Jak można napisać, że przegraliśmy przez Pawełka, albo że mecz pokazał, że Pawełek się nie nadaje. Owszem być może inne mecze o tym świadczą, ale w niedzielę bronił kapitalnie. Mógł się lepiej zachować przy bramce Grzelaka, ale tak naprawdę to wybronił nam mecz w 1 połowie. Jak można napisać, że Legia wygrała, bo miała farta. Kapitalny refleks Muchy, umiejętność ustawiania się, szybkość i koncentracja to ma być szczęście? Dlaczego jak Brożek ładnie strzeli to jest zajebisty, a jak bramkarz ładnie wybroni to ma farta? |
Kortys, raczej tak, nie powiesz mi że Mucha jest taki świetny, on jest dobry, miał wczoraj swój dzień i jeśli będzie bronił tak cały sezon zwrócę honor i powiem że to świetny bramkarz.
|
Proponuje już zamknąć tematu :) co Wy na to?
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:10. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl