Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w mediach (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=2620)

dawidex44 09.08.2009 19:11

Ten czarny piłkarz Zagłębia to Costa.

Adasss 09.08.2009 21:28

A teraz co powiedziano o spalonym w "kontrowersjach" na C+ (w podsumowaniu). Otóż, Panie i Panowie, winnymi są ... zawodnicy Zagłębia :D
Otóż nikt już nie łapie w taki sposób rywali na spalonym, bo już dawno się przekonano, że w takiej sytuacji sędziom trudno wyłapać czy był ofsajd czy nie. Marcelo był za plecami głównego, a bocznemu zasłaniało go aż czterech innych Wiślaków. I zobacz tu człowieku, czy był ten spalony czy nie.

moskit 15.08.2009 01:56

http://krak.tv/kategoria-9,film-652.html - filmik o tym czy będziemy grać na Suchych Stawach. Moim zdaniem byłoby to rozsądne wyjście, bez sensu jest jeżdżenie do tego sosnowca. Dziwi mnie tylko zachowanie kibiców Hutnika, strasznie się rzucają, a dla nich nasza gra i tych drugich w hucie to jest być albo nie być Hutnika. Może wolą chodzić na C klase.

loozak84 15.08.2009 02:08

a gdyby dla Wisly granie Cracovii na Reymonta bylo byc albo nie byc to godzilbys sie na to?

igortsw 15.08.2009 22:13

Heh ciekawe znaczenia nabrało słowo "gromić" już od teraz 3:0 to pogrom, przynajmniej według interii i wp które razem zgodnie piszą "Wisła gromi..." po dzisiejszym meczu naszych z GKS-em.

leszekm 17.08.2009 20:39

Powstał portal internetowy SportoweTempo.pl. Założony został przez wieloletnich dziennikarzy papierowego wydania „Tempa” – Ryszarda Kołtuna (były redaktor naczelny „Tempa” i „Dziennika Polskiego”) i Andrzeja Godnego (były sekretarz redakcji „Tempa” i redaktor naczelny chicagowskiego „Sport Rewiev”).
Mam nadzieje ,że będzie dobrym żródłem informacji o Wiśle tak jak kiedyś "Tempo".

http://www.sportowetempo.pl/pilka_nozna

PabloTS 17.08.2009 20:56

jezeli juz było to sorki nie zauwazyłem.....ale jak dla mnie niestety czarna prawda o naszym klubie i szkoleniu młodziezy
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,358..._od_Wisly.html

nic nie zmieniło sie od dawna...niestety

Bronowianin 18.08.2009 14:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez moskit (Post 779014)
http://krak.tv/kategoria-9,film-652.html - filmik o tym czy będziemy grać na Suchych Stawach. Moim zdaniem byłoby to rozsądne wyjście, bez sensu jest jeżdżenie do tego sosnowca. Dziwi mnie tylko zachowanie kibiców Hutnika, strasznie się rzucają, a dla nich nasza gra i tych drugich w hucie to jest być albo nie być Hutnika. Może wolą chodzić na C klase.

Prawda jest taka, że to iż Wisła i Cracovia muszą grać w Sosnowcu to kompromitacja. Zwykłym psim obowiązkiem władz miasta było zapewnienie tym klubom gry w Krakowie cały czas, bez konieczności żadnego przenoszenia się do innych miejscowości, choćby nawet na jeden mecz! Skoro nie dało się zrobić tego tak żeby oba krakowskie kluby z ekstraklasy w czasie przebudowy własnych obiektów nie mogły na nich grać cały czas, to należało odpowiednio wcześnie przeprowadzić niezbędne prace na Suchych Stawach. I nie takie prace jakie przeprowadza się teraz - sztukowanie, przenoszenie na obiekt Hutnika jakichś używanych krzesełek i obskurnego dachu z ul. Kałuży. Należało z odpowiednim wyprzedzeniem wykonać wszelkie niezbędne, profesjonalnie przeprowadzone prace modernizacyjne, łącznie z zainstalowaniem podgrzewanej murawy - jej brak powoduje przecież że i tak w okresie zimowym Cracovia i Wisła będą musiały grać w Sosnowcu.

Niestety miasto jak zwykle olało całą sprawę, nie doceniło tego jak wiele dla promocji i rozsławiania Krakowa nie tylko w kraju ale i zagranicą robią oba kluby, zwłaszcza zaś zdobywająca regularnie mistrzowskie tytuły Wisła. Ponadto te dwa kluby są częścią krakowskiej tradycji, historii - zwyczajnie nie godzi się żeby drużyny z milionowej aglomeracji, aspirującej do rangi światowej metropolii i będącej symbolem Polski, najbardziej popularnym na świecie miastem w naszym kraju, musiały tułać się po jakichś zadupiach! Moim zdaniem naturalną reakcją Pana Prezydenta Jacka Majchrowskiego, który niejako uosabia miejskie władze, na fakt iż dnia 15 lipca 2009 roku doszło do ogromnej kompromitacji jaką było to, że klub z takiego miasta jak Kraków musiał zagrać poza nim i sytuacja ta trwa do dziś, byłoby jego podanie się do dymisji i przeproszenie wszystkich mieszkańców miasta za to że do czegoś takiego doszło.

moskit 20.08.2009 21:57

http://www.krak.tv/kategoria-9,film-670.html - oto co znalazłem w sieci wywiad z Pawełkiem przed meczem z Arką. Najbardziej mi sie podoba, nie chcę oceniać...ale :). A tak nawiasem, dajcie spokój Pawełkowi, dobry bramkarz z niego jest.

Q13SON 22.08.2009 16:03

http://ekstraklasa.wp.pl/kat,1740,ti...wiadomosc.html

Skandal po meczu Wisły z Arką. Zdaniem krakowskich mediów dyrektor sportowy gdyńskiego klubu Andrzej Czyżniewski uderzył wiślaka Patryka Małeckiego.

MedEx 23.08.2009 14:22

http://sport.netbird.pl/a/837/18422,1
RN powinna sobie to przeczytać.

ciacho 23.08.2009 17:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MedEx (Post 783065)
http://sport.netbird.pl/a/837/18422,1
RN powinna sobie to przeczytać.

Wszystko co tam jest napisane to oczywiście prawda. Ale szkoda, że nawet tu na forum pojawiają się opinie u większości użytkowników, których sens jet taki, że dobrze, iż odpadliśmy z pucharów, bo możemy się skoncentrować na lidze, a Lech to jest głupi, że gra dalej, bo się tylko niepotrzebnie męczy.

koyoot 23.08.2009 18:07

Nie do konca bo spora czesc tego tutaj jest prawda jednak... Jesli ktos uwaza ze czeka nas ligowe przecietniactwo to chyba jest ignorantem i to wielkim jak mount Everest. Wisla Dominuje w LIdze od ponad juz 10 lat. Jednak fakt faktem przydalby sie jakis mily akcencik w europejskich pucharach ze strony naszych pilkarzy. Wreszcie ten upragniony awans do LM...

Żurawek 30.08.2009 18:20

Cytat:

Tak efektownie sezonu nie zaczęła żadna drużyna na szczeblu centralnym. Wisła zanotowała pięć zwycięstw z rzędu, a w XXI wieku po takim starcie zawsze sięgała po mistrzostwo.


By znaleźć zespół, który równie efektownie wystartował w polskich rozgrywkach, trzeba cofnąć się aż do czwartego poziomu. Punkty tracili już liderzy pierwszej i drugiej ligi, a dopiero w trzeciej pięć pierwszych meczów wygrał Górnik Wałbrzych i Motobi Bystrzyca Kąty Wrocławskie (liderzy grupy dolnośląsko-lubuskiej). - Bardzo cieszymy się z takiego początku, ale najgłupszą rzeczą, jaką moglibyśmy teraz zrobić, byłoby, gdybyśmy osiedli na laurach - mówi Maciej Skorża, trener Wisły.

Sobotnim zwycięstwem szkoleniowiec wyrównał najlepsze osiągnięcie Wisły w XXI wieku. Równie udany start miał tylko Henryk Kasperczak w sezonie 2004/05. Wygląda jednak na to, że krakowianie nie potrafią połączyć mocnego uderzenia ligowego z grą w europejskich pucharach, bo Skorża w tym sezonie odpadł z eliminacji Ligi Mistrzów z Levadią Tallin, a pięć lat temu Kasperczak nie dał rady w Pucharze UEFA Dinamo Tbilisi. - W lidze chcemy zwyciężać aż do końca sezonu, by odzyskać zaufanie, które wiadomo kiedy straciliśmy - przyznaje Paweł Brożek, napastnik mistrzów Polski.

Najlepszy start w tym stuleciu należy jednak do Legii, która dwa lata temu pod wodzą Jana Urbana wygrała siedem meczów z rzędu, ale później zupełnie spuściła z tonu i skończyła rozgrywki z 14 (!) punktami straty do Wisły. Z kolei krakowianie, odkąd w klub zainwestował Bogusław Cupiał, tylko raz wypuścili z rąk tak udany początek. Na ogół wystarczały już cztery zwycięstwa z rzędu, by sięgnęli po tytuł. Jednak dziesięć lat temu zwyciężyli na starcie pięć razy, ale rozgrywki wygrała Polonia Warszawa.

Gdyby nie błąd i pech bramkarza Mariusza Pawełka, Wisła byłaby także jedyną drużyną w lidze bez straty bramki. Pierwszego gola sezonu krakowianie stracili w Lubinie po fatalnym błędzie Pawełka (gol z ponad 40 m), a drugiego z Jagiellonią. Tym razem bramkarz Wisły zrobił wszystko, co mógł, ale i tak w protokole został zapisany jako strzelec bramki. Piłka po uderzeniu Remigiusza Jezierskiego trafiła w słupek, a następnie uderzyła w plecy Pawełka i wpadła do siatki. - Nie jestem załamany i nie zamierzam się tym golem przejmować. Zabrakło mi po prostu szczęścia - podkreślał 28-letni bramkarz.

Po tym trafieniu krakowian czekało jeszcze dziesięć minut nerwów, bo mimo zdecydowanej przewagi wcześniej strzelili tylko dwa gole. Pierwszy był niewiele mniej kuriozalny od bramki dla Jagiellonii. Z piłką minął się bramkarz Rafał Gikiewicz i w polu karnym powstało ogromne zamieszanie. Futbolówka w końcu wylądowała pod nogami Juniora Diaza, który wpakował ją do siatki. Przypadku nie było już przy drugim golu, gdy Paweł Brożek przymierzył z ok. 18 metrów. - Prowadzimy 2:0 i zamiast strzelić kolejną bramkę, tracimy gola i przy pechu mogło skończyć się nawet remisem. To musi być dla nas nauczka - przyznał Skorża.

Spotkanie zupełnie nie wyszło Tomaszowi Frankowskiemu. Napastnik Jagiellonii kilka razy został ostro potraktowany przez byłych kolegów. Nie miał żadnej sytuacji i po godzinie opuścił boisko. Żegnały go brawa, ale 35-letni zawodnik nie spojrzał w stronę trybun, nie poszedł na ławkę rezerwowych, tylko zniknął w szatni. - Nie zawsze gra się rewelacyjnie i nie zawsze zdobywa bramki. Zrobimy wszystko, by odbudować Tomka na następne spotkanie - zaznaczył Michał Probierz, trener Jagiellonii.

Pierwsze pięć meczów mistrzów Polski w XXI wieku:

2008/09 - Wisła, 10 pkt

2007/08 - Wisła, 13 pkt

2006/07 - Zagłębie, 8 pkt

2005/06 - Legia, 6 pkt

2004/05 - Wisła, 15 pkt

2003/04 - Wisła, 12 pkt

2002/03 - Wisła, 8 pkt

2001/02 - Legia, 7 pkt

2000/01 - Wisła, 10 pkt
Za sport.pl

Uran235 14.09.2009 18:38

„Moje słowa zostały przeinaczone”
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciej Skorża
Ze zdumieniem przeczytałem dziś w Przeglądzie Sportowym wywiad ze mną autorstwa Dariusza Łuszczyny, którego nie udzielałem. Materiał ten został oparty na moich wypowiedziach z konferencji prasowej, które zostały przeinaczone.

Niestety to już kolejny raz, kiedy mogę mieć zastrzeżenia do współpracy z Przeglądem Sportowym. Po raz kolejny, zamiast opublikować moje wypowiedzi, dziennikarze tej gazety przeinaczają je taki sposób, że mają one niewiele wspólnego ze słowami wypowiadanymi przeze mnie.

Dziwi fakt, że dziennikarz tworzy wywiad ze mną, rzekomo swojego autorstwa, na podstawie wypowiedzi z konferencji prasowej. Dziwi, że zamiast rzetelnie przekazać to, co powiedziałem, wymyśla swoją interpretację moich słów. Pragnę zaprotestować przeciwko takiej „pracy” dziennikarskiej.

Maciej Skorża
Trener Wisły Kraków

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Biuro Prasowe
W związku z zaistniałą sytuacją publikujemy film, w którym przedstawione są wypowiedzi trenera Skorży. Zainteresowane osoby zachęcamy do porównania ich z materiałem, który ukazał się w Przeglądzie Sportowym.

Wisła Kraków informuje również, że w związku z zaistniałą sytuacją zawodnicy, trenerzy i pracownicy klubu do odwołania nie będą rozmawiali z przedstawicielami Przeglądu Sportowego.

I jeszcze link na weszło:
http://www.weszlo.com/news/3672
Jest zdjęcie/skan wywiadu z PS, o którym mowa.

Karherop 14.09.2009 18:44

czy ktoś czytał przekręt sportowy i wie dokładnie na czym polegało przeinaczenie ?

Kibicka15 14.09.2009 18:49

http://www.sports.pl/wydania/artykul...&RewriteParam= tu jest link, chyba o ten artykuł chodzi ;)

Wojtas 14.09.2009 22:38

No to mamy bojkot.

I dobrze,koniec z pisaniem sobie wlasnych widzimi mi sie tesktow niby to wypowiedzianych slow.
ktos to musial zapoczatkowac bo od dawna te pseudodziennikarzyny pozwalały sobie na za wiele.

To ich nauczy ze zmyslac nie warto,dobrze ze Maciek tak postawil sprawe.

Poziom dziennikarstwa w tym kraju siegnał juz dawno nizej niz Row Marianski.

wolfy 14.09.2009 22:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 792964)
No to mamy bojkot.

I dobrze,koniec z pisaniem sobie wlasnych widzimi mi sie tesktow niby to wypowiedzianych slow.
ktos to musial zapoczatkowac bo od dawna te pseudodziennikarzyny pozwalały sobie na za wiele.

To ich nauczy ze zmyslac nie warto,dobrze ze Maciek tak postawil sprawe.

O tak, to ich nauczy.

Przecież już nie raz udowodnili, że do przeprowadzenia "wywiadu" nie potrzebują osoby go udzielającej:lol:

FraMat 24.09.2009 09:56

wczoraj wieczorem na TVP1 (chyba) widziałem reportaż ze "śledztwa dziennikarskiego" na temat "podejrzanego" zapraszania przez pana Cupiała sędziów (z wymiaru sprawiedliwości) i prokuratorów na mecze Wisły w tak atrakcyjnych miejscach jak np. Madryt
Niestety trafiłem na samą końcówkę - jakieś dziesięć minut.
Ktoś widział coś więcej?

edit:

znalazlem tekst z Rzeczpospolitej chyba z lipca jeszcze

Cytat:

Prokurator - kibic nie płaci
Izabela Kacprzak , Piotr Nisztor 01-08-2009, ostatnia aktualizacja 01-08-2009 14:00
Spółka Bogusława Cupiała organizowała wycieczki na pucharowe mecze Wisły Kraków dla VIP-ów. Uczestniczyli w nich ważni prokuratorzy i sędziowie.


autor zdjęcia: Bartosz Siedlik
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcejW latach 2001-2003 grupa wpływowych krakowskich sędziów i prokuratorów uczestniczyła w darmowych wyjazdach organizowanych przez krakowskie biuro podróży Kraktel na pucharowe mecze Wisły Kraków.

Zarówno firma, jak i klub piłkarski należą do Bogusława Cupiała, jednego z najbogatszych Polaków. W tym czasie piłkarze Wisły grali z potentatami europejskiej piłki: FC Barceloną, AC Parmą, Schalke Gelsenkirchen, Lazio Rzym i Realem Madryt. Średni koszt wyjazdu na mecz wynosił około 2 tys. zł od osoby. To cena za luksusowy hotel, przelot i bilet na mecz.

W tej sprawie rzeszowska prokuratura apelacyjna wszczęła śledztwo dotyczące podejrzenia korupcji. Niedawno jednak zostało umorzone. Dlaczego? - Nie wykazaliśmy, że korzyść majątkowa w postaci wyjazdów, została uzyskana przez nich w związku z pełnioną funkcją. Gdy wyjeżdżali na mecze pozostawali w stosunku towarzyskim z członkami zarządu Wisły Kraków lub działali w klubie kibica - tłumaczy "Rz" Rafał Telug z Rzeszowskiej Prokuratury Apelacyjnej. - Część osób przesłuchanych w charakterze świadków przyznało się, że jeździły na mecze nie płacąc za to - dodaje.

Sędziowie i prokuratorzy nie poniosą jednak żadnych konsekwencji służbowych. Powód? - Postępowanie dyscyplinarne można wszcząć trzy lata po czynie. Teraz jest już więc za późno - wyjaśnia Telug.

Kto uczestniczył w darmowych wyjazdach? Spółka Cupiała sponsorowała wyjazd m.in. Janowi Kościszowi, od ponad roku zastępcy szefa Prokuratury Okręgowej w Krakowie (nadzoruje wydział śledczy i przestępczości gospodarczej). W rozmowie z "Rz" Kościsz przyznał, że skorzystał z trzech takich wyjazdów opłaconych przez sponsora.

Zaznacza, że był wtedy szeregowym prokuratorem. Na większość pytań jednak nie odpowiada zasłaniając się dobrem postępowania w prokuraturze w Rzeszowie. - Fakt ten ogranicza zdolność mojej wypowiedzi w tej kwestii. Oficjalnie nie wiem, że śledztwo jest umorzone - stwierdza w rozmowie z "Rz". Czy prokurator powinien wyjeżdżać na imprezy sponsorowane? - pytamy. - Tego też nie skomentuję, bo takie pytanie zadał mi prokurator w Rzeszowie - ucina.

Oprócz Kościsza, ze sponsorowanych wyjazdów korzystał Piotr Niezgoda, od 11 lat prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, delegowany do Biura Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej. O swych podróżach z ?Rz? rozmawiać nie chciał.

Spółka Cupiała opłaciła również wyjazdy na mecze Wisły dwóm sędziom Sądu Okręgowego w Krakowie - Andrzejowi Jaworskiemu i Sławomirowi Nodze. Ten ostatni w rozmowie z "Rz" przyznaje, że poleciał na mecz do Rzymu z Lacio, bo jest w klubie kibica Wisły, od pięciu lat w loży honorowej. Zgłosił się sam, został wybrany przez zespół: zarząd Wisły i klub kibica. - Zapłaciłem za wyżywienie i noc w hotelu - zapewnia.

Resztę - samolot i bilet na mecz - płaciła FIFA, a nie Wisła czy Tele-Fonika, bo "wyjazd był wymianą kibiców". - Gdyby było inaczej nie skorzystałbym z zaproszenia - dodaje sędzia Noga. Podkreśla, że kilka lat temu wyłączył się z orzekania w sprawie piłkarza Wisły. - Bo jestem fanem tego klubu - tłumaczy.

Za wyjazdy na mecze Wisły nie płacił sędzia Sądu Apelacyjnego w Krakowie Adam Liwacz. Nie widzi w tym jednak niczego niestosownego. - Jeździłem, jeżdżę i będę jeździł - zapewnia w rozmowie z "Rz". Jak twierdzi jest byłym zawodnikiem Wisły, a klubowi kibicuje od 1954 r. Liwacz w okresie, którym interesowała się prokuratura, był sędzią Sądu Lustracyjnego. Odrzuca więc sugestie, że "ktoś chciałby coś na tym ugrać". - Pierwszy wyjazd do Barcelony opłaciłem sam, co prawda w biurze podróży należącym do TeleFoniki, ale sam. Zapłaciłem 2200 zł - opowiada. Według niego, drugi wyjazd był za kolegę, który nie mógł jechać, a na trzeci zaprosił go prezes Wisły, którego bardzo dobrze zna. Osoby, które ?Rz? poprosiła o skomentowanie sprawy, uważają ją za naganną.

- W świetle prawa te osoby prawa nie złamały, jednak co do zasad etyki to uważam, że należy się przyjrzeć granicy między obowiązkami a przywilejami tych osób - mówi Waldemar Żurek, rzecznik krakowskiego sądu i członek stowarzyszenia prokuratorów "Iustitia". I dodaje - Prokurator czy sędzia to też człowiek, który może mieć pasje. Podobnego zdania jest Kazimierz Olejnik, były prokurator krajowy. - To rzecz kontrowersyjna z moralnego punktu widzenia. Sędziowie i prokuratorzy nie powinni uczestniczyć w działaniach, które mogłyby narazić ich na utratę zaufania - podkreśla.

Rzeczpospolita

Romy S. 02.10.2009 07:02

Coś nudno w tej naszej lidze, Wisła niezasłużenie lideruje, no to ryp takie coś skrobniemy:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FAKT
Lech chce ściągnąć na Bułgarską Macieja Skorżę. Obecny trener Wisły miałby rozpocząć pracę w Poznaniu od nowego sezonu.

Tak przynajmniej twierdzi "Fakt", który dowiedział się, że obie strony rozmawiały już w tej sprawie. Właściciel Lecha Jacek Rutkowski nie ukrywa także, że Skorża to trener, z którym chciałby współpracować. Zna go zresztą bardzo dobrze.

Kontrakt Skorży w Krakowie kończy się w czerwcu przyszłego roku i wówczas wygasa także umowa Jacka Zielińskiego z Lechem. Zamiana odbyłaby się więc naturalnie. Ściągnięcie Skorży po rundzie jesiennej nie wchodzi więc w rachubę, bo trzeba byłoby bardzo dużo zapłacić, a do tego 37-letni szkoleniowiec musi dokończyć walkę o mistrzostwo Polski. No, chyba, że jeszcze w tej rundzie straci pracę.

Gazeta twierdzi, że możliwa jest także opcja z Jurijem Szatałowem, jako trenerem przejściowym na rundę wiosenną. Nie wydaje się to jednak prawdopodobne.

Czy Skorża przeszedłby do Lecha? Przede wszystkim nie wiadomo, czy Bogusław Cupiał zaoferuje mu nową umowę. Po estońskiej kompromitacji w tym sezonie trener był już na wylocie z klubu, ale ostatecznie pracy nie stracił. Ciągle jest jednak na cenzurowanym.

JS


Zwierze 02.10.2009 08:15

Pomyliłem tematy ale niech zostanie

Już dzisiaj Wisła Kraków zmierzy się we Wrocławiu ze Śląskiem w meczu ekstraklasy. Opiekun Śląska, Ryszard Tarasiewicz, z uznaniem wypowiada się o bramkarzu "Białej Gwiazdy", Mariuszu Pawełku - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
- Dla mnie to najlepszy bramkarz w ekstraklasie. Ktoś może się z tym nie zgadzać, ale uważam, że ma więcej atutów niż Jan Mucha z Legii. Pawełek przez całą karierę w Wiśle zrobił mniej błędów niż Boruc przez pół roku - mówi Ryszard Tarasiewicz.

Więcej w "Przeglądzie Sportowym"

FraMat 02.10.2009 08:18

a bo Ryśki to fajne chłopaki

saklak1906 02.10.2009 08:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zwierze (Post 799454)
Pomyliłem tematy ale niech zostanie

Już dzisiaj Wisła Kraków zmierzy się we Wrocławiu ze Śląskiem w meczu ekstraklasy. Opiekun Śląska, Ryszard Tarasiewicz, z uznaniem wypowiada się o bramkarzu "Białej Gwiazdy", Mariuszu Pawełku - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
- Dla mnie to najlepszy bramkarz w ekstraklasie. Ktoś może się z tym nie zgadzać, ale uważam, że ma więcej atutów niż Jan Mucha z Legii. Pawełek przez całą karierę w Wiśle zrobił mniej błędów niż Boruc przez pół roku - mówi Ryszard Tarasiewicz.

Więcej w "Przeglądzie Sportowym"

Teraz pytanie czy Rysiek na pewno ogladal Pawelka czy mu sie nazwiska pomieszaly.Albo jest cwaniakiem i chce zdekoncetrowac Pawelka wciskajac kit.:> :>

Zwierze 02.10.2009 08:39

Co do Pawełka na prawdę Mariusz prawił swoją grę. Zaryzykował bym stwierdzenie że jest pewnym punktem drużyny. Co do bramki straconej z Polonią to nie kumam za co tak naprawdę mają ludzie do niego pretensje. Może po prostu powinien nie próbować ratować piłki i by było cacy?
A co do Janka Muchy... Gdyby Wisła miała takiego trenera...Tamten gość cuda robi z bramkarzami

QBAS 05.10.2009 11:25

Felieton Kołtonia na interii


"Potencjał polskiej piłki nie jest wykorzystywany"

Trudno mówić o kryzysie piłki na Starym Kontynencie w obliczu faktów, które do nas docierają. Jak zwykle interesujący jest raport "Deloitte Football Money League", który uświadamia nam rozwój piłkarskiego biznesu w Europie. Także w Polsce, choć akurat u nas wnioski są niepokojące...

Według polskiego oddziału Deloitte aktualna wartość przychodów Ekstraklasy sięga 65 milionów euro, a powinna wynosić co najmniej 250 milionów, a według innych obliczeń nawet 320 milionów! Deloitte we wnioskach zaznacza: "Potencjał finansowy polskiego futbolu nie jest w pełni wykorzystany. Przyczyny słabej kondycji finansowej polskich klubów nie tkwią w niższym poziomie gospodarczym naszego kraju, ale w brakach w polskiej piłce (korupcja i wieloletnie tolerowanie tego zjawiska w polskiej piłce, bezpieczeństwo na stadionach, przestarzała infrastruktura, powtarzające się zamieszanie z rozpoczęciem rozgrywek ligowych itp.)".

Niemcy wybrali ucieczkę do przodu

Szczegóły podobnego raportu w Niemczech dotarły do mnie w wyniku lektury prasy. Okazuje się, że płace piłkarzy i trenerów w Bundeslidze przekroczyły 643 miliony euro, co oznacza wzrost o 44 miliony w porównaniu do poprzedniego sezonu. Ni mniej ni więcej, tylko 7,4 procenta na plus! A tymczasem najważniejszy indeks gospodarzy Republiki Federalnej Niemiec - produkt krajowy brutto - spadł o 7 procent. Nic dziwnego, że Juergen Marbach, zarządzający VfL Wolfsburg, przyznaje na łamach "Sport-Bild-u": "Kryzys finansowy nie dotknął piłki nożnej w tym stopniu, co innych dziedzin życia".

Sam Wolfsburg zastosował metodę ucieczki do przodu - po zdobyciu tytułu mistrza Niemiec. W poprzednim sezonie koszty kadry "Wilków" sięgały 38 milionów euro. W sezonie 2009/2010 zostały jednak zwiększone do 53 milionów! Aż czterech zawodników Wolfsburga może się pochwalić nadzwyczaj wysokimi płacami - snajperzy Grafite i Dżeko, pomocnik Josue i obrońca Barzagli. Trzech pierwszych nowe umowy podpisało w ostatnich miesiącach. Do tego klub sponsorowany przez koncern Volkswagena sprowadził czterech interesujących zawodników, aby wzmocnić kadrę w obliczu Champions League - Martinsa z Newcastle, Zianiego z OM, Kahlenberga z Auxerre i Johnsona z TSV 1860.

Dżeko jeszcze niedawno zarabiał 650 tysięcy euro rocznie. Jednak, kiedy okazało się, że tego piłkarza przymierza Milan i Chelsea, Wolfsburg zdecydował się na kontrakt sięgający 5 milionów euro. Piłkarz został maksymalnie umotywowany do dalszej pracy.

W Lechu obrali inny kierunek

A jak to jest w Lechu Poznań? Lewandowski, Stilić, Arboleda, Rengifo, Peszko, Wilk, czy Murawski pokazali się w poprzednim sezonie na międzynarodowej arenie. Tylko ostatni został sprzedany do mistrza Rosji, Rubina Kazań za 3,2 miliona euro. Gdzie są jednak te pieniądze? Czy poszły na umotywowanie zawodników i wzmocnienie kadry? Wilk i Lewandowski zostali na dotychczasowych umowach - odpowiednio 10 i 20 tysięcy złotych miesięcznie. Ze swojej pensji od dłuższego czasu niezadowolony jest Rengifo, ale zamiast wynegocjować z nim nowy kontrakt, odsyła się go do Młodego Ekstraklasy...

W raporcie Deloitte Lech jest na pierwszym miejscu z polskich klubów, chwaląc się dochodami w wysokości prawie 40 milionów złotych (co ciekawe z tego aż 15 milionów w dni meczowe, podczas gdy Legia z tego tytułu zarabia tylko 3,8 miliona). W Lechu sukces finansowy jednak nie przełożył się na strategię rozwoju sportowego. Nawet jeśli Smuda nie mógł dłużej zostać na Bułgarskiej, to trzeba było sięgnąć po klasowego trenera...

Z kolei kadra Legii jest przeinwestowana. Klub notuje tylko 21,2 miliona przychodów. A koszty piłkarzy i trenerów przekraczają 25 milionów, co oznacza 120 procent przychodów! Deloitte uznaje, że ta proporcja - dochodów kadry w stosunku do przychodów klubu - nie powinna przekraczać 60 procent. Rzecz jasna koncern ITI stać na przepłacanie piłkarzy, pytanie tylko jak długo? Postawiono na Miklasa, Trzeciaka i Urbana, a ci za nic w świecie nie potrafią wywalczyć mistrzostwa Polski, ani przebić się choćby tylko do grupy Pucharu UEFA - wcześniej, czy Ligi Europejskiej - obecnie...

A Wisła? Jej roczne dochody to 33,6 miliona złotych (9,6 miliona w dni meczowe). Kadra naszpikowana reprezentantami Polski i - jak się okazuje - spokojny Bogusław Cupiał, który po porażce z Levadią pozbył się z klubu dyrektora sportowego, a nie trenera. Asystent Macieja Skorży, Rafał Janas przekonywał mnie niedawno na Legii: "Uwierz, że z Levadią to był wypadek przy pracy". Po tym, jak Wisła radzi sobie w Ekstraklasie, wypada się z nim zgodzić. Coś czuję, że w przyszłym sezonie "Biała Gwiazda" awansuje do Ligi Mistrzów...

WILU TS 05.10.2009 11:39

Kołtoń ? Dwulicowy pseudo redaktorzyna, który gdy Wiśle idzie wychwala a podczas wypadku przy pracy spuściłby ją do 1 ligi,widzi że w tym sezonie Legia Amica i Polonia się nie liczy więc zaczyna lizać już dupsko komu trzeba.

GJ1906 05.10.2009 12:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WILU TS (Post 800592)
Kołtoń ? Dwulicowy pseudo redaktorzyna, który gdy Wiśle idzie wychwala a podczas wypadku przy pracy spuściłby ją do 1 ligi,widzi że w tym sezonie Legia Amica i Polonia się nie liczy więc zaczyna lizać już dupsko komu trzeba.

Masz trochę racji, choć nie chodzi tu o to że nie lubi Wisły tylko wielbi/ł Lecha Poznań, jak temu zespołowi szło to inne kluby mogły tylko brać wg. Kołtonia przykład, jak jemu nie idzie trzeba znaleźć inny obiekt westchnień.

ZNAMEK 05.10.2009 20:20

http://www.sport.pl/pilka/1,65050,71...oprzeczki.html artykuł w wyborczej na temat Andraża

Zwierze 07.10.2009 12:05

Co mi się obiło o uszy że wczoraj w tej nowej gazecie Futbol News miało być coś na temat Cupiała. Oczywiście zapomniałem zakupić. Czy może to ktoś potwierdzić i wrzucić skana tego artykułu?
http://www.futbolnews.pl/dziennik/ar...dziernika.html
Nie wczoraj ale o to mi chodzi:)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:40.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl