![]() |
Cytat:
strzał życia karny farfocel bramkarza itd W tamtym sezonie by to nie wpadało. Pokazuje też, ze można wybić piłkę z linii jak Colley i mieć czyste konto w meczu albo tracić bramki z dupy jak np po fatalnych kilku błedach z rzędu z GKSem Katowice. Ale przede wszystkim, tamten spadek to jest wielka praca włożona przez zarząd aby spaść i dziwne, że dalej ktoś może tego nie rozumieć. Zgniły układ i brak kompetencji. Teraz nam sie udaje głównie dlatego, że jesteśmy 1 poziom rozgrywkowy niżej, a sportowo to jest ze 3 poziomy niżej niż e-klapa. Na szczęście szatnia została solidnie przewietrzona ze starców, nieudaczników typu Sadlok itp jest dużo młodych, pozbyliśmy się brata właściciela. Może to jakoś rokuje na przyszłosć, mniej rodziny, mniej cwaniaczkow w szatni a zamiast tego młodzi gniewni (oby gniewni) na dorobku i w końcu po tym sezonie już jakiś trzon zespołu - chociażby właśnie ci młodzi, którzy już będą mieli kolejny sezon w Wiśle za sobą do tego ogranie i zgranie się w 1 lidze |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
I takie 4-5 nazwisk, któe co sezon się przewija, rozumie się i pogra tutaj kolejne 2 czy 5 sezonów już powinno stanowić coś poważnego. Jakiś zaczątek, a nie co sezon szukanie 22 nowych piłkarzy bo żodyn sie nie nadaje... |
W ostatnim sezonie nasz spadek/utrzymanie można było rozpatrywać w kategoriach pecha/szczęścia, ale tylko dlatego że w lidze były ekipy które grały równie dużą kaszanę jak my - wystarczy wspomnieć choćby o Śląsku który wygrał 1 mecz na wiosnę, czy Stali Mielec która gdyby nie wygrana na naszym terenie też by spadła.
Sytuacja natomiast w której balansujemy na krawędzi i jedziemy z poziomem w dół nie można zwalić na pech/szczęście. To był szereg złych decyzji, przy czym to nie same transfery problemem, a ludzie pociągający sznurki i zarządzający ta drużyna. A młodzi się ogarną. Młyński, Plewka, Grucha, Starzyński będą lepsi za rok, niż rok temu. Oczywiście, zawsze można ich odpalić i szukać kolejnych, ale scenariusz w którym będziemy tego żałować jak z Uryga jest wielce prawdopodobny |
Cytat:
|
Jagul napisał(a):
Jak piłkarz chce odejść to nie oddaje się go za darmo tylko każe spierdalać i wrócić z kupcem. Dlatego w mojej wypowiedzi jest 'lub /i . Czasem wystarczy, że ktoś o wiele za dużo zarabia i niekoniecznie chce odejść. Wtedy klub wypycha. Czasem wystarczy, że ktoś troszkę za dużo zarabia, jest pożyteczny, ale przy tym nieszczęśliwy i chce odejść. Wtedy klub bierze pod uwagę rozstanie, wszak z niewolnika nie ma pracownika. To fakt, że jeśli ktoś nie zarabia dużo i jest potrzebny, a mocno ciśnie na odejście to klub zrobi dokładnie to co napisałeś :) Stąd też mój skrót myślowy w formie ' lub/i ' Wracając do pecha. Tak. Mieliśmy pecha. Po pierwsze - decyzje sędziowskie. Po drugie - słupki i poprzeczki. Po trzecie - w meczach, w których byliśmy optycznie lepsi i mieliśmy przewagę notorycznie przegrywaliśmy. Ale też : - trener nie ogarnął. Każda jego decyzja miała konsekwencje. Inny trener postawiłby na innych zawodników i taktykę, inaczej by ich zmotywował. Dokonywałby innych zmian. Mógłby to być obiektywnie nawet trener o gorszym warsztacie (nie mówię, że Brzęczek ma jakiś mega dobry). Wystarczyłby taki, który po prostu by podjął inne decyzje na nos. Brzęczek był dla nas fatalnym wyborem, zważywszy na skutki tego wyboru. Decyzja o jego zatrudnieniu mimo wszystko broni się pod każdym względem na chwilę jego zatrudnienia. Były selekcjoner, z bogatym CV, który gdyby nie konotacje rodzinne nawet by na nas nie spojrzał. Brzęczek miał poukładać defensywę i postawić na prostsze środki. Tak zrobił, ale nie dał rady. Był dla nas fatalnym trenerem na tamten okres czasu. - spóźnione wzmocnienia. Moim zdaniem odpowiedzialny za ten fakt był poprzedni dyrektor sportowy. Zauważcie, że transfery robiliśmy na łapu capu po jego zwolnieniu. We wcześniejszych rundach, gdy nie było 'profesjonalnego dyrektora sportowego' transfery dopinaliśmy dużo szybciej. Praktycznie zawsze kadra była gotowa przed pierwszym meczem (oczywiście pomijam obecną sytuację, bo Brzęczek sam decyduje teraz i woli czekać). Ja w każdym jego wywiadzie widziałem podejście 'lepiej czasem nie zrobić transferu i dać komuś innemu szansę'. Po sprzedaży dwóch naszych kluczowych zawodników to podejście było widać w całej rozciągłości. Wg mnie - ale to tylko strzał - powiedział, że wzmocnienia niepotrzebne lub, że trzeba poczekać na okazję pod koniec okienka. Dopiero przyjście Brzęczka i rozpoczęcie rozpaczliwej 'walki o spadek' obudziło naszych włodarzy. Wywalili dyra i ściągali piłkarzy na szybko, w trakcie rundy. Ta drużyna miała pecha i za mało czasu, żeby się zgrać. - źle dobrana drużyna charakterologicznie, brak chemii między piłkarzami, brak liderów. Byli piłkarze, nie było drużyny. Wiadomo, że trzy powyższe spadają na barki naszych włodarzy. Oni wybierali Gulę, oni zastąpili go Brzęczkiem, to oni zatrudnili Pasiecznego. To oni klepali transfery. Dlatego są odpowiedzialni za spadek. Tyle, że decyzje na moment ich podjęcia wyglądały na całkiem sensowne (no może poza tak długim zwlekaniem ze wzmocnieniami). Zarówno dla nich, jak i dla fachowców z branży, dziennikarzy czy nas, kibiców. Dlatego też - obwiniam ich, ale nie wieszam psów jak poniektórzy. Ich decyzje doprowadziły do spadku. Na usprawiedliwienie mają tylko to, że te decyzje wcale nie wyglądały źle w momencie ich podejmowania. Praktycznie nikt nie przewidywał (oprócz etatowych czarnowidzów, którzy zawsze przewidują tragedię) takiego obrotu sprawy. Dla mnie największy kamyk do ogródka włodarzy to nie Brzęczek, ale Pasieczny. On mi śmierdział od początku (chociaż praktycznie wszyscy oceniali ten ruch pozytywnie) i moim zdaniem maczał paluchy w braku wzmocnień na czas. Tak uważam, a jak było naprawdę z tymi spóźnionymi wzmocnieniami to wiedzą tylko sami zainteresowani. |
Cytat:
Gdyby bowiem było tak, że przez ostatnie lata ciągle popełnialiśmy jakieś błędy, niekiedy nawet powtarzając te same, wskutek tego cały czas balansowaliśmy na granicy spadku aż za którymś razem się wreszcie nie udało, można byłoby twierdzić, że był jakiś problem w klubie. Ale ponieważ tak nie było, można stwierdzić, że spadek był tylko zbiegiem nieszczęśliwych okoliczności. |
@s1mone
Ale kolego bredzisz. Pasieczny? To pasieczny odpowiada za to, że piłkarze grali na 30% możliwości? Nie !!! Nawet nie trenerzy za to odpowiadają. Odpowiada za to zarząd, właściciele a przede wszystkim właściciel/piłkarz, który zamiast po meczu z Rakowem u siebie zrobić rozpierduche w szatni, pozwolił żeby Gula "wziął na siebie winę". Od tego meczu piłkarze wyniki mieli w głębokiej dupie, a winny był Gula, Skvarka i Kliment. No i oczywiście Pasieczny bo przecież nie Kubuś który zajebał tylko tym, że złapał kontuzje. Jaki on k... biedny. Do tego jeszcze sędziowie, pech i wszystko cacy, koniec rozliczeń. A jak ktoś powie słowo prawdy to, pejs, oszołom szuka pretekstu żeby się przyjebać i pluje na klub. Brzęczek który skompromitował się wygraniem JEDNEGO MECZU NA CZTERNAŚCIE, nagle jest świetnym fachowcem :rotfl: Bo wygrał parę meczów w buraczanej pierwszej lidze. Ależ jest cudownie... Założę się, że gdyby zamiast Brzęczka na ławce siedział duży pluszowy miś gralibyśmy lepiej i wygrywalibyśmy pewniej. Bo skład mamy jak na pierwszą ligę samograj... |
Szczerze to az mnie dziwi... czy tylko ja to pamiętam ze Kliment w pierwszych meczach w barwach Wisly to byl pan pilkarz ?? Serio.. z trybun śledziłem jego gre i na tamten moment bylem spokojny o to ze w koncu mamy napadziora. Co sie dzialo potem to juz każdy wie.
|
Wydaje mi się, że to pudło na początku drugiej połowy przy 1:0 i końcowy wynik w meczu z Rakowem zgasiły Klimenta.
|
to w takim razie ma zajebiście silną psychike
|
Cytat:
Teraz jest drużyna tworzona przez Brzęczka i jakoś wszyscy pasują do siebie. Jak ktoś nie pasuje jak Hugi to nikt nie zmusi trenera do wystawiania go. Brawo. Tak to powinno wyglądać. Przestań jęczeć. Tworzy się młoda, fajna drużyna i im częściej piszesz swoje stronnicze komentarze tym bardziej dostrzegają ludzie robotę Brzęczka. |
Cytat:
|
To dla wyjaśnienia m.in. Mehremicia:
https://mobile.twitter.com/Wojtowicz...86706158034944 Cytat:
|
Cytat:
Rozumiem, że cały czas się "zgrywamy" dlatego jest kłopot z wymienieniem trzech podań gdzieindziej niż miedzy obrońcami. Obawiam się, że koło 10 meczu trafimy na poważniejszych przeciwników typu Podbeskidzie i zwyczajnie wybiją nam piłkę z głowy, mimo chęci i waleczności naszej młodej fajnej drużyny. Zniszczą nas taktyką i zespołowością czyli tym co u Brzęczka nie istnieje. Natomiast fantazie o tym czy jeden czy drugi piłkarz pasuje do taktyki są tragikomiczne. Czasem taktyka zmienia się kilka razy w trakcie jednego meczu i co wtedy? Wymienia się pół składu bo jeden czy drugi nie pasuje? Viktoria Pilzno wyeliminowała pogromcę Lecha Poznań i zagra w elitarnej Lidze Mistrzów. Czeską drużynę do piłkarskiego raju wprowadził Jan Kliment, który w zeszłym sezonie nie poradził sobie w PKO Ekstraklasie. Do fazy grupowej awansowały także Maccabi Hajfa oraz Benfica Lizbona, która w dwumeczu rozniosła Dynamo Kijów 5:0. Reklam Kto jest trenerem Viktorii Pilzno? A jakże Adrian Gula, do którego taktyki Jan Kliment zupełnie nie pasuje. Gula nie jest teraz w Pilznie, mój błąd choć w niektórych miejscach wciąż figuruje jako menager Pilzna. Stąd pomyłka. https://www.google.com/search?client...&bih=547&dpr=1 Więc skończcie pieprzyć że w zeszłym sezonie mieliśmy słaby skład. Mieliśmy mocny skład który słabo grał, bo Wisłą rządzą pieprzeni minimaliści i ten minimalizm udziela się każdemu kto do nas przychodzi. Nowemu napastnikowi daję czas do zimy, na wiosnę będzie taki sam słaby jak Kliment. |
Gula trenuje DAC Dunajska Streda.
Ktoś kto ma tak zdecydowane poglądy i jest pewny swojej racji powinien to wiedzieć... |
Cytat:
|
Cytat:
Kolejny który od nas odchodzi i zaczyna grać. Faktycznie, Gula doszedł z DAC do trzeciej rundy kwalifikacji ligi konferencji czyli dalej niż Lechia i Pogoń. Tylko u nas mu nie poszło dziwnym trafem. Jakbym napisał że Gula ma na imię Roman to też byś dostrzegł niezmiernie istotną pomyłkę :)... a meritum wypieramy. Gratulacje. |
Wygląda, że z nowym prezesem minimalizm się skończył:
https://sport.lovekrakow.pl/aktualno...cji_47424.html Cytat:
|
Cytat:
To, że teraz dwa razy kopnął prosto piłkę, nic w moich oczach nie zmienia. Popatrz ilu starych "wyjadaczy" pozbyliśmy się w lecie i jakoś sobie w tej pierwszej lidze radzimy. Rozpłakusiany Frydrych, który swoją grą walnie przyczynił się do spadku, zgrana płyta Sadlok, który w pojedynkę przegrał nam z 2-3 spotkania, Skvarka, który miał może z 2 udane mecze w sezonie. Nie chcę bronić ani Guli, ani Brzęczka, ale trafili na zblazowanych typów bez jaj i krzty woli walki. |
Jakoś sobie w tej pierwszej lidze radzimy? A co to jest ta pierwsza liga? Żebyśmy sobie mieli nie radzić.
A co do Klimenta. Gdyby tylko on grał jak łamaga to można by się z takim podejściem zgodzić. Problem w tym że wszyscy grali jak łamagi, dużo poniżej możliwości. Dlaczego? Bo ktoś im na to pozwolił, taka ludzka natura. I teraz te łamagi będą sobie grać w lidze mistrzów, a Wisła gra sobie w Głogowie i Niepołomicach. Cała nadzieje w nowym prezesie że chwyci to wszystko za ryj i pojawią się jakieś oczekiwania i wymagania adekwatne do naszego potencjału. |
Cytat:
To ta akcja od 2:15 ??????? https://www.youtube.com/watch?v=a3fyhmITa_8 Na niej widać, że jakieś tam pojęcia i skilla ma, CHOĆ przyznam szczerze, że ja tego nie widziałem w żadnym meczu, nawet tych pierwszych uważałem go za ŁAMAGĘ. Jak patrze na te bramki, które strzelił po odejściu od nas.... mi sie wydaje, że idzie splot niepojętnych zdarzeń w druga stronę, coś ala jednorazowy król strzelców u nas w lidze, a potem po nim słuch zaginął, jeden jedyny sezon konia i reszta kariery padlina totalna. np: Marcin Robak, Róbert Demjan, Grzegorz Piechna, Adam Kompała, Zenon Burzawa, Bogusław Cygan. Cytat:
Noooo... jasne, że tak :D JEstem ciekawe czy PRZED sezonem 21/22 krytykowałeś przyjście: pasiecznego, Guli, Klimenta, Skvarki, Hanouska, Aschrafa, Młyńskiego, Wachowiaka itd itd Pewnie namiot był i "BRAWO TRIO", a teraz po fakcie łatwo psioczyć: balansowaliśmy od 2 sezonów w okolicy spadku i wreszcie weszło. Coruptovia1907 też 3 sezony balansowała po dnie i potem zdobyli PP a teraz "walczą o miszcza" lol Framat - na kałuże ty profesorze od sarkazmu. Każdy pokemon teraz jest expertem od sarkazmu, szkoda, że to słówko w powszechny obieg weszło pare lat temu, a kilkanaście nie było używane ni razu... Nowomodny framat. |
Cytat:
W końcu nie od dziś wiadomo, że przeciętny kibic komentujący na forum transfery ludzi, których nigdy wcześniej nie widział na oczy w akcji, o których istnieniu dowiedział się z komunikatu prasowego albo jakiegoś tłita i wie w porywach tyle, ile wyczytał na transfermarkt albo w naprędce wrzuconym artykule dziennikarza, który robi szybki research, jest podstawowym wyznacznikiem tego, czy zarząd dysponujący opinią działu sportowego, materiałami poglądowymi, rozmowami i negocjacjami z zainteresowanymi, excelem z prognozami, budżetem, podziałem obowiązków wg kompetencji i dostępem do wszystkich innych kluczowych informacji potrzebnych do podjęcia danej decyzji, działa dobrze zanim jeszcze zobaczy realne efekty tych działań. Jasne jak słońce! |
No jasne, że jak legia zabiegała wcześniej o Gule to nic nie znaczy. O Urydze w sumie też nic nie wiedzieliśmy poza tym, że nam bramki ładował z główki :)
|
Cytat:
Choćby i to, że dzisiaj Gula mógłby walczyć z Legią o europejskie puchary, a nie z Dunajską Stredą. Oczywiście z poprawką na to, że w Legii, podobnie jak w Wiśle, nie było, nie ma i nie będzie żadnych problemów zarządczych. Co najwyżej pechowe zbiegi okoliczności, jak zerwanie więzadeł przez podstawowego piłkarza - Kapustkę. |
Czyli już się przyznajesz, że jednak ruchy przed sezonem były spójne logiczne i dawały nadziej na..... puchary/utrzymanie (niepotrzebne skreslić). Mieszanka obcokrajowców z doświadczonym Polakiem i młodymi gniewnymi :D
|
Cytat:
Niestety, wszystko zepsuł ten pech, który sprawił, że każda decyzja okazała się ostatecznie zła. Tfu, pechowa. |
Cieszę się, że finalnie doszliśmy do porozumienia :) teraz trza się dogadać z framatem :D
PS: Serio nie płaczcie jak Kuba yebnie tym wszystkim po setkach drwin i lżenia z niego i jego rodziny. |
Cytat:
Za dobór zawodników odpowiada dyrektor sportowy. Musi być.realizowana spójna koncepcja i odpowiednio dobierane puzzle. Kliment za słabo operuje piłką aby pasował do "krakowskiej piłki". Kto o tym powinien wiedzieć? Hugi potrafi grać piłką? Nie. Hanousek? Sobol? Mieliśmy pomieszane zestawy puzzli które sumarycznie nie budowały niczego sensownego. Po tym jak się.okazało, że Gula nie ma w zespole Klimenta cały Twój wywód logiczny upadł. Nie ma już.sensu. Kliment nie pasuje do gry Guli i tyle. Jest dobry ale nie w tym systemie. Koniec Brzęczek póki co wygrywa. Ma taką.przewagę nad Tobą. Ogrywa młodzież.i WYGRYWA. Twój zarzut jest taki, że ostrzega przed meczem, że zawodnicy młodzi mają prawo do wahań formy. Duda, Młyński czy Wachowiak rok temu nie nadawali się.do gry. Teraz przy Brzęczku graja całkiem fajnie. Biegański znacznie poprawił rozpoczynanie akcji. Ty tego widzieć nie chcesz. No cóż, jak ktoś nie chce to gorzej niżby nie mógł. |
Cytat:
|
Heh chyba ty, przyganiał kociol garnkowi. Przeciez po PS mozna dosadnie zrozumiec, ze odnosze sie do jego kolejnych kpin. sarkazm, ironia, no no framat rozwija sie niczym farciarz.2
|
Dobry trener jest wtedy kiedy potrafi wykorzystać dobrego zawodnika, niezależnie czy jest wysoki czy niski. Mówisz coś o systemie Guli, krakowskiej piłce itd. My po prostu mieliśmy grać w piłkę, zwyczajnie, a nie tylko przeszkadzać i wykopywać do przodu jak zwykle bywa w ekstraklasie. Mieliśmy do tego i odpowiedni skład i odpowiedniego trenera. Jedyne czego nie było to motywacji i mobilizacji, po każdym kolejnym zawalanym meczu, trwała sielanka. Nikt nie miał pretensji, wszystko szło zgodnie z planem, nawet już za Brzęczka mimo kolejnych wtop, panował spokój grabarza. Tak jest u nas odkąd rządzi Trio. Nie ma ciśnienia na wynik, nawet teraz dopiero nowy prezes określił jasno że celem jest awans już. Wcześniej tylko asekuranctwo i usprawiedliwianie ewentualnych niepowodzeń zanim jeszcze nastąpią. Z takim podejściem trudno o podnoszenie poziomu.
Oby nowy prezes przyniósł konkret,choćby w sferze deklaracji. Od czegoś trzeba zacząć... |
Jakiej motywacji? Chciałeś spuścić.łomot zawodnikom na treningu?
Jakbyś.przeczytał wywiad Brzęczka przed sezonem to byś wiedział, że stwierdził iż tylko AWANS się.liczy w tym sezonie. Gdzie tam widziałeś asekuranctwo? No i teraz spójrz na najważniejsze: WYNIKI. Zawodnicy są.młodzi. Przyjdą wahania formy. Wachowiak na bank będzie miał zjazd. Młyński też. Biegański parę.baboli puści. Pewnie jakiś mecz przez to przegramy. Jednak sumarycznie punktujemy odpowiednio. Tak jak trzeba. Brzęczek dobiera sobie ludzi pod swoją.taktykę. Hugi czy Mehremić mu nie pasują to odchodzą. Chciał mieć koniecznie Angela to czekał na niego dwa miesiące i wysłuchiwał żali. Daj mu pracować |
Cytat:
Niby dlaczego Wachowiak ma mieć zjazd? Czy Młyński. Przecież oni już grają nierówno i nikt o to nie ma pretensji. Problem jest w tym, że nie widać zespołowości w grze, nie widać prób rozegrania jakichś schematów, nawet jakby miały nie wychodzić to nie byłoby problemu, ale tego nie ma. Jedyna w miarę widoczna współpraca to Wachowiak z Młynskim, ale to bardziej ich inicjatywa niż coś wypracowanego na treningach, bo z drugiej strony podobnej nie widać. Przeciwnicy z którymi graliśmy byli słabiutcy, może ze cztery drużyny są delikatnie lepsze to jest czas na budowanie, a po 7 kolejkach nie widać nawet fundamentu... A Brzęczek dlaczego liczy punkty potrzebne do utrzymania, a nie do awansu? Skoro taki zdecydowany. Dlaczego przed każdym meczem opowiada jaka to trudna liga i każdy może wygrać z każdym? Dlaczego wciąż podkreśla jaki to mamy młody skład i dodaje coś o "etapie". To nie jest asekuranctwo? Ma to tym młodym dodać pewności? Przecież to rżnięcie gałęzi na której się siedzi. Podstawy psychologii sportu. |
Cytat:
Brzęczek powiedział, że "13 punktów nie dają nawet utrzymania". Powiedział to po tym jak dziennikarz gratulował mu niezłego początku. Z tego nie wiadomo dlaczego wysnułeś wniosek, że trener odlicza punkty do utrzymania. |
Dziennikarz zapytał czy Brzęczek nie obawia się rozprężenia po dobrym starcie ligi. W odpowiedzi zamiast usłyszeć że nie ma takiej możliwości bo do awansu jeszcze dużo brakuje, to usłyszał, że nie mamy jeszcze utrzymania. Dla mnie to obrazuje co siedzi w głowie Brzęczka, jego celem jest utrzymanie, taki skubaniec ambitny. Zakładam że awansować też by chciał, ale boi się o tym wprost powiedzieć. Bo co będzie jak się nie uda? Takie właśnie jest podejście odkąd rządzi Trio. Nie stawiać ambitnych celów, nie precyzować wymagań, bo jak nie wyjdzie to będą pretensje, rozliczenia trzeba będzie szukać winnych itd. Dlatego od trzech lat graliśmy byle się utrzymać, nikt nie zakładał, że polecimy, a jednak, właśnie przez takie kunktatorstwo. Jak się okazuje to samo zaczynają powielać w pierwszej lidze, Brzęczka interesują punkty do utrzymania, na konferencji przed meczem. Kompromitacja.
Cała nadzieja w nowym prezesie... Ten potrafi prosto wyjaśnić, że zagwarantować awansu nie może, ale będzie robił wszystko w tym celu. Takie to trudne? Pomyśl jak takie dwie postawy wpływają na drużynę... |
Drozd wez juz ....a skoncz .......ic, czas przestac wylewać żale po Hyballi
popieralem cie w 100% , PH to czlowiek klase wyzej od Kuby , widzielismy jak było ale to juz historia Gula też żałosna próba utrzymania w eklapie - tutaj też zgoda widzieliśmy jak było , ale sam piszesz ryba psuje sie od głowy , więc nie zganiaj wszystkiego na trenera wszedl do stajni augiasza , nie okazał sie herkulesem , stalo sie to na co sie zanosilo od 3 lat mamy teraz ten wyczekiwany od 2 lat hard reset klase nizej , i trzeba uczciwie przyznac ze wyglada to niezle trener buduje praktycznie od nowa , warunkow finansowych nie majac przeciez super , i nie chce zapeszac , ale wyglada na to ze plan awansu sie powiedzie wiec czepiaj sie tam gdzie jest czego , a nie akurat selekcjonera , ktory aktualnie wykonuje dobra robote |
akurat napisał prawdę, skończmy z minimalizmem, każdy zespół, który przyjeżdza na R22 powtarza, że fajnie zagrać na takim stadionie, ale miejsce Wisły jest w ekstraklasie.. może w końcu nasz selekcjoner i trio również to zobaczy i skończą z tym brakiem ambicji
jak szef powtarzałby mi codziennie, że wystarczy zrobić XX zadań, a nie to, że celem jest YY to również nie miałbym takiej motywacji |
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:58. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl