Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w europejskich pucharach 11/12 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8092)

skeba 29.11.2011 07:37

W co wy wierzycie, jaki awans ?
My swoje szanse straciliśmy w Anglii. Nie ma opcji, byśmy wyszli. Ktoś wierzy, że Fulham u siebie zremisuje z Odense, a my wygramy 2 mecze, będąc w słabej formie ?
Proszę was.

WISŁAZWE 29.11.2011 13:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁAZWE (Post 1196782)
Nasz sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda tak:

1 żółta:

Lamey
Iliev

2 żółtka

Palijć
Diaz
Sobolewski
Chavez ( plus następne dwie = czerwona kartka)

Pauza jest po 3 kartkach.
Wychodzi na to, że Chavez pauzuje ??

Jednak się myliłem, Osman pojedzie do Odense, przynajmniej tak wynika z wywiadu udzielonego przez Moskala, pojedzie również Melikson, Kirm, Bunoza a zabraknie kontuzjowanych Boguskiego oraz Czekaja.

Cytat:

„Do Odense jedziemy w dziewiętnastu, bez Rafała Boguskiego i Michała Czekaja. Będzie natomiast z nami Maor Melikson, Gordan Bunoza i Andraż Kirm, plus pozostali, którzy byli we Wrocławiu” – powiedział Kazimierz Moskal.

Ma_niek 29.11.2011 14:34

Boguski znów kontuzjowany?!.

skeba 29.11.2011 18:33

Wystawić w miarę rezerwowy skład. Ważniejsza liga - nie można tracić pkt z Widzewem i Polonią. Ważniejszy jest MP, niz punkty rankingowe.

Bobek90 29.11.2011 19:25

skeba, ja pojde jeszcze dalej- zrezygnujmy z pucharow! Te wszystke LM i LE to o kant duby potluc, przeszkadzaja tylko zespolowi grac w prawdziwie powaznej rozgrywce- T Mobile Ekstraklasa...

skeba 29.11.2011 19:28

Cytat:

skeba, ja pojde jeszcze dalej- zrezygnujmy z pucharow! Te wszystke LM i LE to o kant duby potluc, przeszkadzaja tylko zespolowi grac w prawdziwie powaznej rozgrywce- T Mobile Ekstraklasa...
Puchary są ważne, kiedy gramy o coś. Kiedy tracimy szansę na awans to lepiej skupić się na lidze i wywalczyć MP, niż stracić punkty i zaprzepaścić szansę.

Nasi zawodnicy nie potrafią grać co 3 dni, co pokazuje Liga...

Marcin_fan 29.11.2011 19:32

Wolicie zaczynać el LM czy LE w 2 rundzie już jakoś na początku lipca ?! Czasami zastanówcie sie co mówicie..

Karherop 29.11.2011 19:35

Boguski nie jest kontuzjowany , tylko Moskal go oszczędza, czytajcie dokładnie newsy na głównej..

mitmichael 29.11.2011 19:37

Maor pojedzie do Danii - ciekawe czy zagra od 1 minuty

skeba 29.11.2011 19:51

Cytat:

Wolicie zaczynać el LM czy LE w 2 rundzie już jakoś na początku lipca ?! Czasami zastanówcie sie co mówicie..
Wygranie 2 spotkań w Le nie zmieni naszej sytuacji...
Oby Melikson nie grał od 1 minuty. Za szybko nie można zawodnika po kontuzji wpuszczać. 15-20 minut myślę, ze byłby to dobry pomysl.

El'kabat 29.11.2011 19:53

Boguś akurat juz raczej sporo nie pogra,wroca Maor ,Mały,Kirm nie bedzie chory i cała runde dalej bedzie grzał ławe.
Guła na szczescie tez.
Mysle ze z OB powalczymy i skonczy sie 1-1 lub 2-2. Wygrana bedzie mila niespodzianka.

lucas8 29.11.2011 19:56

Ja właśnię liczę, że chłopaki się sprężą i wygramy to spotkanie bo Duńczycy są jak najbardziej do pokonania.

lad21ewt 29.11.2011 20:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skeba (Post 1196981)
Wygranie 2 spotkań w Le nie zmieni naszej sytuacji...

Zmieni i to bardzo
Po co gra sie w Ekstraklasie ? Po to aby zająć miejsce gwarantujące grę w pucharach i szansa na osiągnięcie sukcesu w Europie
Mistrza Polski zdobywamy co roku, co 2 lata i co z tego mamy prestiż w Polsce a wyznacznikiem poziomu naszej piłki są rozgrywki europejskie Kiedy osiągnęliśmy ostatnio sukces ? Jak bedziemy odpuszczać mecze to nic nie osiągniemy a takie BATE Żiliny Apoely i inne potęgi będą wojować w pucharach Bez Europejskich pucharów na pewno nie zdobędziemy doświadczenia, pkt do rankingu, kasy itp

Bobek90 29.11.2011 20:16

skeba
Dobra, tylko zebys potem nie plakal ze mamy pecha, ze nam to sie trafia z "mocarzami" grac. Musze Cie uprzedzic, bez rostawienia szanse na takich ogorkow jak Litex (nieliczac drugiej rundy) sa bliskie zeru. I sorry, ale patrzac na to co gramy i gralismy, to w duzej mierze dzieki rozstawieniu w trzeciej rundzie zawdzieczamy to ze my wogole w tych pucharach jeszcze jestesmy.

Zreszta, zespol ktory nie potrafi pogodzic pucharow z liga (tak slaba jak nasza) do niczego nie dojdzie (LM? hahaha) i predzej czy pozniej sie rozsypie. Popatrz na Lecha. Lech Smudy laczyl puchary i lige ( stracili mistrzostwo juz po odpadnieciu z pucharow) i ten Lech "przetrwal". Bylo mistrzostwo. Lech Zielinskiego- Bakera nie umial laczyc ligi z pucharami. Efekt jest taki ze pucharow tam nie ma, a mizeria w lidze podobna. Reasumujac, jesli nasi zawodnicy nie sa wstanie laczyc LE i "Ekstra"klasy to... nielicz na LM za sezon.

Dodatkowe punkty nie zmienia naszej sytuacji? Ja bym powiedzial ze punkty w dwoch ostatnich meczach sa na wage zlota. Bez nich moze byc ciezko nawet o... rozstawienie w 3 rundzie. Zreszta... myslenie perspektywiczne. Rankingi sa liczone na podstawie 5 lat. 4 pkt w tym sezonie, 2 pkt w nastepnym, itd, itp, i jeszcze sie okaze ze bedziemy mieli rozstawienie w 4 rundzie za jakis czas. Slowo klucz- systematycznosc. To ze teraz taka Legia ma dobry sezon w pucharach to nic nie bedzie znaczylo jesli w kolejnych latach znowu bedzie dostawala becki. Ale co sie stanie jak za rok czy dwa znowu cos tam pociulaja punktow (nawet niekoniecznie tyle ile w tym sezonie)? Ano to sie stanie, ze po awanse (czy to do LM czy tez do LE) to beda grali, ale napewno nie z Apoelami, Totenhamami, Spartakami czy innymi "cudakami".

skeba 29.11.2011 21:17

Cytat:

skeba
Dobra, tylko zebys potem nie plakal ze mamy pecha, ze nam to sie trafia z "mocarzami" grac. Musze Cie uprzedzic, bez rostawienia szanse na takich ogorkow jak Litex (nieliczac drugiej rundy) sa bliskie zeru. I sorry, ale patrzac na to co gramy i gralismy, to w duzej mierze dzieki rozstawieniu w trzeciej rundzie zawdzieczamy to ze my wogole w tych pucharach jeszcze jestesmy.

Zreszta, zespol ktory nie potrafi pogodzic pucharow z liga (tak slaba jak nasza) do niczego nie dojdzie (LM? hahaha) i predzej czy pozniej sie rozsypie. Popatrz na Lecha. Lech Smudy laczyl puchary i lige ( stracili mistrzostwo juz po odpadnieciu z pucharow) i ten Lech "przetrwal". Bylo mistrzostwo. Lech Zielinskiego- Bakera nie umial laczyc ligi z pucharami. Efekt jest taki ze pucharow tam nie ma, a mizeria w lidze podobna. Reasumujac, jesli nasi zawodnicy nie sa wstanie laczyc LE i "Ekstra"klasy to... nielicz na LM za sezon.

Dodatkowe punkty nie zmienia naszej sytuacji? Ja bym powiedzial ze punkty w dwoch ostatnich meczach sa na wage zlota. Bez nich moze byc ciezko nawet o... rozstawienie w 3 rundzie. Zreszta... myslenie perspektywiczne. Rankingi sa liczone na podstawie 5 lat. 4 pkt w tym sezonie, 2 pkt w nastepnym, itd, itp, i jeszcze sie okaze ze bedziemy mieli rozstawienie w 4 rundzie za jakis czas. Slowo klucz- systematycznosc. To ze teraz taka Legia ma dobry sezon w pucharach to nic nie bedzie znaczylo jesli w kolejnych latach znowu bedzie dostawala becki. Ale co sie stanie jak za rok czy dwa znowu cos tam pociulaja punktow (nawet niekoniecznie tyle ile w tym sezonie)? Ano to sie stanie, ze po awanse (czy to do LM czy tez do LE) to beda grali, ale napewno nie z Apoelami, Totenhamami, Spartakami czy innymi "cudakami".
Coś za coś kolego. No i o tym mówię, ze polskie druzyny nie potrafią łączyć pucharów i ligi, ale jednak wolę teraz dwa mecze przegrać i powalczyć o MP, niż zagrać świetnie z Odense i Twente, a stracić punkty z Widzewem i Polonią - grzebiąc szanse na MP. Myślę, ze te 2 mecze - nawet jak zwyciężymy nie dadzą nam tyle punktów, by zmienić coś, odnośnie rund kwalifikacyjnych.

Macie rację. Po to się gra w lidze, by grać w pucharach, ale grać, a statystować to jest inna sprawa. My w pucharach statystujemy i już odpadliśmy z nich, to po co męczyć się i na siłę udowadniać, ze przypadkowo odpadliśmy, jak można skupić się na lidze i powalczyć w następnym sezonie.

Oczywiście, nikt nie mówi, że jak Wisla odpuści puchary to na 100% wygra z Widzewem i Polonią, ale myślę, ze wypoczęci zawodnicy będa sprawiac lepsze wrażenie.

Bobek90 29.11.2011 23:25

Od 8 lat gramy mniejsza lub wieksza kaszane w pucharach. A ty tu proponujesz jakies odpuszczanie (zeby chociasz ta LE byla czyms dla nas powszednim...) i walke w nastepnym sezonie. A jak za rok znowu bedzie srednio (a bedzie, bo tu nikt druzyny z glowa nie buduje) to pewnie bedziesz apelowal znowu o odpuszczenie, by powalczyc na nastepny rok. Nie panie, w pucharach takie kluby jak Wisly, ogorki europejskich pucharow, powinny grac na maxa. Zawsze i wszedzie.

Tak swoja droga to ze polskie druzyny nie potrafia laczyc obu rzeczy to urban legend. Zacznijmy od tego ze polskie druzyny nie potrafia wogole grac w pucharach. Tu o zadnym laczeniu nie moze byc mowy, gdy sie odpada w rundach eliminacyjnych. Sa czasami wyjatki, i na nich sie skoncentrujmy. Na poczatek ustalmy co to znaczy "dobry" wystep w pucharach. Wiec dla mnie to jest albo faza grupowa LM, albo dotrwanie do wiosny w LE. To, na nasze warunki, solidne osiagniecia. Wiec dobrze, w ostatnich latach 2 kluby zdolaly sie "zmiescic" w tych wymaganiach. Byl to Lech dwa razy, i jest teraz Legia. Zanalizujmy teraz sytuacje. Lech w sezonie 2008/2009 bil sie o mistrza, byl tego mistrza blisko, stracil ta szanse dopiero po odpadnieciu z pucharow. Ba, to glownie po owym odpadnieciu (na wiosne) stracil tego mistrza. Idziemy dalej, Lech w sezonie 2010/2011. Swietny wynik w pucharach, mierny w lidze. A wiec to co mowisz jest prawda? Hmm, zaraz, zaraz, w tym sezonie Lech gra w pucharach? Nie! A wyniki ma lepsze? Nie! Czas na Legie. Legia gra niezle, awans z grupy ma juz zapewniony. Czy w lidze nie jest w czubie tabeli z niewielka strata do lidera? Jest. Wiec? Wiec to, ze nie masz racji. Jesli my tego mistrza przegramy, jesli my bedziemy przegrywac z Poloniami i Widzewami, to nie przez puchary, tylko dlatego bo... jestesmy slabi/bez formy/bez trenera/inne (niepotrzebne skreslic). Ja sie moge zgodzic ze z Lechia przegralismy przez puchary (tzn. dol po odpadnieciu z LM), ale jesli ktos mi chce czarowac ze te wszystkie Zabrza i Cracovie to tez przez puchary, to... ja mam jedno do powiedzenie- haha, trelele.

Wojtas 29.11.2011 23:54

Po co ten Maor tam??

powinni na niego dmuchac i chuchac ,a nie ciagac go jak wiadomo ze szanse na awans sa znikome.bezsens.

Smok 30.11.2011 00:20

A choćby po to, zeby zagrał 10-20-30 minut i pokazał sie po kontuzji pod presją, a nie na gierce treningowej.

Wojtas 30.11.2011 00:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Smok (Post 1197082)
A choćby po to, zeby zagrał 10-20-30 minut i pokazał sie po kontuzji pod presją, a nie na gierce treningowej.



chcesz go ciagnac w dluga podroz zeby sobie zagral 10 minut ,co po kontuzjii moze byc niebezpeiczne w meczu wlasciwie o nic ,majac na uwadze ile on dla nas znaczy a raczej bedzie znaczyl na wiosne?podtrzymje ze to bezsens,niech tak sobie zagra w ndz z Widzewem.

Gero 30.11.2011 07:46

Maor to zawodowy piłkarz, który wyleczył kontuzję i jest gotów do gry według trenera. Tak więc ma z......alać w meczu tyle minut ile każe mu trener. Każdy mecz jest ważny i w każdym Wisła ma grać na maksa.
To nie jest przedszkole.
Mam nadzieje, że Maor wyjdzie od 1 minuty i pokaże się z jak najlepszej strony.

pozdrawiam i bez odbioru

crux.a 30.11.2011 08:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 1197086)
chcesz go ciagnac w dluga podroz (...).

a

Wojtas, cenię Twoje opinie o piłce, ale tu nie masz racji - ma ją Gero. Ja chciałbym dodać, że ta długa podróż to przesada, Dania nie jest na końcu świata i nie pojadą furmanką.
W ogóle za bardzo się trzęsiemy nad naszymi gwiazdeczkami, gwiazdkami i gwiazdami. Siatkarze grają 11 meczy w 15 dni, a dla naszych piłkarzy rytm meczowy typu środa - sobota jest nie do wytrzymania. Może są niedotrenowani? J. Kowalczyk zapierdala z oponą po 5 czy 6 godzin dziennie, przebiega tysiące kilometrów pieszo, na wrotkach czy na nartach, a nasi piłkarze trenują 90 minut dziennie - więc jakim cudem właściwie mają być wytrenowani? Oczywiste różnice dzielące piłkę nożną, siatkówkę i narciarstwo klasyczne nie uzasadniają aż takich dysproporcji.
Zresztą nasz klub nie działa profesjonalnie nie tylko w zakresie sportu. Życzyłbym sobie, żeby piłkarze przebywali w pracy 8 godzin dziennie, powiedzmy od 9 do 17. W tym czasie dałoby się zmieścić treningi ogólnorozwijające i specjalistyczne, w tym taktyczne, odnowę biologiczną, odprawy przedmeczowe, zajęcia integracyjne i językowe, szkolenia z dziedzin pozornie tak od piłki odległych, jak kultura polska (dla piłkarzy cudzoziemców), język angielski (dla piłkarzy go nieznających), podstawy retoryki, etyka w biznesie itd. Może jestem idealistą, ale uważam również, że piłkarze Wisły powinni przechodzić obowiązkowe szkolenie z historii naszego klubu.
Zapewne żaden z naszych europejskich rywali nie jest tak zorganizowany, ale nie widzę lepszej drogi do zbudowania Drużyny i zarabiania na niej niż równoczesne mądre inwestycje w poziom sportowy i pozasportowy. To już nie te czasy, gdy kopacz miał kopać i kropka. Piłkarz ma dziś także obowiązki marketingowe - a to znaczy, że musi się umieć zachować (a nie miotać się jak Maor w kwestii reprezentacji), poprawnie i sensownie wysłowić (a nie pieprzyć jak Guła w pomeczowych wywiadach) i wiedzieć, na czym polega fenomen Wisły, co jest ważne dla jej kibiców itd.
Wracając do tematu: zagłaskiwanie rozleniwia. Właściwa postawa wobec pracowników: płacę dużo, wymagam dużo, egzekwuję uczciwie.

Wertian 30.11.2011 09:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crux.a (Post 1197102)
Życzyłbym sobie, żeby piłkarze przebywali w pracy 8 godzin dziennie, powiedzmy od 9 do 17. W tym czasie dałoby się zmieścić treningi ogólnorozwijające i specjalistyczne, w tym taktyczne, odnowę biologiczną, odprawy przedmeczowe, zajęcia integracyjne i językowe, szkolenia z dziedzin pozornie tak od piłki odległych, jak kultura polska (dla piłkarzy cudzoziemców), język angielski (dla piłkarzy go nieznających), podstawy retoryki, etyka w biznesie itd. Może jestem idealistą, ale uważam również, że piłkarze Wisły powinni przechodzić obowiązkowe szkolenie z historii naszego klubu.

Nie mogę się bardziej zgodzić! Do tego dodałbym jeszcze uczestnictwo w zajęciach młodszych roczników. Seniorzy mogliby zobaczyć i przypomnieć sobie ile radości i satysfakcji może dawać gra w piłkę gdy nie dostaje się za to pieniędzy. Dla młodych to oczywiście możliwość bliższego kontaktu ze swoimi idolami oraz budowanie ciągłej klubowej wiślackiej świadomości.

Dla podróży Maora też zdecydowane tak. Nawet jakby miał nie zagrać, albo wejść na ostatnie 5 minut..to niech się wdraża w meczową atmosferę czym prędzej bo ostatnie mecze przed przerwą trzeba wygrać. Jestem pewny, że sztab jest świadomy ewentualnych zagrożeń... i jeśli takie faktycznie są to nie będą go narażać. Trochę zaufania, przecież to nie idioci.

funkykoval 30.11.2011 11:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skeba (Post 1197026)
Coś za coś kolego. No i o tym mówię, ze polskie druzyny nie potrafią łączyć pucharów i ligi, ale jednak wolę teraz dwa mecze przegrać i powalczyć o MP, niż zagrać świetnie z Odense i Twente, a stracić punkty z Widzewem i Polonią - grzebiąc szanse na MP. Myślę, ze te 2 mecze - nawet jak zwyciężymy nie dadzą nam tyle punktów, by zmienić coś, odnośnie rund kwalifikacyjnych.

Macie rację. Po to się gra w lidze, by grać w pucharach, ale grać, a statystować to jest inna sprawa. My w pucharach statystujemy i już odpadliśmy z nich, to po co męczyć się i na siłę udowadniać, ze przypadkowo odpadliśmy, jak można skupić się na lidze i powalczyć w następnym sezonie.

Oczywiście, nikt nie mówi, że jak Wisla odpuści puchary to na 100% wygra z Widzewem i Polonią, ale myślę, ze wypoczęci zawodnicy będa sprawiac lepsze wrażenie.

Skeba nie można lekceważyć faktu, że na dzień dzisiejszy mamy 2 pkt w rankingu mniej niż przed tym sezonem. Bez względu na to w którym pucharze zagramy (LM czy LE) to w eliminacjach zawsze lepiej jest być rozstawionym - 2 stracone pucharowo koncertowo wręcz sezony Levadia i Karabach będą się nam długo odbijac. Popatrz tylko na Amikorza - 2 dobre sezony w UEFA i LE, i mają ponad 22 punkty w rankingu - czyli w pucharach są w każdej rundzie rozstawieni. Oczywiście nie daje to gwarancji awansu do rozgrywek grupowych, ale zdecydowanie zwiększa procent takich szans.....

rasel1906 30.11.2011 11:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 1197086)
chcesz go ciagnac w dluga podroz zeby sobie zagral 10 minut ,co po kontuzjii moze byc niebezpeiczne w meczu wlasciwie o nic ,majac na uwadze ile on dla nas znaczy a raczej bedzie znaczyl na wiosne?podtrzymje ze to bezsens,niech tak sobie zagra w ndz z Widzewem.

Nie sadze zeby ten mecz byl o nic bo gramy o prestiz, punkty do rankingu i od czego trzeba zaczac to jeszcze nie odpadlismy z rywalizacji wiec jak to mawial klasyk dopoki pilka w grze...co do maora to niech wreszcie cos pokaze w tej rundzie bo przed kontuzja byl na ogol w lidze oszczedzany a i czesto sie zdarzalo ze wogole nie gral pozniej byla kontuzja...wiec jesli zalezy mu na Wisle i na wlasnej karierze to niech wyjdzie w czwartek i zacisnie zeby a gadanie ze jest wazniejszy mecz z Widzewem i powinno sie go oszczedzac jest nieuprawnione do cholery jest profesjonalista czy nie? tyle sie mowi ze polscy pilkarze nie sa wstanie grac co 3 dni

Colin 30.11.2011 11:57

Do Danii powinniśmy jechać z nastawieniem i składem na zwycięstwo. Potrzeba nam punktów do rankingu Uefa (żeby za rok nasza sytuacja z rozstawieniami w rundach przedwstępnych nie była jeszcze gorsza, może bedzie lepsza?), wygrany mecz może dać całej drużynie mentalnego pozytywnego kopa, który może się przełożyć także na ligę. Trzeba pokazać, że Wisła nie jest "chłopcem do bicia" w grupie Ligi Europy, a poza tym cały czas mamy matematyczne szanse na wyjście z grupy. Moim zdaniem naszym obowiązkiem jest zbieranie punktów do rankingu na przyszłość, zbieranie doświadczeń a to wszystko może zaprocentować w przyszłości.

Tak jak już tu też zostało powiedziane:
Odpuszczony mecz z Odensee nie gwarantuje nam, że wygramy kilka dni później w lidze. Może być zupełnie odwrotnie - tzn. przegrany mecz z Odensee (gorzej, że odpuszczony już przed meczem) może negatywnie wpłynąć na morale, poczucie zawodników przed kolejnym spotkaniem w Lidze. Znowu wiktoria z Odensee może dać nam dodatkowe mentalne siły do walki o punkty w lidze kilka dni później.

Jednym słowem nie ma sensu kalkulować.

milosz 30.11.2011 12:06

Nie kalkulować gry na remis (czyli zachowaczej) bo zwycięstwo jest nam bardziej potrzebne, ale mecz z Widzewem i tak jest ważniejszy. Grać o punkty, ale i tak zdrowie Meliksona jest ważniejsze, więc powinien zagrać ale nie ryzykować kontuzji ... w sumie powinniśmy zagrać na luzie.

BlurgH 30.11.2011 12:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crux.a (Post 1197102)
Zresztą nasz klub nie działa profesjonalnie nie tylko w zakresie sportu. Życzyłbym sobie, żeby piłkarze przebywali w pracy 8 godzin dziennie, powiedzmy od 9 do 17. W tym czasie dałoby się zmieścić treningi ogólnorozwijające i specjalistyczne, w tym taktyczne, odnowę biologiczną, odprawy przedmeczowe, zajęcia integracyjne i językowe, szkolenia z dziedzin pozornie tak od piłki odległych, jak kultura polska (dla piłkarzy cudzoziemców), język angielski (dla piłkarzy go nieznających), podstawy retoryki, etyka w biznesie itd. Może jestem idealistą, ale uważam również, że piłkarze Wisły powinni przechodzić obowiązkowe szkolenie z historii naszego klubu.
[...]Wracając do tematu: zagłaskiwanie rozleniwia. Właściwa postawa wobec pracowników: płacę dużo, wymagam dużo, egzekwuję uczciwie.

1906% poparcia, ale jak pamiętam, to był w klubie człowiek, który myślał podobnie - niejaki Dan P.
Został bardzo szybko zwolniony przez "przemęczonych" gwiazdorów...

FraMat 30.11.2011 12:41

Żeby zakonczyc OT to u niejakiego Dana P. to w ogóle jest tak, że po meczu (na przykład u siebie) wszyscy piłkarze (nawet ci, co nie grali, albo nie łapali się w składzie, czy byli kontuzjowani) wracali do klubu, ci którzy grali przechodzili cykl odnowy biologicznej (kilka godzin), potem nocowali w hotelu klubowym (żadnych wyjść do Cienia czy Frantica), następnego dnia rano lekki rozruch, analiza meczu, trening i dopiero po południu... rozkoszarowanie.
Tak wyglądał plan w Unirei

tomas_n 30.11.2011 12:45

i wtedy byl blad bo powinny poleciec glowy pilkarzy nie trenera...
klub naszego pokroju bez jaj i walki nic nie osiagnie w pucharach taka prawda.

Legia cos pokazuje ,ale zobaczcie jak oni wychodza na te mecze nawet Ljuboja stary dziad na....ia...

a u nasz wiecznie to samo ... moze samo sie wygra... eh

Gero 30.11.2011 12:50

Nie ma żadnej kalkulacji kto ma grac i w jaki wymiarze czasowym. O tym decyduje Trener Kazimierz Moskal. I panowie rozumiem że w meczu z Odense gramy o 3 pkt.... no chyba ze czytając niektóre posty.... się mylę.

GRAĆ na 100%
DAĆ Z SIEBIE 100%
Wtedy i stadion się wypełni i wyniki przyjdą.

mitmichael 30.11.2011 14:44

Wygrali Dunczycy z Nami w Krakowie to czemu mamy nie miec szansy wygrac w Danii? Nadzieja umiera ostatnia

winiarex 30.11.2011 15:50

Mam nadzieje ze wygramy zdobedziemy dodatkowe punkty w rankingu.

Dean 30.11.2011 16:15

Na jakim kanale jest transmisja meczu Odense-Wisła ?

MuLacha 30.11.2011 16:30

Polsat Futbol

19sebawro06 30.11.2011 16:53

na TV4 nie ma ? mieli transmitować wszystkie następne mecze zaczynając od fulham na wyjeździe ?

mitmichael 30.11.2011 16:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 19sebawro06 (Post 1197228)
na TV4 nie ma ? mieli transmitować wszystkie następne mecze zaczynając od fulham na wyjeździe ?

Ale mecze o 21:05 a My gramy o 19:05

ociec Ciemka 30.11.2011 17:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crux.a (Post 1197102)
a

Życzyłbym sobie, żeby piłkarze przebywali w pracy 8 godzin dziennie, powiedzmy od 9 do 17. W tym czasie dałoby się zmieścić treningi ogólnorozwijające i specjalistyczne, w tym taktyczne, odnowę biologiczną, odprawy przedmeczowe, zajęcia integracyjne i językowe, szkolenia z dziedzin pozornie tak od piłki odległych, jak kultura polska (dla piłkarzy cudzoziemców), język angielski (dla piłkarzy go nieznających), podstawy retoryki, etyka w biznesie itd. Może jestem idealistą, ale uważam również, że piłkarze Wisły powinni przechodzić obowiązkowe szkolenie z historii naszego klubu.
Zapewne żaden z naszych europejskich rywali nie jest tak zorganizowany, ale nie widzę lepszej drogi do zbudowania Drużyny i zarabiania na niej niż równoczesne mądre inwestycje w poziom sportowy i pozasportowy. .

Widzisz, piłkarzy pozyskujemy z "rynku". Jeżeli na tym rynku normą jest 2 godz w klubie, to zmieniając wymagania odstraszasz nieco potencjalnych pracowników klubu.
Wprawdzie ci myślący nieco dalej niż najbliższy sezon mogliby cenic sobie szkolenia językowe czy szkolenia tyczące inwestowania zarobionych pieniędzy (w końcu zarabiają tyle, że po karierze każdy z nich powinien być całkiem niezłym pracodawcą). I zaakceptowaliby pewnie również poznawanie historii Wisły jako elementu kultury organizacji, w ktorej pracują.
Więc przy dobrym wprowadzeniu mogloby to mieć jakieś ręce i nogi (może nie 8 ale 4 czy 5 godzin dziennie dobrze zagospodarowanych).

Zauważ, że w ten sposób budował drużynę Maaskant, ale to nie trener jest od tego, trenerzy przychodzą i odchodzą. Od tego są działacze. Ale u nas żaden działacz w epoce Cupiała Bogusława nie wywarł piętna na klubie.
Mówi się o epoce Kasperczaka czy Skorży, ale jeśli chciałbyś powiedzieć o epoce jakiegoś działacza, to przychodzi mi na myśl jedynie epoka Basałaja Janusza jako synonim rozpirzu, hucpy, głupoty.

Marcin_fan 30.11.2011 17:21

na TV4 można dziś Legia-PSV zobaczyc...
Ciekawy jestem postawy Legii na tle dobrego zespołu

Elefant 30.11.2011 18:19

Duńczycy nie zaprezentowali niczego wielkiego w Krakowie. Wykorzystali nasze błędy w obronie i tyle. Póki co nie najlepiej im idzie w lidze (nam też, ale tendencja jest wzrostowa). Piłkarsko nie jest to zespół nie do ogrania.

Nie ma co kalkulować, trzeba zagrać o zwycięstwo.

mitmichael 30.11.2011 21:02

Odnosnik Kowalczyka oczywiscie do Wisły - Legia potrafi łaczyc rozgrywki krajowe z europejskimi pucharami bo ma w w skladzie duzo Polakow :rotfl: Wiedziałem, ze gosc jest durny ale ze do tego stopnia to juz nie :D


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:28.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl