![]() |
Różnych trenerów mieliśmy w historii i mierzyliśmy się z różnymi drużynami. Takimi jak Real Madryt czy Barcelona. Różnice były olbrzymie, ale takiego dziadostwa w obronie jak w meczach grupowych LE za Maaskanta nie mieliśmy. Dlatego nie bez przyczyny przywołałem nasze najwyższe porażki w pucharach - bo są niestety zagrożone i Maaskant może je poprawić. A z całym szacunkiem gdzie Twente czy Fulham do Barcelony, Realu czy nawet Tottenhamu. Jeśli tego nie widzisz to i okulista nie pomoże.
wolfy, Rozmowa z tobą to jak pyskówka z Niesiołowskim. Nie ważne co i kto mówi, ale ważne żeby przywalić przysłowiowemu "Kaczyńskiemu". Nikt nie każe grać Maaskantowi cały czas autobusu (piekne są te twoje niesiołki - że tak to nazwę). Ale jest miejsce i jest czas na taką a nie inną grę. Czasami trzeba postawić autobus, a czasami trzeba prowadzić grę itd. Nie zawsze trzeba biec natarciem na wprost na ckm-y przeciwnika:) Moja opinia na temat Maaskanta jest taka - jest to dobry trener, ale przy: - naszej słabości organizacyjnej (brak bazy treningowej) a to co jest to żenada. - średnim budżecie - brak dużej liczby dobrych piłkarzy o dużej kulturze gry Trener który chce w takich warunkach mając co najwyżej 3-4 dobrych piłkarzy oraz resztę przepłaconych przeciętniaków ćwiczyć ich ataku pozycyjnego to pomyłka. Do tego może to robić na obsranym przez psy skrawku boiska,a to jeszcze większa pomyłka. Mówiąc inaczej - zafundowaliśmy sobie Audi A6 - a mamy błotnistą bryje a nie drogę i nie mamy nim gdzie jeździć. Nam potrzeba zwykłej terenówki nawet takiej badziewnej jak łada Niwa a nie Audi:) Petrescu mając chłam piłkarski stawiał na wybieganie, walkę, pressing. I tego nam trzeba. Albo Maaskanta i wielu dobrych technicznie piłkarzy. Wtedy jego obecność ma sens. Inaczej mamy Audi A6 ale nie mamy nim gdzie jeździć. Maaskant nie pasuje do tych warunków. Petrescu znał Zachód ale i znał "korupcję" w Rumunii i dziadostwo infrastrukturalne. To duża róznica na korzyść Rumuna. BTW Zresztą sukces w Europie to jest awans do grupy LE Maaskant wywalczył odchodząc od swojego pomysłu na futbol na rzecz bardziej defensywnej taktyki. Po czym w grupie sobie pofolgował:) |
Cytat:
Jaliens zawsze tak wyglada w czasie stałych fragmentow gry. Najwyrazniej slowa "krycie" jak rywal bije rzut wolny ,rozny jego nie dotyczy. |
Cytat:
Czy Legia ma jakiś super skład ? Wcale nie młodzi tam odgrywają główną rolę(grają końcówki), tylko piłkarze których przed Skorżą każdy chciał się w Legii pozbyć(Wawrzyniak, Rybus, Radovic, Komorowski). Przeciętny Zieńczuk za Skorży miał sezon życia. Zgadzam się, że Skorża by raczej nie poradził sobie u nas z tym składem z tą wieżą Babilon. Tylko, że jakby był u nas to by sobie zrobił inny skład. Więc ja jak najbardziej porównuję Skorżę i Maskanta. W mojej ocenie na podstawie samych wyników jest 1:1. Punkt dla Maskanta za mistrzostwo, później przyszedł do Wisły(juz w trakcie trwania sezonu) niż Skorża do Legii, miał większy bajzel a lepiej to poukładał i zasłużenie zdobył mistrzostwo. Punkt dla Skorży za tegoroczne puchary, może grupę mieli łatwiejszą, ale drogę do niej już na pewno trudniejszą. Awansowali w ładnym stylu, my raczej na 99% już odpadliśmy. Trzeci punkt będzie za zdobycie mistrzostwa w tym roku, zobaczymy kto okażę się lepszym trenerem :) Cytat:
Przypomnę słowa Maskanta po losowaniu. Twente z Adrianese to drużyna co lubi atakować, Jol lubi kontrolować grę od tyłu. I tak to dokładnie wyglądało, to nie my lepiej zagraliśmy z Fulham niż z Twente tylko Fulham nam tak pozwoliło zagrać. Tak czy siak w obu przypadkach było 4:1 :) |
Cytat:
Cytat:
Na dziś na pewno Legia pod dowództwem Skorży gra lepszą piłę niż my i to bez 2 zdań.Punkty w lidze(tu najmniejsza na dziś różnica), bezpośredni pojedynek , puchary - wszystko dla nich na plus ale też trzeba sobie powiedzieć że Legia Skorży na transferach ma bilans - minus ok 3 mln euro, czyli tyle na czysto włożono w budowę drużyny(bez wynagrodzeń). U nas to przy podobnym liczeniu jest plus 5 mln euro - czyli tyle klub/właściciel zarobił. To jest różnica 8 mln euro co jak na naszą ligę jest sumą ogromną, pomimo tego że wiadomo że pieniądze nie zawsze odzwierciedlają realny potencjał. |
Cytat:
Powiem szczerze - nie cierpię gościa i życzę mu wszystkiego najgorszego. Skorża zostawił u nas ruinę i zgliszcza, więc u innych powinien osiągać podobne efekty. Natomiast nie podzielam zachwytów nad Maaskantem - w Londynie zebraliśmy tradycyjny oklep i akurat "dobre wrażenie" nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Okuka z Legią też zostawili po sobie "dobre wrażenie", dostając od Valencii 6-1. Niestety, to "dobre wrażenie" pamiętają tylko koneserzy futbolu, wynik pamiętają wszyscy. Z naszym meczem w Londynie będzie podobnie. |
Cytat:
Jutro to jest mecz gdzie wszystko jedno jak ale trza wygrać.Puchary to jest takie coś gdzie o wynik powinniśmy grac tylko na etapie kwalifikacji, natomiast sam już udział powinien być poligonem doświadczalnym - by to procentowało w kolejnym roku. dlatego mnie postawa mimo wszystko lekko podbudowała, mimo fatalnego wyniku |
Cytat:
My atakowaliśmy mniejszą liczbą zawodników, asekurowaliśmy - ok. Było to nudne - ok. Czasem się gubiliśmy - ok. Ale to nie była obrona Częstochowy. Nie widzisz tego - Twój problem. Z Petrescu też szydziłeś - z tych samych powodów. Po prostu - mało rozumiesz. Widzisz, że gramy chujnię, ale nie - dlaczego. Czy taktyka jest zła, bo mamy tyle strat? Czy może - przez te straty nie jesteśmy w stanie wypełnić założeń? Co do teorii n.t. Skorży: Ty nie powinieneś się wypowiadać - zachowaj minimum wstydu i przyzwoitości. Serio. Jesteś pośmiewiskiem forum po odchyłach z Petrescu, więc... Ja na razie czekam ze zmianą oceny bo nie wydaje mi się, żeby Skorża jakoś specjalnie wzbogacił warsztat. I jestem raczej spokojny, że Legia prowadzona przez niego zjedzie na pysk. Ale to ja - czas pokaże, czy miałem rację. Ogryzek - tobie podoba się ligowe bajorko, Maaskant przyszedł żeby nauczyć naszych grać w piłkę. Jakie sukcesy osiągnął Lenczyk? Co pokazał w pucharach? Ogólnie - ile warta jest nasza tzw. "myśl" szkoleniowa? Przyszedł, ponieważ jest holendrem. Ja wiem, że to boli, ale takie są fakty - w odróżnieniu od naszych szamanów miał kontakt z prawdziwą piłką. Był szkolony przez fachowców, prowadził drużyny w nieskorumpowanej do cna lidze. Beenhacker miał rację - ale nie do końca. Nie mieszkamy w drewnianych chatkach. To są .......one lepianki. Ty chcesz szukać jakiejś "naszej drogi", mimo że już udowodniono, że prowadzi ona donikąd. Boleśnie i nie raz udowodniono. Wiec skoro cały świat gra w piłkę, to i my spróbujmy. I tu nie chodzi o radosną ofensywę, bo defensywnie też trzeba umieć grać. To co zrobił Lenczyk w meczu z nami to jest patologia i ona sprawdza się tylko czasem - głównie w naszej lidze. To była nasza (chwilowa) słabość, a nie jego taktyka. Droga donikąd. Oglądałem już dość meczy polskich drużyn i fakty są miażdżące - jesteśmy futbolową dziczą. Inni się rozwijają, idą do przodu, wdrażają sprawdzone wzorce - my jesteśmy skansenem. I to przez ludzi o Twojej mentalności. Materiał do rozważań - mecz Śląska z Rumunami. Piłkarska przepaść. Pora przestać szukać magicznych sposobów i własnej drogi. No i przy okazji - może pora przestać się oszukiwać? |
Cytat:
Jeśli dobrze kojarzę poleciał po 20 kolejce... http://i39.tinypic.com/esiy68.jpg Cytat:
Wszystko przez to, że nam postawienie na zagranicznego trenera i piłkarzy nie dało sukcesu w pucharach, a Legii postawienie na Skorżę i (w większości) polski skład - dało. To nijak nie pasuje do twoich tez o beznadziejności rodzimego futbolu. Przez to próbujesz deprecjonować wyniki Legii. To deprecjonowanie, to właśnie pisanie o stawianiu autobusu, o strachu przed rywalem, o liczeniu na fart, o błaganiu o najniższy wymiar kary. Jeśli oni, grając defensywnie, z kontry - stawiają autobus, to i my graliśmy autobusowo. Choćby w meczu z APOELem u siebie. Bezpośrednio po nim pisałeś tak: Cytat:
Nie dość, że nie potrafisz przyznać, że defensywna taktyka Legii została dobrze dobrana i wykonana, to jeszcze starasz się wykazać, że taktyka, która dała nam trzy klęski w grupie, wcale nie była taka zła. Nie wiem jak inaczej interpretować tą wczorajszą wypowiedz: Cytat:
Ok, wracamy do twojego ostatniego posta: Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
W 3 ostatnich meczach za Skorży nie strzeliliśmy nawet bramki, przegraliśmy 2 spotkania (z Bełchatowem i Arką), remis z Jagą. Wcześniej przegrane derby, przegrana z Legią, przegrana z Amiką i kompromitacja z Levadią. Do tego totalna kicha, graliśmy klasyczną "dzidę", zupełny marazm w ataku. Punkty ciułaliśmy tylko dzięki świetnej parze stoperów Głowa-Marcelo, z których ten drugi strzelał nawet sporo bramek. A pozycję w tabeli zawdzięczaliśmy nieporadności Legii i Amiki, z resztą ci drudzy w końcu przestali robić nam prezenty. Gdyby wtedy nie zwolniono Skorży, prawdopodobnie nie byłoby już czego ratować. Skorża stał na krawędzi przepaści i było gotowy uczynić kolejny krok naprzód. To nazywam ruiną i zgliszczami. |
jova i druzyne przygotowana w taki sposob, ze zanotowala takie wyniki pod jego wodza:
Belchatow 1-0 Wisla Wisla 0-1 Arka Jagielonia 0-0 Wisla A byly to czasy, kiedy Jagielonia bronila sie przed spadkiem. Skorza wtedy mial chyba jednak mocniejszy sklad niz ma teraz Maaskant. Solidna obrona i mimo wszystko Brozek w ataku. Jesli gdzies jest lepiej teraz niz bylo za Skorzy to w pomocy. Chociaz... Kirm,Diaz,Sobol,Boguski,Malecki jakos tez szczegolnie gorzej nie wygladaja niz Kirm,Wilk,Nunez,Gargula,Iliev. Wiele druzyn teraz jest na podobnym poziomie budzetu co Wisla, w czasach kiedy prowadzil Wisle Skorza. Moglismy mowic o Lechu, Legii ew. Zaglebiu i Belchatowie, ktore mialy niezle budzety, o jakies 25% mniejsze niz czolowka. Dzis mamy Wisle, Slask, Lechie, Legie, Lecha, Polonie. Gdyby byl jakis pilkarz w 2 lidze, ktorego wszystkie te kluby chcialyby pozyskac to zaden nie stalby na straconej pozycji, to sie zmienilo przez te lata. |
Cytat:
Do czasu kiedy nie nauczysz się rozmawiać, kiedy porzucisz zwykłe celowe kłamstwo nie ma sensu brudzić się rozmową z tobą brodząc w gównie. Stosujesz tak prostackie chwyty na zasadzie - wmówię mojemu interlokutorowi że jest wielbicielem "polskiej myśli szkoleniowej" po czym bez trudu go ośmieszę ośmieszając coś co wmówiłem że jest jego poglądem. Jednym słowem sofistyka dla mas. Żałosny jesteś. wolfy to Niesiołowski naszego forum. wolfy to kłamczuch a z takimi zwykłymi kłamczuszkami wolfy jak ty nie rozmawiam. Tak jak kiedyś pisałem - polityka stoi przed tobą otworem. Tam twoje miejsce kłamczuchu. (po raz kolejny zamieszczę coś co napisałem na poprzedniej stronie i co celowo zignorowałeś bo nie pasuje do założonej tezy kłamczuchu) "Skąd u ciebie jakas paranoidalna dychotomia - Maaskant vs polscy trenerzy? To jak ktoś skrytykuje za coś Maaskanta to już chce Skorże albo innego polskiego trenera? To tylko jeden taki trener jak Maaskant jest na świecie? Może są np. w Niemczech inni - bardziej odpowiedni trenerzy dla Wisły?" |
Cytat:
|
Cytat:
Flamengista manipulacją to jest twój post. Dlaczego piszesz tylko o negatywach ? A seria zwycięstw po Levadii, gdzie klepaliśmy niektóre drużyny jak chcieliśmy, gdzie strzelaliśmy dużo więcej goli niż teraz. A po porażkach z Legia i Cracovią jak się potem podnieśliśmy w meczach z Odrą i pamiętnym meczem z Ruchem. Pisz całościowo o faktach a nie tylko negatywy. Sam manipulujesz i jeszcze zarzucasz komuś manipulację. A ja napiszę, że po porażkach z wiosny też byśmy się prawdopodobnie podnieśli, a przez zwolnienie Skorży straciliśmy mistrza. Ale to już temat zamknięty ani twojej teorii o zgliszczach ani mojej nikt nie zweryfikuje. Z Legi Skorżę też chcieli już wywalić, ale cudem się ostał i jednak się to opłaciło dla nich. |
Tak czytam opinię wolfego i trochę mnie ona zadziwia. Może źle to odbieram, ale wg mnie wolfy Ty jesteś "zakochany" w Maaskancie i masz jakiś "uraz" w stosunku do tego, co polskie. Co do drugiej opcji to się nawet mogę z Tobą zgodzić. Sam przez bardzo długi czas byem zagorzałym przeciwnikiem Skorży, chciałem, aby "wypier***ono go dyscyplinarnie". Łapałem się za głowę, gdy przeczytałem newsa o pozostawieniu go na stanowisku trenera. Nie robiłęm sobie nadziei na poprawę gry czy wyników z Maćkiem. Czas jednak pokazał, że się myliłem. W tej chwili Skorża ma u mnie od nowa tabularazę. Ale jeśli nie zdobędzie mistrzostwa, to bez żalu mogą go pożegnać jak dla mnie. A po nim oczekuje nie trenera z polski, tylko z zagranicy (więc w kwestii polskiej myśli szkoleniowej - pełna zgoda).
Ale co do Waszego Holendra, to kompletnie nie rozumiem, czemu go tak bronisz. W mojej opinii Robert to bardzo przeciętny trener, zadufany w sobie (tak jak swego czasu Skorża, mydlący kibicom oczy. Po prostu, dobry w gadce). Po ponad roku prowadzenia Wisły nie dostrzegam praktycznie żadnych elementów w Waszej grze, która została poprawiona. Ok, wiem, że w głównej mierze obwiniasz o to "materiał piłkarski" jaki posiada aktualnie Wisła. Ale dla mnie nie jest to wytłumaczenie wszystkiego. Sorry, ale Wisła jak na polskie warunki skład ma całkiem dobry (nie wybitny tak jak kilka lat temu) i z tego co Holender ma, wg mnie powinien wyciągać więcej. Ale tego nie robi, bo po prostu nie potrafi. Pamiętaj, że nie wszystko co zachodnie automatycznie staje się lepsze niż polskie. Twój koronny argument jest taki, że Maaskant powąchał i uczył się w cywilizowanym świecie futbolu. Ok, zgoda. Ale nie sprawia to od razu, że skoro powąchał, to, że jest momentalnie lepszy. Czy polski student mniej prestiżowego Uniwersytetu jakim jest np UW czy Uniwersytet Jagieloński nie może być mądrzejszy i bardziej inteligentny od angielskiego studenta Oxfordu? Wg mnie może. Tak samo jest z trenerami. Nie każdy jest lepszy z tego powodu, że jest zagraniczny i uczył się w lepszych warunkach. W Polsce panuje chora opinia, że wszystko co na zachodzie to jest lepsze niż nasze. Otóż tak nie jest. Tak patrząc z boku, jako kibic wrogiej drużyny, to ja trzymam kciuki za to, aby Maaskant pozostał w Wiśle jak najdłużej (i nie tylko ja, moi koledzy po szalu również). A to już może dać do myślenia co do Roberta. Tak samo jak po zakończeniu sezonu kibice Wisły chcieli, aby Skorża prowadził Legię jak najdłużej, bo po prostu z boku widzieli, że graliśmy kichę. Teraz jest lepiej, ale nadal nie twierdzę, że Skorża to idealny trener dla Legii. Musi to dopiero potwierdzić, bo jeden sukces tego nie zmieni (tak samo jak zdobycie mistrzostwa Polski przez Maaskanta nie sprawia, że jest to jakiś świetny fachowiec). Bo oprócz jednorazowego wyskoku, trzeba to później potwierdzić, że nie był to przypadek. Dlatego zarówno Robert i Maciek na razie mają po jednym sukcesie. I świat nie kończy się na jednym Maaskancie. Bo z Twoich przemyśleń można dojść do wniosku, że jednak jest on jedynym zagranicznym trenerem mogącym trenować Wisłę. Takich jak on jest w Europie na pęczki. Drużyna, która jako pierwsza sprowadzi fachowca z prawdziwego zdarzenia wg mnie będzie miała największe szanse na wejście do LM (mowa o czołowych polskich klubach - Legia, Lech, Wisła czy nawet Polonia). |
Cytat:
1. Cały sezon gralismy w Sosnowcu, a i tak za Skorży byliśmy liderem. 2. Skorża nie miał ŻADNEGO wsparcia finansowego tak jak ma Maaskant. Przypomne że jedyne właściwie transfery przed tym sezonem to Kirm i Alvarez którzy przyszli może 2-3 dni przed Levadią, a pozbyto się Zieńczuka i Baszczyńskiego. Kogo stracił Maaskant przed tym sezonem? Bo ja widze same wzmocnienia i to zrobione bardzo szybko, gdzie był czas na ich wprowadzenie, a i tak gramy jak graliśmy czyli słabo. 3. Większość punktów dzięki Marcelo. Niby prawda ale ktoś te stałe fragmenty gry przygotowywał i Skorża jeśli chodzi o ten element był świetny. W Legii też dużo goli pada po stałych fragmentach gry. Za Skorży każdy z obrońców miał minimum jedną bramkę. Bo mu napastnika nie potrafili sprowadzić. Chyba nie trzeba pisać jaki szrot na testy przyjeżdżał. Ja do dziś jestem bardzo ciekawy jakby Skorża sobie u nas radził gdyby miał takie wsparcie jak Robert w postaci Basałaja i Stana oraz tej sieci skautów jaka powstała dopiero po odejściu Skorży. |
Cytat:
I gramy słabo po tych wzmocnienicahc ale w obronie. Ofensywa Wisły jest znacznie lepsza niż za Skorży który grał taktyką "dzidy" 3 Skorża miał Brożka, Maskaant ma Bitona wiec nie ma jakiegoś super ektra napastników. Równei dobrze można napisać że Maskantowi nie potrafią ściągnąc obronców. Zadowolony?? |
Cytat:
Legia na pewno nie błagała o najniższy wymiar kary w Holandii. Już prędzej to wyglądało jak nasz ostatni mecz w Poznaniu - PSV/Lech miało zdecydowanie więcej okazji, ale Legia do 93 minuty była w grze i miała szanse zremisować/wygrać. Mnie takie podejście zadowala, bo zdaję sobie sprawę, że cuda jak w Moskwie to cuda, a nie codzienność. To był pierwszy mecz fazy grupowej, najpoważniejszy rywal, wyjazd. Mogliśmy zagrać jak Maaskant w Twente i dostać 1-4 (chociaż nie wiem czy 4 przy Kuciaku jest możliwe z innym rywalem niż Barca, Real i czołówka Anglii oraz Włoch), a zagraliśmy jak w ROZGRYWKACH. To nie był mecz o mistrzostwo świata, który Legia miała wygrać. Legia tam jechała na ścięcie i miała osiągnąć na maksa korzystny wynik, który w połączeniu z pozostałymi 5 da jej awans. Remis był na wyciągnięcie ręki (choć totalnie niezasłużony), mamy minimalną porażkę i mecz u siebie. Gdyby to był dwumecz to szansa na wyeliminowanie PSV by istniała, mała - ale by istniała. W przypadku Twetne - Wisła czegoś takiego nie ma. Saragossa zdarza się raz w historii. Moim zdaniem jesteś uprzedzony do Skorży, zapewne przez jego ostatni sezon w Wiśle i ja to rozumiem. Natomiast Skorża teraz w Legii, a wtedy w Wiśle to dwie zupełnie inne postacie. Owszem Legia dostawała rok temu straszne lanie od jakiś ogórków, ale nie można zaprzeczyć, że teraz gra rewelacyjnie. Do tego masa piłkarzy zrobiła postęp: Wawrzyniak, Jędrzejczyk, Gol (!), Rybus, Radović, Komorowski, Wolski, Kucharczyk, Żyro, Borysiuk. Wszyscy ci piłkarze przed Skorżą byli dużo słabsi niż teraz. No, to nie może być przypadek. Oczywiście to polska liga i wszystko jest ulotne, ale moim zdaniem Skorża robi dobrą robotę w Legii. Nawet bardzo dobrą. Zeszły sezon był bardzo ciężki (masa nowych zawodników, ciśnienie działaczy by stawiać na zakupionych, zupełnie nowa sytuacja w związku ze stadionem itp itd) i w gruncie rzeczy mimo mega chujni Skorża sie obronił przeciętnym 3 miejscem i pucharem polski. Urban mógl o takich wynikach w Legii pomarzyć. No, a w tym roku to Skorża odstawił wszystkich w lidze o dwie długości fantastyczną grą w pucharach. Jest dobrze i może być lepiej. Pytanie jak rozegramy zimowe okienko transferowe i ile czasu Żewłakow będzie w stanie grać na swoim poziomie, a Ljuboja powstrzymać się od dania komuś w mordę. Jeżeli wszystko wypali to na wiosnę robimy mistrza i dzięki mocnemu rankingowi możemy być rozstawieni w 3 rundzie el LM. A powtórzenie fazy grupowej LE rok po roku da nam zupełnie nowe prespektywy. A poza tym jak się przejdzie 3 runde LM to zawsze można liczyć na fuksiarski awans do LM :) Dawno nie było u nas takiego optymizmu. Rok temu wiele było tutaj komentarzy, by Skorża został jak najdłużej, bo robi w Legii dobrą 'wiślacką' robotę. To ja teraz zaryzykuję i powiem, że w tym sezonie Maaskant robi dobrą legijną robotę i oby jak najdlużej u Was pracował. Bo wszystko na to wskazuje, że jak u Was .......nie coś poważnie (porażka na Cracovii, brak awansu do pucharów, awans do pucharów z 3-4 miejsca i nowy Karabach) to będziecie na lata w czarnej dupie. Sami zagraniczni piłkarze, którzy uciekną, sami emeryci i renciści, mało utalentowani młodzi. Uratować mógłby Was Cupiał jakimś dofinansowaniem 3-4 mln euro, ale to się chyba nie wydarzy. Podsumowując od dawien dawna Legia nie miała tak miłych perspektyw, a Wisła tak złych. Jest dobrze :) |
Cytat:
Kiedy odchodzili Ci zawodnicy o których wspomniałeś to Maaskanta nie było, ja licze dwa okienka zimowe i przed tym sezonem kiedy już był i w dwóch okienkach na papierze to jednak były wzmocnienia, a w między czasie nikt nie odszedł (Cikosa nie licze bo sam Robert go nie chciał, a za Pawełka przyszedł bramkarz lepszy i ograny zarówno w mocniejszej lidze jak i na arenie międzynarodowej), także w porównaniu do trenerów którzy pracowali wcześniej to Maaskant ma bardzo komfortowe warunki. |
Cytat:
W tej chwili Legia jedzie na euforii, wszyscy ich chwalą - sielanka. Ja jednak poczekam z oceną i na pewno w najbliższym czasie opinii nie zmienię. Widziałem kilka z meczy Legii w pucharach, widziałem jej mecze w lidze i mam swoje przemyślenia, które jednak doprowadziłyby do spazmów miejscowe wynalazki. Dlatego dyskusji o Skorży nie będę teraz kontynuował - bo to nie ma sensu. ToTylkoJa - jak pisałem wyżej, dyskusję o Skorzy odstawię na później. Rozumiem nagłą zmianę w jego postrzeganiu przez Was, zobaczymy czy słuszną :> Co do Holendra - nie jestem jego fanem, ale robi dobrą robotę. Problemy widzę przede wszystkim gdzie indziej - głownie w materiale piłkarskim (szczególnie po kontuzjach), ale też szkoleniu młodzieży. Ci wasi młodzi to nie zasługa Skorży - bardziej już Urbana, a najbardziej: młodego Strejlaua. My takich rezerw nie mamy, wpuszczanie "świeżej krwi" to wpuszczanie Bruda albo Czekaja, a z nimi jest już dobrze jeśli zagrają bezbarwnie lub słabo. 022 - jak widać myliłem się. Fajnie, że zdominowaliście PSV i kontrolowaliście grę. Szkoda, że nie pocisnęliście ich jeszcze bardziej. Mimo wszystko - gratuluję sukcesu, życzę kolejnych. Ogryzek - pamiętam jak piałeś nad Lenczykiem po wygranej Śląska nad nami. O tym, jak to zmiażdżył taktycznie holendra. To nie byłeś Ty? :-) Pamiętam Twoje wynurzenia o naszej myśli szkoleniowej. I wiem też, że to co robią nasi trenerzy to droga donikąd. Potrzebujemy i dobrych piłkarzy i zmiany sposobu gry. Gruntownej zmiany. Teraz momentami to już widać. Prościej się chyba nie da. |
Cytat:
Ogryzek: Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Szkoda. |
Cytat:
Zauważ, że u nas LE została potraktowana ulgowo - mniejszy nacisk na wynik, większy na grę dla kibiców. Pisząc wprost i bez ogródek: nie mamy kadry na grę na trzech frontach. Już z Limanovią i Podbeskidziem tragicznie to wyglądało. Porównujesz do meczu w Poznaniu - oj, nie wiem, nie wydaje mi się:-) Do tego akurat mogę się odnieść: tam mieliście równorzędnego przeciwnika i raczej dominacji piłkarskiej kuchenek nie zauważyłem. Widzisz - PSV mogło zagrać z wami na luzie, my zmusiliśmy rywali żeby trochę się poruszali:D Rezultat wiadomy, bo piłkarsko to jednak przepaść. Na koniec chciałbym Ci tylko przypomnieć, że u nas też Maciej miał świetny sezon, więc to nie jest tak że u nas wszystko spieprzył. Rozumiem dlaczego teraz go cenicie, ale kilka meczy to za mało żebym zmienił swoje zdanie na jego temat. Nie twierdziłem nigdy, że jest tragiczny, ale jestem dziwnie spokojny, że u was też zaliczy spektakularne wyniki. W tym sezonie. Będzie dobrze:-) EDIT: Żeby nie było, że Cię olewam - możemy na tym zakończyć temat. Głupio mi trochę, że tak Cię poprzednim razem zbyłem, ale wiele więcej na ten temat nie podyskutuję. Musiałbym obejrzeć wasz mecz z PSV, a męczenia buły w wykonaniu naszych zespołów miałem ostatnio pod dostatkiem i na takie poświęcenie nie jestem gotowy. |
Kolego 0 22 cóż tak wybiegasz w przyszłość? jak sam wspomniałeś w tamtym roku Legia zaliczyła tyle porażek co sie w pale nie miesci i tylko dzieki wygraniu Pucharu Polski jestescie tam gdzie jestescie. Tylko pytanie brzmi: Skad wiesz gdzie wasz wspaniały Maciek doprowadzi Legie? Wychodzicie z grupy, moze traficie na Atletico czy inna mocna druzyne skonczy sie na szybkiej trójce, Legia zajmie standardowo 2-4 miejsce i co? Ja rozumiem, ze wasz ostatni jako taki wystep to był w el.lm z ekipą z Doniecka , ale być takim optymistą? Chłopie.... poczekaj i zobaczysz:)
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Mecze z Rapidem, Hapoelem czy przede wszystkim supermecz ze Spartakiem będę pamiętał latami, a dzieciaki 2001 zbudują na tym swoją tożsamość kibicowską. To jest dodatek, który powoduje, że nawet jeśli Skorża skończy jak Urban w lidze to... i tak będzie nad nim zdecydowanie górował. |
Cytat:
|
Historia nauczycielką życia drogi Szprotsonie. Widziałem po własnych szkołach, że Ci którzy się poważnie i fanatycznie interesują piłką byli za Legią, bo super grała w LM, a Ci co się interesowali piłką okazjonalnie byli za Wisłą, bo fajnie grała z Lazio.
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Pierwszy przykład użycia sofistyki: pisałem o "pochwaleniu" Skorży - o jednorazowej pozytywnej opinii na temat konkretnego sukcesu. "Chwalenie" ma inne, znacznie bardziej ogólne znaczenie. Drugi: Pochwalenie kogoś/czegoś to zajęcie dla fanów. Tak jakby osoba nie będąca fanem nie mogła/nie powinna pochwalić kogoś/czegoś. Trzeci: Chwalenie trenera nie pracującego w Wiśle oznacza, że nie jest się skoncentrowanym na Wiśle. Brawo, zmieściłeś mnóstwo głupoty i hipokryzji w mniej niż 10 słowach! Hipokryzji, bo zacytowana wypowiedz nie przeszkodzi ci w chwaleniu Petrescu i nie sprawi, że uznasz się za zaślepionego fana Rumuna. Cytat:
|
hmmm nie grali dobrze, mieli kryzys, ale byli na pierwszym miejscu. Do tego ten zespół musiał grać wszystkie mecze na wyjazdach. A teraz? Miejsce 6-te, brak jakiejkolwiek pomysłu na grę...
Nie jestem fanem Skorży, ale nie jestem też "wyznawcą" Maaskanta... |
Nie chce nawet myslec co bedzie na Reymonta z Twente. A kiedys jeszcze mogła byc reguła potwierdzana, ze R22 to Wislackie krolestwo - tutaj o zwyciestwo kazdemu jest ciezko
|
Wy dalej wierzcie w cudotwórce Skorżę.
A moja diagnoza jest prosta - Legia zatrudniła piłkarzy na kluczowe pozycje, którzy byli pewniakami - czyli z góry wiadomo było, że wniosą coś do Legii. Reszta piłkarzy jest ta sama, czyli Ci sami, co kompromitowali się rok temu. Jak widać są na boisku pozycje, które są kluczowe, a ich wzmocnienia automatycznie powoduje włączenie się do walki o mistrza. A warto dodać, że nawet w poprzednim sezonie, Legia w tej czołówce była. |
Cytat:
Ale jest coś jeszcze. Młodzi piłkarze, wychowankowie, którzy sami z siebie cudów nie grają, ale swoja ambicją i fantazją dają tej drużynie kopa. |
Cytat:
|
Cytat:
Dodam jeszcze, że Skorża jako tako nie sprawił, że Rybus, Komorowski, Jędrzejczyk, Borysiuk, czy Gol (i inni) stali się piłkarsko lepszymi zawodnikami, natomiast zdołał ustabilizować ich formę na niezłym poziomie, ukierunkować ich na nieśmiertelną zasadę "liczy się kolejny mecz", z tym, że nie w rozumieniu oklepanego sloganu, który wszyscy mają gdzieś, ale w rozumieniu codziennej pracy w klubie. To sprawiło, że gra całej drużyny (szczególnie defensywna) mecz za meczem wygląda solidnie, natomiast indywidualności na kluczowych pozycjach (w tym świetnie trafione transfery Żewłakowa, Ljuboji i Kuciaka) przechylają szalę na ich korzyść, dając efekt w postaci dobrych wyników. Skorża, o dziwo, po prostu sprawił, że Legioniści rzetelnie podchodzą do swojego zawodu, raczej nie da się uniknąć jakichkolwiek wpadek w ciągu dwóch miesięcy, więc przydarzyło im się Podbeskidzie, natomiast oprócz tego meczu ich wyniki są po prostu solidne. Może ktoś zapytać, co sprawiło, że te grono zawodników poszło za Skorżą, trenerem przecież nie bardzo charyzmatycznym. Czym dysponował Skorża, co zmobilizowało tych zblazowanych grajków do pracy? Odpowiem jednym słowem - konkurencja. Skorża wykorzystał fakt, ze przez tą nędzę, którą grała przez ostatnie lata Legia, właściwie nie tracili zawodników na rzecz lepszych klubów, kilku zawodników wróciło z wypożyczeń, do tego są pierwsze efekty ich pracy z młodzieżą, może na razie średnio widoczne, ale jednak są i jestem pewien, że z roku na rok będą mieć coraz lepszych wychowanków. To (przy solidnym przedsezonowym przygotowaniu fizyczno-piłkarskim) sprawiło, że w Warszawie mają sporą ilość zawodników o podobnych, średnich (czy średnio-dobrych) umiejętnościach i Pan Maciej może sobie nimi dowolnie rotować, nie narażając swojej drużyny na wahania formy. Zwróćcie uwagę na to, co jest główną zmianą w prowadzeniu zespołu Legii - rotacja. Z tym, że nie taka rotacja na zasadzie dawania odpoczynku, tylko wymiany słabszych ogniw na lepsze. Dodatkowo silnie napierają tam młodzi, typu Kucharczyk, Żyro czy Wolski i Skorża nie boi się dawać im szansy - kiedyś miał pietra przed postawieniem na Mączyńskiego, o czym potem gdzieś w prasie wspomniał. To jest właśnie ta zmiana u Skorży. Rok temu niezależnie od wszystkiego trzymał się np. Manu, teraz dobrze grającego Skabę zamienia na bardzo dobrze grającego Kuciaka, czy nieźle grającego Rzeźniczaka, na jeszcze więcej dającego drużynie Jędrzejczyka. Wstawia bez obaw do składu Komorowskiego, sadzając na ławce Astiza czy Choto - kto by o tym pomyślał jeszcze rok temu, że taki Astiz może grzać tam ławkę kosztem Komora? To sprawia, że oni wiedzą, że dwa, trzy słabsze mecze i jest możliwość, że podzielą los Astiza, Skaby czy Rzeźniczaka. A ławka w lidze polskiej raczej mało kogo satysfakcjonuje. Dlaczego o tym piszę? Ano właśnie tego brak w Wiśle, takiego grona 10-12 solidnych średniaków, którzy napierają na 'gwiazdki', takiego Komora napierającego na Astiza. Brakuje w Wiśle młodych, którzy sercem są z klubem chcą za wszelką cenę udowadniać starszym, że nie są gorsi, którzy od tych starszych i lepszych się uczą, od profesjonalizmu, po sztuczki techniczne, sposób grania. Dodatkowo czy się komuś to podoba czy nie, to Polacy czują chociaż w pewnym stopniu to, gdzie grają, czują to, co to znaczy grać dla Wisły, co to znaczy grać dla Legii itd. Oni w pewien sposób nakręcają tą atmosferę 'legijności', czy 'wiślakowości' również wśród zagranicznych zawodników, szczególnie młodzi, nakręcają ich na derby, czy mecze hm..nieprzyjaźni ;) Takich wyrobniaków też trzeba mieć, jeśli się chce trzymać pewien wewnętrzny poziom mobilizacji w drużynie. Powtarzam to od wieków, tylko tyle i aż tyle. P.s. Ja tam rozumiem tok myślenia Wolfiego. Z tym, że Wolfy nie rozmuie, iż w Polskich realiach bez większej kasy (a takiej kasy na transfery w Wiśle nie ma) nie da się zbudować drużyny, która będzie grać ŁOS - ładnie, ofensywnie i skutecznie. Bez kasy nie da się kupić jak Szachtar czterech brazylijczyków i mieć brazylianę w ofensywie, goląc w ten sposób pół ligi. Można jak Maaskant próbować to robić z zawodnikami technicznymi średniej klasy, kupionymi za pół darmo, ale z ŁOS wychodzi wtedy niestety tylko ŁO. Mecze wyglądają ładnie, tylko gó&%o z tego jest, a piłka nożna polega na strzeleniu większej ilości goli, niż przeciwnik, cała filozofia. Żeby grać technicznie i osiągać wyniki z drużynami powiedzmy typu Fulham czy Twente, trzeba być albo technicznie od nich lepszą drużyną, albo być drużyną technicznie im równą, ale mieć to coś, co przeważa - np. większą agresywność, wybieganie, szybkość itd. Nie da się grając technicznie pokonać drużyny grającej technicznie, będąc na niższym poziomie technicznym. Albo przynajmniej nie da się robić tego regularnie. I tutaj pozostaje mi ze smutkiem dodać ostatnią rzecz - żebyśmy oglądali tak grającą drużynę z Polski, z Polakami w składzie, trzeba tych Polaków uczyć tego konsekwentnie od małego szkraba. Innej drogi nie ma, a Wolfy sprawia wrażenie, jakby chciał stawiać dach nie mając jeszcze fundamentów. Efekty są takie, że ta dachówka się tylko rozpitoli o glebę, albo będzie leżeć na kupie i ta przysłowiowa kupa z tego będzie. Albo druga opcja, tak jak wspomniałem, kupić 5 brazyliczyków po 10 milionów każdy, a raczej regularnie kupować, coraz lepszych i droższych - nawet Szachtar mając małą stagnację w tym względzie obniżył loty, patrz tegoroczna faza grupowa. Innej opcji raczej nie ma, a APOEL zdarza się raz na ileś lat w światowym futbolu, no i tak jak każdy poprzedni APOEL, dosyć szybko z mapy futbolu wysokiego poziomu, znika. |
Cytat:
I niestety: efekty szkolenia rozpoczętego dziś przyjdą najwcześniej za pięć - sześć lat. Do tego czasu MUSIMY zawodników kupować. Chyba, że chcesz się bronić przed spadkiem z zawodnikami ME. Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
To nie są ludzie, którzy siedzą w piłce na codzien i bardzo łatwo ich wydoić, po prostu pieprząc farmazony, tacy pseudo-fachowcy łatwo swoją gadką mogą u takiego właściciela wyrobić sobie opinię specjalisty, bo on na piłce się nie zna. Niby łatwo powiedzieć w tym momencie, "w takim razie niech biorą kogoś zza granicy". Tylko tam sytuacja też nie różni się znacząco od naszej - żeby mieć WZGLĘDNĄ pewność, że człowiek jest kompetentny i powinien się sprawdzić, trzeba się szarpnąć na naprawdę niezłą kasę. A i w tym przypadku pewności dalej nie ma. Ludzie śmieją się z Wojciechowskiego, a prawda jest taka, że zdecydowana większość "dobrodziejów" w polskich klubach ma dokładnie te same problemy, co on. Z tym, że Wojciechowski kłapie jęzorem we wszystkich mediach o wszystkim, natomiast reszta nie. To jest właściwie jedyna większa różnica. Taka Legia niby jest teraz potencjalnie na sensownej drodze budowy klubu, ale ile to trwało, zanim doszli do jakiś powiedzmy sensownych wniosków? Dziesięć lat? Już nawet nie pamiętam... Cytat:
Dlatego ja osobiście bardzo kibicuje szkółce piłkarskiej Legii Warszawa, potrzebujemy tej jednej jaskółki do pojawienia się wiosny, a potem lata, jak w przypadku stadionów. Naprawdę, życzę im, żeby sprzedawali swoich wychowanków za grube miliony i produkowali ich masowo - a jest ku temu szansa, bo Wolski czy Żyro mają po 18 czy 19 lat, a już w tym momencie grają na poziomie solidnego ligowego średniaka, z tym że od wspomnianego średniaka różni ich ogromny potencjał możliwy do rozwinięcia w przyszłości. Powiedzmy sobie szczerze - przykład szkolenia Ajaksu, czy Barcelony jest dla każdego z właścicieli Polskich klubów jednak czystą abstrakcją, natomiast rodzimy przykład całkowicie zmieniłby postać rzeczy. Fakt, że w tym przypadku ewentualny pościg w tej dziedzinie za Legią mógłby trwać dosyć długo, a w tym czasie taka Legia odskoczyłaby sportowo reszcie, ale jeśli ma to wprowadzić naszą piłkę na inny level, to czemu nie? Cytat:
Cytat:
|
Po dzisiejszym wyniku APOEL-u ciekawy jestem ile osób będzie miało jaja, by przyznać rację Pablo84.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:07. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl