Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w europejskich pucharach 11/12 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8092)

Ogryzek 05.11.2011 19:21

Różnych trenerów mieliśmy w historii i mierzyliśmy się z różnymi drużynami. Takimi jak Real Madryt czy Barcelona. Różnice były olbrzymie, ale takiego dziadostwa w obronie jak w meczach grupowych LE za Maaskanta nie mieliśmy. Dlatego nie bez przyczyny przywołałem nasze najwyższe porażki w pucharach - bo są niestety zagrożone i Maaskant może je poprawić. A z całym szacunkiem gdzie Twente czy Fulham do Barcelony, Realu czy nawet Tottenhamu. Jeśli tego nie widzisz to i okulista nie pomoże.

wolfy,
Rozmowa z tobą to jak pyskówka z Niesiołowskim. Nie ważne co i kto mówi, ale ważne żeby przywalić przysłowiowemu "Kaczyńskiemu".

Nikt nie każe grać Maaskantowi cały czas autobusu (piekne są te twoje niesiołki - że tak to nazwę). Ale jest miejsce i jest czas na taką a nie inną grę. Czasami trzeba postawić autobus, a czasami trzeba prowadzić grę itd. Nie zawsze trzeba biec natarciem na wprost na ckm-y przeciwnika:)

Moja opinia na temat Maaskanta jest taka - jest to dobry trener, ale przy:
- naszej słabości organizacyjnej (brak bazy treningowej) a to co jest to żenada.
- średnim budżecie - brak dużej liczby dobrych piłkarzy o dużej kulturze gry

Trener który chce w takich warunkach mając co najwyżej 3-4 dobrych piłkarzy oraz resztę przepłaconych przeciętniaków ćwiczyć ich ataku pozycyjnego to pomyłka. Do tego może to robić na obsranym przez psy skrawku boiska,a to jeszcze większa pomyłka.

Mówiąc inaczej - zafundowaliśmy sobie Audi A6 - a mamy błotnistą bryje a nie drogę i nie mamy nim gdzie jeździć. Nam potrzeba zwykłej terenówki nawet takiej badziewnej jak łada Niwa a nie Audi:)

Petrescu mając chłam piłkarski stawiał na wybieganie, walkę, pressing. I tego nam trzeba. Albo Maaskanta i wielu dobrych technicznie piłkarzy. Wtedy jego obecność ma sens. Inaczej mamy Audi A6 ale nie mamy nim gdzie jeździć.

Maaskant nie pasuje do tych warunków. Petrescu znał Zachód ale i znał "korupcję" w Rumunii i dziadostwo infrastrukturalne. To duża róznica na korzyść Rumuna.

BTW
Zresztą sukces w Europie to jest awans do grupy LE Maaskant wywalczył odchodząc od swojego pomysłu na futbol na rzecz bardziej defensywnej taktyki. Po czym w grupie sobie pofolgował:)

Wojtas 05.11.2011 21:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fcb4 (Post 1186239)
Jaliensa czasami wyglądał podczas stałych fragmentów gry jak owieczka w stadzie bizonów.



Jaliens zawsze tak wyglada w czasie stałych fragmentow gry.


Najwyrazniej slowa "krycie" jak rywal bije rzut wolny ,rozny jego nie dotyczy.

-Goral- 05.11.2011 22:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1186489)
Tak błyszczał u nas że przegrał z Levadią, Lechem, Legią , parchami - wszystko w jednej rundzie a potem drużyna przez 7(siedem) godzin nie była w stanie strzelić gola.

Ta dyskusja w ogóle jest lekko bez sensu bo żeby to rzeczowo porównać to trzeba by mieć jakieś alternatywne rzeczywistości czyli trenerów, których porównujemy i ten sam zespół który by wszyscy trenowali;)

Jest teraz nagonka na Maaskanta - może i po części słuszna ale ja mogę napisać że jestem przekonany że z takim składem i ze Skorżą u boku to byśmy żadnego mistrza i żadnych pucharów nie mieli a dziś bylibyśmy w drugiej części tabeli - jest to możliwe? Jest, jest to do zweryfikowania? - nie.

Ale na takiej zasadzie nikogo z nikim by nie można porównywać, bo nigdy dwóch trenerów nie prowadzi tego samego zespołu w tym samym czasie. Każdy trener ma swoją wizję, swoich zawodników.

Czy Legia ma jakiś super skład ? Wcale nie młodzi tam odgrywają główną rolę(grają końcówki), tylko piłkarze których przed Skorżą każdy chciał się w Legii pozbyć(Wawrzyniak, Rybus, Radovic, Komorowski). Przeciętny Zieńczuk za Skorży miał sezon życia.

Zgadzam się, że Skorża by raczej nie poradził sobie u nas z tym składem z tą wieżą Babilon. Tylko, że jakby był u nas to by sobie zrobił inny skład.

Więc ja jak najbardziej porównuję Skorżę i Maskanta.

W mojej ocenie na podstawie samych wyników jest 1:1.

Punkt dla Maskanta za mistrzostwo, później przyszedł do Wisły(juz w trakcie trwania sezonu) niż Skorża do Legii, miał większy bajzel a lepiej to poukładał i zasłużenie zdobył mistrzostwo.

Punkt dla Skorży za tegoroczne puchary, może grupę mieli łatwiejszą, ale drogę do niej już na pewno trudniejszą. Awansowali w ładnym stylu, my raczej na 99% już odpadliśmy.

Trzeci punkt będzie za zdobycie mistrzostwa w tym roku, zobaczymy kto okażę się lepszym trenerem :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 1186497)
Nie zauważacie jednej rzeczy. W ataku widać było zamysł Holendra i jakoś to funkcjonowało, fajnie przy tym wyglądając. W obronie? Żadna bramka nie była winą taktyki... tylko słabych umiejętności naszych klasowych obrońców i Czarka Wilka.

W ataku Wisła robiła dokładnie to na co pozwalało nam Fulham. Tu było widać zamysł Holendra ale Jola a nie Maskanta, czemu dziwić się nie można bo to Fulham jest lepszą drużyną i to ono decydowało co mamy grać.

Przypomnę słowa Maskanta po losowaniu. Twente z Adrianese to drużyna co lubi atakować, Jol lubi kontrolować grę od tyłu. I tak to dokładnie wyglądało, to nie my lepiej zagraliśmy z Fulham niż z Twente tylko Fulham nam tak pozwoliło zagrać. Tak czy siak w obu przypadkach było 4:1 :)

1q2 05.11.2011 23:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez -Goral- (Post 1186664)
Ale na takiej zasadzie nikogo z nikim by nie można porównywać, bo nigdy dwóch trenerów nie prowadzi tego samego zespołu w tym samym czasie. Każdy trener ma swoją wizję, swoich zawodników.

Jasne, chodzi mi że nie da się porównać akurat w tym przypadku
Cytat:

Pierwotnie napisane przez -Goral- (Post 1186664)
Zgadzam się, że Skorża by raczej nie poradził sobie u nas z tym składem z tą wieżą Babilon. Tylko, że jakby był u nas to by sobie zrobił inny skład.

U nas już był, wiemy jak to się skończyło o czym pisałem
Na dziś na pewno Legia pod dowództwem Skorży gra lepszą piłę niż my i to bez 2 zdań.Punkty w lidze(tu najmniejsza na dziś różnica), bezpośredni pojedynek , puchary - wszystko dla nich na plus ale też trzeba sobie powiedzieć że Legia Skorży na transferach ma bilans - minus ok 3 mln euro, czyli tyle na czysto włożono w budowę drużyny(bez wynagrodzeń).
U nas to przy podobnym liczeniu jest plus 5 mln euro - czyli tyle klub/właściciel zarobił.
To jest różnica 8 mln euro co jak na naszą ligę jest sumą ogromną, pomimo tego że wiadomo że pieniądze nie zawsze odzwierciedlają realny potencjał.

flamengista 05.11.2011 23:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1186553)
(...)
Ależ bolą cię wyniki Skorży. (...)

Nie tylko jego. Ten sk@#@*&n doprowadził do największej kompromitacji w historii naszych występów w europejskich pucharach, uczył się na "wielbłądach" u nas, a w Legii zbiera owoce.

Powiem szczerze - nie cierpię gościa i życzę mu wszystkiego najgorszego. Skorża zostawił u nas ruinę i zgliszcza, więc u innych powinien osiągać podobne efekty.

Natomiast nie podzielam zachwytów nad Maaskantem - w Londynie zebraliśmy tradycyjny oklep i akurat "dobre wrażenie" nie ma dla mnie żadnego znaczenia.

Okuka z Legią też zostawili po sobie "dobre wrażenie", dostając od Valencii 6-1. Niestety, to "dobre wrażenie" pamiętają tylko koneserzy futbolu, wynik pamiętają wszyscy. Z naszym meczem w Londynie będzie podobnie.

1q2 05.11.2011 23:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1186690)
Okuka z Legią też zostawili po sobie "dobre wrażenie", dostając od Valencii 6-1. Niestety, to "dobre wrażenie" pamiętają tylko koneserzy futbolu, wynik pamiętają wszyscy. Z naszym meczem w Londynie będzie podobnie.

Tyle że jeśli chodzi akurat o nasz mecz to wynik miał drugorzędne znaczenie.Wolę przyzwoita grę i taki wynik niż 90 minut obrony Częstochowy, 3 słupki i 4 poprzeczki , zakończone 0-0

Jutro to jest mecz gdzie wszystko jedno jak ale trza wygrać.Puchary to jest takie coś gdzie o wynik powinniśmy grac tylko na etapie kwalifikacji, natomiast sam już udział powinien być poligonem doświadczalnym - by to procentowało w kolejnym roku.
dlatego mnie postawa mimo wszystko lekko podbudowała, mimo fatalnego wyniku

wolfy 06.11.2011 01:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1186553)
Ależ bolą cię wyniki Skorży. Musisz udowadniać, że jak my stawiamy autobus, to on jest taki mniej autobusowy, niż ten Legii. Ich wyniki nie pasują ci do teorii, oj nie pasują.

Napisz mi geniuszu - gdzie i kiedy stawialiśmy autobus. Proszę bardzo.
My atakowaliśmy mniejszą liczbą zawodników, asekurowaliśmy - ok. Było to nudne - ok. Czasem się gubiliśmy - ok. Ale to nie była obrona Częstochowy.
Nie widzisz tego - Twój problem. Z Petrescu też szydziłeś - z tych samych powodów. Po prostu - mało rozumiesz. Widzisz, że gramy chujnię, ale nie - dlaczego.
Czy taktyka jest zła, bo mamy tyle strat? Czy może - przez te straty nie jesteśmy w stanie wypełnić założeń?

Co do teorii n.t. Skorży: Ty nie powinieneś się wypowiadać - zachowaj minimum wstydu i przyzwoitości. Serio. Jesteś pośmiewiskiem forum po odchyłach z Petrescu, więc...

Ja na razie czekam ze zmianą oceny bo nie wydaje mi się, żeby Skorża jakoś specjalnie wzbogacił warsztat. I jestem raczej spokojny, że Legia prowadzona przez niego zjedzie na pysk. Ale to ja - czas pokaże, czy miałem rację.

Ogryzek - tobie podoba się ligowe bajorko, Maaskant przyszedł żeby nauczyć naszych grać w piłkę. Jakie sukcesy osiągnął Lenczyk? Co pokazał w pucharach? Ogólnie - ile warta jest nasza tzw. "myśl" szkoleniowa?

Przyszedł, ponieważ jest holendrem. Ja wiem, że to boli, ale takie są fakty - w odróżnieniu od naszych szamanów miał kontakt z prawdziwą piłką. Był szkolony przez fachowców, prowadził drużyny w nieskorumpowanej do cna lidze.
Beenhacker miał rację - ale nie do końca. Nie mieszkamy w drewnianych chatkach. To są .......one lepianki.
Ty chcesz szukać jakiejś "naszej drogi", mimo że już udowodniono, że prowadzi ona donikąd. Boleśnie i nie raz udowodniono. Wiec skoro cały świat gra w piłkę, to i my spróbujmy.
I tu nie chodzi o radosną ofensywę, bo defensywnie też trzeba umieć grać. To co zrobił Lenczyk w meczu z nami to jest patologia i ona sprawdza się tylko czasem - głównie w naszej lidze. To była nasza (chwilowa) słabość, a nie jego taktyka. Droga donikąd.

Oglądałem już dość meczy polskich drużyn i fakty są miażdżące - jesteśmy futbolową dziczą. Inni się rozwijają, idą do przodu, wdrażają sprawdzone wzorce - my jesteśmy skansenem. I to przez ludzi o Twojej mentalności. Materiał do rozważań - mecz Śląska z Rumunami. Piłkarska przepaść.

Pora przestać szukać magicznych sposobów i własnej drogi. No i przy okazji - może pora przestać się oszukiwać?

jova 06.11.2011 06:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1186690)
Skorża zostawił u nas ruinę i zgliszcza, więc u innych powinien osiągać podobne efekty.

Ruinę i zgliszcza? Trochę inaczej to pamiętam.
Jeśli dobrze kojarzę poleciał po 20 kolejce...
http://i39.tinypic.com/esiy68.jpg

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186718)
Napisz mi geniuszu - gdzie i kiedy stawialiśmy autobus. Proszę bardzo.
My atakowaliśmy mniejszą liczbą zawodników, asekurowaliśmy - ok. Było to nudne - ok. Czasem się gubiliśmy - ok. Ale to nie była obrona Częstochowy.

Żadnego naszego meczu nie nazwałbym postawieniem autobusu. Użyłem tego sformułowania, by zakpić z twojej wypowiedzi, która naginała rzeczywistość i wyolbrzymiała różnicę pomiędzy stylem Wisły i Legii.

Wszystko przez to, że nam postawienie na zagranicznego trenera i piłkarzy nie dało sukcesu w pucharach, a Legii postawienie na Skorżę i (w większości) polski skład - dało. To nijak nie pasuje do twoich tez o beznadziejności rodzimego futbolu. Przez to próbujesz deprecjonować wyniki Legii.

To deprecjonowanie, to właśnie pisanie o stawianiu autobusu, o strachu przed rywalem, o liczeniu na fart, o błaganiu o najniższy wymiar kary. Jeśli oni, grając defensywnie, z kontry - stawiają autobus, to i my graliśmy autobusowo. Choćby w meczu z APOELem u siebie. Bezpośrednio po nim pisałeś tak:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1148703)
APOEL jest klasową i doświadczoną drużyną, a na dobrą sprawę nie mieli jak nas ukąsić.Wszystko dzięki świetnej taktyce. Ja wiem, że wszyscy geniusze co to w FM Ligę Mistrzów Nielbą Wągrowiec wygrywali chcieliby ofensywną, ładną dla oka grę, ale to by się dla nas skończyło autem z pucharów.
Więc nie, w pucharach będziemy grać asekuracyjnie, będziemy grać krótkie rogi i kontrolować grę, a to dlatego, że to my jesteśmy uboższymi krewnymi i chłopcami do bicia.

Skorża wyszedł z identycznego założenia co Maaskant: jeśli chcemy zrobić wynik w Europie, to musimy przyjąć do wiadomości, że nie możemy sobie pozwolić na otwartą grę, że musimy grać asekuracyjnie, wybijać rywala z rytmu i liczyć na kontry.

Nie dość, że nie potrafisz przyznać, że defensywna taktyka Legii została dobrze dobrana i wykonana, to jeszcze starasz się wykazać, że taktyka, która dała nam trzy klęski w grupie, wcale nie była taka zła. Nie wiem jak inaczej interpretować tą wczorajszą wypowiedz:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186535)
Kiedy trzeba było koniecznie zrobić wynik - holender postawił na żelazną dyscyplinę w grze obronnej i ataki mniejszą liczbą zawodników. Gdy plan został wykonany, to Wisła zaczęła grać w LE dla kibiców. I tak szanse na awans z takimi rywalami były i są mocno wątpliwe.

Nie potrafisz pochwalić Skorży za zrobienie wyniku, bo kręcisz nosem na jego defensywną taktykę, ale Maaskanta potrafisz usprawiedliwiać nawet wtedy, gdy sądzisz że nie próbował zrobić wyniku, że odpuścił grupę LE, bo uznał rywali za zbyt mocnych. W przeciwieństwie do Maaskanta Skorża próbował, podjął walkę i wygrał. A styl? Używając twoich słów: "wiem, że wszyscy geniusze co to w FM Ligę Mistrzów Nielbą Wągrowiec wygrywali chcieliby ofensywną, ładną dla oka grę, ale to by się skończyło autem z pucharów."

Ok, wracamy do twojego ostatniego posta:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186718)
Z Petrescu też szydziłeś - z tych samych powodów.

yyy... szydzę z ciebie, z tych samych powodów co z Petrescu? Oświeć mnie proszę - co to za powody?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186718)
Co do teorii n.t. Skorży: Ty nie powinieneś się wypowiadać - zachowaj minimum wstydu i przyzwoitości. Serio. Jesteś pośmiewiskiem forum po odchyłach z Petrescu, więc...

Nie mam ochoty po raz 6543543 dyskutować z tobą o Rumunie. Z doświadczenia wiem, że będziesz przekręcał moje wypowiedzi, a na koniec powiesz mi, że to ja rozpocząłem dyskusję, bo mam obsesję na punkcie Petrescu. Dziękuję, postoję.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186718)
Ja na razie czekam ze zmianą oceny bo nie wydaje mi się, żeby Skorża jakoś specjalnie wzbogacił warsztat. I jestem raczej spokojny, że Legia prowadzona przez niego zjedzie na pysk. Ale to ja - czas pokaże, czy miałem rację.

Kiedyś dla każdego trenera przyjdzie okres złych wyników i zmiana klubu - to przecież pewne. Ciekawe tylko, co Skorża osiągnie nim do tego dojdzie. W drugim roku pracy ma już największy sukces Legii w Europie od... 1996? Chyba o niczym nie zapomniałem.

flamengista 06.11.2011 08:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1186745)
Ruinę i zgliszcza? Trochę inaczej to pamiętam.
Jeśli dobrze kojarzę poleciał po 20 kolejce...
http://i39.tinypic.com/esiy68.jpg
(...)

Piękna manipulacja. Chłopie, marnujesz się u nas - powinieneś pójść do polityki.

W 3 ostatnich meczach za Skorży nie strzeliliśmy nawet bramki, przegraliśmy 2 spotkania (z Bełchatowem i Arką), remis z Jagą. Wcześniej przegrane derby, przegrana z Legią, przegrana z Amiką i kompromitacja z Levadią. Do tego totalna kicha, graliśmy klasyczną "dzidę", zupełny marazm w ataku. Punkty ciułaliśmy tylko dzięki świetnej parze stoperów Głowa-Marcelo, z których ten drugi strzelał nawet sporo bramek. A pozycję w tabeli zawdzięczaliśmy nieporadności Legii i Amiki, z resztą ci drudzy w końcu przestali robić nam prezenty.

Gdyby wtedy nie zwolniono Skorży, prawdopodobnie nie byłoby już czego ratować. Skorża stał na krawędzi przepaści i było gotowy uczynić kolejny krok naprzód.

To nazywam ruiną i zgliszczami.

dawiss 06.11.2011 09:42

jova i druzyne przygotowana w taki sposob, ze zanotowala takie wyniki pod jego wodza:

Belchatow 1-0 Wisla
Wisla 0-1 Arka
Jagielonia 0-0 Wisla

A byly to czasy, kiedy Jagielonia bronila sie przed spadkiem. Skorza wtedy mial chyba jednak mocniejszy sklad niz ma teraz Maaskant. Solidna obrona i mimo wszystko Brozek w ataku. Jesli gdzies jest lepiej teraz niz bylo za Skorzy to w pomocy. Chociaz... Kirm,Diaz,Sobol,Boguski,Malecki jakos tez szczegolnie gorzej nie wygladaja niz Kirm,Wilk,Nunez,Gargula,Iliev.

Wiele druzyn teraz jest na podobnym poziomie budzetu co Wisla, w czasach kiedy prowadzil Wisle Skorza. Moglismy mowic o Lechu, Legii ew. Zaglebiu i Belchatowie, ktore mialy niezle budzety, o jakies 25% mniejsze niz czolowka.
Dzis mamy Wisle, Slask, Lechie, Legie, Lecha, Polonie. Gdyby byl jakis pilkarz w 2 lidze, ktorego wszystkie te kluby chcialyby pozyskac to zaden nie stalby na straconej pozycji, to sie zmienilo przez te lata.

Ogryzek 06.11.2011 10:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186718)
Ogryzek - tobie podoba się ligowe bajorko, Maaskant przyszedł żeby nauczyć naszych grać w piłkę. Jakie sukcesy osiągnął Lenczyk? Co pokazał w pucharach? Ogólnie - ile warta jest nasza tzw. "myśl" szkoleniowa?

I na tym kończę rozmowę z Niesiołowskim upss z tobą wolfy,

Do czasu kiedy nie nauczysz się rozmawiać, kiedy porzucisz zwykłe celowe kłamstwo nie ma sensu brudzić się rozmową z tobą brodząc w gównie. Stosujesz tak prostackie chwyty na zasadzie - wmówię mojemu interlokutorowi że jest wielbicielem "polskiej myśli szkoleniowej" po czym bez trudu go ośmieszę ośmieszając coś co wmówiłem że jest jego poglądem. Jednym słowem sofistyka dla mas. Żałosny jesteś.


wolfy to Niesiołowski naszego forum. wolfy to kłamczuch a z takimi zwykłymi kłamczuszkami wolfy jak ty nie rozmawiam. Tak jak kiedyś pisałem - polityka stoi przed tobą otworem. Tam twoje miejsce kłamczuchu.

(po raz kolejny zamieszczę coś co napisałem na poprzedniej stronie i co celowo zignorowałeś bo nie pasuje do założonej tezy kłamczuchu)
"Skąd u ciebie jakas paranoidalna dychotomia - Maaskant vs polscy trenerzy? To jak ktoś skrytykuje za coś Maaskanta to już chce Skorże albo innego polskiego trenera? To tylko jeden taki trener jak Maaskant jest na świecie? Może są np. w Niemczech inni - bardziej odpowiedni trenerzy dla Wisły?"

Arked 06.11.2011 10:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1186759)
W 3 ostatnich meczach za Skorży nie strzeliliśmy nawet bramki, przegraliśmy 2 spotkania (z Bełchatowem i Arką), remis z Jagą. Wcześniej przegrane derby, przegrana z Legią, przegrana z Amiką i kompromitacja z Levadią. Do tego totalna kicha, graliśmy klasyczną "dzidę", zupełny marazm w ataku. Punkty ciułaliśmy tylko dzięki świetnej parze stoperów Głowa-Marcelo, z których ten drugi strzelał nawet sporo bramek. A pozycję w tabeli zawdzięczaliśmy nieporadności Legii i Amiki, z resztą ci drudzy w końcu przestali robić nam prezenty.

Gdyby wtedy nie zwolniono Skorży, prawdopodobnie nie byłoby już czego ratować. Skorża stał na krawędzi przepaści i było gotowy uczynić kolejny krok naprzód.

To nazywam ruiną i zgliszczami.

Nasza pomoc w tamtym sezonie zazwyczaj wyglądała tak: Kirm, Łobodziński, Sobolewski, Diaz. Z takimi zawodnikami to ja nie widzę innej opcji niż dzida. Sytuację miał ratować Issa Ba ale nie był gotowy do gry na pełnych obrotach (i chyba był generalnie za słaby). Skorża nie miał nawet ćwierć takiego zawodnika jak Melikson. Głównym powodem porażki w tamtym sezonie była żałosna polityka transferowa, a nie Skorża. Jak nazwać inaczej sytuację kiedy, tak jak wspomniałeś, grę opieraliśmy na środkowych obrońcach, a Marcelo był jednym z trzech najlepszych strzelców drużyny!?

-Goral- 06.11.2011 11:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1186759)
Piękna manipulacja. Chłopie, marnujesz się u nas - powinieneś pójść do polityki.

W 3 ostatnich meczach za Skorży nie strzeliliśmy nawet bramki, przegraliśmy 2 spotkania (z Bełchatowem i Arką), remis z Jagą. Wcześniej przegrane derby, przegrana z Legią, przegrana z Amiką i kompromitacja z Levadią. Do tego totalna kicha, graliśmy klasyczną "dzidę", zupełny marazm w ataku. Punkty ciułaliśmy tylko dzięki świetnej parze stoperów Głowa-Marcelo, z których ten drugi strzelał nawet sporo bramek. A pozycję w tabeli zawdzięczaliśmy nieporadności Legii i Amiki, z resztą ci drudzy w końcu przestali robić nam prezenty.

Gdyby wtedy nie zwolniono Skorży, prawdopodobnie nie byłoby już czego ratować. Skorża stał na krawędzi przepaści i było gotowy uczynić kolejny krok naprzód.

To nazywam ruiną i zgliszczami.

Dlaczego manipulacją nazywasz niezaprzeczalny fakt który podał Jova a mianowicie tabelę.

Flamengista manipulacją to jest twój post. Dlaczego piszesz tylko o negatywach ?
A seria zwycięstw po Levadii, gdzie klepaliśmy niektóre drużyny jak chcieliśmy, gdzie strzelaliśmy dużo więcej goli niż teraz. A po porażkach z Legia i Cracovią jak się potem podnieśliśmy w meczach z Odrą i pamiętnym meczem z Ruchem.
Pisz całościowo o faktach a nie tylko negatywy. Sam manipulujesz i jeszcze zarzucasz komuś manipulację.

A ja napiszę, że po porażkach z wiosny też byśmy się prawdopodobnie podnieśli, a przez zwolnienie Skorży straciliśmy mistrza. Ale to już temat zamknięty ani twojej teorii o zgliszczach ani mojej nikt nie zweryfikuje.
Z Legi Skorżę też chcieli już wywalić, ale cudem się ostał i jednak się to opłaciło dla nich.

ToTylkoJa 06.11.2011 12:16

Tak czytam opinię wolfego i trochę mnie ona zadziwia. Może źle to odbieram, ale wg mnie wolfy Ty jesteś "zakochany" w Maaskancie i masz jakiś "uraz" w stosunku do tego, co polskie. Co do drugiej opcji to się nawet mogę z Tobą zgodzić. Sam przez bardzo długi czas byem zagorzałym przeciwnikiem Skorży, chciałem, aby "wypier***ono go dyscyplinarnie". Łapałem się za głowę, gdy przeczytałem newsa o pozostawieniu go na stanowisku trenera. Nie robiłęm sobie nadziei na poprawę gry czy wyników z Maćkiem. Czas jednak pokazał, że się myliłem. W tej chwili Skorża ma u mnie od nowa tabularazę. Ale jeśli nie zdobędzie mistrzostwa, to bez żalu mogą go pożegnać jak dla mnie. A po nim oczekuje nie trenera z polski, tylko z zagranicy (więc w kwestii polskiej myśli szkoleniowej - pełna zgoda).

Ale co do Waszego Holendra, to kompletnie nie rozumiem, czemu go tak bronisz. W mojej opinii Robert to bardzo przeciętny trener, zadufany w sobie (tak jak swego czasu Skorża, mydlący kibicom oczy. Po prostu, dobry w gadce). Po ponad roku prowadzenia Wisły nie dostrzegam praktycznie żadnych elementów w Waszej grze, która została poprawiona. Ok, wiem, że w głównej mierze obwiniasz o to "materiał piłkarski" jaki posiada aktualnie Wisła. Ale dla mnie nie jest to wytłumaczenie wszystkiego. Sorry, ale Wisła jak na polskie warunki skład ma całkiem dobry (nie wybitny tak jak kilka lat temu) i z tego co Holender ma, wg mnie powinien wyciągać więcej. Ale tego nie robi, bo po prostu nie potrafi. Pamiętaj, że nie wszystko co zachodnie automatycznie staje się lepsze niż polskie. Twój koronny argument jest taki, że Maaskant powąchał i uczył się w cywilizowanym świecie futbolu. Ok, zgoda. Ale nie sprawia to od razu, że skoro powąchał, to, że jest momentalnie lepszy. Czy polski student mniej prestiżowego Uniwersytetu jakim jest np UW czy Uniwersytet Jagieloński nie może być mądrzejszy i bardziej inteligentny od angielskiego studenta Oxfordu? Wg mnie może. Tak samo jest z trenerami. Nie każdy jest lepszy z tego powodu, że jest zagraniczny i uczył się w lepszych warunkach. W Polsce panuje chora opinia, że wszystko co na zachodzie to jest lepsze niż nasze. Otóż tak nie jest.

Tak patrząc z boku, jako kibic wrogiej drużyny, to ja trzymam kciuki za to, aby Maaskant pozostał w Wiśle jak najdłużej (i nie tylko ja, moi koledzy po szalu również). A to już może dać do myślenia co do Roberta. Tak samo jak po zakończeniu sezonu kibice Wisły chcieli, aby Skorża prowadził Legię jak najdłużej, bo po prostu z boku widzieli, że graliśmy kichę. Teraz jest lepiej, ale nadal nie twierdzę, że Skorża to idealny trener dla Legii. Musi to dopiero potwierdzić, bo jeden sukces tego nie zmieni (tak samo jak zdobycie mistrzostwa Polski przez Maaskanta nie sprawia, że jest to jakiś świetny fachowiec). Bo oprócz jednorazowego wyskoku, trzeba to później potwierdzić, że nie był to przypadek. Dlatego zarówno Robert i Maciek na razie mają po jednym sukcesie.

I świat nie kończy się na jednym Maaskancie. Bo z Twoich przemyśleń można dojść do wniosku, że jednak jest on jedynym zagranicznym trenerem mogącym trenować Wisłę. Takich jak on jest w Europie na pęczki. Drużyna, która jako pierwsza sprowadzi fachowca z prawdziwego zdarzenia wg mnie będzie miała największe szanse na wejście do LM (mowa o czołowych polskich klubach - Legia, Lech, Wisła czy nawet Polonia).

Baala 06.11.2011 12:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dawiss (Post 1186768)
jova i druzyne przygotowana w taki sposob, ze zanotowala takie wyniki pod jego wodza:

Belchatow 1-0 Wisla
Wisla 0-1 Arka
Jagielonia 0-0 Wisla

A byly to czasy, kiedy Jagielonia bronila sie przed spadkiem. Skorza wtedy mial chyba jednak mocniejszy sklad niz ma teraz Maaskant. Solidna obrona i mimo wszystko Brozek w ataku. Jesli gdzies jest lepiej teraz niz bylo za Skorzy to w pomocy. Chociaz... Kirm,Diaz,Sobol,Boguski,Malecki jakos tez szczegolnie gorzej nie wygladaja niz Kirm,Wilk,Nunez,Gargula,Iliev.

Wiele druzyn teraz jest na podobnym poziomie budzetu co Wisla, w czasach kiedy prowadzil Wisle Skorza. Moglismy mowic o Lechu, Legii ew. Zaglebiu i Belchatowie, ktore mialy niezle budzety, o jakies 25% mniejsze niz czolowka.
Dzis mamy Wisle, Slask, Lechie, Legie, Lecha, Polonie. Gdyby byl jakis pilkarz w 2 lidze, ktorego wszystkie te kluby chcialyby pozyskac to zaden nie stalby na straconej pozycji, to sie zmienilo przez te lata.

Pięknie tylko zapominasz o paru rzeczach:
1. Cały sezon gralismy w Sosnowcu, a i tak za Skorży byliśmy liderem.
2. Skorża nie miał ŻADNEGO wsparcia finansowego tak jak ma Maaskant. Przypomne że jedyne właściwie transfery przed tym sezonem to Kirm i Alvarez którzy przyszli może 2-3 dni przed Levadią, a pozbyto się Zieńczuka i Baszczyńskiego. Kogo stracił Maaskant przed tym sezonem? Bo ja widze same wzmocnienia i to zrobione bardzo szybko, gdzie był czas na ich wprowadzenie, a i tak gramy jak graliśmy czyli słabo.
3. Większość punktów dzięki Marcelo. Niby prawda ale ktoś te stałe fragmenty gry przygotowywał i Skorża jeśli chodzi o ten element był świetny. W Legii też dużo goli pada po stałych fragmentach gry. Za Skorży każdy z obrońców miał minimum jedną bramkę. Bo mu napastnika nie potrafili sprowadzić. Chyba nie trzeba pisać jaki szrot na testy przyjeżdżał.

Ja do dziś jestem bardzo ciekawy jakby Skorża sobie u nas radził gdyby miał takie wsparcie jak Robert w postaci Basałaja i Stana oraz tej sieci skautów jaka powstała dopiero po odejściu Skorży.

crazykaro 06.11.2011 13:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Baala (Post 1186843)
Pięknie tylko zapominasz o paru rzeczach:
1. Cały sezon gralismy w Sosnowcu, a i tak za Skorży byliśmy liderem.
2. Skorża nie miał ŻADNEGO wsparcia finansowego tak jak ma Maaskant. Przypomne że jedyne właściwie transfery przed tym sezonem to Kirm i Alvarez którzy przyszli może 2-3 dni przed Levadią, a pozbyto się Zieńczuka i Baszczyńskiego. Kogo stracił Maaskant przed tym sezonem? Bo ja widze same wzmocnienia i to zrobione bardzo szybko, gdzie był czas na ich wprowadzenie, a i tak gramy jak graliśmy czyli słabo.
3. Większość punktów dzięki Marcelo. Niby prawda ale ktoś te stałe fragmenty gry przygotowywał i Skorża jeśli chodzi o ten element był świetny. W Legii też dużo goli pada po stałych fragmentach gry. Za Skorży każdy z obrońców miał minimum jedną bramkę. Bo mu napastnika nie potrafili sprowadzić. Chyba nie trzeba pisać jaki szrot na testy przyjeżdżał.

Ja do dziś jestem bardzo ciekawy jakby Skorża sobie u nas radził gdyby miał takie wsparcie jak Robert w postaci Basałaja i Stana oraz tej sieci skautów jaka powstała dopiero po odejściu Skorży.

2. Przypomne że przed czasmi Maskaanta odeszli Brożkowie, Marcelo i Głowacki. Same wzmocnienia? A obrońcy Lamey i Jaliens którzy zawalają 50 % goli też uważasz za wzmocnienia? Jakby Maskant grał tymi obroncami co odeszli to obecnie gralibyśmy w LM.
I gramy słabo po tych wzmocnienicahc ale w obronie. Ofensywa Wisły jest znacznie lepsza niż za Skorży który grał taktyką "dzidy"
3 Skorża miał Brożka, Maskaant ma Bitona wiec nie ma jakiegoś super ektra napastników. Równei dobrze można napisać że Maskantowi nie potrafią ściągnąc obronców. Zadowolony??

0 22 06.11.2011 13:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186535)
Mam w dupie Legię i jej mecz z PSV. Nie oglądałem go, przeczytałem relację na portalach gdzie pisano o nim tak właśnie. Nie mam powodów żeby nie wierzyć, bo to jest cały Maciej Skorża. Przytoczyłem opinię De Zeuuva, ponieważ była dla mnie zaskakująca - Holendrzy wyżej ocenili Wisłę która dostała wpierdól próbując grać w piłkę niż Legię błagającą o najniższy wymiar kary. Znam to z autopsji, bo u Skorży to norma w grze z silnym przeciwnikiem: "Przede wszystkim nie szkodzić (rywalowi) za bardzo, bo jeszcze się wkurzy i będzie pogrom".
Musisz wziąć poprawkę na to, że Skorża i jego dokonania służą mi tylko za materiał poglądowy. Absolutnie nie mam zamiaru umniejszać waszego "sukcesu" - wręcz życzyłbym sobie, żeby same takie mecze Legia rozgrywała.

To najpierw obejrzyj mecz, a potem czytaj opinie oszustów i ewentualnie wyciągaj wnioski po analizie obu, a nie jednej. Tak w zasadzie powinienem Ci odpisać i zakończyć rozmowę.Ale pokuszę się o pewną analizę.

Legia na pewno nie błagała o najniższy wymiar kary w Holandii. Już prędzej to wyglądało jak nasz ostatni mecz w Poznaniu - PSV/Lech miało zdecydowanie więcej okazji, ale Legia do 93 minuty była w grze i miała szanse zremisować/wygrać. Mnie takie podejście zadowala, bo zdaję sobie sprawę, że cuda jak w Moskwie to cuda, a nie codzienność.

To był pierwszy mecz fazy grupowej, najpoważniejszy rywal, wyjazd. Mogliśmy zagrać jak Maaskant w Twente i dostać 1-4 (chociaż nie wiem czy 4 przy Kuciaku jest możliwe z innym rywalem niż Barca, Real i czołówka Anglii oraz Włoch), a zagraliśmy jak w ROZGRYWKACH. To nie był mecz o mistrzostwo świata, który Legia miała wygrać. Legia tam jechała na ścięcie i miała osiągnąć na maksa korzystny wynik, który w połączeniu z pozostałymi 5 da jej awans. Remis był na wyciągnięcie ręki (choć totalnie niezasłużony), mamy minimalną porażkę i mecz u siebie. Gdyby to był dwumecz to szansa na wyeliminowanie PSV by istniała, mała - ale by istniała. W przypadku Twetne - Wisła czegoś takiego nie ma. Saragossa zdarza się raz w historii.

Moim zdaniem jesteś uprzedzony do Skorży, zapewne przez jego ostatni sezon w Wiśle i ja to rozumiem. Natomiast Skorża teraz w Legii, a wtedy w Wiśle to dwie zupełnie inne postacie. Owszem Legia dostawała rok temu straszne lanie od jakiś ogórków, ale nie można zaprzeczyć, że teraz gra rewelacyjnie. Do tego masa piłkarzy zrobiła postęp: Wawrzyniak, Jędrzejczyk, Gol (!), Rybus, Radović, Komorowski, Wolski, Kucharczyk, Żyro, Borysiuk. Wszyscy ci piłkarze przed Skorżą byli dużo słabsi niż teraz. No, to nie może być przypadek. Oczywiście to polska liga i wszystko jest ulotne, ale moim zdaniem Skorża robi dobrą robotę w Legii. Nawet bardzo dobrą. Zeszły sezon był bardzo ciężki (masa nowych zawodników, ciśnienie działaczy by stawiać na zakupionych, zupełnie nowa sytuacja w związku ze stadionem itp itd) i w gruncie rzeczy mimo mega chujni Skorża sie obronił przeciętnym 3 miejscem i pucharem polski. Urban mógl o takich wynikach w Legii pomarzyć. No, a w tym roku to Skorża odstawił wszystkich w lidze o dwie długości fantastyczną grą w pucharach.

Jest dobrze i może być lepiej. Pytanie jak rozegramy zimowe okienko transferowe i ile czasu Żewłakow będzie w stanie grać na swoim poziomie, a Ljuboja powstrzymać się od dania komuś w mordę. Jeżeli wszystko wypali to na wiosnę robimy mistrza i dzięki mocnemu rankingowi możemy być rozstawieni w 3 rundzie el LM. A powtórzenie fazy grupowej LE rok po roku da nam zupełnie nowe prespektywy. A poza tym jak się przejdzie 3 runde LM to zawsze można liczyć na fuksiarski awans do LM :)

Dawno nie było u nas takiego optymizmu. Rok temu wiele było tutaj komentarzy, by Skorża został jak najdłużej, bo robi w Legii dobrą 'wiślacką' robotę. To ja teraz zaryzykuję i powiem, że w tym sezonie Maaskant robi dobrą legijną robotę i oby jak najdlużej u Was pracował. Bo wszystko na to wskazuje, że jak u Was .......nie coś poważnie (porażka na Cracovii, brak awansu do pucharów, awans do pucharów z 3-4 miejsca i nowy Karabach) to będziecie na lata w czarnej dupie. Sami zagraniczni piłkarze, którzy uciekną, sami emeryci i renciści, mało utalentowani młodzi. Uratować mógłby Was Cupiał jakimś dofinansowaniem 3-4 mln euro, ale to się chyba nie wydarzy. Podsumowując od dawien dawna Legia nie miała tak miłych perspektyw, a Wisła tak złych.

Jest dobrze :)

Baala 06.11.2011 14:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crazykaro (Post 1186861)
2. Przypomne że przed czasmi Maskaanta odeszli Brożkowie, Marcelo i Głowacki. Same wzmocnienia? A obrońcy Lamey i Jaliens którzy zawalają 50 % goli też uważasz za wzmocnienia? Jakby Maskant grał tymi obroncami co odeszli to obecnie gralibyśmy w LM.
I gramy słabo po tych wzmocnienicahc ale w obronie. Ofensywa Wisły jest znacznie lepsza niż za Skorży który grał taktyką "dzidy"
3 Skorża miał Brożka, Maskaant ma Bitona wiec nie ma jakiegoś super ektra napastników. Równei dobrze można napisać że Maskantowi nie potrafią ściągnąc obronców. Zadowolony??

A tak już ja widzę jak Maaskant zapierał się rękoma i nogami żeby Jaliens i Lamey tu nie przychodzili...Przecierz on sam ich chciał i najmocniej zachwalał jak tu przychodzili...
Kiedy odchodzili Ci zawodnicy o których wspomniałeś to Maaskanta nie było, ja licze dwa okienka zimowe i przed tym sezonem kiedy już był i w dwóch okienkach na papierze to jednak były wzmocnienia, a w między czasie nikt nie odszedł (Cikosa nie licze bo sam Robert go nie chciał, a za Pawełka przyszedł bramkarz lepszy i ograny zarówno w mocniejszej lidze jak i na arenie międzynarodowej), także w porównaniu do trenerów którzy pracowali wcześniej to Maaskant ma bardzo komfortowe warunki.

wolfy 06.11.2011 14:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1186745)
Nie potrafisz pochwalić Skorży za zrobienie wyniku, bo kręcisz nosem na jego defensywną taktykę, ale Maaskanta potrafisz usprawiedliwiać nawet wtedy, gdy sądzisz że nie próbował zrobić wyniku, że odpuścił grupę LE, bo uznał rywali za zbyt mocnych.

Odniosę się już tylko do tego, na resztę szkoda mi czasu (szczególnie na brednie o "klęskach w grupie" w której - realnie - nie mieliśmy dużych szans wyjść, w odróżnieniu od Legii). Otóż - chwalenie Skorży zostawiam jego fanom. Ja kibicuję Wiśle.

W tej chwili Legia jedzie na euforii, wszyscy ich chwalą - sielanka. Ja jednak poczekam z oceną i na pewno w najbliższym czasie opinii nie zmienię. Widziałem kilka z meczy Legii w pucharach, widziałem jej mecze w lidze i mam swoje przemyślenia, które jednak doprowadziłyby do spazmów miejscowe wynalazki. Dlatego dyskusji o Skorży nie będę teraz kontynuował - bo to nie ma sensu.

ToTylkoJa - jak pisałem wyżej, dyskusję o Skorzy odstawię na później. Rozumiem nagłą zmianę w jego postrzeganiu przez Was, zobaczymy czy słuszną :>
Co do Holendra - nie jestem jego fanem, ale robi dobrą robotę. Problemy widzę przede wszystkim gdzie indziej - głownie w materiale piłkarskim (szczególnie po kontuzjach), ale też szkoleniu młodzieży. Ci wasi młodzi to nie zasługa Skorży - bardziej już Urbana, a najbardziej: młodego Strejlaua. My takich rezerw nie mamy, wpuszczanie "świeżej krwi" to wpuszczanie Bruda albo Czekaja, a z nimi jest już dobrze jeśli zagrają bezbarwnie lub słabo.

022 - jak widać myliłem się. Fajnie, że zdominowaliście PSV i kontrolowaliście grę. Szkoda, że nie pocisnęliście ich jeszcze bardziej.
Mimo wszystko - gratuluję sukcesu, życzę kolejnych.

Ogryzek - pamiętam jak piałeś nad Lenczykiem po wygranej Śląska nad nami. O tym, jak to zmiażdżył taktycznie holendra. To nie byłeś Ty?
:-)
Pamiętam Twoje wynurzenia o naszej myśli szkoleniowej. I wiem też, że to co robią nasi trenerzy to droga donikąd.
Potrzebujemy i dobrych piłkarzy i zmiany sposobu gry. Gruntownej zmiany. Teraz momentami to już widać.
Prościej się chyba nie da.

Martinus 06.11.2011 15:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Baala (Post 1186880)
A tak już ja widzę jak Maaskant zapierał się rękoma i nogami żeby Jaliens i Lamey tu nie przychodzili...Przecierz on sam ich chciał i najmocniej zachwalał jak tu przychodzili...

Pisanie w takim tonie o Jaliensie to jawny trolling i przejaw hipokryzji.NIKT nie spodziewał się tego co on będzie wyprawiał - pamiętam zresztą chociażby opinię Iwanowa, który go bardzo chwalił.Post factum każdy umie oceniac...

Ogryzek:
Cytat:

"Skąd u ciebie jakas paranoidalna dychotomia - Maaskant vs polscy trenerzy? To jak ktoś skrytykuje za coś Maaskanta to już chce Skorże albo innego polskiego trenera? To tylko jeden taki trener jak Maaskant jest na świecie? Może są np. w Niemczech inni - bardziej odpowiedni trenerzy dla Wisły?"
To akurat proste i oczywiste - Wisły na żadnego trenera z nazwiskiem typu chociażby Magath nie stac.Problemem nie jest Maaskant a o czym pisał wolfy materiał ludzki.To jest fakt niezaprzeczalny.

koniak 06.11.2011 15:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Martinus (Post 1186915)

To akurat proste i oczywiste - Wisły na żadnego trenera z nazwiskiem typu chociażby Magath nie stac.Problemem nie jest Maaskant a o czym pisał wolfy materiał ludzki.To jest fakt niezaprzeczalny.

Problemem jest Maaskant, bo opiera grę na indywidualnych umiejętnościach zawodników. Od roku czasu Wisła jako drużyna stoi w miejscu.

0 22 06.11.2011 15:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186887)
022 - jak widać myliłem się. Fajnie, że zdominowaliście PSV i kontrolowaliście grę. Szkoda, że nie pocisnęliście ich jeszcze bardziej.
Mimo wszystko - gratuluję sukcesu, życzę kolejnych.

Ta wypowiedź świadczy o tym, że kompletnie nie zrozumiałeś mojego przekazu. W zasadzie to już na początku mógłbym coś pocisnąć na Twoim poziomie, że gratuluję fantastycznego w.......u na Twente, wszak nawet Holendrzy go docenili, ale że liczyłem na poważną dyskusję to się rozpisałem. Niestety niepotrzebnie, bo jak widać rozmawiam z człowiekiem, który rozpatruje sprawę wyłącznie w kwestii 'albo coś było mega żałosne' albo 'wybitne fantastyczne'. Skoro nie jest już w stanie bronić pierwszego to w pseudoszyderce uderza w drugie, bo nic mu nie zostało.

Szkoda.

wolfy 06.11.2011 15:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 1186918)
Ta wypowiedź świadczy o tym, że kompletnie nie zrozumiałeś mojego przekazu. W zasadzie to już na początku mógłbym coś pocisnąć na Twoim poziomie, że gratuluję fantastycznego w.......u na Twente, ale że liczyłem na poważną dyskusję to się rozpisałem. Niestety niepotrzebnie, bo jak widać rozmawiam z człowiekiem, który rozpatruje sprawę wyłącznie w kwestii 'albo coś było mega żałosne' albo 'wybitne fantastyczne'. Skoro nie jest już w stanie bronić pierwszego to w pseudoszyderce uderza w drugie, bo nic mu nie zostało.

Szkoda.

Kochasz swój klub i ja to rozumiem, ale o czym chcesz dyskutować? Przedstawiłeś mi swoją wizję meczu z PSV, nazwałeś wszystkich komentatorów kłamcami - i tyle. Średnio to do mnie trafia, bo zbyt dużo takich meczy widziałem, również w wykonaniu Wisły.

Zauważ, że u nas LE została potraktowana ulgowo - mniejszy nacisk na wynik, większy na grę dla kibiców. Pisząc wprost i bez ogródek: nie mamy kadry na grę na trzech frontach. Już z Limanovią i Podbeskidziem tragicznie to wyglądało.

Porównujesz do meczu w Poznaniu - oj, nie wiem, nie wydaje mi się:-) Do tego akurat mogę się odnieść: tam mieliście równorzędnego przeciwnika i raczej dominacji piłkarskiej kuchenek nie zauważyłem. Widzisz - PSV mogło zagrać z wami na luzie, my zmusiliśmy rywali żeby trochę się poruszali:D Rezultat wiadomy, bo piłkarsko to jednak przepaść.

Na koniec chciałbym Ci tylko przypomnieć, że u nas też Maciej miał świetny sezon, więc to nie jest tak że u nas wszystko spieprzył. Rozumiem dlaczego teraz go cenicie, ale kilka meczy to za mało żebym zmienił swoje zdanie na jego temat. Nie twierdziłem nigdy, że jest tragiczny, ale jestem dziwnie spokojny, że u was też zaliczy spektakularne wyniki. W tym sezonie.
Będzie dobrze:-)

EDIT: Żeby nie było, że Cię olewam - możemy na tym zakończyć temat. Głupio mi trochę, że tak Cię poprzednim razem zbyłem, ale wiele więcej na ten temat nie podyskutuję. Musiałbym obejrzeć wasz mecz z PSV, a męczenia buły w wykonaniu naszych zespołów miałem ostatnio pod dostatkiem i na takie poświęcenie nie jestem gotowy.

kpn 06.11.2011 15:35

Kolego 0 22 cóż tak wybiegasz w przyszłość? jak sam wspomniałeś w tamtym roku Legia zaliczyła tyle porażek co sie w pale nie miesci i tylko dzieki wygraniu Pucharu Polski jestescie tam gdzie jestescie. Tylko pytanie brzmi: Skad wiesz gdzie wasz wspaniały Maciek doprowadzi Legie? Wychodzicie z grupy, moze traficie na Atletico czy inna mocna druzyne skonczy sie na szybkiej trójce, Legia zajmie standardowo 2-4 miejsce i co? Ja rozumiem, ze wasz ostatni jako taki wystep to był w el.lm z ekipą z Doniecka , ale być takim optymistą? Chłopie.... poczekaj i zobaczysz:)

0 22 06.11.2011 15:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186926)
Kochasz swój klub i ja to rozumiem, ale o czym chcesz dyskutować? Przedstawiłeś mi swoją wizję meczu z PSV, nazwałeś wszystkich komentatorów kłamcami - i tyle. Średnio to do mnie trafia, bo zbyt dużo takich meczy widziałem, również w wykonaniu Wisły.

Nie wszystkich, lecz jednego - De Zeuwe. Od czasów Leo wiadomo, że to kłamca i jego opiniami trzeba się przejmować umiarkowanie. Przedstawiłem Ci swoją wizję, której Ty przedstawiłeś jakaś beznadziejną karykaturę. Nigdzie nie pisałem, że zdominowaliśmy PSV. Napisałem wprost, że grając z dużo lepszym i bogatszym rywalem na wejście w rozgrywki grupowe (a więc gdy wszyscy łudzili się, że może 3 miejsce jest w zasięgu - teraz jak awansowaliśmy to wiadomo, że łatwiej mówić, że mogliśmy tam zagrać inaczej) mieliśmy szansę NIEZASŁUŻENIE zremisować w 93 minucie. Moim zdaniem takie okoliczności są czymś pozytywnym. Co więcej mamy rewanż i jakieś tam szanse to ostateczne wyprzedzenie ich w tabeli. Nikt nie mówi, że zagraliśmy tam świetnie. Mało tego, jak pisałem wyżej w klubie była dyskujsa i wszyscy uznali, że graliśmy tam zbyt bojaźliwie. Efektem był świetny mecz w Bukareszcie. Czy po Waszym, rzekomo lepszym 1-4 odbyła się jakaś dyskusja?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186926)
Zauważ, że u nas LE została potraktowana ulgowo - mniejszy nacisk na wynik, większy na grę dla kibiców. Pisząc wprost i bez ogródek: nie mamy kadry na grę na trzech frontach. Już z Limanovią i Podbeskidziem tragicznie to wyglądało.

A myślisz, że my mamy? Do wygranego meczu z Bukaresztem wszyscy uważali, że gramy w max 12. W trakcie meczu z Hapoelem wszyscy myśleli że remis będzie cudem, bo technicznie i mentalnie z nami jechali etc


Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186926)
Na koniec chciałbym Ci tylko przypomnieć, że u nas też Maciej miał świetny sezon, więc to nie jest tak że u nas wszystko spieprzył. Rozumiem dlaczego teraz go cenicie, ale kilka meczy to za mało żebym zmienił swoje zdanie na jego temat. Nie twierdziłem nigdy, że jest tragiczny, ale jestem dziwnie spokojny, że u was też zaliczy spektakularne wyniki. W tym sezonie.
Będzie dobrze:-)

Mnie już zaskpokoił. 15 lat czekałem na normalny wynik w Europie i znowu mi się morda cieszy.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186926)
Musiałbym obejrzeć wasz mecz z PSV.

I myślę, że dopiero wtedy rozmowa miałaby sens.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kpn (Post 1186927)
Kolego 0 22 cóż tak wybiegasz w przyszłość? jak sam wspomniałeś w tamtym roku Legia zaliczyła tyle porażek co sie w pale nie miesci i tylko dzieki wygraniu Pucharu Polski jestescie tam gdzie jestescie.

Czemu mam nie wybiegać w przyszłość skoro po raz pierwszy od lat jest ona kolorowa? Dla mnie wygranie PP jest sukcesem samym w sobie.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez KNP
]Tylko pytanie brzmi: Skad wiesz gdzie wasz wspaniały Maciek doprowadzi Legie? Wychodzicie z grupy, moze traficie na Atletico czy inna mocna druzyne skonczy sie na szybkiej trójce, Legia zajmie standardowo 2-4 miejsce i co?

Jak co? Sukces już jest. Od x lat mamy to 2-4 miejsce z przerwami na mistrza, więc jeszcze jeden rok nie zrobi na mnie żadnego wrażenia. Sukces w Europie już mamy, który rozkręcił modę na Legię i 30 tys na meczu. Mi to wystarcza, to już jest sukces. Moim zdaniem nawet milszy od mistrzostwa, bo na takie rzeczy dzieciaki w wieku 10 lat raczej nie zwracają uwagi. Natomiast dzięki wyjściu z grupy i zapewne odpadnieciu z Atletico (czy ja gdziekolwiek się łudzę, że przejdziemy 1/16 - przecież to jest praktycznie niemożliwe) zapewniam Cię, że Barcelona czy Real będą mialy mnie kibiców w warszawskim roczniku 2001. I to się liczy.

Mecze z Rapidem, Hapoelem czy przede wszystkim supermecz ze Spartakiem będę pamiętał latami, a dzieciaki 2001 zbudują na tym swoją tożsamość kibicowską. To jest dodatek, który powoduje, że nawet jeśli Skorża skończy jak Urban w lidze to... i tak będzie nad nim zdecydowanie górował.

szprotson 06.11.2011 16:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 1186934)
Mecze z Rapidem, Hapoelem czy przede wszystkim supermecz ze Spartakiem będę pamiętał latami, a dzieciaki 2001 zbudują na tym swoją tożsamość kibicowską. To jest dodatek, który powoduje, że nawet jeśli Skorża skończy jak Urban w lidze to... i tak będzie nad nim zdecydowanie górował.

Musze powiedzieć ze podziwiam zdolność przewidywania przyszłości.

0 22 06.11.2011 16:07

Historia nauczycielką życia drogi Szprotsonie. Widziałem po własnych szkołach, że Ci którzy się poważnie i fanatycznie interesują piłką byli za Legią, bo super grała w LM, a Ci co się interesowali piłką okazjonalnie byli za Wisłą, bo fajnie grała z Lazio.

Lysy 06.11.2011 16:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 1186934)
Mecze z Rapidem, Hapoelem czy przede wszystkim supermecz ze Spartakiem będę pamiętał latami, a dzieciaki 2001 zbudują na tym swoją tożsamość kibicowską. To jest dodatek, który powoduje, że nawet jeśli Skorża skończy jak Urban w lidze to... i tak będzie nad nim zdecydowanie górował.

Tu panuje takie dziwne przekonanie, że co zagraniczne to lepsze :) Maciej Skorża już na starcie miał ciężko, może gdyby się zwał Van Der Skorz to dalej by pracował w naszym klubie. Gra którą pokazywaliśmy w pierwszym sezonie za Skorży, jest nieosiągalna dla obecnej Wisły i to są fakty.

jova 06.11.2011 19:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1186759)
Piękna manipulacja. Chłopie, marnujesz się u nas - powinieneś pójść do polityki.

Manipuluję? Przywołałem suchy fakt, który najwyraźniej Ci nie odpowiada. Zespół mimo dużego kryzysu wciąż był na pierwszym miejscu w lidze. Moim zdaniem wyolbrzymiasz pisząc o ruinie i zgliszczach. Jeśli już można mówić o takiej sytuacji, to w kontekście sezonu 06/07.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez dawiss (Post 1186768)
jova i druzyne przygotowana w taki sposob, ze zanotowala takie wyniki pod jego wodza:
Belchatow 1-0 Wisla
Wisla 0-1 Arka
Jagielonia 0-0 Wisla

Przecież ja nie twierdzę, że nie było kryzysu, że wyniki nie były złe. Był kryzys, były złe wyniki, zespół grał źle. Chodzi mi o zachowanie skali, proporcji. Było źle, ale to nie był żaden kataklizm.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186887)
Odniosę się już tylko do tego, na resztę szkoda mi czasu

Odniesiesz się tylko do tego cytatu, bo na resztę nie potrafisz odpowiedzieć.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186887)
Otóż - chwalenie Skorży zostawiam jego fanom. Ja kibicuję Wiśle.

Tradycyjnie - przyparty do ściany potrafisz odpowiedzieć tylko przy użyciu sofistyki.
Pierwszy przykład użycia sofistyki: pisałem o "pochwaleniu" Skorży - o jednorazowej pozytywnej opinii na temat konkretnego sukcesu. "Chwalenie" ma inne, znacznie bardziej ogólne znaczenie.
Drugi: Pochwalenie kogoś/czegoś to zajęcie dla fanów. Tak jakby osoba nie będąca fanem nie mogła/nie powinna pochwalić kogoś/czegoś.
Trzeci: Chwalenie trenera nie pracującego w Wiśle oznacza, że nie jest się skoncentrowanym na Wiśle.

Brawo, zmieściłeś mnóstwo głupoty i hipokryzji w mniej niż 10 słowach! Hipokryzji, bo zacytowana wypowiedz nie przeszkodzi ci w chwaleniu Petrescu i nie sprawi, że uznasz się za zaślepionego fana Rumuna.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186887)
W tej chwili Legia jedzie na euforii, wszyscy ich chwalą - sielanka. Ja jednak poczekam z oceną i na pewno w najbliższym czasie opinii nie zmienię. Widziałem kilka z meczy Legii w pucharach, widziałem jej mecze w lidze i mam swoje przemyślenia, które jednak doprowadziłyby do spazmów miejscowe wynalazki. Dlatego dyskusji o Skorży nie będę teraz kontynuował - bo to nie ma sensu.

Dobrze wiem, że poczekasz z oceną na kryzys. Wtedy znów będziesz mógł używać sofistyki - sugerować, że praca trenera tak naprawdę zawsze była zła i że powinno się ją oceniać przez pryzmaty złych wyników osiągniętych podczas kryzysu, a nie przez pryzmat ogółu pracy i wyników (wszystkich sukcesów i porażek).

DevilMayCry 06.11.2011 19:48

hmmm nie grali dobrze, mieli kryzys, ale byli na pierwszym miejscu. Do tego ten zespół musiał grać wszystkie mecze na wyjazdach. A teraz? Miejsce 6-te, brak jakiejkolwiek pomysłu na grę...
Nie jestem fanem Skorży, ale nie jestem też "wyznawcą" Maaskanta...

mitmichael 06.11.2011 19:54

Nie chce nawet myslec co bedzie na Reymonta z Twente. A kiedys jeszcze mogła byc reguła potwierdzana, ze R22 to Wislackie krolestwo - tutaj o zwyciestwo kazdemu jest ciezko

JrQ- 06.11.2011 20:20

Wy dalej wierzcie w cudotwórce Skorżę.

A moja diagnoza jest prosta - Legia zatrudniła piłkarzy na kluczowe pozycje, którzy byli pewniakami - czyli z góry wiadomo było, że wniosą coś do Legii. Reszta piłkarzy jest ta sama, czyli Ci sami, co kompromitowali się rok temu.

Jak widać są na boisku pozycje, które są kluczowe, a ich wzmocnienia automatycznie powoduje włączenie się do walki o mistrza. A warto dodać, że nawet w poprzednim sezonie, Legia w tej czołówce była.

wolfy 06.11.2011 20:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 1187395)
Jak widać są na boisku pozycje, które są kluczowe, a ich wzmocnienia automatycznie powoduje włączenie się do walki o mistrza. A warto dodać, że nawet w poprzednim sezonie, Legia w tej czołówce była.

To nie do końca tak. Mają kilku zawodników ciągnących grę, reszta jest średnia. Jak w Wiśle Kasperczaka, czy w pierwszym sezonie Skorży. Wystarczy porównać Wisłę z Kosowskim i bez żeby wiedzieć o co chodzi.

Ale jest coś jeszcze. Młodzi piłkarze, wychowankowie, którzy sami z siebie cudów nie grają, ale swoja ambicją i fantazją dają tej drużynie kopa.

0 22 06.11.2011 20:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 1187395)
A moja diagnoza jest prosta - Legia zatrudniła piłkarzy na kluczowe pozycje, którzy byli pewniakami - czyli z góry wiadomo było, że wniosą coś do Legii. Reszta piłkarzy jest ta sama, czyli Ci sami, co kompromitowali się rok temu.

Jak widać są na boisku pozycje, które są kluczowe, a ich wzmocnienia automatycznie powoduje włączenie się do walki o mistrza. A warto dodać, że nawet w poprzednim sezonie, Legia w tej czołówce była.

Nie do końca. Żewłakow w gruncie rzeczy ma CV na poziomie Jaliensa (nie wiem czy poprawnie napisałem). A jednak tylko jeden jest w lidze i pucharach profesorem. Tak więc nie jest to wszystko takie proste.

rw88 06.11.2011 21:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1187450)
To nie do końca tak. Mają kilku zawodników ciągnących grę, reszta jest średnia. Jak w Wiśle Kasperczaka, czy w pierwszym sezonie Skorży. Wystarczy porównać Wisłę z Kosowskim i bez żeby wiedzieć o co chodzi.

Ale jest coś jeszcze. Młodzi piłkarze, wychowankowie, którzy sami z siebie cudów nie grają, ale swoja ambicją i fantazją dają tej drużynie kopa.

Wydaje mi się, że trafiłeś w sedno.

Dodam jeszcze, że Skorża jako tako nie sprawił, że Rybus, Komorowski, Jędrzejczyk, Borysiuk, czy Gol (i inni) stali się piłkarsko lepszymi zawodnikami, natomiast zdołał ustabilizować ich formę na niezłym poziomie, ukierunkować ich na nieśmiertelną zasadę "liczy się kolejny mecz", z tym, że nie w rozumieniu oklepanego sloganu, który wszyscy mają gdzieś, ale w rozumieniu codziennej pracy w klubie.

To sprawiło, że gra całej drużyny (szczególnie defensywna) mecz za meczem wygląda solidnie, natomiast indywidualności na kluczowych pozycjach (w tym świetnie trafione transfery Żewłakowa, Ljuboji i Kuciaka) przechylają szalę na ich korzyść, dając efekt w postaci dobrych wyników.

Skorża, o dziwo, po prostu sprawił, że Legioniści rzetelnie podchodzą do swojego zawodu, raczej nie da się uniknąć jakichkolwiek wpadek w ciągu dwóch miesięcy, więc przydarzyło im się Podbeskidzie, natomiast oprócz tego meczu ich wyniki są po prostu solidne. Może ktoś zapytać, co sprawiło, że te grono zawodników poszło za Skorżą, trenerem przecież nie bardzo charyzmatycznym. Czym dysponował Skorża, co zmobilizowało tych zblazowanych grajków do pracy?

Odpowiem jednym słowem - konkurencja. Skorża wykorzystał fakt, ze przez tą nędzę, którą grała przez ostatnie lata Legia, właściwie nie tracili zawodników na rzecz lepszych klubów, kilku zawodników wróciło z wypożyczeń, do tego są pierwsze efekty ich pracy z młodzieżą, może na razie średnio widoczne, ale jednak są i jestem pewien, że z roku na rok będą mieć coraz lepszych wychowanków.

To (przy solidnym przedsezonowym przygotowaniu fizyczno-piłkarskim) sprawiło, że w Warszawie mają sporą ilość zawodników o podobnych, średnich (czy średnio-dobrych) umiejętnościach i Pan Maciej może sobie nimi dowolnie rotować, nie narażając swojej drużyny na wahania formy. Zwróćcie uwagę na to, co jest główną zmianą w prowadzeniu zespołu Legii - rotacja. Z tym, że nie taka rotacja na zasadzie dawania odpoczynku, tylko wymiany słabszych ogniw na lepsze.

Dodatkowo silnie napierają tam młodzi, typu Kucharczyk, Żyro czy Wolski i Skorża nie boi się dawać im szansy - kiedyś miał pietra przed postawieniem na Mączyńskiego, o czym potem gdzieś w prasie wspomniał. To jest właśnie ta zmiana u Skorży.

Rok temu niezależnie od wszystkiego trzymał się np. Manu, teraz dobrze grającego Skabę zamienia na bardzo dobrze grającego Kuciaka, czy nieźle grającego Rzeźniczaka, na jeszcze więcej dającego drużynie Jędrzejczyka. Wstawia bez obaw do składu Komorowskiego, sadzając na ławce Astiza czy Choto - kto by o tym pomyślał jeszcze rok temu, że taki Astiz może grzać tam ławkę kosztem Komora?

To sprawia, że oni wiedzą, że dwa, trzy słabsze mecze i jest możliwość, że podzielą los Astiza, Skaby czy Rzeźniczaka. A ławka w lidze polskiej raczej mało kogo satysfakcjonuje.

Dlaczego o tym piszę? Ano właśnie tego brak w Wiśle, takiego grona 10-12 solidnych średniaków, którzy napierają na 'gwiazdki', takiego Komora napierającego na Astiza. Brakuje w Wiśle młodych, którzy sercem są z klubem chcą za wszelką cenę udowadniać starszym, że nie są gorsi, którzy od tych starszych i lepszych się uczą, od profesjonalizmu, po sztuczki techniczne, sposób grania.

Dodatkowo czy się komuś to podoba czy nie, to Polacy czują chociaż w pewnym stopniu to, gdzie grają, czują to, co to znaczy grać dla Wisły, co to znaczy grać dla Legii itd. Oni w pewien sposób nakręcają tą atmosferę 'legijności', czy 'wiślakowości' również wśród zagranicznych zawodników, szczególnie młodzi, nakręcają ich na derby, czy mecze hm..nieprzyjaźni ;) Takich wyrobniaków też trzeba mieć, jeśli się chce trzymać pewien wewnętrzny poziom mobilizacji w drużynie.

Powtarzam to od wieków, tylko tyle i aż tyle.

P.s. Ja tam rozumiem tok myślenia Wolfiego. Z tym, że Wolfy nie rozmuie, iż w Polskich realiach bez większej kasy (a takiej kasy na transfery w Wiśle nie ma) nie da się zbudować drużyny, która będzie grać ŁOS - ładnie, ofensywnie i skutecznie. Bez kasy nie da się kupić jak Szachtar czterech brazylijczyków i mieć brazylianę w ofensywie, goląc w ten sposób pół ligi.

Można jak Maaskant próbować to robić z zawodnikami technicznymi średniej klasy, kupionymi za pół darmo, ale z ŁOS wychodzi wtedy niestety tylko ŁO. Mecze wyglądają ładnie, tylko gó&%o z tego jest, a piłka nożna polega na strzeleniu większej ilości goli, niż przeciwnik, cała filozofia.

Żeby grać technicznie i osiągać wyniki z drużynami powiedzmy typu Fulham czy Twente, trzeba być albo technicznie od nich lepszą drużyną, albo być drużyną technicznie im równą, ale mieć to coś, co przeważa - np. większą agresywność, wybieganie, szybkość itd. Nie da się grając technicznie pokonać drużyny grającej technicznie, będąc na niższym poziomie technicznym. Albo przynajmniej nie da się robić tego regularnie.

I tutaj pozostaje mi ze smutkiem dodać ostatnią rzecz - żebyśmy oglądali tak grającą drużynę z Polski, z Polakami w składzie, trzeba tych Polaków uczyć tego konsekwentnie od małego szkraba. Innej drogi nie ma, a Wolfy sprawia wrażenie, jakby chciał stawiać dach nie mając jeszcze fundamentów. Efekty są takie, że ta dachówka się tylko rozpitoli o glebę, albo będzie leżeć na kupie i ta przysłowiowa kupa z tego będzie.

Albo druga opcja, tak jak wspomniałem, kupić 5 brazyliczyków po 10 milionów każdy, a raczej regularnie kupować, coraz lepszych i droższych - nawet Szachtar mając małą stagnację w tym względzie obniżył loty, patrz tegoroczna faza grupowa. Innej opcji raczej nie ma, a APOEL zdarza się raz na ileś lat w światowym futbolu, no i tak jak każdy poprzedni APOEL, dosyć szybko z mapy futbolu wysokiego poziomu, znika.

wolfy 06.11.2011 22:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1187556)
I tutaj pozostaje mi ze smutkiem dodać ostatnią rzecz - żebyśmy oglądali tak grającą drużynę z Polski, z Polakami w składzie, trzeba tych Polaków uczyć tego konsekwentnie od małego szkraba. Innej drogi nie ma, a Wolfy sprawia wrażenie, jakby chciał stawiać dach nie mając jeszcze fundamentów. Efekty są takie, że ta dachówka się tylko rozpitoli o glebę, albo będzie leżeć na kupie i ta przysłowiowa kupa z tego będzie.

Tylko, że u nas właściciel stosuje metodę pomiędzy jednym a drugim rozwiązaniem. To znaczy: nie inwestuje ani w skład, ani w szkolenie. A później dziwi się i denerwuje, że Liga Mistrzów znów nie nasza.

I niestety: efekty szkolenia rozpoczętego dziś przyjdą najwcześniej za pięć - sześć lat. Do tego czasu MUSIMY zawodników kupować. Chyba, że chcesz się bronić przed spadkiem z zawodnikami ME.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 1187469)
Nie do końca. Żewłakow w gruncie rzeczy ma CV na poziomie Jaliensa (nie wiem czy poprawnie napisałem).

Nie. Jaliens ma o wiele lepsze. Lamey chyba zresztą też.

0 22 06.11.2011 23:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1187613)
Nie. Jaliens ma o wiele lepsze. Lamey chyba zresztą też.

Po analizie CV wszystkich trzech: bez jaj.

wolfy 06.11.2011 23:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 1187658)
Po analizie CV wszystkich trzech: bez jaj.

Też sprawdziłem - fakt, tak super nie było. Dałem się nabrać "weszło".

rw88 06.11.2011 23:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1187613)
Tylko, że u nas właściciel stosuje metodę pomiędzy jednym a drugim rozwiązaniem. To znaczy: nie inwestuje ani w skład, ani w szkolenie. A później dziwi się i denerwuje, że Liga Mistrzów znów nie nasza.

Generalnie rozumiem to wkur&$%nie właścicieli. Dobry przykład, oddający główny ich problem to Wojciechowski. Ich problemem nie jest aż tak w wielkim stopniu to, że nie szastają kasą, tylko to, że nie wiedzą komu zaufać, nie mają rozeznania który z tych wielu podpowiadaczy, (pseudo) doradców rzeczywiście potrafi zbudować organizacyjne podwaliny pod dobry team, ma rozeznanie na rynku transferowym itd, bo właściciele tego rozeznania mieć nie mogą.

To nie są ludzie, którzy siedzą w piłce na codzien i bardzo łatwo ich wydoić, po prostu pieprząc farmazony, tacy pseudo-fachowcy łatwo swoją gadką mogą u takiego właściciela wyrobić sobie opinię specjalisty, bo on na piłce się nie zna. Niby łatwo powiedzieć w tym momencie, "w takim razie niech biorą kogoś zza granicy". Tylko tam sytuacja też nie różni się znacząco od naszej - żeby mieć WZGLĘDNĄ pewność, że człowiek jest kompetentny i powinien się sprawdzić, trzeba się szarpnąć na naprawdę niezłą kasę. A i w tym przypadku pewności dalej nie ma.

Ludzie śmieją się z Wojciechowskiego, a prawda jest taka, że zdecydowana większość "dobrodziejów" w polskich klubach ma dokładnie te same problemy, co on. Z tym, że Wojciechowski kłapie jęzorem we wszystkich mediach o wszystkim, natomiast reszta nie. To jest właściwie jedyna większa różnica. Taka Legia niby jest teraz potencjalnie na sensownej drodze budowy klubu, ale ile to trwało, zanim doszli do jakiś powiedzmy sensownych wniosków? Dziesięć lat? Już nawet nie pamiętam...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1187613)
I niestety: efekty szkolenia rozpoczętego dziś przyjdą najwcześniej za pięć - sześć lat.

I to jest błędne koło, bo oczywiście gdyby od razu postawili na bazę i szkolenie, to teraz mieliby podwaliny pod dobrze funkcjonującą machinę na długie lata, a tak to właściwie stoją w miejscu. Tylko kto im ma to powiedzieć, skąd to mają wiedzieć? Tak jak mówię, to nie są ludzie siedzący w piłce, a i tam gdzie jest kasa, tam od razu znajdują się sępy i szkolenie czy baza treningowa to czysta abstrakcja, lub mało znaczące pierdoły.

Dlatego ja osobiście bardzo kibicuje szkółce piłkarskiej Legii Warszawa, potrzebujemy tej jednej jaskółki do pojawienia się wiosny, a potem lata, jak w przypadku stadionów. Naprawdę, życzę im, żeby sprzedawali swoich wychowanków za grube miliony i produkowali ich masowo - a jest ku temu szansa, bo Wolski czy Żyro mają po 18 czy 19 lat, a już w tym momencie grają na poziomie solidnego ligowego średniaka, z tym że od wspomnianego średniaka różni ich ogromny potencjał możliwy do rozwinięcia w przyszłości.

Powiedzmy sobie szczerze - przykład szkolenia Ajaksu, czy Barcelony jest dla każdego z właścicieli Polskich klubów jednak czystą abstrakcją, natomiast rodzimy przykład całkowicie zmieniłby postać rzeczy. Fakt, że w tym przypadku ewentualny pościg w tej dziedzinie za Legią mógłby trwać dosyć długo, a w tym czasie taka Legia odskoczyłaby sportowo reszcie, ale jeśli ma to wprowadzić naszą piłkę na inny level, to czemu nie?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1187613)
Do tego czasu MUSIMY zawodników kupować. Chyba, że chcesz się bronić przed spadkiem z zawodnikami ME.

Kupować trzeba będzie zawsze, dopływ zawodników musi być ze wszystkich stron - szkolenie to jedna rzecz, scouting druga rzecz, kupowanie możliwie klasowych graczy trzecia rzecz. Jak sie stosuje wszystkie trzy metody, to wtedy dopiero są najlepsze efekty.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1187613)
Nie. Jaliens ma o wiele lepsze. Lamey chyba zresztą też.

Polemizowałbym. Żewłakow ma 26 meczów w LM, 101 występów w kadrze Polski, był z polską kadrą na wszystkich turniejach MŚ i ME w ostatnim 10-cioleciu, ma ogrom występów w niezłych ligach. Poziom niższy, ale też nie można powiedzieć, że niski, a na tym poziomie dokonania Żewłak ma dużo większe - Jaliens w swojej kadrze był jednak pachołkiem, a liga holenderska jest niewiele lepsza od belgijskiej czy greckiej, szczególnie, że Żewłak grał w absolutnie najlepszych klubach tych lig.

Piotson 23.11.2011 20:07

Po dzisiejszym wyniku APOEL-u ciekawy jestem ile osób będzie miało jaja, by przyznać rację Pablo84.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:07.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl