Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w europejskich pucharach 11/12 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8092)

Kurz 04.11.2011 10:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skeba (Post 1186043)
No to Legia idzie w ślady Lecha.

Mam nadzieję, że tak rzeczywiście będzie.

Marszałek 04.11.2011 10:23

Dobrze oglądało się ten mecz. Piłka chodziła czasami aż za dobrze. Naprawdę nie ma się czego wstydzić. Jedyne co mnie denerwowało to Kirm. Jak można być tak bezmyślnym na boisku to aż ciężko uwierzyć. Te jego beznadziejne dośrodkowania i fatalne decyzje. Zgroza. Mogliśmy spokojnie jeszcze jedną bramkę strzelić.

Fulham przewyższało nas wszystkim. Podejrzewam,że każda polska drużyna z tak nastawionym rywalem z silnej ligi nie miałby większych szans. Dopiero w bezpośrednim starciu widać,że nad Wisłą uprawiamy inny rodzaj ten samej dyscypliny sportu.

Gdy w każdym meczu ligowym zagramy chociaż na 80 % tego co wczoraj to spokojnie ligę wygrywamy w cuglach.

P.S. No i wynik i tak niezły biorąc pod uwagę,że graliśmy bez obrony.

skeba 04.11.2011 10:23

Cytat:

Mam nadzieję, że tak rzeczywiście będzie.
Niech grają jak najdłużej - zasłużyli na to, chociaż nie cierpie eLki. Może nasi się nauczą czegoś, bo kur.a cały czas nie mieli konkurencji w lidze, to teraz będą schody.

krishek3 04.11.2011 10:25

Panowie i Panie,
już nie takie gorycze porażki przyszło nam przełykać jak ta w Londynie.
Trzeba zresetować mózgi i iść dalej. Po grze w z Fulham i PBB widać w jak diametralnie różny sposób można podejść do meczy, wniosek z tego jest taki, że najwięcej zależy od psychiki piłkarzy (jeżeli byłoby inaczej, zawsze słabszy by przegrywał).
A więc teraz:
-Szykujemy się na derby, max. koncentracji
- Czekamy na powrót kontuzjowanych (mimo wszystko Garguła to nie Melikson, a Kirm to nie Małecki)
- Trzeba do zimy jeszcze wyrwać co się da ze zdobyczy punktowej (choć wiadomo, że kompletu raczej nie będzie), ale jak już wiadomo w tej lidze każdy z każdym może wygrać i przegrać.
- Porządnie przygotować się do wiosny, i znowu "może się uda".
ehh...

wojteqs80 04.11.2011 10:29

Wczorajsza gra Wisły przypominała mi występy Borussi Dotmund w LM czyli gra niezła a wynik beznadziejny. Uważam że nie mamy się czego wstydzić ,drużyna praktycznie w rezerwowym składzie zagrała dobrze niestety zabrakło doświadczenia i ogrania w pucharach .

DysoN 04.11.2011 10:57

Spokojnie z tym Diazem jako antidotum na nasze problemy ze stoperami. Jeden lepszy mecz nie zmieni tego ze Junior jest wolny, nienajlepiej sie ustawia, kryje czesto na radar i przede wszystkim jest chaotyczny i malo zwrotny. Jak ktos bedzie wiecej pilek wrzucac mu za plecy to szybsi napastnicy objada go tak jak to robili na boku obrony.

grzesiek632 04.11.2011 12:35

Ja powiem tylko tyle.. HUJ Z WYNIKAMI!! Ja po wczorajszym meczu jestem cholernie dumny z tego że jestem kibicem Białej Gwiazdy. To co pokazali nasi bracia po szalu wczorajszego wieczora to jest dla mnie tysiąc razy ważniejsze niż to że Lamey, Jaliens czy inny najemnik zagrał słabo. Ktoś kiedyś mądrze napisał że piłkarze się zmieniają a kibice zostają na zawsze..
To my kibice powinniśmy budować potęgę Wisły, zamiast jedynie wylewać swoje roszczenia wobec klubu, krytykować.

penia 04.11.2011 13:02

Spokojnie ,spokojnie nie można przegrać 4-1 i mówić ,że gra była niezła!!!Owszem w porównaniu do meczu z Podbeskidziem to wyglądalo to dużo lepiej,ale jak się bedziemy odnoisić do poziomo piłkarskiego kalectwa to wszystko w porównaniu będzie wyglądało lepiej.Widać było w zespole odpowiedznie zaangażowanie i chęci, choć jak zwykle Jaliens odstawał od reszty zespołu w tym elemencie.Zastanawiam się co się stało z Maaskantem ,że nie robi zmian korzystnych dla drużyny.W poprzednim sezonie stawiał na Żurawia, Boukhariego, ale po kilku meczach sadzał ich na ławkę bo mało dawali drużynie,więc dlaczego z uporem maniaka cały czas wystawia Jaliensa,Paljicia.Wczoraj ta dwójka zawalila 3 bramki , Jaliens i jego truchtanie po boisku tak mnie wku*wia ,że jest to nie do pomyślenia bo mamy go kim zastąpić.Inaczej wygląda sprawa z Paljiciem bo na lewej stronie mamy deficyt - Diaz się tam nie nadaje,ale na Boga- Dragan nie potrafi bronić ilość błedów które popełnia w meczu jest straszna, w dodatku jak na zawodnika który całą kariere grał w pomocy bardzo słabo wyprowadza piłkę, i najlepsze -jego machanie rękami jakby chciał przestraszyć przeciwnika w pojedynku 1-1. W ekstraklasie mamy problemy żeby wygrywać z taką obroną, a co dopiero w europie.Żałuje że odpoczatku sezonu nie próbowano na lewej obronie ustawiać Nuneza, bo chłopak do gry w środku się nie nadaje, a może na obronie było by z niego więcej pożytku. Personalnie nalepsi na boisku wczoraj Diaz - Wilk- Pareiko , najsłabsi: Jaliens-Paljic-Nunez.

luke1906 04.11.2011 13:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1186046)

Fulham przewyższało nas wszystkim. Podejrzewam,że każda polska drużyna z tak nastawionym rywalem z silnej ligi nie miałby większych szans. Dopiero w bezpośrednim starciu widać,że nad Wisłą uprawiamy inny rodzaj ten samej dyscypliny sportu.

Takie same odczucie mam. Gdyby Angole musieli strzelić jeszcze dwie to by strzelili, nie mam żadnych wątpliwości co do tego.
Najbardziej zdołował mnie poziom naszej skopanej w sobotę. Najpierw oglądnąłem Chelsea-Arsenal, później była wizyta na R22... I niech nikt mi nie wyskakuje, że co to za porównanie. To jest najlepszy możliwy odnośnik, należy się wzorować na najlepszych.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1186046)
Gdy w każdym meczu ligowym zagramy chociaż na 80 % tego co wczoraj to spokojnie ligę wygrywamy w cuglach.

I tu jest pies pogrzebany. Okazuje się bowiem, że się da. Sęk w tym, że zazwyczaj się nie chce. W niedzielę spodziewam się podobnej pyty jak z Podbeskidziem.

szprotson 04.11.2011 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1186046)
Dobrze oglądało się ten mecz. Piłka chodziła czasami aż za dobrze. Naprawdę nie ma się czego wstydzić. Jedyne co mnie denerwowało to Kirm. Jak można być tak bezmyślnym na boisku to aż ciężko uwierzyć. Te jego beznadziejne dośrodkowania i fatalne decyzje. Zgroza. Mogliśmy spokojnie jeszcze jedną bramkę strzelić.

Fulham przewyższało nas wszystkim. Podejrzewam,że każda polska drużyna z tak nastawionym rywalem z silnej ligi nie miałby większych szans. Dopiero w bezpośrednim starciu widać,że nad Wisłą uprawiamy inny rodzaj ten samej dyscypliny sportu.

Gdy w każdym meczu ligowym zagramy chociaż na 80 % tego co wczoraj to spokojnie ligę wygrywamy w cuglach.

P.S. No i wynik i tak niezły biorąc pod uwagę,że graliśmy bez obrony.

mi również się ten mecz podobał. Nawet nie byłem zły po końcowym gwizdku.
No ale to co pokazało Fulham a dokładnie Johnson, Duff czy Zamora to było coś czego oczekuje od naszych asów przestworzy. Ci zawodnicy widać było że są naładowani, mieli ochote zapierdalać na 100% przez 90 minut, do tego prowokacje Zamory z Jaliensem, gdzie Holender wyglądał jak biedny przestraszony chłopaczek. Ale tak włąsnie sie gra w Anglii i za to cenimy angielską ekstraklasę.Z Nunezem też sie ładnie bawili, to Zamora to np. Danny Merfi. Ale to pokazuje różnice między naszą piłką a ich piłką. U nich jak robią akcje biega z 5 piłkarzy, a u nas biegnie tylko ten co ma piłkę a reszta patrzy.
Widać było róznice w kulturze gry, Nunez w II połowie bodajże wbija się między Zamore i chyba Duffa, ktoś go szturchnął i nurkuje, sędzia gwizdze faula dla Nas, a do Nuneza podchodzi Zamora i mówi "why u jump men ?"
Nasi (i u nas w lidze) widać ze kombinują liczą na faule, a tamci zadupcają dopoki im nóg nie urwą. Tak to dla mnie wyglądało. Te bramki co nam wjebali to poezja. Chciałbym zobaczyć kiedyś takie rozegranie wolnego, ale to chyba tylko w Wiśle na Fifie.
Przez duży okres czasu byliśmy równorzędnym rywalem, ale jak przychodziło co do czego ,to wyglądało to tak jakby
Martin Jol krzyczła z ławki "Panowie teraz nr.2" i oni nam strzelali bramkę na schemat nr.2. Potem ileś minut później krzyczął "teraz nr3" i oni walili nam schemat nr. 3.
Pamiętam mecz z Tottenhamem i oni wtedy nie byli tacy nabuzowani na Nas jak Ci z Fulham. U nich wiekszosc miała mentalnosc Sobolewskiego a w Wiśle taką mentalnośc ma tylko Radek.
Ale fajnie ,sprawdziliśmy się na tle bardzo mocnego rywala który potrafi wymieniać podania z pierwszej piłki z duża siła, anie że niby gramy z pierwszej piłki a tak naprawde nie zdobywamy terenu a piłka leci wolno tak że wtedy można sie rozglądnąc komu podać. Fulham grało naprawde fajnie, i moge sie cieszyc z tego ze przez 15 minut drugiej połowy ich przycisnęliśmy :)
A co do naszych wrzutek, rozumiem ze celem było to zeby Hangeland nam zgrywał, bo nie wiem kto miał z nim głowke wygrac jak od kazdego typa był wyzszy o głowe.
Wczoraj w meczu można było zobaczyć jak gra sie przeciwko Angolom którzy grają nie na 70 czy 80 a na 101%.

southwest6 04.11.2011 14:14

Witam z Anglii

Przepraszam za moją polską używam tłumacza.

Chciałbym pogratulować twojego wsparcia prawdopodobnie najgłośniejsze i najbardziej żarliwych zwolenników widzieliśmy w Anglii przez dziesięć lat.

Nadzieję, że to jest łatwe do zrozumienia

wolfy 04.11.2011 14:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1186021)
Że mając odpowiednie nastawienie psychiczne, potrafią ładnie grać. Wyobraźcie sobie jak zakończyłby się mecz z Podbeskidziem gdybyśmy zagrali taką piłkę, jak wczoraj...

Gra z Podbeskidziem w obecnym składzie wyglądałaby podobnie. Dlatego ładnie graliśmy z Amicą czy Fulham, bo oni grali w piłkę.

Żeby gra z wybieganymi drwalami wyglądała ładnie trzeba ich męczyć podaniami, grać dokładnie piłką, zagrywać prostopadłe piłki. W obecnym składzie osobowym to niemożliwe.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1185951)
E2:na goal.com w wersji dla UK najsłabszym graczem meczu Czarek Wilk

Co zajebał, to jego. Oczywiście - Jaliens jest słaby, nawet bardzo, ale gdyby chodziło tylko o niego to nie bylibyśmy w takiej dupie jak jesteśmy. Sobolewski to jednak poziom wyżej.

FraMat 04.11.2011 15:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186139)
Gra z Podbeskidziem w obecnym składzie wyglądałaby podobnie. Dlatego ładnie graliśmy z Amicą czy Fulham, bo oni grali w piłkę.

Żeby gra z wybieganymi drwalami wyglądała ładnie trzeba ich męczyć podaniami, grać dokładnie piłką, zagrywać prostopadłe piłki. W obecnym składzie osobowym to niemożliwe.

Zgadzam sie ponownie w 100%. To jest to o czym cały czas piszę. Na dzisiaj potrafimy grać z drużynami grającymi w pilkę. Brakuje tylko solidności w obronie i kilku kontuzjowanych graczy.
W polskiej, siermiężnej lidze każdy drwal na dzisiaj (czy pachołek w widłami) może nam kila razy przywalic obuchem i załatwić

tofik 04.11.2011 16:15

Taktycznie dobrze wyglądamy, wytyczne trenera uważam, że są realizowane, ale braki indywidualne i głupie pomyłki nie pozwalają nam rozwinąć skrzydeł.
Trzeba bezwzględnie stopera, lewego obrońcę i ze dwóch środkowych pomocników w tym jeden defensywny, może być Etuhu :)

funkykoval 04.11.2011 16:31

Panowie pomijam fakt ilu to graczy podstawowego składu brakowało wczoraj na boisku, ale przecież od kilku miesięcy każdy z Kibiców Wisły zdaje sobie sprawę, że nie mamy lewego obrońcy, mamy w sumie 1 stopera (0,75 Chavez, 0,25 Bunoza i Jaliens) i de facto na prawej obronie mamy też pół zawodnika - Lamey. Jovanović jest dla mnie nie do sklasyfikowania na dzień dzisiejszy, bo gra bardzo rzadko - ale tak z tego składu obrońców on jest praktycznie jedyną nadzieją Wisła na przyszłość. W okienku zimowym nie trzeba znowu wymieniać połowy składu !!!!!!!!!!!! wystarczy porządny stoper (ktoś rodzaju Clebera), który bezproblemowo czyścił by przedpole i lewy obrońca (ani Paljić ani Diaz to nie byli, nie są i nie będą lewi obrońcy). Jeżeli dałoby radę zakontraktować jeszcze jednego skrzydłowego - Kirm jest dramatycznie słaby....

Marcin_fan 04.11.2011 16:31

Apopros Etuhu. Rozśmieszyło mnie kiedy zawodnicy wychodzili z szatni na ten mecz, w tle dopingujący kibice Wisły w czerwonych koszulkach a właśnie Etuhu odwraca sei w kierunku nich i klaszcze. On sobie pomylił kibiców, to była prowokacja czy poprostu "dziękował" za oprawe kibicowską Wiślakom..?

Football Highlights 04.11.2011 16:32

Zapraszamy do obejrzenia skrótu meczu:

http://fbhl.pl/wp-content/themes/vid...160&w=228&zc=1
Fulham - Wisła Kraków (skrót meczu)

michalekzet 04.11.2011 16:49

żal patrzeć jak gra legła a jak my, jaka u nich atmosfera na stadionie a jaka u nas. chyba nadchodzą dla nas chude lata, które moim zdaniem zaczęły się po odejściach Głowy, Brożków. rozwalono kręgosłup a w zamian wstawiono chińską protezę.

Piotson 04.11.2011 16:58

Jeżeli narzekasz na atmosferę to radzę obejrzeć wczorajszy mecz.

Nie ma u nas kręgosłupa? Jovanović- Wilk-Melikson-Genkov/Biton.
I co do gry Legii, wczoraj zagrali chujnie sędzia uratował ich dając czerwo dla Rumuna, zapominając pokazać tą samą kartkę Borysiukowi.
I w ich składzie nie brakowało 7 podstawowych zawodników.

WISŁAZWE 04.11.2011 17:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Piotson (Post 1186215)
Jeżeli narzekasz na atmosferę to radzę obejrzeć wczorajszy mecz.

Nie ma u nas kręgosłupa? Jovanović- Wilk-Melikson-Genkov/Biton.
I co do gry Legii, wczoraj zagrali chujnie sędzia uratował ich dając czerwo dla Rumuna, zapominając pokazać tą samą kartkę Borysiukowi.
I w ich składzie nie brakowało 7 podstawowych zawodników.

Nie ma... Wpadły nam dyski go tworzące takie jak Melikson czy Genkov i jest problem, nie wiem czy Jovanović jest kręgosłupem tego zespołu, bo póki co to więcej łapie kontuzji (niestety) niż gra.

Romuald 04.11.2011 17:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez michalekzet (Post 1186212)
żal patrzeć jak gra legła a jak my, jaka u nich atmosfera na stadionie a jaka u nas. chyba nadchodzą dla nas chude lata, które moim zdaniem zaczęły się po odejściach Głowy, Brożków. rozwalono kręgosłup a w zamian wstawiono chińską protezę.

Wielu medialnych kibiców L powtarza,że tak dobrze L nie grała od 15 lat ,atmosfera u nich ciekawa bo są głodni sukcesu przyszedł wynik to wróciła moda na L,Przypomnij sobie nasze mecze z Litexem APOELEM komplet na każdym meczu po 24.000 fantastyczny doping .Po odpadnięciu z LM atmosfera kiepska i wyniki również dla wielu kibiców LE to nic specjalnego szczególnie,że słabo gramy.

Nie przesadzałbym z chudymi latami jesteśmy mistrzami aktualnymi z widokami na obrone tytułu na wiosne prestiżowe mecze więc moda na Wisłe wróci a pózniej miejmy nadzieję el LM.

Piotson 04.11.2011 17:05

Chodzi mi o to, że mamy ciężki okres bo mnóstwo kontuzji, ale jak wrócą to ten kręgosłup będzie.
Dodać jeszcze można Nuneza, ale nie wiem czy nas stać na wykup jego.

fcb4 04.11.2011 17:45

W drugiej połowie atakowaliśmy do momentu gdy z boiska nie ściągnięto Garguły nie ma się co oszukiwac on napędzał ataki Wisły we wczorajszym meczu a o ich wynikach mniejsza oto to był Fulcham tak samo Nuniez coś próbował i Kirm jeździec bez głowy 2 Zieńczuk mi się przypomina.

Jak nie sprowadzimy 2 dobrych stoperów LO i jakiegos dobrego ŚP to będziemy grali tak jak do tychczas.

Jaliensa czasami wyglądał podczas stałych fragmentów gry jak owieczka w stadzie bizonów.

Marcin_fan 04.11.2011 18:01

chłopie naucz sie pisać nazwiska zawodników Wisły! I nazwę naszego grupowego rywala również

1q2 04.11.2011 18:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1186181)
Zgadzam sie ponownie w 100%. To jest to o czym cały czas piszę. Na dzisiaj potrafimy grać z drużynami grającymi w pilkę. Brakuje tylko solidności w obronie i kilku kontuzjowanych graczy.
W polskiej, siermiężnej lidze każdy drwal na dzisiaj (czy pachołek w widłami) może nam kila razy przywalic obuchem i załatwić

To fakt ale jednak jak się postarali to potrafili bardzo dobrze wychodzić z ostrego pressingu Fulham, grac celne klepy itp
Natomiast z takim Podbeskidziem, dziesiątki niewymuszonych błędów
Swego czasu Markus oceniał grajków i zespół pod względem nonszalancji w grze i gdyby porównać ten aspekt w grze, z meczu z Fulham a choćby z Podbeskidziem to jak niebo i ziemia
A Wisła by mieć szansę wygrywać z 'murarzami' musi grać ze 100% skupieniem, szczególnie że czy to Lechia czy Podbeskidzie wcale nie murowało od pierwszej minuty bramki

mitmichael 05.11.2011 10:46

Jakbysmy grali taka wymiana podan z Podbeskidziem to bysmy nie przegrali. Tak własnie gralismy z Lechem i to poskutkowalo. A z Fulham na Craven Cottage mogłaby przegrac kazda polska druzyna, nie tylko Wisła - co ja mowie, nawet najlepsze druzyny z Anglii maja tam problemy. Dlatego rozsmieszył mnie tekst kogos z forum, ze Podbeskidzie z Fulham by wygrało.

drag 05.11.2011 10:53

Fulham jaki ma budżet?? stawiam ze z 5x większy

River 05.11.2011 11:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez drag (Post 1186269)
Fulham jaki ma budżet?? stawiam ze z 5x większy

Ponad 80mln euro.

Ogryzek 05.11.2011 12:04

Do tej pory najwyższe porażki jakie zanotowaliśmy w pucharach to 4-0 (w tym z Barceloną Guardioli). Maaskant wszytko robi żeby poprawić ten niechlubny rekord. Ciekawe ile byśmy dostali od MC z którym Amica wygrała jakbyśmy z nimi grali? 8-1?

Rozumiem że przegraliśmy, nie mam o to pretensji (puchary do dla mnie dodatek - liczy się liga i MP) ale czemu tak wysoko? Maaskant nawet prowadząc Bredę w Holandii przegrał z Villareal 6-1 w pucharach!

Mam coraz większe wątpliwości co do niego. To nie żaden drugi Petrescu, a takiego jednak trenera nam potrzeba na puchary. Trenera od siermiężnej pracy, dyscypliny, dobrze poukładanej gry defensywnej a nie radosnego grania bez obrony jak teraz odstawiamy.
(Czemu Legia przegrywa ledwie 1-0 a my 4-1 w Holandii?)

I żeby nie było, dużo bardziej mnie boli przegrana z Podbeskidziem niż z jakimś Fulham. Natomiast nabieram coraz większych wątpliwości czy aby nie lepszy byłby trener z Niemiec z dobrym przygotowaniem fizycznym, wybieganiem i dyscypliną dla nas, a nie specjalista od ładnej gry (której i tak nie ma).

BTW
Mam nadzieję że z Odense i Twente nie przegramy wyżej niż 4-1 i nie przebijemy naszych niechlubnych rekordów. Choć z Robertem to cholera wie. Za chwile ładnej gry gotowy nam zafundować kompromitację 1-6 z Twente u siebie. No ale zawsze sprzeda kit swoim wyznawcom - bo powie że w meczu momenty były:D
(A oni to kupią....)

grogoriogreg 05.11.2011 12:28

Nie żebym był wielkim obrońcą Maaskanta, bo już sam powolutku tracę do niego cierpliwość.
Ale mam tylko 1 zasadnicze pytanie, kto z obecnych obrońców Wisły załapałby się do rankingu powiedzmy 10 najlepszych obrońców Wisły z XXI wieku. Czy Lamey jest tak samo dobry jak Baszczyński, czy choćby Alvarez? Czy para ze środka obrony przebija takich zawodników jak Marcelo, Głowacki, Cleber, czy nawet Kłos popełniał więcej błędów od Jaliensa? A na lewej obronie gra obecnei pomocnik i Diaz, który kilka lat temu przegrał tam rywalizację z Piotrkiem Brożkiem, tym samym, który był wyśmiewany na forum za mecze z Karabachem.
Tylko Chavez w dobrej formie i prawdopodobnie Jovanovic, są piłkarzami prezentującymi odpowiedni poziom dla naszego klubu. Jeśli popatrzymy na defensywnych pomocników, to chyba tylko głupek nie zauważy, że Sobolewski sprzed kilku lat był tak ze trzy razy lepszy od Wilka, czy swojego dzisiejszego poziomu.
gramy bez obrony, jeśli nie przyjdzie do nas 2-3 zawodników klasy Głowackiego, gówno zrobimy w Europie. Jeśli chodzi o ligę, to to pewnie powinno wystarczyć, dlatego każde kolejne potknięcie może być dla Roberta jego ostatnim meczem w roli trenera Wisły.
W końcu wydaje się, że mamy przynajmniej przyzwoitą ofensywę, jest Melikson, Biton, Iliev i Małecki, w dalszej kolejności Genkov - z tego można zmontować coś dobrego, jednak drużynę buduje się od tyłu, a jeśli w każdym meczu stwarzamy rywalom od 1-5 sytuacji, to trudno liczyć na dobry wynik. Tyle osób wyśmiewało pomysł transferu Żewłakowa do Wisły, niestety, dziś możemy tylko żałować.

P.S. Zobaczymy jak teraz Lech poradzi sobie bez Rudnieva, jeśli nei będzie mu szło dobrze, to pomyślcie sobie, jakby jeszcze im wypadł Stilić (bo akurat Arboledy już długo nie ma).

tofik 05.11.2011 12:43

Chyba zapominacie głosy, że graliśmy zbyt zachowawczo w kwalifikacjach do LM i że drużyna powinna (od momentu odpadnięcia z APOELEM) zacząć grać bardziej ofensywnie i "na tak"
Taka była wola kibiców i również właściciela, któremu nie podobało się siermiężne, zachowawcze granie.
I co czytam po kilku oklepach, że gramy zbyt radośnie.

crazykaro 05.11.2011 12:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1186343)
Chyba zapominacie głosy, że graliśmy zbyt zachowawczo w kwalifikacjach do LM i że drużyna powinna (od momentu odpadnięcia z APOELEM) zacząć grać bardziej ofensywnie i "na tak"
Taka była wola kibiców i również właściciela, któremu nie podobało się siermiężne, zachowawcze granie.
I co czytam po kilku oklepach, że gramy zbyt radośnie.

Akurat z Fulham zagralismy radośnie, co nie znaczy że określenie "radośnie" ma tu pejoratywny wydźwięk. Zawalili obrońcy, tak wiec wysyłanie piątego czy szóstego zawodnika kosztem przeprowadzania akcji ofensywnych wcale nie byłoby korzystne. A gdyby Kirm-drewien postrafił strzelić w odpowiednim momecie to mogliśmy wygrywać 2-1 a wówczas mecz na pewno nie zakończyłby się czteroma straconymi bramkami

wolfy 05.11.2011 13:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1186343)
Chyba zapominacie głosy, że graliśmy zbyt zachowawczo w kwalifikacjach do LM i że drużyna powinna (od momentu odpadnięcia z APOELEM) zacząć grać bardziej ofensywnie i "na tak"
Taka była wola kibiców i również właściciela, któremu nie podobało się siermiężne, zachowawcze granie.
I co czytam po kilku oklepach, że gramy zbyt radośnie.

O tak. To pamiętam.

Sorry, Ogryzek - próbowaliśmy grać w piłkę i dlatego taki wynik. Twój idol Lenczyk, tudzież inny Skorża postawiłby autobus i byłaby "honorowa" porażka. Jednak jeżeli próbuje się grać w piłkę z drużynami tej klasy - cóż...
Skorża zaliczył w Holandii 1-0. "Honorowy" wynik. Holendrzy ocenili jednak (za De Zeeuwem), że to Wisła wypadła mniej żałośnie.

Holender będzie dla Ciebie wrogiem, bo - no właśnie, jest holendrem. Bredziłeś tu chyba o jakichś Ojrzyńskich, Kretkach - dobre bo polskie :lol: I tak to u nas jest. Zamiast wyciągnąć wnioski szuka się kozłów ofiarnych. Jakim prawem ten holender się mądrzy, przecież my mieliśmy Parmę, Schalke, zwycięski remis na Wembley! A o dziadostwie w klubie cisza... Nie, to nie jest problem, że żadnemu baranowi nie chciało się sprawdzić, że GB nie należy do strefy Schengen.

Jest próba gry w piłkę - jest wpierdól. Bo nie wiem - wy chcecie z takimi frajerami w składzie przekonująco wygrywać? Z Fulham? Na wyjeździe?

Tak, Maaskant przegrał 6-1 z Villa. Takie wyniki się zdarzają, szczególnie jeżeli słaba drużyna próbuje grać w piłkę z o wiele mocniejszą. Podbeskidzie tą lekcję już odrobiło, grają typowo polskie połączenie obrony Częstochowy z kontrami. No i bieganie dopóki są siły, i faulowanie kiedy się da. Polska myśl szkoleniowa jak się patrzy.

Tak więc Twoje ironizowanie brzmi wyjątkowo smutno biorąc pod uwagę to, jak bardzo chcesz ściągać do Wisły marnych polskich piłkarzy i trenerów. Marnych piłkarzy - bo nie stać nas na innych i marnych trenerów - bo innych nie mamy. Jest sensacją, że Probierz poszedł trenować jedenastą drużynę ligi greckiej - ten sam, który zakończył swój udział w pucharach na Irtyszu Pawłodar. Oto poziom naszych trenejros.

licoo 05.11.2011 13:14

hehe, dobrze powiedziane wolfy. Nie rozumiem dlaczego tak dużo osób mówi o polskich szkoleniowcach. Jakby byli tacy dobrzy to trenowali by za granicą, a jakoś żaden się nie wybił.
Mam nadzieję, że nasza drużyna nie odpuści tych dwóch ostatnich meczów, muszą wiedzieć że liczy się tylko zwycięstwo żeby powiększyć nasz ranking klubowy. Ciekawe ilu kibiców sukcesu przyjdzie na mecz w ostatniej kolejce Ligi Europy?

Ogryzek 05.11.2011 15:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186357)
O tak. To pamiętam.

Sorry, Ogryzek - próbowaliśmy grać w piłkę i dlatego taki wynik. Twój idol Lenczyk, tudzież inny Skorża postawiłby autobus i byłaby "honorowa" porażka. Jednak jeżeli próbuje się grać w piłkę z drużynami tej klasy - cóż...
Skorża zaliczył w Holandii 1-0. "Honorowy" wynik. Holendrzy ocenili jednak (za De Zeeuwem), że to Wisła wypadła mniej żałośnie.

Holender będzie dla Ciebie wrogiem, bo - no właśnie, jest holendrem. Bredziłeś tu chyba o jakichś Ojrzyńskich, Kretkach - dobre bo polskie :lol: I tak to u nas jest. Zamiast wyciągnąć wnioski szuka się kozłów ofiarnych. Jakim prawem ten holender się mądrzy, przecież my mieliśmy Parmę, Schalke, zwycięski remis na Wembley! A o dziadostwie w klubie cisza... Nie, to nie jest problem, że żadnemu baranowi nie chciało się sprawdzić, że GB nie należy do strefy Schengen.

Jest próba gry w piłkę - jest wpierdól. Bo nie wiem - wy chcecie z takimi frajerami w składzie przekonująco wygrywać? Z Fulham? Na wyjeździe?

Tak, Maaskant przegrał 6-1 z Villa. Takie wyniki się zdarzają, szczególnie jeżeli słaba drużyna próbuje grać w piłkę z o wiele mocniejszą. Podbeskidzie tą lekcję już odrobiło, grają typowo polskie połączenie obrony Częstochowy z kontrami. No i bieganie dopóki są siły, i faulowanie kiedy się da. Polska myśl szkoleniowa jak się patrzy.

Tak więc Twoje ironizowanie brzmi wyjątkowo smutno biorąc pod uwagę to, jak bardzo chcesz ściągać do Wisły marnych polskich piłkarzy i trenerów. Marnych piłkarzy - bo nie stać nas na innych i marnych trenerów - bo innych nie mamy. Jest sensacją, że Probierz poszedł trenować jedenastą drużynę ligi greckiej - ten sam, który zakończył swój udział w pucharach na Irtyszu Pawłodar. Oto poziom naszych trenejros.

Jak widać Skorża błyszczy na tle naszego "pięknie grającego" Holendra. Czasami lepiej postawić autobus i osiągnąć lepszy wynik niż próbować grać w piłkę i przegrać z kretesem.

Nigdy nie byłem zwolennikiem pięknej otwartej gry, która jest bezproduktywna. Wszystko zawsze dla mnie determinuje wynik. Oczywiście wynik w zależności od możliwości. Piękno gry jest dla mnie wtórne. Dla tego nie widziałem i nie widzę żadnych podobieństw pomiędzy Petrescu a Maaskantem. Dwa inne światy.

Petrescu (lub podobnego) trenera chętnie widziałbym zamiast miotającego się Roberta. Jedynym plusem Roberta jest to ze zdał sobie w odpowiednim momencie sprawę że z otwartą grą gówno osiągnie w eliminacjach LM i dlatego graliśmy po Lenczykowsku defensywnie i przez to skutecznie na tyle że jesteśmy w LE. (mecze z Litexem itd)

Teraz Robert postanowił wrócić do otwartego futbolu kiedy gramy w grupie i gramy otwarty futbol. Jeśli chodzi o ilość traconych bramek to pewnie jesteśmy najlepsi w LE:)

Podsumowuje - nie mówię że Robert jest złym trenerem - ale uważam że na piłkarzy jakich mamy i możliwości finansowe jakie mamy lepszy byłby trener nie od ładnej gry a od biegania po boisku jak Petrescu.

Ty wolfy uważasz inaczej, uważasz jak widać ze z tym co mamy powinniśmy ładnie grać otwarty futbol - twoje zdanie. Dla mnie nie ma na to szans

PS
Ojrzyńskiego wychwalali inni - sprawdź zanim będziesz znowu zakłamywał rzeczywistość, choćby z powodu przyzwoitości. Ja go broniłem przed nadmiernym kopaniem sfrustrowanych wyznawców Maaskanta którzy chcieli na jakimś młodym polskim trenerze wyładować emocje.

O Kretkach nic nie pisałem "kłamczuchu" - czy ty chociaż wiesz co pisałem? Jak piszesz do kogoś to chociaż sprawdź co pisałem i o czym/kim pisałem.

(Skąd u ciebie jakas paranoidalna dychotomia - Maaskant vs polscy trenerzy? To jak ktoś skrytykuje za coś Maaskanta to już chce Skorże albo innego polskiego trenera? To tylko jeden taki trener jak Maaskant jest na świecie? Może są np. w Niemczech inni - bardziej odpowiedni trenerzy dla Wisły?)

1q2 05.11.2011 16:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1186450)
Jak widać Skorża błyszczy na tle naszego "pięknie grającego" Holendra.

Tak błyszczał u nas że przegrał z Levadią, Lechem, Legią , parchami - wszystko w jednej rundzie a potem drużyna przez 7(siedem) godzin nie była w stanie strzelić gola.

Ta dyskusja w ogóle jest lekko bez sensu bo żeby to rzeczowo porównać to trzeba by mieć jakieś alternatywne rzeczywistości czyli trenerów, których porównujemy i ten sam zespół który by wszyscy trenowali;)

Jest teraz nagonka na Maaskanta - może i po części słuszna ale ja mogę napisać że jestem przekonany że z takim składem i ze Skorżą u boku to byśmy żadnego mistrza i żadnych pucharów nie mieli a dziś bylibyśmy w drugiej części tabeli - jest to możliwe? Jest, jest to do zweryfikowania? - nie.

Tak więc różne porównania są kiepskie natomiast weryfikacji umiejętności naszego trenera oczywiście można dokonać, choć w przypadku Wisły jest to akurat ciężkie, bo Maaskant dysponuje bardzo nierównym składem i ciężko określić czy inny(lepszy) trener był by w stanie wycisnąć z niego więcej

To łatwo jest zrobić jeśli gołym okiem widać że indywidualnie jest ok ale drużyny nie ma, bądź jak indywidualnie są przeciętni ale jako zespół nadrabiają.
W Wiśle przez cały rok był chaos transferowy teraz mamy jeszcze mnóstwo kontuzji, tak więc taka na prawdę rzetelna i obiektywna ocena nie jest na dziś możliwa.
Po sezonie na pewno było by łatwiej no ale gdyby przyjmować zakłady to myślę że ktoś stawiając na to że Maaskant zostanie do końca sezonu, mógłby nieźle się obłowić bo jest to mało realne.

0 22 05.11.2011 16:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186357)
Sorry, Ogryzek - próbowaliśmy grać w piłkę i dlatego taki wynik. Twój idol Lenczyk, tudzież inny Skorża postawiłby autobus i byłaby "honorowa" porażka. Jednak jeżeli próbuje się grać w piłkę z drużynami tej klasy - cóż...
Skorża zaliczył w Holandii 1-0. "Honorowy" wynik. Holendrzy ocenili jednak (za De Zeeuwem), że to Wisła wypadła mniej żałośnie.

Pomijając, że De Zeeuw to zwykły oszust to tak się składa, że ta 'bardziej żałosna' Legia:

- miała nawet szanse wyciągnąć zupełnie niezasłużone 1-1 z PSV, gdyby w ostatniej minucie meczu bodajże Jędrzejczyk nieco lepiej przymierzył. Była więc w grze na wyjeździe ze zdecydowanie lepszym i bogatszym rywalem do samego końca.

- po powrocie do Warszawy odbyła się w klubie dyskusja i ekipa ustaliła, że mecz z PSV był zagrany zdecydowanie zbyt bojaźliwie i obiecano sobie już więcej w ten sposób na tym poziomie nie grać - co zaowocowało świetną pierwszą połową w Bukareszcie, gdzie bojaźliwie to grał Rapid. (oczywiście zapewne w Porto czy Paryżu w 1/16 zagramy pewnie jak z PSV, bo to jednak jest polska piłka i cudów nie ma).

- dzięki tej 'bardziej żałosnej' grze Legii w Holandii, jeżeli teraz walniemy zblazowane (oby!) PSV w Warszawie to mamy szanse uzyskać korzystniejszy bilans meczów (przy1-4 szans by nie było), a wtedy wystarczy remis w Izraelu by sensacyjnie wygrać grupę i pojawia się szansa grania w 1/16 LE np z PAOK Saloniki, a nie z Tottenhamem, co zmienia diametralnie nasze szanse na nawiązanie walki o 1/8 z powiedzmy 5% do 30%.

dj_ibutti 05.11.2011 16:55

Nie zauważacie jednej rzeczy. W ataku widać było zamysł Holendra i jakoś to funkcjonowało, fajnie przy tym wyglądając. W obronie? Żadna bramka nie była winą taktyki... tylko słabych umiejętności naszych klasowych obrońców i Czarka Wilka.

wolfy 05.11.2011 17:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 1186496)
(...)

Mam w dupie Legię i jej mecz z PSV. Nie oglądałem go, przeczytałem relację na portalach gdzie pisano o nim tak właśnie. Nie mam powodów żeby nie wierzyć, bo to jest cały Maciej Skorża. Przytoczyłem opinię De Zeuuva, ponieważ była dla mnie zaskakująca - Holendrzy wyżej ocenili Wisłę która dostała wpierdól próbując grać w piłkę niż Legię błagającą o najniższy wymiar kary. Znam to z autopsji, bo u Skorży to norma w grze z silnym przeciwnikiem: "Przede wszystkim nie szkodzić (rywalowi) za bardzo, bo jeszcze się wkurzy i będzie pogrom".
Musisz wziąć poprawkę na to, że Skorża i jego dokonania służą mi tylko za materiał poglądowy. Absolutnie nie mam zamiaru umniejszać waszego "sukcesu" - wręcz życzyłbym sobie, żeby same takie mecze Legia rozgrywała.

Ogryzek - nie rozumiesz podstaw. Nie da się regularnie awansować do pucharów grając autobus. Góra raz się przyfarci i tyle. Nie ma żadnej mądrości w tym co robi Lenczyk czy inni miejscowi leszcze - to jest z jednej strony krzyk rozpaczy z powodu dziadostwa materiału piłkarskiego, z drugiej - brak umiejętności samego trenera. Z naciskiem na to pierwsze, przyznaję.

A teraz bomba - w innych ligach drużyny piłkarskie grają w piłkę, lub przynajmniej próbują. Wiem że dla kogoś przesiąkniętego naszym rodzimym "futbolem" taka myśl może być szokiem, ale zapewniam że tak jest. A gra w piłkę nie polega na autobusach, przeszkadzaniu czy koszeniu jak leci. To nawet nie jest gra obronna. To jest chujnia która u nas od lat uznawana jest za normę.

My ani za Maaskanta, ani za Petrescu nie graliśmy żadnego "autobusu". Kiedy trzeba było koniecznie zrobić wynik - holender postawił na żelazną dyscyplinę w grze obronnej i ataki mniejszą liczbą zawodników. Gdy plan został wykonany, to Wisła zaczęła grać w LE dla kibiców. I tak szanse na awans z takimi rywalami były i są mocno wątpliwe.

EDIT: Aha, co do tego "lepszego" trenera, to oczywiście chodzi o "lepszego ale na dorobku"? Innymi słowy - takiego, który jeszcze niczym się nie wykazał? Bo nikt z nazwiskiem (jako trener) do nas nie przyjdzie - nie na takich warunkach. Wiecie, wyrzucenie z klubu polskiej ekstraklasy słabo wygląda w CV...
Każdy inny jak pozna cel: "awans do LM", to poprosi o jakieś dziesięć milionów euro na transfery. Usłyszy, że możemy dać półtora (co i tak pewnie okaże się kłamstwem). Jeżeli jeszcze na tym etapie nie zesra się ze śmiechu, to zrobi to po obejrzeniu naszej "bazy treningowej".
Chyba, że chodzi o jakiegoś kolesia, który ostatni sukces odniósł dziesięć lat temu. Tacy nie maja nic do stracenia i o nic wykłócać się nie będą - byle kasa regularnie wpływała na konto.

jova 05.11.2011 18:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1186535)
Mam w dupie Legię i jej mecz z PSV. Nie oglądałem go, przeczytałem relację na portalach gdzie pisano o nim tak właśnie. Nie mam powodów żeby nie wierzyć, bo to jest cały Maciej Skorża. Przytoczyłem opinię De Zeuuva, ponieważ była dla mnie zaskakująca - Holendrzy wyżej ocenili Wisłę która dostała wpierdól próbując grać w piłkę niż Legię błagającą o najniższy wymiar kary. Znam to z autopsji, bo u Skorży to norma w grze z silnym przeciwnikiem: "Przede wszystkim nie szkodzić (rywalowi) za bardzo, bo jeszcze się wkurzy i będzie pogrom".
Musisz wziąć poprawkę na to, że Skorża i jego dokonania służą mi tylko za materiał poglądowy. Absolutnie nie mam zamiaru umniejszać waszego "sukcesu" - wręcz życzyłbym sobie, żeby same takie mecze Legia rozgrywała.

Ogryzek - nie rozumiesz podstaw. Nie da się regularnie awansować do pucharów grając autobus. Góra raz się przyfarci i tyle. Nie ma żadnej mądrości w tym co robi Lenczyk czy inni miejscowi leszcze - to jest z jednej strony krzyk rozpaczy z powodu dziadostwa materiału piłkarskiego, z drugiej - brak umiejętności samego trenera. Z naciskiem na to pierwsze, przyznaję.

A teraz bomba - w innych ligach drużyny piłkarskie grają w piłkę, lub przynajmniej próbują. Wiem że dla kogoś przesiąkniętego naszym rodzimym "futbolem" taka myśl może być szokiem, ale zapewniam że tak jest. A gra w piłkę nie polega na autobusach, przeszkadzaniu czy koszeniu jak leci. To nawet nie jest gra obronna. To jest chujnia która u nas od lat uznawana jest za normę.

My ani za Maaskanta, ani za Petrescu nie graliśmy żadnego "autobusu". Kiedy trzeba było koniecznie zrobić wynik - holender postawił na żelazną dyscyplinę w grze obronnej i ataki mniejszą liczbą zawodników. Gdy plan został wykonany, to Wisła zaczęła grać w LE dla kibiców. I tak szanse na awans z takimi rywalami były i są mocno wątpliwe.

Gdy zagraniczny trener ustawia zespół defensywnie i zachowawczo, to robi wynik i stawia na żelazną dyscyplinę i ataki mniejszą ilością zawodników.
Gdy polski trener ustawia zespół defensywnie i zachowawczo, to błaga o najniższy wymiar kary i liczy na fart.
Gdy Maaskant, grając defensywnie, zdobywał mistrza i walczył o LM, to gra była mądra i konsekwentna.
Gdy Skorża, grając defensywnie, wychodzi z grupy LE, to udowadnia, że nie zna się na zawodzie.
Kabaret!
Ależ bolą cię wyniki Skorży. Musisz udowadniać, że jak my stawiamy autobus, to on jest taki mniej autobusowy, niż ten Legii. Ich wyniki nie pasują ci do teorii, oj nie pasują.

Jeśli fakty przeczą założonej tezie, tym gorzej dla faktów.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:22.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl