Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Byli piłkarze, trenerzy i inni pracownicy Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=229)

Jędruś 25.09.2013 18:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez St Yabol (Post 1332871)
Kwestia gustu. Dla każdego słowo 'legenda' ma troche inne znaczenie.

A skoro napisałeś, że Głowacki może tak, to czemu Żurawski nie? Obaj w pewnym momencie opuścili Wisłe i obaj wrócili.


Jak sam wspomniałeś, kwestia gustu. Ogólnie, wolę obrońców czy też pomocników grających czy to "z zębem", czy ostrzej, czy też z poświęceniem. Dlatego tak, a nie inaczej.

element 25.09.2013 19:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 1332853)
Idę o zakład, że o żadnej z tych legend nic nie wiedziałeś, tylko przeszukałeś teraz stronę historiawisly.pl i wielki szpan.

Reymana na oczy też nie widzieli..

Nie filozofuj tyle.. od tego jest ten portal, żeby poznać tych ludzi, statystyki, wspomnienia, opisy.
Historia to coś pięknego, sprawia, że klub staje się wyjątkowy. Można o niej czytać / słuchać godzinami.
A to, że akurat ich wybrałem to i wyłącznie mój wybór.
Równie dobrze możesz wejść w dział "klubowe sławy" i Twoim oczom ukażą się m.in. osoby, które wymieniłem.

....Twoim tokiem rozumowania za 60 lat na forum ktoś napiszę, "Frankowski, Żurawski, Sobolewski, Głowacki, Brożek, są legendami", a taki "pysio lev. 2" odpali "A kto to jest? przecież ich na oczy nie widziałeś. Żadne legendy.


I w między czasie.. przeglądam wpisy redakcji historiaWisly (swoją drogą jeden z nielicznych portali Wisły godzien uwagi) na facebook'u i dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. Od ludzi, którzy siedzą w temacie historii.. bo akurat w tej kwestii Ty masz gówno do powiedzenia (pojęcie 0 podobnie jak licznik Twojego IQ)
Lubisz szpanować, mędrkować, prowokować, świecić głupimi postami.. ale chociaż z szacunku do ludzi, piłkarzy, patriotów, którzy tworzyli Wisłę i walczyli o jej przetrwanie mógłbyś przymknąć mordę.
Ci ludzie, najpierw walczyli o wolność Ojczyzny, by potem ubrać koszulkę Wisły i grać w Okupacyjnych Mistrzostwach bo miłość klubowa była tak duża, reaktywowali Wisłę, bo mogła już dawno przestać istnieć i nie doczekałbyś się Frankowskich, Żurawskich i Brożków, a ten napiszę "tu i teraz". Po złamaniach i bez fachowej opieki lekarskiej, zdejmowali opatrunki, gipsy i wybiegali na murawę.. dla Wisły. Wskaż mi dziś takich piłkarzy? Z Wilna gnali na koniach, potem pociągami bez spania i wycieńczeni wybiegali na murawę.. dla Wisły. Wskaż mi dziś takich piłkarzy? Narażali własne życie dla Wisły.. gdy rozgrywali potajemnie rozgrywki klubowe w czasach II WŚ. Wskaż mi dziś takich ludzi? a dla takiego Reymana było hańbą pobierać pieniądze za grę dla Wisły. Wskaż mi dziś takich piłkarzy? i tak dalej.. A paru, których tam wymieniłem przykrywają czapą aktualnych piłkarzy (jeśli chodzi o walory sportowe).
Tu i teraz tak na prawdę masz pi.zdy, a nie piłkarzy. Płaczki z pieniędzmi wypchanymi portfelami, którymi raz deszcz, a raz słońce przeszkadza.
Pozostali charakterni goście, ale to wyjątki.

Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

- Józef Piłsudski.

Zrozum ten cytat, za nim zaczniesz znów mędrkować odnośnie historii Wisły.

A zapomniałbym, przecież go na oczy nie widziałeś. On nie istniał, wszystko jest bujdą, nie było cytatu.
Swoja drogą trudno zrozumieć, czemu w szkołach uczą o historii.. pysio pewnie jako pierwszy kazał nauczycielowi/ce spierdalać ;-)

serek.c2 25.09.2013 19:59

element - w trosce o moje zdrowie proszę nie cytuj tego klowna (pysia) ;)

element 25.09.2013 20:18

Też mnie telepie jak go czytam. Ignor szmacie za plucie na bohaterów Wisły.

PS: O, ktoś wpisał.. Marcelo jako legenda Wisły. Za niedługo co drugi piłkarz będzie stawać się legendą, wystarczy zagrać w klubie 3 lata, rozegrać 50 spotkań i strzelić 10 bramek. Jak przystało na legendę parę razy poklepał i pocałował herb PSV. A potem będzie całować herb innego klubu jak przystało na legendę PSV. A jak wróci do Santosu i jego pocałuje.
To już za dużo jak dla mnie. :rotfl: Dziękuje, do widzenia.

donecki 25.09.2013 20:53

Franek zawsze będzie legendą czy to chcecie czy nie

cfa 25.09.2013 21:52

element ładnie napisałeś i nawet nie chcę tego podważać, ale Frankowski, Głowacki, Żurawski, Szymkowiak, Brożek też tworzyli historię Wisły, tylko tą współczesną i byli z tym klubem na szczycie, sięgali seryjnie po tytuły, nie mogli niestety walczyć o przetrwanie Wisły bo przyszli do niej w innych czasach i to też powinieneś uwzględnić.

Marcelo jako legenda no nie bardzo chyba, że by przyszedł tutaj jeszcze na 5 lat aby zakończyć karierę w co raczej wątpię. Cleber też raczej jako gracz zasłużony ale nie legenda, szansę na to miano ma jego syn, ale on zadeklarował, że chciałby się z Wisły wybić co i tak w moim mniemaniu nie przekreśla go do uzyskania tego miana.

fialo 25.09.2013 22:25

Jaka durna dyskusja w ogóle.

Każdy wie, że legendą jest Daniel Sikorski, wszak trybuny przy R22 wielokrotnie o tym przypominały :D

To tak na rozluźnienie atmosfery :>

WISŁAZWE 25.09.2013 22:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cfa (Post 1333041)

Marcelo jako legenda no nie bardzo chyba,


Ja to odbieram w ten sposób, że nie wystarczy strzelić bramkę Legii, czy zostać wybranym do 11 kolejki, pocałować Białą Gwiazdę, czy pokazać VV w stronę Kibiców. Tu trzeba czegoś więcej, poświęcenia nie tylko na boisku, przywiązania do barw nie tylko przez 90 minut. Na LEGENDĘ pracuje się przez wiele lat swoją postawą również poza boiskiem tak aby w przyszłości młodzi kibice Białej Gwiazdy mogli brać wzór z takiej postaci..

marek2a 25.09.2013 22:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fialo (Post 1333046)

To tak na rozluźnienie atmosfery :>

Na rozluźnienie to gdyby Marcelo teraz przyszedł do nas (gra w Hanover 96) to mamy obrone na faze grupową LM:-)

element 25.09.2013 23:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cfa (Post 1333041)
ale Frankowski, Głowacki, Żurawski, Szymkowiak, Brożek też tworzyli historię Wisły, tylko tą współczesną i byli z tym klubem na szczycie, sięgali seryjnie po tytuły

Ale ja tego nie podważam. Są zasłużonymi piłkarzami dla Wisły i każdy będzie o nich pamiętać.
Legendami dla mnie nie są, to za duże słowo.

Tak na luzie to odpowiedz sobie na pytanie czy gdyby nie pieniądze to czy w/w piłkarze chcieliby usłyszeć o Wiśle.. być może któryś by chciał usłyszeć ale pewności nie ma.
Dlatego właśnie wracam do historii bo wtedy pieniądze nie były najważniejsze. Przykładowo za czasów Reymana nie pobierano żadnych pieniędzy. Nie, żeby to było coś normalnego na co dzień, ale taki Reyman mówił, że dla niego byłoby hańbą pobierać choćby złotówkę od Wisły. Symboliczne kwiaty z okazji rozegrania 300. meczu i kropka. Tfu, czasem zbierali wśród siebie jakieś datki, na organizację, symboliczny prowiant.
I wiem co dla nich Wisła znaczyła. Co da niej robili. Jak się dla niej poświęcali. Od siebie, od serca.
Walory sportowe też mieli niepodważalne - bardziej z odległych czasów to np. Jerzy Jurowicz (całe życie z Wisłą) występował na pozycji bramkarza. Grał u boku Reymana. Wiele lat pózniej.. w latach 90 dziennikarze wspominali, że mógł stać się bramkarzem wszech czasów ale wojna mu w tym przeszkodziła. Wieloletni kapitan Wisły zresztą. Bracia Kotlarczykowie (jeden był kapitanem Wisły, a drugi reprezentacji Polski, po blisko 300 spotkań dla Białej Gwiazdy, jak na ówczesne czasy prezentowali nowoczesny futbol). I można wymieniać.. i na deser Mieczysław Gracz - chyba jedyny piłkarz Wisły, który mógł pobić wszelkie rekordy strzelców Polskiej ligi zostawiając daleko w tyle Ernesta Pohla, Lucjana Brychczego czy Gerarda Cieślika. Coś 150 spotkań i.. 120 bramek. Maszynka do strzelania bramek. I przeklęta wojna zabrała mu kilka lat gry, najlepszy okres podczas którego nastrzelałby tyle bramek, że prawdopodobnie nikt by go nie dogonił. (co zresztą potwierdzają kronikarze sportowi)


A zakończę to pięknym przemówieniem Henryka Reymana (od 1:28) - www.youtube.com/watch?v=qsCxpSXKp70
Aż dreszczyk przechodzi..

forthy 25.09.2013 23:49

Rozumiem elemencie Twój pogląd, ale argumenty niekoniecznie do mnie trafiają. Czy ze względu na to, iż obecnie Wiślacy pobierają wynagrodzenia jak KAŻDY profesjonalny piłkarz na świecie (w 30ych-40ych latach niekoniecznie było to normą) nie mogą być legendami? Czyli zamykamy panteon legend do ery Cupiała, bo pojawiły się większe pieniądze? Albo jeszcze wcześniej, bo piłkarze zaczęli grać za pieniądze jak profesjonaliści już za prlu?

Akurat Paweł Brożek i Głowa nie raz, nie dwa i nie 10 pokazywali swoje przywiązanie do Wisły. Myślę, iż można ich rozpatrywać w kontekście legend.

element 25.09.2013 23:54

Nie w tym sęk. Wiadomo, że dziś pieniądze to normalność.

Zadaje pytanie czy przez co poniektórych kreowanych na legendy piłkarze dołączyliby do Wisły ot tak gdyby nie zaoferowano im dużych pieniędzy? Kiedyś (nawet w latach 80,90) ludzie kierowali się czymś innym przy wyborze klubu, a nie tylko pieniędzmi.
Bo zdajesz sobie chyba sprawę, że gdyby nie Cupiał to dziś mogłoby nie być kontrowersji czy ten czy tamten legenda.. bo mogłoby ich tutaj w ogóle nie być.


A pieniądze płacili jeszcze długo przez Cupiałem.. ale jakoś wtedy częściej pieniądze szły w parze z tym co prezentował piłkarz na boisku.
Bo to, że dziś piłkarz zarabia lepiej niż prezes większej firmy to temat na osobny rozdział. Szkoda, że za pieniędzmi nie idą umiejętności.


Może się dalej zle rozumiemy.. mam ogromny szacunek przede wszystkim do Głowackiego. Charakter, jego postawa na boisku, człowiek poza nim.
Frankowski - nie zapomnę tego jak się zachował odchodząc ale również potrafię docenić to co zrobił jako piłkarz.
Czy Żuraw, Szymek i Brożek.

Są dla mnie zasłużonymi piłkarzami. Legendy to za duże słowo. Nie może taki Kosowski czy Szymkowiak, którzy zmieniali kluby jak rękawiczki być legendami.. cóż to za legenda, który w między czasie pałęta się po boiskach innych zespołów (w tym wrogich).
Nie może Frankowski zostać legendą skoro jako kapitan zespołu po klęsce z PAO (a przed nim mówi w wywiadach, że chce zostać w Wiśle do końca kariery) zostawia swoich kolegów i kibiców, którzy go najbardziej w tym momencie potrzebowali. Tak się zachowuje legenda?
Dla mnie legenda to pojęcie dużo wartościowsze i nie rzucam nim ot tak na prawo i lewo. To galeria sław, których jest na dobrą sprawę kilkudziesięciu. Jeśli nie mniej. To wyjątkowe miejsce do którego nie tak łatwo trafić. Natomiast zasłużonych piłkarzy jest setki. I tak to powinno być podzielone.







Nie umierają Ci, którzy żyją w naszej pamięci..
http://historiawisly.pl/wiki/images/..._Lw%C3%B3w.jpg

Jędruś 26.09.2013 08:24

Pod postem elementa podpisuję się obiema rękami. Nic dodać, nic ująć.

Drozd 26.09.2013 09:33

To o czym piszecie to oczywiście racja. Dawniej piłkarze traktowali swoją drużynę inaczej jako rzeczywiście swoją, nikt im za grę nie płacił nikt do gry nie zmuszał bo to był zaszczyt. Rzeczywistość była też inna ludzie byli inni inaczej traktowali Wisłę inaczej traktowali Polskę. Wyobrażacie sobie przed wojną tekst "nie jestem Polakiem jestem europejczykiem". Nie można oceniać dzisiejszych piłkarzy w kategoriach z tamtych czasów. Już nawet Kazimierz Kmiecik musi być oceniany na tle czasów w których występował. To samo tyczy się Frankowskiego bo o nim wcześniej pisałem a nie o Zurawiu Szymku czy Kosie. Właśnie dlatego że Franek deklarował że może w Wiśle grać do końca, a wcześniej wymienieni od razu "czekali na odpowiedniego kupca". To że po PAO zmienił zdanie było spowodowane czynnikami o których lepiej nie wspominać, a pretensje można mieć do wielu innych zamiast do Franka. Natomiast łatwość z jaką z Franka zrobiono "szczura" jest szokująca po tym co dla Wisły zrobił. I żadne tłumaczenie tu nie pomoże. Potrzebny był kozioł i Franek nadawał sie idealnie, bo odszedł... a nieobecni głosu nie mają.

Obiektywnie za 100 lat jak ktoś będzie czytał o Wiśle z początku wieku to Frankowski będzie piłkarzem, który ten okres chwały i dominacji będzie symbolizował, czy będzie nazywany legendą czy zasłużonym mniejsza o to. Na pewno jednak nikt nie nazwie go szczurem bo poznawszy jego dokonania w koszulce z białą gwiazdą nawet mu do głowy nie przyjdzie, że coś takiego można wymyślić.

IncognitoTSW 26.09.2013 09:42

Skoro temat o byłych piłkarzach klubu, żeby pokazać, że byli gorsi:
Adam Kokoszka 90 minut w meczu z Cracovią.


a poza tym Piotr Stawarczyk 90 minut w meczu z Widzewem.

Yggdrasil 26.09.2013 10:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1333085)
To o czym piszecie to oczywiście racja. Dawniej piłkarze traktowali swoją drużynę inaczej jako rzeczywiście swoją, nikt im za grę nie płacił nikt do gry nie zmuszał bo to był zaszczyt. Rzeczywistość była też inna ludzie byli inni inaczej traktowali Wisłę inaczej traktowali Polskę. Wyobrażacie sobie przed wojną tekst "nie jestem Polakiem jestem europejczykiem". Nie można oceniać dzisiejszych piłkarzy w kategoriach z tamtych czasów. Już nawet Kazimierz Kmiecik musi być oceniany na tle czasów w których występował. To samo tyczy się Frankowskiego bo o nim wcześniej pisałem a nie o Zurawiu Szymku czy Kosie. Właśnie dlatego że Franek deklarował że może w Wiśle grać do końca, a wcześniej wymienieni od razu "czekali na odpowiedniego kupca". To że po PAO zmienił zdanie było spowodowane czynnikami o których lepiej nie wspominać, a pretensje można mieć do wielu innych zamiast do Franka. Natomiast łatwość z jaką z Franka zrobiono "szczura" jest szokująca po tym co dla Wisły zrobił. I żadne tłumaczenie tu nie pomoże. Potrzebny był kozioł i Franek nadawał sie idealnie, bo odszedł... a nieobecni głosu nie mają.

Obiektywnie za 100 lat jak ktoś będzie czytał o Wiśle z początku wieku to Frankowski będzie piłkarzem, który ten okres chwały i dominacji będzie symbolizował, czy będzie nazywany legendą czy zasłużonym mniejsza o to. Na pewno jednak nikt nie nazwie go szczurem bo poznawszy jego dokonania w koszulce z białą gwiazdą nawet mu do głowy nie przyjdzie, że coś takiego można wymyślić.

Odpuścmy już proszę z tym Frankowskim. Co dla Wisły zrobił to wiadomo. To że wszyscy go autentycznie kochali i stawiali za wzór, to że był dla nas kimś więcej niż tylko piłkarzem - też wiadomo. Natomiast to że w najcięższej chwili uciekł z Wisły do drugoligowego klubu, dopłacając do transferu, tłumacząc się wówczas, że ma chore dzieci i klimat śródziemnomorski jest im niezbędny i dlatego właśnie odchodzi (oczywiście pół roku później przeniósł się do Anglii), to że użalał się iż ma dośc biegania po boiskach we Wronkach i Wodzisławiu (pamiętam ten wywiad - do sprawdzenia to wszystko jest) to wszystko sprawiło, że obecnie Franek może być tolerowany na Wiśle, traktowany z godnością, ale nigdy nie będzie mógł być rozpatrywany w kategoriach legendy czy wzoru. Sam w ten sposób pokierował swoim życiem. Ma za to status legendy w Jagiellonii i niech mu zdrowie sprzyja.

Rob_Zombie 26.09.2013 10:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Yggdrasil (Post 1333091)
Odpuścmy już proszę z tym Frankowskim. (...)

Heh, "odpuśćmy, ale ja jeszcze swoje 3 grosze dołożę".:lol:

HEDu 26.09.2013 21:32

albo inaczej. czy ktos bedzie legendą pokaże... przyszłość i to jak przyszłe pokolenia będą rozpatrywać informacje na wikipedii o nim itd. czy dowiadywać się o przeszłości swojego ukochanego klubu

wiktork 26.09.2013 23:06

ze współczesnych chyba tylko Moskal Kazimierz...

Krav 27.09.2013 10:37

żeby być skrupulatnym - "Dudu" Biton w środę strzelił bramkę dla St. Liege w meczu pucharu Belgi z uwaga...White Star Bruxells :D. Liege wygrało na wyjeździe 4:0

Dariook 27.09.2013 11:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiktork (Post 1333241)
ze współczesnych chyba tylko Moskal Kazimierz...

Z całym szacunkiem ale nie wydaje mi się. Brozek medialnoscia, wkłądem w mistrzowską erę, iloscia tytułów , bramkami bije Moskala na głowę,
Paweł zapisał sie w klubowej historii na pokolenia.

Żurawski podobnie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez element (Post 1333062)
Nie w tym sęk. Wiadomo, że dziś pieniądze to normalność.

Zadaje pytanie czy przez co poniektórych kreowanych na legendy piłkarze dołączyliby do Wisły ot tak gdyby nie zaoferowano im dużych pieniędzy? Kiedyś (nawet w latach 80,90) ludzie kierowali się czymś innym przy wyborze klubu, a nie tylko pieniędzmi.
Bo zdajesz sobie chyba sprawę, że gdyby nie Cupiał to dziś mogłoby nie być kontrowersji czy ten czy tamten legenda.. bo mogłoby ich tutaj w ogóle nie być.

]

Muszę się nie zgodzić z tobą na tej płaszczyżnie. A wiesz jakie przesłanki kierowały w/w przez Ciebie piłkarzami że wybrali Wisłę? Wtedy nie było za to kasy ale mogly być inne profity.
Obecnie jest to zawód więc chyba nie oczekujesz że ktos się zrzeknie poborów od ukochanego klubu? Nie masz pewnosci czym bedzie swiat sie krecił za 50 lat i jakie wartosci beda wtedy cnotą.

Nie jestesmy pewni jak za dziesiatki lat mogą odbierane byc słowa "nowozytnych" piłkarzy o tym że odejdą tylko pod warunkiem że klub na tym zyska finansowo, że chca sie w ten sposób odwdzięczyć.

A jesli chodzi o Cupiala to po co gdybac co by bylo gdyby? Był , jest i Bóg jeden wie jak długo z Wisłą będzie. Reali były takie a nie inne, wiec tylko kasa mozna było sciągnąć potrzebnych Wisle zawodników. Sto lat temu było inaczej i za sto lat tez pewnie inaczej będzie.

emjot 27.09.2013 11:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1333292)
Z całym szacunkiem ale nie wydaje mi się. Brozek medialnoscia, wkłądem w mistrzowską erę, iloscia tytułów , bramkami bije Moskala na głowę,
Paweł zapisał sie w klubowej historii na pokolenia.

Żurawski podobnie.

nie chodzi o medialność
o liczbę tytułów
legenda to nie tytuły, zdobycze ale też a może przede wszystkim charakter, osobowość
czy Żurawski, Brożek graliby tu gdyby nie było Cupiała?
wątpię

Dariook 27.09.2013 11:44

Ale Cupiał to część Wisły, no nie?

Brozek jest w Wiśle od szczyla. Porzucił rodzinne strony dla klubu z Krakowa.


Trudno komukolwiek bedzie sie rownac do Reymana. Jednak jesli mamy szukac legendy dla przyszłych pokolen to musimy oceniac kandydatów miarą ich czasów.

Mówisz że wazny charakter, osobowosc...pewnie oddanie barwom tez ważne. Więc pewnie sie narażę ale Małecki pasuje jak ulał. Nikt nie mówi że nie mozna być ślepym z miłości.Niewielu w dzisiejszych czasach piłkarzy tak ostetacyjnie afiszują przywiazanie do barw klubowych.
Moze za 60 lat ktos kto ogladnie derby i uslyszy tylko ....y w nasza strone i strone Małeckiego inaczej na jego osobę spojrzy. Nienawidzą go za to kim jest. Jest Wiślakiem a nie najemnikiem.
Tylko sukcesów i rozumku troszkę brak.

Rob_Zombie 27.09.2013 12:23

No i najważniejszego - umiejętności. Reyman nie został legendą tylko dlatego że był Wiślakiem, ale też dlatego że był wybitnym zawodnikiem. To drugie jest równie ważne! Małecki póki co ma za sobą jeden dobry rok gry w piłkę. Jakiekolwiek zestawienia słów 'Małecki' i 'legenda' jest tak kurewsko groteskowe że aż palce wykręca...

Dariook 27.09.2013 13:51

Groteskowy to jest kolego twój post. Nie na tym polega dyskusja na ten temat żeby ci palce wykrzywiało tylko na tym żeby rzeczowo okreslic swój osąd.
Pewnie w gardle stoi Ci ta kiełbaska ale powiem swzczerze ze mnie to nawet cieszy. Należał sie niektórym taki GONG w ambicje, gdyz w imie zwyciest niektórzy kibice zatracili wartosci które nas chłopców z R22 cechowały. U nas nie wygwizdywano drużyny i nie wyzywano swoich zawodników ze wzgledu na słabe wyniki . Nie do pomyślenia nawet były teksty typy: grać, ....a mać bo stadion gromadził rodzinę Białej Gwiazdy. A jak problemy są w rodzinie to się ludzie wspierają, okazują poparcie i i mimo że nie zawsze jest łatwo to jeden dla drugiego jest wyrozumiały.

Gwizdy i wyzwiska na stadionie zawsze było znakiem markowym "galerianek". Nic dziwnego że Małeckiemu pusciły nerwy i pokazał gdzie miejsce na takie odchylenia.
Małecki nie jest oczywiście żadną legendą. Nikt tak nie uwaza, jednak nie dostrzegac jego oddania Wiśle to pospolita mściwość. Nie widze innego chłopa w Ekstraklasie tak oddanego klubowi jak on. Ciesze się że własnie w moim klubie jest taki piłkarz i doskonale widzę zazdrość innych, wyrażająca sie nienawiścią do jego osoby.

Dla mnie chłopak ma charakter i dlatego ma moje wsparcie. Zakrecony na punkcie Wisły mimo że nie pochodzi z Krakowa tylko potwierdza jego szczerość. Nie jeden wychowanek powinien się od niego uczyć jak byc Wiślakiem. Życzył bym sobie żeby każdy młody był tak pojebany na punkcie Wisły jak on.

Zostanie zapamiętany jako ten który się nie bał i wy.......ił gwizdajacych tam gdzie takie zachowanie ma aprobatę. Jako jedyny zareagował na zachowanie nie przystające kibicowi Wisły i słusznie.
Kiedys może to bedzie miało inny wydźwięk...

Charlie 27.09.2013 14:18

Akcje Małeckiego z Kasperczakiem i zwłaszcza z Moskalem (nie rusz Kazika bo zginiesz...?) jakoś kłócą się z obrazkiem prawdziwego Wiślaka.

Rob_Zombie 27.09.2013 14:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1333311)
Nie jeden wychowanek powinien się od niego uczyć jak byc Wiślakiem.

Charlie ci właśnie odpisał dokładnie tym samym co miałem na myśli. Ma ich uczyć niesubordynacji? Olewania trenerów? Tak się zachowuje prawdziwy Wiślak? To mu się nie zdarzyło raz czy dwa, a nawet nie trzy. Cały twój post to jeden wielki żart, 'rzeczowe określenie swojego osądu' to wg ciebie 2 akapity sugerowania że jestem piknikiem i ubodły mnie słowa Małego, mimo że nawet słowa o tym nie napisałem. Z tego wyłania mi się tylko taki obraz twojej osoby...

Jak mam bardziej rzeczowo wyrazić swój pogląd? Napisałem że jest piłkarsko zdecydowanie zbyt mierny na miano 'legendy' - i co, teraz żeby było to bardziej wg. ciebie 'rzeczowe' mam rozkładać jego umiejętności na czynniki pierwsze i zrobić na ten temat elaborat?

Dariook 27.09.2013 16:05

A co ma trener do tego jak się ma zachowywać prawdziwy Wiślak?

Kto powiedział że prawdziwy Wiślak ma być grzecznym chłopcem i podpożądkować się każdemu widzi mi się trenera? Poniósł konsekwencje swego zachowani? No skoro dalej u nas gra to chyba tak.

Z Moskalem to nie do konca było tak jak wam się wydaje, ale co tam nieposłuszny Patryk nie zachował się jak potulny baranek.
Zapłacił kupę dedykowanej forsy i nalegał na wypozyczenie na wyspy gdyz umowa była na sezon banicji. Ze wyszła Turcja mimo sprzeciwu Małeckiego to tylko wina klubu. Nie chciał tam siedziec i pragnoł wrócić do Wisły, dopioł swego i fajnie.

No jak ja czytam takie bzdury,że prawdziwy Wiślak ma uczyć innych subordynacji i szanowania trenerów to zaczynam rozumieć dlaczego przeszkadza ci Małecki.
Jak narazie nauczył gwizdających na swoich gdzie takie zachowania są tolerowane.

Ja nie jestem w przeciwieństwie do was(sic!)od oceniania jakim kto jest człowiekiem. W zadnym wypadku nie ma to wpływu u mnie na to czy ktoś jest prawdziwym Wiślakiem czy nie. Nie widzę nic złego w tym by złodzieja czy pyskatego smarkacza nazwać prawdziwym Wiślakiem jeśli tylko swoją postawą wobec ukochanego klubu to udowadnia .

Rob_Zombie 27.09.2013 16:30

Ale nielogiczne bzdury wypisujesz, nadinterpretowujesz, wymyślasz własne problemy... Było o 'legendach' a ty nagle wyjeżdżasz że odmawiam mu miana 'prawdziwego Wiślaka'. Nawet słowem nie omusnąłem o ocenę Patryka jako człowieka(właśnie w przeciwieństwie do twoich 3 ost. postów), jedynie jako piłkarza - profesjonalisty. Ode mnie koniec tego tematu bo sam w sobie jest jałowy a ty to jeszcze potęgujesz...

element 27.09.2013 17:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1333292)
Z

A wiesz jakie przesłanki kierowały w/w przez Ciebie piłkarzami że wybrali Wisłę? Wtedy nie było za to kasy ale mogly być inne profity.


Nie wiem jak wszyscy, ale wielu z nich przychodziło na Błonia, a potem na stadion klubowy i marzyło o grze dla Wisły Kraków.
Dużą rolę odegrał sam pomysłodawca założenia Wisły - Tadeusz Łopuszański, który był odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi i francuską Legią Honorową. Tak wielka postać założyła Wisłę, a nie jak niesie wieść z niewłaściwej strony Błoń - policja, której zresztą wtedy nie było.


Cytat:

Było to na wiosnę 1906 r. kiedy to profesor Tadeusz Łopuszański po zajęciach szkolnych zatrzymał nas w klasie proponując utworzenie klubu sportowego. Propozycja ta zaszokowała nas do tego stopnia, że milczeliśmy, bo wprost nie chcieliśmy wierzyć by coś podobnego mogło wyjść z ust i to profesora. Profesor jednak zrozumiał nasze milczenie i jakby nic opowiadał jak to w innych państwach rozwija się sport, więc i my Polacy musimy włączyć się w ten nurt. Na te słowa radość taka zapanowała, żeśmy zaczęli klaskać i niejednemu łza pokazała się w oku. Godziliśmy się na wszystko, że klub będzie nazywał się Wisła, i znowu oklaski i okrzyki "Polacy i Wisła to Polska!
- wspominał Roman Wilczyński, pierwszy z piłkarzy Wisły i naoczny świadek założenia Wisły.

Reyman do Wisły trafił w wieku niespełna 13 lat.
Ówczesne statuty klubowe sprawiały, że Wisła była klubem wyjątkowym. W Wiśle mogli grać tylko Polacy. To był jeden z pierwszym klubów w Polsce, mocno patriotyczny. Już podczas uroczystości klubowych na 25-lecie Wisła zrzeszała kilka tysięcy sportowców - wspaniałych ludzi, sportowców, patriotów, żołnierzy.
Na trybunach Wisły pojawiali się generałowie Wojska Polskiego. Często siedzieli w loży VIP. Stadion odwiedzało wielu znanych ludzi Krakowa jak malarze czy aktorzy. Tereny Wisły służyły przecież legionom Piłsudskiego za "domówkę".
To wszystko sprawiało, że chciano grać w tej Wiśle. Tyle, że ówcześni ludzie i piłkarze traktowali tą Wisłę nie jak pasję, jak coś bez czego nie mogliby żyć.

Pięknie to ujęli działacze Pogoni Lwów kiedy to po I wojnie światowej Reyman wraz z przyjaciółmi reaktywowali Wisłę
Cytat:

Ledwie wojna przycichła, wyrastają starzy Wiślacy jakby spod ziemi,
stają znowu do warsztatu pracy.
Potęgą woli, solidarności, potęgą miłości, idei i ducha tych ludzi Wisła zwycięży!

Co by było.. gdyby nie hard ducha tychże bohaterów Wisły.. kto wie, może dziś kibicowalibyśmy innej drużynie.

Żadnych profitów nie było. Przecież Reyman wspominał, że dla niego byłoby hańbą pobierać jakiekolwiek pieniądze za grę dla Wisły. To był ich klub, to była ich miłość. To nie było ich miejsce pracy.

Z okazji rozegrania 400. meczu przez Reymana w barwach Wisły dostał od prezesa TS-u skromny upominek i uścisk dłoni. Tyle.
Reyman z wielką pokorą to przyjął. Najchętniej chciałby tego uniknąć..
http://historiawisly.pl/wiki/images/...s%C5%82y10.JPG

Stadion Wisły często był wypełniony po brzegi, niemniej jednak ludzie musieli zobaczyć tą Wisłę,
http://historiawisly.pl/wiki/images/...%C5%82otem.JPG
http://historiawisly.pl/wiki/images/...a_drzewach.JPG

A tu piękna scena kiedy to legenda Wisły - Maksymilian Kozmin jest niesiony na rękach przez kibiców Wisły na stadionie.. Cracovii.
http://historiawisly.pl/wiki/images/...3w_1928%3F.jpg


To było to. To była ta magia i ta wyjątkowość Wisły.

Karherop 29.09.2013 15:12

bramka Filipa Kurty

http://www.youtube.com/watch?v=nl4AwJBOG-g

KrzychooR 29.09.2013 19:42

Kurto szaleje... już nawet gole strzela...

mitmichael 03.10.2013 13:28

Mączyński miał ofertę z Wisły Kraków. Wolał Zabrze...

W ostatnich sezonach Krzysztof Mączyński nie należał do faworytów kibiców Górnika Zabrze. Wielu z tych, którzy pojawiali się na Roosevelta widząc nieudane zagrania środkowego pomocnika dostawało palpitacji serca i w krzycząc w kierunku ławki rezerwowych żądało zmiany zawodnika. Ten jednak miał u Adama Nawałki bardzo silną pozycję i po faktycznie słabszym okresie zaczął kredyt zaufania spłacać. W pierwszych kolejkach bieżących rozgrywek Mączyński był jednym z wyróżniających się zawodników Górnika. Otrzymał nawet opaskę kapitańską, pod nieobecność kontuzjowanego Adama Dancha i z zadaniem przywódcy drużyny również radzi sobie bez zastrzeżeń. Co ciekawe, "Mąki" mogłoby dziś w Zabrzu już nie być. Latem miał on bowiem bardzo poważną ofertę powrotu do Wisły Kraków, gdzie stawiał pierwsze kroki w futbolu. Propozycję z Reymonta jednak odrzucił. - Dobrze się czuję w Zabrzu, mam zaufanie sztabu szkoleniowego. No i jestem temu klubowi coś winien. Pamiętam, że to on dał mi poważną szansę - przekonuje Mączyński. Przypomnijmy, że przychodząc do Zabrza zawodnik o Wiśle wypowiadał się w bardzo ostrych słowach. Z jego ust padło m.in. oskarżenie, że krakowski klub nie szanuje swoich wychowanków i robi wszystko, by blokować im kariery. Miało to związek z fiaskiem negocjacji pomiędzy Wisłą a ŁKS-em Łódź w sprawie transferu wypożyczonego wcześniej do Łodzi piłkarza.

mistico 07.10.2013 23:17

Mati Borek na Twitterze :

Cytat:

Rozmawiałem wczoraj z Darkiem Dudka. Chcial grac w Lechu do grudnia ZA DARMO!!! Bez pensji. Nie wpisywał sie w koncepcje Rumaka i klubu.
Ciekawe, czy Wisła dostała podobną propozycje ?

Rob_Zombie 08.10.2013 10:12

A dlaczego by miała dostać? Tam by grał za darmo z sentymentu, w końcu to w Amice zaczynał karierę.

FLPman 08.10.2013 18:46

A u nas ją kontynuował i wybił się do zagranicznego klubu...

mistico 08.10.2013 22:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rob_Zombie (Post 1334949)
A dlaczego by miała dostać? Tam by grał za darmo z sentymentu, w końcu to w Amice zaczynał karierę.

Przepraszam, że odważyłem się wspomnieć o piłkarzu, który nie całował Białej Gwiazdy. O takich powinniśmy zapominać :cenzura:

Rob_Zombie 08.10.2013 23:32

Taki żart.. Amica = Lech, wicie rozumicie...

KOALIK 12.10.2013 22:36

http://www.futbolnews.pl/informacje/...t-i-basta.html

Ciekawy artykuł o byłym niszczycielu Wisły i jego wyczynach jako pierwszego propagandzisty Bońka.

Mnie to nie dziwi, bo Boniek jest najgorszym prezesem od dawna, ale o tym prawie nigdzie nie można się dowiedzieć, bo przekonał w wiadomy sposób ludzi z najważniejszych piłkarskich ośrodków medialnych.

Jakie to szczęście, że ci skompromitowani bracia odeszli z Wisły, ale trzeba uważać, żeby się nie mścili na Wiśle, bo jak widać mają wiele do gadania w naszej piłce i są bezwzględnymi ludźmi, którzy nie cofną się przed niczym.

Rob_Zombie 12.10.2013 23:41

Z kolei ten artykuł to coś w stylu "Boniek złym prezesem jest i basta". Bo to że Boniek daje kase na media w celu 'ocieplenia' wizerunku PZPNu to żadna tajemnica ani chyba ujma...

Cytat:

Jakie to szczęście, że ci skompromitowani bracia odeszli z Wisły, ale trzeba uważać, żeby się nie mścili na Wiśle, bo jak widać mają wiele do gadania w naszej piłce i są bezwzględnymi ludźmi, którzy nie cofną się przed niczym.
Na jakiej podstawie w ogóle to piszesz!?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:01.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl