Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

63.5 Kg 14.01.2014 18:31

Czyli teraz nam wychodzi na to ze Paweł ma po prostu ojca pojeba który za wszelka cene chce zrobić już z niego gwiazde...

Pawel Przemysl 14.01.2014 18:31

Dawiss a tobie powiem czas szybko mija , wez sie obudz wrescie i nie zapominaj taki zart
to tego chlopaka co sie nie da czytac kazdy ma swoja wiedze swoj rozum i wolne slowo wypowiedzi wiec o co ci chodzi czlowieku fakt jest faktem nie podoba ci sie spoko nie ma problemu tylko to rozwin a nie napisales jedno zdanie ???

bo jesli masz lepsze info , gadke , to prosimy wolne pole ... lec z piorem lub dlugopisem pozdrawiam na starcie nie pisze do ciebie z jakas napinka czy cos takiego ??? wolne wypowiedzi pozdrawiam

hejR22 14.01.2014 18:34

Ad 1 A myślisz, że taki np Marcin Daniec nie ma dostępu do info co dzieje w klubie od środka? Przecież On jest kibicem Wisły, nie pracownikiem, na meczach siedzi w loży VIP to myślisz, że nie ma dostępu do info?! Albo drugi przykład to byli piłkarze Wisły, myślisz, że też nie wiedzą co dzieje się w klubie? Oni mają dużo znajomych związanych z Wisła to nie wiesz czy któryś z ich znajomych nie jest może również moim znajomym...

Ad 2 Daję większe szanse na to, że Jego kontrakt nie zostanie przedłużony...

Tyle!

hejR22 14.01.2014 18:37

Nową pozycją Pawła jest gra na skrzydle:)

arti 14.01.2014 19:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 63.5 Kg (Post 1344668)
Czyli teraz nam wychodzi na to ze Paweł ma po prostu ojca pojeba który za wszelka cene chce zrobić już z niego gwiazde...

Bo Smuda tak powiedział? No tak - z jego ust zawsze płynęła tylko prawda i mądrość. A nawet jak to prawda co chlapnął tym razem to coś takiego nie powinno wyjść poza klub. Znów głupie paplanie, które nikomu na dobre w krótszym czy dłuższym czasie nie wyjdzie.
A w kwestii ostatecznych rozstrzygnięć - zostanie czy nie (i na jak długo) może jednak poczekajmy chociaż do urodzin Pawła.

Uran235 14.01.2014 20:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1344628)
Pewnie nie chodziło o sam wysiłek, tylko fakt, że Małecki był po nich ewidentnie wolniejszy i stracił dynamikę. Sarki chyba zresztą też.

Smuda żadną świętą krową nie jest, ale fakty są takie, że Małecki dynamikę zatracił kilka lat temu. Tak jak mówi Iwan, w pewnym momencie poszedł w masę i stracił atuty. A że nigdy nie słynął z podejmowania najlepszych decyzji na boisku (strzały z 30 metrów, podania do obstawionych partnerów) bez atutu dynamiki stał się po prostu kolejnym zwykłym ligowym kopaczem.

Co do Sarkiego to nie ma regresu, tylko liga zaczęła na niego uważać. Jak spojrzysz na sparing z Vfl to urywał się aż miło, bo nikt się na to nie szykował. W lidze nikt mu nie pozwala na wejście w pojedynki szybkościowe, szybko go kasują krótkim kryciem, czytaniem gry, wejściem ciałem albo zwykłym faulem. Problem Sarkiego nie jest fizyczny, a techniczny, on popełnia nieprzyzwoitą liczbę prostych błędów, przede wszystkim w przyjęciu, przy czym wcale nie widzę w tym względzie jakiejś drastycznej przemiany w stosunku do minionego sezonu. Za Kulawika Sarki na dobrą sprawę miał kilka bardzo dobrych spotkań, którymi wypłynął, ale sdolidność nie była jego mocną stroną.

Przypomnę jeszcze takiego "kozaka" co się zwał Sernas. Jak Widzew wszedł do Ekstraklasy to nagle wszyscy wpadli w jakiś szał - co to za grajek, niesamowity, w reprezentacji błyszczy itd. A ja tak na niego patrzyłem, patrzyłem i widziałem piłkarskiego trepa, który podejmuje fatalne decyzje, jest surowy technicznie i bazuje tylko na dynamice. I jak tylko obrońcy poznali się na jego atutach i słabych stronach, gość przestał strzelać bramki. Oczywiście i media, i kibice jeszcze przez rok czekali aż Sernas się "odblokuje", ale - "o dziwo" - to nie nastąpiło.

A nawet jeżeli wyeliminujemy aspekt "szybkościowca" - właściwie co rundę jest w naszej lidze jakieś "objawienie", które kilka miesięcy później zawodzi na całej linii - i co? W każdym z tych wypadków ktoś ich źle przygotował? Po prostu piłkarze mają wahania formy. Możemy mieć nadzieję, że normalny Sarki to ten z najlepszych spotkań za Kulawika, ale dowodów na poparcie tej tezy, szczególnie biorąc pod uwagę niezbyt imoponującą karierę zawodnika, póki co nie mamy.

Valandil 14.01.2014 21:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hejR22 (Post 1344672)
Ad 1 A myślisz, że taki np Marcin Daniec nie ma dostępu do info co dzieje w klubie od środka? Przecież On jest kibicem Wisły, nie pracownikiem, na meczach siedzi w loży VIP to myślisz, że nie ma dostępu do info?! Albo drugi przykład to byli piłkarze Wisły, myślisz, że też nie wiedzą co dzieje się w klubie? Oni mają dużo znajomych związanych z Wisła to nie wiesz czy któryś z ich znajomych nie jest może również moim znajomym...

Ad 2 Daję większe szanse na to, że Jego kontrakt nie zostanie przedłużony...

Tyle!

Obyś jednak się mylił, Garguła zagrał świetną rundę, dodatkowo tymi obniżkami kontraktu pokazuje, że nie liczą się dla niego tylko pieniądze, szkoda by pozbywać się takiego zawodnika.

Elefant 14.01.2014 21:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1344689)
Smuda żadną świętą krową nie jest, ale fakty są takie, że Małecki dynamikę zatracił kilka lat temu. Tak jak mówi Iwan, w pewnym momencie poszedł w masę i stracił atuty.

Tak.

Pamiętam jak pół forum podniecało się zdjęciem uda (dokładnie mięśni uda) Małego po napakowaniu w okresie przygotowawczym.
Pewnie można ten fragment gdzieś odnaleźć
Dokładnie o tym okresie przygotowawczym zaczął się jego zjazd w dół.

HEDu 14.01.2014 21:15

Sarki i w tej rundzie wiele razy na sprincie dawał radę, tylko z tego co pamiętam zawsze w koncowej fazie akcji
albo
- źle przyjął i piłka wyszła na róg
- źle przyjął i piłka została mu odebrana
- źle przyjął i dośrodkował w nienaturalnej pozycji, przez co te dośrodkowanie było mizerne

ale sprinty i wyprzedzanie zawodników było kilka razy, więc na pewno tu nie stracił za wiele

huberix 14.01.2014 23:02

Ja jestem za przedłużeniem kontraktu z Gułą o rok.
Sarki = jak pisali wyżej, nikt go nie znał więc kiedy przyjął(dobrze) piłkę to nagle ZIIUUM i obrońca WTF ?! a potem kiedy każdy zna że bierze na szybkość to już nie daje se rady. Musi mocno popracować nad przyjęciem i techniką w sensie on bierze tylko na szybkość. Jego filozofia jest taka że wypuścić piłkę pod linię wyprzedzić dajmy na to obrońcę i dorzucić w pole karne, w dodatku pół godziny składa się do strzału bo same strzały ma dobre ale 10 sek zajmuje mu wykonanie takiego.

morganfield 15.01.2014 00:18

Sarkiego kojarzę z bardzo dobrą zmianą w meczu z legią z poprzedniego sezonu gdzie zaliczył asystę, a przy lepszym wykończeniu Małeckiego po jednym z krosów (ten element techniczny Emmanuel ma przyzwoity), mógł je mieć dwie.
Dobrą jakościowo zmianę dał również i w tym sezonie w meczu z Górnikiem.
Gdy rywal cofa się głęboko (planowo czy też z przemęczenia), otwierając boki, Sarki ma odpowiednią ilość przestrzeni i wtedy spisuje się najlepiej. Gdy łapie nas wysoko (a tak zazwyczaj dzieje się w tym sezonie) jest bezproduktywny oraz notuje zbyt wiele strat.
Inna sprawa to to, że Paweł Brożek nie potrafi korzystać z tego typu skrzydłowego (przy dośrodkowaniach z linii końcowej nie wyprzedza obrońcy ruchem na krótki słupek oraz/albo nie wybiega do tyłu na wolne pole uciekając kryjącemu obrońcy). Znacznie lepiej współpracuje ze skrzydłowym schodzącym do środka i zagrywającym prostopadłe piłki (w takich akcjach potrafi odczytać partnera wręcz wzorowo).

Sarki to dla mnie zawodnik na zmęczonego rywala i tego typu akcje.
Też nie widzę żeby zatracił na dynamice.

Małecki oprócz dynamiki stracił też na koordynacji przez co nie doczekaliśmy się na jego popisową akcję przez ponad sezon (wiosna + jesień 2013).

A co do trenera przygotowania fizycznego to dość dosadnie o potrzebie takowego w krajowych realiach wypowiedział się Lenczyk, tylko nie mogę odnaleźć tej wypowiedzi.

wolfy 15.01.2014 03:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1344689)
Smuda żadną świętą krową nie jest, ale fakty są takie, że Małecki dynamikę zatracił kilka lat temu.

Odniosłem wrażenie, że w poprzednim sezonie i za Maaskanta wyglądał pod tym względem o wiele lepiej. Przede wszystkim jednak, sam Małecki tak uważa, co było jednym z czynników który spowodował jego odejście.

Najlepszym kryterium oceny kto ma w tej kwestii rację będzie następny sezon Patryka. Jeżeli odzyska dynamikę, zacznie lepiej grać - będzie to znaczyło że coś jest na rzeczy. Osobiście podejrzewam, że Wdowczyk go odbuduje.

Co od Smudy - świętą krową nie jest, ale ja zawsze będę powtarzał jak mantrę: to klub nie zapewnił mu fizjologa, więc Franz ma czyste ręce nawet jak spieprzy przygotowanie jednego czy drugiego zawodnika. Najpierw trzeba zapewnić warunki, później dopiero wymagać. W Polsce często jest odwrotnie, co osobiście uważam za patologię.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez morganfield
A co do trenera przygotowania fizycznego to dość dosadnie o potrzebie takowego w krajowych realiach wypowiedział się Lenczyk, tylko nie mogę odnaleźć tej wypowiedzi.

Osobiście nie wierzę w nos trenera i Lenczyk nie jest dla mnie autorytetem. Organizm Polaka jest na tyle podobny do organizmu Niemca czy Hiszpana, że nie czerpanie ze sprawdzonych wzorców wskazuje tylko i wyłącznie na zadufanie i głupotę. Czy na jej poparcie mamy cokolwiek? Nie wiem - sukcesy, przyzwoitą grę naszych drużyn postawę na arenie międzynarodowej? Jesteś w stanie odpowiedzieć bez obrażania mnie? Zresztą - nie musisz. Pytanie było czysto retoryczne.
Faktem jest, że Brożek pomimo nie grania wrócił z drugiej ligi Hiszpańskiej chudszy i w lepszej formie niż przyjechał.

Zresztą - reprezentacja Niemiec zrobiła największy postęp w ostatnich latach po sprowadzeniu specjalistów od przygotowania fizycznego z USA.

Kiedyś wystarczyło biegać do urzygu po górach, ale czasy się zmieniły. Proponuję obejrzeć mecze z okresu, kiedy nasza myśl szkoleniowa święciła triumfy i porównać z dynamiką obecnych. Jak ktoś słusznie napisał - wtedy grało się jak w obecnym futbolu kobiecym.
Lenczyk jest miejscowym nestorem trenerskim, ma w historii naszego futbolu miejsce, ale to by było na tyle.

Trzeba wymagać od trenerów i piłkarzy żeby powoli pokonywali przepaść dzielącą nas od futbolowo cywilizowanych nacji, a nie - tworzyli u nas skansen czy wynajdowali koło na nowo. Tym bardziej, że nasi piłkarze coraz częściej dobrze się prowadzą bo wiedzą, że prawdziwym testem dla nich będzie nie miejscowa buraczana liga, ale - strefa spadkowa ligi tureckiej albo rozpaczliwa walka o osiemnastkę meczową średniaka Bundesligi lub ligi włoskiej. To tam są pieniądze, prestiż i sława, o którą będą musieli walczyć z równie zdeterminowaną konkurencją. Lenczyk prowadził często zespoły złożone z ludzi, którym się nie udało. Dla których mistrzostwo Polski to nieosiągalne marzenie. Taki koleś może chlać i tyć w okresie przygotowawczym, ale spójrzmy na młodych zawodników u nas lub w Legii - ja widzę u nich kalkulację i głód sukcesu. Sukcesu rozumianego jako wyjazd do lepszej ligi, powtórzenie choćby w niewielkim stopniu kariery Lewandowskiego czy Błaszczykowskiego. IMHO trzeba im pomóc, a wtedy sukcesy i pieniądze dla klubu z czasem przyjdą.

Tyle, że to akurat nie ma zastosowania w naszych dzisiejszych warunkach, bo podobno na fizjologa nas nie stać. Sam Smuda w początkowych wywiadach dał do zrozumienia, że chciałby go mieć. Tak więc powyższe możemy potraktować jako dyskusję czysto akademicką.
Po pierwsze - nie mamy armat... Tfu, znaczy - fizjologa.

Uran235 15.01.2014 09:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1344730)
Odniosłem wrażenie, że w poprzednim sezonie i za Maaskanta wyglądał pod tym względem o wiele lepiej.

W minionym sezonie z całą pewnością nie było wyraźnej różnicy, o ile była jakakolwiek. Pamiętam jak komentatorzy jarali się "szybkim Małeckim" jak reklamówki hipermarketów "wydajnymi kartami graficznymi". Sęk w tym, że ilekroć padały magiczne słowa, Małecki wcale nie przyśpieszał. Jeszcze jakoś to wyglądało na małym dystansie, jeżeli Małeckiemu udało się oszukać rywala prowadzeniem piłki, ale w skali makro Małecki okazywał się nie tylko niedostatecznie szybki by wygrywać pojedynki, ale dość wolny, by swobodnie dać się doganiać.

Tuż przed wyjazdem problem chyba nie był jeszcze tak duży, ale już stawał się zauważalny. W liczbach zjazd jest kolosalny, nawet jeżeli weźmie się poprawkę na kontuzję, zawieszenie i słabszą postawę całej drużyny w lidze.
09/10 8 bramek i 9 asyst
10/11 7 bramek i 7 asyst
11/12 0 bramek i 0 asyst

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1344730)
Przede wszystkim jednak, sam Małecki tak uważa, co było jednym z czynników który spowodował jego odejście.

Całkiem możliwe. Choć nie wykluczałbym, że po prostu ze Smudą nie jest mu po drodze, sam jest w słabej formie, odchodzi z klubu, więc ułożył taką historyjkę, w którą mają uwierzyć media i my, ale w którą niekoniecznie musi wierzyć on sam. Całkiem to wygodne, bo nie dość, że można zwalić winę na kogoś, to jeszcze na kogoś, za kim się nie przepada.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1344730)
Najlepszym kryterium oceny kto ma w tej kwestii rację będzie następny sezon Patryka. Jeżeli odzyska dynamikę, zacznie lepiej grać - będzie to znaczyło że coś jest na rzeczy. Osobiście podejrzewam, że Wdowczyk go odbuduje.

Jeżeli Wdowczyk go odbuduje, to będzie to dowodem na to, że Smuda z takich czy innych względów (warsztatowych, interpersonalnych) nie potrafił go odbudować, a co jednak było możliwe u innego trenera, ale nie na to, że go zajechał, bo Małecki zajechał się wcześniej, bez pomocy Smudy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1344730)
Organizm Polaka jest na tyle podobny do organizmu Niemca czy Hiszpana, że nie czerpanie ze sprawdzonych wzorców wskazuje tylko i wyłącznie na zadufanie i głupotę.

Uważam, że tu się dość mocno mijasz z prawdą. Organizm Polaka-piłkarza różni się od organizmu Niemca-piłkarza, nie mówiąc o Hiszpanach, gdzie klimat, dieta, sylwetka, czy charakterystyka etniczna muszą mieć kolosalny wpływ na indywidualny metabolizm zwykłych ludzi, nie mówiąc o budowanych na tej bazie sportowcach. Wracając do porównania Polak - Niemiec. Rzecz sprowadza się do inwestowania w zawodnika. Zachodnie szkółki gwarantują swoim piłkarzom od najmłodszego wieku nie tylko zaplecze techniczne, ale także procesy szkoleniowe i zaplecze medyczne. W pewnym momencie zaczyna się rzeźbienie sportowca - rozwój parametrów wysiłkowych, kształtowanie wydolności - które przez cały proces szkolenia jest popierane dietą nie tylko na zasadzie witamin i suplementów, ale także diety-diety. W Polsce większości małych klubików, w których dorastają perełki na to wszystko nie stać, a w domu chłopaczyna żywi się tym, co mu matka do talerza wleje. Teraz to się troszkę zmienia, ale piłkarze wytworzeni dekadę - dwie temu tak naprawdę bardzo odbiegają swoim przygotowaniem atletycznym od swoich rówieśników z zachodu. Zachodnie metody pracy z zawodnikami są opracowane w oparciu o pewien model wokół którego kształtuje się same organizmy piłkarzy. U nas nie ma tej bazy, więc tak opracowane programy stoją pod dużym znakiem zapytania jeśli idzie o ich skuteczność, możliwe, że są nawet w jakimś stopniu szkodliwe - na krótszą (zadyszka w pierwszym sezonie) lu dłuższą (kontuzje) metę. To trochę jak z laniem paliwa rakietowego do malucha.

To, że w Premier League zap*erdala się od bramki do bramki 90minut x 38 kolejek, a u nas chłopaki leżakują przy każdej okazji, nie jest efektem okresów przygotowawczych i magii fizjologów, którzy poprawiają zawodników w 48 godzin między meczami. Prawdziwe przygotowanie fizyczne na zachodzie dzieje się przed pierwszym poważnym sezonem zawodnika, dalej to głównie przeglądy, konserwacja i wymiana oleju.

gypsy 15.01.2014 11:28

http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...ns_w_krakowie/

Testy czas zacząć! Ciekawe, co to za chłopak i czy to jeden z tych, którzy zostaną odesłani po dwóch treningach albo co gorsza, po tygodniu okaże się, że nas na niego nie stać ;)

cfa 15.01.2014 12:05

Młodsza jeszcze lepsza wersja Marceolo :>

wolfy 15.01.2014 12:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1344736)
To, że w Premier League zap*erdala się od bramki do bramki 90minut x 38 kolejek, a u nas chłopaki leżakują przy każdej okazji, nie jest efektem okresów przygotowawczych i magii fizjologów, którzy poprawiają zawodników w 48 godzin między meczami. Prawdziwe przygotowanie fizyczne na zachodzie dzieje się przed pierwszym poważnym sezonem zawodnika, dalej to głównie przeglądy, konserwacja i wymiana oleju.

Tu się nie zgodzę. Fakt, że u nas jeszcze do niedawna była makabra, ale:
- przykład Reprezentacji Niemiec pokazują, że odpowiednim przygotowaniem można poprawić parametry zawodnika
- przykłady Lewandowskiego, Piszczka, Błaszczykowskiego, Klicha czy Glika pokazują, że odpowiednim przygotowaniem da się wiele nadrobić. Na tyle, żeby nie odstawać od zawodników, którzy ewidentnie mieli lepszy start.

Moim zdaniem trochę fantazjujesz, bo nie czarujmy się w kwestii Brazylijczyków pochodzących z faveli i wpierdalających odżywki. Albo - zawodników Afrykańskich. Wiadomo, że w przypadku wychowanków największych klubów wyselekcjonowanych od juniora tak jest, ale to jest niewielki odsetek rynku piłkarskiego.

Poza tym nasi juniorzy i trampkarze dominują fizycznie nad zawodnikami zachodnimi. Dopiero później zaczynamy odstawać - pod względem wyszkolenia technicznego.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gypsy (Post 1344743)
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...ns_w_krakowie/

Testy czas zacząć! Ciekawe, co to za chłopak i czy to jeden z tych, którzy zostaną odesłani po dwóch treningach albo co gorsza, po tygodniu okaże się, że nas na niego nie stać ;)

Oj tam, ewidentnie ograniczyli testowanie. Gdyby zostawili Jackowi wolną rękę, to mielibyśmy już przetestowanych ze dwudziestu. Widocznie wsypa z Rumunem miała jakieś konsekwencje.

emjot 15.01.2014 12:37

o kwa.... takiego wynalazku się nie spodziewałem
II liga albańska fiu fiu... :lol:

Oldpara 15.01.2014 12:43

Tak jak napisałem na głównej - może gość za wszelką cenę chciał się wyrwać z Brazylii do Europy, więc rok w II lidze albańskiej to już jakaś tam europa jest. Ma 20 lat więc przynajmniej jest perspektywiczny.

Natomiast po co nam tylu zawodników z poza UE? Przecież od 2015 będzie mogło biegac maks 3 a rok później maks 2.

Karherop 15.01.2014 13:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 1344755)
Tak jak napisałem na głównej - może gość za wszelką cenę chciał się wyrwać z Brazylii do Europy, więc rok w II lidze albańskiej to już jakaś tam europa jest. Ma 20 lat więc przynajmniej jest perspektywiczny.

Natomiast po co nam tylu zawodników z poza UE? Przecież od 2015 będzie mogło biegac maks 3 a rok później maks 2.

grać w meczach ligowych, a przecież jest jeszcze PP oraz ewentualne puchary europejskie...

jak na moje oko moglibyśmy mieć max 5-6 zawodników spoza Unii do sezonu 15/16, a później max 4 w kadrze

wiążę to z tym że mając na boisku 3 zawodników spoza UE, możemy przeprowadzać zmianę jednego spoza na drugiego spoza UE

oczywiście jest to jedno wielkie kombinowanie i mimo iż sam przepis uważam za ok, ale nie przy aż takich obłożeniach. max 5-6 zawodników spoza UE na boisku było by ludzkim przepisem, ale nie 3 a co dopiero 2...

na ten moment spoza UE mamy Jovanovicia , Sarkiego, Stojepnowicia , Guerriera , Chaveza i Lucasa.

Może przekonają Lucasa, aby znowu ubiegał się o polskie obywatelstwo, ale z resztą będziemy mieć problem. Również po ruchach transferowych widzimy, że mogą do nas trafić kolejni gracze spoza UE..

Uran235 15.01.2014 13:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1344750)
- przykład Reprezentacji Niemiec pokazują, że odpowiednim przygotowaniem można poprawić parametry zawodnika

Nie, przykład reprezentacji Niemiec pokazuje, że zawodnika można odpowiednim mikrocyklem, w komfortowych warunkach odświeżyć. Przy czym wciąż zakładamy pracę na zbudowanym, "zaprogramowanym" organizmie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1344750)
- przykłady Lewandowskiego, Piszczka, Błaszczykowskiego, Klicha czy Glika pokazują, że odpowiednim przygotowaniem da się wiele nadrobić. Na tyle, żeby nie odstawać od zawodników, którzy ewidentnie mieli lepszy start.

Polak idący na zachód pierwszy sezon spędza na przysposobieniu fizycznym. Gra mniej, trenuje intensywniej, klub pracuje na to, żeby chłop nie odstawał fizycznie - taka inwestycja w zawodnika.
Lewandowski - (BVB) 33 występy, ale 27 w niepełnym wymiarze czasowym, aż 18 to wejścia z ławki, 1590 minut
Piszczek - (Hertha) 24, 19, 12, 1210
Błaszczykowski - (BVB) 24, 15, 2, 1810
Klich - (Wolfsburg) 0,0,0,0
Glik - 1,5 roku w Real Madrid C przed transferem do Piasta
W całym tym zestawieniu tylko o Błaszczykowskim można powiedzieć, że z miejsca grał, reszta była wprowadzana do drużyny.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1344750)
Moim zdaniem trochę fantazjujesz, bo nie czarujmy się w kwestii Brazylijczyków pochodzących z faveli i wpierdalających odżywki. Albo - zawodników Afrykańskich. Wiadomo, że w przypadku wychowanków największych klubów wyselekcjonowanych od juniora tak jest, ale to jest niewielki odsetek rynku piłkarskiego.

No i dlatego jest różnica między naszym Beto i interowym Adriano. Okej, była różnica.
Poważniej, w Brazylii topowe kluby zbierają największe perełki, zamykają w licznych sekcjach młodzieżowych, a w najlepszych nie boją się inwestować, tym bardziej, że właścicielami takich młodzików szybko stają się jakieś niejasne podmioty prawne o dużym zapleczu finansowym, które traktują piłkarza jako produkt i inwestują wedle potrzeb. Chłopak mógł się wychowywać pod kawałkiem blachy, ale w klubie ma opiekę tip-top. W Afryce to samo, bo największe gwiazdy przewijają się przez futbolowe akademie, które charakterem działalności bardziej przypominają prawdziwe kopalnie diamentów niż ośrodki zakładane przez pasjonatów. Po prostu wszędzie na świecie rozumie się potrzebę dokonywania inwestycji, jeżeli chce się liczyć na poważne zyski.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1344750)
Poza tym nasi juniorzy i trampkarze dominują fizycznie nad zawodnikami zachodnimi. Dopiero później zaczynamy odstawać - pod względem wyszkolenia technicznego.

Bo u nas na każdym poziomie szkolenia trener musi wykazywać się wynikami - inaczej bye-bye. Nieważne jak drużyna gra, ważne żeby wygrywała. Najładniejszy, bo wyraźny przykład - wszyscy liżą teraz pałę Dornie, bo kadra ma jakieś tam wyniki, a nikt nie patrzy, że tak naprawdę myśli to w tej grze za dużo nie ma - raczej ułańskie szarże indywidualności i liczenie, że przeciwnik wbije nam jedną mniej. Z takimi Szwedami wstyd się porównywać, choć wyniki mogą mówić coś innego. Turcy zapalczywi, niedojrzali, ale jak się zepną to grają aż palce lizać. A my? Na aferę, bez systemu, bez pomocy, bez kontroli. "Kontratak".

W młodszych rocznikach jeszcze łatwiej to zakamuflować, bo wszyscy nie powalają dyscypliną taktyczną, bo różnice techniczne jeszcze nie są aż tak kolosalne, a ci najlepsi technicznie często jeszcze nie nauczyli się wykorzystywać techniki w sytuacjach boiskowych, nie nauczyli się gry zespołowej. Dlatego, my z taktyką siła razy gwałt, z wystawianiem największych, najszybszych, najstarszych - potrafimy wygrywać turnieje młodzieżowe, tylko potem mamy dorosłych piłkarzy, którzy nie bardzo potrafią grać w piłkę.

michal 15.01.2014 17:31

http://www.krakow.sport.pl/sport-kra..._kontrakt.html

szczaq21 15.01.2014 18:26

Stolarski w Lechii
http://www.weszlo.com/news/18161-Paw...cza_w_nowa_ere

Oldpara 15.01.2014 18:31

Jak już miał odejść do lepiej do Lechii niż do Legii. Widać nowi właściciele sypnęli kasą, milion za podpis to sorry, ale Wisła w czasach oszczędności nie miała chyba z czym startować.

Szkoda.

Zresztą może i talent, ale sam nie wiem, czy te wszystkie kluby się za bardzo nie napalają i może sie przejadą.

cfa 15.01.2014 18:39

Nie wiem zdaje mi się, że zostanie w ekstraklasie może być błędem, chociaż poszedłby gdziekolwiek za granicę to co najwyżej rezerwy ... ale tam są trochę lepsi specjaliści od "szlifowania diamentów". Mam nadzieję, że zrobi karierę na miarę swojego talentu.

silver03 15.01.2014 18:40

Rzygam już tym pojazdem po Smudzie od strony weszlo

rafaltwsd 15.01.2014 18:44

ze stolarskim to pewne??

brylant17 15.01.2014 18:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafaltwsd (Post 1344786)
ze stolarskim to pewne??

Nie byłbym taki pewny, to pierwsze weszło piało z zachwytu,że Stolarski będzie grał w Legii, wolę poczekać na oficjalne potwierdzenie.

speedfashion 15.01.2014 18:48

Ja też poczekałbym na oficjalne potwierdzenie. Będzie, jak będzie, ale ktoś sporo straci na wiarygodności.

Ale z polska piłką musi być naprawdę słabo, skoro takie zamieszanie robi się wokół piłkarza, który JESZCZE NIC NIE POKAZAŁ, a w meczu z Zawiszą był kręcony tak niemiłosiernie, że żal było patrzeć.

Ciastek1 15.01.2014 18:53

Tym którzy nazywają Stolarskiego talentem polecam obejrzeć sobie ostatni mecz Wisły z Zawiszą. Co spowodowało ,że został mianowanym najwięszym talentem Wisły w XXI wieku? Chyba tylko fakt , że w młodym wieku Probierz pozwolił mu wybieć na mecz ligowy. Objawieniem to można nazwać Błaszczykowskiego po kapitalnym meczu z Atenami na prawej obronie . Stolarski póki co powinien skupić się na wyryzieniu ze składy przeciętnego Burligę a nie romansować z legiunią. Natomiast jeżeli teraz kaprysi (jego ojciec?) to niech sobie idzie gdzie chce. Gwiazdorów nam nie potrzeba .

PS. Wiele lat najeżdzałem na Cupiała , że nie stworzył szółki z prawdziwego zdarzenia. Teraz biję się w pierś bo Cupiał miał rację - jaki sens szkolić zawodnika jak przyjdzie inny klub, sypnie kasą gówniarzowi i ten odejdzie za grosze.

gigant 15.01.2014 19:00

A jak wybrał Lechię to będzie mozna ponapierd.alać czy nie?

Jesli odejdzie, da Cupiałowi oręż do reki w sprawie niemania akademii, a Frankowi dodatkowy bodziec do nauki języka Polskiego.

Szkoda będzie jak odejdzie :>, a i innym młodym wskaże kierunek i tok postępowania.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:45.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl