Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w europejskich pucharach 11/12 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8092)

fanfan 24.08.2011 09:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sergio (Post 1153585)
Każdą sytuacje na boisku chcesz analizowac i osadzac kazdego zawodnika po kolei. Przeciez Apoel miał tyle sytuacji innych że równie dobrze mogloby sie skończyc 6:1


dotyczy postu Fanfan

Nie chcę nikogo osądzać ale po prostu zareagowałem na to co niektórzy tutaj piszą że winę za pierwszą bramkę ponosi tylko Pareiko a Patryk jest bez winy ponieważ jest za niski .

funkykoval 24.08.2011 09:23

No cóż, już byliśmy w ogródku i witaliśmy się z gąską zabrakło tradycyjnie - podobnie jak w Atenach 3 minut.

W rzeczywistości Wisła wczoraj zagrał jakieś 20 meczu, pozostała część to obrona Częstochowy, która tym razem nie wypaliła. Wiślacy byli słabsi technicznie, słabsi taktycznie od przeciwnika i niestety przegralismy szansę na awans do Ligi Mistrzów.....

Po pierwszych minutach i huraganowych atakach i niezłej obronie już zacząłem się trochę uspokajać, po czym błąd Małego, a w szczególności Parieki sporkurował bramkę.

Później było gorzej. Po bramce na 2:0 i wejściu Ilieva niespodziewanie APOEL się cofnał, a Iwsła zaczeła grać - z tej gry wyniknęła bramka Wilka na 2:1 - dająca nam, upragniony awans. Po strzeleniu bramki chłopaki próbowali jeszcze przez 2-3 minuty grać wyżej, ale niestety APOEL ponownie zepchnął nasz zespół do defensywy, co skończyło się 3 bramką. Jeżeli zmiana Jaliensa wynikała z jakiejś kontuzji lub koszmarnego zmęczenia tego gracza - to jest jeszcze wytłumaczalna, ale niestety akcja dająca bramkę dla APOELu szła lewą stroną i zarówno Lamey jak i Jovanovic stali i patrzyli się jak przeciwnicy klepali sobie piłkę nie przerywając akcji przy linii pola karnego.....
Zmiana Małeckiego za Kirma była dla mnie nieporozumieniem - w meczu z APOELEM Mały notował sporą ilośćstrat (od takiej straty zaczęła się akcja na 2:0 dla APOELU) i Kirm - który niestety nie jest piłkarzem, który umiejętnie potrafi przytrzymać piłke zastawić się, był chyba nieodpowiednim wyborem. W tym momencie dokonywania zmian - kiedy trzeba było bronić wyniku korzystnego - można było wpuścić Bunozę - walecznego, grającego faul, ale ktyóry wzmocniłby środek defensywy z lewej stronby - wyczerpany Diaz i odciążyłby w ten sposób Chaveza.
W tym spotkaniu podobać się mogli jedynie Chavez - do którego nie mam pretensji o straconą 3 bramkę, Wilk harujący na całym boisku na dodatek strzelec bramki nadziei, oraz walczący z przodu Genkow, no i zmiennik Iliew, który jako jedyny był w stanie przytrzymać piłkę, uspokoić grę, i nie bał się pojedynków jeden na jeden.
Słaby mecz rozegrał Melikson, który niestety w takim tłoku - 2 regularnie pilnujących go zawodników stracił swoje wszelkie atuty (kwestią dodatkową jest jego kontuzja). Bardzo słabo grał Lamey, który nie nadążał za przeciwnikami, podobnie Nunez, który nie umiał uspokoić gry - przytrzymać przez chwilę piłki bez straty, nadto praktycznie nie wspomagał osamotnionego Diaza w walce na lewej obronie.
Ogółem trzeba przyznać, że w obliczu wczorajszego meczu - awans do Ligi Mistrzów mógłby faktycznie skończyć się 6 krotnym łomotem naszego zespołu. Zespołu, który nadal jest przecież w budowie.
Gra w lidze europejskiej oczywiście o wiele mniej dochodowa - musi nam przynieść korzyści przede wszystkim w postaci punktów do rankingu klubowego - aby odzyskać ranking z ostatniego sezonu (ponad 10 pkt) musimy w LE zdobyć conajmniej 4 punkty (2 zwycięstwa, zwycięstwo + 2 remisy, ewentualnie 4 remisy). Ten zespół może być o wiele lepszy i będzie - ale w dalszym ciągu konieczne są wzmocnienia - przede wszystkim w defensywie.

rozarian 24.08.2011 09:28

[QUOTE=Drozd;1153565]Weź ty sie chłopie zastanów, co mały zjebał? Miał urosnąć zanim doleci piłka? Przy bramce zjebał trener że najmniejszego stawia na słupek i w 90% Pareiko który sam wrzucił sobie piłkę do bramki. Więc odwal się od małego bo już czuję że niektórzy "znawcy" mają ochotę zrobić z niego winowajcę.
[/QUOTE
]Winowajca nie-zwłaszcza w tamtej sytuacji.Tu chodzi o coś innego.Granie piłki kombinacyjnej,a więc zespołowej,jest z Małeckim raczej niemożliwe.Choć to dobry zawodnik,to przy grze,gdy wymagana jest dyscyplina taktyczyna i gra z na jeden kontakt,to zwykly destruktor.Raz na sto zagran,jak przy zagraniu z Meliksonem w Krakowie z Loweczem,to za malo.

Kurz 24.08.2011 09:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1153596)
Gra w lidze europejskiej oczywiście o wiele mniej dochodowa - musi nam przynieść korzyści przede wszystkim w postaci punktów do rankingu klubowego - aby odzyskać ranking z ostatniego sezonu (ponad 10 pkt) musimy w LE zdobyć conajmniej 4 punkty (2 zwycięstwa, zwycięstwo + 2 remisy, ewentualnie 4 remisy). Ten zespół może być o wiele lepszy i będzie - ale w dalszym ciągu konieczne są wzmocnienia - przede wszystkim w defensywie.

W defensywie wzmocnień nie będzie, może poza lewą stroną. Mamy 4 zakontraktowanych piłkarzy, na miejsce których nie przyjdzie nikt, dopóki kogoś nie sprzedamy. Zostaje tylko lewa obrona i tutaj na pewno do czegoś dojdzie, bo nie sądzę, żeby klub chciał przedłużyć umowy i z Diazem i z Palijciem.

serek.c2 24.08.2011 09:29

Trzeba sobie powiedzieć jasno - na poziomie europejskim nie mamy bocznych obrońców, nie mamy środkowego pomocnika z którym Melikson mógłby zagrać kombinacyjnie, nie mamy prawego skrzydłowego, nie mamy napastnika.

Owszem - nasza kadra jest szeroka. Szkoda tylko, że większość tej kadry to nawet nie górne stany Ekstraklasy.

mitmichael 24.08.2011 09:30

Jakby polski klub grał w fazie grupowej LM a Wisla kolejny raz tam nie awansowala to bym sie nie dziwi, ze sie z Nas smieja. Ale wczesniej probowal ŁKS, probowało Zagłebie, probowala Legia i Lech a LM nadal nie widzielismy w Polsce wiec nie wiem czemu tak sie kibice np. Lecha podniecaja tym, ze Wisla nie dala rady jak w podobnej sytuacji (nawet gorszej) byli rok temu. Bo teraz swietnie graja w lidze? To akurat nie jest zaden wyznacznik do europejskich pucharow.

kamilo584 24.08.2011 09:36

Witam , moje przemyślenia po wczorajszym meczu

Zabrakło tylko 6 min , ale powiedzmy sobie szczerze z jaką grą my chcieliśmy awansować

Ja nie wyobrażam sobie na dziś meczu typu Barcelona -WISŁA , czy CHelsea WISŁA

Jeśli z Apoelem posiadanie piłki wynosi 65 -35 % To o czym my wogóle marzymy

Zagraliśmy słabo , ale brakło tylko 6 minut , szkoda

fanfan 24.08.2011 09:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pit5791 (Post 1153584)

Jestem za tym, aby Jaliensowi podziękować, chciałbym, aby więcej szans dostawał Czekaj.
Gość ma warunki (wzrost), że może przy stałych fragmentach gry, piłka nie latałaby nad naszym polem karnym tak jak lata teraz, dodatkowo stanowiłby jakąś opcję przy stałych fragmentach gry w ofensywie.
Jaliens, nie wygrywa główek w obronie, nie rozgrywam, nie włącza się do akcji ofensywnych, nie stanowi zagrożenia, gdy rozgrywamy stałe fragmenty, a zarabia najwięcej w Wiśle podobno.
Ktoś tutaj się pomylił zatrudniając tego Pana i powinien jak najszybciej przyznać się bo błędu.

A może to Ty się mylisz ? Z całym szacunkiem ale gdzie Czekajowi do Jaliensa ? Młody utalentowany chłopak ale jeszcze nie jego pora w Wiśle ponieważ jest za słaby obecnie . Jaliens jest dla naszego zespołu bardzo ważnym zawodnikiem i trener oraz inni obrońcy wiele razy to podkreślają ale Ty oczywiście wiesz lepiej . Wczoraj Kew zagrał dobry mecz ale przy tak skomasowanej obronie miał arcytrudne zadanie z Osmanem i przy niektórych sytuacjach nie mieli nic do powiedzenia . On może nie jest najwyższym , najsilniejszym , najszybszym środkowym obrońcą ale ma swoje atuty i w tym sezonie prezentuje się dobrze, i świetnie uzupełnia się z Chavezem . Uważam że na tej dwójce oraz Pareice i Maorze można zbudować dobry zespół.

zizou 24.08.2011 09:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mitmichael (Post 1153604)
...wcześniej probowal ŁKS, probowało Zagłebie, probowala Legia i Lech a LM nadal nie widzielismy w Polsce ...

Legia sezon 1995/96 - 2 miejsce w grupie i awans do 1/4 finału...
Widzew sezon 1996/97 - 3 miejsce w grupie

Warszawa i Łódź to mimo wszystko polskie miasta:D - no chyba że miałeś na mysli małopolskę - wtedy się zgadzam:-p

P.S. I proszę nie pisac, że wtedy to była inna LM; tak, była inna - wiele rzeczy kilkanaście lat temu było innych, więc to nie jest argument

Ajax 24.08.2011 09:41

Jeszcze rok temu miejsce w lidze na pudle i LE bralibyśmy w ciemno.

Mamy mistrzostwo i fazę grupową LE. Wiśle zabrakło umiejętności niestety tym razem piłka była sprawiedliwa (inaczej było 6 lat temu). APOEL zagrał świetny mecz dużo lepszy niż tydzień temu nasi i na odwrót.

Gdyby Masskant bardziej się otworzył było by 4 w plecy i po robocie.

Zespół jest w rozsypce ciągle w przebudowie. Wczoraj była czarna rozpacz:(

Ale daleko mi do wieszania psów na piłkarzach zagrali przegrali z lepszą drużyną ograną na najwyższym poziomie w pucharach.

Dziś mamy zespół dla którego gra w fazie grupowej LE to porażka niezły skok jakościowy od Levadii i Karabachu.

Dużo pracy nad Wisłą Maskant dobrze radzi sobie z dziurawą obroną z płynnością ataku pozycyjnego sobie poradzi.

Bez LM mniejsza szansa na stratę Meliskona;)

Gwiaździsty 24.08.2011 09:44

Zespół nie gra tego co grał np. w sezonie gdy zdobywał MP. Praktycznie poza nazwiskami nie zostało nic. Nie istnieje atak. Samotny Genkov bez wsparcia nic nie zrobi. Zespół nie jest w stanie wymienić składnie kilku podań. Nie wiem ale wydaje mi się, że nie trafiono z formą na najważniejszy dla klubu w chwili obecnej okres rozgrywek czyli o LM.

carpenter 24.08.2011 09:45

Jesli Pareiko krzyknal Malemu "moja" to wine za strate gola ponosi w 100% Patryk. Jesli nie to Pareiko, ale znajac obydwu to sadze ze bardziej ta pierwsza opcja...

damian4892 24.08.2011 09:46

Zagraliśmy słabo, ale mecz przegraliśmy głównie przez własne błędy. Pierwszej bramki w ogóle nie powinno być, druga ok, a w trzeciej zabrakło agresywnego krycia. No a Apoel był drużyną spokojnie do ogrania, dlatego to najbardziej boli.

Drozd 24.08.2011 09:46

[QUOTE=rozarian;1153600] Wiadomo że mały lubi spuścić głowę między nogi i nikogo nie widzieć. Zwłaszcza krótkie zgrania z pierwszej często mu nie wychodzą ale to nie tylko jego wina. Jeżeli w ataku udział bierze trzech zawodników a obrońców jest sześciu to bez gry jeden na jeden nie ma szans. Cały problem w tym żeby jak już minie jednego podniosł głowę i zobaczył kogoś komu może podać do przodu. Niestety u nas takiego nie ma bo bronimy sie w ośmiu.

lazy 24.08.2011 09:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sędzia (Post 1153583)
by Maciej Szczęsny


"Trener Maaskant zrobił wszystko, co w jego mocy by awansować?

- Po meczach kwalifikacyjnych widzę same pozytyw w jego pracy. To, że wiślacy w pierwszym meczu zdołali wygrać, a na Cyprze strzelili gola to zasługa szkoleniowca. Widać, że wypracował pewne schematy rozgrywania piłki na treningach i tknął wiarę w zespół. Powtórzę. Jeśli kibice, czy dziennikarze będą narzekać, że już było tak blisko i zabrakło tylko koncentracji to ci ludzie będą w błędzie. Było piekielnie daleko i tylko dzięki pracy sztabu szkoleniowego oraz poświęceniu i ambicji piłkarzy wydaje się niektórym, że było blisko."



Jak czytam część wypowiedzi na forum to się zaczynam zastanawiać gdzie ja jestem. Ludzie, którzy kompletnie nie znają się na piłkarskim fachu, wymyślają że nasza taktyka na ten mecz była zła, albo że jej w ogóle nie było.

Maaskant jest świetnym trenerem, a pomysł na wczorajszy mecz był bardzo dobry - oczywiście, jeśli się weźmie pod uwagę nasze słabości. 90% "pomysłów", które padają w tym temacie skończyło by się po 30 minutach, gdzie naszym piłkarzom po prostu zabrakło by sił.

A tak, była bardzo realna szansa, że szczęśliwie awansujemy - na nic innego w naszej sytuacji, w tym miejscu gdzie jesteśmy - nie mogliśmy liczyć.

Całkowicie się zgadzam. Radosną otwarta piłkę grał w zeszłym tygodniu Śląsk. I Rumuni strzelili 3 bramki.
Nasze oczekiwania przerosły obecne możliwości.

willow 24.08.2011 09:50

Szczerze? To już bym wolał Baszcza na stoperce zamiast Jaliensa.

samsung_08 24.08.2011 09:53

Mam gdzieś Was płaczki internetowe. Poziom futbolu jaki jest taki jest a my jesteśmy z Wisłą na dobre i złe... Spadam bo mi pociąg do Balic odjedzie

Drozd 24.08.2011 10:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez carpenter (Post 1153618)
Jesli Pareiko krzyknal Malemu "moja" to wine za strate gola ponosi w 100% Patryk. Jesli nie to Pareiko, ale znajac obydwu to sadze ze bardziej ta pierwsza opcja...

Nie wiem skąd takie karkołomne teorie, to Patryk zabronił Parejce złapać piłkę? Bo nie rozumiem. A bramkarz moja nie krzyczał na bank, bo jakby nie głowa małego to wpadłaby bezpośrednio. Pareiko zwyczajnie zlekceważył tą piłkę bo na treningu na 1000 takich łapie wszystkie. Niestety ta miała mocną rotację i w momencie gdy dotknęła ziemi wykręciła mu się z rękawic wprost do bramki. Klasyczny błąd bramkarza 100% nikt mu nie przeszkadzał nie zasłaniał, błąd techniczny i tyle niestety błędy bramkarzy najczęściej kończą się bramką.

Gdyby nawet Pareiko krzyknął moja to i tak tym wrzuceniem sobie piłki rozwiał wątpliwości kto zawalił. Mimo to uważam że wtopa to nie wina bramkarza tylko zachowawczej gry.

mitmichael 24.08.2011 10:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zizou (Post 1153612)
Legia sezon 1995/96 - 2 miejsce w grupie i awans do 1/4 finału...
Widzew sezon 1996/97 - 3 miejsce w grupie

Warszawa i Łódź to mimo wszystko polskie miasta:D - no chyba że miałeś na mysli małopolskę - wtedy się zgadzam:-p

P.S. I proszę nie pisac, że wtedy to była inna LM; tak, była inna - wiele rzeczy kilkanaście lat temu było innych, więc to nie jest argument

Co z tego, ze w sezonie 95/96 Legia daleko zaszla jak w sezonie 2007/2008 jej sie nie udalo . Nie chodzi o to, kiedy polska druzyna tam grala tylko od kiedy polskiego zespolu tam nie ma - od tego czasu nie tylko Wisla podchodzila to eliminacji ale tez inne druzyny i tez nie daly rady

AS82 24.08.2011 10:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1153623)
Całkowicie się zgadzam. Radosną otwarta piłkę grał w zeszłym tygodniu Śląsk. I Rumuni strzelili 3 bramki.
Nasze oczekiwania przerosły obecne możliwości.

Człowieku tu nie chodzi o radosną piłke, tylko o próbe odgryzienia sie rywalowi,przeniesienie cieżaru gry na jego polowe. Nie gralismy otwartej piłki,a co nam dała wczorajsza taktyka? APOEL miał chyba z 6 100% procentowych sytuacji , myśmy stali jak kołki ,to nawet stoperzy APOELu mogli jakby chcieli brac udział w rozgrywaniu pilki na naszej polowie ,bo czego sie mieli bać Genkova który stoi 20 metrów przed bramka Pareiki . Ten mecz to była katastrofa taktyczna i głównym winowajcą jest dla mnie trener. Gramy bez jakiegokolwiek stylu . Przy bramce na 2-1 kiedy awans byl dla nas , jak mozna bylo znów wrocic do tej pseudo-taktyki stania we wlasnym polu karnym .Przez taka gre nie istnielismy w 1 polowie ,przez taka gre stracilismy 2 bramki a oni kiedy stworzyla sie szansa na awans ,potrafili tylko stać i sie przygladac co robi przeciwnik..

JEDREK76 24.08.2011 10:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WiślakMyślenice (Post 1153571)
[...]
Po 1 - słaba taktyka Maaskanta odnośnie stałych fragmentów gry (czyt. krótko bite rogi oraz ustawienie Małeckiego przy słupku)[...]

Tak na szybkości bo w pracy jestem doczepię się tylko do tej jednej z Twoich uwag (bo widzę, że powtarzasz tą bzdurę Żurawskiego) i pozwolę sobie zapytać, kto wg. Ciebie powinien stać przy słupku??

Pytam, ponieważ zazwyczaj jest tak, że obrońcy, czy też zawodnicy o wzroście hmm... "wyższym od przeciętnego" kryją wysokich zawodników drużyny przeciwnej, a do słupka idzie zawodnik, którego przy centrze trudno w inny sposób wykorzystać, czyli tzw. "zapchajdziura" w tym konkretnym przypadku.
Moje pytanie nie zmienia faktu, że zgadzam się, że w tej konkretnej sytuacji bramkę do spóły zawalili Mały z Pareiką. Mały bowiem nie stał dokładnie przy słupku, tylko się z deczka od niego odsunął i piłka przeszła między słupkiem a jego głową. Pareiko... wszyscy wiemy co zrobił:/ Oddać Mu trzeba, że później nas ratował w kilku sytuacjach, a wg. mnie przy trzeciej bramce nie miał żadnych szans. Piłka była bita mocno z bliskiej odległości, szans do obrony nie było.

Dariusz 24.08.2011 10:05

Przed sezonem za sukces uważałem faze grupową LE, ale tak niewiele brakło.... Szkoda, ostatnio tak się czułem po meczu Polski z Niemcami na mundialu w 2006 roku

pepemasta 24.08.2011 10:06

Uwazam ze Wisla zagrala slaby mecz a APOEL zagral mecz zycia , czulem sie jak bym ogladal mecz Barcelony z łks łódź .... Mimo to Wisla zaprzepascila szanse na awans bo do 87min miala LM. Wisle sie nie nalezal awans ale przypomnijmy sobie ile razy Polskiej druzynie sie nienalezalo a odpadla....

pit5791 24.08.2011 10:07

Oczywiście, że mogę się mylić, ale:

Kew Jaliens, wzrost - 183 cm, wiek 33 lata, kontrakt - ?? EURo, można go potencjalnie odsprzedać za - ?? EURo.
Michał Czekaj, wzrost - 196 cm, wiek 19 lat, kontrakt - ?? EURo, można go potencjalnie odsprzedać za - ?? EURo.

Przy swoim wzroście, Czekaj jest całkiem zwrotny (na pewno bardzie niż Bunoza) i ma pewniejsze wybicie piłki niż Bunoza czy nawet Chavez, o grze głową w porównaniu z Jaliensem nie ma co wspominać.

Co może dać wzrost Czekaja:
- przestaniemy drżeć przy każdym rożnym czy wolnym pod bramką Wisły!!
- możemy mieć szansę w ofensywie (pamiętamy jeszcze co dawał w ofensywnie wzrost Marcelo),
- mamy w składzie Polaka, nie wiem czy Czekaj jest naszym wychowankiem, ale to byłby kolejny + i sygnał dla młodych, że nie ma szklanego sufitu i opłaca się zasuwać.

Kiedy i gdzie ma się ogrywać Czekaj, jak nie teraz w naszej lidze.
Zobacz sobie na skład MU w ostatnim meczu z Totenhamem, jak się młodziaków wprowadza do drużyny.

Ja w wypadku Jaliensa chyba pierwszy widzę dobrego stopera, którego trzeba oszczędzać, co drugi mecz, co chwilkę jest kontuzjowany, albo niedysponowany, na kimś takim nie można opierać gry!

Za kontrakt Jaliensa i Lameya, w sumie rocznie pewnie ponad 500K EURo pobierają z kasy, można zakontraktować konkretnego napadziora lub środkowego pomocnika.

Jaki dobry mecz Jaliensa?
Ile razy zawodnicy z Apoelu byli w zasadzie sam na sam z bramkarzem, jaki był chaos przy rożnych i wolnych.
Ile razy nasi stoperzy zagrali na wyprzedzenie?
Ile razy wczoraj Apoel był na spalony, a kto jak nie stoper kierujący obroną decyduje jak wysoko gra obrona?

Jeśli to nie wina obrony to kogo?
Kto nie asekurował Lameya i Diaza, kto się dał nabierać na zwody na raz, czy na prostą klepę?

Proszę napisz, jakie to cechy charakteryzują Jaliensa, że jest taki niezastąpiony.
Oczywiście w sytuacji gdy gra, ponieważ ostatnio to też za często nie ma miejsca.

Lukasz 24.08.2011 10:09

Cytat:

Nie tylko wina Małego ale również Pareiki . ....
E noooo... Ręce opadają... zawsze musi być winny? No właśnie, lepiej mieć dwóch winnych. Jeden to mało. :D

Nie można przyjąć ze strzelający miał fuksa, ze może mu zeszło dośrodkowanie, ze tak strzelać nakazał trener gdy Małecki jest na pierwszym słupku? Może nas rozczytali? A może mieliśmy masakrycznego pecha? Po co nam ten winny? To tylko krzywdzi Małeckiego i Parejke bo gdyby nie oni to by IV rundy może nie było. A Parejko to nam trochę w tym meczu wybronił.:-P

Co do moich odczuć... Od długich czasów nie było takiego meczu czy naszej reprezentacji czy Wisły aby mi tak serce latało. Takie emocje - bezcenne. Zwroty akcji - palce lizać. Przegraliśmy bo byliśmy słabsi i tyle.

BDW:
Na forum do IV rundy było narzekanie na styl, na to ze gramy z ogórkami i wygrywamy jedna bramką... Przyszła IV runda, drugi mecz to przyszedł optymizm, znikło narzekanie, zaczęliśmy się denerwować, liczyć na wygrana, i wierzyć. Czytać forum optymistyczne, obesrane, modlące się, czytać sny prorocze kolegów po szalu i temat jak radzić sobie ze stresem. Bezcenne. :)

Za te emocje za walkę i nasze nadzieje - szacunek dla trenera i chłopaków. Oby tak dalej, oby takich emocji było więcej. :-p

mitmichael 24.08.2011 10:10

Zwalanie na Malego czy Pareike to glupota. Trzeba bylo grac dobrze caly mecz to by nie bylo w ogole tematu a tu odpadlismy bez walki.

wolfy 24.08.2011 10:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zizou (Post 1153612)
P.S. I proszę nie pisac, że wtedy to była inna LM; tak, była inna - wiele rzeczy kilkanaście lat temu było innych, więc to nie jest argument

I po co ta debilna napinka? Mieliście szansę awansować do LM po zmianach jej formuły i taki wpierdól dostaliście.

carpenter 24.08.2011 10:13

Jakie karkolomne teorie? Jesli bramkarz krzyczy moja to jest jego i nikt z jego wlasnej druzyny nie ma prawa jej dotknac. Pareikoina 100 % chwycilby ta pilke gdyby Maly jej nie stracil. Czy krzyczal -> na pewno tego nie wiemy, ale jak mowie bardziej bym sie sklonil ku teorii, ze Maly chcial przykozaczyc i olal krzyk Pareiki niz ku temu, ze bramkarz z takim doswiadczeniem wychodzi do pewnej pilki bez okrzyku. To ze potem wrzucil sobie pilke nie ma zadnego znaczenia, bo jest to konsekwencja, pierwszego bledu.

Drozd 24.08.2011 10:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1153623)
Całkowicie się zgadzam. Radosną otwarta piłkę grał w zeszłym tygodniu Śląsk. I Rumuni strzelili 3 bramki.
Nasze oczekiwania przerosły obecne możliwości.

W takim razie nasze możliwości są żenujące, bo nie graliśmy radosnej piki jak Śląsk a też dostaliśmy trzy bramki, broniąąc sie w 10. Jak graliśmy z Lazio w Rzymie (3:3) to w pierwszej połowie było 13 spalonych, wczoraj ile? Nie da się bronić całą drużyną cały mecz, bo przeciwnik ma luz w obronie i może rozwinąć skrzydła. Gdybyśmy podeszli do nich wyżej zmusili ich do błędu to byłaby szansa, a tak wcisnęli nam i tyle.

Merkury 24.08.2011 10:15

Odpadliśmy bo mamy słabszy zespół personalnie - na boisku liczą się umiejętności - nasz awans do LE już jest na wyrost bo zarówno to co prezentujemy w lidze i w pucharach do tej pory opierało się głównie na szczęściu. Gramy defensywnie a przeciwnik ładuje na bramkę 22 strzały. W ciągu roku nic się nie zmieni - lepszych zawodników od tych co są nie kupimy bo nas nie stać i taka prawda.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:49.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl