![]() |
Cytat:
|
No cóż, już byliśmy w ogródku i witaliśmy się z gąską zabrakło tradycyjnie - podobnie jak w Atenach 3 minut.
W rzeczywistości Wisła wczoraj zagrał jakieś 20 meczu, pozostała część to obrona Częstochowy, która tym razem nie wypaliła. Wiślacy byli słabsi technicznie, słabsi taktycznie od przeciwnika i niestety przegralismy szansę na awans do Ligi Mistrzów..... Po pierwszych minutach i huraganowych atakach i niezłej obronie już zacząłem się trochę uspokajać, po czym błąd Małego, a w szczególności Parieki sporkurował bramkę. Później było gorzej. Po bramce na 2:0 i wejściu Ilieva niespodziewanie APOEL się cofnał, a Iwsła zaczeła grać - z tej gry wyniknęła bramka Wilka na 2:1 - dająca nam, upragniony awans. Po strzeleniu bramki chłopaki próbowali jeszcze przez 2-3 minuty grać wyżej, ale niestety APOEL ponownie zepchnął nasz zespół do defensywy, co skończyło się 3 bramką. Jeżeli zmiana Jaliensa wynikała z jakiejś kontuzji lub koszmarnego zmęczenia tego gracza - to jest jeszcze wytłumaczalna, ale niestety akcja dająca bramkę dla APOELu szła lewą stroną i zarówno Lamey jak i Jovanovic stali i patrzyli się jak przeciwnicy klepali sobie piłkę nie przerywając akcji przy linii pola karnego..... Zmiana Małeckiego za Kirma była dla mnie nieporozumieniem - w meczu z APOELEM Mały notował sporą ilośćstrat (od takiej straty zaczęła się akcja na 2:0 dla APOELU) i Kirm - który niestety nie jest piłkarzem, który umiejętnie potrafi przytrzymać piłke zastawić się, był chyba nieodpowiednim wyborem. W tym momencie dokonywania zmian - kiedy trzeba było bronić wyniku korzystnego - można było wpuścić Bunozę - walecznego, grającego faul, ale ktyóry wzmocniłby środek defensywy z lewej stronby - wyczerpany Diaz i odciążyłby w ten sposób Chaveza. W tym spotkaniu podobać się mogli jedynie Chavez - do którego nie mam pretensji o straconą 3 bramkę, Wilk harujący na całym boisku na dodatek strzelec bramki nadziei, oraz walczący z przodu Genkow, no i zmiennik Iliew, który jako jedyny był w stanie przytrzymać piłkę, uspokoić grę, i nie bał się pojedynków jeden na jeden. Słaby mecz rozegrał Melikson, który niestety w takim tłoku - 2 regularnie pilnujących go zawodników stracił swoje wszelkie atuty (kwestią dodatkową jest jego kontuzja). Bardzo słabo grał Lamey, który nie nadążał za przeciwnikami, podobnie Nunez, który nie umiał uspokoić gry - przytrzymać przez chwilę piłki bez straty, nadto praktycznie nie wspomagał osamotnionego Diaza w walce na lewej obronie. Ogółem trzeba przyznać, że w obliczu wczorajszego meczu - awans do Ligi Mistrzów mógłby faktycznie skończyć się 6 krotnym łomotem naszego zespołu. Zespołu, który nadal jest przecież w budowie. Gra w lidze europejskiej oczywiście o wiele mniej dochodowa - musi nam przynieść korzyści przede wszystkim w postaci punktów do rankingu klubowego - aby odzyskać ranking z ostatniego sezonu (ponad 10 pkt) musimy w LE zdobyć conajmniej 4 punkty (2 zwycięstwa, zwycięstwo + 2 remisy, ewentualnie 4 remisy). Ten zespół może być o wiele lepszy i będzie - ale w dalszym ciągu konieczne są wzmocnienia - przede wszystkim w defensywie. |
[QUOTE=Drozd;1153565]Weź ty sie chłopie zastanów, co mały zjebał? Miał urosnąć zanim doleci piłka? Przy bramce zjebał trener że najmniejszego stawia na słupek i w 90% Pareiko który sam wrzucił sobie piłkę do bramki. Więc odwal się od małego bo już czuję że niektórzy "znawcy" mają ochotę zrobić z niego winowajcę.
[/QUOTE ]Winowajca nie-zwłaszcza w tamtej sytuacji.Tu chodzi o coś innego.Granie piłki kombinacyjnej,a więc zespołowej,jest z Małeckim raczej niemożliwe.Choć to dobry zawodnik,to przy grze,gdy wymagana jest dyscyplina taktyczyna i gra z na jeden kontakt,to zwykly destruktor.Raz na sto zagran,jak przy zagraniu z Meliksonem w Krakowie z Loweczem,to za malo. |
Cytat:
|
Trzeba sobie powiedzieć jasno - na poziomie europejskim nie mamy bocznych obrońców, nie mamy środkowego pomocnika z którym Melikson mógłby zagrać kombinacyjnie, nie mamy prawego skrzydłowego, nie mamy napastnika.
Owszem - nasza kadra jest szeroka. Szkoda tylko, że większość tej kadry to nawet nie górne stany Ekstraklasy. |
Jakby polski klub grał w fazie grupowej LM a Wisla kolejny raz tam nie awansowala to bym sie nie dziwi, ze sie z Nas smieja. Ale wczesniej probowal ŁKS, probowało Zagłebie, probowala Legia i Lech a LM nadal nie widzielismy w Polsce wiec nie wiem czemu tak sie kibice np. Lecha podniecaja tym, ze Wisla nie dala rady jak w podobnej sytuacji (nawet gorszej) byli rok temu. Bo teraz swietnie graja w lidze? To akurat nie jest zaden wyznacznik do europejskich pucharow.
|
Witam , moje przemyślenia po wczorajszym meczu
Zabrakło tylko 6 min , ale powiedzmy sobie szczerze z jaką grą my chcieliśmy awansować Ja nie wyobrażam sobie na dziś meczu typu Barcelona -WISŁA , czy CHelsea WISŁA Jeśli z Apoelem posiadanie piłki wynosi 65 -35 % To o czym my wogóle marzymy Zagraliśmy słabo , ale brakło tylko 6 minut , szkoda |
Cytat:
|
Cytat:
Widzew sezon 1996/97 - 3 miejsce w grupie Warszawa i Łódź to mimo wszystko polskie miasta:D - no chyba że miałeś na mysli małopolskę - wtedy się zgadzam:-p P.S. I proszę nie pisac, że wtedy to była inna LM; tak, była inna - wiele rzeczy kilkanaście lat temu było innych, więc to nie jest argument |
Jeszcze rok temu miejsce w lidze na pudle i LE bralibyśmy w ciemno.
Mamy mistrzostwo i fazę grupową LE. Wiśle zabrakło umiejętności niestety tym razem piłka była sprawiedliwa (inaczej było 6 lat temu). APOEL zagrał świetny mecz dużo lepszy niż tydzień temu nasi i na odwrót. Gdyby Masskant bardziej się otworzył było by 4 w plecy i po robocie. Zespół jest w rozsypce ciągle w przebudowie. Wczoraj była czarna rozpacz:( Ale daleko mi do wieszania psów na piłkarzach zagrali przegrali z lepszą drużyną ograną na najwyższym poziomie w pucharach. Dziś mamy zespół dla którego gra w fazie grupowej LE to porażka niezły skok jakościowy od Levadii i Karabachu. Dużo pracy nad Wisłą Maskant dobrze radzi sobie z dziurawą obroną z płynnością ataku pozycyjnego sobie poradzi. Bez LM mniejsza szansa na stratę Meliskona;) |
Zespół nie gra tego co grał np. w sezonie gdy zdobywał MP. Praktycznie poza nazwiskami nie zostało nic. Nie istnieje atak. Samotny Genkov bez wsparcia nic nie zrobi. Zespół nie jest w stanie wymienić składnie kilku podań. Nie wiem ale wydaje mi się, że nie trafiono z formą na najważniejszy dla klubu w chwili obecnej okres rozgrywek czyli o LM.
|
Jesli Pareiko krzyknal Malemu "moja" to wine za strate gola ponosi w 100% Patryk. Jesli nie to Pareiko, ale znajac obydwu to sadze ze bardziej ta pierwsza opcja...
|
Zagraliśmy słabo, ale mecz przegraliśmy głównie przez własne błędy. Pierwszej bramki w ogóle nie powinno być, druga ok, a w trzeciej zabrakło agresywnego krycia. No a Apoel był drużyną spokojnie do ogrania, dlatego to najbardziej boli.
|
[QUOTE=rozarian;1153600] Wiadomo że mały lubi spuścić głowę między nogi i nikogo nie widzieć. Zwłaszcza krótkie zgrania z pierwszej często mu nie wychodzą ale to nie tylko jego wina. Jeżeli w ataku udział bierze trzech zawodników a obrońców jest sześciu to bez gry jeden na jeden nie ma szans. Cały problem w tym żeby jak już minie jednego podniosł głowę i zobaczył kogoś komu może podać do przodu. Niestety u nas takiego nie ma bo bronimy sie w ośmiu.
|
Cytat:
Nasze oczekiwania przerosły obecne możliwości. |
Szczerze? To już bym wolał Baszcza na stoperce zamiast Jaliensa.
|
Mam gdzieś Was płaczki internetowe. Poziom futbolu jaki jest taki jest a my jesteśmy z Wisłą na dobre i złe... Spadam bo mi pociąg do Balic odjedzie
|
Cytat:
Gdyby nawet Pareiko krzyknął moja to i tak tym wrzuceniem sobie piłki rozwiał wątpliwości kto zawalił. Mimo to uważam że wtopa to nie wina bramkarza tylko zachowawczej gry. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Pytam, ponieważ zazwyczaj jest tak, że obrońcy, czy też zawodnicy o wzroście hmm... "wyższym od przeciętnego" kryją wysokich zawodników drużyny przeciwnej, a do słupka idzie zawodnik, którego przy centrze trudno w inny sposób wykorzystać, czyli tzw. "zapchajdziura" w tym konkretnym przypadku. Moje pytanie nie zmienia faktu, że zgadzam się, że w tej konkretnej sytuacji bramkę do spóły zawalili Mały z Pareiką. Mały bowiem nie stał dokładnie przy słupku, tylko się z deczka od niego odsunął i piłka przeszła między słupkiem a jego głową. Pareiko... wszyscy wiemy co zrobił:/ Oddać Mu trzeba, że później nas ratował w kilku sytuacjach, a wg. mnie przy trzeciej bramce nie miał żadnych szans. Piłka była bita mocno z bliskiej odległości, szans do obrony nie było. |
Przed sezonem za sukces uważałem faze grupową LE, ale tak niewiele brakło.... Szkoda, ostatnio tak się czułem po meczu Polski z Niemcami na mundialu w 2006 roku
|
Uwazam ze Wisla zagrala slaby mecz a APOEL zagral mecz zycia , czulem sie jak bym ogladal mecz Barcelony z łks łódź .... Mimo to Wisla zaprzepascila szanse na awans bo do 87min miala LM. Wisle sie nie nalezal awans ale przypomnijmy sobie ile razy Polskiej druzynie sie nienalezalo a odpadla....
|
Oczywiście, że mogę się mylić, ale:
Kew Jaliens, wzrost - 183 cm, wiek 33 lata, kontrakt - ?? EURo, można go potencjalnie odsprzedać za - ?? EURo. Michał Czekaj, wzrost - 196 cm, wiek 19 lat, kontrakt - ?? EURo, można go potencjalnie odsprzedać za - ?? EURo. Przy swoim wzroście, Czekaj jest całkiem zwrotny (na pewno bardzie niż Bunoza) i ma pewniejsze wybicie piłki niż Bunoza czy nawet Chavez, o grze głową w porównaniu z Jaliensem nie ma co wspominać. Co może dać wzrost Czekaja: - przestaniemy drżeć przy każdym rożnym czy wolnym pod bramką Wisły!! - możemy mieć szansę w ofensywie (pamiętamy jeszcze co dawał w ofensywnie wzrost Marcelo), - mamy w składzie Polaka, nie wiem czy Czekaj jest naszym wychowankiem, ale to byłby kolejny + i sygnał dla młodych, że nie ma szklanego sufitu i opłaca się zasuwać. Kiedy i gdzie ma się ogrywać Czekaj, jak nie teraz w naszej lidze. Zobacz sobie na skład MU w ostatnim meczu z Totenhamem, jak się młodziaków wprowadza do drużyny. Ja w wypadku Jaliensa chyba pierwszy widzę dobrego stopera, którego trzeba oszczędzać, co drugi mecz, co chwilkę jest kontuzjowany, albo niedysponowany, na kimś takim nie można opierać gry! Za kontrakt Jaliensa i Lameya, w sumie rocznie pewnie ponad 500K EURo pobierają z kasy, można zakontraktować konkretnego napadziora lub środkowego pomocnika. Jaki dobry mecz Jaliensa? Ile razy zawodnicy z Apoelu byli w zasadzie sam na sam z bramkarzem, jaki był chaos przy rożnych i wolnych. Ile razy nasi stoperzy zagrali na wyprzedzenie? Ile razy wczoraj Apoel był na spalony, a kto jak nie stoper kierujący obroną decyduje jak wysoko gra obrona? Jeśli to nie wina obrony to kogo? Kto nie asekurował Lameya i Diaza, kto się dał nabierać na zwody na raz, czy na prostą klepę? Proszę napisz, jakie to cechy charakteryzują Jaliensa, że jest taki niezastąpiony. Oczywiście w sytuacji gdy gra, ponieważ ostatnio to też za często nie ma miejsca. |
Cytat:
Nie można przyjąć ze strzelający miał fuksa, ze może mu zeszło dośrodkowanie, ze tak strzelać nakazał trener gdy Małecki jest na pierwszym słupku? Może nas rozczytali? A może mieliśmy masakrycznego pecha? Po co nam ten winny? To tylko krzywdzi Małeckiego i Parejke bo gdyby nie oni to by IV rundy może nie było. A Parejko to nam trochę w tym meczu wybronił.:-P Co do moich odczuć... Od długich czasów nie było takiego meczu czy naszej reprezentacji czy Wisły aby mi tak serce latało. Takie emocje - bezcenne. Zwroty akcji - palce lizać. Przegraliśmy bo byliśmy słabsi i tyle. BDW: Na forum do IV rundy było narzekanie na styl, na to ze gramy z ogórkami i wygrywamy jedna bramką... Przyszła IV runda, drugi mecz to przyszedł optymizm, znikło narzekanie, zaczęliśmy się denerwować, liczyć na wygrana, i wierzyć. Czytać forum optymistyczne, obesrane, modlące się, czytać sny prorocze kolegów po szalu i temat jak radzić sobie ze stresem. Bezcenne. :) Za te emocje za walkę i nasze nadzieje - szacunek dla trenera i chłopaków. Oby tak dalej, oby takich emocji było więcej. :-p |
Zwalanie na Malego czy Pareike to glupota. Trzeba bylo grac dobrze caly mecz to by nie bylo w ogole tematu a tu odpadlismy bez walki.
|
Cytat:
|
Jakie karkolomne teorie? Jesli bramkarz krzyczy moja to jest jego i nikt z jego wlasnej druzyny nie ma prawa jej dotknac. Pareikoina 100 % chwycilby ta pilke gdyby Maly jej nie stracil. Czy krzyczal -> na pewno tego nie wiemy, ale jak mowie bardziej bym sie sklonil ku teorii, ze Maly chcial przykozaczyc i olal krzyk Pareiki niz ku temu, ze bramkarz z takim doswiadczeniem wychodzi do pewnej pilki bez okrzyku. To ze potem wrzucil sobie pilke nie ma zadnego znaczenia, bo jest to konsekwencja, pierwszego bledu.
|
Cytat:
|
Odpadliśmy bo mamy słabszy zespół personalnie - na boisku liczą się umiejętności - nasz awans do LE już jest na wyrost bo zarówno to co prezentujemy w lidze i w pucharach do tej pory opierało się głównie na szczęściu. Gramy defensywnie a przeciwnik ładuje na bramkę 22 strzały. W ciągu roku nic się nie zmieni - lepszych zawodników od tych co są nie kupimy bo nas nie stać i taka prawda.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:49. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl