Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

For_FuN_ 11.01.2014 02:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1344200)
Haha, naprawdę myślisz, że Valckx miał coś do powiedzienia w sprawie kasy? Mógł być obecny przy negocjacjach ale i tak o wszystkim decydował ówczesny prezes Basałaj, który i tak był przedłużeniem ręki Cupiała. To on odpowiadał za finanse w klubie. Jeśli twierdzisz, że Valckx miał coś do powiedzenia w tej sferze, to chyba jesteś niepoważny. Jak sam mi napisałeś ktoś musiał te transfery przyklepać, czyli to Twoim zdaniem jest silna pozycja?
Dlaczego w okresie przed walką o LM nie zrobiono żadnego gotówkowego transferu? To też Twoim zdaniem autonomia w rządzeniu pieniądzmi? Dlaczego nie ściągnięto Baszczyńskiego, kiedy obie strony wyrażały taką chęć? Krasnoludki zablokowały transfer? Czemu nie ściągnięto młodego Olkowskiego? To też Twoim zdaniem autonomiczna decyzja?




Widzę, że sprytnie wyciąłeś jedno zdanie i na dodatek dalej nie ma zdania, w którym każę Cupiałowi pracować jako skaut. Ale poszukaj może znajdziesz :D

Całość brzmiała tak:
"Czy jednak ludzie, którzy decydowali się nie ściągnięcie takich zawodników (czyli chyba Boss) są tępi i są ślepi? Chyba oczywistością jest, że sprowadzając zawodnika w wieku powyżej 30 lat, szansa na zarobienie na nim jest równa 0,00000001%."

I gdzie tu widzisz jakąś weryfikacje co do nazwisk? Oczywiste jest, że Cupiał musiał zaufać dyrektorowi jeśli chodzi o umiejętności danego grajka. Ja tu widzę co najwyżej weryfikacje pod względem wieku. A to chyba akurat odmienna kwestia? Jeśli została przybita przez niego koncepcja zatrudniania piłkarzy za darmo, to wiadomo, że jedyna szansa to szukanie starych grajków z "przeszłością", a na takich nie da się w przyszłości założyć.

Kolejny "kwiatek od Ciebie"
"Przy okazji jestes kolejnym gosciem, ktory ma ciekawa teorie nt. funkcjonowania klubu...tzn. pan Cupial mial obserwowac Ilieva i Jaliensa? Ogladac DVD, jezdzic na mecze, zbierac informacje? Mi sie wydawalo, ze to dzialka dyrektora sportowego . Tak mi sie nasuwa z kilku wypowiedzi, ze Valckx za nic tu nie odpowiadal . Po prostu był, a to ten fatalny pan Cupial wybieral pilkarzy, negocjowal z nimi kontrakty, itd. To jeszcze podziekuj Stanowi, ze za nic nie robienie(z tego tak wynika) kasowal olbrzymie pieniazki od nas. Włodarze byli zaslepeni pierdołami jakie do ucha opowiadal im Valckx, i sie na tym wszyscy przejechali. Masakra, jak ktos moze bronic tamten duet, kiedy mamy taka sytuacje, jaka mamy(nie mowie o kolejnych kompromitacjach w lidze przez ostatnie sezony)."

Wypisujesz jakieś brednie, o których nawet nie pisałem i starasz się mi wmówić, że to moje słowa. Chyba, że znowu pokażesz mi konkretny zdanie. Na dodatek napisałeś to cytując mnie, a w tym cytacie jest następujące zdanie:

"Więc powiedz mi gdzie tutaj jest wina Valckxa? Można mieć do niego pretensje, za to że Lamey okazał się szrotem."

Jakbyś miał problem ze zrozumieniem szczególnie tego drugiego zdania to rozwinę swoją myśl:

Oczywiste jest, że Valckx popełnij błąd polecając kogoś takiego jak Lamey.

Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

PS. A tych Twoich legendarnych raportów o zadłużeniu klubu jak nie było tak nie ma.

Ręce opadają :D. Czyli jak mówie Valckx dostawał pensje za nic nie robienie, a calemu zlu jest winny pan Cupiał :). Jezu, skad sie tacy "kibice", jak ty biora? Twoja milosc do holendra jest niesamowita i niespotykana. Przeczysz oczywistym faktom. Nie chce mi sie nawet z Toba dyskutowac, to co wypisujesz to jest KOMEDIA. Nie potrafisz tez czytac ze zrozumieniem, a ja nie mam zamiaru po raz tysieczny tlumaczyc Ci czegos obrazkowo. Osmieszyles sie juz kilkakrotnie poprzednimi postami i na tym zakonczmy. Kompromitujesz sie rowniez wypowiedzia nt. grajkow bez kontraktow, co jest wedle Ciebie rownoznaczne z szukaniem emerytow. Gwarantuje Ci, ze w Holandii znalezliby sie znacznie mlodsi i bardziej perspektywiczni gracze, ktorzy za takie kosmiczne wynagrodzenia odbyliby pielgrzymke.

P.S - Raporty mozna znalezc. Tutaj ktos wlasnie wkleil dramatyczne dane z raportu Ernst & Young, nad ktorym dyskutowalismy juz kilka lat temu. Gdzie ty wtedy byles? Nie mam pojecia. Pewnie nawet nie znasz tego dokumentu, tak jestes zorientowany w finansach Wisły :D.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cfa (Post 1344213)
Wskaż mi fragment w którym napisałem, że Marcelo i Głowacki zostali sprzedani przez holendra, no proszę Cię wskaż mi. A skoro piszesz, że się mylę i ośmieszam to chyba faktycznie nie Wisła Kraków ich sprzedała i nie Wisła dostała pieniądze za te dwa transfery, a Górnik Polkowice jak już napisałem wyżej, a może to był jednak Piast Czerwieńsk, przypomnij mi proszę :)

Oczywiscie, ty tylko napisales, ze po przyjsciu Holendrow zarobilismy na transferach, jak nigdy wczesniej :D...

P.S - Widać lubisz manipulowac słowem i sprawiac pewne wrażenie, bo rozsadny człowiek nigdy nie zasugerowalby, ze to(sprzedaz Głowackiego i Marcelo) zasluga holendrow :).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SharksiK (Post 1344246)

Widzisz, to dokładnie, to co tłumaczyłem juz łopatologicznie kilku osobom ;). Trudno gadać z ludźmi, którzy swa wiedze czerpia z wywiadow z Valckxem, a nie z dokumentow. A podsumowanie, to chyba ktos ode mnie skopiowal, bo praktycznie to samo, co napisalem kilka postow wczesniej :).

P.S - W raporcie brakuje jednej waznej rubryki, tzn. w 2012 na same pensje wydalismy 30 mln zł(kto oferowal takie kontrakty tym bezwartosciowym pilkarzom? Moge sie domyslic, jak odpowie frakcja zakochana w Valckxie...wiadomo, ze nie on :D...).

SharksiK 11.01.2014 08:13

A jak się odniesiesz do tych 4.4m euro zarobionych na arenie międzynarodowej w sezonie 2011/2012? Czyż to właśnie nie w taki właśnie sposób ci bezwartościowi piłkarze się spłacili?
Można powiedzieć że spłacać zaczeli się już od chwili przyjścia, czyli sezonu 2010/2011, gdzie zdobylwając mistrzostwo Polski zrobili konieczny krok do dalszej zabawi i kasy.

Warto nadmienić że nabytki od nowego otwarcia w 2010 tylko w połowie były Holenderskie bo resztę (Bunozaz Cikos, Paljić) odziedziczono po Kapce, a z resztą to mało istotne. W świetle rozprzedania całej obrony na dokładce z braćmi Brożek wydatki na nowe twarze były koniecznością.

Tak naprawde do Holendrów można się przyczepić za kiepski sezon ligowy 2011/12. Mimo fajnego zarobku w pucharach, to niska lokata w lidze pozbawiła nas takiej możliwości w kolejnym sezonie . Najgorszy był jednak fakt że wizja Valcxa rozdupcona została w połowie drogi i po raz enty zostały powielone te same błędy, rozpoczęto to co tygryski lubią w S.A najbardziej, czyli polowanie na czarownice.

Nie zapominajmy jednak że wraz z końcem kiepskiego sezonu pozbyliśmy się wszystkich wypożyczeń oraz zeszliśmy z bodaj dwóch kontraktów. A jeśli jeszcze dodamy do tego 2M euro za Meliksona, Małego i Kirma ???

To chyba oczywiste, że w świetle takich faktów przeciętny człowiek zaczyna mieć wątpliwości co do prawdziwości Holenderskiej klątwy.

UcheJ 11.01.2014 10:14

dodaj te euro i sobie oblicz ile wyszli na plus... podpowiem 6 mln euro to mniej niz 30 mln pl. a kontrakty zostaly na przyszle lata.... slepy???? Matko boska... tak ciezko sie dodaje i analitycznie mysli?

Ogryzek 11.01.2014 10:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez UcheJ (Post 1344257)
dodaj te euro i sobie oblicz ile wyszli na plus... podpowiem 6 mln euro to mniej niz 30 mln pl. a kontrakty zostaly na przyszle lata.... slepy???? Matko boska... tak ciezko sie dodaje i analitycznie mysli?

Dokładnie tak jak piszesz - w jednym roku zarobiliśmy w LE ale kontrakty przepłaconym gwiazdorom właściwie płaciliśmy przez następne 2 lata i to nas ściągnęło dramatycznie w dół. Poszaleliśmy w jednym roku a potem za to płaciliśmy przez następne 2 lata.

Również jest jedna fajna rzecz na temat "zaciągu" holenderskiego. Przy innych dyrektorach sportowych zarabialiśmy nawet do 20 mln PLN rocznie na transferach. A dzięki sprowadzaniu starego przepłaconego szrotu nie było kogo sprzedać jak zaczęło brakować pieniędzy. Jedyny Melikson. Z taką polityką kadrową musieliśmy polec. Stare przepłacone emeryty i nikt młody perspektywiczny do sprzedania.

SharksiK 11.01.2014 11:00

Zanim postanowisz ponownie błysnac to polecam kawke na przebudzenie. Tak masz racje, Valcx podpisal kontrakty na kwotę 30 mln pl za sezon...ty analitycznie myslisz?

Niestety ale w tym biznesie graczom trzeba placic. Slabym mniej lub wiecej,niewazne. Wazne zeby sie splacali.

I jakie lata? Wiekszosc to byli sezonowcy a kontrakt podpisalismy z trzema zawodnikami.

milosz 11.01.2014 11:18

UcheJ
Sam masz problemy z myśleniem Ci znienawidzeni przez Ciebie piłkarze Wisły nie dość, że mieli sportowe sukcesy, jak MP i wyjście z grupy LE, to juz w pierwszym sezonie zaczęli sie spłacać, bo to nie tylko 4 mln euro z UEFA, ale kasa za mecze na R22, choćby za bilety, w kw. do LM, za mecze w LE, to MP, które też nie było gratis..przychody były na poziomie 2 razy większym niż w roku następnym (ślepy ?? ?? Matko boska), za Bednarza, Moskala, Probierza i Kulawika.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez SharksiK (Post 1344254)
Tak naprawde do Holendrów można się przyczepić za kiepski sezon ligowy 2011/12. Mimo fajnego zarobku w pucharach, to niska lokata w lidze pozbawiła nas takiej możliwości w kolejnym sezonie .

Brak tu zgody, albowiem nie było wielkim problemem przesunąć się w tabeli z 7 miejsca na 4, które już dałoby grę w europejskich pucharach, tyle że Moskal i Probierz, wraz z Bednarzem nie dali rady. błędy były, ale nie na poziomie wskazywanym przez antagonistów "obcych" w Wiśle.
Swoją drogą ile jeszcze lat będzie trwało to "polowanie na czarownicę" i tłumaczenie własnej nieudolności, dobrymi wynikami poprzedników, no bo przecież Probierz z Bednarzem według ich wyznawców wykonali świetna robotę, a złą wykonali poprzednicy, zdobywając MP i wychodząc z grupy LE, .. że też niektórzy wierzą w te bajki i nie chcą zauważyć prostego faktu, że Cupiał stracił wolę do wspierania klubu, do czego dodać trzeba nieudolność polskich poprzedników Smudy i mamy, co mamy.

rozarian 11.01.2014 11:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez UcheJ (Post 1344257)
dodaj te euro i sobie oblicz ile wyszli na plus... podpowiem 6 mln euro to mniej niz 30 mln pl. a kontrakty zostaly na przyszle lata.... slepy???? Matko boska... tak ciezko sie dodaje i analitycznie mysli?

Mam nadzieję, że do tych obciążających budżet kontraktów doliczyłeś np.kontrakty Garguły (szacunkowo 300K €),Łobodzińskiego (szacunkowo 200K € - do końca sezonu 2010/2011, a nie wiadomo jak z rozliczeniem za zerwany kontrakt), czy Jirsaka (szacunkowo minimum 150K €). To oczywiście też dopisujesz na konto Valckxa, a mógł ich pogonić i nie przejmować zobowiązań podjętych przez Jacusia. Do tego można również doliczyć kwoty transferowe za w.w. zawodników (700K € za Jirsaka i 400K € za Łobo), które to pieniądze nie mogą stanowczo być uznane za źle zainwestowane , bo to nie sprawka Valckxa (wtedy inna byłaby rozmowa). To, że tamte transfery i kontrakty wpisały się w krople drążace skałę, to nieistotne, bo dobrze, że był Valckx i Basałaj, gdyż zawsze jest popyt na kozłów ofiarnych, a prawdziwi szkodnicy kryją się w cieniu. Amen.

arti 11.01.2014 11:45

Wy to macie zdrowie... lepiej wróćmy do teraźniejszości.
A może ktoś specjalnie nakręca tą dyskusję o 2010-2013 dla odwrócenia uwagi od tego co dzisiaj?

PhantomRanger 11.01.2014 12:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 1344268)
Wy to macie zdrowie... lepiej wróćmy do teraźniejszości.
A może ktoś specjalnie nakręca tą dyskusję o 2010-2013 dla odwrócenia uwagi od tego co dzisiaj?

Dokładnie jest tak jak mówisz, bo jak dla mnie współwinnym obecnej sytuacji jest dział marketingu [o ile jest u nas coś takiego]. To jest dla mnie niewyobrażalne, aby taki klub jak Wisła miał aż takie problemy ze znalezieniem sponsora, który za miejsce na koszulce płaciłby te 3-4 mln zł rocznie i ewentualnie 2 jak swego czasu Salwator za 1 mln zł.

Lemoniadowy Joe 11.01.2014 12:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1344260)
Dokładnie tak jak piszesz - w jednym roku zarobiliśmy w LE ale kontrakty przepłaconym gwiazdorom właściwie płaciliśmy przez następne 2 lata i to nas ściągnęło dramatycznie w dół. Poszaleliśmy w jednym roku a potem za to płaciliśmy przez następne 2 lata.

Również jest jedna fajna rzecz na temat "zaciągu" holenderskiego. Przy innych dyrektorach sportowych zarabialiśmy nawet do 20 mln PLN rocznie na transferach. A dzięki sprowadzaniu starego przepłaconego szrotu nie było kogo sprzedać jak zaczęło brakować pieniędzy. Jedyny Melikson. Z taką polityką kadrową musieliśmy polec. Stare przepłacone emeryty i nikt młody perspektywiczny do sprzedania.

To ilu mamy/mieliśmy do sprzedania po erze jedej i drugiej Bednarza w Wiśle, gość jest w polskiej piłce ponad 20 lat, jakie sa efekty finansowe działania Bednarzowych jego trenerów Probierza i Kulawika.

Jak Bednarz tak "opakowuje" towar to co sie dziwić ze wręcz musi dopłacań do transferów.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rozarian (Post 1344266)
Mam nadzieję, że do tych obciążających budżet kontraktów doliczyłeś np.kontrakty Garguły (szacunkowo 300K €),Łobodzińskiego (szacunkowo 200K € - do końca sezonu 2010/2011, a nie wiadomo jak z rozliczeniem za zerwany kontrakt), czy Jirsaka (szacunkowo minimum 150K €). To oczywiście też dopisujesz na konto Valckxa, a mógł ich pogonić i nie przejmować zobowiązań podjętych przez Jacusia. Do tego można również doliczyć kwoty transferowe za w.w. zawodników (700K € za Jirsaka i 400K € za Łobo), które to pieniądze nie mogą stanowczo być uznane za źle zainwestowane , bo to nie sprawka Valckxa (wtedy inna byłaby rozmowa). To, że tamte transfery i kontrakty wpisały się w krople drążace skałę, to nieistotne, bo dobrze, że był Valckx i Basałaj, gdyż zawsze jest popyt na kozłów ofiarnych, a prawdziwi szkodnicy kryją się w cieniu. Amen.

bardzo dobry tekst

Jagul 11.01.2014 14:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez For_FuN_ (Post 1344252)
Ręce opadają :D. Czyli jak mówie Valckx dostawał pensje za nic nie robienie, a calemu zlu jest winny pan Cupiał :). Jezu, skad sie tacy "kibice", jak ty biora? Twoja milosc do holendra jest niesamowita i niespotykana. Przeczysz oczywistym faktom. Nie chce mi sie nawet z Toba dyskutowac, to co wypisujesz to jest KOMEDIA. Nie potrafisz tez czytac ze zrozumieniem, a ja nie mam zamiaru po raz tysieczny tlumaczyc Ci czegos obrazkowo. Osmieszyles sie juz kilkakrotnie poprzednimi postami i na tym zakonczmy. Kompromitujesz sie rowniez wypowiedzia nt. grajkow bez kontraktow, co jest wedle Ciebie rownoznaczne z szukaniem emerytow. Gwarantuje Ci, ze w Holandii znalezliby sie znacznie mlodsi i bardziej perspektywiczni gracze, ktorzy za takie kosmiczne wynagrodzenia odbyliby pielgrzymke.

P.S - Raporty mozna znalezc. Tutaj ktos wlasnie wkleil dramatyczne dane z raportu Ernst & Young, nad ktorym dyskutowalismy juz kilka lat temu. Gdzie ty wtedy byles? Nie mam pojecia. Pewnie nawet nie znasz tego dokumentu, tak jestes zorientowany w finansach Wisły :D.

Może zaczniesz dorabiać jako skaut skoro tak łatwo znaleźć perspektywicznych graczy bez kontraktu?
I znowu wmawiasz mi coś czego nawet nie napisałem. Teraz to już nawet nie napisałeś nic konstruktywnego, więc uczepiłeś się mojej skromnej osoby. Bez odbioru.

wolfy 11.01.2014 16:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rozarian (Post 1344266)
Mam nadzieję, że do tych obciążających budżet kontraktów doliczyłeś np.kontrakty Garguły (szacunkowo 300K €),Łobodzińskiego (szacunkowo 200K € - do końca sezonu 2010/2011, a nie wiadomo jak z rozliczeniem za zerwany kontrakt), czy Jirsaka (szacunkowo minimum 150K €). To oczywiście też dopisujesz na konto Valckxa, a mógł ich pogonić i nie przejmować zobowiązań podjętych przez Jacusia. Do tego można również doliczyć kwoty transferowe za w.w. zawodników (700K € za Jirsaka i 400K € za Łobo), które to pieniądze nie mogą stanowczo być uznane za źle zainwestowane , bo to nie sprawka Valckxa (wtedy inna byłaby rozmowa). To, że tamte transfery i kontrakty wpisały się w krople drążace skałę, to nieistotne, bo dobrze, że był Valckx i Basałaj, gdyż zawsze jest popyt na kozłów ofiarnych, a prawdziwi szkodnicy kryją się w cieniu. Amen.

Kontrakty Bunozy, Jovanicia czy Pajlicia też były wysokie. Nasz "bramkarz" zarabiał według dość pewnych źródeł 150 K. euro, pozostali też ostro ciągnęli z budżetu klubowego (o kontrakcie Pajlicia wspomniał nawet Bednarz w jednym z wywiadów). Ściągnął ich Kapka.

Ogryzek 11.01.2014 16:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 1344270)
To ilu mamy/mieliśmy do sprzedania po erze jedej i drugiej Bednarza w Wiśle, gość jest w polskiej piłce ponad 20 lat, jakie sa efekty finansowe działania Bednarzowych jego trenerów Probierza i Kulawika.

Trenerami "Bednarza" był Skorża i Probierz z tego co wiem. Nie Kulawik, Moskal czy Smuda..

A moja uwaga dotyczyła Valxcsa - nie napisałem niczego o Bednarzu. Nie sprowadzaj mojej uwagi o tym że Holender nasprowadzał szrotu do konfrontacji - Bednarz-Valxcs. Ja w każdym razie nie o tym pisałem.
(pomijam fakt że Bednarz pojawiał się zawsze kiedy było źle i nie było żadnych pieniędzy a Valxcs jak na nasze możliwości dostał sporo, sporo więcej). Ale jak pisałem - nie o Bednarzu dyskusja.


Skoro było tak świetnie i takie finansowe eldorado po grze w LE to dlaczego jest tak źle? Kasy z transferów za Brożków, Marcelo (transfer do klubu Bednarza) czy Głowackiego wpłynęło sporo do klubu. Ale Basałaj + potem Valxcs zamienili te wielkie pieniądze na kilkuletnie drogie kontrakty starych stranierosów - bez możliwości odsprzedania takie szrotu dalej. Sama LE to za mało na utrzymanie tak drogiej zaciężnej armii. Kto chce niech wierzy ale Legia tylko dlatego zakończyła sezon na + gdy jak my wyszła z grupy LE za Skorży bo sprzedała Jędrzejczyka czy Wolskiego - każdego po ponad 2 mln euro. LE to nie LM o czym niektórzy zapominają. To inna półka finansowa. Dużo, dużo niższa.

For_FuN_ 11.01.2014 17:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SharksiK (Post 1344254)
A jak się odniesiesz do tych 4.4m euro zarobionych na arenie międzynarodowej w sezonie 2011/2012? Czyż to właśnie nie w taki właśnie sposób ci bezwartościowi piłkarze się spłacili?
Można powiedzieć że spłacać zaczeli się już od chwili przyjścia, czyli sezonu 2010/2011, gdzie zdobylwając mistrzostwo Polski zrobili konieczny krok do dalszej zabawi i kasy.

Warto nadmienić że nabytki od nowego otwarcia w 2010 tylko w połowie były Holenderskie bo resztę (Bunozaz Cikos, Paljić) odziedziczono po Kapce, a z resztą to mało istotne. W świetle rozprzedania całej obrony na dokładce z braćmi Brożek wydatki na nowe twarze były koniecznością.

Tak naprawde do Holendrów można się przyczepić za kiepski sezon ligowy 2011/12. Mimo fajnego zarobku w pucharach, to niska lokata w lidze pozbawiła nas takiej możliwości w kolejnym sezonie . Najgorszy był jednak fakt że wizja Valcxa rozdupcona została w połowie drogi i po raz enty zostały powielone te same błędy, rozpoczęto to co tygryski lubią w S.A najbardziej, czyli polowanie na czarownice.

Nie zapominajmy jednak że wraz z końcem kiepskiego sezonu pozbyliśmy się wszystkich wypożyczeń oraz zeszliśmy z bodaj dwóch kontraktów. A jeśli jeszcze dodamy do tego 2M euro za Meliksona, Małego i Kirma ???

To chyba oczywiste, że w świetle takich faktów przeciętny człowiek zaczyna mieć wątpliwości co do prawdziwości Holenderskiej klątwy.

Ale jak ty sie zapoznales z tymi raportami? Przeciez my w roku 2011 r., mimo przychodow w wysokosci 64 mln zł(w tym byly tez transfery Brozków, IV runda LM i grupa LE - czyli wasze mityczne zyski) zanotowalismy strate w wysokosci 1 mln zł...funkcjonowanie klubu pochlonelo wtedy 65 mln zł... A teraz sobie to przesun na rok nastepny, gdzie zostalismy z emerytami(ktorzy mieli kosmiczne kontrakty i ktorym nie chcialo sie grac), ktorzy kompromitowali sie w lidze(brak pucharow, brak transferow z klubu, itd.). Sytuacja zrobiła sie dramatyczna(i jak pisalem same pensje, to 30 mln zł!! bylismy juz na starcie 20 mln zł w plecy)

syryls 11.01.2014 17:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1344290)
Trenerami "Bednarza" był Skorża i Probierz z tego co wiem. Nie Kulawik, Moskal czy Smuda..

A moja uwaga dotyczyła Valxcsa - nie napisałem niczego o Bednarzu. Nie sprowadzaj mojej uwagi o tym że Holender nasprowadzał szrotu do konfrontacji - Bednarz-Valxcs. Ja w każdym razie nie o tym pisałem.
(pomijam fakt że Bednarz pojawiał się zawsze kiedy było źle i nie było żadnych pieniędzy a Valxcs jak na nasze możliwości dostał sporo, sporo więcej). Ale jak pisałem - nie o Bednarzu dyskusja.


Skoro było tak świetnie i takie finansowe eldorado po grze w LE to dlaczego jest tak źle? Kasy z transferów za Brożków, Marcelo (transfer do klubu Bednarza) czy Głowackiego wpłynęło sporo do klubu. Ale Basałaj + potem Valxcs zamienili te wielkie pieniądze na kilkuletnie drogie kontrakty starych stranierosów - bez możliwości odsprzedania takie szrotu dalej. Sama LE to za mało na utrzymanie tak drogiej zaciężnej armii. Kto chce niech wierzy ale Legia tylko dlatego zakończyła sezon na + gdy jak my wyszła z grupy LE za Skorży bo sprzedała Jędrzejczyka czy Wolskiego - każdego po ponad 2 mln euro. LE to nie LM o czym niektórzy zapominają. To inna półka finansowa. Dużo, dużo niższa.

Legia ma kontrakt ze sprzedaży nazwy stadionu, ponadto miała paru sponsorów na koszulkach jak Fortuna, to jest przychód jakichś 7-8 milionów złotych, sportowo daliśmy radę ale organizacyjnie i medialnie słabizna i tak jest do tej pory

wolfy 11.01.2014 18:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1344290)
Trenerami "Bednarza" był Skorża i Probierz z tego co wiem. Nie Kulawik, Moskal czy Smuda..

O ile pamiętam, Bednarz miał g. do powiedzenia w kwestii Skorży. Podobnie jak ze Smudą.
Kulawik i Probierz to pomysły sprytnego Jacka.

Ale ja nie o tym - wymieniając zawodników którzy obciążali budżet nie dając wiele w zamian zapomniałem o Kirmie! Przypadek? :>
I żeby nie było - to był transfer Skorży.

huberix 11.01.2014 18:09

legia jak legia ale umie sobie znaleźć sponsorów, wiadomo że to stolica itd. ale jakby u nas sie postarali to i jakiś by był. Może Dieter Burdenski ma drugiego syna, weźmy go a może i katarzy przyjdą do nas a nie jak się mówi, że do ległej. Nie mamy sponsora czym przyciągnąć. Wystarczy spojrzeć na stadion. Niby jest ok. ale wygląda jednak dość ubogo, praktycznie 0 parkingów prócz za sektorem C . Stadion jest nieomalowany itd. Nie ma u nas nikogo znanego w Europie prócz Smudy, wcześniej był przynajmniej Valcx . Wisła musi stawać na rękach i szukać a nie czekać aż ktoś przyjdzie, albo liczyć na VW. Pokazujmy się, a nóż jakiś cud i jakiś Fly Emiartes przyjdą xD :D

milosz 11.01.2014 18:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1344290)
Bednarz pojawiał się zawsze kiedy było źle i nie było żadnych pieniędzy a Valxcs jak na nasze możliwości dostał sporo

To nie jest prawda. Bednarz sprowadzał piłkarzy takich jak Matusiak, Niedzielan, Łobodziński czy Gaguła dając im niezłe pensje i kasa na to była. Różnica pomiędzy nimi polega na tym, że jak Valckx miał 650 tyś euro na jednego piłkarza, to sprowadził do polskiej ligi Meliksona (którego można było lepiej sprzedać), a jak Bednarz miał do dyspozycji 750 tyś euro to sprowadził na 5 lat Jirsaka, na którym nic nie zrobiliśmy.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1344290)
Skoro było tak świetnie i takie finansowe eldorado po grze w LE to dlaczego jest tak źle?.

Po pierwsze nikt nie pisze o finansowym eldorado, tylko o tym iż były wysokie przychody, 2 razy wyższe niż w roku następnym. A źle jest dlatego że w 2012 wspomniane przychody zmalały dwukrotnie, między innymi za sprawą miernych wyników sportowych, Bednarza i Probierza, a ogólna sytuacja jest taka albowiem właściciel przestał finansować Wisłę. Ciekawe ile razy to trzeba pisać, aby wreszcie skończyło sie to irracjonalne zrzucanie odpowiedzialności za stan bieżący na tych co dali Wiśle ostatni tytuł MP.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1344290)
Kasy z transferów za Brożków, Marcelo (transfer do klubu Bednarza) czy Głowackiego wpłynęło sporo do klubu. Ale Basałaj + potem Valxcs zamienili te wielkie pieniądze na kilkuletnie drogie kontrakty starych stranierosów - bez możliwości odsprzedania takie szrotu dalej..

Znowu, mowa trawa. Bednarz miał tyle wspólnego z transferem Marcelo, że pracował wówczas w klubie, czysty przypadek. Po drugie ile kasy z transferów zostało w klubie, dużo (?) , a może mało (!) .., otóż nikt tego tu nie wie, ja np. uważam że poszły na spłatę strat związanych z Levadią i Karabachem. Kolejny nonsens to teza iż Valckx sprowadzał piłkarzy wiekowych bo tak chciał.., ile razy trzeba to powtarzać iż taka była polityka właściciela, aby transfery były pod wynik, a nie perspektywiczne na rozwój zawodników, pod ich dalsza sprzedaż,, jeśli wiec są pretensje to do B.C. A ogólnie nazywanie piłkarzy którzy dali nam MP i grę wiosną w pucharach szrotem, jedynie świadczy o autorze takiego określenia, jak najgorzej.

hunter 11.01.2014 19:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez milosz (Post 1344297)
To nie jest prawda. Bednarz sprowadzał piłkarzy takich jak Matusiak, Niedzielan, Łobodziński czy Gaguła dając im niezłe pensje i kasa na to była. Różnica pomiędzy nimi polega na tym, że jak Valckx miał 650 tyś euro na jednego piłkarza, to sprowadził do polskiej ligi Meliksona (którego można było lepiej sprzedać), a jak Bednarz miał do dyspozycji 750 tyś euro to sprowadził na 5 lat Jirsaka, na którym nic nie zrobiliśmy.

Temat wałkowany milion razy, ale ok.

Cóż za obiektywny dobór nazwisk pod próbę udowodnienia swojej tezy. W jednym rzędzie z Bednarzem wymieniłeś zawodników, którzy nie wypalili lub wypalili w małym stopniu, a w przypadku Valckxa wymieniłeś jednego Meliksona zapominając o potężnym szrocie, który za sprawą tego pana przewinął się przez klub i szrocie, który spłacamy do dzisiaj.

Matusiak przychodził za darmo, więc straty dużej na nim nie było. Garguła podpisał kontrakt z Wisłą będąc najlepszym pomocnikiem polskiej ligi kopanej, winą Bednarza jest że parę tygodni później zerwał facet więzadła w kolanie... Niedzielan? No wszystko ok, ale ten facet o ile dobrze pamiętasz też pokiereszował sobie kolano zanim na dobre zaczął pokazywać się w Wiśle. Też przychodził z tego co kojarzę za friko i gdyby nie kontuzja to zupełnie inaczej byśmy na niego patrzyli, bo zupełnie inne byłyby jego losy w Wiśle. Łobodziński? Niewypał, to fakt. Spierałem się jednak kiedyś bodajże z wolfym, że faceta kupowano jako reprezentanta Polski z potencjałem. Wyszło jak wyszło... Jirsak niewypał, z tym nawet nie będę polemizował, bo chyba 99% z nas się zgadza, że poza pojedynczymi meczami facet po prostu zawiódł i tyle. Co ciekawe, do Wisły przychodził też jako reprezentant kraju, ale młodzieżowy, a w Czechach widziano w nim duży potencjał i wiązano duże nadzieje. Poza tym jakoś nie przypominam sobie, żeby ww. transfery zawodników zrujnowały budżet klubu na tyle, żeby trzeba było go odbudowywać przez kilka sezonów.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1344294)
O ile pamiętam, Bednarz miał g. do powiedzenia w kwestii Skorży. Podobnie jak ze Smudą.
Kulawik i Probierz to pomysły sprytnego Jacka.

To źle pamiętasz. Skorża trenerem Wisły to był autorski pomysł Bednarza, do którego przekonał BC.

Ale oczywiście nadal możemy twierdzić, że Bednarz to ukryta opcja legijna, która wyniszcza Wisłę. Sezon ogórkowy w pełni, więc niektórzy muszą zacząć znowu mącić i słowo "Bednarz" uznawać za synonim wszystkiego co złe na świecie. Szkoda, że tacy wygadani nie byliście jak goliliśmy u siebie każdego jesienią. Szkoda że zapominacie, że właściwie bez inwestycji zrobiliśmy miejsce na podium na ten moment. To oczywiście duża zasługa trenera, ale Bednarz też ma swoją cegiełkę w tym co się obecnie dzieje i żadne Wasze narzekanie tego nie zmieni.

milosz 11.01.2014 19:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 1344300)
Temat wałkowany milion razy, ale ok.

Cóż za obiektywny dobór nazwisk pod próbę udowodnienia swojej tezy. W jednym rzędzie z Bednarzem wymieniłeś zawodników, którzy nie wypalili lub wypalili w małym stopniu, a w przypadku Valckxa wymieniłeś jednego Meliksona zapominając o potężnym szrocie, który za sprawą tego pana przewinął się przez klub i szrocie, który spłacamy do dzisiaj.

Matusiak przychodził za darmo, więc straty dużej na nim nie było. Garguła podpisał kontrakt z Wisłą będąc najlepszym pomocnikiem polskiej ligi kopanej, winą Bednarza jest że parę tygodni później zerwał facet więzadła w kolanie... Niedzielan? No wszystko ok, ale ten facet o ile dobrze pamiętasz też pokiereszował sobie kolano zanim na dobre zaczął pokazywać się w Wiśle. Też przychodził z tego co kojarzę za friko i gdyby nie kontuzja to zupełnie inaczej byśmy na niego patrzyli, bo zupełnie inne byłyby jego losy w Wiśle. Łobodziński? Niewypał, to fakt. Spierałem się jednak kiedyś bodajże z wolfym, że faceta kupowano jako reprezentanta Polski z potencjałem. Wyszło jak wyszło... Jirsak niewypał, z tym nawet nie będę polemizował, bo chyba 99% z nas się zgadza, że poza pojedynczymi meczami facet po prostu zawiódł i tyle. Co ciekawe, do Wisły przychodził też jako reprezentant kraju, ale młodzieżowy, a w Czechach widziano w nim duży potencjał i wiązano duże nadzieje. Poza tym jakoś nie przypominam sobie, żeby ww. transfery zawodników zrujnowały budżet klubu na tyle, żeby trzeba było go odbudowywać przez kilka sezonów.

1)Ja porównuje najdroższego, jednego piłkarza, Bednarza, to najdroższego, jednego piłkarza Valckxa. Konkretnie Jirsaka do Meliksona i jest to obiektywne porównanie.
2) Matusiak.. za darmo (?), co znaczy za darmo .., za podpis(?) oraz niezła pensja, to nie jest za darmo. Bednarz miał dużą swobodę działania, bo kręgosłup drużyny na MP już Skorża miał, Bednarz mógł sobie wybierać jak chciał.. i który z tych piłkarzy znacząco wpłynął na oblicze drużyny, Piotr Ćwielong, Tomas Jirsak, , Romell Quioto, Beto, Andre Barreto, Radosław Matusiak, Wojciech Łobodziński, Dudu Obamgbemi, Andrzej Niedzielan, Mariusz Jop, i kilku innych.. ,chcesz to analizować..nazwisko po nazwisku, to dorzuć jeszcze nastepne, ostatnie perełki..Daniel Sikorski, Daniel Buras czy Jan Frederiksen..
3)Valckx robił i błędy, ale piłkarze którzy przychodzili od razu tworzyli kręgosłup drużyny. Melikson, Genkow i Pareiko mieli ogromny wpływ na MP, nawet kiepsko grający Jaliens grał w I jedenastce, nawet Siwakow był pożyteczny, choć dwaj ostatni, odstawali od pozostałych. W II okienku dobry był Biton, resztę można krytykować, ale , drugie okienko to już było robione jako rezerwowa lista, listy rezerwowej.., cięcia i oszczędności i stąd sprowadzano tylko Jovanovicia, a reszta to same wypożyczenia i piłkarze z kartą w ręku , którzy też kosztowali, bo podpis, bo prowizje, bo pensje, ale tylko z piłkarzy niechcianych mógł Stan wybierać, albowiem inne propozycje były odrzucane przez Zarząd Wisły, czyli przez bossa. Nawet Biton trafił do nas jak mnie pamięć nie myli jako piłkarz ze zdegradowanej ekipy..
4)Budżety byłyby kiedyś tak samo, a raczej gorzej zrujnowane, gdyby boss wcześniej przestał dofinansowywać Wisłę..
5)Aktualna dobra gra jesienią to Smuda, którego admiratorem jak sie nie mylę nie jest Bednarz, jakby nie Cupiał, to nadal mielibyśmy Kulawika.
6)A jeśli nazywasz piłkarzy którzy dali MP, szrotem, to w praktyce uniemożliwia nam rozmowę.
______________
Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 1344268)
Wy to macie zdrowie... lepiej wróćmy do teraźniejszości.
A może ktoś specjalnie nakręca tą dyskusję o 2010-2013 dla odwrócenia uwagi od tego co dzisiaj?

Mam takie samo wrażenie. Też mam dosyć "polowania na czarownicę", a dziś interesuje mnie zwiększenie przychodów, transfer Bunozy, a zwłaszcza zewnętrzni inwestorzy, interesuje mnie, albowiem to na nich ma sie opierać rozwój klubu i oczekiwane transfery.
_____________
EDIT do polemiki poniżej postu SharksiK.

-Nie analizuje żadnych pojedynczych nazwisk piłkarzy sprowadzonych w okresie Bednarza, dałem tylko listę przykładów tych którzy nie byli piłkarzami pierwszoplanowi (Ci których wymieniłem). Nie obchodzi mnie gdzie kto grał i co grał, czy w Ruchu, czy w jakimś innym klubie, i kto stał za sprowadzeniem tego czy innego zawodnika, nie mam ochoty się o tym rozpisywać, liczy się tylko to, że żaden spośród wymienionych nie stanowił kręgosłupa Wisły Kraków, tylko tyle. (w odróżnieniu od piłkarzy S.V., mam tu na myśli I okno transferowe, czyli zimowe, gdzie piłkarze przychodząc od razu stanowili o sile Wisły np. Melikson, Genkow, Pareiko /pojawił się z sugestii Frankowskiego, ale za sprawą Valckxa)

- Ja z nich (transfery Bednarza) nie kpię, nie jadę po nich, a już tym bardziej nie będę ich nazywał szrotem, szanuje ich niekeidy jako ludzi (np. Jirsak to sympatyczny gość), ale ocena jest jednoznaczna, zbyt dużo Wiśle nie dali (Ci których wymieniłem) i nie mam tylko na myśli kosztującego 5 lat pensji i 750 tyś euro Jirsaka.

-setny raz powtarzać nie mam ochoty o tym że piłkarze byli sprowadzani za S.V. pod sportowy wynik, a nie pod sprzedaż, stąd tylko 3 nazwiska sprowadzone z innych klubów którym Wisła musiała zapłacić, Melikson, Genkow, Jovanović i na każdym można było zarobić, teraz został tylko Jova. Pozostali to byli z założenia piłkarze tylko sprowadzeni pod wynik, za wola B.C., ..powtarzam to, choć jest to jak grochem o ścianę, bo jak ktoś jest w zamkniętym pudełku paranoi „obcego”, to nic na to nie poradzę.

-Oprócz MP2011 było ponad 4 mln euro w kw. do LM i LE, wyjście grupy, emocje sportowe, czyli esencja piłki nożnej, nie było za to kompromitacji i wstydu jak po Levadii czy Karabachu. Taa, ci co dostawali lanie od Levadii to potrafili zrobić „jazda , jazda..”. No comment.

SharksiK 11.01.2014 19:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez For_FuN_ (Post 1344292)
Ale jak ty sie zapoznales z tymi raportami? Przeciez my w roku 2011 r., mimo przychodow w wysokosci 64 mln zł(w tym byly tez transfery Brozków, IV runda LM i grupa LE - czyli wasze mityczne zyski) zanotowalismy strate wysokosci 1 mln zł...funkcjonowanie klubu pochlonelo wtedy 65 mln zł... A teraz sobie to przesun na rok nastepny, gdzie zostalismy z emerytami(ktorzy mieli kosmiczne kontrakty i ktorym nie chcialo sie grac), ktorzy kompromitowali sie w lidze(brak pucharow, brak transferow z klubu, itd.). Sytuacja zrobiła sie dramatyczna(i jak pisalem same pensje, to 30 mln zł!! bylismy juz na starcie 20 mln zł w plecy)

Z tego co mi napisales, wynika ze rok 2011 byl rokiem wcale takim nienajgorszym . Powrot na tron i wysmienity jak na polskie warunki występ w europejskich pucharach z pewnoscia do tanich nie nalezał. Jednak majac w pamieci w jakich warunkach i atmosferze druzyna sie rodzila to pozostaje tylko pogratulowac tamtemu sztabowi wyborow i podziekowac za wspaniale emocje.

Zamknac rok 2011 z strata 1mln, patrzac na poprzednie lata tez wypada uznac chyba za niemaly sukces. I wlasnie tym bardziej nie mozna zrozumiec na jakiej podstawie obwinia sie Holendrow czy Basalaja za to do czego doprowadzono?

Jesli ich dzialalnisc na koniec roku zamknela sie w stracie 1mln to na Boga s kad u Bednarza z poczatkiem roku 2012 kilkunastomilionowa dziura i widmo rychlego bankructwa?

Troszke to wyglada komicznie.
Sezon jeszcze sie nie skonczyl a rzekomi winowajcy tak na dobra sprawe w klubie juz od stycznia byli tylko slupami...

Zamiast wylewac publicNie ferment to Bednarz mogl ppukladac druzyne wedle swojej koncepcji. Mial praktycznie cala zimowe przygotowania oraz runde wiosenna by obudzic Wisle i wywalczyc mistrza oraz ponownoe powalczyc o LM.
Musial wiedziec ze to jedyna mozliwa deska ratunku dla klubu i co? I nic.

Wybral role grabarza i chama. Po takich slowach jakie padly z ust weza druzyna jeszcze kilka miechow wczesniej noszona na rekach zosrala bestialsko zgwalcona.
A koncowa anegdotka o BrudZie ktory jako jedyny nie jest na sprzedaz potwierdzila to co w sumie wiedziano od dawna. Ze mamy do czynienia z idiota i tandetna maronetka.

szprotson 11.01.2014 19:49

za sprowadzeniem chociażby Andre Barreto stał kto inny, nie wiesz o tym? Pepe Ćwielong przychodził też z pewnego powodu, pomijam że był wtedy najlepszym piłkarzem Ruchu i do tego dośc młodym. O Danielu Burasie pisał nie będe, dobrze ze zapłaciliśmy za niego 8 koła a nie chociażby 20 jak chciał pewien forumowicz i płakał ze oszukaliśmy Hutnika.
No ale teraz jak sie okazało że chłopak słaby, to łatwiej po nim jechać.

niech każdy sobie zrobi bilans zystków i strat, co prócz MP dali Nam piłkarze sprowadzeni przez Holendrów? Ilu z nich sprzedaliśmy za chociażby złotówke?
Pareiko przyszedł dzięki Holendrom którzy go wychaczyli ? nieźle, może Brożka też odkryli...

p.s.

pkt 6) Ty wyśmiewasz piłkarzy którzy dali Nam więcej niż 1 MP a wychwalasz jakichs starych dziadów którzy nawet porządnie Jazda Jazda Jazda krzyknąc nie potrafili.

carlo 11.01.2014 20:02

Informacja nieco wstrząsająca, która spowodowała u mnie depresję:
Legia ma budżet w wysokości 106 mln zł (NIE licząc wpływów z europejskich pucharów), drugi w Polsce Lech 47 mln.
Z samego sponsoringu klub otrzymuje około 30 mln zł, potężne są wpływy z nazwy stadionu, sprzedaży Sky boxów itd.
To jest niestety przepaść.
U nich ten przeskok finansowy spowodował nowy, funkcjonalny stadion. Zadziałał tu efekt stolicy, zdecydowanie najmocniejszego ośrodka finansowego w kraju, pieniądze do klubu płyną strumieniami.
Oni w tej chwili mogą sobie pozwolić na 15 pomyłek transferowych, zatrudnienie 5 Barretów i 4 Lameyów i nie będzie to miało większego wpływu na funkcjonowanie klubu. Najwyżej spróbują za rok z kolejnymi nazwiskami. Wisłę na w miarę wysokim poziomie trzyma tylko portfel pana Cupiała.
Będzie ciężko nadrobić tą finansową przepaść, niedługo wyśmiewane tutaj powszechnie mistrzostwo Polski może być naszym marzeniem. Oby nie :/

KordaS 11.01.2014 20:32

ale po co się spierać, o błędy które wydarzyły się dawno, dawno temu.
patrzcie w teraźniejszość, mamy nadal problemy finansowe, jeżeli nawet znajdziecie tego winnego, to co? nadal pieniędzy będzie brak, trzeba liczyć na tych grajków, którzy teraz są - innych przez następny rok, albo i dwa mieć nie będziemy.Teraz trzeba myśleć, co będzie jak odejdzie Garguła (ponoć oferta od zagłębia) Stolarski (juve, 7egia) Sarki (turcja)...

speedfashion 11.01.2014 20:37

Dobra, czytanie tego podnosi poziom frustracji do bardzo wysokiego poziomu. Valckx i jego szrot grabarzami piłkarskiej Wisły. Niech będzie, bo jest to proste, niewymagające i nawet dające jakąś nadzieję na przyszłość wytłumaczenie.

Moja wizja jest jednak taka: Wisła jest, gdzie jest, bo pan Cupiał ma obecnie swoje problemy. Czarę goryczy przepełniło miasto, uparcie budując stadion na Euro, tylko po to, by pokazać trening Holendrów. W dodatku Cupiał jest teraz Bogusławem C., co wcale mu nie pomaga. Jeśli macie jakichś znajomych w TF, to popytajcie, co tam się dzieje. Może trochę otworzą Wam się oczy.

Odnośnie do Waszych deliberacji nad wyższością Bednarza od Stana (lub na odwrót) to chcę powiedzieć tylko tyle, że w klubie takim jak Wisła i tak najwięcej zależy od szczęścia. Zatrudniając Holendra, chciano ten czynnik zminimalizować (bo miał chłop kontakty), ale i tak nie poszło za dobrze. Nie stać nas na piłkarzy na wysokim poziomie, a oni też nie chcą babrać się w szambie polskiej infrastruktury piłkarskiej. Najwyżej można trafić na jakieś perełki z biednych lub dalekich krajów, ale do tego potrzeba szczęścia. Wszak nikt nie wie, czy piłkarz wypali, czy będzie kopał się po głowie (na to mamy całą masę dowodów - np. Paulinho z ŁKS-u, Rios, Marcelo itp.).

Dla podsumowania - gdyby Cupiał w pewnym momencie nie powiedział "basta!", może nie mielibyśmy dzisiaj tego rodzaju problemów. Kozłów ofiarnych możecie szukać wszędzie, ale Holendrów już nie ma, a i Bednarz nie będzie w stanie sam wykończyć Wisły.

@Piotek
No ja mam na myślo to, że nigdy nie ma gwarancji tego, że akurat u nas odpali. A w klubach o takim zapleczu, jakie mamy w Polsce, największy wpływ ma na to po prostu szczęście. Jeśli niedługo Rios nawali bramek w Meksyku, to wszyscy będą wypominać Wiśle kompromitację. Szkoda tylko, że nikt nie zwróci uwagi na to, że my nie mamy środków i warunków, by takiego piłkarza specjalnie doglądać. Mam tylko nadzieję, że dziennikarzyny, zanim rzucą ten kamień (o ile w ogóle będzie potrzeba), przypomną sobie, jak pisali o nim, że jest nieprzekonujący itp.

piotek 11.01.2014 21:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1344309)
Nie stać nas na piłkarzy na wysokim poziomie, a oni też nie chcą babrać się w szambie polskiej infrastruktury piłkarskiej. Najwyżej można trafić na jakieś perełki z biednych lub dalekich krajów, ale do tego potrzeba szczęścia. Wszak nikt nie wie, czy piłkarz wypali, czy będzie kopał się po głowie (na to mamy całą masę dowodów - np. Paulinho z ŁKS-u, Rios, Marcelo itp.).

Paulinho teraz kopie w Totenhamie, Marcelo rozwalał cąłą lige na kolana, zdobywając więcej bramek niż niektórzy "napastnicy", Rios dziś w dobrym klubie (chyba Meksyk?). Nawet jak grajek jest dobry, nie masz 100% pewności, że odnajdzie się w naszej lidze i klimacie. Wszak głowa w sporcie jest rzeczą przynajmniej równoważną z umiejętnościami.
Nasi scouci mówili, ze w niższych ligach jest paru chłopaków, ale to jeszcze nie poziom ekstraklasy... To na co czekamy?! Jak oni będą na tym poziomie, to beda dla nas za drodzy i kupi ich legia lub inny Lech, bo pod żadnym względem nei możemy równać się z nimi finansowo. Kupmy ich, dawajmy pograć w luźniejszych meczach, a jakiś chłopak po prostu odpali. Pytanie tylko, czy jesteśmy az tak biedni, że nie możemy pozwolić sobie na kupno zawodników nawet z I/II ligi?

Elefant 11.01.2014 21:21

Jeżeli prawdą jest, że rok 2011 zakończyliśmy ze stratą tylko 1 mln złotych to jestem mile zaskoczony. I jest to najlepszy dowód, że obrana droga była prawidłowa. Wisła otrzymując nowy stadion nie miała innego wyjścia jak ucieczka do przodu.
I budowanie stabilności finansowej w oparciu o sukces sportowy i związany z tym napływ sponsorów a nie spekulacyjne sprzedawanie co raz jakiegoś zawodnika.
To nie droga spowodowała nasze kłopoty tylko zejście z niej.

Wygląda na to, że gdyby kibice przychodzili w zakładanej ilości (a przypomnę, że wielu kibiców mówiło o 20 tysiącach jako normie) moglibyśmy mieć niezły plus.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 1344268)
A może ktoś specjalnie nakręca tą dyskusję o 2010-2013 dla odwrócenia uwagi od tego co dzisiaj?

Dokładnie tak.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1344309)
Moja wizja jest jednak taka: Wisła jest, gdzie jest, bo pan Cupiał ma obecnie swoje problemy. Czarę goryczy przepełniło miasto, uparcie budując stadion na Euro, tylko po to, by pokazać trening Holendrów. W dodatku Cupiał jest teraz Bogusławem C., co wcale mu nie pomaga. Jeśli macie jakichś znajomych w TF, to popytajcie, co tam się dzieje. Może trochę otworzą Wam się oczy.

Moja wizja jest podobna. Pisałem już wcześniej, że wieści z TF nie są dobre i nie jestem optymistą przed okienkiem. Stąd też pewnie dla odwrócenia uwagi taki temat się pojawił na forum.

szprotson 11.01.2014 22:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez carlo (Post 1344306)
Będzie ciężko nadrobić tą finansową przepaść, niedługo wyśmiewane tutaj powszechnie mistrzostwo Polski może być naszym marzeniem. Oby nie :/

Czy w ogole będzie możliwe ją nadrobić? Czym my mamy generowac zyski jak tak naprawde niczego nie mamy. Od wejścia Cupiała w Wisłe jest tak, że gramy tym co jest kupione na dany sezon. Ilu bylo prezesów tyle było pomysłów na długofalową politykę klubu która trwała co najwyzej 2 lata bo ktoś "nie potrafi?" czekać. Jak były sute lata hajs rozpierdalaliśmy na lewo i prawo nie potarfiąc go dobrze zalokować np. w baze szkoleniową czy jakaś akademie, teraz jesteśmy na etapie że nawet juniorów nie chcemy mieć, czyli na dobrą sprawę Cupiał chce mieć tylko druzynę seniorów. Boję sie zastanawiać w tym momencie ile warta jest Wisła Kraków. Od kilku lat jesteśmy niczym samolot z dziurawym skrzydłem, spadamy w dół powoli, czasem jakis pilot złapie dobry wiatr, ale ogólnie i tak lecim w dół. Kwestia czy spadniemy na skały i sie rozwalimy czy jakis magiczny pilot zezwoli na miękkie lądowanie.Tyle ze w tym czasie inne samoloty rywali beda daleko przed nami.....

For_FuN_ 12.01.2014 03:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SharksiK (Post 1344303)
Z tego co mi napisales, wynika ze rok 2011 byl rokiem wcale takim nienajgorszym . Powrot na tron i wysmienity jak na polskie warunki występ w europejskich pucharach z pewnoscia do tanich nie nalezał. Jednak majac w pamieci w jakich warunkach i atmosferze druzyna sie rodzila to pozostaje tylko pogratulowac tamtemu sztabowi wyborow i podziekowac za wspaniale emocje.

Zamknac rok 2011 z strata 1mln, patrzac na poprzednie lata tez wypada uznac chyba za niemaly sukces. I wlasnie tym bardziej nie mozna zrozumiec na jakiej podstawie obwinia sie Holendrow czy Basalaja za to do czego doprowadzono?

Jesli ich dzialalnisc na koniec roku zamknela sie w stracie 1mln to na Boga s kad u Bednarza z poczatkiem roku 2012 kilkunastomilionowa dziura i widmo rychlego bankructwa?

Troszke to wyglada komicznie.
Sezon jeszcze sie nie skonczyl a rzekomi winowajcy tak na dobra sprawe w klubie juz od stycznia byli tylko slupami...

Zamiast wylewac publicNie ferment to Bednarz mogl ppukladac druzyne wedle swojej koncepcji. Mial praktycznie cala zimowe przygotowania oraz runde wiosenna by obudzic Wisle i wywalczyc mistrza oraz ponownoe powalczyc o LM.
Musial wiedziec ze to jedyna mozliwa deska ratunku dla klubu i co? I nic.

Wybral role grabarza i chama. Po takich slowach jakie padly z ust weza druzyna jeszcze kilka miechow wczesniej noszona na rekach zosrala bestialsko zgwalcona.
A koncowa anegdotka o BrudZie ktory jako jedyny nie jest na sprzedaz potwierdzila to co w sumie wiedziano od dawna. Ze mamy do czynienia z idiota i tandetna maronetka.

Ty sobie żartujesz ;)? Nie bede mowil, kto potrafil wywalczyc MP nie tak dawno temu...a byl to Orest Lenczyk z banda nieudacznikow i budzetem w wysokosci 25-30mln zł. Poza tym 2011, to rok 2011, czyli nie tylko wiosna sezonu 2010/11, a jesien 2011/2012, gdzie w lecie zostali nasprowadzani emeryci. Ja rozumiem, ze ktos ma skleroze i nie pamieta jaki wklad w MP mial np. Małecki i Kirm, ale bez przesady. W niektorych umyslach, to Melikson zdobyl tytul :D(nie wiem tylko gdzie podziewal sie jesienia...przy okazji, to chyba strzelil ze 20 bramek i zaliczyl 20 asyst). W ogole przedstawiasz dziwna logike...klub nie ma kasy, a w zimowym okienko 2012 ma wydawac na transfery i jeszcze bardziej sie zadluzac? Kolego, doprowadzilbys nas do bankructwa. Jesien wyraznie pokazala, ze pilkarze sprowadzenie przez Valckxa do niczego sie nie nadaja. Dodatkowo bujajacy w oblokach Maaskant i byla katastrofa. Gdybys tez orientowal sie w naszych sprawach, to wiedzialbys, ze Wisla w 2010r. wypracowala ZYSK :), tak, tak prosze pana...wiec nie wiem, jak rok 2011 mozna uzyskac za sukces, kiedy przy REKORDOWYCH przychodach notuje sie strate. Nie wspominam juz o kosztach 1 pkt, ktore lawinowo wzrosly. A co do slow o Bednarzu nie chce sie odnosic...az dziw, ze za tego prezesa jestesmy teraz na 3 miejscu ;)(po pozbyciu sie szrotu Valckxa).

btw. Pisaliscie o olbrzymich wplywach z transferow za kadencji Holendrow(szkoda tylko, ze sprzedawali pilkarzy sprowadzanych przez kogo innego ;) lub przypisywane sa im transfery, kiedy jeszcze nie byli w Wiśle, ale to tak na marginesie)...ile w 2012r. zarobilismy na pilkarzach sprowadzonych przez owy duet? Hmm, i ile w 2013? Przeciez to byl wazny punkt naszego budzetu, takze w chwalonym przez was 2011r. :). Valckx chyba sprowadzil fajnych pilkarzy? Niemozliwe zebysmy przynajmniej na jednym nie zarobili 2 mln euro? Jak to tak, taki geniusz z zachodu, a tu taki klops(kiedy polscy dyrektorzy sportowi potrafili zarobic krocie na transferach z klubu)?

cancer 12.01.2014 08:30

Tak nawiasem, piszą w PS, że Legia nam Stolarskiego podkupiła jednak... Świetne wzmocnienia w tym okienku jak narazie, nie ma co... Może chociaż te kilkadziesiąt tys. wystarczy na ekwiwalent za Klaricia...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:12.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl