![]() |
Niski ukłon dla RTL z mojej strony. Poza tym dziwnie się czułem kiedy po hymnie Polski nie usłyszałem szpakowskiego ^^
|
Adamek jest po prostu za niski dlatego Kliczko pare razy mogł go znokautowac. Szkoda bo wierzyłem, ze Adamek jako jeden z niewielu moze pokonac Klicze.
|
Co ten RTL zrobił na koniec transmisji pro polskiego? Wyłączyłem zaraz po walce...
|
Szkoda, wierzyłem że się uda, ale już po 2 rundzie wiedziałem że Adamek jest bez szans.
Ciekawi mnie tylko taktyka obrana przez trenera. Ciosy na korpus z tego co widziałem, czyli coś czego nikt absolutnie się nie spodziewał... :) Chyba ktoś pracy domowej nie odrobił, bo jeśli przeanalizować wszystkie wcześniejsze walki Vitka to widać że ten facet nigdy się nie męczy, nie "siada" pod koniec walki, a wynika to z jego stylu - chodzi sobie spokojnie po ringu, opuszczone ręce, nie męczy się chłopak. Zakładać że te ciosy Adamka go zmęczą to tak samo jak zakładać że go może znokautuje. Jeśli już chcieli go zmęczyć, to niestety ale jedyną taktyką był frontalny atak od 1 gongu, gonienie za nim po ringu, nie danie mu nawet pierdnąć. Wiązałoby się to z dużym ryzykiem dostania strzała, ale na pewno zmęczyłoby go porządnie i ... walka mogłaby się różnie potoczyć. A tak, 10 rund smutnego obijania Adamka. Dla mnie to taka lekka komrpomitacja, bo ... no nie tego się spodziewałem. Kliczko był szybszy od Adamka, ten stal frontalnie przed nim, mało ruchu, mało ciosów, zero pressingu ... A ten po 10 rundach wyglądał jakby z łaźni wyszedł. Szkoda. Samym sercem walki się nie wygra. Z ogromną nadzieją patrzę teraz na Szpilę. Oczywiście, droga przed nim co najmniej tak daleka jak parchów do LM, nie mniej jednak Szpila ma wszystkie atuty Adamka, czyli szybkość i twardą psychikę + .......nięcie. Bez tego nie ma szans postraszyć chociażby takich Kliczków. Pojawia się ważna rzecz - respekt , jeśli przez swoją gardę czujesz ciosy rywala. Wtedy nawet lucky punch może wejść, może tysiąc różnych rzeczy się zdarzyć w ringu. Adamek mówił szybkość to siła, trzeba by to zmienić na szybkość I siła. Pozdro dla fanów boksu :) |
Cytat:
|
To nawet nie był Apoel - Wisła a Manchester - Arsenal. Bardzo dołująca walka
|
No cóż - niestety tego się spodziewałem. Lewa noga Kliczki mocno wysunięta do przodu, stopujący lewy prosty i niestety Adamek nie dał rady podejść blisko i zaatakować seriami. Proste ale skuteczne rozwiązanie w wlace dużego z małym... Szkoda Tomka, jak zwykle zostawił na ringu całe serducho.
Taką różnicę w warunkach fizycznych mógłby przeskoczyć tylko bokser z niewiarygodnym młotkiem w łapie - np. Tyson u szczytu formy. |
nie przypadkiem Witalij jest MŚ , staralem sie ogladac dokaldnie i Adamek nie oddal chyba nawet jednego ciosu w glowe ukrainca , nawet jak ominal "garde" to trafial w najlepszym razie w klate/barki
|
A ja sobie oglądnąłem walkę na 248 Kanle rtlu z dekoderu Cyfrowego polsatu nie będąc już abonentem. Śmiać się chciało jak widziałem liste programów a tam wszędzie infirmacja o wykupiniu walki:)
|
Zobaczyłem dziś na spokojnie jeszcze raz walkę i to była deklasacja w pełnym tego słowa znaczeniu.
Przykro bo wierzyłem że kto jak nie Adamek ale wychodzi na to że jednak nikt Adamek nie istniał,szybkościowo był gorszy niż choćby rok temu ale nawet i ta szybkość by nic nie dała bo w każdym elemencie widoczna była przepaść Brawa dla Tomka za waleczność to cud że dotrwał do tej 10 rundy,bo dostał parę razy potężne ciosy |
Trochę się zawiodłem tzn. na wiele nie liczyłem, ale żeby Adamek ani razu nie pacnął w buźkę Kliczkę to się nie spodziewałem.
Ciekaw jestem jak teraz będzie sprawować sie psychika Adamka, bo to były raczej najcięższe ciosy jakie przyjął w karierze..Dobrze, że sędzia przerwał walkę, bo ciężki nokaut który był nieunikniony, napewno by go troszkę "zmienił".. Gołota do czasu, aż Lenox zbombardował go w I rundzie, był zupełnie innym pięściarzem..Potem stracił pewność i juz zawsze wchodzil do ringu spięty.. PS. Jest już gdzieś walka Wawrzyka? Nie dane było mi jej zobaczyć,a pono nieżle boksował. |
Gala pierwsza klasa. Ten kto nie byl niech zaluje:) Tomek niestety nie dal rady ale to bylo wkalkulowane ze raczej nie da rady ale naleza mu sie brawa i szacunek za to ze podjal walke z Witalijem i nie uciekal po ringu jak przykladowy Haye.
|
Cytat:
Gołota, Estrada, Arreola, Grant, Maddalone, McBride. sześć jak nic. |
Też tak mieliście, że od drugiej rundy chcieliście, żeby sędzia to jak najszybciej zakończył?
|
Liczyłem, że będzie uciekał do końca walki, niestety się nie udało. Już po drugiej rundzie widać było, że nokaut wisi w powietrzu.
Teraz pytanie.... skoro Haye nie dał rady, Adamek nie dał rady... to kto? Ile można czekać na powrót Solisa i jego dojście do formy? Przecież przez tę 1 rundę zakończoną kontuzją trafił Witalija więcej razy czysto w twarz niż Adamek wczoraj. Niestety on ma syndrom kubańskiego mistrza świata. Nasuwa się myśl, że teraz z Kliczkami mogą wygrać tylko ludzie o podobnych warunkach fizycznych... największe szanse ma Robert Helenius, który rozbił już 3 byłych mistrzów świata... lecz na Kliczkę to dla niego raczej za wcześnie. Za młodzi są jeszcze Tyson Fury, David Price czy Deontay Wilder... Povietkin? Nie widzę jego zwycięstwa z braćmi. Może David Haye zawalczy odważniej i coś osiągnie...? Samuel Peter jest już całkowicie rozbity... Arreola raz próbował i nic nie zdziałał... |
Boks jest teraz bardzo ubogi w wielkich zawodników w wadze ciężkiej. Bracia Kliczko i długo nic ....
|
Cudu nie było, bracia Kliczko dalej rządzą i dzielą. Mimo to, szacunek dla Adamka. Dał z siebie 100%, przyjmował ciosy po których większość pięściarzy nie przetrwałaby do 10 rundy.
Na samej gali dość sporo barw Śląska :) |
Cóż chwała Tomkowi za walkę do końca, ale rzeczywiście Kliczko nie dał Mu zebrać sztycha i w tej walce zniwelował wszelkie jego atuty. Szacunek, bo te bomby które na niego spadły musiały mieć naprawdę "ciężar atomowy". Mimo tego nie padł, nie uciekł z ringu, a wciąż próbował się dorwać do Ukraińca. Szkoda, że nie ma mocy w pięści takiej jak Gołota, bo z tym charakterem mógłby i wczoraj coś ugrać. Niestety te parę Jego ciosów nie robiły na Kliczce żadnego wrażenia, wręcz wydawał się je traktować jak ukąszenia komara. Mam nadzieję (a właściwie pewien jestem), że Tomek się podniesie i powalczy jeszcze (mimo wszystko) w wadze ciężkiej.
Kilka refleksji po całodziennej wyprawie do Wrocławia (czyli 269 km od Krakowa). Podróż w stronę Wrocławia... powiedzmy, że Ok o ile przebycie koleją 269 km w 5 godzin można w ten sposób określić (pociąg Kraków-Zielona Góra przez Wrocław). Piwko na pięknym wrocławskim Rynku. Transport na stadion sensownie rozłożony, tak że dzięki pomocy uprzejmych wrocławian (dzięki za nią wielkie) bez problemów i specjalnego tłoku przed stadionem dało się wylądować. Przed stadionem wciąż trwające wykopaliska. Sam stadion w moim odczuciu prima sort. Jednolita konstrukcja, bez pięterek itp.. Trybuny mam wrażenie, że będą tuż przy murawie (kiedy zostanie położona). Z każdego miejsca na stadionie dobra widoczność. Sama gala hmm... jeśli chodzi o spektakl i widowisko zorganizowana nieźle (imponujące efekty na wejście Adamka i Kliczki), aczkolwiek dlaczego k...a w trakcie walki Cendrowskiego zostały wyłączone telebimy, które nie działały także przez chwilę przed walką wieczoru?? I coś co mnie najbardziej w....iało czyli j...e żetony. Kto to wymyślił i po jaki ch.., żeby cokolwiek do żarcia kupić mam stać w dwóch kolejkach tego wciąż nie mogę zrozumieć?? Może wytłumaczeniem są horrendalne ceny (zawsze lepiej brzmi cena kiełbasy 2 żetony niż 16 zł). Teraz powrót. I tutaj muszę przyznać, że organizatorzy kompletnie się nie popisali. Kilkudziesięciotysięczny tłum z żółwią prędkością podążający w stronę wąskiego gardziołka, znajdującego się na kładce przez którą trzeba było przebrnąć, aby przedostać się tramwajów. Ponoć gdzieś z drugiej strony stadionu podstawionych zostało 60 autobusów (o czym wcześniej nie było żadnej informacji, skąd-gdzie-jak), o czym informował dopiero na kilka metrów przed dojściem do kładki funkcjonariusz wędrujący ze swoją nieodłączną szczekaczką i nakłaniający do zawrócenia. Zawrócenie w tym momencie i przejście pod prąd kilkuset metrów graniczyło z cudem, więc darowaliśmy to sobie, licząc, że mimo wszystko pewien zapas czasu mamy. Z problemami dobrnęliśmy do tramwajów, które zanim ruszyły stały ok. 20 min., a kiedy wreszcie ruszyły ruszały się przez pierwszą część trasy (jakieś 3-4 przystanki) z prędkością pieszego. I tak z zapasu czasowego zrobił się... stresik. Z przystanku bowiem na którym wysiedliśmy trzeba było przemieścić się jeszcze na Dworzec. Dworzec w tej chwili remontowany, na którym nic nie wiadomo (np. z którego peronu odjeżdża pociąg rejsowy) a Informacja ulokowana wraz z kasami w pewnej (z racji na brak czasu, odjazd pociągu za 5 minut) odległości od wejścia na perony, już okazuje się być nie czynna. Suma sumarum na PKP za ministra Grabarczyka można liczyć jak na Zawiszę, więc.... dzięki 10 minutowemu opóźnieniu we Wrocławiu pociągu Świnoujście-Przemyśl nań zdążyliśmy. To tyle pochwał. Na miejsce siedzące (pomimo takiego zapewnienia na zakupionym jeszcze w Krakowie bilecie) nie ma co liczyć. Stłoczeni niczym sardynki w puszce, stojąc w przejściu między przedziałami. O dziwo pomimo takiego stłoczenia i nie zapewnienia warunków godnych do podróży, kontrola biletów się odbyła, a jako winowajcę całej sytuacji konduktor (czy też kierownik pociągu) uznał Adamka, tudzież po dłuższej kalkulacji organizatorów gali, którzy nie zamówili dodatkowych składów... cóż ja tam adwokatem Eventimu nie mam zamiaru być, ale transportem kolejowym zajmuje się PKP, więc choćby z racji ilości sprzedanych biletów (bo o zainteresowanie boksem nie podejrzewam) można było się spodziewać większej ilości pasażerów. Mniejsza z tym. W Opolu dłuższy postój podczas którego otrzymujemy najpierw od kierownika pociągu a następnie poprzez megafon brzmiącą dość tragikomicznie informację, że nasza podróż przedłuży się o 2 godziny, ponieważ na trasie do Kędzierzyna Koźle "zaginęła trakcja elektryczna", więc pociąg musiał zmienić trasę i jechać przez Strzelce Opolskie. Tak też po ponad 6 godzinach dotarłem wreszcie do Krakowa (całe szczęście na trasie część osób wysiadała, więc z czasem nawet usiąść się udało). Teraz z niecierpliwością oczekuję na Euro 2012 i te tłumy przemieszczających się Anglików, Niemców, Holendrów, Hiszpanów etc. Będzie "zabawnie" poczytać ich komentarze... |
Na dodatek mozna dodac ze Wroclaw nie jest przygotowany obecnie na przyjecie duzej ilosci kibicow jaka zjedzie za rok na Euro. Rozumiem ze odbywaly sie 3 wazne imprezy w tym samym czasie ale zeby nie bylo ani jednego wolnego miejsca w hostelach( o hotelach mozna bylo zapomniec) to jakas kpina. Co do bezpieczenstwa to nie wiem jak na reszcie bram ale z tej z ktorej ja wchodzilem nie bylo zadnego sprawdzania takze mogles wziasc ze soba kazde narzedzie:) Bylo troche niedociagniec i za rok beda musieli to poprawic ale nie zaluje czasu i pieniedzy jakie poszly na to wydarzenie bo nie wiadomo kiedy i czy wogole odbedzie sie walka o mistrzowski pas w naszym kraju..
|
Albert szaleje :)
Cytat:
Mariusz też :) Cytat:
Ciężko powiedzieć jakie szanse miałby Wach ale nie można się nie zgodzić że pierd..lnięcie w łapie ma dużo większe niż Adamek - dla przypomnienia co zrobił z McBride'em, z którym Tomek sie męczył 12 rund: http://www.youtube.com/watch?v=Uc1tTFTC0FI |
Po wczorajszej walce Floyda Maywethera Jr wypada zadać 2 pytania:
- od czego są sędziowie? - czy boks ma jeszcze coś wspólnego ze sportem? Pojedynek zakończył się jak we wrestilngu, który ma więcej wspólnego z cyrkiem niż prawdziwą walką. Sprawa jest banalnie prosta. Skoro Floyd zaczął walić przed komendą "boks" to powinien zostać zdyskwalifikowany. Sędzia jest do d.py, równie dobrze chłopaki mogli się spotkać przed lokalnym pubem i okładać gołymi pięściami. Wydaje mi się, że ten wielki bokser zaczyna jednak wchodzić w fazę schyłkową kariery. Stracił zupełnie głowę i co najważniejsze - szacunek i podziw kibiców. |
Ogólnie koniec walki to kabaret. Najpierw Ortiz wali mudżina z bańki, później przeprasza a Mayweather wykorzystuje to, że przeciwnik całkowicie odkryty. Ciężko stwierdzić czy była komenda "box" czy nie. Tak czy siak bambo zachował się jak to na bambo przystało i kij mu w oko za to.
|
http://www.youtube.com/watch?v=QTu9hCJ1Fx8
Cholera nie oglądałem na żywo - sędzia dał sygnał do rozpoczęcia walki czy nie ? Bo jak nie dał to sorry ale czarnuch dał ciała. |
Dla mnie obydwoje zachowali się bez klasy Ortiz 1:59 na a Mayweather to wiadomo kiedy.
|
A ja czekam na walkę Floyda z Mannym. To byłoby coś.
|
Sygnał do walki był a pozatym PROTECT YOURSELF ALLTIME !!!
|
Oczywiście, że legalne K.O. Poczytajcie sobie ile było podobnych knock-outów i to od razu w pierwszych sekundach walki. Jak poprzednik napisał: Protect Yourself at All Time.
|
Było legalnie ale nie fair play bo tamten gość jeszcze nie był gotowy
Co do walki z Manny Pacquiao według mnie filipińczyk by go zniszczył |
Maywether wykazał się sprytem ale wszystko było po komendzie ok let's go, czyli ogromny błąd Ortiza
|
Nie był gotowy? To po co go całował i przytulał?
Ludzie naprawdę nie wiem jak można dać się wkręcić w coś takiego. Najazd po walce na Merchanta poniżej jakiegokolwiek poziomu, ale co do przebiegu i wyniku walki nie można mieć zarzutów. |
Nie był gotowy bo go przepraszał cały czas za wcześniejsze uderzenie głową. Każdy normalny bokser dałby przyjąć Ortizowi postawę stuknęliby się rękawicami i walczyliby dalej a Mayweather po prostu to wykorzystał i zachował się nie fair.
|
Ale po co przepraszał go po komendzie "Let's go" i wskazaniu przez Corteza na środek ringu? Przecież nawet Ortiz przyznał się, że to było gapiostwo w czystej postaci. Boks to nie jest sport dla panienek, czy całuśnych homosiów. Ręce do góry, garda przez całą walką to podstawy.
|
Idąc twoim tokiem myślenia to w każdej walce zaraz na początku, zamiast przybijać rękawice to któryś z bokserów mógłby nokautować przeciwnika bo też jest po wskazaniu na środek i po komendzie "box".
Rezus się zachował jak zachował- dla mnie niesmacznie. |
Przecież takich knock-outów była masa. Nawet pewien Polak tak oberwał ponad 10 lat temu.
|
Cytat:
|
No cóż Money nie odwzajemnił czułości Ortiza :D A powaznie to błąd Meksyka, nie powinien pajacować tylko mieć uniesiona gardę
|
Cytat:
|
Jak dla mnie Floyd zrobił to co powinien, komenda box, poszła bomba i po sprawie.
Ortiz jest sam sobie winien, sprowadził walke do ulicy, a Floyd walkę w sposób uliczny zakończył i tyle w temacie. |
Cytat:
Floyd też zachował się jak wieśniak - wygrywał walkę zdecydowanie na punkty i miał wszystko pod kontrolą. A obrażanie nestora amerykańskiego dziennikarza, który zadał słusznie niewygodne pytanie było dnem dna. Cała sala wybuczała Floyda, mimo że to on był bohaterem wieczoru i reprezentował USA. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:17. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl