![]() |
Cytat:
Nie twierdzę, że Petresku to kiepski trener, twierdzę natomiast, że nie okazał się odpowiednim trenerem dla Wisły. Dlatego życzę mu powodzenia w Rumunii, GB, Włoszech czy Hiszpanii, a nawet w Polsce byle nie w Wisełce. Nie lubię takiej siermięgi jaką w grę wprowadził. Jasne jest tez dla mnie, że "de gustibus non est disputandum" :-). |
odnośnie Dana:
kiedy trenował Wisłę mógł się czegoś nauczyć, stąd lepsze wyniki w Rumunia, ale niech nikt nie oczekuje, że się do tego przyzna... to nie jest ten typ człowieka drugie, wyniki z Unireą to może byc czysty zbieg kilku przypadków który dał takie a nie inne efekty (coś jak 4 miejsce Majewskiego z Cracovią) ... zobaczymy jak mu przyszły sezon pójdzie i p. Uefa :) poza tym każda liga ma swoją specyfikę a Dan w ciągu kilku miesięcy chciał zamienić drużynę Ektraklasy na tą z Premiership(tu niehc każdy się zastanowi jaki byyb skutek takiej zamiany w np. lidze brazylijskiej, hiszpańskiej czy włoskiej, przy uwzględneiniu ze na zmianę byłyby krótki, kilku miesięczny okres)... tak się czasem rewolucje kończą |
Cytat:
a poza tym co ma k... Petrescu do Skorży porozmawiajmy o trenerach i ich sukcesach przy których Petrescu miał być dyletantem jak na przykład Wieczorek , Dariusz W czy Kasperczak :) zaraz sie okaże że przeciwnicy Petrescu od początku chcieli Skorze :) PS największym błędem Petrescu było to że nie trafił z formą , nie zrobił szczytu formy na grę w pucharach przez co na przykład taki Błaszczykowski zamiast wygrywać mecze biegał w pojedynkę jak by miał ręczny zaciągnięty |
Petresku się sprawdza w przeciętniakach. Daje rade z chłopami, którym może założyć chomonto i orac nimi pole.
Co innego jak ma zbieraninę odmiennych charakterów, a co gorsza jak sam powiedział leni. No wtedy, to już trzeba \psychologa i motywatora, a nie kata. Jak na Cupiała to i tak dał mu duży kredyt zaufania i sporą ilość czasu, by Wisłę poukładać. A my w 2 sezonie graliśmy gorzej niż w pierwszym za Dana. |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
btw. widziałem Mariusza kupującego przed Świętami zabawki w Galerii Krakowskiej. |
Cytat:
Pracuje się tak jaki się ma materiał a on materiału na swoją grę w Wiśle nie miał. Dla mnie na całe szczęście. |
Cytat:
a po drugie powiedz mi, ktory to bramkarz u Dana zostal gwiazda? |
Cytat:
:) Cytat:
a Petrescu myślę że po prostu nie rozumiał zasad jakie tu obowiązują albo pie... zasady i robił swoje :) |
Wielu pisze o siermieznym stylu gry Wisly za czasow Petrescu i chociaz trudno w tym momencie tak po prostu odeprzec te zarzuty, to pragne zwrocic uwage na kilka faktow. Po pierwsze trudno spodziewac sie po druzynie polotu w sytuacji, gdy wiekszosc kopaczy marzy o tym, by zmiana trenera nastapila czym predzej.
Po drugie teraz jakos wszyscy potrafia wspolczuc trenerowi Skorzy braku ofensywnych pilkarzy, a przypominam ze gdy trenerem byl Dan, stan kadrowy na pewno nie byl lepszy. Moze szkoda, ze wowczas nie przewazaly opinie podobne do tych jakie panuja teraz, czyli ze od trenera nie mozna wymagac lepszej jakosci gry, poniewaz nie ma do tego odpowiednich wykonawcow i dluga pilka na Brozka to juz nie jest niewybaczalna zbrodnia. Ciekawe jakby sie to potoczylo, gdyby Petrescu tak jak Skorzy, pozwolono przetrwac podobnie trudny okres. Niestety dla niego, w najwazniejszym momencie opuscili go wszyscy, lacznie z Mielcarskim, ktory byl jakby jego najwiekszym oparciem w klubie. Kazdemu utrwalily sie jakies epizody zwiazane z praca Perescu przy Reymonta. Dla jednych to jest kopanie butelki, a dla mnie czyms takim byla jego pozegnalna konferencja, na ktorej gosc sie poryczal niczym dziecko :) Przyznam, ze po obcokrajowcu czegos takiego sie raczej nie spodziewalem. Moze to swiadczyc o tym, jak bardzo byl zdeterminowany, by z Wisla osiagnac cos wiecej. Dlatego zycze mu jak najlepiej w jego dalszej pracy trenerskiej. |
Dana zwolniono z powodu "straconych ośmiu punktów" w rundzie jesiennej.
Ile punktów straciła drużyna prowadzona przez Macieja w rundzie jesiennej?:> |
Cytat:
Skorża powinien skorzystać z przykładu profesjonalisty Marcello i wprowadzić w życie jego styl pracy nad formą pilkarską. Nie mamy już Dana Petrescu, ale mamy przykład Marcello, który jest jakby spełnieniem stylu pracy z piłkarzami, jakiego oczekiwał Dan. Możemy sobie nawzajem zarzucać większe walory Skorży czy Petrescu, choć ja uważam, że jedyną różnicą między nimi, jest to, że Dan nie mógł liczyć na takie wsparcie, jakie ma Skorża i być może dzięki przypadkowi Dana, dzisiaj przy słabej postawie Wisły, wszyscy wspierają Skorżę na stanowisku i co najważniejsze, wreszcie rozumieją potrzeby transferowe klubu, bez których nikt nie jest w stanie stworzyć gry na europejskim poziomie. Czy Dan zajechał drużynę czy też Skorża nie dojechał, gdy po meczu z TT Brożek wyraził się, że czuje się , jakby w jednym meczu rozegrał 3 nasze mecze ligowe, wniosek jest jeden - skorzystać z wzorca pracy Marcello a tym samym słusznych uwag Dana Petrescu. Zgdzam się z Danem w 100 %, że polskim drużynom i piłkarzom brakuje pracy nad sobą na poziomie wymogów europejskich a nie naszych krajowych. Jestem wręcz pewien, że taki Marcello po przejściu do klubu zachodniego absolutnie sobie poradzi z natłokiem meczów a nasi tradycyjni piłkarze nie dadzą rady i skończą jak zawsze na trybunach. Droga do sukcesu europejskiego wiedzie poprezez boiska polskie, gdzie piłkarze muszą potrafić grać każdy mecz, jak mecz kadry polskiej, czyli na pełnych obrotach przez 90 minut. Oby już nigdy nie trzeba było obiecywać piłkarzom 2 dni wolnego od treningów, jeśli zagrają na maxa z taką Odrą Wodzisław, gdyż Skorża taką metodą pracy nie dojedzie do mety sukcesu europejskiego a mistrz sam w sobie, nie ma pełnego smaku, bez udanej gry potem w rozgrywkach europejskich. Mam nadzieję, że Skorża potrafi wykorzystać komfortowe wręcz wsparcie wszystkich w klubie wraz z kibicami i brak takiej szansy od klubu dla Dana, zaowocuje dla Wisły Skorży. Przecież Dan mówi o zarządzaniu Wisłą to samo, co my tu wszyscy na miejscu, łącznie z klubem, który zrozumiał, że wiele trzeba poprawić aby sprostać rosnącym wymogom pilkarskim. Jak na obcokrajowca, to widać, że Danowi Wisła nadal nie jest obojętna a ja nigdy nie zapomnę jego wejścia wraz z dziewczyną, w tłum szalejących kibiców Legii, świętujących mistrzostwo Wdowczyka, na boisku przy Ł3. |
Bramkarze gwiazdami? Ja pamiętam że niektórych meczach z dobrymi polskimi drużynami bramkarz mógł nie wychodzić z szatni bo rywale nie mogli wyjść z połowy (jak ktoś nie pamięta to odsyłam do meczu Wisła-Zagłębie, która grała wtedy piękny ofensywny futbol z Iwańskim, Chałbińskim i Łobodzńskim pod batutą Smudy i jechała do Krakowa z myślą zdobycia twierdzy Kraków. I tak też media reklamowały ten mecz). Ja tak pamietam drużyny Petrescu. Świetna defensywa która w całej rundzie straciła u siebie dwie bramki. Normalnym wtedy było że drużyna rywali nie potrafiła oddać celnego strzału na bramke, a ty mówisz że bramkarze byli gwiazdami...
Cytat:
Petrescu wg mnie był bardzo dobrym trenerem ale piłkarze go nie chcieli więc nie miał tutaj przyszłości |
Cytat:
|
Przesądził o jego zwolnieniu mecz z Iraklisem przegrany na naszym terenie ....To była głupie moim zdaniem ale....
Gdy chce się dużo przestawić to trzeba to z głową robić i stopniowo co Skorża próbuje robić a wydaje się że ma lepszy kontakt z poszczególnymi piłkarzami,jest też u niego większa rotacja i nie gramy tak sztywno obrana taktyką tylko jest ona dobierana w zależności od predyspozycji i materiału dysponowanego przez trenera . Ps,pio dzięki pomyliło mi się , wcześniej graliśmy z Austriakami |
jachting, to było po meczu z Iraklisem
|
Cytat:
Poza tym nie byl to przeciez pilkarz, ktory by w pojedynke potrafil wygrywac mecze, bo owszem wypracowywac okazje potrafil super, ale wykanczac mial je kto inny, a z tym niestety byl klopot vide Brozek nietrafiajacy do pustej bramki z dwoch metrow. |
Nie miał kim grać,to go zwolnili. Szkoda. Podejrzewam,że dzisiaj bylibysmy w innym miejscu. Niemniej pewne elementy zostały zauwazone, chocby toskyczność Cantoro, i coś się z tym zaczyna wreszcie robic.
|
Dan a potem Marcelo w swoich wywiadach powiedzieli to jak wyglada podejscie POLSKICH pilkarzy i POLSKA mentalnosc.
Dan Cytat:
I teraz Marcelo - Cytat:
i gdyby wszytcy nasi pilkarze mieli taką mentalnosc to nie bylo by o czym wogole dyskutowac. I puenta na koniec Cytat:
Amen panie Petrescu,pan jeden wiedziales co jest nie tak no ale za to wlasnie postanowiono sie pana pozbyc. |
Cytat:
W uzasadnieniu odwołania Dana podano stratę ośmiu punktów: Cytat:
Cytat:
Oczywiście pamiętam i cieszę się z ubiegłorocznej "metamorfozy drużyny po objęciu jej przez Macieja Skorże". Mniej cieszę się z tegorocznej metamorfozy. (Nie znaczy to wcale, że chciałbym zwolnienia Macieja. Wręcz przeciwnie.) Zapominasz też, że po zwolnieniu Petrescu wcale nie nastapiła metamorfoza a drużyna z każdym meczem grała gorzej, aż do sławetnego ósmego miejsca. Swoją drogą... osoba Dana nadal wzbudza emocje. A jak napisałem w komentarzu na głównej: W Rumunii fachowcy twierdzą, że druzyna Unirei, jesli Dan nie odejszie, ma w tej chwili największe szanse na tytuł mistrzowski, że Dan wpaja im mentalność zwycięzców podpartą ciężką pracą, co daje efekty |
Cytat:
Koncepcje gry uklada sie pod druzyne i m.in po tym mozna odroznic slabego od dobrego trenera.Bylo takich dwoch 'miszczow' , co za punkt honoru przyjeli zmiane stylu gry na ladniejszy dla oka, zwali sie Okuka i Nawalka, a co z tego wyniklo ,moglismy przez pewien czas podziwiac. A ogolnie rzecz biorac to nie ma sie o co spinac.Petrescu robi dobra robote w Rumunii - My tez mamy dobrego trenera wiec jest dobrze.Szkoda tylko ze to wlasnie Rumun jest o wiele blizej by jego zespol zagral w LM. |
Mi osobiście nie podobał się styl Dana czyli po pierwsze obrona. Nie widziałem schematów rozgrywania gry ofensywnej ( co widać gołym okiem u Skorży). Kibice lubią patrzeć na drużynę ofensywnie usposobioną. Ciekawszy jest mecz 4-3 niż 1-0. Smutna też jest prawda że piłkarze przeciwstawili się ciężkiemu treningowi Petrescu, doszedł brak formy. Ciekawe jak się rozwinie dalej jego kariera trenerska.
|
Wojtas
Bardzo ważne jest to aby uzmysłowić kadrze trenerskiej w klubie, że przykład Marcello jest wzorcem do naśladowania. Może i Skorża w te parę dni szkolenia w Liverpoolu podpatrzył treningi w wydaniu Beniteza, gdzie nacisk szedł przede wszystkim na taktykę i zgranie zespołu, ale może nie zdążył zapytać Beniteza o treningi kondycyjne lub indywidualne piłkarzy. W ligach zachodnich i w ogóle w sporcie zawodowym, dbanie o kondycję leży przede wszystkim w gestii samych zawodników. Część ćwiczeń zawodnicy wykonują poza klubem, tak jak to robi Marcello. Jest wręcz oczywistością, że każdy piłkarz ma opracowane pod okiem klubowych fizjologów i specjalistów, zestawy obowiązkowych ćwiczeń poza klubem. Piłkarze albo ćwiczą na swoich prywatnych przyrządach albo w pobliskich od domu ośrodkach ćwiczeń. Oczywiście normą jest przestrzeganie diety i poranne biegi bez względu na pogodę. To jest jakby norma w obowiązkach lub może w interesie piłkarza aby gro ćwiczeń kondycyjnych wykonywać poza klubem a w klubie skupiać się na taktyce czy technice oraz zgrywaniem się z kolegami z zespołu. Aby wytrzymać konkurencję z innymi kolegami, nikt nie jest w stanie sobie odpuścić taki styl pracy poza klubem. Klub systematycznie bada wydolność organizmów piłkarzy i specjalnym zestawem ćwiczeń, natychmiast obnaża tych piłkarzy, którzy zaniedbują pracę nad swoją kondycją, co natychmiast skutkuje ich przesunięciem do rezerw. Takie podejście do zawodu piłkarza nie jest tam czymś specjalnym lub nienormalnym, jak w wydaniu Marcello na tle innych kolegów z Wisły. To się nazywa profesjonalnym podejściem do zawodu. Są rożni trenerzy i różne obciążenia treningowe i w zależności od metod pracy w klubie, piłkarze dostosowują swoje treningi indywidualne. Są też tacy, którzy wolą te treningi wykonywać w klubie i wtedy część pracowników działu sportowego, musi im nadprogramowo w tym pomagać lub asystować. Część piłkarzy dodatkowo doskonali też technikę w klubie, gdyż do tego potrzebne są odpowiednie warunki, jakich w domu czy ogrodzie nie jest łatwo sobie stworzyć. Tak naprawdę zwykły dzień profesjonalnego piłkarza czy jakiegokolwiek innego sportowca na poziomie europejskim, to mrówcza, żmudna i systematyczna praca nad sobą, kosztem wielu innych przyjemności życiowych a czasem i rodzinnych. Życie sportowca zawodowego ma ograniczone ramy wiekowe i lata te trzeba całkowicie podporządkować wybranemu zawodowi, aby okres ten wykorzystać maksymalnie, tak w celu osiągnięcia własnego prestiżu w tym zawodzie, jak i maksymalnych profitów finansowych, możliwych w tym czasie do zdobycia. Absolutnie w Wiśle należy zmienić system treningowy, chcąc marzyć o udanej grze Wisły w pucharach czy grze naszych piłkarzy w klubach zachodnich. To jest warunek sine qua non w niezbędnych w Wiśle zmianach w stylu pracy. Inną jest rzeczą, że trudno jest nadrobić braki techniczne czy taktyczne z okresu szkolenia juniorskiego, ale choć kondycje należy poprawić natychmiast a i braki techniczne, też można się starać zminimalizować. Czy stać Skorżę na wprowadzenie profesjonalnego rygoru treningowego w klubie ? Myślę, że leży to w jego interesie, gdyż końcowka rundy jesiennej oraz mecze pucharowe Wisły, wykazały absolutną konieczność zmian w tym zakresie. Może Dan zbyt raptownie chciał to zmienić ale Skorża tych zmian także nie może uniknąć. Może etapami ale jak najszybciej musi ulec zmianie podejście tak Skorży, jak i pilkarzy do spraw własnej kondycji i zaangażowania w treningi jak i wszelkie mecze o stawkę. Dan Petrescu ma 100 % racji w ocenie przyczyn naszych piłkarskich ułomności. Mając świadomość marnej kasy w naszej lidze i marnej techniki naszych piłkarzy, trzeba to nadrabiać wybieganiem i zaangażowaniem boiskowym, gdyż objawianie się naszych słabości w obydwu przypadkach, kończy się katastrofą w pucharach i nikogo to nie powinno już dziwić a tym bardziej powrót naszych piłkarzy po nieudanych wojażach zagranicznych. Najprzykrzejsza jest jednak prawda podana przez Dana Petrescu o naszych piłkarzach, że oni z góry wiedzą, że przechodząć do klubów zachodnich, robią to tylko dla kasy, nie łudząc się nawet, że zrobią tam jakiekolwiek kariery. To jest prawdziwa tragedia i prawda zarazem o naszych piłkarzach. Na zachodzie już to zauważyli i dlatego nikt nie chce płacić dużo za piłkarza z Polski. |
|
Cytat:
ożesz w mordę :-/ |
Cytat:
|
Oczywiście są też częste bezsensowne piłki, ale ja widzę konkretne schematy. U Dana tego nie widziałem albo nie chciałem widzieć. Nie podobał mi się styl gry drużyny wtedy a teraz tak. Dana ceniłem za osobowość, próby profesjonalnego podejścia (ale z zawodnikami też trzeba się dogadać, to nie są małe dzieci mają swój rozum), podejście do mediów. Taki styl Mourinho, ale preferuje oglądanie futbolu totalnego.
|
W sobotnim meczu 15. kolejki cypryjskiej ekstraklasy APOEL wygrał u siebie z czwartym w tabeli Ethnikos Achnas 3:0 . Zajmują 3 miejsce ze stratą 1 pkt do lidera. Kamil opuścił drugi mecz - leczy kontuzję, za tydzień chyba zagra.
|
W kilku punktach o Petrescu:
1.Widywałem go z przepiękną kobietą na Rynku.Miło było popatrzeć na tą panią. 2.Miło się robiło na duszy gdy czytało się o piłkarzach walczących na treningach niczym gladiatorzy(metafora z GW),nie schodzących z boiska mimo solidnej burzy i deszczu.Niektórzy nawet skakali sobie do gardeł(Gołoś vs Brożek). 3.Piłkarzom zapierdziel szybko się znudził,dodatkowo Dan ze sztabem ich ośmieszał w gierkach wewnętrznych i nie chciał być kumplem do kart na zgrupowaniach.Tego było już za wiele dla grajków... 4.Życzliwi znawcy piłki nożnej (Nawałka,Iwan itp.),zaczęli marudzić,że Wisła nie gra krakowskiej piłki krótkich podań tylko jakąś toporną i siermiężną rodem z Anglii.Przerobili pana Cupiała a ten Dana wy....zamiast co po niektórych piłkarzy(może tej zimy się uda). 5.Dan miał trudny charakter to fakt,ale był też błyskotliwy(bardziej niż Wdowczyk:>),zorganizowany i poświęcał się pracy.A poza tym znaczył więcej na arenie międzynarodowej niż wszyscy piłkarze razem wzięci z naszej ligi.Jeżeli nasi piłkarze wolą przynosić mi wstyd po meczu przy wymianie koszulek paradując z zapadniętymi klatami i obwisłymi brzuchami bo tak wygodniej to szkoda pisać... |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Przegląd Sportowy zamieścił wieści o Danie:
Krzykacz, gwiazdor i po prostu słaby trener. To opinie jakie pozostawił po sobie Dan Petrescu wśród piłkarzy Wisły. W ciągu ostatnich miesięcy ten sam trener wydźwignął przeciętną Unireę Urziceni na drugie miejsce w tabeli i został wybrany trenerem roku w Rumunii. W Danie Petrescu jest coś wyjątkowego. Rzadko zdarza się, by wszyscy piłkarze jednej drużyny byli aż tak jednogłośni. W Krakowie za Rumunem nikt nie tęskni. Już na samym starcie trener przeraził wiślaków, bo zwrotu "hard work" używał praktycznie nieprzerwanie. - Trener zgrywał tutaj wielką gwiazdę. Bujał się w okularkach słonecznych i na wszystkich patrzył z góry - mówi jeden z piłkarzy. - Jeszcze nigdy nie pracowałem tak ciężko. Wszyscy mieliśmy ciężkie nogi - dodaje drugi. Trzeci zwraca uwagę na to, że Petrescu nie personalizował treningu i wszystkich zawodników wrzucał do jednego worka. - To nie do końca prawda, bo piłkarze byli podzieleni na trzy grupy pod względem wydolności - mówi Marek Konieczny, który w tamtym czasie był kierownikiem drużyny Wisły. - Nikt w trakcie treningów nie umarł, a kondycyjnie wytrzymywał nawet drugi trener Kazimierz Moskal, który ćwiczył wraz z piłkarzami. Petrescu chciał w Krakowie wprowadzić pełen profesjonalizm. Nie zdążył, bo został zwolniony w połowie drogi - dodaje Konieczny. - Chętnie wróciłbym do Polski. Do takich drużyn jak Lech, Legia, czy nawet do Wisły, gdzie nie pozwolili mi dokończyć pracy. Mimo to, pobyt w Krakowie uważam za udany, zdobyłem tam bezcenne doświadczenie. Mimo wielu apeli nie doczekałem się wzmocnienia ataku, a jednak zdobyłem z tą drużyną wicemistrzostwo Polski. Najbardziej bolało mnie to, że zostałem zwolniony przed meczem rewanżowym z Iraklisem Saloniki - mówi dziś Petrescu. - |
Wiem że Dan ma na tym forum wielu zagorzałych fanów. I bardzo dobrze. Polecałbym jednak trochę obiektywizmu przy ocenie jego dokonań. Myśle że gdyby Dan przyszedł do Barcy i forsował swoją filozofie piłki to długo by tam miejsca nie zagrzał. Piłkarze też by go nie kochali i nie dlatego że brak im profesjonalizmu. Jak się ma piłkarzy technicznych to trzeba to wykorzystać a nie probowac na siłę zrobić z nich gladiatorów. Można przebudowac drużynę, kupić zawodników którzy odpowiadają koncepcji ale do tego trzeba mieć prezesa który chce współpracować i wydawać pieniądze i....tylko z tego powodu szkoda mi Dana bo nie dano mu szansy przebudować tej drużyny tak jakby chciał.
pozdrawiam |
JohnnyH
A jakich to technicznych piłkarzy miał Dan w Wiśle lub ma obecnie Skorża ? Niech Skorża natychmiast zmieni swoje podejście do treningów i posłucha się Dana czy Koniecznego, mówiącego, że Dan chciał wprowadzić pełny profesjonalizm do klubu ale piłkarze i klub tego nie chcieli, bo Wisła Skorży w konfrontacji pucharowej ledwie zipała a na koniec rundy jesiennej padła w naszej lidze, jak mucha z braku sił. Ciągłe płacze Skorży , że Paweł rozegrał wszystkie mecze w nędznej polskiej lidze i dlatego spada mu forma, to kpina z profesjonalizmu. A więc Paweł nawet nie ma co marzyć o grze w ligach zachodnich, bo go zniosą z boiska na noszach z wykończenia organizmu. To samo z wieloma innymi. Jirsak,Boguski,Łobodziński co mecz musieli mieć zmiany, bo padali w naszej śmiesznej lidze. Jakoś stary Cleber, w średnim wieku Diaz, czy młody Marcello nie mają z kondycją i formą takich problemów, jak nasze "techniczne gwiazdeczki ". Skorża albo przejdzie na profesjonalizm treningowy i meczowy, albo odejdzie po przegraniu wszystkiego w nadchodzącym roku. |
kocie
Widzisz ja dostrzegam różnicę między graniem piłką a bieganiem za piłką. Do grania piłką oprócz rozumu i dyscypliny taktycznej trzeba również techniki. Do biegania za piłką i odebirania piłki pressingiem trzeba mieć świetnych kondycyjnie wykonawców. Co z tego że KOnieczny mówi że zawodnicy byli podzieleni na grupy. Co z tego skoro większość z tej drużyny (poza Sobolem który idealnie nadaje się do takiej taktyki) to zawodnicy którzy nie mieli charakterystyki wytrzymałościowców. Wytrenuj sprintera by biegał maratony i mieżył się w nich z najlepszymi. Pewnych rzeczy fizycznie nie da się zrobić. Jasne można mówić że ktoś się opieprza na treningach że się nie przykłada. Dla mnie to zwykła wymówka bo błąd w moim odczuciu został popełniony na samym początku. Pytanie czy koncepcja Dana była słuszna. Wg. mnie z tym materiałem ludzkim jaki miał w Wiśle nie. Pamiętasz kiedyś GKS Żurka zajął 3 miejsce w lidze. Nie miał tam żadnych gwiazd. Grali tam wówczas świetnie wybiegani, zdyscyplinowani taktycznie zawodnicy broniący się praktycznie całą 11 na własnej połowie. Wówczas GKS zaszedł wysoko wygrywając większość meczów po 1:0. Strzelili tylko 39 bramek ale stracili w lidze tylko 21 (najmniej z wszystkich drużyn). Oni jednak mieli trenera który wiedział jaki ma materiał ludzki i trafnie dobrał koncepcję gry zespołu. W moim odczuciu Dan się pomylił. Skorża biorąc Wisłę w ubiegłym roku przestawił drużynę ponownie na grę ofensywną i na tym wygrał. To że drużyna się posypała w tym roku wynika z wieliu czynników. Zieńczuk, Cantoro, Baszczu - bliżej im emerytury niż do wielkich meczów; Łobodziński - jest sam dla siebie kategorią i największą pomyłką transferową Wisły od wielu lat; Brożek - co by nie mówić to właśnie na nim opierała się gra Wisły tej jesieni i nie chodzi tylko o ilość minut na boisku i strzelone bramki, on ciągnął tą drużynę i wg. mnie robienie afery z tego że chłop oddychał rękawami w ostatnich meczach jest trochę nie na miejscu (apropos: treningi Dana tak dobrze mu nie służyły o ile pamiętam). Kolejna bardzo istotna kwestia o której nie można zapominać....nasza ławka jest na poziomie żenującym ale o to do Skorzy mieć pretensji nie wypada. Co do pucharów to wydaje mi się że mecz w Londynie wyglądał całkiem przyzwoicie kondycyjnie.....to moja subiektywna ocena. I na koniec. Piszesz że Skorża powinien się zastanowić i stawiasz za przykład Dana. Ja mam w oczach mecze za kadencji Dana i nie przypominam sobie sytuacji w której Wisła potrafiła narzucić swój styl gry jakiemukolwiek przeciwnikowi w naszej lidze. Rok temu nam się to udawało. Myślę że tu potrzebne są rozsądne transfery i przewietrzenie składu z takich zawodników jak Cantoro czy Łobodziński i mam wrażenie że.....wszelkie tęsknoty za Danem przeminą. pozdrawiam |
Błaszczykowski podobno odrzucił ofertę Borussi na przedłużenie kontraktu.A fani na polskiej stronie BVB już go za to bardzo nie lubią...
|
Panowie, ja mam pytanko w temacie Błaszczyka, - czy to prawda że Wisełka sprzedając go do Dortmundu "zastrzegła" dla siebie 80% ! kwoty z przyszłego transferu Kuby do innego klubu? Słyszałem i czytałem o tym kilkakrotnie ( na necie) , ale nie chce mi sie w to wierzyć. Wie ktoś coś na ten temat? Czy to zwykłe "netowe" fakty.?
|
Cytat:
Jeszcze coś na temat Dudki. Ponoć ma zostać wypożyczony do Anderlechtu. http://tsw.com.pl/index.php?dzial=news&id=4320 |
Zastrzegła na pewno, ale żeby aż tyle to wątpliwe.
Bliżej ~10% jest realne |
nie wiem czy dobrze pamiętam ale podobno nie ma żadnego zapisu ze mamy dostać część kasy ze sprzedaży Kuby
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:24. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl