Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Reprezentacja Polski (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=181)

_ukoL 10.09.2008 14:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Neon (Post 600793)
ale za to taniej :> , a Leo nie osiągnął nic więcej od tych panów. Pod względem piłkarskim wyszedł mu dwumecz z Portugalią i tyle ... śmiem twierdzić że za Janasa rozegraliśmy duzo więcej dobrych spotkań. Po nieudanym finale MŚ zrobiono na niego nagonke ...

Pewnie! Polsce potrzeba fachowca klasy Paweł Janas. W końcu to on kiedyś tam był w Lidze Mistrzów z Legią W-wa i to właśnie On pokonał Lecha Poznań! Pawle Janasie wróć! Dokonaj cudu, takiego jak z Ekwadorem! :lol:

jachting 10.09.2008 14:19

http://www.sport.pl/pilka/1,65046,56...as=2&startsz=x ciekawy wywiad z Leo

Aro1234 10.09.2008 14:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Neon (Post 600793)
ale za to taniej :> , a Leo nie osiągnął nic więcej od tych panów. Pod względem piłkarskim wyszedł mu dwumecz z Portugalią i tyle ... śmiem twierdzić że za Janasa rozegraliśmy duzo więcej dobrych spotkań. Po nieudanym finale MŚ zrobiono na niego nagonke ...

Odrobina historii.
W eliminacjach MŚ 2006 graliśmy w grupie z: Anglią, Walią, Irlandią Północną, Azerbejdżanem i Austrią.
Z Anglikami dwie porażki (1:2 w Chorzowie i 1:2 w Manchesterze).
Z Walią dwie wygrane (wymęczone 1:0 u nas po karnym strzelanym na raty przez Żurawskiego i 3:2 w Cardiff po ładnym, zaciętym meczu).
Z Azerami wygraliśmy dwukrotnie, raz 8:0, raz 3:0.
Z Irlandią Północną wygraliśmy w Belfaście 3:0, u nas 1:0, wielce wymęczone.
Z Austrią w Wiedniu wygrana 3:1, u nas 3:2 - po pięknej 1.połowie, w drugiej Austria tak cisnęła, że mogła wygrać...

Reasumując - wyników z Azerami nie liczę - za Leo też z nimi graliśmy i było 5:0 i 3:1.
Jeden dobry mecz z Walią, jeden dobry mecz z Austrią i jeden dobry mecz z Irlandią Północną.
Z Anglikami przyzwoicie, ale jak zwykle bojaźliwie i przegranie.
Występ na mundialu. Edward "Bank informacji o Ekwadorze" Klejdinst niestety zebrał tak informacje, że na dzień dobry dostaliśmy w dupę od nic nie grającego Ekwadoru 0:2.
Później "Obrona Częstochowy" z Niemcami przyniosła 0:1, choć mogło być około 0:5, ale mieliśmy Boruca.
No i na pożegnanie wymordowane 2:1 z Kostaryką, gdzie bramki zdobywał obrońca.

Czyli razem 3 dobre mecze + 4 przeciętne + reszta bez komentarza.

Jeśli chodzi o Orły Beenhakkera.
Z Finlandią 1:3 i 0:0 (warto zauważyć, że z 1.mecz z Finami to był drugi mecz Beenhakkera, więc piach był wkalkulowany).
Z Serbią 1:1 i 2:2 (dwa zacięte mecze na dość dobrym poziomie).
Z Portugalią wygrana 2:1 u nas i 2:2 w Lizbonie. (Mecz pierwszy to legenda, najlepszy mecz w wykonaniu polskiej kadry jaki miałem okazję zobaczyć - żyję od 1990 roku, drugi też był dobry - fakt więcej gry w obronie, ale potencjał portugalskiej ofensywy jest baaardzo duży).
Z Belgią dwie wygrane 2:0 i 1:0. Oba mecze bez historii, zagrane konsekwentnie.
Z Azerami j/w wspomniałem.
Z Armenią u nas 1:0, na wyjeździe 0:1. To był rywal który nam sprawił najwięcej kłopotów. No ale cóż - w Erewaniu wszyscy poza Belgami tracili pkt... Nawet WIELKA Portugalia...
Z Kazachami 1:0 na wyjeździe - warto przypomnieć, że nasi chłopcy mieli dość trudne warunki mieszkalne w dalekim Kazachstanie więc wynik jakoś szczególnie nie dziwi, 3:1 u nas - do czasu zgaśnięcia światła było mizernie, ale później się chłopaki obudziły.

Na EURO:
0:2 po dość równorzędnej walce z Niemcami
1:1 po przeciętnym meczu z Austrią + kuriozalnym karnym.
0:1 po fatalnym meczu z Chorwacją B, która i tak na tym turnieju nic nie ugrała

Reasumując: dwa bardzo dobre mecze z Portugalią, dwa dobre z Serbią i Belgią, dwa słabe z Finami, jeden kiepski z Armenią i Kazachstanem, z Azerami dwa zwycięstwa, w tym jedno po mękach.

2 bardzo dobre mecze + 4 dobre + 2 przeciętne + reszta bez komentarza.

U nas problem jest u góry - tam na stołkach, które Beenhakker do dziś bronił. Na szczęście wreszcie dostrzegł, że te pasożyty + dziennikarsko-kibicowska nagonka dążą do tego aby odszedł.

I niech odejdzie - do bardziej ucywilizowanego piłkarsko kraju niż Polska. Ja za nim płakał nie będę, ani cieszyć też nie ma się z czego. Tak naprawdę zostaniemy w martwym punkcie a Listuś i tak ze swojego ciepłego stołeczka nie zejdzie.

Ech.. UEFA zabierz nam to EURO 2012, przynajmniej nie będziemy się musieli kompromitować tam piłkarsko...

Ps. Naprawdę trudno wymagać od piłkarzy sukcesów skoro przez jedno pokolenie byliśmy w czarnej piłkarskiej dupie, a dawny system szkolenia, który był do dupy przetrwał do dziś i trwać będzie jeszcze lat kolejnych kilka.

Ps2. Co z tego, że taniej? Ty płacisz za kontrakt Beenhakkera?

jachting 10.09.2008 16:04

Aro1234 ciekawa analiza ale to mógłbyś sobie darować :

Cytat:

Ech.. UEFA zabierz nam to EURO 2012, przynajmniej nie będziemy się musieli kompromitować tam piłkarsko...
Tak nami wszyscy strasznie się zajmują ,lżą w żywe oczy i niosąc radośnie nowinę .
Jak nasza reprezentacja w 2012 r. będzie wyglądała nie wiadomo,a takie mistrzostwa mają dla nas nie tylko aspekt sportowy ,je jestem dumny z tego ze będą w Polsce. Nie każdy dostępuje zaszczytu aby zagrać na dużej imprezie ,to dla naszej piłki,piłkarzy jakby nie patrzeć zawsze jest doświadczenie tak jak i samo uczestnictwo jest prestiżem .
Kompromitacja to popularne sławo,część ludu to wciąż podchwytuje i co gorsza tworzy własne hybrydy .
Analizować jak widać potrafisz ,takie hasełka też warto warzyć .

Aro1234 10.09.2008 16:12

No OK OK :P niech będzie, trochę się zagalopowałem, ale to z tego rozżalenia i zadumy nad polskim futbolem.. Nie mniej postawiłem kilka złotych na naszych, że jednak mimo wszystko dzisiaj wygrają :D oczywiście nie tylko na nich, bo kurs przeogromny :D

medyk 10.09.2008 16:21

wiem ze jestem taktyk jak z koziej dupy trąba ale ta taktyka jednego napastnika mnie rozdupca. Rozumie taką taktyke na mecz z Niemcami Portugalie przełknąłem ale Słowenia? i dziś najprawdopodobniej San Marino? Oby nie było kompromitacji..

_ukoL 10.09.2008 16:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez medyk (Post 600920)
wiem ze jestem taktyk jak z koziej dupy trąba ale ta taktyka jednego napastnika mnie rozdupca. Rozumie taką taktyke na mecz z Niemcami Portugalie przełknąłem ale Słowenia? i dziś najprawdopodobniej San Marino? Oby nie było kompromitacji..

Ale z drugiej strony, Nasi kopacze i sam Leo przeszliby do historii piłki nożnej, bo szczerze nie pamiętam, by ktoś w ostatnich latach przegrał z drużyną kelnerów, kominiarzy, ogrodników i listonoszy podpartej jednym "zawodowcem" z IV czy tam III ligi Włoskiej. :lol:

Aro1234 10.09.2008 16:33

A i jeszcze jedno. Co do brudnej gry wokół kadry...
Nie tyle brudna gra, co konflikt w drużynie był powodem niepowodzeń w 2002 i 2006 roku. Chyba nikt mi nie powie, że Portugalia, USA czy Korea, albo Ekwador to zespoły z którymi nie mogliśmy wygrać? Przede wszystkim atmosferę w drużynie zjebali trenerzy kuriozalnymi dla drużyny powołaniami (brak Iwana w 2002 i Dudka, Kłosa oraz Frankowskiego w 2006). Z drugiej jednak strony - trener = BOSS. I to od niego zależy kadra jak i przygotowanie do turnieju. Dziwnym jest, że zawodnicy potrafią się w taki sposób buntować. Żurawski - 3 imprezy = 3x wielki ****. Krzynówek - 3 imprezy = 3x wielki ****. Można by tak jeszcze paru przytoczyć pewnie, wymieniłem tych co mi się najbardziej rzucili w oczy. Nie rozumiem też, co zawodnicy mają na celu buntując się. Przecież w 2006 roku pół Wisły nie chciało grać bo nie było Frankowskiego. W 2002 stary team: Koźmiński, Świerczewski, Hajto, Wałdoch etc. nie grali bo nie było Iwana! Teraz znowu w kilku gwiazdorzyli - mowa rzecz jasna o Żurawskim, Krzynówku, Jopie i innych palantach. Na szczęście choć jednego z nich Beenhakker się pozbył. Ale... na miejsce takiego Piszczka musi być NAPASTNIK! Czemuż zawodnicy prawonożni grają na lewej stronie? Ech.. po.......one to wszystko! :/

Bronex 10.09.2008 16:49

Witam,

Od kilku dni śledzę ten ogólnonarodowy spór dziennikarzy oraz kibiców o Leo Beenhakkera i odnoszę wrażenie, że ktoś tu zwyczajnie zgłupiał. Portal weszlo.com namiętnie wykorzystuje każdy pretekst i przoduje w siarczystym jeżdżeniu po Misterze Tralala jak nazywają Leo. Z drugiej strony możemy odnaleźć pojedyncze głosy cechujące się bezgraniczną wiarą w geniusz Holendra (np. felietony Misio Pola z GWu).

Powiem szczerze ,że podczas trwania Mistrzostw Europy opowiadałem się przeciw gwałtownym ruchom w kwestii zmiany trenera. Dzisiaj jednak widzę ,że bez tego się nie obejdziemy. Ten człowiek zwyczajnie zachowuje się jak pełen buty , pychy konkwistador ,który właśnie przybył "cywilizować" Majów , Inków albo innych Azteków. Zwróćcie uwagę ile jadu przez tego człowieka przemawia na konferencjach. Coraz częściej komentując jakieś wypowiedzi daję się słyszeć u Leo tylko słowo FUCKING ( fucking Wichniarek, fucking Jeleń , fucking Dziekanowski ). Beenhakker zarabia w Polsce solidne pieniądze i chyba wszyscy mają prawo oczekiwać ,że ta drużyna będzie grać dobrze. Tymczasem po piłkarzach "starannie i właściwie" wyselekcjonowanych przez Leo nie widać "international level" ani w grze , ani w motywacji i zaangażowaniu , ani w umiejętnościach. Sądzę ,że Leo powoli zaczął pakować walizki. Patrząc na wyniki to już przed mistrzostwami paliła się czerwona lampka alarmowa. Leonowi udało się wszystkich łatwo zbyć ,że na ME będzie lepiej. I wcale nie było lepiej . Było źle tragicznie. O grzechach Leo przed i podczas ME w Austrii i Szwajcarii można by napisać grubą książkę. Selekcja jaką przeprowadził to było jedno wielkie nieporozumienie. Jacyś śmieszni chłopcy Wawrzyniak , Pazdan , Zahorski. Pewnie ,że można powiedzieć (po uwzględnieniu tych wielkich trenerskich doświadczeń Beenhakkera) ,że nikt w Polsce się na piłce i piłkarzach nie zna. Gołym okiem widać ,że Leo z jakiś niejasnych przyczyn ,które rodzą domysły i posądzenia o nieczyste układy z menadżerem od truskawek , powoływał piłkarzy ,których żaden inny trener z Polski czy z zagranicy by nie powołał. Reprezentacja powinna być miejscem gdzie grają wybrani piłkarze ,którzy codzienną pracą w klubie budują swoją pozycję a nie podczas meczów reprezentacji organizowanych z jakimiś juniorami z Izraela. Beenhakker z reprezentacji zrobił burdel w którym jest duży ruch. Nie które powołania nic nie wnoszą , do nie których zawodników Leo się na starcie strasznie uprzedził (słynne powołania "45 minut i spier.dalaj"). W moim przekonaniu w Polsce jest tak mało solidnych piłkarzy z których można coś sensownego lepić,że uprzedzanie się do kogokolwiek jest chyba tragicznym nieporozumieniem.

Inna rzecz to cały ten cyrk , to kółko wzajemnej adoracji wokół Leona. Przecież przez ten cały sztab przewinęło się tylu ludzi i co z tego. Kaczmarek , Dziekanowski , Nawałka mieli terminować u Leo ,żeby doświadczenia wykorzystać w pracy z reprezentacją w przyszłości. Dziś widać ,że nic z tego. Poza tym PZPN (nie pierwszy raz z resztą ) dał świadectwo swojej kołkowatości 1 podpisując z Beenhakkerem przed ME kontrakt 2. obciążając całą winą za klapę na Euro zastępców Leosia.

Ulatowski to kolejny figurant ,któremu już na wstępie uderzyła sodówka. W przyszłości chłopaka nie przekreślam bo przykład Skorży pokazuje ,że będąc przez kawał czasu drugim trenerem repry można odpowiednio zdyskontować te doświadczenia w samodzielnej pracy. Polskim trenerom udało się wyszkolić takich bramkarzy grających w czołowych klubach Europy to dlaczego trenerem odpowiadającym za bramkarzy w reprze jest jakiś anonimowy Hoek (?) którego nikt dosłownie w Europie nie chce i dopiero się zaczepił do roboty u Leona. Widać ewidentnie ,że w reprezentacji jest wielki smród i padlina a ci wielcy specjaliści "z NASA" to jacyś naciągacze.

Kończąc czas ten wesoły cyrk rozgonić w ****u póki nie jest za późno. W moim przekonaniu albo Kasperczak , albo jakiś lepszy trener z zagranicy. I nie wierzcie ludzie w to ,że w takim bogatym kraju jak Polska (gdzie rocznie marnotrawi się miliardy złoty ) nie znajdzie się paru milionów na dobrego fachowca z zagranicy a nie dziada z demencją starczą.

Jak dzisiaj zremisujemy z San Marino to Beenhakkera powinni wyfuckingować .

PS. Leo najlepiej to trenuje dziennikarzy,którzy cenzurują to co wygaduje i jak obraża innych.

medyk 10.09.2008 16:55

problem powstał z tego że wszyscy za bardzo wpatrzyli sie w Benhakkera, objawia sie to chociazby w dopinu Leo a nie naszych piłkarzy na meczu. Teraz wychodzi szydło z wora pan Tralala wykorzystał to zaslepienie, owinął wielu ludzi sobie wokół palca, doszło do tego ze w kazdej sytułacji odwraca kocura do góry ogonem i wmawia ze tak jest dobrze. Obłożył się swoimi ziomkami z kazdej strony. Co raz więcej osób to dostrzega lepiej późno niż wcale. A wystarczyło dać mu troche mniej swobody na początku..

Mamba 10.09.2008 17:11

Ciekawy wywiad z Borkiem na temat Leo i całym obecnym środowiskiem wokół kadry http://www.weszlo.com/news/110

kubawislak 10.09.2008 17:17

Cytat:

Jak dzisiaj zremisujemy z San Marino to Beenhakkera powinni wyfuckingować .
Cyba se jaja robisz z Sam Marino remis... Ich trener uczy w szkole Wf, a tylko dwóch zawodników zarabia tylko i wyłącznie na piłce. To tak jakby zremisowali z zajmującą miejsce w środku tabeli drużyną z obecnej 2 ligi. To chyba nie możliwe, choć cuda się zdarzają...

jachting 10.09.2008 17:17

A ja się gubię w tych wszystkich informacjach .
Niechętnych do Leona ludzi zawsze było sporo,było to widoczne już w początkowej fazie jego pracy.O dziwnych reakcjach vipów słychać nie od dziś ,nie wszyscy się cieszyli tak jak teraz nie płaczą .
Jak czytam przykładowo słowa Osucha to mi się rzygać chce,ten pajac nie ma żadnych dowodów .
Pewnie sam coś kręcił ,wmieszany był w interesiki a teraz nie ma tak dobrze , wiem że będzie miał sprawę z czego sie bardzo ciesze ,trzeba tępić chamstwo .
I w tym problem przez nasze media przechodzi wszystko,także kłamstwa i dywagacje .

Aro1234 10.09.2008 17:22

Wywiad z Borkiem jest naprawdę ciekawy. Mam nadzieję, że osoby, które go przeczytały i które krytykowały Borka i Kołtonia podczas EURO, zaprzestaną tego i zwrócą honor.

w0lno. 10.09.2008 17:31

Miałem właśnie wrzucać wywiad z Borkiem. Powiem szczerze, że po tym wywiadzie zaczynam jeszcze bardziej postrzegać Go... jako spoko kolesia.

Ps. LEEEEEOOOOOO!! :D

Uran235 10.09.2008 17:49

Tekst mnie absolutnie rozwalił.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600880)
Z Anglikami dwie porażki (1:2 w Chorzowie i 1:2 w Manchesterze).
Z Walią dwie wygrane (wymęczone 1:0 u nas po karnym strzelanym na raty przez Żurawskiego i 3:2 w Cardiff po ładnym, zaciętym meczu).
Z Azerami wygraliśmy dwukrotnie, raz 8:0, raz 3:0.
Z Irlandią Północną wygraliśmy w Belfaście 3:0, u nas 1:0, wielce wymęczone.
Z Austrią w Wiedniu wygrana 3:1, u nas 3:2 - po pięknej 1.połowie, w drugiej Austria tak cisnęła, że mogła wygrać...

Reasumując - wyników z Azerami nie liczę - za Leo też z nimi graliśmy i było 5:0 i 3:1.
Jeden dobry mecz z Walią, jeden dobry mecz z Austrią i jeden dobry mecz z Irlandią Północną.
Z Anglikami przyzwoicie, ale jak zwykle bojaźliwie i przegranie.

Czyli może podsumujmy inaczej: 10 spotkań w eliminacjach, 8 zwycięstw, 2 porażki z Anglią, bilans bramkowy 27:9, kelnerami w grupie był tylko Azerbejdżan.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600880)
Jeśli chodzi o Orły Beenhakkera.
Z Finlandią 1:3 i 0:0 (warto zauważyć, że z 1.mecz z Finami to był drugi mecz Beenhakkera, więc piach był wkalkulowany).
Z Serbią 1:1 i 2:2 (dwa zacięte mecze na dość dobrym poziomie).
Z Portugalią wygrana 2:1 u nas i 2:2 w Lizbonie. (Mecz pierwszy to legenda, najlepszy mecz w wykonaniu polskiej kadry jaki miałem okazję zobaczyć - żyję od 1990 roku, drugi też był dobry - fakt więcej gry w obronie, ale potencjał portugalskiej ofensywy jest baaardzo duży).
Z Belgią dwie wygrane 2:0 i 1:0. Oba mecze bez historii, zagrane konsekwentnie.
Z Azerami j/w wspomniałem.
Z Armenią u nas 1:0, na wyjeździe 0:1. To był rywal który nam sprawił najwięcej kłopotów. No ale cóż - w Erewaniu wszyscy poza Belgami tracili pkt... Nawet WIELKA Portugalia...
Z Kazachami 1:0 na wyjeździe - warto przypomnieć, że nasi chłopcy mieli dość trudne warunki mieszkalne w dalekim Kazachstanie więc wynik jakoś szczególnie nie dziwi, 3:1 u nas - do czasu zgaśnięcia światła było mizernie, ale później się chłopaki obudziły.
Reasumując: dwa bardzo dobre mecze z Portugalią, dwa dobre z Serbią i Belgią, dwa słabe z Finami, jeden kiepski z Armenią i Kazachstanem, z Azerami dwa zwycięstwa, w tym jedno po mękach.

14 spotkań w eliminacjach, 8 zwycięstw, 4 remisy, 2 porażki z Finlandią i Armenią, bilans bramkowy 24:12. W grupie trzy kelnerskie drużyny Azerbejdżan, Armenia i Kazachstan.

Jakby nie patrzeć, Benhałer miał 4 spotkania więcej i były to 4 spotkania z kelnerami. Mimo to odniósł tyle samo zwycięstw co Janas, jego drużyna strzeliła mniej bramek i straciła więcej. Poza jednym meczem z Porugalią graliśmy kupę. Ponadto wspominanie o tym, że Portugalia miała gdzieś tam problemy jest nie na miejscu, bo oni zawsze w eliminacjach się obijają, że przypomnę sławetne 2:2 z Liechtensteinem( przegrywali w tym meczu 2:0). Drużyna topornie biła głową w mur. Zwycięstwa z Belgią były równie wymęczone, co to z Irlandią u siebie za Janasa. Z Finami przegraliśmy i zremisowaliśmy po dwóch żałosnych spotkaniach, gdzie obie drużyny grały antyfutbol. Nie wygraliśmy ani razu ze słabiutką Serbią, w której grają różne przereklamowane drwale, a ich drużyna podówczas nie istniała. Awans na mistrzostwa zawdzięczamy nie naszej dobrej grze, tylko gubieniu punktów przez rywali.

Nazywanie spotkań z Niemcami i Austrią niezłymi meczami w naszym wykonaniu jest już mocnym nadużyciem. Austria przez pierwsze pół godziny meczu miała więcej sytuacji niż Niemcy z kadrą Janasa. Mecz z Niemcami był podobny do tego za kadencji Janasa. Z tą różnicą, że za Janasa desperacko murowaliśmy bramkę i gdyby nie Dudka dowieźlibyśmy 0:0, a za Beenhakker radośnie stwarzaliśmy Niemcom przestrzeń, szwaby na spokoju pykały naszą obronę, na luzie wepchnęli nam dwie bramki, a najlepszym biało-czerwonym i tak był Boruc. W obydwu spotkaniach Polska nie stwarzała zagrożenia pod bramką rywali.

Spójrzmy prawdzie w oczy. Beenhakker oczarował ludzi zwycięstwem z Porugalią, ale poza tym jego wyniki i gra reprezentacji za jego kadencji jest słabsza niż za Janasa. Ja tylko przypomnę, że za Janasa normą było zdobywanie 3 bramek w meczu z niezłymi rywalami np. Włochy, mocniejsza Serbia, Izrael, Chorwacja- to towarzysko, Irlandia, Austria, Walia- o punkty. Za Benhałera więcej niż dwie bramki wpychaliśmy tylko kelnerom i to nie wszystkim.

Aro1234 10.09.2008 18:02

Aha czyli, że Austria, Walia i Irlandia Północna są mocniejsze aniżeli Belgia, Serbia czy Finlandia?
Portugalczycy się obijali? Hahahahaha... Ciekawe, bo wiele nie brakło, żeby ta słabiutka Serbia i słabiutka Finlandia ją wyjebały z gry na Mistrzostwach Europy. Awansowaliśmy bo przeciwnicy tracili pkt z kelnerami? No tak - ale my też traciliśmy!

Nazywanie Armenii kelnerem jest również nie do końca na miejscu, bo tego typu zespoły mimo żadnych umiejętności technicznych, na swoim boisku zawsze są w stanie zrobić niespodziankę. Grają do końca, niezwykle ambitnie, a i strefa klimatyczna do najfajniejszej nie należy.

Na EURO nie stwarzaliśmy zagrożenia pod bramką Niemców? Już w 1. albo 2. minucie meczu powinno być 1:0 dla nas, ale niestety jeśli dobrze pamiętam Krzynówek s.......ił szansę.

Mówisz, że zdobywaliśmy po 3 gole z takimi czy innymi zespołami. Nie zauważyłeś, że nasza siła ofensywna wówczas była co najmniej 2-3 razy większa niż obecnie? Kto ma teraz zdobywać te gole? Ofensywny pomocnik Smolarek? Grający piach Żurawski? Czy może drewniany Zahorski? Fakt, Beenhakker powinien skorzystać wreszcie z Brożka, Jelenia czy Wichniarka, ale spójrzmy prawdzie w oczy - nasz potencjał, albo inaczej - nasze możliwości są na tyle niewielkie, że każdy dobry wynik z zespołem z pierwszej dwudziestki rankingu FIFA winien być uznany wielkim sukcesem...

Zaraz powiesz: Smolarek jebnął 9 bramek w eliminacjach. No tak - ale 4 wbił Kazachstanowi...

Jedyna opcja na poprawę tego stanu rzeczy to zmiana góry i systemu szkolenia młodzieży.

Jeszcze o jednym wspomnę. W meczach pomiędzy Polską, Serbią, Finlandią i Portugalią najlepsza okazała się ta słabiutka Serbia - zdobyła 8 pkt, my i Finowie po 7 pkt, a mocarz Portugalia punktów 5. Finowie mieli ciut lepszy bilans bramek. Wobec tego. Zdobyliśmy oprócz tych 6 meczy - 20 punktów z jak to ładnie ująłeś KELNERAMI. Belgów w tą minitabelkę nie mieszałem, bo ostatecznie mieli jakoś z 6 pkt mniej niż reszta. Wyszło więc, że awansowały te zespoły, które zdobyły najwięcej punktów z ogórkami, albo jak ty to ładnie nazywasz - NAJWIĘCEJ STRACIŁY.

dynek.pl 10.09.2008 18:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mamba (Post 600954)
Ciekawy wywiad z Borkiem na temat Leo i całym obecnym środowiskiem wokół kadry http://www.weszlo.com/news/110

Polskie piekielko. W ktorym to miejscu w dzisiejszym wywiadzie Beenhakker obrazil Borka ? Nawet jego nazwisko tam nie padlo ani razu.
Borek od zawsze krytykowal Beenhakkera. Nawet jak nie bylo sie za bardzo do czego przyczepic to chocby za rozgrywanie meczu Polska-Zagraniczne Gwiazdy OE. Razem z ekspertem Dariuszem W. sobie wtedy ostro uzywali. Teraz oczywiscie ma prawdziwa pozywke dla siebie. Gramy slabo, Beenhakker sie gubi, do RPA sie nie wybieram wiec wali mnie czy sie zakwalifikujemy czy nie, rownie dobrze trenerem kadry moglby zostac Majewski czy inny Broniszewski bo osoba selekcjonera to nie najwazniejszy problem polskiej pilki ale chcialbym zeby powtorzyla sie sytuacja z przed 2 lat (po slabym poczatku np. zwyciestwo z Czechami) zeby ci wszelkiej masci eksperci wyszli na zwyklych durni.

Uran235 10.09.2008 18:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600969)
Aha czyli, że Austria, Walia i Irlandia Północna są mocniejsze aniżeli Belgia, Serbia czy Finlandia?
Portugalczycy się obijali? Hahahahaha... Ciekawe, bo wiele nie brakło, żeby ta słabiutka Serbia i słabiutka Finlandia ją wyjebały z gry na Mistrzostwach Europy. Awansowaliśmy bo przeciwnicy tracili pkt z kelnerami? No tak - ale my też traciliśmy!

Portugalia to nie Anglia, nie Niemcy, nie Włochy. Portugalia to drużyna, która w niewiadomy sposób umie coś robić na turniejach. Mają mocnych obrońców i dwóch-trzech piłkarzy w przodzie. Teraz mają Ronaldo i Quaresmę, ale poza tym mają zwykłych solidnych grajków, nic czym można się zachwycać.
Na dodatek duże drużyny zawsze się obijają w eliminacjach, co czasem kończy się dla nich nieciekawie, vide Anglia.
Walia prawie pojechała na euro2004, Austria w tamtych eliminacjach to była zupełnie inna drużyna niż teraz, o wiele bardziej doświadczona. Irlandia to masa zawodników z Premiership. Dla porównania Belgia z którą graliśmy, to były drużyna w przebudowie, oparta o młodych graczy, Serbia po kompromitacji na MŚ była w zupełnej rozsypce i jest do tej pory, Finlandia to po prostu Finlandia. Ktoś się nią kiedyś przejmował? Zawsze grali antyfutbol, a my zupełnie sobie z tym nie poradziliśmy, dostać 3-1 u siebie od Finów to jest jednak kompromitacja.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600969)
Nazywanie Armenii kelnerem jest również nie do końca na miejscu, bo tego typu zespoły mimo żadnych umiejętności technicznych, na swoim boisku zawsze są w stanie zrobić niespodziankę. Grają do końca, niezwykle ambitnie, a i strefa klimatyczna do najfajniejszej nie należy.

Mikre masz chłopie pojęcie oświatowym futbolu. Ormianie, Azerowie, Gruzini- oni wcale nie są słabi technicznie, tam jest wielu lepszych technicznie zawodników niż w Polsce. Ich problemem jest szybkość, odpowiedzialność, ogólnie pojęta taktyka i nieumiejętność gry defensywnej. Dlatego, że nie potrafią odebrać piłki, przerwać akcji, dobrze się ustawić i zawalają przejście z ataku do defensywy, muszą grać ostro i z zaangażowaniem. To nie wynika z ich wyjątkowo zadziornego charakteru tylko z braku umiejętności taktycznych.
Miarą kelnerstwa nie jest to jak indywidualnie prezentują się piłkarze, tylko jak gra drużyna. W tej chwili wszystko idzie w kierunku uczynienia Polski kelnerami, bo nasz zespół nie funkcjonuje jako drużyna.

WBIJCIE TO SOBIE DO GŁÓW- FUTBOL TO GRA ZESPOŁOWA!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600969)
Na EURO nie stwarzaliśmy zagrożenia pod bramką Niemców? Już w 1. albo 2. minucie meczu powinno być 1:0 dla nas, ale niestety jeśli dobrze pamiętam Krzynówek s.......ił szansę.

Niesamowite, no patrz jaki ten los niesprawiedliwy, a co było potem? Ja pamiętam strzał Żurawskiego z pierwszej pólowy i chyba Smolarek coś miał w drugiej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600969)
Mówisz, że zdobywaliśmy po 3 gole z takimi czy innymi zespołami. Nie zauważyłeś, że nasza siła ofensywna wówczas była co najmniej 2-3 razy większa niż obecnie? Kto ma teraz zdobywać te gole? Ofensywny pomocnik Smolarek? Grający piach Żurawski? Czy może drewniany Zahorski? Fakt, Beenhakker powinien skorzystać wreszcie z Brożka, Jelenia czy Wichniarka, ale spójrzmy prawdzie w oczy - nasz potencjał, albo inaczej - nasze możliwości są na tyle niewielkie, że każdy dobry wynik z zespołem z pierwszej dwudziestki rankingu FIFA winien być uznany wielkim sukcesem...

Pewnie nie strzelamy bramek, bo jesteśmy niewiarygodnie słabi i nie mamy piłkarzy. To, że Jeleń, Wichniarek, Brożek i Zieńczuk nie jadą na turniej to nie wina trenera, przecież on nie odpowiada za to jakich ma piłkarzy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600969)
Zaraz powiesz: Smolarek jebnął 9 bramek w eliminacjach. No tak - ale 4 wbił Kazachstanowi...

Franek też chyba 4 władował Azerom i co z tego? Benhałer świadomie uszczuplał nasz potencjał ofensywny nie korzystając z zawodników w formie. Tu nie chodzi o brak Brożka, czy Jelenia. Tu chodzi o brak i Brożka i Jelenia i Wichniarka i Zieńczuka i w pewnych okresach kilku innych piłkarzy, że wymienię tylko Kosowaskiego i Sikorę. Koniunkcja, a nie alternatywa, jeden piłkarz nic nie zmieni, ale pięciu już tak.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600969)
Jedyna opcja na poprawę tego stanu rzeczy to zmiana góry i systemu szkolenia młodzieży.

Nie przeczę, że to wymaga poprawy, ale o tym wiemy od dawna. A nawet poprawa w tej chwili da efekty za 5-10 lat. Jedna rzecz nie wyklucza drugiej. Długofalowo potrzebujemy istotnych reform w polskim futbolu, krótkofalowo potrzebujemy zmian wokół reprezentacji.

ToTylkoJa 10.09.2008 18:54

byłem zwolennikiem i obrońcą Leo Beenhakkera. Ale on mnie oszukał i miarka się przebrała.

Błądhakker

medyk 10.09.2008 18:56

oczom nie wierze w wyjsciowym składzie bez 'Nie rusz Krzynówka'

Aro1234 10.09.2008 19:01

Czy ja mówię, że los jest niesprawiedliwy? Czy ja mówię, że niesprawiedliwie przegraliśmy z Niemcami? Zagrali gówno i odpadli i bardzo dobrze - dużo lepiej te Mistrzostwa wyglądały jak Polska przestała w nich grać.

Kosowski się już skończył niestety. Na ligę polską podobnie jak Zieńczuk był w sam raz, ale wystarczyło kilka minut z Belgią, żeby stwierdzić, jak bardzo odstaje poziomem od reszty - biegał jakby mu się srać chciało.

No tak. Portugalia to też europejski ogórek. Niemal zawsze dochodzą w ostatnich latach do najlepszej czwórki czy to Mistrzostwa Świata czy Europy ale ty uważasz ich za dużo słabszych niż Anglię czy Niemcy, których parokrotnie upokarzali. Twierdzę, że gdyby nie ten ich nieumiejący grać na przedpolu Ricardo to zamiast Niemców to oni zagraliby w finale tegorocznego EURO.

Do reszty argumentów ciężko jakkolwiek się ustosunkować. Cały czas mówisz o takich czy innych powołaniach, a prawdą jest, że mówimy tylko o napastnikach, a trzeba by wymienić połowę pomocników z Lewandowskim, Krzynówkiem i Perejro na czele, bramkarzem - Fabiański, no sorry ale ****a Borucowi czy Kuszczakowi do pięt nie dosięga. Obrona? Wasilewski? Bosacki? Buahahahaaha...

A to, że piłka nożna to gra zespołowa to zasmucę cię - niestety wiem o tym... :)

Schabek 10.09.2008 19:02

A ja pytam co robi tam Perejro człowiek który 4 dni temu nie miał siły przebiec 60 minut ?? Co Robi Saganowski człowiek ściągnięty w trybie awaryjnym ?? A gdzie jest Lewandowski (może coś chłopak pokaże a jak nic to mówi się : temu panu w kadrze dziękujemy :D:D)

Mamba 10.09.2008 19:20

Widać gołym okiem, ze do reprezentacji nie sa powolywani zawadnicy prezentujacy aktualnie najwyzsza forme tylko "jacys" przez widzimisie. A to jest dziwne gdyz zawsze uwazalem ze to koncepcje gry dostosowuje sie do zawodnikow a nie na odwrot...a tak u Leo jest nie liczac pozostalych kilkunastu minusow... a tak ladnie sie zaczelo... Mam nieodparte wrazenie, ze niektorzy zawodnicy maja Leo dosc ale to tylko moje przypuszczenia :D

spirit 10.09.2008 19:26

Pozdrowienia dla PZPN-u :rotfl:

Edytka: no właśnie o to chodzi... jak k.... można w czasie hymnu? :shock:

Edytka2: KARNY hahahahahahahahahah (Fabian ratuje dupke Benhałerowi?)

hazdrubal 10.09.2008 19:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez spirit (Post 601008)
Pozdrowienia dla PZPN-u :rotfl:

ale k***a w czasie hymnu?! pogięło?

thomasson 10.09.2008 19:30

Wszyscy wiemy że PZPN trzeba "tentegować" ale żeby śpiewać to podczas hymnu to już z lekka przesada.

luke1906 10.09.2008 19:32

Kto to jest Grzegorz Wojtkowiak?

Serio pytam.

Uran235 10.09.2008 19:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600990)
Czy ja mówię, że los jest niesprawiedliwy? Czy ja mówię, że niesprawiedliwie przegraliśmy z Niemcami? Zagrali gówno i odpadli i bardzo dobrze - dużo lepiej te Mistrzostwa wyglądały jak Polska przestała w nich grać.

Wprost tego nie powiedziałeś, ale pisząc, że w pierwszej, czy drugiej minucie powinno być jeden-zero... Co sędzia prawidłowej bramki nie uznał? Nie, Krzynówek spaprał, nie lubię jak ktoś marną grę usprawiedliwia tekstami, że w 20 sekundzie powinno być jeden zero. Jak się ma w meczu 2-3 okazje i żadnej się nie wykorzystuje, to nie ma znaczenia, kiedy te sytuacje były, jaki mógł być wtedy wynik. Drużyna grała do dupy i koniec kropka. Wcześniej napisałeś, że toczyliśmy wyrównaną walkę z Niemcami, czy coś w ten deseń, ja się pytam gdzie i kiedy, chyba w 74 we Frankfurcie, albo w 1410 pod Grunwaldem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600990)
Kosowski się już skończył niestety. Na ligę polską podobnie jak Zieńczuk był w sam raz, ale wystarczyło kilka minut z Belgią, żeby stwierdzić, jak bardzo odstaje poziomem od reszty - biegał jakby mu się srać chciało.

Kilkanaście minut w jednym meczu nie przesądza o przydatności zawodnika. Przepraszam, dla Lełosia przesądza.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600990)
No tak. Portugalia to też europejski ogórek. Niemal zawsze dochodzą w ostatnich latach do najlepszej czwórki czy to Mistrzostwa Świata czy Europy ale ty uważasz ich za dużo słabszych niż Anglię czy Niemcy, których parokrotnie upokarzali. Twierdzę, że gdyby nie ten ich nieumiejący grać na przedpolu Ricardo to zamiast Niemców to oni zagraliby w finale tegorocznego EURO.

Tak, Portugalia nie ma bramkarza, nie ma też szczególnie wybitnych piłkarzy w ataku( mówię o typowych napastnikach) i w środku pola. Jak na czołową drużynę świata to jednak poważne te braki. Nie są ogórkami, ale potencjał ludzki mają znacząco mniejszy niż Włosi, Francuzi itd. Kolesie się spinają na turnieje i tyle. Inne reprezentacje spinają się na turnieje trochę za poźno, np. jak już odpadną, albo po tym jak nie wyjdą z grupy. Największe "gwiazdy" odpuszczają sobie piłkę reprezentacyjną, taka prawda, zaczynają grać dopiero na dużych imprezach i to dopiero od szczebla pucharowego, bo żyją w przekonaniu, że resztę rozjadą impetem. I często się na tym sami załatwiają, a korzysta na tym taka Portugalia, Czechy, czy nawet Niemcy, których za potęgę obecnie nie uważam, są raczej mocno przereklamowani.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600990)
Do reszty argumentów ciężko jakkolwiek się ustosunkować. Cały czas mówisz o takich czy innych powołaniach, a prawdą jest, że mówimy tylko o napastnikach, a trzeba by wymienić połowę pomocników z Lewandowskim, Krzynówkiem i Perejro na czele, bramkarzem - Fabiański, no sorry ale ****a Borucowi czy Kuszczakowi do pięt nie dosięga. Obrona? Wasilewski? Bosacki? Buahahahaaha...

Nie o napastnikach: Jeleń może grać w pomocy, Kosowski ofensywny skrzydłowy, Zieńczuk może grać nawet w obronie, Głowacki- stoper, teraz Piotrek Brożek- lewy obrońca. Tu nawet nie wszyscy musieliby grać od pierwszej minuty, ale każdy zawodnik powinien mieć w miarę wartościowego zmiennika. Od ofensywy zależy więcej niż od defensywy, bo bez gry do przodu obrona zawsze jest przeciążona i popełnia więcej błędów vide nasz mecz z Barcą w Katalonii.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Aro1234 (Post 600990)
A to, że piłka nożna to gra zespołowa to zasmucę cię - niestety wiem o tym... :)

To była uwaga ogólna do wielu ludzi. Zdajecie sobie sprawę, że piłka to gra zespołowa, ale na boisku widzicie 22 piłkarzy, a nie drużyny, formacje, skrzydła i ustawienia, a to jest solą futbolu, a nie Ronaldo mijający trzech rywali.

Karny dla San Marino :D .

Edit:
Wojtkowiak to zdaje się kopacz Amici.

Kamson 10.09.2008 19:33

Hahahahahha :lol: Przynajmniej mamy Fabiańskiego :D

Nie znam G. Wojtkowiaka :O


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:59.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl