Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

1q2 20.09.2008 02:38

Tyle ze kontrakt motywacyjny nie jest na zasadzie jak grasz, tylko czy grasz.Jak dotad permanentny piach nie przeszkodzil mu wycisnac z kontraktu maxa.

Wojtas 20.09.2008 18:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 605541)
Niewiem czy zauważacie ale to jakie jest podejście Singlara do kibiców. Chłop wygląda na zapatrzonego w to co sie dzieje, po spotkaniach np z Lechem jako ostatni schodził do szatni i jeszcze z środka klaskał w stronę trybuny D. Wczoraj rzucił koszulkę i widać że też zostawał jako ostani z kibicami. Chyba go troszkę sytuacji kibicowska zaskakuje tutaj na miejscu a przynajmniej takie sprawia wrażenie :)


Dla niego to poprostu cos innego,nowego i z tego co widac podoba mu sie to :)

W Slovanie pewnie tego nie mnial,tam raczej na meczu cisza a tu przyjechal grac dla Wisly i takich kibicow.

Stone Island 24.09.2008 09:53

http://www.sport.pl/sport/1,65025,57...w_Empoli_.html

Silvestro 24.09.2008 19:04

A cóż to się dzieje z naszym "wspaniałym "zawodnikiem niejakim Tomaszem D. Widze,że nie ma go dzisiaj nawet w rezerwie rezerw.

amauri1990 24.09.2008 19:11

Przy okazji meczu z Jagą komentatorzy mówili ze kontuzjowany, może tego taka przyczyna.

michu-k 24.09.2008 19:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez amauri1990 (Post 607550)
Przy okazji meczu z Jagą komentatorzy mówili ze kontuzjowany, może tego taka przyczyna.

Znowu? Jemu już chyba nic nie pomoże, z całym szacunkiem.

picasso 24.09.2008 19:22

powiedzieli mu,że ma jechać grać,ale nie powiedzieli gdzie,więc myślał,że o kasyno chodzi...

amauri1990 24.09.2008 19:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez michu-kozlowek (Post 607557)
Znowu? Jemu już chyba nic nie pomoże, z całym szacunkiem.

oczywiście nie chodzi o grę eliminująca na miesiące
raczej coś w stylu "za szybko biegałem, boli mnie mięsień, po co mam trenować, skoro nie gram a i tak mi płacą" ;)

Wojtas 25.09.2008 17:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez amauri1990 (Post 607550)
Przy okazji meczu z Jagą komentatorzy mówili ze kontuzjowany, może tego taka przyczyna.




Juz przestałem liczyc ktory raz.



Co to za typ ,dlaczego Bednarz widzac jak jest bezużyteczny dla tego zespołu i nie stara sie wykopać go w 4 strony swiata ,,tylko utrzymuje takiego daromozjada ktory nie potrafi nic oprocz płakania w mediach jacy to kibice Wisly sa zli ,i wogole jest tu z przymusu.
W dodatku bierze za swoje nic nie robienie grube pieniadze potrafiac sie tylko szyderczo usmiechac do kamer i obiektywow aparatoww,siedzac i pierdzac w stołek w lozy VIP na meczach ligowych.

A jak przyjdzie cos zagrac to małolaty z Mlodej miejszaja go jak dziecko.:lol:


Krzyzk na droge i wynocha.Jak najszybciej.

mic 25.09.2008 18:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 607883)
Juz przestałem liczyc ktory raz.



Co to za typ ,dlaczego Bednarz widzac jak jest bezużyteczny dla tego zespołu i nie stara sie wykopać go w 4 strony swiata ,,tylko utrzymuje takiego daromozjada ktory nie potrafi nic oprocz płakania w mediach jacy to kibice Wisly sa zli ,i wogole jest tu z przymusu.
W dodatku bierze za swoje nic nie robienie grube pieniadze potrafiac sie tylko szyderczo usmiechac do kamer i obiektywow aparatoww,siedzac i pierdzac w stołek w lozy VIP na meczach ligowych.

A jak przyjdzie cos zagrac to małolaty z Mlodej miejszaja go jak dziecko.:lol:


Krzyzk na droge i wynocha.Jak najszybciej.

Jest jeszcze cos takiego jak kontrakt, ktory trzeba wypelnic. Wisla zaproponowala mu obustronne rozwiazanie kontraktu (w dodatku jakies odszkodowanie) ale Dawidowski sie na to nie zgodzil.

A co do jego wypowiedzi, ze nie ma zaufania do kibicow Wisly, to dziwicie sie ? Kazdy z niego sie smieje ze jest kaleka, co chwile kontuzje itd, wiec co chlop bedzie sciemnial i mowil o wielkiej milosci do kibicow. Jest przynajmniej szczery

wolfy 25.09.2008 20:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 607897)
A co do jego wypowiedzi, ze nie ma zaufania do kibicow Wisly, to dziwicie sie ? Kazdy z niego sie smieje ze jest kaleka, co chwile kontuzje itd, wiec co chlop bedzie sciemnial i mowil o wielkiej milosci do kibicow. Jest przynajmniej szczery

Tu nie chodzi o miłość - on ma do nas żal:lol:

Wojtas 25.09.2008 22:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 607897)
Jest jeszcze cos takiego jak kontrakt, ktory trzeba wypelnic. Wisla zaproponowala mu obustronne rozwiazanie kontraktu (w dodatku jakies odszkodowanie) ale Dawidowski sie na to nie zgodzil.

A co do jego wypowiedzi, ze nie ma zaufania do kibicow Wisly, to dziwicie sie ? Kazdy z niego sie smieje ze jest kaleka, co chwile kontuzje itd, wiec co chlop bedzie sciemnial i mowil o wielkiej milosci do kibicow. Jest przynajmniej szczery



Co ty wypisujesz...

Gosc doi kase ile wlezie,nie daje od siebie kompletnie nic,ma w dupie wyniki i pozycje Wisly czy to czy gra w Pucharach czy nie.(o jego "akcjach") juz tu pisano.

Jak dla mnie jakby mial choc odrobine honoru to zgodzilby sie na rozwiazanie kontraktu,ale ze go nie ma to dalej zeruje na klubie.
W dodatku obraza nas kibicow snujac przez gazety jakies chore "wizje" nas ,ze niby to "robimy mu krzywde",nie dodaje oczywisicie tego ze sam nie robi kompletnie nic aby to zmienic,a jest w tym klubie od ponad 5 lat,tyle co Zieniu...............no kpina poprostu.

A ty go jeszcze bronisz ...daj spoko nie warto.

Pastor777 25.09.2008 22:55

Trudno go nie zrozumieć. Na jego miejscu też miałbym dość kibiców. Obrażono go już tyle razy, ale cóż, taki zawód...

Mam tylko dwa pytania do wszystkich maruderów:
- czy to wina Dawidowskiego, że na początku przygody z Wisłą złapał kontuzje?
- czy kontrakt coś dla Was znaczy? Jeśli nie, to mam nadzieję, że nikogo z Was nie oburza zachowanie Kokoszki.

On przestrzega zasad kontraktu, a że doi Wisłę to sorry, ale to właśnie nasz klub wynegocjował z nim taką a nie inną umowę. Gdybym był na jego miejscu (jako obcy człowiek na Reymonta, nie związany z klubem, który przychodzi tu w celach zarobkowych) też bym się nie zgodził na obcięcie pensji. A Wy? Trudno mi uwierzyć, że zaczniecie mnie przekonywać o błędzie. Jeśli doznalibyście w pracy trwałego uszczerbku na zdrowiu i pracodawca musiałby płacić Wam regularną pensję (taką jaką sie zobowiązał), zgodzilibyście się na obcięcie jej o połowę... Mając w dodatku świadomość, że stan Waszego zdrowia prawdopodobnie nigdy więcej nie pozwoli Wam na należyte wykonywanie obowiązków i może to być ostatnia szansa na zarobienie takich pieniędzy? Szczerze wątpię.

picasso 25.09.2008 23:20

ale on się zgodził podobno na obcięcie zarobków...oczywiście,że ma ważny kontrakt i to wykorzystuje.nikt też nie ma pretensji o to ze zlapał kontuzję.nie w tym rzecz."wtorek" tez wiele nie pograł i nikt po nim nie jeździ specjalnie.chodzi o podejście dawidowskiego do klubu.nie widać jakos u niego chęci do powrotu do grania.niby sie podleczy,niby wyjdzie na mecz,ale pobiega 15 min i znowu go boli.ale w kasynie nóżka zdrowa...zreszta Maćko kiedyś napisał coś na temat dawidowskiego,wynikało z tego,że on ma w dupce czy mecz przegrany,czy wygrany.ważne żeby panienkę obsciskiwać w tym czasie.z tego co Maćko opisał wychodzi,że dawidowski nie szanuje klubu,więc niech się nie dziwi,że kibice nie szanują jego.

3rider 25.09.2008 23:20

Pastor777, upraszczasz sprawe. Piszesz o przestrzeganiu umowy o prace itp znajdujac pewnego rodzaju alibi dla pana D., ale czy realnie Dawidowski bedac w Wisle kilka lat dluuugich spelnil zadanie wynikajace z kontraktu? Gdybym ja tak "pracowal" u siebie, zostalbym zluzowany przez pracodawce po pol roku ;) Ma po prostu szczescie, ze podpisal kontrakt, a nie um. o prace. Z tego co wiem jest opcja rozwiazania kontraktu jesli zawodnik zdrowotnie nie jest w stanie podolac grze przez dluzszy okres czasu i jest to praktykowane we Wloszech.

Co do jego postawy. Ostatnia wypowiedz nie tyle jest obrazliwa dla nas Wislakow, ile jest smieszna(?), zenujaca(?). Mysle, ze mial u nas duzy kredyt zaufania, przez 2 dlugie lata leczenia kontuzji nikt mu niczego nie zarzucal. W ostatnim okresie stalo sie jasne, ze wymaganego poziomu nie osiagnie, a zdrowie ma nadal szklane. Ja osobiscie nie widze po nim ani grama walecznosci, agresji, pomyslu na gre. Kompletnie nic. Z jednej strony wspolczuje mu po ludzku serii ciezkich kontuzji, z drugiej patrzac realnie on sam jest swiadomy sytuacji i zachowuje sie mowiac delikatnie jak sęp.On sam musi widziec to, ze nie jest zawodnikiem na miare Wisly , ba nie zalapalby sie w Arce, Slasku, Lechu, KSC etc

Zycze mu, zeby nie strzelil ani jednej bramki dla Wisly po wypowiedzi o "zlosliwym usmieszku pod adresem kibicow Wisly" i tyle. Niech mu sie wiedzie w innym klubie, w innym miescie. Bez zlosliwosci, w formie jaka prezentuje od roku jest graczem na miare obecnej I ligi.

jerry.lii.lewis 26.09.2008 07:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 3rider (Post 608010)
Pastor777, upraszczasz sprawe. Piszesz o przestrzeganiu umowy o prace itp znajdujac pewnego rodzaju alibi dla pana D., ale czy realnie Dawidowski bedac w Wisle kilka lat dluuugich spelnil zadanie wynikajace z kontraktu? Gdybym ja tak "pracowal" u siebie, zostalbym zluzowany przez pracodawce po pol roku ;) Ma po prostu szczescie, ze podpisal kontrakt, a nie um. o prace.

W czasie trwania zwolnienia lekarskiego to nie bardzo można rozwiązać również umowę o pracę. Jeśli w kontrakcie nie ma punktu umożliwiającego rozwiązanie go ze względu na stan zdrowia (kontuzje) to Dawidowski będzie na R22 siedział na trybunie do końca kontraktu.
Nie chodzi tu o usprawiedliwianie go ale o zdrowe spojrzenie na sprawę.
Natomiast czepianie się, że w czasie meczu dziewczynę obściskuje to już nieco śmieszny zarzut. Trzeba w końcu zrozumieć, że nie wszyscy będą tacy jak tego chcecie i to wcale nie znaczy, że są gorsi. On spokojnie mógłby zarzucić "fanatykom", że w dupie mecz mają bo stoją tyłem i się drą.

Po raz nie wiadomo który i obawiam się, nie ostatni, wracają głosy oburzenia tych co nie są wstanie zrozumieć różnicy między kibicem a piłkarzem.
Pewnie zaraz posypią się przykłady zawodników oddanych Wiśle - cóż, jedni lubią swój zakład pracy i się z nim mocno identyfikują, inni chcą uczciwie zapracować na pensje mając zakład w dupie, jeszcze inni mają w dupie i robotę i zakład pracy.
Może i smutne, ale czasy drużyn zbudowanych w 90% z wychowanków (od trampkarza do seniora) minęły już ładnych parę dekad temu.

dynek.pl 26.09.2008 08:56

Z Niedzielana pewnie tez juz nic nie bedzie. Pokazal w Gdansku instynkt strzelecki, a na WHL, ze szybkosc tez stracil i wcale mnie to nie dziwi bo po takiej kontuzji ciezko wrocic do prezentowanego wczesniej poziomu
szczegolnie gdy jest sie polskim pilkarzem generalnie nieprzygotowanym do uprawiania profesjonalnego uprawiania pilkarstwa. Citko tez po podobnej kontuzji byl cieniem zawodnika.
Ale Niedzielan jest OK bo pisze fajnego bloga, nie ? :)

FraMat 26.09.2008 09:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pastor777 (Post 608006)
Trudno go nie zrozumieć. Na jego miejscu też miałbym dość kibiców. Obrażono go już tyle razy, ale cóż, taki zawód...

Mam tylko dwa pytania do wszystkich maruderów:
- czy to wina Dawidowskiego, że na początku przygody z Wisłą złapał kontuzje?

masz krótką pamięć? Dawidowski przyszedł do Wisły z niewyleczoną kontuzją. Został nam "wciśniety" w pakiecie z Zieńczukiem. Inaczej Marek nadal grałby w Amice...czy Polonii..... Tak więc Dawidowski przychodząc tutaj wiedział, moim zdaniem, od samego poczatku, że przychodzi na wczesniejszą emeryturę.
Z drugiej strony klub też o tym wiedział i na to się zgodził. Obciążenie Dawidowskim zostało przewidziane choć być może niektorzy mieli nadziej, że po roku czy dwóch Dawidowski wróci do zdrowia i odejdzie do III ligi niemieckiej
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pastor777 (Post 608006)


On przestrzega zasad kontraktu, a że doi Wisłę to sorry, ale to właśnie nasz klub wynegocjował z nim taką a nie inną umowę. Gdybym był na jego miejscu (jako obcy człowiek na Reymonta, nie związany z klubem, który przychodzi tu w celach zarobkowych) też bym się nie zgodził na obcięcie pensji. A Wy? Trudno mi uwierzyć, że zaczniecie mnie przekonywać o błędzie. Jeśli doznalibyście w pracy trwałego uszczerbku na zdrowiu i pracodawca musiałby płacić Wam regularną pensję (taką jaką sie zobowiązał), zgodzilibyście się na obcięcie jej o połowę... Mając w dodatku świadomość, że stan Waszego zdrowia prawdopodobnie nigdy więcej nie pozwoli Wam na należyte wykonywanie obowiązków i może to być ostatnia szansa na zarobienie takich pieniędzy? Szczerze wątpię.

I tu masz pełną rację.
Co nie przeszkadza niektorym w krytykowaniu Dawidowskiego i wypominaniu mu jego postawy. Też mają prawo

Żmijka 26.09.2008 12:29

Tak tylko co do kontuzji Dawidowskego to on przyszedł zdrowy do Wisły (po kontuzji, ale zdrowy-wyleczony), a "rozsypał" się na nowo na idywidualym treningu o które sam poprosił, bo chciał rozpocząć przygotowania z zespołem z jakikikolwiek podstawamikondycyjnymi ect. Inni leżeli do góry brzuchami (była przerwa między sezonami), a on codzinnie przyjeżdzął a Wisłę i trenował. I go "pokarało" za nadgorliwość (są dwie wersje - jedna otym, że chciał "za szybko", druga, że poprostupech). Więc jż nie piszcie, że on przychodził donas od początku z założeniem leżenia pod gruszą ...

LooNatyk 26.09.2008 12:59

gdzies czytalem ostatnio, ze Juve chce rozwiazac kontrakt ze swoim zawodnikiem bo zlapal strasznie ciezka kontuzje. Oni jakos skrupulow nie maja... To nie wina Dawidowskiego, ale i nie nasza! Zlapal kontuje, trudno, ale za co my mu mamy placic? Za to, ze 5 lat siedzi po kasynach? rok, dwa, ale on juz 4 lata siedzi i nic zniego nie ma.. to jest chore.

klub to firma, nie mozemy sobie pozwolic, aby kogos za nic utrzymywac przez 5 lat..

mic 26.09.2008 13:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LooNatyk (Post 608092)
gdzies czytalem ostatnio, ze Juve chce rozwiazac kontrakt ze swoim zawodnikiem bo zlapal strasznie ciezka kontuzje. Oni jakos skrupulow nie maja... To nie wina Dawidowskiego, ale i nie nasza! Zlapal kontuje, trudno, ale za co my mu mamy placic? Za to, ze 5 lat siedzi po kasynach? rok, dwa, ale on juz 4 lata siedzi i nic zniego nie ma.. to jest chore.

klub to firma, nie mozemy sobie pozwolic, aby kogos za nic utrzymywac przez 5 lat..

Wisla chciala rozwiazac, ale Dawidowski sie nie zgodzil, pomimo odszkodowania jakie mu zaproponowala. Jest takie prawo, ze jezeli zawodnik nie gra iles-tam lat przez kontuzje, to kontrakt jest rozwiazywany przez zwiazek, ale Dawidowski wystapil w miedzyczasie w paru meczach (nie wiem czy to nie bylo czasem z Dyskobolia co zremisowalismy na wyjezdzie 2-2) wiec nie mozna z tego skorzystac. Wiec skoro Wisla zgodzila sie na taki kontrakt to musi go wypelnic, tak samo w druga strone. A ze Dawidowski ma dobra kase z tego i sie nie godzi na rozwiazanie ? Co sie dziwic... takie zycie

arti 26.09.2008 14:09

Mic ma rację. Wystarczyło wtedy, żeby ktoś kierujący tym bajzlem po bodaj 4-5 miechach niezdolności do gry zablokował sprawę na jeszcze miesiąc-półtora i byśmy się rozstali. A to było już po 2,5 latach ciągłych urazów więc na 90% wiadomo było, że z dalszej kariery w Wiśle już nici.
Dla mnie-obustronnie (Wisła i Dawid) przykra sprawa w sumie.

FraMat 26.09.2008 14:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Żmijka (Post 608082)
Tak tylko co do kontuzji Dawidowskego to on przyszedł zdrowy do Wisły (po kontuzji, ale zdrowy-wyleczony), a "rozsypał" się na nowo na idywidualym treningu o które sam poprosił, bo chciał rozpocząć przygotowania z zespołem z jakikikolwiek podstawamikondycyjnymi ect. Inni leżeli do góry brzuchami (była przerwa między sezonami), a on codzinnie przyjeżdzął a Wisłę i trenował. I go "pokarało" za nadgorliwość (są dwie wersje - jedna otym, że chciał "za szybko", druga, że poprostupech). Więc jż nie piszcie, że on przychodził donas od początku z założeniem leżenia pod gruszą ...


Doceniam Twoją wiedzę, ale pamiętam jak dziś, że kiedy były toczone rozmowy z Amiką co do przejścia obydwu Panów -Zieńczuka i Dawidowskiego, to ten drugi właśnie rzeczywiscie był po kontuzji i jakoś wtedy niewielu wierzyło (nawet na tym forum), że przychodzi do nas zdrowy, czy choćby wyleczony w jakims stopniu. Oczywiscie przeszedł tak zwane testy medyczne, ale potem zrobiła się z tego afera pośród części kibiców, którzy domagali sie wręcz zwolnienia sztabu medycznego Wisły - stan zdrowia Dawidowskiego dla pierwszego lepszego konowała miał być wtedy bardziej niż oczywisty od samego początku.
Tak to niestety wyglada z zewnątrz.
Skoro jednak nie chcesz nie będę więcej pisał, że Dawidowski przyszedł do nas z założeniem przejścia na wcześniejszą emeryturę. Nie wiem tylko, co go upoważniało to jakiegokolwiek optymizmu skoro juz w Amice raczej wiedzieli, że profesjonalny piłkarz to już niego z racji zdrowotnych nie będzie

tofik 27.09.2008 13:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 608361)
Mi się wydaje, że Jirsak dodatkowo potrafi nieźle w defensywie zagrać, a z drugiej, do Szymka traci trochę z ruchem do przodu, Jirsak chętniej podaje piłki i czasem mógłby przejść jednego przeciwnika 1 na 1, ale tego nie robi, bo woli oddać piłkę, wariant bezpieczniejszy, ale gdyby się coś takiego powiodło, to od razu robi się spore zagrożenie.
Dlatego może alternatywą jest wycofywanie się z gry dwoma defensywnymi na rzecz defensywnego i dość defensywnego Jirsaka z dobrym prostopadłym podaniem + ofensywny pomocnik, ale nie wiem czy Garguła to jest dobra opcja, może lepiej poszukać kogoś lepszego - ale znając życie darmocha a płacenie, zawsze wybrana będzie darmocha.

Gdzieś już chyba wypowiadałem się w podobnym tonie w sprawie Jirsaka. Wg mnie to nie jest typowy ofensywny pomocnik, ale świetnie sprawdziłby się w parze z drugim już stricte defensywnym np Cantorskim czy Sobolem. Przed nimi natomiast należałoby ustawić piłkarza mocno ofensywnego.

Należy sobie zdawać sprawę, że przy obecnej polityce finansowej klubu nikogo lepszego od Garguły nie uda się tu ściągnąć. Ale czy ten transfer jest koniecznością ? Wg mnie niekoniecznie. Głównymi postaciami tego zespołu już w tym momencie są Boguski i Brożek, którzy bardzo dobrze rozumieją się z Jirsakiem (to nawet nie kwestia zrozumienia, a tego, że dobry piłkarz z drugim po prostu zawsze coś sklei :)). Więc to właśnie Rafał powinien grać tego podwieszonego napastnika za Brożkiem.

Sprawą wymagającą poprawki jest natomiast gra bocznych pomocników. Tutaj wskazane byłoby wzmocnienie jednym, bądź nawet dwoma skrzydłowymi. Tylko takimi porządnymi, przebojowymi, z dobrą szybkością i wrzutką. Drybling też by nie zaszkodził :) W stylu Ze Kalangi, Madejskiego i - biorąc pod uwagę charakterystyke sportową - Kosowskiego.

Równie ważnymi punktem, który wymaga wzmocnienia jest pozycja bramkarza. Potrzeba nam zawodnika doświadczonego i pewnego własnych umiejętności.Wtedy cała obrona gra lepiej, bo wiedzą, że spokojnie można do kogoś takiego podać i nie kopnie on w napastnika przeciwnej drużyny.

Kwestią ostatnią, ważną, ale chyba nie tak palącą jest zastępca/następca dla Brożka - wysoki napastnik.
Jakie powinien mieć zalety każdy chyba się domyśla, więc nie ma sensu dalej się rozpisywać :D

Proud 27.09.2008 13:48

a moim zdaniem Jirsak najlepiej spisywałby się jako taki typowy pomocnik...bardziej def jak ofensywny. Jest dość szybki, dynamiczny, waleczny...i ma bardzo dokładne podanie. Dlatego uważam, że Garguła (jeśli w rozsądnej cenie) byłby przydatny. Sobolewski, Jirsak, Garguła...gdzie Sobolewski ma zadania czysto def, Garguła ofensywne, a Jirsak w zależności od sytuacji na boisku.

bo z całą sympatią dla Tomka...On nie jest typowym rozgrywającym...brakuje mu troche dryblingu i zdecydowania. Może to kwestia czasu, ale mam wrażenie że nie. Zresztą sam Skorża mówił że Tomek to nie typ playmakera.

jednak w obecniej grze Wisły brakuje mi skrzydeł...Marek nigdy nie potrafił szarpnąc...raczej jak Wisła grała dobrze to i On dobrze grał, i niestety na odwrót...(widzieliśmy ile znaczył dla nas Kosowski z umiejętnością dryblingu) Po przyjściu Łobodzińskiego nic się niestety nie zmieniło...nadal mamy mało kreatywnych skrzydłowych. I niestety w obecnym futbol, przy genialnym kryciu i asekuracji bardzo ważne jest zrobienie przewagi...a taką można zrobić tylko jeden na jeden...dlatego brakuje mi zawodników na skrzydłach typu Kosowski, Uche...ostatnio nawet Paulista. W Legi jast Radović, Szałachowski, Rocki. w kilku meczach Lechi podobał mi się Buzała...może nieco chaotyczny ale wiatr robi...a Wisła gra obecnie bardzo wyrafinowaną gre, ale nieco toporną(własnie przez brak skrzydeł i rozgrywającego) a brakuje właśnie nieco improwizacji.

edit: widze że kolega Tofik mnie uprzedził ze swoim zdaniem...mam podobne. pozdr

M152T4L 27.09.2008 14:39

No Tomek nie jest takim typowym Playmakerem jakim był Szymek. To po prostu piłkarz środka pola przydatny zarówno w ofensywie jak i w defensywie. I nie przemianowywałbym go na inny typ piłakrza, niech zostanie takim jakim jest, po przy ew. ściągnięciu Garguły (daj Bóg) nasza siła środka pola bedzie dużo większa niż za czasów Wisły z Szymkiem ;)
Pozdrawiam

gdsmk 27.09.2008 23:06

Cytat:

- Nie ma co się oszukiwać. Moje początki przy Reymonta były bardzo słabe. Teraz jest pewien progres i zwyżka formy. Przede wszystkim czuję się lepiej fizycznie. Cieszę się z tego, bo już powoli zaczynałem się martwić - powiedział Wojciech Łobodziński, któremu wciąż daleko do wybitnej formy.

Ze względu na kiepską dyspozycję, w Londynie trener Skorża nie postawił na Łobodzińskiego od pierwszej minuty. - Ja nie potrzebuję mobilizacji w postaci siedzenia na ławce rezerwowych, ale jeżeli ktoś słabiej się prezentuje, to trener to widzi. Nie ma żadnej mowy o obrażaniu się, bo ja po prostu nie zasługiwałem na pierwszy skład.

Przeciwko piłkarzom z Trójmiasta wiślacy zagrali pewnie i gładko zwyciężyli - Arka była agresywna. Zawodnicy grali bardzo ostro, momentami nawet brutalnie. My natomiast graliśmy szybko piłką i chyba właśnie to zgubiło gości.

Jak "Łobo" widzi swoje szanse na występ przeciwko Czechom w eliminacjach do Mistrzostw Świata? - Aktualnie nie myślę o powołaniu do reprezentacji. Koncentruje się tylko na tym, co dzieje się w klubie. Przed nami bardzo ważne mecze.
za Wisla Portal.

Muszę przyznać, że trochę mnie tym wywiadem udobruchał. Bo ja byłem jednym z pierwszych, którzy odsuwali go na ławkę :) . Ale motyw z nieprzepracowanym okresem przygotowawczym, który krąży po forum, tłumaczy trochę chłopa, zatem - do zimy

Ogryzek 28.09.2008 11:21

Widzę że z Łobodzińskim niektórzy koledzy wpadają z skrajności w skrajność! Jak kolo zaczął grac cokolwiek, próbuje dryblować, dośrodkowywać, strzelać i grac w obronie - niektórzy ciągle go mieszają z błotem. Ja miałem pretensje do Łobodzińskiego za wszystkie mecze w tym sezonie do meczu z TT. Zarówno w Londynie, Białymstoku jak wczoraj na R22 zagrał przyzwoicie. Nie był gwiazdą ale grał tak że nie odstawał od reszty zespołu! Jego gra nie osłabiała zespołu! Gdyby tak grał od początku sezonu - pytanie byłoby - czy Łobo może być jednym z liderów zespołu a nie czy On w ogóle potrafi grać w piłkę:)

Na szczęście Łobo zaczął wreszcie grać - i gdyby miał wczoraj więcej szczęścia to skończyłby z dorobkiem 1 bramki i 1 asysty! Teraz to Marek Zieńczuk gra niestety słabiej od Łobodzińskiego. Ja czekam aż Łobo zagra wreszcie jak jeden z liderów naszego zespołu:D

tofik 28.09.2008 12:08

Ciekawi mnie jaką wydolność ma Cantoro. Gra mecz za meczem, a nie słyszy się nic o jego stalowych płucach czy świetnych wynikach wydolnościowych.

W drugiej połowie zaczyna chłop człapać, ogólnie do niego nic nie mam, ale można dać odpocząć Mauro jeden mecz, albo chociaż go zmienić :D

W kwestii Łobo to on od początku jeszcze za czasów gry w Lubinie był takim koniem pociągowym z klapkami na oczach. Coś tam próbuje kiwa, z głową w ziemię, raz wyjdzie raz nie. Ogólnie to jeśli coś na tym zawodniku zyskamy to już będzie sukces. Wg mnie Iwański > Łobodziński i teraz to widać, kto w mocniejszym klubie sobie radzi.

gregoriustsw 28.09.2008 12:18

No tak , ale patrząc na obecną dyspozycję Jirsaka to jestem zadowolony że nie ściągneliśmy Iwańskiego gdyż Tomas jest IMHO zawodnikiem o przynajmniej 2 klasy lepszym.Może nie dysponuje takim strzałem jak Iwański ale za to jest dużo lepszy technicznie i więcej widzi na boisku.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:30.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl