![]() |
Cytat:
Niech te cymbały zrobią w końcu internetową sprzedaż. Jest 2012 rok |
W kolejce po bilety ustawiłem się na 45 minut przed meczem. Bilet kupiłem w 45 minucie meczu, za nami jeszcze z 15 minut ludzi. 90 minut w kolejce, sporo ludzi zrezygnowało... Przydałyby się dodatkowe stanowiska kasowe, tylko chyba za bardzo nie ma na nie obecnie miejsca... Na starym 10-tysięczniku było więcej otwartych kas w dniu meczu.
Widocznie klub nie ma zamiaru przygotować się na 50% wypełnienia obiektu, przerasta to kogoś. |
No zdecydowanie nie jest przygotowany. Brak wody w przerwie meczu to potwierdził. Ja nie wiem czym oni ludzi chcą zachęcić do przyjścia na stadiony, na razie to skutecznie zniechęcają (awaria systemu, brak wody, podobno niektóre sektory były jakoś odgrodzone). Jeszcze to zawyżenie cen napojów. Szczególnie w czasie wakacji gdzie wiadomo, że np. tak jak dzisiaj ludziom się będzie chciało pić! Takie bardziej żerowanie.
|
Lepiej nie robić sprzedaży internetowej. Klub przerasta obsługa fanów którzy już zakupili bilet na miejscu. Niesprawność systemu, który dzisiaj odrzucał karnety i bilety ludziom którzy kupili je w dzień meczu, kosztowała mnie więcej czasu niż dojazd z miejsca zamieszkania na stadion. Nawet niż stanie w kolejce po ten karnet. Gdybym kupił karnet przez internet, wadliwe oprogramowanie na kołowrotkach pewnie zawróciłoby mnie do domu bez okazji na wytłumaczenia.
Pal licho samą awarię. Indolencja w rozwiązywaniu nagłego problemu jest kolosalna i algorytm postępowania w takich sytuacjach nie istnieje. Nie będę obwiniał starszych panów i pań, którzy na stewardowaniu tylko dorabiają i są na stadionie z łapanki. Ale jeżeli informację o tym, że na żadnej z bramek nie przepuszcza ludzi, dziad obwieszony przepustkami który wygląda na jakiegoś kierownika kwituje informacją, że "pewnie mają fałszywe", człowiek ma ochotę iść do najbliższej knajpy z plazmą i wygodnymi siedziskami i stamtąd obserwować mecz. Problem rozwiązano dosyć chałupniczo - najpierw miał przyjść mędrkować informatyk od systemu, a po jakiejś godzinie czekania można było wejść za okazaniem dowodu tożsamości. Dodam, że kiedyś na F spotkała mnie identyczna sytuacja, ale wszedłem po pokazaniu paragonu i dowodu tożsamości - nie trwało to nawet 3 minut. Kibiców z C potraktowano tym razem jak gówno. Bo pewnie mieli fałszywe bilety. Cóż, jak pod kołowrotami uzbierała się pokaźna grupka delikwentów z podobnym problemem, łaskawie zwrócono na nich uwagę. |
http://stadiony.net/aktualnosci/2012...rzedaz_biletow
krótki artykuł o biletach on-line na Kałuży. Sądząc po tym stanie w jakim jest ich system, to sprzedaż przez neta wprowadzą pewnie jeszcze w sierpniu. A my? |
no i dobrze, może zmobilizuje to naszych decydentów do szybszego działania. Na kałuży to bym im kiosk z biletami wystraszył, u nas, jak wyszło z dzisiejszego meczu choćby, maksymalna ilość kibiców, którzy mogą wejść na stadion, to 15 tyś. Bo jak się zbierze więcej, to kolejka po widnokrąg. Bez sprzedaży internetowej nie ma FIZYCZNEJ MOŻLIWOŚCI wypełniania stadionu, nawet gdyby ludzie chcieli. Chyba że nowych 10 kas postawią... Ale niech sami pomyslą, co im się bardziej opłaci.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Catering sie zmienił i jest dramat-chyba Magillo zrezygnowało, wzięło całe wyposażenie i zostały dziury w punktach cateringowych. Masakra, lady ze stolikow szkolnych. Maly wybór oraz wysokie ceny to wisienka na torcie dzisiejszej kompromitacji organizacyjnej.
Na Moj sektor d2x 1 wejście działało, normalnie były 2. Catering j.w., telebim zjebany, zjebane krany w umywkach, mydla zero (lepiej zdemontowac dozowniki- przynajmniej ludzi to nie będzie wkorwiac). DNO. ....a kto za to odpowiada?! Już nie mówię o tej gigant kolejce przed meczem, bo to po części wina ludzi. Ale Wisla straciła pewnie dziś wielu Klientow... Mi jako kibicowi szkoda tych klientów... |
Cytat:
|
A które to miejsca są "wycięte"?
Dobrze rozumiem że Magilo wycharatało metalowe lady, lodówki? Zlewy chociaż zostawili? Na vipach kto teraz jedzenie organizuje? Czy każdy przychodzi ze swoim? :D |
Cytat:
Paranoja, człowiek od początku ma swoje miejsce na stadionie, regularnie przedłuża karnet, a dziś przychodzi i słyszy, że nie może go zająć. Koniec końców, miejsce z karnetu udało się "bezprawnie" zająć. ;) |
Nic tylko na każdym kroku trzeba pokazywać klubowi, że warto wejść w XXI wiek i rozpocząć internetową sprzedaż biletów -> https://www.facebook.com/pages/%C5%B...87842038015288
Na mecz dzisiaj niestety nie dałem rady pójść ale z tego co piszecie spory zamęt był z wieloma sprawami. Przykro się to wszystko czyta bo w zasadzie wychodzi na to że jest trochę jak z dworcami naszymi krajowymi. Na wiele rzeczy można narzekać ale gdyby zrobić najprostszą rzecz - sprzątać je regularnie - ich obraz byłby o niebo lepszy. My natomiast mamy nowy stadion a na każdym polu klub się jakoś wykłada i systematycznie pokazuje jak mało istotnym elementem dla niego są kibice. Tak to my daleko nie pociągniemy Panowie... Marketingowo jesteśmy w d.... (sprzedaż internetowa, promocja meczy, promocja karnetów m.in. na uczelniach, osiedlach, w internecie etc), organizacyjnie też leżymy (sprzedaż biletów, liczba i jakość obsługi w kasach, brak wody przy mega upałach, catering w stylu "o mój Boże")... |
Cytat:
Jakość produktu, wielkość bulek i kielbasek i cena jest niekorzystna w stosunku do tego co było. To co tam teraz jest to żenada. Jesli sie nic nie zmieni, to ludzie beda omijać tamtejsza gastronomia szerokim łukiem. Przykro sie na to patrzy. Wiadomo ze poszło o kasę z Magillo, ale ciekawe czy to Magillo zrezygnowało, czy Wisla ich wyjebala. Mnie to wszystko wali, bo i tak mecz przyjdę- ale jest wiele osób, które niestety po czymś takim beda wolałby mecz ogladac w domu, w knajpie lub nawet pójdą do zydovi bo tam "ładniej"... |
Wogóle to wyglądało jakby Wisła była zaskoczona faktem , że sezon w ten weekend się rozpoczął. Telebim nad trybuną główną zepsuty, jedno wejście czynne na sektory D . Punkt gastronomiczny to już lepiej zorganizowany na piknikach szkolnych. Naprawdę, ale w ten sposób to oni januszy nie zachęcą do przyjścia na stadion. Owszem tzw. kibole ( wg gazet ) przyjdą mimo tych niewygód
|
Wiesz, telebim to może być przypadek, padł w dniu meczu i po sprawie, ale to że im kioski gastronomiczne zajumali to konkretna sprawa i chyba wczoraj sie nie wydarzyła. No chyba że nowy najemca robi lady itp a umowę podpisał przedwczoraj.
|
Nie ma co płakać po Magilo.Właściciel to jeden z grupy 100 to powinno wam wszystkim wystarczyć
|
Cytat:
Co do poruszanych tu kwestii marketnigowych czy utraty potencjalnych kibicow to przeciez nasz srednia 15 tys. z tamtego sezonu zostala osiagnieta wiec chyba wszyscy w klubie sa zadowoleni - jak pokazal przyklad tego meczu i tak klub nie jest w stanie sprzedac wiecej biletow, a szkoda bo na Polonie chcialem wziac 2 osoby ale teraz nie mam zamiaru przed nimi swiecic oczami. |
Nie wiem gdzie to napisac ale to co sie dzialo w punktach gastronomicznych wczoraj to jest MASAKRA! Nawet wody nie mieli... Dobrze ze piwo zostalo :-p
Na 5 tys ludzi na sektorze oni mieli napojow chyba tylko tyle co w lodowkach .. |
Cytat:
Nikt po Magillo nie płacze, chodzi o to, że to co jest po Maglilo to jest dziura w ziemi, syf, brud i masakra, zero jakości i wyższe ceny. Ceny cenami, byle było wszystko dobre, przecież chodzi o to aby produkty, obsługa i wyposażenie było na cywilizowanym poziomie. O telebim się nie czepiam, bo mógł się zrypać. Ale gastronomia wymaga wielkich nakładów...i pomysłu. |
Większość z nas organizowała w życiu jakąś imprezę. Przed każdą ważną imprezą jest coś takiego jak PRÓBA GENERALNA. Podczas tej próby wszystko musi być sprawdzone i zapięte na ostatni guzik.Na Wiśle wczoraj wyglądało to skandalicznie w myśl zasady wpuści się ludzi i "ch..j jakoś to będzie," Jedna wielka prowizorka, i cała masa wpadek. Na każdej imprezie coś może się popsuć ale to co się wczoraj działo, to przekroczyło wszelkie pojęcie. Na jesieni ma być rozegrane 7 kolejek przy R22 i każde powinno być prawdziwym świętem. R22 to ma być nasz dom, i mamy tam się czuć jak u siebie. Żyjemy w XXI w., jakieś standardy obowiązują chyba. Jedyne wyjście z twarzą z tej sytuacji, to przeprosiny na "oficjalnej". Tak to widzę.
|
Cytat:
Dla mnie to jest masakra jakas Upał jak fix nawet piłkarze mieli przerwy w meczu a oni maja 2 pipy na 5 tys kibicow nie mowiac o ilosci wody i innych napojow ktore juz przed druga polowa sie skonczyly... A ilosci obslugi? Te pare osob ma obsłużyc bande głodnych kiboli ...?! |
Cytat:
Już nie wspomnę, że za 6 zł. kubek wody. |
to co sie wczoraj działo to jakaś masakra. kolejki po karty kibica, kolejki po bilety, wiele osób biletów nie dostało lub odchodziło w trakcie czekania na swoja kolej bo po ch... płacić na 45 minut oglądania. zjebany telebim, zjebane bramki i jeszcze te stare pryki z ochrony robiące problem przy wejściu bo biletów ręcznie sprawdzić nie łaska a najlepsze to powiedzenie, że kibice mają fałszywe bilety haha. 6 zł za kubek wody to jakieś jaja- w przerwie nawet za tą cenę już jej nie było. pewnie na następny mecz podniosą cenę do 7 żeby zobaczyć czy będzie się sprzedawała. XXI wiek a tu takie jaja.
|
Cytat:
A to co było wczoraj to żenada. Bądźmy realistami, swoje co najwyżej możesz ze sobą zabrać do Parku AWF albo Parku Jordana. A nie na masową imprezę, gdzie masz dać zarobić - ale za zarobek masz dostać dobrą usługę... a nie takie gówno jak wczoraj. aha, obsługa byłaby szybsza i sprawniejsza gdyby było więcej osób i gdyby te osoby umiały liczyć. Miałem taką sytuacje, mówię proszę 3 cole, dziewczyna bierze kasę, liczy w głowie 3 x 6 zł, liczy nadal, mówię jej 18 zł, ona nadal liczy ... po chwili powtarza 18 zł ..., ale powtórzenie nie miało formy potwierdzenia ! ale pytania do SZEFA, czy rzeczywiście 3 x 6 zł to 18 zł. Po chwili SZEF potwierdził, dziewczyna poszła do tyłu po 2 zł... Gdyby dziewczyna była choć trochę rozgarnięta to by 2 x szybciej obsługiwała. Dobrze, że to nie było podczas przerwy by było jeszcze gorzej. Firma z łapanki, sprzęt z łapanki, produkty z łapanki i obsługa z łapanki. Zastanawiam się, czy czasem w niedzielę rano ludzi nie ściągali z ulicy aby popracowali na meczu... Po tym wszystkim osoba/osoby która u nas organizuje to wszystko powinna zostać WYJEBANA NA ZBITY PYSK!! Przy tym wszystkim brak sprzedaży przez neta jawi się jako delikatny problemik. Bo nawet jeśli ktoś nowy przyjdzie na stadion po wczorajszym nigdy na niego nie wróci! Nie jestem osobą, która dopierdala się do wszystkiego, ale naprawdę wczoraj nie wiem do czego nie można było mieć pretensji |
Interesująco to otwarcie sezonu wypadło, nie powiem. Dreptam sobie gdzieś w okolicach 13:30 do mojego wejścia i pierwsze co widzę to imponujących rozmiarów kolejka, której najwyraźniej nikomu nie chciało się sensownie ustawić, więc stoi wzdłuż wejść do sektora, zamiast w kierunku Reymonta. Podchodzę do mojego wejścia i staję w grupce osób, która wyraźnie na coś czeka. Po chwili dowiaduje się jednak, że mogę wejść, bo bramka nie wpuszcza tych z biletami, a karnety wchodzą normalnie (nie licząc faktu że działa tylko jedna bramka). Wchodzę sobie na trybunę i zastaję fragment, zawierający moje miejsce, odgrodzony taśmą. Siadam sobie gdzieś obok i obserwuje kolejnych ludzi z tym samym problemem i niekiedy bardziej nerwowymi reakcjami na zastaną sytuację. Po dłuższej chwili przychodzi kierownik odcinka i przesuwa taśmę w miejsce, w którym faktycznie miała się znajdować. Przenoszę się wreszcie na swoje krzesełko i patrzę na niedziałający telebim naiwnie łudząc się, że skoro zostało dobre pół godziny do meczu, to chyba zdążą to naprawić. Co jakiś czas odzywa się spiker, z tak niemiłosiernym przegłosem, że idzie zrozumieć tak mniej więcej co dziesiąte słowo. Po głowie przemyka myśl, że jakby wybuchł pożar, to nikt z nas nie zrozumiałby komunikatów i wszyscy byśmy się tam stratowali bądź sfajczyli. Z wizyty w bufecie dowiaduje się, że Pepsi musiało niemiłosiernie podrożeć u dostawców, bo płacić trzeba za nie 6 zł i w tym nie zawiera się słomka ani zatyczka (bądź te po prostu skończyły się 20 minut przed rozpoczęciem meczu). Czekając na pierwszy gwizdek myślę sobie, że ja już nie chcę żadnej sprzedaży internetowej. Jej wprowadzenie nieuchronnie wywołało by jakiś organizacyjny armagedon.
|
Do tego wszystkiego co wymieniliście dodałbym ogólny syf na trybunach, przejściach itd. nie wiem czy naprawdę wynajęcie firmy sprzątającej to wydatek przekraczający możliwości klubu i miasta?
|
Cytat:
|
dopisze to tutaj, bo w sumie nie wiem jaki temat jest odpowiedni.
Co za idiota wymyslił, żeby stewardzi stali w wejsciu na trybune. Tak bylo na C4, i przy wejsciu i przy wyjsciu. Juz pal licho to wejscie, bo nie idą wszyscy naraz, i jest w miarę płynnie. Ale przy wyjsciu? 4 osoby stojące w samym przejsciu? Czemu to ma niby służyć? No bo przecież nie bezpieczenstwu, tamowanie wyjścia.. Zapytalem sie typa o co chodzi, ale mi nie odpowiedział. |
Cytat:
Jeżeli inicjatywa będzie oddolna, już widzę jak fanatycy z sektora C traktują poważnie garstkę ludzi walczącą na żywo o cokolwiek związanego z internetem gdzie skojarzenie jest jedno - hehe netfansi wielcy janusze za piątke. Wczoraj widziałem jak oczekujący na wejście przy C5 gniazdowi i ludzie z UW używali sobie na jakimś przechodzącym kolesiu bez barw "HEHE ZIOMECZKU TY JESTEŚ KIBICEM??? A TY NA MECZ IDZIESZ??? BO CHYBA NIE WISŁY" i tak dalej. Do czego zmierzam? Otóż mogę sobie wyobrazić reakcję jak ktoś podbije do nich o pomoc z jakimś transparentem na ten temat albo czymkolwiek. Szkoda ich, że tak powiem, ryja. Jak wyobrażasz sobie zatem "otworzenie japy"? PS Nie interesuje mnie sprzedaż internetowa, tak jakby ktoś chciał mnie identyfikować. Po prostu mieszkałem kiedyś znacznie dalej od Krakowa i mogę zrozumieć tych, dla których byłoby to kolosalne udogodnienie. PS2 Barti: nie zauważyłem, żeby facet chciał wejść na sektor. On po prostu przechodził od strefy kibica w stronę parkingu i WŚ. No ale to tylko przykład, jak bardziej kumaci mogliby potraktować taką propozycję. PS3 Cytat:
|
Cytat:
|
Skandal goni skandal i skandalem pogania albo burdel goni burdel i burdelem pogania. Jeszcze mnie w.... trzyma.
|
To tak odnośnie frekwencji, że jednak da się zachęcić dużą ilość ludzi mimo słabego meczu (na przykładzie Glasgow Rangers):
http://www.weszlo.com/news/11510-Try...tysiecy_gardel |
Cytat:
Na stronie klubu ma jak byk napisane: sektor C zajmowany przez najzagorzalszych kibiców to po co się pchać na siłę na niego bez barw ? Poza tym nie rozumiem jak ktoś kto jest kibicem Wisły Kraków może nie mieć szalika Wisły albo jakiejkolwiek czerwonej koszulki w domu ... WSTYD ... |
Cytat:
Cytat:
cinekw - następny. Przeczytasz do końca o co chodzi czy będziesz .......ił? Cytat:
Więc nie rób z tego wielkiej ideologii. Mamy 26 tysięcy miejsc na stadionie i czy się to komukolwiek podoba, czy nie, miejsce jest i dla fanatyków i dla pikoli. Tym bardziej, że przytoczyłem to jako przykład prawdopodobnej reakcji takich ludzi na postulaty dotyczące sprzedaży internetowej - bez sensu mieć preensje do nich, oni się podcierają każdą inną opinią niż swoją własną. Ja wiem że zajebiście udawać ....a bojownika o czystość i wielkiego tępiciela piknikowego burżujstwa, ale tym razem nie o to mi chodziło. Ale jak widać po postach powyżej chyba powinienem wyleczyć się z pisania postów dłuższych niż jedno zdanie, bo niektórym sprawiają niemożliwą trudnośc i przypierdalają się jak rzep do psiego ogona do tego, do czego nie trzeba. |
Cytat:
Tak, będę. |
jeżeli chodzi o catering lub to co tam było a nie miało z nim wiele wspólnego to było dzięki ... http://www.baroque.com.pl/
|
Byłem trzeci raz na meczu, a po raz pierwszy spotkałem się z sytuacją, gdzie mając bilet na D11, w przerwie mogłem swobodnie korzystając z przejścia do strefy gastronomicznej wejść na inny sektor, E12 np. To normalne, od zawsze tak można było?
|
Cytat:
Nie chce mieć na sumieniu niskiej frekwencji ;) Watts Skoro macie problem z SKWK, to dlaczego nie założycie własnej organizacji, która będzie walczyć o "wasze" interesy? Przecież możecie to zrobić, zebrać zwolenników uszyć transparenty wnieść na sektor - jeden drugi trzeci, zobligować do wsparcia resztę ludzi, którym zależy na tym interesie, wymyślić teksty skandować, - no ale to by było za piękne, żeby było prawdziwe :D Dlatego szydzi się z Januszy pikoli etc., bo właśnie o to chodzi, że jesteście grupą społeczną którego rola ogranicza się do wysuwania roszczeń, (co najbardziej kuriozalne?? robicie to najczęściej w internecie :shock: :D) - "daj" "wymagam" "ja chce" "my chcemy" "Boguś sypnij gotówką" "zróbcie coś bo będe oglądał w TV". SKWK zrób, działacze - dajcie, transfery - kupcie, a jak się nam spodoba to zrobimy "wam" łaskę i przyjdziemy raz na jakiś czas na mecz lub klikniemy "lubie to" na FB, albo poudzielamy się na forum, ponapinamy się na YT(to szczególnie młodzi :D). Na tym się kończy działalność. Tyle znaczycie, dlatego nikt poważny się z takimi osobnikami nie liczy. Nie macie siły przebicia. Nie ma takich ludzi. Jakby Wisła spadła do niższej ligi (stokroć odpukać!!!!) to honoru klubu będą bronić ludzie którzy coś temu klubowi dają od siebie, nie materialnie, ale dają temu klubowi wartość. Tak jak w Glasgow Rangers. Dalej są wielcy, bo frekwencja tam jest 50 tys, a nie 3 tys, jakby to było w naszym przypadku zapewne i na właściwe tory wrócą tam szybciej niż się niektórym wydaje. To są prawdziwi kibice, i pod tym względem Wyspy Brytyjskie biją nas na łeb. I to się tyczy wszystkich. Tych zagorzałych też, bo wiele razy C nie było pełne, a jak przyjeżdża Legia, Amika czy derby, to nagle nam się robią 3 młyny i doping, że można w majtki porobić z wrażenia. Szkoda, że takich ludzi, o takiej mentalności - mentalności zwycięzców - jak na Wyspach jest u nas może z... 6-8 tyś(choć nie wiem czy nie zawyżyłem. P.s Po prostu mentalnie jesteście tak chujowymi ludźmi, że czasem nazwać was kibicami byłoby na prawdę olbrzymią herezją. Zróbcie coś dla siebie, dla waszych interesów. Zorganizujcie się i zróbcie happening. Ponoć jesteście ludźmi przy kasie ;), to kreatywność pewnie nie jest wam obca. Na pewno uda się wam zawstydzić działaczy i lada dzień otworzą BILETY-ON LINE ;) |
Nie do końca rozumiem, co tak bardzo śmieszy Cię w próbach rozwiązywania pewnych problemów via Internet. Wszak SKWK też ma swoją stronę, na której pojawiają się komunikaty; OZSK również (także fejsbuka mają, to już chyba nie są kibice...); klub w dużej mierze kontaktuje się z ludźmi tą drogą. Dodam jeszcze, że dla niektórych ten Internet stał się "miejscem" pracy; inni robią w nim zakupy; a najbardziej skrajne przypadki realizują w nim swoje życie miłosne. Ot, znak czasów. Przykłady można mnożyć.
Odnośnie sprzedaży internetowej także się wypowiem. Trudno mi jednoznacznie określić Twoje stanowisko, ale sprawiasz wrażenie, jakbyś traktował to jako zbędne ułatwienie dla "chujowych mentalnie ludzi". Nie wiem także, co rozumiesz przez to pojęcie. Obawiam się tylko, że w Twojej klasyfikacji są to 2/3 stadionu. Widzisz (i zapewne wiesz), sprzedaż internetowa biletów leży jednak przede wszystkim w interesie klubu. Zarobione w ten sposób pieniądze można wykorzystać na multum sposobów, nie tylko realizując bezczelne postulaty Januszów. Nie jesteś w ciemię bity, więc pewnie zdajesz sobie sprawę, że w naszych realiach dochody z dnia meczowego stanowią spory odsetek tego, co w ogóle znajduje się w kasie. Brzęk wypełnionej kabzy gwarantuje z kolei możliwość rywalizowania z najlepszymi - zarówno na boisku, jak i na trybunach. Piszesz o Szkocji, a dokładniej o sytuacji Glasgow Rangers. Nigdy tam nie byłem i najpewniej nie znam tamtejszych realiów (mogę tylko poczytać w Internecie...), ale podejrzewam, że wśród tych 50K także są ludzie, których określasz mianem "mentalnie chujowych". Jednak tam zapewne czyni się wszystko, by przyciągnąć jak największą liczbę na Ibrox, a wszyscy mają olbrzymie znaczenie, gdyż każdy pieniążek zbliża ich w stronę najwyższej klasy rozgrywkowej. Przepraszam za wtrącanie się. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:49. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl