![]() |
SKWK chodzi o spotkanie z Gaszynskim, ktore obiecuje od 3 miesiecy a TY o jakims dopingu piszesz...jakby nie obiecywal to pal licho, tematu by nie bylo. Jak ktos daje slowo to ma je dotrzymac, proste. I kiedy Wisla dostala kare za doping kibicow?
|
Gaszynski jest prezesem od 9 dni (2 dni od zaprezentowania). Wiec jakim cudem mialby sie spotkac z SKWK wczesniej ? Jako kto ?
Mozgom z SKWK juz chyba wali w dekiel |
Prezesem jest tak na prawde od listopada.. mial duzo czasu na spotkanie, on nie musi czekac az do oficjalnego objecia wladzy dlatego to spotkanie obiecywal juz w listopadzie bo juz na 100% kazdy wiedzial ze jest nowym prezesem Wisly, przeciez to nie sa spotkania oficjalne przed blyskiem fleszow.. tak sie spotykali inni prezesi z SKWK i nie bylo problemow. On tez mogl.
|
Cytat:
Natomiast z końcówką, to nie jest taka prosta sprawa i pewnie jako spec od spraw formalnych doskonale o tym wiesz. Jakie środki ma SKWK, żeby np. pilnować, czy ktoś nie rzuci kubkiem po coli w piłkarza przeciwnika? Albo skąd wiadomo, która grupa skanduje hasła zaintonowane przez osobę z SKWK (jeśli w ogóle powinno się łączyć działalność SKWK z działalnością UW), a która wznosi jakieś hasła spontanicznie? Na jakiej podstawie SKWK miałoby ponosić za to odpowiedzialność? @ c. - gość pracuje od paru dni. Nie od listopada. Jak zmieniasz pracę i wiesz o tym, że za miesiąc będziesz pracował w innej firmie, to i tak do tego czasu wciąż pracujesz w obecnej. Trudno od zawodowca wymagać, żeby olał swoje dotychczasowe obowiązki. Mało tego - z konferencji wiemy, że w miarę możliwości sondował temat ewentualnego sponsora co jest plusem dla niego. Poza tym - obiecał spotkanie i go jeszcze nie było. W związku z tym SKWK jest złe, że zorganizował spotkanie z normalsami, a nie z nimi, tak? Może uważał, że to jest właśnie to spotkanie, które obiecał ludziom z SKWK, ale nie zdawał sobie sprawy, że to musi być "specjalne" spotkanie? Nie wiem jak było, ale wciąż uważam, że wszczynanie kolejnej afery jest nikomu niepotrzebne (przynajmniej na tym etapie). |
Cytat:
Gaszyński wiedział od kilku miesięcy, że przejmie w klubie funkcję prezesa i nie sądzę żeby jego myśli zaplątały takie sprawy jak spotkanie z SKWK. Klub stoi nad finansową przepaścią, facet przed końcem roku wyjeżdża na wakacje, gdzie zabiera ze sobą sprawozdania finansowe klubu i podczas urlopu je analizuje (potwierdzona informacja). W sytuacji, gdzie trzeba od zera budować kulturę organizacyjną klubu (bo nie oszukujmy się, nie można było mówić o jakiejkolwiek organizacji, o kulturze nie wspominając), planować możliwe ugody, działania mające na celu zminimalizować dług, jeszcze oni zawracają mu głowę spotkaniem. Może miał specjalnie przylecieć z Węgier, gdzie do końca roku pracował? Bardzo dobrze, że facet chce się spotkać ze wszystkimi kibicami, aby wysłuchać ich zdania. Wywyższanie się SKWK ponad wszystkich jest żałosne i śmieszne. Ogólnie koncepcja stowarzyszeń kibicowskich jest dobra, jednak gorzej tam jak widać z funkcjonowaniem i racjonalnym myśleniem, gdy kilku chłystków z nadmiarem testosteronu i przerostem ambicji. złapie się za pisanie oświadczeń i artykułów. |
Cytat:
Zastanów się co piszesz bo wynika jakbyś tęsknił za tymi dwoma. I przykro mi mówić, ale w tym artykule skwk jest tyle nieścisłości, że ciężko traktować wiarygodnie pozostałą część tekstu... |
Cytat:
Zresztą dawno pisałem że dużym wyzwaniem i jednocześnie problemem dla Gaszyńskiego będzie współpraca z kibicami, co wydaje się potwierdzać zostawienie tej działki sobie: Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Są dwie różne sprawy. pierwsza, rzecz to odpowiedzialność za prowadzenie dopingu czyli odpowiedzialność za przyśpiewki i za to co robi gniazdowy. Druga sprawa to odpowiedzialność indywidualna za to co robi każdy kibic bez względu na to kto do jakiego dopingu zachęca. Jeśli SKWK miałoby być odpowiedzialne za prowadzenie dopingu to ja jako Prezes wymagałbym od partnera odpowiedzialności za to w jaki sposób on to robi tym bardziej, że formalnie za to co dzieje się podczas imprezy masowej odpowiada jej organizator czyli WIsła Kraków zarządzana przez Zarząd z Prezesem na czele. I choć może się to wielu nie podobać to za to co się dzieje na stadionie formalnie odpowiada klub i to on formalnie decyduje kto jaki doping prowadzi a nie SKWK. Pozwalanie SKWK na prowadzenie dopingu bez konsekwencji SKWK wg mnie świadczyło o słabości dotychczasowych Zarządów. |
Zbigniew Boniek:
"Na pewno nie będę karał za okrzyk "j…ć pzpn", skoro krzyczą to trzeba pomyśleć dlaczego, a nie karać." |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Trybuny od zawsze były miejscem na wyrażanie swojego zdania. Były miejscem gdzie ludzie mogli wykrzyczeć to co chcą. Na tym polega wolność słowa. A teraz gdy lewackie stowarzyszenia próbują poprzez związki i organizacje sportowe narzucić swoje utopijne poglądy, tym bardziej trzeba przeciwko temu protestować a przynajmniej nie zgadzać się na to. I jesli by za to kibice mieli płacic kary to już najkrótsza dorga fdo państwa opisanego przez Orwella. |
Cytat:
Cytat:
Tzn. zgodzimy się na pewno, że doping, to jest jakiś tam element składowy całego widowiska sportowego. W związku z tym, skoro SKWK miałoby po części być organizatorem widowiska (i ponosić odpowiedzialność z tego jak się wywiązuje ze swojej działki), to powinno też z tego tytułu czerpać zyski, prawda? Skoro ma być uczciwie, to nie widzę innej możliwości. Pasuje Ci taki układ? Pewnie nie. Do tej pory, jednak, na całym świecie, za doping odpowiadają kibice i Bogu dzięki za to. Nie słyszałem, o klubach (poza jakimiś karykaturami z np. Korei Płd), które miałyby sformalizowaną kwestię dopingu. Co do Twojego konika, czyli kar. Są środki, z których bardzo często korzysta polska policja czy władze eklasy i dają im one aż za duże możliwości karania sprawców wykroczeń (np. mandaty za przeklinanie na meczu w Kielcach czy Białymstoku). Czego chcesz więcej? Karania organizacji, która formalnie nie ma nic wspólnego z dopingiem? I to w praktyce (tak, wiem, że teoretycznie łatwo to sobie rozdzielasz) za to, co robi wielotysięczny tłum? Bez żartów. Reasumując. Cieszmy się, że nie tylko Witki chodzą na stadiony, bo byłoby na nich przeraźliwie nudno.:p |
Cytat:
Zapewne kibice Cracovii chcący zasiać ferment wśród wiślaków.Prosze Cie w takie bajeczki to jeszcze ostatni zdesperowani na forum skwk są w stanie uwierzyć.Czy tego chcesz czy nie, ludzi za przeproszeniem zaczyna w....iać ich rozumowanie pojęcia Cała Wisła Zawsze Razem (o treści oświadczeń nie wspominając) |
Prosta zerojedynkowa sytuacja - stadion ma regulamin. Kupując bilet zgadzasz się przestrzegać regulamin. Popełniasz wykroczenie za które klub musi zapłacić - klub wystawia Ci nakaz zapłaty i koniec. Tak powinno być. Jeśli SKWK ma odpowiadać za doping (tzn prowadzi go) - powinno odpowiadać za konsekwencje tego dopingu (kary), oczywiście wyciągając odpowiedzialność od jednostek - to oni są na trybunach i widzą co się dzieje - mają do tego możliwości. Nie może być tak, że klub ponosi konsekwencje wykroczeń pewnej grupy osób. To tak jakby TESCO odpowiadało za to, że ich klienci robią zadymę w supermarkecie... Oczywiście to jest kwestia dogadania się. A co do prezesa i SKWK - po prosteście SKWK pokazało bezsilność - ich działania nijak nie doprowadziły nawet do powrotu stanu sprzed bojkotu. Prezes powinien rozmawiać z każdym, nie tylko z SKWK - zwłaszcza że wyraźnie widać, że da organizacja nie może być przedstawicielem wszystkich kibiców Wisły - bo nie dopuszcza możliwości dialogu, a i cenzuruje wpisy na swojej stronie.
|
Cytat:
Cytat:
Miałem na myśli tylko to, że to fajnie brzmi a nie, że zmieniasz sens. "Edytowane przez wściekłe pięści węża" Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Pozdrawiam wściekłe pięści węża i ich Właściciela Węża |
Cytat:
Cytat:
|
"tradycyjny wysyp junior memberów"
"Ranga" nadawana jest za ilość postów, a nie staż czy merytoryka wpisów. Lepiej kłapać dziobem bez krzty pomyślunku, wtedy może się wypowiedzieć? :help: Cytat:
Sorry Witek, ale jeżeli mam wybór pomiędzy nieukaranym sprawcą i ukaranym niewinnym wolę nie karać nikogo. Pretensje do stewardów, monitoringu etc. |
Cytat:
Ja mam nadzieje, że jednak prędzej czy później do tego spotkania Prezesa z SKWK dojdzie i wszystko zostanie wyjaśnione bo na razie to mamy Całą Wisłę ale podzieloną. |
Cytat:
Natomiast gdy już wiadomo kto jest nieukaranym sprawcą to droga już jest prosta do ukarania właściwej osoby |
Cały problem SKWK polega na tym, że od pewnego czasu uważają się za sumienie i moralność tego klubu. Jedyną nieomylną i ostatnią instancję. Na chwale kilku udanych akcji charytatywnych i innych słusznych ruchów, uważają że przysługuje im dożywotni props od każdego, kto ma w sercu Białą Gwiazdę.
Bzdura! To mniej więcej tak, jakby ktoś oddał swojej matce nerkę do przeszczepu, a później uważał, że daje mu to prawo do szczania do jej herbaty i napieprzania ją młotkiem po głowie "dla jej własnego dobra". |
Jak dla mnie Prezes zrobił wszystko idealnie- obiecał spotkanie z kibicami - organizuje spotkanie z kibicami.
Cała Wisła Zawsze Razem, ale my chcemy osobno bo jesteśmy ważniejsi a motłoch niech chodzi na jakieś śmieszne otwarte spotkania, |
Cytat:
Jest wiele spraw organizacyjnych do załatwienia, SKWK chce współpracować z klubem na jakiś określonych zasadach, ale jak te zasady ustalić, jak prezes nie ma czasu się spotkać z przedstawicielami SKWK. Źle to o nim świadczy skoro ma czas na PR-owe spotkania na pogadanki z sympatykami o dupie marynie a o sprawach ważnych nie ma czasu się spotkać z organizacją, która odpowiada za wiele przedsięwzięć na stadionie. Problem listu SKWK leży tylko w formie jaką zaprezentowali na stronie a nie w argumentach, bo argumenty mają słuszne huberix - tak i jeszcze oprócz tego Szymański z Wawro chcą robić zamach na Wisłę... dajcie już spokój proszę was... skończcie te głupie teorie wygłaszać, bo niczemu one nie służą. |
Jeśli Gaszyński faktycznie obiecał spotkanie z SKWK to ok, ale nikt tego nie powinien wywlekać do internetu. Niech zadzwonią, wyślą list i to załatwiają, a nie obrzucają błotem gościa, który zdecydował się z dobrej posady przyjść na stanowisko prezesa walącego się klubu. Nie tak załatwia się takie rzeczy, ale jak widać komuś zależy na władzy, by mieć w garści pana Gaszyńskiego.(Mam nadzieję, że w tej kwestii się mocno mylę)
|
Cytat:
|
Cytat:
|
SKWK co SKWKowskie, Gaszyńskiemu co Gaszyńskie. I bardzo dobrze, że się nie pozwala wpierredalać. Na własnym poletku zrobili rozpierredol i biorą się za sprawy klubowe. A kysz. Niech lepiej się zajmą odbudową hasła "Żyją w nas stale te lata w glorii i chwale". "Cała Wisła zawsze razem" skutecznie rozjebali.
|
Cytat:
Szkoda, że nie udało nam się uzgodnić co każdy mógłby zrobić i wziąć odpowiedzialność za to, że to coś będzie robić. Jeśli Stowarzyszenie nie chce wspierać nas na przykład poprzez konsultacje naszych pomysłów, które mamy, które chcemy podejmować by mecze były jeszcze lepszym widowiskiem to cóż, żałuję. Będziemy kontaktować się z kibicami w inny sposób na przykład prowadząc badania wśród kibiców, którzy przyszli na stadion. Proszę pamiętać, że jesteśmy otwarci zawsze na współpracę ale współpracę polegającą na tym, że gotowi jesteśmy do szukania rozwiązań i podejmowania ustaleń za które później każdy ze współpracowników weźmie później odpowiedzialność. Współpracę wyobrażamy sobie na takich i tylko takich warunkach" |
Cytat:
A czasami aby nie są jednak z punktu widzenia zarządu ważniejsze te pogadanki z Semirem, pogadanki o transferach i pogadanki z ewentualnymi sponsorami od dyskusji na temat opraw z częścią kibiców Wisły? Wszystko jest ważne. Po drugie czy ktoś z SKWK zastanowił się jak wyglądałoby to, że prezes nie będący nawet jeszcze prezesem spotyka się ze stowarzyszeniem celem ustalenia zasad współpracy z częścią kibiców? Przecież to jakiś absurd i samobój medialny. Pomijam, że jeżeli chcemy mieć zarząd z prawdziwego zdarzenia to nie miejmy do niego na starcie żalu, że nie zaczyna swojej pracy w naszym klubie od potajemnych spotkań z kibicami i ustalaniu na którym meczu odpalamy piro a na którym robimy oprawę. Przypominam, że poprzedni znienawidzony przez znaczną część kibiców prezes ( w tym przez całe SKWK) właśnie takowe rozmowy z nimi wcześniej prowadził. Generalnie jak dla mnie to: nie ta forma, nie ten czas, nie ci ludzie. |
Cytat:
|
A czy przedstawiciele SKWK nie mogli podejść w poniedziałek po spotkaniu z kibicami i powiedzieć.
"Prezesie dzięki za to spotkanie. Ale chcemy się spotkać w mniejszym gronie. Mamy swoje wątpliwości, swoje pytania. Chcemy współpracować i chcemy Wiśle pomóc". A nie pisać artykuły w internecie.. żeby prasa, inni kibice śmiali się z naszych podziałów. |
Cytat:
Cytat:
Po prostu Gaszyński nie traktuje poważnie SKWK z tego wynika. Cytat:
ty naprawdę serio to piszesz? Jak ktoś z kimś nie chce rozmawiać, to nie chce i już. Nachalność tego nie zmieni. Trzeba się szanować a nie w dupę komuś wchodzić |
Cytat:
|
Cytat:
A jak niby mieli uzgodnić skoro Gaszyński nie spotkał się z SKWK? kwestie ( i wiele innych ) które wymieniłeś byłyby umówione właśnie na takim spotkaniu. Oto się cały czas rozchodzi. Żadne badania itp nie przełozą się dobrą współpracę na linii kibice vs klub. Sorry, ale normalny kibic (niezrzeszony w Stowarzyszeniu) nie zajmie się wieloma sprawami, a SKWK tak i to z nim Gaszyński powinien dyskutować, a nie z ludzmi, którzy niczym się nie zajmą bo po prostu się na tym nie znają. Uważasz się za dobrego partnera do dyskusji z Gaszyńskim? bo ja osobiście nie. Ja tego nie ogarniam, nie udzwignę, nie zajmę się, tak samo jak Ty. SKWK jest od tego i to z nimi właśnie nowy prezes powinien prowadzić rozmowy. Co z tego, żę on się spotka ot tak z kibicami.. przecież 90% z nich niczym się nie zajmie bo nie wiedzą jak, nie mają do tego narzędzi ani predyspozycji. Ja się zaliczam do grona właśnie tych kibiców i uważam, że to nie ze mną, a z profesjonalistami powinien się spotkać, czyli oficjalnym Stowarzyszeniem, którzy znają realia i żyją klubem 24/h tak jak to jest w każdym normalnym klubie - czyli spotkania odbywają się ze Stowarzyszeniami Kibiców danego klubu, a nie z Piotrkiem i Marianem spod czwórki. Czym szybciej to Gaszyński zrozumie tym lepiej. |
Cytat:
Co by tu nie napisać , trzeba przyznać że był moment że SKWK dawało radę , głównie przed sporem z Bednarzem, robili naprawdę kawał dobrej roboty i były momenty że jako wieloletni kibic byłem w pewnym sensie dumny że nawet na derbach potrafili złamać barierę prostactwa i skupiali się na dopingowaniu Wisły a nie obrażaniu sąsiadki. Bo chyba tylko idiota nie jest świadom że tylko i wyłącznie SKWK kreuje styl dopingu. Natomiast od pewnego czasu , niestety dla nas wszystkich, chłopaki odpowiedzialne za kreowanie ich wizerunku i polityki względem klubu nie dają rady, zdecydowanie się pogubili. A ten artykuł wypuszczony dnia 07.01, gdzie Prezes jest na stanowisku od 05.01 jest szczytem absurdu i śmiem twierdzić że jednostki odpowiedzialne za to cierpią na coś w stylu stuleji intelektualnej i nie potrafią ogarnąć że mimo faktu że od Listopada było wiadomo kto będzie Prezesem , to został on Nim oficjalnie dnia 05.01 . Osoby dorosłe takie sprawy załatwiają inaczej, chyba że nie ogarniają podstawowych zasad funkcjonowania w relacjach klub - kibice , bo się im światopogląd troszkę zmienił po obaleniu ostatniego "prezesa" . |
Cytat:
|
Szczerze mówiąc w razie ew. bojkotu nikt nie potraktuje SKWK poważnie - nikt rozsądny oczywiście. Sam uważam, że sprawa rozejdzie się po kościach - prezes spotka się z SKWK w ciągu najbliższych tygodni i o ile nie będzie jakichś absurdalnych żądań z którejś ze stron powinni się dogadać. Chyba, że SKWK uzna, że jest ważniejsze od prezesa...
|
Cytat:
Może on kibicuje dobrej grze w piłke i Wiśle Kraków S.A. i własnie poprzez niedoinformowanie nie wie jak działa SKWK. Może i by się nawet zapisał, ale jak ma to zrobić skoro dobitnie dajesz mu do zrozumienia ze jest gorszy sugerując ze nie wie co sie dzieje w klubie. A może jego to gówno obchodzi i dopiero trzeba go naprowadzić odpowiednio by zaczął sie tym jarać? więc bądź poważny, wskaż mu co organizuje SKWK na stadionie i bedzie po temacie. p.s. Jestem a w zasadzie byłem po stronie SKWK. Od czasu akcji z zapaśnikami do tego dziwnego listu ich akcje u mnie lecą na łeb na szyje....Pewnie kolega "Palikot" powie ze ma to w dupie (co bedzie stawianiem muru) zamiast starać się mnie przekonać do mej omyłki.... |
Cytat:
Czy Gaszyński traktuje stowarzyszenie poważnie - nie wiem, jego trzeba o to pytać. Przede wszystkim stowarzyszenie samo musi zadbać o to, żeby było traktowane jak partner do rozmowy a nie jak rozkapryszone dziecko specjalnej troski i nie pomoże w tym z pewnością wydawanie durnych, szukających dziury w całym oświadczeń. |
palikot pieprzysz jak twój imiennik z sejmu.
Kiedy się miał spotkać z SKWK skoro jest jest prezesem od CZTERECH dni? Miał opuścić swoją pracę i lecieć na złamanie karku? Może w święta? Może powinien iść na wigilie lub sylwestra z ludźmi z SKWK? no ja .......e |
Cytat:
Ludzie (jak widać z małymi wyjątkami) po prostu chcą mu dać szansę... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:09. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl