Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

c. 09.01.2015 11:32

SKWK chodzi o spotkanie z Gaszynskim, ktore obiecuje od 3 miesiecy a TY o jakims dopingu piszesz...jakby nie obiecywal to pal licho, tematu by nie bylo. Jak ktos daje slowo to ma je dotrzymac, proste. I kiedy Wisla dostala kare za doping kibicow?

mic 09.01.2015 11:38

Gaszynski jest prezesem od 9 dni (2 dni od zaprezentowania). Wiec jakim cudem mialby sie spotkac z SKWK wczesniej ? Jako kto ?

Mozgom z SKWK juz chyba wali w dekiel

c. 09.01.2015 11:41

Prezesem jest tak na prawde od listopada.. mial duzo czasu na spotkanie, on nie musi czekac az do oficjalnego objecia wladzy dlatego to spotkanie obiecywal juz w listopadzie bo juz na 100% kazdy wiedzial ze jest nowym prezesem Wisly, przeciez to nie sa spotkania oficjalne przed blyskiem fleszow.. tak sie spotykali inni prezesi z SKWK i nie bylo problemow. On tez mogl.

wściekłe pięści węża 09.01.2015 11:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wit.Ek. (Post 1386977)
A ja mam nadzieję, że Gaszyński okaże się być z jednej strony otwartym na propozycje dobre dla Klubu ale z drugiej strony Prezesem który nie daje sobie wejść na głowę i Prezesem, który też wymaga odpowiedzialności od SKWK.

Bo współpraca co do zasady jest czymś dobrym ale niech to będzie mądra współpraca gdzie dwie strony rozumiejąc, że działając wspólnie mogą zrobić więcej niż w pojedynkę biorą odpowiedzialność za to co robią w ramach tej współpracy, także finansową.

Jeśli SKWK chce się zajmować dopingiem proszę bardzo ale jeśli oznacza to kary dla klubu to niech organizator tego dopingu płaci za to...
Bo dlaczego klub ma płacić za kary spowodowane dopingiem nie przez klub organizowanym ?

Pełna zgoda odnośnie dwóch pierwszych akapitów - współpraca musi odbywać się na zasadach partnerstwa, a nie szantażu, czy gróźb.

Natomiast z końcówką, to nie jest taka prosta sprawa i pewnie jako spec od spraw formalnych doskonale o tym wiesz. Jakie środki ma SKWK, żeby np. pilnować, czy ktoś nie rzuci kubkiem po coli w piłkarza przeciwnika? Albo skąd wiadomo, która grupa skanduje hasła zaintonowane przez osobę z SKWK (jeśli w ogóle powinno się łączyć działalność SKWK z działalnością UW), a która wznosi jakieś hasła spontanicznie? Na jakiej podstawie SKWK miałoby ponosić za to odpowiedzialność?

@ c. - gość pracuje od paru dni. Nie od listopada. Jak zmieniasz pracę i wiesz o tym, że za miesiąc będziesz pracował w innej firmie, to i tak do tego czasu wciąż pracujesz w obecnej. Trudno od zawodowca wymagać, żeby olał swoje dotychczasowe obowiązki. Mało tego - z konferencji wiemy, że w miarę możliwości sondował temat ewentualnego sponsora co jest plusem dla niego.

Poza tym - obiecał spotkanie i go jeszcze nie było. W związku z tym SKWK jest złe, że zorganizował spotkanie z normalsami, a nie z nimi, tak? Może uważał, że to jest właśnie to spotkanie, które obiecał ludziom z SKWK, ale nie zdawał sobie sprawy, że to musi być "specjalne" spotkanie? Nie wiem jak było, ale wciąż uważam, że wszczynanie kolejnej afery jest nikomu niepotrzebne (przynajmniej na tym etapie).

Siemion 09.01.2015 12:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez c. (Post 1386982)
Prezesem jest tak na prawde od listopada.. mial duzo czasu na spotkanie, on nie musi czekac az do oficjalnego objecia wladzy dlatego to spotkanie obiecywal juz w listopadzie bo juz na 100% kazdy wiedzial ze jest nowym prezesem Wisly, przeciez to nie sa spotkania oficjalne przed blyskiem fleszow.. tak sie spotykali inni prezesi z SKWK i nie bylo problemow. On tez mogl.

Możesz przybliżyć mi cel takiego spotkania? Pytam bez ironii.

Gaszyński wiedział od kilku miesięcy, że przejmie w klubie funkcję prezesa i nie sądzę żeby jego myśli zaplątały takie sprawy jak spotkanie z SKWK. Klub stoi nad finansową przepaścią, facet przed końcem roku wyjeżdża na wakacje, gdzie zabiera ze sobą sprawozdania finansowe klubu i podczas urlopu je analizuje (potwierdzona informacja). W sytuacji, gdzie trzeba od zera budować kulturę organizacyjną klubu (bo nie oszukujmy się, nie można było mówić o jakiejkolwiek organizacji, o kulturze nie wspominając), planować możliwe ugody, działania mające na celu zminimalizować dług, jeszcze oni zawracają mu głowę spotkaniem. Może miał specjalnie przylecieć z Węgier, gdzie do końca roku pracował? Bardzo dobrze, że facet chce się spotkać ze wszystkimi kibicami, aby wysłuchać ich zdania. Wywyższanie się SKWK ponad wszystkich jest żałosne i śmieszne. Ogólnie koncepcja stowarzyszeń kibicowskich jest dobra, jednak gorzej tam jak widać z funkcjonowaniem i racjonalnym myśleniem, gdy kilku chłystków z nadmiarem testosteronu i przerostem ambicji. złapie się za pisanie oświadczeń i artykułów.

Błaszczu_WIŚLAK 09.01.2015 12:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez c. (Post 1386982)
Prezesem jest tak na prawde od listopada.. mial duzo czasu na spotkanie, on nie musi czekac az do oficjalnego objecia wladzy dlatego to spotkanie obiecywal juz w listopadzie bo juz na 100% kazdy wiedzial ze jest nowym prezesem Wisly, przeciez to nie sa spotkania oficjalne przed blyskiem fleszow.. tak sie spotykali inni prezesi z SKWK i nie bylo problemow. On tez mogl.

Czyli w innych aspektach swojej pracy też ma naśladować Bednarza albo Basałaja?
Zastanów się co piszesz bo wynika jakbyś tęsknił za tymi dwoma.

I przykro mi mówić, ale w tym artykule skwk jest tyle nieścisłości, że ciężko traktować wiarygodnie pozostałą część tekstu...

Lukasz 09.01.2015 12:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1386976)
Nie przypisuj gościowi słów, które chciałbyś, żeby powiedział. Zaraz zrobisz z niego bohatera "wojny z SKWK".:lol:

Nie tak mnie zrozumiałeś jak napisałem czy chcialem napisać - facet ma swoją wizję, swoich doradców, był w stałym kontakcie z MM i myślę że na pewno, na podstawie wiedzy jaka posiada, ma swoją wizję współpracy ze stowarzyszeniem którą właśnie realizuje.

Zresztą dawno pisałem że dużym wyzwaniem i jednocześnie problemem dla Gaszyńskiego będzie współpraca z kibicami, co wydaje się potwierdzać zostawienie tej działki sobie:

Cytat:

Dodatkowo w ramach zarządu będę odpowiedzialny za kontakty z mediami, za kontakty z kibicami oraz oczywiście za kontakt z Radą Nadzorcza i właścicielem - kontynuował prezes klubu.
Co do mnie personalnie - nie jestem aż takim antagonista SKWK jak sie wydaje po wpisach. Zyczylbym sobie tylko aby zajeli sie tym co maja zapisane w statucie. Moim zdaniem skupienie się na swoich obowiązakch jest fundamentem sukcesu 'Nowej Wisły' a nie zacieśnianie współpracy stowarzyszenia z Klubem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1386976)
Mam nadzieję, że Gaszyński jednak okaże się być ponad to...

Również.

Wit.Ek. 09.01.2015 12:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1386983)
to nie jest taka prosta sprawa i pewnie jako spec od spraw formalnych doskonale o tym wiesz. Jakie środki ma SKWK, żeby np. pilnować, czy ktoś nie rzuci kubkiem po coli w piłkarza przeciwnika? Albo skąd wiadomo, która grupa skanduje hasła zaintonowane przez osobę z SKWK (jeśli w ogóle powinno się łączyć działalność SKWK z działalnością UW), a która wznosi jakieś hasła spontanicznie? Na jakiej podstawie SKWK miałoby ponosić za to odpowiedzialność?

Na początku CI napiszę, że bardzo lubie czytać tekst na samym dole Twoich postów gdzie jest napisane "ostatnio edytowane przez wściekłe pięści węża o godzinie..."

Są dwie różne sprawy. pierwsza, rzecz to odpowiedzialność za prowadzenie dopingu czyli odpowiedzialność za przyśpiewki i za to co robi gniazdowy. Druga sprawa to odpowiedzialność indywidualna za to co robi każdy kibic bez względu na to kto do jakiego dopingu zachęca.

Jeśli SKWK miałoby być odpowiedzialne za prowadzenie dopingu to ja jako Prezes wymagałbym od partnera odpowiedzialności za to w jaki sposób on to robi tym bardziej, że formalnie za to co dzieje się podczas imprezy masowej odpowiada jej organizator czyli WIsła Kraków zarządzana przez Zarząd z Prezesem na czele.

I choć może się to wielu nie podobać to za to co się dzieje na stadionie formalnie odpowiada klub i to on formalnie decyduje kto jaki doping prowadzi a nie SKWK. Pozwalanie SKWK na prowadzenie dopingu bez konsekwencji SKWK wg mnie świadczyło o słabości dotychczasowych Zarządów.

Mario Nh 09.01.2015 12:28

Zbigniew Boniek:

"Na pewno nie będę karał za okrzyk "j…ć pzpn", skoro krzyczą to trzeba pomyśleć dlaczego, a nie karać."

Wit.Ek. 09.01.2015 12:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mario Nh (Post 1386993)
Zbigniew Boniek:

"Na pewno nie będę karał za okrzyk "j…ć pzpn", skoro krzyczą to trzeba pomyśleć dlaczego, a nie karać."

A pamiętasz kary za derby i zamknięcie trybuny ?

Gwiaździsty 09.01.2015 12:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wit.Ek. (Post 1386977)
Jeśli SKWK chce się zajmować dopingiem proszę bardzo ale jeśli oznacza to kary dla klubu to niech organizator tego dopingu płaci za to...
Bo dlaczego klub ma płacić za kary spowodowane dopingiem nie przez klub organizowanym ?

No to jesli pójdziemy Twoim tokiem myślenia to klub powinien tez płacić SKWK za doping. Im wyższe miejsce w tabeli tym wiecej, bo kibice tez odpowiednio zdopingowali zawodników do gry.

Cytat:

I choć może się to wielu nie podobać to za to co się dzieje na stadionie formalnie odpowiada klub i to on formalnie decyduje kto jaki doping prowadzi a nie SKWK. Pozwalanie SKWK na prowadzenie dopingu bez konsekwencji SKWK wg mnie świadczyło o słabości dotychczasowych Zarządów.
Chcesz powiedzieć, że SKWK ma płacić za doping inne inne sprawy kiedy tylko dziadom z PZPN-u się spodoba ? Za śpiewane teksty, okrzyki, napis czy znak na fladze, które jakies Nigdy Więcej uzna za np. rasistowskie lub określi mianem ksenofobiczne. To może niedługo za gwizdanie na meczach trzeba będzie płacic kary.
Trybuny od zawsze były miejscem na wyrażanie swojego zdania. Były miejscem gdzie ludzie mogli wykrzyczeć to co chcą. Na tym polega wolność słowa.
A teraz gdy lewackie stowarzyszenia próbują poprzez związki i organizacje sportowe narzucić swoje utopijne poglądy, tym bardziej trzeba przeciwko temu protestować a przynajmniej nie zgadzać się na to.
I jesli by za to kibice mieli płacic kary to już najkrótsza dorga fdo państwa opisanego przez Orwella.

wściekłe pięści węża 09.01.2015 13:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wit.Ek. (Post 1386991)
Na początku CI napiszę, że bardzo lubie czytać tekst na samym dole Twoich postów gdzie jest napisane "ostatnio edytowane przez wściekłe pięści węża o godzinie..."

Nie rozumiem, w czym problem. Znajduję błędy, abo rzeczy, które opisałem niejasno i poprawiam. Nie zmieniam całości przekazu.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wit.Ek. (Post 1386991)

Są dwie różne sprawy. pierwsza, rzecz to odpowiedzialność za prowadzenie dopingu czyli odpowiedzialność za przyśpiewki i za to co robi gniazdowy. Druga sprawa to odpowiedzialność indywidualna za to co robi każdy kibic bez względu na to kto do jakiego dopingu zachęca.

Jeśli SKWK miałoby być odpowiedzialne za prowadzenie dopingu to ja jako Prezes wymagałbym od partnera odpowiedzialności za to w jaki sposób on to robi tym bardziej, że formalnie za to co dzieje się podczas imprezy masowej odpowiada jej organizator czyli WIsła Kraków zarządzana przez Zarząd z Prezesem na czele.

I choć może się to wielu nie podobać to za to co się dzieje na stadionie formalnie odpowiada klub i to on formalnie decyduje kto jaki doping prowadzi a nie SKWK. Pozwalanie SKWK na prowadzenie dopingu bez konsekwencji SKWK wg mnie świadczyło o słabości dotychczasowych Zarządów.

Absurd.

Tzn. zgodzimy się na pewno, że doping, to jest jakiś tam element składowy całego widowiska sportowego. W związku z tym, skoro SKWK miałoby po części być organizatorem widowiska (i ponosić odpowiedzialność z tego jak się wywiązuje ze swojej działki), to powinno też z tego tytułu czerpać zyski, prawda? Skoro ma być uczciwie, to nie widzę innej możliwości. Pasuje Ci taki układ? Pewnie nie.

Do tej pory, jednak, na całym świecie, za doping odpowiadają kibice i Bogu dzięki za to. Nie słyszałem, o klubach (poza jakimiś karykaturami z np. Korei Płd), które miałyby sformalizowaną kwestię dopingu. Co do Twojego konika, czyli kar. Są środki, z których bardzo często korzysta polska policja czy władze eklasy i dają im one aż za duże możliwości karania sprawców wykroczeń (np. mandaty za przeklinanie na meczu w Kielcach czy Białymstoku). Czego chcesz więcej? Karania organizacji, która formalnie nie ma nic wspólnego z dopingiem? I to w praktyce (tak, wiem, że teoretycznie łatwo to sobie rozdzielasz) za to, co robi wielotysięczny tłum? Bez żartów.

Reasumując. Cieszmy się, że nie tylko Witki chodzą na stadiony, bo byłoby na nich przeraźliwie nudno.:p

Raffaello89 09.01.2015 13:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1386945)
. Tradycyjnie wysyp "junior memberów" w takich tematach, zapewne "wielkich" kibiców Wisły.


Zapewne kibice Cracovii chcący zasiać ferment wśród wiślaków.Prosze Cie w takie bajeczki to jeszcze ostatni zdesperowani na forum skwk są w stanie uwierzyć.Czy tego chcesz czy nie, ludzi za przeproszeniem zaczyna w....iać ich rozumowanie pojęcia Cała Wisła Zawsze Razem (o treści oświadczeń nie wspominając)

TRNKRN 09.01.2015 13:42

Prosta zerojedynkowa sytuacja - stadion ma regulamin. Kupując bilet zgadzasz się przestrzegać regulamin. Popełniasz wykroczenie za które klub musi zapłacić - klub wystawia Ci nakaz zapłaty i koniec. Tak powinno być. Jeśli SKWK ma odpowiadać za doping (tzn prowadzi go) - powinno odpowiadać za konsekwencje tego dopingu (kary), oczywiście wyciągając odpowiedzialność od jednostek - to oni są na trybunach i widzą co się dzieje - mają do tego możliwości. Nie może być tak, że klub ponosi konsekwencje wykroczeń pewnej grupy osób. To tak jakby TESCO odpowiadało za to, że ich klienci robią zadymę w supermarkecie... Oczywiście to jest kwestia dogadania się. A co do prezesa i SKWK - po prosteście SKWK pokazało bezsilność - ich działania nijak nie doprowadziły nawet do powrotu stanu sprzed bojkotu. Prezes powinien rozmawiać z każdym, nie tylko z SKWK - zwłaszcza że wyraźnie widać, że da organizacja nie może być przedstawicielem wszystkich kibiców Wisły - bo nie dopuszcza możliwości dialogu, a i cenzuruje wpisy na swojej stronie.

Wit.Ek. 09.01.2015 13:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1386998)
No to jesli pójdziemy Twoim tokiem myślenia to klub powinien tez płacić SKWK za doping. Im wyższe miejsce w tabeli tym wiecej, bo kibice tez odpowiednio zdopingowali zawodników do gry.

Mój tok myślenia jest taki, że jeśli ktoś się czegoś podejmuje to ponosi za to odpowiedzialność. Dlaczego bezkarni mają być CI przez których klub płaci kary ? Dlaczego klub ma być obojętny wobec nakazów zapłaty albo innych kar ?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)
Nie rozumiem, w czym problem. Znajduję błędy, abo rzeczy, które opisałem niejasno i poprawiam. Nie zmieniam całości przekazu.


Miałem na myśli tylko to, że to fajnie brzmi a nie, że zmieniasz sens.
"Edytowane przez wściekłe pięści węża"

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)

Tzn. zgodzimy się na pewno, że doping, to jest jakiś tam element składowy całego widowiska sportowego. W związku z tym, skoro SKWK miałoby po części być organizatorem widowiska (i ponosić odpowiedzialność z tego jak się wywiązuje ze swojej działki), to powinno też z tego tytułu czerpać zyski, prawda? Skoro ma być uczciwie, to nie widzę innej możliwości. Pasuje Ci taki układ? Pewnie nie.

Gdybym był Gaszyńskim powiedziałbym "chcecie organizować doping - proszę bardzo, mogę wam kupic nagłośnienie cokolwiek tylko potrzebujecie by było dobrze ale nie chce mieć z powodu tego co robicie problemów. Jeśli doping przez Was organizowany będzie kosztował klub zamykanie stadionu albo kary to kończymy współpracę bo klub nie ma zamiaru płacić kar ani ograniczać wpływów z dnia meczowego bo trybuna jest zamknięta. Pasuje Wam taki układ?".

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)

Do tej pory, jednak, na całym świecie, za doping odpowiadają kibice i Bogu dzięki za to. Nie słyszałem, o klubach (poza jakimiś karykaturami z np. Korei Płd), które miałyby sformalizowaną kwestię dopingu.

Mylisz się... W Polsce i pewnie na całym świecie za doping podczas meczu odpowiada organizator meczu. Ja też nie słyszałem o formalizowaniu dopingu bo formalizowanie dopingu to formalizowanie odpowiedzialności a to niewielu pasuje. Tak to zawsze można powiedzieć "to nie ja" ale doping na Wiśle jest zorganizowany. Organizuje go gniazdowy na C a jak ktoś się nie dostosowuje i nie dopinguje to wiadomo co... Obecna sytuacja jest chora. Bo za doping odpowiadają na Wiśle kibice, na organizacje tego dopingu nie ma wpływu klub a to on ponosi odpowiedzialność

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)
Co do Twojego konika, czyli kar. Są środki, z których bardzo często korzysta polska policja czy władze eklasy i dają im one aż za duże możliwości karania sprawców wykroczeń (np. mandaty za przeklinanie na meczu w Kielcach czy Białymstoku). Czego chcesz więcej? Karania organizacji, która formalnie nie ma nic wspólnego z dopingiem? I to w praktyce (tak, wiem, że teoretycznie łatwo to sobie rozdzielasz) za to, co robi wielotysięczny tłum? Bez żartów.

Kary nie sa moim konikiem ale irytuje mnie zrzucanie odpowiedzialności przez kibiców na klub. Zorganizowany doping jest źródłem kar. SKWK chce robic to co chce bez żadnych ograniczeń "bo przecież wolność jest" i "wolność słowa jest" ale jak Komisja LIgi wali karami to wtedy nikt nie chce ponosić za to odpowiedzialności.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)

Czego chcesz więcej? Karania organizacji, która formalnie nie ma nic wspólnego z dopingiem? I to w praktyce (tak, wiem, że teoretycznie łatwo to sobie rozdzielasz) za to, co robi wielotysięczny tłum? Bez żartów.

Tłumem można sterować by unikać kar. Tłum można organizować by na meczu było wspaniale i bez wulgaryzmów. Każdy pewnie słyszał o czymś takim jak psychologia tłumu.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)

Reasumując. Cieszmy się, że nie tylko Witki chodzą na stadiony, bo byłoby na nich przeraźliwie nudno.:p

I ja się cieszę, że na stadiony chodzi nie tylko Wit.Ek. Samemu byłoby strasznie nudo :)

Pozdrawiam wściekłe pięści węża i ich Właściciela Węża

Lukasz 09.01.2015 13:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)
Tzn. zgodzimy się na pewno, że doping, to jest jakiś tam element składowy całego widowiska sportowego. W związku z tym, skoro SKWK miałoby po części być organizatorem widowiska (i ponosić odpowiedzialność z tego jak się wywiązuje ze swojej działki), to powinno też z tego tytułu czerpać zyski, prawda? Skoro ma być uczciwie, to nie widzę innej możliwości.

Uwzględnij zbiórki podczas meczów, projekt złotówki od biletu, darmowe wejściówki. Zyski/korzysci miały być/są wymierne finansowo.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)
Pasuje Ci taki układ? Pewnie nie.

Jakby klub zaoferował układ w postaci 50% pokrycia kosztów kar i 50% kosztów oprawy, byłby fair?

ABGwislakABG 09.01.2015 13:47

"tradycyjny wysyp junior memberów"

"Ranga" nadawana jest za ilość postów, a nie staż czy merytoryka wpisów. Lepiej kłapać dziobem bez krzty pomyślunku, wtedy może się wypowiedzieć? :help:

Cytat:

Mój tok myślenia jest taki, że jeśli ktoś się czegoś podejmuje to ponosi za to odpowiedzialność. Dlaczego bezkarni mają być CI przez których klub płaci kary ? Dlaczego klub ma być obojętny wobec nakazów zapłaty albo innych kar ?
Obecnie jest tak, że "sprawcy" są bezkarni, bo nie do końca są egzekwowane przepisy (ust. o imprezie masowej, regulamin stadionu itp. itd.), a UKARANI SĄ NIEWINNI.

Sorry Witek, ale jeżeli mam wybór pomiędzy nieukaranym sprawcą i ukaranym niewinnym wolę nie karać nikogo. Pretensje do stewardów, monitoringu etc.

Zwitter 09.01.2015 13:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TRNKRN (Post 1387005)
Prezes powinien rozmawiać z każdym, nie tylko z SKWK - zwłaszcza że wyraźnie widać, że da organizacja nie może być przedstawicielem wszystkich kibiców Wisły - bo nie dopuszcza możliwości dialogu, a i cenzuruje wpisy na swojej stronie.

Brawo. Zgadzam się w 1906%

Ja mam nadzieje, że jednak prędzej czy później do tego spotkania Prezesa z SKWK dojdzie i wszystko zostanie wyjaśnione bo na razie to mamy Całą Wisłę ale podzieloną.

Wit.Ek. 09.01.2015 13:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1387008)
Sorry Witek, ale jeżeli mam wybór pomiędzy nieukaranym sprawcą i ukaranym niewinnym wolę nie karać nikogo. Pretensje do stewardów, monitoringu etc.

Ależ pełna zgoda ! Absolutnie zgadzam się, że karać można tylko i wyłącznie wtedy gdy się jest pewnym tego, że to właściwa osoba !
Natomiast gdy już wiadomo kto jest nieukaranym sprawcą to droga już jest prosta do ukarania właściwej osoby

Revolver 09.01.2015 14:04

Cały problem SKWK polega na tym, że od pewnego czasu uważają się za sumienie i moralność tego klubu. Jedyną nieomylną i ostatnią instancję. Na chwale kilku udanych akcji charytatywnych i innych słusznych ruchów, uważają że przysługuje im dożywotni props od każdego, kto ma w sercu Białą Gwiazdę.

Bzdura!

To mniej więcej tak, jakby ktoś oddał swojej matce nerkę do przeszczepu, a później uważał, że daje mu to prawo do szczania do jej herbaty i napieprzania ją młotkiem po głowie "dla jej własnego dobra".

1906ts 09.01.2015 14:26

Jak dla mnie Prezes zrobił wszystko idealnie- obiecał spotkanie z kibicami - organizuje spotkanie z kibicami.

Cała Wisła Zawsze Razem, ale my chcemy osobno bo jesteśmy ważniejsi a motłoch niech chodzi na jakieś śmieszne otwarte spotkania,

palikot 09.01.2015 14:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1906ts (Post 1387016)
Jak dla mnie Prezes zrobił wszystko idealnie- obiecał spotkanie z kibicami - organizuje spotkanie z kibicami.

Cała Wisła Zawsze Razem, ale my chcemy osobno bo jesteśmy ważniejsi a motłoch niech chodzi na jakieś śmieszne otwarte spotkania,

Jeszcze raz powtarzam, że SKWK interesują inne kwestie niż pogadanki sympatyków o tym czy Semir podpisze, i czy będą transfery z których jak już wspomniałem gówno wynika.
Jest wiele spraw organizacyjnych do załatwienia, SKWK chce współpracować z klubem na jakiś określonych zasadach, ale jak te zasady ustalić, jak prezes nie ma czasu się spotkać z przedstawicielami SKWK.
Źle to o nim świadczy skoro ma czas na PR-owe spotkania na pogadanki z sympatykami o dupie marynie a o sprawach ważnych nie ma czasu się spotkać z organizacją, która odpowiada za wiele przedsięwzięć na stadionie.

Problem listu SKWK leży tylko w formie jaką zaprezentowali na stronie a nie w argumentach, bo argumenty mają słuszne

huberix - tak i jeszcze oprócz tego Szymański z Wawro chcą robić zamach na Wisłę... dajcie już spokój proszę was... skończcie te głupie teorie wygłaszać, bo niczemu one nie służą.

huberix 09.01.2015 14:47

Jeśli Gaszyński faktycznie obiecał spotkanie z SKWK to ok, ale nikt tego nie powinien wywlekać do internetu. Niech zadzwonią, wyślą list i to załatwiają, a nie obrzucają błotem gościa, który zdecydował się z dobrej posady przyjść na stanowisko prezesa walącego się klubu. Nie tak załatwia się takie rzeczy, ale jak widać komuś zależy na władzy, by mieć w garści pana Gaszyńskiego.(Mam nadzieję, że w tej kwestii się mocno mylę)

FredzIo 09.01.2015 14:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1387021)
[...]h nie ma czasu się spotkać z organizacją, która odpowiada za wiele przedsięwzięć na stadionie.[...]

Mógłbyś wymienić przynajmniej kilka z tych wielu przedsięwzięć na stadionie za które odpowiada SKWK?

Gwiaździsty 09.01.2015 15:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wit.Ek. (Post 1387006)
Gdybym był Gaszyńskim powiedziałbym "chcecie organizować doping - proszę bardzo, mogę wam kupic nagłośnienie cokolwiek tylko potrzebujecie by było dobrze ale nie chce mieć z powodu tego co robicie problemów. Jeśli doping przez Was organizowany będzie kosztował klub zamykanie stadionu albo kary to kończymy współpracę bo klub nie ma zamiaru płacić kar ani ograniczać wpływów z dnia meczowego bo trybuna jest zamknięta. Pasuje Wam taki układ?".

Gdybym był na rozmowie z p. Gaszyńskim to bym mu wtedy odpowiedział tak. Nie bedziemy ponosić odpowiadzialności za fanaberie dziadów z PZPN-u, którym może się doping lub oprawa taka czy inna nie podobać i mając swoje widzimisię nałożą karę . Jesli sie Panu nie będzie podobać współpraca z nami to ją kończymy. Teraz gdy będzie Pan nagle chciał rozmawiać z kibicami o tym co dzieje się na trybunach proszę sobie wybrać jakiegoś p. Janusza, który siedzi z tacką i zajada kiełbaskę lub np. p. Mietka, który własnie pstryka sobie sweetfocie.

ABGwislakABG 09.01.2015 15:11

SKWK co SKWKowskie, Gaszyńskiemu co Gaszyńskie. I bardzo dobrze, że się nie pozwala wpierredalać. Na własnym poletku zrobili rozpierredol i biorą się za sprawy klubowe. A kysz. Niech lepiej się zajmą odbudową hasła "Żyją w nas stale te lata w glorii i chwale". "Cała Wisła zawsze razem" skutecznie rozjebali.

Wit.Ek. 09.01.2015 15:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1387026)
Gdybym był na rozmowie z p. Gaszyńskim to bym mu wtedy odpowiedział tak. Nie bedziemy ponosić odpowiadzialności za fanaberie dziadów z PZPN-u, którym może się doping lub oprawa taka czy inna nie podobać i mając swoje widzimisię nałożą karę . Jesli sie Panu nie będzie podobać współpraca z nami to ją kończymy. Teraz gdy będzie Pan nagle chciał rozmawiać z kibicami o tym co dzieje się na trybunach proszę sobie wybrać jakiegoś p. Janusza, który siedzi z tacką i zajada kiełbaskę lub np. p. Mietka, który własnie pstryka sobie sweetfocie.

Gdybym był Gaszyńskim odpowiedziałbym :
Szkoda, że nie udało nam się uzgodnić co każdy mógłby zrobić i wziąć odpowiedzialność za to, że to coś będzie robić. Jeśli Stowarzyszenie nie chce wspierać nas na przykład poprzez konsultacje naszych pomysłów, które mamy, które chcemy podejmować by mecze były jeszcze lepszym widowiskiem to cóż, żałuję. Będziemy kontaktować się z kibicami w inny sposób na przykład prowadząc badania wśród kibiców, którzy przyszli na stadion. Proszę pamiętać, że jesteśmy otwarci zawsze na współpracę ale współpracę polegającą na tym, że gotowi jesteśmy do szukania rozwiązań i podejmowania ustaleń za które później każdy ze współpracowników weźmie później odpowiedzialność. Współpracę wyobrażamy sobie na takich i tylko takich warunkach"

rafkur 09.01.2015 15:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1387021)
Jeszcze raz powtarzam, że SKWK interesują inne kwestie niż pogadanki sympatyków o tym czy Semir podpisze, i czy będą transfery z których jak już wspomniałem gówno wynika.
Jest wiele spraw organizacyjnych do załatwienia, SKWK chce współpracować z klubem na jakiś określonych zasadach, ale jak te zasady ustalić, jak prezes nie ma czasu się spotkać z przedstawicielami SKWK.
Źle to o nim świadczy skoro ma czas na PR-owe spotkania na pogadanki z sympatykami o dupie marynie a o sprawach ważnych nie ma czasu się spotkać z organizacją, która odpowiada za wiele przedsięwzięć na stadionie.

Problem listu SKWK leży tylko w formie jaką zaprezentowali na stronie a nie w argumentach, bo argumenty mają słuszne

huberix - tak i jeszcze oprócz tego Szymański z Wawro chcą robić zamach na Wisłę... dajcie już spokój proszę was... skończcie te głupie teorie wygłaszać, bo niczemu one nie służą.


A czasami aby nie są jednak z punktu widzenia zarządu ważniejsze te pogadanki z Semirem, pogadanki o transferach i pogadanki z ewentualnymi sponsorami od dyskusji na temat opraw z częścią kibiców Wisły?

Wszystko jest ważne.

Po drugie czy ktoś z SKWK zastanowił się jak wyglądałoby to, że prezes nie będący nawet jeszcze prezesem spotyka się ze stowarzyszeniem celem ustalenia zasad współpracy z częścią kibiców? Przecież to jakiś absurd i samobój medialny. Pomijam, że jeżeli chcemy mieć zarząd z prawdziwego zdarzenia to nie miejmy do niego na starcie żalu, że nie zaczyna swojej pracy w naszym klubie od potajemnych spotkań z kibicami i ustalaniu na którym meczu odpalamy piro a na którym robimy oprawę. Przypominam, że poprzedni znienawidzony przez znaczną część kibiców prezes ( w tym przez całe SKWK) właśnie takowe rozmowy z nimi wcześniej prowadził.

Generalnie jak dla mnie to: nie ta forma, nie ten czas, nie ci ludzie.

Viper 09.01.2015 15:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TRNKRN (Post 1387005)
(...) Nie może być tak, że klub ponosi konsekwencje wykroczeń pewnej grupy osób. To tak jakby TESCO odpowiadało za to, że ich klienci robią zadymę w supermarkecie... (...)

Gwoli ścisłości jeśli w trakcie zakupów w markecie wybuchnie rozróba w której ucierpisz, masz prawo sądzić się ze sklepem o odszkodowanie. Sklep jako taki odpowiada za bezpieczeństwo. Co do łapania winnych do udowodnienia przestępstwa potrzebni są świadkowie etc. Oczywistym jest że żaden kibic przeciwko drugiemu kibicowi na policji nie zezna.

Mati_ 09.01.2015 15:25

A czy przedstawiciele SKWK nie mogli podejść w poniedziałek po spotkaniu z kibicami i powiedzieć.

"Prezesie dzięki za to spotkanie. Ale chcemy się spotkać w mniejszym gronie. Mamy swoje wątpliwości, swoje pytania. Chcemy współpracować i chcemy Wiśle pomóc".

A nie pisać artykuły w internecie.. żeby prasa, inni kibice śmiali się z naszych podziałów.

palikot 09.01.2015 15:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FredzIo (Post 1387025)
Mógłbyś wymienić przynajmniej kilka z tych wielu przedsięwzięć na stadionie za które odpowiada SKWK?

Słuchaj jesteś na forum 8 lat... jak nie wiesz co się dzieje wokół twojego klubu, to ja cię nie będę uświadamiał. To, że ty o pewnych rzeczach nie wiesz, to nie znaczy, że one nie istnieją.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafkur (Post 1387034)
A czasami aby nie są jednak z punktu widzenia zarządu ważniejsze te pogadanki z Semirem, pogadanki o transferach i pogadanki z ewentualnymi sponsorami od dyskusji na temat opraw z częścią kibiców Wisły?

Wszystko jest ważne.
.

Naprawdę bądźmy poważni. Albo rozmawiajmy jak dorośli ludzie albo jak dzieci. Skoro ma czas na spotkania otwarte z sympatykami, to znaczy, że nie są ważne te rzeczy od tych o których napisałeś?
Po prostu Gaszyński nie traktuje poważnie SKWK z tego wynika.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mati_ (Post 1387036)
A czy przedstawiciele SKWK nie mogli podejść w poniedziałek po spotkaniu z kibicami i powiedzieć.

"Prezesie dzięki za to spotkanie. Ale chcemy się spotkać w mniejszym gronie. Mamy swoje wątpliwości, swoje pytania. Chcemy współpracować i chcemy Wiśle pomóc".

A nie pisać artykuły w internecie.. żeby prasa, inni kibice śmiali się z naszych podziałów.

To nie pieprz głupot to prasa się nie będzie miała z czego śmiać...
ty naprawdę serio to piszesz? Jak ktoś z kimś nie chce rozmawiać, to nie chce i już. Nachalność tego nie zmieni. Trzeba się szanować a nie w dupę komuś wchodzić

silver03 09.01.2015 15:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wit.Ek. (Post 1387033)
Gdybym był Gaszyńskim odpowiedziałbym :
Szkoda, że nie udało nam się uzgodnić co każdy mógłby zrobić i wziąć odpowiedzialność za to, że to coś będzie robić. Jeśli Stowarzyszenie nie chce wspierać nas na przykład poprzez konsultacje naszych pomysłów, które mamy, które chcemy podejmować by mecze były jeszcze lepszym widowiskiem to cóż, żałuję. Będziemy kontaktować się z kibicami w inny sposób na przykład prowadząc badania wśród kibiców, którzy przyszli na stadion. Proszę pamiętać, że jesteśmy otwarci zawsze na współpracę ale współpracę polegającą na tym, że gotowi jesteśmy do szukania rozwiązań i podejmowania ustaleń za które później każdy ze współpracowników weźmie później odpowiedzialność. Współpracę wyobrażamy sobie na takich i tylko takich warunkach"

I zacznie się od braku dopingu w pierwszej kolejności, później będzie podobnie jak za czasów Bednarza.

element 09.01.2015 15:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wit.Ek. (Post 1387033)
Gdybym był Gaszyńskim odpowiedziałbym :
Szkoda, że nie udało nam się uzgodnić co każdy mógłby zrobić i wziąć odpowiedzialność za to, że to coś będzie robić. Jeśli Stowarzyszenie nie chce wspierać nas na przykład poprzez konsultacje naszych pomysłów, które mamy, które chcemy podejmować by mecze były jeszcze lepszym widowiskiem to cóż, żałuję. Będziemy kontaktować się z kibicami w inny sposób na przykład prowadząc badania wśród kibiców, którzy przyszli na stadion. Proszę pamiętać, że jesteśmy otwarci zawsze na współpracę ale współpracę polegającą na tym, że gotowi jesteśmy do szukania rozwiązań i podejmowania ustaleń za które później każdy ze współpracowników weźmie później odpowiedzialność. Współpracę wyobrażamy sobie na takich i tylko takich warunkach"



A jak niby mieli uzgodnić skoro Gaszyński nie spotkał się z SKWK? kwestie ( i wiele innych ) które wymieniłeś byłyby umówione właśnie na takim spotkaniu. Oto się cały czas rozchodzi.

Żadne badania itp nie przełozą się dobrą współpracę na linii kibice vs klub. Sorry, ale normalny kibic (niezrzeszony w Stowarzyszeniu) nie zajmie się wieloma sprawami, a SKWK tak i to z nim Gaszyński powinien dyskutować, a nie z ludzmi, którzy niczym się nie zajmą bo po prostu się na tym nie znają. Uważasz się za dobrego partnera do dyskusji z Gaszyńskim? bo ja osobiście nie. Ja tego nie ogarniam, nie udzwignę, nie zajmę się, tak samo jak Ty. SKWK jest od tego i to z nimi właśnie nowy prezes powinien prowadzić rozmowy.


Co z tego, żę on się spotka ot tak z kibicami.. przecież 90% z nich niczym się nie zajmie bo nie wiedzą jak, nie mają do tego narzędzi ani predyspozycji.
Ja się zaliczam do grona właśnie tych kibiców i uważam, że to nie ze mną, a z profesjonalistami powinien się spotkać, czyli oficjalnym Stowarzyszeniem, którzy znają realia i żyją klubem 24/h tak jak to jest w każdym normalnym klubie - czyli spotkania odbywają się ze Stowarzyszeniami Kibiców danego klubu, a nie z Piotrkiem i Marianem spod czwórki.

Czym szybciej to Gaszyński zrozumie tym lepiej.

Dawidka 09.01.2015 15:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FredzIo (Post 1387025)
Mógłbyś wymienić przynajmniej kilka z tych wielu przedsięwzięć na stadionie za które odpowiada SKWK?

Na przykład inicjowanie prostackich i obraźliwych przyśpiewek , odpalanie środków pirotechnicznych, które nomen omen niezależnie czy się podobają czy nie , prawnie są zabronione. Oczywiście żebym dobrze został zrozumiany , chodzi tu o przedsięwzięcia odbywające się bezpośrednio na stadionie.

Co by tu nie napisać , trzeba przyznać że był moment że SKWK dawało radę , głównie przed sporem z Bednarzem, robili naprawdę kawał dobrej roboty i były momenty że jako wieloletni kibic byłem w pewnym sensie dumny że nawet na derbach potrafili złamać barierę prostactwa i skupiali się na dopingowaniu Wisły a nie obrażaniu sąsiadki. Bo chyba tylko idiota nie jest świadom że tylko i wyłącznie SKWK kreuje styl dopingu.

Natomiast od pewnego czasu , niestety dla nas wszystkich, chłopaki odpowiedzialne za kreowanie ich wizerunku i polityki względem klubu nie dają rady, zdecydowanie się pogubili. A ten artykuł wypuszczony dnia 07.01, gdzie Prezes jest na stanowisku od 05.01 jest szczytem absurdu i śmiem twierdzić że jednostki odpowiedzialne za to cierpią na coś w stylu stuleji intelektualnej i nie potrafią ogarnąć że mimo faktu że od Listopada było wiadomo kto będzie Prezesem , to został on Nim oficjalnie dnia 05.01 . Osoby dorosłe takie sprawy załatwiają inaczej, chyba że nie ogarniają podstawowych zasad funkcjonowania w relacjach klub - kibice , bo się im światopogląd troszkę zmienił po obaleniu ostatniego "prezesa" .

ABGwislakABG 09.01.2015 15:50

Cytat:

I zacznie się od braku dopingu w pierwszej kolejności, później będzie podobnie jak za czasów Bednarza.
Silver nie możesz dostrzec, że tym razem ew. bojkot będzie miał o WIEEEELE mniejszą skalę?

PiVoSH92 09.01.2015 16:09

Szczerze mówiąc w razie ew. bojkotu nikt nie potraktuje SKWK poważnie - nikt rozsądny oczywiście. Sam uważam, że sprawa rozejdzie się po kościach - prezes spotka się z SKWK w ciągu najbliższych tygodni i o ile nie będzie jakichś absurdalnych żądań z którejś ze stron powinni się dogadać. Chyba, że SKWK uzna, że jest ważniejsze od prezesa...

szprotson 09.01.2015 16:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1387037)
Słuchaj jesteś na forum 8 lat... jak nie wiesz co się dzieje wokół twojego klubu, to ja cię nie będę uświadamiał. To, że ty o pewnych rzeczach nie wiesz, to nie znaczy, że one nie istnieją.

Naprawdę bądźmy poważni. Albo rozmawiajmy jak dorośli ludzie albo jak dzieci.
ć

Skoro oczekujesz bycia poważnym i rozmowy na poziomie, to dlaczego nie jesteś w stanie koledze wypunktować jaie to inicjatywy są/były/będą podejmowane przez SKWK.
Może on kibicuje dobrej grze w piłke i Wiśle Kraków S.A. i własnie poprzez niedoinformowanie nie wie jak działa SKWK. Może i by się nawet zapisał, ale jak ma to zrobić skoro dobitnie dajesz mu do zrozumienia ze jest gorszy sugerując ze nie wie co sie dzieje w klubie. A może jego to gówno obchodzi i dopiero trzeba go naprowadzić odpowiednio by zaczął sie tym jarać?

więc bądź poważny, wskaż mu co organizuje SKWK na stadionie i bedzie po temacie.


p.s. Jestem a w zasadzie byłem po stronie SKWK. Od czasu akcji z zapaśnikami do tego dziwnego listu ich akcje u mnie lecą na łeb na szyje....Pewnie kolega "Palikot" powie ze ma to w dupie (co bedzie stawianiem muru) zamiast starać się mnie przekonać do mej omyłki....

rafkur 09.01.2015 16:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1387037)



Naprawdę bądźmy poważni. Albo rozmawiajmy jak dorośli ludzie albo jak dzieci. Skoro ma czas na spotkania otwarte z sympatykami, to znaczy, że nie są ważne te rzeczy od tych o których napisałeś?
Po prostu Gaszyński nie traktuje poważnie SKWK z tego wynika.


Zakładasz, że na to spotkanie przyjdą ludzie z ulicy ewentualnie internetowi kibice? Nie sądzę. Przyjdą ci którym na Wiśle zależy bez względu na to czy są czy nie są członkami SKWK. Czy aktywny kibic z 20 letnim stażem nie będący członkiem stowarzyszenia jest mniej czy bardziej ważny od 15-latka będącego członkiem SKWK? Da się to jakoś jednoznacznie ustalić?
Czy Gaszyński traktuje stowarzyszenie poważnie - nie wiem, jego trzeba o to pytać. Przede wszystkim stowarzyszenie samo musi zadbać o to, żeby było traktowane jak partner do rozmowy a nie jak rozkapryszone dziecko specjalnej troski i nie pomoże w tym z pewnością wydawanie durnych, szukających dziury w całym oświadczeń.

St Yabol 09.01.2015 16:28

palikot pieprzysz jak twój imiennik z sejmu.
Kiedy się miał spotkać z SKWK skoro jest jest prezesem od CZTERECH dni?
Miał opuścić swoją pracę i lecieć na złamanie karku? Może w święta? Może powinien iść na wigilie lub sylwestra z ludźmi z SKWK? no ja .......e

maaarcin 09.01.2015 16:36

Cytat:

To ,że kiedys był piłkarzem Wisły nie oznacza ,że trzeba mu ślepo wierzyć we wszystko.
Ale w co ślepo wierzyć? Na konferencji niczego nie obiecał, niczego nie potwierdził (sponsorzy, transfery). Powiedział to, czego można było się spodziewać (choć niektórzy spodziewali się cudów).

Ludzie (jak widać z małymi wyjątkami) po prostu chcą mu dać szansę...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:09.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl