Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

lazy 24.10.2011 12:45

Moim zdaniem gramy w tej chwili optimum przy dostępnym składzie osobowym.
Nadzieja jedynie w Boguskim, że będzie w stanie wygryźć Kirma ze składu.
Poza tym nie widzę pola manewru - także w obronie. Zdarzają się tam indywidualne błędy i będą się zdarzać dalej. Rzecz w tym żeby poprzez właściwą asekurację skutki tych błędów eliminować. W związku z tym na pewno brak doświadczenia Czekaja nie pomoże mu wskoczyć do wyjściowej 11.
Natomiast warto zwrócić uwagę, że środek pomocy zaczął całkiem fajnie funkcjonować. I to bez Meliksona. Nie wiem nawet czy Sobolewski będzie miał taki łatwy powrót, bo Czarek a zwłaszcza Nunez robią tam świetną robotę.

Kris Dee 24.10.2011 12:52

Też odniosłem takie wrażenie jakby Czarek Wilk lepiej rozumiał się z Nunezem niż Sobol.

jendrus 24.10.2011 13:10

Ogólnie Wilk jest teraz w lepszej formie od sobola... powinien grać z Nunezem już .. Czas Sobola miną :(( Na Podbeskidzie chciałbym zobaczyć Genowa z Bitonem ;/ Trzeba taki wariant przećwiczyć a nie jak z taka drużyna ..

crux.a 24.10.2011 13:21

Daniello, Damian, mówię poważnie, podtrzymuję: Lamey i Jaliens to aktualnie nasi najlepsi obrońcy. Jovanović? A czemu nie Musiał od razu? Świetny, ofensywny lewy obrońca, zadzior, prawdziwy wiślak. Niech Maaskant przestanie grać kolesiami! Kontuzja, wiek, nieważne.

Powtarzam: ktoś tu ma klapy na oczach.

Kris Dee 24.10.2011 13:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jendrus (Post 1181026)
Na Podbeskidzie chciałbym zobaczyć Genowa z Bitonem ;/ Trzeba taki wariant przećwiczyć a nie jak z taka drużyna ..

Niestety, ale wygląda na to że w najbliższym czasie tego nie przećwiczymy.
http://www.przegladsportowy.pl/Pilka...450,1,727.html

kolend 24.10.2011 13:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1181031)
Niestety, ale wygląda na to że w najbliższym czasie tego nie przećwiczymy.
http://www.przegladsportowy.pl/Pilka...450,1,727.html

Cytat:

Genkow miał zagrać od pierwszej minuty w niedzielnym meczu z ŁKS-em. Pod koniec rozgrzewki zgłosił jednak uraz i w najbliższych dniach nie będzie brał udziału w zajęciach.
http://www.sport.pl/sport-krakow/1,1...a_Genkowa.html
a przy okazji chęć powrotu do schematu - masz napastnika który strzela bramki - posadź go na ławce

1q2 24.10.2011 14:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan Dudi (Post 1181001)
Może gdyby stwarzać większe zagrożenie z przodu, to i obrona Wisły miałaby łatwiej? Skoro w akcjach ofensywnych Wisły udział biorą 3 piłkarze, to wiadomo, że przeciwnik nie musi cofać się całą drużyną, żeby ich unieszkodliwić. Gdyby było ich np. 5 (łaaaaaał), to i trudniej byłoby przeciwnikom atakować, bo musieliby bardziej skupić się na obronie.

Już nie przesadzaj;) Ostatnimi czasy staramy się atakować większą ilością z różnym skutkiem oczywiście.Cieszy że Nunez się rozegrał - co prawda brakuje goli,asyst ale z takiego niemrawego zawodnika, wyrasta na mocny punkt zespołu

Mnie na dziś bolą 2 rzeczy najbardziej
1.Zdecydowanie za duża ilość tzw niewymuszonych strat.Spokojnie z połowa groźnych akcji przeciwnika bierze się właśnie z tego.Co jak co ale trzeba by wymagać by zawodnik nie będący pod presją , umiał dograć piłkę do drugiego, także nie będącego pod presja a niestety to ich często przerasta.

2.Obrona wygranej w ostatnich kilkunastu minutach.Jeśli gramy z Fulham, nawet z Lechem, to jestem w stanie to zrozumieć ale to się powtarza z takimi 'potentatami' jak Skonto, Ruch czy ostatnio ŁKS

To jest o tyle denerwujące że jak można zrozumieć że ciężko nam się przebić przy 8 broniących i wyniku 0-0, to właśnie te kilkanaście ostatnich minut gdzie przeciętny rywal rusza do chaotycznego ataku, powinny być idealnym czasem by spokojnie go dobić

A tu mamy wybijanke na oślep i non stop jakieś spięcia w polu karnym, naszym polu karnym
W tej rundzie już raczej niewiele się zmieni ale jak chcemy tego mistrza obronić to na wiosnę musi to wyglądać o wiele lepiej.Szczególnie że trzeba sobie szczerze powiedzieć - Legia jest w gazie i nie zanosi się by taśmowo traciła punkty a my limit szczęścia już wykorzystaliśmy

Wiem że to jest takie gdybanie ale gdyby odliczyć ten mega fartowny gol Bitona w pierwszym meczu w 93 minucie oraz spore błędy sędziów to najpewniej mielibyśmy o 6 punktów mniej czyli 6 albo 9 punktów straty do Legii i było by bardzo źle.Gdyby były też i odwrotne mecze gdzie w dziwny sposób traciliśmy punkty, to bym o tym nie pisał ale tak nie było.

szprotson 24.10.2011 15:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1181008)
Może dlatego że Biton sam z przodu nawet z takim przeciwnikiem jak ŁKS nie potrafi wygrać ani jednej wysokiej piłki, słabo też gra tyłem do bramki , przez co gdy jesteśmy w tarapatach, jak w końcówce meczu w Łodzi, to piłka wraca w nasze pole karne jak bumerang.

czyli inaczej.

Wg. Ciebie zmiana systemu gry spowoduje że DZIDA zagrana przez obrońców w końcówce meczu, będzie wygrana ?

Żeby piłka nie wracała w pole karne to trzeba jej głupio nie tracić (vide gra DZIDĄ) a nie wstawiać dwóch napastników by wygrywali przebitkę.

willow 24.10.2011 16:15

Jak dla mnie podstawowym mankamentem Wisły, z którego implikują się inne, jest gra bez piłki, a właściciwe jej brak. To właśnie w tym elemencie gry upatruję powody, dla których mamy problemy z grą kombinacyjną, dokładnością podań czy kiepską umiejętnością wychodzenia spod pressingu. Również straty wynikają z tej przypadłości.
Nie może być tak, że zawodnik środka pola, na ten przykład Wilk, otrzymuje podanie i zastanawia się, co z piłką zrobić, bo nie ma komu podać. Bo albo jeden ma obrońcę na plecach i nie potrafi się uwolnić, drugi jest schowany za obrońcami, a trzeciemu nie chce się pokazać do gry.
I tak jest we wszystkich formacjach - pomocnicy nie pokazują się obrońcom, a napastnicy pomocnikom.
Tymczasem zawodnik, który dostaje piłkę, powinien mieć komfort posiadania co najmniej dwóch wolnych zawodników na dogodnych pozycjach. Tylko wtedy może, zanim przyjmie podanie, mieć już koncepcję, jak i komu ją zagrać. A tego u nas nie ma, bo nasi po prostu... nie biegają.
Zwróćcie uwagę na ten aspekt naszej gry w następnym meczu. Zwróćcie uwagę, co się dzieję np. z Bitonem, Kirmem czy Ilievem, jak Wilk czy Nunez dostanie piłkę od któregoś z naszych obrońców. Najczęściej opierają się plecami o obrońców drużyny przeciwnej i czekają, aż im piłka doturlika się do nogi. W efekcie są najczęściej wyprzedzani przez obrońców. Bardzo dobrze było to widać w ostatnim meczu na przykładzie Ilieva i Bitona.
Tymczasem odskok od zawodnika kryjącego, odegranie klepą i wyjście na pozycję to ABC futbolu...
Jestem przekonany, że większość naszych błędów, strat czy niecelnych podań, bierze się właśnie z fatalnej gry bez piłki...

tofik 24.10.2011 16:16

Nie musimy zmieniać systemu.
Biton mógłby grać cofniętego, a Genkow wysuniętego. Biton nieźle operuje piłką, umie grać kombinacyjnie, ma mocny strzał z obydwu nóg, umie się znaleźć w polu karnym.

Ja bym go ustawił w miejsce Garguły który nie daje asyst, goli, zazwyczaj dostaje piłkę i nie umie uwolnić się spod krycia, szuka minimalnego kontaktu i upada. Tak gra tego zawodnika wygląda. Czyli pożytek mały.

1q2 24.10.2011 17:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1181089)
Jak dla mnie podstawowym mankamentem Wisły, z którego implikują się inne, jest gra bez piłki, a właściciwe jej brak. To właśnie w tym elemencie gry upatruję powody, dla których mamy problemy z grą kombinacyjną, dokładnością podań czy kiepską umiejętnością wychodzenia spod pressingu. Również straty wynikają z tej przypadłości.
Nie może być tak, że zawodnik środka pola, na ten przykład Wilk, otrzymuje podanie i zastanawia się, co z piłką zrobić, bo nie ma komu podać. Bo albo jeden ma obrońcę na plecach i nie potrafi się uwolnić, drugi jest schowany za obrońcami, a trzeciemu nie chce się pokazać do gry.
I tak jest we wszystkich formacjach - pomocnicy nie pokazują się obrońcom, a napastnicy pomocnikom.
Tymczasem zawodnik, który dostaje piłkę, powinien mieć komfort posiadania co najmniej dwóch wolnych zawodników na dogodnych pozycjach. Tylko wtedy może, zanim przyjmie podanie, mieć już koncepcję, jak i komu ją zagrać. A tego u nas nie ma, bo nasi po prostu... nie biegają.
Zwróćcie uwagę na ten aspekt naszej gry w następnym meczu. Zwróćcie uwagę, co się dzieję np. z Bitonem, Kirmem czy Ilievem, jak Wilk czy Nunez dostanie piłkę od któregoś z naszych obrońców. Najczęściej opierają się plecami o obrońców drużyny przeciwnej i czekają, aż im piłka doturlika się do nogi. W efekcie są najczęściej wyprzedzani przez obrońców. Bardzo dobrze było to widać w ostatnim meczu na przykładzie Ilieva i Bitona.
Tymczasem odskok od zawodnika kryjącego, odegranie klepą i wyjście na pozycję to ABC futbolu...
Jestem przekonany, że większość naszych błędów, strat czy niecelnych podań, bierze się właśnie z fatalnej gry bez piłki...

Ale zauważ też że jak przeciwnik osiądzie całą drużyną na własnej połowie - a tak to zazwyczaj bywa, to ciężko jest się komukolwiek urwać, szczególnie że zazwyczaj jest podwajany.
Receptą na to mógłby być zmasowany atak - czyli 7 a nawet 8 biorących realny udział(nie chodzi mi o samo podejście za połowę) w akcji na połowie przeciwnika ale przy tak wielu prostych błędach jakie nasi robią, mogło by to mieć opłakane skutki.

PODpalacz 24.10.2011 17:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1181089)
Jak dla mnie podstawowym mankamentem Wisły, z którego implikują się inne, jest gra bez piłki, a właściciwe jej brak. To właśnie w tym elemencie gry upatruję powody, dla których mamy problemy z grą kombinacyjną, dokładnością podań czy kiepską umiejętnością wychodzenia spod pressingu. Również straty wynikają z tej przypadłości.
Nie może być tak, że zawodnik środka pola, na ten przykład Wilk, otrzymuje podanie i zastanawia się, co z piłką zrobić, bo nie ma komu podać. Bo albo jeden ma obrońcę na plecach i nie potrafi się uwolnić, drugi jest schowany za obrońcami, a trzeciemu nie chce się pokazać do gry.
I tak jest we wszystkich formacjach - pomocnicy nie pokazują się obrońcom, a napastnicy pomocnikom.
Tymczasem zawodnik, który dostaje piłkę, powinien mieć komfort posiadania co najmniej dwóch wolnych zawodników na dogodnych pozycjach. Tylko wtedy może, zanim przyjmie podanie, mieć już koncepcję, jak i komu ją zagrać. A tego u nas nie ma, bo nasi po prostu... nie biegają.
Zwróćcie uwagę na ten aspekt naszej gry w następnym meczu. Zwróćcie uwagę, co się dzieję np. z Bitonem, Kirmem czy Ilievem, jak Wilk czy Nunez dostanie piłkę od któregoś z naszych obrońców. Najczęściej opierają się plecami o obrońców drużyny przeciwnej i czekają, aż im piłka doturlika się do nogi. W efekcie są najczęściej wyprzedzani przez obrońców. Bardzo dobrze było to widać w ostatnim meczu na przykładzie Ilieva i Bitona.
Tymczasem odskok od zawodnika kryjącego, odegranie klepą i wyjście na pozycję to ABC futbolu...
Jestem przekonany, że większość naszych błędów, strat czy niecelnych podań, bierze się właśnie z fatalnej gry bez piłki...

rozgrzebałeś mrowisko ale prawdziwy problem Wisły to bardzo słabe przygotowanie zawodników do sezonu... szeroki skład a po 90min chłopy potrzebują respirator :-p z tego wynika brak pokazywania się na pozycje czy też celność podań

PODpalacz 24.10.2011 17:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1181091)
Nie musimy zmieniać systemu.
Biton mógłby grać cofniętego, a Genkow wysuniętego. Biton nieźle operuje piłką, umie grać kombinacyjnie, ma mocny strzał z obydwu nóg, umie się znaleźć w polu karnym.

Ja bym go ustawił w miejsce Garguły który nie daje asyst, goli, zazwyczaj dostaje piłkę i nie umie uwolnić się spod krycia, szuka minimalnego kontaktu i upada. Tak gra tego zawodnika wygląda. Czyli pożytek mały.

nie wiem czy kolego chodzimy na te same mecze:idea: ale nie jest to tylko moja opinia że to.... Gieniek jest typem napastnika który lubi rozgrywać i cofać się po piłkę walczy natomiast to Biton to lisek urwisek

śledziu 24.10.2011 17:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1181099)
Link do nielubianej gazety, ale na temat :)

"Oburzony całą sytuacją jest Robert Maaskant, szkoleniowiec Wisły. Po poniedziałkowym treningu stwierdził: - Byłem bardzo zaskoczony, że ludzie z Canal+ rozmawiali z sędziami i mówili, że nie było spalonego. Takie sytuacje pokazują, że nie chcą, byśmy wygrywali. Ocena takich sytuacja to nie jest ich rola, tylko sędziego. Jestem za wprowadzeniem analizy wideo, ale dopóki jej nie ma, to nie powinno się z niej korzystać. Raz zostanie skrzywdzony nasz przeciwnik, innym razem my".

http://www.sport.pl/sport-krakow/1,1...ce__bysmy.html

I ma pełną racje w tym stwierdzeniu. To jest szczyt bezczelności co zrobili dziennikarze canal+ w wywiadach po meczu (ten wysoki pajac co rozmawiał z zawodnikiem ŁKSu) jak i ich rozmowa w lidze+ekstra. Jak to możliwe, że w naszej dennej lidze , pracownik canal+ (zapewne warszawiak) decyduje czy był gol czy nie. Ciekaw jestem co by powiedział, gdyby w meczu decydującym o MP np. Legia-Wisła, Wisła zdobyła takiego gola na 2-2 jak ŁKS, też by latał jak poje..ny przy linii i wywoływał technicznego. Widzę, że anal+ robi sobie prywatne poletko z Ekstraklasy.

Kris Dee 24.10.2011 18:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1181070)
czyli inaczej.

Wg. Ciebie zmiana systemu gry spowoduje że DZIDA zagrana przez obrońców w końcówce meczu, będzie wygrana ?

Żeby piłka nie wracała w pole karne to trzeba jej głupio nie tracić (vide gra DZIDĄ) a nie wstawiać dwóch napastników by wygrywali przebitkę.

Nie jestem zwolennikiem DZIDY na napastnika, ale lepsze to niz czesto, ostatnio grana przez nas DZIDA w aut.

arek_18 24.10.2011 19:30

Jest wyrok Canal+ w sprawie meczu Cracovii - nie było kradzieży punktów. Remis sprawiedliwy.

szprotson 24.10.2011 19:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1181136)
Nie jestem zwolennikiem DZIDY na napastnika, ale lepsze to niz czesto, ostatnio grana przez nas DZIDA w aut.

skoro gramy DZIDE w aut, to jakim cudem Genkov z Bitonem mają coś zmienić? No chyba ze napiszesz ze gramy dzide w aut dlatego ze Biton przegrywa główki

a_r_e_n_a 24.10.2011 21:51

z wp.pl
Cytat:

tym, że Robert Maaskant nie należy do ludzi, którzy potrafią przyznać się do błędu wiadomo od dawna. Ostatnio jednak szkoleniowiec Białej Gwiazdy przechodzi sam siebie. Po meczu w Łodzi zarzucił dziennikarzom stacji Canal +, że ci są nieprzychylni jego drużynie.

W ubiegłym tygodniu szkoleniowiec Wisły nie potrafił przyznać przed dziennikarzami, że zwycięstwo nad Jagiellonią Białystok jego drużyna zawdzięcza również mylnym decyzjom sędziego, który nie zauważył faulu Jaliensa na bramkarzu gości w efekcie czego jego drużyna zdobyła wyrównującą bramkę.

- Według mnie przy bramce na 1:1 faulu na bramkarzu nie było. On jest dobrym aktorem - tak mówił po meczu w Krakowie Maaskant. Zdanie zmienił dopiero po fali krytyki, jaka na niego spadła i po tym, jak do błędów przyznał się sam arbiter feralnego spotkania, który przeprosił drużynę Jagiellonii za popełnione błędy.

Wydawało się, że ta sytuacja nauczyła czegoś szkoleniowca Wisły. Tym bardziej, że już tydzień później kolejna skandaliczna decyzja sędziego pomogła jego graczom wywalczyć kolejne trzy punkty.

Przypomnijmy, że prowadzący niedzielny mecz pomiędzy ŁKS-em, a Wisłą Robert Małek nie uznał w 80. minucie prawidłowo zdobytej przez gospodarzy bramki tłumacząc się tym, że Marcin Kaczmarek był na pozycji spalonej. Gołym okiem jednak było widać, że do ostatniego obrońcy Wisły graczowi ŁKS-u brakowało 68 centymetrów, czyli bagatela ponad pół metra.

Arbiter techniczny tego spotkania, Sebastian Jarzębak dzięki powtórkom w telewizji Canal+ dowiedział się, że bramka została zdobyta zgodnie z przepisami i przekazał tę informację sędziemu liniowemu. Robert Małek po rozmowie z nim nie zdecydował się jednak zmienić decyzji.

Szkoleniowiec Wisły na pomeczowej konferencji prasowej nie chciał jednak oceniać pracy arbitrów spotkania. Na poniedziałkowym treningu zarzucił natomiast nieprzychylność dziennikarzom stacji Canal +.

- Byłem bardzo zaskoczony, że ludzie z Canal+ rozmawiali z sędziami i mówili, że nie było spalonego. Takie sytuacje pokazują, że nie chcą, byśmy wygrywali. Ocena takich sytuacja to nie jest ich rola, tylko sędziego. Jestem za wprowadzeniem analizy wideo, ale dopóki jej nie ma, to nie powinno się z niej korzystać. Raz zostanie skrzywdzony nasz przeciwnik, innym razem my - powiedział cytowany przez portal sport.pl Maaskant.
smierdziele znow atakuja. jak pomysle ze ich siedziba miesci sie na terenie mojej uczelni to az kusi...

Yo Yo 24.10.2011 22:08

Cytat:

Gołym okiem jednak było widać, że do ostatniego obrońcy Wisły graczowi ŁKS-u brakowało 68 centymetrów
Ten fragment jest nawet zabawny. :D

remeks11 24.10.2011 23:50

Dla mnie „akcja Dziewickiego” nadaje się do prokuratury, jako wywieranie wpływu na decyzję sędziego poprzez własną (zakazaną analizę wideo). Może sam obstawiał zakład u bukmachera, Wisła Kraków : Łks łódz 2 :2 (dobra kasa była by do zrobienia) stad taka jego impulsywna reakcja. Może minister Sportu powinien to zbadać. Na pewno Wisła powinna zgłosić to Uefa, Fifa. Polska jako „protoplasta” pomaga sobie wideo, wbrew wytycznym tymże federacją.

Ps. Może Anal + zaproponuje w Polsce powiększenie bramek, będzie więcej kibiców na trybunach, wyniki dwu-cyfrowe.

bomba 25.10.2011 00:22

Czy was naprawdę cieszą wygrane z pomocą sędziów? Czasów Kasperczaka nawet nie ma co przypominać, bo skład był nieporównywalnie lepszy niż teraz, ale już np. Skorża nie mógł liczyć na takie transfery jakie dostał Maaskant, a mimo to jego drużyna grała i punktowała lepiej. Gdyby chociaż obecna Wisła pod kierunkiem Holendra się rozwijała to bym nie miał pretensji, jednak minęło 1,5 roku, a postępu nie ma żadnego. Wiem, że mocno mi się za to co napiszę dostanie, ale trzeba zacząć się rozglądać za nowym trenerem. Te niezasłużone punkty w ostatnich 2 meczach (Jaga, ŁKS) zacierają rzeczywisty obraz, a prawda jest taka, że Robert Maaskant jest po prostu słabym szkoleniowcem. Mistrzostwo oczywiście cieszy i nikt nam go nie zabierze (ani trenerowi), ale ile za czasów "cupiałowskich" było sezonów z gorszą średnią punkty/mecz? Jeden? Zostawić dyrektora sportowego (bo transfery mimo holenderskich dziadków udane), a Roberta jak najszybciej zmienić, bo z taką grą jaka jest nie ugramy nic w lidze ani pucharach.

<Crasch> 25.10.2011 08:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bomba (Post 1181314)
Czy was naprawdę cieszą wygrane z pomocą sędziów? Czasów Kasperczaka nawet nie ma co przypominać, bo skład był nieporównywalnie lepszy niż teraz, ale już np. Skorża nie mógł liczyć na takie transfery jakie dostał Maaskant, a mimo to jego drużyna grała i punktowała lepiej. Gdyby chociaż obecna Wisła pod kierunkiem Holendra się rozwijała to bym nie miał pretensji, jednak minęło 1,5 roku, a postępu nie ma żadnego. Wiem, że mocno mi się za to co napiszę dostanie, ale trzeba zacząć się rozglądać za nowym trenerem. Te niezasłużone punkty w ostatnich 2 meczach (Jaga, ŁKS) zacierają rzeczywisty obraz, a prawda jest taka, że Robert Maaskant jest po prostu słabym szkoleniowcem. Mistrzostwo oczywiście cieszy i nikt nam go nie zabierze (ani trenerowi), ale ile za czasów "cupiałowskich" było sezonów z gorszą średnią punkty/mecz? Jeden? Zostawić dyrektora sportowego (bo transfery mimo holenderskich dziadków udane), a Roberta jak najszybciej zmienić, bo z taką grą jaka jest nie ugramy nic w lidze ani pucharach.

Na Petrescu też psioczyliście, a teraz większość z was chciałaby żeby wrócił. Czy wy nie potraficie zauważyć, że jaki trener by nie był Wisła i tak gra kaszankę?
Jak narazie Maaskant jest skuteczny, zdobył mistrzostwo a teraz traci jeden punkt do lidera. Awansował też do grupy Ligi Europejskiej, był blisko upragnionej Ligi mistrzów. Drużyna w której co pół roku gra w pierwszym składzie pięciu nowych piłkarzy nigdy nie będzie grała super piłki, trzeba poczekać.

Dariook 25.10.2011 08:07

No prosze was juz nie szukajmy spisku stulecia. No nam to zwisa ale moze wlasnie tych drugich zaczyna to poprostu irytowac, zreszta nas pewnie tez.
Osobiscie juz wolal bym zeby tego spalonego nie zagwizdal, juz nawet wolal bym zeby zmienil decyzje.

A takto pozostal niesmak. Niezmienia to jednak faktu , ze Dziewicki zachowal sie jak bita szmata i sam canal+ powinien go odsunac.

Tarann 25.10.2011 08:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1181316)
Mistrzu, tu chodzi o coś innego. Kwestię oceny naszego szkoleniowca pominę, bo w tym momencie dyskusja ta nie ma sensu. Rzecz w tym, że media najzwyczajniej w świecie przestały ukrywać, że są przeciwko Wiśle. W tym momencie albo możemy wspierać Wisłę, a tym samym chcąc nie chcąc trenera, albo ustawić się po drugiej stronie barykady. Odwołując się do pewnych sytuacji historycznych - albo bronimy Polski (choć nie jest idealna), albo spotykamy się w Targowicy. W tym momencie jesteś już w Targowicy.

A cała sytuacja bierze się z wręcz Szechterowskiej politycznej poprawności na tym forum. Ja pierwszego bana dostałem za napisanie Legia z małej litery. Chcemy być świętsi od papieża, no to mamy. Jeżeli przekaz ma być taki kochajmy wroga swojego jak siebie samego to chociaż sprawdźmy czy ten wróg-przyjaciel nie posuwa nas w d...e, a niestety posuwa. Wystarczy zajrzeć na fora innych możenie takie duże czy tak aktywne ale przynajmniej z nastawieniem pro do swoich drużyn.

PS @Dariook:

O to właśnie chodzi 2 punkty mniej ważne od "niesmaku".
A potem braknie jednego punktu do mistrzostwa bo inni nie będą mieli takich moralnych problemów ( a prędzej czy później każdy dostanie/dostał prezent od sędziego) i zacznie się Holendrzy do Holandii, dawać juniorów, Cupiał sprzedaj Wisłę. Żal.

snyrting 25.10.2011 08:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1181344)

A takto pozostal niesmak.

Niestety będziesz musiał żyć dalej z tym moralnym brzemieniem. Może wzorem Wielkiego Poety udasz się na emigracje wewnętrzną? Jakość postów na forum na pewno na tym nie ucierpi.

Dariook 25.10.2011 08:47

Skoro zabraknie ci 2 pozniej punktow to znaczy ze byles po prostu slabszy. Bo masz 30 meczy i jest gdzie punktow zbierac. Jesli mamy w taki sposob wygrywac to po co wogole grac...
Zrobmy skladke na forum i mistrza mamy.
Ide tokiem twojego myslenia. Ja mam odmienne zdanie.

Zgadzam sie co do poprawnosci tego forum....

Tarann 25.10.2011 08:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1181362)
Skoro zabraknie ci 2 pozniej punktow to znaczy ze byles po prostu slabszy. Bo masz 30 meczy i jest gdzie punktow zbierac. Jesli mamy w taki sposob wygrywac to po co wogole grac...
Zrobmy skladke na forum i mistrza mamy.
Ide tokiem twojego myslenia. Ja mam odmienne zdanie.

Zgadzam sie co do poprawnosci tego forum....


O to widzę że mówimy o 2 różnych rzeczach. Ja mówię o błędzie a ty o korupcji.
Piłka to gra błędów, też tych sędziowskich. Ja z Łks widziałem błąd który zaważył tylko dlatego że naszym 5 min wcześniej nie chciało się strzelić 3,4 bramki. Ty piszesz jakbyś podejrzewał że sędzia był kupiony. jak tak to nie niesmak a wstyd, hańba i dymisje od góry do dołu.

Dariook 25.10.2011 09:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snyrting (Post 1181358)
Niestety będziesz musiał żyć dalej z tym moralnym brzemieniem. Może wzorem Wielkiego Poety udasz się na emigracje wewnętrzną? Jakość postów na forum na pewno na tym nie ucierpi.

Emigracje wewnetrzna? Hehe WTF? Totalitaryzm?

Chyba nie musze ci przypominac ze nie masz zbyt wiele tutaj do powiedzenia.

flamengista 25.10.2011 09:13

Mnie też nie podoba się gra Wisły za Maaskanta, ale bronią go wyniki. Mimo wszystko.

MP, awans do fazy grupowej PUEFA. Skorża potrafił odpaść z Levadią. Maaskant ograł Liteks, a teraz Fulham. Generalnie już więcej osiągnął z Wisłą w europejskich pucharach, niż Maciej. Za Macieja nie zagraliśmy jednego dobrego meczu o stawkę z dobrym europejskim klubem w pucharach: Barcelony nie liczę, bo zagrali z nami sparing i było pozamiatane, a drużyna z Izraela jednak była cienka.

Odpadnięcie z Apoelem? Podjaraliśmy się pierwszym meczem i bramka Małego, ale przecież przeciwnik był lepszy o klasę. A i tak niewiele brakło do sensacji. Apoel ma więcej pieniędzy, przewyższa nas sportowo, finansowo i organizacyjnie. Świadczą o tym też ich wyniki w fazie grupowej LM. To nie są ogórki.

W lidze: remis wywieziony z Widzewa na inaugurację, remis na Konwiktorskiej, zwycięstwo z Zagłębiem, remis w Kielcach, porażka z Lechią, zwycięstwo w Poznaniu, zwycięstwo z BOTem i Ruchem, porażka na Łazienkowskiej, zwycięstwo z Jagą, zwycięstwo w Łodzi z ŁKSem. Analizując same wyniki, nie grę, to wynik przyzwoity: Korona w tym czasie była rewelacją rozgrywek, u siebie ograła np. Śląsk. A my zagraliśmy rezerwowym składem, oszczędzając się przed LM.

Jedyną prawdziwą wpadką w lidze do tej pory jest porażka ze słabą Lechią, co i tak dla niektórych przynajmniej fanów nie jest aż tak bolesne. Dzięki tym 3 punktom nasza zgoda nie jest na ostatnim bezpiecznym miejscu w tabeli, ale na 10tym. Z Legią na Łazienkowskiej często przegrywaliśmy nawet w najbardziej udanych sezonach, a drużyna Skorży ewidentnie jest obecnie na fali. Za to ogranie Amiki na ich terenie jest zdecydowanie ponad oczekiwania - więc paradoksalnie bilans wychodzi na zero (-3 z Lechią, +3 z Amiką). Na razie więc nie ma za bardzo co narzekać na wyniki w lidze.

Jeśli natomiast Maaskant przekona chłopaków, żeby nie lekceważyć Limanovii, to w środę możemy awansować do ćwierćfinału i dzięki temu grać w tych rozgrywkach również na wiosnę. To też minimum przyzwoitości w naszym przypadku i mam nadzieję, że ten cel uda się osiągnąć.

Przyczepić się można oczywiście do stylu i promowania Holendrów. Ale też, po dłuższym zastanowieniu trzeba to zweryfikować:
1. Styl: wylatuje ze składu najbardziej kreatywny zawodnik Wisły, odkrycie poprzedniej rundy Melikson. Gość, który nam dał MP i który był prawdziwym reżyserem gry. To tak, jakby Amika straciła Stilica, a Legia Radovica. Do tego fochy i kontuzja Małego oraz wypadnięcie Sobolewskiego i Jovavovica. Lidera drużyny na boisku oraz kreatywnego i solidnego bocznego obrońcy, kluczowego przy naszej taktyce.
Wreszcie wypadł ze składu Genkow, napastnik który dał nam nie tylko 6 goli na wiosnę, ale w dużej mierze kreował grę w ataku, dając miejsce Kirmowi (9 goli w zeszłym sezonie) i Małeckiemu (7). Zawodnik, który harował na boisku i absorbował cały czas obronę przeciwnika. Niezwykle przydatny w ataku pozycyjnym, umiejący wygrać wysoką piłkę, przyjąć ją tyłem do bramki i przetrzymać. Owszem, Maaskant ma szczęście że jest Biton - ale Dudu to łowca goli, a nie napastnik pracujący dla całej drużyny. Dlatego też styl gry musi być zupełnie inny.
2. Promowanie Holendrów i Diaza - ok, jest to irytujące. Ale prawdę mówiąc, jakie są opcje alternatywne? Pajlić na boku obrony jest równie słaby, jak Diaz. Diaz za to jest użyteczny w walce o górne piłki. Na środku obrony liczyłem na Bunozę - ale chłopak ma straszne wahania formy, w dodatku co chwila łapie głupie urazy. Czekaj? Kiedyś w podobny sposób chcieliśmy promować Matiego Kowalskiego. To nie jest jeszcze obrońca na miarę ekstraklasy, dopiero kandydat na takiego. Podobnie na prawej obronie - przecież Jovanović zjada Lameya na śniadanie, tylko że co chwilę ma uraz! A wcześniej nie mógł grać z powodu dyskwalifikacji.

Podsumowując mój przydługi post. Maaskanta łatwo krytykować, bo Wisła gra brzydko. Ale tak naprawdę trudno powiedzieć, by jakikolwiek inny trener będąc na jego stanowisku osiągałby lepsze wyniki. Przynajmniej w tym momencie. Czy ze Skorżą/Probierzem/Michniewiczem, a nawet takim Weissem przeszlibyśmy Apoel? Czy mielibyśmy komplet zwycięstw w lidze? Czy gralibyśmy porywający futbol?

Obawiam się, że nie.

mee 25.10.2011 09:20

Ale piana na forum. A ja uważam że kontuzja Maleksa, Małego i Sobola, Genkova i Jovanovica to najlepsze co mogło się przydarzyć tej drużynie, jeśli ma wznieść się na wyższy poziom. Ich brak zmusza do wzięcia odpowiedzialności przez innych zawodników i suma sumarum wyjdzie to tej drużynie jak najbardziej na zdrowie. Liczę na niespodziankę z Fulham na wyjeździe i... znowu wszyscy na forum będą nosić Maskaantana rękach :P


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:42.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl