Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Reprezentacja Polski (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=181)

palikot 16.11.2013 16:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1339251)
No cóż, jeśli jeden gol rywlali zazwyczaj wystarcza, żeby zakończyć mecz i jako taką grę w piłkę, to chyba jestem uprawniony żeby stwierdzić, że naszym piłkarzom tej mentalności brakuje.



Rozumiem, że Słowacja, Czarnogóra, czy Mołdawia to są te tuzy dla nas nieosiągalne, kraje dobrobytu, zasobów ludzkich i genialnej organizacji własnego futbolu? Jeśli mówię o kompromitacjach, to głównie mam na myśli tego typu potęgi, a nie Anglię, Francję, czy Rosję.



Czy naprawdę porównujesz potencjał, możliwości i oczekiwania kraju wielkości Krakowa i okolic do blisko 40-milionowego narodu, czy tylko mi się wydaje? Kraju, który nigdy nie traktował piłki jako sportu numer jeden? Małego kraju znanego głównie z indywidualnych osiągnięć w sportach zimowych? Jeśli tak nisko upadliśmy, to faktycznie się kajam i schodzę na ziemię...



Mnie gra sama w sobie nie denerwuję, generalnie się z tym pogodziłem. Śmieszy mnie jedynie opinia, że gwizdanie na ludzi kompromitujących przez kilka ostatnich lat biało-czerwony naród jest wyrazem chamstwa i niezrozumienia idei reprezentacji narodowej. Ba, samemu nie zdarzyło mi się gwizdać, po prostu jestem w stanie to zrozumieć.



Potencjał aktualnej kadry jest nie mniejszy, niż kadr, które osiągały awanse na MŚ 2002 i 2006 oraz E2008. Tyle, że ludzie pokroju Świerczewskiego, Kałużnego, a potem Sobolewskiego, Szymkowiaka, Kosowskiego, Krzynówka mieli odpowiedni poziom ambicji i po prostu jaj, żeby coś osiągać. Dla nich gra w kadrze to była nagroda, a nie konieczność.

Jaki ty jesteś ciężko kumający...
1) A może spójrz szerzej, że w polskiej piłce do osiągania sukcesów brakuje KASY!!
2) Jeśli potrafimy grać jak równy z równym z reprezentacjami bogatszymi 3-6 razy od nas(choć suma sumarum o tą jedną czy dwie bramki będziemy gorsi), to niby dlaczego reprezentacje 2-3 razy biedniejsze od nas nie mogą robić równie niespodzianek grając przeciwko nam?
3) Naucz się czytać ze zrozumieniem. Przykład Estonii to przykład tylko tego, że znają swoje miejsce w szeregu. Reprezentacja Anglii też wyżej dupy nie podskoczy, ale nisko też nie upadnie, tak samo jak Ukraina i każda inna. My też nie w obecnej sytuacji. I z tym należy się pogodzić a nie oczekiwać cudów od ludzi, którzy są tylko ludźmi ze swoimi wszystkimi wadami i zaletami które sumując dają nam miejsce na arenie europejskiej jako póki co przeciętniak.
4) Jakby ktoś przyszedł do twojej pracy i zaczął cię obrażać gdy wykonujesz swoją pracę, tylko dlatego, że oczekuje w jego mniemaniu od ciebie więcej, wiedząc, że nie masz fizycznych i psychicznych predyspozycji do lepszej efektywności pracy, to ciekaw jestem, czy według ciebie to jest w porządku. Pewnie nie... ale innych zawsze łatwo oceniać, póki się samemu czegoś nie zrobi.
5) Po pierwsze konkurencja na rynku była słabsza, piłka nie była wyrównana jak teraz. Teraz reprezentacje z bogatych krajów nie mają tak łatwych meczów z biedakami tak jak kiedyś. Tym bardziej my. Pamiętam kiedyś, jak na repre jechało 8-10 piłkarzy z Wisły a niby w pucharach nie graliśmy Bóg wie czego. Ja bym tak nie gloryfikował na siłę poprzednich reprezentacji, bo pamiętam, że w każdym z przypadków o których napisałeś, w razie niepowodzenia każdy tłumaczył... "brakem ambicji" :D

rw88 16.11.2013 16:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339254)
1) A może spójrz szerzej, że w polskiej piłce do osiągania sukcesów brakuje KASY!!

Kasy? Chyba niekoniecznie, bo ani w 2002, ani w 2006, ani w 2008 roku nie mieliśmy lepszych warunków - ba, przegrane kwalifikacje w 2004 wyglądały również dużo lepiej, niż te ostatnie. Organizacyjnie i finansowo było wtedy niewątpliwie gorzej. A dokładnie takie osiągnięcia są osiągnięciami na miarę naszego piłkarskiego potencjału.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339254)
2) Jeśli potrafimy grać jak równy z równym z reprezentacjami bogatszymi 3-6 razy od nas(choć suma sumarum o tą jedną czy dwie bramki będziemy gorsi), to niby dlaczego reprezentacje 2-3 razy biedniejsze od nas nie mogą robić równie niespodzianek grając przeciwko nam?

Problem w tym, że niespodzianką przeciwko tym rywalom w tym momencie można by było nazwać nasze zwycięstwo...To jest codzienność, nie niespodzianka i cała w tym rzecz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339254)
3) Naucz się czytać ze zrozumieniem. Przykład Estonii to przykład tylko tego, że znają swoje miejsce w szeregu. Reprezentacja Anglii też wyżej dupy nie podskoczy, ale nisko też nie upadnie, tak samo jak Ukraina i każda inna. My też nie w obecnej sytuacji.

Każda inna niżej nie upadnie? Przecież to my właśnie jesteśmy reprezentacją, która nisko upadła - najniżej w historii, precyzyjnie rzecz ujmując...Jesteśmy poniżej krajów, które finansowo, organizacyjnie, ogólnym potencjałem ludzkim przegrywają nawet z nami. Mowa tu o Islandii, Armenii, Słowenii, Słowacji, Czarnogóry itp. - te kraje aktualnie są powyżej nas. Jesteśmy o krok od drużyn pokroju Mołdawii, mimo że mamy w swoich szeregach piłkarzy grających naprawdę na solidnym poziomie, a czterech, czy pięciu na najwyższym, światowym poziomie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339254)
I z tym należy się pogodzić a nie oczekiwać cudów od ludzi, którzy są tylko ludźmi ze swoimi wszystkimi wadami i zaletami które sumując dają nam miejsce na arenie europejskiej jako póki co przeciętniak.

Problem właśnie w tym, że z potencjałem przeciętniaka już jesteśmy notowani poniżej grona europejskich przeciętniaków - czwarty koszyk eliminacyjny to bynajmniej nie jest grono przeciętniaków.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339254)
4) Jakby ktoś przyszedł do twojej pracy i zaczął cię obrażać gdy wykonujesz swoją pracę, tylko dlatego, że oczekuje w jego mniemaniu od ciebie więcej, wiedząc, że nie masz fizycznych i psychicznych predyspozycji do lepszej efektywności pracy, to ciekaw jestem, czy według ciebie to jest w porządku. Pewnie nie... ale innych zawsze łatwo oceniać, póki się samemu czegoś nie zrobi.

No i o to się rozbija. Polska to drużyna mająca: świetnych bramkarzy, napastnika nominowanego do elitarnej nagrody Złotej Piłki, prawe skrzydło napędzające grę drugiej drużyny kontynentu w tym roku, uzupełnionych przez zawodników regularnie grających i chwalonych za grę na poziomie Serie A, Bundesligi, Ligue1, ligi rosyjskiej i tureckiej i młodzież coraz śmielej przebijającej się do klubów pokroju Malagi, Sampdorii, Udinese, Fiorentiny, Augsburga / Leverkusen, grającej regularnie w czołowych ligowcach.

To jest jak najbardziej grupa ludzi mająca pod kątem sportowym potencjał na bycie tym europejskim przeciętniakiem, a nie drużyną, która tych przeciętniaków regularnie nie potrafi pokonywać. Jeśli potrzebujesz w tym względzie konkretnych porównań, na jutro je przygotuję.

FraMat 16.11.2013 16:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 1339237)
Jak w studni słyszę łajanie Holendrów i Cupiała przez Piechniczka i gdy przypomnę sobie wołanie Leo o międzynarodowy poziom piłkarzy do kadry narodowej, to w Wiśle liczę już tylko na Smudę, który stwierdził w kadrze, że woli drewno z zagranicznych lig, niż próchno polskoligowe . Jeśli Cupiał nadal chce grać w pucharach, czyli na poziomie międzynarodowym, to próchno mu w tym na pewno nie pomoże.

Jesli Smuda tak faktycznie stwierdził, to chyba po raz pierwszy ze Smuda się zgodzę.
Wczorajsze wyniki (Wisła piątka w plecy od Słowaków, Repra dwójka w plecy od Słowaków) jasno wskazują gdzie jest miejsce tych, którzy domagają się miejsca dla młodych, zdolnych Polaków w naszych klubach.
Niech ci młodzi, zdolni, wyp...alają najpierw uczyć się grać w piłkę i dopiero jak pokażą, że są lepsi od typowego ligowca z Anglii, Niemiec, Włoch.... zresztą o czym ja piszę? od typowego ligowca z Serbii, Rumunii czy... Słowacji, dopiero wtedy niech ktoś ich ściąga do polskiego klubu w polskiej lidze. Inaczej to nie ma najmniejszego sensu.
Zatrudniać profesjonalistów. Nawet słabszych, ale profesjonalistwów. Ludzi, którym piłka nie ucieka przy przyjęciu i ktorzy mają pojecie o podstawach taktyki, ustawiana się na boisku czy systemach gry.

Wczoraj to Słowacja grala w piłkę, a najlepsi Polacy kopali się po czołach stosując taktykę husarii: zamknąć oczy, schylić głowę i kopia (tfu.. dzida) do przodu. Słowacy naszą reprę po prostu ośmieszyli. I polską myśl szkoleniową...

palikot 16.11.2013 17:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1339255)
Kasy? Chyba niekoniecznie, bo ani w 2002, ani w 2006, ani w 2008 roku nie mieliśmy lepszych warunków - ba, przegrane kwalifikacje w 2004 wyglądały również dużo lepiej, niż te ostatnie. Organizacyjnie i finansowo było wtedy niewątpliwie gorzej. A dokładnie takie osiągnięcia są osiągnięciami na miarę naszego piłkarskiego potencjału.



Problem w tym, że niespodzianką przeciwko tym rywalom w tym momencie można by było nazwać nasze zwycięstwo...To jest codzienność, nie niespodzianka i cała w tym rzecz.



Każda inna niżej nie upadnie? Przecież to my właśnie jesteśmy reprezentacją, która nisko upadła - najniżej w historii, precyzyjnie rzecz ujmując...Jesteśmy poniżej krajów, które finansowo, organizacyjnie, ogólnym potencjałem ludzkim przegrywają nawet z nami. Mowa tu o Islandii, Armenii, Słowenii, Słowacji, Czarnogóry itp. - te kraje aktualnie są powyżej nas. Jesteśmy o krok od drużyn pokroju Mołdawii, mimo że mamy w swoich szeregach piłkarzy grających naprawdę na solidnym poziomie, a czterech, czy pięciu na najwyższym, światowym poziomie.



Problem właśnie w tym, że z potencjałem przeciętniaka już jesteśmy notowani poniżej grona europejskich przeciętniaków - czwarty koszyk eliminacyjny to bynajmniej nie jest grono przeciętniaków.



No i o to się rozbija. Polska to drużyna mająca: świetnych bramkarzy, napastnika nominowanego do elitarnej nagrody Złotej Piłki, prawe skrzydło napędzające grę drugiej drużyny kontynentu w tym roku, uzupełnionych przez zawodników regularnie grających i chwalonych za grę na poziomie Serie A, Bundesligi, Ligue1, ligi rosyjskiej i tureckiej i młodzież coraz śmielej przebijającej się do klubów pokroju Malagi, Sampdorii, Udinese, Fiorentiny, Augsburga / Leverkusen, grającej regularnie w czołowych ligowcach.

To jest jak najbardziej grupa ludzi mająca pod kątem sportowym potencjał na bycie tym europejskim przeciętniakiem, a nie drużyną, która tych przeciętniaków regularnie nie potrafi pokonywać. Jeśli potrzebujesz w tym względzie konkretnych porównań, na jutro je przygotuję.

1) To ci wyjaśniłem. Konkurencja była wtedy słabsza i łatwiej było się gdzieś dostać. Dziś jest piłka jest wyrównana. Każdy może wygrać z każdym. Jak uważasz, że kasa nie ma znaczenia, to podaj mi przykład choć jednej ligi która z przeciętnymi finansami, jest na poziomie Angielskiej, Niemieckiej, Hiszpańskiej, Włoskiej, Francuskiej. a słabej finansowo na poziomie Duńskiej, Greckiej, Belgijskiej, czy nawet Czeskiej lub Polskiej.
2) Skończ już farmazonić proszę cię. Proste, że różnice między nami a Słowakami, Serbami, Czarnogórcami są mniejsze niż miedzy nami a Anglikami, czy nawet Ukraińcami...
3) Od kiedy finansowo, organizacyjnie i sportowo jesteśmy niżej niż te kraje? :O Ale dobra pomińmy to. W większości europejskich reprezentacji są piłkarze, którzy grają w czołowych klubach w Europie, więc niby czemu ty się dziwisz, że potrafią grać na poziomie równym z nami? Jakich my mamy piłkarzy? 3 z Dortmundu i bramkarz... obrona jest bardzo przeciętna. 4 piłkarzami nie da się wygrywać grając na tym poziomie.
4) ale ty dramatyzujesz... to pewnie zasługa braku ambicji :D
5) inne reprezentacje mają piłkarzy również w najlepszych klubach. Serbia, Czarnogóra, Bułgaria, Słowacja, Czechy itd. To my dopiero ich w tym aspekcie doganiamy!! a nie oni nas. Ja bym tu szukał pozytywów!
Podsumowując. Kasy mamy mało, ligę mamy słabą, piłkarzy oprócz (4-5) przeciętnych, ale ego mamy rozdmuchane jak byśmy byli mistrzami Europy. Przestańmy się błaźnić i tyle.

silver03 16.11.2013 21:00

Proponuje zmianę tytuły tego tematu na "Reprezentacja Polski" - drużyna która nie wygrywa

gypsy 16.11.2013 21:54

Panie i Panowie, nic się nie martwcie - Gibraltar został włączony do federacji UEFA. Wreszcie jakiś przeciwnik na naszym poziomie. Będą zacięte mecze :)

Mario Nh 17.11.2013 00:04

Bardzo dobra wypowiedź Klicha o tych co byli na meczu we Wrocławiu.

buczo1985 17.11.2013 01:19

Sam już nie wiem jak mam wyrazić swoją niechęć, dezaprobatę i obrzydzenie do drużyny PZPN-u. W internecie pojawia się sporo żartów, złośliwości, ale czy to jest takie śmieszne co można sobie pooglądać na demotywatorach, memach itp.?? To smutny i przerażający obraz całkowitego upadku i rozkładu tego sportu. Mam wrażenie, że póki przy sterach stoją zasłużeni dla polskiej piłki, to nic dobrego z tego nie będzie. Te wszystkie nazwiska i gwiazdy lat 70, 80,90 nic sensownego nie uczynią! Jedno wielkie szambo...

Maciuś 17.11.2013 09:10

Ten burdel i piłkarską żenadę wspierają ci którzy kupują bilety, koszulki itp. Ja się do tego cyrku nie dokładam i mi ciśnienie nie skacze. Zawodnicy zarabiają olbrzymie pieniądze i ja jeszcze miałbym wspierać ich grę podwórkową?!

Mario Nh 17.11.2013 09:17

Póki co Boniek robi wiele dobrego, ale prawda jest taka, że sam wszystkiego nie zmieni. Nie zmieni w rok czy dwa zbyt wiele.

dynek.pl 17.11.2013 09:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mario Nh (Post 1339275)
Bardzo dobra wypowiedź Klicha o tych co byli na meczu we Wrocławiu.

Szczerze to pokazuje jak bardzo niektórzy kopacze mają poprzewracane w głowach. Kto to jest ten Klich w ogóle ?
Zagrał może 1,5 dobrego meczu w kadrze - także prawdopodobnie wielu gwizdających w piątek ma więcej
wyjazdów na mecze kadry niż on w niej dobrych występów. Choć z drugiej strony rozczarowanie ludzi bierze się,
że zbyt dużych wymagań. Ja po meczu z Czechami na euro kiedy nie widziałem żadnej walki i zaangażowania nie
mam żadnych wymagań co do tej grupy ludzi więc kolejne wtopy nie robią na mnie wrażenia.

AYALA 17.11.2013 10:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1339255)
Kasy? Chyba niekoniecznie, bo ani w 2002, ani w 2006, ani w 2008 roku nie mieliśmy lepszych warunków - ba, przegrane kwalifikacje w 2004 wyglądały również dużo lepiej, niż te ostatnie. Organizacyjnie i finansowo było wtedy niewątpliwie gorzej. A dokładnie takie osiągnięcia są osiągnięciami na miarę naszego piłkarskiego potencjału.

być może obecne pokolenie grajków z Kadry bardziej patrzy na forse niż tamte z 2002,2006 i 2008 roku .Więc po co sie narażać na kontuzje ?

Dariook 17.11.2013 10:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 1339279)
Ten burdel i piłkarską żenadę wspierają ci którzy kupują bilety, koszulki itp. Ja się do tego cyrku nie dokładam i mi ciśnienie nie skacze. Zawodnicy zarabiają olbrzymie pieniądze i ja jeszcze miałbym wspierać ich grę podwórkową?!

O czym ty za przeproszeniem .......isz?
Poważnie kolego, próbuje Cię rozgryźć i no nie daje rady, może więc ja jakiś zjebany jestem? Lubię piłkę i tą otoczkę przedmeczową...znajomi, piwko, stadion, zryte gardło, pulsujące ciśnienie a sam mecz jest taką wisienką na torcie, czasem kwaśna ale ogólnie torcik zawsze smakuje wybornie.

A za bilet płacę bo muszę. Myślisz że jak by się dało wbić za friko to bym się wachał? Oczywiście że nie a zaoszczędzone pieniążki przechlał bym po meczu z towarzystwem ale niestety w dzisiejszych czasach za wszystko trzeba płacić. Kibic to nie burak i tak jak miłośnicy sztuki płacą za bilety do muzeum, kinomani za bilety do kina, melomani za bilety do filharmonii tak ja płacę za wpuszczenie mnie na stadion.

Dla mnie wydajesz się być z innego tematu, dlatego nie oceniam czegoś czego nie rozumiem. Domyślam się że jest ci ciężko czasami z takim podejściem. Z jednej strony musisz być zadowolony, że żadna hiena za twoje 5zł się nie zabawi a z drugiej w....iony i zmuszany odmawiać sobie czegoś co jest w życiu najważniejsze....chwil, przyjemności i wspomnień.

Głowa do góry kolego, bo życie zasrane nie musi oznaczać że wódka też ma być ciepła .
Za wszystko inne zapłacisz kartą Mastercard.

rw88 17.11.2013 10:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339258)
1)To ci wyjaśniłem. Konkurencja była wtedy słabsza i łatwiej było się gdzieś dostać. Dziś jest piłka jest wyrównana. Każdy może wygrać z każdym.

A potem masz czelność mówić, że to ja "farmazonię" :lol: Tak, masz rację, konkurencja była łatwiejsza i mniej wyrównana, szczególnie w eliminacjach do E2008, kiedy to w grupie wyprzedziliśmy Portugalię, Serbię, Belgię i zupełnie solidną ekipę, jaką była wtedy Finlandia, do tego zawsze trudni rywale zza kaukazu.

Teoretycznie średnia była grupa w eliminacjach do MŚ 2002 (chociaż wtedy Norwegowie mieli niezłą ekipę, byli losowani z pierwszego koszyka o ile się nie mylę, grali na MŚ), ale my tą grupę wtedy potrafiliśmy wygrać, taka różnica. No i w porównaniu do grupy eliminacyjnej do MŚ 2010 była to grupa chyba nawet mocniejsza, a przecież o tym okresie również mówię - od 2008 roku do teraz. Natomiast w eliminacjach do Mundialu w 2006 roku owszem, mieliśmy porównywalne ekipy z Austrii i Walii, oraz nieco słabszych Irlandczyków z Północy oraz Azerbejdżan, ale wygraliśmy wtedy WSZYSTKIE mecze z tymi rywalami.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339258)
Jak uważasz, że kasa nie ma znaczenia, to podaj mi przykład choć jednej ligi która z przeciętnymi finansami, jest na poziomie Angielskiej, Niemieckiej, Hiszpańskiej, Włoskiej, Francuskiej. a słabej finansowo na poziomie Duńskiej, Greckiej, Belgijskiej, czy nawet Czeskiej lub Polskiej.

W futbolu reprezentacyjnym kasa nie ma aż takiego znaczenia, bo cały czas przecież o futbolu reprezentacyjnym rozmawiamy. Gdyby miała znaczenie, to Islandia, kraj o liczbie ludności miasta Lublin nie grałaby za dwa dni o awans do Mistrzostw Świata. No i z pewnością do tych mistrzostw nie awansowałaby Bośnia i Herzegowina.

Zresztą tak jak wspominałem, nie porównuję nas do Anglików, czy Rosjan, nie oczekuje regularnego ogrywania tego typu drużyn. Chciałbym, żebyśmy wrócili na poziom z lat 2002-2008 i nie dawali się ogrywać raz po raz Estończykom, Słowakom, Irlandczykom, remisować z Mołdawią, nie potrafić pokonać słabej Czarnogóry - pamiętajmy, że przed remisem z Polską Czarnogóra dostała u siebie łomot 4:0 z Ukrainą, a po meczu z nami zaliczyła kolejne nokauty - 1:4 z Anglią i...2:5 z Mołdawią.

I trzecia sprawa - mówisz, że przecież my również od czasu do czasu sprawiamy niespodzianki i nie przegrywamy (wygrywamy?) z lepszymi od siebie, pytam więc ile w ostatnich eliminacjach było takich niespodzianek z naszej strony? Bo ja doliczyłem się jednego remisu (nie zwycięstwa) 1:1 u siebie z naprawdę słabymi w tym czasie Anglikami, to tyle. Rzeczywiście "raz my ogrywamy lepszych, raz słabsi nas".

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339258)
2) Skończ już farmazonić proszę cię. Proste, że różnice między nami a Słowakami, Serbami, Czarnogórcami są mniejsze niż miedzy nami a Anglikami, czy nawet Ukraińcami...j.

Skąd tu się między Słowakami, a Czarnogórcami wzięła Serbia? To po pierwsze, Serbia potencjał piłkarski ma większy, niż Ukraińcy, niestety dla nich grają dużo poniżej oczekiwań. Oczywiście, że różnice są mniejsze, tyle że w dalszym ciągu możemy oczekiwać, że zdecydowanie częściej będziemy mecze z drużynami porównywalnymi, bądź też słabszymi wygrywać, niestety regularnie remisujemy, bądź też dostajemy łomot. W zasadzie zwycięstwo w meczach z tego typu rywalami byłoby większą niespodzianką, niż jego brak. I o to sprawa się rozbija.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339258)
3) Od kiedy finansowo, organizacyjnie i sportowo jesteśmy niżej niż te kraje? :O Ale dobra pomińmy to.

Niekoniecznie pomińmy, bo chyba czegoś nie doczytałeś:

Cytat:

.Jesteśmy poniżej krajów, które finansowo, organizacyjnie, ogólnym potencjałem ludzkim przegrywają nawet z nami. Mowa tu o Islandii, Armenii, Słowenii, Słowacji, Czarnogóry itp. - te kraje aktualnie są powyżej nas.
Powyżej nas są oczywiście sportowo, poniżej nich sportowo jesteśmy my.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339258)
W większości europejskich reprezentacji są piłkarze, którzy grają w czołowych klubach w Europie, więc niby czemu ty się dziwisz, że potrafią grać na poziomie równym z nami?

Znowu gubisz sedno dyskusji. Powtórzę się po raz kolejny - nie mówię o ogrywaniu Anglii, Rosji, Francji, czy Niemiec, a po notorycznych remisach i porażkach z drużynami słabszymi i porównywalnymi - ze Słowacją, Estonią, Czarnogórą, Mołdawią i tak dalej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339258)
Jakich my mamy piłkarzy? 3 z Dortmundu i bramkarz... obrona jest bardzo przeciętna. 4 piłkarzami nie da się wygrywać grając na tym poziomie.

Tyle, że większość reprezentacji z grona "słabszych i na naszym poziomie" wygląda podobnie. Zresztą nie przesadzałbym z oceną naszego potencjału. Nawet w tej defensywie jest kapitan drużyny Serie A, jest jeden z najlepszych prawych obrońców Europy, jest dwóch zawodników regularnie grających w Lidze Mistrzów...do tego dwóch, czy trzech obrońców regularnie grających w lidze rosyjskiej, która w poziomie jest porównywalna już do francuskiej Ligue1. Jest również obrońca z Primera Division - kontuzjogenny, to fakt.

Dla porównania kilka zestawień defensyw różnych kadr narodowych, takich co potrafiły zająć miejsca dwa, trzy w grupach eliminacyjnych, takich, których nie potrafimy pokonać:

Islandia:
Halldorsson (HR Reykjavík), Skulason (Zulte-Waregem), Sigurdsson (Kopenhaga), Arnason (Rothertham United, League One), Skulason (Odense)
Czarnogóra:
Poleksic (Debreczyn), Pavicevic (Anorthosis), Basa (Lille), Savic (Fiorentina), Volkov (Partizan)
Słowenia:
Handanovic (Inter), Brecko (Koln), Ilic (Hapoel), Cesar (Chievo), Struna (Giannina)
Czechy:
Cech (Chelsea), Gebre Selassie (Werder), Suchy (Spartak), Sivok (Besiktas), Celustka (Sunderland)
Austria:
Lindner (Austria), Klein (Salzburg), Prodl (Werder), Pogatetz (Nurnberg), Fuchs (Schalke)
Rumunia:
Lobont (Roma, ławka), Matel (Astra), Goian (Asteras), Gardos (Steaua), Rat (West Ham)
Węgry:
Kiraly (TSV), Vanczak (Sion), Meszaros (Debreceni), Liptak (Gyori), Devecseri (Haladas)
Szwecja:
Isaksson (Kasimpasa), Lustig (Celtic), Nilsson (Nurnberg), Antonsson (Bolonga), Olsson (Norwich)
Szwajcaria (1 miejsce w grupie):
Benaglio (Wolfsburg), Lichsteiner (Juventus), von Bergen (Young Boys), Schar (Basel), Rodriguez (Wolfsburg)
Bośnia i Herzegowina (1 miejsce w grupie):
Begovic (Stoke), Vrsajevic (Hajduk), Spahic (Leverkusen), Bicakcic (Braunschweig), Lulic (Lazio)
Chorwacja:
Pletikosa (Rostów), Srna (Szachtar), Corluka (Łokomotiw), Simunic (Dinamo Z.), Pranjic (PAO)
Polska:

Szczęsny (Arsenal), Piszczek (Dortmund), Szukala (Steaua), Glik (Torino), Boenisch (Leverkusen)

Teraz pytanie, czy faktycznie nie mamy potencjału na stworzenie solidnej defensywy? Czy naprawdę ten potencjał jest niższy, niż u wyżej wymienionych krajów? Nawet uznając, że Boenisch nie do końca się nadaje, można tam zawsze postawić na prawonożnego, solidnego w defensywie Jędrzejczyka, czy też Kowalczyka, grającego bardzo dobrze w lidze rosyjskiej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339258)
4) ale ty dramatyzujesz... to pewnie zasługa braku ambicji :D

Liczyłbym na bardziej konkretny kontrargument niż "dramatyzujesz". No nic, dalej trzymam się stwierdzenia, że czwarty koszyk nie jest bynajmniej gronem ekip, które możemy traktować jako europejskich przeciętniaków.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339258)
5) inne reprezentacje mają piłkarzy również w najlepszych klubach. Serbia, Czarnogóra, Bułgaria, Słowacja, Czechy itd. To my dopiero ich w tym aspekcie doganiamy!! a nie oni nas. Ja bym tu szukał pozytywów!

Serbia nie bardzo pasuje do tego grona, bo tak jak wspominałem oni chyba jeszcze w większym stopniu niż my marnują potencjał, który mają. Z Bułgarią to żeś trochę dowalił, bo w zasadzie nie mają nawet jednego piłkarza w topowym klubie, pojedynczy grają w naprawdę dobrych ligach. Ich podstawowy skład prezentuje się następująco:

Stoyanov (Ludogorets) - Minev (Ludogorets), Milanov (Litex), Ivanov (Basel), Zanev (Amkar) - Gadzhev (Levski) - Popov (Kuban), Milanov (CSKA), Manolev (Jong PSV) - Hristov (Beroe), Gargorov (CSKA)

Imponujący, faktycznie tylko czekać kiedy ich dogonimy! Podobnie jest z Czechami - poza Cechem i Rosickim to wszyscy ich piłkarze grają w średniakach dobrych lig, podobnie jak u nas.

Czarnogórcy w naprawdę topowych klubach mają tylko Vucinicia i Joveticia, my mamy czterech takich piłkarzy, poza tym w dużej mierze uzupełniają swój podstawowy skład zawodnikami z lig Cypru, Bułgarii, Korei, Serbii, Węgier, Austrii, Chorwacji, oraz tureckich i rosyjskich średniaków - ich podstawowy, środkowy pomocnik w dalszym ciągu jest bezrobotny. Z pewnością mają i mieli od nas mniejszy potencjał.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339258)
Podsumowując. Kasy mamy mało, ligę mamy słabą, piłkarzy oprócz (4-5) przeciętnych, ale ego mamy rozdmuchane jak byśmy byli mistrzami Europy. Przestańmy się błaźnić i tyle.

Poraz "enty" powtórzę - mówimy cały czas o tym, że nie potrafimy pokonać drużyn porównywalnych do nas i od nas słabszych, dodatkowo ogranie drużyny lepszej w naszym przypadku graniczy z cudem i szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy ostatnio takowe zdarzenie nastąpiło.

Dariook 17.11.2013 11:59

RW88@

O kant dupy rozbić tą twoją rozkminkę o potencjałach drużyn. Dokładnie ten sam bład popełnia trenerski polski beton.
O sile druzyny /kadry nie świadczą jej mocne ogniwa. Wydaje ci sie ze jak mamy graczy finalisty LM, kapitana włoskiego sredniaka to na papierze bijemy innychv i tu jest błąd.

Jestes tak słaby jak słaby jest twój zawodnik a ktoś z odrobiną oleju w głowie skrupulatnie to wykorzysta. Bedą napierdalać dokładnie w słabe ogniwo aż puści. Puszcza.

rw88 17.11.2013 12:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1339287)
RW88@

O kant dupy rozbić tą twoją rozkminkę o potencjałach drużyn.

Sam sobie przeczysz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1339287)
Jestes tak słaby jak słaby jest twój zawodnik a ktoś z odrobiną oleju w głowie skrupulatnie to wykorzysta. Bedą napierdalać dokładnie w słabe ogniwo aż puści. Puszcza.

...bo w takim razie Islandia jest tak słaba, jak środkowy obrońca angielskiego trzecioligowca (toż to nawet Wasilewski gra w podstawowym składzie drużyny walczącej o awans do Premier League), czy też Rumuni, również grający w barażach, mają w pierwszej jedenastce ogniwa prezentujące poziom ich ligowego średniaka, bądź też piłkarza średniej greckiej drużyny.

Bośnia natomiast jest tak słaba jak Hajduk Split, który w tegorocznej edycji Ligi Europy został wyeliminowany przez potęgę z Gruzji o nazwie Dila Giori, dwukrotnie z nimi Chorwaci przegrali. Albo jeśli nie jak Hajduk, to przynajmniej jak bodaj najsłabsza drużyna Bundesligi. Czarnogóra natomiast ma w środku pola...bezrobotnego, z nami zagrał również gość z ligi mołdawskiej (nawet nie z Sheriffu). A mimo to jakoś ograć ich nie możemy. Mam wymieniać dalej? Jak widać da się z tymi słabymi punktami osiągać przyzwoite rezultaty i w zasadzie każda ekipa z tych, na których poziomie powinniśmy regularnie rozgrywać mecze, z podobnym potencjałem, takowe słabe ogniwa ma. I to słabsze, niż my.

Bo dla porównania naszym najsłabszym punktem jest prawdopodobnie kapitan Torino, średniaka Serie A. Drugim najsłabszym byłby gracz Leverkusen, grający regularnie w Lidze Mistrzów, trzeci z kolei to chyba kolejny regularnie grający w tych rozgrywkach Szukała...a czwarty to pewnie Krychowiak, wszak zaledwie gracz aktualnie szóstej ekipy Ligue1.

Dariook 17.11.2013 16:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1339289)
Sam sobie przeczysz.



...bo w takim razie Islandia jest tak słaba, jak środkowy obrońca angielskiego trzecioligowca (toż to nawet Wasilewski gra w podstawowym składzie drużyny walczącej o awans do Premier League), czy też Rumuni, również grający w barażach, mają w pierwszej jedenastce ogniwa prezentujące poziom ich ligowego średniaka, bądź też piłkarza średniej greckiej drużyny.

Bośnia natomiast jest tak słaba jak Hajduk Split, który w tegorocznej edycji Ligi Europy został wyeliminowany przez potęgę z Gruzji o nazwie Dila Giori, dwukrotnie z nimi Chorwaci przegrali. Albo jeśli nie jak Hajduk, to przynajmniej jak bodaj najsłabsza drużyna Bundesligi. Czarnogóra natomiast ma w środku pola...bezrobotnego, z nami zagrał również gość z ligi mołdawskiej (nawet nie z Sheriffu). A mimo to jakoś ograć ich nie możemy. Mam wymieniać dalej? Jak widać da się z tymi słabymi punktami osiągać przyzwoite rezultaty i w zasadzie każda ekipa z tych, na których poziomie powinniśmy regularnie rozgrywać mecze, z podobnym potencjałem, takowe słabe ogniwa ma. I to słabsze, niż my.

Bo dla porównania naszym najsłabszym punktem jest prawdopodobnie kapitan Torino, średniaka Serie A. Drugim najsłabszym byłby gracz Leverkusen, grający regularnie w Lidze Mistrzów, trzeci z kolei to chyba kolejny regularnie grający w tych rozgrywkach Szukała...a czwarty to pewnie Krychowiak, wszak zaledwie gracz aktualnie szóstej ekipy Ligue1.

No nie masz racji. To co napisałeś to nic innego jak suche zestawienie . Temu dajesz wiecej gwiazdek bo gra w lepszej druzynie a drugiemu mniej bo grywa w trzecioligowym angielskim zespole.

Owszem tam Islandczyk moze się spisywac słąbo i mając na bokach takich a nie innych partnerów jego gra wygląda jak wygląda. W kadrze może jest przesunięty lub posiada inne zadania , jest asekurowany i to odmienia tego piłkarza diametralnie.

U nas owszem mamy gwiazdki światowego formatu, Kuba i Lewy w BvB potrafią sami wygrać mecz z silnym przeciwnikiem i Klopp eksploatuje ich maksymalnie.
U nas w kadrze są cieniami tamtych piłkarzy. Tam od czterech lat niema kto poustawiać tej kadry a co dopiero mówić o wygrywaniu.
Glik i Szukała to wpadają na siebie...po prostu piłkarze nie wiedzą co grać, dublują się nawzajem i tworzą alejki do naszej brameczki.

wolfy 17.11.2013 18:53

Swoje zdanie na temat Nawałki już przedstawiłem, ale muszę przyznać, że piątkowy mecz mnie zaskoczył. To nie był nawet poziomi pierwszoligowy jeżeli chodzi o defensywę.

Kosznik, Olkowski, Pazdan w Reprezentacji? To jakiś wyższy poziom absurdu, skoro oni nawet w naszej nędznej ekstraklasie są co najwyżej średniakami...

Jagul 17.11.2013 19:39

Reprezentacji brakuje jaj. Ilu zawodników w ostatnich meczach próbowało wziąć ciężar gry na siebie? Jedyny, który nigdy w tym aspekcie nie zawodzi jest Błaszczykowski, która stara się dryblować i próbować czegoś bardziej wyszukanego, niż podanie do najbliżej ustawionego partnera.
Wczorajszy mecz dobitnie to zobrazował. Przy wyprowadzaniu piłki piłkarze byli pochowani za przeciwników, żeby przypadkiem nie dostać piłki. Praktycznie żaden nie decydował się na ryzyko (drybling, podanie z pierwszej piłki), a tylko tak da się zwyciężyć na tym poziomie. Takie śmieszne klepanie w szerz boiska jakie zafundowali nam zawodnicy, w żaden sposób nie daje możliwości zdominowania przeciwnika i zagrożenia jego bramce.
Dodatkowo w zespole nie widać kolektywu, ani ducha drużyny, a to właśnie pozwala na wzniesienie się ponad swoje umiejętności prezentowane w klubie.
Kiedyś na kadrę przyjeżdżali zawodnicy, którzy grali grzali ławę w swoich klubach i mimo to potrafili coś dać tej drużynie, ponieważ było czuć wsparcie partnerów.
Właśnie dzięki takim aspektom Islandia czy Czarnogóra mimo takich "kwiatków" w składzie jakich wymieniliście może coś osiągnąć.

palikot 17.11.2013 23:50

rw88- Dobra skończ udowadniać, jacy to jesteśmy zajebiści na papierze, bo wyniki tego nie oddają od chyba wieku :D
Jesteśmy póki co słabym piłkarsko krajem, bez pieniędzy bez dobrych piłkarzy, nawet nie mieliśmy wyskoków, które mogłyby w nas budzić zastanowienie nad w tym co piszesz, bo nawet jak nam się na jakieś turnieje udało dostać, to w....... był od razu bez gadania. Nie chce mi się dyskutować z twoją wizją. Ja ci przedstawiłem fakty, ty twierdzisz, że one nie mają żadnego znaczenia. Ok fantazjuj dalej.
Do Miłego ;)

głos z trybun 18.11.2013 09:12

40 000 zakazów stadionowych po wczoraj. Byłem na trybunach i to, co się tam dzieje, to jest masakra... Byle zjeść i ponapier***" - tym wpisem na Twitterze Mateusz Klich po meczu Polska - Słowacja (0:2) rozpętał prawdziwe piekło. Reprezentant Polski idzie jeszcze dalej i w poniedziałkowym wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" nie tylko podtrzymuje swoje słowa, ale i oznajmia, że nie ma zamiaru polemizować z kibicami, których określa mianem "Januszów".

Pierwszy z piłkarzy który zdobył się na powiedzenie prawdy o tym cyrku jaki panuje na trybunach ... :D

Karamazow 18.11.2013 10:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez głos z trybun (Post 1339328)
40 000 zakazów stadionowych po wczoraj. Byłem na trybunach i to, co się tam dzieje, to jest masakra... Byle zjeść i ponapier***" - tym wpisem na Twitterze Mateusz Klich po meczu Polska - Słowacja (0:2) rozpętał prawdziwe piekło. Reprezentant Polski idzie jeszcze dalej i w poniedziałkowym wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" nie tylko podtrzymuje swoje słowa, ale i oznajmia, że nie ma zamiaru polemizować z kibicami, których określa mianem "Januszów".

Pierwszy z piłkarzy który zdobył się na powiedzenie prawdy o tym cyrku jaki panuje na trybunach ... :D

16 zakazów stadionowych po wczoraj. Oglądałem mecz i to co się tam dzieje, to masakra... Byle przyjechać ,opier,dalać się na boisku, zgarnąć startowe, poimprezować i wracać do klubów.

rw88 18.11.2013 10:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339325)
rw88- Dobra skończ udowadniać, jacy to jesteśmy zajebiści na papierze, bo wyniki tego nie oddają od chyba wieku :D

:lol: I pomyśleć, że cała dyskusja dotyczy tego, czemu drużyna stworzona z przyzwoitych piłkarzy tak kompromituje kraj na arenie międzynarodowej. Po czym mam skończyć udowadniać, że drużyna ma przyzwoitych piłkarzy, a mimo to kompromituje kraj na arenie międzynarodowej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339325)
bo wyniki tego nie oddają od chyba wieku :D

Od około pięciu lat.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339325)
Jesteśmy póki co słabym piłkarsko krajem, bez pieniędzy bez dobrych piłkarzy, nawet nie mieliśmy wyskoków, które mogłyby w nas budzić zastanowienie nad w tym co piszesz, bo nawet jak nam się na jakieś turnieje udało dostać, to w....... był od razu bez gadania.

Tak jest, bo tak powiedział palikot, ot co! Z takim autorytetem trudno polemizować, a fakty są bez znaczenia.

Przypominam w skrócie przebieg tej dyskusji, skoro Ty pozwoliłeś sobie na własne podsumowanie:

palikot:

"Konkurencja była wtedy słabsza i łatwiej było się gdzieś dostać. Dziś jest piłka jest wyrównana. Każdy może wygrać z każdym."
rw88:
"Tak, masz rację, konkurencja była łatwiejsza i mniej wyrównana, szczególnie w eliminacjach do E2008, kiedy to w grupie wyprzedziliśmy Portugalię, Serbię, Belgię i zupełnie solidną ekipę, jaką była wtedy Finlandia, do tego zawsze trudni rywale zza kaukazu." (W el. MŚ 2002 wygraliśmy grupę, a w el. MŚ 2006 osiem spotkań z dziesięciu)
palikot:
(brak argumentu)

palikot:
"
Jak uważasz, że kasa nie ma znaczenia, to podaj mi przykład choć jednej ligi która z przeciętnymi finansami, jest na poziomie Angielskiej, Niemieckiej, Hiszpańskiej, Włoskiej, Francuskiej. a słabej finansowo na poziomie Duńskiej, Greckiej, Belgijskiej, czy nawet Czeskiej lub Polskiej."
rw88:
"W futbolu reprezentacyjnym kasa nie ma aż takiego znaczenia, bo cały czas przecież o futbolu reprezentacyjnym rozmawiamy. Gdyby miała znaczenie, to Islandia, kraj o liczbie ludności miasta Lublin nie grałaby za dwa dni o awans do Mistrzostw Świata. No i z pewnością do tych mistrzostw nie awansowałaby Bośnia i Herzegowina."
palikot:
(brak argumentu)

palikot:
"Skończ już farmazonić proszę cię. Proste, że różnice między nami a Słowakami, Serbami, Czarnogórcami są mniejsze niż miedzy nami a Anglikami, czy nawet Ukraińcami...j."
rw88:
"Oczywiście, że różnice są mniejsze, tyle że w dalszym ciągu możemy oczekiwać, że zdecydowanie częściej będziemy mecze z drużynami porównywalnymi, bądź też słabszymi wygrywać, niestety regularnie remisujemy, bądź też dostajemy łomot. W zasadzie zwycięstwo w meczach z tego typu rywalami byłoby większą niespodzianką, niż jego brak. I o to sprawa się rozbija."
palikot:
(brak argumentu)

palikot:
"W większości europejskich reprezentacji są piłkarze, którzy grają w czołowych klubach w Europie, więc niby czemu ty się dziwisz, że potrafią grać na poziomie równym z nami?"
rw88:
"Powtórzę się po raz kolejny - nie mówię o ogrywaniu Anglii, Rosji, Francji, czy Niemiec, a po notorycznych remisach i porażkach z drużynami słabszymi i porównywalnymi - ze Słowacją, Estonią, Czarnogórą, Mołdawią i tak dalej."
palikot:
(brak argumentu)

palikot:
"Jakich my mamy piłkarzy? 3 z Dortmundu i bramkarz... obrona jest bardzo przeciętna. 4 piłkarzami nie da się wygrywać grając na tym poziomie. "
rw88:
"Tyle, że większość reprezentacji z grona "słabszych i na naszym poziomie" wygląda podobnie. Zresztą nie przesadzałbym z oceną naszego potencjału. Nawet w tej defensywie jest kapitan drużyny Serie A, jest jeden z najlepszych prawych obrońców Europy, jest dwóch zawodników regularnie grających w Lidze Mistrzów...do tego dwóch, czy trzech obrońców regularnie grających w lidze rosyjskiej, która w poziomie jest porównywalna już do francuskiej Ligue1. (...) Dla porównania kilka zestawień defensyw różnych kadr narodowych, takich co potrafiły zająć miejsca dwa, trzy w grupach eliminacyjnych, takich, których nie potrafimy pokonać (...)"
palikot:
(brak argumentu)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339325)
Nie chce mi się dyskutować z twoją wizją. Ja ci przedstawiłem fakty, ty twierdzisz, że one nie mają żadnego znaczenia. Ok fantazjuj dalej.
Do Miłego ;)

Twoje odwrócenie kota ogonem to miód dla moich oczu :-)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1339325)
Ja ci przedstawiłem fakty, ty twierdzisz, że one nie mają żadnego znaczenia.

Fakty...? Chodzi Ci o Twoje subiektywne opinie, które w poprzednim łatwo obaliłem? Przykładowo:

Cytat:

inne reprezentacje mają piłkarzy również w najlepszych klubach. Serbia, Czarnogóra, Bułgaria, Słowacja, Czechy itd. To my dopiero ich w tym aspekcie doganiamy!! a nie oni nas. Ja bym tu szukał pozytywów!
Przecież to jest wierutna bzdura, co w poprzednim poście udowodniłem, a od czego Ty teraz zgrabnie uciekłeś. Jeszcze raz tego wszystkiego omawiać nie mam zamiaru. Bez odbioru.

Lukasz 18.11.2013 10:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez głos z trybun (Post 1339328)
Pierwszy z piłkarzy który zdobył się na powiedzenie prawdy o tym cyrku jaki panuje na trybunach ... :D

.... jak również obrońca uciśnionych i przegrywających, sędzia i etyk o mentalności polityka.

Pomijając zachowanie kibiców, Pan Mateusz Klich powinien zająć się tym na czym się zna, czyli grac w pikę . Nie w jego kompetencjach należy wypowiadanie się w kwestii kto jak/czy ma dopingować oraz kto ma prawo przebywać na stadionie i za co dostać zakaz.

Parafrazując - napisał, "Byle cos napisać i ponapier***".

Mario Nh 18.11.2013 12:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1339333)
Parafrazując - napisał, "Byle cos napisać i ponapier***".

Czyżby?

http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna...je-slowa/z1gtb

Lukasz 18.11.2013 13:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mario Nh (Post 1339337)
Czyżby?

Owszem. Bliski jestem stanowiska Mielcarskiego:

http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna...klichowi/pr8ep

IMHO szeregowy reprezentant kraju nie powinien dyskutować na łamach prasy na takie tematy - od tego jest kapitan reprezentacji (vel rzecznik). To tak jakby dziennikarz podchwycił opinię (z całym szacunkiem do zawodu) sprzątaczki pracującej w Wiśle nt. 'co sądzi o grze piłkarzy' - w końcu jest pracownikiem klubu.

Dziennikarz złapał jego niefortunną wypowiedz a Klich dostarcza amunicji twierdząc uparcie że temat 'przemyślał'.

Edit:
Oczywiście 'Roman Kosecki - wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej i poseł Platformy Obywatelskiej' musi mieć inną opinię niż Boniek, 'pod siebie'.
Do tego przyzwyczaja nas co chwile.

Dariook 18.11.2013 14:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1339339)
Edit:
Oczywiście 'Roman Kosecki - wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej i poseł Platformy Obywatelskiej' musi mieć inną opinię niż Boniek, 'pod siebie'.
Do tego przyzwyczaja nas co chwile.

No ale długi trzeba spłacać więc Kosecki będzie sobie gadał co mu się żywcem podoba. Bóg jeden wie co tam Rudy oferował działaczom w terenie.

Nawałka był podobno z Bońkiem dogadany już w czerwcu. Po tak fantastycznej wiośnie Górnika? Kabaret.
Tylko pogratulować wiary w piłkarzy i trenera Fornalika. Chłopina się łudził że zostanie, wygadywał brednie przed kamerami o właściwym kierunku a tam juz dawno były karty rozdane.
Szopke odstawili, jeden że zaskoczony ale jak ojczyzna wzywa to musi a drugi że było kilka poważnych nazwisk ale dla dobra polskiej piłki selekcjonerem zostanie Adam.
Górnik i kibice dowiedzieli się ostatni hehe

Ciekawe co tam jeszcze ustawiono przed oficjalnym namaszczeniem Rudego.

Lukasz 18.11.2013 15:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1339344)
Ciekawe co tam jeszcze ustawiono przed oficjalnym namaszczeniem Rudego.

Czy cokolwiek to zmienia? I tak jest lepiej niż za prezesa Lato. Małymi krokami do przodu. Niech Boniek coś zrobi a potem jego następca. Póki co, nadal maja nieogarnięty folwark co dobitnie pokazuje ich 'reprezentant'/'reprezentanci'.

rw88 18.11.2013 15:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1339344)
Nawałka był podobno z Bońkiem dogadany już w czerwcu. Po tak fantastycznej wiośnie Górnika? Kabaret.

Pomijając słuszność wyboru Nawałki przez Bońka do tej roli, osiągnięcia w pracy klubowej nie powinny mieć decydującego znaczenia przy wybieraniu selekcjonera. Tym bardziej nie powinna o tym decydować forma na przestrzeni trzech miesięcy. To kompletnie inna bajka, niż praca trenera klubowego. Tu chodzi raczej o zbudowanie odpowiedniej atmosfery, świetne umiejętności selekcyjne, dobór zawodników pod kątem planu gry (realnego do opanowania w tak krótkim czasie) i charakteru (w czym prym wiódł choćby Engel), zarządzanie sztabem szkoleniowym, umiejętność korzystania z ich wiedzy, uwag i doświadczenia, umiejętność wyciągania wniosków ze swoich działań, umiejętność współpracy z mediami / kibicami, pośrednio też odpowiednia charyzma i przede wszystkim konsekwencja, pomysł na całą pracę z kadrą, doświadczenie w funkcjonowaniu kadry narodowej.

Ba, nawet niezaliczanie się do grona topowych taktyków nie musi być przeszkodą w odnoszeniu sukcesów - może się okazać, że solidne dopracowanie prostej gry w piłkę do perfekcji będzie skuteczniejsze w przypadku reprezentacji, niż próby grania wyrafinowanego taktycznie futbolu przez przeciętnej, europejskiej klasy piłkarzy, którzy się do tego nie nadają. Engel wybrał granie w prostą piłkę, ale skuteczną i osiągnął z tamtą reprezentacją tyle, na ile pozwalał im potencjał i losowanie rywali. Beenhakker również największe sukcesy odnosił kiedy graliśmy cofnięci i po przechwytach staraliśmy się szybko wprowadzać piłkę do przodu. Janas również nie był genialnym taktykiem. Tak naprawdę największy problem naszej kadry pojawił się wraz ze Smudą, który po meczu z Hiszpanią odpuścił swoją wizję grania i postawił na chaos i brak konkretnego pomysłu, konkretnych schematów, chaos który trwa do dnia dzisiejszego. Był moment, że Fornalik jakąś swoją wizję złapał (z Klichem i Zielińskim w środku pola), ale pogrzebał się ostatecznie wyborami przeciwko Ukrainie i Anglii.

Uprzedzając, nie uważam Nawałki za najlepszy, możliwy wybór selekcjonera dla naszej kadry, ale tak naprawdę ani ja, ani Ty, ani prawdopodobnie nikt inny na tym forum nie ma faktycznej wiedzy, która pozwoli mu obiektywnie stwierdzić, czy Nawałka ma takie predyspozycje, czy też nie. Naszą opinię zweryfikuje dopiero jego praca, efekty poznamy za jakieś dwa lata.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1339344)
Tylko pogratulować wiary w piłkarzy i trenera Fornalika. Chłopina się łudził że zostanie, wygadywał brednie przed kamerami o właściwym kierunku a tam juz dawno były karty rozdane.

Fornalik miał bardzo prostą drogę, żeby ten "plan" zniweczyć. Wystarczyło dokonać tego, po co go zatrudniono, a więc wywalczyć awans na MŚ. Tyle. Nie mam też przekonania, że to źle, iż Boniek wspomniał Nawałce o możliwości wybrania go do tej roli w przypadku fiasku planu z WF.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1339347)
Czy cokolwiek to zmienia? I tak jest lepiej niż za prezesa Lato. Małymi krokami do przodu. Niech Boniek coś zrobi a potem jego następca. Póki co, nadal maja nieogarnięty folwark co dobitnie pokazuje ich 'reprezentant'/'reprezentanci'.

Moim zdaniem federacja funkcjonuje dużo, dużo lepiej. Przede wszystkim to co mi się najbardziej podobna, to wyciąganie wniosków ze swoich działań. Przykładowo nie byłem zwolennikiem likwidacji Młodej Ekstraklasy (która dostarczała do Ekstraklasy coraz większą ilość piłkarzy) i wprowadzenia Centralnej Ligi Juniorów w jej miejsce, w takiej formie, w jakiej ją wymyślono. Teraz już Boniek zapowiedział, że forma ta będzie zmieniona. W sumie szałowych ruchów nie ma z ich strony, ale cała masa spraw została uporządkowana i doprowadzona do zwyczajnej normalności.

ABGwislakABG 18.11.2013 17:21

3,4 na Irlandie.

http://1.bp.blogspot.com/-QBoMLH6EvA....awww+yeah.jpg

Mario Nh 18.11.2013 22:27

rw88 dokładnie tak jak piszesz.
Najłatwiej napisać w internecie "kabaret, cyrk".
Rzeczywistość jest jednak trochę inna. Piłka nożna to nie tylko to co serwuja nam stacje telewizyjne kilka razy w tygodniu przy okazji meczów.
Wszystkim się wydaje, że znają się na piłce bo obejrzeli. 3-4 mecze w tygodniu, tak naprawdę o piłce nie mamy pojęcia.

Chwala Bonkowi za to co zrobił i co próbuje zrobić w dalszym ciągu.
W Polsce nie jest łatwo cokolwiek zmienić.
Wystarczy spojrzeć na nasza mentalność i szyderczosc.
Historia odcisnela swoje piętno.
Czyli komuna żyje cały czas - w nas.

palikot 19.11.2013 02:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1339331)
:lol: I pomyśleć, że cała dyskusja dotyczy tego, czemu drużyna stworzona z przyzwoitych piłkarzy tak kompromituje kraj na arenie międzynarodowej. Po czym mam skończyć udowadniać, że drużyna ma przyzwoitych piłkarzy, a mimo to kompromituje kraj na arenie międzynarodowej.



Od około pięciu lat.



Tak jest, bo tak powiedział palikot, ot co! Z takim autorytetem trudno polemizować, a fakty są bez znaczenia.

Przypominam w skrócie przebieg tej dyskusji, skoro Ty pozwoliłeś sobie na własne podsumowanie:

palikot:

"Konkurencja była wtedy słabsza i łatwiej było się gdzieś dostać. Dziś jest piłka jest wyrównana. Każdy może wygrać z każdym."
rw88:
"Tak, masz rację, konkurencja była łatwiejsza i mniej wyrównana, szczególnie w eliminacjach do E2008, kiedy to w grupie wyprzedziliśmy Portugalię, Serbię, Belgię i zupełnie solidną ekipę, jaką była wtedy Finlandia, do tego zawsze trudni rywale zza kaukazu." (W el. MŚ 2002 wygraliśmy grupę, a w el. MŚ 2006 osiem spotkań z dziesięciu)
palikot:
(brak argumentu)

palikot:
"
Jak uważasz, że kasa nie ma znaczenia, to podaj mi przykład choć jednej ligi która z przeciętnymi finansami, jest na poziomie Angielskiej, Niemieckiej, Hiszpańskiej, Włoskiej, Francuskiej. a słabej finansowo na poziomie Duńskiej, Greckiej, Belgijskiej, czy nawet Czeskiej lub Polskiej."
rw88:
"W futbolu reprezentacyjnym kasa nie ma aż takiego znaczenia, bo cały czas przecież o futbolu reprezentacyjnym rozmawiamy. Gdyby miała znaczenie, to Islandia, kraj o liczbie ludności miasta Lublin nie grałaby za dwa dni o awans do Mistrzostw Świata. No i z pewnością do tych mistrzostw nie awansowałaby Bośnia i Herzegowina."
palikot:
(brak argumentu)

palikot:
"Skończ już farmazonić proszę cię. Proste, że różnice między nami a Słowakami, Serbami, Czarnogórcami są mniejsze niż miedzy nami a Anglikami, czy nawet Ukraińcami...j."
rw88:
"Oczywiście, że różnice są mniejsze, tyle że w dalszym ciągu możemy oczekiwać, że zdecydowanie częściej będziemy mecze z drużynami porównywalnymi, bądź też słabszymi wygrywać, niestety regularnie remisujemy, bądź też dostajemy łomot. W zasadzie zwycięstwo w meczach z tego typu rywalami byłoby większą niespodzianką, niż jego brak. I o to sprawa się rozbija."
palikot:
(brak argumentu)

palikot:
"W większości europejskich reprezentacji są piłkarze, którzy grają w czołowych klubach w Europie, więc niby czemu ty się dziwisz, że potrafią grać na poziomie równym z nami?"
rw88:
"Powtórzę się po raz kolejny - nie mówię o ogrywaniu Anglii, Rosji, Francji, czy Niemiec, a po notorycznych remisach i porażkach z drużynami słabszymi i porównywalnymi - ze Słowacją, Estonią, Czarnogórą, Mołdawią i tak dalej."
palikot:
(brak argumentu)

palikot:
"Jakich my mamy piłkarzy? 3 z Dortmundu i bramkarz... obrona jest bardzo przeciętna. 4 piłkarzami nie da się wygrywać grając na tym poziomie. "
rw88:
"Tyle, że większość reprezentacji z grona "słabszych i na naszym poziomie" wygląda podobnie. Zresztą nie przesadzałbym z oceną naszego potencjału. Nawet w tej defensywie jest kapitan drużyny Serie A, jest jeden z najlepszych prawych obrońców Europy, jest dwóch zawodników regularnie grających w Lidze Mistrzów...do tego dwóch, czy trzech obrońców regularnie grających w lidze rosyjskiej, która w poziomie jest porównywalna już do francuskiej Ligue1. (...) Dla porównania kilka zestawień defensyw różnych kadr narodowych, takich co potrafiły zająć miejsca dwa, trzy w grupach eliminacyjnych, takich, których nie potrafimy pokonać (...)"
palikot:
(brak argumentu)



Twoje odwrócenie kota ogonem to miód dla moich oczu :-)



Fakty...? Chodzi Ci o Twoje subiektywne opinie, które w poprzednim łatwo obaliłem? Przykładowo:

Przecież to jest wierutna bzdura, co w poprzednim poście udowodniłem, a od czego Ty teraz zgrabnie uciekłeś. Jeszcze raz tego wszystkiego omawiać nie mam zamiaru. Bez odbioru.

Argumenty/ fakty na każdą odpowiedź:
kasa, kasa kasa :D
Więcej kasy= $ukce$.
Analizowanie czemu nam się udało wtedy a teraz nie to jak analizowanie cyklu koniunkturalnego na zasadzie, czemu dziś, a czemu nie wczoraj, a czemu nie w lutym, a czemu nie w 1973?
Jeśli zna się jakieś podstawowe prawa natury(już nie mówię ekonomii!), używając przy tym logiki to potrafi się skumać, że na cykl koniunkturalny składa się wiele wiele wiele wiele wiele wiele wiele malutkich czynników, zmiennych, które determinują obraz który ten cykl uformuje. Tak samo jest w piłce. Zgodnie z zasadą Łazarka "suma szczęścia = 0" możemy powiedzieć, że przeciętniak z obozu przeciętniaków przesiaduje dziś w opozycji z tego powodu iż "pokutuje" za wcześniejsze wybryki gdzie chwilowo wyskoczył ponad dupę którą ma, paradoksalnie mając nawet teraz na niektórych pozycjach mocniejsze ogniwa. Takie są prawa natury, one wpływają na każdą dziedzinę życia, także piłkę trzeba to zrozumieć, jednak jeśli patrząc na skalę makro i cały cykl, to jednak prawem natury jest również pieniądz i on dyktuje prawa gry, więc trzeba z pokorą pogodzić się z miejscem w jakim jesteśmy i budować coś co da nam lepsze osiągnięcia w przyszłości mając na uwadze, że w najważniejszym czynniku jakim jest pieniądz prześcignęli nas nawet takie kraje jak Azerbejdżan, Kazachstan, już nie mówiąc, że kraje ościenne to temat "kasa" czysto zbliżony.
:D
p.s jak chcesz sobie zaruchać, to też musisz mieć kasę. Ale czasem bywa tak, że sobie ruchniesz przez przypadek, ale to znowu nie oznacza, że jesteś od razu jesteś się bogiem. Twój "mały" może wiele potrafić, może wydawać ci się, że robi niesamowite rzeczy(gdy ocierasz go ręką wydaje ci się, że jest największy na świecie :)), jednak jak masz mało hajsu to jego możliwości na wiele się nie zdadzą.(To o potencjale :) ) A czemu? PORZĄDNA laska na biedaka nie poleci. Bo jak sobie to wyobrażasz? Ruchasz laskę, gdy za ścianą śpią twoi rodzice?(A to o ambicji ;) )
Dlatego, póki co zostaje cię RedTube (Nie śnij, spójż, prawdzie w oczy ;) )
Z przymrużeniem oka ;)
Pozdrawiam

Maciuś 19.11.2013 09:00

Jeśli się nie powiedzie Nawałce to mam nadzieję że Boniek poda się do dymisji, w końcu powiedział kiedyś "biorę całkowitą odpowiedzialność za trenera Nawałkę".

dynek.pl 19.11.2013 10:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 1339379)
Jeśli się nie powiedzie Nawałce to mam nadzieję że Boniek poda się do dymisji, w końcu powiedział kiedyś "biorę całkowitą odpowiedzialność za trenera Nawałkę".

Tak ? , i kto za niego ?
Może z powrotem ktoś z betonu ? Jakis Potok, a może niejaki Rogala - przecież tyle lat działa w piłce w rożnych klubach.

Jakby prezes mial odpowiadac za wyniki reprezentacji to sam by sie powolal na selekcjonera.

głos z trybun 19.11.2013 10:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1339382)
kto za niego ?

Tylko opcja zagraniczna. Innego wyboru nie widzę.

W ogóle się zdziwiłem, że Boniek po Smudzie, Fornaliku i ich porażkach zdecydował się znowu na polskiego szkoleniowca.

Przecież Prezes ma takie "kontakty i znajomości" w świecie piłkarskim, że mógł nam załatwić kogoś lepszego i z większym doświadczeniem niż Nawałkę ...

Mario Nh 19.11.2013 11:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez głos z trybun (Post 1339392)
Przecież Prezes ma takie "kontakty" w świecie piłkarskim, że mógł nam załatwić kogoś lepszego i z większym doświadczeniem niż Nawałkę ...

Ale jego zdaniem lepszy wyborem jest trener z Polski.
Sam przyznał, że ściągając trenera zagranicznego uniknął by odpowiedzialności.
Ściągnięcie trenera zagranicznego z nazwiskiem, np. Bielsa to kolosalny wydatek.

To byście dopiero psy wieszali na Bońku gdyby sie okazało, ze nowy trener zarabia xxx milionów a wyników dalej nie ma. :)

ABGwislakABG 19.11.2013 11:49

Przynajmniej wtedy wiadome by było, że z tą kadrą coś zrobić może jedynie Gepetto.

Lukasz 19.11.2013 12:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mario Nh (Post 1339394)
To byście dopiero psy wieszali na Bońku gdyby sie okazało, ze nowy trener zarabia xxx milionów a wyników dalej nie ma. :)

Kij ma dwa końce... czyli w obecnej sytuacji:

a) nie umieją dobrze skonstruować kontraktu motywacyjnego
b) zaoszczędzili 1oo oooo ooo ,- i zamiast na trenera X wydadzą na co? Potrzeba kasy na nową siedzibę gdzie miliony umoczył Lato czy na coś równie ciekawego?

Już chyba wolałbym wydać pieniądze (przepłacić) na dobrego trenera niż na siedzibie PZPN'u (przepłacając) .

dynek.pl 19.11.2013 14:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1339399)

Już chyba wolałbym wydać pieniądze (przepłacić) na dobrego trenera niż na siedzibie PZPN'u (przepłacając) .

Przeciez nie buduja siedziby.

Ja bym wolal zamiast placic jakies emerytowi z zagranicy, ktory bedzie probowal cos osiagnac z goscmi, ktorzy nie potrafia pod presja przyjac pilki zeby te pieniadze przeznaczyc na jakis program szkolenia i na oplacanie dobrych trenerow, ktorzy
w kazdym wojewodztwie/okregu beda ten program realizowac.
Wtedy moze zbudujemy cos trwalego. Ci kopacze, ktorych teraz mamy juz nic nie osiagna, trzeba postawic na nich kryzyk i nie ma sensu marnowac pieniedzy i energii na doraźne efekty.
Praca u podstaw tak jak kiedys zrobili Niemcy, a ostatnio Islandia i efekty widac.

Mario Nh 19.11.2013 16:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1339399)
Kij ma dwa końce... czyli w obecnej sytuacji:

a) nie umieją dobrze skonstruować kontraktu motywacyjnego
b) zaoszczędzili 1oo oooo ooo ,- i zamiast na trenera X wydadzą na co? Potrzeba kasy na nową siedzibę gdzie miliony umoczył Lato czy na coś równie ciekawego?

Już chyba wolałbym wydać pieniądze (przepłacić) na dobrego trenera niż na siedzibie PZPN'u (przepłacając) .


Boniek zablokował budowę nowej siedziby.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:58.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl