Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

Elefant 14.12.2011 16:24

Ale o czym ta dyskusja ?

Adriaanse to typowy holender, dla którego Polska to kraj w którym po ulicach biegają białe niedżwiedzie itd.
Jakbyśmy grali z drużyną z Kirgistanu, z której właśnie zwolnili trenera doktora Majewskiego to każdy polski trener wyraziłby zdziwienie.:lol:

Żadnych wniosków na temat Maaskanta czy Moskala z tej wypowiedzi bym nie wyciągał.

Ogryzek 14.12.2011 16:28

A może Holendrzy w przeciewieństwie do Polaków nie są tak bardzo zawistni jeden do drugiego i wspierają się nawzajem? jakaś przysłowiowa elementarna narodowa solidarnaość tak obca dla większości Polaków gdzie jeden drugiemu by oczy wydrapał gdy sąsiadowi się lepiej powodzi:)

tofik 14.12.2011 17:04

Zdziwił się, że zwolniono M, bo nie zna naszego właściciela.

Dariook 14.12.2011 17:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1201489)
Zdziwił się, że zwolniono M, bo nie zna naszego właściciela.

Każdy właściciel jest taki sam, działa szybko a podejmowane decyzje mają cel naprawczy. Z różnym skutkiem oczywiście jednak nie zapominajmy że tak naprawdę większość naszych trenerów nie była odpowiednio dobrana. Prędzej czy póżniej każdy tak samo kończył.
Kasperczak , Skorża pracowali długo bo potrafili wypełniać cele które przed nimi postawiono . Gdy popadli w niebyt w cywilizowany sposób im podziękowano. Tak sie dzieje na całym świecie wiec nie róbmy dyktatora z pana Cupiała.

Mourinho, Ancelotti, Scolari topowa pólka trenerska która prowadziła Chelsea. Czy pożegnano ich dlatego że Abramowicz to tyran i szkodnik? Nie.
Poprostu mimo wielu osiągniętych sukcesów każdy z nich doszedł do momentu w którym dalsza ich praca wiązała sie ze stratami dla klubu.

tofik 14.12.2011 18:16

Nic nie mam do decyzji Cupiała, jego prywatna zabawka niech robi co chce. Ale dobrze, że dodałeś, że działa z rożnym skutkiem. Zazwyczaj z marnym. A wników jak nie było tak nie ma. LM nie ma, tylko frustracja się powiękza z roku na rok, a szefowi wyczerpują się już pomysły. Kasperczak bis, teraz niby ma byc Smuda.
Ale to już było można by zaśpiewać.

lukaku 14.12.2011 20:36

Podobno miał pomóc Wiślakom w rozpracowaniu Twente. Ta, ehe..

Dariook 14.12.2011 23:22

Mina Maaskanta? bezcenne!

mitmichael 14.12.2011 23:23

Maaskant płacz bo Kazik podołał

rnandez 14.12.2011 23:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1201614)
Mina Maaskanta? bezcenne!

Foto please ;)

RYBA 14.12.2011 23:45

a może przyniósł szczęście swoją obecnością na treningu ? w końcu jakby nie było troche i jego sukcesu jest w tym wszystkim:)

Oldpara 15.12.2011 00:02

Dobry trener to taki, który ma szczęście. Maskaantowi szczęście sie skończyło w meczu z Cracovią, ale najwyraźniej przeszło na Kazka Moskala.

Mimo wszystko dzięki Maskaant za przygotowanie zepsołu do tej morderczej rundy - najlepszy mecz zagraliśmy ostatni :)

marek2a 15.12.2011 00:10

Hey Robert M Look to face Martin Jol after 2-2. WHITE STAR POWER .Tyle w temacie

jaszczur90 15.12.2011 00:37

http://www.sport.pl/sport-krakow/51,...0344.html?i=35

Maskant był na meczu ..

Bartii 15.12.2011 01:02

Dziekujemy Maaskantowi za taktyke, widac było ze to taktyka Maskanta, ale zmiana trenera wyszła Wisle na dobre, gdyz Moskal taktyki moze nie zmienił (nadal gramy z jednym napastnikiem), ale zwiekszyl rotację skladu i nastawił zespół bardziej ofensywnie. Efektem jest poprawa obrony i zwiekszenie presingu na połowie rywala. Minusem Maskanta było to ze troche za duzo kalkulował, ale nie mozna mu odebrac ze swietnie nauczył Wisle podań i odpowiedniego ustawiania piłkarzy, w tym meczu było widac juz coraz wieksze zgranie

filoo 15.12.2011 01:06

Robert M Volvo jakieś takie wypasione na myślenickich blachach i z uśmiechem na ustach, mi prywatnie żal że nie jest już trenerem Wisły...ale przynajmniej przypuszczam co dostał od Szefa z okazji urodzin dziekcka.... :)

partyzant1983 15.12.2011 01:20

http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphot...65371111_n.jpg
Cytat:

Pierwotnie napisane przez jaszczur90 (Post 1201727)


Pierwszy i pewnie ostatni raz byłem na meczu w loży prezydenckiej... Maskant był obecny od początku do końca siedział tylko w obecności Stana i o dziwo Jerzego Dudka... z Basałajem rozmawiał tylko przez chwilę po meczu i widać było iż uśmiechy na ustach tych panów były teatralnie przyklejone...
Dla mnie ta loża to inny świat, jedzonko za free, wódeczka, grzaniec galicyjski, i winko za free... i w ch.j znanych twarzy... ale podczas hymnu jako jedyny stałem z szalikiem uniesionym i głośno śpiewałem Hymn Wisły...zrozumiałem jedno...tam się liczy kasa i tylko kasa a barwy i miłość do Wisełki...no cóż...

marek2a 15.12.2011 01:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez partyzant1983 (Post 1201791)
Pierwszy i pewnie ostatni raz byłem na meczu w loży prezydenckiej... Maskant był obecny od początku do końca siedział tylko w obecności Stana i o dziwo Jerzego Dudka... z Basałajem rozmawiał tylko przez chwilę po meczu i widać było iż uśmiechy na ustach tych panów były teatralnie przyklejone...
Dla mnie ta loża to inny świat, jedzonko za free, wódeczka, grzaniec galicyjski, i winko za free... i w ch.j znanych twarzy... ale podczas hymnu jako jedyny stałem z szalikiem uniesionym i głośno śpiewałem Hymn Wisły...zrozumiałem jedno...tam się liczy kasa i tylko kasa a barwy i miłość do Wisełki...no cóż...

Boss ich zatrudnił by Biała Gwiazda wygrywała.Tak ma być:lol:

rasel1906 15.12.2011 02:43

^^ a Robercik caly czas w tej jednej kurtawie:D

Bobek90 15.12.2011 03:19

Zbiera mi sie na wymioty, gdy widze te zlosliwe i nieuprzejme wpisy wobec Maskanta (na forum). Szczegolnie te z pod znaku "a co on robil na stadionie". Sa paskudne.
Mozna miec zastrzezenia do pracy Maskanta w Wisle. Mozna go nielubic jako czlowieka. Mozna nie popierac jego metod szkoleniowych. Ale do jasnej ciasnej, nie zmienia to faktu ze dzisiejszy awans jest tez jego zaslugo. MP, Litex, itd. Takze zwracam sie do tych kolkow i idiotow- troche szacunku!
P.S
Mnie zastanawia jedno; ile w dzisiejszej Wisle bylo Maskanta a ile Moskala. Jasne jest ze Moskal swoje do niej tez dorzucil. Ale trzeba tez powiedziec jasno, ze pracuje za krotko by byl to calkowicie "jego" zespol. Drugie pytanie; czy ta zwyzka formy jest zwiazana z Moskalem, czy tez nie (zbieg okolicznosci, powrot Meliksona, itd.)? To sa pytanie ktore mnie nurtuja, i musze to powiedziec serio, z ciekawoscia czekam na wiosne. Dopiero wtedy bedzie mozna cos wiecej powiedziec na ten temat.

mitmichael 15.12.2011 07:15

Jednak Ci pilkarze Maaskanta nie sa tak zle przygotowani jakby to sie mogło wydawac - trzeba bylo tylko walczy z takim zaangazowaniem jak z Twente.

Dariook 15.12.2011 10:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1201872)
Zbiera mi sie na wymioty, gdy widze te zlosliwe i nieuprzejme wpisy wobec Maskanta (na forum). Szczegolnie te z pod znaku "a co on robil na stadionie". Sa paskudne.
Mozna miec zastrzezenia do pracy Maskanta w Wisle. Mozna go nie lubić jako czlowieka. Mozna nie popierac jego metod szkoleniowych. Ale do jasnej ciasnej, nie zmienia to faktu ze dzisiejszy awans jest tez jego zasługi. MP, Litex, itd. Także zwracam sie do tych kolkow i idiotow- troche szacunku!
P.S
Mnie zastanawia jedno; ile w dzisiejszej Wisle bylo Maskanta a ile Moskala. Jasne jest ze Moskal swoje do niej tez dorzucil. Ale trzeba tez powiedziec jasno, ze pracuje za krotko by byl to calkowicie "jego" zespol. Drugie pytanie; czy ta zwyzka formy jest zwiazana z Moskalem, czy tez nie (zbieg okolicznosci, powrot Meliksona, itd.)? To sa pytanie ktore mnie nurtuja, i musze to powiedziec serio, z ciekawoscia czekam na wiosne. Dopiero wtedy bedzie mozna cos wiecej powiedziec na ten temat.

Weż proszę zatrzymaj te wyzwiska dla swoich bliskich. Powinienem cię po prostu olać bo na to zasługujesz, jednak zrobie wyjątek od reguły.

Wisła jest jedna, jednak twoje błedne myślenie doprowadziło cię na skraj załamania nerwowego.
Nurtują cie pytania na które nigdy nie uzyskasz odpowiedzi, tzn ty sam sobie na nie odpowiesz, ba śmiem twierdzić ze już to zrobiłeś...

Sukcesem Roberta było MP ( wielka mi rzecz) i tyle. Do LE dostaliśmy się kuchennymi drzwiami , była to pocieszka za przejebane eLM. Owszem był by to sukces jeśli przystąpili byśmy do rozgrywek z pułapu ległej jednak śmiem twierdzić ze z jaką kulturą gry jaką prezentowaliśmy w eLM cieżko by było nam nawet liznął rundę play off.
Jednak dla mistrza 40 milionowego kraju LE to powinno być absolutne minimum, oczywiście Maaskant to minimum osiągnoł ale nic poza tym. Jeśli by to zrobił z Jaga albo Ruchem to zrozumiałe że można piać z zachwytu i lizać jego stopy ale na Boga my jestesmy 13 krotnym mistrzem kraju i od nas trzeba wymagać wiecej (LM).
Przez kolejne porażki nieudaczników w pucharach pozwoliliście sobie wmówic ze LE to sukces...serio? gówno prawda !
w krainie ślepców, jednooki jest królem”…

Do RM nic nie mam jako człowieka, dla mnie może ona objechać na rowerze kule ziemską w 70 dni i przyznam mu że dokonał czegoś wielkiego.
Jednak jako trener Wisły nie wykazał się niczym wielkim, snuł te swoje dyrdymały i widać ze niektórzy dali się nabrać na holenderski profesjonalizm.
Po meczu z Litexem powinieneś zrozumieć ze ta Wisła Maaskanta to nie Wisła, to byłą drużyna która bała sie porażki, kaleczyła oblicze Wielkiej Wisły, godziła w dobre imię naszego klubu.

Mocne słowa ale niestety prawdziwe. Zastanów sie nad tym czy ktoś w europie grał tak jak my? Przyczajeni i proszący o niski bagaż bramek, licząc na farta w postaci przebłysku któregoś z graczy.
W futbolu nie chodzi o to żeby zachować czyste konto , w tej grze zespołowej trzeba zdobyć o jedną bramkę więcej. Każde dziecko wie że najlepszą obroną jest atak i ani Maaskant czy Mourinho tego nie zmienią.
Obrona wyniku zawsze kończy się tak samo, oczywiście że są wyjątki od reguły ale kto takie pamięta? Fuksami nikt się nie interesuje , dlaczego ? bo takie druzyny zapisują sie tylko i wyłącznie w statystykach.
Dziwi tylko fakt że BC wytrzymał tak długo , bo powinien RM juz wylecieć po serii bezczeszczenia nas kibiców i naszej twierdzy R22. To on doprowadził do spadku frekwencji i ogólnie przyjętej wśród mediów szydery.
Wisła pod jego płaszczem stała sie klubikiem bez wsparcia kibiców. Wykluczając haniebny 1992 nigdy nie było podobnej sytuacji wiec cieszmy się i radujmy że czasy bojaźliwy Wisły skończyły sie z odejściem RM.

Brawo dla Kazimierza że podjął sie trudnego zadania i zmiany wizerunku Wisły. Mógł kisić sie w tym chorym sosie i nikt by mu za złe tego nie miał, jednak wiedział że gra Wisły musi cieszyć kibica i to co do tej pory było jest błędem .
Udało mu się podnieść Wisłe w bardzo trudnym dla nas momencie i zrobił coś o czym każdy z nas marzył... mianowicie sprawił że znów jesteśmy dumni bycia Wiślakiem.
Dał wyraźny sygnał - Bójcie sie chamy bo na szczyt wracamy.

omen69 15.12.2011 11:59

Zapomniałeś dodać, że w tym prawie 40 milionowym kraju granie w lutym w dwóch meczach to największy sukces jaki osiągnął jakikolwiek klub w przeciągu ponad 10 lat. Jakbyś o tym pamiętał doceniłbyś bardziej grę w LE.

Ps. Dlaczego Chiny nie są mistrzami świata w piłkę nożną mimo że mają tylu obywateli? Przestańmy w końcu powtarzać mit, że liczba obywateli ma wpływ na poziom piłkarski bo to zwykła bujda na resorach. Gdyby tak było to w futbolu i w sporcie w ogóle tytuły zawsze rozkładały by się w taki sposób:
1 Republika Ludowa Chiny
2 Indie
3 Stany Zjednoczone
4 Indonezja
5 Brazylia
6 Pakistan
7 Bangladesz
8 Nigeria
9 Rosja
10 Japonia

Poza Brazylią rzeczywiście same potęgi futbolu.

Dariook 15.12.2011 12:13

Zastanawia mnie jedno, czy druzyny z tych krajów grają w europejskich pucharach?
Oświeć mnie jeśli cos mi umkneło...

Proszę o podobny ranking krajów europejskich jeśli można.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez omen69 (Post 1201957)
Zapomniałeś dodać, że w tym prawie 40 milionowym kraju granie w lutym w dwóch meczach to największy sukces jaki osiągnął jakikolwiek klub w przeciągu ponad 10 lat. Jakbyś o tym pamiętał doceniłbyś bardziej grę w LE.

Tego to powinniśmy się wstydzić ! ty chcesz to doceniać? - Gdzieś ty był jak rozum rozdawali?

Ajax 15.12.2011 12:48

Dariok:

1. Rosja -
2. Niemcy +
3. Turcja -
4. Francja +
5. UK +
6. Włochy +
7.Hiszpania +
8. Ukraina-
9.Polska --
10. Rumunia -
11. Holandia +
12. Kazachstan --

Rosja leje wszystkich w pucharach?? Turcja ? Raczej nie.

Dariook masz sporo racji ale jednak w narzekaniu przesadzasz. Jest sukces a szukasz na siłę negatywów, że źle,
Mam przeczucie że przy awansie do LM byś powiedział że to wstyd że nie wyszliśmy z grupy i tak dalej i tak dalej.

omen69 15.12.2011 12:56

Ja nie forsuję tezy, że liczba ludności przekłada się bezpośrednio na osiągnięcia sportowe i że w związku z tym powinniśmy czuć się niezadowoleni bo w jakiejś dziedzinie sportu nam nie idzie. Po prostu w ostatnim czasie pompuje się wielki balon który nazywa się piłka nożna choć nie mamy żadnych zarówno jeśli chodzi o kadrę jak i kluby oraz indywidualnych piłkarzy wielkich sukcesów, a np. nie docenia siatkarzy, ręcznych czy żużlowców którzy są w absolutnej czołówce światowej.

Tu jest cała lista, wszystkich krajów: http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_p..._ludno%C5%9Bci
Czy można na jej podstawie wyciągać wnioski na temat poziomu piłki klubowej? Nie sądzę.

Dariook 15.12.2011 12:57

Tak wyjście z grupy jest sukcesem i nie szukam negatywów.
Postanowiłem tylko przedstawić koledze że wyjście z grupy LE nie jest w zadnym wypadku sukcesem RM.
Sam udział w LE mistrza krajowego uważam za minimum i RM to spełnił bo tak miał w kontrakcie ale nic poza tym.

Co do tabelki to chyba widać ze z pierwszej dziesiatki tylko Polska nie ma druzyny w LM! Szkoda nawet wspominać ze kazde z państw ma minimum 2 druzyny.
Nie chodzi tu o lanie druzyn ale o mape futbolową europy na której tak wielkiego kraju jak Polska niema. I własnie to jest przykre i żałosne.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez omen69 (Post 1201996)
Ja nie forsuję tezy, że liczba ludności przekłada się bezpośrednio na osiągnięcia sportowe i że w związku z tym powinniśmy czuć się niezadowoleni bo w jakiejś dziedzinie sportu nam nie idzie. Po prostu w ostatnim czasie pompuje się wielki balon który nazywa się piłka nożna choć nie mamy żadnych zarówno jeśli chodzi o kadrę jak i kluby oraz indywidualnych piłkarzy wielkich sukcesów, a np. nie docenia siatkarzy, ręcznych czy żużlowców którzy są w absolutnej czołówce światowej.

Tu jest cała lista, wszystkich krajów: http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_liczby_l udno%C5%9Bci
Czy można na jej podstawie wyciągać wnioski na temat poziomu piłki klubowej? Nie sądzę.

No ale co maja indie czy paki do europejskich pucharów? Mozna podyskutować tylko to musi mieć sens.
Oni tam biegają boso i jeżdzą na słoniach do roboty, wiec w dupie mają piłke nożną. Ale spróbuj z nimi w Cricet albo hokej na trawie?

A Chiny , Stany , Rosja swoją potęgę udowadniają co olimpiadę. Jeden zawodnik zdobywa wiecej złotych medali niż nasza cała eskapada...

Ajax 15.12.2011 13:50

Jak działa wspomaganie młodych sportowców w PL, najlepiej pokazuje przykład Kubicy PZM nie dał grosza dla niego wszystko płacił jego ojciec jak osiągnął sukces zaraz się pijawki z PZM'u zleciały.

Dariook teraz bliżej nam do Kazachstanu niż do Europy piłkarskiej ale mam nadzieje że małymi kroczkami to się zbliżamy.

Sukces Legii pokazał że Polakami i akademią też się da grać i co najważniejsze zarabiać.

W 10 tylko my nie gramy w LM a kolejny kraj bez LM to Kazahstan - stąd moje porównanie:)

Ja z LE cieszę się jak głupi - mam nadzieję że styl gry + LE poprawią frekwencję na R22

Dariook 15.12.2011 17:54

Oczywiście że też się cieszę i czuję że to jeszcze nie koniec naszych niespodzianek. Sukces Wisły jest naszym sukcesem, porażki są naszymi porażkami.

Natomiast nie zgadzam sie z stwierdzeniem ze awans to też zasługa RM a udział w LE jest traktowany jaki wielki sukces MP i samego RM. To było jego minimum i za to miał sowicie płacone.

Sukces osiągnoł KM - pierwszy trener zospołu Wisłą Kraków.

Markus 15.12.2011 18:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1202020)

Sukces Legii pokazał że Polakami i akademią też się da grać i co najważniejsze zarabiać.

Raz na 15 lub więcej lat. I krótkoterminowo. Nie o taki sukces chodzi. I Legia nie jest klubem, który dzięki temu na siebie zarabia, ma względem ITI zadłużenie jeszcze większe niż my względem Cupiała.

Za stawianie Legii jako wzór czegokolwiek powinny być bany, bo to my możemy ją uczyć jak robić wyniki w sporcie i poważne sukcesy, a nie oni nas.

FraMat 15.12.2011 18:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1202126)
Oczywiście że też się cieszę i czuję że to jeszcze nie koniec naszych niespodzianek. Sukces Wisły jest naszym sukcesem, porażki są naszymi porażkami.

Natomiast nie zgadzam sie z stwierdzeniem ze awans to też zasługa RM a udział w LE jest traktowany jaki wielki sukces MP i samego RM. To było jego minimum i za to miał sowicie płacone.

Nie szkodzi, że się nie zgadzasz...
Gra, jaka dziś prezentuje Wisła to też zasługa Maaskanta (nic nie ujmując Moskalowi).
Rok temu, gdy Maaskant zaczynał nikt nie marzył o LM, a co najwyżej o załapaniu sie jakimś cudem na podium i grze w kwaliikacjach LE jako bonusie.
I to był plan minimum
Maaskant miał przygotowac drużynę na eliminacje LM dopiero latem 2012 roku.

Poszło jednak lepiej: Maaskant zdobył MP i plan przygotowań do kwalifikacji do LM w 2012 uległ zaburzeniu. Poskutkowało to brakiem porządnego wypoczynku dla pilkarzy latem, zajechaniem większości z nich i w konsekwencji kryzysem fizycznym na jesieni, co bylo winą nadmiernych wymagań Cupiała i kibiców. W efekcie przyszły porażki w wielu spotkaniach i dzieci na tym forum rozpoczęły płacz, a zachowujacy się jak dziecko, Cupiał, zwolnił emocjonalnie trenera.

Drużyna gra dzisiaj jak powinna była grac za Maaskanta gdyby nie zajechanie graczy i olbrzymia liczba kontuzji. Ja jestem przekonany, że gdyby Maaskant dotrwał do dzisiaj, gra wyglądałaby podobnie jak za Moskala. Nie gwarantuję za wynik, bo na to składa się wiele czynników, ale Moskal jak na razie tylko realizuje założenia, ustawienie i taktykę Maaskanta.
Robi to dobrze, więc jest OK. Pewne elementy w grze zostały poprawione, ale to dla mnie wynik odzyskana świeżości, powrotu kilku graczy, lepszego wykorzystania innych.

Dariook 15.12.2011 18:43

Framat moze ty znasz jakieś tajniki gry zespołowej o nazwie piłka nożna , może widzisz więcej niż ja, może masz inne oczekiwania hmm ja to szanuje i z ciekawości czytam.
Jednak nie kupuję tego, a okres pod wodzą RM uważam za najgorszy w erze BC . To co zaczeliśmy prezentować po Górniku nie było już stylem Wisły , zaczęło odpychać kibiców a nie przyciągać.Tu niemam na myśli mnie czy ciebie, mam na myśli tzw kibiców sukcesu. Nabijać się z nich można ale nie można ich stracic bo tak naprawde oni napedzają klubową kasę i są ważnym elementem budżetowej układanki.

Myślisz że nie wierzyłem w RM? oczywiście że wierzyłem i pokładałem w nim nadzieję na coś co by nas wyróżniało z ligowego bagna. Jednak pod wodzą RM stało się odwrotnie, dostosowaliśmy sie do gównianej gry z kontry a strzelenie 2 bramek stało się sferą marzeń.
Ale kto mógł to przewidzieć? kto to wiedział ze holenderski warsztat okaże sie żałosną imitacją Mourinhio?
I byłem w stanie zrozumieć w....... od PBB ale to co się zaczeło później dziać przeszło najśmielsze oczekiwania.
Przegraliśmy wiecej meczów u siebie niż wszystkie Okuki , Engele, Smudy , Skorze, Nawałki razem wzięci, a na taki stan rzeczy każdy szanujący się kibic Wisły nie mógł patrzeć obojętnie. To własne tak nazywane przez ciebie płaczące dzieci były głosem wołającego na pustyni.
Dalsze olewanie takiego klimatu wiązało sie z konfliktem na lini klub - kibice i niestety ale kop w dupe był najlepszym wyjściem z całej sytuacji.
Nie ma sensu sie rozpisywac nad postawą w eLM bo kazdy widział co się działo, a taktyka i ustawienie druzyny to był wstyd i zrobienie sobie jaj z MP. Czy ty widziałeś ze ktoś w LM gra cały mecz jak jakaś wiejska druzyna? Bronić sie cały mecz i czekać na końcowy gwizdek? Nie!
Bo tak kluby które są świadome własnej wartości nie grają, zdobycie bramki jest najważniejszym celem, i nawet jak stracisz 3 gole to musisz strzelić 4 . To prawdziwy kibic piłki kocha, nieszablonowe rozwiązania oraz gole są solą w spektaklu o nazwie LM. Z taką grą jak my prezentowaliśmy to Uefa by nałożył na nas Bana, a w przerwie naszego meczu reklamowało by się tylko "sex hot line".

A wiesz czemu po meczu w Nikozji paru piłkarzy płakało? Nie z powodu przegranej, lecz z powodu zmarnowanej szansy na może najwiekszy sukces piłkarskiej kariery. Ale trzebało wykonywać polecenia trenera...niestety.

funkykoval 15.12.2011 21:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1202140)
.....Jednak nie kupuję tego, a okres pod wodzą RM uważam za najgorszy w erze BC ......

Sorry chłopie kibicujesz WIśle od roku ??? Jak dla mnie gra Wisły w drugim okresie Kasperczaka, w sezonie 2006/07 od momentu objęcia zespołu przez Okukę.... były zdecydowanie gorsze i podejrzewam, że tak to oceniliby obiektywni kibice.

Dariook 15.12.2011 22:07

Kibicuje od bardzo dawna , od 2ligi - Igrupy i niepamiętam gorszego okresu w wykonaniu Białej gwiazdy na własnym stadionie. To zawsze było miejsce gdzie wyjazdowe straty punktowe były nadrabiane. Nawet wielki Widzew mial na R22 stracha, juz nie wspomnie o festiwalach bramkowych i wysokich zwycięstwach w 1 i 2 lidze.
Słyneliśmy z tego ze u siebie byliśmy grożni dla kazdego i nawet jak nie szło przy wspomnianym Kasperczaku to jednak na R22 zawsze dominowalismy.
Za RM stało się coś złego, porażki na R22 zaczęto bagatelizować i kwitować uśmieszkiem a po pamiętnym Górniku zrobił z Wisły stado broniących sie i kiksujących na potęgę kopaczy. Nigdy tak nie było żeby Wisła co mecz zamykała się z 1-4 celnymi strzałami, totalny rozkłąd futbolu w imię utrzymania posady.
Gdzie tak mistrz krajowy gra? Nigdzie bo wszedzie mistrz goli frajerów a nie broni wyniku i gra z kontry.
Popatrz na bilans bramkowy? z takim jaki mamy w żadnej europejskiej lidze nie byli byśmy w top8!

Zaznaczam ze do RM nic osobiscie nie mam , ale małem dość tego antyfutbolu i kolejnych upokorzeń.
Cyniczne zachowanie po derbach oświeciło Cupiała. Dziekujmy bogu że cofneliśmy się w rozwoju tylko rok a nie dwa.

Ogryzek 17.12.2011 12:11

Dariook

Myślę że mylisz dobrą grę z ładną grą. Ja nigdy nie byłem zagorzałym obrońcą Maaskanta czy wręcz jego wyznawcą, ale dzięki jego defensywnej taktyce weszliśmy do LE. Nie dość tego, kiedy otwarty i radosny futbol okazał się nieefektywny szybko Robert zmienił styl gry i również dzieki temu zdobylismy MP w zeszłym sezonie.
(Np. mecz w Gdańsku w zeszłym sezonie gdzie to Lechia prowadziła grę a my strzelaliśmy bramki)

Rozumiem krytykę Roberta ale bez przesady. Właśnie dlatego że mamy ile mamy piłkarzy dobrych technicznie atak pozycyjny wychodzi nam od święta:) Albo z rywalami jak teraz z Twenete (nie umniejszając tego sukceru) którzy grają na luzie.

Dla mnie Robert Maaskant zapunktował tym że:
- zdobył MP (Dla mnie to ważniejsze niz całe te LM i LE... tak juz mam)
- zakwalifikował się po latach posuchy do LE

Więc sukces zanotowal. A to że nie było ładnej gry?

Dla mnie minusy to gubienie punktów ze słabiakami! To mnie bardziej boli. Takie przegrane z Lechią, Podbeskidziem u siebie czy przegrane derby.
Dodatkowo szczęśliwe zwycięstwa lub wręcz po pomyłkach sędziów w lidze tu był problem (ŁKS, Jagiellonia)
Minusy wg mnie to:
- słabe przygotowanie fizyczne
- brak dobrze wyćwiczonych stałych fragmentów gry
- lansowaie na siłe Jaliensa kiedy mielismy Diaza czy Czekaja
- chamski PR czy też autoprezentacja. (Pracowałem z managerami z Holandii czy Niemiec i oni chyba ich tam ćwiczą/szkolą żeby dobrze się sprzedać przy okazji .......ą glupoty czy wręcz ładują zwykły kit)

Podsumowując:
Może i dobrze że Robert ćwiczył naszych kopaczy gry (atak pozycyjny), ale przy brakach dobych piłkarzy często to była sztuka dla sztuki.
Zaniedbał klasyczne dobre przygotowanie fizyczne, czy też stałe fragmenty gry.
(Ile punktów zdobył Śląsk grając padakę taką jak my ale mający przecwiczone kilka stałych fragmentów)

Nie wiem czy dobrze że Robert nie miał szansy naprawić swoich błędów. Nie ma co o tym mówić. Ale uważam że dyskusja na temat Roberta jest pomiedzy "wyznawcami" a "innowiercami". Nie argumenty ale emocje są najwazniejsze:)

Na koniec moja prywatna teoria.
Roberta zgubiła jego żona i przyszłe dziecko. To znaczy chyba zbyt bardzo pochłąneły go narodziny swojego dziecka że jak każdy zwykły człowiek zaniedbał swoją pracę przy okazji. Pofolgował piłkarzom. No ale większość facetów po 40 ma już odchowane dzieci. Myślę że to miało spory wpływ. To tak z przyumrużeniem oka:)

Kurz 17.12.2011 12:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1202900)
Dariook

Myślę że mylisz dobrą grę z ładną grą. Ja nigdy nie byłem zagorzałym obrońcą Maaskanta czy wręcz jego wyznawcą, ale dzięki jego defensywnej taktyce weszliśmy do LE. Nie dość tego, kiedy otwarty i radosny futbol okazał się nieefektywny szybko Robert zmienił styl gry i również dzieki temu zdobylismy MP w zeszłym sezonie.
(Np. mecz w Gdańsku w zeszłym sezonie gdzie to Lechia prowadziła grę a my strzelaliśmy bramki)

Rozumiem krytykę Roberta ale bez przesady. Właśnie dlatego że mamy ile mamy piłkarzy dobrych technicznie atak pozycyjny wychodzi nam od święta:) Albo z rywalami jak teraz z Twenete (nie umniejszając tego sukceru) którzy grają na luzie.

Dla mnie Robert Maaskant zapunktował tym że:
- zdobył MP (Dla mnie to ważniejsze niz całe te LM i LE... tak juz mam)
- zakwalifikował się po latach posuchy do LE

Więc sukces zanotowal. A to że nie było ładnej gry?

Dla mnie minusy to gubienie punktów ze słabiakami! To mnie bardziej boli. Takie przegrane z Lechią, Podbeskidziem u siebie czy przegrane derby.
Dodatkowo szczęśliwe zwycięstwa lub wręcz po pomyłkach sędziów w lidze tu był problem (ŁKS, Jagiellonia)
Minusy wg mnie to:
- słabe przygotowanie fizyczne
- brak dobrze wyćwiczonych stałych fragmentów gry
- lansowaie na siłe Jaliensa kiedy mielismy Diaza czy Czekaja
- chamski PR czy też autoprezentacja. (Pracowałem z managerami z Holandii czy Niemiec i oni chyba ich tam ćwiczą/szkolą żeby dobrze się sprzedać przy okazji .......ą glupoty czy wręcz ładują zwykły kit)

Podsumowując:
Może i dobrze że Robert ćwiczył naszych kopaczy gry (atak pozycyjny), ale przy brakach dobych piłkarzy często to była sztuka dla sztuki.
Zaniedbał klasyczne dobre przygotowanie fizyczne, czy też stałe fragmenty gry.
(Ile punktów zdobył Śląsk grając padakę taką jak my ale mający przecwiczone kilka stałych fragmentów)

Nie wiem czy dobrze że Robert nie miał szansy naprawić swoich błędów. Nie ma co o tym mówić. Ale uważam że dyskusja na temat Roberta jest pomiedzy "wyznawcami" a "innowiercami". Nie argumenty ale emocje są najwazniejsze:)

Na koniec moja prywatna teoria.
Roberta zgubiła jego żona i przyszłe dziecko. To znaczy chyba zbyt bardzo pochłąneły go narodziny swojego dziecka że jak każdy zwykły człowiek zaniedbał swoją pracę przy okazji. Pofolgował piłkarzom. No ale większość facetów po 40 ma już odchowane dzieci. Myślę że to miało spory wpływ. To tak z przyumrużeniem oka:)

Roberta zgubiło to, że w ważnym momencie zabrakło Patryka oraz Maora, a także kilku innych zawodników...

Wracając do ataku pozycyjnego, myślę że kiepsko się go gra z 99% piłkarzy w składzie, którzy nigdy wcześniej nie mieli z nim do czynienia.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:48.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl