Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Królewski, Błaszczykowski, Łanoszka, Moore, Nowak, Adamczyk - właściciele Wisły SA (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10843)

FraMat 26.12.2024 14:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1640834)
A co jest łatwiej i taniej zrobić - wymienić trenera czy piłkarzy?
:>

A co jest sensowniejsze?

Patryko 26.12.2024 14:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1640842)
Moskal poleciał bo się w lidze skompromitował.

Akurat w przypadku zwalniania trenerów przez JK, liczy się bardziej jego widzimisię, niż wyniki osiągane przez szkoleniowca.

Sobol miał dalej trwać w roli szkoleniowca, bo przecież xG w Excelu się zgadzało, podczas gdy gra drużyny wołała o pomstę do nieba.

Rude dostał ofertę dalszej pracy po kompromitującym wyniku w lidze i szczęśliwie zdobytym PP.

Moskal został wywalony po meczu o posadę, który się nie odbył. Początek sezonu grał praktycznie co 3 dni, częściej siedząc na terminalu lotniska, niż trenując w Myślenicach. Nie twierdzę, że na 100% zapewniłby nam awans, po prostu uważam, że JK zadziałał pod wpływem impulsu, odsuwając na dalszy plan obiektywne przyczyny słabego punktowania w lidze.

wierność83 26.12.2024 16:00

Moskal poleciał, tydzień po tym jak Królewski krzyczał na trybunie żeby dać mu czas, po czym pojechał na konferencję do Hiszpanii, gdzie nasłuchał się jak to należy budować klub. Sport nie miał żadnego znaczenia w przypadku Moskala.

wolfy 26.12.2024 20:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1640845)
A co jest sensowniejsze?

A to akurat u nas bez znaczenia.
Nie tylko u nas zresztą.

@Patryko - Moskal wykręcił katastrofalny wynik w lidze, podejmował kretyńskie decyzje które się nie sprawdzały (Rodado wykonujący rogi), źle rotował składem i do tego, podjudzany przez dziennikarzy z miejsca poszedł na medialne zwarcie z Królewskim, ku uciesze debili z forum.
W niemal każdym polskim klubie poleciałby na ryj szybciej niż u nas. Afera była o to że dotąd Królewski stał murem za każdym trenerem.
Tyle że byli to trenerzy których popierał.

Markus 26.12.2024 21:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1640852)
Moskal wykręcił katastrofalny wynik w lidze, podejmował kretyńskie decyzje które się nie sprawdzały (Rodado wykonujący rogi), źle rotował składem i do tego, podjudzany przez dziennikarzy z miejsca poszedł na medialne zwarcie z Królewskim, ku uciesze debili z forum.
W niemal każdym polskim klubie poleciałby na ryj szybciej niż u nas. Afera była o to że dotąd Królewski stał murem za każdym trenerem.
Tyle że byli to trenerzy których popierał.

Oczywiście że tak. Moskala nie broniło nic z kluczowych spraw: ani wyniki w lidze, ani jakość gry i postępy zespołu, ani wizja jego dalszego funkcjonowania, ani brak dużych błędów taktycznych, które mnożył, ani podejmowane decyzje personalne i rekomendacje transferowe (np.Biedrzycki), ani przedstawiana publicznie diagnoza tego, co jego zdaniem nie działało i powinno zostać poprawione. W tej ostatniej sprawie też nie miał nic konkretnego do powiedzenia. Gadał tu najwyżej same głupoty lub rzeczy bez wartości i bez znaczenia.

Jedynym usprawiedliwieniem, po które w jego kontekście próbowano sięgać był napięty terminarz. Niestety wyłożył się nawet na rotowaniu składem.

To zawsze był bardzo słaby trener i w Wiśle po raz kolejny to potwierdził, takie są smutne fakty. Faktem jest też to, że Królewski popełnił ogromny błąd i kolejny raz zgłupiał, gdy go zatrudniał.

OnizukaTSW 26.12.2024 23:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1640852)
A to akurat u nas bez znaczenia.
Nie tylko u nas zresztą.

@Patryko - Moskal wykręcił katastrofalny wynik w lidze, podejmował kretyńskie decyzje które się nie sprawdzały (Rodado wykonujący rogi), źle rotował składem i do tego, podjudzany przez dziennikarzy z miejsca poszedł na medialne zwarcie z Królewskim, ku uciesze debili z forum.
W niemal każdym polskim klubie poleciałby na ryj szybciej niż u nas. Afera była o to że dotąd Królewski stał murem za każdym trenerem.
Tyle że byli to trenerzy których popierał.

To jeszcze bardziej ośmiesza Królewskiego, że zatrudnił trenera którego nie chciał, a potem bredził, że jak to Moskal ma jego pełne poparcie, a kilka dni później już go w klubie nie było. Typowe dla osoby, która ma spektrum autyzmu, do którego Zaskroniec się przyznał.

wolfy 27.12.2024 11:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez OnizukaTSW (Post 1640856)
To jeszcze bardziej ośmiesza Królewskiego, że zatrudnił trenera którego nie chciał, a potem bredził, że jak to Moskal ma jego pełne poparcie, a kilka dni później już go w klubie nie było. Typowe dla osoby, która ma spektrum autyzmu, do którego Zaskroniec się przyznał.

Fakt, nie powinien był się uginać i zatrudniać kogoś z kim mu nie po drodze. To był od początku związek skazany na porażkę, a Moskal - jak to już wcześniej napisałem - zrobił niemal wszystko żeby ten proces przyśpieszyć.

krysztal 27.12.2024 11:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1640854)
Oczywiście że tak. Moskala nie broniło nic z kluczowych spraw: ani wyniki w lidze, ani jakość gry i postępy zespołu, ani wizja jego dalszego funkcjonowania, ani brak dużych błędów taktycznych, które mnożył, ani podejmowane decyzje personalne i rekomendacje transferowe (np.Biedrzycki), ani przedstawiana publicznie diagnoza tego, co jego zdaniem nie działało i powinno zostać poprawione. W tej ostatniej sprawie też nie miał nic konkretnego do powiedzenia. Gadał tu najwyżej same głupoty lub rzeczy bez wartości i bez znaczenia.

Jedynym usprawiedliwieniem, po które w jego kontekście próbowano sięgać był napięty terminarz. Niestety wyłożył się nawet na rotowaniu składem.

To zawsze był bardzo słaby trener i w Wiśle po raz kolejny to potwierdził, takie są smutne fakty. Faktem jest też to, że Królewski popełnił ogromny błąd i kolejny raz zgłupiał, gdy go zatrudniał.

"Cała prawda,całą dobę" no nie zle,nie zle....
Jedyne co broniło Moskala to napięty terminarz bo przecież takie rzeczy jak praktycznie brak okresu przygotowawczego,zdekompletowana kadra uzupełniana zawodnikami nie gotowymi do gry,brak czasu na treningi czy tułanie się do końca sierpnia po europejskich lotniskach nie ma kompletnie żadnego znaczenia.
Nie ma żadnych gwarancji że Moskal by to ogarnął ale pomijanie w jak ekstraordynaryjnych warunkach przyszło mu działać (a ponoć miał mieć czas na spokojną pracę) nie jest w porządku.

Jaroo1 27.12.2024 13:00

Boli zjebow że Moskal wziął robotę z której jak szczur wy.......il Rude i to że w obecnym burdelu no name Jop, nasz PMS robi lepsze wyniki niż ich pan z Hiszpanii.
Jak ktoś ma najebane w głowie to ciężko mu się w tym odnaleźć

Drozd 27.12.2024 16:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez OnizukaTSW (Post 1640856)
To jeszcze bardziej ośmiesza Królewskiego, że zatrudnił trenera którego nie chciał, a potem bredził, że jak to Moskal ma jego pełne poparcie, a kilka dni później już go w klubie nie było. Typowe dla osoby, która ma spektrum autyzmu, do którego Zaskroniec się przyznał.

Problemem Moskala było odwołanie meczu w Głogowie...

Witalis 27.12.2024 17:48

Wszystko co miałem do napisania o Moskalu już napisałem kilkanaście tygodni temu, ale bawi mnie, że te same osoby, które dziś piszą o pójściu Moskala na zwarcie z Królewskim i że Moskal zwyczajnie nie leżał Królewskiemu, wcześniej darły się, że nie ma żadnego konfliktu, że Moskal wyleci tylko za wyniki.

wolfy 27.12.2024 18:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1640871)
Wszystko co miałem do napisania o Moskalu już napisałem kilkanaście tygodni temu, ale bawi mnie, że te same osoby, które dziś piszą o pójściu Moskala na zwarcie z Królewskim i że Moskal zwyczajnie nie leżał Królewskiemu, wcześniej darły się, że nie ma żadnego konfliktu, że Moskal wyleci tylko za wyniki.

Moskal na starcie postawił sobie wysoko poprzeczkę podkreślając odrębność swojej wizji względem tej Królewskiego. Towarzyszył temu aplauz krakowskich dziennikarzy. Potem spektakularnie spadł z rowerka.

Sugerujesz że gdyby dobrze punktował w lidze to Królewski zastąpiłby go i tak Jopem? Odważna teza.

Ale jak się robi sześć punktów w siedmiu meczach i do tego - podśmiechujki z wizji klubu właściciela... W sumie w 99% przypadków wystarczy wykręcić taką serię jak Moskal i Cię nie ma, złe stosunki z szefem to tylko wisienka na torcie.

Witalis 27.12.2024 19:06

Jeszcze raz, bo chyba nie dotarło.


Napisałem, że kiedy ja pisałem tu o tych odrębnościach w wizji i charakterach, które wybrzmiewały w wypowiedziach na konferencjach, czasem nawet przy obecności drugiej strony, to spotkałem się tu z odpowiedzią, nie wiem czy nie i od ciebie, że to nieprawda.


To że stwierdzenie ww. czyni sprawę zwolnienia bardziej skomplikowaną, to już osobna kwestia. Można zastanawiać się, czy Moskal poleciałby, gdyby mu było po drodze z Królewskim, a notowałby takie same wyniki.


Zastanawiajcie się, mnie to nie obchodzi, bo czas pokazał, że dla Wisły dobrze, że Moskal odszedł.

FraMat 27.12.2024 22:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1640877)
W sumie w 99% przypadków wystarczy wykręcić taką serię jak Moskal i Cię nie ma,

No chyba że nazywasz się Rude. Wtedy szef błaga cię żebyś został

azor 28.12.2024 10:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1640882)
No chyba że nazywasz się Rude. Wtedy szef błaga cię żebyś został

Albo jesteś wujkiem jednego z właścicieli i prezesa.

wierność83 28.12.2024 13:36

W klubie bajzel na całego, całe biura skłócone, w odejściu K. Kawuli nie ma przypadku, słyszałem, że ten mruwa, który udziela się na twitterze i robi mnóstwo rzeczy odnośnie biletów, podobnie. Nic z tego nie będzie niestety, nie da się osiągnąć sukcesu w toksycznej atmosferze, bo podejrzewam, że jak tak jest w biurach to w sporcie atmosfera będzie podobna. Do tego doprowadziły rządy tego pana od 2 lat.

wolfy 28.12.2024 20:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1640882)
No chyba że nazywasz się Rude. Wtedy szef błaga cię żebyś został

Rude miał znacznie lepszą średnią i wywalczył Puchar Polski pierwszoligowcem.
No i nie szturchał w mediach właściciela.

@Witalis - zależy co rozumiesz przez "konflikt".
Personalny? Na bank nie było żadnego. Świadczy o tym szok Moskala po zwolnieniu.
W wizji prowadzenia drużyny? Ewidentnie, co sam Moskal podkreślał. Pytanie po co to robił pozostanie otwarte.

A że Jop wykręcił lepszy wynik? Raz że nie da się gorszego, ale punktował naprawdę ładnie.

Witalis 29.12.2024 16:08

Minęło 5 lat od zamieszania z Vanną Ly.

Dałbym głowę, że więcej. Czas bardzo przyspieszył w ostatnich latach.

Z dzisiejszej perspektywy Wisła Bednarza wydaje się ostoją spokoju, profesjonalizmu i sukcesów.

Piknik1906 29.12.2024 22:05

Dawno nie było o finansach. A przecież klub opublikował wreszcie sprawozdanie finansowe za okres od lipca 2023 do czerwca 2024.

Zanim ktoś zacznie analizować liczby należy zwrócić uwagę na jedną istotną rzecz. Klub dokonał w wyżej wymienionym okresie umorzenia tzw. długu historycznego na kwotę prawie 6 milionów złotych. To zmniejszyło zobowiązania długoterminowe, a co za tym idzie generalnie zobowiązania na analogiczną kwotę. Poprawiło to też o 6 milionów złotych wyniki. Przy czym należy pamiętać, że jest to operacja czysto księgowa w żaden sposób nie wpływające na realne finanse spółki. Gdyby pominąć ten efekt to wynik netto pomimo dodatkowych wpływów związanych z PP był dokładnie na poziomie poprzedniego sezonu i wyniósł -14 milionów (-8 milionów w sprawozdaniu).

Na marginesie można już chyba w obliczu tak dużego umorzenia i braku w nim jakichkolwiek pożyczek od prezesa Królewskiego stwierdzić, że jego deklaracje umarzania swoich pożyczek przed końcem sezonu 2023/24 okazały się niespecjalnie wiarygodne.

Nie mam za bardzo czasu robić teraz analizy wszystkich pozycji bilansu i rachunku wyników ale sądzę, że ciekawy będzie szybki rzut oka na poziom zadłużenia na koniec minionego sezonu w porównaniu do początku rządów aktualnej ekipy (końca rządów prezes Sarapaty) i początków kadencji aktualnego prezesa.

Przede wszystkim zgodnie z oczekiwaniami globalny poziom zadłużenia przekroczył 100 milionów złotych i to pomimo operacji opisanej powyżej. To ma jednak drugorzędne znaczenie, bo kwota ta obejmuje wspomniany już wcześniej dług historyczny, który jest tylko zapisem księgowym.

Znacznie ważniejsza jest kwota realnego całkowitego zadłużenia klubu (czyli pozycja Zobowiązania i Rezerwy na Zobowiązania pomniejszona o wartość długu historycznego).

To całkowite zadłużenie wyniosło na koniec minionego sezonu 65,5 miliona złotych. Na koniec 2018 roku było to 45,8 miliona złotych, a w najlepszym momencie po akcji ratunkowej czyli na koniec 2020 roku 35,8 miliona złotych. Można więc powiedzieć, że generalna sytuacja finansowa spółki jest o 20 milionów gorsza od momentu gdy władzę nad nią oddawała prezes Sarapata i aż o 30 milionów gorsza niż w najlepszym momencie akcji ratunkowej.

Dla toczących długie dyskusje o jakości zarządzania przez aktualnego prezesa mogę dodać informację, że na koniec 2022 roku całkowite realne zadłużenie wynosiło 48,3 miliona złotych. To oznacza, że podczas pierwszych 18 miesięcy rządów prezesa Królewskiego zadłużenie Wisły powiększyło się o 18 milionów złotych. Milion co miesiąc! Robi wrażenie.

Liczby powyżej pokazują sytuację generalnie ale nie pozwalają zrozumieć jak to możliwe, że spółka dalej funkcjonuje pomimo tak wysokiego zadłużenia. Aby to wyjaśnić można przeanalizować dwa wskaźniki. Zobowiązania pilne (to moja nazwa proszę nie szukać w podręcznikach) będące sumą zobowiązań handlowych o terminie do 12 miesięcy oraz zobowiązań z tytułu wynagrodzeń. Ten wskaźnik pokazuje w jakim stopniu spółka finansuje się za pomocą opóźniania płatności swoim partnerom handlowym i pracownikom czy współpracownikom. Takie płatności są zwykle najbardziej pilne (stąd nazwa). Drugim wskaźnikiem będzie suma kredytów i pożyczek (które w przypadku Wisły w większości stanowią pożyczki od właścicieli).

Zobowiązania pilne wyniosły na koniec minionego sezonu 25,3 miliona złotych. To tylko o milion złotych mniej niż na koniec 2018 roku kiedy wyniosły one 26,3 miliona złotych. Ten poziom jest ważny o tyle, że jak pamiętamy właśnie na koniec 2018 roku Wisła straciła płynność. Teraz pozostało już bardzo niewiele zapasu. W najlepszym momencie akcji ratunkowej, czyli na koniec 2020 roku zobowiązania pilne wynosiły 15,3 miliona złotych. Na początku kadencji prezesa Królewskiego było to 23 miliony.

Jeśli chodzi o pożyczki to wynosiły one wraz z odsetkami na koniec ubiegłego sezonu 29,4 miliona złotych. I to jest właśnie tajemnica względnej stabilności finansowej klubu. Ta potężna wielkościowo pozycja znajduje się wedle deklaracji prezesa pod kontrolą. Wypada mieć nadzieję, że tak jest w rzeczywistości. Trochę przeczy temu fakt, że pożyczki te w większości tkwią w zobowiązaniach krótkoterminowych, czyli są one regularnie przedłużane ale nigdy więcej niż o 12 miesięcy. To nie jest dobry sygnał. Warto też mieć świadomość, że same odsetki od tych pożyczek kosztowały Wisłę w ubiegłym sezonie aż 2,1 miliona złotych.

Reasumując można powiedzieć, że całościowa sytuacja finansowa Wisły Kraków jest na koniec sezonu 2023/24 znacznie gorsza niż w momencie gdy rozpoczynała się akcja ratunkowa. Jest to wypadkową tego, że Wisła jest mniej więcej takiej samej sytuacji jak pod koniec 2018 roku jeśli chodzi o pilne zobowiązania do partnerów handlowych i pracowników oraz wyższego o prawie 25 milionów zadłużenia z tytułu pożyczek.

Niestety to jest już tylko historia i stan na 30 czerwca 2024. Jak wiemy budżet tego roku jest zbudowany analogicznie do lat poprzednich czyli można się spodziewać kolejnych 10-12 milionów zadłużenia. Musimy mieć nadzieję, że będzie to znów zwiększenie pożyczek od właścicieli. Otoczenie spółki istotnego wzrostu kredytowania może już nie dostarczyć.

maxx304 30.12.2024 12:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Piknik1906 (Post 1640917)
Dawno nie było o finansach. A przecież klub opublikował wreszcie sprawozdanie finansowe za okres od lipca 2023 do czerwca 2024.

Zanim ktoś zacznie analizować liczby należy zwrócić uwagę na jedną istotną rzecz. Klub dokonał w wyżej wymienionym okresie umorzenia tzw. długu historycznego na kwotę prawie 6 milionów złotych. To zmniejszyło zobowiązania długoterminowe, a co za tym idzie generalnie zobowiązania na analogiczną kwotę. Poprawiło to też o 6 milionów złotych wyniki. Przy czym należy pamiętać, że jest to operacja czysto księgowa w żaden sposób nie wpływające na realne finanse spółki. Gdyby pominąć ten efekt to wynik netto pomimo dodatkowych wpływów związanych z PP był dokładnie na poziomie poprzedniego sezonu i wyniósł -14 milionów (-8 milionów w sprawozdaniu).

Na marginesie można już chyba w obliczu tak dużego umorzenia i braku w nim jakichkolwiek pożyczek od prezesa Królewskiego stwierdzić, że jego deklaracje umarzania swoich pożyczek przed końcem sezonu 2023/24 okazały się niespecjalnie wiarygodne.

Nie mam za bardzo czasu robić teraz analizy wszystkich pozycji bilansu i rachunku wyników ale sądzę, że ciekawy będzie szybki rzut oka na poziom zadłużenia na koniec minionego sezonu w porównaniu do początku rządów aktualnej ekipy (końca rządów prezes Sarapaty) i początków kadencji aktualnego prezesa.

Przede wszystkim zgodnie z oczekiwaniami globalny poziom zadłużenia przekroczył 100 milionów złotych i to pomimo operacji opisanej powyżej. To ma jednak drugorzędne znaczenie, bo kwota ta obejmuje wspomniany już wcześniej dług historyczny, który jest tylko zapisem księgowym.

Znacznie ważniejsza jest kwota realnego całkowitego zadłużenia klubu (czyli pozycja Zobowiązania i Rezerwy na Zobowiązania pomniejszona o wartość długu historycznego).

To całkowite zadłużenie wyniosło na koniec minionego sezonu 65,5 miliona złotych. Na koniec 2018 roku było to 45,8 miliona złotych, a w najlepszym momencie po akcji ratunkowej czyli na koniec 2020 roku 35,8 miliona złotych. Można więc powiedzieć, że generalna sytuacja finansowa spółki jest o 20 milionów gorsza od momentu gdy władzę nad nią oddawała prezes Sarapata i aż o 30 milionów gorsza niż w najlepszym momencie akcji ratunkowej.

Dla toczących długie dyskusje o jakości zarządzania przez aktualnego prezesa mogę dodać informację, że na koniec 2022 roku całkowite realne zadłużenie wynosiło 48,3 miliona złotych. To oznacza, że podczas pierwszych 18 miesięcy rządów prezesa Królewskiego zadłużenie Wisły powiększyło się o 18 milionów złotych. Milion co miesiąc! Robi wrażenie.

Liczby powyżej pokazują sytuację generalnie ale nie pozwalają zrozumieć jak to możliwe, że spółka dalej funkcjonuje pomimo tak wysokiego zadłużenia. Aby to wyjaśnić można przeanalizować dwa wskaźniki. Zobowiązania pilne (to moja nazwa proszę nie szukać w podręcznikach) będące sumą zobowiązań handlowych o terminie do 12 miesięcy oraz zobowiązań z tytułu wynagrodzeń. Ten wskaźnik pokazuje w jakim stopniu spółka finansuje się za pomocą opóźniania płatności swoim partnerom handlowym i pracownikom czy współpracownikom. Takie płatności są zwykle najbardziej pilne (stąd nazwa). Drugim wskaźnikiem będzie suma kredytów i pożyczek (które w przypadku Wisły w większości stanowią pożyczki od właścicieli).

Zobowiązania pilne wyniosły na koniec minionego sezonu 25,3 miliona złotych. To tylko o milion złotych mniej niż na koniec 2018 roku kiedy wyniosły one 26,3 miliona złotych. Ten poziom jest ważny o tyle, że jak pamiętamy właśnie na koniec 2018 roku Wisła straciła płynność. Teraz pozostało już bardzo niewiele zapasu. W najlepszym momencie akcji ratunkowej, czyli na koniec 2020 roku zobowiązania pilne wynosiły 15,3 miliona złotych. Na początku kadencji prezesa Królewskiego było to 23 miliony.

Jeśli chodzi o pożyczki to wynosiły one wraz z odsetkami na koniec ubiegłego sezonu 29,4 miliona złotych. I to jest właśnie tajemnica względnej stabilności finansowej klubu. Ta potężna wielkościowo pozycja znajduje się wedle deklaracji prezesa pod kontrolą. Wypada mieć nadzieję, że tak jest w rzeczywistości. Trochę przeczy temu fakt, że pożyczki te w większości tkwią w zobowiązaniach krótkoterminowych, czyli są one regularnie przedłużane ale nigdy więcej niż o 12 miesięcy. To nie jest dobry sygnał. Warto też mieć świadomość, że same odsetki od tych pożyczek kosztowały Wisłę w ubiegłym sezonie aż 2,1 miliona złotych.

Reasumując można powiedzieć, że całościowa sytuacja finansowa Wisły Kraków jest na koniec sezonu 2023/24 znacznie gorsza niż w momencie gdy rozpoczynała się akcja ratunkowa. Jest to wypadkową tego, że Wisła jest mniej więcej takiej samej sytuacji jak pod koniec 2018 roku jeśli chodzi o pilne zobowiązania do partnerów handlowych i pracowników oraz wyższego o prawie 25 milionów zadłużenia z tytułu pożyczek.

Niestety to jest już tylko historia i stan na 30 czerwca 2024. Jak wiemy budżet tego roku jest zbudowany analogicznie do lat poprzednich czyli można się spodziewać kolejnych 10-12 milionów zadłużenia. Musimy mieć nadzieję, że będzie to znów zwiększenie pożyczek od właścicieli. Otoczenie spółki istotnego wzrostu kredytowania może już nie dostarczyć.


Long story short - jesteśmy w podobnie głębokiej/głębszej dupie niż byliśmy sześć lat temu?
W eklapie do rozdania z praw telewizyjnych na sezon 2025/2026 będzie jakieś 290 mln złotych.
Ile możemy z tego dostać w razie awansu? 10-12 mln?

Przy zobowiązaniach "pilnych" na kwotę ponad dwa razy wyższą, słabo to wygląda.

Patryko 30.12.2024 12:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez maxx304 (Post 1640927)
Ile możemy z tego dostać w razie awansu? 10-12 mln?

Przy zobowiązaniach "pilnych" na kwotę ponad dwa razy wyższą, słabo to wygląda.

W pieniądzach z C+ upatrywałbym raczej remedium na coroczne powiększanie dziury budżetowej, niż na rozwiązanie wszystkich problemów finansowych Wisły.

Żeby oddłużyć Wisłę bez inwestora z walizką pieniędzy, potrzebny byłby regularny udział Wisły chociaż w fazie grupowej Ligi Konferencji, co oznaczałoby kręcenie się w ścisłym topie Ekstraklasy przez kilka lat. Nie widzę tego w perspektywie najbliższych minimum pięciu lat.

Watts 30.12.2024 12:37

prezes odniósł się (powierzchownie) do postu Piknika i kilku innych rzeczy w mowie końcowej na dzisiejszym walnym:

https://www.youtube.com/live/hLIMCQg95-8?&t=4627

azor 30.12.2024 12:56

Walne zawsze było na YT? Czy Jarek wykorzystał nowe medium do pieprzenia swoich bzdurek i zaczepnego ironizowania? Bo niektóre jego wrzutki były naprawdę żenujące.

tempertantrum 30.12.2024 13:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez azor (Post 1640930)
Walne zawsze było na YT? Czy Jarek wykorzystał nowe medium do pieprzenia swoich bzdurek i zaczepnego ironizowania? Bo niektóre jego wrzutki były naprawdę żenujące.

Wydaje mi się, że jest po raz trzeci, więc zapewne to pomysł samego JK, bo pokrywa się to z terminem zostania przez Niego prezesem w listopadzie 2022 roku.



Na tej stronie można odpalić sobie czat z botem i zadać mu każde pytanie dotyczące sprawozdania. Niestety nie chciał odpowiedzieć na pytanie czy awansujemy, napisał tylko, że taki jest kluczowy cel zarządu w wymiarze sportowym.
https://wislakrakow.com/i/informacje...jonariuszy/152

stary dziad 30.12.2024 14:29

Za ostatni okres rozliczeniowy 14 milionów straty (choć dzięki trikowi księgowemu na papierze tylko 8 mln)
Za poprzedni okres rozliczeniowy też 14 milionów straty.
Ale nie ma co się martwić bo... uchwalono, że te straty będą pokryte "przyszłymi zyskami":D
Co poza tym?
Walczymy o awans ale nie będziemy gwałcić... naszych ideałów (sic!)
I warto rozwiązywać rebusy!

azor 30.12.2024 14:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1640933)
Za ostatni okres rozliczeniowy 14 milionów straty (choć dzięki trikowi księgowemu na papierze tylko 8 mln)
Za poprzedni okres rozliczeniowy też 14 milionów straty.
Ale nie ma co się martwić bo... uchwalono, że te straty będą pokryte "przyszłymi zyskami":D
Co poza tym?
Walczymy o awans ale nie będziemy gwałcić... naszych ideałów (sic!)
I warto rozwiązywać rebusy!

Intelektem nie zbliżam się nawet do Jarosława, więc ktoś by mógł wyjaśnić jego rebus?

Drozd 30.12.2024 15:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez azor (Post 1640930)
Walne zawsze było na YT? Czy Jarek wykorzystał nowe medium do pieprzenia swoich bzdurek i zaczepnego ironizowania? Bo niektóre jego wrzutki były naprawdę żenujące.

To znaczy, które?

Wreszcie jest transparentnie. :) Ale to oczywiście również powód do płaczu...

Jaroo1 30.12.2024 15:34

Zasada jest prosta, trzeba grać dobrze, wydawać jak najmniej i spłacać dług. O ile takie podejście miało sensowność w ekstraklasie - jak najtańsza kadra, aby tylko się utrzymywać i powoli spłacać dług z zysków np z biletów, praw tv czy potencjalnych transferów tak na prawdę obecnie w I lidze to nawet zasadne byłoby większe zadłużenie się, przepłacenie kadry aby tylko awansować (przy mądrym prezesie). W I lidze nie ma opcji aby się nie zadłużać.
Generalnie dług tak czy siak się powiększa, kadra ciągle za duża i mimo pozbywania się przepłaconego szrotu, nadal coś ten budżet płacowy nie maleje (ile zarabia Carbo czy Rodado?) miało być taniej, nie jest. Mało tego, mimo odpalania szrotu, zerowych struktur w klubie itd długi ciągle rosną a wyniki są co raz gorsze. Nie widać na horyzoncie żadnego pomysłu na awans. Nie zostało zrobione nic aby do awansu dążyć.
Z takim zarządzaniem, nawet w dłuższej perspektywie czeka nas upadek klubu, bo tu jest ciągle igranie z losem. Niekompetentny człowiek w roli "zbawcy", bawi się we wszystko po swojemu, uczy się kolejny rok prezesowania, pomysłów zero, realnej sprawczości zero. Także pozostaje jedynie pytanie ile jeszcze sezonów ta łajba może dryfować po tym morzu długów i kreatywnej księgowości? Oraz ile jeszcze jest znieść powiększania długu.

Jagul 30.12.2024 16:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1640937)
To znaczy, które?

Wreszcie jest transparentnie. :) Ale to oczywiście również powód do płaczu...

Gdzie te miliony z pucharów, które miały być ukazane na walnym?

azor 30.12.2024 16:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1640937)
To znaczy, które?

Wreszcie jest transparentnie. :) Ale to oczywiście również powód do płaczu...


Transparentnie...Więcej transparentności jest w poście Piknika.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:24.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl