Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Błaszczykowski, Jażdżyński, Królewski - właściciele Wisły Kraków S.A. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10278)

serek.c2 09.05.2021 19:12

Nie wiem jak miałbym Ci odpowiedzieć, żeby nie było uznane to za unik, dla mnie po prostu jest to szukanie spisków na siłę. Dla mnie absurdem jest sugerowanie, że transparenty są dziełem klubu. Cała reszta również, jak choćby ataki dziennikarzy. Może to ze względu na to, że ludzie myślą, że Interią zawiaduje Jażdżyński?

ital 09.05.2021 19:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez robert777 (Post 1566369)
Do ital: to daj pieniążki na to a nie wymądrzaj się na forum

najpierw przeczytaj ze zrozumieniem wpis serka a potem do tego dołącz moją .
rozumiem niedziela wieczór ,i tyle w temacie

FraMat 09.05.2021 19:15

Ok... rozumiem, że nie zapala Ci się lampka, kiedy nagle zdarza się kilka przypadków w jedną stronę.

Można wierzyć w przypadki.
Czy Ty wierzysz?

serek.c2 09.05.2021 19:18

W tym przypadku lampka mi się nie zapala.

FraMat 09.05.2021 19:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1566374)
W tym przypadku lampka mi się nie zapala.

Ale dopuszczasz, że innym może się zapalić? I że nie jest to niczym nadzwyczajnym? Że nie trzeba ich od razu w kaftan wsadzać i wysyłać do Babińskiego?

serek.c2 09.05.2021 19:22

Dopuszczam, a do Babińskiego nie wysyłam ;)

LucjuszWielki 09.05.2021 19:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1566171)
Poziom zjebania tego forum już dawno osiągnął absurdalne rozmiary...

Zwolnimy trzeciego trenera w ciągu dwóch i pół roku - normalna rzecz w większości klubów.

A jazda po Kubie jakby zmieniali trzeciego trenera w rundzie. Wyzywanie, obrażenie, bronienie psychola Hyballi to dlatego że jest z zagranicy....

I jeszcze to dopierdalanie się do DB.

Wiecie kogo właściciel Legii Mioduski, zrobił prezesem Legii? Samego siebie.

A rodzina Rutkowskich, jakiego prezesa powołała w swoim klubie? Rutkowskich.

Kto był prezesem przez lata w Cracovii? Filipiak.

Itd, itp, to normalna praktyka na całym świecie...

Ale nie, u nas ma być nie zależny prezes, najlepiej po wyższej szkole prezesow....

Zgadzam się w 100%, a opluwaniu przoduje rudy Czerepuch i kilku innych.

Znacie milionerów to podeślijcie namiar do Królewskiego, a jak nie to dzwońcie do Marzeny.

Nie popełnia błędów ten kto nic nie robi. Nie od razu Rzym zbudowano. Mam nadzieje, że te błędy zaowocują na przyszłość.

bódyń 09.05.2021 19:37

Ciekawy tekst na weszlo o WIsle Krakow.
Troche liczb statystyk tabela jedna nawet
Ale to wiemy. Jest zle a moze byc gorzej
https://weszlo.com/2021/05/09/wisla-krakow-kryzys/

Ajax 09.05.2021 20:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1566377)
Zgadzam się w 100%, a opluwaniu przoduje rudy Czerepuch i kilku innych.

Znacie milionerów to podeślijcie namiar do Królewskiego, a jak nie to dzwońcie do Marzeny.

Nie popełnia błędów ten kto nic nie robi. Nie od razy Rzym zbudowano. Mam nadzieje, że takie błędy zaowocują na przyszłość.

Problem leży w tym, że nie wyciągamy żadnych wniosków. Znowu ściągniemy kilku losowych zawodników bez żadnego planu, do tego weźmiemy pierwszego lepszego trenera który zgodzi się nas poprowadzić, a wszystko posypiemy lukrem z naszej wspaniałej kadry. Co nam z tego wyjdzie? Bez jakiegoś cudownego farta pokroju Carlitosa spadek, spadeczek spadnunio.

Kuba na bank nie robił / zlecał tych transparentów to jasne. Ale jego zachowanie gdzie ważniejsze są szopki i personalne zagrywki od końcowego wyniku, pokazuje jak bardzo zblazowana jest sytuacja w klubie. Najważniejsze są osobiste wojenki i sympatie a wynik nie ma znaczenia. I to nie mówimy o Sadloku tylko o Błaszczykowskim. Mi się to w głowie nie mieści. Ale niestety otwarło mi to oczy.

Od chyba 2 lat jesteśmy najgorzej punktującym zespołem eklapy nie licząc spadkowiczów. Co sezon zaliczamy taką samą rewolucję, która kończy kończy się regularnym ocieraniem się o katastrofę.

A my radośnie dalej będziemy robić wzmocnienia na chybił trafił i szukać trenera na tyle szalonego/słabego/zdesperowanego/nigdzie niechcianego/ żeby zgodził się u nas pracować pół roku. Po tym czasie wyleci bo
a.)Będzie cokolwiek wymagał od piłkarzy oraz miał czelność mówić prawdę o tym jak beznadziejni są -> skończ się to serią porażek.
b.)Będzie przybijał sobie piątki z wszystkimi nie będzie wymagał ciężkiej pracy fizycznej/taktycznej od piłkarzy -> skończ się to serią porażek.

Następnie zatrudnimy kolejnego strażaka piłkarze się przestraszą, że stracą robotę to może się zepną na 5 spotkań i może nam to znowu uratuje tyłek. Ale w końcu się to nie uda.

Kiedyś Wam tłumaczyłem, że Marzenka & Co to bandyci i ich rządy skończą się katastrofą i nikt mi nie wierzył.
Dziś tłumaczę, że mamy jedną z najgorszy piłkarsko drużyn i jest to prosta droga do spadku do 4 ligi też nikt nie chce wierzyć.

wolfy 09.05.2021 20:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bódyń (Post 1566380)
Ciekawy tekst na weszlo o WIsle Krakow.
Troche liczb statystyk tabela jedna nawet
Ale to wiemy. Jest zle a moze byc gorzej
https://weszlo.com/2021/05/09/wisla-krakow-kryzys/

Najgorsza jest tendencja spadkowa punktowania oraz zatrudniania trenerów jako ratowników, których po chwili zastępują kolejni. Krótki impuls, piłkarzom się chce, potem seria bez zwycięstw i zmiana szkoleniowca.
Makabrycznie też wygląda rotacja piłkarzy. To wskazuje że nie ma konkretnych czarnych owiec, po prostu szrot zastępowany jest coraz gorszym, zwłaszcza w ofensywie.
W skrócie - organizacyjnie Stal Mielec. I to się skończy spadkiem, ale najważniejsze że Kmiecik pachołki rozstawi a Błaszczykowskiego już nikt się nie odważy posadzić na ławce.

1q2 09.05.2021 20:30

wolfy - zawsze byłem pesymistą, ale jakby na to nie patrzeć, liczę na ten HARD RESET o którym pisał Królewski.
Wzięli klub w ostatnim momencie, ok, popełnili sporo błędów ale mam nadzieje że czegoś ich to nauczyło.
Dług jest w miarę ogarnięty, kibole 'walczą' o wpływy na osiedlach, do klubu mają zamknięte wrota.
Organizacyjnie jest słabo ale poczekajmy.

Po prostu dajmy im szanse.

Jaroo1 09.05.2021 20:33

Oby hard reset nie okazał się tym co gegenpressing...

o haselka można wymyslac piekne i marketingowo to wygląda zajebiście ale przede wszystkim to trzeba chcieć coś zmienić...

FraMat 09.05.2021 20:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1566390)
Najgorsza jest tendencja spadkowa punktowania oraz zatrudniania trenerów jako ratowników, których po chwili zastępują kolejni. Krótki impuls, piłkarzom się chce, potem seria bez zwycięstw i zmiana szkoleniowca.

Umówmy się, że tendencja spadkowa punktowania nie jest wynikiem możliwości tego zespołu (oczywiście nie twierdzę, że mamy zespół na czołowe lokaty), ale wynikiem braku profesjonalizmu w klubie.

wolfy 09.05.2021 21:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1566394)
Umówmy się, że tendencja spadkowa punktowania nie jest wynikiem możliwości tego zespołu (oczywiście nie twierdzę, że mamy zespół na czołowe lokaty), ale wynikiem braku profesjonalizmu w klubie.

Myślę że to jednak przede wszystkim coraz gorszy materiał ludzki - mentalnie i pod względem umiejętności. Porównaj Ondraszka czy Brożka do FBF czy Beciraja. Imaza czy Kolara do Yeboaha etc.
To że mamy słabszą kadrę jest zrozumiałe z różnych względów, ale spadek jest zbyt duży i co okienko przychodzą nowi nieudacznicy bez ładu i składu, bez żadnego pomysłu.
Nie mamy dyrektora sportowego, trenerów zmieniamy jak rękawiczki - rezultatem jest zbieranina z którą ciężko powiedziwć co zrobić. Mamy wysokiego Forbesa, wysokich stoperów, dochodzi Uryga - nie ma w kadrze nikogo kto by umiał dośrodkować poza Błaszczykowskim. Nie ma nikogo kto by umiał zagrać prostopadłą piłkę itd.
My nawet nie mamy zawodników żeby grać jak Stal Mielec.

Jaroo1 09.05.2021 21:58

Ale serio jest az tak źle? To skąd te kilka dobrych meczów z początku rundy? Oczywiście na puchary składu nie mamy ale też chyba nie jest tak źle, żeby spokojnie na 10 miejscu być? Oczywiście to słabi piłkarze ale glówny problem to fochy i wtedy nawet jakby była kadra na miejsca 5-8 to fochając się i specjalnie czy niespecjalnie robiąc takie czarne serie bez zwycięstwa to trzeba sie bronić przed spadkiem.

Ja tam ani nie wierzę, że winny w 100% wszystkiemu jest trener, ani że mamy taki słaby skład żeby co sezon drżeć o utrzymanie. Ciągle twierdzę, że jest to bardziej kwestia mentalna, która w pewnych sytuacjach blokuje zawodników, a w innych sprawia, że się fochają i wtedy już tylko zostaje zmiana trenera, pogłaskanie wszystkich po glowkach i zaczęcie od nowa.

TIR_DO_SŁUBIC 09.05.2021 22:23

Jest już projekt nowej podkoszulki w kooperacji Błaszczykowskiego, Królewskiego i, Socios. W oficjalnym sklepie już w czerwcu. "Gegenpressing" ma być z kolei wycofana już jutro.

https://i.ibb.co/RBGfk9z/2021-05-09-23-20-57-Window.png

MaLk 09.05.2021 23:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1566400)
Ale serio jest az tak źle? To skąd te kilka dobrych meczów z początku rundy?

Ktoś złośliwy napisałby, że przestał grać Silva i skończyło się granie ;)

Generalnie po prostu wypadali kolejni zawodnicy (jedni pechowo, jak Plewka i Mehremić, inni odstawieni przez trenera), zmiennicy okazali się za słabi, a trener zaczął coraz dziwniej dobierać skład i zarządzać meczem, dociskając przy tym śruby na treningu, jakby to mogło sprawić, że Mawutor stanie się godnym następcą Plewki, Medved zacznie robić rajdy na skrzydle, a Savić zacznie wreszcie podejmować dobre decyzje na boisku. To nie jest tak, że była jedna przyczyna.

LucjuszWielki 09.05.2021 23:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ital (Post 1566358)
pytanie brzmi czy w szanujących się klubach jest miejsce dla legend tych klubów w sztabie trenerskim pierwszej drużyny ? jeżeli tak to w jakich ? Dla Pana Kazimierza na pewno znalazło by się miejsce adekwatne do jego zasług w naszym klubie. Chyba że napiszę w formie żartu że z tytułu zatrudnienia w resorcie w spadku dostał szafę po Zdzisławie Kapce oraz wykupił kwity Bogusia KiNGA

Pisałem o tym dwa dni temu, niedaleko trzeba szukać: Lucjan Brychczy.

krysztal 10.05.2021 10:51

Poziom s.......enia u niektórych wyjebało w kosmos.Życzę tym osobom półrocznej sraczki drutem kolczastym bo same przeprosiny pod adresem Kuby kiedy się już wszystko wyjaśni nie wystarczą,musi być jeszcze pokuta.
Ktos z poprzednich klubów Hyballi powiedział że zostawia on za sobą spaloną ziemię.Teraz juz wiem jak to wygląda...

Ogryzek 10.05.2021 10:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1566404)
Pisałem o tym dwa dni temu, niedaleko trzeba szukać: Lucjan Brychczy.

Już widzę reakcję normalnych kibiców Legii jakby tam u nich jakiś "najemny trener" chciał potraktować z buta ich legendę.

MB1906 10.05.2021 10:59

Z tym hard resetem to fajnie bo konieczny tylko system beda instalowac Ci sami fachowcy.

To Twoje ostatnie zdanie, no popatrz a zatrucniajacy nic o tym bidulki nie wiedzieli.

Co do Kuby, nieprzerwanie super czlowiek, uratowal nas ale w tym ukladzie zawonik/wlasciciel/brat prezesa vs trener nie bedzie to nigdy normalne. Tym bardziej, ze Dawid nie wypowiada sie ani o bledach ani o planach i wchodzi w role szarej eminencji/prokurenta.

Wracajac do resetu, oby plan juz byl a nie zaczynaly sie analizy bo jesli to drugie to juz co najmniej runda w plecy.

dziki 10.05.2021 11:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1566393)
Oby hard reset nie okazał się tym co gegenpressing...

o haselka można wymyslac piekne i marketingowo to wygląda zajebiście ale przede wszystkim to trzeba chcieć coś zmienić...

Jeśli nie zauważasz różnicy między tym jak organizacyjnie (czyt. biznesowo) funkcjonuje Wisła, a jakie ma wyniki sportowe, to sugeruję mimo wszystko ponowne przemyślenie tematu.

Wiem, że w przypadku klubu piłkarskiego te dwie kwestie są często powiażane, ale nie są tym samym. Biznesowo wyglądamy najlepiej od lat. Rzecz jasna, mamy widoczną gołym okiem restrukturyzację, która odbija się na budżecie sportowym, ale która jednocześnie ścina zadłużenie w stałym tempie. Mamy niezły marketing (czego może część z Was nie doceniać, ale marketing jest jednym z głównych narzędzi generowania przychodów spółki, szczególnie w perspektywie długofalowej), a i dział prawny wygląda na sprawny (ilość zamkniętych spraw, które dotychczas wyskakiwały z każdej szafy, jest budująca). Nie słyszę o problemach z wypłacalnością, skończyły się.gromy o 'nieprofesjonalnym' charakterze spotkań z partnerami biznesowymi. Nie ma siatek z pieniędzmi, nie ma spotkań z silnorękimi. Ma się wrażenie, że wszystkie problemy Wisły na dzień dzisiejszy to kwestie sportowe, bo dług spadł gdzieś tam na dalszy plan. Informacje o sponsoringu, kontraktach biznesowych, rewitalizacji stadionu i okolic - to wszystko jest gdzieś w tle i wypływa tylko jak 'potrzeba' - czyli panuje medialna cisza w temacie, a w tle sie pracuje. Tak jak powinno być. Kibice dostają.informacje na tacy: tu będzie taka zmiana, tam ścięliśmy dług o tyle, tu mamy problemy i plan na ich rozwiązanie jest taki i siaki. Może nam się nie podobać wiele rzeczy, mogą smucić liczby, może frustrować bieżąca sytuacja kadrowa etc. Ale jesteśmy w końcu uporządkowaną organizacją, po tylu latach roz.......u.

I od razu jedna uwaga: nie oznacza to, że jest już kolorowo i nic się nie wysypie. Oznacza to, że przeskoczyliśmy kilka poziomów organizacyjnych i mamy wszystkie powody, by uznawać, że ludzie zarządzający biznesowo klubem tworzą.profesjonalną organizację. Od lat jedynym skojarzeniem jakie przychodziło mi do głowy czytając o finansach Wisły, było 'to jebnie'. Od Cupiała przewijały się informacje o ogromnym jak na polską piłkę zadłużeniu. Od jego częściowego – i w końcu całościowego – wycofania się.z klubu liczby te straszyły coraz mocniej. I wpadały nam wyniki sportowe raz na czas (kosztem zwiększenia długu), co kibicom wystarczało, bo 'lepiej' jest być na 4 miejscu w tabeli i zwiększyć dług, niż na 13 i go zmniejszyć. A teraz mamy spokój w tematach biznesowych i próby reorganizacji strategii sportowej. Najpierw było lepienie (Stolarczyk), reakcja na kryzys (Skowronek) i kolejna reakcja na kryzys, przy czym tym razem z niesztampowym pomysłem na rozwiązanie tej kwestii (Hyballa). Każda z tych decyzji była dyktowana bieżącą sytuacją biznesową. I o ile miałem nadzieję, że Hyballa wypali i to on będzie odpowiadał za restrukturyzację działu sportowego – bo tak postrzegam plan na te dwa okienka 2021 roku – o tyle nie widzę powodów do paniki jesli będzie to ktoś inny, jeśli projekt nie wypalił.

Smucą mnie wyniki sportowe klubu, ale IMO za dużo ludzi daje pełnię władzy Kubie. Mam wrażenie, że najmocniejszym z akcjonariuszy jest Tomek, który w porozumieniu z Jarkiem postawili wszystko na długofalową strategię.odbudowy: najpierw poukładanie finansów, budowa podwalin pod stabilizację (czyli kontrakty z partnerami, kwestie stadionu, plan spłaty długu, inwestycje w tym inwestycje sportowe), zmiana wizerunku organizacji, unowocześnienie procedur (w tym cyfryzację), ogarnięcie kadr, później pełne inwestycje (akademia? na pewno pierwszy zespół, być może drugi) i dopiero jakieś wisieńki za jakis czas. Mogę się mylić, ale Kuba wydaje się.wspomagać przede wszystkim Dawida - czyli pomagać w bieżącym wdrażaniu strategii bizensowej na poziomie klubu. W tej typowej 'bieżączce' - z kim jak negocjować, jaką obrać strategię rozmów, na jakiego konia postawić, gdzie szukać nowych źródeł etc.

Przy czym ten ostatni akapit to już zgadywanka.

ciastek88 10.05.2021 11:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1566421)
Poziom s.......enia u niektórych wyjebało w kosmos.Życzę tym osobom półrocznej sraczki drutem kolczastym bo same przeprosiny pod adresem Kuby kiedy się już wszystko wyjaśni nie wystarczą,musi być jeszcze pokuta.
Ktos z poprzednich klubów Hyballi powiedział że zostawia on za sobą spaloną ziemię.Teraz juz wiem jak to wygląda...


1.Czy Kuba w formie to nasz najlepszy zawodnik w kadrze ? Bezsprzecznie tak.
2.Czy Kuba uratował Wisłę przed upadkiem do 4 ligi ? Tak. Chyba nikt nie będzie tego kwestionował
3.Czy Kuba jest tylko człowiekiem , który robi błędy ? Tak.
4.Czy zważywszy na pkt. 1 i 2 mamy nie dostrzegać jego pomyłek i błędów ? Niech każdy sam sobie odpowie.

Daruję sobie komentowanie wcześniejszych wpisów sugerujących , że bramkarz Amici puścił specjalnie gola żeby Kuba mógł pobiec do Kmiecika i zamanifestować coś Hybali. Poziom absurdu porównywalny z forum pesatych i ich wpisach o zmowie klubów resortowych przeciwko cracovii.

czaro 10.05.2021 11:23

Ja mam tylko nadzieję, że ten hard reset oznacza, że przyjdzie dyrektor sportowy z notesem, jacyś scauci, dobrze dobrany trener i że wzmocnimy kadrę młodych jakimiś solidnymi zawodnikami.

Albo chociaż żebyśmy wzięli trenera i grajków na tyle ogarniętych, że nie spadniemy z ligi.

DeadOrAlive 10.05.2021 11:43

Kampania pt. Szanujmy Legendy - czas start!

Dyrektor Sportowy - Jerzy Brzęczek
Trener - Adam Nawałka/Radosław Sobolewski

MaLk 10.05.2021 11:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dziki (Post 1566425)
Jeśli nie zauważasz różnicy między tym jak organizacyjnie (czyt. biznesowo) funkcjonuje Wisła, a jakie ma wyniki sportowe, to sugeruję mimo wszystko ponowne przemyślenie tematu.

Wiem, że w przypadku klubu piłkarskiego te dwie kwestie są często powiażane, ale nie są tym samym. Biznesowo wyglądamy najlepiej od lat. Rzecz jasna, mamy widoczną gołym okiem restrukturyzację, która odbija się na budżecie sportowym, ale która jednocześnie ścina zadłużenie w stałym tempie. Mamy niezły marketing (czego może część z Was nie doceniać, ale marketing jest jednym z głównych narzędzi generowania przychodów spółki, szczególnie w perspektywie długofalowej), a i dział prawny wygląda na sprawny (ilość zamkniętych spraw, które dotychczas wyskakiwały z każdej szafy, jest budująca). Nie słyszę o problemach z wypłacalnością, skończyły się.gromy o 'nieprofesjonalnym' charakterze spotkań z partnerami biznesowymi. Nie ma siatek z pieniędzmi, nie ma spotkań z silnorękimi. Ma się wrażenie, że wszystkie problemy Wisły na dzień dzisiejszy to kwestie sportowe, bo dług spadł gdzieś tam na dalszy plan. Informacje o sponsoringu, kontraktach biznesowych, rewitalizacji stadionu i okolic - to wszystko jest gdzieś w tle i wypływa tylko jak 'potrzeba' - czyli panuje medialna cisza w temacie, a w tle sie pracuje. Tak jak powinno być. Kibice dostają.informacje na tacy: tu będzie taka zmiana, tam ścięliśmy dług o tyle, tu mamy problemy i plan na ich rozwiązanie jest taki i siaki. Może nam się nie podobać wiele rzeczy, mogą smucić liczby, może frustrować bieżąca sytuacja kadrowa etc. Ale jesteśmy w końcu uporządkowaną organizacją, po tylu latach roz.......u.

I od razu jedna uwaga: nie oznacza to, że jest już kolorowo i nic się nie wysypie. Oznacza to, że przeskoczyliśmy kilka poziomów organizacyjnych i mamy wszystkie powody, by uznawać, że ludzie zarządzający biznesowo klubem tworzą.profesjonalną organizację. Od lat jedynym skojarzeniem jakie przychodziło mi do głowy czytając o finansach Wisły, było 'to jebnie'. Od Cupiała przewijały się informacje o ogromnym jak na polską piłkę zadłużeniu. Od jego częściowego – i w końcu całościowego – wycofania się.z klubu liczby te straszyły coraz mocniej. I wpadały nam wyniki sportowe raz na czas (kosztem zwiększenia długu), co kibicom wystarczało, bo 'lepiej' jest być na 4 miejscu w tabeli i zwiększyć dług, niż na 13 i go zmniejszyć. A teraz mamy spokój w tematach biznesowych i próby reorganizacji strategii sportowej. Najpierw było lepienie (Stolarczyk), reakcja na kryzys (Skowronek) i kolejna reakcja na kryzys, przy czym tym razem z niesztampowym pomysłem na rozwiązanie tej kwestii (Hyballa). Każda z tych decyzji była dyktowana bieżącą sytuacją biznesową. I o ile miałem nadzieję, że Hyballa wypali i to on będzie odpowiadał za restrukturyzację działu sportowego – bo tak postrzegam plan na te dwa okienka 2021 roku – o tyle nie widzę powodów do paniki jesli będzie to ktoś inny, jeśli projekt nie wypalił.

Smucą mnie wyniki sportowe klubu, ale IMO za dużo ludzi daje pełnię władzy Kubie. Mam wrażenie, że najmocniejszym z akcjonariuszy jest Tomek, który w porozumieniu z Jarkiem postawili wszystko na długofalową strategię.odbudowy: najpierw poukładanie finansów, budowa podwalin pod stabilizację (czyli kontrakty z partnerami, kwestie stadionu, plan spłaty długu, inwestycje w tym inwestycje sportowe), zmiana wizerunku organizacji, unowocześnienie procedur (w tym cyfryzację), ogarnięcie kadr, później pełne inwestycje (akademia? na pewno pierwszy zespół, być może drugi) i dopiero jakieś wisieńki za jakis czas. Mogę się mylić, ale Kuba wydaje się.wspomagać przede wszystkim Dawida - czyli pomagać w bieżącym wdrażaniu strategii bizensowej na poziomie klubu. W tej typowej 'bieżączce' - z kim jak negocjować, jaką obrać strategię rozmów, na jakiego konia postawić, gdzie szukać nowych źródeł etc.

Przy czym ten ostatni akapit to już zgadywanka.

Wszystko OK, tylko prowadzenie klubu sportowego bez pochylenia się nad kwestiami sportowymi to trochę tak, jakby się cieszyć, że mamy fajnie ułożoną formalnoprawnie fabrykę samochodów, tylko samochodów nie ma kto robić, a i w sumie to projektu konkretnego samochodu do produkcji też nie ma, po prostu se składamy co popadnie, licząc na to, że ktoś kupi np. poloneza po dziesiątym liftingu, bo przywiązał się do marki i nie przeszkadza mu, że już jakby trochę odstaje od normy.

Nie da się oddzielić w klubie sportowym finansów od boiska. Nie da się odłożyć spraw sportowych do czasu ułożenia innych. Na końcu i tak o finansach decyduje pozycja w tabeli. Nie będzie wyniku sportowego i to wszystko je*nie z dnia na dzień razem ze spadkiem. Te wszystkie wydarzenia "porządkujące" będą tylko fajnym wspomnieniem bez dopływu kasy z występów w ekstraklasie. Zaoszczędzisz czy uzbierasz od sponsorów milion złotych więcej, stracisz dziesięć milionów. Czasem po prostu się nie opłaca.

Problem polega na tym, że my przez świadomą decyzję o odłożeniu budowy drużyny i pionu sportowego "na lepsze czasy" cały czas balansujemy na granicy punktu krytycznego. I nic nie wskazuje na to, żebyśmy choć zaczęli budowę czegoś na przyszłość. Udało się raz, udało się drugi, udało się nawet trzeci... ale ile razy się jeszcze uda? Ile jeszcze razy będziemy liczyć na to, że jakoś to będzie, bo na pewno znajdzie się ktoś słabszy od nas?

Sfera biznesowa MUSI być połączona z dbaniem o poziom sportowy.

krysztal 10.05.2021 11:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciastek88 (Post 1566426)
1.Czy Kuba w formie to nasz najlepszy zawodnik w kadrze ? Bezsprzecznie tak.
2.Czy Kuba uratował Wisłę przed upadkiem do 4 ligi ? Tak. Chyba nikt nie będzie tego kwestionował
3.Czy Kuba jest tylko człowiekiem , który robi błędy ? Tak.
4.Czy zważywszy na pkt. 1 i 2 mamy nie dostrzegać jego pomyłek i błędów ? Niech każdy sam sobie odpowie.

Daruję sobie komentowanie wcześniejszych wpisów sugerujących , że bramkarz Amici puścił specjalnie gola żeby Kuba mógł pobiec do Kmiecika i zamanifestować coś Hybali. Poziom absurdu porównywalny z forum pesatych i ich wpisach o zmowie klubów resortowych przeciwko cracovii.

Wytykanie błędów jak najbardziej natomiast obrzucanie go gównem to kurestwo.

krysztal 10.05.2021 11:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1566430)
Wszystko OK, tylko prowadzenie klubu sportowego bez pochylenia się nad kwestiami sportowymi to trochę tak, jakby się cieszyć, że mamy fajnie ułożoną formalnoprawnie fabrykę samochodów, tylko samochodów nie ma kto robić, a i w sumie to projektu konkretnego samochodu do produkcji też nie ma, po prostu se składamy co popadnie, licząc na to, że ktoś kupi np. poloneza po dziesiątym liftingu, bo przywiązał się do marki i nie przeszkadza mu, że już jakby trochę odstaje od normy.

Nie da się oddzielić w klubie sportowym finansów od boiska. Nie da się odłożyć spraw sportowych do czasu ułożenia innych. Na końcu i tak o finansach decyduje pozycja w tabeli. Nie będzie wyniku sportowego i to wszystko je*nie z dnia na dzień razem ze spadkiem. Te wszystkie wydarzenia "porządkujące" będą tylko fajnym wspomnieniem bez dopływu kasy z występów w ekstraklasie. Zaoszczędzisz czy uzbierasz od sponsorów milion złotych więcej, stracisz dziesięć milionów. Czasem po prostu się nie opłaca.

Problem polega na tym, że my przez świadomą decyzję o odłożeniu budowy drużyny i pionu sportowego "na lepsze czasy" cały czas balansujemy na granicy punktu krytycznego. I nic nie wskazuje na to, żebyśmy choć zaczęli budowę czegoś na przyszłość. Udało się raz, udało się drugi, udało się nawet trzeci... ale ile razy się jeszcze uda? Ile jeszcze razy będziemy liczyć na to, że jakoś to będzie, bo na pewno znajdzie się ktoś słabszy od nas?

Sfera biznesowa MUSI być połączona z dbaniem o poziom sportowy.

O to to.Niestety jako strategię obrano jak najszybsze ścinanie zadłużenia .Teraz z perspektywy czasu wydaje się że to błąd .Rozumiem że reset tego właśnie ma dotyczyć.

dziki 10.05.2021 12:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1566432)
O to to.Niestety jako strategię obrano jak najszybsze ścinanie zadłużenia .Teraz z perspektywy czasu wydaje się że to błąd .Rozumiem że reset tego właśnie ma dotyczyć.

Zbiorczo do Ciebie i MaLk'a - w teorii tak, w praktyce naszej sytuacji sprzed dwóch nie (subiektywna ocena).

Njapierw MaLk - jak najbardziej zgadzam się, że w zdrowej sytuacji, to drużyna jest niejako spoiwem całości. Ale realistycznie rzecz biorąc, dwa lata temu Wisła była w sytuacji, w której było nie tak dawno kilka klubów europejskich, chociażby Borussia i Fiorentina. Cudem udało nam się uniknąć spadku o kilka lig, co w realiach naszej ligi mogłoby się skończyć katastrofą. Przez pierwszy rok realistycznie można było tylko zaciskać pas i restrukturyzować. Nie zrobiłbyś tego wtedy i skończyłoby się to upadkiem przez bankructwo. Kropka. Czyli całe lato 2019 to zabawa w Excela. Stolarczyka ścina seria porażek, wchodzi Skowronek i zamysł na to, żeby w lato 2020 posprzątać też zespół. Teoria upada, gdy się okazuje, że połowę sezonu z głowy przez Covid, trio ma nieustabilizowaną pozycję prawną, wokół klubu dalej jest mnóstwo bagna i sport musi (podkreslam to) zejść na dalszy plan. Postaw się na miejscu trójki wówczas: perspektywa pandemii i strat, nieuregulowana pozycja prawna, syf z każdej szafy, zjebane kontrakty z miastem, umowy z dziwnymi podmiotami, które trzeba ogarniać. Mnóstwo długów bieżących i długofalowych. No i Skowronek, który jakoś tam sobie radzi i jeszcze na wiosnę.daje nadzieje, że jakoś się uda przebimbać ligę bez większych strat do kolejnego lata. Reorganizacja zespołu odłożona na moment, w którym realnie można usiąść do Excela i przeznaczyć na to kasę. I wydaje się, że to będzie właśnie zbliżające się lato. Można wyczyścić większość kadry i przejść do inwestycji w sport. Pandemia się kończy, finansowo najpewniej stoimy już na nogach, więc wydaje się to dobrym momentem.

I tak naprawdę jesteśmy już.tutaj. Bo Hyballa to reakcja na ścięcie głowy Skowronka, w powtórzonych do Stolarczyka okolicznościach. Zamysł był taki (najpewniej), że on ma stać za reorganizacją kadry i jej wytrenowaniem. Nie wyszło. Trudno mieć o to pretensję, bo alternatywy były wątpliwej jakości (z Polaków potencjalnie Skorża? zagraniczni w tym budżecie to taki sam strzał w ciemno jak Hyballa, więc albo wypali albo nie).

Dlatego nie uważam, żeby ścinanie zadłużenia do tej pory - kosztem inwestycji w drużynę - było błędem.

MaLk 10.05.2021 12:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dziki (Post 1566434)
ZCzyli całe lato 2019 to zabawa w Excela. Stolarczyka ścina seria porażek, wchodzi Skowronek i zamysł na to, żeby w lato 2020 posprzątać też zespół. Teoria upada, gdy się okazuje, że połowę sezonu z głowy przez Covid, trio ma nieustabilizowaną pozycję prawną, wokół klubu dalej jest mnóstwo bagna i sport musi (podkreslam to) zejść na dalszy plan. Postaw się na miejscu trójki wówczas: perspektywa pandemii i strat, nieuregulowana pozycja prawna, syf z każdej szafy, zjebane kontrakty z miastem, umowy z dziwnymi podmiotami, które trzeba ogarniać. Mnóstwo długów bieżących i długofalowych.

Ja się cały czas stawiam i zastanawiam, co bym zrobił na ich miejscu. Inaczej żadna krytyka nie miałaby - przynajmniej z mojego punktu widzenia - żadnego sensu.

Dlatego pamiętam, co było mówione tamtego lata - że świadomie odpuszczamy pion sportowy i wzmocnienia, a jakby co, to w zimie będziemy ratować sytuację. I pamiętam, jak to komentowałem - że może się skończyć rozpaczliwym ratowaniem sytuacji, które w okienku zimowym jest o wiele trudniejsze. No ale w zimie wszystkie ręce na pokład, udało się. Ostatnie bezpieczne miejsce. Uf.

Pamiętam też co było mówione potem. No, z tym pionem to zaczekamy, podejmujemy decyzje po partyzancku, znaczy przepraszam, kolegialnie. W sumie to przecież spada jedna drużyna, więc zrobimy sezon przejściowy na budowanie. Potem na koniec rundy szukaliśmy nowego trenera, a w zimie dzwoniliśmy po znajomych agentach, czy nie mają przypadkiem kogoś (taniego!) do polecenia i na już albo pytaliśmy się Hyballi, czy nie zna jakiegoś wolnego piłkarza na pozycję, na którejś właśnie kogoś odstrzelił, bo nikt nie spodziewał się, że na miejsce odstrzelonych pasowałoby mieć zastępców.

Jesteśmy u progu kolejnego sezonu. Sportowo nie mamy zbudowanego kompletnie nic. Nie ma trzonu drużyny, nie ma trenera, nie wiadomo jaką piłkę chcemy grać i jakich piłkarzy szukać.

Ile my oszczędzamy na tym pionie sportowym? 2-3% budżetu? Ile wydajemy na bezsensowne transfery albo transfery ratunkowe robione co zimę, żeby ratować sytuację albo odprawy dla trenerów?

Więc tak - cały czas się zastanawiam, co bym zrobił na ich miejscu. Wzmocniłbym pion sportowy, żebym ja biegając na negocjacje ze sponsorami, miastem czy wierzycielami nie musiał jeszcze myśleć o tym, skąd wziąć nowych piłkarzy i nowego trenera. Ja bym robił to, na czym się znam, ktoś inny by robił to, na czym ja się nie znam.

Wiesz co to jest koszt alternatywny? Ja, chcąc dokonywać transferów musiałbym się najpierw nauczyć o co w tym chodzi. Poświęciłbym więc na to ze trzy-cztery razy więcej czasu niż ktoś, kto coś na ten temat wie. Jednocześnie nie mógłbym poświęcić tego straconego czasu na to, co naprawdę potrafię robić, czyli np. ogarniać tematy formalno-organizacyjne.

Na tym też polega zarządzanie firmą. Na tym, żeby umieć wybrać co się bardziej opłaca.

krysztal 10.05.2021 12:49

Jasne nam jest łatwo mówić po czasie.Może to nie bylo tyle błędem ile te kroki były zbyt radykalne.Albo jeszcze inaczej zbyt długo trzymano się tak radykalnej strategii .



Problem w tym że teraz w krótkim okresie trzeba będzie zainwestować względnie pokażne środki.Trzeba będzie doprowadzic do jakościowego skoku w naszej kadrze co najmniej na poziomie wiosny 2020 z tym że to juz nie powinni być zawodnicy wypożyczani .
Pewnie gdyby nie pandemia w ogóle nie byłoby dylematu jak postąpić i dwa poprzednie okienka transferowe byłby zdecydowanie lepsze.Teraz większe środki na inwestycje w lepszych piłkarzy to już raczej konieczność.

Ajax 10.05.2021 12:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez czaro (Post 1566427)
Ja mam tylko nadzieję, że ten hard reset oznacza, że przyjdzie dyrektor sportowy z notesem, jacyś scauci, dobrze dobrany trener i że wzmocnimy kadrę młodych jakimiś solidnymi zawodnikami.

Albo chociaż żebyśmy wzięli trenera i grajków na tyle ogarniętych, że nie spadniemy z ligi.

Pierwsza opcja raczej niemożliwa (obym się mylił)

Druga to i tak byłoby świetnie.

MaLk 10.05.2021 12:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1566442)
Jasne nam jest łatwo mówić po czasie.Może to nie bylo tyle błędem ile te kroki były zbyt radykalne.Albo jeszcze inaczej zbyt długo trzymano się tak radykalnej strategii .

O przepraszam, ja piszę z perspektywy "a nie mówiłem?" - przynajmniej w tym zakresie :D

czaro 10.05.2021 13:18

Za co Jadczak tak nie lubi trio? W ostatnich dniach na tt ponosi go i to mocno, nawet jeśli raz na kilka postów ma rację. Dziś nawet Midze dowalił: https://twitter.com/SzJadczak/status...25753960652801

Rozumiem, że strategią budowania pozycji w wielu zawodach jest dziś budowanie zasięgów, a te najłatwiej budować, wywołując kontrowersje. Często pisze się rzeczy kontrowersyjne, chociaż nie wierzy się w nie. Ale wygląda to dziwnie.

dziki 10.05.2021 13:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1566440)
Ja się cały czas stawiam i zastanawiam, co bym zrobił na ich miejscu. Inaczej żadna krytyka nie miałaby - przynajmniej z mojego punktu widzenia - żadnego sensu.

Dlatego pamiętam, co było mówione tamtego lata - że świadomie odpuszczamy pion sportowy i wzmocnienia, a jakby co, to w zimie będziemy ratować sytuację. I pamiętam, jak to komentowałem - że może się skończyć rozpaczliwym ratowaniem sytuacji, które w okienku zimowym jest o wiele trudniejsze. No ale w zimie wszystkie ręce na pokład, udało się. Ostatnie bezpieczne miejsce. Uf.

Pamiętam też co było mówione potem. No, z tym pionem to zaczekamy, podejmujemy decyzje po partyzancku, znaczy przepraszam, kolegialnie. W sumie to przecież spada jedna drużyna, więc zrobimy sezon przejściowy na budowanie. Potem na koniec rundy szukaliśmy nowego trenera, a w zimie dzwoniliśmy po znajomych agentach, czy nie mają przypadkiem kogoś (taniego!) do polecenia i na już albo pytaliśmy się Hyballi, czy nie zna jakiegoś wolnego piłkarza na pozycję, na którejś właśnie kogoś odstrzelił, bo nikt nie spodziewał się, że na miejsce odstrzelonych pasowałoby mieć zastępców.

Jesteśmy u progu kolejnego sezonu. Sportowo nie mamy zbudowanego kompletnie nic. Nie ma trzonu drużyny, nie ma trenera, nie wiadomo jaką piłkę chcemy grać i jakich piłkarzy szukać.

Ile my oszczędzamy na tym pionie sportowym? 2-3% budżetu? Ile wydajemy na bezsensowne transfery albo transfery ratunkowe robione co zimę, żeby ratować sytuację albo odprawy dla trenerów?

Więc tak - cały czas się zastanawiam, co bym zrobił na ich miejscu. Wzmocniłbym pion sportowy, żebym ja biegając na negocjacje ze sponsorami, miastem czy wierzycielami nie musiał jeszcze myśleć o tym, skąd wziąć nowych piłkarzy i nowego trenera. Ja bym robił to, na czym się znam, ktoś inny by robił to, na czym ja się nie znam.

Wiesz co to jest koszt alternatywny? Ja, chcąc dokonywać transferów musiałbym się najpierw nauczyć o co w tym chodzi. Poświęciłbym więc na to ze trzy-cztery razy więcej czasu niż ktoś, kto coś na ten temat wie. Jednocześnie nie mógłbym poświęcić tego straconego czasu na to, co naprawdę potrafię robić, czyli np. ogarniać tematy formalno-organizacyjne.

Na tym też polega zarządzanie firmą. Na tym, żeby umieć wybrać co się bardziej opłaca.

Widzisz, róznica jest taka, że to trójka zajmowała się decyzjami, a nie Ty. I nie traktuj tego jako przytyk proszę, tylko stwierdzenie faktu - nie znam Cię prywatnie, więc być może sam zarządzasz spółką, która miała podobną sytuację, a Twoje decyzje doprowadziły do jej uratowania/ustabilizowania. Na ten moment widzę to jednak tak, że skoro wśród decydujących o tych działaniach był specjalista od restrukturyzacji, facet wprowadzający kilka spółek na giełdę i twórca jednego z najbardziej spójnych polskich startupów technologicznych, to zakładam, że brali pod uwagę zarówno opcję inwestycji w drużynę przy ograniczonej spłacie długu jak i drogę, którą podążyli. I o ile szanuje Ciebie jako rozmówcę na forum dyskusyjnym TWSD, o tyle w kwestii decyzji biznesowych subiektywnie bardziej ufam takiej kadrze decyzyjnej. Bo najwyraźniej spięcie budżetu przy jednoczesnym doinwestowaniu pionu sportowergo, było niemożliwe lub bardzo ryzykowne w kontekście strategii restrukturyzacji spółki.

Piszesz przykłądowo, że oszczędności na inwestycji w pion sportowy to - z palca strzelił - 2-3% budżetu. Jeśli miałbym ja zgadywać, to 2-3% budżetu to jest sam mityczny napastnik. I o ile sprowadenie takiegoż mogło nam potencjalnie dać więcej bramek i kilka punktów w tabeli, to równolegle mogło doprowadzić do tego, że zabrakło pieniędzy w budżecie np. na domknięcie tematu miasta. Zgaduję. Tak samo jak zgaduję, że wbrew logice, polityka szrotowa w zimie (czytaj: sprowadzanie zapchajdziur, bez inwestycji w drogich zawodników) ma/miała sens i wychodzi taniej niż odwrotne działanie. Po raz ostatni zgaduje, że wiąże się to z potencjalnymi wpływami od sponsorów w letnim okienku, wyczyszczeniem składu i mocną inwestycją.w kadrę. Ale widzisz, tak jak pisałem wcześniej - to już jest zgadywanka. Jedno muszę podkreślić - inwestycja w kadrę to lwia część budżetu, jeśli chcesz mieć drużynę na poziomie. To nie jest 2-3%, strzelałbym że to dwucyfrowa wartość i to w grubszej dwucyfrówce. Więc mając na uwadze to, że się dalej spłacamy, sensowniej brzmi dwuletnie domykanie tematów najgorszych spłat (wliczając do tego cholerną pandemię), powolne wprowadzanie kilku młodzieżowców i uszczuplanie kadry ze starych zawodników bez potrzeby wypłacania dodatkowych środków za zrywanie kontraktów.

Ale widzisz, przyznam się od razu: mogę się mylić. Zgaduję, że tym się kierowało trio, kiedy podejmowali decyzje na temat kilkuletniego planu odbudowy klubu.

Armin 10.05.2021 14:07

Ciekawe czy potwierdzi się info że trenerem ma być trener Górnika Zabrze - w sumie nie najgorsza opcja

wolfy 10.05.2021 14:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Armin (Post 1566466)
Ciekawe czy potwierdzi się info że trenerem ma być trener Górnika Zabrze - w sumie nie najgorsza opcja

Brosz by musiał chyba na głowę upaść żeby tu przyjść, zwłazcza że jego taktyka bazuje na wybieganych zawodnikach. Bardziej spodziewam się Bartoszka. Też na B.

MaLk 10.05.2021 14:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dziki (Post 1566462)
Widzisz, róznica jest taka, że to trójka zajmowała się decyzjami, a nie Ty.

(wzruszenie_ramion)
Dlatego to oni ponoszą za nie odpowiedzialność, nie ja.

I, jeśli rzeczywiście rozmawiamy o faktach, to fakt jest taki, że właśnie wysypał się kolejny pomysł na trenera.

Oczywiście możesz ufać, że nie dało się inaczej, skoro tak zrobili specjaliści, tak jak kibic Legii może ufać, że nie dało się poprowadzić polityki klubu inaczej, niż to zrobił specjalista od zarządzania jednego z największych polskich przedsiębiorstw Mioduski, kibic Lecha, że nie dało się inaczej niż to robią właściciele i specjaliści od zarządzania dużej giełdowej spółki Rutkowscy, a kibic Cracovii że nie dało się inaczej niż robi to profesor, właściciel i prezes jednej z największych spółek informatycznych na giełdzie. A co dopiero inaczej niż Cupiał albo Wojciechowski. W końcu to specjaliści, których dokonania na innym polu świadczą o tym, że i z prowadzeniem klubu sportowego poradzili sobie najlepiej, jak tylko się dało.

No ale nie rozumiem jednego - skoro i tak im bezgranicznie ufasz, to po co kazałeś jakiemuś no-name'owi na forum postawić się na ich miejscu? ;)

dziki 10.05.2021 15:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1566471)
(wzruszenie_ramion)
Dlatego to oni ponoszą za nie odpowiedzialność, nie ja.

I, jeśli rzeczywiście rozmawiamy o faktach, to fakt jest taki, że właśnie wysypał się kolejny pomysł na trenera.

Oczywiście możesz ufać, że nie dało się inaczej, skoro tak zrobili specjaliści, tak jak kibic Legii może ufać, że nie dało się poprowadzić polityki klubu inaczej, niż to zrobił specjalista od zarządzania jednego z największych polskich przedsiębiorstw Mioduski, kibic Lecha, że nie dało się inaczej niż to robią właściciele i specjaliści od zarządzania dużej giełdowej spółki Rutkowscy, a kibic Cracovii że nie dało się inaczej niż robi to profesor, właściciel i prezes jednej z największych spółek informatycznych na giełdzie. A co dopiero inaczej niż Cupiał albo Wojciechowski. W końcu to specjaliści, których dokonania na innym polu świadczą o tym, że i z prowadzeniem klubu sportowego poradzili sobie najlepiej, jak tylko się dało.

No ale nie rozumiem jednego - skoro i tak im bezgranicznie ufasz, to po co kazałeś jakiemuś no-name'owi na forum postawić się na ich miejscu? ;)

Mam wrazenie, że mnie źle zrozumiałeś, jakoby miałbym Cię za kogoś kim nie jesteś, a nie to było moją intencją.

To nie jest bezgraniczne zaufanie. JA bym postąpił podobnie, mając swoje doświadczenie w swojej branży. Nie mam wglądu w dokumenty spółki, ale bazując na tych informacjach, które na zewnątrz wyszły (m.in. w podsumowaniach finansowych), obserwując jak wygląda rynek, wiedząc jaki jest wizerunek spółki, znając przypadkowość tej gałęzi rozrywki ... no po prostu wiedząc to wszystko, najpierw stawiałbym na minimalizację największych bieżączek, udrożnienie spółki, a następnie inwestował (najpierw wewnętrznie w działy biznesowe, a tuż po tym w kadrę). I nawewt jeśliby to oznaczało jakieś potknięcia i gówniane sezony po drodze, dalej bym ciągnął ten wózek.

I widzisz, obserwując to jak wygląda na ten moment zewnętrzny wizerunek spółki i mając ten ułamek wiedzy o biznesie (a przy okazji znając przynajmniej częściowo historię działań biznesowych w/w trio, w tym z jednym z nich pracując pośrednio na pewnym etapie mojej działalności) podpisuję się pod ich działaniami jako - z mojego punktu widzenia - rozsądnymi. Bo u przykładowego Wojciechowskiego, Cupiała i Filipiaka widać było, gdzie są popełniane błędy biznesowe (dla sprecyzowania- u tego ostatniego to przede wszystkim struktura organizacji klubu). Mioduski, coby mu nie zarzucać, zrobił z Legii drużynę, która od dekady dominuje tę ligę. Rutkowscy z kolei stworzyli najlepszą akademię (a już na pewno najbardziej dochodową) w tym kraju. Inaczej się krytykuje, kiedy się ma tytuł w kieszeni, albo 10+mln euro rocznie ze sprzedaży wychowanków na Zachód. Bo ich problemy to nie potencjalne bankructwo, ale *tylko* chujowy, zdaniem kibiców, wynik sportowy.

Co jak my za Cupiała.

Mogłoby się to zmienić gdybym był tam, na miejscu. Może rzeczywiście lepiej byłoby doinwestować w kadrę, olać np. rachunki za wynajem stadionu i po roku spłacić całość naraz z wygenerowanych przychodów związanych z lepszym kadrowo zespołem. Ale JA podejmując jakąkolwiek decyzję biznesową stawiałbym przede wszystkim na długofalowe zbilansowanie działań, na odbudowanie spółki, a dopiero później drużyny.

Krytyka działań trójki jest jak najbardziej wskazana. Ale w tym całym bilansie, moim zdaniem ich działania się bronią.

pepe72 10.05.2021 15:29

Rewelacyjną analizę Kuba-Hyballa przeprowadził M.Trela tu:
Jak Kuba nie weźmie sobie tego do serca to Wisła spadnie w ciągu max 2 sezonów.

https://newonce.sport/artykul/centro...hyballi-z-wisa
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Michał Trela
(...)
Nie podoba mi się, że Hyballa przychodzi do nowego klubu i atakuje miejscowe pomniki. Jest różnica pomiędzy wdrażaniem swojej wizji a nieszanowaniem tradycji danego miejsca. Być może Kmiecik nie wnosi (...) Ale właśnie dzięki temu, jak się w Wiśle traktuje legendy, Hyballa miał przez ostatnie pół roku gdzie pracować. Bo gdy klub był w potrzebie, zawsze znajdowało się wielu ludzi, którzy coś mu zawdzięczali i byli chętni do pomocy.

Czy się to komuś podoba, czy nie, ekstraklasowa Wisła istnieje dziś dlatego, że była oparta na więziach i emocjach. Gdyby była oparta tylko na ekonomicznym bilansie zysków i strat, to by jej nie było.
(...)
Nie podoba mi się wreszcie, że kolejny raz została zmarnowana szansa zrobienia w Polsce czegoś inaczej niż zwykle. Być może Hyballa kompletnie nie potrafił się dostosować do piłkarzy, których zastał, ale jest też ewentualność, że w ogóle nie powinniśmy oczekiwać, że się do nich dostosuje. Kisimy się od lat w tym samym ligowym sosie, jesteśmy trzydziestą ligą Europy, Wisła od lat to jej coraz mniej solidny średniak, więc można by się czasem zastanowić, czy chatka, w której tkwimy, faktycznie nie jest przypadkiem drewniana, zamiast zaszczuwać przybysza z innego świata mentalnością “Polacy nie gęsi”.

Nie wszystko, co zagraniczne, jest lepsze niż polskie, ale trener piłkarski często tak. Dlatego zwyczajnie żałuję, że tak się to kończy. O tym, czy to Hyballa się do niczego nie nadaje, czy jedynie Wisła związała mu ręce, dowiemy się z jego kolejnych miejsc pracy. Ale nie zmienia to faktu, że obecny układ personalny w Wiśle stracił dla mnie jakąkolwiek wiarygodność, jeśli chodzi o wdrażanie nowych projektów sportowych. Ostatnie dwa lata akurat w tym aspekcie zostały koncertowo zmarnowane.



Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:04.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl