![]() |
Cytat:
|
Cytat:
|
Nawet taktyczny i techniczny pomysl z przesunieciem Alvareza do drugiej linii do skrzydla jest po prostu genialny. Juz dawno o tym myslalem przygladajac sie na jego dosrodkowania z boku. W moim przekonaniu to mogloby byc jedno z ciekawszych zmian w naszym zespole.
|
Cytat:
Co z tego, że Tomas potrafi zagrać prostopadłą piłkę albo strzelić, skoro wychodzi mu to z 2-3 razy w ciągu 90 minut. Za to przez pełne 90 minut Wisła ma dziurę w środku pola, bo Czech chowa się za rywalami, nie wychodzi do piłek i nie umie walczyć w odbiorze. Napisałem to już wcześniej, ale powtórzę jeszcze raz. Graliśmy w dziesięciu. Na boisku było dziesięciu piłkarzy Wisły i jeden statysta. Z Sobolem w parze z Diazem Wisła byłaby w stanie zamykać Lecha na jego połowie, bo mielibyśmy piłkarzy umiejących zbierać piłki na 30 metrze od bramki poznaniaków. |
Pawełek: Zabrakło charakteru i woli walki
|
Ja się za to zastanawiam jakby tak przejrzeć wszystkie 10 kolejek z obecnego sezonu i podsumować strzały na bramkę spoza 16. Będzie ich bardzo mało i dlatego właśnie mecze z Legią czy Lechem wyglądają tak a nie inaczej, że nie strzelają nasi kopacze z odległości większej niż 16-20 metrów. Mimo, że w polu karnym byłoby nawet 7 graczy nikt nie strzela na bramke tylko podają jakby bali się odpowiedzialności. Jeśli tak to nie mają czego szukać w Wiśle, bo asekurantów nam nie potrzeba. Na 25 bramek chyba ani jednej nie zdobyliśmy z poza pola karnego.
|
Cytat:
A co do Diaza, to owszem walczy itd. ale jego bledy kosztuja nas bramki i sytuacje na nie dla przeciwnikow. Tak, ze trudno go chwalic jak te straty sa koszmarne i jeszcze to przewracanie sie po stracie, ze niby byl faulowany. Jak stracil niech zapierdziela za przeciwnikiem a nie udaje. |
Cytat:
Powiem Ci że lepiej mądrze stać niz głupio biegać przez 90 minut! Nie wiem co w tym Diazie widzisz bo ja jego nonszalancje w wyprowadzeniu piłki,brak dokładnych podań,mnóstwo strat,nawet nie umie uderzyć na bramke przeciwnika. No ale biega jak szalony przez 90 minut-no proszę Cię. Nie jestem fanem Jrsaka ale 2-3 razy zagral wysmienicie z czego powinna być bramka. Naprawde stara sie grać do przodu a nie jak Diaz do tyłu albo do przeciwnika. Skoro według Ciebie graliśmy w 10-tke to chyba inny mecz ogladaliśmy. Ja śmiem twierdzić że Jrsak zagrał lepiej niż Kostarykańczyk i Kirm razem wzięci. |
Krytyka Jirsaka z waszej strony absolutnie niezasadna. Albo oglądaliśmy inny mecz. Z wszystkich pomocników zagrał zdecydowanie najlepiej. Kilka prostopadłych, idealnych podań plus soczyste strzały na bramkę. Czego jeszcze oczekiwać od OFENSYWNEGO pomocnika. Od obrony jest Diaz, Tomas ma grać do przodu i z tej gry do przodu trzeba go rozliczać. Jak dla mnie on i Pawałek byli zawodnikami meczu po naszej stronie. Dziwne, że nie krytykujecie waszego Boga Patryka Małeckiego, tego od Wiślackiego charakteru, walki i przywiązania. Bo prawda jest taka, że to on a nie jeden z najlepszych na boisku TOMAS JIRSAK, nam ten mecz za przeproszeniem zaj**ał. Trochę obiektywizmu Panowie..
|
farben
Pawełek w tym wywiadzie mówi prawdę o naszych piłkarzach. Im się wydaje, że są tak "zajebiści", że mecze mogą sobie klasyfikować pod względem zaangażowania się w nie. A to gówno prawda. Bez walki i oddania w każdym meczu, traci się wszystko a w tym najważniejsze tj. świadomość swojej ułomności piłkarskiej, którą powinni ulepszać ciężką i systematyczną pracą czy to w meczach czy to na treningach. Bo to, że "zajebisci" nie są, przyznali sami po meczu z Levadią, ale szybko o tym zapomnieli co powiedzieli. Nasi piłkarze to minimaliści, którzy mają spaprane charaktery i narzucają te charaktery wszystkim nowo przybyłym piłkarzom Wisły. Dlatego Kirm po wejściu smoka czy wyraźnie lepszym zaangażowaniu w kadrze Słowenii, w Wiśle zalicza już teraz zgon, nie mając przy okazji konkurenta. Alvarez walczy o kontrakt i pieprzy minimalistyczną postawę reszty drużyny i oby tak mu już zostało. Bo są w Wiśle przykłady piłkarzy ambitnych, choćby Diaz, Sobol,Głowa,Marcelo,Singlar a nawet Małecki. Niestety wpływ na drużynę zaczynają wywierać koledzy braci Brożków, którzy ciężkiej pracy, raczej nie lubią, zwłaszcza jeśli nic im za to nie grozi. Bo Wisła nie ma totalnie, konkurencyjnej ławki rezerwowych. Dla Lecha wczoraj był to mecz o podtrzymanie szansy na mistrzostwo i dali z siebie wszystko aby tę szansę wykorzystać. Nasi "mistrzowie" już sobie tegoroczny tytuł przyznali sami. Dla nich ten mecz nie był z kategorii o wszystko, bo po co im już teraz załatwić sobie tytuł. To nie ich mentalność. Jedynie Skorża rozumiał wagę tego meczu, bo wie z jakim rodzajem piłkarzy ma doczynienia oraz że nie ma zmienników i pamięta Levadię, gdy odszedł Baszczu z Zieniem a nagle kontuzji doznało kilku pilkarzy podstawowych jednocześnie i w najważniejszym momencie, zastępujący ich nieudolni minimaliści zawiedli totalnie. Teraz też tak może być i przewaga może stopnieć bardzo szybko. Skorża ma świadomość o powrocie reżyserki Rusko w Ekstraklasie i teraz znowu Wisła ma jeszcze za przeciwników sędziów. Wszyscy znamy Skorżę, że nie jest oszołomem i jeśli coś mówi, to coś o tym wie, czego my nie wiemy a on świadomie wszystkich o tym informuje, o ile rzeczywiście wypowiedział takie słowa. Wystarczy sobie przypomnieć mecz z Polonią Bytom i nieuznany przez sędziego Siejewicza, ewidentnie prawidłowo zdobyty gol Wisły. Ukradziono nam wtedy po raz pierwszy 2 punkty oraz rekord klubowy. Wczoraj na Lechu ukradziono nam przynajmniej kolejny 1 punkt, gdyż karny był tak samo ewidentny, tylko jako jedyny w Polsce, sędzia Borski w żywe oczy nadal kłamie, że go nie było. Ani Siejewicz ani Borski nawet Wisły nie przeprosili . Ale nasi " mistrzowie" takiego zapobiegliwego stylu pracy i myślenia nie przyswajają. Myślenie także nie jest ich najlepszą stroną. Są przecież MINMALISTAMI a to zobowiązuje do lekceważenia wszystkich i wszystkiego, jak na "zajebistych" przystało. Kolejną Levadią, będą się martwić na tydzień przed meczem a nie już teraz będą przygotowywać się do niej w każdym meczu czy treningu. Na miejscu Skorży zwiększyłbym dzienną dawkę treningową o 2 godziny i to na stałe już. Nie pod kątem fizycznym a technicznym. Tak aby ich nie sforsować za bardzo, bo jeszcze pójdą do Cupiała na skargę, że ich morduje. Do bólu kazałbym im oddawać strzały z dystansu i bliska, w pełnym biegu i z rzutów wolnych. Aż do czasu, gdy na 10 strzałów, pięć z nich trafi nie tylko że do bramki ale w punkt na niej zaznaczony. Póki nie nauczą się gasić przysłowiowej świeczki w bramce. Zwłaszcza gracze ofensywni. W końcu piłka nożna to kopanie piłki nogą i to celne. Tej najważniejszej umiejętności nasi piłkarze niestety nie posiadają i powinni to nadrabiać cięzkim treningiem technicznym. Tak aby podania trafiały do nogi a piłka do siatki. Zabójcza skuteczność musi do Wisły jak najszybciej powrócić, gdyż tylko ona może znowu pokonać powracających "reżyserów" ligi. A w pucharach decyduje jeden dwumecz i tragiczna impotencja strzelecka awansu nam nie przysporzy. Tam kalkulacji nie będzie, ani stopniowania zaangażowania ze strony rywala, tak jak nie było ich u Lecha wczoraj. Owszem w lidze możemy stratę z Lecha nadrobić, ale w pucharach już nie, tak jak i teraz treningami jeszcze możemy poprawić skuteczność, ale na tydzień przed pucharami już nie. |
Tomas zagrał naprawdę fajne spotkanie, co ciekawe potrafił nawet wygrać głowę ze środkowymi pomocnikami Lecha.
Nie jestem trenerem, ale nie wiem czemu wdaliśmy się w taką "walkę" moim zdaniem taktyka powinna być inna. Tak mam tu na myśli że powinniśmy zagrać defensywnie z dwoma defensywnymi i Tomasem. Mimo wszystko uważam iż najbardziej zawiódł Paweł Brożek, nie dość że nie strzelił tego co miał, to jeszcze ruszał się jakby nie wiem co. Nie wiem ciągle mówimy tu o braku szybkości, dynamiki ale czy to czasami nie jest zwykle lenistwo ? No ile można ? Przecież wszyscy wiemy jak Paweł potrafi grać. Wszyscy porównują go do Lewandowskiego on w tym meczu przegrał na każdej płaszczyźnie, "fizyczności, dynamiki, szybkości, psychik, zaangażowania, techniki, skuteczności, koncentracji można tak wymieniać w nieskończoność.nie było takiego elementu w którym byłby lepszy od Lewandowksiego a Paweł przecież grać potrafi. I nie wiem czemu zawsze musi zdarzyć się jakiś kataklizm aby objawił się nam jakiś dobry zawodnik, mowie tu o tym zawoniki z Lecha przciez gydyb nie kontuzje to on nie powąchałby murawy, kto wie jakby potyczyła sie kariera Błaszczykowskiego gdyby nie kontuzja Baszcza przed Pana. Ilu my musimy mieć kontuzjowanych zawodników aby ktoś z młodych dostał szansę ? Moim zdaniem co najmniej dwóch młodych zawodników na nią zasłużyło z naszej kadry. Aby przynajmniej wejść na boisko w meczu z Lechem. I jeszcze raz to napiszę PO JAKĄ CHOLERĘ PCHALI SIĘ NA TEGO GANCARCZYKA który robił ich jak dzieci. Czy Wojtek Łobodzinski poprawił coś w naszej grze poza oddawaniem piłki przeciwnikom ? |
Cytat:
|
Cytat:
Można powiedzieć "klasyk" w wykonaniu Łobo. Kicha bez skórki. |
S.Peszko :" Bardzo jestem szczęśliwy i dumny z dzisiejszego triumfu. W takich właśnie meczach odzyskuje się zaufanie kibiców i buduje się duch zespołu.Na boisku daliśmy z siebie wszystko ."
I wszystko w tym temcie. |
Cytat:
Łobodziński w ogóle sobie nie radził, od jego wejścia graliśmy w dziesiątkę. |
Cytat:
Cytat:
Dlatego nadaje się na mecze z Hetamnem Zamość, ewentualnie z przestraszoną i nie stosującą pressingu Polonią Warszawa stojącą głęboko na własnej połowie - wtedy ma czas, a gra w ogóle jest wolniejsza. Więc może nadążać za jej tempem. |
O Łobo nie ma co pisać - jedno dobre zagranie na 25 minut - w sytuacji gdzie przegrywamy, to zdecydowanie za mało.I zgodzę się że Jirsak, szczególnie w porównaniu do innych , nie zagrał źle.
Najbardziej boli to że po stracie bramki, drużyna zamiast podkręcić tempo , totalnie się zagubiła - To zasadniczo odróżnia konkretny zespół od przeciętnego.Do utraty gola nie było źle - mogło być tak 2-0 jak 0-2 , do tego jak dla mnie 100% karny, ale od gola to była kaplica i to ze słabą Amiką.Niby nic się nie stało, jednak dla mnie to fatalny prognostyk, bo kolejny prestiżowy mecz i kolejna wtopa. ps. A propos tego co Markus napisał - ma ktoś ten moment , bo mi się tak wydaje że Mały nie aktorzył a po prostu dostał z bara od tyłu, tak że miał małe szanse na utrzymanie równowagi. |
Cytat:
Caly czas mam tez przed oczami karniaka jakiego dostala Odra w Warszawie. Trudno go nawet nazwac bezczelnoscia, bo to zdazenie majace miejsce na samych oczach sedziego, wykraczalo poza pojecie bezczelnosci. Bylo czyms w rodzaju wlamu z uzyciem lomu na oczach setek swiadkow. Deja vu z "czasow fryzjerskich" jak w morde strzelil... Chcialbym sie mylic i wierzyc, ze to wszystko tylko sedziowskie pomylki, ale jedynie uzycie wykrywacza klamstw mogloby mi na to pozwolic. |
Cytat:
Niestety, nie da się w meczu strzelać w akcji z dystansu ze stojącej piłki, nie zawsze też można brać "zamach w godzinę", dlatego to dla nich takie trudne, by odpowiednio i szybko sie złożyć, a na dodatek jeszcze mocno i celnie kopnąć. W naszej lidze praktycznie tylko Sobolewski umie to w miarę przyzwoicie robić. A w temacie "gry piętką, bokiem etc.". Nie, tu bynajmniej nie chodzi o naśladowanie Messiego. To po prostu wynika ze złej koordynacji ruchowej naszych zawodników, słabej techniki i niedokładnych podań. Nie potrafią dobrze i precyzyjnie gasić piłki, obracać się z nią, przyjmować w odpowiednie miejsce z obrotem, to odibijają ją sobie czym się da, zwłaszcza, gdy są pod kryciem, naciskani i nie mają czasu na spokojne ułożenie nogi. Wymusza to konieczność i brak umiejętności, a nie technika "a'la Messi" :-) Cytat:
Ale w innych sytuacjach, lekki bodiczek - i już piłkarz traci kontrolę nad wszystkim dookoła, włącznie z piłką. Między innymi dlatego w pucharach dostajemy takie baty, a np: Legioniści rzewnie płaczą, że zostali "skopani" przez Jagiellonie - futbol to w końcu gra kontaktowa. |
Czy ktoś oglądał Szybką Piłkę? Co mówił specjalista na temat Borskiego?
Ogólnie jestem przerażony naszą skutecznościa i grą defensywną. Wystarczy trochę lepszy przeciwnik i nasi się gubią. Jedynie Alvarez trzymał poziom, najgorszy tradycyjnie Piotrek Brożek, nawet nie podłączał się pod akcje ofensywne. Lepiej służyła mu pozycja napastnika. |
Moje podsumowanie:
Mecz bardzo dobry. Na remis, ale Lech miał więcej szczęścia niż rozumu. I chyba dzięki temu cała liga zyska na atrakcjności. Wisła zagrała na 80%, Lech na 120% a zadecydowała indywidualna akcja. Równie dobrze mogło być odwrotnie. Z jednej strony załuje, że Skorża Wisły nie nastawił defensywnie - wygralibyśmy w cuglach, ale z drugiej strony - dzięki temu zyskało widowisko. Okazało się jednak, że Lech ze spiętymi pośladami, to nie takie ogóry jak niektórzy myśleli. Prognoza na następne mecze: Wisła dalej grając na 80% będzie klepała jedego frajera za drugim, a Lech, myśląc, ze już teraz będzie z górki..dalej będzie tracił punkty. |
Cytat:
|
Cytat:
1. Borski zatrząsł portkami, przestraszył się odpowiedzialności. 2. Źle zinterpretował całą sytuację. 3. Celowo nie podyktował karnego dla Wisły. Żadna z tych ewentualności dobrze o nim nie świadczy, więc powinien się chociaż przyznać, a nie udawać głupiego... |
Cytat:
Jakby Brozek wykorzystal praktycznie setke ktora miał 2 akcje wczesniej to my bysmy wygrywali i ciekawe jak to by sie potoczylo.Ale marnowanie sytucji Pawel ma niejako wliczone w gre wiec bylo jak bylo. Ciekawi mnie jeden fakt.. Co czytam o reprezentacji Slowenii ,zwlaszcza ze grala w grupie razem z Polska,to czesto mozna bylo uslyszec ze Kirm jest jednym z wyrozniajacych sie zawodnikow,ma asysty ,strzela bramki generalnie przycznynia sie do zwyciestw Slowencow. Tymczasem wczoraj to naprawde po raz pierwszy zauwazylem go ze gra chyba bodaj w 79 minucie kiedy przyjal pilke (dosyc przypadkowo) i ktorys Amikowiec go sfaulowal. I tak sie zastanawiam czy to ten sam zawodnik z reprezentacji Slowenii czy moze jest ich dwoch i ten gorszy gra u nas?? :D ,troche zartobilwie ale cos mi tu nie gra. Skorza powinien z nim pogadac,bo kazdy wie co kiedys znaczyly skrzydla w Wisle ,i jaką byly naszą bronią. Musi sie wiecej angazowac ,bo naprawde wczorajszy jego wystep zawiódł mnie totalnie a zaznaczam ze lubie goscia ,bo pamietam co gral z Levadią (pamietam ,pomyslalem wtedy o k*** drugi Kosa :))i jestem pewien ze jekby gral tak samo np wczoraj to byc moze to on by pociagnał ten wózek. ma potencjal ale cholera wie czemu jest on u nas tak marnowany. |
Mecz taki "na pressingu" co rzadkie w naszej lidze.
Przegraliśmy bo skuteczność ciut gorsza .. Łatwo się ocenia kogoś więc ide na łatwiznę i oceniam (skala 1-5): Pawełek - 4,5 najlepszy mecz w sezonie Pi.Brożek - 3 - dla odróżnienia ... jeden z najgorszych meczy w drugiej połowie kilka razy ograny przez Peszke i spółkę Marcelo - 4 - mimo wszystko błąd przy bramce Głowacki - 3,5 - jw. i w ogóle zbyt dużo okazji mieli Lechici Alvarez - 3,5 - parę razy go nie było tam gdzie trzeba .. plus za ofensywę Ćwielong -3,5 poprawnie ale 1 setka zmarnowana , po ostatniej bramce myślałem ze nie potrzebuje tak wiele czasu by się złożyć do strzału ale jednak ... zawsze mu ułamka sekundy brak i albo nie zdąży kopnąć albo jest to bardzo sygnalizowany strzał w środek bramki Diaz - 4 rozgrywał chyba najwięcej piłek w środku odbierał piłki nie odstawiał nogi, moim zdaniem nie było jego winą ze czasem nie mógł zagrać do przodu (za mało tam ruchu ....) Jirsak - 4 parę ładnych piłek ale też kilka nonszalanckich strat ... 2 fajne strzały z 1 piłki ale zbyt blisko bramkarza Kirm -3 - coraz bardziej poziomem wrasta w polska ligę ... Pa.Brożek - 3 - za zmarnowanie setki (jakby pierwszy raz w życiu wyszedł sam na bramkarza) i za niezmienne od lat gesty zniechęcenia w momencie gdy trzeba mobilizować drużynę ... Małecki - 3,5 - miał pecha ... w każdym razie za skuteczność pała Łobodziński - 2,5 - niedobrze wszedł w mecz .... a potem było co najwyżej poprawnie .. Cebanu - 3,5 - taki wystraszony był ale tylko 1 mały błąd .... Gratulacje dla Lecha, ktoś tu napisał że zagrali na 120 % ... zgadzam się. Troszkę pomógł sędzia ale nie przesadzajmy ... że specjalnie itd - mógł gwizdnąć karnego mógł nie gwizdnąć ... wybrał to drugie czemu się nie dziwie bo presja gospodarzy jest zawsze. I dobrze ..... będzie większa motywacja ... do dalszej pracy. |
Zarzeczny w Ekstrakalsa Raport pojechał Borskiemu że aż miło :)
Że jest chamem, sędzią został tylko dzięki koneksją rodzinnym i że tacy są najgorsi bo dostają więcej niż zasłużyli i do tego jeszcze cwaniakują :) |
jak tak patrzę teraz na newsy i widzę, że Leszczak w ME strzelił, to się pytam, dlaczego nie mógł wystąpić w meczu we Wronkach?! To mi się tylko nie podoba u Skorży, że czasem się boi stawiać na młodych. Bo Mały i Pepe, choć może i młodzi, to już ograni.
Edit: zawsze lubiłam wypowiedzi pana Zarzecznego i lubię. Teraz to chyba je pokocham x) |
Cytat:
|
ja tez go juz skasowałem ,a potem w najważniejszym momencie strzelił dwie bezcenne bramki.
Co nie oznacza ze w Wśle grać powinien. |
Skorża w czwartek będzie się tłumaczyć
http://www.polskatimes.pl/gazetakrak...czyc,id,t.html
Będzie epilog wyrzucenia z ławki rezerwowych trenera Macieja Skorży podczas meczu Wisły Kraków z Lechem Poznań we Wronkach. Już w najbliższy czwartek szkoleniowiec mistrzów Polski będzie musiał pojechać do Warszawy, gdzie będzie składał wyjaśnienia przed Komisją Ligi Ekstraklasy SA. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:32. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl