Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Szczepan_TS 20.04.2010 16:05

Podobno zbliżające się wybory prezydenckie odbęda sie na Facebooku.
Info telefoniczne.

A poprzedni tydzień najlepiej pokazał, jak społeczeństwo ogłupione jest przez demoliberalne media.

Kocur 20.04.2010 16:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MCDave (Post 886402)
Rozwiń historię tego sondażu bo nie pamiętam takiego.

Dave - cały artykuł jest już w archiwum. Kwestia zdania typu "duża część mieszkańców Krakowa jest przeciwko pochówkowi Lecha Kaczyńskiego na Wawelu".

Jak wiemy pod kurią nie było więcej niż 1500 osób - czy jest to "duża część mieszkańców" ? :) Bez kitu.

Potem już pisali rozważniej:

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,357...y_protest.html

Cytat:

Niewielka grupa przeciwników pochówku skandowała: "Powązki, Powązki!" oraz "Kraków nie!".

Dla przypomnienia jeszcze sondaże w Gazecie sprzed wyborów prezydenckich - nie dawali Lechowi więcej niż 20% co teraz dziennikarze we wspomnieniach po katastrofie komentowali że wygrał wybory mimo że błędne sondaże wskazywały na innego kandydata :)

Boleck 20.04.2010 16:24

Kto powiedział, że przeciwnicy pochówku to tylko ci którzy protestowali? Wielu ludzi w tym ja, uważało protestowanie w takiej chwili za niestosowne. Poza tym z pochówkiem nie zgadzał się np. bp. Pieronek oraz Andrzej Wajda. Na stronie GW przeciwników pochówku było bodajże 86 %, to oczywiście przegięcie w drugą stronę, ale nie mamy bardziej wiarygodnych sondaży więc bardziej udowodniona jest teza, że zdecydowana większość Polaków nie była zwolennikami pochówku na Wawelu.

crazykaro 20.04.2010 16:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 886432)
Jak wiemy pod kurią nie było więcej niż 1500 osób - czy jest to "duża część mieszkańców" ? :) Bez kitu.

Czy to że w paradzie antygejowskiej wzięło udział 1000 osób oznacza ze pozostałe 999 tys to geje? Z takimi argumentami to się możesz schować

matssman 20.04.2010 16:37

MCDave >>Zgadzam się, że Wawel to dobro narodowe, Park Jordana też dobro narodowe (chociaż nie pytano mnie czy zgadzam się na budowę "Bajlandii"), Powązki też dobro narodowe (ale nigdy mnie nikt nie pytał o zdanie jak kogoś tam chowali w Alei Zasłużonych)
Dobro narodowe - pojęcie względne. Pieczę nad Kryptą Wawelską sprawuje Kuria Krakowska i to ona ma ostatnie zdanie. Założę się, że znakomita większość tych co nagle podniosła to całe larum zapewne nigdy w życiu w tej krypcie nie była a jeśli byli to nie z własnej duchowej potrzeby tylko w ramach wycieczki w podstawówce. I nagle jak usłyszeli, że Kaczyński, który był ich odwiecznym przeciwnikiem ma tam spocząć stali się wielkimi obrońcami tej Krypty. No ale te 300 osób, które protestowało ostatecznie przegrało ze 150.000, które przyszły pożegnać prezydencką parę.
Ale to niei ma co rozgrzebywać tego, Pare Prezydencka została tam pochowanai, historia osądzi czy słusznie, natomiast my powinniśmy pomodlić się za ich Dusze i zająć się istotniejszymi sprawami, których jest całkiem teraz sporo.

FraMat 20.04.2010 16:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Boleck (Post 886424)
Co to znaczy zachowuje się po gówniarsku bo nie kumam?

:lol:
no na przyklad w czasie trwania żałoby wezwania na różnych portalach do bojkotowania decyzji o pochówku na Wawelu (to z ubiegłego tygodnia).
Z wczesniejszych: rzucanie haseł typu: schowaj babci dowód, wyciąganie z zachowań niezyjącego dziś orezydenta samych "wpadek" i ubolewanie, że ten typ ośmiesza nas przed całym światem, podczas gdy w tygodniu podczas żałoby te same media, które sterowaly zachowaniem i "poglądami" gówniażerii krytykując go za wszystko, nawet za to, że kichnął, prześcigają sie w wychwalaniu jego erudycji, ciepła i bezpośredniości.
Gówniażeria to szerzej w tym kontekście: podatność pryszczy na manipulację przez media walczące z PiS od chwili wygrania wyborów parlamentarnych przez PiS i objecia funkcji prezydenta przez Lecha Kaczyńskiego.
Mógłbym wymieniac bez końca, ale i tak zrozumiałem, że zadając pytanie nie oczekiwałeś poważnej odpowiedzi bądź oczekiwałeś odpowiedzi, ktorą można byłoby wyśmiać

tak przy okazji: jak ocenicie takie zachowanie: mąż jest dyrektorem wydawnictwa, ktore zaraz po katastrofie w Smoleńsku wydało książkę o Prezydencie reklamujac ją na plakatachw Krakowie a jego żona jako pierwsza nawoływała do bojkotu pochowku na Wawelu podkreslając, że będzie zbierała podpisy pod petycja o usuniecie pary prezydenckiej z Wawelu?

Boleck 20.04.2010 16:49

matssman ale wielu moich znajomych ja też, uważamy że pomysł pochówku na Wawelu jest mówiąc oględnie nie trafiony, nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie w takiej chwili protestował, protestował margines tych którzy nie zgadzali się z pomysłem pochówku, protestowali awanturnicy. Skromne ilości czynnie protestujących nie oznaczają, że reszta społeczeństwa tą sytuację akceptuje śmiem twierdzić, że jest odwrotnie.

Cytat:

no na przyklad w czasie trwania żałoby wezwania na różnych portalach do bojkotowania decyzji o pochówku na Wawelu (to z ubiegłego tygodnia).
Z wczesniejszych: rzucanie haseł typu: schowaj babci dowód, wyciąganie z zachowań niezyjącego dziś orezydenta samych "wpadek" i ubolewanie, że ten typ ośmiesza nas przed całym światem
Z tą częścią wypowiedzi się zgadzam, ale to działa w dwie strony, klaskanie na mszy żałobnej, czy transparenty (jak pokazywany wcześniej), znaki partyjne na mszy żałobnej, bzpodstawne oskarżanie w czasie żałoby Federację Rosyjską o zamach przez media z Torunia, czy posła PIS(Górskiego - nie pamiętam do końca nazwiska udzielił wywiadu w ND za co później na szczęście przepraszał). To też jest gówniarzeria, ckliwe pomysły Kurskiego o wykorzystanie tragedii w kampanii (też było wcześniej w ty wątku) to też gówniarzeria. Problem w tym, że w przypadku przeciwników PIS po gówniarsku zachował się margines, natomiast polityków PIS i media Toruńskie ciężko nazwać marginesem.

crazykaro 20.04.2010 16:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez matssman (Post 886440)
MCDave >>Zgadzam się, że Wawel to dobro narodowe, Park Jordana też dobro narodowe (chociaż nie pytano mnie czy zgadzam się na budowę "Bajlandii"), Powązki też dobro narodowe (ale nigdy mnie nikt nie pytał o zdanie jak kogoś tam chowali w Alei Zasłużonych)
Dobro narodowe - pojęcie względne. Pieczę nad Kryptą Wawelską sprawuje Kuria Krakowska i to ona ma ostatnie zdanie. Założę się, że znakomita większość tych co nagle podniosła to całe larum zapewne nigdy w życiu w tej krypcie nie była a jeśli byli to nie z własnej duchowej potrzeby tylko w ramach wycieczki w podstawówce. I nagle jak usłyszeli, że Kaczyński, który był ich odwiecznym przeciwnikiem ma tam spocząć stali się wielkimi obrońcami tej Krypty. No ale te 300 osób, które protestowało ostatecznie przegrało ze 150.000, które przyszły pożegnać prezydencką parę.
Ale to niei ma co rozgrzebywać tego, Pare Prezydencka została tam pochowanai, historia osądzi czy słusznie, natomiast my powinniśmy pomodlić się za ich Dusze i zająć się istotniejszymi sprawami, których jest całkiem teraz sporo.

Tyle że te miejsca które wymieniłeś nie postały w XI w. I nie mieszaj w to az tak polityki bo ludzie nie chcieliby aby ani Kaczyński ani Tusk byli tam pochowani. Taka decyzja powinna jednoczyć a nie dzielić

matssman 20.04.2010 17:02

Boleck --> widzisz natomiast ja i moi znajomi nie widzieliśmy w tym nic złego, w końcu ta Krypta po coś jest, a rzadko przychodzi kilkaset tysięcy ludzi na pogrzeb "zwykłego" człowieka.
Ale zgadzam się z Tobą, że mogło się to niektórym nie podobać oczywiście mają prawo, w końcu każdy z nas ma natomiast nie rozumiem tych ludzi co prostestowali, wrzeszczeli, pisali petycje w czasie żałoby!
Chamstwo, zwykłe chamstwo bez wyczucia sytuacji!. Dzieci Michnika z obłędem w oczach.

Watts 20.04.2010 17:05

Cytat:

Dzieci Michnika z obłędem w oczach.
Zapomniałeś jeszcze, że żydolewacy i wykształciuchy.

matssman 20.04.2010 17:06

crazykaro -> jak to nie mieszaj w to polityki? A kim byli Ci królowie, Piłsudski jak nie wybitnymi postaciami polityki? Poza tym skąd wiesz, że ludzie niechcieliby - przeczytałeś nową sondę w Gazecie Wyborczej? :)

Watts --> to już jest twoje zdanie

Boleck 20.04.2010 17:09

matssman poczytaj biografię Piłsudskiego, (ja czytałem kilka) ciekawe czy wtedy będziesz uważał go za wybitnego, koniec OT.

crazykaro 20.04.2010 17:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crazykaro (Post 886446)
Tyle że te miejsca które wymieniłeś nie postały w XI w. I nie mieszaj w to az tak polityki bo ludzie nie chcieliby aby ani Kaczyński ani Tusk byli tam pochowani. Taka decyzja powinna jednoczyć a nie dzielić

Szczególy się liczą:p

Ludzie poszli bo tak uważali a nie bo ktoś ich do tego zmusił czy prezkonał.
A GW nie czytam i nie mam zamiaru. Daj linka do do firmy przeprowadzającej sondaż:D

matssman 20.04.2010 17:18

Boleck --> to tak jak z Francisco Franco - dla jednych bohater dla innych dyktator

crazykaro --> masz rację mój błąd, przeoczyłem :P

robin hood 20.04.2010 17:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 886309)
Robinie
pozwól, że doniosę się tylko do tej części Twojej wypowiedzi. O ile do powołania na stanowisku szefa BBN Kozieja nie mam jakichś większych pretensji, to powołanie Michałowskiego w dniu katastrofy jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe. Przecież sprawami prezydenckiej Kancelarii zajmował się znakomicie Jacek Sasin, organizacją uroczystości z ramienia rządu zajmował się (też należy przyznać, że doskonale) ambasador Polski w Paryżu Tomasz Orłowski.
W moim przekonaniu ta decyzja była całkowicie polityczna, Komorowski powinien powołać jako p.o. szefa Kancelarii dotychczasowego zastępcę czyli Jacka Sasina. Właściwie dotychczas nie wiemy czym właściwie przez ten tydzień zajmował się powołany na to stanowisko Jacek Michałowski, choć jeśli przecieki jakie z Kancelarii przekazuje Rzepa są prawdziwie, to sytuacja nie jest zbyt sympatyczna, a całego posunięcia mianem bezstronnego nie sposób nazwać.
http://www.rp.pl/artykul/464179_Spor..._doradcow.html

Pozdrawiam wolfy
Z dużym przymrużeniem oka traktuję informacje i doniesienia medialne także Rzeczpospolitej z prostej przyczyny większość informacji jest wyssana z palca i nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości. Mam nadzieję że powołania Pana Kozieja nie budzi kontrowersji nie dlatego że był kiedyś w PIS tylko w związku z jego kompetencjami, do których ja też nie mam większych zastrzeżeń. Co do Pana Sasina to nie zgodzę się że powinien zostać mianowany automatycznie, Marszałek pełniący obowiązki ma prawo do własnych doradców i współpracowników, bo osobiście nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek współpracy zawodowej z osobami których nie jestem pewny.
Pamiętaj też że nie możemy popaść w paranoję, już dziś przeczytałem, że niejaki Pan Duda pisemnie stwierdził że prezydent z nim rozmawiał i że jego wolą było nie podpisanie ustawy o IPN skoro taka była wola to Komorowski szanując wolę Zmarłego nie powinien podpisywać tej ustawy. Całą sytuację podchwyciły już skutecznie media i jadą po Komorowskim skutecznie siejąc ferment. Wydaje mi się że żyjemy w kraju demokratycznym, w tym tonie można wymyślać wiele rzeczy o których kiedyś z kimś Pan Prezydent rozmawiał i których teraz z jego wolą nie wolno robić. Bo je się właśnie takiego histerycznego tonu z prawej strony. Ale cóż pożyjemy zobaczymy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Boleck (Post 886456)
matssman poczytaj biografię Piłsudskiego, (ja czytałem kilka) ciekawe czy wtedy będziesz uważał go za wybitnego, koniec OT.

Dobrze że odniosłeś się do wielu biografii Marszałka a nie tylko do Faktów i Mitów Państwa Nałęczów, bo czytając ją faktycznie można wywnioskować że wybitnym nie był.
Biografie jako że są pisane zazwyczaj przez osoby patrzące z boku i mające swoje poglądy wyglądają różnie i różnie można je odbierać. Uzupełniając wiedzę posiadaną o inne materiały także te niepublikowane. Można stwierdzić jednoznacznie że Marszałek wybitną postacią był i jego miejsce na Wawelu jest raczej niepodważalne. I mimo dziwnych informacji z mediów dotyczących pogrzebu Marszałka nie było większych wątpliwości po stronie Narodu. (jeśli ktoś zechce mogę wyjaśnić o co chodzi)
Co do Pomysłu pochowania prezydenta na Wawelu to wcale nie uważam że odsetek przeciwników jest taki mały, wręcz przeciwnie a konflikt ten będzie jeszcze w przyszłości bardzo dobrze widoczny.
Analizując zaistniałą sytuację i mając świadomość nieodwracalności tej decyzji wcale nie dziwię się protestującym w mojej opinii doszło do swojego rodzaju prywaty. Brak osoby która bierze odpowiedzialność za podjętą decyzję, spychanie odpowiedzialności na innych. Brak jakichkolwiek konsultacji już nie tylko społecznych bo na to nie było czasu (można było natomiast pochować parę prezydencką w Warszawie i jeśli za jakiś czas byłaby wola Narodu przenieść ich do Krakowa), brak konsultacji z konserwatorami zabytków a przede wszystkim Kapitułą itd. Dodatkowo o czym się nie mówi duże kontrowersje wywołuje napis na sarkofagu bo dla turysty spoczywają tam prywatni ludzie nie ma informacji kto i dlaczego tam się znalazł. A wystarczyło Napisać Imiona i Nazwiska i dopisać zginęli w katastrofie lotniczej oddając hołd pomordowanym w Katyniu w roku 1940 i pewnie większości przeciwników część argumentów wybito by z dłoni. Niestety czy chcemy czy nie od dyskusji na temat słuszności nie uciekniemy i w mojej opinii będzie się ona rozszerzać, mam tylko nadzieję że będzie ona prowadzona z szacunkiem dla wszystkich zmarłych w Katastrofie. Pozdrawiam

Zbychu 20.04.2010 18:38

A co myślicie o biografii postkomunistycznego historyka Andrzej Garlickiego - Józef Piłsudski 1867-1935? Ostatnio ukazało się kolejne wznowienie wydawnictwem Znak Kraków.Na okładce pisze że marszałek był postacią wybitną,ale z przekroju całej książki wynika że Piłsudski to nieudacznik,który wprowadził tępą dyktature wspartą przez grono fundmentalnie bezmyślnych robotów gotowych automatycznie spełniać każdy kaprys swego guru bo "komendant zawsze wie lepiej"

Mało tego wydawca się chwali że to najlepsza i najpełniejsza biografia marszałka:)

Boleck 20.04.2010 18:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez robin hood (Post 886474)
Dobrze że odniosłeś się do wielu biografii Marszałka a nie tylko do Faktów i Mitów Państwa Nałęczów, bo czytając ją faktycznie można wywnioskować że wybitnym nie był.
Biografie jako że są pisane zazwyczaj przez osoby patrzące z boku i mające swoje poglądy wyglądają różnie i różnie można je odbierać. Uzupełniając wiedzę posiadaną o inne materiały także te niepublikowane. Można stwierdzić jednoznacznie że Marszałek wybitną postacią był i jego miejsce na Wawelu jest raczej niepodważalne.

Krótki OT, nie jestem fanem marszałka, a pozycje państwa Nałęczów znam, wiedzę jednak nie wynoszę tylko z tych pozycji. Czytałem kiedyś dużo o tym okresie dziejów nie tylko biografie, pomijając niepotwierdzone zarzuty to sam fakt siłowego przejęcia władzy w wyniku którego ginie ok. 1000 polskich żołnierzy. Odsunięcie od władzy w wojsku świetnie przygotowanych oficerów jak np. gen. W. Sikorski i zastąpienie i zastąpienie ich dyletantami wojskowymi (marszałek był samoukiem nie miał wykształcenia wojskowego), wprowadzenie swego rodzaju dyktatury jest wystarczającym powodem aby nie nazywać tego pana wybitnym. Z marszałkiem jest jak z Wałęsą, do pewnego momentu był bohaterem, miał zasługi w walce o wolność Polski. Zmarnował jednak wszystko po odzyskaniu niepodległości. Dodam, że nieźle podsumowali go współcześni w Kariera Nikodema Dyzmy. Koniec OT.

robin hood 20.04.2010 19:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Boleck (Post 886485)
Krótki OT, nie jestem fanem marszałka, a pozycje państwa Nałęczów znam, wiedzę jednak nie wynoszę tylko z tych pozycji. Czytałem kiedyś dużo o tym okresie dziejów nie tylko biografie, pomijając niepotwierdzone zarzuty to sam fakt siłowego przejęcia władzy w wyniku którego ginie ok. 1000 polskich żołnierzy. Odsunięcie od władzy w wojsku świetnie przygotowanych oficerów jak np. gen. W. Sikorski i zastąpienie i zastąpienie ich dyletantami wojskowymi (marszałek był samoukiem nie miał wykształcenia wojskowego), wprowadzenie swego rodzaju dyktatury jest wystarczającym powodem aby nie nazywać tego pana wybitnym. Z marszałkiem jest jak z Wałęsą, do pewnego momentu był bohaterem, miał zasługi w walce o wolność Polski. Zmarnował jednak wszystko po odzyskaniu niepodległości. Dodam, że nieźle podsumowali go współcześni w Kariera Nikodema Dyzmy. Koniec OT.

sam mówisz o niepotwierdzonych zarzutach więc rozumiem że skoro są niepotwierdzone to ich nie ma. Znam wielu wykształconych wojskowych w historii nie tylko Polski, którym wykształcenie wręcz przeszkadzało bardziej niż pomagało.O kunszcie i tzw. nosie Marszałka świadczy między innymi to co zostało opisane w "Moich pierwszych bojach". Co do Kariery Nikodema Dyzmy to nie jest to współczesna sprawa. Powieść byłą wydana o ile dobrze pamiętam w 1932 roku jeszcze za życia Marszałka, a powstała jako swoista zemsta Mostowicza na Marszałku i ludziach z nim związanych. Oczywiście znając biografię i historię wiemy że krystalicznym człowiekiem i Wodzem nie był co nie zmienia faktu że w świadomości zarówno ówczesnych Polaków jak i nam współczesnych jest osobą jeśli nie wybitną jak powiedziałeś to znaczącą i cenioną także przez Zmarłego Pana Prezydenta. ale dajmy spokój Marszałkowi bo nie o niego Tutaj idzie. Chodzi o to że ktoś podjął decyzję taka a nie inną. A okoliczności jej podjęcia maja się nijak do tego w jaki sposób decyzje o "Wawelskich Pochówkach" były wcześniej w historii podejmowane.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zbychu (Post 886484)
A co myślicie o biografii postkomunistycznego historyka Andrzej Garlickiego - Józef Piłsudski 1867-1935? Ostatnio ukazało się kolejne wznowienie wydawnictwem Znak Kraków.Na okładce pisze że marszałek był postacią wybitną,ale z przekroju całej książki wynika że Piłsudski to nieudacznik,który wprowadził tępą dyktature wspartą przez grono fundmentalnie bezmyślnych robotów gotowych automatycznie spełniać każdy kaprys swego guru bo "komendant zawsze wie lepiej"

Mało tego wydawca się chwali że to najlepsza i najpełniejsza biografia marszałka:)

Biografia ta bardzo często była krytykowana zwłaszcza w kręgach akademickich. Trzeba przyznać że może nawet więcej niż trochę prawdy w zachowaniu zwolenników bliskiego otoczenia Marszałka w tej publikacji jest. ale jakiejś analogii możemy dopatrywać się w zachowaniu i współczesnych zwolenników partii politycznych.

harimata 20.04.2010 20:17

Porównanie Piłsudskiego do Wałęsy jest nie trafione.Piłsudski w swojej biografii ma czarne dziury i powszechnie wiadomo jakie. Ale ten człowiek w życiu miał cel i realizował go. Można go porównać z Franco chodź światopoglądowo nieco się różnili. Miałem okazję czytać ww. książkę i było tam wiele ciekawych rzeczy, których nie wiedziałem o Piłsudskim chodź wiele tez czy poglądów autora kompletnie mi nie pasowało. Moje zdanie jest takie, że biografia warta przeczytania i skonfrontowania z innymi na ww. temat.

Skoro już taki wątek to pozwolę sobie na pytanie. Czytaliście książki Łysiaka lub Irving`a i co sądzicie o tych autorach i ich książkach ?

robin hood 20.04.2010 21:01

Co do Irvinga jeśli o tego chodzi, którego mam na myśli miałem okazję z czystej ciekawości przeczytać jedną z jego książek, powiem tak literacko dość ciekawie jeśli chodzi o poglądy i kreowanie wizji historii nie odpowiada mi zupełnie. Co do Łysiaka to Rzeczypospolita kłamców i Alfabet szulerów, chyba najlepsze niestety podobnie jak w przypadku Irvinga nie leży mi jego wizja historii współczesnej.

Kocur 20.04.2010 21:11

Łysiaka "Statek" bardzo polecam jeśli schodzimy ciut na temat książek :)

spartan 20.04.2010 21:23

Trochę odbiegnę od polskiego wątku dyskusji ale to co przeczytałem TUTAJ spowodowało, że nie wiem czy to jawna kpina czy głupota.
Aby nie było wątpliwości:
Prezydent Czech Vaclav Klaus stwierdził, że nie przybycie głów państw Europy Zachodniej na pogrzeb prezydenckiej pary jest niestosowne a braku reprezentacji Brukseli na Wawelu nie da się niczym wytłumaczyć.
W odpowiedzi usłyszał od prezydenta Austrii, ze ten nie mógł przybyć do Krakowa z powodu chmury uniemożliwiającej przelot samolotem czy helikopterem.... Podróż autem była wykluczona gdyż jego szofer spędziłby za kółkiem ponad 13 godzin a na to nie zezwala austriackie prawo pracy...!!
Dodał także, że wystąpienie Klausa było nieprzemyślane...

Mnie się nie chce tego komentować.....

Jako żywo przypominają mi się słowa poprzedniego prezydenta Francji o straconej naszej szansie na...siedzenie cicho.

harimata 20.04.2010 21:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez robin hood (Post 886605)
Co do Irvinga jeśli o tego chodzi, którego mam na myśli miałem okazję z czystej ciekawości przeczytać jedną z jego książek, powiem tak literacko dość ciekawie jeśli chodzi o poglądy i kreowanie wizji historii nie odpowiada mi zupełnie. Co do Łysiaka to Rzeczypospolita kłamców i Alfabet szulerów, chyba najlepsze niestety podobnie jak w przypadku Irvinga nie leży mi jego wizja historii współczesnej.

Co do Irvinga mógłbym się zgodzić. Ale co do Łysiak to twardo obstaje za nim. Czytałem prawie wszystkie jego książki i publikacje. I trzeba przyznać, że nie opiera się on jedynie na swoich tezach i domysłach. Zawsze starannie wszystko weryfikowałem i muszę przyznać, że większość faktów pokrywała się z tym co pisze. W swoich książkach i publikacjach bardzo często cytuje innych publicystów,historyków. Jego książki dla przeciętnego czytelnika są zbyt trudne chodź niejednokrotnie znajdowały się na szczycie bestselerów.

Jakie w takim razie polecasz książki o historii współczesnej, które stanowią alternatywę dla Łysiaka ? Chętnie się z nimi zapoznam.

Mareq 20.04.2010 21:35

Cytat:

Mareq, a nie uważasz, że Jego pierwsza decyzja podjęta jeszcze w sobotę w dniu katastrofy, powołująca na szefa kancelarii Prezydenta, kogoś spoza tejże instytucji była delikatnie mówiąc kontrowersyjna i mocno nie na miejscu??
Osoby z najbliższego otoczenia Prezydenta(czyt. z kancelarii ) , które pozostały przy życiu , miały chyba inne rzeczy na głowie , aniżeli kierowanie pracami kancelarii.
Powołał człowieka , który jest raczej urzędnikiem aniżeli politykiem i nijak nie można się przyczepić , by miał coś wspólnego z PO .

miba 20.04.2010 21:40

A mnie się wydaje, że powoływanie KOGOKOLWIEK zanim pojawi się oficjalny akt zgonu Prezydenta jest mocno nie na miejscu, nie mówiąc już o tym, że w końcu w Warszawie cały czas był ZASTĘPCA szefa kancelarii Prezydenta...

dj_ibutti 20.04.2010 21:53

Nie tyle jest nie na miejscu, co jest niezgodne z prawem.

robin hood 20.04.2010 22:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 886637)
Nie tyle jest nie na miejscu, co jest niezgodne z prawem.

Czyżby kolejna teoria spiskowa ??
Nawet przedstawiciele PIS czyli partii opozycyjnej takiego argumentu nie wystawiają bo jest on lekko mówiąc kiepski.

Pamiętajmy o jednej rzeczy że w pewnym momencie Komorowski obok pozycji marszałka, i kandydata stał się pełniącym obowiązki Państwa i to w sytuacji gdzie straty dla władz jak również armii były ogromne. Czy powoływanie sobie współpracowników było nie na miejscu czy na miejscu kompletnie nie powinno być brane pod uwagę. Ważne jest ciągłe funkcjonowanie Państwa a wg aktów prawnych spoczywa ono na Marszałku więc spory obejmują bardziej odczucia niż merytoryczne podstawy.

robin hood 20.04.2010 22:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez miba (Post 886627)
A mnie się wydaje, że powoływanie KOGOKOLWIEK zanim pojawi się oficjalny akt zgonu Prezydenta jest mocno nie na miejscu, nie mówiąc już o tym, że w końcu w Warszawie cały czas był ZASTĘPCA szefa kancelarii Prezydenta...

Nie wiem jak z punktu prawnego wygląda sytuacja ale w momencie utraty przez Prezydenta mozliwości sprawowania urzedu i przejęcia jego obowiązków przez organ konstytucyjnie do tego upoważniony stanowiska zarówno szefa kancelarii jak i zastępców w mojej opinii przestają funkcjonować.

Mareq 20.04.2010 22:09

Cytat:

Nie tyle jest nie na miejscu, co jest niezgodne z prawem.
Z którym prawem , to jest niezgodne ?

dj_ibutti 20.04.2010 22:19

W zasadzie, to z każdym, ale skupmy się na relacji Konstytucja - Prawo Cywilne.

K.RP - art. 131 ust.1 mówi:
"Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu."
-mieliśmy takie rozstrzygnięcie TK? Coś przespałem?

dalej. ust2:
"Marszałek Sejmu tymczasowo, do czasu wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej, wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej w razie:
1) śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej,"


I tu wkracza nam Kodeks Cywilny. Co do zasady dokumentem potwierdzającym śmierć jest akt zgonu. Jednakże, art.30 KC:



Art. 30. § 1. Kto zaginął w czasie podróży powietrznej lub morskiej w związku z katastrofą statku lub okrętu albo w związku z innym szczególnym zdarzeniem, ten może być uznany za zmarłego po upływie sześciu miesięcy od dnia, w którym nastąpiła katastrofa albo inne szczególne zdarzenie.


Pomijając już kwestię sądowego uznania za zmarłego, w momencie przejęcia obowiązków przez Marszałka Komorowskiego, nie było ani aktu zgonu, ani drugiego warunku.

Jeżeli przykładowo okazałoby się, iż Prezydenta nie było na pokładzie, a Komorowski przejąłby władzę myśląc że był, to co?


Tak więc, jeżeli nie było rozstrzygnięcia TK, a nic o nim nie słyszałem? To każda decyzja Komorowskiego jest w zasadzie prawnie podważalna.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:10.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl