Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   TS Wisła byłym właścicielem Wisły Kraków S.A. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9691)

eye63 12.06.2018 20:15

Tu nie ma co oszczędzać, tylko na kolanach błagać, żeby ktoś kasę wyłożył.

Pierdyliard fotek z tym milionerem czy tam milarderem z Ameryki, a od tego momentu równia pochyła.


Dla takiego klubu oszczędzanie kończy się zawsze podobnie, niższą ligą. Czasem lepiej zbankrutować i zacząć wszystko od czwartej ligi, niż biedować, by w końcu i tak polecieć.



Jak zaczniemy oszczędzać na kadrze, to wyniki pójdą w dół, frekwencja pójdzie w dół, sponsorzy w końcu się wykruszą, nowych na pewno nie znajdziemy. I ktoś tam z pół roku, rok zwiąże koniec z końcem, by finalnie stwierdzić, że pierdzieli się i zabiera zabawki, bo nikt go nie docenia za ciężką robotę. A jeszcze niech miasto krzyknie więcej za stadion i trzeba będzie grać na jakimś zadupiu.



Prawdziwa próba dla tego zarządu nadchodzi teraz (chociaż kilku zbyt młodych gości za wysoko tam siedzi), bo łatwo było z gówna narobić hałasu, że teraz będzie wspaniale. W końcu jednak i tutaj gówno się wlało, a te wszystkie rzeczy do zrobienia nie są takie łatwe jak się wydawało.

TIR_DO_SŁUBIC 12.06.2018 20:28

Ogłaszam koniec złudzeń o normalności we Wiśle... Proszę się rozejść.

PhantomRanger 12.06.2018 20:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TIR_DO_SŁUBIC (Post 1504217)
Ogłaszam koniec złudzeń o normalności we Wiśle... Proszę się rozejść.

TS po prostu dba, aby wiślacka tradycja nie umarła. Rok bez zmiany trenera rokiem straconym.

Garret 12.06.2018 21:03

Zastanawiam się co zarząd miał zrobić w przypadku Carillo? Chłop sam chciał odejść i odszedł. Jakie wyjście mieli Sarapata z Dukatem? Trzymać go na siłę (nawet nie wiadomo, czy kontrakt na to pozwalał, na co zwrócił uwagę czaro)? Atmosfera w klubie i w szatni byłaby wtedy doprawdy zabójcza.

Fajnie się yebie decyzyjnych na prawo i lewo, kiedy się nie zna szczegółów. Łatwo się mówi, że Carillo powinien sobie móc dobierać współpracowników nie wiedząc chociażby ile kosztowaliby następcy zwolnionych asystentów. Nikt nie wie też, czy przed podpisaniem kontraktu rola Sobola nie była jasno i konkretnie wyjaśniona. Może Carillo po prostu chciał wymusić zmianę pewnych ustaleń.

Umówmy się - trener to wciąż tylko pracownik i zarząd w pewnym momencie ma prawo powiedzieć stop, a pracownik ma prawo być z tego powodu niezadowolonym i się zwolnić. Tak to działa w każdej firmie, tak też wydarzyło się w Wiśle.

Byłem zdecydowanym zwolennikiem Hiszpana i generalnie jestem zawiedziony, że jego praca tutaj tak szybko się skończyła, ale bądźmy rozsądni - to nie jest sytuacja zero jedynkowa, w której tylko jedna strona jest winna. Nie da się stworzyć fajnie funkcjonującego zespołu, kiedy nie ma w nim miejsca na żadne kompromisy - taka dyktatura może przynieść korzyść tylko na krótką metę.

Wiele można mówić o zarządzie, ale Carillo dostał zaufanie, którego nie widzieliśmy przy R22 od dawna. Skończyło się porażką, bo czasami życie po prostu weryfikuje pewne kwestie i relacje. Nie kupowanie z tego powodu karnetu/biletu/obrażanie się na Wisłę jest DNEM DNA.

czaro 12.06.2018 21:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Garret (Post 1504229)
Zastanawiam się co zarząd miał zrobić w przypadku Carillo? Chłop sam chciał odejść i odszedł. Jakie wyjście mieli Sarapata z Dukatem? Trzymać go na siłę (nawet nie wiadomo, czy kontrakt na to pozwalał, na co zwrócił uwagę czaro)? Atmosfera w klubie i w szatni byłaby wtedy doprawdy zabójcza.

Fajnie się yebie decyzyjnych na prawo i lewo, kiedy się nie zna szczegółów. Łatwo się mówi, że Carillo powinien sobie móc dobierać współpracowników nie wiedząc chociażby ile kosztowaliby następcy zwolnionych asystentów. Nikt nie wie też, czy przed podpisaniem kontraktu rola Sobola nie była jasno i konkretnie wyjaśniona. Może Carillo po prostu chciał wymusić zmianę pewnych ustaleń.

Umówmy się - trener to wciąż tylko pracownik i zarząd w pewnym momencie ma prawo powiedzieć stop, a pracownik ma prawo być z tego powodu niezadowolonym i się zwolnić. Tak to działa w każdej firmie, tak też wydarzyło się w Wiśle.

Byłem zdecydowanym zwolennikiem Hiszpana i generalnie jestem zawiedziony, że jego praca tutaj tak szybko się skończyła, ale bądźmy rozsądni - to nie jest sytuacja zero jedynkowa, w której tylko jedna strona jest winna. Nie da się stworzyć fajnie funkcjonującego zespołu, kiedy nie ma w nim miejsca na żadne kompromisy - taka dyktatura może przynieść korzyść tylko na krótką metę.

Wiele można mówić o zarządzie, ale Carillo dostał zaufanie, którego nie widzieliśmy przy R22 od dawna. Skończyło się porażką, bo czasami życie po prostu weryfikuje pewne kwestie i relacje. Nie kupowanie z tego powodu karnetu/biletu/obrażanie się na Wisłę jest DNEM DNA.

O właśnie. Organizowanie trenerowi warunków do pracy to tylko element współpracy zarządu, trenera i dyrektora sportowego. Współpracy, która powinna być oparta na wzajemnym szacunku. Także wobec dotychczasowych pracowników i piłkarzy.

Rozumiem, że takie wpisy znajdę na onecie albo fb, ale żeby pisać na forum, trzeba być trochę zaangażowanym. Większość krytyki pod adresem zarządu jest bezmyślna, część to zwyczajne kalumnie. Ręce opadają.

Piotr777 12.06.2018 21:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TIR_DO_SŁUBIC (Post 1504217)
Ogłaszam koniec złudzeń o normalności we Wiśle... Proszę się rozejść.

W końcu mogę Ci napisać: spieprzaj dziadu, na szczęście przypomniałeś mi o funkcji "ignoruj"

Stelio 12.06.2018 22:11

Za Knurą:


"Jeżeli przy Junce potwierdzone zostałyby informacje o których się mówi, to to nie konflikt z zarządem. Więcej na razie nie mogę napisać, i jak pan widzi koledzy z innych redakcji - również."


"Z tego, że to są poważne zarzuty i nikt nie chce się wpakować na minę nie mając pełnego potwierdzenia."


Ciekawi mnie tylko czy to oczernianie na zlecenie zarządu i przygotowanie do zwolnienia MJ, czy może faktycznie jest coś na rzeczy?

aNouc 12.06.2018 22:18

Tu jest miazga http://www.twitter.com/MaksMichalcza...56198739632128


I ten dziennikarz Tomasz Cwiakala tez pisal ze Carilo grubo jechal,w negatywnym tego slowa znaczeniu

blanco 12.06.2018 22:24

Może się dowiemy niedługo o co chodzi z Junco, ale te wpisy Knury brzmią raczej jednoznacznie. Aż się to w głowie nie mieści.

Stelio 12.06.2018 22:29

^ No właśnie niejednoznacznie. Może to oznaczać zarówno defraudowanie pieniędzy jak i rzeczy pokroju ostrego mobbingu czy nawet molestowania... Nic innego mi nie przychodzi do głowy czytając te wpisy, natomiast ton wypowiedzi jest bardzo negatywny a sprawa jak to sami określają "trudna" i co najważniejsze, niezwiązana z zarządem czy Carillo

blanco 12.06.2018 22:34

Mnie przyszło na myśl tylko branie zielonych pod stołem za podpisywanie konkretnych zawodników, w każdym razie coś w tym stylu. Ehh, ale się porobiło.

jedenzero 12.06.2018 23:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1504159)
Każdy kto choć trochę otarł się o "finanse" czy "controlling" po przeczytaniu takich danych że 73% naszego budżetu to pensje piłkarzy, to nie miał wątpliwości w którą stronę to zmierza.

Ojej, straszne.
A zarząd nic o tym nie wiedział?
Nikt nie rozmawiał z Junco jakich piłkarzy mamy szukać, jeśli chodzi o oczekiwane zarobki?
Ktoś z zarządu umowy z zawodnikami podpisywał.
Ktoś przelewał co miesiąc pensje (albo rzadziej)
Ktoś z zarządu chyba wiedział "w którą stronę to zmierza" ? (a jeśli nie, to tym gorzej świadczy o Nich).

Śmieszy mnie, jeśli ktoś pisze, że zarząd miał pełne prawo (a może nawet i obowiązek) interweniować w sytuacji, kiedy Carillo nie chciał w sztabie Sobola, ale zbyt szeroka kadra i wygórowane zarobki poszczególnych zawodników, to już tylko wina Junco.

Jam55 13.06.2018 00:19

Z Junco podobno to jakaś grubsza afera. Knura twierdzi że jeśli zarzuty się potwierdza to on jest w szoku.
"Klasyk mówi, że zawsze może być gorzej. Szczerze: jestem w cholernym szoku w sprawie MJ"
"Z tego, że to są poważne zarzuty i nikt nie chce się wpakować na minę nie mając pełnego potwierdzenia" Knura tt.
Mam nadzieję że to nie są jakieś do cholery kryminalne zarzuty jeszcze tego by kur....brakowało.

Delgado 13.06.2018 02:00

Hiszpany chciały nas władować w piękne bagno.. Nie chcę się powtarzać, a nie mówiłem, bo satysfakcja żadna, ale pi raz kolejny można dziękować opatrznosci, że w zarządzie pracują ludzie z Wisłą w sercu, a nie córka Cupiała...

Będzie dobrze Wiślacy!

MB1906 13.06.2018 05:37

Hiszpany to tu się sami sprowadzili?

PSYCHOLTSW 13.06.2018 06:18

MJ zajebał koks, dlatego policja go nie znalazła, to chyba oczywiste. to co tu się wyprawia, doprowadza mnie do szału, jebać po swoim klubie nie wiedząc o co chodzi. nie mam pytań :)

KOMINEK 13.06.2018 06:42

Widzę że atmosfera robi się gorąca czemu się nie dziwię ale nadal obowiązuje regulamin i obrażanie uczestników forum czy tez byłych/obecnych pracowników klubu nadal będzie karane

dziki 13.06.2018 06:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1504285)
Widzę że atmosfera robi się gorąca czemu się nie dziwię ale nadal obowiązuje regulamin i obrażanie uczestników forum czy tez byłych/obecnych pracowników klubu nadal będzie karane

Mam wrażenie, że już.gdzieś widziałem tę odpowiedź ;-)

Arkadiusz.Czerepach 13.06.2018 07:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Garret (Post 1504229)
Zastanawiam się co zarząd miał zrobić w przypadku Carillo? Chłop sam chciał odejść i odszedł. Jakie wyjście mieli Sarapata z Dukatem? Trzymać go na siłę (nawet nie wiadomo, czy kontrakt na to pozwalał, na co zwrócił uwagę czaro)? Atmosfera w klubie i w szatni byłaby wtedy doprawdy zabójcza.

Fajnie się yebie decyzyjnych na prawo i lewo, kiedy się nie zna szczegółów. Łatwo się mówi, że Carillo powinien sobie móc dobierać współpracowników nie wiedząc chociażby ile kosztowaliby następcy zwolnionych asystentów. Nikt nie wie też, czy przed podpisaniem kontraktu rola Sobola nie była jasno i konkretnie wyjaśniona. Może Carillo po prostu chciał wymusić zmianę pewnych ustaleń.

Umówmy się - trener to wciąż tylko pracownik i zarząd w pewnym momencie ma prawo powiedzieć stop, a pracownik ma prawo być z tego powodu niezadowolonym i się zwolnić. Tak to działa w każdej firmie, tak też wydarzyło się w Wiśle.

Byłem zdecydowanym zwolennikiem Hiszpana i generalnie jestem zawiedziony, że jego praca tutaj tak szybko się skończyła, ale bądźmy rozsądni - to nie jest sytuacja zero jedynkowa, w której tylko jedna strona jest winna. Nie da się stworzyć fajnie funkcjonującego zespołu, kiedy nie ma w nim miejsca na żadne kompromisy - taka dyktatura może przynieść korzyść tylko na krótką metę.

Wiele można mówić o zarządzie, ale Carillo dostał zaufanie, którego nie widzieliśmy przy R22 od dawna. Skończyło się porażką, bo czasami życie po prostu weryfikuje pewne kwestie i relacje. Nie kupowanie z tego powodu karnetu/biletu/obrażanie się na Wisłę jest DNEM DNA.


oczywiście teraz już nic

błąd został popełniony na etapie wymiany Kiko->Carilo

Martinus 13.06.2018 08:35

Dokładnie, skoro nie było nas stać na Carillo i jego zachcianki, to trzeba było siedzieć na czterech literach przy Kiko. A tak poszedł sygnał, że z pieniędzmi coraz lepiej i będziemy się liczyć w walce o najwyższe cele. Przekaz jak się okazało kompletnie fałszywy.

szprotson 13.06.2018 08:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Martinus (Post 1504301)
Dokładnie, skoro nie było nas stać na Carillo i jego zachcianki, to trzeba było siedzieć na czterech literach przy Kiko. A tak poszedł sygnał, że z pieniędzmi coraz lepiej i będziemy się liczyć w walce o najwyższe cele. Przekaz jak się okazało kompletnie fałszywy.

czy to pierwszy fałszywy przekaz jakiego doświadczyłeś u aktualnie dowodzących/ego ?
Bo dla mnie nie, i nie jestem zdziwiony.

Dariook 13.06.2018 08:46

No niestety, falszywy okazal sie Carrillo. .... amator.

Telefoniczne pozegnanie z druzyna po przez Boguskiego tylko pokazuje jaki to byl płytki czlowiek. Wszyscy odetchneli z ulga.

Ogryzek 13.06.2018 08:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jedenzero (Post 1504266)
Ojej, straszne.
A zarząd nic o tym nie wiedział?
Nikt nie rozmawiał z Junco jakich piłkarzy mamy szukać, jeśli chodzi o oczekiwane zarobki?
Ktoś z zarządu umowy z zawodnikami podpisywał.
Ktoś przelewał co miesiąc pensje (albo rzadziej)
Ktoś z zarządu chyba wiedział "w którą stronę to zmierza" ? (a jeśli nie, to tym gorzej świadczy o Nich).

Śmieszy mnie, jeśli ktoś pisze, że zarząd miał pełne prawo (a może nawet i obowiązek) interweniować w sytuacji, kiedy Carillo nie chciał w sztabie Sobola, ale zbyt szeroka kadra i wygórowane zarobki poszczególnych zawodników, to już tylko wina Junco.

No więc właśnie teraz interweniuje. Późno, ale lepiej późno niż wcale. Tak Zarząd wiedział i powinien dużo wczęśniej skorygować "chorą" politykę transferową, a w ostateczności pożegnać Junco.

Nie jest to tylko wina Junco (o czym pisałem w innym poście) - ale tak jest - król sam nie abdykuje a pogoni ministra który mu źle doradzał.

domin_czyzyny 13.06.2018 08:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1504306)
No niestety, falszywy okazal sie Carrillo. .... amator.

Telefoniczne pozegnanie z druzyna po przez Boguskiego tylko pokazuje jaki to byl płytki czlowiek. Wszyscy odetchneli z ulga.

Carillo miał problemy interpersonalne, soft umiejętności na poziomie pantofelka. Oczywiście pod względem taktycznym, treningu dobry trener.

Ale jakby inaczej współpraca wyglądała, gdyby na początku pogadał ze starą gwardią i powiedział: Szanuję Was, ale Was czas minął, nie będę na Was stawiał w rundzie wiosennej - no chyba, że stanie się coś niespodziewanego.

Albo gdyby jednak stosował taką samą miarę wobec wszystkich piłkarzy, a nie jednego czy dwóch faworyzował kosztem innych jebiąc atmosfere w klubie.

Oczywiście zarząd powinien pogadać z Jego byłym pracodawcą w Videotonie i Splicie i dowiedzieć się co nieco o osobowości nowego trenera. A poza tym wiedząc jaka jest nasza sytuacja finansowa nie brać trenera ponad stan.

Garret 13.06.2018 09:11

Cytat:

błąd został popełniony na etapie wymiany Kiko->Carilo
Teraz łatwo sie tak mówi, ale przeciez nie jest to tak oczywiste. Nie wiemy jak drużyna by grała pod okiem Ramireza. No i trzeba wziąć uwagę kontekst - gra wyglądała za Kiko coraz gorzej i moze za jego kadencji byśmy walczyli o spadek. Ciężko stwierdzić.

Natomiast ważna jest inna kwestia. Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem firmy. Na ważnym stanowisku zatrudniasz sympatycznego człowieka, ale z umiejętnościami dość przeciętnymi. Nagle masz możliwość zatrudnienia kogoś z sukcesami w CV. Kogoś tak trochę nie z tej ligi.

Krótka piłka - bierzesz gościa, czy nie?

Oczywiście potem okazuje się, że facet jest nie do życia, że mimo zatrudnienia wraz z nim jego bliskich współpracowników, domaga się zwolnienia innych ludzi, którzy ciągnęli ten wózek od lat.

Ale nie mogłeś tego wiedzieć na samym początku i też nie można zapomnieć, że mimo wszystko było blisko najwiekszego sukcesu firmy od lat.

Tak jak mówię - to nie takie proste. Życie weryfikuje ludzi, ich charaktery i nasze wyobrażenia. Tym razem zmiana okazała się chybionym pomysłem, ale tak czasami bywa. Nie myli się ten, co nic nie robi - może sztampowe, ale prawdziwe. A bądźmy szczerzy - to nie tak, że nie było żadnych podstaw do zwolnienia Ramireza i nie ma pewności, czy i tak by nie wyleciał. I mówię to jako osoba, która nie zwolniłaby go w tym momencie, w którym zwolniony został.

!!IRIVER!! 13.06.2018 09:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Garret (Post 1504312)
Teraz łatwo sie tak mówi, ale przeciez nie jest to tak oczywiste. Nie wiemy jak drużyna by grała pod okiem Ramireza. No i trzeba wziąć uwagę kontekst - gra wyglądała za Kiko coraz gorzej i moze za jego kadencji byśmy walczyli o spadek. Ciężko stwierdzić.

Natomiast ważna jest inna kwestia. Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem firmy. Na ważnym stanowisku zatrudniasz sympatycznego człowieka, ale z umiejętnościami dość przeciętnymi. Nagle masz możliwość zatrudnienia kogoś z sukcesami w CV. Kogoś tak trochę nie z tej ligi.

Krótka piłka - bierzesz gościa, czy nie?

Oczywiście potem okazuje się, że facet jest nie do życia, że mimo zatrudnienia wraz z nim jego bliskich współpracowników, domaga się zwolnienia innych ludzi, którzy ciągnęli ten wózek od lat.

Ale nie mogłeś tego wiedzieć na samym początku i też nie można zapomnieć, że mimo wszystko było blisko najwiekszego sukcesu firmy od lat.

Tak jak mówię - to nie takie proste. Życie weryfikuje ludzi, ich charaktery i nasze wyobrażenia. Tym razem zmiana okazała się chybionym pomysłem, ale tak czasami bywa. Nie myli się ten, co nic nie robi - może sztampowe, ale prawdziwe. A bądźmy szczerzy - to nie tak, że nie było żadnych podstaw do zwolnienia Ramireza i nie ma pewności, czy i tak by nie wyleciał. I mówię to jako osoba, która nie zwolniłaby go w tym momencie, w którym zwolniony został.


Możliwe, że nie dało się przewidzieć, ALE... z Hajduka odszedł w niewyjaśnionych okolicznościach w trakcie sezonu. W Videotonie popracował rok, zdobył mistrza i .......nął, bo mu się nie podobała polityka transferowa. Z Almerią w Hiszpanii... nie wygrał meczu. Takie rzeczy dało się sprawdzić i zweryfikować.
To też nie jest trener-cudotwórca, trener-magik, który jest niewiadomo jak zajebisty. Tymczasem jego przerośnięte ego doprowadziło do sytuacji, w której to KLUB jest postrzegany jako nieprofesjonalny, a nie on sam, jako gość który jest nie do końca stabilny emocjonalnie.

Luu... 13.06.2018 09:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Garret (Post 1504312)
Natomiast ważna jest inna kwestia. Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem firmy. Na ważnym stanowisku zatrudniasz sympatycznego człowieka, ale z umiejętnościami dość przeciętnymi. Nagle masz możliwość zatrudnienia kogoś z sukcesami w CV. Kogoś tak trochę nie z tej ligi.

Krótka piłka - bierzesz gościa, czy nie?

Tylko, że ten sympatyczny człowiek ma ważny kontrakt, a my mamy długi + ten nowy trener jest problematyczny (post wyżej - !!IRIVER!!).... więc nie, nie biorę gościa i nie rzucam się na puchary (licencje) nie mając kasy na wypłaty.

Savik 13.06.2018 10:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1504308)
No więc właśnie teraz interweniuje. Późno, ale lepiej późno niż wcale. Tak Zarząd wiedział i powinien dużo wczęśniej skorygować "chorą" politykę transferową, a w ostateczności pożegnać Junco.

Nie jest to tylko wina Junco (o czym pisałem w innym poście) - ale tak jest - król sam nie abdykuje a pogoni ministra który mu źle doradzał.

To nie tak. Zarząd nie jest Królem:), jest pracownikiem Klubu :) Natomiast Zarząd podpisuje kontrakty i Zarząd odpowiada za finanse.
Generalna uwaga - słynny raport Deloitte opiera się o dane finansowe za rok 2017, więc w grudniu 2017 zwalniając Kiko i zatrudniając Carrillo Zarząd wiedział jak się mają wpływy do kosztów i w szczególności, że na wynagrodzenia wydajemy 73% (przychodów) - pomijając systemy księgowe i controllingowe wystarczy podstawowa znajomość xls.
Więc mieli pełną świadomość tego co robią i, że ten współczynnik zwiększają od początku 2018.
Po drugie - Dyrektor Sportowy jest pracownikiem i realizuję wytyczne jakie dostaje więc jeśli ściąga/sprzedaje to robi to dlatego, że taka jest ustalona polityka/strategia, a nie dla tego, że ma jakieś "widzi mi sie". Wiec nawet jeśli strategie wymyślił Junco to Zarząd ją zaakceptował.

Za obecny blamaż - pełną odpowiedzialność ponosi cała trójka Junco/Sarapata/Dukat i jakiekolwiek zaklinanie rzeczywistości nic tu nie zmieni.

Tłumaczenia typu bo mogły być puchary, bo inwestor, itp. jest śmiechu warte. Zresztą, że nie do końca planowaliśmy puchary na początku roku potwierdziła Pani Marzena w wywiadzie z 02.06 mówiąc, że "Teraz, paradoksalnie, wynik sportowy doprowadził nas do lekkiego zatoru finansowego." czyli nie planowali pieniędzy na licencję pucharową w budżecie.. https://www.przegladsportowy.pl/pilk...arzami/2xxlqfk

Ogryzek 13.06.2018 10:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Savik (Post 1504339)
To nie tak. Zarząd nie jest Królem:), jest pracownikiem Klubu :) Natomiast Zarząd podpisuje kontrakty i Zarząd odpowiada za finanse.
Generalna uwaga - słynny raport Deloitte opiera się o dane finansowe za rok 2017, więc w grudniu 2017 zwalniając Kiko i zatrudniając Carrillo Zarząd wiedział jak się mają wpływy do kosztów i w szczególności, że na wynagrodzenia wydajemy 73% (przychodów) - pomijając systemy księgowe i controllingowe wystarczy podstawowa znajomość xls.
Więc mieli pełną świadomość tego co robią i, że ten współczynnik zwiększają od początku 2018.
Po drugie - Dyrektor Sportowy jest pracownikiem i realizuję wytyczne jakie dostaje więc jeśli ściąga/sprzedaje to robi to dlatego, że taka jest ustalona polityka/strategia, a nie dla tego, że ma jakieś "widzi mi sie". Wiec nawet jeśli strategie wymyślił Junco to Zarząd ją zaakceptował.

Za obecny blamaż - pełną odpowiedzialność ponosi cała trójka Junco/Sarapata/Dukat i jakiekolwiek zaklinanie rzeczywistości nic tu nie zmieni.

Tłumaczenia typu bo mogły być puchary, bo inwestor, itp. jest śmiechu warte. Zresztą, że nie do końca planowaliśmy puchary na początku roku potwierdziła Pani Marzena w wywiadzie z 02.06 mówiąc, że "Teraz, paradoksalnie, wynik sportowy doprowadził nas do lekkiego zatoru finansowego." czyli nie planowali pieniędzy na licencję pucharową w budżecie.. https://www.przegladsportowy.pl/pilk...arzami/2xxlqfk


Jedna uwaga

Zarząd odpowiada tylko przed udziałowcami - a TS jako udziałowiec zdaje się nie ma zastrzeżeń co do działań Zarządu Wisły S.A. Z resztą się zgadzam. Dlatego napisałem - król sam nie abdykuje a pogoni ministra. Właściciel - TS - jak widać ma pełne zaufanie do obecnej polityki Zarządu.

Pero 13.06.2018 10:34

Co do raportu:
-bardzo wielu pracowaników klubu pracuje na zasadzie współpracy. Tzn mają swoje działalności i fakturują klub. Pytanie czy oni są ujęci w kategorii "wynagrodzenia" czy tez w jakiejś innej pozycji kosztowej, np: "usługi obce"?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:19.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl