Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Reprezentacja Polski (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=181)

Maciuś 24.03.2013 09:09

Ten "Waldek King" to najlepszy przykład na tak zwaną polską myśl szkoleniową.

AYALA 24.03.2013 09:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lysy (Post 1304911)
W stylu Leosia?

ktoś młodszy np. Maaskant

tofik 24.03.2013 10:38

Prawda jest taka, że polskie grajki z każdego trenera prędzej czy później zrobią chvja.
Choć sensowne się wydaje co pisze rw88 nt taktyki, trzeba cofnąć linię pomocy, lepiej asekurować i grać z kontry. Na nic więcej nas nie stać, za duże braki. Ciekawe, czy do tych samych wniosków dojdzie Waldek, czy jak każdy trener w polsce będzie bezmyślnie tłukł 4231, bo "tak się teraz gra" nie zważając na piłkarzy jakich ma.

arti 24.03.2013 10:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1304934)
Nie rozumiem tych mitów i zarzutów, że ktoś tam przeszedł obok meczu. Nie przyszło Ci do głowy, że po prostu nasi piłkarze zdechli fizycznie ? Całą pierwszą połowę zapieprzali i grali wysokim pressingiem więc to była tylko kwestia czasu. My siedząc w knajpie obstawialiśmy, w której to minucie drugiej połowy mniej więcej nastąpi :) Do tego Ukraińcy pewnie w przerwie skorygowali swoje założenia taktyczne i dlatego 2 połowa wyglądała jak wyglądała. Słabi są i tyle i samą ambicją się tego nie nadrobi.

Też jestem zdania, że jesteśmy po prostu za słabi. Za mało atutów w ofensywie plus dziurawa obrona - Piszczek grający z kontuzją + 3 wolne i mało zwrotne słonie.
Moim zdaniem już w czerwcu możemy być ostatecznie poza grą (brak wygranej z Mołdawią), a nawet jeśli nie to jak tu zdobyć jesienią 7 (może wystarczy 6) pkt z ENG, UA i Czarnogórą??

syryls 24.03.2013 12:25

Czarnogóra jest w takim gazie że u siebie mogą pokonać Anglików i nas. I jak tu te 7 pkt zdobyć, z Anglikami możemy co najwyżej zremisować i to przy niezłym farcie, jedynie Ukrainę można pokonać ale kur... ostro, agresywnie czyli z piłkarzami Borysiuk, Krychowiak no i taki łącznik Łukasik który i tak zdaję się być "drobniutki" jak na Ukraińców. A lewa strony defensywy to jest poprostu koszmar, żadnego szybkiego, zwrotnego zawodnika na tej pozycji w tej chwili nie ma

vabanq 24.03.2013 12:30

widzę, że niektórzy się jeszcze łudzą...:)

Squirtle88 24.03.2013 12:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dulli78 (Post 1304873)
Wygraliśmy 6 razy z NRD. No chyba, że w reprezentacji NRD grali kosmici.


Z RFN nie wygraliśmy, a to tam było więcej ludzi i lepszy poziom piłkarski , z połączonymi Niemcami też nie wygraliśmy .Jest się czym chwalić , wygrać z ścianą wschodnią ;)

wolfy 24.03.2013 16:19

Analiza z Cafe Futbol.
Miałem napisać swoją, ale ta jest lepiej udokumentowana. Może jeszcze tylko dodam co nieco o Fornaliku.

Dwie rzeczy, które materiał wideo doskonale uwypukla:
- Boenisch i Wasilewski nie mieli prawa wyjść w tej formie na boisko
- nie ma u nas czegoś takiego jak gra obronna, przejście z ataku do obrony, asekuracja, powrót.

Fornalik jest taktycznym zerem. Uwidoczniły to już wcześniejsze mecze reprezentacji. Tym razem jednak zostaliśmy ewidentnie rozpracowani i wszystkie nasze błędy zostały nie tylko uwidocznione, ale bezlitośnie i z zimną krwią wykorzystane.
Łapałem się za głowę oglądając mecze towarzyskie oraz większość tych o punkty za kadencji "Kinga Waldka". Paradoksalnie, błędy nie były aż tak widoczne kiedy broniliśmy się większą ilością zawodników z renomowanym rywalem, takim jak Wielka Brytania. Wtedy jednak nie było konieczności płynnego przechodzenia z gry ofensywnej do defensywy, bo większość asekurowała.

Na koniec pytanie: skoro Obraniak (podobno) gra w lidze francuskiej na skrzydle z (jakimiś) sukcesami, a u nas pokazał wielokrotnie że nie czuje gry w środku pola - dlaczego jest tam ciągle wystawiany? Dlaczego za nieźle i z głową grającego Rybusa wszedł Kosecki, a nie Francuz? Bo tatuś był na trybunie honorowej?

To co teraz napisze wywoła pewnie ostre reakcje "zawsze wierzących" w PMS (czytaj - frajerów nie uczących się na błędach): Fornalika powinno się zwolnić zaraz po meczu z Sam Marino (umówmy się, że wynik nie ma znaczenia) i zatrudnić porządnego trenera. Nie po to, żeby ratować eliminacje, tylko - przygotować drużynę do następnych.

emj10 24.03.2013 16:53

Przecież chyba tylko najwięksi naiwniacy mogli sądzić, że "King Waldek" mający takie pojęcie o międzynarodowej piłce jakie zebrał podczas batów z Austrią Wiedeń będzie potrafił ustawić zespół przeciwko co by nie powiedzieć solidnej europejskiej reprezentacji. Za duża para kaloszy dla Pana Waldka i jego protektora "Entliczka Pentliczka" przerosła go od samego początku i powinno skrócić się te męki już po meczu z San Marino.

Przypomina się w tym momencie casus Smudy, którego "kibice" namaścili na trenera vox populi poprzez aklamację wiedząc o nim tyle, że kiedyś przed laty potrafił prowadzić drużyny z europejskich pucharach, ale generalnie w lidze prowadzone przez niego zespoły traciły mnóstwo bramek i grały raczej przeciętnie opierając swoją siłę na ofensywie i motywacji, gdyż taktyka nigdy nie była oczkiem w głowie Franza. Zabrzmi to może kontrowersyjnie, ale reprezentacja Fornalika gra jeszcze o klasę gorzej niż miało to miejsce za Smudy i potrzebna jest szybka reanimacja, aby pacjent nie umarł w drodze do szpitala.

!!IRIVER!! 24.03.2013 17:13

Skoro Boniek zaoszczędził 40 mln w budżecie PZPN, związane z odwołaniem budowy nowej siedziby, to chyba czas żeby wyjął kilka baniek i postawił na porządnego selekcjonera z zagranicy.

Neon 24.03.2013 17:25

Nie wiem czy poważny trener chciałby się podjąć misji samobójczej, bo w naszej sytuacji potrzeba by cudu. A płacić zagranicznemu szarlatanowi to kiepski pomysł. Zagraniczny trener zawsze będzie miał trudny początek bo polska piłka to egzotyka i wątpię w trafne wybory. Sytuacja raczej patowa do zakończenia eliminacji.

emj10 24.03.2013 17:27

Sam selekcjoner to jest za mało. Ukraińcy mogli wziąć Lippiego za grube siano, a wzięli swojaka, który przyszedł z własnym konceptem na budowanie zespołu, miał pomysł na grę drużyny i jak widać na załączonym obrazku na tą chwilę wypaliło.

Krajowa ławka trenerów jest niezwykle krótka i nie ma co się spodziewać, żeby Probierz, czy Skorża zrobili znaczącą różnicę względem Fornalika, więc nie ma co sobie głowy zawracać rodzimymi wynalazkami. Trzeba postawić na kogoś w stylu Guusa Hiddinka, kto nie tylko wprowadzi autorytet do drużyny, ale również sprawi, że organizacyjnie zaplecze naszej reprezentacji skoczy ze dwa poziomy do góry. Przecież jak się słyszy o tym jak prowadzona jest selekcja do reprezentacji, jak wygląda zaplecze reprezentacji i przede wszystkim jak traktuje się spotkania drużyn "U", gdzie czasem nie ma ani jednej osoby oddelegowanej do śledzenia takiego spotkania to aż włos jeży się na głowie. Reprezentacja musi być jak dobry europejski klub, z wieloma strukturami, ze "scoutingiem" na wysokim poziomie i co najważniejsze mają tam być zatrudnieni ludzie, którzy mają kompetencje do określonych odcinków pracy, a nie tak jak jest od lat, że mamy wolną amerykankę i nie ma komu załatwiać sparingów, albo nie ma komu oglądać danego zawodnika na żywo na Wyspach, czy w Niemczech.

wolfy 24.03.2013 17:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Neon (Post 1304995)
Nie wiem czy poważny trener chciałby się podjąć misji samobójczej, bo w naszej sytuacji potrzeba by cudu.

Jeżeli celem nie byłyby Mistrzostwa Świata, tylko Europy, to czemu nie?

mitmichael 24.03.2013 19:54

Ogólnopolska histeria po porażce z Ukrainą pokazuje jedno - jeszcze się nie przyzwyczailiśmy, jaki poziom prezentuje reprezentacja PZPN. To znaczy - coś tam nam świta, że asy to nie są, ale jednocześnie zawsze podejrzewamy, iż za moment kryzys może minąć. Bo my to ciągle postrzegamy jako kryzys, czyli coś przejściowego, a nie permanentną niemoc wynikającą z braku umiejętności.

Za chwilę podamy bilans reprezentacji z ostatnich PIĘCIU LAT. Pod uwagę wzięliśmy tylko mecze o punkty, a więc te, w trakcie których przeciwnikom na sto procent chce się grać i kiedy występują w najmocniejszym składzie. Uwaga, te liczby są porażające:

4 zwycięstwa
7 remisów
9 porażek

Ale żeby dramat się dopełnił, warto zwrócić uwagę, z kim kadra wygrała te cztery mecze: San Marino (na wyjeździe), San Marino (u siebie), Czechy (u siebie), Mołdawia (u siebie).


hahaha no to niezle - taka jest ta Nasza kadra.

WiślakMyślenice 24.03.2013 21:18

Yyy, bo 3 lata graliśmy o pietruchę? Żeby nie było- nie bronię słabeuszy Fornalika. Podajesz tylko statystyki wyciągnięte z dupy, zapominając o realiach.

!!IRIVER!! 25.03.2013 00:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WiślakMyślenice (Post 1305022)
Yyy, bo 3 lata graliśmy o pietruchę? Żeby nie było- nie bronię słabeuszy Fornalika. Podajesz tylko statystyki wyciągnięte z dupy, zapominając o realiach.

Można próbować zakłamywać rzeczywistość tym, że 3 lata graliśmy o pietruchę, ale nawet, jak o tę pietruchę graliśmy to regularnie dostawaliśmy łomot, albo w najlepszym razie remisowaliśmy z przyzwoitymi firmami. Z w miarę szanowanych ekip ograliśmy Bułgarów czy Wybrzeże Kości Słoniowej. A w międzyczasie zdarzały się też takie wpadki jak 0-6 z Hiszpanią, 0-3 z Kamerunem i perełka: 0-2 z Litwą.

Co by nie mówić, od 2012 roku jest wybitny regres formy (bo przynajmniej wcześniej zdarzały się mniej czy bardziej przypadkowe remisy z Niemcami czy Meksykiem), najmocniejszy rywal z jakim wygraliśmy (choćby w sparingu) to ... Słowacja/RPA - sam nie mogę się zdecydować, kto mocniejszy... Można wpaść w kompleks, bo jedyny mecz o stawkę, w jakim wygraliśmy to z Mołdawią...

Październikowy remis z Anglikami zaciemnił nam chyba rzeczywistość i zmienił całkowicie postrzeganie tej kadry - jako zespołu, który z każdym może walczyć jak równy z równym. Wszyscy chyba jednak zapomnieli, że Anglicy wyglądali jakby przez całą noc chlali. No a te dwie wtopy z Irlandią i Ukrainą, gdzie naprawdę graliśmy źle, tylko potwierdzają, że jest... fatalnie.

0 22 25.03.2013 01:14

Najgorsza reprezentacja od wielu, wielu lat.... I cała tajemnica.

Uran235 25.03.2013 03:31

Czego nie robić, kiedy jest się selekcjonerem kadry narodowej czyli "Poukraińskie grzechów i przewin kompendium".
Zainteresowanych zapraszam >>TUTAJ<<, ale uprzedzam, że dłuuugie.

rw88 25.03.2013 11:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1304985)
Fornalik jest taktycznym zerem. Uwidoczniły to już wcześniejsze mecze reprezentacji. Tym razem jednak zostaliśmy ewidentnie rozpracowani i wszystkie nasze błędy zostały nie tylko uwidocznione, ale bezlitośnie i z zimną krwią wykorzystane.

Daleki byłbym od stwierdzeń, że Fornalik jest taktycznym zerem. Nie ma zbyt wielu okazji do trenowania rozwiązań taktycznych, a kadra ta to taki rowerowy składak - niezłe części, tyle że nie do końca do siebie pasują. Moim zdaniem Fornalik próbuje naprawiać to, co spieprzył przez lata Smuda, wprowadza nowych do składu (Krychowiak, Łukasik, Majewski, Kosecki, Teodorczyk, Boruc, w sumie też Glik), stara się ewoluować, tyle że póki co mu to nie wychodzi. Wstręt do wszelkich schematów taktycznych (obejmujących przejścia z obrony do ataku, organizacja defensywy po stracie piłki i tak dalej) został wśród piłkarzy wypracowany przez bodaj trzyletnią przygodę Smudy z kadrą i nie jest łatwo to wyplenić, szczególnie podczas tak krótkich zgrupowań przed meczami kadry.

Ale zgodzić się można, że Fornalik pokazał po meczu z Ukrainą, że się kompletnie do swojej roli nie nadaje - jest facetem inteligentnym, ale nie ma charyzmy żeby zmierzać się z rzeczywistością. Nie wygląda na kogoś, kto potrafi się przyznać do błędów i zapowiedzieć gruntowne zmiany. Jego reakcje, żenujące odpowiedzi w stylu "cała Europa wie jak gra Messi" sugerują syndrom oblężonej twierdzy, a to oznacza, że czas na długotrwałe leczenie w postaci przerwy od pracy. Z Polaków ewentualnie nadawałby się tylko Nawałka, który ma do tej roli właśnie charyzmę, przynajmniej sprawia wrażenie takiego człowieka.

Osobiście byłbym jednak za zagranicznym trenerem, głównie z tego względu, że wybierałby go Boniek, nie przykładowy Lato, a Boniek ma bardzo dobre kontakty i rozeznanie na rynku trenerskim. A zagraniczny trener to jedyna opcja, że "gwiazdki" z lig zagranicznych przestaną być najważniejszymi postaciami w tej kadrze. Trzeba kogoś, kto sławą i osiągnięciami będzie przebijał trójcę dortmundzką, kto dostanie takie zaufanie, że jeśli zechce pozbyć się kogoś z nich, to nikt nie piśnie słówka. Wtedy urodzi się nadzieja na zmianę poziomu gry.

Ktoś pisał, że może po prostu jesteśmy za słabi. Moim zdaniem to bzdura. Reprezentacje o słabszym potencjale kadrowym potrafią grać o dwie klasy lepiej, niż my, przykłady:

Bułgaria:
Michaiłow (Twente) - Minew (Ludogorec), Bodurow (Liteks), Iwanow (Partizan), Minew (Botew) - Gadżew (Lewski), Iliew (Czerno More), Tonew (Lech), Milanow (Liteks), Popow (Kubań) - Gargorow (Ludogorec)

Z dedykacją dla tych, co twierdzą, że nasi ligowcy to z pewnością pięć klas gorsi piłkarze od Boenischa, czy Wasilewskiego. Jakoś Bułgarzy, mając ligę jeszcze słabszą od naszej, potrafią na jej bazie zbudować kadrę, która w tym momencie wyprzedza zdecydowanie Czechów i Duńczyków, potrafili zremisować z Włochami.

Węgry:
Kiraly (TSV Monachium) - Vanczak (Sion), Meszaros (Debreczyn), Korcsmar (Brann), Kadar (Diosgyori) - Hajnal (Stuttgart), Pinter (Saragossa), Koman (Krasnodar), Szabics (Sturm), Dzsudzsak (Dinamo Moskwa) - Szalai (Mainz)

Skoro w takich Węgrzech z powodzeniem może zagrać np. Vanczak z Sionu, to dlaczego ujmą dla naszej kady miałoby być postawienie na Komorowskiego z Tereka, Jędrzejczyka z Legii, czy Celebana z Vaslui...? Nie sądzę, że doczekam się odpowiedzi.

Rumunia:
Tatarusanu (Steaua) - Tamas (West Bromwich), Goian (Spezia), Chiriches (Steaua), Radu (Lazio) - Torje (Granada), Boruceanu (Steaua), Pintili (Steaua), Mutu (Ajaccio) - Grozav (Petrolul), Stancu (Orduspor)

Kolejne pytanie, u Rumunów może grać na środku obrony Goian, zawodnik z Serie B - czy ujmą więc by było stawianie na Salamona, który w Serie B błyszczał?

Bośnia i Herzegowina:
Begovic (Stoke) - Mujdza (Freiburg), Vranjes (Alania), Spahic (Anżhi), Zukanovic (Gent) - Zahirovic (Dinamo Minsk) - Medunjanin (Gaziantepspor), Misimovic (Guizhou), Lulic (Lazio) - Ibisevic (Stuttgard), Dzeko (Manchester City)

Błyszczą w swojej grupie, tam jakoś Dzeko potrafi strzelać bez wsparcia wielkich gwiazd w linii pomocy, a dobrze radzący sobie środek obrony mogą tworzyć co najwyżej solidni gracze z ligi rosyjskiej...na bokach obrony ostatnimi czasy rezerwowy Freiburga i zawodnik z Gentu.

Dla prównania obrazowego nasz teoretycznie najsilniejszy skład pod względem umiejętności zawodników, przynajmniej według mnie:

Boruc (Southampton) - Piszczek (Dortmund), Salamon (AC Milan), Glik (Torino), Komorowski (Terek) - Krychowiak (Reims), Majewski (Notthingam) - Błaszczykowski (Dortmund), Wolski (Fiorentina), Mierzejewski (Trabzonspor) - Lewandowski (Dortmund)

...i nasz drugi skład:

Szczęsny (Arsenal) - Celeban (Vaslui), Jędrzejczyk (Legia), Perquis (Betis), Wawrzyniak (Legia) - Borysiuk (Kaiseslautern), Polanski (Hoffenheim) - Grosicki (Sivasspor), Obraniak (Bordeaux), Rybus (Terek) - Milik (Leverkusen)

...i nasz trzeci skład, a co sobie będziemy żałować!

Kuszczak (Brighton) - Wojtkowiak (TSV Monachium), Wasilewski (Anderlecht), Szukała (Steaua), Boenisch (Leverkusen) - Matuszczyk (1.FC Koln), Łukasik (Legia) - Wszołek (Polonia), Cywka (Barnsley), Kosecki (Legia) - Sobiech (Hannover)

Niech mi ktoś wytłumaczy, czemu wymienieni polscy piłkarze mają grać słabiej, niż gwiazdy Debreczyna, Ludogorca czy Petrolulu Ptolesi (czy jak im tam). Oczywiście dwa lub trzy nazwiska w naszym składzie powinny się różnić na ten moment, bo Wolski jest po półrocznej przerwie od piłki, a Salamon małą niewiadomą, ale mimo wszystko...żeby wyglądało to jeszcze ładniej klubowo można by było dać do bramki gościa z Arsenalu Londyn, a do środka pomocy kogoś z Bundesligi - Majewski IMO lepiej by wyglądał uspokajając grę w środku pola nieco cofnięty, niż grając pod napastnikiem.

Czekam teraz na kogoś, kto popatrzy na skład Węgrów, czy Bośniaków, potem na nasz skład, znowu na Bośniaków i mi stwierdzi uczciwie, że uważa, iż oni mają od naszej kadry większy kadrowy potencjał.

W mojej opinii nawet ten nasz trzeci skład NA PAPIERZE powinien podjąć walkę z takimi Węgrami...oczywiście jest w tym stwierdzeniu trochę przesady, papier to jedno, rzeczywistość drugie, ale naprawdę tej przesady nie jest dużo. Gdyby wesprzeć trzeci skład dwoma, trzema zawodnikami z pierwszego, bądź drugiego, potencjał byłby podobny.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1304985)
Na koniec pytanie: skoro Obraniak (podobno) gra w lidze francuskiej na skrzydle z (jakimiś) sukcesami, a u nas pokazał wielokrotnie że nie czuje gry w środku pola - dlaczego jest tam ciągle wystawiany? Dlaczego za nieźle i z głową grającego Rybusa wszedł Kosecki, a nie Francuz? Bo tatuś był na trybunie honorowej?

Nie gra stricte lewoskrzydłowego, bo Bordeaux gra 4-3-2-1, a on gra bardziej z lewej strony w tej "przedostatniej" ofensywnej dwójce. Zresztą mam wrażenie, że mało kto tak naprawdę wgryza się w forme Ludo - przykładowo w ostatnich 9 spotkaniach zdobył...1 bramkę, 0 asyst. Jego punkty to albo od święta jakaś petarda z dystansu, albo asysta ze stałego fragmentu gry. W całym tym sezonie zaliczył zresztą oszałamiającą ilość...DWÓCH asyst w lidze francuskiej, dorzucił pięć goli.

emj10 25.03.2013 12:26

Kluby w reprezentacji jednak nie grają, gdyż reprezentanci z podpisanymi pod ich nazwiskami nazwami klubów nie tworzą żadnego działania arytmetycznego, gdzie za Lewandowskiego można wstawić wartość 9, a za Boruca z kolei 7 i otrzymać sumę, którą porównany z innymi reprezentacjami. Nic z tego. Zabawa jest bardziej złożona i wystawia słabą cenzurkę zarówno reprezentantom i ich trenerom w ostatnich latach, w połowie lat 90-tych kiedy talentów piłkarskich w polskiej piłce było nie mniej niż teraz, a także w kilku wcześniejszych okresach kiedy reprezentanci kompromitowali się na tle wydawać by się mogło słabszych reprezentacji. Nawet z dobrej mąki kiepski piekarz smacznego chleba nie ulepi i vice versa. My nie jesteśmy nawet w tak komfortowej sytuacji, bo o dobrych piłkarzach i o dobrym trenerze w tej chwili możemy pomarzyć, a strach przed San Marino jaki jest widoczny pokazuje, że terapia elektrowstrząsowa jest więcej niż konieczna.

wolfy 25.03.2013 16:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1305059)
Daleki byłbym od stwierdzeń, że Fornalik jest taktycznym zerem.

Przykro mi, ale od meczu z Mołdawią i wcześniejszych dwóch towarzyskich (nie pamiętam z kim) popełniamy identyczne błędy w grze obronnej. Nie ma żadnego postępu. Jedyna różnica jest taka, że Mołdawia była za cienka, żeby nasze błędy skarcić. Tak więc podtrzymuję - Fornalik to taktyczne zero i nie obchodzi mnie czy nie wie jak piłkarzy ustawić, czy nie potrafi tego wyegzekwować. Oba warianty go dyskwalifikują.

Jedyne z czym się mogę zgodzić - nie jest prawdą, że ten skład nie może grać lepiej. Nie mówię o wynikach, tylko o grze - to co my teraz taktycznie prezentujemy to futbol sprzed dwudziestu lat. Czasy świetności naszej myśli szkoleniowej. Przypadek?

Fornalik out, zagraniczny fachowiec in. Inaczej nic się nie zmieni.

Jaroo1 25.03.2013 16:46

Najłatwiej jest zwalić wszystko na trenera i najlepiej jak mecz jest przegrany to swoje tezy uskuteczniać. Jakoś po meczu z Anglią opinie o Fornaliku były lepsze. Tak samo z Beenhakkerem, dopóki były dobre wyniki to był super, jak się zaczęło psuć to się okazało, że jest słabym trenerem.
Sprawa jest bardziej skomplikowana, nic nie jest takie czarno białe. Moim zdaniem trener jest w tym wszystkim nieważny, no, może małoważny. Przez ostatnie kilkanaście lat reprezentację prowadziło kilkunastu trenerów. Trenerzy na pewno zmieniali się częściej niż generacja piłkarzy, którzy przez te kilkanaście lat grali w kadrze - do czego zmierzam. Skoro mniej więcej taką samą kadrę pod względem piłkarzy prowadził Beenhakker Smuda i Fornalik i każdy z nich dawał plamę to chyba złe wyniki to nie problem trenerów a piłkarzy?
I tak jak pisze emj10 kadra to co innego niż klub. Ja powiem trochę inaczej. Kadra to też klub. Grasz w Borussi i grasz w zespole, który się nazywa Polska. To, że dobrze ci szło w Borussi to nie znaczy, że takie same wyniki osiągniesz z kolegami z Polski. Przychodzi mi na myśl Ebi Smolarek, który w Borussi grał dobrze a jak przeszedł do Racingu to znikł, Maciek Żurawski, który dobrze zaczął w Celticu a później już było tylko gorzej. Coś gaśnie, coś się kończy i przeciętny piłkarz (bo takich mamy w Polsce) rozmienia swoją karierę na drobne. Może nie dotyczy to najlepszych piłkarzy świata, którzy czy w ManU czy w realu, Interze czy Milanie sobie poradzą. Ale tam to wszystko też tak czarno biało nie wygląda bo np Messi nie potrafi (nie potrafił?) dać takiego kopa Argentynie jak dawał w Barcelonie.
Moim zdaniem największy problem to podstawa czy brak szkolenia co przekłada się po prostu na brak mozliwości selekcjonowania piłkarzy do kadry. Tu przyjdzie najlepszy trener świata i co on poradzi skoro nie ma z kogo wybierać? W reprezentacji musi być taka rotacja jak w klubie. 2-3 piłkarzy równych na każdą pozycję. Raz lepiej gra Smolarek w Borussi to się go wystawia w kadrze a raz lepszą formę przez kilka lat prezentuje Żurawski to gra on.
Mamy obecnie w kadrze zlepek nieudaczników, którzy przegrywają u siebie najważniejszą imprezę życia. Jak wy chcecie z nich zrobić mocny zespół? Ok, można liczyć na młodych, którzy dopiero wchodzą do kadry ale z tych 20 czy 30 nazwisk karierę solidną zrobi kilku. I znowu koło sie zamknie bo za 10 lat beda gwiazdy typu Zewłakow, Blaszczykowski, Lewandowski, Żurawski i zgraja młodych tak jak dziś Kosecki, Milik czy inny Rybus. Znowu sie koło zamknie bo Blaszczykowski może już nie być w takiej formie jak kiedyś/teraz, może już nie grać w takim klubie jak teraz a oczekiwania beda takie, że jako dziadek (oczywiście przesadziłem z tymi 10 latami ale co do Kuby to taka sytuacja będzie za 3-4 lata) wyniesie tę kadrę na piedestał.
Powtórzę się. Po prostu nie ma z kogo wybierać i dopóki coś się nie zmieni u samego dołu (szkolenie młodzieży) to efekt finalny będzie zawsze taki sam, z okresami raz lepszymi (awans na MŚ 2002, na Euro 2008) raz tragiczniejszymi (Euro 2012). Oczywiście można zawsze mieć nadzieję, oszukiwać się, że tym razem samo się zrobi i bedzie super no ale tutaj brak logiki. Chcemy nie zjamując sie fundamentami stawiać dach. Przecież tak się nie robi.
Rzecz jasna nawet szkolenie młodzieży nie zapewni samo w sobie wyników ale to taki pierwszy logiczny punkt potrzebny po to żeby mieć szansę na odnoszenie długofalowych sukcesów.
Tak samo jest u nas w Wiśle. Młodzieży sie szkolić nie chce, zająć się budowaniem klubu od podstaw (piłkarze, marketing, relacje z kibicami) się nie chce a później się oczekuje, że kibice będą sie prosić o przyjście na stadion, obejrzenie słabego widowiska, że kupi się jakiś odpad z zagranicy i się nim Europę zawojuje, że się awansuje do LM bo na miesiąc przed startem kwalifikacji wypieprzy się połowę składu i naściąga się 10 piłkarzy, których często (tak mi się wydaje) nikt wnikliwie nie obserwował. Trzeba dom budować jak najsolidniej od dołu a nie się później dziwić, że im wyżej tym wszystko gorzej wygląda

dulli78 25.03.2013 17:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1305059)
Daleki byłbym od stwierdzeń, że Fornalik jest taktycznym zerem. Nie ma zbyt wielu okazji do trenowania rozwiązań taktycznych, a kadra ta to taki rowerowy składak - niezłe części, tyle że nie do końca do siebie pasują(...)
Ale zgodzić się można, że Fornalik pokazał po meczu z Ukrainą, że się kompletnie do swojej roli nie nadaje - jest facetem inteligentnym, ale nie ma charyzmy żeby zmierzać się z rzeczywistością. Nie wygląda na kogoś, kto potrafi się przyznać do błędów i zapowiedzieć gruntowne zmiany. Jego reakcje, żenujące odpowiedzi w stylu "cała Europa wie jak gra Messi" sugerują syndrom oblężonej twierdzy, a to oznacza, że czas na długotrwałe leczenie w postaci przerwy od pracy. Z Polaków ewentualnie nadawałby się tylko Nawałka, który ma do tej roli właśnie charyzmę, przynajmniej sprawia wrażenie takiego człowieka.

Żaden selekcjoner w żadnej reprezentacji nie miał, nie ma i nie będzie miał zbyt wielu okazji to trenowania rozwiązań taktycznych, schematów itp. Z definicji - ma gotowy materiał i z niego ma wybrać, odpowiednio poustawiać na boisku i zmotywować. Jak słyszę te tłumaczenia kolejnych trenerów reprezentacji że bidulek nie miał czasu potrenować z zawodnikami to doprawdy ręce opadają. Charyzma wbrew pozorom również nie jest na tym stanowisku potrzebna (raczej Del Bosque, Joachim Löw, Roy Hodgson charyzmą nie grzeszą).
Z polskich trenerów na selekcjonera kadry najbardziej nadaje się według mnie... Skorża. W Wiśle przyszedł na gotowca i dwa tytuły zdobył, w Legii chciał budować zespół i lipa. Dodatkowo ma doświadczenie jako asystent u Janasa.

I nie rozumiem tego rozgoryczenia porażką z Ukrainą. Na Boga, przecież to reprezentacja Ukrainy była faworytem tego meczu. U nas materiał piłkarski to trzeci - czwarty koszyk w Europie i nie ma co się łudzić, że jest inaczej. Zauważcie, że trener Ukraińców nie miał żadnych problemów z posadzeniem na ławce ich największej gwiazdy Tymoszczuka.

wolfy 25.03.2013 17:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dulli78 (Post 1305109)
Zauważcie, że trener Ukraińców nie miał żadnych problemów z posadzeniem na ławce ich największej gwiazdy Tymoszczuka.

Który siedzi na ławce w klubie. Za to nasz miał problem z posadzeniem nie grającego od pół roku Wasilewskiego...

For_FuN_ 25.03.2013 17:39

Tworzycie jakies nadmiernie skomplikowane konstrukcje myslowe...a tu przeciez winni sa pilkarze(kilku nie powinno wystepowac na tym poziomie) i trener(ktory nie przedstawil zadnej wizji, tylko buduje opierajac sie na durnowatej taktyce Beenhakkera, ktora zreszta skopiowal tez Smuda). Jezeli cos od 5 lat nie zdaje ezgaminu, to moze pora to zmienic ;)? Moze po tej kompromitacji(bo Ukraincy sie z nami zabawili, jak z innymi ogorkami) moze Fornalik pojdzie po rozum do glowy. Juz od jutrzejszego meczu oczekuje REWOLUCJI w skladzie, tzn. w odstawke idzie Wasyl, Beonisch, Obraniak, moze Glik. Wyprobowac Salamona, Celebana...jest Komorowski, jest Jedrzejczyk. Musimy szukac skutecznych i szybkich stoperow. O Beonischu napisalem juz wszystko, ten pseudo-kopacz niech sie juz tutaj nie pokazuje. Pisalem wielokrotnie, ze ten facet jest fatalny w obronie(zle sie ustawia, daje sie mijac w pojedynkach 1 na 1, nie wraca sie). Obraniak wiadomo - druzyna go nie akceptuje, sam nic od siebie nie daje(przez 4 lata nie nauczyl sie polskiego?), ma trudny charakter, jest strasznie wolny, nie angazuje sie gre defensywna, itd, itd. Oby w pozostalych meczach byla jakas rotacja i calkowicie nowy pomysl. Moze warto wyprobowac Teodorczyka na szpicy, ktory porozbija obroncow? Za nim Lewy, na skrzydlach Blaszczykowski i Grosicki(nie mam pojecia dlaczego nie gral z Ukraina, przeciez to chyba najwiekszy wygrany meczow jesiennych). W srodku pola tez ubogo, bo Europy nie podbijemy grajkiem, ktory gra o utrzymanie w Ligue 1. Nasz problem w rozgrywaniu pilki bierze sie tez wlasnie z tego, ze nasi 2 srodkowi pomocnicy, to typowe przecinaki(niezaleznie, czy to jest wspominany Krychowiak, czy Polanski, czy Borysiuk...troche inny jest Lukasik, ale on nie ma zadnego doswiadczenia na arenie miedzynarodowej i ma glupie nawyki z ligi polskiej). Hmm, najlepiej byloby zwolnic Fornalik i zatrudnic ogarnietego trenera(znanego), ktory zacznie budowac druzyne na ME 2016.

P.S - Za Janasa, to Skorza przygotowywal druzyne pod wzgledem taktycznym(kazdy o tym wie)...Pawel zajmowal sie tylko kwestiami motywacyjnymi.

Pele_94 25.03.2013 18:33

Co bym zrobił w trakcie meczu z San Marino to zostawiłbym Lewandowskiego na cały mecz na ławce. Żeby gola zdobył i wyzerował sobie licznik w poważnym meczu a nie z kelnerami. Bo potem będzie Lewy strzelił brameczkę i kolejne 900minut luzu. Na złość posadziłbym gościa na kelnerów na ławce

Chrisman 25.03.2013 20:08

(Po zwycięstwie nad prawdziwym hegemonem europejskim - reprezentacją San Marino, pomalowany na twarzy biało-czerwonymi farbami piknik z Krakowa bierze potężny łyk taniego browara. Połowa trunku ląduje na jego biało-czerwonym dresiku, wielgachnym bandziochu i wuwuzeli leżącej na kolanach. Pijackie eldorado przesympatycznego kibicowskiego Janusza trwa w najlepsze ! W końcu co jak co, ale triumf z tak wymagającym przeciwnikiem trzeba godnie oblać.)

AYALA 25.03.2013 21:23

Pismaki już zwalniają Fornalika
http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna...wiadomosc.html

jeśśli Boniek zdecyduje sie go zwolnić to obstawiam że zatrudni kogoś z Włoch

wolfy 25.03.2013 23:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1305107)
Najłatwiej jest zwalić wszystko na trenera i najlepiej jak mecz jest przegrany to swoje tezy uskuteczniać.

Nie trawiłem Fornalika od samego początku i dowody są pewnie nawet na forum.
Mecz z Macedonią zapamiętałem jako traumę, taktyczny neolit.

Ale dopiero jak Ukraińcy ściągnęli naszym publicznie gacie (poza Koseckim, ten sam się zareklamował) takie głosy jak mój zostały zauważone.

rw88 26.03.2013 00:29

Pare słów wyjaśnień, bo znowu pisałem szybko i wypowiedziałem się dosyć chaotycznie, po czym pojawiło się sporo niedomówień.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1305068)
Kluby w reprezentacji jednak nie grają, gdyż reprezentanci z podpisanymi pod ich nazwiskami nazwami klubów nie tworzą żadnego działania arytmetycznego, gdzie za Lewandowskiego można wstawić wartość 9, a za Boruca z kolei 7 i otrzymać sumę, którą porównany z innymi reprezentacjami. Nic z tego.

Oczywiście, to jasna sprawa. Więc zapytam inaczej - czy Gabor Kiraly to lepszy bramkarz, niż Artur Boruc? Czy Daniel Meszaros z Debreczyna to lepszy piłkarz niż Kamil Glik grający z dobrym skutkiem w Torino? Czy Tamas Kadar grający w średniaku ligi węgierskiej sprawia lepsze wrażenie, niż taki Komorowski? I tak dalej, i tak dalej...Skoro mamy lepszych / porównywalnych piłkarzy i jakiś tam wybór (mały, bo mały, ale jednak wybór), to jesteśmy w stanie mieć lepszą / porównywalną ekipę.

Oczywiście, odrębną kwestią jest stworzenie drużyny z naszych piłkarzy, ale czy indywidualnie, rozbierając ekipy Polski, Węgier, Bośni, Bułgarii czy Rumunii jesteśmy od nich słabsi? Nie! Dlatego nie kupuję zupełnie tłumaczenia, że taka jest nasza pozycja w europejskim futbolu, że nie mamy piłkarzy. Mówi się, że mamy "tylko" cztery pozycje obsadzone zawodnikami dobrej klasy. Problem w tym, że tacy Bułgarzy nie mają bodaj ani jednego piłkarza tej klasy w swojej ekipie, najlepszy cudzoziemiec gra ze średnim skutkiem w...Gaziantepsporze, czyli pi razy oko poziom Grosickiego, który póki co nawet nie wchodzi u nas ostatnio z ławki. Trzeci najlepszy cudzoziemiec to...Tonew z Lecha Poznań. A jednak ktoś potrafił z Bułgarów zrobić dobrą ekipę.

Stanowski mówi, że nasi to grają albo w słabych, albo bardzo słabych klubach. Ale kto straszy w ataku takich Rumunów? Stancu z Ordusporu...? Grozav z Petrolul Ploiesti? Można by było tak cały czas pytać, ale nie w tym rzecz. Sedno tej sprawy jest takie, że nie jest to żadne tłumaczenie. Mamy potencjał i problemem jest to, że nie jest on wykorzystywany. Nie jest to potencjał na walkę o mistrzowskie tytuły, ale o awanse na turnieje mistrzowskie jak najbardziej tak! Jeśli dojrzeją piłkarsko talenty takie jak: Szczęsny (Arsenal), Wolski (Fiorentina), Zieliński (Udinese), Milik (Leverkusen), Horoszkiewicz (Hertha), Łasicki (Napoli), czy Salamon (Milan), to i o najlepszą 16 na MŚ i czołową 8 na ME powinniśmy powalczyć. Trzeba głośno o tym mówić, bo tworzy się jakiś mit o naszej totalnej nieudolności (w sensie oceny potencjału). Weźcie jednak pod uwagę, że góra 8-10 krajów europejskich ma drużyny zbudowane z klasowych piłkarzy. Reszta to właśnie mieszanka kilku graczy na dobrym, europejskim poziomie z przeciętniakami.

Tak swoją drogą to Stanowski nie wiadomo czemu chwali się wszędzie tym swoim wyjątkowym debilizmem myślowym - mianowicie stwierdza jak to Barrios strzelał tyle w Dortmundzie, co strzela Lewy. Problem w tym, że podczas gdy Barrios z marszu wskoczył do pierwszej jedenastki, Lewy przez cały jeden sezon był rezerwowym, w połowie spotkań wchodził na 15-30 minut, po czym od czasu do czasu pojawiał się w roli...ofensywnego pomocnika. Sezon ten skończył z ośmioma trafieniami i kilkudziesięcioma występami. Oczywiście logicznym byłoby porównanie do okresu, w którym Lewandowski był pierwszym napastnikiem, tak jak Barrios, no ale komuś logika nie pasowała do teorii. W poprzednich dwóch sezonach Lewandowski przecież miażdży statystyki Barriosa.

Słyszę też słowa Stanowskiego, że Lewandowski nie ma dryblingu i tak się zastanawiam, czy ten człowiek w ogóle ogląda Bundesligę, czy robi nam się drugi Szpakowski (którego de facto sam Stanowski łoi z góry na dół). Wystarczy wziąć ostatni mecz Bundesligi i zobaczyć asystę Lewandowskiego do Bittencourta po minięciu trzech rywali. Oczywiście, nie jest to Messi, ale śmieszne jest mówienie, że Lewandowski nie ma kompletnie dryblingu.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1305098)
Przykro mi, ale od meczu z Mołdawią i wcześniejszych dwóch towarzyskich (nie pamiętam z kim) popełniamy identyczne błędy w grze obronnej. Nie ma żadnego postępu.

Problem w tym, że są to głównie błędy indywidualne. Oczywiście zestawienie defensywy było kiepskie, a Fornalik zaczyna przywiązywać się do nazwisk (vide Wasilewski), co jest największym grzechem jaki może popełnić selekcjoner, ale osobiście chyba jednak dałbym mu czas na pokazanie, czy potrafi analizować i naprawiać swoje błędy. Tak jak mówię, trudno nazywać kogoś zerem taktycznym, skoro na treningi taktyczne ma naprawdę niewiele czasu. Nie da się obiektywnie stwierdzić, czy to Fornalik ma kiepską wiedzę taktyczną, czy ta wiedza taktyczna jest kiepsko realizowana przez piłkarzy. Natomiast nawet jeśli "Waldek King" się nie sprawdzi, to nowemu selekcjonerowi zostanie cały rok na zbudowanie nowej ekipy na eliminacje ME.

Fornalik zaczął pracę dobrze, wprowadzał młodych, nie bał się postawić na Glika, Krychowiaka, Boruca, po części Milika, czy teraz Majewskiego, ostatnimi miesiącami trochę się pogubił, ale prawdziwa umiejętność selekcjonera to wyciąganie wniosków ze swoich błędów. Kruczka w skokach jechali jeszcze bardziej, niż obecnie Fornalika, zaczął przez pewien czas stawać się symbolem jak nie powinno się przygotowywać zawodników do sezonu, a on na przekór wszystkim zbudował najlepszą drużynę w historii tego sportu w naszym kraju - on były beznadziejny skoczek, reprezentant polskiej myśli szkoleniowej. Nie zdziwiłbym się gdyby w przypadku Fornalika było podobnie, o ile zdałby sobie sprawę ze swoich błędów. To jest ważna kwestia, bo taka postawa, jak ta pomeczowa w jego wykonaniu dyskwalifikuje go zupełnie.

Trudno mi jednak stwierdzić, czy jest to możliwe. Inna sprawa, że dobrego, zagranicznego szkoleniowca wziąłbym w ciemno.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dulli78 (Post 1305109)
I nie rozumiem tego rozgoryczenia porażką z Ukrainą. Na Boga, przecież to reprezentacja Ukrainy była faworytem tego meczu. U nas materiał piłkarski to trzeci - czwarty koszyk w Europie i nie ma co się łudzić, że jest inaczej. Zauważcie, że trener Ukraińców nie miał żadnych problemów z posadzeniem na ławce ich największej gwiazdy Tymoszczuka.

Znowu to samo. Ukraina nie ma lepszych piłkarzy! Piłkarze ukraińscy, którzy nas ograli nawet w swojej lidze nie należą do czołowych postaci - no, może poza Jarmolenką. Ich liga jest dobra, ale to poziom ligi belgijskiej, czy holenderskiej. My nie mamy w składzie piłkarzy z ligi polskiej, co najwyżej pojedyncze uzupełnienia, więc porównania lig polskiej i ukraińskiej generalnie nie mają sensu.

Ukraińcy owszem, nieźle radzą sobie w pucharach, ale taki Szachtar to tak samo ukraińska ekipa, jak Dortmund jest polski. Ba, Polacy w Borussi znaczą więcej, niż Ukraińcy w Szachtarze. W Szachtarze trójka Ukraińców w ich podstawowym składzie to najsłabsi zawodnicy - obnażyła to wyraźnie, a jakże, Borussia Dortmund. Dlatego właśnie ta porażka boli. Że taki Zozulia w swojej lidze nie błyszczy, a z naszą obroną poradził sobie łatwo.

Niezła, agresywna gra Ukraińców to jedno, a fatalny poziom gry defensywnej całej naszej drużyny, brak gry na bliskim kontakcie z rywalem w defensywie, asekuracji, szybkiego organizowania się do gry defensywnej to nic nowego - ot pozostałości po czasach niejakiego Franciszka Smudy, który nie dbał o takie bzdury jak defensywa, generalnie u niego full pressing przez cały mecz miał w tym względzie załatwiać wszystko - problem w tym, że po boisku nie biegają króliki naładowane djurasel. To podejście pozostało tym graczom we krwi i to w pierwszej kolejności trzeba by było wyeliminować.

Z Anglią to funkcjonowało zupełnie dobrze, bo wiedzieliśmy że rywal jest silniejszy i że nie należy się odkrywać - linia pomocy zagrała blisko linii obrony, było podwajanie, potrajanie, asekuracja, to i Anglicy nie pograli za bardzo. Ich słabość w dużej mierze wynikała z naszej dobrej gry defensywnej. Potem jednak wrócił Smudowy chaos, próba grania taktyką a'la Dortmund i przyszły porażki.

wolfy 26.03.2013 00:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1305155)
Problem w tym, że są to głównie błędy indywidualne.

Właśnie o to chodzi, że to nie są tylko błędy indywidualne. Prześledź sobie powtórki i zobacz jak nasi są ustawieni.

Nie obwiniałbym trenera o to, że któryś as się machnął. Ale to co się u nas dziej jak trzeba przejść z ataku do obrony kompromituje Fornalika. Do tego nie widać żadnej poprawy.

Obejrzyj analizę w "Cafe Futbol", ale tym razem zwróć uwagę na ustawienie naszych asów, a nie personalia. To samo było z Mołdawią.

rw88 26.03.2013 09:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1305157)
Właśnie o to chodzi, że to nie są tylko błędy indywidualne. Prześledź sobie powtórki i zobacz jak nasi są ustawieni.

Nie obwiniałbym trenera o to, że któryś as się machnął. Ale to co się u nas dziej jak trzeba przejść z ataku do obrony kompromituje Fornalika. Do tego nie widać żadnej poprawy.

Obejrzyj analizę w "Cafe Futbol", ale tym razem zwróć uwagę na ustawienie naszych asów, a nie personalia. To samo było z Mołdawią.

Mówię raczej o wszystkich golach, nie tylko tym piątkowym, dużo było indywidualnych błędów w kryciu przy stałych fragmentach (co de facto się poprawiło, ale przyszły w to miejsce błędy "z gry"), o ile pamiętam z Urugwajem poślizgnął się jeden ze środkowych obrońców, z Irlandią Wawrzyniak podał piłkę pod nogi Irlandczykowi. Nie mówię, że wszystkie tak padały, ale spora ilość.

Co śmieszne, ja się generalnie z Tobą zgadzam, mimo że się wymieniamy argumentami, ale dałbym jeszcze Fornalikowi czas do wrześniowych meczów - jeśli zdobędzie 12 punktów w dobrym stylu, niech dostanie szansę zagrania o awans z Anglią i Ukrainą. Jeśli nie, podziękować mu, a nowy trener dostaje cały rok na przygotowanie drużyny, można też liczyć, że w tym czasie dojdzie jednak do niej kilka talentów, a Fornalik generalnie nie boi się na ową młodzież stawiać. Trzon drużyny mamy stosunkowo młody: w bramce Szczęsny (22) (lub Boruc, który bronić może do czterdziestki), a dalej Piszczek (27), Glik (25), Krychowiak (22), Błaszczykowski (27), Lewandowski (24). Trzeba mieć nadzieję, że ludzie typu Salamona, Zielińskiego, Milika czy Wolskiego w niedługim czasie uzupełnią ten trzon i zrobi się naprawdę fajna ekipa.

Oczywiście pozostawienie Fornalika na stanowisku musiałoby to być poprzedzone odpowiednią dyskusją pomiędzy szefostwem związku i trenerem, a z tej dyskusji musiałoby jednoznacznie wynikać, że trener wie co zrobić żeby było lepiej. Tak naprawdę "zadowala" mnie każda opcja aktualnie. Eliminacje są już prawie przegrane, więc można eksperymentować we wszystkie strony.

bondTSW 26.03.2013 10:18

Panowie, wyprowadźcie mnie z błędu, lecz o ile mnie pamięć nie myli to w momencie obejmowania Kadry przez WF to stawiano mu za zadanie zbudowanie drużyny, która miała w miarę możliwości powalczyć o przepustkę do Brazylii. Natomiast nie był to priorytet, nie był to warunek bezwzględny ani żaden inny, żeby w przypadku nie zakwalifikowania się ogłaszać lament. Wobec tego o jakiej dymisji w ogóle mówimy?

Blaszczu16 26.03.2013 10:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bondTSW (Post 1305170)
Panowie, wyprowadźcie mnie z błędu, lecz o ile mnie pamięć nie myli to w momencie obejmowania Kadry przez WF to stawiano mu za zadanie zbudowanie drużyny, która miała w miarę możliwości powalczyć o przepustkę do Brazylii. Natomiast nie był to priorytet, nie był to warunek bezwzględny ani żaden inny, żeby w przypadku nie zakwalifikowania się ogłaszać lament. Wobec tego o jakiej dymisji w ogóle mówimy?

Kibice zawsze będą się domagać sukcesów w pierwszej kolejności. W piłce cierpliwość jest towarem deficytowym.

Drozd 26.03.2013 11:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bondTSW (Post 1305170)
Panowie, wyprowadźcie mnie z błędu, lecz o ile mnie pamięć nie myli to w momencie obejmowania Kadry przez WF to stawiano mu za zadanie zbudowanie drużyny, która miała w miarę możliwości powalczyć o przepustkę do Brazylii. Natomiast nie był to priorytet, nie był to warunek bezwzględny ani żaden inny, żeby w przypadku nie zakwalifikowania się ogłaszać lament. Wobec tego o jakiej dymisji w ogóle mówimy?


Oczywiście bo przecież nie awans do finałów mistrzostw świata jest ważny. Tylko promowanie tych, a nie innych. Dlatego trenerem może być nawet sezonowy zbieracz czereśni, byle powoływał tych których ma powoływać.

Dlatego z każdej wtopy należy się cieszyć, a nie lamentować. Przypomina mi to przygodę Probierza w Wiśle. Jak przyszedł to też żadnego celu, priorytetu ani warunku bezwzględnego nie dostał, więc przegrał wszystko, a wielu dalej było zadowolonych. Ich radość rosła odwrotnie proporcjonalnie do miejsca Wisły w tabeli a do chwili kiedy miś sam nie postanowił że już wiecej spieprzyć się nie da...

emj10 26.03.2013 11:34

Pierwszy raz zgodzę się z Drozdem na tym forum (aż zapisałem sobie to do kajecika), ale świętą prawdą jest to, że reprezentacja to nie miejsce na eksperymenty i trzymanie trenera li tylko aby zbudował reprezentację na przyszłość mija się z celem. Od tego powinna być kadra B, albo reprezentacja U-21/U-23 jak kto woli, gdzie można przeprowadzać sobie szeroką selekcję i przetestować mnogość ustawień oraz elementów taktycznych.

Zadaniem pierwszej reprezentacji i jej trenera jest wygrywanie za wszelką cenę w każdym spotkaniu, gdyż właśnie ta kadra reprezentuje nasz kraj na arenie międzynarodowej i do niej odnoszą się wszelkie porównania i zestawienia. Wstydem jest fakt, że musimy być losowani z czwartego koszyka, czy to, że w rankingu FIFA jesteśmy za krajami trzeciego świata, gdzie znacząca część społeczeństwa żyje poniżej 1$ dziennie, a chłopaki w afrykańskich reprezentacjach grają za strój i buty bez żadnego wynagrodzenia.

Dlatego obrona Fornalika po jednym z najsłabszych od dekady spotkań naszej reprezentacji, który odbył się w Polsce przy dopingu blisko 60 tys. gardeł nie ma najmniejszego uzasadnienia. Ani nie bronią go poprzednie spotkania reprezentacji, ani nie broni go styl i jakość zaprezentowana przez jego autorską drużynę, a tylko pogrążają go pomeczowe wypowiedzi i jak ktoś to trafnie napisał "syndrom oblężonej twierdzy", który przerabialiśmy już przy okazji Janasa, czy Smudy.

Nie chcę takiej reprezentacji, nie chcę bezradnego trenera, który zarówno w czasie meczu, jak i na pomeczowych konferencjach rozkłada bezradnie ręce i nie chcę farbowanych lisów, którzy zaangażowaniem i stylem gry w reprezentacji nie wyróżniają się w żaden sposób, aby dalej na nich stawiać.

kreseq 26.03.2013 13:32

Trener w reprezentacji dostaje gotowe produkty, z których ma upiec chleb. Fornalikowi wychodzi zakalec.
Trener w reprezentacji ma ustawić drużynę, pod to ustawienie wybrać dane warianty gry i poruszania się po boisku. Fornalik co każdy może zobaczyć tysiąc razy w powtórkach nie umie tego zrobić.
Trener w reprezentacji jeśli gra się nie układa ma tymi zawodnikami wstrząsnąć. Nie ważne czy krzykiem, czy tekstem Paulo Coelho. Musi zadziałać. Fornalik tego nie potrafi.
Dziękuję za uwagę.

rw88 26.03.2013 13:46

W sumie tak sobie dyskutujemy, czy powinien zostać, czy nie, ale tak po prawdzie decyzja już jest podjęta i Boniek nigdy nie był wielbicielem talentu trenerskiego Fornalika, nie do końca pochwalał metodę (albo jej brak), na podstawie której go wybrano i słuchając Bońka w wywiadach po meczu z Ukrainą wiele wskazuje na to, że głowa Fornalika tak czy siak poleci. Koźmiński i Kosecki też nie wyglądają na takich, którzy za Fornalikiem staną murem - wystarczy wspomnieć nowe otwarcie w kadrach młodzieżowych.

Widać wyraźnie, że Boniek chce jakoś zachować klasę i dać dograć Fornalikowi mecz z San Marino, ale wyraźnie przecież zaznaczył, że nie ma przekonania, że kadra idzie w odpowiednim kierunku, wiadomo jak skomentował mecz i wypowiedzi piłkarzy po Ukrainie, mówił, że drużynie trzeba impulsu, musi uwierzyć we własne umiejętności i tak dalej. Uciekał też od stwierdzenia, że ufa trenerowi w stylu, że "prezes który musi mówić, że ufa trenerowi pokazuje że mu nie ufa", czy coś w ten deseń. W dodatku te tweety w stylu, że "chciałoby się coś napisać, ale lepiej ugryźć się w język".

Naprawdę bardzo się zdziwię, jeśli Boniek da Fornalikowi kolejną szansę. Czytając między wierszami pytanie nie jest teraz "czy", ale "kiedy".

emj10 26.03.2013 15:00

Jeśli zwalniać to jutro po meczu. Jeśli nie to dać dograć Fornalikowi do jesieni i po odpadnięciu z eliminacji postawić na solidnego Trenera (przez duże T) zagranicznego. Tak to widzę.

Bobek90 26.03.2013 16:17

rw88

Bredzisz. Oj, bredzisz paskudnie. Wyjatek podprowadzasz pod regule probujac dowodzic swoich racji. Wegrzy czy Bulgarzy maja chwilowy okres konia i ty juz tupasz dlaczego graja lepiej on Nas. Bo maja okres konia? Skonczy sie to znowy beda meczyli buly z Albania...

Sprawdzmy ostatnie 12 la:

a) Wegry; gowno
b) Bosnia; gowno
c) Bulgaria; EURO 2004
d) Rumunia; EURO 2008
e) Polska; Mundial 2002, Mundial 2006, EURO 2008, EURO 2012 (nie liczy sie)

Dlaczego my nie mozemy grac tak jak Bulgaria czy Bosnia?! Dlaczego?! Kuzwa, bo maja chwilowy okres konia, tak jak my mielismy gdy ogrywalismy Portugalie 2:1. Dlaczego wtedy moglismy wygrac z Portugalia a teraz nie?! Dlaczego?!

Powazniej piszac; mamy lepszych pilkarzy to i wyniki mamy lepsze od nich. Inna sprawa ze material pilkarski wciaz kiepski, totez nie dziwic sie ze takie reprezentacje jak Belgia czy Chorwacja graja lepiej od nas. Maja duzo lepszych pilkarzy.


----------------------------------------

Cytat:

Boruc (Southampton) - Piszczek (Dortmund), Salamon (AC Milan), Glik (Torino), Komorowski (Terek) - Krychowiak (Reims), Majewski (Notthingam) - Błaszczykowski (Dortmund), Wolski (Fiorentina), Mierzejewski (Trabzonspor) - Lewandowski (Dortmund)
Ogorek ligi angielskiej (klub) - okej - nie gra (zawodnik) - ogorek ligi wloskiej (klub) - sredniak ligi rosyjskiej (klub) - ogorek ligi francuskiej (klub) - 2 liga angielska (klub) - okej - nie gra (zawodnik) - srednio solidny klub europejski (klub) - okej

No i masz odpowiedz dlaczego jestesmy tacy cholernie slabi. Pomijajac trojke z Dortmundu to kogo mamy? Wielkich sredniakow, pilkarzy jakich w skali europejskiej setki, ktorzy graja (lub nie) w dupnych klubach. Co to jest Southampton? Co to jest Notthingam? Co to jest Torino?

Tyle.

P.S
Ale Fornalik to dupa a nie fachowiec. Wprawdzie lepszy od Smudy, ale... wciaz polska mysl szkoleniowa.

Wywalic, zatrudnic zagranicznego fachowca i budowac druzyne na el. EURO 2016.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:13.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl