Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Przygotowania piłkarzy Wisły Kraków do sezonu: obozy, sparingi itp. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=3140)

pepe72 26.01.2024 16:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1615171)
...

To tak a propos tej cegły. We wcześniejszym meczu z Łęczną Broda również zaliczał poważne błędy przy dośrodkowaniach. Oczywiście ich na pewno też nie pamiętasz, a jakże.:-D

Z Łęczną zrobił jeden błąd na 25 kontaktów z piłką, miał szczęście, że bez konsekwencji.
https://forumwisly.pl/showpost.php?p...8&postcount=93

Problemem meczów z Brodą w grudniu było to, że miał mało kontaktu z piłką więc trudno oceniać jego grę.

Markus 26.01.2024 16:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1615173)
Z Łęczną zrobił jeden błąd na 25 kontaktów z piłką, miał szczęście, że bez konsekwencji.
https://forumwisly.pl/showpost.php?p...8&postcount=93

Problemem meczów z Brodą w grudniu było to, że miał mało kontaktu z piłką więc trudno oceniać jego grę.

Nie o tym meczu z Łęczną piszę, tylko o tym rozgrywanym 2022.11.04, czyli mniej więcej rok wcześniej. Broda bronił w Wiśle nie tylko w obecnym sezonie.

Karherop 26.01.2024 17:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1615174)
Nie o tym meczu z Łęczną piszę, tylko o tym rozgrywanym 2022.11.04, czyli mniej więcej rok wcześniej. Broda bronił w Wiśle nie tylko w obecnym sezonie.

Czyli sam sobie udowodniłeś że Broda dokonuje progresu o ktorybys go nigdy nie podejrzewał. Wszakże jest zawodnikiem wywodzącym się z naszego klubu, więc nie ma prawa notować postępów.

Jaroo1 26.01.2024 18:34

Markus się jara, ze Broda w swoim 3cim meczu w karierze w I lidze zrobił błąd, żeby było śmieszniej sytuacja jest sprzed ponad roku, a sam Broda miał wtedy 21 lat :D

Ja wiem, ze on gra mało więc skoro siedzi na ławie to i błędów nie popełnia ale porównywanie błędów jego, do błędów Ratona, jest bez sensu.

Raton to po prostu cienki bramkarz, który w piłce wiele nie osiągnął, wiele nie pograł i już nie pogra. On progresu nie będzie robił. Natomiast Broda z końcówki 2022 roku a Broda w 2024 roku to na pewno inny piłkarz. Chłopak na pewno potencjał ma i w ciągu x meczów może się rozwinąc tak jak Raton się w życiu już nie rozwinie.

Nie mówię żeby teraz musowo postawić na Brodę bo ważniejszy jest obecnie awans, niż stawianie na piłkarza x bo on się za rok czy 5 rozwinie więc niech gra teraz. Niemniej wcale bym się nie zdziwił gdyby Broda bronił, bo oni są na porównywalnym poziomie. I nie było by dziwne gdyby jego gra wyglądała co raz lepiej.

Mamy taką sytuację obecnie, że jeśli szansę dostanie Broda to może już jej nie wypuścić z rak, bo wystarczy żeby baboli nie porobił przez pierwsze mecze, później może złapać jeszcze pewnosci siebie i umiejętności i szybko o cienkim Ratonie wszyscy zapomną.

s1mone 26.01.2024 18:45

Musicie przyznać, że ten kadr Ratona z 'wyłapaniem główki' Satrustegiego to hicior jest :D:D:D

Im dokładniej mu się przyglądam tym większego turystę widzę :))))))))))))))))))

Chłop jest przekotem.

Mixu 26.01.2024 18:56

Raton jest elektryczny jak diabli, Broda znacznie pewniejszy punkt na tej pozycji mimo swoich mankamentów. Raton miał jakieś udane kilka spotkań ale wrażenie po sobie zostawił takie że więcej miał takich w których nie pomagał drużynie. Broda mimo swoich mankamentów wydaje się solidniejszym bramkarzem i nawet obrona pewniej i spokojniej grała gdy to on stał między słupkami.
Bronienie heh Ratona przez niektórych jest co najmniej dziwne. W żadnym szanującym się zespole taki elektryczny bramkarz by nie miał pewnego placu. Mimo że dostał naprawdę dużo szans to OBIEKTYWNIE rzecz biorą to tej szansy nie wykorzystał. Niech broni Broda.

FraMat 26.01.2024 19:09

Ani Broda, ani Raton nie są bramkarzami, na których powinniśmy bazować.
Obaj mają sporo za uszami.
Raton jest nieznacznie pewniejszy, a Broda nigdy nie będzie klasowym bramkarzem mimo zaklęć na tym forum.
Nie ma sensu przerzucanie się argumentami, ale rozumiem, że to przerwa między rozgrywkami, więc nie macie nic innego do robienia na tym forum.
Czytam wszystko z dużym rozbawieniem w obliczu takiego zacietrzewienia.

wolfy 26.01.2024 20:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1615180)
Ani Broda, ani Raton nie są bramkarzami, na których powinniśmy bazować.
Obaj mają sporo za uszami.
Raton jest nieznacznie pewniejszy, a Broda nigdy nie będzie klasowym bramkarzem mimo zaklęć na tym forum.
Nie ma sensu przerzucanie się argumentami, ale rozumiem, że to przerwa między rozgrywkami, więc nie macie nic innego do robienia na tym forum.
Czytam wszystko z dużym rozbawieniem w obliczu takiego zacietrzewienia.

Dziwiłoby mnie gnojenie Ratona kosztem miernego Brody gdyby nie konkretne osoby które to robią.
Karherop - wieczna odklejka z pseudotalentami, rundę temu pultał się że Warczak powinien dostać szansę na chwilę przed tym jak ów dostał kopa w dupę. Lista była zresztą dłuższa. Kolejny jego ulubieniec - Szywacz. Budowanie Młyńskiego. Pisanie że jakiś drewniak musi dostawać minuty bo odejdzie.

s1mone to samo, odklejka z Hiszpanami sabotującymi Sobczaka.

W rzeczywistości - Raton jest przeciętny, Broda słaby. Przydałby się bramkarz na jedynkę. Dyskusja o niczym.

Markus 26.01.2024 20:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1615181)
Dziwiłoby mnie gnojenie Ratona kosztem miernego Brody gdyby nie konkretne osoby które to robią.
Karherop - wieczna odklejka z pseudotalentami, rundę temu pultał się że Warczak powinien dostać szansę na chwilę przed tym jak ów dostał kopa w dupę. Lista była zresztą dłuższa. Kolejny jego ulubieniec - Szywacz. Budowanie Młyńskiego. Pisanie że jakiś drewniak musi dostawać minuty bo odejdzie.

s1mone to samo, odklejka z Hiszpanami sabotującymi Sobczaka.

W rzeczywistości - Raton jest przeciętny, Broda słaby. Przydałby się bramkarz na jedynkę. Dyskusja o niczym.

Z każdym słowem pełna zgoda. Niektórzy jak widać panicznie się boją, że Raton znów wygra rywalizację z Brodą i na siłę usiłują promować tego marnego bramkarza, tylko dlatego, że to Polak, choć kompletnie niczym sobie na to sportowo nie zasłużył. Mam nadzieję, iż Załuska z Rude nie będą patrzyli na Brodę oczami niektórych kibiców, bo wówczas Wisła może mieć bardzo poważne kłopoty.

s1mone 27.01.2024 00:19

Wolfy : myślałem, że ty jesteś troszkę mądrzejszy. Myliłem się. Manipulujesz pisząc jakieś głupoty o Sobczaku.


Dostałeś filmy, trza było sobie oglądnąć popisy Ratona. Odświeżyć je.

Jak Broda wykona na przestrzeni rundy - tak jak Raton - pomiędzy 5 a 10 (zależnie od tego kto recenzuje) kompromitujących interwencji - to wtedy przyznam, że jest słaby.

Na tą chwilę gra przyzwoicie. Okazjonalnie robi błąd, jak większość młodych bramkarzy. Nie zawalił nam żadnego meczu, możliwe, że parokroć mógł się zachować lepiej, ale pomiędzy kompromitującą pomyłką a uznaniem, że można było coś zrobić lepiej jest przepaść.

Ja nadal jestem w głębokim szoku, że ktoś jest w stanie bronić gościa, który potrafi odwalić 4 błędy bramkowe w _JEDNYM_ spotkaniu. Nazwanie Ratona ręcznikiem to jest zwyczajne niedomówienie, facet to zwykły turysta, który gdzieś tam wysiadywał ławki za granicą w niższych ligach.

To, że zaczęliśmy pewniej bronić za Jopa wynikło również z tego powodu, że posadził turystę na ławce. Nikt sobie piłki do własnej bramki radośnie nie wrzucał i nie odpierdzielał krzywych akcji.

Mityczna świetna gra Ratona na przedpolu sprowadza się do wyłapywania prostych piłek i robienia karygodnych błędów przy próbach wybicia dośrodkowań. Odważnych wyjść (udanych) do piłek trudno dostępnych nie widziałem, a jak ktoś widział to poproszę linka.

Tylko tyle, że nogami gra dobrze. Jeszcze na linii jest przyzwoity, w sytuacjach sam na sam również radzi sobie nieźle. Niestety chłop notorycznie źle oblicza tor lotu piłki, ma zły timing do wyskoku. Większość jego błędów z tego wynika. To gościa dyskwalifikuje jako poważnego bramkarza. Gdyby był Polakiem to by miał problem z bronieniem choćby w 3 lidze.

Jopowi zdiagnozowanie go zajęło całe 5 minut.
Ale spoko, ja poczekam - jeśli nie dostanie szansy moje na wierzchu i dobrze.
Jeśli dostanie to pewnie zaraz znowu coś spierdzieli - więc znów będzie moje na wierzchu.... tyle, że niestety.

pepe72 27.01.2024 00:33

Transmisja ze sparingu (sobota) od 12:50:
WISŁA KRAKÓW - F.C ATYRAU ANTALYA
https://www.youtube.com/live/d_VtRgZ...leLK4pd7m57mWx

leszekpw 27.01.2024 13:27

Raton w 1 składzie. Brawo!!!

Skawa Wadowice 27.01.2024 14:52

Na gorąco po sparingu okiem kibica:
- szybka gra z przodu, bardzo szybka wymiana podan (starali sie na 2 kontakty) + z boku 1 vs 1
- rozgrywanie od samego tylu pilki co i w tym meczu i w meczu z iranczykami dalo setki rywalom przez dobrze zalozony przez nich pressing
- Gdy udalo sie wyjsc z spod pressingu odnosze wrazenie ze wiemy jak isc z kontra
- druga polowa absolutna dominacja kilka 100% sytuacji, po ataku pozycyjnym
- oby Goku nie nabawil sie kontuzji
- Raton niezle
- momentami w 1 polowie proba grania lagą

wolfy 27.01.2024 14:52

Absolutna dominacja na boisku. Fazlagić trochę pograł. Dwa gole, nieustanny pressing Wisły.
No właśnie, Rude ma coś z Hybali. Jeżeli piłkę miał przeciwnik trener non stop krzyczał "Get the ball! Get the ball!". Po takich doskokach mieliśmy sporo przechwytów, więc opłaciło się.

leszekpw 27.01.2024 14:55

Już widać, że Rude będzie zdecydowanie lepszym trenerem niż Sobolewski. Raton bardzo przyzwoicie, czym przybliża się do 1 jedenastki.

Drozd 27.01.2024 14:57

Przewiduję nasilenie sraczki :).

Bo druga bramka w ostatniej minucie czyli tak naprawdę ledwo co wygraliśmy, a nie wiele brakowało, że byśmy przegrali i to jest właśnie kolejne oszustwo.

Tantal 27.01.2024 15:12

Bierzmy tylko pod uwagę, że graliśmy z drużyną, którą TransferMarkt (wiem, wujowe źródło ale innych nie ma) wycenia na poziomie Podbeskidzia.


Pressing jak drużyna przeciwna ma piłkę to chyba pewien standard, więc nie ma co porównywać chyba. Miejmy nadzieję, że Rude nie będzie takim poyebem jak Hyballa.



Cieszy mnie, że Fazlagic jeszcze nie umarł. Może jakimś cudem parę rupieci niszczejących w szafie jeszcze coś wniesie nam do gry na wiosnę. Nie to żebym liczył że będzie drugim Sobolewskim czy Cantoro, ale niechby spłacił grą choć 1/10 tego, co na niego wydaliśmy....



Jak dojdzie ten skrzydłowy co to podobno umie dośrodkować i z wolnego strzelić to może coś nam się uda w tej lidze wygrać. Jak damy radę zdominować takie właśnie mierne drużyny nawet na wyjazdach a mocniejszych u siebie, to będzie dobrze.

Markus 27.01.2024 15:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1615197)
Absolutna dominacja na boisku. Fazlagić trochę pograł. Dwa gole, nieustanny pressing Wisły.
No właśnie, RĂšde ma coś z Hybali. Jeżeli piłkę miał przeciwnik trener non stop krzyczał "Get the ball! Get the ball!". Po takich doskokach mieliśmy sporo przechwytów, więc opłaciło się.

Warto zauważyć jeszcze jedną charakterystyczną rzecz: Rude wyraźnie pracuje z nimi nad przyjęciem kierunkowym piłki. Dzisiaj bardzo wyraźnie było widać, że po niemal każdym podaniu od razu takie kierunkowe przyjęcie następowało, albo nasi zawodnicy podejmowali bardzo często jego próbę. Nie było tego nigdy wcześniej w takiej skali, brak tego typu automatyzmów i reakcji to zresztą od dawien dawna ogólny problem polskiej piłki.

Na dzień dzisiejszy jestem zbudowany tym, co widać na boisku. Oby dali Rude odpowiednie wzmocnienia i może być naprawdę bardzo dobrze wiosną. Widać, że Hiszpan próbuje zmienić nasz styl, wie, co chce, by grał zespół, ma na to pomysł i wymaga zaangażowania oraz to zaangażowanie od drużyny dostaje.

Mam tylko nadzieję, że nikt wkrótce nie wyskoczy z żadnym nowym jajeczkiem, bo destruktorów u nas nigdy nie brakowało, co widać doskonale nawet na naszym forum, że wspomnę tylko na Koalika czy Jaroo.

Sylwus1988 27.01.2024 15:31

Co można powiedzieć, fajna transmisja od meczyków. Taka trochę nowa jakość w prowadzeniu studia i wywiadów, wiadomo że technicznie słabiej niż polsat ale fajnie się oglądało.
Co do meczu fajny pressing szczególnie Krzyżan i Szocik, fajnie Goku, dobrze że naszym chłopakom nóg nie połamali te ruskie kałmuki. Razi brak dokładności w rozgrywaniu od obrony i brak skuteczności taki sam jak zawsze

tedyy 27.01.2024 15:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sylwus1988 (Post 1615202)
dobrze że naszym chłopakom nóg nie połamali te ruskie kałmuki.

Ten co orał Goku to akurat ukrainiec :foch:

Drozd 27.01.2024 16:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tedyy (Post 1615203)
Ten co orał Goku to akurat ukrainiec :foch:

Mentalnie to przecież jeden .......

masada 27.01.2024 19:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tedyy (Post 1615203)
Ten co orał Goku to akurat ukrainiec :foch:

No Ukrainiec, ale czy ma nad łóżkiem trójząb czy Putina to bym się nie zakładał: urodził się w Chersoniu, grałw młodzieżowych drużynach Szachtara, potem go dziwnie ciągneło bardziej w stronę drużyn białoruskich i rosyjskich ;)

wolfy 27.01.2024 20:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tantal (Post 1615200)
Bierzmy tylko pod uwagę, że graliśmy z drużyną, którą TransferMarkt (wiem, wujowe źródło ale innych nie ma) wycenia na poziomie Podbeskidzia.

Chodzi Ci o to Podbeskidzie z którym przegraliśmy w tym sezonie, czy o jakieś inne?

Są warci tyle co PBB na TM, są równie brutalni i drewniani co PBB i mieli nawet taktykę jak PBB. Biorąc pod uwagę że gramy w pierwszej lidze i będziemy tam grali nie z Realem Madryt, ale z drużynami o wartości i grze Podbeskidzia, to jest to idealnie dobrany sparingpartner. Sprawia też że jest bardziej miarodajny niż z Widzewem czy Górnikiem Zabrze.

Widać że ktoś pomyślał (albo to fartowny przypadek) i gramy sparingi z brutalami i drewnem. Sparingi z drużynami grającymi piłką niewiele nam dawały w kwestii przygotowania do gry i punktowania w pierwszej lidze.

s1mone 27.01.2024 20:20

Znowu mieszanie składem, piłkarze grali po 30-40 minut, ewidentnie to kolejna jednostka treningowa.

Na wynik czy grę nie ma co patrzeć, tym bardziej na tzw 'pierwszy skład', chyba, że ktoś zamierza wyciągać wnioski typu, że będziemy opierali grę na Tokarczyku czy Fazlagiciu.

Rude jak na razie trzyma wszystkie karty przy sobie, żaden z piłkarzy nie ma pojęcia czy jest blisko czy daleko składu. I bardzo dobrze, to na plus. Trzymam kciuki, żeby to wyszło, ale nie zamierzam mitologizować jaki to widać profesjonalizm czy progres po drugim sparingu w którym większość piłkarzy spędziła na boisku dwa kwadranse....

Szkoda kontuzji Goku.

Meczu nie zamierzam analizować, bo szkoda mi czasu na takie eksperymentalne zestawienia.Fajnie, że do przodu bo to zawsze ma jakiś pozytywny wpływ na morale drużyny.

pepe72 27.01.2024 20:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1615216)
Chodzi Ci o to Podbeskidzie z którym przegraliśmy w tym sezonie, czy o jakieś inne?

Są warci tyle co PBB na TM, są równie brutalni i drewniani co PBB i mieli nawet taktykę jak PBB. Biorąc pod uwagę że gramy w pierwszej lidze i będziemy tam grali nie z Realem Madryt, ale z drużynami o wartości i grze Podbeskidzia, to jest to idealnie dobrany sparingpartner. Sprawia też że jest bardziej miarodajny niż z Widzewem czy Górnikiem Zabrze.

Widać że ktoś pomyślał (albo to fartowny przypadek) i gramy sparingi z brutalami i drewnem. Sparingi z drużynami grającymi piłką niewiele nam dawały w kwestii przygotowania do gry i punktowania w pierwszej lidze.

Jaro na X pisał, że szukali drużyn grających podobnie do większości 1-ligi.
Jak widać po dzisiejszym sparingu to skutecznie.

Pulpet 27.01.2024 20:43

Ale jak to? Nikt jeszcze nie stęka, że fartem, że pastuchy? Że nic się nie zmienia? Że szrot? Czy to jeszcze forumwisly.pl?

Oglądałem mecz i jestem pod wrażeniem. Owszem, graliśmy z pastuchami, ale prędkość z jaką nasi rozgrywali akcje i przede wszystkim w jaki sposób podawali NATYCHMIASTOWO, bez przyjęcia i w każdym kierunku była aż szokująca.

Dokładnie zgadzam się z Markusem. A najciekawsze, że w tej szybkiej grze z pierwszej piłki chyba z 90% podań wydawało mi się celnych. A jeszcze ciekawsze, że również nasi młodzi Duda, Krzyżanowski i nawet Olejarka pykali jak nafutrowani no look passy i wszystkie celne.

Uważam, że to może być strategia na drużyny broniące się autobusem. Zamiast wolno konstruować akcje setką podań łatwych do rozczytania, będziemy wymieniać piłkę w takim tempie, że ciężkie kloce z przykładowej Odry zgłupieją.
Do tego nawet nie trzeba jakoś przesadnie zapierd.... i oddychać rękawami po pół godzinie gry. Kilka takich zrywów i się robi rollercoaster, z którego polskie rzeźniki nie wyjdą.

pepe72 27.01.2024 20:46

Podobały mi się przerzuty między stronami. Wygląda na to, że faktycznie robią to co Albert Rude zapowiedział, żę będą "ruszać" formacjami przeciwnika by się zrobiła dziura dla naszych na podanie.

leszekpw 27.01.2024 20:49

Spokojnie zaraz Jaro wrzuci kamyczek do ogródka Rude

wolfy 27.01.2024 22:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1615221)
Podobały mi się przerzuty między stronami. Wygląda na to, że faktycznie robią to co Albert Rude zapowiedział, żę będą "ruszać" formacjami przeciwnika by się zrobiła dziura dla naszych na podanie.

Bo tak się gra z (jak to ktoś określił) "pastuchami", czyli większością drużyn pierwszej ligi. To plus dobre SFG.

Czyli przeciwieństwo tego co graliśmy za Sobolewskiego, kiedy rywal zdążył wrócić truchcikiem, rozłożyć leżaki, rozpalić grilla kiedy nasi pracowicie podawali piłkę od obrońców do skrzydłowych i z powrotem. Zakładając że jej w międzyczasie nie zgubili to na koniec akcja indywidualna albo wrzutka do nikogo (bo atakuje większość drużyny ale wszyscy stoją jak kołki i nie ma komu podać) i rywal może zaczynać z piątki. I tak 90 minut plus co doliczy sędzia. Normalnie geniusz taktyki, mam do teraz obraz meczów wypalony pod powiekami.

Zobaczymy jak im będzie wychodzić w meczach o punkty, dzisiaj spoko to wyglądało, podczas gdy sparingi za Sobolewskiego to był skondensowany kał, tak jak mecze za jego kadencji. Po sparingach rok temu stwierdziłem zresztą że zawodnicy super ale z tym deklem na ławce nie awansujemy. Aż się serek oburzył czemu tak nienawidzę Sobolewskiego...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1615218)
Jaro na X pisał, że szukali drużyn grających podobnie do większości 1-ligi.
Jak widać po dzisiejszym sparingu to skutecznie.

Poprzedni sparing też był żywcem wyjęty z największego pierwszoligowego dna a Rude stwierdził w wywiadzie po że przeciwnicy grali tak jak się spodziewali (czyli przeszkadzanie, zero gry w piłkę) i że jest bardzo zadowolony. Także dwa sparingi w punkt i piszę to bez ironii, po pierwszym miałem pewne podejrzenia ale teraz już wiadomo że o to chodzi.

Podejście Sobolewskiego "Jesteśmy Wisła Kraków i nie będziemy się zniżać do poziomu pierwszoligowego" i bełkot J.K o tym że lepiej byśmy sobie poradzili w Ekstraklasie niczego dobrego nie przyniósł. Pewnie dlatego że (uwaga) gramy w pierwszej lidze.

Tantal 28.01.2024 00:25

............... [post do usunięcia]

Tantal 28.01.2024 00:33

Cytat:

Chodzi Ci o to Podbeskidzie z którym przegraliśmy w tym sezonie, czy o jakieś inne?

Są warci tyle co PBB na TM, są równie brutalni i drewniani co PBB i mieli nawet taktykę jak PBB. Biorąc pod uwagę że gramy w pierwszej lidze i będziemy tam grali nie z Realem Madryt, ale z drużynami o wartości i grze Podbeskidzia, to jest to idealnie dobrany sparingpartner. Sprawia też że jest bardziej miarodajny niż z Widzewem czy Górnikiem Zabrze.

Widać że ktoś pomyślał (albo to fartowny przypadek) i gramy sparingi z brutalami i drewnem. Sparingi z drużynami grającymi piłką niewiele nam dawały w kwestii przygotowania do gry i punktowania w pierwszej lidze.


No ale po co ten napastliwy ton. Dokładnie to samo napisałem w ostatnim zdaniu: jak będziemy z takimi patałachami wygrywać, a u siebie dociśniemy też równorzędnych rywali, to będzie dobrze. Dokładnie o tym pisałem (może w nieco innych słowach) w innych postach - że przez poprzednie lata dołowaliśmy irytująco, także ze słabeuszami a nasi piłkarze grają poniżej swojego potencjału.

Można chyba podsumować pierwsze tygodnie pracy Jopa i Rude. Wszystko w kategoriach PRÓBY (jeszcze nie efektu), ale widać które elementy próbują poprawić:

- urozmaicenie opcji w ataku rozgrywaniem częściej piłki przez środek i generalnie braniem większego ryzyka niż było to za Sobola
- bardziej elastyczna obrona, ponownie odejście od sztywnych schematów ustawienia, zwłaszcza poprawa bronienia przy SFG
- doskok, pressing
- zauważone przez Markusa kierunkowe przyjęcia
- szybkie przerzuty, zmiany stron boiska
- próba ponownego wprowadzenia bądź ewaluacji poziomu wcześniej odstawionych/zdołowanych zawodników (choćby dzisiejszy występ Fazlagicia)
- poprawa rozegrania SFG, sporowadzenie zawodnika, który może stworzyć zagrożenie bezpośrednio ze strzału z SFG

I nie - nie twierdzę, że praca nad wszystkimi tymi elementami wypali. Nie zaczniemy natychmiast pressować jak za wczesnego Hyballi, Fazlagic nie wejdzie na International Level Czempions Lig Pro, nowy skrzydłowy nie będzie napier.dalać gola za golem z wolnych ani dryblować jak Melikson. ALE. Jeśli choć w połowie tych punktów da się zrobić solidny progres albo w większości choć trochę widoczny - to powinniśmy awansować z tej mizernej ligi, a zmiana trenera wyjdzie nam na dobre.


JEŚLI.

wolfy 28.01.2024 01:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tantal (Post 1615231)
No ale po co ten napastliwy ton. Dokładnie to samo napisałem w ostatnim zdaniu: jak będziemy z takimi patałachami wygrywać, a u siebie dociśniemy też równorzędnych rywali, to będzie dobrze. Dokładnie o tym pisałem (może w nieco innych słowach) w innych postach - że przez poprzednie lata dołowaliśmy irytująco, także ze słabeuszami a nasi piłkarze grają poniżej swojego potencjału.

Można chyba podsumować pierwsze tygodnie pracy Jopa i Rude. Wszystko w kategoriach PRÓBY (jeszcze nie efektu), ale widać które elementy próbują poprawić:

- urozmaicenie opcji w ataku rozgrywaniem częściej piłki przez środek i generalnie braniem większego ryzyka niż było to za Sobola
- bardziej elastyczna obrona, ponownie odejście od sztywnych schematów ustawienia, zwłaszcza poprawa bronienia przy SFG
- doskok, pressing
- zauważone przez Markusa kierunkowe przyjęcia
- szybkie przerzuty, zmiany stron boiska
- próba ponownego wprowadzenia bądź ewaluacji poziomu wcześniej odstawionych/zdołowanych zawodników (choćby dzisiejszy występ Fazlagicia)
- poprawa rozegrania SFG, sporowadzenie zawodnika, który może stworzyć zagrożenie bezpośrednio ze strzału z SFG

I nie - nie twierdzę, że praca nad wszystkimi tymi elementami wypali. Nie zaczniemy natychmiast pressować jak za wczesnego Hyballi, Fazlagic nie wejdzie na International Level Czempions Lig Pro, nowy skrzydłowy nie będzie napier.dalać gola za golem z wolnych ani dryblować jak Melikson. ALE. Jeśli choć w połowie tych punktów da się zrobić solidny progres albo w większości choć trochę widoczny - to powinniśmy awansować z tej mizernej ligi, a zmiana trenera wyjdzie nam na dobre.


JEŚLI.

Mój napastliwy ton bierze się z beznadziejnego podejścia p.t. "przecież to bidoki jak Podbeskidzie", podczas gdy my z Podbeskidziem za geniusza taktyki dostaliśmy w pędzel grając kompletnie nic, a czerwona kartka Dudy mogła wynikać z frustracji bo "bidoki" go robili i nie nadążał.

Otóż - gdybyśmy poważnie podchodzili do Stali czy Podbeskidzia, mieli trenera który ma pojęcie jak ustawić do gry z takimi pastuchami, a nie Sobolewskiego za którego "graliśmy swoje", czyli gówno - mielibyśmy pierwsze miejsce w pierwszej lidze. Z zapasem. Czysta matematyka. Wystarczyło tylko wygrywać z ewidentnymi frajerami, czerwonymi latarniami ligi. Niestety, geniusz taktyczny był stworzony do wyższych celów, miał swoją wizję i nie uznawał rzeczywistości aż do końca. Dlatego mamy teraz trudny terminarz i zerowe pole manewru - ponieważ Sobolewski kiedy już wyciągnął głowę z własnego tyłka i podał się do dymisji - było już po ptokach.

Tak więc pisanie że to "tylko bidoki jak Podbeskidzie" JEST kretyńskie, bo my z takimi pastuchami (nazywajmy rzeczy po imieniu, oni przez większość czasu nawet nie udają że grają w piłkę) zwykle tracimy punkty. Puknięcie drużyny grającej kropka w kropkę jak Podbeskidzie dwójką jest czymś nowym. Nie powinno być, ale jest.

To jest nasz priorytet - ograć dziesięciu drwali i zwykle przyzwoitego bramkarza na słabym boisku z sędzią idiotą (ten wczorajszy był w porządku, dziadek z pierwszego za to mógłby sędziować u nas w pierwszej lidze, odnalazłby się bez problemu). Z tym mamy największe problemy, tutaj przegrywamy bezpośredni awans.

I właśnie super że ktoś to wreszcie zauważył i mamy trenera który nie udaje że problem nie istnieje ("gramy swoje, nie patrzymy na rywali, jesteśmy świetnie ustawieni, ciężko przepracowaliśmy itp. itd."), tylko próbuje coś z tym zrobić. Czy mu się uda - nie mam pojęcia, ale zrobiliśmy pierwszy krok. Zauważyliśmy że mamy problem. I wystarczyło tylko przewalić półtora sezonu żeby do tego dojrzeć...

Drozd 28.01.2024 09:04

To pozwala przypuszczać że Królewski się uczy. Pozostaje mieć nadzieję, że ta zmiana koncepcji na bardziej aktywną przyniesie efekty. Osobiście uważam, że tek będzie, ale wywoła to reakcję i wcale łatwo nie będzie. Naszym atutem jest szeroko i mocna jak na buraczaną 1 ligę kadra. Przy trenerze który potrafi nauczyć, podnieść poziom indywidualny zawodników, wpleść ich w plany i założenia drużyny, nic nas nie zatrzyma :).

Skawa Wadowice 28.01.2024 10:47

Jestem jeszcze ciekawy jak Albert ulozy druzyne w przypadku gry w 10, lub gdy bedziemy grali z silniejszym rywalem. (Za takiego uwazam Widzew, Arke, byc moze Lechie, byc moze Miedz)

Tantal 28.01.2024 10:57

wolfy zluzuj majty. Po raz kolejny Ci tłumaczę, że piszemy o tym samym. Mało tego, sam piszesz, że nazywanie Podbeskidzia bidokami jest kretyńskie, po czym stwierdzasz, że to pastuchy. Weź głęboki oddech, idź na spacer, zdecyduj się na coś. Pomijając, że praktycznie nie ma o co się kłócić, z 90% tego co piszesz się zgadzam.

Dwie rzeczy. Gwoli wyjaśnienia.

Primo - nie piszę, że możemy lekceważyć takich drwali jak Aktyrau, PBB czy inne Sosnowce. Doskonale pamiętam jak to się kończyło. Stwierdzam, że TO DOPIERO POCZĄTEK, bo do poprawy w grze było... o mój Boże, niemal wszystko. Myśmy bronili jak p...dy, atakowali schematycznie i wolno jak dzieci w zawodówce zadania z matematyki, w SFG mogliśmy zaskoczyć co najwyżej cyganów z niepełnosprawnościami. Pressing okresowo bywał, ale i tak długimi momentami pozwalaliśmy nawet bardzo przeciętnym drużynom robić z nami co chcą - vide choćby ostatni mecz z Niecieczą. Poza sytuacjami, kiedy strzelaliśmy pierwsi bramkę, przeciwnik się otworzył, kiedy zaiskrzyło dzięki indywidualnymi umiejętnościami zawodników, nie kleiło się prawie nic. Jakim cudem drużyna grająca taką pytę strzeliła najwięcej bramek w lidze, nie wiem do dziś. Ci piłkarze coś jednak potrafią, ale jako zespół wyglądaliśmy katastrofalnie.

Po drugie - myślę, że problem jest głębszy. Czy przegraliśmy zeszły sezon albo zeszłą rundę wyłącznie meczami z pastuchami? Trochę tak, a trochę nie. Spójrz na końcówkę zeszłego sezonu. Z pastuchami dawaliśmy nawet radę. Zespoły ze środka tabeli łoiliśmy jeden po drugim prąc w górę tabeli jak łosoś na tarle.

I co? I gówno. Przyszły mecze z drużynami, które miały jakich-takich trenerów, a nie totalnych dyletantów i nas wyjaśniono. Ruch i Puszcza zrobiły to w takim stylu, że żal było patrzeć. Końcówkę tamtej wiosny myśmy nie tyle przegrali, nas ośmieszono i sprowadzono do poziomu, jaki rzeczywiście sobą reprezentowaliśmy: zespół środka tabeli I ligi, może strefy barażowej. Z niezłymi jak na tą ligę piłkarzami, totalnie bez trenera. A właściwie - z trenerem mającym tylko jeden pomysł, z zespołem grającym na jedno kopyto. Jak ktoś podpatrzył i zrozumiał jak się na nas ustawić, byliśmy bezradni. Dokładnie tak jak sam pisałeś. Wystarczyło zremisować, a nie przegrać mecz z Ruchem - bylibyśmy w Ekstraklasie z 2 miejsca. Tyle, że Ruch nas zgwałcił, wyrzucił za drzwi i zamknął klucz. Puszcza pyknęła nas w lidze, a w barażowym korytarzu poprawiła. To od czołówki ligi odbiliśmy się jak od ściany.

Nasze problemy nie dotyczyły i nie dotyczą tylko meczy z drwalami z dołu tabeli. Gdyby przyszły decydujące spotkania a trenerem nadal był Sobolewski, mogliśmy zaliczyć podobny dzwon jak rok temu. Nawet cięższy - nas rozczytali już prawie wszyscy, grając jak graliśmy mogliśmy się i do baraży nie zakwalifikować. W rundzie jesiennej nie mogliśmy zrobić pozytywnego bilansu z drużynami ze środka tabeli. Paradoksalnie lepiej nam szło z czołówką, która gra bardziej otwarcie. No i co, Motor czy Arka nie mogłyby postawić autobusu w bramce? Kto wie, może tym razem nie zdecydowałyby się na otwartą piłkę, wyniki z nimi też mogłyby być inne niż jesienią. Wystarczyłoby, że ich trenerzy wyciągnęliby wnioski i sami ustawili swoje zespoły inaczej.

PS.

Będę się upierał, że mamy niezły skład jak na tą ligę, tylko musimy poprawić zgranie. Niestety w wielu elementach, więc czy damy radę w tak krótkim czasie.. Bóg raczy wiedzieć.


Jedna uwaga - i jakaś kolejna pocieszająca rzecz. Najwięcej do zyskania jest w poprawie tego, jak bronimy. Za Sobolewskiego traciliśmy niemało bramek, w tym niemało frajerskich, wszyscy widzieli jak elektryczni byliśmy przy bronieniu SFG. Traciliśmy powyżej 1 bramki na mecz - średnia zdecydowanie za duża jak na zespół, który chciałby wygrać ligę. Składa się to logicznie z tym jak wszyscy patrzymy na obecną Wisłę - indywidualnie oni coś tam zagrają, jeden czy drugi zawodnik przytomnie poda czy niejedną bramkę strzeli. Gorzej, kiedy przychodzi do funkcjonowania zespołu jako całości - a w pressingu czy ustawieniu indywidualne fajerwerki nie pomogą.

I tu widać wstępnie postęp. Nie drżymy już przy rożnych czy wolnych przeciwnika, dopuszczamy do mniejszej ilości sytuacji. Biorąc pod uwagę 3 mecze Jopa i dwa sparingi, straciliśmy raptem 2 bramki na 5 spotkań. To tylko "gra wstępna", wielkich wniosków na razie nie ma co wyciągać. jednak - gdyby się okazało, że nie dajemy tylu szans przeciwnikom i nie telepiemy się ze strachu przy każdym rogu, możemy na tym zyskać kilka ważnych punktów.

gizmowisla 28.01.2024 13:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pulpet (Post 1615220)
Ale jak to? Nikt jeszcze nie stęka, że fartem, że pastuchy? Że nic się nie zmienia? Że szrot? Czy to jeszcze forumwisly.pl?

Oglądałem mecz i jestem pod wrażeniem. Owszem, graliśmy z pastuchami, ale prędkość z jaką nasi rozgrywali akcje i przede wszystkim w jaki sposób podawali NATYCHMIASTOWO, bez przyjęcia i w każdym kierunku była aż szokująca.

Dokładnie zgadzam się z Markusem. A najciekawsze, że w tej szybkiej grze z pierwszej piłki chyba z 90% podań wydawało mi się celnych. A jeszcze ciekawsze, że również nasi młodzi Duda, Krzyżanowski i nawet Olejarka pykali jak nafutrowani no look passy i wszystkie celne.

Uważam, że to może być strategia na drużyny broniące się autobusem. Zamiast wolno konstruować akcje setką podań łatwych do rozczytania, będziemy wymieniać piłkę w takim tempie, że ciężkie kloce z przykładowej Odry zgłupieją.
Do tego nawet nie trzeba jakoś przesadnie zapierd.... i oddychać rękawami po pół godzinie gry. Kilka takich zrywów i się robi rollercoaster, z którego polskie rzeźniki nie wyjdą.

jesli chodzi o to forum zdominowane przez ..... powiem ci chlopie ze stapasz po kruchym lodzie :rotfl::lol: , piszac pozytywnie o hiszpanach , nowym hszpanskim trenerze i jakimkolwiek stylu , chwalac nabytki hiszpanskie ....... szacun za odwage na tym forum ktorym rzadzi taki ciemnogrod :> :haha:

wolfy 28.01.2024 14:36

za wisłaportal:

Cytat:

- Była duża różnica w naszej ofensywie, porównując to do naszego pierwszego meczu sparingowego. Mówiłem to już w poprzednim wywiadzie, że nie jestem zadowolony z agresywności w naszej grze z piłką. Tym razem poradziliśmy sobie z tym znacznie lepiej. Pracujemy nad tym. Jest to dla mnie ważne, żeby zespół zrozumiał, że posiadanie piłki nie jest ważne, jeśli nie wiesz co masz z nią zrobić. A my chcemy atakować i grać piłką agresywnie. Chcemy przejąć piłkę już w polu karnym przeciwnika. I myślę, że w tym meczu było wiele takich momentów, gdy mieliśmy swoje okazje, żeby rezultat był jeszcze lepszy - stwierdził Hiszpan.
W punkt. Podoadanie piłki za Sobolewskiego było bezwartościowe, bo nie przekładało się na realnie groźne sytuacje i gole. Te strzelaliśmy głównie z kontry, gdzie posiadanie piłki nie ma znaczenia.

@Tantal - takie zespoły jak PBB to pastuchy, to nie jest przypadek że bronią się przed spadkiem w pierwszej lidze. Tyle że żeby awansować - trzeba umieć z nimi grać i wygrywać.
A że do poprawy po Sobolewskim jest praktycznie wszystko? No jest. Ten człowiek zostawił po sobie zgliszcza.

Drozd 28.01.2024 15:29

Rude w swoich wypowiedziach niby nie mówi nic odkrywczego, ten pogrubiony fragment to truizm. Niestety PMS takich oczywistości zupełnie nie zna. Dla rodzimej filozofii gry posiadanie piłki istotne jest tylko wtedy kiedy chcemy zyskać czas. W innym przypadku posiadanie piłki, rozgrywanie jej w celu oszukania obrony przeciwnika grozi stratą i niebezpieczną kontrą, dlatego mieć piłkę należy jak najdalej od przeciwnika, stoper, boczny obrońca, bramkarz oni sobie mogą spokojnie mieć piłkę, szanować piłkę, co za szlachetne określenie rodem z PMS. Plan posiadania piłki w zorganizowanym zespołowym ataku w PMS zupełnie nie istnieje. Atakować i grać piłką agresywnie o przecież samobójstwo. :)

Markus 28.01.2024 16:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1615247)
W punkt. Podoadanie piłki za Sobolewskiego było bezwartościowe, bo nie przekładało się na realnie groźne sytuacje i gole. Te strzelaliśmy głównie z kontry, gdzie posiadanie piłki nie ma znaczenia.

Diagnoza przedstawiona przez Rude dotycząca tego elementu bardzo dobra i wartościowa. Wreszcie mamy trenera, który widzi ów problem i chce coś z tym zrobić, coś zmienić. Nie ma już żadnych wątpliwości, że mamy ogromną zmianę jakościową na stanowisku trenera. Tego Wisła po Sobolewskim potrzebuje.

Jeśli Rude będzie umiał zrobić to w praktyce, dotrzeć do zawodników (a widać, że rzeczywiście nad tym pracują), może mu się udać. Wówczas awans i w ogóle rewolucja szkoleniowa w Wiśle będzie realna, a wraz z nią dalsza wymiana kadr w oparciu już o nowe wzorce i zasady, a nie uprzywilejowywanie polskiej myśli szkoleniowej i polskich zawodników. Dlatego niektórzy się tak tego boją, że już od tygodni chodzą na rzęsach, by wszystko zawczasu storpedować i wmawiać, że zatrudnienie Hiszpana to "strzał w kolano". :rotfl:

To, co jest oczywistością na zachodzie, często w piłkarskiej Polsce stanowi czarną magię. Niektórzy nie chcą tu zmian i dlatego tak się uaktywniają - dostają sraczki na samą myśl, że Hiszpanie "wywrócą stolik".

I bardzo dobrze, niech wywracają. Wisła naprawdę tego potrzebuje.

MaLk 28.01.2024 16:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1615247)
za wisłaportal:
Cytat:

(...)Jest to dla mnie ważne, żeby zespół zrozumiał, że posiadanie piłki nie jest ważne, jeśli nie wiesz co masz z nią zrobić. (...)
W punkt. Podoadanie piłki za Sobolewskiego było bezwartościowe, bo nie przekładało się na realnie groźne sytuacje i gole. Te strzelaliśmy głównie z kontry, gdzie posiadanie piłki nie ma znaczenia. (...)

No nie wiem, nie wiem.

To bardzo nieładnie ze strony trenera, że jeszcze oficjalnego meczu w klubie nie rozegrał, a już krytykuje podstawowe założenia algorytmu stworzonego przez właściciela.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:36.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl