![]() |
|
moze i kopacz solidny, ale wczoraj niech dziękuje Korzymowi ze nie pobiegł dalej tylko wolał wywalczyć kartkę po tym jak wydymał duńczyka przyjęciem z wypuszczenim. Duńczyk leci na raz, a to nie jest dobre.
Korona była słabsza w kazdym elemencie a i tak zremisowała. Dlaczego nie strzeliliśmy więcej ? Bo była za dużo psuedo-napastnikow a za mało napastnikow. I przede wszystki - zawsze coś robimy źle. Jak idzie akcja i wychodzi chłop na wolne pole - nasi zwalniają, jak trzeba zagrać krossa nasi podają krótko, jak trzeba strzelać to ....a kombinują, jak trzeba kombinować to kombinują źle ,jak można zagrać prostopadłą to gramy na skrzydło. Zawsze ostatnia najważniejsza decyzja jest zła.Kiedyś myślałem ze to tylko Kirm tak robi, ale okazało sie że tak robi każdy. (np. sytuacja z początku, Garguła biegnie czy też telepie sie jakby miał padaczke - tak okresliłbym jego styl biegu, Genkow gdzieś tam 2km/h próbuje mu biec na obieg, a ten wielki ....a technik za jakiego sie uważa powinien zrobić zamach ze niby podaje i strzelić tak jak strzelił Pawłowski - Mielcarz co widac na powtórkach czekał tylko na podanie do Bułgara by mu skrócić kąt, wiec celny strzał w róg myśle ze by go zaskoczył. Tego ze napastnik Cwetan strzelił jakby to był jego pierwszy raz, komentowac nie bede, bo zawsze można dodac ze Garguła podał mu nie w tempo - i właśnie to mam na myśli pisząc o złych decyzjach : mógł strzelać co było trudniejsze albo podac co było łatwiejsze. Co zrobił ? Podał źle. |
Cytat:
Dwa spalone? Wybacz, nie wiem jaka ligę oglądasz, ale dwa spalone w E-klasie to bardzo dobry mecz głównego i liniowych. Przywoływanie tego w kontekście gry z przewagą przez większość meczu jest śmieszne. Cytat:
|
No złe decyzje biorą się z tego że każdy jeden z kopaczy jest na maksa zesrany psychicznie. Każdy jeden bez wyjątku, myślenie, kombinowanie a jak nie idzie to zostaje modlitwa. Tak to niestety wygląda już jakiś czas i poprawy nie widać. Wczoraj był dobry mecz na przełamanie, Korona słaba a w psychice siedziało żeby się cofnąć. Kulawik dołożył zmiany defensywne i było pozamiatane, jasny sygnał bronić, bronić. Skończyło się jak się skończyło, a można było poklepać piłkę i by było ok.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Całego mojego posta przeczytałeś? Bo napisałem tam o środkowych pomocnikach, może ci wyboldować?
Jaliens wraca od środka ale ma całą sytuację jak na dłoni, widzi gdzie jest Chavez, ba sam widzi że zajebał bo jak już podanie do Korzyma poszło to on ustawia się do spalonego :D ....a co za parodysta, oglądam to i się z niego śmieje. Boczny obrońca nie ma w takiej sytuacja prawa być dalej niż środkowy, jeszcze boczny którego stroną nie szła ta akcja, parodia. Chłop 30-kilka lat, środkowy obrońca, "reprezentant", bajoński kontrakt, sprowadzany jako profesor do poukładania obrony... |
Cytat:
|
Cytat:
Winą za straconą bramkę należy obarczyć nie Jaliensa, ale... Wilka. Co on tam robił w tej akcji? Przypatrz się dokładnie. Sobolewski mógłby tę sytuację opanować, ale nagle wpiernicza się mu Wilk i w ten sposób tracimy krycie. Jaliens wracał prawą stroną. Musiał asekurować. Druga sprawa. Co robi Quioto? Przypatrz się - on sobie spokojnie spaceruje po lewej stronie boiska. Wszedł w 92. minucie i on nie zapier**la? Co on tam robi? Trawę ogląda? Poza tym - mieliśmy mnóstwo okazji, ale nie kreowaliśmy gry. Chrapek nie potrafił wziąć na siebie odpowiedzialności. Tak samo - wyśmienity transfer Bednarza - Sikorski. Znowu nic nie strzelił - abstrahując już od tego, że nie piłkarzy ofensywnych w letnim okienku potrzebowaliśmy tylko przemyślanych transferów zawodników defensywnych, bocznych obrońców, mających inklinacje do gry ofensywnej. Nie opowiadajcie bzdur, że transfery Stana były beznadziejne, bo to oznacza wyłącznie waszą indolencję w dziedzinie transferów, w dziedzinie całej piłki nożnej. Zespół Holendrów był dobrze poukładany. Była w tym taktyka, była - co najważniejsze - organizacja gry. Było tam wszystko. Nie traciliśmy tylu bramek, problemem była jednak gra do przodu, ale chciałem przypomnieć, że takie problemy mieliśmy już przed Holendrami. Zespół rozwalił się nam przez Jacka Bednarza, który teraz siedzi sobie w cieplutkim foteliku i zastanawia się, czy przypadkiem nie zhandlować krzesełek na stadionie w ramach oszczędności. To on zniszczył potęgę Wisły, bowiem: Po pierwsze, nie potrafił ocenić potencjału piłkarzy którzy do Wisły przychodzili - tj. Garguły, Łobodzińskiego, Jirsaka(przypominam - jego 3 najważniejsze transfery piłkarzy ofensywnych do Wisły - od tej pory zaczęły się problemy Wisły w ofensywie i trwają do dziś). Po drugie - marzec/kwiecień 2012. To co zrobił ten chłop na początku gdy został wiceprezesem ds. sportowych, woła o pomstę do nieba. Jego wypowiedzi to kardynalny błąd i cios w plecy Wisły. Wisła nie potrzebuje arystotelika, który będzie rzucał prosto z mostu, że Wisła jest w fatalnej sytuacji finansowej, bo z marszu nas stawia na straconej pozycji. Koniec, kropka. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Poza tym, co zostało już powiedziane, dodam jeszcze jedno - jak można grając w przewadze w 94 minucie dopuścić do sytuacji, gdzie próbuje się łapać zawodników na spalonym.
Postawy Frederiksena nawet nie chce mi się już komentować. Już Paljić prezentował się lepiej na lewej obronie. A Sikorski jest chyba największym drewnem w naszym ataku od czasu Hristova. |
@fanfan - wynikło to z tego, że Wilk niepotrzebnie wbiegł w sektor boiska Sobola. To jest właśnie brak organizacji gry. Wilk niepotrzebnie tam się znalazł. Niepotrzebnie się tam wpakował.
|
Cytat:
Rok bodajże 2008 (nie chce mi się sprawdzać) Garguła - najlepszy ofensywny pomocnik w lidze, świetny przegląd pola, bardzo dobre prostopadłe podanie. Łobodziński - kapitalna runda, ale tu się mogę częściowo z Tobą zgodzić. Miał sezon konia, coś jak Zieńczuk przed odejściem. Jirsak - jeden z wyróżniających się graczy w czeskiej lidze, bardzo dobre recenzje, bodajże jedno z odkryć sezonu (też dokładnie nie pamiętam) Nie chcę bronić Łysego, a ni tych transferów, lecz jest jedno ale... W tamtym momencie te transfery były jeżeli nie kapitalne, to przynajmniej bardzo dobre. To tak jakby Messi przeszedł do Man United nie poradził tam sobie (albo jak Guła, złapał ciężką kontuzję), a Sir Alexa by za to wyje*ali na zbity pysk z klubu za słabe transfery |
Cytat:
|
Cytat:
Garguła - zgoda, szkoda,że się połamał. Jirsak - ponoć kapitan młodzieżówki, ale Skorża z jakiegoś powodu (charakterystyka gracza) go nie chciał więc po co to było. |
Cytat:
|
A wyglądali dobrze jak zdobywali mistrzostwo? Bo z tego co pamiętam to graliśmy nieziemską pyte. Z pucharu wyjebalo nas pbb, zresztą u nas na stadionie wygrywając. W lidze też raczej byliśmy śmieszni niż groźni.
|
Cytat:
A na wiosnę 2011, w świetnej formie byli Kirm, Małecki, Melikson i Genkow. W tej właśnie kolejności. |
Cytat:
|
Cytat:
Małecki - przeplatał dobre występy ze słabszymi, aczkolwiek bardzo brakuje nam obecnie takiego piłkarza na skrzydle (w ataku) Meliksonowi - faktycznie wtedy się chciało, nowy klub, chciał się pokazać:) Od "afery" z kadrą pzpn jkakby mniej mu się chce. Genkow - owszem strzelił parę goli, ale mógł drugie tyle. Z piłkarzy o których zapomniałeś to Wilk, miał spory wkład w tamto mistrzostwo. Czyścił aż miło. Rywale - zrobili wszystko co możliwe by tego "majstra" nie zdobyć. Zwłaszcza Lech i Legia prześcigały się w tym kto bardziej się skompromituje. |
Cytat:
A rywale? Co mnie obchodzą ich problemy. To my byliśmy wtedy najlepsi. Podobnie można by zdezawuować poprzednie mistrzostwa, kiedy rywali byli przeraźliwie słabi i nie stanowili dla nas żadnej konkurencji. Wracając do zawodników - interesujące jest to że wszyscy grali świetnie do przegranej z APOEL-em i odpadnięciu z LM. Mam taką teorię, że zawodnicy mieli obiecane b. duże premie (+ prawdopodobnie spłatę zaległych wynagrodzeń) za awans do LM. Ponieważ się nie udało, cały plan finansowania ich wynagrodzeń się rypnął. Stąd też nagły spadek formy indywidualnej piłkarzy i fatalna atmosfera w drużynie. |
dlatego teraz robimy atmosferę typowo polskim sposobem czyli BIEDA ŁĄCZY.
|
Cytat:
Dla mnie Bednarz jest nikim. On nie patrzy na piłkarza przez jakikolwiek inny pryzmat aniżeli pieniądze. A niestety inne elementy też, przed podpisaniem kontraktu, trzeba sprawdzić, by nie trafić na minę. |
Cytat:
|
Cytat:
Zmierzam do tego, że może zamiast brać w ciemno za 100 tysi takiego Quioto, może lepiej by było wydać te pieniądze na skauting? |
Cytat:
http://www.90minut.pl/szach_zawodnic...79&id_sezon=67 06/07 http://www.90minut.pl/szach_zawodnic...79&id_sezon=69 07/08 http://www.90minut.pl/szach_zawodnic...79&id_sezon=71 08/09 http://www.90minut.pl/szach_zawodnic...79&id_sezon=73 Nie wiem jak trzeba na to spojrzeć, by uznać, że on wtedy był jakoś szczególnie podatny na kontuzje. |
Bo on nie jest podatny na kontuzje. Ktoś chyba nie wie o co chodzi z podatnością na kontuzje, no ale trzeba było coś napisać więc padło na "kontje".
Oczywiście winą Bednarza jest to że nie zauważył igły którą zaszył Volker. W końcu jak łysy to i ślepy. |
Doznać jednej poważnej kontuzji po której ciężko wrócić do odpowiedniej formy a być jakoś szczególnie podatnym na urazy to dwie różne rzeczy .
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:06. |
|
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl