![]() |
|
a to przepraszam
|
Jak zobaczyłem tego newsa to miałem ochotę pier**lnąć głową w ścianę. Myślałem - kolejny szrot. Patrząc na filmiki szału nie ma, ale 2 fakty podnoszą mnie na duchu:
- podobno jest zawodnikiem szybkim, co jest przeciwieństwem wszystkich naszych graczy i może nam pomóc w ataku pozycyjnym (jęśli będzie grał na prawym skrzydle) - NIE BYŁ PRZYGOTOWYWANY DO SEZONU PRZEZ PROBIERZA, co automatycznie daje mu przewagę nad pozostałymi graczami. Nie ważne czy był bunt, czy nie było - drużyna jest fatalnie przygotowana. Oczywiście, jak to w przeciętnych (?) klubach MLS, może się okazać surowy technicznie. Z jakiegoś powodu zaczynam być optymistą...ale byłem nim też przy transferze Duńczyka ;/ |
Jak zatrudnia tego Japonczyka to oznacza to koniec Jovanovica , po ktorym sie spodziewano tez nei wiadomo czego jak przychodzil z Partizana , no i ciekawe co z Burligą
|
Cytat:
Co do Jaliesa - po co wiec taki szum w tej i jej podobnych sprawach robil wokol siebie? Co do sponsora - Cupial daje za koszulki X wiec kazde Y(pieniadze od sponsora) zmniejszyly by jego wklad. Dla mnie niezrozumiale. Gramy dno ale marka nadal silna. Co do wyprzedazy - zgoda, co bedzie jak sprzedamy "ostatnie krzeslo"? Retorycznie. Nie odbierz tego osobiscie. Nadal nic nie tlumaczy po co Wisle/Cupialowi Bednarz? (tak jak pisalem wielu przytakiwaczy bylo by tanszycha i funkcyjnych nie brakuje w klubie). |
Cytat:
Jovanovic grywa też na środku obrony Jaliens niedługo odchodzi , Chavez bez formy , Głowacki kolejna kontuzja , Czekaj to tykająca bomba, Burliga jeszcze większa i nasz serb się jeszcze nagra , poza tym musimy mieć też zmienników Jeszcze co do Japończyka to wygląda ( jak na 12 klub ekstraklasy ) na solidne wzmocnienie . Tylko wydaje mi się że... nie dogadają się finansowo . Sportowo jakoś jestem spokojny. |
Jak juz propozycje ponownego zatrudnienia Valckxa wychodza, to ja proponuje jeszcze Kasperczaka.
Ze jego czaso przeciesz Schalke i Parme lalismy! :help: Lepsze to niz wygrana psim swedem z Litexem, i pozniejsze boje z (pol)rezerwami Twente i Fulham... Transfery Valckxa: Boukhari, Branco, Pareiko, Jaliens, Lamey, Melikson, Genkow, Siwakow, Iliev, Jovanovic, Diaz, Nunez, Biton Czas przestac sie juz oszukiwac do cholery, i powiedziec prawidze w oczy; transfery Valxca dupy nie porywaja, byly slabe. Tak wiem, choleryk Cupial, zly Probierz i tak dalej, ale do jasnej cholery... tak cale zycie mozna sie usprawiedliwiac ze slabej gry! "Nie potrafie dosrodkowac, i pilka przy przyjeciach odskakuje mi na 3 metry bo Probierz to slaby trener, Cupial zwolnil Maskanta..." No prosze Was... -Boukhari, Branco, Jaliens, Jovanovic i Nunez to szrot. Ergo, prawie 40% transferow Valxca to szrot. Tak swoja droga, dlaczego Valxc podpisal tak dlugi kontrakt z Jaliensem? Nie lepiej bylo zrobic jak Legia z Ljuboja? Roczny kontrakt z mozliwoscia przedluzenia? -Pareiko, Lamey, Genkov, Iliev, Diaz, Siwakow i Biton to transfery ani na plus ani na minus... przy czym Lamey, Genkov i Iliev sa/byli przeplaceni. Bitona nie zaliczam do dobrych transferow tylko z powodu tego ze warunki (1,8 mln euro) odrazu jasno i wyraznie mowily ze to tylko chwilowe wypozyczenie. Co warte nadmienienia, zaden z tych pilkarzy nie byl w chwili sprowadzenia perspektywiczny. -Melikson to jedyny tak naprawde dobry transfer, znaczy na 13 transferow mamy 1 dobry. ------------------- Mitologizujcie dalej Stana, ale miejcie poczucie ze zyjecie w oparach absurdu i drewnianych chatek (kompleksy narodowe). I uwaga, nie pisze ze winowajca obecnej sytuacji jest Stan. Winowajca obecnej sytuacji jest Cupial i tylko Cupial, z ta swoja polityka dlugofalowa na 2 cm. Chce tylko zwrocic uwage na to ze Stan nic wielkiego nie pokazal, i ze ze Stanem prawdopodobnie bylibysmy tak samo w koziej dupie co teraz. Problemy Wisly sa troche glebsze i starsze. No bo co z tego ze Stan z Basalajem chcieli budowac szkolenie, a Bendarz nie. Przeciesz i tak o wszystkim decyduje Cupial, a to Cupial nie chce tego robic. |
Z tego co wiem to Kulawik jak i Moskal woli Polaków, więc stąd pierwsza jedenastka Czekaja i bez względnie Głowacki, także Garguła
|
@syryls
woli polaków ale przecież w czym gorszy jest Chrapek od Garguły ? Może nie ma tak wytrenowanej żuchwy, nie potrafi z taką finezją rzuć gumy. Gdyby dostawał więcej szans przypuszczam, że w przyszłym sezonie byłby lepszym piłkarzem niż Orbit w szczytowym momencie kariery. @bobek90 ale mimo wszystko lepszego dyrektora sportowego od Stana w ostatnim czasie nie mieliśmy. Niech świadczy o tym chociażby sprzedaż Kirma (taki piłkarzyna przeciętny, ale kurcze statystyki miał lepsze od takich mestrów futbollu jak Iliev czy Garguła) przez obecnego vice prezesa, no bombowe rozegranie, albo zakontraktowanie Fredriksena (może za wcześnie krytykuję) co uchorniło go przed turniejem dla bezrobotnych. Sikorski - jestem chyba masochistą bo momentami podoba mi się jego gra. No i najważniejszy plus na korzyść jakiegokolwiek dyrektora który był w tym klubie, nie przypominam sobie żeby którykolwiek tak demotywował zespół w mediach. |
Tsubasa jeszcze nie podpisał Głowacki możliwe że pójdzie w ślady Clebera .Po prostu Wisła nie ma szczęścia do powrotów Cleber wrócił pograł kilka meczy kontuzja i koniec kariery podobnie może być z Głowackim.A Ostatni Holender raczej szybko nie odejdzie bo nie ma chętnych a Wisły nie stać na ewentualne rozwiązanie umowy zwłaszcza że Wisła cały czas spłaca kilku trenerów.
|
"Melikson to jedyny tak naprawdę dobry transfer, znaczy na 13 transferów mamy 1 dobry."
Moim skromnym zdaniem Melikson to najbardziej przereklamowany piłkarz naszej ligi. |
Cytat:
Meliksona bardzo dobrze się ogląda ale czegoś ewidentnie mu brakuje i najczęściej po jego występie jest wyłącznie niedosyt. |
@Bobek90
Nie zgadzam się, by nazywać Nuneza szrotem. Podobnie Jovanovica, który może grać na pozycji środkowego obrońcy. Również mógłby być wypróbowany jako defensywny pomocnik, tylko trzeba takiego wariantu spróbować. Podobnie - Jaliens. Przez wielu tutaj krytykowany, potrafi naprawdę zaimponować dobrym ustawieniem. Jako defensywny pomocnik sprawdzał się wyśmienicie. Tylko że Kulawik woli Wilka i to niestety jego problem. Szrotem można za to nazwać Lameya. I chyba tylko jego. Reszta zawodników była conajmniej dobra. Gra Wisły za Maaskanta była dobrze zorganizowana. Owszem zdarzały się błędy, wpadki, wtopy, ale i tak sama gra była przewidywalna. |
Diagnoza odnośnie Meliksona została przeze mnie postawiona już dawno. A pisze o tym bo wiele osób wylało wtedy na mnie kubeł pomyj. Specjalnie się tym nie zraziłem,bo jak to bywa w takich przypadkach problem to mają oni a nie ja, ze nie widzą czegoś oczywistego od razu. Poza tym , że Melikosn to piłkarz wysoce przeciętny do tego Wisła oczekuje za niego nie wiadomo jakich pieniędzy. I tu jest pies pogrzebany. Może i znalazłby się chętny za jakies 500 czy 800 tysięcy euro,ale nie 3-4 mln euro z tego co czytam. No chyba, że z pięc dobrych meczów w naszej lidze jest tyle warte, jak tak to ok.
Tylko szkolenie, i aż szkolenie. Na inne warianty nas nie stać. Z czasem zaczniemy podpisywać samych Frederiksenów, bo kasy z każdym sezonem będzie ubywać, co zrozumiałe, bo im gorsza pozycja w lidze tym mniej kasy od sponsorów. I pierwsza liga zawita na R22. A radzę się z tą myślą oswajać pomału, bo nie sądzę aby Cupiał nagle dokładal do interesu nie wiadomo ile i łatał kasą dziury personalne. Ku przestrodze, w Szkocji nie wyobrażano sobie ligi bez Rangersów a we Włoszech Serie A bez Juve. Tudzież ligi argentyńskiej bez River. Sentymentów nie ma, o ile w pierwszych dwóch przypadkach zadziałay czynniki poza sportowe, to w przypadku River o tym mowy być nie może. Zlecieli bo byli żeująco słabi. A Rangers polecieli bo byli amatorsko zarządzani. A my jesteśmy przypadkiem pomiędzy River a Rangersami. Ci co widzą jakąś nadzjeje w Bendnarzu, niech odpowiedzą sobie a proste pytanie. Gdzie,kiedy i co on zbudował jako menago ? |
|
Cytat:
Cytat:
Po pierwsze samo porównywanie trenera na emeryturze czyli Kasperczaka, do czynnego dyr. sportowego Valckxa już Cie dyskwalifikuje. Jeden już nie pracuje w piłce, drugi owszem pracuje nadal. Zaś sama analiza transferów typu Branco czy Boukharii, piłkarzy sprowadzonych w trakcie sezonu , w sumie z łapanki, jest pozbawiona sensu. Valckx miał dwa transferowe okienka do dyspozycji, pierwsze dało MP, drugie dało najlepszy wynik w europejskich pucharach od 9 lat, dla mnie to całkiem dobre rezultaty. I to osiągnięte, za nieduże pieniądze, tak za nieduże, skończmy z ta mitologizacja wydatków ! Za trzy gotówkowe transfery wydano łącznie 1,5 mln euro, do tego doszły kwoty za podpisy i pensje , toż w kw. do LM i LE już zarobiliśmy kilka milionów euro (około4-ech), w dodatku były transfery Głowackiego, Diaza, …Brożków, jeden Marcelo sprowadzony dzięki Mielcarskiemu, dał nam już porównywalną kwotę z tą którą wydał Stan, więc skończmy z ta mitologizacja wydatków. Przypomnę że pierwsze okienko to Melikson- wówczas największa gwiazda ligi, Pareiko zbierający zasłużenie świetne recenzje za swoja grę wiosną mistrzowskiego sezonu, dalej Genkow który to co miał strzelić to strzelił, pożyteczny Siwakow (dziś by się nam przydał w miejsce Sobola), oraz Jaliens, słusznie wówczas krytykowany, ale dziś grający więcej niż poprawnie. Drugie okienko było słabsze, bo środki już zostały mocno ograniczone, ale jeden Biton już pokazuje wartość pracy Stana. Nikt tu nie mitologizuje też całości jego transferów, bo obok dobrych były i słabe, ale rzecz w tym , że te dobre były.. Praca w piłce nożnej jeśli ma dać wymierne sukcesy, wymaga czasu, tego zaś Sz. Pan Cupiał nie daje.. "W PSV, które za czasów Valckxa święciło trumfy zarówno w Eredevisie jak i w Lidze Mistrzów potrafił przez 4 lata kupić piłkarzy za łączną kwotę 51 mln, a sprzedać za bagatela 81 mln Euro." Tak , 4 lata to nie dwa okienka. __________ Cytat:
Cytat:
Co do kwot transferowych, to pomiędzy 4 milionami, a 500 tysięcy jest np., 1 mln euro (a przy lepszym sezonie i 1,5 mln) , więc może darujmy sobie zbędną demagogię. Melikson bynajmniej słabym piłkarzem nie jest, jak trafił do dobrze bo skutecznie grającej drużyny, to było to widać, dziś, ze powtórzę cała Wisła gra sałbiotko. A co do przyzwyczajenia się, że przyszłość Wisły to I liga, to już nie pesymizm , tylko defetyzm i z nim polemizować nawet nie zamierzam, szkoda czasu. |
Cytat:
|
Japonczyk w Wisle?
Zawsze zastanawialem sie jak wygladał bedze Ekstraklasowy koniec tego klubu. teraz juz to wiem.. |
Pomyśleć, że wystarczyło nie przegrać z tą Cracovią, którą lali wszyscy równo... Można zrozumieć porażkę w el. LM, można zrozumieć klęski po 4:1 w LE, można nawet przełknąć choć z bólem odpuszczony mecz i porażkę na Łazienkowskiej ale na miłość boską... jak można było przegrać wtedy nawet z Cracovią? Może wtedy jakby nie ta klęska w derbach to Maaskant by się nie wygłupił na konferencji prasowej i może nie zostałby postawiony na nim krzyżyk. Być może opcja holenderska by przetrwała.
Niestety pierwsze symptomy gwiazdorstwa drużyny za czasów tzw. opcji holenderskiej lub holenderskiego eksperymentu były widoczne jeszcze w sezonie mistrzowskim. Sezon mistrzowski, olbrzymi sukces.... tytuł, feta, fajnie. Tylko trzeba popatrzyć jak wtedy Wisła grała i jak grali inni. Legia i Lech - po 11 porażek w sezonie czyli tyle samo co 11 w tabeli Zagłębie. Wisła - 8 porażek... dość dużo jak na MP. "Mistrza się nie sądzi" to jeden z najgłupszych kontrargumentów. Wracając do pierwszych oznak gwiazdorstwa w ekipie Maaskanta to mam na myśli olane totalnie dwa mecze po zapewnieniu sobie MP... Legia - Wisła 2:0 Wisła - Polonia 0:2 To jest mistrz? Jak się okazało w następnym sezonie te dwa odpuszczone mecze weszły dość głęboko w umysły kopaczy... Przyzwyczajenie do porażek nie wróżyło nic dobrego i po porażce ze słabiuteńką Cracovią nastąpiło zwyczajne przegięcie pały. Maaskant zasłużył na zwolnienie ale w klubie nie było żadnego planu B nie mówiąc o planie C i D. A profesjonalny klub od pół-amatorskiego różni to, że ma się przygotowane różne warianty na zaistniałą sytuację. Wisła się zachłysnęła mistrzostwem Polski wykorzystując swój (jak się później okazało niestety niewielki) potencjał oraz wyjątkową słabość rywali i z pozycji nie-wiadomo jak mocnej drużyny wkroczyła do walki o LM i dostała w łeb. Potem lekceważąco rozpoczęła rozgrywki w LE i znowu w łeb (zlekceważenie Odense). Później w LE sama Wisła była lekceważona (rezerwowe składy rywali) i jakimś cudem wyszła z grupy. Na wiosnę po zakończeniu eksperymentu holenderskiego dostała w łeb od rezerw przeciętnych Belgów... Później było tylko gorzej. Udało się wygrać tylko debry. Wszystko zostało przegrane, nawet nie udało się awansować do finału PP. Pytanie, jak Wisła "uratuje" obecny sezon skoro nawet nie dane będzie zmierzyć się z Cracovią? Jedyna opcja to znowu walka o zdobycie Pucharu Polski. Tylko jakim cudem mamy w nim pokonać Legię, która obecnie jest o klasę mocniejsza w każdej formacji... |
milosz, puchary 2011/2012 chyba w telegazecie ogladales.
Gralismy w nich bardzo srednio; doszlismy tak daleko bo dopisal niebywaly zbieg okolicznosci: a) rywale w kwalifikacjach (do LE) byli slabi (Skonto i Litex) Nie dosc ze byli slabi, to jeszcze dopisalo nam szczescie w meczu z Litexem. Radze sobie jeszcze raz obejrzec pierwszy mecz. Wygralismy 2:1, ale rownie dobrze moglismy dostac 1:3 i nikt nie mialby prawa narzekac. Ogladnij jeszcze raz ten mecz, i nie w telegazecie! b) w fazie grupowej mielismy gorszy bilans z kazdym zespolem (takze z Odense). Tylko cud nad Londynem, i rezerwowe zastepy holendrow i anglikow w Krakowie sprawily ze awansowalismy. Zreszta, Lech i Legia tez potrawily awansowac i nie mieli Valxcka. A MP to zaden wyznacznik jakosci pilkarzy. W tej lidze mistrzem niedawno byl Slask, a chyba jakosciowych pilkarzy zbyt wielu nie ma, co? Zreszta, jesli dany pilkarz na 3,5 rundy ma 1 dobra, to chyba nie mozna go nazwac dobrym transferem. Zamiast wiec oceniac pilkarzy a la telegazeta mode, radze ocenic inaczej; podsumuj kazdego z pilkarzy sprowadzonych przez Stana. Ile meczow w Wisle zagrali, w ilu meczach nie grali, i najwazniejsze, w ilu meczach dawali jakosc druzynie? |
Cytat:
Pamiętajmy - to Nunez zrobił akcję bramkową w meczu u siebie z APOELem. Wiem, że może to mało, ale pewnych zagrań z jego strony było więcej. Myślę, że trener z charakterem potrafiłby zmienić go w prawdziwego piłkarza. Z wiekiem zniknęłaby ta nonszalancja w jego zagraniach. Cóż - być może kosztował za dużo, ale tego do końca nie wiemy. Osobiście bym go zatrzymał, bo potencjał miał chyba jeszcze większy niż Melikson. Był to piłkarz takiego kalibru, że gdyby poczekać z 1-2 lata i cierpliwie znosić jego wpadki, mógłby nam sam wygrywać mecze. Cóż - cierpliwości w naszym klubie nigdy nie było, więc mamy to, co mamy. Uff... machnąłem elaborat na temat Nuneza. Martwi mnie jednak coś innego - de facto sprowadzanie w trakcie sezonu piłkarza do Wisły to przyznanie się do błędów. Przecież ten Kimura nie będzie nas kosztował groszy. Wątpię w to, by przyszedł tutaj za parę kilogramów kartofli. Wzbudza we mnie irytację takie usilne poszukiwanie piłkarzy z kartą w ręku, którzy kiedyś zagrali kilka przyzwoitych piłek. Moim zdaniem Kimura nie pokazał nic, nawet na tych filmikach, co predestynowałoby władze klubu do podjęcia decyzji o jego zatrudnieniu. Poza tym, nawet gdyby odpalił, a cieszyłbym się niezmiernie, choć nie widzę podstaw do tego odpalenia, to gdzie to Bednarzowe oszczędzanie? Nagle zmienił optykę? Nie wierzę. Może Bednarz ma nóż na gardle, a jego bajka w Wiśle właśnie się kończy? Osobiście liczę na to, że niedługo odejdzie. Księgowym może jest dobrym, ale nic poza tym. Trzeba zainwestować w skauting, ale trzeba też znaleźć ludzi, którzy się na tym znają. Wisła bazuje cały czas na ludziach, którzy skutecznych transferów przeprowadzili paradoksalnie niewiele. Ktoś pyta, kto mógłby przejąć "schedę" po Bednarzu? Jest wielu kandydatów, Mielcarski, Dudek, czy ktoś relatywnie tani z zagranicy. Ale trzeba mieć szczere chęci, by jakikolwiek sukces osiągnąć. Ze strony Bednarza widzę skrajny nihilizm. |
Cytat:
|
Fakt że Melikson jak i cała reszta jest źle przygotowany nie oznacza że jest przereklamowany. Myślę że gra Meliksona i Genkowa jest spowodowana taką a nie inną sytuacją drużyny. Gdyby piłka wpadała do bramki znów by wszyscy chwalili Meliksona że jest motorem napędowym drużyny. Tak samo nie wiem dlaczego się wszyscy uparli na Frederiksena? Czy to jego wina że grał bez przygotowania przed sezonem? Czy jego winą była kontuzja kryształowego Arusia w 20 minucie spotkania? Myślicie że tak fajnie jest wchodzić z ławki w 30 minucie meczu na pozycję środkowego obrońcy? Cała winę zwala się na Jana za bramkę z Lechem... a jak magicznie wykonali stały fragment Garguła i Maor? Takiego obrotu sprawy się chyba nikt nie spodziewał. Skoro uważacie że Nunez był rewelacją to Frederiksen zasłużył II połową z Lechem na miano Boga trybun!
|
Cytat:
|
Cytat:
A co do Meliksona. Sądziłem, że łatwiej wybić się w słabszej drużynie niż w mocnej ? ale widać błędnie sądziłem:) Taki Gortat robi grę w słabej drużynie i jest jej czołowym zawodnikiem. Rozumiem, że łatwiej by mu było tak samo grać w mocniejszym zespole ? W zdobywaniu iluś tam punktów i zbiórek nie przeszkadza mu to , że gra z ciamajdami. Zawodnika dobrego poznać po tym ,że ciągnie grę zespołu właśnie wtedy jak temu zespołowi nie idzie. A tu widzę jakieś bajkopisarstwo powstaje. |
Cytat:
Litex - po losowaniu było biadolenie, że wylosowaliśmy najsilniejszego z możliwych przeciwników. Odense - pierwszy mecz u siebie graliśmy po porażce z APOELEM w wlace o LM, tragiczna I połowa, trochę lepsza druga, wyrównalismy i ruszyliśmy do przodu - 2 kontry i 2 bramki. Wyjazd - spokojna wygrana... Fulham - u nas wygrana dzięki dobrej grze aktorskiej Nuneza - Fulham się od 30 minuty cofnęło, wyjazd - szybko stracona bramka - równie szybkie wyrównanie i wyrównana gra do stanmu 3:1 - Johnsonowi 2 razy dobrze siadło i było pozamiatane Twente - wyjazd tragedia w wykonaniu Jaliensa, ale jakoś uszło Twojej uwadze że graliśmy bez Meliksona i Małeckiego, czyli też raczej w osłabieniu....Rewanż wygrana z rezerwami Twente Jakoś w przypadku Amiki nie widziałeś, że ManCity grało rezerwami ,a mecz z Juve był przy sypiącym śniegu ??? Jakoś w przypadku Legii nie dostrzegasz cudu w Moskwie, kiedy przy stanie 2:2 za faul Wawrzyniaka należał się Spartakowi karny w 78 minucie, a bramkę na 3:2 strzelili na sekundy przed zakończeniem spotkania.. Cud w Londynie nie dałby niczego, gdyby Wisła nie wywalczyła zwycięstw w meczach z Twente, Fulham i Odense, nie znaczyłby nic. Oglądałem akurat wszystkie mecze Wisły w LE - część na żywo część w TV (IPLA), oglądałem też Legię w rewanżu ze Spartakiem. Skoro tak bardzo jarają Cię osiągnięcia innych klubów i regularnie pomniejszasz osiągnięcia Wisły w ubiegłym sezonie to powinieneś wiedzieć, co należy zrobić....... Bez odbioru Cytat:
Sorry, ale gdyby w Suns Gortrata zaczęliwyistawiać na pozycji rzucającego obrońcy, to podejrzewam, że nie miałby za wielkich osiągnięć albo kazali mu zastąpić Nasha na rozegraniu...... |
Cytat:
Po co ściągają w pole karne wieże jak i tak skończy się w 9/10 przypadków krótkim podaniem i strzałem z dystansu. Co mnie najbardziej wkurzyło to to, że po tamtym rogu dalej tak wykonywali... Garguła nie potrafi już stojącej piłki dośrodkować ? |
funkykoval
Blabla... nudzisz. Cytat:
Cytat:
Z Odense raz wygralismy, raz przegralismy. Bilans 3:4. Mowa o 10 zespole ligi dunskiej poprzedniego sezonu (na 12 zespolow). Sukces jak cholera! Cytat:
Cytat:
Wygrana z rezerwami 2 ligowego europejskiego klubu to nie jest zaden sukces. --------------- O Lechu (08/09 i 10/11) i Legii (11/12) pisac mi sie nie chce. No ale jesli ty uwazasz ze walczyc o awans z Litexem to to samo co walczyc o awans z Austria Wieden, Sparta, Dnipro czy Spartakiem, to ja gratuluje. Odniose sie jeszcze tylko do meczu ze Spartakiem; Wisla miala wiecej szczescia w dwumeczu z Litexem (bledy sedziowskie na korzysc tez byly, chocby karny z dupy) niz Legia ze Spartakiem. A, i jeszcze jedno; rezerwy ManC to jednak tak dwie klasy wyzej od rezerw Twente czy Fulham. Adebayor, Silva (w Poznaniu), Given... co tu duzo mowic, ogorki. |
Denerwuje mnie przykładanie dwóch różnych miar do sukcesów Wisły i innych klubów. Bobek celuje w tym na miano głównego hipokryty. Umniejszanie osiągnięć Wisły i dowartościowywanie Legii i Lecha to jakaś nowa moda?
Legia nie miała prawa osiągnąć dobrego wyniku w poprzednim sezonie w pucharach, bo była przeraźliwie słaba. Odniosła rezultat grubo ponad stan dzięki nieprawdopodobnemu fuksowi i szczęściu w Moskwie. Spartak ich zlekceważył i pomylił się na ich korzyść sędzia. Rosjanie grali wtedy jeszcze gorzej niż Litex, bo byli w kryzysie. Taki mecz, z takim przeciwnikiem jak Legia, Spartakowi zdarza się średnio raz na sto spotkań. LEgia wygrała w totka, że padło na nią. A potem wygrała po raz drugi losując słabiutką grupę. Ta rzekomo wspaniała drużyna nie potrafiła wywalczyć żadnego mistrzostwa i wyraźnie przegrała ligę w sezonie 2010/11 z holenderską Wisłą. Lech również zawdzięcza swoje osiągnięcie szczęśliwemu zbiegowi okoliczności. Żaden z markowych rywali nie traktował go poważnie. Grali sobie z nimi na luzie i w nie najmocniejszych składach. Juve też akurat miał kryzys i inne problemy "na głowie". Gdyby nie fart i śnieg w decydującej kolejce, o osiągnięciu Holenderskiej Wisły mogliby tylko pomarzyć. Fart, szczęśliwy zbieg okoliczności, jednorazowy wyskok, sukces ponad stan - to kryje się za wynikami Legii i Lecha. Więc używanie takich sformułowań w stosunku do Wisły, a do nich nie, zakrawa na kpinę i jest potężną hipokryzją. |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Po pierwsze zrobiliśmy najlepszy wynik w europejskich pucharach od DZIEWIĘCIU LAT , TYLKO SLEPY I GŁUPI MOŻE TO KWESTIONOWAĆ. Co do kwestii losowych to brakło nam kilki minut w kw. do LM aby się w niej znaleźć, a zwrotnie mieliśmy szczęście przy wyjściu z grupy w LE, suma szczęścia wynosi zero, takie są fakty i na nic deprecjonowanie realnie dobrego wyniku. Z Litexem byliśmy lepsi , bo to rywal gonił wynik , a nie my, to my prowadziliśmy 1-0, 2-1, jakby rywal wyrównał na 2-2 to spokojny jestem że to Wisła strzeliłaby na 3-2, graliśmy skutecznie bo byliśmy dużo lepsza drużyną, wynik dwumeczu nie pozostawia żadnych złudzeń bo to 5-2, w rewanżu rywale przeprowadzili jedną udaną akcję i byli bezradni, takie są suche fakty i na nic Twoje puste i całkowicie zbędne złośliwości. Co do wyników Lecha i Legii to fajnie że potrafili, ale mu już nie potrafimy, bo bez profesjonalnego dyr. sportowego tego nie powtórzymy. Po drugie MP jest również wyznacznikiem jakości drużyny i piłkarzy (choć ważniejszym jest gra w europejskich pucharach). W przypadku Śląska był to wynik oparty na grze zespołowe(zwłaszcza ważne były tu stałe fragmęnty gry)j i jakości postawy Mili, w przypadku Wisły wszystko opierało się w kluczowym stopniu na piłkarzach sprowadzonych przez Valckxa, wkład wiosną mieli też inni zawodnicy jak choćby Małecki.. Bez Pareiki jednak nie byłoby kilku punktów, cenne bramki strzelał Genkow, o wkładzie Meliksona nawet nie muszę specjalnie pisać, tylko ślepiec nie widzi jak wiele dali nam Ci piłkarze w kontekście MP, a w kolejnym sezonie jesienią choćby jeden transfer Bitona ile znaczył to wie każdy nawet mało rozgarnięty kibic Wisły. Ocena transferów musi mieć kontekst, jak na klub miał wpływ Valckx to były lepsze wyniki, jak wpływ był zerowy, vide brak kolejnych transferów w okienku zimowym, oraz pojawienie się Jacusia Bednarza to całość zaczęła pikować w duł, a stan ten się ciągle pogłębia.. Przy innej (lepszej) organizacji klubu, innym trenerze, innym dyr. sportowym, innym klimacie całej otoczki w klubie , mielibyśmy też inną, czyli lepszą postawę piłkarzy Wisły, w tym np. piłkarza nietuzinkowego jakim jest Maor Melikson. Wiem że są na tym forum tacy osobnicy którzy lubują się w narzekaniu na wszystko, absolutnie na wszystko, ja zaś pokazuje że zawsze lepsze jest wrogiem gorszego, a wyniki i pozycja Wisły Kraków, te aktualne i te przeszłe , mnie jedynie w tym utwierdzają. PS. Jeszcze co do urody gry, za Maaskanta graliśmy paskudnie choć w pierwszym okresie jego pracy skutecznie. Osobiście chciałbym ładniej dla oka grającej Wisły, bo wynik to nie wszystko, stąd byłem i jestem zdania że trenera należało poszukać lepszego, poszukano i ..znaleziono jeszcze słabszych.. _____ Cytat:
Cytat:
Co do Maora Meliksona, to nie jest powiedziane, że w silniejszym klubie nie grałby lepiej, dopiero po sprawdzeniu byłoby wiadomo, inaczej znowu jest to myślenie życzeniowe..lub zło-życzeniowe. W kwestii wybicia się, to owszem łatwiej jest to uczynić w klubie słabym, ale nawet tak oczywisty pogląd miewa czasem swoje wyjątki i piłkarz wybitny bez motywacji w nowym otoczeniu, w słabszym klubie traci motywacje i gra gorzej, bo jak wspomniałem rzeczywistość bywa bardziej złożona ot teoretycznych rozważań.. Podsumuje to tak, że nie każdy pogląd odmienny od naszego jest pisaniem bajek, a przyszłość jak to przyszłość, nie jest całkiem przewidywalna, ja staram się być sceptykiem, ale otwartym na różne scenariusze, a i tak już tyle razy byłem In minus, ale i In plus zaskakiwany, ot samo życie. .. A że staram się też myśleć pozytywnie, zwłaszcza w sprawach na których mi zależy, to uważam że dla Wisły najlepszym możliwym scenariuszem jest ..dodatkowy sponsor. Nie bardzo wierzę że Cupiał sprzeda Wisłę komuś innemu, a raczej nie bardzo wierze że ją ktoś kupi, ale dodatkowy i mocny sponsor, kto wie !? , może taki się pojawi, albo … może jakiś autorytet np. Zibi przekona bossa że w piłce potrzebna jest cierpliwości żeby zebrać dobry plon to trzeba wpierw zasiać..bo obok złych scenariuszy dla Wisły jest i kilka dobrych, a jak będzie pożyjemy, zobaczymy. _____ Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:59. |
|
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl