Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

Zohan 05.11.2012 17:37

a to przepraszam

Boruc 05.11.2012 17:54

Jak zobaczyłem tego newsa to miałem ochotę pier**lnąć głową w ścianę. Myślałem - kolejny szrot. Patrząc na filmiki szału nie ma, ale 2 fakty podnoszą mnie na duchu:
- podobno jest zawodnikiem szybkim, co jest przeciwieństwem wszystkich naszych graczy i może nam pomóc w ataku pozycyjnym (jęśli będzie grał na prawym skrzydle)
- NIE BYŁ PRZYGOTOWYWANY DO SEZONU PRZEZ PROBIERZA, co automatycznie daje mu przewagę nad pozostałymi graczami. Nie ważne czy był bunt, czy nie było - drużyna jest fatalnie przygotowana.

Oczywiście, jak to w przeciętnych (?) klubach MLS, może się okazać surowy technicznie.

Z jakiegoś powodu zaczynam być optymistą...ale byłem nim też przy transferze Duńczyka ;/

AS82 05.11.2012 18:04

Jak zatrudnia tego Japonczyka to oznacza to koniec Jovanovica , po ktorym sie spodziewano tez nei wiadomo czego jak przychodzil z Partizana , no i ciekawe co z Burligą

borys 05.11.2012 18:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jacekbum (Post 1285206)
Zaznaczam,że nie chcę być adwokatem Bednarza ale jestem obiektywny dlatego w sprawach finansowych go bronię,popieram,że sprawy transferowe to jego słaba strona.

odp1: Sikorski przyszedł bo tani w utrzymaniu a napastnik był potrzebny,Quoito tutaj pomysł był dobry młody chłopak w miare tani na którym można zarobić.Miśkiewicz prawdziwy Wiślak młody, transfer dobry bo ma szanse być numerem 1.Głowacki gdy do Nas przychodził był podstawowym piłkarzem Trabzonu grał w lidze mistrzów..piłkarz mający Wisłe w sercu ,problem z tym,że nie daje rady jak na razie coś jest zle z nim bo w Turcji grał bardzo dobrze(przynajmnij liga mistrzów)

osdp2: Bednarz mówił o stawianiu na młodych i tak było za Probierza,przyszedł Kulawik młodzi mniej grają a Bednarz kilka tygodni temu powiedział,ze składu Kulawikowi nie ma zamiaru ustalać.

odp3: Sponsora na koszulki nie ma i nie będzie szczególnie gdy gramy dno,Cupiał chce pare baniek rocznie a tyle nikt nie da!!!
Sprzedaż internetowa podobno ma ruszyć za kilka dni...i dzieje się to teraz gdy jest Bednarz...nie twierdze,że to tylko jego zasługa ale nie mozna mu zarzucić,że tej sprzedaży nie ma z jego winy.

Nie rozwiązał kontraktu z Jaliensem bo widocznie nie było to opłacalne,skoro zawodnik chciał 9-10 pensji z góry(prasa pisała) to nie opłacało się a Bednarz nie mógł go zmusić.

Co do wyprzedaży to mamy cholernie duże zaległości a Cupiał nie chce dawać kasy więc Bednarz musi sprzedawać taki jego los.

Masz racje Bednarz to marionetka w rękach Cupiała.

I żeby nie było...sam wolałbym kogoś innego na miejsce Bednarza.

Co do stawiania na mlodych - nie, zaczelo sie pod tylkami palic (miejsce w tabeli).
Co do Jaliesa - po co wiec taki szum w tej i jej podobnych sprawach robil wokol siebie?
Co do sponsora - Cupial daje za koszulki X wiec kazde Y(pieniadze od sponsora) zmniejszyly by jego wklad. Dla mnie niezrozumiale. Gramy dno ale marka nadal silna.
Co do wyprzedazy - zgoda, co bedzie jak sprzedamy "ostatnie krzeslo"? Retorycznie.

Nie odbierz tego osobiscie. Nadal nic nie tlumaczy po co Wisle/Cupialowi Bednarz? (tak jak pisalem wielu przytakiwaczy bylo by tanszycha i funkcyjnych nie brakuje w klubie).

Karherop 05.11.2012 18:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1285219)
Jak zatrudnia tego Japonczyka to oznacza to koniec Jovanovica , po ktorym sie spodziewano tez nei wiadomo czego jak przychodzil z Partizana , no i ciekawe co z Burligą

Japonczyk może grac i grywał na obu skrzydłach pomocy

Jovanovic grywa też na środku obrony

Jaliens niedługo odchodzi , Chavez bez formy , Głowacki kolejna kontuzja , Czekaj to tykająca bomba, Burliga jeszcze większa

i nasz serb się jeszcze nagra , poza tym musimy mieć też zmienników

Jeszcze co do Japończyka to wygląda ( jak na 12 klub ekstraklasy ) na solidne wzmocnienie . Tylko wydaje mi się że... nie dogadają się finansowo . Sportowo jakoś jestem spokojny.

Bobek90 05.11.2012 19:19

Jak juz propozycje ponownego zatrudnienia Valckxa wychodza, to ja proponuje jeszcze Kasperczaka.
Ze jego czaso przeciesz Schalke i Parme lalismy! :help: Lepsze to niz wygrana psim swedem z Litexem, i pozniejsze boje z (pol)rezerwami Twente i Fulham...


Transfery Valckxa:
Boukhari, Branco, Pareiko, Jaliens, Lamey, Melikson, Genkow, Siwakow, Iliev, Jovanovic, Diaz, Nunez, Biton

Czas przestac sie juz oszukiwac do cholery, i powiedziec prawidze w oczy; transfery Valxca dupy nie porywaja, byly slabe.
Tak wiem, choleryk Cupial, zly Probierz i tak dalej, ale do jasnej cholery... tak cale zycie mozna sie usprawiedliwiac ze slabej gry! "Nie potrafie dosrodkowac, i pilka przy przyjeciach odskakuje mi na 3 metry bo Probierz to slaby trener, Cupial zwolnil Maskanta..." No prosze Was...

-Boukhari, Branco, Jaliens, Jovanovic i Nunez to szrot. Ergo, prawie 40% transferow Valxca to szrot.
Tak swoja droga, dlaczego Valxc podpisal tak dlugi kontrakt z Jaliensem? Nie lepiej bylo zrobic jak Legia z Ljuboja? Roczny kontrakt z mozliwoscia przedluzenia?

-Pareiko, Lamey, Genkov, Iliev, Diaz, Siwakow i Biton to transfery ani na plus ani na minus... przy czym Lamey, Genkov i Iliev sa/byli przeplaceni. Bitona nie zaliczam do dobrych transferow tylko z powodu tego ze warunki (1,8 mln euro) odrazu jasno i wyraznie mowily ze to tylko chwilowe wypozyczenie.
Co warte nadmienienia, zaden z tych pilkarzy nie byl w chwili sprowadzenia perspektywiczny.

-Melikson to jedyny tak naprawde dobry transfer, znaczy na 13 transferow mamy 1 dobry.


-------------------
Mitologizujcie dalej Stana, ale miejcie poczucie ze zyjecie w oparach absurdu i drewnianych chatek (kompleksy narodowe).

I uwaga, nie pisze ze winowajca obecnej sytuacji jest Stan. Winowajca obecnej sytuacji jest Cupial i tylko Cupial, z ta swoja polityka dlugofalowa na 2 cm.
Chce tylko zwrocic uwage na to ze Stan nic wielkiego nie pokazal, i ze ze Stanem prawdopodobnie bylibysmy tak samo w koziej dupie co teraz.

Problemy Wisly sa troche glebsze i starsze. No bo co z tego ze Stan z Basalajem chcieli budowac szkolenie, a Bendarz nie. Przeciesz i tak o wszystkim decyduje Cupial, a to Cupial nie chce tego robic.

syryls 05.11.2012 19:19

Z tego co wiem to Kulawik jak i Moskal woli Polaków, więc stąd pierwsza jedenastka Czekaja i bez względnie Głowacki, także Garguła

cfa 05.11.2012 20:16

@syryls
woli polaków ale przecież w czym gorszy jest Chrapek od Garguły ? Może nie ma tak wytrenowanej żuchwy, nie potrafi z taką finezją rzuć gumy. Gdyby dostawał więcej szans przypuszczam, że w przyszłym sezonie byłby lepszym piłkarzem niż Orbit w szczytowym momencie kariery.

@bobek90
ale mimo wszystko lepszego dyrektora sportowego od Stana w ostatnim czasie nie mieliśmy. Niech świadczy o tym chociażby sprzedaż Kirma (taki piłkarzyna przeciętny, ale kurcze statystyki miał lepsze od takich mestrów futbollu jak Iliev czy Garguła) przez obecnego vice prezesa, no bombowe rozegranie, albo zakontraktowanie Fredriksena (może za wcześnie krytykuję) co uchorniło go przed turniejem dla bezrobotnych. Sikorski - jestem chyba masochistą bo momentami podoba mi się jego gra. No i najważniejszy plus na korzyść jakiegokolwiek dyrektora który był w tym klubie, nie przypominam sobie żeby którykolwiek tak demotywował zespół w mediach.

JOSE 841 05.11.2012 21:17

Tsubasa jeszcze nie podpisał Głowacki możliwe że pójdzie w ślady Clebera .Po prostu Wisła nie ma szczęścia do powrotów Cleber wrócił pograł kilka meczy kontuzja i koniec kariery podobnie może być z Głowackim.A Ostatni Holender raczej szybko nie odejdzie bo nie ma chętnych a Wisły nie stać na ewentualne rozwiązanie umowy zwłaszcza że Wisła cały czas spłaca kilku trenerów.

ooona 05.11.2012 22:00

"Melikson to jedyny tak naprawdę dobry transfer, znaczy na 13 transferów mamy 1 dobry."
Moim skromnym zdaniem Melikson to najbardziej przereklamowany piłkarz naszej ligi.

4FunNow 05.11.2012 22:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ooona (Post 1285267)
"Melikson to jedyny tak naprawdę dobry transfer, znaczy na 13 transferów mamy 1 dobry."
Moim skromnym zdaniem Melikson to najbardziej przereklamowany piłkarz naszej ligi.

Niestety ze smutkiem trzeba stwierdzić, że praktycznie z każdym meczem ta teza się potwierdza.

Meliksona bardzo dobrze się ogląda ale czegoś ewidentnie mu brakuje i najczęściej po jego występie jest wyłącznie niedosyt.

bonawentura 05.11.2012 22:26

@Bobek90

Nie zgadzam się, by nazywać Nuneza szrotem. Podobnie Jovanovica, który może grać na pozycji środkowego obrońcy. Również mógłby być wypróbowany jako defensywny pomocnik, tylko trzeba takiego wariantu spróbować. Podobnie - Jaliens. Przez wielu tutaj krytykowany, potrafi naprawdę zaimponować dobrym ustawieniem. Jako defensywny pomocnik sprawdzał się wyśmienicie. Tylko że Kulawik woli Wilka i to niestety jego problem. Szrotem można za to nazwać Lameya. I chyba tylko jego. Reszta zawodników była conajmniej dobra. Gra Wisły za Maaskanta była dobrze zorganizowana. Owszem zdarzały się błędy, wpadki, wtopy, ale i tak sama gra była przewidywalna.

Marszałek 05.11.2012 22:35

Diagnoza odnośnie Meliksona została przeze mnie postawiona już dawno. A pisze o tym bo wiele osób wylało wtedy na mnie kubeł pomyj. Specjalnie się tym nie zraziłem,bo jak to bywa w takich przypadkach problem to mają oni a nie ja, ze nie widzą czegoś oczywistego od razu. Poza tym , że Melikosn to piłkarz wysoce przeciętny do tego Wisła oczekuje za niego nie wiadomo jakich pieniędzy. I tu jest pies pogrzebany. Może i znalazłby się chętny za jakies 500 czy 800 tysięcy euro,ale nie 3-4 mln euro z tego co czytam. No chyba, że z pięc dobrych meczów w naszej lidze jest tyle warte, jak tak to ok.

Tylko szkolenie, i aż szkolenie. Na inne warianty nas nie stać. Z czasem zaczniemy podpisywać samych Frederiksenów, bo kasy z każdym sezonem będzie ubywać, co zrozumiałe, bo im gorsza pozycja w lidze tym mniej kasy od sponsorów. I pierwsza liga zawita na R22. A radzę się z tą myślą oswajać pomału, bo nie sądzę aby Cupiał nagle dokładal do interesu nie wiadomo ile i łatał kasą dziury personalne. Ku przestrodze, w Szkocji nie wyobrażano sobie ligi bez Rangersów a we Włoszech Serie A bez Juve. Tudzież ligi argentyńskiej bez River. Sentymentów nie ma, o ile w pierwszych dwóch przypadkach zadziałay czynniki poza sportowe, to w przypadku River o tym mowy być nie może. Zlecieli bo byli żeująco słabi. A Rangers polecieli bo byli amatorsko zarządzani. A my jesteśmy przypadkiem pomiędzy River a Rangersami.

Ci co widzą jakąś nadzjeje w Bendnarzu, niech odpowiedzą sobie a proste pytanie. Gdzie,kiedy i co on zbudował jako menago ?

Manhunt 05.11.2012 22:48

http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32282,t...wiadomosc.html

milosz 05.11.2012 23:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1285233)
Jak juz propozycje ponownego zatrudnienia Valckxa wychodza, to ja proponuje jeszcze Kasperczaka.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1285233)
Ze jego czaso przeciesz Schalke i Parme lalismy! Lepsze to niz wygrana psim swedem z Litexem, i pozniejsze boje z (pol)rezerwami Twente i Fulham...
Transfery Valckxa:
Boukhari, Branco, Pareiko, Jaliens, Lamey, Melikson, Genkow, Siwakow, Iliev, Jovanovic, Diaz, Nunez, Biton
Czas przestac sie juz oszukiwac do cholery, i powiedziec prawidze w oczy; transfery Valxca dupy nie porywaja, byly slabe.

Co Ty za dyrdymały piszesz, słaby to jest Twój tekst…

Po pierwsze samo porównywanie trenera na emeryturze czyli Kasperczaka, do czynnego dyr. sportowego Valckxa już Cie dyskwalifikuje. Jeden już nie pracuje w piłce, drugi owszem pracuje nadal.

Zaś sama analiza transferów typu Branco czy Boukharii, piłkarzy sprowadzonych w trakcie sezonu , w sumie z łapanki, jest pozbawiona sensu.

Valckx miał dwa transferowe okienka do dyspozycji, pierwsze dało MP, drugie dało najlepszy wynik w europejskich pucharach od 9 lat, dla mnie to całkiem dobre rezultaty. I to osiągnięte, za nieduże pieniądze, tak za nieduże, skończmy z ta mitologizacja wydatków ! Za trzy gotówkowe transfery wydano łącznie 1,5 mln euro, do tego doszły kwoty za podpisy i pensje , toż w kw. do LM i LE już zarobiliśmy kilka milionów euro (około4-ech), w dodatku były transfery Głowackiego, Diaza, …Brożków, jeden Marcelo sprowadzony dzięki Mielcarskiemu, dał nam już porównywalną kwotę z tą którą wydał Stan, więc skończmy z ta mitologizacja wydatków.

Przypomnę że pierwsze okienko to Melikson- wówczas największa gwiazda ligi, Pareiko zbierający zasłużenie świetne recenzje za swoja grę wiosną mistrzowskiego sezonu, dalej Genkow który to co miał strzelić to strzelił, pożyteczny Siwakow (dziś by się nam przydał w miejsce Sobola), oraz Jaliens, słusznie wówczas krytykowany, ale dziś grający więcej niż poprawnie.

Drugie okienko było słabsze, bo środki już zostały mocno ograniczone, ale jeden Biton już pokazuje wartość pracy Stana. Nikt tu nie mitologizuje też całości jego transferów, bo obok dobrych były i słabe, ale rzecz w tym , że te dobre były.. Praca w piłce nożnej jeśli ma dać wymierne sukcesy, wymaga czasu, tego zaś Sz. Pan Cupiał nie daje..

"W PSV, które za czasów Valckxa święciło trumfy zarówno w Eredevisie jak i w Lidze Mistrzów potrafił przez 4 lata kupić piłkarzy za łączną kwotę 51 mln, a sprzedać za bagatela 81 mln Euro."

Tak , 4 lata to nie dwa okienka.

__________
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1285270)
Diagnoza odnośnie Meliksona została przeze mnie postawiona już dawno. A pisze o tym bo wiele osób wylało wtedy na mnie kubeł pomyj. Specjalnie się tym nie zraziłem,bo jak to bywa w takich przypadkach problem to mają oni a nie ja, ze nie widzą czegoś oczywistego od razu. Poza tym , że Melikosn to piłkarz wysoce przeciętny do tego Wisła oczekuje za niego nie wiadomo jakich pieniędzy. I tu jest pies pogrzebany. Może i znalazłby się chętny za jakies 500 czy 800 tysięcy euro,ale nie 3-4 mln euro z tego co czytam. No chyba, że z pięc dobrych meczów w naszej lidze jest tyle warte, jak tak to ok.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1285270)
Tylko szkolenie, i aż szkolenie. Na inne warianty nas nie stać. Z czasem zaczniemy podpisywać samych Frederiksenów, bo kasy z każdym sezonem będzie ubywać, co zrozumiałe, bo im gorsza pozycja w lidze tym mniej kasy od sponsorów. I pierwsza liga zawita na R22. A radzę się z tą myślą oswajać pomału, bo nie sądzę aby Cupiał nagle dokładal do interesu nie wiadomo ile i łatał kasą dziury personalne?

W słabej drużynie słabo wypadają wszyscy, to dotyczy również przesadzonej krytyki Maora.
Co do kwot transferowych, to pomiędzy 4 milionami, a 500 tysięcy jest np., 1 mln euro (a przy lepszym sezonie i 1,5 mln) , więc może darujmy sobie zbędną demagogię. Melikson bynajmniej słabym piłkarzem nie jest, jak trafił do dobrze bo skutecznie grającej drużyny, to było to widać, dziś, ze powtórzę cała Wisła gra sałbiotko.

A co do przyzwyczajenia się, że przyszłość Wisły to I liga, to już nie pesymizm , tylko defetyzm i z nim polemizować nawet nie zamierzam, szkoda czasu.


Lysy 05.11.2012 23:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 1285269)
@Bobek90

Nie zgadzam się, by nazywać Nuneza szrotem.

A ja popieram Bobka i również uważam Nuneza za szrot. Piłkarz pod każdym względem przeciętny i do tego niesamowicie GŁUPI. Wielka szkoda, bo na YT prezentował się co najmniej przyzwoicie.

Wojtas 05.11.2012 23:48

Japonczyk w Wisle?

Zawsze zastanawialem sie jak wygladał bedze Ekstraklasowy koniec tego klubu.

teraz juz to wiem..

thechris 06.11.2012 00:13

Pomyśleć, że wystarczyło nie przegrać z tą Cracovią, którą lali wszyscy równo... Można zrozumieć porażkę w el. LM, można zrozumieć klęski po 4:1 w LE, można nawet przełknąć choć z bólem odpuszczony mecz i porażkę na Łazienkowskiej ale na miłość boską... jak można było przegrać wtedy nawet z Cracovią? Może wtedy jakby nie ta klęska w derbach to Maaskant by się nie wygłupił na konferencji prasowej i może nie zostałby postawiony na nim krzyżyk. Być może opcja holenderska by przetrwała.

Niestety pierwsze symptomy gwiazdorstwa drużyny za czasów tzw. opcji holenderskiej lub holenderskiego eksperymentu były widoczne jeszcze w sezonie mistrzowskim. Sezon mistrzowski, olbrzymi sukces.... tytuł, feta, fajnie. Tylko trzeba popatrzyć jak wtedy Wisła grała i jak grali inni. Legia i Lech - po 11 porażek w sezonie czyli tyle samo co 11 w tabeli Zagłębie. Wisła - 8 porażek... dość dużo jak na MP. "Mistrza się nie sądzi" to jeden z najgłupszych kontrargumentów. Wracając do pierwszych oznak gwiazdorstwa w ekipie Maaskanta to mam na myśli olane totalnie dwa mecze po zapewnieniu sobie MP...
Legia - Wisła 2:0
Wisła - Polonia 0:2

To jest mistrz? Jak się okazało w następnym sezonie te dwa odpuszczone mecze weszły dość głęboko w umysły kopaczy... Przyzwyczajenie do porażek nie wróżyło nic dobrego i po porażce ze słabiuteńką Cracovią nastąpiło zwyczajne przegięcie pały. Maaskant zasłużył na zwolnienie ale w klubie nie było żadnego planu B nie mówiąc o planie C i D. A profesjonalny klub od pół-amatorskiego różni to, że ma się przygotowane różne warianty na zaistniałą sytuację.

Wisła się zachłysnęła mistrzostwem Polski wykorzystując swój (jak się później okazało niestety niewielki) potencjał oraz wyjątkową słabość rywali i z pozycji nie-wiadomo jak mocnej drużyny wkroczyła do walki o LM i dostała w łeb. Potem lekceważąco rozpoczęła rozgrywki w LE i znowu w łeb (zlekceważenie Odense). Później w LE sama Wisła była lekceważona (rezerwowe składy rywali) i jakimś cudem wyszła z grupy. Na wiosnę po zakończeniu eksperymentu holenderskiego dostała w łeb od rezerw przeciętnych Belgów... Później było tylko gorzej. Udało się wygrać tylko debry. Wszystko zostało przegrane, nawet nie udało się awansować do finału PP. Pytanie, jak Wisła "uratuje" obecny sezon skoro nawet nie dane będzie zmierzyć się z Cracovią? Jedyna opcja to znowu walka o zdobycie Pucharu Polski. Tylko jakim cudem mamy w nim pokonać Legię, która obecnie jest o klasę mocniejsza w każdej formacji...

Bobek90 06.11.2012 00:42

milosz, puchary 2011/2012 chyba w telegazecie ogladales.
Gralismy w nich bardzo srednio; doszlismy tak daleko bo dopisal niebywaly zbieg okolicznosci:

a) rywale w kwalifikacjach (do LE) byli slabi (Skonto i Litex)
Nie dosc ze byli slabi, to jeszcze dopisalo nam szczescie w meczu z Litexem. Radze sobie jeszcze raz obejrzec pierwszy mecz. Wygralismy 2:1, ale rownie dobrze moglismy dostac 1:3 i nikt nie mialby prawa narzekac.
Ogladnij jeszcze raz ten mecz, i nie w telegazecie!

b) w fazie grupowej mielismy gorszy bilans z kazdym zespolem (takze z Odense).
Tylko cud nad Londynem, i rezerwowe zastepy holendrow i anglikow w Krakowie sprawily ze awansowalismy.

Zreszta, Lech i Legia tez potrawily awansowac i nie mieli Valxcka.


A MP to zaden wyznacznik jakosci pilkarzy. W tej lidze mistrzem niedawno byl Slask, a chyba jakosciowych pilkarzy zbyt wielu nie ma, co? Zreszta, jesli dany pilkarz na 3,5 rundy ma 1 dobra, to chyba nie mozna go nazwac dobrym transferem.


Zamiast wiec oceniac pilkarzy a la telegazeta mode, radze ocenic inaczej; podsumuj kazdego z pilkarzy sprowadzonych przez Stana.

Ile meczow w Wisle zagrali, w ilu meczach nie grali, i najwazniejsze, w ilu meczach dawali jakosc druzynie?

bonawentura 06.11.2012 01:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lysy (Post 1285281)
A ja popieram Bobka i również uważam Nuneza za szrot. Piłkarz pod każdym względem przeciętny i do tego niesamowicie GŁUPI. Wielka szkoda, bo na YT prezentował się co najmniej przyzwoicie.

Mimo że zgadzam się z Tobą, że jego zachowania na boisku były dyplomatycznie rzecz ujmując ordynarne, to i tak nie nazywałbym go szrotem. Owszem, zdarzały mu się błędy, bardzo głupie błędy, ale jego warunki fizyczne, dobra koordynacja ruchowa, szybkość rokowały dobrze na przyszłość.

Pamiętajmy - to Nunez zrobił akcję bramkową w meczu u siebie z APOELem. Wiem, że może to mało, ale pewnych zagrań z jego strony było więcej. Myślę, że trener z charakterem potrafiłby zmienić go w prawdziwego piłkarza. Z wiekiem zniknęłaby ta nonszalancja w jego zagraniach.

Cóż - być może kosztował za dużo, ale tego do końca nie wiemy. Osobiście bym go zatrzymał, bo potencjał miał chyba jeszcze większy niż Melikson. Był to piłkarz takiego kalibru, że gdyby poczekać z 1-2 lata i cierpliwie znosić jego wpadki, mógłby nam sam wygrywać mecze. Cóż - cierpliwości w naszym klubie nigdy nie było, więc mamy to, co mamy.

Uff... machnąłem elaborat na temat Nuneza. Martwi mnie jednak coś innego - de facto sprowadzanie w trakcie sezonu piłkarza do Wisły to przyznanie się do błędów. Przecież ten Kimura nie będzie nas kosztował groszy. Wątpię w to, by przyszedł tutaj za parę kilogramów kartofli. Wzbudza we mnie irytację takie usilne poszukiwanie piłkarzy z kartą w ręku, którzy kiedyś zagrali kilka przyzwoitych piłek. Moim zdaniem Kimura nie pokazał nic, nawet na tych filmikach, co predestynowałoby władze klubu do podjęcia decyzji o jego zatrudnieniu.

Poza tym, nawet gdyby odpalił, a cieszyłbym się niezmiernie, choć nie widzę podstaw do tego odpalenia, to gdzie to Bednarzowe oszczędzanie? Nagle zmienił optykę? Nie wierzę. Może Bednarz ma nóż na gardle, a jego bajka w Wiśle właśnie się kończy? Osobiście liczę na to, że niedługo odejdzie. Księgowym może jest dobrym, ale nic poza tym. Trzeba zainwestować w skauting, ale trzeba też znaleźć ludzi, którzy się na tym znają. Wisła bazuje cały czas na ludziach, którzy skutecznych transferów przeprowadzili paradoksalnie niewiele.

Ktoś pyta, kto mógłby przejąć "schedę" po Bednarzu? Jest wielu kandydatów, Mielcarski, Dudek, czy ktoś relatywnie tani z zagranicy. Ale trzeba mieć szczere chęci, by jakikolwiek sukces osiągnąć. Ze strony Bednarza widzę skrajny nihilizm.

cfa 06.11.2012 08:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1285287)
milosz, puchary 2011/2012 chyba w telegazecie ogladales.
Gralismy w nich bardzo srednio; doszlismy tak daleko bo dopisal niebywaly zbieg okolicznosci:

a) rywale w kwalifikacjach (do LE) byli slabi (Skonto i Litex)
Nie dosc ze byli slabi, to jeszcze dopisalo nam szczescie w meczu z Litexem. Radze sobie jeszcze raz obejrzec pierwszy mecz. Wygralismy 2:1, ale rownie dobrze moglismy dostac 1:3 i nikt nie mialby prawa narzekac.
Ogladnij jeszcze raz ten mecz, i nie w telegazecie!

b) w fazie grupowej mielismy gorszy bilans z kazdym zespolem (takze z Odense).
Tylko cud nad Londynem, i rezerwowe zastepy holendrow i anglikow w Krakowie sprawily ze awansowalismy.

Zreszta, Lech i Legia tez potrawily awansowac i nie mieli Valxcka.


A MP to zaden wyznacznik jakosci pilkarzy. W tej lidze mistrzem niedawno byl Slask, a chyba jakosciowych pilkarzy zbyt wielu nie ma, co? Zreszta, jesli dany pilkarz na 3,5 rundy ma 1 dobra, to chyba nie mozna go nazwac dobrym transferem.


Zamiast wiec oceniac pilkarzy a la telegazeta mode, radze ocenic inaczej; podsumuj kazdego z pilkarzy sprowadzonych przez Stana.

Ile meczow w Wisle zagrali, w ilu meczach nie grali, i najwazniejsze, w ilu meczach dawali jakosc druzynie?

A może to ułożenie gwiazd było korzystne dla Wisły ? Czyli generalnie wszystko było złe, ja tam na przykład cieszyłem się, że mogłem obejrzec Wisłę w LE na wiosnę. I to że dużo szczęścia mieliśmy w ostatniej kolejce tego nie zmieni. Jakaś kasa też do klubu z tego tytułu trafiła.

Matejas_ 06.11.2012 08:56

Fakt że Melikson jak i cała reszta jest źle przygotowany nie oznacza że jest przereklamowany. Myślę że gra Meliksona i Genkowa jest spowodowana taką a nie inną sytuacją drużyny. Gdyby piłka wpadała do bramki znów by wszyscy chwalili Meliksona że jest motorem napędowym drużyny. Tak samo nie wiem dlaczego się wszyscy uparli na Frederiksena? Czy to jego wina że grał bez przygotowania przed sezonem? Czy jego winą była kontuzja kryształowego Arusia w 20 minucie spotkania? Myślicie że tak fajnie jest wchodzić z ławki w 30 minucie meczu na pozycję środkowego obrońcy? Cała winę zwala się na Jana za bramkę z Lechem... a jak magicznie wykonali stały fragment Garguła i Maor? Takiego obrotu sprawy się chyba nikt nie spodziewał. Skoro uważacie że Nunez był rewelacją to Frederiksen zasłużył II połową z Lechem na miano Boga trybun!

Ciastek1 06.11.2012 09:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Matejas_ (Post 1285296)
Fakt że Melikson jak i cała reszta jest źle przygotowany nie oznacza że jest przereklamowany. Myślę że gra Meliksona i Genkowa jest spowodowana taką a nie inną sytuacją drużyny. Gdyby piłka wpadała do bramki znów by wszyscy chwalili Meliksona że jest motorem napędowym drużyny. Tak samo nie wiem dlaczego się wszyscy uparli na Frederiksena? Czy to jego wina że grał bez przygotowania przed sezonem? Czy jego winą była kontuzja kryształowego Arusia w 20 minucie spotkania? Myślicie że tak fajnie jest wchodzić z ławki w 30 minucie meczu na pozycję środkowego obrońcy? Cała winę zwala się na Jana za bramkę z Lechem... a jak magicznie wykonali stały fragment Garguła i Maor? Takiego obrotu sprawy się chyba nikt nie spodziewał. Skoro uważacie że Nunez był rewelacją to Frederiksen zasłużył II połową z Lechem na miano Boga trybun!

oświeć mnie w którym momencie meczu grał na pozycji środkowego obrońcy ? Wykonanie stałego fragmentu gry beznadziejne ale najbardziej kuriozalnie zachował się w tej sytuacji Duńczyk.Pozostaje mieć jedynie nadzieję , że w to ostatni raz i od tej pory będzie grał co najmniej solidnie.

Marszałek 06.11.2012 10:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez milosz (Post 1285274)
A co do przyzwyczajenia się, że przyszłość Wisły to I liga, to już nie pesymizm , tylko defetyzm i z nim polemizować nawet nie zamierzam, szkoda czasu.

[/COLOR]

A na jakiej podstawie uważasz, że to defetyzm ? Żyjesz na jakiejś chmurce oddalonej od realiów ? Jeżeli nie rozumiesz, nie widzisz pewnych logicznych ciągów, które doprowadziły do tego a nie innego stanu rzeczy, no to nie ma o czym dyskutować.

A co do Meliksona. Sądziłem, że łatwiej wybić się w słabszej drużynie niż w mocnej ? ale widać błędnie sądziłem:)

Taki Gortat robi grę w słabej drużynie i jest jej czołowym zawodnikiem. Rozumiem, że łatwiej by mu było tak samo grać w mocniejszym zespole ? W zdobywaniu iluś tam punktów i zbiórek nie przeszkadza mu to , że gra z ciamajdami. Zawodnika dobrego poznać po tym ,że ciągnie grę zespołu właśnie wtedy jak temu zespołowi nie idzie. A tu widzę jakieś bajkopisarstwo powstaje.

funkykoval 06.11.2012 10:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1285287)
milosz, puchary 2011/2012 chyba w telegazecie ogladales.
Gralismy w nich bardzo srednio; doszlismy tak daleko bo dopisal niebywaly zbieg okolicznosci:

a) rywale w kwalifikacjach (do LE) byli slabi (Skonto i Litex)
Nie dosc ze byli slabi, to jeszcze dopisalo nam szczescie w meczu z Litexem. Radze sobie jeszcze raz obejrzec pierwszy mecz. Wygralismy 2:1, ale rownie dobrze moglismy dostac 1:3 i nikt nie mialby prawa narzekac.
Ogladnij jeszcze raz ten mecz, i nie w telegazecie!

b) w fazie grupowej mielismy gorszy bilans z kazdym zespolem (takze z Odense).
Tylko cud nad Londynem, i rezerwowe zastepy holendrow i anglikow w Krakowie sprawily ze awansowalismy.

Zreszta, Lech i Legia tez potrawily awansowac i nie mieli Valxcka..

Skonto - oczywisty słabiak
Litex - po losowaniu było biadolenie, że wylosowaliśmy najsilniejszego z możliwych przeciwników.

Odense - pierwszy mecz u siebie graliśmy po porażce z APOELEM w wlace o LM, tragiczna I połowa, trochę lepsza druga, wyrównalismy i ruszyliśmy do przodu - 2 kontry i 2 bramki. Wyjazd - spokojna wygrana...
Fulham - u nas wygrana dzięki dobrej grze aktorskiej Nuneza - Fulham się od 30 minuty cofnęło, wyjazd - szybko stracona bramka - równie szybkie wyrównanie i wyrównana gra do stanmu 3:1 - Johnsonowi 2 razy dobrze siadło i było pozamiatane
Twente - wyjazd tragedia w wykonaniu Jaliensa, ale jakoś uszło Twojej uwadze że graliśmy bez Meliksona i Małeckiego, czyli też raczej w osłabieniu....Rewanż wygrana z rezerwami Twente

Jakoś w przypadku Amiki nie widziałeś, że ManCity grało rezerwami ,a mecz z Juve był przy sypiącym śniegu ???
Jakoś w przypadku Legii nie dostrzegasz cudu w Moskwie, kiedy przy stanie 2:2 za faul Wawrzyniaka należał się Spartakowi karny w 78 minucie, a bramkę na 3:2 strzelili na sekundy przed zakończeniem spotkania..
Cud w Londynie nie dałby niczego, gdyby Wisła nie wywalczyła zwycięstw w meczach z Twente, Fulham i Odense, nie znaczyłby nic.
Oglądałem akurat wszystkie mecze Wisły w LE - część na żywo część w TV (IPLA), oglądałem też Legię w rewanżu ze Spartakiem.
Skoro tak bardzo jarają Cię osiągnięcia innych klubów i regularnie pomniejszasz osiągnięcia Wisły w ubiegłym sezonie to powinieneś wiedzieć, co należy zrobić.......
Bez odbioru
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1285299)
A co do Meliksona. Sądziłem, że łatwiej wybić się w słabszej drużynie niż w mocnej ? ale widać błędnie sądziłem:)

Taki Gortat robi grę w słabej drużynie i jest jej czołowym zawodnikiem. Rozumiem, że łatwiej by mu było tak samo grać w mocniejszym zespole ? W zdobywaniu iluś tam punktów i zbiórek nie przeszkadza mu to , że gra z ciamajdami. Zawodnika dobrego poznać po tym ,że ciągnie grę zespołu właśnie wtedy jak temu zespołowi nie idzie. A tu widzę jakieś bajkopisarstwo powstaje.

Od odejścia Maaskanta każdy z kolejnych trenerów ustawia Meliskona na boku pomocy, bo w środku musi być miejsce dla Garguły oraz obciąża go większymi obowiązkami defensywnymi. Stąd moim zdaniem zdecydowana obniżka lotów Meliksona. Melikson ze swoją grą w odległości 20-30 metrów od brami jest potężnym zagrożeniem dla przeciwnika - faul w tej strefie to szansa na wolnego i bardziej prawdopodobna kartka. Melikson rozpoczynający rozgrywanie w środku pola to po prostu wjazd w nogi i faul, który pozwoli na ustawienie szyków obronnych i rzadko kończący się czymś więcej niż upomnienie.
Sorry, ale gdyby w Suns Gortrata zaczęliwyistawiać na pozycji rzucającego obrońcy, to podejrzewam, że nie miałby za wielkich osiągnięć albo kazali mu zastąpić Nasha na rozegraniu......

pietrek 06.11.2012 11:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Matejas_ (Post 1285296)
Fakt że Melikson jak i cała reszta jest źle przygotowany nie oznacza że jest przereklamowany. Myślę że gra Meliksona i Genkowa jest spowodowana taką a nie inną sytuacją drużyny. Gdyby piłka wpadała do bramki znów by wszyscy chwalili Meliksona że jest motorem napędowym drużyny. Tak samo nie wiem dlaczego się wszyscy uparli na Frederiksena? Czy to jego wina że grał bez przygotowania przed sezonem? Czy jego winą była kontuzja kryształowego Arusia w 20 minucie spotkania? Myślicie że tak fajnie jest wchodzić z ławki w 30 minucie meczu na pozycję środkowego obrońcy? Cała winę zwala się na Jana za bramkę z Lechem... a jak magicznie wykonali stały fragment Garguła i Maor? Takiego obrotu sprawy się chyba nikt nie spodziewał. Skoro uważacie że Nunez był rewelacją to Frederiksen zasłużył II połową z Lechem na miano Boga trybun!

widzę że nie jestem jedynym, który ma dość tych przekombinowanych stałych fragmentów :D
Po co ściągają w pole karne wieże jak i tak skończy się w 9/10 przypadków krótkim podaniem i strzałem z dystansu. Co mnie najbardziej wkurzyło to to, że po tamtym rogu dalej tak wykonywali...
Garguła nie potrafi już stojącej piłki dośrodkować ?

Bobek90 06.11.2012 12:03

funkykoval

Blabla... nudzisz.

Cytat:

Litex - po losowaniu było biadolenie, że wylosowaliśmy najsilniejszego z możliwych przeciwników.
Znaczy ze Litex to nie ogorek byl?

Cytat:

Odense - pierwszy mecz u siebie graliśmy po porażce z APOELEM w wlace o LM, tragiczna I połowa, trochę lepsza druga, wyrównalismy i ruszyliśmy do przodu - 2 kontry i 2 bramki. Wyjazd - spokojna wygrana...
No tak, a gdyby nie wasy babci to bysmy zdobyli Puchar UEFA w 2003 roku...
Z Odense raz wygralismy, raz przegralismy. Bilans 3:4. Mowa o 10 zespole ligi dunskiej poprzedniego sezonu (na 12 zespolow). Sukces jak cholera!

Cytat:

Fulham - u nas wygrana dzięki dobrej grze aktorskiej Nuneza - Fulham się od 30 minuty cofnęło, wyjazd - szybko stracona bramka - równie szybkie wyrównanie i wyrównana gra do stanmu 3:1 - Johnsonowi 2 razy dobrze siadło i było pozamiatane
U nas wygrana bo Fulham gralo na pol gwizdka plus pomoc sedziego, w Anglii grali na powaznie i nie pozostawili zludzen.

Cytat:

Twente - wyjazd tragedia w wykonaniu Jaliensa, ale jakoś uszło Twojej uwadze że graliśmy bez Meliksona i Małeckiego, czyli też raczej w osłabieniu....Rewanż wygrana z rezerwami Twente
Okej, znaczy z Meliksonem i Maleckim strzelilibysmy 3 gole wiecej...
Wygrana z rezerwami 2 ligowego europejskiego klubu to nie jest zaden sukces.


---------------
O Lechu (08/09 i 10/11) i Legii (11/12) pisac mi sie nie chce. No ale jesli ty uwazasz ze walczyc o awans z Litexem to to samo co walczyc o awans z Austria Wieden, Sparta, Dnipro czy Spartakiem, to ja gratuluje.

Odniose sie jeszcze tylko do meczu ze Spartakiem; Wisla miala wiecej szczescia w dwumeczu z Litexem (bledy sedziowskie na korzysc tez byly, chocby karny z dupy) niz Legia ze Spartakiem.

A, i jeszcze jedno; rezerwy ManC to jednak tak dwie klasy wyzej od rezerw Twente czy Fulham. Adebayor, Silva (w Poznaniu), Given... co tu duzo mowic, ogorki.

Markus 06.11.2012 13:14

Denerwuje mnie przykładanie dwóch różnych miar do sukcesów Wisły i innych klubów. Bobek celuje w tym na miano głównego hipokryty. Umniejszanie osiągnięć Wisły i dowartościowywanie Legii i Lecha to jakaś nowa moda?

Legia nie miała prawa osiągnąć dobrego wyniku w poprzednim sezonie w pucharach, bo była przeraźliwie słaba. Odniosła rezultat grubo ponad stan dzięki nieprawdopodobnemu fuksowi i szczęściu w Moskwie. Spartak ich zlekceważył i pomylił się na ich korzyść sędzia. Rosjanie grali wtedy jeszcze gorzej niż Litex, bo byli w kryzysie.

Taki mecz, z takim przeciwnikiem jak Legia, Spartakowi zdarza się średnio raz na sto spotkań. LEgia wygrała w totka, że padło na nią. A potem wygrała po raz drugi losując słabiutką grupę. Ta rzekomo wspaniała drużyna nie potrafiła wywalczyć żadnego mistrzostwa i wyraźnie przegrała ligę w sezonie 2010/11 z holenderską Wisłą.

Lech również zawdzięcza swoje osiągnięcie szczęśliwemu zbiegowi okoliczności. Żaden z markowych rywali nie traktował go poważnie. Grali sobie z nimi na luzie i w nie najmocniejszych składach. Juve też akurat miał kryzys i inne problemy "na głowie". Gdyby nie fart i śnieg w decydującej kolejce, o osiągnięciu Holenderskiej Wisły mogliby tylko pomarzyć.

Fart, szczęśliwy zbieg okoliczności, jednorazowy wyskok, sukces ponad stan - to kryje się za wynikami Legii i Lecha. Więc używanie takich sformułowań w stosunku do Wisły, a do nich nie, zakrawa na kpinę i jest potężną hipokryzją.

cfa 06.11.2012 13:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1285314)
funkykoval

Blabla... nudzisz.

Znaczy ze Litex to nie ogorek byl?

No tak, a gdyby nie wasy babci to bysmy zdobyli Puchar UEFA w 2003 roku...
Z Odense raz wygralismy, raz przegralismy. Bilans 3:4. Mowa o 10 zespole ligi dunskiej poprzedniego sezonu (na 12 zespolow). Sukces jak cholera!

U nas wygrana bo Fulham gralo na pol gwizdka plus pomoc sedziego, w Anglii grali na powaznie i nie pozostawili zludzen.

Okej, znaczy z Meliksonem i Maleckim strzelilibysmy 3 gole wiecej...
Wygrana z rezerwami 2 ligowego europejskiego klubu to nie jest zaden sukces.


---------------
O Lechu (08/09 i 10/11) i Legii (11/12) pisac mi sie nie chce. No ale jesli ty uwazasz ze walczyc o awans z Litexem to to samo co walczyc o awans z Austria Wieden, Sparta, Dnipro czy Spartakiem, to ja gratuluje.

Odniose sie jeszcze tylko do meczu ze Spartakiem; Wisla miala wiecej szczescia w dwumeczu z Litexem (bledy sedziowskie na korzysc tez byly, chocby karny z dupy) niz Legia ze Spartakiem.

A, i jeszcze jedno; rezerwy ManC to jednak tak dwie klasy wyzej od rezerw Twente czy Fulham. Adebayor, Silva (w Poznaniu), Given... co tu duzo mowic, ogorki.

Dzizas, a gdyby nie pomoc sędziego w meczu z PAO Wisła może teraz regularnie by grywała w LM. Ale może jeszcze inaczej, Levadia Talin mówi Ci coś ? Wtedy był uber trener i uber dyrektor sportowy i która to była runda ? 2 eliminacyjna ? No nie wiem cały czas umniejszasz tamten sezon w pucharach, a niektórzy 9 lat czekali na to żeby zobaczyc Wisłę grająca we wrześniu(!) w europie.

milosz 06.11.2012 13:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1285287)
milosz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1285287)
Gralismy w nich bardzo srednio; doszlismy tak daleko bo dopisal niebywaly zbieg okolicznosci:
a) rywale w kwalifikacjach (do LE) byli slabi (Skonto i Litex)
Nie dosc ze byli slabi, to jeszcze dopisalo nam szczescie w meczu z Litexem. Radze sobie jeszcze raz obejrzec pierwszy mecz. Wygralismy 2:1, ale rownie dobrze moglismy dostac 1:3 i nikt nie mialby prawa narzekac.
Ogladnij jeszcze raz ten mecz,i nie w telegazecie!
b) w fazie grupowej mielismy gorszy bilans z kazdym zespolem (takze z Odense).
Tylko cud nad Londynem, i rezerwowe zastepy holendrow i anglikow w Krakowie sprawily ze awansowalismy.
Zreszta, Lech i Legia tez potrawily awansowac i nie mieli Valxcka.
A MP to zaden wyznacznik jakosci pilkarzy. W tej lidze mistrzem niedawno byl Slask, a chyba jakosciowych pilkarzy zbyt wielu nie ma, co? Zreszta, jesli dany pilkarz na 3,5 rundy ma 1 dobra, to chyba nie mozna go nazwac dobrym transferem.
Zamiast wiec oceniac pilkarzy a la telegazeta mode, radze ocenic inaczej; podsumuj kazdego z pilkarzy sprowadzonych przez Stana.
Ile meczow w Wisle zagrali, w ilu meczach nie grali, i najwazniejsze, w ilu meczach dawali jakosc druzynie?

Co ci człowieku odbiło z tą telegazetą !?!? Sam chyba opisujesz rzeczywistość pod wpływem jakiś środków odurzających, więc moja rada odstawa je, a Twoje wydurnianie się ze zbędnymi złośliowściami, jest na poziomie merytorycznym całego tekstu, czyli w skrócie ..ogólny stek nonsesnsów połączonych ze złą wolą.

Po pierwsze zrobiliśmy najlepszy wynik w europejskich pucharach od DZIEWIĘCIU LAT , TYLKO SLEPY I GŁUPI MOŻE TO KWESTIONOWAĆ. Co do kwestii losowych to brakło nam kilki minut w kw. do LM aby się w niej znaleźć, a zwrotnie mieliśmy szczęście przy wyjściu z grupy w LE, suma szczęścia wynosi zero, takie są fakty i na nic deprecjonowanie realnie dobrego wyniku. Z Litexem byliśmy lepsi , bo to rywal gonił wynik , a nie my, to my prowadziliśmy 1-0, 2-1, jakby rywal wyrównał na 2-2 to spokojny jestem że to Wisła strzeliłaby na 3-2, graliśmy skutecznie bo byliśmy dużo lepsza drużyną, wynik dwumeczu nie pozostawia żadnych złudzeń bo to 5-2, w rewanżu rywale przeprowadzili jedną udaną akcję i byli bezradni, takie są suche fakty i na nic Twoje puste i całkowicie zbędne złośliwości. Co do wyników Lecha i Legii to fajnie że potrafili, ale mu już nie potrafimy, bo bez profesjonalnego dyr. sportowego tego nie powtórzymy.

Po drugie MP jest również wyznacznikiem jakości drużyny i piłkarzy (choć ważniejszym jest gra w europejskich pucharach). W przypadku Śląska był to wynik oparty na grze zespołowe(zwłaszcza ważne były tu stałe fragmęnty gry)j i jakości postawy Mili, w przypadku Wisły wszystko opierało się w kluczowym stopniu na piłkarzach sprowadzonych przez Valckxa, wkład wiosną mieli też inni zawodnicy jak choćby Małecki.. Bez Pareiki jednak nie byłoby kilku punktów, cenne bramki strzelał Genkow, o wkładzie Meliksona nawet nie muszę specjalnie pisać, tylko ślepiec nie widzi jak wiele dali nam Ci piłkarze w kontekście MP, a w kolejnym sezonie jesienią choćby jeden transfer Bitona ile znaczył to wie każdy nawet mało rozgarnięty kibic Wisły.

Ocena transferów musi mieć kontekst, jak na klub miał wpływ Valckx to były lepsze wyniki, jak wpływ był zerowy, vide brak kolejnych transferów w okienku zimowym, oraz pojawienie się Jacusia Bednarza to całość zaczęła pikować w duł, a stan ten się ciągle pogłębia.. Przy innej (lepszej) organizacji klubu, innym trenerze, innym dyr. sportowym, innym klimacie całej otoczki w klubie , mielibyśmy też inną, czyli lepszą postawę piłkarzy Wisły, w tym np. piłkarza nietuzinkowego jakim jest Maor Melikson.

Wiem że są na tym forum tacy osobnicy którzy lubują się w narzekaniu na wszystko, absolutnie na wszystko, ja zaś pokazuje że zawsze lepsze jest wrogiem gorszego, a wyniki i pozycja Wisły Kraków, te aktualne i te przeszłe , mnie jedynie w tym utwierdzają.

PS. Jeszcze co do urody gry, za Maaskanta graliśmy paskudnie choć w pierwszym okresie jego pracy skutecznie. Osobiście chciałbym ładniej dla oka grającej Wisły, bo wynik to nie wszystko, stąd byłem i jestem zdania że trenera należało poszukać lepszego, poszukano i ..znaleziono jeszcze słabszych..

_____
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1285299)
A na jakiej podstawie uważasz, że to defetyzm ? Żyjesz na jakiejś chmurce oddalonej od realiów ? Jeżeli nie rozumiesz, nie widzisz pewnych logicznych ciągów, które doprowadziły do tego a nie innego stanu rzeczy, no to nie ma o czym dyskutować.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1285299)
A co do Meliksona. Sądziłem, że łatwiej wybić się w słabszej drużynie niż w mocnej ? ale widać błędnie sądziłem.
Taki Gortat robi grę w słabej drużynie i jest jej czołowym zawodnikiem. Rozumiem, że łatwiej by mu było tak samo grać w mocniejszym zespole ? W zdobywaniu iluś tam punktów i zbiórek nie przeszkadza mu to , że gra z ciamajdami. Zawodnika dobrego poznać po tym ,że ciągnie grę zespołu właśnie wtedy jak temu zespołowi nie idzie. A tu widzę jakieś bajkopisarstwo powstaje.

Uważam że to defetyzm, bo z możliwych różnych scenariuszy chcesz dostrzegać wyłącznie jeden, tylko ten najgorszy, widać lubisz pisać czarne bajki, okay też czasem lubię czarne scenariusze poczytać, czy pooglądać, ale w wydaniu fikcyjnym ..ale nie gdy opisują rzeczywistość, która zwykle jest dużo bardziej złożona. Piszesz o ciągu logicznym w przypadku Cupiała w Wiśle, a niby jaki on jest (!?) toż to dopiero bajkopisarstwo ..tu nie ma żadnego ciągu , tu jest chaos i kilka pewników. Właściciel od kaprysu do kaprysu działa i absolutnie nikt tu nie wie co zrobi za rok, albo za 5 lat jeśli nadal będzie właścicielem sekcji piłkarskiej Wisły Kraków. Pewnikami są zaś jego dotychczasowe podejście do kwestii organizacyjnych i tym samym widoczna niechęć do realnego zainwestowania w klub. Wisłę traktuje nie jak poważną inwestycję (nie ma nawet odpowiedniej ilości boisk treningowych o właściwym podejściu do szkolenia młodzieży nie wspominając, czy o rozbudowie skautingu..) , tylko jak prywatny folwark.. nie ma ochoty budować podwalin pod silny klub, liczy się doraźność, to wiemy, ale jak ona będzie wyglądała za 3 czy 5 lat tego akurat nikt nie wie, może np. znowu przyjdzie mu do głowy zatrudnić ludzi z zachodu, nie wiadomo, dokładnie przy tym właścicielu nic nie wiadomo.

Co do Maora Meliksona, to nie jest powiedziane, że w silniejszym klubie nie grałby lepiej, dopiero po sprawdzeniu byłoby wiadomo, inaczej znowu jest to myślenie życzeniowe..lub zło-życzeniowe.

W kwestii wybicia się, to owszem łatwiej jest to uczynić w klubie słabym, ale nawet tak oczywisty pogląd miewa czasem swoje wyjątki i piłkarz wybitny bez motywacji w nowym otoczeniu, w słabszym klubie traci motywacje i gra gorzej, bo jak wspomniałem rzeczywistość bywa bardziej złożona ot teoretycznych rozważań..

Podsumuje to tak, że nie każdy pogląd odmienny od naszego jest pisaniem bajek, a przyszłość jak to przyszłość, nie jest całkiem przewidywalna, ja staram się być sceptykiem, ale otwartym na różne scenariusze, a i tak już tyle razy byłem In minus, ale i In plus zaskakiwany, ot samo życie. .. A że staram się też myśleć pozytywnie, zwłaszcza w sprawach na których mi zależy, to uważam że dla Wisły najlepszym możliwym scenariuszem jest ..dodatkowy sponsor. Nie bardzo wierzę że Cupiał sprzeda Wisłę komuś innemu, a raczej nie bardzo wierze że ją ktoś kupi, ale dodatkowy i mocny sponsor, kto wie !? , może taki się pojawi, albo … może jakiś autorytet np. Zibi przekona bossa że w piłce potrzebna jest cierpliwości żeby zebrać dobry plon to trzeba wpierw zasiać..bo obok złych scenariuszy dla Wisły jest i kilka dobrych, a jak będzie pożyjemy, zobaczymy.

_____
Cytat:

Pierwotnie napisane przez ociec Ciemka (Post 1285359)
Wisła miała człowieka, który potrafił wyszukiwać młode talenty. Teraz wyszukuje je dla Górnika. Chętnie zobaczyłbym Nawałkę w naszym klubie zamiast brzydkiego, pretensjonalnego i przegadanego Jacka

Im szybciej tym lepiej :D. Nawałka ponownie w Wiśle jako trener, lub jako dyr. sp., hmm dla mnie okay.



Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:59.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl