Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

Bóg Trybun (objawion) 09.11.2011 13:14

@ FraMat,
dwa pytania:

1. w czym konkretnie przejawił się progres w grze zespołu pod wodzą Maaskanta i
2. który z zawodników rozwinął się piłkarsko pod jego okiem?

FraMat 09.11.2011 13:23

Ja napisałem jedynie:
jedni widzieli zmiany gry idące w dobrym i pożądanym kierunku, inni tęskniąc za typowo ekstraligową grą, która skuteczna jest tylko na polskich boiskach, nie widzieli takcih zmian.

Należę do tych, którzy w pracy Maaskanta widzieli pozytywy i kierunek dla rozwoju gry drużyny i nie mam zamiaru po ra kolejny przekonywac do tego, tych, którzy w Maasancie widzieli samo zło..
Jesli nie widzicie w czym przejawił się progres w grze zespołu pod wodzą Maaskanta i co poprawiło się w grze od tamtego roku, to ja wam tego nie wytłumaczę.
Dla was dobrą piłkę gra Ruch Chorzów czy Widzew lub Podbeskidzie.
Dla mnie, nie.
Szkoda czasu na dyskusje.
Przedstawiam tylko swoje stanowisko

Zarko42 09.11.2011 13:34

Nie jestem ani obrońcą ani krytykiem trenera, ale średnia pkt na mecz jest mocno... średnia
http://www.weszlo.com/news/8447-Troc...rze_Telefoniki

Bóg Trybun (objawion) 09.11.2011 13:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189689)
Ja napisałem jedynie:
jedni widzieli zmiany gry idące w dobrym i pożądanym kierunku, inni tęskniąc za typowo ekstraligową grą, która skuteczna jest tylko na polskich boiskach, nie widzieli takcih zmian.

Należę do tych, którzy w pracy Maaskanta widzieli pozytywy i kierunek dla rozwoju gry drużyny i nie mam zamiaru po ra kolejny przekonywac do tego, tych, którzy w Maasancie widzieli samo zło..
Jesli nie widzicie w czym przejawił się progres w grze zespołu pod wodzą Maaskanta i co poprawiło się w grze od tamtego roku, to ja wam tego nie wytłumaczę.
Dla was dobrą piłkę gra Ruch Chorzów czy Widzew lub Podbeskidzie.
Dla mnie, nie.
Szkoda czasu na dyskusje.
Przedstawiam tylko swoje stanowisko


czyli tzw. widok ogólny, zero konkretów i wmawianie innym, co uważają (pogrubiony tekst)
oczywiście, ze koniec dyskusji, bo dyskutuje się na argumenty

Ajax 09.11.2011 13:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189689)
Ja napisałem jedynie:
jedni widzieli zmiany gry idące w dobrym i pożądanym kierunku, inni tęskniąc za typowo ekstraligową grą, która skuteczna jest tylko na polskich boiskach, nie widzieli takcih zmian.

Należę do tych, którzy w pracy Maaskanta widzieli pozytywy i kierunek dla rozwoju gry drużyny i nie mam zamiaru po ra kolejny przekonywac do tego, tych, którzy w Maasancie widzieli samo zło..
Jesli nie widzicie w czym przejawił się progres w grze zespołu pod wodzą Maaskanta i co poprawiło się w grze od tamtego roku, to ja wam tego nie wytłumaczę.
Dla was dobrą piłkę gra Ruch Chorzów czy Widzew lub Podbeskidzie.
Dla mnie, nie.
Szkoda czasu na dyskusje.
Przedstawiam tylko swoje stanowisko

Czyli

Ty wiesz co ja myślę i co uważam i przez to nie będziesz kalać się stosowaniem argumentów.

Jasne jest to że jesteśmy zbyt ślepi i nie warto nas oświecić.

Konkretne argumenty wiążą się z dyskusją i już wiem czemu nie chcesz jej podejmować.

FraMat 09.11.2011 13:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 1189693)
czyli tzw. widok ogólny, zero konkretów i wmawianie innym, co uważają (pogrubiony tekst)
oczywiście, ze koniec dyskusji, bo dyskutuje się na argumenty

oczywiście, że koniec dyskusji, bo argumenty to ja przedstawiałem w ciągu kilku ostatnich tygodni/miesięcy. Zresztą takie same, lub podobne jak w przypadku Petrescu.
To, że zagineły w powodzi wypowiedzi pokemonów to inan sprawa.
Po co mam po raz kolejny pisac to samo?

Ajax 09.11.2011 14:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189698)
oczywiście, że koniec dyskusji, bo argumenty to ja przedstawiałem w ciągu kilku ostatnich tygodni/miesięcy. Zresztą takie same, lub podobne jak w przypadku Petrescu.
To, że zagineły w powodzi wypowiedzi pokemonów to inan sprawa.
Po co mam po raz kolejny pisac to samo?

A wykonam robotę za Ciebie tak więc jedziemy:


Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat
Gra po obwodzie to tylko jeden z mniej istotnych elementów kultury gry w pilke nożną.
Kultura taktyczna polega, aby unikać dawania się zamykac na jednej ze stron, unikać mnożenia kontaktów z piłka przez jednego zawodnika kiedy nie jest to potrzebne, zmieniac umiejętnie tempo gry, zmieniać grę skrzydłami, unikać gry środkiem, poprzez ustawianie się stwarzac korytarze do ataku, umiejętnym i użytym w odpowiednim czasie dryblingiem stwarzac przewagę, umieć atakowac falami, ustawiac się do gry ofensywnej, co do ruchów piłkarzy stosowac przemieszczenie sie i krzyzowanie pozycji, co do gry piłka wrzutki zawsze za plecy obrońców, itd.
Nie mam zamiaru wypisywac wszystkich elementów kultury taktycznej.
Wiem, ze Wiśle nie wszystko dobrze wychodzi, co doprowadza czasami do porażek. Jednak praca idzie w tym kierunku, podczas gdy w wielu innych klubach w praktyce meczowej wygląda to: kopnij i biegnij.]

Co do gry po obwodzie zgadzam się, ale wymienność pozycji, to że Krim czasem z Iliewem polecieli pod drugą linie to nie do końca to. Ostatnie mecze to zdecydowanie Jaliens do Chaveza Chavez do Jaiensa do boku i tracimy

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat
Tak łopatologicznie to w grze Wisły (jak dzisiaj w grze Polonii) widać pewien konkretny zamysł, pewien sposób ustawiania się calej drużyny na boisku, pewien sposób wymieniania podań i dązenia pod pole karne rywala, cechujące się celowością, konsekwencją, wymiennością pozycji. Nie jest to jak dzisiaj w wykonaniu Ruchu: kopnij do przodu, tam ktoś będzie, potem biegnij rozpychając się, bądź agresywny...
O kulturze piłkarskiej i taktycznej świadczy sposób przemieszczania się całych formacji, czy całych bloków kilku zawodników jednocześnie z konkretnym celem zyskania przewagi w jakimś sektorze, czy podejścia z piłką do pola karnego rywala w sposób przemyślany i celowy. Tak robiła dzisiaj Polonia i robi to Wisła. Tak tobi też Lech i Legia. Nie robi tego tak wychwalany Ruch, ktorego pilkarze biegną na oślep, byle do przodu, byle z użyciem siły, byle agresywnie, do wyprucia sobie flaków.

W meczu z Podbeskidziem bardzo dobrze dochodziliśmy pod pole karne wbrew agresywnemu kryciu bielszczan. Tym, co szwankowało byla nieumiejętność wykonania ostatniego dośrodkowania, które poszłoby wyżej niż kolana bądź pas rywali, dośrodkowania, które minęłoby pierwszą linię obrońców. Wtedy nasi napastnicy mieliby jakies szanse, żeby dojść do piłki w polu karnym i coś z nią zrobić.

Za Petrescu również byłem Maaskant powinien zostać do końca rundy bo pod jego skrzydłami była by większa szansa na jakiś cud.

Przeciwko brak wyciągania wniosków (w zeszłym roku po meczu ze Śląskiem zmieniliśmy grę i skończyliśmy jako mistrz) w tym roku te same błędy tych samych piłkarzy i nic nie było robione. Do tego ciągłe problemy z motywacją co jest niezależne od kontuzji (ławkowicze teoretycznie powinni zapieprzać żeby kontuzjowani ich potem nie wygryźli z zespołu)

Co do wypowiedzi do mediów sam bym się wypowiadał jak RM bo poziom pytań gryzipiórków jest denny.

Uran235 09.11.2011 14:13

Główny zarzut do Maaskanta po meczu z APOELEM? Wisła nie gra nic do przodu.

No to ostatnie mecze Wisły.
Odense - mecz wyrównany, ale Utaka robił co chciał z naszymi obrońcami. Koniec końców o wyniku zadecydowały indywidualne błędy naszej defensywy.
Twente - z przodu nawet coś pokazaliśmy, ale z tyłu rozjeżdżali nas jak chcieli, tragikomiczne błędy obrońców
Fulham - mecz pierwszy, obronie udało się nie popełnić poważniejszych błędów, duża w tym zasługa Fulham, które nie atakowało tak swobodnie jak Twente
Fulham - mecz drugi, nawet Anglicy chwalili nas za ofensywę, ale w tyłach znowu beznadziejna postawa indywidualna

Liga?
ŁKS- błędy indywidualne obrony. Podbeskidzie to samo. Cracovia to samo. "Brylował" Jaliens, ale za w miarę niewinnego mógł uchodzić tylko wiecznie niezdolny do gry Jovanović. Trener nie miał kim tu na dobrą sprawę rotować.

Trener wiedział lepiej co zrobić z tą drużyną i dlatego przeciwko APOELowi graliśmy bryndzę i antyfutbol, będąc w zamian blisko awansu. Po APOELu zaczęliśmy grać w piłkę i dostajemy słuszne wjeby, bo takich mamy w kadrze obrońców i żaden trener nic na to nie poradzi.

Doszły kontuzje Meliksona, Małeckiego, Genkowa i okazało się, że z przodu nie ma kto strzelać. Jest tragicznie nieskuteczny Kirm i Iliev, który nie umie nawet dojść do sytuacji, Nawet Biton stuprocentowej skuteczności nie ma. Stwarzamy sobie na mecz jakieś trzy-cztery setki, a musimy wykorzystać przynajmniej dwie, bo z tyłu na zero nie zagramy. A jak sami pierwsi tracimy, to potem jest jeszcze cholernie trudno cokolwiek odrobić, bo w lidze rywale wbiegają w jedenastu we własną bramkę.

Bóg Trybun (objawion) 09.11.2011 14:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189698)
To, że zagineły w powodzi wypowiedzi pokemonów to inan sprawa.

a to już nie moja brocha, proszę moda... :-)


Cytat:

Po co mam po raz kolejny pisac to samo?
bo chyba nie zakładasz, że w biezącym, podsumowywującym wątku ktoś będzie surfował po Twoich postach w poszukiwaniu argumentów do wypowiedzi, która z Ciebie czyni oświeconego a z reszty slepych. EOT.

zim zum 09.11.2011 14:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1189713)
Stwarzamy sobie na mecz jakieś trzy-cztery setki, a musimy wykorzystać przynajmniej dwie, bo z tyłu na zero nie zagramy.

W meczu z Podbeskidziem oddaliśmy 1 strzał na bramkę.

nesta 09.11.2011 14:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189698)
oczywiście, że koniec dyskusji, bo argumenty to ja przedstawiałem w ciągu kilku ostatnich tygodni/miesięcy. Zresztą takie same, lub podobne jak w przypadku Petrescu.
To, że zagineły w powodzi wypowiedzi pokemonów to inan sprawa.
Po co mam po raz kolejny pisac to samo?

Caly czas pisales jedno i to samo, ze Wisla stosuje schematy taktyczne, uczona jest grac po europejsku i w ogole Maaskant realizuje jakas wyszukana strategie i nowoczesny futbol. Tyle, ze to nie sa argumenty. Nie podawales takowych. To jest Twoja, prywatna interpretacja tego co widziales w wykonaniu Wisly. Jest tyle samo warta ile czyjas inna ocena pod tytulem - Wisla grala jednostajnie, nie miala wypracowanego stylu i schematow w ataku. Slowo przeciw slowu, a nie obiektywne argumenty. Ani Ty ani ja, ani inni nie jestesmy fachowcami, zawodowymi trenerami. Gdyby tak bylo, moze slowa, ktore piszesz mialyby inny wydzwiek. Mialbys mandat ku temu aby takie opinie wyglaszac. A tak, mimo, ze zawsze pisales z sensem, rownie uprawnione sa tezy przeciwnikow Maaskanta. Nie mozesz wmawiac komus, ze widzisz jakas taktyke i schematy, bo tego sie nie da sprawdzic, to moga byc Twoje pobozne zyczenia, ktore jak my wszyscy, chcielibysmy ogladac u mlodego, glodnego sukcesow trenera z zagranicy.

Obiektywnym faktem, argumentem jest dla mnie np statystyka Wisly z meczu z Podbeskidziem albo ilosc sytuacji stwarzanych przez przeciwnikow pod bramka Wisly. A nie tworzenie niesprawdzalnych teorii o wdrazaniu przez Maaskanta nowoczesnej pilki. Co moze tez probowal czynic, ale z jakis powodow sie to nie udawalo.

I nie, nie podoba mi sie jak gra Podbeskidzie, Widzew itp.

FraMat 09.11.2011 14:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1189718)
W meczu z Podbeskidziem oddaliśmy 1 strzał na bramkę.

Nie kłam.
Jeden celny, i cała mase niecelnycyh czy zablokowanych

Uran235 09.11.2011 14:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1189718)
W meczu z Podbeskidziem oddaliśmy 1 strzał na bramkę.

Jak Krm Marnuje sytuacje, to przeważnie wali po poprzeczkach, słupkach i trybunach, co strzałem celnym nie jest :P Poza tym przegrywaliśmy od 26. minuty i Podbeskidzie się nam zamurowało. Inna sprawa, że pierwszy kwadrans był naprawdę słaby w naszym wykonaniu.

Bartkos 09.11.2011 14:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189721)
Nie kłam.
Jeden celny, i cała mase niecelnycyh czy zablokowanych

Kolego FraMat , Mistrz Polski chociażby oddał 100 strzałów ale nie w światło bramki to nadal jest na tablicy 0 więc nie wiem po co o tym wspominasz :-)

Ps. Żenujący jest fakt że ludzie dla których kopanie piłki to czasami 80-90% ich całego życia nie potrafią trafić w tak wielki prostokąt jakim jest bramka :)

cesarz 09.11.2011 14:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1189727)
Jak Krm Marnuje sytuacje, to przeważnie wali po poprzeczkach, słupkach i trybunach, co strzałem celnym nie jest :P Poza tym przegrywaliśmy od 26. minuty i Podbeskidzie się nam zamurowało. Inna sprawa, że pierwszy kwadrans był naprawdę słaby w naszym wykonaniu.

Tak ale z tego co pamiętam z tego meczu to jeszcz mogliście z tego zamurowania podbeskidzie dostać z dwie bramki - jedną setkę bodaj Cohen w końcówce zmarnował.

zim zum 09.11.2011 15:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189721)
Nie kłam.
Jeden celny, i cała mase niecelnycyh czy zablokowanych

W kolejnym poście napiszesz, że grali dobrze i mieli masę sytuacji ?

MatMario 09.11.2011 15:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189721)
Nie kłam.
Jeden celny, i cała mase niecelnycyh czy zablokowanych

A pamiętasz tą sytuację jak Pareiko robił wybicie i piłka leciała, leciał, leciał..... i wpadła w aut.

Prawie gol.

Bartii 09.11.2011 15:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1189713)
Główny zarzut do Maaskanta po meczu z APOELEM? Wisła nie gra nic do przodu.

No to ostatnie mecze Wisły.
Odense - mecz wyrównany, ale Utaka robił co chciał z naszymi obrońcami. Koniec końców o wyniku zadecydowały indywidualne błędy naszej defensywy.
Twente - z przodu nawet coś pokazaliśmy, ale z tyłu rozjeżdżali nas jak chcieli, tragikomiczne błędy obrońców
Fulham - mecz pierwszy, obronie udało się nie popełnić poważniejszych błędów, duża w tym zasługa Fulham, które nie atakowało tak swobodnie jak Twente
Fulham - mecz drugi, nawet Anglicy chwalili nas za ofensywę, ale w tyłach znowu beznadziejna postawa indywidualna

Liga?
ŁKS- błędy indywidualne obrony. Podbeskidzie to samo. Cracovia to samo. "Brylował" Jaliens, ale za w miarę niewinnego mógł uchodzić tylko wiecznie niezdolny do gry Jovanović. Trener nie miał kim tu na dobrą sprawę rotować.

Trener wiedział lepiej co zrobić z tą drużyną i dlatego przeciwko APOELowi graliśmy bryndzę i antyfutbol, będąc w zamian blisko awansu. Po APOELu zaczęliśmy grać w piłkę i dostajemy słuszne wjeby, bo takich mamy w kadrze obrońców i żaden trener nic na to nie poradzi.

Doszły kontuzje Meliksona, Małeckiego, Genkowa i okazało się, że z przodu nie ma kto strzelać. Jest tragicznie nieskuteczny Kirm i Iliev, który nie umie nawet dojść do sytuacji, Nawet Biton stuprocentowej skuteczności nie ma. Stwarzamy sobie na mecz jakieś trzy-cztery setki, a musimy wykorzystać przynajmniej dwie, bo z tyłu na zero nie zagramy. A jak sami pierwsi tracimy, to potem jest jeszcze cholernie trudno cokolwiek odrobić, bo w lidze rywale wbiegają w jedenastu we własną bramkę.

To potwierdza ze naslabszym ogniwem Wisły była obrona i jest do wymiany, te transfery okazaly sie nietrafione. Ale to juz pretensje do zarzadu ze chcieli tanim kosztem zmontowac obronę...

penia 09.11.2011 16:30

Moim zdaniem cały problem Maaskanta zaczoł się w momencie gdy zdobyliśmy MP,bo przeciętny trener na dorobku (chodzi mi oczywiście o skale europejską), który w swojej karierze jeszcze nic nie osiągnoł nagle poczuł się wielki i nieomylny jak sam Bóg!!!Gość poczuł uwielbienie kibiców Wisły ,przychylność dziennikarzy i myśłał że ta sielanka będzie trwała wiecznie niestety skończyła się w Nikozji.Większość zobaczyła jak daleko nam do europy gdy przeciwnicy grają na 100%,większość tylko nie Maaskant!!!!Zamiast jeszcze solidniej wziąść się do roboty na treningach opowiadał bajki o brakujących 3 min. do LM.Dziś tak na chłodno niech każdy zada sobie pytanie co w grze Wisły pod wodzą Maaskanta najbardziej mi się podoboło??? czy poprawiliśmy grę w defensywie?
- nie bardzo
Czy poprawiliśmy grę ofensywną : atak pozycyjny, stałe fragmenty gry ?
- nie bardzo
więc co tak naprawdę zapamiętamy?Większość pewnie gre Maora , wspaniale akcje takie jak z Widzewem czy liteksem,ale napewno nie poprawę jakości całej drużyny! Maaskant tłumaczy się teraz kontuzjami w składzie.
Pewnie ,że taka liczba kontuzji czołowych zawodników wpływa na drużyne,ale Maaskant daje w wywiadzie przykład Barcelony:że bez Messiego,Iniesty,Xaviego też by miała problemy? tylko to nie do końca prawda!!!Ja w tym sezonie widziałem Barce w składzie bez większej liczby zawodników i grała tym samym stylem co zawsze ,oczywiście ze nie tak szybko gdy występują Ci najlepsi zawodnicy ,bo ich fenomenalne indywidualne umiejętnosci pozwalają im grać szybciej, mocniej ale styl gry jest zawsze taki sam. W przypadku naszej Wisełki już tak nie jest!!!! Wisła bez Melikson,Małego w ofensywie jest bezradna!!!nie wie co robić z piłką ,więc najczęsciej prubuję ją wrzucać w pole karne. Czy jak wrócą Ci zawodnicy do gry to będą grać gorzej niż u Maaskanta?
- Nie wydaje mi się,bo nasz były trener nie podniósł ich umiejętności tylko je wykorzystywał tak samo jak robić to może Moskal i jego następca
Obiektywnie trzeba stwierdzić, że przez ponad rok pracy Maaskant nie ulepszył gry Wisły,jakość tego zespołu podnieśli zawodnicy ktorzy do niej przyszli a nie trener.Dziś nadal tracimy multum bramek po stałych fragmentach gry i jednocześnie sami pod bramką przeciwnika nie stwarzamy zagrożenia z owych fragmentów.Atak pozycyjny jak kulał tak dalej kuleje, nie potrafimy przyspieszyć itd.
Panu Robertowi należy podziękować za to że pozbierał ten zespuł w ubiegłym roku i przekonał ich do walki o mistrza,to się udało i będzie mu to pamietane zawsze,ale jednocześnie ten sezon a klika meczów zwłaszcza pokazał jakie mamy braki ,a skoro Maaskant ich nie widzi to był najlepszy moment żeby się pożegnać.

ociec Ciemka 09.11.2011 16:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1189691)
Szczerze mówiąc, dotąd broniłem trenera, gdyż jego zwolnienie zdawało się irracjonalne. Nadal uważam, że powinien trenować przynajmniej do grudnia. Niemniej jednak, nie wiem, na ile jest to wymysł mediów, a na ile prawda:

Holender nie może pogodzić się ze zwolnieniem. Ma żal, że nie pozwolono mu pracować choćby do końca rundy, i zapewnia, że znał receptę na wyciągnięcie zespołu z kryzysu. Z naszych informacji wynika, że przy Reymonta przestali mu jednak ufać. Co prawda głównym powodem zwolnienia były słabe wyniki (trzy porażki z rzędu), ale także wrodzony optymizm i brak samokrytyki. Maaskant na każdym kroku zapewniał, że jego zespół gra nieźle, a on nie popełnia błędów. W pewnym momencie władze klubu przestały te tłumaczenia przyjmować.

Ale to nie świadczyło o nim dobrze. Momentami graliśmy nieźle, ale jednak - być może z racji zmęczenia - popełnialiśmy ogrom błędów i ogólnie nasza gra nie porywała. Bardziej optymistyczne byłoby mówienie, że gramy kaszane, ale niebawem się to poprawi.

Jeszcze raz podkreślam - odnoszę się jedynie do sytuacji hipotetycznej, gdyż nie wiem, czy rzeczywiście trener przyjmował taką postawę.

Ilość powodów dla jakich zwolniono Maskaanta rośnie sobie powolutku. Najpierw derby, potem jeszcze wypowiedzi po derbach, potem kilka przegranych meczy itd itp.

Ten ruch był ewidentnie błędny! I ewidentnie był to dla jego wrogów najlepszy czas by go zwolnić. Teraz zespół - który gra od wiosny z maleńką przerwą, powinien trochę odpocząć, może dojdą kontuzjowani Melikson i Małecki, ktorzy stanowili o naszej sile ofensywnej. Zacznie się ciut lepsza gra. A wiosną po dobrym motorycznym przygotowaniu te 13 meczy rozegra drużyna na dużej świeżości więc siłą rzeczy lepiej.

Teraz znowu zaczyna się jazda po człowieku bo nie chce kasy, którą mu zagwarantowano oddać (każdy z was by oddał - prawda?)

Wierzyłem, że powrót Basałaja ma oznaczać sensowną budowę drużyny, spokojną i cierpliwą, rozliczaną w określonych wcześniej okresach. Nic z tego, dalej Cupiał ma ADHD.
I mimo wdzięczności za poprzednie tytuły MP nie bardzo wierzę, że z Cupiałem ugramy cokolwiek, co będzie wymagało dwóch - trzech lat systematycznej pracy.

artur1906 09.11.2011 17:12

Nie można żartować gdy nikomu nie jest do śmiechu.[wypowiedz po derbach]

Gwiaździsty 09.11.2011 17:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1189733)
W kolejnym poście napiszesz, że grali dobrze i mieli masę sytuacji ?

Trzeba zacytować klasyka:
"Mecz co prawda przegraliśmy ale w pierwszej połowie mielismy więcej rzutów rożnych" :)

Stefan Majewski

nesta 09.11.2011 18:00

Wydaje mi sie, ze niektorzy kibice jak i na poczatku Basalaj (a moze i Valx) przecenili troche Lige Holenderska w konfrontacji z ta Polska. Oczywiscie w Holandii druzyny takie jak PSV, Ajax, Twente czy Feyenoord beda pewnie jeszcze dlugo poza zasiegiem polskich klubow, ale juz reszta stawki jest porownywalna do najlepszych polskich i srednich druzyn.
A Maaskanta obwolano i niektorzy wciaz to czynia jakims trenerskim guru i bogiem tylko dlatego, ze jest Holendrem i przyszedl z tamtejszej ligii. A trener tamtejszych sredniakow to wcale nie musi byc trener bijacy na glowe warsztatem polskich szkoleniowcow (co nie znaczy, ze ten poziom jest wysoki).

Dlatego proponuje spojrzec na Maaskanta jak na kazdego innego trenera, a nie mitologizowac go tylko z racji miejsca skad pochodzi. To naprawde o niczym nie swiadczy. Mozna byc slabym trenerem z Holandii i swietnym trenerem np. ze Slowacji.

Na koniec cos a propos mojego postu z ust van der Biezena:

- Polska liga jest dużo lepsza niż się spodziewałem. Tylko trochę odbiega poziomem od holenderskiej ekstraklasy, a z pewnością jest dużo silniejsza niż Jupiler League [druga liga - przyp. red.], w której grałem - przekonuje.

vote-for-mikey 09.11.2011 18:15

Powiem tak: chvj z wynikami, fatalne nie były. To raczej kwestia tego, że za Maaskanta przegrywaliśmy złe mecze. No bo czym innym jest dać dupy na Legii, czy Lechu (mimo wszystko) a czym innym z (to u siebie): Polonią, Lechią, Podbeskidziem (2 razy), Górnikiem, a na wyjeździe z Ruchem, Górnikiem, czy fartownie ratując remis na Polonii Bytom.

Od nowego trenera wymagam jednej rzeczy. Wygrywania na Reymonta. Z każdym.

Na marginesie - Maaskant dostał drugą szansę, po derbach rok temu. Moim zdaniem otrzymał też trzecią - po klęscena Legii.

Swoją drogą - od 1999 roku Wisła przegrała u siebie 14 spotkań w lidze. 4 z tego to Suche Stawy/Sosnowiec, więc 10 porażek na Reymonta. A z tych 10, 4 to dzieło Roberta.

cfa 09.11.2011 18:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1189772)
Trzeba zacytować klasyka:
"Mecz co prawda przegraliśmy ale w pierwszej połowie mielismy więcej rzutów rożnych" :)

Stefan Majewski

Nie pasuje trochę bo w ostatnim meczu to mimo wszystko przeciwnik miał więcej rzutów rożnych :) Wisła chyba przeważała w outach :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez vote-for-mikey (Post 1189788)
Powiem tak: chvj z wynikami, fatalne nie były. To raczej kwestia tego, że za Maaskanta przegrywaliśmy złe mecze. No bo czym innym jest dać dupy na Legii, czy Lechu (mimo wszystko) a czym innym z (to u siebie): Polonią, Lechią, Podbeskidziem (2 razy), Górnikiem, a na wyjeździe z Ruchem, Górnikiem, czy fartownie ratując remis na Polonii Bytom.

Od nowego trenera wymagam jednej rzeczy. Wygrywania na Reymonta. Z każdym.

Na marginesie - Maaskant dostał drugą szansę, po derbach rok temu. Moim zdaniem otrzymał też trzecią - po klęsce na Legii.

A ja powiem tak, Bakero w Amice krócej pracuje, a w tym sezonie grają znacznie lepiej niż w poprzednim. Fakt nie ma ich w europie ale mimo wszystko jakiś styl wypracował. A Robert niestety przez 14 czy 15 miesięcy nie podołał temu. W tamtym sezonie jeszcze dało rade patrzeć na te mecze, ja ogólnie odczuwałem ogromną różnicę między drużyna która za Skorży ledwo biegała po boisku (mimo to jakoś ciułała pkt), a drużyna Roberta której gra z początku napełniała nadzieją na nową jakość. Niestety w tym sezonie przy każdym meczu czułem jakiś lęk kiedy widziałem bezradnego Diaza, czy pomyłki Jaliensa. Kiedy wszyscy miotali się po boisku nie wiedząc co robią. Jeszcze przed kontuzjami Małego i Meliksona jakoś to wszystko wyglądało. Niestety zabrakło ich i co się stało ? Jakby dejavu, i półtora roku wstecz.Z jakiegoś powodu szkoda mi Roberta, z jakiegoś powodu jestem ciekaw jakby było ze Skorżą gdyby miał podobne możliwości w sprowadzaniu graczy.

emjot 09.11.2011 18:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189698)
oczywiście, że koniec dyskusji, bo argumenty to ja przedstawiałem w ciągu kilku ostatnich tygodni/miesięcy. Zresztą takie same, lub podobne jak w przypadku Petrescu.
To, że zagineły w powodzi wypowiedzi pokemonów to inan sprawa.
Po co mam po raz kolejny pisac to samo?

tyle tylko że przy Maaskancie Petrescu to Mourinho
albo Guardiola


taka drobna różnica w umiejętnościach trenerskich

vote-for-mikey 09.11.2011 18:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cfa (Post 1189789)
A ja powiem tak, Bakero w Amice krócej pracuje, a w tym sezonie grają znacznie lepiej niż w poprzednim. Fakt nie ma ich w europie ale mimo wszystko jakiś styl wypracował. A Robert niestety przez 14 czy 15 miesięcy nie podołał temu. W tamtym sezonie jeszcze dało rade patrzeć na te mecze, ja ogólnie odczuwałem ogromną różnicę między drużyna która za Skorży ledwo biegała po boisku (mimo to jakoś ciułała pkt), a drużyna Roberta której gra z początku napełniała nadzieją na nową jakość. Niestety w tym sezonie przy każdym meczu czułem jakiś lęk kiedy widziałem bezradnego Diaza, czy pomyłki Jaliensa. Kiedy wszyscy miotali się po boisku nie wiedząc co robią. Jeszcze przed kontuzjami Małego i Meliksona jakoś to wszystko wyglądało. Niestety zabrakło ich i co się stało ? Jakby dejavu, i półtora roku wstecz.Z jakiegoś powodu szkoda mi Roberta, z jakiegoś powodu jestem ciekaw jakby było ze Skorżą gdyby miał podobne możliwości w sprowadzaniu graczy.

Dokładnie. Nie oszukujmy się (nie oszukujcie się?), że w 14,5 miesiąca nie da się niczego zrobić w klubie. Że po 444 dniach pracy trenera nie będzie widać, żadnego progresu w taktyce. Wykonawcy są lepsi niż rok temu, a właściwie - "wykonawców jest więcej niż rok temu". Oczywiście, więcej jest też spotkań, ale... czy ktoś mi szczerze powie, że w meczach z Łotyszami, Bułgarami, Widzewem, albo Polonią było widać jakość, styl, cokolwiek? No bo raczej piłkarze nie byli zmęczeni sezonem...

Lemoniadowy Joe 09.11.2011 18:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez vote-for-mikey (Post 1189795)
. Oczywiście, więcej jest też spotkań, ale... czy ktoś mi szczerze powie, że w meczach z Łotyszami, Bułgarami, Widzewem, albo Polonią było widać jakość, styl, cokolwiek? No bo raczej piłkarze nie byli zmęczeni sezonem...

ja Ci szczerze powiem ze było widać , poza Widzewem oczywiście

cfa 09.11.2011 18:44

Dla mnie dobry trener oczywiście powinien mieć swoją wizję drużyny, ale powinien też potrafić zrobić coś z posiadanych w danej chwili zawodników i dążyć do realizacji swoich zamysłów poprzez pozbywanie i nabywanie graczy którzy pasują do jego koncepcji. W przypadku Skorży jak i Maaskanta nie mogę do końca powiedzieć, że oni to potrafili.

wolfy 09.11.2011 18:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez vote-for-mikey (Post 1189795)
Oczywiście, więcej jest też spotkań, ale... czy ktoś mi szczerze powie, że w meczach z Łotyszami, Bułgarami, Widzewem, albo Polonią było widać jakość, styl, cokolwiek? No bo raczej piłkarze nie byli zmęczeni sezonem...

Problem leży gdzie indziej - graliśmy tam tak, jak mogliśmy najlepiej z obecną obroną. Nie było to ładne, ale w miarę skuteczne (zwłaszcza w pucharach).
Tyle, że jeżeli ktoś jest ograniczony i "dobra" gra to dla niego to samo co "gra ładna", to żadne argumenty nie trafią. Sorry - mistrzu, ładnie graliśmy z Fulham na wyjeździe, ale tam był zasłużony wpierdól. W eliminacjach graliśmy na wynik.

Inna rzec, że przeciętny leming to że Garguła, Jirsak czy Boguski nadają się tylko do tarcia chrzanu zrozumie dopiero po ich odejściu z Wisły. Zakładając, że w ogóle zaprzątnie sobie tym głowę. Dopóki będą u nas, to - według mniej lotnych - "na ligę wystarczą" i z nimi w składzie "powinniśmy golić frajerów". Tak samo było z chociażby (świeży przypadek) Wojciechem Łobodzińskim, a przecież tylu takich "zajebistych na ligę" się przez kadrę przewinęło, by zginąć kompletnie po odejściu z Wisły...

Wojtas 09.11.2011 19:26

Tez mysle ze przeceniono Maaskanta.Bo owszem przychodzil jako trener z zachodu ,ale z klubow ktore umówmy sie w w Holandii znaczą niewiele.A tak wmowiono nam ze celebryta z Holandii zrobi u nas czary-mary i bedzie LM.Na jakiej podstawie?

teraz wiem ze kazdy mądry ,ale uwazam ze zbyt gloryfikowano Roberta i to co potrafi.A ze musi sie jescze duuuzo uczyc to teraz zobaczylismy.

vote-for-mikey 09.11.2011 20:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1189801)
Problem leży gdzie indziej - graliśmy tam tak, jak mogliśmy najlepiej z obecną obroną. Nie było to ładne, ale w miarę skuteczne (zwłaszcza w pucharach).
Tyle, że jeżeli ktoś jest ograniczony i "dobra" gra to dla niego to samo co "gra ładna", to żadne argumenty nie trafią. Sorry - mistrzu, ładnie graliśmy z Fulham na wyjeździe, ale tam był zasłużony w........ W eliminacjach graliśmy na wynik.

Dobra gra to by była, gdyby skórokopki były w stanie zagrać kilka piłek na połowie przeciwnika i wypracować sobie 5, 6 sytuacji w meczu po graniu piłką, a nie bo kiksie przeciwnika, po 5 rykoszetach, czy po rajdzie jednego, albo drugiego M. Gdyby w każdym meczu był pressing, czyste odbiory zamiast wpadania w gościa i liczenie na brak gwizdka, rozsądne wyprowadzanie piłki zamiast kretyńskich strat pod własnym polem karnym.

Generalnie nie uważam, żeby Maaskant powinien być zwolniony już. Sądzę, że powinno się go zwolnić w zimie, i prawdę mówiąc sądzę, że Basałaj i Valcx też tak to widzieli.

wolfy 09.11.2011 21:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez vote-for-mikey (Post 1189877)
Gdyby w każdym meczu był pressing, czyste odbiory zamiast wpadania w gościa i liczenie na brak gwizdka, rozsądne wyprowadzanie piłki zamiast kretyńskich strat pod własnym polem karnym.

A te czyste odbiory to kto miał robić, do ....y nędzy?! Przecież o to się wszystko rozbija, że u nas gwiazdą jesteś, jak masz co drugie podanie do przodu celne! To "wpadanie w przeciwnika" to najlepszy pressing na jaki stać chociażby takiego Wilka. Gość jest surowy technicznie, zaledwie lekko ociosany, a nadrabia ambicją i wybieganiem.

flamengista 09.11.2011 22:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1189727)
(...)Poza tym przegrywaliśmy od 26. minuty i Podbeskidzie się nam zamurowało. (...)

A, w takim razie wszystko w porządku, Maaskant i chłopaki usprawiedliwieni. Źli, prymitywni górale zamiast grać w piłkę chwycili za ciupagi.

Co prawda taki Real Madryt czy Manchester United muszą co kolejkę borykać się z problemem murowania bramki, ale widać u nas to przeszkoda nie do przezwyciężenia.

PS. Porównanie bez sensu? Tyle, że RM czy MU mają zdeczka lepszych przeciwników, niż My.

Bartii 09.11.2011 22:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cfa (Post 1189789)



A ja powiem tak, Bakero w Amice krócej pracuje, a w tym sezonie grają znacznie lepiej niż w poprzednim. Fakt nie ma ich w europie ale mimo wszystko jakiś styl wypracował. A Robert niestety przez 14 czy 15 miesięcy nie podołał temu. W tamtym sezonie jeszcze dało rade patrzeć na te mecze, ja ogólnie odczuwałem ogromną różnicę między drużyna która za Skorży ledwo biegała po boisku (mimo to jakoś ciułała pkt), a drużyna Roberta której gra z początku napełniała nadzieją na nową jakość. Niestety w tym sezonie przy każdym meczu czułem jakiś lęk kiedy widziałem bezradnego Diaza, czy pomyłki Jaliensa. Kiedy wszyscy miotali się po boisku nie wiedząc co robią. Jeszcze przed kontuzjami Małego i Meliksona jakoś to wszystko wyglądało. Niestety zabrakło ich i co się stało ? Jakby dejavu, i półtora roku wstecz.Z jakiegoś powodu szkoda mi Roberta, z jakiegoś powodu jestem ciekaw jakby było ze Skorżą gdyby miał podobne możliwości w sprowadzaniu graczy.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez vote-for-mikey (Post 1189795)
Dokładnie. Nie oszukujmy się (nie oszukujcie się?), że w 14,5 miesiąca nie da się niczego zrobić w klubie. Że po 444 dniach pracy trenera nie będzie widać, żadnego progresu w taktyce. Wykonawcy są lepsi niż rok temu, a właściwie - "wykonawców jest więcej niż rok temu". Oczywiście, więcej jest też spotkań, ale... czy ktoś mi szczerze powie, że w meczach z Łotyszami, Bułgarami, Widzewem, albo Polonią było widać jakość, styl, cokolwiek? No bo raczej piłkarze nie byli zmęczeni sezonem...

Tylko ze Bakero miał swoj podstawowy skład, a jego klub nie gra teraz w pucharach... przypomnijcie jak było w zeszłym sezonie kiedy Lech nie zakwalifikował do pucharów

kot 10.11.2011 00:21

Nie istnieje trener doskonały i bezbłędny. Bynajmniej Wisła, raczej zawsze skazana jest na wybór mniejszego zła, ale jak już znajdzie, to to mniejsze zło, urasta do rangi decyzji o persona non grata ( Petrescu). Powodem usunięcia Maaskanta i nie pozwolenia mu choćby dokończenia rundy, była obawa, że powracający piłkarze po kontuzjach, przywrócą Wisłę do czuba tabeli i trzeba go będzie pozostawić na kolejną rundę. Jego niedoskonałości urastały do rangi błędów powtarzalnych a gra zespołu nie rokowała na przyszłość, gdyż bazowała na indywidualnościach, których akurat mu zabrakło w zespole lub na szczęściu nader często mu sprzyjającym. Dlatego serię wpadek, w tym derbową, postanowiono natychmiast wykorzystać, obawiając się powrotu szczęśliwych wyników, wraz z powrotem kontuzjowanych piłkarzy. Nikogo nie obchodziła logika wydarzeń i uzasadnienie niedoskonałości zespołu Maaskanta, choćby z powodu wymiany w ciągu roku czasu, 11 podstawowych piłkarzy w zespole oraz bezsens usuwania go teraz, a nie po rundzie, jeśli nie miało się przemyślanej alternatywy. W pewnym momencie zapadła decyzja o usunięciu Maaskanta, nielubianego za swój zarozumiały lub nawet lekceważący styl bycia. Płatne media polskie, jak na rozkaz zaczęły wyszydzać Maaskanta, nawet za wzrost i wygląd lub za cokolwiek. Po holenderskiej agresji wobec kibiców Legii, a zwłazcza Wisły, nawet portatale internetowe tych zespołów, wyraźnie odreagowywały na Wiślackich Holendrach, gdzie styl bycia Maaskanta, zaczęto postrzegać za , typowo arogancki dla Holendrów, jako takich. Zapowiedź protestu kibiców po derbach i ich niespotykana jak nigdy agresja wobec zwłaszcza Maaskanta i Jaliensa z Lameyem, zaowocowała natychmiastową decyzją o jego zwolnieniu. Polska myśl szkoleniowa oraz polscy piłkarze, zwyciężyli eksperyment holenderski, obwiniając Holendrów nawet za niezasłużenie zdobyte z Wisłą mistrzostwo oraz najgorszą grę w LE w tysiącleciu Wisły. Właśni kibice Wisły, żądali kary dla Maaskanta, za błędy sędziowskie na korzyść Wisły. Doszło do abstrakcji. Nadal po usunięciu Holendrów, kopie się ich leżących już i się nad nimi pastwi. Można odnieść wrażenie, że większość, jest w stanie teraz nawet przyjąć z kolejnym trenerem , spadek z ligii, w ramach szczęścia i satysfakcji z usunięcia Holendrów.

Dlatego dalsza dyskusja o przyszłości Wisły, zatraca sens, gdyż Wisła sama w sobie zatraciła instynkt samozachowawczy, a kibice to zaakceptowali, godząc się teraz, nawet na powrót Kapki i kolejnego myśliciela polskiej piłki. Sam Valckx potwierdza, że został zaskoczony i dopiero zimą lub po zimie, jest w stanie wyszukać nową propozycję trenerską, a to oznacza, że jego obecność jest już wyłącznie kontraktowa i to nie koniecznie dokończona, przy ewentualnych nowych ofertach dla niego. Pieniądze nie poszły na bazę szkoleniową ani na konkretne transfery i pozory w zapowiedziach, coraz bardziej rażą wszystkich normalnych po oczach. Obecnie Wisła poszukuje nowego cudotwórcę do mistrzostwa i ekonomicznej walki o LM, choć ostatnie mecze tej rundy, spisano raczej na straty, co świadczy, że i te cele raczej sprowadzono do podium i ewentualnie pucharów w LE. Jednak nikogo nie martwi ani brak bazy, ani trenera czy też raczej porzuconych, choć pozostawionych przez Holendrów szans na mistrzostwo. Normalność i perspektywiczność w tym klubie, to rzecz nieosiągalna. Najważniejsze na dziś, to radość z usunięcia znienawidzonych Holendrów.

Ps. w tematach o przyszłości Wisły, jak zwykle Gimenezy i Jimenezy biją rekordy medialnych absurdów, a Moskal zaś walczy samotnie z tymczasowością, bo wie, że bezssensownie i tak zastąpi go jakiś Smuda czy inny Kiepski, choć prawdopodobnie on sam nie jest od nich wcale gorszy.

PvD 10.11.2011 08:35

Kot jedno sprostowanie do tego wpisu.
Cytat:

a kibice to zaakceptowali, godząc się teraz, nawet na powrót Kapki
Kapka już dawno wrócił,

strong1979 10.11.2011 09:17

A ja mam pytanie do P. Basałaja... czy po tak słabych wynikach i równie złej grze Pan Basałaj czy też zarząd kazał się wytłumaczyć trenerowi i wyjaśnić dlaczego tak jest?? i czy jest szansa i jak widzi poprawić ten stan rzeczy... z tego co wiem kompletnie nie było konsultacji. Pani Prezesie po hucznych zapowiedziach z zeszłego roku zaraz po objęciu przez Pana prezesury byłem naprawdę pełen nadziei że w końcu coś w Wiśle się zmieni na lepsze czyt. normalne z czasem jakby robiło się cicho o tych planach ... a zwolnienie trenera to chyba marionetkowa decyzja "ja jako zarząd..." mało tego kompletnie bez konsultacji ze Stanem... bardzo bardzo dziwne... że tak powiem w starym stylu który do którego w Wiśle zwykle był... obawiam się też że jeśli rzeczywiście Stan o niczym nie wiedział to niedługo będziemy również bez Stana... a to będzie dużo większa strata niż zwolnienie Roberta... Panie Basałaj albo miej JAJA i postaw się w końcu zarządowi i nie trzymaj się stołka za wszelką cenę bo jak siedzisz jak marionetka to dużo tracisz a jak będziesz działał to nawet jak cię zwolnią to nie będziesz miał problemów ze znalezieniem pracy!!! Sprawa aktywnego działania tyczy się nie tylko zespołu ale też STADIONU, miasto robi z wami co chce...

Pusiek 10.11.2011 09:47

Za Stanem już pewnie stoi Zdzisiu Kapka..i tylko czeka aż wyjdzie przed niego. Tylko czekam na tytuły na portalach-"Zdzisław "niezatapialny" Kapka nowym dyrektorem sportowym Wisły". Decyzja o zwolnieniu Roberta bez znalezienia następcy, w środku sezonu. idealnie mi pasuje do rad tego Pana z poprzednich lat..Wraca stare

funkykoval 10.11.2011 10:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PvD (Post 1189976)
Kot jedno sprostowanie do tego wpisu.

Kapka już dawno wrócił,

Fakt faktem wrócił i zaczął ponownie walczyć o swoją pozycję w klubie. NIe ugryzł Basałaja, nie jest w stanie ugryźć Valcxa, to postarał sie o rozbicie tego trójkąta władzy (Prezes-Dyrektor Sporotwy - Trener) klubowej. Dla dobra Wisły ??? Wydaje mi się, że przede wszystkim dla dobra własnego. Wszak każdy chce żyć godnie, a z milicyjnej emerytury na "godne życie" widocznie nie starcza.
Efekty działań Kapki widzieliśmy w poprzednim sezonie: rozpirzenie obrony, ściągnięcie takich wirtuozów jak Cikos czy Bunoza, którzy z marszu mieli zastąpić Marcelo i Głowackiego.

Sorry ale nawet Lamey swoją grą okazał się lepszy od Cikosa - bardziej przydatny i efektywny....


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:14.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl