![]() |
Cytat:
|
Cytat:
I uważam ze KK to żenada na światową skalę. Skoro KK jest ze zdjęciem to mogę jej użyć w najbliższych wyborach? Ale żeby nie przedłużać. *Dążenie do likwidacji KK *Obniżenie cen tak żeby stadion był pełny. 30/20/10 policzysz ile byśmy zarobili? *Możliwość kupna droższego biletu 100 dającego udział w losowaniu czegoś tam, na przykład rękawic bramkarza. *Część ceny biletu wymienna na wałówę w sklepikach. |
Świetny temat.
Czy ktoś z zarządu go przeczyta? Wcieli w życie kilka pomysłów? Nawet jeśli przeczyta, to znając naszą sytuację finansową i zaangażowanie pracowników klubu zapewne: NIE. Lata lecą, a na Wiśle robi się niewiele, żeby nie napisać nic, by przyciągnąć nowych kibiców i DOCENIĆ STAŁYCH KARNETOWICZÓW. |
Karta kibica powinna zostać, ale powinna być ważna 10 lat minimum bez konieczności jej wyrabiania po 2 czy 3 latach, jednak powinna istnieć możliwość zakupu biletu bez KK.
A co do zniżek to tak: 1) karnetowcy: * cena karnetu to cena biletów na mecze -20% * wznowienie karnetu dodatkowe -10% * powinny pojawić się karnety sezonowe, gdzie cena to koszt wszystkich meczów -25% * osoby posiadające karnet sezonowy lub na obie rundy - zniżka na runde finałową -50% * karnety dla żon, dziewczyn - zniżka -50% (choć to chyba niezgodne z genderem:D) 2) kibice od czasu do czasu: *pierwszy mecz w sezonie -30% *przy posiadaniu biletu na dany mecz, zakup biletu na kolejny mecz zniżka -10%, która sie resetuje jeśli się ominie mecz *młodzież do 12 roku -50% na wszystkie sketory *młodzież ucząca sie do 26 roku -25% na wszystkie sektory *od czasu do czasu bilety dla kobiet za -50% *istniejący sektor rodzinny z biletami dla dzieci za 1 zł 3) nowy kibic Wisły (taki co nie był przez 3 lata na stadionie): *pierwszy bilet za 10 zł Przede wszystkim trzeba sie skupić na kibicach, którzy zapomnieli jak to jest na Wiśle. Ostatnio byłem na stadionie z kolesiem który na Wiśle nie był kilkadziesiat lat i po pierwszym meczy chciał iść na następne. No i to co najważniejsze, to na główniej stronie Wisły nie ma ŻADNEGO odsyłacza w zakładce Bilety w menu po lewej stronie, ani do cennika z mapą stadionu, ani do strony sprzedaży biletów. Cennik i sklep z biletami to powinna być pierwsza rzecz, którą sie widzi na stronie klubu! Cytat:
A może dałoby sie jakoś połączyć KK z KKM? |
Cytat:
- Obniżenie cen spowodowałoby, że chodziliby ci sami tylko po jakiejś śmiesznej cenie. Bilet po 2.5 Euro, żyjemy w środku Europy czy w Bangladeszu? Jasne najlepiej, żeby bilety były po 10 zł, a transfery po 1mln E. No ja jebie. Jak mówiłem znam wielu typów co nie chodzą teraz, a chodzili. W żadnym przypadku problemem nie jest cena biletu. Jak ktoś zna kogoś, kto nie chodzi na mecze bo go nie stać, niech da mi znac na PW, zeby nie rozpierdalać tematu, chce zobaczyć, czy ten problem istnieje, czy istenieje tylko w Internecie. |
Cytat:
Abstrahując od dyskusji, ktoś kto wprowadził zasadę: 1-szy mecz = 5 zł. stwierdził, że przychody z derbów i meczów z Legią są o kilkadziesiąt/set(?) złotych mniej potrzebne. Takie pomysły dają jasny komunikat dla potencjalnego nabywcy: Wisła/klub jest needy = mało atrakcyjny. Idę o zakład z każdym, że 90% piątkowiczów, to ludzie, którzy na meczu byli = 1 raz(w tym 70% Legia/Derby/Lech). Pozdrawiam P.s Do pomysłów dorzucę tezę, że najlepszy marketing to kupienie znanego atrakcyjnego piłkarza(y). Skoro nie mamy takiej możliwości, nie liczmy na kibiców z tzw. sektora piknikowego. Skupmy się nad tym co w tej chwili jest atrakcyjne i zbudujmy wokół tego marketing dla odpowiedniego targetu z odpowiednim przesłaniem. Jako, że w nadchodzącym sezonie bardziej jarać będziemy się raczej atrakcjami na trybunach niż na boisku sugeruje target: fancluby/osiedla, akcja: pobijamy rekordy frekwencji/budujemy kibicowskie relacje/spajamy grupy kibiców, środek: zniżki cen biletów progresywne dla grup >5>10>15, nagrody(konkretne) dla najlepszych fanclubów/osiedli. Nie siliłbym się z sugestiami jak przyciągnąć bogatego kibica na E/A/H, bo i tak nie przyjdzie, choćbyście dawali zniżki w salonach samochodowych i ile filmików byście nie nakręcili oraz ile postów na fejsbuku z kartką nie wrzucili. Taka moja zdanie :) |
Mozna to ograniczyc tylko do meczow nie bedacych tych z rodzaju TOP. Ale chodzi o to aby w kazdymsezonie zachecic ludzi aby przyszli raz a czesc zacznie chodzic regularnie.
|
Nie sprowadzajcie dyskusji do kwestii KK. Ustawa mocno krępuje ręce klubowi. Padają hasła, że na Śląsku czy na Legii ich nie ma. Ale jak chcesz kupić bilet bez KK, to i tak musisz odstać swoje, okazać odpowiedni dokument, dać sobie spisać dane, zrobić zdjęcie. Może hasło "brak konieczności KK" ma jakiś wymiar, ale mam wrażenie, że niewielki.
Jeśli się mylę, to proszę o merytoryczny nokaut :) Megasłuszne są propozycje ułatwiające zakup biletu / karnetu, doboru / zmiany miejsca, przekazania biletu. Te wszelkie niedogodności skutecznie zniechęcają do nabycia karnetów, a przecież im ich więcej tym stabilniejsze i łatwiejsze do zaplanowania finanse. Nie skupiałbym się natomiast na różnych promocjach, zniżkach, punktach lojalnościowych etc... Coś co jest clou tematu to to, co napisała Nikol www.wislakrakow.com/www/showarticle.php?articleid=30192 Cytat:
|
Jakie zdjecie, jakie odstac swoje??? Tak sie sklada, ze ostatnio bylem pierwszy raz na nowym stadionie Slaska. Kupno biletu zajelo mi doslownie 30 sekund. Bez KK i bez zdjecia. Co wiecej, bilet kupilem na dworcu PKS, doslownie w tej samej kasie, w ktorej sie kupuje bilety na autokary. To moj merytoryczny nokaut:D
PS. Za bilecik zaplacilem dodatkowo cale 10zl, gdyz pierwszy raz na stadionie bylem. PS2. KK posiadam ale wislacka ale nie wydaje mi sie zeby to mialo jakies znaczenie. |
Przecież od 8go kwietnia Dworzec PKS we Wrocławiu nie istnieje juz nawet teoretycznie :D
Zgadzam się z tym ze sprowadzanie problemu do KK to za duże uproszczenie. |
OK.
Gaszyński twierdził kilka m-cy temu, powołując się na klubowych prawników, że według aktualnych regulacji niezbędne jest posiadanie wizerunku kupującego. Rozwiązanie Legii zdaje się potwierdzać tę wersję. Więc (nie wykluczam żadnej z opcji) a) Gaszyński nie ma racji, b) Śląsk robi jakiś wałek, za który w końcu beknie c) może jednak KK Wisły ma znaczenie..? |
Cytat:
|
Cytat:
Można firmy zakładać przez internet, Pity składać, cuda wianki to zdjęcia wysłać do KK się już nie da? Rozwiązań jest 100 tys. nawet na kartę tramwajową można by bilety nabijać jakby się dogadać z miastem... co za problem? |
Wszystkie powyższe pomysły uważam za bardzo godne uwagi. Chciałoby się, żeby osoby odpowiedzialne za klubowy marketing znalazły w powyższych pomysłach choć jedną rzecz, którą będą chcieli zrealizować. Pora na moje pomysły:
1. Kiss Cam. Coś na wzór amerykańskich meczów baseball'a, NBA czy NFL. Skoro mamy duże telebimy, może warto zacząć korzystać z nich w pełni? Atrakcja, której koszt byłby zerowy, w końcu telebimy są włączone przez cały mecz. Trochę śmiechu by było, bo wiadomo, że nie każdy chciałby się całować na wizji, a jeśli ma poczucie humoru, wyszłoby coś fantastycznego. A w gruncie rzeczy o to chodzi, żeby w przerwie kibic się nie nudził i tylko stał w kolejce po kiełbasę (nota bene zimną ;) 2. Wycofanie promocji 5 zł za pierwszy mecz Spotkałem się z mnóstwem ludzi, którzy poszli na mecz (oczywiście jeden z TOP) tylko dlatego, że mieli bilet za 5 zł, po czym nie przychodzili na kolejne. O ile promocja jako taka znakomita, o tyle nietrafiona. Mecze Wisły, szczególnie z Cracovią, Legią czy Lechem przyciągają kilkadziesiąt tysięcy ludzi, bez względu na cenę. Istnieje bardzo dużo kibiców, którzy wybierają te trzy mecze w roku i tylko i wyłącznie na nie chodzą, stąd wielka frekwencja na meczach z tymi klubami. Specyfika stosunków z nimi jest jaka jest i każdy przychodzący na te mecze liczy nie tylko na znakomity futbol, ale i świetną atmosferę na trybunach. Gdyby nie było tej promocji, dochód z dnia meczowego byłby o wiele większy, gdyż ludzie, którzy z niej skorzystali byliby skłonni zapłacić cenę normalną. 3. Oficjalna strona Wisły po ANGIELSKU To jest kpina, żeby strona Wisły Kraków, klubu aspirującego zawsze o najwyższe cele, również w europejskich pucharach (sytuacja finansowa trochę umiarkowała cele, ale jak każdy liczę, że jest to okres przejściowy), najlepszy klub w Krakowie i jego wizytówka nie ma przetłumaczonej strony internetowej. Nie dość, że cierpi na tym wizerunek klubu, to jeszcze potencjalni nabywcy biletów oraz osoby z zagranicy, chcący dowiedzieć się czegoś o naszym klubie muszą umieć język polski. To jest rzecz do zrobienia na teraz, jeszcze przed nowym sezonem. 4. Obniżka cen biletów Nie ma co ukrywać, podwyżka cen biletów jest jedną z przyczyn słabej frekwencji na meczach. Znam wielu ludzi, którzy chodzili bardzo często na mecze na sektor E, którzy po podwyżce cen przestali. Wielu z was pisze, że przecież ceny nie są wysokie, kto nie uzbiera 35 zł w dwa tygodnie. Otóż nie wszyscy chodzą na sektor C i narożniki. Są kibice, którzy chcą sobie obejrzeć mecz z dobrej perspektywy, inaczej wolą zostać w domu w wygodnej kanapie przed telewizorem. A ceny, biorąc również pod uwagę obecną dyspozycję naszych piłkarzy, straszą. Kibic z sektora E to wymagający kibic. Przyzwyczajony poprzednimi cenami dostaje jak obuchem w głowę nakaz płacenia o 10 zł więcej (przy meczach TOP o 20). Wbrew poprzednim wpisom, na sektor E nie chodzą sami "bogacze". Myślę, że powrót do cen sprzed bojkotu byłby dobrym rozwiązaniem, które zreperowałoby frekwencję. 5. Akcje marketingowe na krakowskich uczelniach Tutaj jest główny rynek zbytu. Studenci z reguły są oszczędni. Jeśli nie dostaną dobrego produktu, nie kupią go. Produkt jaki jest, wszyscy widzimy. Dlatego trzeba wystartować z agresywną kampanią marketingową. Ktoś wcześniej napisał o hostessach na uczelniach. Świetny pomysł. Jednak nie jestem pewny, czy nie trzeba by było tego uzgodnić z rektorem danej uczelni. Jak to w Polsce bywa, nie wszyscy byliby przychylni. Mimo wszystko pomysł jest do zrealizowania. Fajnie by było, gdyby przed meczem, powiedzmy tydzień, na uczelni pojawiło się dwóch piłkarzy promujących następny mecz. Co kolejkę(czy mecz na R22) piłkarze pojawialiby się na innej uczelni rozdając dla pierwszych 10 osób(do ustalenia), które podeszłyby do nich, darmowe vouchery. Później na zdjęciach mogliby podpisywać autografy. Cała akcja trwałaby może 30 minut. Można by skorzystać z pomocy kontuzjowanych zawodników. Taka akcja jest niemalże darmowa, w końcu klub tak czy inaczej płaci tym piłkarzom. Byłaby ona również doskonała pod względem zbliżania klubu do kibiców. Te i wiele innych pomysłów warto zrealizować. Oby tylko dział marketingu zainteresował się tematem. A dla użytkownika As karnet na sezon za darmo za pomysł!!! As, jesteś gość! Chciałbym jeszcze dodać, że tematy takie jak te łączą kibiców. Wiemy jak wyglądają stosunki między kibicami Wisły. Coraz częściej się kłócimy, obrażamy, dzielimy. Dzięki takim tematom ponownie łączymy się w jedną Wiślacką rodzinę. Życzę sobie i wam, żeby nie okazało się to tylko pojedynczym zrywem. Cała Wisła zawsze razem! Z Wiślackimi pozdrowieniami |
Co do kart kibica to moim zdaniem brak konieczności jej posiadania by kupić bilet może bardzo ułatwić ściągnięcie znajomych na mecz. Studiuję we Wrocławiu i tutaj z biletem jest tak: można kupić go bez KK, ale wtedy traci się WSZYSTKIE zniżki. Bo standardowo np. kobiety, studenci mają zniżkę ale tylko z kartą kibica. Zabrałem w ten sposób kilku znajomych na mecz z Wisłą i im się tak spodobało, że nie mogli się doczekać następnego meczu, no i zechcieli wyrobić KK. To powinno zadziałać i w Krakowie. Wprowadzenie takiego modelu może poprawić frekwencję.
Nie mówię, że jest to konieczność, ale po prostu przydatna opcja. Wiem też, jak było z zabraniem na Wisłę rodziny. Konieczność wyrobienia KK na jeden, jedyny (jak to z góry zakładają) mecz się nie opłaca i ciężej jest namówić. Ale jak już ktoś pójdzie, to się spodoba :) |
Cytat:
|
Konto na forum mam od niedawna, lecz przeglądam was od dobrych kilku lat. Pozwolę sobie napisać jedną sugestię, albo raczej pytanie.
Jestem osobą, która mieszka na Mazowszu i naturalnym jest fakt, że nie mam możliwości być w Krakowie na meczach. Interesuje mnie natomiast pomysł z kupowaniem wirtualnego biletu. Bardziej ciekawym pomysłem (dla mnie - czyli osoby z 2 końca Polski) byłaby możliwość kupna jakiegoś karnetu który umożliwiałby oglądanie meczu w jakości HD poprzez stronę streamującą. Zapewne ten pomysł leży w gestii C+, ale sądzę że jakiś % z takiego "karnetu" otrzymałby również klub. |
Świetnie, że powstał taki temat, w chwili obecnej jest bardzo potrzebny. Gratulacje dla Autora.
Mam nadzieję, że klubowi decydenci przynajmniej kilka z podsuniętych tutaj pomysłów wprowadzą w życie. Zacytuję jeden z pomysłów @WISŁAZWE, który mi konkretnie wydaje się istotny i dający szansę na poprawę frekwencji. Cytat:
Sądzę, że nie byłoby wielkim problemem dogadanie się z miastem, aby w dniu meczu MPK po jego rozegraniu, rzuciło na trasę np. dodatkowe autobusy danej linii. Wiem, że kiedyś już takie rozwiązanie było zapowiadane, ale później sprawa ucichła. |
Ode mnie dodam, iż jeżdzę na Wisłe od lat, ostatnio na 7egie co dostaliśmy 0-3 zdecydowało sie pojechać 3 kolesi razem mieszkamy w wlkp. Kupiliśmy bilet silver dojeżdżamy 330km i ... nikt nie wie którym wejściem mamy wejść i odebrać bilety, ochrona ma nas centralnie w du...e , jedni odsyłają w lewo inni w prawo, inni jeszcze ze dopiero godz przed meczem bedzie mozna bilet odebrać zero zainteresowania, pomocy. Ja i tak będę jeździł ale ich jakoś to zniechęciło wiec poprawa standardów obowiązkowa,
|
Ja dodam jedną kwestię od siebie. Sam byłem posiadaczem karnetu na Wisłę w rundzie wiosennej i przyjechał do mnie gość z Bałkanów. Żeby mieć pewność, że usiądziemy razem chciałem mu załatwić voucher na konkretne miejsce obok mnie tak aby mógł sobie na spokojnie wyrobić KK jak przyleci i wymieni voucher na bilet. Ze strony klubu oczywiście zero jakichkolwiek możliwości, nie można kupić voucheru, bo nikt na to wcześniej nie wpadł i voucher może kupować wyłącznie firma...
To jest zdecydowanie do poprawy, sprzedaż voucherów na konkretne miejsce zakupione przez dowolną osobę na dowolną osobę - na okaziciela w kasie. Polityka jakbyśmy mieli 90-100% frekwencji na na każdym meczu i klub się obawiał czarnej strefy handlu voucherami... |
Cytat:
|
Moim zdaniem potencjał marketingowy Wisły jest bardzo mocno ograniczony poprzez wizerunek krakowskiego kibica i ogólny klimat miasta.
Z moich wizyt we Wrocławiu zauważyłem, że na każdym kroku widać kogoś w koszulce/czapce/szaliku Śląska i nikt z tego nie robi problemu. To według mnie robi dobry klimat w okół klubu, który jest widoczny na mieście i nie kojarzy się z "maczetą w rękawie i nożem w plecach". U nas większość kibiców nie donosi nawet barw do domu wracając po meczu, tylko zaraz po wyjściu z Reymana je chowa i to nie dlatego że się ich wstydzi. Dlatego moim zdaniem, dopóki kibic Wisły będzie się kojarzył z "bandytą który nawet na spacer z dziewczyną zabiera maczetę, a po nocy niszczy świeżo wymalowane budynki" (chce zaznaczyć że nie jest to moja opinia, a jedynie moje przypuszczenie co do wizji kibica Wisły/Cracovi wśród osób nie będącymi kibicami) nie mamy większych szans na przyciągnięcie poważnego sponsora. Akcja w stylu "Wisła w Rzymie" zniszczy każdą rozmowę z poważnym sponsorem. Nie ma prostej odpowiedzi co z tym zrobić, jednak moim zdaniem dobrym krokiem było by ograniczenie agresji werbalnej i wizualnej na meczach. Moim zdaniem dużo bardziej by kibiców przyjezdnych - nie ważne czy Podbeskidzie czy Legie - bolało gdyby zostali zagłuszeni równym głośnym dopingiem wspierającym Wisłę niż paroma zrywami jakimi to oni nie są k.., ch... jak to im nie połamiemy kości i jak to później nie spłoną. Ja rozumiem że stadion to nie teatr, ale jeśli chcemy poprawiać wizerunek klubu to oprawy w stylu ostatniej derbowej powinny raczej zostać zamienione przez takie w stylu "bogowie trybun" czy "queen of Poland". Nie wiem z jakiego powodu "fanatycy" (co powinni być na każdym meczu) potrafią przyjść na stadion tylko na derby i na Legie, żeby wykrzyczeć im jacy to oni nie są, ale fakt ten sprawia, że trzeba się trzeba poprawić frekwencję wśród osób nie będącymi fanatykami a pole do popisu w tej kwestii jest bardzo duże. Choćby nie wiem co kto powiedział to więcej kasy na stadionie zostawi rodzina z dzieckiem niż przeciętny kibic z C. Problem w tym, że przeciętna rodzina z dzieckiem nigdy na mecz nie pójdzie bo się boi że samemu dostanie w twarz, a dziecko przeżyje traumę na całe życie. Zamiast mówić "miasto to", "klub tamto", "ustawodawca siamto", pomyślcie co sami możecie zrobić dla wizerunku klubu i kibica Wisły. Rzucając przekleństwa na każdego przyjezdnego i jego matkę miejcie w tyle głowy, że może właśnie jakiś pismak zbiera materiał do artykułu "Neandertalczycy z Reymonta" albo jakaś matka słysząc to myśli, że już nigdy więcej dziecka na mecz nie weźmie. Robiąc wrzuty na osiedlach pamiętajcie, że może właśnie odstraszyliście rodzinę z dziećmi od przyjścia na stadion. Z Wiślackimi pozdrowieniami. |
Sprzedaż wirtualnych biletów dla ludzi na emigracji to świetny pomysł. Dodałbym jescze że powiedzmy 5 takowych biletów mogłoby uprawniać do wymiany na jeden fizyczny bilet (w czasie kiedy ów emigrant jest akurat w Polsce). Jak ktorkolwiek wpadnie na realizację tego pomysłu - będę jednym z pierwszych chętnych.
|
Według mnie dobrze by było się zająć także sklepem klubowym. Przecież przy dobrym marketingu to będą duże zyski dla klubu. Mam na to kilka pomysłów.
1. Pierwszy mecz Można śmiało połączyć promocje pierwszego meczu w sezonie wraz ze zniżką w sklepie. Ci którzy kupili bilet (lub karnet) po jego pokazaniu mają 10% + ilość tyś ludzi na stadionie (np 15 tyś czyli 10 + 15 = 25%) zniżki w sklepie przez następny tydzień. 2. Loteria na meczu z Legią Jak wiadomo mecze z Legią przyciągają najwięcej osób. To również można wykorzystać promując sklep klubowy. Można to zrobić tak, że przy każdym zakupie dostaje się los z numerkiem (dla zachęty można dać 2 losy za zakupy powyżej 100zł). Nagrody mogą zafundować sponsorzy, bo często na stadionie spiker mówi coś o Volvo na weekend albo darmowym sushi. Wystarczy kilka nagród i w przerwie można podać po prostu numerki wylosowanych kuponów. Na stadionie pojawi się wtedy pewnie 30 tyś ludzi, więc to najlepszy moment na taką loterię. 3. Programy meczowe Niektóre kluby już takie coś wprowadziły. Jeśli gramy z jakimś bardziej emocjonującym rywalem (Derby, Legia, Lech), czy chociażby mecz przyjaźni to można wydrukować krótki program meczowy i sprzedawać w cenie 5-10zł (to nawet taniej niż zimna kiełbaska!). W tym programie można przypomnieć ostatnie mecze, dać jakiś wywiad i opisać rywala. Ktoś tutaj pisał też o wysepkach i promocji sprzedaży dla obcokrajowców. By ich zachęcić do przyjścia na mecz można rozdać im ulotki po angielsku zawierające właśnie takie wzmianki o ostatnich meczach z tym rywalem czy o historii Wisły. Co do samej promocji to też mam kilka pomysłów. 4. Filmiki Po pierwsze jeśli już robimy filmiki zachęcające do przyjścia na mecz to niech one ukazują się nie dwa dni, ale tydzień przed meczem. Po drugie na YT jest wiele filmików amotorskich twórców, niektóre są po prostu świetne ( https://www.youtube.com/watch?v=-ksmw58DAxo ). To taki darmowy filmik promocyjny + pokazuje że klub docenia też twórczość swoich kibiców. Do tego wypadałoby rozruszać klubowy kanał na YT. Niech kibice widzą że coś się w tym klubie dzieje. Wystarczy zrobić jakąś serie np: "5 pytań do", wziąć kamerę, zawodnika i niech odpowiada, a na końcu jeszcze niech zaprosi na następny mecz. Chwila roboty a jest filmik. Oprócz tego to można pójść z kamerą na gierke treningową i wrzucić jakieś ciekawe bramki, jeśli takie się trafią, albo wrzucić bramki z poprzedniego meczu (oczywiście wygranego :D) z tym rywalem. 5. Plakaty Pamiętam, że bodajże w 2012 roku SKWK zorganizowało akcję rozwieszania plakatów ( http://skwk.pl/wyjazdy/1546-mobiliza...uj-z-nami.html ). Na stronie skwk.pl udostępnili wzór plakatu do ściągnięcia i wydrukowania, żeby każy u siebie na osiedlu, w miejscowości rozwieszał plakaty zachęcające do przyjścia na Derby. Biorąc pod uwagę to, że na mieście jest dość mało plakatów, to taka akcja byłaby dobrym rozwiązaniem, np: przy reklamie karnetów. To jednak bardziej tyczy się SKWK i nas - Kibiców, bo my też możemy coś zrobić. 6. E-mail Dobrym pomysłem byłoby wysłanie e-maila do osób które w tym sezonie były na chociaż jednym meczu. Coś w stylu "Dziękujemy za Twoje wsparcie! Liczymy że w następnym sezonie również się pojawisz!" Szczególnie, że e-maile można wysyłać za darmo. Niby mała rzecz ale jednak pokazuje że klubowi zależy na każdym kibicu. 7. 5 zł za pierwszy mecz Dużo osób twierdzi, że to pomysł nietrafiony. Ludzie przyjdą na mecz z Legią za 5zł i tyle. Według mnie pomysł jest dobry tylko wymaga pewnej korekty. 5 zł za pierwszy mecz, ale nie dotyczy meczy TOP (Legia, Derby itp.). Wtedy taka akcja by się opłaciła. To wszystko co wymyśliłem. Uważam, że te pomysły są jak najbardziej wykonalne i to nawet nie dużym kosztem, a powinny przynieść efekty. |
Dlaczego klub nie sprzedaje programu meczowego przed meczem? Super sprawa można by zamieścić w nim statystyki wywiady z piłkarzami których nie ma w necie szło by jak nic za taki program 10zl spokojnie by mogli krzyknąć .
|
Cytat:
Zabrałem też kiedyś moich kuzynów, wtedy równie małych, jakoś w okolicach 2000/01 (była już ta mała trybunka dla gości) i też na stadion wchodziło się bez oporów, ktoś nas też wtedy oprowadzał. W ogóle mam wrażenie, że wtedy jakoś luźniej się poruszało po tym terenie. A przecież tour połączony z muzeum i sklepikiem to jeden z głównych punktów dochodu poza dniem meczowym (w założeniu). A'propos emigrantów - ja bym chciał dorzucić cegiełkę do klubu i raz na czas się zjawić na stadionie, ale od kilku lat nie mieszkam w kraju, a jak przylatuję to najczęściej w takim tempie, że nie mam czasu odstać tych kilkudziesięciu minut - kilku godzin na wyrobienie KK i zakup biletu. Chętnie bym się raz zarejestrował, podał dane, przelał kwotę na klub w zamian za cokolwiek (prosta zasada sign&earn) i korzystał z tego przez kilka lat, czyt. jak wpadam do Krakowa żebym miał możliwość przejazdu bezpośrednio na stadion i wejścia z biletem wcześniej zakupionym (np online). |
Co do pomysłów z biletami (wszystkich) potrzebny byłby nowy system, bo nasz aktualny jest ograniczony bardziej niż pewien Patryk ze Szczecina, a to jak wiadomo kosztuje. Kupowanie biletów przez internet bywa mordęgą, pomijając już fakt, że często zdarza się, że system randomowo zablokuje czyjąś kartę i ....... podstawą powinno być zniesienie kart kibica i zorganizowanie przed meczem takiego "U Wiślaków" tylko w bardziej januszowym klimacie (ma być pełen piknik) i na więcej osób. Co do kateringu to nawet nie będę się wypowiadał, bo to dramat na kółkach i oszczędność na pełnej ....ie, jak w połowie meczu często nic poza piwem i kiełbasą już nie ma - kierowca chcący zjeść cokolwiek innego niż kiełbasę nie ma żadnego wyboru.
|
Panie i Panowie.
Frekwencja, o której piszecie, to jednak nie wszystko. Choć nie ukrywam, że jest to pokazny wpływ do budżetu. Nie wiem, w jakim stopniu to wpływa na kondycję finansową klubu, ale zauważyć należy, że frekwencja osiąga max jedynie w przypadku przyjazdu Lecha, czy Legii. I jest to zjawisko występujące nie tylko u nas. To o czym piszecie, to sprawy fajne, godne realizacji, lecz do końca nie zamykają problemu finansowego Wisły. Moim skromnym zdaniem należy głeboko zastanowić się nad poważnym sponsorem, lub nawet zmianą właściciela, gotowego zainwestować na tyle, aby móc swobodnie funkcjonować. Nie twierdzę, że Wisłą jest pod względem finansowym na kolanach. Jednakże, jeśli tak jest, to aby wyjść na prostą, potrzeba minimum dwóch lat, przy założeniu, że Zarząd będzie na bieżąco rozliczany przez właściciela z realizacji programu naprawczego. Wszystko jednak musi być transparentne i przejrzyste. Jest nas około 10 tyś stałego elektoratu przychodzącego na mecze. Nasz głos musi być słyszalny i Zarząd musi się liczyć z naszymi sugestiami. Przynosimy im pieniądze w zębach. Mamy tym samym prawo wymagać efektów. Jeśli zatem będą środki na budowę drużyny w oparciu o poważne transfery i wykorzystanie talentu wychowanków, szybko wrócimy na należne nam miejsce. Wtedy na R22 będzie nas coraz więcej. Zobaczycie. Jeśli jednak Zarząd i właściciel nie zmienią stylu myślenia, podniesienie się z dołka może być bardzo trudne. Dlatego optuję za głebokimi zmianami już od samej góry. Pozdrawiam gorąco.,. |
Cytat:
|
Cytat:
A co do frekwencji, to podoba mi się pomysł który już tu padł tzn Prezes z jakimś piłkarzem wsiadają w samochód i jada na jakieś wiślackie osiedle ( no bo przecież nie na Prokocim :) ) i chodzą po domach i zapraszają na mecze, może jakieś darmowe wejściówki rozdawać itp Fajna akcje kiedyś zrobił Lech: https://www.youtube.com/watch?v=L9MnPLiwlBw Co to dla klubu rozdać darmowe bilety np na mecz z Piastem czy z Koroną ? |
Najlepiej by było zintegrować KK z KKM, to by i rzesza studentów z różnych zakątków Polski chętniej na przynajmniej jeden mecz przyszła (Legitymacja studencka często z KKM jest zintegrowana, to od razu też bilety można by kupować). Studentami często są osoby przyjeżdżające z różnych wsi, to by na przykład z ciekawości przyszli na mecz na dość duży stadion, zobaczyć mecz legendarnej Wisły, a jak już parę razy wcześniej było wspomniane część tych osób by się zaraziła bakcylem. Studenci ogółem są dość pokaźną grupą teoretycznych kibiców, także ich aktywować bardzo by się przydało, chociażby jakimiś już wspomnianymi przez kogoś akcjami na kampusach. A wracając do KKM to i resztę Krakowa by to mogło przyciągnąć na Reymonta. Wizerunek twarzy zarejestrowany jest, co do PESEL-u to nie pamiętam dokładnie, ale na pewno dałoby się to ogarnąć.
|
Może wprowadzić bilety grupowe.
Np powyżej 5 osób jakiś procent zniżki, powyżej 10 kolejny większy, powyżej 15 np 50%. Może zachęciłoby grupy turystów na wizytę na stadionie a i młodzi mocniej by się mobilizowali w szkołach czy na osiedlach. Ewentualnie przez cały sezon "pakietowac" po dwa mecze przy np 20% rabacie.. |
Cytat:
Tak samo jakby piłkarze Wisły awansowali do fazy grupowej LM to nie byłoby problemu z zapełnianiem 90% stadionu co mecz choćby 200 metrów dalej się zabijano. W czasach kiedy piłkarze Wisły grali najlepsza piłkę działo się zdecydowanie gorzej na mieście, a o frekwencję nie trzeba było się martwić = karnety sprzedawane bodaj najlepiej w Polsce. We Wrocławiu nikt nie robi problemu bo tam jest jeden klub to sobie mogą zrobić legalne graffiti na murze bo będzie on się trzymać 2 lata. Cytat:
A jak będziesz wychowywał kibiców, w tym młodzież na takie cioty to potem będą chować szaliki po majtkach - o czym wspomniałeś wcześniej. To jest stadion, emocje, klapy na oczach i jazda z k.urwami (z wyjątkiem oczywiście - Derby, Legia i tego typu frajerzy) Problemem jest u nas mentalność kibicowska, przede wszystkim. A Fan-Cluby wykonują kawał dobrej roboty, na wyjazdach jest ich często jest więcej niż krakusów.. ciekawe jak to wygląda na sektorze C.. |
Ale po co my właściwie mamy zwiększać frekwencje ?
Całe lata dominowała na tym forum opinia, że lepiej 5000 ogarniętych niż 10000 pikników. Z grubsza osiągnęliśmy ten stan, więc spoko... Dobra koniec ironii. Nasza frekwencja jest zła patrząc z pozycji klubu. Jest całkiem niezła patrząc z pozycji degrengolady ogólnej oraz danych historycznych. Za Kasperczaka tylko jeden sezon był full kiedy sprzedano 10000 karnetów. W pozostałych sezonach i za Kasperczaka i za Skorzy różnie było i stadion rzadko był wypełniany w 100%. Za Maaskanta na nowym stadionie średnio 15 do 18 tysięcy. I to jest sufit frekwencji na przeciętnym meczu. Ponieważ temat jest jednak o zwiększeniu frekwencji... Wczorajszy reprezentacji mecz pokazał jak zwiększyć frekwencje.Ani atmosfera, ani doping... Dobry poziom sportowy + dobra atmosfera wokół klubu. U nas nie ma i nie zanosi się aby było ani jedno ani drugie. To co napisał Amptiq jest niestety strzałem w punkt. Można opowiadać w nieskończoność, że jest inaczej ale większość i tak myśli jak myśli. Pozostaje jeszcze druga droga. Setki spotkań w szkołach, lekcje WF z dzieciakami, stała obecność w mediach z pozytywnym przesłaniem, włączanie się klubu w życie miasta itd. Droga ciężka ciernista ale pozyskująca klienta wiernego i na lata. A to co wszyscy tu piszą to obraz żałości struktur klubu. To są proste usprawnienia techniczne. Do wymyślenia tego i wdrożenia nie trzeba rozbudowanego działu marketingu. Wystarczy jeden pracownik znający i rozumiejący problemy kibiców. To są rzeczy które na bieżąco powinny być omawiane przez reprezentacje kibiców i pracowników klubu. Jedną z takich rzeczy jest sposób sprzedaży biletów przed meczem. Ja mam karnet, ale raz zdarzyło mi się stać dwie godziny w kolejce przed meczem. Gdybym był kibicem jednorazowym, pewnie już nigdy na mecz bym nie przyszedł. Oczywiście można pisać, że kibice nieogarnięci, że internet itd...Ale prawda jest taka, że jakaś część kibiców podejmuje decyzje pod wpływem impulsu, przed meczem. Wiem, że to problem finansowy, ale czy nie można wyposażyć stanowisk na pięterku w możliwość sprzedaży biletów, czy nie można podobnie ja jest w kinach wprowadzić automatów biletowych dla posiadaczy KK ? Jak żywo przypominają mi się czasy komuny, gdzie nic się nie dało i nic nie można było zrobić a kłopotom zawsze winien był klient. |
Według mnie przydałoby się parę punktów sprzedaży biletów bo nie wszyscy korzystają z sprzedaży internetowej z różnych powodów. Np takie punkty biletowe można by zrobić w hucie i paru miejscowościach wiślackich. Wisła również powinna wejść do galerii i marketów. Stworzyć w galeriach wyspy kibica a np w takim Tesco mogłyby tez być sprzedawane jakieś pojedyncze gadżety wiślackie. Można stworzyć jakąś gazete np miesięcznik lub dwutygodnik o Wiśle z jakimiś dodatkami. Ewidentnie przydałoby się dogadać jakoś z mpk jeśli chodzi o powroty z meczy bo naprawdę bywa ciężko pod względem ilości środków komunikacji. Problem ogromny mają także osoby spoza Krakowa które nie mają np jak wrócić po meczu i przez to często rezygnują z meczu, sam znam sporo takich osób. Bliższy kontakt na linii kibice zarząd klubu czy też piłkarze. Trzeba też więcej reklam meczu bo ich jest na mieście naprawde mało. Potrzeba jakiś bilbordów, plakatów nawet na tramwajach można się reklamować. Potrzebna jest reklama na Rynku jak już wczesniej wspominano. Więcej pamiątek klubowych i jakieś ciekawsze motywy na koszulkach. Zniesienie kart kibica bo ja mam sporo znajomych którzy nie chcą iść na mecz przez karty kibica. Naprawdę jest masa pomysłow nie chce powielac tych które już padły. Chciałbym także zaznaczyć że bilety na Wisłe naprawdę drogie nie są. Mamy fajny duży stadion warto go zapełniać bo jak nie będziemy wspierać naszego klubu finansowo to on upadnie. Jakby na mecze chodziło minimum 20tyś mielibyśmy pieniądze na transfery i można by było walczyć o wysokie cele. Tak naprawdę sporo zależy od nas kibiców ale marketing klubu też musi zrobić swoje bo niestety jest żałosny.
|
Póki co nie mam czasu się rozpisywać nt. moich pomysłów, to odniosę się trochę.
Cytat:
Cytat:
Ogólnie co do karty to skłaniałbym się do tego, żeby opłata była za nią jednorazowa (a nie co 2 lata) i np. rozwiązania jakie było swego czasu na Widzewie Łódź (czy dalej jest to nie wiem), że można ą było wyrobić przez internet. Co do moich pomysłów na podniesienie frekwencji to ogólnie pójście w zakup karnetów bo wtedy mamy na każdy mecz tzw. startową frekwencję i od razu łatwiej osiągać korzystne rezultaty (ludzie często się nakręcają jak jest duża i łatwiej im podjąć decyzję). Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby zastosowanie podobnej akcji jaką SKWK zrobiło odnośnie wyjazdu do Warszawy na Superpuchar w 2012 r. Czyli po prostu przypominanie o tym na każdym kroku, nakręcanie się na kupienie karnetu. Plakaty, bilboardy, filmiki na YT, layouty startowe, jakieś drobne konkursy, sygnatury itp. Jak widać sposoby są tańsze i droższe. Głównie chodzi o to, żeby informacja o zakupie karnetu wyskakiwała nam nawet przy otwieraniu lodówki. :) Ogólnie klub musi pokazać (i ten sezon pokazuje, że już jakieś drobne kroki są podjęte w tym aspekcie), że posiadanie karnetu to duży przywilej i można zyskać dzięki temu jakieś profity. Jednym z moich pomysłów mogłaby być akcja typu ,,Pobijamy rekord zakupionych karnetów". Zoorganizować wyzwanie, że np. jeśli pobijemy obecny rekord sprzedanych karnetów (czyli ponad 10k) to klub zorganizuje sparing z renomowanym rywalem (dawno czegoś takiego u nas nie było, bo Wolfsburga nie liczę) i np. karnetowicze będą mogli takiego rywala wybrać (kwestia tego czy się zgodzi, ew. ustalić dogodny dla niego termin lub wybierać kilka opcji rezerwowych), albo dużo tańszy bilet. Do takiego wyzwania można dodać też szczeble osiągnięć na zasadzie, że jak tam pobijemy rekord to mamy tego rywala, jak rekord zostanie pobity o np. 5k to np. mamy o 25% tańszy bilety na ten mecz itp. |
Cytat:
Fajnie moim zdaniem było by przenieść sektor Młodej ABG na G, a potem często śpiewać na dwie strony. W dzieciakach też siła i fajna atmosfera się robi dla wszystkich. |
Real przyjedzie jak będzie pobity rekord sprzedaży karnetów czyli jakby nie patrzeć będziemy w sytuacji której nie było nigdy. ;)
|
Sposób na podniesienie frekwencji? Lepsza gra.
|
Jestem Czech, mieszkam w Czechach i mam dwa pomysly do zmian:
1) Mozliwość zakupu voucheru przez internet dla osób, które nie posiadają KK. KK by otrzymali podczas wymiany za bilet. (Jeźeli chce ktoś z większej odległości pójść na mecz a nie posiada KK, to jedyna moźliwość jest zamówienie VIP biletu, czy wystać kolejke u kasy) 2) Mozliwość zakupu biletu przez internet dla obcokrajowców posiadających Karte Kibica. (System zarejestruje obcokrajowca, ale nie pozwoli mu zakupu ze wzgłędu na inny PESEL) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:26. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl