![]() |
Cytat:
Chyba Jędruś, że dla Ciebie gość, którego guru jest Bandera, chce nasze wschodnie ziemie (z Przemyślem na czele) może dojść do władzy w sąsiednim państwie i zrealizować cele nie jest dla Ciebie żadnym zagrożeniem. |
Cytat:
Dokonując takiego porównania, ba, pisząc, że to jest to samo(abstrahując od tego na ile dane o czystkach etnicznych były podkręcone a na ile nie) narażasz się na miano bycia pożytecznym idiotą. W memorandum budapesztańskim Rosja jednoznacznie zagwarantowała szanować ,,istniejące'' granice Ukrainy. Dodając do tego szereg innych regulacji międzynarodowych(np akt końcowy KBWE), to historyczne prawo do tych ziem powinniśmy mieć głęboko w dupie i to dla własnego dobra. |
Cytat:
Jeśli zaś chodzi o meritum Twojej wypowiedzi, to pytanie do Ciebie, o to komu przypisujesz wypowiedź o Przemyślu, czy też banderowską ideologię?? Jaceniukowi, Kliczce, Timoszence, Turczynowowi?? Chyba nie... Dalej sprawdź sobie jakie ta osoba ma poparcie wśród Ukraińców i wówczas będziesz wiedział czy Twój strach nie ma zbyt wielkich oczów, bądź też czy nie jest on zewnętrznie inspirowany. Spuścizną myślenia urbana, jaruzelskiego i reszty tej hołoty jest myślenie postsowieckie czyli właśnie robienie tego, czego sobie putin zażyczy. |
Cytat:
Nienawidzę ruskich pewnie tak samo jak Ty, ale w Kosowie większość stanowili Albańczycy i to stanowiło podstawę do odłączenia tego terenu od Serbii. Pomimo faktu jaka wartość dla Serbów stanowiło Kosowo, świat zabrał im cześć ziemi w świetle jupiterów. Nie bronię Serbów, ale Chorwaci tez maja za uszami nie mało. Brońcie dalej hultajstwa. Ukraińcy sami nie wiedza czego chcą. Poza Kijowem nic sie nie pokazuje. |
Powolutku zaczynają opadać szczeny tym wszystkim, którzy myśleli, że wujcio Putin to taki fajny gość, że prezio Komorowski i Donaldu Tusku mają takie fajne relacje z nim, a działania wojenne w czasie pokoju czyli rózne embarga na mięso, przetwory mleczne czy inne produkty rolnicze to tylko takie fanaberie rosyjskie.
Prawda jest taka, jak mówił Ś.p. Lech Kaczyński: najpierw Gruzja, potem Ukraina, republiki bałtyckie a potem mój kraj Polska. Te wszystkie papierowe tygrysy typu UE i inne fasadowe organizacje ONZ wydadza oświadczenia, potępią i ...koniec. NATO tez moze zrobic powtórkę z 1939 r. Dzisiejszy Putin to taki Hitler z 1939 r. Świat podobnie bezradny. A co w Polsce, armia praktycznie rozbrojona, kilka lat redukcji zmniejszyło ją do stanu wojska republiki bananowej. Odkąd nie ma poboru do wojska młode roczniki mężczyzn karabin widziały tylko w kinie lub TV. Analitycy już dawno określili, że w ciagu 20 lat czeka nas konflikt z Rosją. Patrząc na to co dzieje się w ostatnich latach czasu nie zostało wiele. |
Francja już chciała ogłaszać kapitulację ale na szczęście im powiedzieli, ze to nie ich atakują.
A w temacie: Nie ma się co podniecać Krymem bo na 99,9999% jest już w Rosji. Ciekawią mnie tylko scenariusze reszty Ukrainy. Całkowicie zostawiając na boku sympatie banderowskie - niech mnie ktoś przekona że państwo kompletnie bez kasy może przetrwać ... ps. Z Kosowem przykład idealny - jak podzielić państwo bez zgody jego mieszkańców. Czy to Serbia czy Ukraina jeden pies. |
Cytat:
Cytat:
|
http://niezalezna.pl/37396-cezary-gm...y-sie-do-wojny Przy okazji tej Historycznej napasci Ruskich na Ukraine zaognil sie temat tego "co my tak naprawde mozemy"... Polska sie sama zdemilitaryzowala. TAk tak jestesmy militarnym dnem.
|
Brakuje mi jakiejś wypowiedzi Olbrychskiego w TVN-ie, o biednej i prowokowanej Rosji, która w koncu musiała wystąpić w obronie katowanej ludności rosyjskiej na Krymie jak niegdyś Niemcy w obronie "tłamszonej" ludności niemieckiej w Polsce :)
|
Granice w polityce nie istnieją.
... Czyż w Soczi nie trwa ParaPlimpiada? |
Cytat:
|
No to pomału Panowie można książeczki wojskowe zacząć szykować bo sytuacja może sie różnie rozwinąć a na Obame i Aniele bym nie liczył że bedą sie chceli w konflikt z Władymirem wikłać
|
Cytat:
|
Cytat:
Czy obronilibyśmy się sami przed interwencją Rosji? A czy którykolwiek z krajów europejskich w pojedynkę miałby na to szanse? http://www.globalfirepower.com/countries-listing.asp - ciekawy ranking, nie wiem na ile można traktować go poważnie, więc nie traktujcie go jako argumentu w dyskusji, a raczej jako ciekawostkę. Wg tego pod względem siły militarnej jesteśmy na 5. miejscu w Europie (nie licząc Rosji). |
Cytat:
|
Szeremietiew dobrze powiedział paru szczerzącym żeby i mówiącym o światłej zjednoczonej europie, mina im zbladła jak dostali od Putina strzała w pysk.
Prawda jest taka, jak przed II wojną, wtedy też byliśmy w sojuszu z dwiema największymi potęgami na świecie, (W.B. i Francja). A po całkowitym rozmontowaniu ich to my musieliśmy bronić im dupę, a jeszcze nas później oddali ruskim. II wojnę wygrała Rosja i tylko na własne życzenie ZSSR się rozpadło. Wtedy jak i dziś wielcy tego świata boją się wojny i do momentu zanim ich dupsko jest bezpieczne nie kiwną palcem. Jedyne wyjście jakie, ja widzę to zdecydowane zaangażowanie się sąsiadów Ukrainy i Rosji wspólną reakcję,nawet może militarną. Jak mu się nikt dobrze nie postawi, to apetyt rośnie w miarę jedzenia, ja ostatni raz strzelałem z broni w wieku 7 lat, radzę zapisać się do klubu strzeleckiego. A jak ktoś wierzy w świat pełen pokoju i światłości to przez 30 lat mojego życia nie pamiętam roku na ziemi żeby nie było jakiś wojen. Taka natura ludzka, jak się nie postawisz to Cię wytną. Tylko w raju jest inaczej. P.s. Co do Chin to chyba kolega miał rację, raczej odcinają się od Ukrainy. |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Kabaretem jest wysyłanie w takiej sytuacji jakiejś ekipy do Soczi. To plucie w twarz sąsiadowi najeżdżanemu przez nowego Stalina. Na ale czego się można spodziewać po Komorowskim i Tusku.
|
Cytat:
http://niezlomni.com/?p=11222 |
Cytat:
|
Nie mówię, że w polskich siłach zbrojnych jest wszystko spoko, ludzie odpowiedzialni za wojsko robią dużo, żeby marnować nasz potencjał, ale wciąż jesteśmy mamy lepszą armię od większości krajów na naszym kontynencie, w tym naszych wschodnich sąsiadów. Po prostu przy tak dużych (bezwzględnie, choć wg mnie w stosunku do PKB to za mało) środkach pakowanych w wojsko siłą rzeczy nie da się wszystkiego zmarnotrawić i wciąż jesteśmy relatywnie silni.
I też uważam że zniesienie powszechnego obowiązku wojskowego było błędem. |
Tak jakbym czytał propagandową wersję autorów rozbrajania polskiego wojska. Uważasz, ze 70 tys. armia, która ma chyba najwięcej generałów (w rajtuzach tzn. w trzwikach lwów salonowych z Sztabu Generalnego)) w stosunku do liczby żołnierzy, odpowiada wielkości i liczebności Polski. Tylko nie pisz, ze to jest nasza armia, przez nas zrobiona i to nie jest nasze ostatnie słowo (jak w Misiu). "Bolesny proces modernizacji"... bolesne to będzie dla nas spotkanie z kimkolwiek na polu bitwy. Potencjałem i sprzętowo jesteśmy dokładnie tak jak w 1939 r.
|
Co proponujesz Gwiaździsty? Utrzymać dużą armię poborową ale na gównianym, poradzieckim sprzęcie będącym w stanie śmierci technicznej (jak Ukraina)? Zdajesz sobie sprawę, że na wszystko trzeba mieć pieniądze. PKB mocno nas ogranicza. Ja wolę mniejszą ale nowoczesną armię. W dzisiejszych czasach coraz bardziej liczy się jakość, nie ilość.
Potencjałem i sprzętowo nie jesteśmy tak jak 1939, to jest totalna bzdura. Natomiast jeśli chciałbyś armii mogącej przeciwstawić się Rosji czy teoretycznie Niemcom, to wybacz ale o tym możemy sobie co najwyżej pomarzyć. |
Taka armię jaka wynika z wielkosci obszaru i liczebności Polski. Porównaj sobie liczebność armii niemieckiej w stosunku do liczebności kraju. 70 tys. armię to moze mieć np. Słowacja a nie Polska. Byłem przeciwnikiem zniesienia poboru. Przy takiej historii i wśród takich sąsiadów nie stać nas na to aby kolejne pokolenia Polaków nie miały karabinu w ręku. Jak to jest np. w Izraelu wszyscy wiemy. Tam nawet kobiety odbywają szkolenie wojskowe. Bo takie curva są priorytety i otoczenie geopolityczne. Nie zauważyłem, zeby w naszym otoczeniu coś się zmieniło w porównaniu do kilkuset ostatnich lat. A z taką armią jak obecnie o można sobie tydzień powalczyć a potem co ?
Co ma wspólnego utrzymywanie rzekomo poradzieckiego sprzętu z wielkością armii ? Każdy normalny kraj modernizuje swój sprzęt, nie wiem dlaczego Polska miałaby tego nie robić ? Tylko jak ta modernizacja się odbywa i czy wogóle się odbywa tak jak powinna. Słyszałeś coś może o fali korupcyjnej w wojsku w ostatnich latach ? Te zatrzymania , te ustawiane przetargi. Co z wieloma programami ? Co z LOarą, systemem przeciwlotniczym, który wlecze się już tyle lat (do następnej wojny chyba już nie zdążymy). POkazywanymi atrapami czołgów czy makiet okrętów chcesz skutecznie się bronić ? Samloty ? kilka F-16 na jaką woję ma wystarczyć ? 2 okręty podwodne to chyba do muzeum, helikoptery ? te radzieckie stare złomy bo innych nie ma, czołgi ? Leopardy z demobilu niemieckiego i stare T-72 po przeróbach napewno stawią twardy oprór. To wg. Ciebie ta nowoczesna armia. Nie wspominam już tu o V kolumnie czyli ludziach dawnego WSI i ich obecnie mocnej pozycji w armii. P.S. Na włąsne oczy widziałem tą "nowoczesną" armię jak zanim dojechałą w rejony alarmowe to straciła połowę sprzętu na drodze bo obsługiwały ją poczciwe "Stary 66". Nie wiem czy dalej jeszcze jeżdzą ? ale pewnie tak. |
Nasza armia ma podobną ilość aktywnego personelu jak chociażby Hiszpania. Wypadamy pod tym względem gorzej od Francji czy Włoch ale to kraje większe i znacznie bogatsze. Porównując naszą armię z innymi armiami zawodowymi nie widzę, żeby nasza była jakoś szczególnie mała.
Utrzymywanie poradzieckiego sprzętu z wielkością armii ma bardzo wiele wspólnego. Mając ograniczone środki musisz iść na kompromis i na coś się zdecydować. Czy modernizacja naszej armii się odbywa jak powinna to jest temat na dłuższą dyskusję, na którą szczerze powiedziawszy nie mam ochoty. Na pewno ma ona miejsce i można wskazać jej pozytywne aspekty jak i niedociągnięcia. Są przecież Rosomaki, które sprawdziły się w warunkach bojowych, a pozazdrościli ich nam nawet Rosjanie (porzucając własne BTR i rozpoczynając kolaborację z Renault). Trwają zaawansowane prace prace nad nowym, rdzennie polskim karabinem automatycznym. Nawet te Leopardy nie są złe. To wciąż jedne z niezaprzeczalnie najlepszych czołgów na świecie. Mnóstwo jest jeszcze do zrobienia (system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, nowe śmigłowce dla armii itd.) ale na to trzeba czasu i ogromnych pieniędzy. Nie jest moim zdaniem aż tak źle jak powszechnie się uważa. Co do wariantu izraelskiego to na pewno jest jakiś pomysł ale myślę, że nasza sytuacja nie jest tak tragiczna jak Izraela (casus oblężonej twierdzy). Myślę, że w naszej sytuacji tak drastyczne podejście byłoby nieuzasadnione. |
Jak już tak wszyscy się chwalą swoją wiedzą na temat wojska i armii wyśmiewając brak obowiązkowego poboru od wojska, który od wielu lat był i tak fikcją, gdyż ani nie było kasy na szkolenie ludzi na poziomie, ani system nie spełniał swojego zadania, dlatego, że gro ludzi albo robiło sobie tatuaże na dłoniach lub na szyjach, aby uniknąć poboru, zapisywało się do szkół wyższych gotowania na gazie, albo zasłaniało się przed poborem pacyfizmem lub religią, a w najlepszym wypadku szło do służby zastępczej, gdzie broń widzieli jedynie w gablotce w magazynie.
Niestety tak to wyglądało w praktyce i zniesienie obowiązkowego poboru oraz powołanie NSR mało co pomogło w tym zakresie. Pisałem już kiedyś, że jedyną szansą dla tak biednego kraju jak Polska jest stworzenie systemu obrony cywilnej opartej na już działających służbach, czyli m.in. na ochotniczej straży pożarnej, która po przeszkoleniu stanowiłaby ok. 50 tys. rezerwistów gotowych do obrony kraju, ale pomysł został wyśmiany, bo rzekomo pachniał PSL-em, czy ZSL-em, który jako jedyny orientuje się, że takie służby istnieją w kraju i chętnie po doinwestowaniu tysiące chłopaków z biednych rodzin mogłyby zasilić namiastkę polskiej Gwardii Narodowej. W takich sytuacjach lubię patrzeć na swoje podwórko i samego siebie. Należę do pierwszego rocznika, którego nie objął obowiązkowy pobór, więc wylądowałem po badaniach od razu w rezerwie bez żadnego przeszkolenia. Po pierwszym roku studiów wybrałem się na podstawowy 2-tygodniowy płatny kurs przeszkolenia wojskowego, który kiedyś przechodzono po magisterce i na tym zakończyła się moja przygoda z wojskiem. Gdyby nie to, że lubiłem śmigać na strzelnicę i miałem też możliwość zabawy na zabunkrowanej szkoleniowej strzelnicy policyjnej, gdzie miałem dostęp do wielu pistoletów i kilku karabinków z ostrą amunicją zarekwirowaną przestępcom to nie miałbym zielonego pojęcia jak wygląda prawdziwy odrzut i jakie to jest uczucie jak strzela się z szybkostrzelnego karabinu innego niż KBKS. Patrzę tak na znajomych i mało kto zna się na broni białej, czy palnej. Mało kto ma pojęcie o sztukach walki, no chyba że chodził na krav maga, sambo, czy rodzimego Combat 56. Na palcach jednej ręki policzę osoby, które przeszły szkolenia do BOR-u, mają za sobą staż w GROM-e z konkretnym szkoleniem, czy przechodziły szkolenie do specjalnych jednostek policji. Testy sprawnościowe do CBŚ w Szczytnie to jest teraz zabawa dla 6-latków bo ten tor przeszkód to może ślepiec przejść, a w żaden sposób nie sprawdza to ani siły, ani sprawności, ani wytrzymałości. Nie mówię już o taktyce, pojęciu o przetrwaniu w trudnym środowisku, czy aspektach psychologicznych. Także najpierw proponuję zacząć od siebie wyklinając to jakie to państwo jest słabe i bezbronne, gdyż sami je tworzycie. |
Cytat:
Ale mieszasz kilka spraw. Pobór nie ma nic do czynienia z jakością. To że przez rok będziesz się czołgał po lesie i przestrzelisz beryla 3-4 razy niczego nie uczy. Jakość tak wyszkolonego żołnierza niewiele różni się od zmobilizowanego cywila. Nie uczy pamięci mięśniowej, nie uczy radzenia sobie ze stresem bojowym. Niczego nie uczy. co najwyżej jak ścielić wyro. Cokolwiek to oznacza, jakąkolwiek mielibyśmy armię, to nasz kraj miałby doktrynę walki opartą na obronie a potem niestety tylko walka partyzancka, w czym mamy konkretne tradycje, tragiczne ale mamy. Do walki frontowej nie wykorzystasz GROMU, którego nie ma co powoływać na przykład, bo to samo mógłbym powiedzieć o Niemczech i Anglii. Tam Armia ma - poza sprzętem - podobne wyszkolenie na poziomie z społecznym z wyłączeniem odpowiednio GSG-9 i SAS. Specjalsi to żaden argument - owszem oni będą dobrze do szkolenia ludzi w lesie w razie czego. Praktyka Izraelska - powszechny, także żeński pobór nie jest do zastosowania w PL. USA nas nie finansują i nie mamy finansowej diaspory w USA. Nie jesteśmy oczkiem w głowie - nie ma ropy wokół nas. Poza tym ludzie zwróćcie uwagę co tam się dzieje. Ludzie na Krymie sami otwierają drzwi wojsku z Rosji. Nikt nie wystrzelił. To że nagle my kupimy 100 czołgów i nauczymy ludzi stać na baczność niczego nie zmieni. Europa jest lewacka, spedalona, czarna, muzułmańska, tolerancyjna, słaba, nie robiąca nic poza bzdurnymi deklaracjami bez pokryca, nic nie znacząca - jak NIGDY. Poza tym Europa jest zepsuta i Ruscy tego nie zapomną jak stosuje się wobec nich podwójną moralność. O Kosowie już pisałem. Ruscy robią z Krymem to co Zachód zrobił z Kosowem mając historię i zdanie Rosji totalnie w dupie. USA - śmiech na sali. Czarny daje gwarancje bezpieczeństwa PL - ....a. To samo słyszeliśmy w 1939. Obama dogaduje się z Iranem, który ma krew na rękach. Bush jaki był taki był ale nie dość, że miał republkańskie wartości - przynajmniej .......ił coś o rakietach nas to czarny z tego wszystkiego w 5 minut się wycofał. Jak mielibyśmy kilkanaście silosów na granicy to wyglądałoby to zupełnie inaczej. Poczytajcie trochę - Ruscy liczą się tylko z siłą z drugiej strony - na ustępstwa patrzą jak na należne. Brakuje prawdziwej Ameryki - bo to co jest teraz to jest wspomnienie. Przed chwilą w TV był ambasador USA w Polsce - żałosny koleżka opowiada jak wiele oni robią pokazując słitaśne focie swojego prezia w jeansach z telefonem przy biureczku z flagą.... To że atomowe okręty podwodne są tam gdzie powinny nikogo nie zdziwi - są tam zawsze, ale tego nie widać. Ruskim trzeba pokazać...takiego wała. Ale nie ma kto. Ależ chichot historii. Rudy - nie dzwoniłeś do "swojego partnera" Putina??? Gdzie jest ....a nasz samolot się pytam tępe .....??? Gdzie?!!!! |
Cytat:
Po za tym mówimy o zdrowym poborze, w zdrowym państwie. Jak wyglądała armia w schyłkowym okresie komunizmu to widziałem na własne oczy. Ale przynajmniej tysiace młodych ludzi umiało sie posługiwać bronią, a teraz ? chyba komórką lub i-padem. WF w szkołach to fikcja, rośnie od kilku lat pokolenie łamag, dla których przebiegnięcie 3 km w czasie poniżej 12 min jest nie do przeskoczenia. Cytat:
Z chwilą pojawienia się nowego Stalina na Wschodzie czas sielanki dla Polski i Europy powoli sie kończy. Mocno opalony prezio, spec od "We can" ma teraz możliwośc sprawdzenia swoich teorii, sytuacja w Europie jest bardzo podobna do tej w 1938 r. KGB-wiec Putin przetestował europejskie cioty polityczne na przykładzie Gruzji, poszedł więc teraz dalej, sprawdzi co może, potem będa republiki bałtyckie a moze już my. Przeciez do Królewca od pewnego czasu ściąga się wojsko, zapewne nie bez przyczyny. Naiwniacy co się dali nabrać na słodkiego Putina , żyjcie dalej w świecie baśni, dopóki wam kopem w drzwi nie wejdzie do domu rosyjski żołdak. |
Co do testow sprawnosciowych to trzeba pamietac ze ostatnio znacznie obnizono poprzeczke nawet w US Marines bo kobiety nie mogly ich zdac :) Ot taka fanaberia rodem z lewackoidalnej poprawnosci politycznej.
Natomiast co do naszej armii to problem lezy w zastepach trepow dalej myslacych w komunistycznych zestawach. I szerzaca sie korupcja, ze wspomne tylko o projekcie "Gawron" :) Z tego co mi wiadomo na szczescie zaczyna byc juz lepiej. Juz nie zaliczamy tak spektakularnych wtop jak zakup czolgow Leopard ktore przez 6 miesiecy jezdzily bez amunicji ( bo o niej zapomniano :) ), tudziez wyslanie do Kosowa kamizelek bojowych bez plytek kevlarowych albo wyslanie do Afganu zlego typu amunicji. I tu zaczyna sie najwazniejsza rzecz jaka jest reorganizacja i restrukturyzacja kadry oficerskiej. Po prostu musimy sobie zdac sprawe z czym do ludzi. Przy obecnych nakladach na obronnosc nie stac nas na prowadzenie wojny zaczepnej. Mamy bardzo malo jednostek ktorych sila bojowa jest z prawdziwego zdarzenia: Grom, Formoza i moze 1/3 z Lublinca. Szczerze powiem ze nie wiem jak sytuacja wyglada w Agacie i Nilu, podobniez sa przygotowane ale nie slyszalem tego z pierwszej reki. Musimy sie skoncetrowac na wojnie obronnej/partzanckiej. Tutaj najlepszym przykladem jest Szwajcaria. Obowiazkowa sluzba zasadnicza i szkolenia co kilka lat. Tylko zostaje jeszcze jeden problem. Ludzie myslacy kategoriami pani(?) Marii Peszek, ktorzy gleboko w d...e maja to co sie stanie z Polska. Wykarmieni lewacko-hipisowskim bzdurami ze najlepsze jest egzystowanie bez celu. Trzeba wpoic ludziom ze dobrem nadrzednym kazdego z nas jest Polska i ze to nasza wspolna sprawa. Bez tego ani rusz. Mozemy miec i ze sto Raptorow oraz piecset tysiecy najlepiej wyszkolonych komandosow ale jak nie ma wspolnych wartosci to bedzie tylko armia najemnikow a nie Wojsko Polskie. |
Don Donson - kumatego w temacie zawsze miło poczytać :)
Co do Obamy ... tylko się potwierdziło to co napisałeś Cytat:
Już dawno sprawa krymska będzie wyjaśniona a za kilka miesięcy nikt nie będzie o tym pamiętał dopóki się kolejne zamieszki na Ukrainie nie zaczną - obstawiam że przeciwko ich nowym władzom wybranym z pompą na majdanie. Ludzie zobaczą że nic się nie zmieniło, kasy jak nie było tak nie ma, inflacja rośnie, gaz drożeje, UE ma nas w dupie i zacznie się znowu. Edit. Swoją drogą chętnie poczytam te "deklaracje" USA ... czy jest w nich zawarte że w razie ataku na terytorium RP Obama ma obowiązek potępić atak na twitterze w ciągu 24 godzin... |
1. Ukraińcom nie opłaca się bić o ten Krym - jak zobaczyłem te ruskie mordy płaczące za matuchnna rosiją, to ja na miejscu Rezunów miałbym głęboko w d... e takich niebezpiecznych i wrogo nastawionych obywateli, którzy tam stanowią większość.
2. Dla Rezunów to w tym momencie najważniejsza jest ochrona wschodu Ukrainy - Krym sobie odpuszczą, chodzi teraz o to, żeby dobrze go sprzedać na zachodzie a nawet Putinowi. Jeśli więc samym Rezunom nie chce się bić o Krym to i reszcie tym bardziej. 3. Może wreszcie wszelkiej maści rodakom udało się zrozumieć, że system "szukaj przyjaciół blisko a nie daleko" czytaj nie ma to jak przyjaźń z Niemcami i Francją oraz Łunią przenajświętszą a nie USA - to jest zwykły bełkot. 4. Trzeba wreszcie zrozumieć, że w razie konfliktu, jeśli USA nie zmienią swojej strategii to nie pomoże nam nikt - po prostu nikt. A i jak widać sami amerykańcy mają w czterech literach swoje zobowiązania - wszak zobowiązali się w 94 wobec Ukraincy i co? Jajco. Umiesz liczyć, licz na siebie |
juz Aniela dogadała sie z Władymirem.To mi przypomina pakt Ribbentrop -Mołotow z 1939 roku a to nic dobrego dla Polski nie wróży na przyszłość.
|
W jakim sensie dogadała? Bo nie mogę znaleźć jeszcze niczego.
|
Kocur - w kwestii dogadania się z Merkel polecam, tak samo jak wszystkim śledzącym wątek
---> http://rzeczywspolne.pl/os-berlin-mo...-neo-eurazji/# |
Cytat:
Ad2: oni sa zawsze w mobilizacji Ad.3: nieprawda Ad. 4: nieprawda Ad.5: nieprawda Ad.7: a co mamy wyslac wszystkie 1489 Jastrzebi na Moskwe i odpalic nasze 3000 glowic nuklearnych? Dziwi mnie naprawde teskonota ludzi za bezposrednia konfrontacja. Prawdziwa sile pokazuje sie, gdy problemy mozna rozwiazac przy stole. Wojna jest oststecznoscia! Co do naszych zasobow militarnych: nigdy nie bylismy europejska ani swiatowa potega militarna i nigdy nie bedziemy. |
Cytat:
|
Bezpieczeństwo Polski:
1. wojska USA w Polsce lub... 2. własny program nuklearny. Tylko co jest mniej utopijne?? |
Putin rozgrywa euro-cieniasów jak chce
Obawiam się, że Putinowi wystarczyły dwa telefony, aby przekonać się, że euro-patałachy nawet nie pierdną (ze strachu) kiedy on będzie zajmował kolejne tereny. Pierwszą próbą była Gruzja, drugą - Krym. Telefon do Angeli, gdzie "zgodził się na misję OBWE":
http://www.kresy.pl/wydarzenia,polit...obwe-na-krymie a następnie rozmowa z "dobrze opalonym" który śmiał zagrozi mu "izolacją" :lol: http://www.kresy.pl/wydarzenia,polit...iczna-izolacja i może hasać gdzie chce. Dopóki nie popełni poważnego błędu, może przy pomocy "pełzającego ataku bez otwierania ognia" zdobyć naprawdę dużo. W tym momencie jestem bardzo ciekaw reakcji jeszcze jednego gracza na rubieżach Europy, należącego do NATO - Turcji. Armię mają liczną, nie mam pojęcia na ile nowy/skuteczny mają sprzęt no i przede wszystkim jakie są ich relacje z Rosją. Czy odważą się "nieco" postraszyć Putina wysyłając parę łajb na Morze Czarne, np. "dla ochrony mniejszości tatarskiej na półwyspie", czy ograniczą się do wysłania noty? No i przy okazji mam pytanie, jakie są obecnie relacje polsko-tureckie (handel, wojskowość) - prawdziwe, nie zaś widziane przez okienko Tusk Vision Network? |
Co do dyskusji o armii: Odbywałem służbę w 2000 r. To był SPR ale ze względu na specjalizację i na szykowane potencjalne stanowisko miałem możliwość dowiedzieć się więcej.
Na szkoleniu unitarnym miałem 4 strzelania z kałacha ( słownie 4). Wystrzeliłem jakieś 50 nabojów. Tak wiem, żałosne ale na więcej armia nie miała kasy. Poborowi z zasadniczej wystrzelili jakieś może 80. My mieliliśmy dodatkowo strzelania z P-83 - chyba 4 x po 5 nabojów. To jest najmniejszy problem. Strzelać jakoś tam potrafię, kałach mnie nie przeraża a nawet ze względu na moc rajcuje. Po przeniesieniu do Krakowa miałem okazję poznać jak wygląda wyszkolenie naszego desantu z tamtego rocznika ( Rząska, Wrocławska) i parę innych jednostek. Roczniki z którymi miałem do czynienia nie oddały ani jednego skoku ze spadochronem! Dowódca jednej z kompanii w Rząsce powiedział mi podczas jednej rozmowy: Panie podchorąży, ja mam w kompani 45% idiotów i 45% kalek. Jedni nie potrafią się podpisać inni nie potrafią się 2 x podciągnąć na drążku. To jest obraz poborowych z 2000 roku. Mówimy o bądź co bądź jednej z elitarnych jednostek WP. Gdyby przyszło do wojny to bardziej liczyłbym na aktualnych 50 latków, niż na aktualnych 35 latków. Tamci faktycznie przeszli jakieś szkolenie. Ci ostatni z obowiązkowego poboru nauczyli się jak ktoś napisał ścielić łóżko, zamiatać podwórko czy polerować "rejony". Po przejściu do rezerwy 2 x byłem wzywany na strzelania. Podczas drugiego takowego, na strzelnicy stałem obok przyszłego pana podporucznika, który nie potrafił naładować magazynku do swojego pistoletu! Jak już jakiś sierżant zawodowy mu naładował to strzelał tak trzęsącymi się rękoma, że wszyscy spierdalali za jego plecy żeby nie zaliczyć. Przyszły pan oficer i jego oficerskie P83..... Przecież on na 99% nigdy wcześniej nie widział pistoletu. Jeżeli nie widział broni tzn, że nie był na szkoleniu. Jeżeli nie był na szkoleniu to jakie ma pojęcie o taktyce, dowodzeniu, balistyce itd.?Podejrzewam, że jakby dostał kałacha to by się posrał w gacie. Reasumując - chyba jednak wolę armię zawodową, mniej liczną ale znającą przynajmniej podstawy. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:19. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl