Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [21 kolejka] WISŁA Kraków - Pogoń Szczecin, 16 grudnia godz. 18:00! (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9197)

Gwiaździsty 17.12.2013 10:54

Obudzi się ale już w innym klubie. Temat jego odejścia chyba przesądzony. Wczoraj po wejściu na boisko w trudnym momencie) dał dobrą zmianę. Orientuje sie ktoś ws. tej interwencji ratowników medycznych na sektorze Pogoni ? Wygladało jakby kogoś tam reanimowali. Pytanie czy wszystko w porządku z gościem ?

El'kabat 17.12.2013 11:23

Bardzo ważne 3 pkt i odpowiednia atmosfera na zimę ;)

Co do Małego-wczoraj akurat dał dobrą zmianę. Ja osobiścię liczę,że zostanie na wiosnę,solidnie przepracuję przerwę i pokaże na wiosnę na co go jeszcze stać. Z drugiej strony nie mamy kompletnie skrzydłowych i funduszy na kupno nowych,a pozbywanie się jednego z trzech to byłaby głupota. Mały to nie jest słaby zawodnik,żeby go skreślać po jednej słabszej rundzie. Do tego weźmie go ktoś z ekstraklasy,nie daj Boże się odbuduję i odbiję nam się to czkawką na wiosnę...

Tak wczoraj spoglądałem na Jovanovica i ten człowiek to jest jakieś nieporozumienie.Ma obok siebie Głowackiego,który raz po raz ratuję mu i zespołowi dupsko,ale ....a mać ile tak można.
Zero jakiegokolwiek opanowania przy wyprowadzaniu piłki,każda piłka to dzida i strata,choć np. Głowa mu pokazuję,żeby zagrał do boku bo jest ktoś dobrze ustawiony.
Wczoraj raz co przepuścił piłkę do Robaka,który stał za jego plecami i skonczyło się to szczęśliwie dla nas.Dwa to główka za plecy na woleja po ktorej obił poprzeczkę. Wykopów piłki nie liczę.

luczyk 17.12.2013 11:43

podbijam, 1 zawodnik konkretny co okienko będzie Ok., wyobraźcie sobie np. Goulona u nas czy np. Masłowskiego, bo wg mnie właśnie defensywny pomocnik kuleje bardzo zwłaszcza, że w istocie często Ostoja zostawiony jest sam sobie. Pamiętam jak Arsene Wenger mówił, iż 1-2 zawodników w okienku ok, przy większej liczbie zaburzasz równowagę w drużynie i zwiększasz prawdopodobieństwo kłopotów z aklimatyzacją itp. Spójrzcie na Koguty , przecież nikt nie powie ze Lamela z Romy nie umie grać w piłkę czy Soldado, niby ok wydali 100 mln kupili teoretycznie porządnych grajków i bida, więc skoro już nie mamy kasy to lepszy 1 co okienko niz 2 średnich którzy też przecież kosztują bo te oszczędności mogą sie okazać pozorne

Mario Nh 17.12.2013 13:15

racja, problem tylko w tym, żeby ten 1 czy 2 zawodników było strzałem w dziesiątkę, wzmocnieniem.

Nie możesz sobie pozwolić na błąd.
Jeśli padło nazwisko Wenger i poruszony jest temat wzmocnień to chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz.
W Wiśle powinni bardziej brać pod uwagę charakter danego zawodnika, jego styl bycia itp..
Sprawa definitywnego transferu powinna odbyć po rozmowie indywidualnej z trenerem, zasięgnięciu opinii ludzi związanych z danych m piłkarzem.

Dać Małeckiemu szansę. Dał dobrą zmianę wczoraj i w Białymstoku.
Tym bardziej, ze fundusze na wiele nam nie pozwalają.

domin_czyzyny 17.12.2013 13:47

Odpuszczenie Małego bedzie takim samym błedem jak rezygnacja z Sobola. Po stracie kapitana mamy dziure na środku, On i Ostoja to bylby dobry duet. Po stracie Malego nie bedziemy mieli manewru na skrzydłach, bo w sprowadzenie nowych dobrych mało kto chyba wierzy. Mały nie miał wsparcia trenera, a z tym sobie nie radzi. Może ma depresje, ale to tez wina klubu, ze zostawił go samego z jego problemami. Powinni mu dac psychologa sportowego, a i Smuda powinien czesciej na niego stawiac, a nie tylko ba same koncowki po 10 minut.

Mały z pewnoscią sie odbuduje u innych i jeszcze strzeli nam (do naszej bramy) sporo bramek...

silver03 17.12.2013 13:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1342396)
Mały nie miał wsparcia trenera, a z tym sobie nie radzi.

Jeśli możesz rozwiń temat.

funkykoval 17.12.2013 14:01

Wygrana dosyć szczęśliwa, Miskiewiczowi należała się żółta bez 2 zdań, ale Jarzębak mylił sie tradycyjnie w obie strony, a jak zaczął na koniec dawać kartki to chyba sam nie wiedział za co.....

Pietia, mimo "asysty" przy karnym dla Pogoni zagrał chyba najlepszy mecz od powrotu, słaby był Jovanović, w II połowie osłabł Chrapek, po którym widać przemęczenie. Dobra zmiana Małego. I wracając do krytyków Małego, który to jako zmiennik w ciągu 10-15 minut nic nie pokazywał (co jest zgodne z prawdą) - co pokazał po wejściu we wczorajszym meczu Boguski ??? Jak się okazuje wejście na 10-15 minut na boisko nie zawsze daje możliwość pokazania się w meczu. Wejście Małeckiego uspokoiło grę Wisły po stracie bramki, zagraliśmy z prawoskrzydłowym (Sarki) i kilka wejść duetu Sarki-Burliga po prawej stronie boiska było ciekawych, kiedy na prawej tułają się Chrapek z Boguskim na zmianę, to nic pożytecznego z tej strony boiska się nie dzieje, a Burliga ma 2 razy więcej roboty z przeciwnikami.
W gruncie rzeczy to powinniśmy wygrać zdecydowanie strzelając 3-4 bramki - Guerrier sam na sam, Garguła 2x w polu karnym, a tak jeden konkretny babol i mało brakowało (na szczęście zszedł Rogalski) i Jarzębak zafundowałby nam smutny koniec całkiem niezłej jesieni.....
Jarzębak to po prostu słabiutki sędzia a nie jakiś przekrętas, jego poziom to liga okręgowa, góra 3 liga...

AYALA 17.12.2013 14:08

ten sędzia powinien co najwyżej mecze ligi zakładów pracy sędziować

FraMat 17.12.2013 14:53

Też uważam, że zwycięstwo szczęśliwe, ale jest przynajmniej z czego się cieszyć.

Natomiast sama gra to niestety woła o pomstę do nieba. Mam na mysli przede wszystkim strasznie niechlujne zagrania i brak komunikacji, co wplyneło na niepotrzebną nerwówkę.
Podania do Miskiewicza,który w pierwszej połowie w większości, majac rywala o dobre 15-20 metrów od siebie kopał z pierwszej piłki - najczęsciej krzywo i niecelnie zamiast opanowac piłkę i dopiero potem jakoś rozsądnie ją wybić, przyprawiały o zawał serca.
Mnóstwo niecelnych podan, brak zmiany stron, pakowanie sie w największy tłok na skrzydłach to tylko najbardziej widoczne elementy niechlujstwa.
Błędy popełnili wszyscy. Nawet tak chwalony Głowacki, w drugiej połowie grał już bardzo nerwowo i interweniował poniżej swojego poziomu.
Bez wzmocnień będzie kiepsko. Potrzebni piłkarze, ktorzy będa robili różnicę.

Aha.
Kiedy po błędzie Chaveza z Jagą sędzia podyktował rzut wolny przeciw Wisle, ktorego efektem był gol, wszyscy hejtowali Chaveza.
Kiedy wczoraj Piotr Brożek wsadził Miskiewicza na minę czego efektem był karny, jakaś cisza.

Marcin_fan 17.12.2013 14:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1342408)
Też uważam, że zwycięstwo szczęśliwe, ale jest przynajmniej z czego się cieszyć.

Natomiast sama gra to niestety woła o pomstę do nieba. Mam na mysli przede wszystkim strasznie niechlujne zagrania i brak komunikacji, co wplyneło na niepotrzebną nerwówkę.
Podania do Miskiewicza,który w pierwszej połowie w większości, majac rywala o dobre 15-20 metrów od siebie kopał z pierwszej piłki - najczęsciej krzywo i niecelnie zamiast opanowac piłkę i dopiero potem jakoś rozsądnie ją wybić, przyprawiały o zawał serca.
Mnóstwo niecelnych podan, brak zmiany stron, pakowanie sie w największy tłok na skrzydłach to tylko najbardziej widoczne elementy niechlujstwa.
Błędy popełnili wszyscy. Nawet tak chwalony Głowacki, w drugiej połowie grał już bardzo nerwowo i interweniował poniżej swojego poziomu.
Bez wzmocnień będzie kiepsko. Potrzebni piłkarze, ktorzy będa robili różnicę.

Aha.
Kiedy po błędzie Chaveza z Jagą sędzia podyktował rzut wolny przeciw Wisle, ktorego efektem był gol, wszyscy hejtowali Chaveza.
Kiedy wczoraj Piotr Brożek wsadził Miskiewicza na minę czego efektem był karny, jakaś cisza.

Może dlatego że:
1. Błąd Chaveza to strata 2 punktów w samej końcówce spotkania.
2. Błąd popełnił Polak i do tego Wiślak więc przebaczyć łatwiej.. no i obyło sie bez straty punktów.

Drozd 17.12.2013 16:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1342396)
Odpuszczenie Małego bedzie takim samym błedem jak rezygnacja z Sobola. Po stracie kapitana mamy dziure na środku, On i Ostoja to bylby dobry duet. Po stracie Malego nie bedziemy mieli manewru na skrzydłach, bo w sprowadzenie nowych dobrych mało kto chyba wierzy. Mały nie miał wsparcia trenera, a z tym sobie nie radzi. Może ma depresje, ale to tez wina klubu, ze zostawił go samego z jego problemami. Powinni mu dac psychologa sportowego, a i Smuda powinien czesciej na niego stawiac, a nie tylko ba same koncowki po 10 minut.

Mały z pewnoscią sie odbuduje u innych i jeszcze strzeli nam (do naszej bramy) sporo bramek...

Jak strzela fochy zamiast grać to trudno się nad nim użalać. Wiadomo że potencjał ma, ale kto mu broni go pokazać. Przez kilka pierwszych meczy miał pierwszy plac. Nie w dwóch tylko chyba pięciu. Mimo, że grał piach straszny. Czy to nie było wsparcie trenera? Tyle że jemu było mało, on by chciał żeby od niego zaczynali ustalanie składu, niezależnie od postawy. Paranoja. A to że na wigilię nie przyszedł kompromituje go do reszty. Moim zdaniem jakiś czas temu uwierzył że jest gwiazdą i od tego momentu się stacza...

Elefant 17.12.2013 18:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mario Nh (Post 1342367)
A mi się wydaje, że nie ma co się tu z chłopaka śmiać i okładać go po głowie.
Z boku to tak wygląda jakby Patryk cierpiał na... może depresję?

Ależ ja się z niego nie śmieje ani nie okładam po głowie.
To raczej zimna, smutna obserwacja tego co się działo na i po meczu.

arti 17.12.2013 19:26

Trzeba Małemu znaleźć jakąś fajną panienkę, która postawi Go na nogi psychicznie, sportowo i w ogóle:) i zatrzyma w Wiśle:)
A tak serio - nieobecność na wigilii jeżeli nastąpiła bez ważnego powodu jasno oznacza, że drogi Wisły i Małego się rozchodzą. Dla mnie szkoda zważywszy na potencjał Małego

domin_czyzyny 17.12.2013 20:36

Poprzedni post pisalem bez wiedzy o olaniu druzyny i wlasciciela. To juz koniec Małego w Wiśle. Rozstawać trzeba się z klasą. Smuda dał mu 30 minut, kibice nie zapomnieli o nim. A On nas olał, a pozniej olał drużynę i Cupiała.

Cupiał wyjebie Małego szybciej niż Kosowskiego po pamietnej dyskusji o kursie euro na wigili A.D. 2008.

Arti, teraz przed Małym panienki na wybrzezu..Niestety zachodnim...

Adenalix 17.12.2013 21:04

Część z Was robi z Małeckiego Henryka Reymana, a tymczasem Mały to utalentowany dzieciak, któremu skończyła się zajawka na Wisłę.
Myślę, że można byłoby rozmawiać o kontrakcie tyko w przypadku, gdyby piłkarz zajmował się graniem w piłkę i walką o miejsce w składzie, a nie jechał na zachwycie Kibiców i ogólnym poczuciu, że mógłby grać lepiej. Osobiście uważam, że Małemu zaszkodziły przygotowania do sezonu Franka Smudy (które jednocześnie okazały się zbawienne dla Guły, czy Głowy) i brak odporności psychicznej. Wszyscy znamy przypadki odejść piłkarzy, którzy byli idolami, a stali się persona non grata (vide T. Frankowski).
Małecki jednak coś Wiśle zawdzięcza. Wczoraj na stadionie zwyczajnie się wypiął na kolegów i Kibiców, a i tak żegnało go skandowanie jego nazwiska. Nie przyszedł na spotkanie z pracodawcą, szefem, kolegami. Dlatego to dzieciak. Skończmy jego temat. Pewnie jego talent (który niewątpliwie ma) rozkwitnie gdzieś indziej, ale mnie tu wuj obchodzi. Dziękuję, kwiatek w rękę, idź w świat i nie siej już fermentu.

marek2a 17.12.2013 23:51

Mały odchodzi bo jest mu nie po drodze z Bossem. To sie nie zaczęło za Smudy tylko dużo wcześniej, za Kuli, gdy Mały nie chciał wyjść zagrać, wtedy właśnie wku...ł Bossa i teraz zbiera tego owoce. Słaba runda tylko przyspieszyła bieg zdarzeń. Nie wiem ,ale najpewniej wszystkie opcje odnośnie Małego były dokładnie omówione między Smuda a Bossem w momencie wejscia Franca do klubu. Taki zawodnik jak Mały, jest(był) za duzo warty by ktokolwiek inny poza Bossem podjął jakąkolwiek ostateczną decyzję. Smuda pewnie wykonał dokładnie dyspozycje Bossa czyli dać mu szanse,ale bez zbytniego pieszczenia. Tak na mój gust to Mały juz za Masskanta Bossowi podpadł(kierując dopingiem na C ) ale wtedy jeszcze Cupiał to przełknął (Piłkarz ma być piłkarzem-za to mu płaci ). W tamtym czasie Mały był w swojej szczytowej formie , teraz pewnie go pożegnamy. Mały by sie pewnie przydał nam jeszcze ,ale decyzja już raczej zapadła. Nie jest trudno to zrozumieć. Szacunek dla Właściciela - 1006% poparcia

morganfield 17.12.2013 23:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1342448)
W jednej sytuacji nawet wykopał piłkę z pola karnego...

... po czym piłka wróciła w nasze pole karne na głowę Dąbrowskiego co mogło doprowadzić do remisu. I to wszystko przy baaaardzo biernej postawie Patryka (dośrodkowanie z jego strefy). Gdyby Arek miał bliżej to by chyba Małeckiego zadusił. Cała ta akcja od momentu wolnego bitego przez Akahosiego pokazuje jak duża przepaść jest między Bogusiem i Małym pod względem inteligencji, a pretensje Smudy co do zaangażowania w grę obronną nie były wyimaginowane.
Franz w od początku sezonu wykazał się dużą cierpliwością co do Patryka, bo w każdym jednym meczy podobna sytuacja miała miejsce i osobiście myślałem, że już po meczu w Bydgoszczy całkiem go odstawi.
Czasy Maskanta i dwóch ciężko harujących zawodników w środku pola już minęły i teraz wszyscy muszą dawać z siebie więcej w defensywie. No może poza Pawłem.


marek2a za Kazka odmówił gry.

wiertar 18.12.2013 00:06

powiem tak, niech sobie idzie gdzie tam chce (jasne, ma oferte z zagranicy :D:DDD) w obecnej Wisle drużynie zgranej i zapierdalającej, gdzie kazdy walczy za siebie i kolege jest potrzebny jak kij w dupie.

marek2a 18.12.2013 00:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez morganfield (Post 1342456)
.

za Kazka odmówił gry.

Tak ,racja ,sorki, odmówił Kaziowi

domin_czyzyny 18.12.2013 01:19

Mały mogl podpasc za numer z Kasperczakiem lub Moskalem, a nie za to, ze doping prowadzil. No ja .......e, co za ludzie.
Do wszystkiego sobie ideologie dopasuja...

krzywy 18.12.2013 01:34

Małecki.... odchodzi piłkarz ponadprzeciętny, który w pewnym momencie swojej kariery gdzieś się zagubił. Sam po 4 bramce w meczu z Górnikiem pisałem Małecki najlepszym polskim piłkarzem. Niestety za jego wybitnym piłkarskim talentem nie nadążyła głowa - nie można mieć wszystkiego. Nie pierwszy to i nie ostatni diament nieoszlifowany tak jak trzeba. Patryk wszystkiego najlepszego w dalszej karierze ale jeżeli zaszkodzisz Wiśle to ch..................................

Dive Pirate 18.12.2013 08:35

"wybitnym piłkarskim talentem" widzę że kopacz Małecki niedługo zostanie mitycznym. Możesz wymienić co w nim takiego ponadprzeciętnego poza ambicją, którą zagubił gdzieś po drodze i staniem mocno na nogach ? Kiedyś miał jeszcze średnią szybkość więc czasami jakiegoś klocka objechał na skrzydle. Gość bez dryblingu, strzału i piątej klepki, jak nie wiele potrzeba żeby zostać mitycznym i niesamowitym skrzydłowym.

Karherop 18.12.2013 09:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Hypocrite (Post 1342468)
"wybitnym piłkarskim talentem" widzę że kopacz Małecki niedługo zostanie mitycznym. Możesz wymienić co w nim takiego ponadprzeciętnego poza ambicją, którą zagubił gdzieś po drodze i staniem mocno na nogach ? Kiedyś miał jeszcze średnią szybkość więc czasami jakiegoś klocka objechał na skrzydle. Gość bez dryblingu, strzału i piątej klepki, jak nie wiele potrzeba żeby zostać mitycznym i niesamowitym skrzydłowym.

Małecki bazuje ( bazował ? ) na sile , szybkości , dynamice i niczym więcej . Wrzutki ma raz lepsze , raz gorsze , to samo ze strzałami ( tu jednak wychodzi 1/10). U niego też ta ambicja w większości przypadków wychodziła na bakier.

Ponadprzeciętne ( technicznie ) umiejętności ma u nas Paweł Brożek , Chrapek , Głowacki, Garguła.. z resztą jest kiepsko. No jeszcze może poza Guerrierem który ma w sobie coś takiego co.. każe mi upatrywać w nim czołą postać naszej ligi może już na wiosnę. Jeśli oczywiście nie straci swoich walorów przebywając z naszymi pilkarzami , jak to już często bywało :P ( Sarki , Kirm , Melikson i inni ).

MatMario 18.12.2013 10:43

Tak tak tak, jest mega slaby a 200 meczów zagrał przez przypadek....

Jego zachowanie może mieć różne podstawy. Można się cofnąć do wiosny i tam poszukać.

Na dziś jest pewne to, że nie jest w formie ani psychicznej ani chyba fizycznej.

Różnie się w życiu układa i popatrzcie że ten Małecki to po pierwsze poprostu człowiek, zamiast tutaj żale i frustracje wylewać.

sandomingo 18.12.2013 10:57

Pomijając formę sportową Małeckiego to jedna sprawa:

Większość pracowników ma bardzo głęboko w czterech literach wszelkiego rodzaju "wigilijki" i tego typu spotkania służbowe. Niemniej jeżeli szanują swoją pracę i zależy im na niej, to się na takich spotkaniach pojawiają i to raczej nie pokazując fochy na prawo i lewo tylko z urzędowym uśmiechem na tą godzinę czy półtorej.
Tak nakazuje zdrowy rozsądek.
Wiadomo, że jeżeli komuś go brakuje to powinien mieć przynajmniej jakichś dobrych doradców a tutaj tego ewidentnie nie ma

4karol4 18.12.2013 11:19

Nie będę za nim płakał. Odchodzili od nas znacznie lepsi zawodnicy ( np. Frankowski) za którymi tylu ludzi nie płakało, a którzy zrobili dla nas znacznie więcej.
Zdania o nim nie zmienię. Patryk nie myślał, tak na boisku, jak i poza nim. Głowa była jego najsłabszym punktem. Swoimi nieprzemyślanymi wypowiedziami szkodził wizerunkowi Klubu. Powinien wylecieć za wspomniane sytuacje z Kasperczakiem, czy Moskalem. Zrobiono z niego gwiazdę i myślał,że mu wszystko wolno. Zbyt długo mu pobłażano.

Piłkarsko oceniam go przeciętnie, choć cały czas twierdzę, że zrobiono mu dużą krzywdę przesuwając do linii pomocy. Całe życie był napastnikiem, nie miał parametrów na skrzydłowego, dlatego to wyglądało, jak wyglądało. Patryk nie czuł tempa gry. Nie czuł kiedy trzeba grę przyspieszyć zagraniem z klepki, kiedy kogoś wypuścić podaniem w uliczkę. Często w takich sytuacjach kiwał się do straty piłki, albo robił swoje kółeczka. Wrzutkę miał bardzo słabą, najczęściej to był taki "balon", który długo leciał w pole karne i dawał szanse bramkarzowi. Do tego dochodziły jego strzały z dystansu.. Uderzenia z 40 m prosto w bramkarza, ewentualnie na wysokości 3 piętra. Przeważnie jak rozgrywaliśmy atak pozycyjny i większa cześć drużyny była przed linią piłki. Po takim strzele wszyscy musieli się wracać na swoją połowę. Wszystko było nieprzygotowane, nieprzemyślane. Po tym jak przypakowął stracił też nieco na dynamice.

Dlatego uważam, że to nie był pomocnik. Nie miał atutów jak klasyczny skrzydłowy. Jakbyśmy wystawili Brożka na skrzydle to też nie grałby rewelacyjnie. W ustawieniu 4-4-2 mógłby śmiało grać razem z Broziem w ataku i tam byłoby z niego więcej pożytku. Miał silne uderzenie z obydwu nóg, lubił walkę fizyczną i przepychanki z obrońcami. To nie jest zawodnik od finezyjnych akcji, tylko taki, któremu trzeba dograć piłkę okolicach pola karnego,żeby się przepchał, wypracował pozycję i walił z całej siły na bramkę. I na takiej pozycji grał jesienią 2009 roku, zdobył wtedy chyba 7 bramek. To była zdecydowanie jego najlepsza runda w Wiśle. Też trzeba uczcie przyznać, że miał duże serducho do gry. Nie unikał walki. A jeżeli chodzi o powrotu do obrony to był bardzo zdyscyplinowany. Na tle Meliksona, czy Ilieva to była niebiańska różnica.

Podsumowując nie podobał mi się jego styl bycia, ale robiąc z niego na siłę skrzydłowego wyrządzono mu krzywdę. To jest napastnik i na takiej pozycji dawałby znacznie więcej drużynie.

piotek 18.12.2013 12:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1342471)

Ponadprzeciętne ( technicznie ) umiejętności ma u nas Paweł Brożek , Chrapek , Głowacki, Garguła.. z resztą jest kiepsko. No jeszcze może poza Guerrierem który ma w sobie coś takiego co.. każe mi upatrywać w nim czołą postać naszej ligi może już na wiosnę. Jeśli oczywiście nie straci swoich walorów przebywając z naszymi pilkarzami , jak to już często bywało :P ( Sarki , Kirm , Melikson i inni ).


Melikson grał słabo bo:

a) chciał odejść
b) nie miał z kim grac, bo nikt nie wychodził do podania

Kirm nigdy nie wybijał się ponad skład, jeden z wielu. Najśmieszniejsze jest, ze dziś bralibyśmy go z pocałowaniem ręki. Wyszło mu parę meczy np. Odra, ale ja z jego strony liczyłem na więcej. W ostatnim sezonie zablokował się strzelecko i jak liczyłem mu pudła na pustą lub półpustą bramkę, to wyszło ok 7. To moja subiektywna ocena oczywiście, może zapamiętaliście go inaczej.

Sarki miewa momenty. Bardzo szybki, dośrodkowania zależą, od tego jaką noga wstanie. Niestety zero wykończenia, za to całkiem niezły strzał z dystansu. Jak dla mnie taki trochę jeździec bez głowy. Jak obrońca umiejętnie się ustawi, to Sarki nie istnieje. Byc może przy Smudzie się ogarnął, ale jest/ był* leniwy.

* Niepotrzebne skreślić

Kurz 18.12.2013 12:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez piotek (Post 1342483)
Melikson grał słabo bo:

a) chciał odejść
b) nie miał z kim grac, bo nikt nie wychodził do podania

Grał słabiej niż na początku, ale i tak był jednym z najlepszych w drużynie.

keth 18.12.2013 17:57

Małecki a Melikson to jednak inny kaliber, ten drugi był jednym z najlepszych którzy tu przyszli a nie płakano po nim za bardzo

piotek 18.12.2013 23:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1342486)
Grał słabiej niż na początku, ale i tak był jednym z najlepszych w drużynie.

No, tak, własnie o to mi chodziło :)

szprotson 19.12.2013 00:31

Mały dobry materiał na idola kibiców ale słaby materiał na piłkarza.
Niestety, mozna tylko ubolewać że to sie tak kończy jak sie kończy no ale takie życie.
Wisła to My. Pamiętajcie.

wkpn 19.12.2013 16:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dulli78 (Post 1342337)
Bardzo ważne zwycięstwo po ciężkim meczu - Pogoń, tak jak można było przewidywać to bardzo niewygodny przeciwnik dla każdej drużyny, dobrze grają na wyjazdach także skasowane 3 punkty dzisiaj bardzo cieszą. Największe brawa dla Pawła Brożka i Arka Głowackiego - zagrali tak, jak na liderów przystało, nieźle Michał Chrapek (chociaż od pewnego momentu oddychał rękawami) i Łukasz Burliga (ale w pierwszej połowie zdarzył mu się "wielbłąd"). Na minus Piotrek Brożek i mimo wszystko Marko Jovanović (niby strasznej padaki nie grał, ale strasznie niepewny od początku meczu).
Ogólnie - dobre zakończenie dobrej rundy! Tak trzymać:tsw_wisla_flaga:

Nie wiem skąd jakieś zachwyty nad Burligą. Ja na miejscu Smudy w połowie bym go zmienił, chociaż nie bardzo miałby kto wejść. Z 2 razy mu dupę uratował Głowa, a że go nie opierdzielił po jednej minie, na która go zasadził to szacunek. Jak widżę grę Burligi to mam wrażenie, że jest najbardziej zestresowany na boisku a nogi ma z waty. Panowanie i kontrola nad piłką poziom 3-4 ligi. No i kuriozum - wchodzi za akcją w 2 połowie gdzie piłka odbija się 2 razy przypadkowo po jego myśli, a na końcu strzelając na oślep dziuruje bramkarza. SZOK.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grantar (Post 1342381)
A ja uważam że akurat wczoraj zagrał całkiem dobrze a grał w trudnych momentach Wisły.
Ja bym go nie odpuszczał ... wiosna: przyroda się budzi, nowe soki w lędźwie wchodzą ... Patryk się może też obudzi

Miał pozytywne zrywy ale miał też nieudane dośrodkowania "na ślepo" bez podniesienia głowy, no i przede wszystkim: po 5 minutach gry na boisku, po stracie piłki wracał marszem w stronę swojej połowy! Ludzie na sektorze G bardzo dobrze to widzieli i Małecki zbierał tam bardzo niepochlebne opinie za swoje niepoważne podejście do gry (nie wmówi mi nikt, że po 5 minutach na boisku musiał oddychać rękawami).

gypsy 29.12.2013 12:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1342545)
Mały dobry materiał na idola kibiców ale słaby materiał na piłkarza.
Niestety, mozna tylko ubolewać że to sie tak kończy jak sie kończy no ale takie życie.
Wisła to My. Pamiętajcie.

Na idola niestety też nie najlepszy. Brak mu piątej klepki, nie potrafi okazywać szacunku do klubu, który podobnoż kocha i do jego kibiców. Niestety wiślackie tatuaże i wizyta na gnieździe to za mało, żeby stać się legendą.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:41.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl