Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [13 kolejka] WISŁA Kraków - Zagłębie Lubin, 26 października, godz. 20:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9156)

willow 26.10.2013 23:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1336956)
Pierwszą połowę zagraliśmy jak za Maaskanta, tysiąć pińcet podań aż bramkarz się nad nami ulitował.
Drugą jak za Kulawika.

Nie mogę sobie wytłumaczyć kolejnej katastrofalnej II połowy niczym innym jak brakami w przygotowaniu kondycyjnym. Do tego odstajemy fizycznie.

Fart, fart, fart...

Miśkiewicz - dzięki za trzy punkty.

Co wy chcecie od Sarkiego. Grał jak wszyscy. Nie zauważyłem by mu się nie chciało.
Jest i tak trzy razy lepszy od Małeckiego w aktualnej formie.

To nie tylko braki kondycyjne, to również niestety zero taktyczne. Tajemnicą Poliszynela jest to, że Smuda na taktyce zna się tak samo jak ja na astronawigacji... Grać na treningach w dziada to nie jest szczyt warsztatu trenerskiego. Jak grałem 30 lat temu w Zwierzynieckim to tego nas uczyli przez 80% czasu.

Czy się Sarkiemu nie chciało? A jak wytłumaczyć fakt, że jak walczył o kontrakt to grał dwa razy lepiej?

Tak czy owak, ze Smudą czy bez, z tej mąki chleba nie będzie. Ot co.

Grisza1 26.10.2013 23:46

Panowie, nie pierd....olić, bo od tego ani punktów, ani bramek nie przybywa. Mamy 13 kolejek za sobą, mamy 3 miejsce, z Zagłębiem było, jak było. Bywały mecze lepsze, a zremisowane, albo przegrane. W sobotę był mecz gorszy a wygrany. Bogu dziękować i gramy dalej.

palikot 27.10.2013 00:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1336956)
Pierwszą połowę zagraliśmy jak za Maaskanta, tysiąć pińcet podań aż bramkarz się nad nami ulitował.
Drugą jak za Kulawika.

Nie mogę sobie wytłumaczyć kolejnej katastrofalnej II połowy niczym innym jak brakami w przygotowaniu kondycyjnym. Do tego odstajemy fizycznie.

Fart, fart, fart...

Miśkiewicz - dzięki za trzy punkty.

Co wy chcecie od Sarkiego. Grał jak wszyscy. Nie zauważyłem by mu się nie chciało.
Jest i tak trzy razy lepszy od Małeckiego w aktualnej formie.

Rozumiem, że się spodziewałeś grając cały czas tym samym składem, bez zmian, że będą biegać przez 37 kolejek w tym samym tempie przez całe 90 minut?
Druga połowa wynikiem tego co tak naprawdę trapi nas na wyjazdach. Nie ma pewności siebie i się gubimy, tym bardziej, jak schodzi lider drużyny. Do pierwszej strzelonej bramki gramy na zasadzie nie mamy nic do stracenia i gramy dobrze. Po bramce brakuje klasy, bo mamy przeciętnych zawodników, więc nie rozumiem, w czym jest ciągły problem? To dziwne?

St Yabol 27.10.2013 00:19

Czegoś nie rozumiem
Sobota
20.30
ciepło
ogólnie fajna pogoda

i 10000 ludzi na meczu...

Gwiaździsty 27.10.2013 00:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez St Yabol (Post 1336962)
Czegoś nie rozumiem
Sobota
20.30
ciepło
ogólnie fajna pogoda

i 10000 ludzi na meczu...

A ja rozumiem, ludzie jak płacą pieniądze (najdroższe bilety w Krakowie), to lubią również ogladnąć dobrą piłkę, a tego niestety nie mają szansy zobaczyć. Poza tym atrakcyjność przeciwnika też ma znaczenie, a tu szału przy Zagłebiu Lubin nie ma.

speedfashion 27.10.2013 00:42

Aj tam, skład jest, jaki jest, to każdy widzi. Niektórym przydałaby się ławka, ale ławeczka króciutka w tej rundzie (pewnie też w następnej, bo Cupiał kocha wyniki ponad stan).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez St Yabol (Post 1336962)
Czegoś nie rozumiem
Sobota
20.30
ciepło
ogólnie fajna pogoda

i 10000 ludzi na meczu...

Mało tego - z tych 10 000 to ok. 30% prawie nie było w stanie ustac na własnych kończynach.

Cóż, ceny biletów muszą spaśc. Spotkań jest dużo, nie dziwię się, że niektórym kasy brakuje. Na mecze w środku tygodnia powinna zostać wprowadzona nowa taryfa, znacznie tańsza.

matizaq 27.10.2013 01:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1336964)
Aj tam, skład jest, jaki jest, to każdy widzi. Niektórym przydałaby się ławka, ale ławeczka króciutka w tej rundzie (pewnie też w następnej, bo Cupiał kocha wyniki ponad stan).



Mało tego - z tych 10 000 to ok. 30% prawie nie było w stanie ustac na własnych kończynach.

Cóż, ceny biletów muszą spaśc. Spotkań jest dużo, nie dziwię się, że niektórym kasy brakuje. Na mecze w środku tygodnia powinna zostać wprowadzona nowa taryfa, znacznie tańsza.

Jeżeli ktoś zamierza chodzić na wszystkie mecze rundy lub przynajmniej większość, niech wezmie karnet to będzie taniej- problemu nie widzę....

Mimo,że mało ludzi to w pewnych momentach spoko, a już zlekceważnie nieistniejących kompletnie gości z Zagłębia poprzez podzielenie C na dwie strony i wzajemną rywalizacje( "Wisełko! Coś cię tak cicho") to wielki plus dla gniazda.

Co do meczu- ważne trzy punkty, druga połowa tragedia..........

palikot 27.10.2013 01:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1336963)
A ja rozumiem, ludzie jak płacą pieniądze (najdroższe bilety w Krakowie), to lubią również ogladnąć dobrą piłkę, a tego niestety nie mają szansy zobaczyć. Poza tym atrakcyjność przeciwnika też ma znaczenie, a tu szału przy Zagłebiu Lubin nie ma.

Jak to kibice sukcesu.
Faktycznie jeśli wyznacznikiem naszego poziomu jest klub z ul. Kałuży, to nic dziwnego, że stadion u nas pusty. W Warszawie czy w Poznaniu najtańszy 50 zł...
Pozdro 600 :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1336964)

Cóż, ceny biletów muszą spaśc. Spotkań jest dużo, nie dziwię się, że niektórym kasy brakuje. Na mecze w środku tygodnia powinna zostać wprowadzona nowa taryfa, znacznie tańsza.

Nie dla psa kiełbasa. Jak ci żal 2 dychy to szczerze powiedziawszy... spierdalać. Wisła to nie jest klub, który będzie zamieniał się na drobne i serwował bilety za piątkę. Trzeba się szanować.

speedfashion 27.10.2013 02:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1336968)



Nie dla psa kiełbasa. Jak ci żal 2 dychy to szczerze powiedziawszy... spierdalać. Wisła to nie jest klub, który będzie zamieniał się na drobne i serwował bilety za piątkę. Trzeba się szanować.

Powinienem to odebrać osobiście? Jeśli tak, to słabo, bardzo słabo. Coś z kiełbasą i drugą stroną? Było już. Efekty nie olśniły.

Wisła może się cenić nawet na miliardy milionów, prawda jest brutalna. Jeszcze nie dawno czytało się o tych fanatykach, którzy zawsze przyjdą. Dzisiaj (wczoraj) było pusto - także na C. Duża część publiki to ludzie młodzi - uczniowie, studenci lub ci ze świeżo ukończoną edukacją. Ja tam mogę płacić, ukochanemu klubowi nigdy nie będę żałował. Ale pamiętajcie, że wiele osób musi dojechać, zorganizować grupę, opłacić przejazd, zjeść coś (cholerne kiełbasiane pikniki). Nie dla każdego wyprawa na mecz to kwestia kilkusetmetrowego spaceru albo krótkiej przejażdżki za jakieś 3 zł. A jak ktoś chciałby się jeszcze na jakiś wyjazd wybrać, to naprawdę może być ciężko. Do tego dodajmy jeszcze poziom piłkarski (tak Ekstraklapy, jak i Wisły ostatnimi tygodniami) i już sprawa jest jasna.

Moim zdaniem lepiej mieć kibiców na trybunach niż poza nimi. Ale pewnie się mylę.

Edycja:
Aha, chodziło mi o to, żeby ceny na mecze w pierwsze cztery dni tygodnia były niższe (chociaż poniedziałek jest tutaj trochę kłopotliwy), o ile nie jest to mecz hitowy. Może wyraziłem się zbyt ogólnie.

Dariook 27.10.2013 03:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1336961)
Rozumiem, że się spodziewałeś grając cały czas tym samym składem, bez zmian, że będą biegać przez 37 kolejek w tym samym tempie przez całe 90 minut?
Druga połowa wynikiem tego co tak naprawdę trapi nas na wyjazdach. Nie ma pewności siebie i się gubimy, tym bardziej, jak schodzi lider drużyny. Do pierwszej strzelonej bramki gramy na zasadzie nie mamy nic do stracenia i gramy dobrze. Po bramce brakuje klasy, bo mamy przeciętnych zawodników, więc nie rozumiem, w czym jest ciągły problem? To dziwne?

No w końcu ktoś normany na tym jarmarku.

------

Ludzie! Cuda się na waszych oczach dzieją a wy lamentujecie ? Cieszcie się i radujcie, albowiem nie znacie dnia ani godziny kiedy to wszystko .......nie.

Ewenement na skalę światową a wam ....a mało. Najpierw się zastanówcie czy zawodowa drużyna piłkarska może posiadać kadrę w liczbie 14 zawodników a przy tym punktować i walczyć o czołowe lokaty w zawodowej lidze a później wyciągajcie jakiekolwiek daleko idące wnioski.

Ktoś tam domaga się taktyki, ktoś tam stwierdza że katastrofalna 2 połowa to efekt kondycji...nic bardziej laickiego.
Każdy ma nas jak na patelni więc tylko dziwić sie dlaczego nas nie leją. Jeśli jedynym sposobem na zaskoczenie przeciwnika jest wystawienie Miśkiewicza na szpicy albo Głowę na lewym skrzydle to tylko pogratulować idiotom co nie umieją tego wykorzystać.
Jeśli zmiany są podyktowane wyłącznie koniecznością, osłabiają i nie są reakcją na wydarzenia na boisku to o jakiej taktyce chcecie po.......ić?

Mając w obwodzie Fryca, Małeckiego(Sarki, Donald) Nalepe, Chaveza...coś da się z tego wykombinować? Zaskodzyć? Odmienić?
Huja się da...sztuką jest wybrać tak żeby doszczętnie nie s.......ić czegoś co i tak jest zjebane ale jeszcze jako tako zipie.
Jeśli ktoś spotkał się z stwierdzeniem : "gramy tak jak pozwala na to przeciwnik" to my jesteśmy tego najczystszym możliwym przykładem.

Kadra musi być wzmocniona minimum zmiennikami a nie asekurantami. Bez wewnętrznej rywalizacji będzie ciężko coś z tego stworzyć nie mówiąc już o wypracowaniu własnego stylu.
Bez niego, oczywiście świat się nie zawali, liga niezbyt wymagająca. Zwyciężając, wiesz oczywiste - masz 3 punkty, tylko pogratulować...
...niestety nie masz pojęcia jak do tego doszło.

palikot 27.10.2013 03:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1336970)
Powinienem to odebrać osobiście? Jeśli tak, to słabo, bardzo słabo. Coś z kiełbasą i drugą stroną? Było już. Efekty nie olśniły.

Wisła może się cenić nawet na miliardy milionów, prawda jest brutalna. Jeszcze nie dawno czytało się o tych fanatykach, którzy zawsze przyjdą. Dzisiaj (wczoraj) było pusto - także na C. Duża część publiki to ludzie młodzi - uczniowie, studenci lub ci ze świeżo ukończoną edukacją. Ja tam mogę płacić, ukochanemu klubowi nigdy nie będę żałował. Ale pamiętajcie, że wiele osób musi dojechać, zorganizować grupę, opłacić przejazd, zjeść coś (cholerne kiełbasiane pikniki). Nie dla każdego wyprawa na mecz to kwestia kilkusetmetrowego spaceru albo krótkiej przejażdżki za jakieś 3 zł. A jak ktoś chciałby się jeszcze na jakiś wyjazd wybrać, to naprawdę może być ciężko. Do tego dodajmy jeszcze poziom piłkarski (tak Ekstraklapy, jak i Wisły ostatnimi tygodniami) i już sprawa jest jasna.

Moim zdaniem lepiej mieć kibiców na trybunach niż poza nimi. Ale pewnie się mylę.

Edycja:
Aha, chodziło mi o to, żeby ceny na mecze w pierwsze cztery dni tygodnia były niższe (chociaż poniedziałek jest tutaj trochę kłopotliwy), o ile nie jest to mecz hitowy. Może wyraziłem się zbyt ogólnie.

Nie interesuje mnie to jak ty sobie to odbierasz. Jeśli uważasz, że klub z taką tradycją może staczać się do tego poziomu, żeby bilety sprzedawać za piątkę, no to sorry. Nie ma o czym gadać. Takie atrakcje serwują faktycznie tam gdzie poziom jest nie dość wysoki(czyli wiadomo gdzie), jeśli chcecie ten poziom na Wiśle, to przepraszam bardzo, ale słowa Małego sprzed 3 lat są tutaj jak najbardziej adekwatne.

Sorry po raz kolejny, ale znów mamy rozmawiać o podziałach na stadionie? Myślałem, że temat już dawno zakończony. Każdy normalnie myślący wie, że fanatyk to osoba, która pielęgnuje i szanuje wartości naszej Wisełki, bez względu na to czy przyjmuję rolę piknika czy dopingującego. Rozumiem, że w 800 tys mieście, gdzie jest +-100 tys dodatkowo studentów(wielu pewnie kibiców), mamy miasteczka FC wokół Krakowa i nie może się uzbierać 6 tys osób na jednym sektorze, gdzie jak mówisz dużo młodych i bilety mają po 15 zł? To dużo?

Rozumiem, jeszcze, że na Legię, to wszyscy nie mają problemu z cenami, dojazdem, i innymi wymówkami, że jasno, wcześnie, za późno, że urodziny, praca itd. Teraz jest mecz o super porze w sobotę i tylko 10 koła. Żenada, ale cóż, to niestety efekt ciągłego porównywania się z nie tymi co trzeba więc tym samym poprzeczkę mamy zawieszoną, tam gdzie mamy. Do zobaczenia we wtorek.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1336949)
Smuda jest chyba najbardziej fartownym trenerem naszej ligi. Niewiele umie, a jednak wygrywa :/ Niestety to, co starcza na naszą buraczaną ligę, nie starczy na puchary.

A sam mecz... tragedia. dawno nie oglądałem takiej .żenady, nawet za Kulawika bywały lepsze spotkania. Poddaję pod zastanowienie tym ekspertom, którzy twierdzili, że mecz z Lechią był oddany. Nie nie był. My po prostu jesteśmy żenująco słabi a przy okazji jesteśmy mistrzami świata farta.

Ty jesteś dobry! Dobry, albo bym powiedział bardzo dobry. Przykład typowego spranego mózga gracza Football managera ;)
Smuda nie gra, to po pierwsze.
Smuda nie wiele może, bo nie ma wielkiego pola manewru
Smuda nie może wiele nie umieć, bo z 14 piłkarzami, którzy trzymają jakiś tam poziom zajmuje po 13 kolejkach... ....a 3 miejsce.
Za Kulawika były lepsze spotkania, sorry nie przypominam sobie. Tylko sezon był skończony na chyba 7 miejscu z 37 punktami. Jeśli we wtorek wygramy to na połowę kolejek do końca mamy Kulawika wypełnionego w 75%.
Czasem radzę się zastanowić nad bzdurami które się piszę, łączyć fakty i wyciągać wnioski z logicznego wnioskowania dedukcyjnego.
Pierwsza połowa nie była zła. Tamci grali typową piłkę Leńczykową czyli autobus na polu karnym, gdzie wiadomo że zawsze się z czymś takim trudno gra, szczególnie na wyjazdach, dlatego super, że udało się strzelić bramkę, i szkoda, że Guerrer nie strzelił na 2:0, bo nie było by teraz tego lamentu płaczków, którzy zawsze wszystko wiedzą co lepiej zrobić, tylko dziwnym trafem od 11 lat siedzą na forum, jakby nic innego nie mieli do roboty w życiu...
Podsumowując. Pierwsza połowa była ok, grali z nimi jak chcieli. Druga słaba, ale to już efekt, który opisałem wcześniej. Trudno, trzeba się pogodzić z tym do grudnia i czekać bo mają być transfery w zimie!

daniello1987 27.10.2013 06:40

Panie trenerze.miał Pan wczoraj więcej szczecia niz rozumu ze sie tak wyraze. Po zejsciu Głowackiego to obrona zachowywała sie jak dzieci we mgle. Kolejny dowod na to ze Guerier to NIE jest lewy obronca! z reszta Bunoza dawno na srodku nie gral i rowniez tak sobie nie radzi. Gdyby nie Miskiewicz ten mecz bysmy przegrali! 3 pkt wazne ale styl to jest tragedia. i to od kilku meczy. a forma Brozka na ten moment ? Zostawie bez komentarza....

Elefant 27.10.2013 07:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1336961)
Rozumiem, że się spodziewałeś grając cały czas tym samym składem, bez zmian, że będą biegać przez 37 kolejek w tym samym tempie przez całe 90 minut?
Druga połowa wynikiem tego co tak naprawdę trapi nas na wyjazdach. Nie ma pewności siebie i się gubimy, tym bardziej, jak schodzi lider drużyny. Do pierwszej strzelonej bramki gramy na zasadzie nie mamy nic do stracenia i gramy dobrze. Po bramce brakuje klasy, bo mamy przeciętnych zawodników, więc nie rozumiem, w czym jest ciągły problem? To dziwne?

Nie, nie spodziewam się. Doskonale zdaje sobie sprawę z braków i słabości kadry. Jak i z tego, że osiągamy wynik ponad stan obecnej kadry.

Ale na razie mamy kolejke 13. W ósmej kolejce z Cracovią też już byli zmęczeni ?

Nie potrafię zroumieć, dlaczego Ci sami zawodnicy, dobrze, a nawet bardzo dobrze grający w pierwszej połowie, nagle zaczynają popełniać szkolne błędy. Rozumiem jeden taki mecz, ale seryjnie ?
Utrata pewności siebie ? Przecież to nie są juniorzy.

Pewne wyjaśnienie dają tu słowa Smudy, który o ile dobrze rozumiem jego słowa na konferencji pomeczowej kazał w przerwie bronić wyniku.

Ale defensywna taktyka (obojetnie co by nie sądzić o niej) nie jest powodem, by nie trafiać w piłkę i popełniać inne farfocle, zwłaszcza gdy w pierwszej połowie grało sie dobrze.


Co do frekwencji to zarówno mecz z Lechią jak i mecz wczorajszy to totalna porażka.
Z gatunku tych co dają bardzo dużo do myślenia, zwłaszcza w kontekście wielu wypowiedzi na temat frekwencji jakie tu padały.

dynek.pl 27.10.2013 08:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez St Yabol (Post 1336962)
Czegoś nie rozumiem
Sobota
20.30
ciepło
ogólnie fajna pogoda

i 10000 ludzi na meczu...

No frekwencja zaskakująco słaba ale nie można zapominać o kibicach wydymanych na Pucharze Polski - też było ciepło i fajna pogoda do grania również, a tu ... podkładka.

Ogryzek 27.10.2013 08:38

Po Zawiszy i Lechii w PP co mogło się zmienić w ciągu kilku dni? Nie mamy głębi składu a niektórzy "nienawistnicy" wobec Smudy oczekują nie wiadomo czego. Wyniki ponad stan. Gra słaba. Ale ciągle w czubie + prestiżowe wygrane nad Amicą i krawaciarzami.

Dalej będę powtarzał - kadra słabsza niż za Probierza i pierwsza 8 to realny cel ale niektórym nasze wyniki zaćmiły mózg i uwierzyli że z tych piłkarzy jeszcze można wycisnąć nie tylko 3 miejsce, ale i nawet MP po pięknej grze:)

A ile było głosów przed sezonem - spadek z taką kadra i z "szarlatanem" Smudą?
(czy to nie od nas uciekał niejaki Wilk rozwiązując kontrakt z winy klubu bo bida z nędzą przed sezonem? Coś od tej pory się zmieniło że niektórzy wymagają pięknej gry?)

BTW
Czy my w ramach oszczędności mamy chociaż specjalistę fizjologa w kadrze? Czy też wszystko z biedy robi Smuda?

Dariook 27.10.2013 08:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1336979)
No frekwencja zaskakująco słaba ale nie można zapominać o kibicach wydymanych na Pucharze Polski - też było ciepło i fajna pogoda do grania również, a tu ... podkładka.

Wydymanych? Jeden z drugim .......nie jakiegos kopra a później tworzycie teorie spiskowe. Wczoraj tez miala byc podkladka tylko bramkarz debil sam sobie wbił gola?

Tak . Macie ....a rację, jak by nam sie chcialo to pojechali bysmy Lechie 3-0. Brozek mial .......noac hattricka w ostatnim kwadransie ale niestety Smuda przeczytal ten niecny plan i go sciagnol. Kibice zaszokowani wejsciem w jego miejsce bramkarza, pozbyli sie zludzen...bronimy wyniku.

Piekne i wysokie zwyciestwo z miedziowymi potwierdza domysly podkladki w PP.

KOMINEK 27.10.2013 08:56

Co do frekwencji godzina 20:30 powoduje że ludzie nie mający auta którzy mieszkają w Wadowicach Myślenicach itp. w sobotę i w niedzielę mają kłopoty z powrotem

St Yabol 27.10.2013 09:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1336983)
Co do frekwencji godzina 20:30 powoduje że ludzie nie mający auta którzy mieszkają w Wadowicach Myślenicach itp. w sobotę i w niedzielę mają kłopoty z powrotem


ja jechałem z Żywca ;)

Dariook 27.10.2013 09:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez St Yabol (Post 1336984)
ja jechałem z Żywca ;)

Tylko że ty od rana na rynku karmiles gołębie. Pozniej hejnał i wycieczka na Wawel. Sukiennice, Kazimierz, planty i meczyk. Po spotkaniu jechales do kopalni w Wieliczce a inni juz to zaliczyli. Po meczu chcieli prosto do domciu walic.

Zresztą nie ma co porównywać. Do Żywca nocny tramwaj z pod bagateli jeździ a tam nawet jak by jezdzil to kilka tysiecy chlopa na jeden kurs nie ma szans. Nawet jak by trzy wagony były.

AS82 27.10.2013 10:31

Tragiczny mecz w wykonaniu naszych piłkarzy. Po pierwsze całkowite zdziwienie nastąpiło już na początku ,kiedy Zagłębie się cofneło i czekało na nasze ataki. My nie przyzwyczajeni do tego ,że mamy konstruować atak pozycyjny ,wykazaliśmy się całkowitą nieporadnością w tworzeniu akcji ,brak tempa , niedokładne podania, niepotrzebne strzały z 30 metrów..Fartowny gol Garguły dał nam 3 punkty ,bo gdyby nie to i Miśkiewicz w drugiej połowie to byśmy zremisowali albo nawet polegli z tragicznie grającym Zagłebiem.

Gwiaździsty 27.10.2013 10:55

Oceniajac frekwencje trzeba mieć świadomość, że publika nie składa się z samych fanatyków. Po za tym wpływ na nia ma kilka czynników:
1. aktualna gra drużyny
2. cena biletu
3. godziny rozgrywania meczów
4. atrakcyjnośc przeciwnika

Polska to nie Hiszpania. Godz. 20.30 jest może dobra dla mieszkańców Krakowa a nie dla kibiców spoza. Tym bardziej w tygodniu lub w niedzielę , kiedy po meczu ok. godz. 23.00 musza wydostać się z miasta i dojechać do celu. Wiadomo wtedy, że przyjadą na mecz tylko najwytrwalsi. Znacznie wyższe frekwencje będą podczas meczów rozgrywanych np. o g. 15.30 czy 18.00. Oczywiście rzecz dotyczy przecietnej ligowej młócki bo wiadomo, przy hicie jest większe parcie ale godziny tez mają znaczenie.

St Yabol 27.10.2013 11:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1336987)
Tylko że ty od rana na rynku karmiles gołębie. Pozniej hejnał i wycieczka na Wawel. Sukiennice, Kazimierz, planty i meczyk. Po spotkaniu jechales do kopalni w Wieliczce a inni juz to zaliczyli. Po meczu chcieli prosto do domciu walic.

Zresztą nie ma co porównywać. Do Żywca nocny tramwaj z pod bagateli jeździ a tam nawet jak by jezdzil to kilka tysiecy chlopa na jeden kurs nie ma szans. Nawet jak by trzy wagony były.


musiałeś sie mocno spocić jak nad tym myslałeś

silver03 27.10.2013 11:45

To normalne, że po osiągnięciu pełnego stadionu na mecz z Legią w następnym frekwencja drastycznie spadnie, takie przesilenie ;) Na Widzewie zapewne będzie ponad 10 tys.

darean 27.10.2013 11:56

Hej a pomoże mi ktoś może bo w wczorajszym meczu jak wchodził Stjepanowiḱ to asystent trenera pokazywał mu coś w książce i właśnie chodzi mi o tę książkę zna ktoś może tytuł lub nazwę . pliss będe wdzięczny.

WISŁAZWE 27.10.2013 11:58

Zobaczymy realnie.

Wynik ponad stan z tak wąską kadrą zajmujemy pozycję na podium. Czy przed sezonem ktoś z Was postawił by kratę piwa, że będziemy w czubie? Ja nawet nie marzyłem o takim scenariuszu, modliłem się tylko o to aby ta runda/ten sezon był lepszy od tego co prezentowaliśmy w poprzednim. Do ideału dużo brakuje ale jest lepiej niż było.

Przetrwać do zimy..

Lukasz 27.10.2013 13:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁAZWE (Post 1337012)
Zobaczymy realnie.

Tak szczerze mówiąc, im bardziej patrze na wyniki tym bardziej 'realnie się' osłabiam. Jesteśmy tam gdzie de facto nie powinniśmy być. Jednak chyba Pana Boga za nogi złapaliśmy, albo mu zwyczajnie na nas zależy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1336973)
Rozumiem, jeszcze, że na Legię, to wszyscy nie mają problemu z cenami, dojazdem, i innymi wymówkami, że jasno, wcześnie, za późno, że urodziny, praca itd. Teraz jest mecz o super porze w sobotę i tylko 10 koła. Żenada, ale cóż, to niestety efekt ciągłego porównywania się z nie tymi co trzeba więc tym samym poprzeczkę mamy zawieszoną, tam gdzie mamy.....

Jak zmienisz optykę, sytuacja się wyprostuje.
Ludzie nie przychodzą na Wisłę, oni (statystycznie) przychodzą 'na Legię'. Zresztą tak obiegowo się również mówi. Ci co chodzą na wszystkie mecze mówią 'na Wisłę', ci sporadyczni 'na Legię' czy 'na derby'. Nie tylko my tak mamy - Leszek spiął się i ma komplet (40-tys) dlatego że Legia przyjeżdża. Z tej perspektywy patrząc, nie mamy żadnej stałej poprzeczki - każdy z rywali ma swoją własną frekwencje na R22. W tym roku jest na prawdę dobrze jeśli chodzi o zapełnienie stadionu. Kilka gorszych meczy pod tym kątem sytuacji nie zmieni.

Zresztą - każdy klub spina się na kogoś innego, tu trochę statystyki: http://stadiony.net/publikacje/rapor..._jesien_201213

Fiti 27.10.2013 14:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darean (Post 1337011)
Hej a pomoże mi ktoś może bo w wczorajszym meczu jak wchodził Stjepanowiḱ to asystent trenera pokazywał mu coś w książce i właśnie chodzi mi o tę książkę zna ktoś może tytuł lub nazwę . pliss będe wdzięczny.

Nie wiem czy to ci cokowiek pomoże ale zwróciłem uwage na tą ksiązkę, i było to coś trenerskiego i coś DOLNOŚLĄSKIEGO. Nie wiem skąd takie, ale takie bylo.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:33.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl