![]() |
Gra coraz lepsza, widać postępy, z tą zmianą Chaveza, Smuda będzie miał nauczkę na przyszłość. Szkoda, że zakończyło się remisem ale teraz trzeba skupić się na kolejnym przeciwnikiem.
|
Mam podobne zdanie, Bunoza wymiatał, a Kupisza przykrył jakby ten nie wracał z Wigan , tylko z A klasy. Nieporadnosc gracza Jagi przy nim totalna. 30 minut fajnego klepania, potem się uspokoiło. Brożek znowu na +, umiejetnosciami bardzo wielu tej ligi przerasta mimo, że ostatnio nawet nie strzelał. Całkiem inny typ poruszania sie po boisku, podejmowania decyzji, dochodzenia do sytuacji. Jest okej, brakowało wlasnie nam napastnika tyle czasu. Stjepa niezle zagrał tylko czemu zszedł? Wlasnie razem z nim mielismy super posiadanie piłki i te akcje bardzo łatwo nam wychodziły.
|
Cytat:
Nie chu... tylko słaby, no może nie słaby ale za słaby nawet na naszą podwórkową ligę. Nie kontroluje piłki, już to co wypluł jak trampkarz powinno skończyć się bramką, łapanie wrzutek na dwa razy przy kotle w piątce, odprowadzanie piki która trafia w słupek, wybijanie na róg piłki lecącej pół metra nad bramką to nie przypadki. Do tego nie potrafi dokopać z piątki do połowy, a kiedy chciał wykopem z ręki uruchomić Brożka pomylił sie o jakieś 40 metrów. Jak się inni połapią to będziemy biedni... Mecz niezły ale jakiś taki bezpłciowy, jakby nie chcieli wygrać za wszelką cenę, przy 0:0 nie widziałem w drugiej połowie szarpania, a jak strzelili to oddali całkiem grę. Tak się to zwykle kończy jak się skończyło. ps. Chawez blokował strzał niekrytego gościa z 18 metrów więc ciężko mieć do niego pretensje, błędem było, że oddaliśmy piłkę w końcówce zamiast sie przy niej utrzymywać. |
Osman Chavez i tyle w tym temacie...
|
Jeżeli drużynę buduje się od obrony, to ta pierwsza warstwa jest już prawie scementowana. W środku, bez wymieniania nazwisk potrzeba wymienić co najmniej 2 cegiełki. No i jedną dołożyć do przodu.
|
Postawa drużyny i sama gra zdecydowanie na "+". Niestety nadal nie prezentujemy boiskowej mądrości: w końcówce zamiast próbować utrzymać się przy piłce pozwalamy na chaos i bronimy się na aferę. Takie myślenie prowokuje wręcz rywala do tego by bramkę strzelić.
O Chavezie nic nowego nie napiszę... Wpuszczenie go na pomoc MUSIAŁO się skończyć katastrofą: albo złamaniem otwartym rywala albo straconą bramką dla nas. Dziś to drugie a jeśli by ktoś pytał o zdanie: wolałbym by dzisiejszy epizod był ostatnim Osmana w Wiśle. Bez większych uszczypliwości - po prostu błędem było kontraktowanie reprezentanta tak odległego kraju. Załóżmy, że mamy mistrza i walczymy obecnie o puchary. Po co nam obrońca, który ani nie uczestniczył w przygotowaniach ani nie jest do dyspozycji? Szanujmy się.. |
|
Już pomijając błąd Chaveza.. Smudzie po raz kolejny wyszła słoma z butów przy okazji konferencji pomeczowej.. Całą winę zrzucił na zawodnika, dając wybitnie do zrozumienia że na Chaveza już nie będzie stawiał. Nie powinno się takich rzeczy mówić publicznie na konferencji.
Padliśmy także ofiarą chaotyczniej obrony Częstochowy z ostatnich minutach.. lecz uważam ten mecz za zdecydowanie najlepszy w tym sezonie, a może nawet w roku.. |
Na pewno nie da się powiedzieć, że teraz Wisła nie walczy, przechodzi obok meczu a piłkarze zlewają swoje obowiązki. Widać również co znaczy mocna pozycja trenera u właściciela klubu. Nie przypominam sobie takiego zaangażowania ani za Maaskanta, ani za Moskala, Probierza czy Kulawika. Piłkarze nareszcie czują, że swoim olewactwem aktualnego trenera nie zwolnią.
|
Dobrą drużynę buduję się od bramkarza...
Wielka szkoda, ale z drugiej strony tyle tych wolnych Jaga miała, ze wreszcie się zemściło. |
Jak dla mnie za stratę bramki odpowiada cały zespół. Niby się bronimy cały zespół na własnej połowie i klops, jedna długa piłka, przypadkowe zgranie i gostek z Jagi na 16 metrze nie pilnowany. Cały mecz Jaga próbowała grać i nic z tego a jedna długa piłka i niesamowity chaos.
Druga sprawa to wprowadzenie Chaveza, chłop ponad dwa miesiące na drugim końcu świata, ledwie kilka treningów i wychodzi na boisko na nowej pozycji. Zachował się beznadziejnie ale tak jak trenerów chwali się za dobrą zmianę tak tym razem Smuda zawalił. |
Osman "wślizgi dwoma wyprostowanymi nogami" Chavez.
Mam nadzieję że ten gość nigdy nie przerwie kariery jakiemuś piłkarzowi. Należała mu się za to czerwona tak naprawdę. |
W Sumie nieźle to wygląda.
Są oczywiście luki, ale okazuje sie, że pozbyliśmy się "piłkarzy", za to Smuda robi nam drużyne. Może się okazać, że plan budowy nowego szkieletu drużyny w tym roku przez usuwanie przepłacanych darmozjadów, a wzmacnianie go dopiero od nastepnych okienek może wypalić. Pewnie jeszcze przegramy niejeden mecz, ale generalnie kierunek mi się podoba. |
Cytat:
Szkoda mi Chaveza. |
Mecz z Jagiellonią pokazał ,że Wisła Kraków ta łatwo jednak broni w tym sezonie nie złoży. Jeśli chodzi o organizację gry to dzisiaj naprawdę jako zespół mogli imponować. Nie chciałbym popadać w brawurę ,ale tak dobrze grającej Wisły ,jeśli chodzi o styl, to ja już dawno nie widziałem. O wyniku zadecydował indywidualny błąd Miśkiewicza, który przy tej całej sytuacji ,w sumie rutynowej zachował się wręcz fatalnie. Do Chaveza wielkich pretensji nie mam. Zachował się dokładnie jak przystało na jego poziom umiejętności. W ogóle jak wchodził z ławki to miał minę "i co ja robię tu?uuuu co ja tutaj robię?". Interwencje miał takie, że spokojnie można było obstawiać czy wyleci z czerwoną kartką teraz czy za 5 minut. Smuda wpuścił Chaveza bo tak go prowadzenie zachwyciło ,że chciał bronić. A tu należało iść za ciosem i nic nie kombinować. Ewentualnie zmienić Boguskiego.
|
Smuda niepotrzebnie bronił wyniku 1-0 od 75. minuty. Brakuje nam solidnego bramkarza i kogoś do pomocy Brożkowi, Boguski to jest nieporozumienie. Albo kontuzjowany, albo goni jak żyd po pustym sklepie. Głowacki, Bunoza i Brożek - bardzo dobry występ.
|
Cytat:
Cytat:
Nie zmienia to jednak faktu, że Miśkiewicz jest cienki jak sik pająka i będzie nas kosztował dużo punktów. Pawełek przy nim to bramkarski geniusz. Jak można stać na środku i sparować piłkę do bramki? Jakby wspomniany wcześniej Pawełek odwalił coś takiego, to zostałby zjedzony żywcem przez "Weszło" i forumowych znawców. Przy czym nie twierdzę, że straciliśmy punkty tylko przez bramkarza. Cała drużyna dała się zepchnąć, a Chavez zrobił swoje. W czwartek pisałem na SB: "Chavez na DP. Jak pokaże sanki przy czterdziestu stopniach to będzie coś!". Wtedy to wydawało mi się zabawne... Reasumując - jeżeli gdzieś obecnie potrzebujemy wzmocnienia, to na pozycji bramkarza. Nie przyjdzie nikt lepszy - będą od czasu do czasu atrakcje takie jak dzisiaj i kilka(naście?) punktów mniej. Może pora na Bieszczada? |
Gdyby wczoraj był Sobol to byśmy mecz spokojnie wygrali. Jedna głupią decyzją klub pozbawił sie wielu punktów.
|
Wszyscy macie pretensje do Chaveza o stratę bramki, a czemu nie oskarżacie piłkarzy, którzy stali na murze? Stało ich tam mnóstwo i jak można było pozwolić , że między zawodnikami przeszła sobie spokojnie piłka.
|
W przyrodzie nic nie ginie. Spłaciliśmy kielce.
|
Cytat:
Jeszcze dwie wypowiedzi Stokowca jedna głupia jak but: "Walka była receptą na dobry wynik. W momencie kiedy ułożyliśmy swoją grę, to straciliśmy gola. Szanujemy ten punkt i myślę, że remis nie krzywdzi żadnej z drużyn” – dodał. Jak nie krzywdzi zadnej z druzyn jak jego Jagiellonia nic nie pokazała a My pracowalismy na punkty cały mecz, czasami trenerzy najpierw gadaja a potem mysla - taki jest własnie Stokowiec, i jak tu takiego trenera szanowac Pokazalismy mu jednak jak bardzo sie mylil mowiac, ze z Wisły zostala juz tylko nazwa i tutaj druga wypowiedz: Chciałbym odnieść się do cytowanej ostatnio wypowiedzi. Moim zamiarem nigdy nie było zdeprecjonowanie Wisły i nie chcę sztucznie podgrzewać atmosfery. Nie jestem trenerem, który szuka taniej sensacji. Jeżeli ktoś poczuł się obrażony, to pragnę przeprosić” – wyjawił Piotr Stokowiec. Szkoda tylko, ze bardziej nie dostał po dupie ale bedzie jeszcze w tym sezonie ku temu okazja |
W Hondurasie nie ma sniegu. Dlatego Chavez lubi w Polsce jazdę na saniach i 3 razy w ciagu 5-ciu minut na nich pojechał. Trzeba dać mu czas na przemyslenie błędu. Najlepiej na ławie.
|
Cytat:
Nie jesteś obiektywny. Popełnił pół błędu (dalej twierdze że połowa bramkarzy nie poradziłaby sobie z tym strzałem). Mur dziurawy strzał z całej pyty. MIsiek zasłonięty. Zadziwiająco wiele bramek pada po strzale w środek bramki. Kotorowski ostatnio walił dużo większe babole ale nikt go nie skreśla mimo że nie ratuje punktów Lechowi tak jak Misiek ostatnio Wiśle. Zgadzam się że Miśkiewicz jest cienki w 1 elemencie: gra na przedpolu. Ale wczoraj akurat tego nie zademonstrował. Co do Chaveza: walczył - reszta już człapała - to go trochę usprawiedliwia |
Cytat:
(W samym meczu z Jagiellonią z 3 razy jechał na dupie na kartkę) Mamy sporo słabych piłkarzy w kadrze, ale nawet taki Burliga mniej naraża zespół na stratę punktów w meczu niż "rozjuszony bawół" Chavez. A bezmyślności nie trawie wyjątkowo. Słabe umiejętności prędzej wybaczę. BTW Pieniądze mają znaczenie. Ma znaczenie efektywność piłkarza, tak jak zwykłego pracownika w firmie. Jeśli ktoś zarabia więcej musi dawać więcej. Jedyny miernik. |
Mi się gra Wisły podobała. Od wielu miesięcy nie byłem taki zadowolony z postawy Wiślaków. Gdyby nie idiotyczny!!!!!! faul Chaveza byłyby 3 punkty .Miśkiewicz też swoje zawinił ... widać walkę i zaangażowanie. Generalnie Brożek pokazuje, że będzie z niego pożytek, kilka klepek z jego udziałem palce lizać.
Oprócz tego Bunoza prawie jak profesor (dawno tak nie zagrał), Głowa super, Burliga bez szału, ale walczył i raz ładnie strzelił, Jova -> jakoś nie utkwił mi w pamięci w ogóle, Garguła super i już gumy nie żuje, ale tak na poważnie to bardzo dobry meczu "Guły", Boguś jak zwykle jeździec bez głowy, Ostoja, Chrapek bez szału, ale w środku raczej to my dominowaliśmy, Mały plus za bramkę, ogólnie w miarę udany występ, czasami nie zagrywał do włączającego się Bunozy, Sarki na początku same straty miał jak wszedł, ale finalnie był z niego jakiś pożytek. Chavez nie jest niestety piłkarzem myślącym ... mógł tylko blokować strzał, nie chcę używać mocniejszych słów na jego temat ... bo szkoda mi zwycięstwa. |
Proponuje teraz trening ustawienia w murze dla naszej druzyny wystarczy prosto stać poprostu się nie ruszać , nie bać się piłki za taką kasę mozna nawet z wstrząsem mózgu czy obitym narządem na chwile do szpitala trafić i nic się nie stanie !!!!
sorry ale to było po prostu fatalne !!!! |
Cytat:
Szkoda tych punktów jak cholera. |
Moim zdaniem Miskiewicz od początku jest niepewny w bramce. jego gra przypomina ta z piłkarzyków gdzie bramkarz porusza się tylko po linij bramkowej. W jego gestach i zachowaniu widać strach. Ma dużo szczęścia co akurat jest zaleta dla bramkarza, pokazały to poprzednie mecze. Jeśli jednak chłopak szybko się nie zmieni to nie będzie z niego pożytku. Podsumowując - brak gry na przedpolu, nie wychodzenie do górnych piłek i ciągła gra na linie nie wróżom nam dobrze na przyszłość.
|
Pisząc już na chłodno.
Najbardziej na + zaskoczył mnie Bunoza,we dwójkę z Małym ładnie tam Jagę gonili po skrzydle... Głowacki jak zwykle profesor i oby go kontuzje omijały szerokim łukiem. Do tego Brozio robi różnicę,a Guła może w końcu wraca do formy z Bełchatowa. Przy bramce zawinili wszyscy,zarówno Chavez,Miśkiewicz,jak i Smuda swoją decyzją. Zamiast pociągnąć do rogu i raz,drugi okopać im nogi i 3 minuty akurat by zleciały to zaczęła się paniczna obrona. Druga sprawa,że znając Smudę i jak się uprzedził do Chaveza po wczorajszym meczu to nie zagra u niego przez kilka miesięcy i wypadałoby gościa jak najszybciej sprzedać.... Co do Miśkiewicz to absolutnie się zgadzam z przedmówcami i obecnie to jest materiał na 3,maks 2 bramkarza. Do pewnego momentu się ten mecz przyjemnie oglądało,co było jakby nie patrzeć nowością :) Szkoda chłopaków bo zasłużyli na to 1-0 i zawsze byłby to pozytywny kop przed meczem z pyrami... |
Chavez podobał mi sie tylko w jednym meczu. Wygranym 4-0 z Legią, kasował wszystko i wszystkich, później zdarzały mu się dobre mecze ale nie aż tak. |To co zrobił wczoraj to katastrofa i tak jak ktoś napisał wyżej, Smuda go posadzi na ławe na dłuuuuuugi czas.
Mam nadzieje, że cała ta sytuacja wywoła w chłopakach sportową złość i wygramy z kuchenkami |
Właśnie skończyłem oglądać powtórkę. Ładnie nam Smuda z Chavezem zawalili mecz - nie wiem po co go wpuszczał jeszcze do środka pomocy. Widać, że czuł się tam zagubiony i tylko próbował wchodzić wślizgami aż w końcu wszedł.
Ale generalnie nasz jeden z lepszych meczów od dawien dawna. Taką Wisłę chciałbym oglądać: jest walka, jest pomysł na grę, są jakieś sytuacje,a co za tym idzie emocje. Ogólnie progres jest nawet w stosunku co do pierwszego meczu z Górnikiem. |
Mogl go juz predzej dac do ataku tam by przynajmniej druzynie nie mogl zadzkodzic i pokopał by sobie obroncow daleko od bramki
|
Nie do końca rozumiem mówienia, że zawalił Smuda przez wpuszczenie Chaveza. Owszem może grał na innej pozycji, ale faul popełnił w sektorze boiska, za który odpowiada stoper. Dostał szansę i zwyczajnie ją zawalił. Nie pierwszy już raz popełnia tak głupi i bezmyślny faul. Facet powinien przemyśleć swoje postępowanie. Fajnie, że to twardy i nieustępliwy obrońca, tyle, że takie faule przy polu karnym to nic innego jak czysta głupota.
Nie ma co gadać i przekręcać faktów. W takiej sytuacji facet powinien stanąć przed drużyną i trenerem i powiedzieć: "przepraszam chłopaki, zjeba***m to". Myślę, że tak właśnie w szatni mogło to wyglądać. A o Stokowcu i jego bredniach mi nawet nie mówcie. Facet okropnie mnie irytuje cwaniactwem i przeświadczeniem o swojej wielkości i doskonałości. |
Moje oceny:
Michał Miśkiewicz (3) - W pierwszych trzech spotkaniach spisywał się bez zarzutu. Wczoraj jednak był strasznie niepewny, powróciły też jego problemy z grą nogami. Na dodatek wraz z Chavezem sprezentował bramkę Jagiellonii. Uderzenie Balaja leciało prosto w niego, a "Misiek" zamiast sparować piłkę przed siebie lub do boku, odbił ją wprost do własnej bramki. Gordan Bunoza (8) - Najlepszy zawodnik na boisku. Bośniak jeszcze nigdy nie zanotował tak udanego występu w barwach "Białej Gwiazdy". Nakrył czapką Kupisza, bezbłędny w odbiorze, oprócz tego często widoczny w ofensywie. Jeśli Bunoza nadal będzie tak grać, to sprowadzany na lewą defensywę Haitańczyk więcej czasu spędzi na ławce rezerwowych niż na boisku. Arkadiusz Głowacki (7) - Kolejny bardzo dobry występ "Głowy". Trzymał całą obronę w ryzach, nie patyczkował się, ciężkie życie mieli z nim napastnicy z Białegostoku. Bardzo dobrze w sezon wszedł kapitan Wisły. Marko Jovanović (6) - Nieco mniej widoczny, ale kiedy musiał interweniować robił to dosyć pewnie. Nie odstawał od swoich kolegów z formacji obronnej, którzy notabene zagrali bardzo dobre spotkanie. Łukasz Burliga (6) - Aktywny w przodzie, dobry w defensywie. To najlepszy występ tego zawodnika od dawna w barwach Wisły. Smuda dał mu szansę w drugim kolejnym meczu kosztem młodego Stolarskiego, a "Bury" prezentuje się jak na razie całkiem nieźle. Bardzo waleczny, przydatny też z przodu. Patryk Małecki (6) - Wreszcie nieco lepszy występ "Małego". Więcej udanych podań, dryblingów, a na dodatek dobra współpraca z Bunozą. Oczywiście nie można też zapomnieć o zdobytym golu. Po mału Patryk wraca do optymalnej dyspozycji. Michał Chrapek (5) - Wielu rażących błędów nie popełnił, ale to nie było to, do czego nas przyzwyczaił. Rzadko widoczny, przeplatał dobre zagrania ze słabszymi. Ostoja Stjepanović (5) - Po trzech słabych meczach wydawać się mogło, że w końcu usiądzie na ławce rezerwowych. Wczoraj jednak dobrze prezentował się w odbiorze, nieźle rozgrywał, sporo widział na boisku. W przerwie jednak z powodu kontuzji musiał zejść. A szkoda, bo prezentował się nieźle. Łukasz Garguła (6) - Wydaje się, że "Guła" wreszcie wraca do swojej optymalnej dyspozycji. Zanotował wiele udanych zagrań, dobrze wyglądała jego współpraca czy to z Brożkiem, czy Małeckim. Oby tak dalej. Rafał Boguski (4) - Niestety słaby występ "Bogusia". Wiele strat, strasznie chaotyczny. Niewiele dawał od siebie drużynie w ofensywie. Jeden z najsłabszych zawodników na boisku. Paweł Brożek (6) - Dobry występ Pawła. Wisła wreszcie ma napastnika, który potrafi zastawić się, rozegrać piłkę, dać się sfaulować. Zupełnie nie widać po Pawle, że tak długo nie grał. Bardzo dynamiczny i całkiem nieźle kondycyjnie wytrzymał to spotkanie. Teraz czekamy tylko na pierwszego gola. Rezerwowi: Michał Nalepa (3) - Słabiutki występ. Zero odbiorów, słaba koordynacja ruchowa, spóźnione wślizgi. Po dobrej grze w ubiegłym sezonie w Niecieczy, póki co nie może się przystosować do poziomu gry w Ekstraklasie. Emmanuel Sarki (5) - Na początku po wejściu na boisko strasznie zagubiony. Mnóstwo strat, złych zagrań. Swoje jednak zrobił - to po jego bardzo dobrym dośrodkowaniu, Brożek zgrał piłkę do Małeckiego, który skierował ją do siatki. Osman Chavez (1) - Wszedł na boisko na pięć minut i zanotował w tym czasie trzy faule. Jeden z nich kosztował Wisłę gola, kiedy to Honduranin bezmyślnie sfaulował przed polem karnym jednego z zawodników "Jagi". U Franciszka Smudy jest już praktycznie skreślony, o czym powiedział "Franz" na konferencji prasowej po zakończeniu meczu. Zapowiadają się ciężkie tygodnie dla Chaveza. http://ekstraklasa.net/ekstraklasa/o...22dd6737ce5eab |
Przy wolnym to Ukah przepchnął mur, konkretnie Brożka i zdążył się uchylić.
1: http://oi43.tinypic.com/2nu4s3n.jpg 2: http://oi39.tinypic.com/2007c6b.jpg 3: http://oi41.tinypic.com/2z7luh5.jpg |
No tak, jakby Chavez nie skosił gościa to by była dobra decyzja, zmiana za bezproduktywnego Boguskiego który tylko przeszkadza na boisku.Gra w sumie w końcu jakoś wygląda, ale to sama z siebie jest taka, Smuda tylko zmienia grajków na boisku :)
Idąc dalej ten cały wynik to jeszcze wina Cupiała że Franza zatrudnił i jeszcze tych wszystkich kontrahentów Telefoniki co dają tej firmie zarobić.Normalnie efekt motyla. Mega zaskoczenie w Wiśle to zdecydowanie Garguła który już od dawna mnie zniechęcał swoją postawą.Jak widać trzeba kogoś z nazwiskiem na ławce do kogo grajki mają szacunek z urzędu nie stanowiska. Małecki widać też woli się słuchać franka niż brać sprawy w swoje ręce chociaż to gorzej u niego wychodzi, no ale inaczej pewnie by sobie nie pograł. |
Remis nikogo nie krzywdzi. To zdanie Stokowca to prawda.
Wisła grała beznadziejnie. Owszem, było trochę biegania, trochę ambicji, poza tym cięzkie nogi, brak precyzji, brak myślenia, brak ustawiania się, brak wychodzenia na pozycję (po co Smuda ćwiczy z nimi grę w dziada skoro nawet tego nie są w stanie pokazac na boiksu?), brak zazębiania się akcji, za częste podnoszenie piłki i granie górą.Brak solidnych wykonawców. Zaledwie kilka dobrych akcji dających nadzieję na przyszłość. Poza tym zęby bolą od patrzenia na ten chaos. Rozumiem, że wygląda to trochę lepiej niż za Kulawika, ale nie rozumiem czym się zachwycać. Od 80 minuty było widać, że w końcu Jaga wciśnie coś, bo naszym piłkarzom już brakowało sił do potrzymania piłki dłużej. |
Cytat:
|
Czemu nie wszedl ten Burdenski ? Ani w meczu ze Ślaskiem granym przy temperaturze +35 stopni ,gdy brakowal osil Smuda go nie wpuscil , ani wczoraj , gdy wpuścił do środka pomocy Chaveza. Czy ten Burdenski sie nie nadaje nawet na 10,15 minut gry na dobrym poziomie ?
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:35. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl