![]() |
Kafarski nie ma w zwyczaju ustawiać drużyny w polu karnym, więc moim zdaniem powinniśmy zagrać z kontry. Nie mówię tu o autobusie, tylko czekać na błąd rywala i wykorzystać to rajdami Meliksona i Małeckiego. Najlepiej ustawić wysoki pressing, w szczególności na Traore, który po kilku ostrych wejściach i stratach może stracić panowanie nad sobą i osłabić drużynę.
|
Cytat:
Trzeba po prostu wyjść zagrać w końcu na dobrym poziomie i w ogóle nie patrzeć w jakiej formie jest rywal. W ostatnich 10 latach nie było chyba sezonu w którym Wisła przegrałaby 3 mecze z rzędu w lidze, więc liczę, że nikt nie będzie chciał bić rekordu. |
Powinniśmy zagrać w środku z Wilkiem zamiast Sobola. Kirma wysunąć na sam czubek, Melikson i Mały na skrzydłach, w środku pola jeszcze Jirsak i Garguła/Sivakov, a obrona to stały skład plus na prawej obronie gracz z MESY- koniecznie!!!(mówię oczywiście o sytuacji jeśli Cikos się nie wykuruje, bo tak jak Branco, to pewnie każdy forumowicz potrafiłby zagrać).
|
Jak na razie tragedii jeszcze nie ma. Wciąż prowadzimy w lidze i z pewnością tak będzie i w przyszłym tygodniu niezależnie od wyniku. Jeśli jednak tego meczu nie wygramy zacznie robić się na prawdę gorąco przy równoczesnej wygranej Jagielloni. Remis brałbym w ciemno, jednak liczę na skromne 1:0 z naszej strony. Niestety istnieje także obawa, że wrócimy z bagażem 5 bramek - nie wiem czemu, ale takie mam przeczucie. Wygramy 1:0 lub przegramy 5:0.
Oczywiście zmiany w składzie muszą zajść i proponowałby następująco: Pareiko - Cikos/Burliga, Jaliens, Chavez, Pajlić - Małecki, Wilk, Melikson, Kirm - Genkov, Rios |
Nie możemy zagrać zbyt ofensywnie bo z naszą obroną, Lechia nas zje. Wystawić dwóch defensywnych pomocników Sobol-Wilk przed nimi dać nieograniczoną swobodę Meliksonowi i będzie dobrze.
|
Cytat:
|
Panowie macie jakiś pomysł na zdobycie biletu na ten mecz? Niestety nie mieszkam w Krakowie, a w Poznaniu i przy okazji każdego meczu dużo kombinacji mnie czeka. Pozdrawiam
|
Na bank w tym meczu wykartkują i Kirma i Cikosa jak zagra. I będzie problem.
|
Lech nie ma znaczenia to Lechia jest najbliższym rywalem i Lechia jest znacznie ważniejsza do ogrania. Z Lechią trzeba walczyć cały mecz i nie kalkulować karki. Lechia jeśli wygra może włączyć się do walki o Mistrzostwo a Lech to tylko środek tabeli.
|
Cytat:
Wolałbym, żebyśmy nie brali pod uwagę bilansu bezpośredniego pomiędzy Jagą a Wisełką tylko wypracowali sobie rzetelnie taką przewagę aby dała nam ona Mistrzostwo!!! I pamiętajmy, że jest jeszcze sześć kolejek i wcale Jaga nie musi być naszym największym zagrożeniem. Największym zagrożeniem możemy być sami sobie. |
Dobrze by było, gdyby faktycznie na ten mecz wrócił Genkov, żeby miał kto w końcu bramki strzelać. Nie wiadomo jaka będzie sytuacja z Cikoszem, który jest nam niesamowicie potrzebny w tym spotkaniu. Nie chcę więcej oglądać Branco, którego zawodnicy Górnika przechodzili niczym pachołek na treningu. Potrzebujemy gościa, który walczy i pociągnie grę do przodu, tak jak dzieje się w przypadku Słowaka.
Co do samego meczu - powinniśmy ograniczyć próby wejścia z piłką do bramki, trzeba nam strzałów z dystansu, trochę mniej klepania, a więcej myślenia. Wierzę, że będzie dobrze. Obyśmy, choć w połowie, powtórzyli wynik ze spotkania na R22 jesienią. Maaskant popełnia błędy, ale zauważyłem, że z meczu na mecz próbuje je wyeliminować. Gość potrafi dostrzec mankamenty w grze zespołu i oby zdołał to zrobić tym razem. Jeśli wygramy z Lechią, to dostaną motywacyjnego "kopa" na serię najcięższych meczów (a w zasadzie najbardziej prestiżowych) z Lechem, Legią i Cracovią (o Polonii Warszawa nie wspominając). Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Żartujesz sobie ?? |
No w sumie Branco nie dostał jeszcze szansy od pierwszej minuty :D
|
nie jest dobrze, wypowiedź Jirsaka po meczu z Górnikiem dała mi dużo do myślenia. Pamiętacie kogo nie było z Bełchatowem i jak wyglądała gra w pomocy? Zaryzykowałbym posadzenia Małego i Sobola na ławce. Co do Wilka to nikt nie ma wątpliwości że będzie dobrze, za Małego Meleks do boku, Siwakow lub Guła na środek. Mały potrafi grać 1 na 1 ale NIC Z TEGO NIE WYNiKA, albo bardzo rzadko wynika coś dobrego w ostatnim czasie (dośrodkowanie lub podanie donikąd?). Presja wyniku działa na niekorzyść Malego a on sam na niekorzyść reszty drużyny - szczególnie Kirma. Niestety.
|
Cytat:
|
Mnie martwi że nie potrafimy grać z stałych fragmentów gry. Jeśli się nie mylę zdobyliśmy zaledwie jedną bramkę w tym sezonie z stałego co naprawdę nie napawa optymizmem przed zbliżającymi się meczami.
|
Nie potrafimy bo nie mamy zawodników grających głową... (oprócz Gienka...), ba, nawet wzrostem nie postraszymy specjalnie..., problem z wrzutkami jest zasadniczy bo na tym opieramy grę w ofensywie, a tylko meleks zagrywa ostre piłki w pole karne, z których ktoś kto nie umie grać głową wepchnie piłę do bramy :-). Do zawiesinki to trzeba skoczyć, rozepchać się, uderzyć głową - dalibóg nie widzę NIKOGO kto by potrafił takie rzeczy (oprócz G. :-)) w naszej drużynie...
|
Cytat:
Cytat:
|
stałe fragmenty kuleją w ofensywie jak i w defensywie.
|
Może by na Lechię zacząc z Gargułą ? Może wtedy stałe fragmenty inaczej by wyglądały ?
|
Cytat:
A zatem powtórzę...nasze mistrzostwo jest w naszych głowach, w naszych nogach a przede wszystkim w mentalności wszystkich zawodników którzy grają dla tego klubu i biorą pieniądze za swoją pracę...bo o przywiązaniu do barw klubowych to nie chciałbym tu dyskutować...prawdziwych Wiślaków już nie ma...No może poza Małeckim. |
STARY WIŚLAK:)
Prawdziwych Wiślaków już nie ma? Wydaje mi się to lekko przesadzone. Mamy Małeckiego, który jak idzie to gra świetnie, ale waleczności mu nigdy nie można odmówić. Meliksona, który jakby miał z kim 'klepę' grać to by ostatnie mecze nie kończyły się przegranymi i 50+ wrzutkami w pole karne przeciwnika. Genkova, który zapierdziela na całym boisku i nie odpuszcza, nawet jak go przestawiają obrońcy po 20 razy w meczu. Troszkę gasnącego może Sobolewskiego i Wilka, którzy w połączeniu z Chavezem prędzej by woleli wypluć płuca lub urwać komuś nogę niż przepuścić pod bramkę. No i co najważniejsze, chyba najlepszego od 10, jak nie więcej, lat bramkarza jakim jest niewątpliwie Pareiko. Może nie są to w 100% Polacy, ale nie wymagajmy przy obecnym poziomie naszej piłki, otwartości granic i możliwościach finansowych, aby grali u nas tylko zawodnicy z PL. To nie te czasy, gdy Wisła miała 5-6 reprezentantów Polski w 1 składzie, kasa robi swoje i żaden klub(no może poza Polonia J.W. Construction Warszafka) takiego Borysiuka, Cetnarskiego, Sobotę czy innego względnie młodego i dobrze zapowiadającego się piłkarza nie kupi, bo woli szukać na Bałkanach, w Afryce czy Ameryce Płd. Co do samego meczu pora najwyższa skończyć z lobby, że jesteśmy jak Barcelona, bo dzielą nas lata świetlne, zarówno organizacyjnie jak i sportowo. Nie posiadamy piłkarzy, którzy nawet w polskiej lidze potrafiliby przesądzać o wynikach meczów z drużynami, z górnej części tabeli. Uważam też, że trener Maaskant powinien zdać sobie sprawę z tego, że 4-3-3, czy też 4-5-1, to ustawienia, w których karało nas nawet Podbeskidzie. Największym chyba zaskoczeniem dla Lechii byłoby zagranie 4-4-2, z wysuniętymi Genkovem i Riosem, na skrzydłach Meliksonem i Małeckim, a w środku z Garguła i Wilkiem. Co do obrony, to nie wiem dlaczego taki mistrz jak Branco zajmuje miejsce Burlidze, który w tamtym sezonie, po odejściu Baszcza grał całkiem przyzwoicie i na pewno w defensywie nie jest gorszy niż Cikosz, a ofensywnie na pewno lepszy. Co przemawiałoby za takim ustawieniem w przodzie? - Genkov - wiadomo siła, szybkość, umiejętność zastawienia, odegranie z pierwszej piłki, - Rios - technicznie to śmiem twierdzić, że najlepszy zawodnik Wisły, szybki, zwinny, jak na polskie warunki to stworzony do kombinacyjnej gry, poza tym CHCE mu się grać, a nie jak wielmożny Pan Żurawski, w swej nieprzejednanej łaskawości powalczy o piłkę, która przeturlała się pół metra od niego(dzięki za wszystkie sezony w Wiśle, ale albo zmieniamy podejście, albo trzeba dać sobie spokój z myślą o grze na mistrzowskim poziomie - kumpel Reiss i była erotomodelka czekają w Warcie Poznań), - Melikson - ciekawą próbą byłaby ustawienie Riosa, z Meliksonem po tej samej stronie boiska, trzeba coś zmienić, a nie kolejny mecz walić głową w mur. - Garguła - tak samo jak i Rios, to, że nie pasuje do koncepcji trenera, że ma u niego gorsze notowania(z niewiadomych przyczyn) nie powinno rzutować na ilość minut na boisku. Po kiepskim meczu z Podbeskidziem ląduje na ławce, podczas gdy nie wiedzieć jakie mający zadania na boisku Sivakov testowany jest na 3-4 pozycjach. W dalszym ciągu jestem zdania, że to nasz jedyny nominalny ofensywny pomocnik i trzeba mu dać kredyt zaufania, bo jak inaczej ma wrócić do występów na poziomie sprzed kontuzji. - Małecki - czy tylko kibice to widzą, czy może trenerzy boją się wreszcie przemówić mu do rozsądku żeby nie próbował kiwać na naszej połowie lub dryblować pod polem karnym przeciwnika 5 zawodników, bo minimalne są szanse na powodzenie takich akcji, a skutki mogą być katastrofalne. - Wilk - skoro to wg trenera przyszłość Wisły, to niech gra, a nie siedzi na ławie i dogrywa ogony w wygranych meczach. Oczywiście to moja osobista opinia możecie się z nią nie zgadzać, jak masz inne zdanie liczę, że podasz jakieś ARGUMENTY, zanim mnie zlinczujesz;) |
Cytat:
Jak będziemy grali znowu w 11 na 10 oraz będzie bronił dziurawe ręce Sapela - to bez względu czy gra Małecki czy nie, spokojnie wygramy. Napiszę po raz chyba 10 na tym forum - ten mecz z Bełchatowem był najmniej miarodajny jeśli chodzi o grę Wisły (Gra w przewadze + 2 gole sprezentowane przez Sapele). Więc podawanie go jako przykład świadczy o zwykłym dyletanctwie. sounds_good Wszystko można powiedzieć o Riosie ale nie to że jest szybki:) (W tym problem) |
Jak nie zagra Cwetuś to na bank wchodze na buka i stawiam 100 euro na Lechie. Jak mamy przegrać to przynajmniej niech jakiś hajs dla kibica z tego będzie.
|
i tak pewnie z Lechią zagra ta sama jedenastka co zawsze, bez znaczenia jak oni prezentują się na treningach. Branco to chyba raczej jakis pupil Roberta bo czy on , aż tak zasuwa na treningach by byc w 18 ? a taki Rios lub Garguła to są raczej zawodnicy , których trzeba 2,3 razy pochwalic : brawo Andy , dobrze Guła , wtedy zaczną swoje grac...
|
Cytat:
To są dzieci żeby ich tak chwalić? To są profesjonaliści, którzy grają w WIŚLE KRAKÓW i muszą zapi.rdalać !! |
A co wolisz w składzie miec Branco czy takiego Sivakowa co gra za Wilka ?
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
w porównaniu do Żurawia ( z całym szacunkiem do jego dokonań) Rios to demon szybkości Bóg techniki i Pan wszystkich chęci świata !!!!!!!!!!!:rotfl::rotfl::rotfl::rotfl::rotfl::rot fl::rotfl::rotfl: |
Cytat:
Nie znalazłem fragmentu w którym atakuje on Patryka, albo mówi o jego winie. Mówi natomiast o egoistycznej nie zespołowej grze. I w moim odczuciu ma rację. Zarówno PM jak i Kirm uprawiali jakieś bezproduktywne solówki (za wyjątkiem chyba jednej kiwki po której jego dośrodkowanie koncertowo nie wykorzystał Kirm). Zresztą zespołowej gry w wykonaniu innych tez nie było za wiele. Co do meczu w Gdańsku. Jak nie zaczniemy znów grać bardziej zespołowo, jak nie zaczniemy grać znacznie szybciej, jak nie zmienimy obrazu gry w środku pola, gdzie pojęcie odbioru staje się nam coraz bardziej obce to szans na sukces większych nie mamy. I przestancie z tym Genkowem. Pompujecie balonik, żeby tylko nie pękł z hukiem. Jak nie poprawimy elementów o których napisałem powyżej to ani Genkow ani nawet Messi na szpicy nam nie pomoże. |
Cytat:
Ja bym wolał żeby Jirsak jednak był lepszym piłkarzem niż trenerem, bo za trenera Tomas u nas nie robi. Poza tym od kreowania gry zespołowej to powinien być właśnie Jirsak i cały środek. Małecki czy Kirm mają stwarzać w pojedynkach jeden na jeden przewagę w bocznych sektorach boiska i po wygraniu pojedynku dograć do lepiej ustawionego kolegi, co jak sam zauważyłeś raz się udało Małeckiemu ale Kirm zmaścił. Raczej bym powiedział że środek nie grał zespołowo. |
2:0 dla Lechii , i po mistrzostwie..
|
Cholernie nie lubię naszych meczy w końcówce sezonu. Każda strata punktów dla obu drużyn jest bolesna, nie mogła się Wisła bardziej postarać w ostatnich dwóch meczach i przyklepać Mistrzostwo? :P
Wydaję mi się, że kluczem tego meczu nie będzie to jak zagra Wisła, a to - jak zagra Lechia. Lechia z formą z Gdynii to pewne 0-2 już po 30 minutach dla Wisły. Lechia z drugiej połówki w meczu z Legią - może być już 2-0 dla Lechii :P Mecz loteria. Zadecyduje dyspozycja dnia i szczęście pod bramką. Absolutny no-bet. Jeżeli zagra Genkov - Wisła moim zdaniem staje się delikatnym faworytem. Bez Cwetana będzie Wiśle o wiele, wiele trudniej. Lechijce odpada jeszcze Bąk, co na pewno jest sporym osłabieniem. Zapewne zagra albo Kozans albo młody Janicki. Oboje bez ogrania w tym sezonie, Kozans po ciężkiej kontuzji. Boki obrony - Airapetian albo zagra fenomenalnie, albo bardzo słabo. Deleu - w tej rundzie to inny piłkarz, niestety dużo słabszy niż na jesieni. Wszystkie wjazdy przeciwnika idą przeważnie tą stroną. Tu Melikson będzie miał duże pole do popisu. Atuty Lechii to na pewno Traore i również jeszcze przeciętna defensywa Wisły. Wisła ostatnio traci po 2 bramki na mecz, Cikos czy Pajlic którzy są w mojej ocenie piłkarzami przeciętnymi mogą być słabymi punktami w pojedynkach z Traore i Lukjanovsem. Te braki nadrobią pewnie Jaliens z Chavezem (zwłaszcza Osman) (no i Pareiko), ale czy uda się im wszystko powstrzymać... Zobaczymy. Wiele zależy od dyspozycji... Surmy. Gdy gra słabo - Lechia zazwyczaj przegrywa środek pola, robi się dziura, co rywale to wykorzystują. Gdy Surma gra dobrze - Lechia często klepie rywali, wykorzystując swój potencjał ofensywny. Zwycięzcy nie ośmielę się wytypować, tu może być równie dobrze i 3-0 jak i 0-3 :) Wisła teoretycznie koniecznie MUSI wygrać, Lechia również na swoim boisku NIE MOŻE pozwolić sobie na straty jakichkolwiek punktów. Jedno jest pewne - będzie ciekawie. |
Cytat:
Co do PM to jak sam napisałeś ma stwarzać przewagę w pojedynkach jeden na jeden. I to, głównie dzięki dużej sile fizycznej całkiem dobrze mu wychodzi (wspomniana sytuacja, asysta z Ruchem, bramka z Arką). Problem jest w tym, że on z uporem maniaka zamiast podać pcha się w pojedynki 1 na 3 lub 4. A wymaneworwanie tylu przeciwników może się udać raz na trzy mecze (np. trzecia bramka z Ruchem). Co do reszty pełna zgoda. |
No właśnie Genkov...abyśmy się nie rozczarowali. Chłopak długo nie trenował i nie wiadomo w jakiej będzie formie, a później znowu zacznie się jazda na forum. Gra zespołowa, walka, ambicja i brak Branco. To recepta na dobry wynik (nie piszę że na sukces).
|
Jakie mamy w ogóle pole manewru w tej chwili? W obronie żadne - trzeba więc zaatakować, i to bardzo mocno.
Po pierwsze - Genkow. Jeśli On nie wróci a trener zagra znowu jednym napastnikiem - przegramy. Jedyną formacją, w której pole manewru jest naprawdę duże to linia pomocy. Mam nadzieję, że tym razem na boisku nie zobaczę beznadziejnego Kirma (zdania o tym piłkarzu nie zmienię - mam nadzieję, że znajdzie się w lecie jakiś napalony kupiec ze wschodu bo statystycznie Kirm wygląda teraz bardzo dobrze i można za niego jakiś większy grosz dostać). Chciałbym, by trener dał nam pograć w Gdańsku środkiem pola w składzie Jirsak - Garguła (mimo wszystko) - Wilk. Jeśli możliwy będzie występ Genkowa na prawym skrzydle Rios (właśnie tak - Małecki od kilku meczów nie dał tej drużynie kompletnie nic, niech swoją postawę przemyśli na ławie). Na lewym skrzydle Melikson (jako "wolny elektron" mający swobodę w podejmowaniu decyzji gdzie akurat powinien się znaleźć). Obrona w - niestety - żelaznym składzie. A jak jeszcze uraz Cikosa wyeliminuje go z gry i trener znowu postawi na kapelusznika to niech bóg ma nas w swojej opiece. |
Cytat:
|
Cytat:
Trudno się nie zgodzić z kolegom co do obrony i ataku - faktycznie brak jakiegokolwiek pola manewru, mam nadzieję, że Maaskant nie wpadnie na genialny pomysł ( w razie poważniejszego urazu Erika) i nie wystawi na boku Jaliensa a na środku Kowalskiego. Bardziej prawdopodobne jest wystawienie na prawej stornie Burligii. Może zabrzmi to śmiesznie ale gdyby Wojciech Ł. nie był zawieszony to już wolałbym jego oglądać na tej stronie. Atak podobnie - brak Genkova odbija się nam czkawką, jeszcze nie dawno 3/4 forum najeżdżało na niego a teraz większość nie wyobraża sobie bez niego składu. Szkoda naprawdę, że Wilk cały czas siedzi na ławce, z całym szacunkiem dla Sobola ale Wilk dałby więcej tej drużynie - takie jest moje zdanie, wciąż nie umiem zrozumieć dlaczego Sivakov pojawił się na boisku w sobotę a nie Wilk. Kirm od kilku kolejek to nie ten sam zawodnik z początku rundy, coś się zacięło u niego, podobnie jak u Małeckiego - znowu zaczyna grać za bardzo egoistycznie. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:47. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl