![]() |
Właśnie się dowiedzieliśmy że istotą gry w piłkę nie jest wygrywanie i zdobywanie mistrzostwa, tylko transfery i ładnie wyglądające w gazetach sumy pieniędzy. Ba, lepiej przegrać, ale się WZMOCNIĆ !
:lol: |
Ja uwazam, ze wiele by taka kartka nie zmienila... Problemem nie jest chec i motywacja, bo widac, ze pilkarzom zalezy. Trudno w sumie zeby nie zalezalo tak na marginesie przy motywacyjnych umowach.
Problemem jest po prostu wymagajacy wzmocnien sklad, w ktorym jak na lekarstwo dobrych ofensywnych pilkarzy - wlasciwie to jest dwoch: Boguski i Brozek. Reszta to poziom srodka tabeli (mam na mysli graczy ofensywnych). Co z tego, ze dasz kolejny bodzien druzynie, ktora i tak juz bardzo chce, bo wszyscy ja motywuja, bo presja jest gigantyczna.. Predzej ich przemotywujesz co jest rownie zle jak brak motywacji. Presja wzrosnie jeszcze bardziej bo przeciez "jak nie teraz to kiedy, rywale sa w naszym zasiegu, mozna juz zagrac w LM", presja wzrasta, checi tez, ale poziom sportowy nie.. W efekcie masz jeszcze gorsza gre niz do tej pory bo wszyscy az za bardzo chca, a nie jest to poparte dobrym skladem. Natomiast stosujac taka motywacje gwiazdorskiej druzynie pewnie przeniesliby gory.. Ale my takiej nie mamy. |
No jest paru osobników na tym forum ,dla których najważniejsze są wzmocnienia.
A dla mnie liczy się przede wszystkim gra drużyny i powtórzę jeszcze raz ,nie mamy gorszego składu od Legii,Polonii,czy Lecha. Z resztą te kluby i ich właściciele jeszcze niczego wielkiego nie osiągnęli w przeciwieństwie do pogardzanego ,przez niektórych Cupiała. Otóż obecny właściciel zdobył więcej tytułów MP przez 10 lat niż klub w całej historii swego istnienia ,to tak na marginesie ,żeby sobie "gęby nie wycierać"prezesem. I to było by na tyle..... |
1,5 miliona Euro przeznaczył rok temu o tej porze Lech na transfery, myśle że podobną kwote powinien wykartkowac teraz Boguś jeśli marzy o sukcesach w pucharach.
|
Cytat:
Kto pisze o jakimś nie zdobywaniu mistrzostwa na złość komukolwiek? Czytaj chłopie i wiąż z innymi postami, wtedy dopiero Ci się to ułoży w logiczną całość. Pytam teoretycznie - co nam da zdobycie MP, przecież wiadomo, że to cel nr 1 obecnie i każdy dąży do tego, żebyśmy je zdobyli - tylko chodzi o to, żeby uświadomić niektórym, że MP to jest sukces, który trzeba wykorzystać, a nie rozsprzedać zawodników i cieszyć się, że w rubryczce MP klubu Wisła Kraków jest kolejna data dopisana. Trochę szerszej perspektywy. Co do wzmocnień - to liczą się takie, które wzmocnią zespół i przerabiamy to właśnie - za dobrych piłkarzy (a potrzebujemy ich kilku) nie ma bata i trzeba zapłacić. Jak ktoś jest cudotwórcą, to niech ściągnie jeszcze pięciu piłkarzy pokroju Marcelo, nikt nie będzie miał mu tego za złe. Ale jeśli w to wierzysz, to gratuluję dobrego humoru. Jeszcze do AOT - bo ten to ma wybitne problemy. Chłopie istotą gry w piłkę jest coś zupełnie innego niż wygrywanie - albo inaczej - wygrywanie nie jest najważniejsze - ale o tym można całe książki pisać, czym jest klub dla piłkarzy, czym jest dla kibiców, o kulcie wybitnych piłkarzy, o przenoszonych wartościach, sportowej rywalizacji itd. I te wszystkie elementy to jest istota piłki. Jeśli jednak rozglądniesz się dookoła od czasu do czasu i zauważysz w jakich czasach żyjesz, w społeczeństwie gdzie króluje znak i konsumpcja (Baudrillard i Baumann) - to dostrzeżesz, że klub piłkarski to obecnie dla sfery właścicieli, rekinów finansjery, czy jak tam sobie chcesz ich nazwać - głównie biznes. Piłka nożna to w dużej mierze obecnie biznes. Żeby na niej zarabiać lub przynajmniej nie tracić, trzeba zdobywać trofea, wygrywać rywalizację, jednym słowem stać się najlepszą firmą na rynku. A wszystko wskazuje na to, że w naszym klubie nikomu (lub prawie nikomu) na tym nie zależy, po prostu ma się to toczyć jakoś dalej - z tym, że już za parę lat to będziesz tylko opowiadał o tym, jak w zeszłym dziesięcioleciu Wisła dominowała w lidze i zdobywała laury. I wracając do meritum i twojej skrajnie głupiej tezy - "tylko transfery i ładnie wyglądające w gazetach sumy pieniędzy. Ba, lepiej przegrać, ale się WZMOCNIĆ!". Czy odpadnięcie z Pyrami po pięknej grze to dla Ciebie zwycięstwo? Pomyśl jeden z drugim - skoro nie mamy bazy treningowej, skoro nie mamy stadionu, skoro nie mamy skautów - to co może nam zapewnić te sukcesy? No co? I po raz kolejny, bo właśnie tego się obawiałem, że grupa kojarzących inaczej nie zrozumie tego co napisane - ja tam mam gdzieś gazetki i piękne sumy (choć wiadomo marketing klubowy by na tym nie stracił), po prostu potrzebni są nam solidni piłkarze - jeśli ktoś ich wyczaruje za darmo, to jak najbardziej! Uznam go za cudotwórcę! Ale jeszcze raz - zejdźmy na ziemię. No chyba, że wielki mod Wolfy czuje się dumny z trwających już kawał czasu szopek z bramkarzami, jeśli tak to przepraszam. |
Cytat:
|
Cytat:
Ode mnie szacunek za to dla pilkarzy, zwlaszcza dla takich, ktorzy sa na wylocie (takich jak Baszczu) ! Inna rzecza sa braki kadrowe na miare mistrzostwa i pucharow, ktore od pewnego czasu systematycznie narastaja. Najgorsze jest to, ze ogol pieniedzy (budzet - nie taki najmniejszy) niestety nie przeklada sie na jakosc pilkarzy sprowadzanych do klubu, szczegolnie tych ofensywnych. Po prostu spora czesc funduszy zostala najzwyczajniej niezbyt dobrze ulokowana. |
Z całym szacunkiem,ale uważacie,że nasi kopacze są nierozgarnięci i nie wiedzą,że z teoretycznie łatwiejszymi zespołami przyjdzie grać MP w eliminacjach LM?Pytanie drugie. Czy ten system będzie obowiązywać tylko za ten sezon?Z tego co się orientuje jest to nowum wprowadzone przez Platiniego, a sam plan pomógł mu wejść na stołek szefa UEFA. Tak więc kilka lat poobwiązuje.
I jeszcze jedno. Nie ma się co napalać, najpierw trzeba zbudować zespół a później o coś konkretnego grać. Za ostatnie mecze chłopakom zarzucić nic nie można, ale jak nie dopisuje szczęście, a umiejętności są jakie są to choćby chcieli to pewnych rzeczy nie przeskoczą. np. Cwielong raczej nie będzie snajper kilerem albo chociaż średniakiem ligowym.. No i gramy bez bramkarza o rozgrywającym i skrzydłowych nie wspominając. Naprawdę, nie róbmy im przykrości jakimiś odezwami. O MP mogą się bić,zaangażowanie które pokazują jest aż nadto wystarczające. Niemniej coś więcej to nie da rady. Celem samym w sobie jest MP, a nie gra w LM, bo na to realnie patrząc szans nie mamy. Poza tym wywieszać cokolwiek można by gdyby kopacze się opierdalali. A oni grają na 100 procent, żadnych motywacji jak widać nie potrzebują. Raczej Cupiałowi trzeba by to podesłać. Piłkarze to źli adresaci. |
Cytat:
Natomiast nie zostawia tyle ile potrzebne jest by realnie walczyć o LM(oczywiście może się zdarzyć fart jak prawie się zdarzył ale nie o tym mówimy) i nie zostawia tyle ile jest potrzebne by porządnie zawalczyć w uefie.(porządnie nie znaczy wyjść z grupy z ostatniego premiowanego miejsca i dostać w dupe w pierwszym meczu na wiosne) Dla mnie to jest proste jak drut. I tu w tej dyskusji ja oczywiście stoję za tymi którzy piszą że niezależnie od tego wszystkiego ,a może właśnie dlatego - mistrz jest ważny i drużyna nie może sobie pomyśleć - **** z mistrzostwem jak i tak w pucharach będzie lipa ,nie będzie wzmocnień itp. ps. gdzie swego czasu bodajże 7 kotów wysnuł teorie że w kontekście zagrania jak największej ilości meczów w pucharach(a przeca to jest to na co czekamy najbardziej) - mistrz jest balastem bo drużyna rozpada się psychicznie po klęsce o LM i dostaje w dupe na samym początku drogi o zwojowanie uefy - nie można było temu zarzucić braku logiki bo tak jest(jedyny awans do grupy uzyskaliśmy właśnie wtedy kiedy nie mieliśmy mistrzostwa), natomiast szczególnie w tym roku , gdzie żadne Reale,Barcelony i inne szumowiny z nami nie grają , wywalczenie mistrzostwa oprócz wartości samej w sobie, może przy odrobinie szczęścia przysporzyć trochę grosza. |
Jesli chodzi o sklad to moim zdaniem trudno generalizowac i mowic, ze mamy gorszy czy lepszy sklad od Legii czy Lecha. Owszem obrone i atak Wisla ma najsilniejsza w lidze, ale juz np. pomoc, czyli wedlug wielu najwazniejsza formacja, ustepuje znacznie Legii i Lechowi. My mamy w pomocy zawodnikow statycznych, nieprzebojowych czy defensywnych.. Trudno zeby sila napedowa druzyny byla formacja srodkowa, w ktorej gra slaby Zienczuk, niedoswiadczony Malecki, obronca Diaz czy typowy defensywny pomocnik Sobolewski (nie ma znaczenia, ze najlepszy w Polsce na swojej pozycji bo to defensywny). W tym samy czasie w Legii mamy wielu kreatywnych pomocnikow, to samo w Lechu. Pewnych rzeczy sie nie przeskoczy po prostu, nie zmieni sie gry druzyny jesli sie ma takich pilkarzy. Nie chodzi, ze sa slabi, ale dla mnie wyraznie zachwiano w Wisle proporcjami pomiedzy zawodnikami ofensywnymi a defensywnymi.
|
Cytat:
Tak ma marginesie to temat zbacza z torów - co mi akurat nie przeszkadza;) |
Ty, post wyżej:
Cytat:
Twoja broszka. Mnie Twoje wywody co najwyżej śmieszą, gdyż mają się nijak do rzeczywistości. Ponieważ zbliżają się święta, daruję Ci szczeniackie wjazdy personalne dotyczące mojej osoby. Następnym razem za takie zachowanie pożegnasz się z forum na długo. |
Cytat:
Jak umiesz tylko dyskutować na poziomie wyrywania zdań z kontekstu, nie potrafisz spojrzeć na całość i zastanowić się w ogóle, kto coś chciał przekazać - to nie warto z Tobą dyskutować. Po co nam mistrzostwo? - to klasyczne pytanie retoryczne i każdy człowiek, przynajmniej na poziomie siedemnastolatka, wie po co nam to mistrzostwo. Zawsze jest ono celem samym w sobie i zawsze ma jakieś znaczenie. Chodzi o to, żeby to znaczenie wykorzystać, a nie żeby stało się okazją do rozsprzedania kadry. I cały czas nawiązuję do meritum tego tematu, po ostatnich meczach można sądzić, iż kartka w szatni wisi już od dawna, tę "bardzo rzeczywistą" kartkę trzeba wywiesić gdzie indziej i tyle. PS. A co do szczeniackich wjazdów, to sam je co chwilę prezentujesz - tak było niedawno, tak jest teraz z groźbami i wyśmiewaniem postów. Chłopie, nikogo na tym forum nie obchodzi co Cię śmieszy, a co nie, to nie jest forum dla Ciebie, właścicielem strony nie jesteś, Adminem tego forum również. Prawda jest taka, że gdybyś zamiast kierować się własną urażoną dumą, czy z jakiego tam innego powodu czujesz się pokrzywdzony, zaczął obiektywnie moderować to forum, to na zdrowie by wszystkim to wyszło. I prosiłem Cię już kilka razy - odczep się od moich postów, o ile nie masz zamiaru tego zrobić na poziomie (a już nieraz udowodniłeś, że jest Ci to obce) - nie cytuj ich, nie komentuj. Jeśli są niezgodne z regulaminem, zgłoś to innemu moderatorowi - on się tym zajmie. Dla mnie jesteś niekompetentnym człowiekiem do sprawowania tej funkcji, zamiast rozwiązywać problemy, Ty je nawarstwiasz. Zachowujesz się jakbyś był co najmniej był półbogiem, tymczasem jesteś zwykłym moderatorem, im szybciej do tego przywykniesz i przestaniesz nadmuchiwać swoje ego na tym forum, tym lepiej będzie dla wszystkich użytkowników. I daruj sobie daremne teksty o świątecznym nastroju, bo bym wyleciał - mi korona z głowy nie spadnie, jeśli przewiniłem - z przyjemnością poniosę za to karę, ale niech wyznaczy mi ją ktoś kompetentny w sprawach moderacji. |
Nawet patrzac z perspektywy "najwazniejsze sa wzmocnienia" to w razie gdyby, odpukac, tytul powedrowal do Warszawy lub Poznania, a potem trafila tam Liga Mistrzow ze swoimi kosmicznymi pieniedzmi to jak myslisz kolego, jak bardzo wzmocnilyby sie te druzyny i gdzie wtedy my moglibysmy wsadzic sobie nasze wzmocnienia, na ktorych tak ci zalezy?
PS-Krakow to chyba jedyne miejsce na swiecie na ktore na wszedzie sprawdzone metody pt. dodatkowa mobilizacja, pozytywne myslenie, sprawcza moc "chciec to móc", motywacja i tego typu banalne bajery zalezne od podejscia czlowieka do dowolnej sprawy sa odbierane w negatywny sposob. No coz, i potem sie dziwic ze na kazdym kroku slychac "X nie wykorzystuje swojego potencjalu". Pod "X" wstawic dowolne slowo: miasto, klub, kibice, uczeń, pracownik, student, uczelnia, Rynek Główny, restauracja, Błonia, firma, lotnisko, hotel, polityk, dowolny zwiazek, zrzeszenie czy stowarzyszenie, dowolnie wybrany mieszkaniec Krakowa. W tym niefajnym Poznaniu przez takie wlasnie pierdoły i myślenie "uda się", "stac nas na to", "jestesmy niezli" udaje sie osiagnac wiele. Krakow jako miasto ma gigantyczna przewage nad cala reszta polskich miast. Tracimy ta przewage przez samych siebie i nasze negujace podejscie do wszystkiego dookoła: "To złe, tamto do dupy, a to niepotrzebne, po co? po co? po co?" Szczerze mowiac to nie potrafi mi sie zmiescic w glowie jak mozna skrytykowac pomysl dodatkowej mobilizacji, zachety do czegokolwiek czy pozytywnego nastawienia ze to co robie jestem w stanie osiagnac. Bez kitu, czy ktos moze mi wytlumaczyc co sie takim mysleniem traci? To w czyms moze przeszkadza albo powoduje jakies szkody? Bo mam wrazenie ze dla niektorych to jest jakas herezja. Jak wasze dziecko przyjdzie kiedys zajawione dajmy na to matematyka to zamiast wykorzystac zapał pewnie powiecie "a idźże drogie dziecko nie truj dupy bo tatuś jest zajety czytaniem gazety". Wspolczuje niektorym takiego zycia, serio. Atmosfera w szatni to polowa kluczu do sukcesu. W lidze takiej jak polska powiedzialbym nawet ze wiecej niz polowa. Taki Rocki w Wodzislawiu robil reszcie zajawke wystarczajaca zeby nas tam regularnie ogrywali. Zreszta, setki ludzi na forum placze za Kosowskim bo "to był lider, bo stwarzal atmosfere, bo sie nie bał". To w koncu sie zdecydujcie czy podejscie z jakim pilkarze wychodza na mecz i klimat w szatni to wazny element czy nie. Wolicie zeby przed kazdym meczem ludzie wychodzili myslac o tym ze kazdego mozna ograc (jak Kosowski ktory nie bal sie gwiazd Realu) czy z mysla "sa od nas lepsi" i potem przegrywamy mecz tylko dlatego ze zabraklo nam wiary w sukces. To wszystko moze i brzmi naiwnie ale dziala cuda. |
Niestety eye63 ma rację.
Czysta teoria: - zajmujemy 8. miejsce w lidze, nie mam pucharów, nie ma nic: * albo sie wzmacniamy i mamy zespol na dluzszy czas *albo stajemy sie sredniakiem (nie wierze, ze wtedy Cupialowi to by sie kalkulowalo) - zdobywamy mistrza takim skladem: *sprzedajemy pol skladu, nie lapiemy sie do pucharow, kasa sie zgadza, kupujemy jakichs leszczy w mysl zasady: "raz sie udalo, czemu ma sie nie udac i drugi raz"? co bardziej sie oplaca? choree to troche dziwne spojrzenie, ale chyba cien realizmu zachowalem pozdrawiam |
Wiec jak widze juz wiesz ze po zdobyciu mistrzostwa zalozono sprzedaz polowy skladu? Najpewniej razem z Gargułą od razu :lol:
|
Cytat:
Przywołujesz Gargułę, ale tak naprawdę nie jest wiadomo, czy to będzie po kontuzji drugi Szymek czy drugi Dawid. Wszyscy zakładamy, że to pierwsze, no ale... Pytanie co z resztą? Powołujesz się na Lecha, no to tam w Pyrlandii wycięli Wojtkowiaka - to od razu leci jakiś tam gość od pralek do prasy i oznajmia, już mamy przygotowanego gościa do sprowadzenia, który będzie w stanie Wojtkowiaka zastąpić. My nie dość, że nie mamy przygotowanych zmienników (tezę opieram o fragmentaryczną obserwację pracy Jacka Bednarza i poprzedników na stanowisku dyr. sportowego), to niedawno dopiero udało nam się zakontraktować piłkarza na pozycję, której nie mieliśmy od czasu odejścia Szymkowiaka w zespole. Generalnie to ja Cię w 100% popieram co do mobilizacji, chciałbym, żeby tacy ludzie jak Ty pracowali w tym klubie na stanowiskach decyzyjnych, bo wszystkie te kartki, hasła samomobilizujące naprawdę dużo pomagają i dają, tyle że tym się nie da zastąpić podstawowego budulca, którego zaczyna nam po prostu brakować. Samą ambicją już mamy problemy wygrać z takim Lechem, to dotąd niespotykane w naszej lidze dla Wiślaków, ale żeby pokonać jakiegoś przeciwnika, trzeba wykazać się poza ambicją także umiejętnościami, a tych po prostu zaczyna nam powoli brakować. I to wszystko na krajowym podwórku, nie mówiąc już o tym, że w pucharach może być różnie. Jeszcze raz odniosę się do Pyrlandii, tam są te hasła "jesteśmy najlepsi", "idziemy na majstra", ale zauważ, że idą one w parze zarówno z kibicami, jak i z zarządem. Zarząd stwierdza, zapełnijcie trybuny na tych trzech meczach, sprowadzimy Wam za tę kasę piłkarza. "Idziemy na majstra!" - ok, ale musimy się wzmocnić. Bo nie powiesz mi, że te wszystkie ich zachcianki i wierzenia (nawet jeśli tego mistrza nie zdobędą, ale teraz są liderem, w pucharach zaszli względnie daleko) - byłyby możliwe, gdyby nie było Arboledy, Rengifo, Lewandowskiego, Stilicia, Peszki - tylko wciąż jechaliby na samych hasłach. |
Eye oczywiście ma racje – dobrych wyników w futbolu nie osiąga się gadaniem o „buraczanej lidze”, rozkładaniem rąk, czy nazywaniem osób mówiących o potrzebie posiadania silnego składu, boisk treningowych, sprawnego marketingu itd. „,śmiesznymi i mającymi się nijak do rzeczywistości” - tylko ciężką sumienną pracą, taką jakiej zalążek wykonała Wisła w okresie 2002 roku czy Lech ostatnimi czasy. Popartą inwestycjami w trwałe struktury, a nie udawaniem, że bez włożenia pieniędzy można stworzyć drużynę zdolną do wygrywania oraz zbudować i utrzymać bazę, marketing, scouting etc. Czy że jak się nie zainwestuje, to nie będzie długów, ani gorzej.
W Czechach, Rumunii, Bułgarii, Norwegi, kibice i działacze Sparty, Steauy, Rosenborga itd. nie lamentowali jak Wolfy „że egzystują w buraczanych ligach”, że nie są Realami, Milanami, że nie mają ogromnych pieniędzy, tylko krok po kroku, w miarę swoich możliwości tworzyli wszystkie niezbędne sukcesom elementy – od wzmocnień i uzupełnień (tak, zwykle nie za darmo!), poprzez stadiony, bazę, scouting, szkolenie, fachowców w pionie sportowym i w zarządzie, aż po spójną politykę kadrową, nie opartą o bezmyślną wyprzedaż najlepszych graczy każdorazowo tuż przed pucharami. Bez masowego zatrudniana i zwalania trenerów, prezesów, dyrektorów sportowych, zmieniania koncepcji co pięć minut po byle porażce. I wyniki przyszły, bo przyjść wówczas muszą. Nawet do „buraczanych lig”, w których nie obraca się dziesiątkami milionów euro. |
Będzie łatwiej, ale bez wzmocnień nawet zmiana zasad kwalifikacji dużo nie pomoże. Kim mamy walczyć o mistrza, a póżniej w elm. Betem, Niedzielanem > :[
Do oponentów. Składu gorszego od Legii i Lecha nie mamy. Ale fakty są takie, że bezpośrednie pojedynki kończą się na ich korzyść. I jak to wytłumaczyć ? Często po nieudanych meczach widzę też opinie w stylu "Brak ambicji!". Chyba co poniektórzy mylą brak ambicji, z bezradnością. Dlatego nie wiem co dałoby powieszenie takiego newsa w szatni. |
Taka kartke nalezaloby powiesic niemal w kazdym z 5-ciu czy 10-ciu poprzednich sezonow. Szczegolnie w okresie druzyny Kasperczaka, sporej czesci gwiazdeczek wydawalo sie, ze mecze same sie beda wygrywac.
Na szczescie obecnie czegos takiego nie ma. Zaryzykowalbym nawet stwierdzenie, ze teraz jest za duzo ambicji, a za malo umiejetnosci, choc to dosc kontrowersyjna teza, bo jak wiadomo ambicji nigdy za wiele. Ja i tak jestem pelen podziwu dla chlopakow, ze mimo takiej sytuacji kadrowej nadal sa w grze o mistrza. Wystarczy spojrzec jaka mamy lawke rezerwowych - ona praktycznie nie istnieje. Do tego czasem gramy w dziesiatke lub w dziewiatke, bo jednak nie da sie ukryc, ze czesc pilkarzy reprezentujacych barwy Wisly, to makabryczne nieporozumienia, a mimo to ambitny trzon zespolu nie raz pociagnal ten wozek do przodu bez ich pomocy i chwala mu (im) za to. |
No jak Łobo Cantoro Niedzielan Irsak czy Singlar to jest słaba ławka rezerwowych to wymień mi gwiazdy Amicy bądz L? Jak by nie było mamy bardzo mocną ławkę rezerwowych (patrząc na kilka lat w tył) i nawet kontuzje Brożka czy kartki nie zmieniły zbytnio oblicza zespołu (niedzielny mecz)
Tak dla przykładu pomyśl co by się stało jak by rok temu nie grało 3 podstawowych zawodników? |
Cytat:
Niedzielan to napastnik, ktory nie jest w stanie strzelic ligowego gola odkad sie tu pojawil. Lobodzinski tylko w jednym czy w dwoch meczach, nie odstawal od reszty zespolu w stopniu wykraczajacym poza dopuszczalne normy. Weteran Cantoro, swoje najlepsze chwile ma juz dawno za soba. Jirsak jest tak slaby, ze zdecydowano sie go na dobre odsunac od skladu. Jedynie Singlar to nie najgorsza alternatywa, dla wciaz lepszego do niego Baszcza. Inna sprawa, ze ci panowie nie przychodzili z zalozeniem bycia rezerwowymi, a stali sie nimi nie pozostawiajac innego wyboru. Przypuszczalnie juz jakis czas temu podzieliliby los Matusiaka, gdyby nie ich dlugoterminowe kontrakty. PS. eye63 Pamietasz nasza dyskusje sprzed prawie roku nt. Lobodzinskiego i Niedzielana ? Jakbys sie do niej teraz ustosunkowal, tj. czy na twoje nomen omen oko :D , zrobili chlopaki jakies postepy i ile jeszcze im czasu potrzeba ?? |
Cytat:
Łobo- to cień siebie z Lubina, niby dużych błędów nie popełnia ale on przyszedł "ciągnąć" naszą grę a przegrywa wyraźnie z młokosem Małeckim. Cantoro- mam do gościa szacunek ale jego czas w Wiśle minął, jego kondycja wystarcza co najwyżej na połówkę a i tak większość pojedynków biegowych przegrywa. Już zastawianie piłki i kółeczka nie wystarczają. Niedzielan - po kontuzji już dawno, otrzymał sporo szans a strzelił 1 bramkę i to w młodej ekstraklasie... Co z tego, że szybki jak efektów z tego żadnych? Chyba że o nazwisko i przeszłość chodzi.... Jirsak - kosztował sporo, miał przebłyski ale sam fakt że rywalizację na swojej pozycji przegrywa już z 3 innymi zawodnikami mówi sam za siebie. Nominalny lewy obrońca Diaz jest o klasę od niego lepszy. Singlar - to akurat dobry zmiennik ale też bez rewelacji. Jak najbardziej solidny i jako jedyny z w/w jest mocnym na swojej pozycji zmiennikiem. EDIT: Eustachy mnie uprzedził i jeszcze dobitniej przedstawił naszą "mocną" ławkę... |
Jego mać rozbrajacie mnie momentami.
Gadacie o wzmocnieniach, a myk polega na tym ze karty na ten sezon sa rozdane. Teraz wszystko siedzi w nogach i glowach zawodników. Drugi myk polega na banalnym sprawianiu radosci sobie samemu, na zasadzie "jak odrobie zadanie domowe to zjem sobie banana w nagrode, a jak zrobie cos duzego w pracy to w nagrode sobie kupie zajebista nowa plyte ulubionego zespolu". Taka automotywacja, klasniecie w dlonie "panowie, gramy. rozjedziemy ich dzisiaj i zdobedziemy ten tytul wbrew tym tepym pismakom co mistrza przyznali Lechowi juz w pazdzierniku. Pokazemy im na co nas stac!". I to wszystko co chcialbym powiedziec w tym temacie wlasciwie. Jeszcze jedno. Kibice powinni caly czas motywowac druzyne do walki, a czytajac ten temat i teksty "eee... nasi za sa slabi" na pewno przyczyniacie sie do wiary we wlasne sily. I nikomu z naszych nie zarzucam braku ambicji. Juz o tym pisalem, jest wrecz odwrotnie. Uwazam ze nasza druzyna jest na chwile obecna najbardziej zmotywowana ekipa w lidze. I bede ich nakrecal do jeszcze wiekszego wysilku w sobote na meczu. |
Eustachy - to jest odwieczny problem, czy trzymamy się tylko formy/postawy na boisku, w jakimś tam bliższym odstępie czasu(pół roku max), czy też bierzemy pod uwagę nazwisko/kontrakt/osiągnięcia z przeszłości.
Jak dobrze wiesz jestem z tej pierwszej sekcji i nieraz obrywam bo zdarza mi się skarcić kogoś kto gra fatalnie przez dłuższy czas,nie licząc jakiś pojedynczych zagrań, które każdemu kto przebywa na murawie kiedyś się trafi. Cytat:
|
Co tu chrzanic o jakiejs mobilizacji. Jak nie mamy wystarczajaco dobrych zawodnikow to i tak nawet do wiosny w pucharach nie dotrwamy.
Ja tam ciagle jestem zdania ze polski zespol w pucharach moze osiagnac cos tylko na farcie, bazujac na przeblyskach zdolnych pilkarzy, ktorzy jeszcze nie zdarzyli wyjechac na zachod. Ze wspomne tylko przykladowo o Niedzielanie i Blaszczykowskim w poprzednim okresie, a teraz Lewandowskim. Tyle ze taki kluczowy zawodnik i tak wyjedzie jak zagra pare dobrych meczy w Europie i w konsekwencji zespol znow jest w ciemnej dupie. I tak bedzie w kolko, bo nikt nie ma budzetu w tym kraju, zeby stale produkowac dobrych pilkarzy. I nie bedzie mial, bo i skad. |
Cytat:
W naszym przypadku to czy w kwalifikacjach LM zagramy z Barceloną czy z Slavią Praga nie ma takiego znaczenia jakby się mogło wydawać, ponieważ i tak odpadniemy... bo nie będzie transferów, bo sprzedadzą poł zespołu, bo Marcelo nie trafi z 5 metrów do bramki jak w meczu z TT, itp... |
Wisła jest zawsze bardzo dobrze przygotowana przez Skorże na Europejskie puchary. W tym sezonie nie mieliśmy szczęścia, gdybyśmy trafili na dużo słabszy klub od Barcy myśle, że weszlibyśmy.
Z Wisłą jest taki problem, że jak odpada z pucharów to gra dużo gorzej. Stąd taki spadek formy Piotra Brożka, Jirsak w pucharach też grał dobrze. Zgadzam się, że bez transferów znowu nie wejdziemy do UEFY lub LM (zakładam, że zajmiemy miejsce premiowane grąw pucharach). Ale ileż można czekać na jakiś transfer? Ciekawe jak szybko Guła wróci, bardzo ciekawi mnie jego wspolpraca z Sobolem, czyżby wreszcie porzadny rozgrywajacy? Mam nadzieje, że Wisła nikogo nie sprzeda, bo nikt (oprócz Brożka, ale jemu przeszkodzić w odejściu może kontuzja) nie utrzymał formy przez taki długi czas, żeby mógł odejść (Sobola, czy Głowę widzę w Wiśle do końca kariery, mam nadzieje, żę ich wiek sprawi, żę zmniejszy się ich zainteresowanie (Głowe chyba w ogóle nikt nie chce). Boguski Małecki Marcelo Pietia Diaz to pi łkarze na których zarobimy trohę kasy, ale oni jeszcze nie mają stabilnej formy. Największe predyspozycje ma chyba Boguski, ale jego wahania formy są zbyt duże. Jednak bez skrzydłowego, napadziora i bramkarza, w Europie nie mamy czego szukać. |
Cytat:
Moje zdanie jest nastepujace - CUDA sie zdarzaja, ale nam sie juz zdarzyly za Kaspra. Poki nas jakis szalony szejk nie kupi to nie wejdziemy na stale do europejskiej elity. Chyba ze w dlugiej perspektywie dorobimy sie swietnej bazy szkoleniowej do produkcji gwiazdek, ale w to ja nigdy nie uwierze. |
Cytat:
żeby ograć którą z tych drużyn to musi stać sie cud ? Olympiakos Pireus Grecja FC Basel Szwajcaria FC Kopenhaga Dania Slavia Praga Czechy Lewski Sofia Bułgaria no bez żartów poza Olympiakosem to te zespoły niewiele więcej ugrały w Europie ponad to co Wisła Cytat:
|
Cytat:
|
Nie bardzo rozumiem. Kim my jestesmy, ze mamy wychodzic z zalozenia ze pykniemy Kopenhage? Ilu Liborow Sionko i Jasperow Gronkjearow u nas gra?
Moze jeszcze nie dotarlo. Brozek o d e j d z i e. Zostanie Beton. Ktory swoja droga sympatyczny gosc sie wydaje:) Zawsze musi byc jakis Władzia w druzynie. Podsumowujac - jesli sie znajdziemy w kwalifikacjach to przystapimy do nich z rozwalona druzyna. JAK ZAWSZE zreszta. |
Cytat:
Te mocne drużyny duńskie - Kopenhaga, Brondby, Aalborg, ale przede wszystkim właśnie Kopenhaga, to naprawdę może być wielki problem. |
Cytat:
Czasem nie ważne są nazwiska i ilość zer ma koncie tylko sama chęć, ambicja... Podaje Ci przykład: co pół roku temu znaczyło takie nazwisko jak chociażby Peszko? Uwierzył w swoje możliwości i wiele mu do Błaszczykowskiego nie brakuje... Ale po co ja to piszę? Orzeł napisał to wystarczająco jasno o co chodzi a co niektórzy dalej swoje... |
ale wy pierdzielicie..... Przed meczem z Beitarem to samo było i porównywanie budżetu, a jak się kurde skończyło? Potem wygrana z Barceloną u siebie i dwa mecze walki z TT. Wiec mi nie pitolcie i nie porównujcie budżetów, po pieniądze nie grają tylko zawodnicy
|
Ani przez moment nie mialem watpliwosci ze pokonamy Beitar. To tak dla Twojej informacji.
A Barce i Tottenham wyeliminowalismy, prawda? |
Cytat:
Ile to osób porównywało budżet Beitaru do naszego ? Mowili ze dostaniemy bo nie mamy kim grać, a wygraliśmy. A przykład Barcy pokazuje, że nawet z tak WIELKIM klubem można wygrać. A TT był do ogrania zabrakło szcześcia. Ale nie o tym mowa. Poprostu mnie wkurza jak ktos porównuje budżety klubów i na tej podstawie osądza wynik. PIŁKA JEST OKRĄGŁA, A BRAMKI SĄ DWIE !! TEN SPORT JEST NIEOBLICZALNY ! Ide jajko zjeść bo nerwa mam |
Cytat:
Jak i co ma myśleć obojętnie. który najemnik skoro podający się za niesamowicie wiernych kibice tylko narzekają i już przed odbytym meczem z góry twierdzą, ze będzie porażka itd...? |
Cytat:
niech będzie że Kopenhaga byłaby faworytem ale nigdy nie takim jak Barca czy Real 98 % tylko najwyżej 60/70 % a gdyby jeszcze nie trafili z forma a Wisła była dobrze przygotowana to szanse były wyrównane Totenham tez był zdecydowanym faworytem a chyba wiekszośc ma poczucie że można bylo ich spokojnie ograć tym skaldem jaki mamy Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
--- A tak urbi et orbi: wcale nie uwazam ani ze Wisla jako zespol jest kiepska, ani ze poszczegolni zawodnicy sa slabi. Sa wlasnie na tyle dobrzy, zeby byl w czolowce polskiej ligi. Ot, tyle. Kibice Piasta Gliwice radochy z majstra nie maja, a my mamy. Mnie to tam cieszy co jest, a jednoczesnie nie lubie jak mi Bednarze obiecuja gruszki na wierzbie. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:56. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl