Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Rzucanie palenia (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5600)

mlynnek 02.04.2009 22:23

mi przełamac pierwsze lody pomaga intelekt i umiejętnosc konwersacji.polecam. chociaż Twój argument ze palący więcej plotkują i mniej robią jest rzeczywiście przekonywujący. aż chce sie palic.

gigant 02.04.2009 23:17

Nie palę ponad 2 lata, dokładnie od 6 stycznia 2007. Paliłem dłużej niż niektórzy userzy z tego forum żyją. Wcześniej wydawało mi się że rzucenie jest prostą sprawą i było. Nie paliłem 3 miechy i poczułem sie na tyle mocny, że pomyslałem "jeden do browara mi nie zaszkodzi". Zaszkodził.

Od dwóch lat, zero palenia. Przypakowałem 15 kg, nie chodząc na siłownię. Rzuciłem z dnia na dzień. Wypaliłem ostatniego, wczesniej uroczyscie oznajmiając że to ostatni. Trzymam się mocno. Wcześniej wydawało mi się że browar bez szluga nie wchodzi, okazało się że wchodzi. Palenie to głowa, nic więcej. W odłożoną kasę do skarbonki nie wierzę, bo zawsze się mysli, nie palę to wydam na coś innego.Przeważnie równie głupiego.

Jeśli ktoś chce poczuć co czuje niepalący w kontakcie z palaczem, niech wyliże popielniczkę. Smacznego.

7 kotów 02.04.2009 23:26

Mnie sie nie udalo wypalic ostatniego bo go k..a zgubilem !
Wypalilem przedostatniego.

gigant 02.04.2009 23:38

Dlatego drżyj, bo ostatni jeszcze przed Tobą, a ostatni będa pierwszymi, a pierwsze koty (nomen omen) za płoty, i wlazł kotek na płotek, i malujesz pod płotem , licz się z łomotem itd.
Przegrałeś :rotfl:

Trzymaj się Planc, nie będzie roslina nam pluła w twarz i dzieci nam germanić.

Wojtas 02.04.2009 23:51

Ja tam pale od 7 podstawówki.
najpierw to bylo na zasadzie szpanu,potem sie znudzilo.



Zaczalem znowu w maturalnej,ale tak na dobre jak poszedlem na studia.

jestem na 3 roku ale sie ograniczam,4-5 dziennie.

Ale z tym straszeniem ze od palenia sie umiera,zgoda ,umrzec mozna tez np od zadławienia sie kartoflem,albo na 1000 000 innych sposbów.



A jak ktos naprawde chce z tym skonczyc ,to da rady .

Kajtek 03.04.2009 04:47

Moj brachol zaczal palic w woju. Na wszystkich zajeciach, cwiczeniach czy poligonach, przerwe mieli tylko palacze. Pewnego dnia kopiac jakies rowy powiedzial poprostu pier....e to, ja tez chce miec przerwy i tak zaczal palic.
Aha, fajki w NYC gdzie mieszkam kosztuja okolo 10 dolcow za paczke, wiec wychodzi miesiecznie conajmniej jakies $300. Normalnie masakra, jak o tym mysle.

Kajtek 03.04.2009 05:09

Czasami kupuje taniej, nawet po kilka kartonow np. w New Jersey, czy na innych wioskach (bez obrazy dla tych z NJ), ale zwykle najwygodniej jest poprostu kupic fajki pod domem, lub gdzies na miescie.

luke1906 03.04.2009 07:17

Ja jako nigdy niepalący przytoczę przykład mojej mamy. Paliła chyba ze 30 lat, po czym rzuciła z dnia na dzień. O dziwo cały proces przebiegł bardzo spokojnie, nie zauważyłem żeby jadła więcej, zaczęła biegać czy chodziła szczególnie w****iona.
Rzuciła bez żadnych dziwnych i tajemnych wspomagaczy. Jedynie moje i siostry ciągłe narzekanie na smród z dymu chyba miało wpływ na decyzję.
Nie pali 3 lata. Raz spróbowała jak ją w pracy w****ili, zapaliła już w domu, jakąś godzinę przed moim powrotem. Wyczułem od razu, mimo że się zapierała, że nie paliła. Dostała taką zjebę, że aż mi było głupio. Ale pomogło :)

Przy okazji. Kilka razy obiło mi się o uszy, że w sejmie pracują nad ustawą mającą wprowadzić zakaz palenia. Ktoś może wie coś więce na ten temat? W jakim punkcie są obecnie? Nie ukrywam, że na zakaz palenia w knajpach czekam jak na zbawienie.

saklak1906 03.04.2009 08:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez no one (Post 702805)
e tam :P palenie jest fajne... dla mnie. lubię to. chociaż chciałbym ograniczyć bo jednak 1,5 - 3 paki dziennie (w zaleznosci czy stęzenie alko w powietrzu jest w normie) to jednak troche za duzo ;) ale nie wyobrazam sobie mojej pracy bez szlugów :) a jeśli jest jakiś prawnik na forum to moze podpowie mi czy mogę zaskarzyc MON za wejście w nałóg? ;)


Uwierz mi ja mialem tak samo, praca bez papierosa- nie mozliwe, kawa nie mozliwe, browar tym bardziej, mecz bez fajki to juz nawet nie wspomne.

Jak dorsniesz(sam w sobie) do tego ze juz ci nie odpowiada palenie to przestaniesz palic a potem stwierdzisz ze byles zajebiscie glupi ze tyle lat paliles i nie posluchales wczesniej ktorzy to juz zrobili o wiele wczesniej.

Wspomnisz kiedys moje slowa

AMF 03.04.2009 10:08

według mnie żeby rzucić trzeba się przepalić. paliłem sporo lat i w maju tamtego roku byłem kierowcą na jakiejś imprezie. z nudów co chwile paliłem- w jakieś 5 godzin prawie 2 paczki wyjarałem. na drugi dzień padaka, nie mogłem nawet patrzeć na papierosa. powiedziałem sobie dość. i nie pale do dziś

dodatkowym motywatorem może być kwestia finansowa. to za droga przyjemność zeby palić szlugi:)

ps. jedynym skutkiem ubocznym jest 9 dodatkowych kilogramów na wadze :)

WislaFan123 03.04.2009 11:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szczebrzeszcz (Post 702780)
tak często
http://pl.wikipedia.org/wiki/Euforia_biegacza

z nałogu w nałóg ;-) :p

PS. sam jestem "uzależniony" od wysiłku fizycznego(biegi, rower, siłka)... jeśli tak to można nazwać :-)
tydzień bez ... i jestem rozdrażniony :)

To samo mam, trenje profesjonalnie od 8-9 roku zycia, choc port zmienilem w miedzyczasie:P a Od 1,5 roku doszla jeszcze silka to juz wogole, wystarczy ze 2-3 dni nic nie robie i mniie nosi jak cholera..

Jesli chodzi o palenie, a chyba od 10 roku zycia namawiali mnie wszyscy " a wez se zapal " bylo sie malym, to patrzylo sie na to jako cos ciekawego, kto zapali to fajniejszy, i zaczynali ludzie 1-2 papieroski a pozniej w gore. W zyciu to chyba lacznie szluga nie wypalilem, choc pamietam jak mnie kiedys wkurzali zapal zapal, 1 buca wzialem, to mnie przez 2-3 tyg ciagnelo, choc wiedzialem ze nie bede palil, ogolnie odrzuca mnie to jak i ziolo..

Moj tata palil 25 lat, rzucil 10 lat temu, ostatnie 3 lata palenia to byly vogi, pomoglo, duzo lzejsze i latwiej byl rzucic.. Na poczatku wszyscy sie smiali co to on nie pali, ale jak rzucil to wszyscy zaczeli kupowac..

Cwiara11 03.04.2009 11:39

Pale juz 5 rok majac 20 lat ... probowalem rzucac ale ciezko ... jak w domu na osiedlu to jeszcze jeszcze ;] ale jak juz jakas impreza piwko vodka to juz ciezko nie zapalic ;/
a szlugi coraz drozsze !

puchaty1906 03.04.2009 12:11

Tu ciekawa reklama przeciwko paleniu. Od razu mówię, że brak tam zaraczonych płuc i innych rzeczy od których chce się rzy****.

http://www.youtube.com/watch?v=fP1nEQEuwYE

Kaltenn 03.04.2009 13:51

Palilem 3 lata srednio paczke na 2 dni oczywiscie w czasie imprez zdarzalo sie ze paczka nie wystarczala, probowalem pare razy przestac palic, raz udalo mi sie na 2miesiace jednak pozniej znowu do tego wrocilem;/. Obecnie nie pale juz 8 miesiecy i jestem przekonany ze juz nie siegne po papierosa. Zaprzestanie palenia nie jest wcale takie trudne jak sie to powszechnie uwaza (przez co podswiadomie myslimy ze to trudne;p).
Nie podoba mi sie sformulowanie "rzucanie" palenia, po prostu przestajemy palic i nie ma w tym nic trudnego bo jedyne co musimy zrobic to nie odpalac nastepnego papierosa (czy to takie trudne?). Odkad nie pale, papierosy strasznie mi smierdza i bardzo sie wyczulilem na ten specyficzny zapach przez co zauwazylem ze ode mnie wczesniej tez jebalo fajkami a nie jest to nic przyjemnego (np calowac sie z taka osoba albo chociaz rozmawiac jesli przed chwila wypalila papierosa).
Dlatego namawiam wszystkich moich znajomych aby zaprzestali sie truc i jeszcze za to slono placic bo nie ma w tym nic przyjemnego.
Pozdrawiam i zycze powodzenia wszystkim ktorzy "walcza" z nalogiem;]

Kubi 17.04.2009 09:43

A ja pale i jakoś narazie nie chce rzucic.. poprostu dla mnie to jest piekne że moge wstać rano i w oknie, przy świerzutkim powietrzu zapalić sobie mojego marlboraska. To samo wieczorem:) Szkoda tylko że pale aż prawie całą paczke dziennie. Kosztowne

Wiele razy zastanawiałem sie nad rzuceniem. Ale nie mam motywacji. Była chwilowa kiedy poznałem moją aktualną dziewczyne. Przy niej nie palilem (nie mówie o imprezach). Obietnice zakochanego zdobywacza hehe. Jednak spedzałem z nią coraz wiecej czasu. Raz pozwolila zapalic i teraz juz pale normalnie choć oczywiscie nie tyle co gdy jestem z kolegami.

Koszty + to że pomimo tony perfum tego zapachu nie da sie łatwo pozbyć - to jedyne co mnie w tym denerwuje.

uher 17.04.2009 17:16

Paliłem prawie 5 lat, z czego ostatnie 1,5 roku paczkę na ok. 1-3 dni w zależności od okoliczności.

Przeczytałem tą książkę:

http://www.sendspace.com/file/tvhtk3

wypaliłem ze 5-6 papierosów w trakcie, było to 3 miesiące temu. Od tego czasu nie wypaliłem ani jednego papierosa i nie brałem ani jednego "ostatniego, jednego" bucha.

koyoot 17.04.2009 18:01

Coz fajnie zepowstal taki temat:). Ja pale juz 6 lat(...) a mam dopiero 21... Probowalem wiele razy niestety... na prozno. Ostatnio przeczytalem bardzo ciekawy artykul o enzymie pozyskiwanym z pewnej afrykanskiej rosliny(wiem juz jakie to skojarzenia budzi ale spokojnie przeczytajcie do konca:P). Mianowicie enzym nazywa sie Ibogaina i jest prawdziwa rewolucja jesli chodzi o zwalczanie nalogow i odtoksycznianie organizmu ludzkiego. Otoz juz jedna dawka pozwala na odtoksycznienie na poziomie mikrochemicznym ludzkiego ciala po wszytskich nalogach: alkoholu, Narkotykow, nikotyny. Zapytacie gdyby to bylo takie proste i oczywiste to juz dawno ludzie by to odkryli ba juz dawno bylyby z tego roznego rodzaju specyfiki - na wszystko. Ano wlansie tu jest problem bo ktos ewidentnie probuje zdyskredytowac lecznicze wlasciwosci ibogainy i dzialanie jak afrodyzjak(doswiadczenia prowadzone przez dr. Deborah Mash potwierdzaja ze pyta stoi po zazyciu jej nawet 17 godzin - lepsze niz wiagra:P). Na rynku farmakologicznym trwa wojna na patenty. Narazie tyle jak dowiem sie cos wiecej moze wrzuce tutaj:). Szczegolnie o dzialaniu afrodyzjacznym:P.

AOT 17.04.2009 19:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 710080)
Paliłem prawie 5 lat, z czego ostatnie 1,5 roku paczkę na ok. 1-3 dni w zależności od okoliczności.

Przeczytałem tą książkę:

http://www.sendspace.com/file/tvhtk3

wypaliłem ze 5-6 papierosów w trakcie, było to 3 miesiące temu. Od tego czasu nie wypaliłem ani jednego papierosa i nie brałem ani jednego "ostatniego, jednego" bucha.

coś ten twój link nie śmiga...

uher 17.04.2009 21:17

Teraz..

http://www.sendspace.com/file/dn16r6

QBAS 17.04.2009 23:32

A co takiego w tej książce wyczytałeś uher?

uher 18.04.2009 08:55

Przeczytaj to się dowiesz.

globoos 18.04.2009 09:56

mi ta książka się po pierwszych 10 stronach przestała podobać, więcej razy padło hasło "pamiętaj żeby przeczytać tą książkę do końca" niż jakiś konkret jak rzucić palenie...

AYALA 18.04.2009 14:09

wydaje mi sie żeby pozbyc sie nałogu potrzebny jest silny wstrząs żeby to dotarło do człowieka (np. wiadomośc o złym stanie zdrowia czy jakiejś chorobie-nikomu tego oczywiście nie życze).Mam kumpla który pił prawie przez 15 lat naprawde ostro, jak trafił do szpitala z zawałem serce i lekarz zabronił mu całkowicie alkoholu i ... poskutkowało, już prawie 5 rok nie pije.

uher 18.04.2009 16:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez globoos (Post 710391)
mi ta książka się po pierwszych 10 stronach przestała podobać, więcej razy padło hasło "pamiętaj żeby przeczytać tą książkę do końca" niż jakiś konkret jak rzucić palenie...



Przeczytałeś całą?

puchaty1906 18.04.2009 17:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 710529)
wydaje mi sie żeby pozbyc sie nałogu potrzebny jest silny wstrząs żeby to dotarło do człowieka (np. wiadomośc o złym stanie zdrowia czy jakiejś chorobie-nikomu tego oczywiście nie życze).Mam kumpla który pił prawie przez 15 lat naprawde ostro, jak trafił do szpitala z zawałem serce i lekarz zabronił mu całkowicie alkoholu i ... poskutkowało, już prawie 5 rok nie pije.

Tak tylko czasami jak już zachorujesz jest za późno! Bo jak np ktoś słyszy rak płuc - ma pan góra rok, to co, jaką on ma motywację żeby rzucić?

Trzeba się wziąć i być twardym. Ja rzuciłem (a w zasadzie przestałem, bo o rzuceniu to będzie można powiedzieć po roku) w ostatnią niedziele, co dziwne na melanżu, po głupiej gadce/zakładach z kumplem. Na drugi dzień wstałem, na kacu, no jak się powiedziało to trzeba dotrzymać. Do dziś się jakoś trzymam. Dam radę! Powodzenia innym!

koyoot 18.04.2009 18:54

ATALA, przypomnij sobie swietej pamieci kibica Gornika Zabrze, wybitnego kardiochirurga Zbigniewa Relige. Wiekszosc zycia palil i to nie tak jak ja, 4-5 papierosow dziennie tylko 3-4 paczki dziennie. Wykryto u niego raka pluc i co? I bylo juz za pozno...

BRTS39 19.04.2009 13:37

powiedzcie mi chociaż czy dzieki temu paleniu byliście przez ten czas bardziej wyluzowaniu chociaz?

tembeltsw 19.04.2009 13:42

Nie jest tak latwo rzucic .. przynajmniej mi idzie na papierosy miesiecznie 210zł az mnie ch...j strzela a bez palenia tez nie moge wytrzymac bo jak sie organizm przyzwyczjil to trudno jest rzucic .. nie dosc ze niszczy organizm to ile kasy bierze ja bez szluga nie wysiedze 30 minuta a ja w szkole siedze to przerwa na pole ...trundy nalog do rzucenia i ci co nie pala lepiej niech sie za to nie biora

WiselkaMLP 19.04.2009 15:12

Dzisiaj sobie siedze jak narazie w domu i pale rowno co 2 godziny wiec przynajmniej ograniczyc da sie :)

AOT 20.04.2009 20:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 710587)
Przeczytałeś całą?

Ja pare godzin temu skończyłem.
Pier.ole, nie pale.

don'Talar 02.05.2009 11:42

od wczoraj nie pale tak sobie powiedzialem ze nie bede palił no i prosze bardzo nie pale:)

WiselkaMLP 02.05.2009 12:06

Zuje gumy Nicoret i jak narazie jest elegancko jak czuje papierosa to zapycha mi zoladek i ciagnie na wymioty ( z nadmiaru nikotyny w organizmie) smieszne ale prawdziwe ...

AYALA 02.05.2009 12:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WiselkaMLP (Post 718684)
Zuje gumy Nicoret i jak narazie jest elegancko jak czuje papierosa to zapycha mi zoladek i ciagnie na wymioty ( z nadmiaru nikotyny w organizmie) smieszne ale prawdziwe ...

http://www.tvn24.pl/0,1596737,0,1,gu...wiadomosc.html

koyoot 02.05.2009 12:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 718690)

To proste bo Nikotyna jest toksyna mogaca powodowac mikrochemiczne zmiany w organizmie. Jest rowniez zawarta w pomidorach:P. Jak narazie jednego papierosa spalilem dzisiaj:P. Zostalo mi 9 L&M w paczce i obiecalem sobie ze juz wiecej nie kupie papierosow nigdy:P. Jak sie Planktonowi i wiekszosci tutaj udalo rzucic to mnie tez:P.

WiselkaMLP 02.05.2009 13:36

Szczerze tez tak sobie pomyslalem ze to moze wywolac raka ale tlumacze to sobie ze guma jest niczym w porownaniu do inhalacji dymem ... Spalilem od 9:00 do 12:15 11 papierosow teraz zuje ta gume i musze trzymac sie do 16:00 takie postanowienie aha i czytam ta ksiazke :)

AOT 02.05.2009 18:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WiselkaMLP (Post 718740)
Szczerze tez tak sobie pomyslalem ze to moze wywolac raka ale tlumacze to sobie ze guma jest niczym w porownaniu do inhalacji dymem ... Spalilem od 9:00 do 12:15 11 papierosow teraz zuje ta gume i musze trzymac sie do 16:00 takie postanowienie aha i czytam ta ksiazke :)

Pier.ol te gumy, tylko książke przeczytaj ;)

Malvivente 02.05.2009 18:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez don'Talar (Post 718655)
od wczoraj nie pale tak sobie powiedzialem ze nie bede palił no i prosze bardzo nie pale:)

Myślę, że od dzisiaj mógłbyś spokojnie postanowić sobie, by stawiać znaki interpunkcyjne:)

Raul TS 02.05.2009 21:43

Paliłem 18 lat(przynajmniej paczka dziennie) i raczej nigdy nie myślałem o rzucaniu aż w ten Sylwester kumpel po północy wywalił paczkę mówiąc że kończy z nałogiem ja w geście solidarności zrobiłem to samo pomogły % i nasze kobity które się założyły ze trzy dni nie wytrzymamy.
Było ciężko ale od tamtego czasu nie pale, kumpel zresztą też. Bez żadnych przygotowań i postanowień, bez pomagaczy, kumplowi nie przeszła bania zganił na fajki i tak trochę dziwnych okolicznościach skończyłem z jednym z moich najgorszych nałogów, choć jak przyznajemy teraz poważnie w Sylwestra to my raczej o rzucaniu palenia nie myśleli.

PS.
Nawet dzisiejszy mecz Realu nie zaciągnął mnie do fajki

uher 03.05.2009 08:16

Biorąc pod uwagę, iż nie palę od 3 miesięcy, a paczkę kupowałem raz na 1-2 dni, to licząc (90dni/2)+9,20=414zl, które można spokojnie przepić zamiast przepalać :)

globoos 03.05.2009 14:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Malvivente (Post 719063)
Myślę, że od dzisiaj mógłbyś spokojnie postanowić sobie, by stawiać znaki interpunkcyjne:)

a co w temacie o rzucaniu palenia robi ktoś kto nigdy szluga nie palił? :D

uher, masz u mnie browara, nawet nie jednego za tą książkę. przeczytałem wczoraj, chuja wbijam w pety :]

ale powiem ci że jesteś orzeł z majcy, (90dni/2)+9,20=414, tym mnie zadziwiłeś... jak dla mnie to wyjdzie raptem 54.20


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:46.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl