Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   McCain czy Obama? (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5028)

Paweł 04.11.2008 23:01

W TVN24 mówili, że koło 2:00 naszego czasu będą podawać wyniki.

gigant 04.11.2008 23:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 623771)
zdecydowanie Obama. Koleś jest bardziej pewny siebie niż McCain. Poza tym kiedyś to musi nastąpić- czas na pierwszego ciemnoskórego prezydenta USA.

pysio- swoim komentarzem dałeś do pieca. Skąd możesz wiedzieć, jaki będzie Obama? Od kiedy go znasz? Założę się, że przed nominacją Baracka wcześniej nic o nim nie słyszałeś. A o Kaczyńskim to wiedzieliśmy dużo, jaki on jest(był Ministrem Sprawiedliwości). Dlaczego porównujesz Obamę do Kaczyńskiego?

i taki żart na koniec:

ile jajek ma Barack? Oba-ma :D

Jeden dziki w tym tygodniu już namieszał w... F1, na ten tydzień wystarczy.
Dobry tekst na temat Obamy jest pod linkiem pana Dudiego. Polecam.

donPedro23 04.11.2008 23:02

podobno ok. 4-5 nad ranem naszego czasu

rocco_1906 04.11.2008 23:08

Obama..

a w sumie mam to w... gdzies:)

ToTylkoJa 04.11.2008 23:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gigant (Post 623780)
Jeden dziki w tym tygodniu już namieszał w... F1, na ten tydzień wystarczy.
Dobry tekst na temat Obamy jest pod linkiem pana Dudiego. Polecam.

i? Tanie wyciąganie brudów. Coś w stylu naszych wyborów.

A skoro jesteś takim entuzjastą McCaina, to może wymień pkt z jego programu wyborczego? Ja sobie np przypominam, że on chciał odwołać debatę, gdy nadszedł kryzys finansowy. Tak się zachowuje kandydat na prezydenta? Obama chciał na ten temat rozmawiać. Widać ma jakąś wizję, w przeciwieństwie do McCaina. Kolejny argument przeciw McCainowi, to to, że jego sztab wyborczy miał ogromne kłopoty z pieniędzmi na kampanię. Skoro nie może sobie poradzić z czymś takim, to jak on chce kierować tak wielkim i potężnym państwem?

A porównanie z Lewisem co ma tu do rzeczy? Tak samo ja napiszę, że taki jeden patriota (Hitler) namieszał w dziejach świata. Co to w ogóle za argument?

kalashnikov2 04.11.2008 23:09

McCain....
.

wienek 04.11.2008 23:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 623757)
Ameryka potrzebuje przywódców, przed którymi cały świat będzie drżał ze strachu!
Ameryka potrzebuje człowieka oddanego Ameryce, patriotę, żołnierza!
Ameryka potrzebuje białego prezydenta!

Amerykanie, nie popełnijcie tego samego błędu co Polacy 2 lata temu...

znaczy się co, Kaczyński jest czarny ? ;)

wybór jest o tyle frapujący, że wybieramy miedzy białym a czarnym właśnie, chociaż większość pewnie nigdy nie będzie chciała się do tego przyznać...obawiając się posądzenia o rasizm.

ja wybieram białego.

gigant 04.11.2008 23:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 623787)
i? Tanie wyciąganie brudów. Coś w stylu naszych wyborów.

A skoro jesteś takim entuzjastą McCaina, to może wymień pkt z jego programu wyborczego? Ja sobie np przypominam, że on chciał zawiesić kampanię wyborczą, gdy nadszedł kryzys finansowy. Tak się zachowuje kandydat na prezydenta? Obama chciał na ten temat rozmawiać w debacie. Widać ma jakąś wizję, w przeciwieństwie do McCaina.

A porównanie z Lewisem co ma tu do rzeczy? Tak samo ja napiszę, że taki jeden patriota (Hitler) namieszał w dziejach świata. Co to w ogóle za argument?

Faktycznie masz rację, Obama chciał rozmawiać o czymś o czym cały świat wiedział. Jako przyszły prezydent powinien przedstawić program naprawczy,miał wielką szansę pokazać jak lewicowy prezydent i jego świta rozwiązaliby ten światowy problem, ale nie, wolał wykorzystać światowy kryzys do ugrania dodatkowych punktów. McCain chciał zawiesić kampanię by uniknąc brudnych gierek demokratycznych ideologów, ale natychmiast został oskarżony o tchórzostwo i niechęc do podejmowania tematu.

Przedstaw mi tą wizję Obamy, chętnie poczytam.

Kurt 04.11.2008 23:19

Nie jestem rasistą, nie zagłosuje na kogoś tylko dlatego że jest czarny...


JOHN McCain.

orzeu 04.11.2008 23:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 623787)
i? Tanie wyciąganie brudów. Coś w stylu naszych wyborów.

A skoro jesteś takim entuzjastą McCaina, to może wymień pkt z jego programu wyborczego? Ja sobie np przypominam, że on chciał odwołać debatę, gdy nadszedł kryzys finansowy. Tak się zachowuje kandydat na prezydenta? Obama chciał na ten temat rozmawiać. Widać ma jakąś wizję, w przeciwieństwie do McCaina. Kolejny argument przeciw McCainowi, to to, że jego sztab wyborczy miał ogromne kłopoty z pieniędzmi na kampanię. Skoro nie może sobie poradzić z czymś takim, to jak on chce kierować tak wielkim i potężnym państwem?

Kolego kryzysu nie rozwiazuje sie gadaniem, Obama to taki spec od gadania. Duzo, ladnie, sloganami, zero konkretow - to jego metoda. McCainowi ktos zle doradzil z tym zawieszeniem kampanii ot i wszystko.
Obama jest tragiczny, McCain wcale nie rewelacyjny ale od Obamy lepszy zdecydowanie. Zreszta od niego lepszy bylby nawet Bogdan Prusek bo przynajmniej konkretniejszy :lol:

Po tych wyborach USA zmienia sie na gorsze, pod warunkiem ze do szerokiej opinii pub licznej trafia wyniki glosowania wsrod czarnych (95% na Obame). Ale polityczna poprawnosc i manipulacja moze chciec zataic i marginalizowac ten ewidentny rasizm czarnej Ameryki.

MicK 04.11.2008 23:24

Przepisany artykuł z wczorajszej Gazety Krakowskiej. Jeden z niewielu nie schlebiających mu w każdym zdaniu wywiadów, i do tego przeprowadzony z Williamem Owensem i Alvedą King z organizacji Black America For Real Change (Czarni amerykanie na rzecz prawdziwej zmiany)

Przekonuje pan, że back obama nie jest własciwym kandydatem na prezydenta, dlaczego?
Na podstawie tego, co usłytszałem o nim idowiedziałem się od ludzi, nabrałem wątpliwości co do tej kandydatury. Na konwencji Demokratów obama mówi, że jego ojciec był pasterzem. To kłamstwo powtarzał wiele rezy. Tymczasem dziadek Obamy, Hussein Onyango Obama był bogatym farmerem, a jego syn, ojciec obamy, uprzywilejowanym, a nie poszkodowanym przez biedę dzieckiem. Drugie kłamstwo, to jego "afrykańskie imię". Został wychowany jako muzułmanin i ukrywa ten fakt. Jego dziadek miał na imię Hussein, a ojciec obamy, jako gorliwy muzułmanin nazwał syna Baracka - Błogosławiony. To imię z koranu, a nie z afryki,. Należyu jeszcze dodać, że jego ojciec był członkiem skorumpowanego reżimu Keniaty, a w USA sympatyzował z nowojorskim gangiem Mau-Mau.

Jednak aż 91 proc. Afroamerykanów chce głosować na Obamę...
Niestety, mentalność wielu czarnych amerykanów sprowadza się do "dania szansy wykazania się bratu". Takie oddanie kluczy do przyszłości komuś, kto nie szanuje naszych wartości, tradycji i charakteru kraju jest niebezbieczne. (...)

Wielu zwolenników przyrównuje jego zmagania o fotel prezydencki do walki Martina Luthera Kinga.
w 1968r. ruch społeczny domagał się dla czarnych Amerykanów pełnego uczestnictwa w życiu społecznym. Teraz, w 2006 roku w kongresie zasiadła największa w historii liczba czrnych reprezentantow 42 - w Izbie Reprezentantów i jeden w Senacie. Ale przecież przy wycobrze reprezentacji narodu nie chodzi o kryterium rasowe. Zaręczam, że czarni czują się dobrze rreprezentowani przez białych. I na odwrót. Tymczasem obama wskazuje, że pojawia się na scenie politycznej, w 40 rcznicę słynnego przemówienia dr. Kinga "I Have A Dream". Po prostuzręczny politykwykorzystuje image czarnego amerykanina, by ugrać więcej głosów. ZAprotestowałem przeciwko temu, zakładając organizację Czarni amerykanie na rzecz prawdziwej zmiany. jedną z założycielek jest Alveda King, Kuzynka Martina Luthera King'a.


(...)

Na czym zmiana ma polegać i czy Obama jest przeszkodą?
Dr King mówił że wolność zaczyna się w srodku człowieka,. Stamtąd idzie zmiana, którą potem widać na zewnątrz. Obama nie jesyt takim człowiekiem, nie wyjaśnił swoich związków ze skorumpowanym biznesmenem, który pomógł mu kupić luksusowy dom w Chikago. King powtarzał że każdy musi zdecydować, czy chce chodzić w świetle twórczego altruizmu, czy w ciemności niszczącego egoizmu. A o nie pasuje do postawy Obamy.


Sorry za literówki i możliwe błędy.

ToTylkoJa 04.11.2008 23:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gigant (Post 623794)
Faktycznie masz rację, Obama chciał rozmawiać o czymś o czym cały świat wiedział. Jako przyszły prezydent powinien przedstawić program naprawczy,miał wielką szansę pokazać jak lewicowy prezydent i jego świta rozwiązaliby ten światowy problem, ale nie, wolał wykorzystać światowy kryzys do ugrania dodatkowych punktów. McCain chciał zawiesić kampanię by uniknąc brudnych gierek demokratycznych ideologów, ale natychmiast został oskarżony o tchórzostwo i niechęc do podejmowania tematu.

Przedstaw mi tą wizję Obamy, chętnie poczytam.

Tak, takie trochę dziecinne tłumaczenie- chciał rozmawiać, bo chciał ugrać punkty. Na tym polega właśnie ta cała zabawa. Jest problem, to trzeba go przedyskutować, a nie od niego uciekać.
Pierwszy zadałem Ci pytanie o program McCaina...odpowiedzi nie usłyszałem

Dla mnie ważnym argumentem przemawiającym za Obamą jest to, że on nie jest zwolennikiem wojen. A McCain to będzie kontynuacja polityki Busha (swoją drogą dla mnie to jeden ze słabszych prezydentów USA od dłuższego czasu). To właśnie on przez te swoje wojny wprowadził Amerykę w krysys (i nie mówię tu o obecnym kryzysie finansowym, chodzi mi o ogólny kryzys jaki jest w Stanach, o czym mówią sami Amerykanie.) McCain będzie niestety kontynuacją obecnej polityki. Barack wprowadzi zaś coś świeżego, nowego.


orzeu widzę, że wg Ciebie lepiej uciec przed trudnym tematem? To też pewna metoda. Zarzuciłeś Obamie, że jest fatalny, że McCain jest lepszy od niego. Ale jakoś argumentów nie widzę. Ja w swoich komentarzach staram się opierać właśnie na rzeczowych argumentach, które Ty wyśmiewasz, bo nie masz własnych na rzecz McCaina. W czym konkretniejszy jest McCain od Obamy? Podam Ci jeden z konkretów Baracka- nie jest zwolennikiem wojen, co sam powiedział.

Uran235 04.11.2008 23:26

McCain to ignorant i głupek, na dodatek stary dziadek zupełnie pozbawiony charyzmy, człowiek, który nadaje się na maskotkę partii, a nie reprezentanta narodu.
Obama to głupek i ciemięga bez własnej myśli i woli, wytwór mediów i sztabu ludzi piszących jego wypowiedzi i pracujących nad jego wizerunkiem. Gdyby był kobietą to "przez przypadek" pokazałby sutka.

Obaj nie mają programu, nie mają pomysłów, planów i koncepcji. Nie są w stanie kreować światowej polityki, bo są do tego nieprzygotowani, ale przede wszystkim są na to za głupi. To jasne, że żaden z nich tak naprawdę nie będzie rządził. Głos na Obamę, czy McCaina to głos na opcję polityczną, sęk w tym, że amerykanie tego nie widzą, a Obama jest zdecydowanie lepszym( marketingowo) produktem.

Tak zupełnie obok tematu. Gdyby Republikanie wystawili Pallin zamiast McCaina wybory byłyby tylko formalnością, bo ta postać jest o wiele mniej kontrowersyjna od Obamy, a przemawia do jego elektoratu, zresztą do elektoratu McCaina też chyba lepiej przemawia.

Maciejj 04.11.2008 23:31

jak barak czy ta stodoła wygra to ta partia lewacka po 4 latach prezedentury, chyba z 5000 lat sie nie podniesie

Aro1234 04.11.2008 23:36

Barack Obama!

Gucio25 04.11.2008 23:44

Obama.
10znaków.

orzeu 05.11.2008 00:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 623799)
orzeu widzę, że wg Ciebie lepiej uciec przed trudnym tematem? To też pewna metoda. Zarzuciłeś Obamie, że jest fatalny, że McCain jest lepszy od niego. Ale jakoś argumentów nie widzę. Ja w swoich komentarzach staram się opierać właśnie na rzeczowych argumentach, które Ty wyśmiewasz, bo nie masz własnych na rzecz McCaina. W czym konkretniejszy jest McCain od Obamy? Podam Ci jeden z konkretów Baracka- nie jest zwolennikiem wojen, co sam powiedział.

Po pierwszym zdaniu mam w zasadzie prawo nazwac cie glabem bo napisalem cos zupelnie innego i najwyrazniej nie zrozumiales banalnego przekazu. Ale sie powstrzymam.
Zatem drogi kolego nie mam czasu ani ochoty na zabawe w tzw. "argumenty" bo niby czego oczekujesz? Ze wystrzele ci tu z elaboratem na temat roznic programowych pomiedzy tymi dwoma facetami? Wszystkie roznice? Chyba kpisz. Ani mi to frajdy nie przyniesie, ani sadzac po tym jak niewiele zrozumiales nie widze sensu tego robic bo i tak nie zrozumiesz po raz kolejny. Poza tym, nie jesttem tuba McCaina zeby rzucac tu jakies "argumenty ktorych nie mam" ( :lol: ). Dodajmy, jakies wirtaulne argumenty na zaden temat bo zadnego nie bylo. I jak juz pisalem i jak nie zrozumiales wcale nie jest on bohaterem z mojej bajki.
Zdanie "Podam Ci jeden z konkretów Baracka- nie jest zwolennikiem wojen, co sam powiedział." pozstawie bez komentarza :lol: Piekne, zaprawde przepiekne :lol:
Czesc.

piotrek chicago 05.11.2008 00:08

oczywiscie OBAMA republikanie mieli 8 lat wiec czas na zmiany nie mowie ze on bedzie lepszy ale czas na demokratow a tak wogole to Barack jest z mojego miasta wiec oczywiscie ze moj glos dla niego

Rybka fan :) 05.11.2008 00:13

John Mc Cain

Romy S. 05.11.2008 00:13

McCain - choć są obawy, by nie wygrał wszędzie poza USA.
Chyba jeszcze Ameryka nie dorosła do "innego" prezydenta.

sandbender 05.11.2008 00:36

To są najbardziej ironiczne wybory jakie pamiętam.

Taki na przykład amerykanski żołnierz stacjonujący w Bagdadzie może sobie z jednej strony na prezydenta wybrać przedstawiciela partii, która w poprzednich 8 latach desygnowała na to stanowiska głąba, który go tam wysłał. Co nie wróży szybkiego powrotu.

A jak mu się nie podoba to zawsze może zaglosować na gościa który ma na imie Husajn.

Jak mawia poeta - w pytę.

Zaden.

63624 05.11.2008 00:50

John McCain, Obama to będzie katastrofa dla świata. Jeden z przedmówców napisał, że Obama nie lubi wojen. Był taki facet w latach 30 XX wieku co nie lubił wojny. Nazywał się Chamberlain i wiadomo co zrobił w Monachium. :-) Nie zdziwię się, jak Obama wywoła wojnę z Iranem i rozwali Irak szybkim wycofaniem wojsk amerykańskich. Ten facet to jedna wielka niewiadoma. Mam wrażenie, że jego zwolennicy sami sobie wymyślają jak Obama zrobi im dobrze, a facio pitoli o zmianie przez wszystkie przypadki. Dlatego wolę kogoś doświadczonego jak McCain.

Krissu 05.11.2008 01:10

To, że Obama nie lubi wojen to bardzo fajnie. Nikt nie lubi. Prawda jest taka, że wojna w Iraku trwa i się nie skończyła. Nie chce oceniać kto ją wywołał i dlaczego. Faktem jest, że taką Amerykę zastanie nowy Prezydent. I będzie musiał sobie z tym poradzić. Jak się mówi A to trzeba powiedzieć B. Bez wojsk amerykańskich Irak stanie się poligonem dla terrorystów.
Niestety.

I drobna lektura by Max Kolonko:
Cytat:

Ameryka A.D. 2008 jest gotowa spuścić zasłonę milczenia na prezydenturę Georga Busha. Ale na godziny przed wyborami prezydenckimi jest coraz mniej pewności, że kraj jest gotowy przyjąć prezydenta Obamę. Oto 5 powodów dla których McCain może wygrać prezydenckie wybory - pisze z Nowego Yorku Mariusz Max Kolonko.

Powód 1 - dynamika wyborów sprzyja McCainowi

Po 25 sierpnia i konwencji Partii Demokratycznej w Denver, Barack Obama nie wspiął się, jak powinien, w sondażach. Za to wybór Sary Palin do ekipy republikanów wyrzucił McCaina dwupunktowo na czoło wyścigu. Zanim, po jednym z wywiadów dowiedzieliśmy się, że Palin nie zna doktryny Busha, zanim liberalne media zdążyły ją skrytykować za prowincjonalne fryzury i stroje za 150 tys. dolarów i zapał zdążył się wystudzić, przypomniało o sobie clintonowskie hasło Gospodarka Głupcze.

Kruszące się po kolei filary kapitalizmu (marzec - bank Bear Stearns, lipiec - IndyMac, początek września - Fannie Mae i Freddie Mac, Merrill Lynch, Lehman Brothers, AIG) zaczęły padać na miesiąc przed wyborami jak domek z kart, powodując największy interwencjonizm państwowy we współczesnej historii. Zła gospodarka historycznie sprzyja demokratom, głodni chleba ludzie chcą jeść dużo i już. Obama, chicagowski Robin Hood z retoryką sprawnych reklam radiwych, idealnie wpasowuje się w oczekiwania, obiecując ludziom chleb, zabranie go bogatym i oddanie biednym.

Gdzieś w tej liberalnej euforii, na dwa tygodnie przed wyborami, Obama trafia jednak na Joe Wurzelbachera, hydraulika z Ohio, którego pytanie o podatki zatrzymuje Obama Express w drodze do Białego Domu. Oto pierwszy raz na taką skalę, od czasów powojennego Czerwonego Strachu, Ameryka słyszy o "redystrybucji bogactwa" i nie podoba jej się to, co słyszy. Kiedy republikanie zorientowali się, jak silnie działa na wyborców efekt "Joe Hydraulika", w wyborach pojawił się Joe The Six Pack (Joe Kartonik - od kartonika na sześć piwek), Tito The Contractor (Tito - Budowlaniec), Mary The Hairdresser (Mary Fryzjerka), armia zwykłych ludzi z małego miasteczka uzbrojonych w American Dream i europejskie tradycje wolnorynkowego społeczeństwa.

Powód 2 - niezdecydowani wyborcy nie ufają Obamie

Niezdecydowani wyborcy zwykle decydują w amerykańskich wyborach. Na Florydzie, w Ohio i Pensylwanii, w grupie kluczowych dla tych wyborów stanów, niezdecydowani, to głównie starsi. Oni nie głosują na eksperymenty, głosują na tradycję. Ilekroć Ameryka stawała przed historycznymi decyzjami, tylekroć zwyciężała tradycja: Inskrypcja "In God we Trust" nie zniknęła z monet i gmachów sądów, jak tego chcieli liberałowie, broń nie zniknęła z domów, krzyże nie zniknęły z Pensylwanii.

Wielu ludzi nie pamięta Ameryki bez Mc Caina. W 2004 niezdecydowani, biali wyborcy głosowali głównie na George Busha. Problemem Obamy, którego nie rozwiązała kampania, jest pytanie "kim jest"? Ameryka nie poznała do końca jego związków z pastorem Wrightem, który przeklinał Amerykę z "ambony", nie poznała związków Obamy z Billem Ayers, chicagowskim terrorystą (który swoją książkę, wydaną tuż przed atakami 9/11, dedykował zabójcy Kennedy'ego), nie poznała szczegółów związku Obamy z syryjskim biznesmenem Rezko, który sprzedał Obamom dom, ćwierć miliona poniżej rynkowej ceny. Nie dowiedziała się też dotąd, jaka jest zawartość taśmy przetrzymywanej do dziś w sejfie LA Times, a mówiącej o związkach Obamy z zausznikiem Arafata, zwolennikiem Organizacji Wyzwolenia Palestyny. Jako wyborca, mam zaś stale w uszach słowa Michelle Obamy , że oto "pierwszy raz jest dumna z Ameryki", bo jej mąż kandyduje na prezydenta.

Powód 3 - sondaże i granica błędu

W prezydenckich wyborach 2004 wykonano 239 sondaży wyborczych o zasięgu krajowym. W wyborach 2008, niemal trzy razy tyle. Ankietowanie stało się częścią nie tylko politycznego folkloru, ale i, w okresie wyborów, częścią machiny politycznej, mającej udowodnić tezę, a nie stwierdzić status quo. Każdy sondaż jest podatny na granice błędu i ankieterzy o tym wiedzą. Np. sondaże wykonywane w weekend eliminują tzw. soccer moms czy hockey moms, bo kobiety zajmują się w tym czasie dziećmi uprawiającymi sport.

Dlatego nie przywiązywałbym dużej wagi do wyników sondaży, tak skwapliwie cytowanych przez polskie media. Trzy sondaże się w Ameryce liczą: Rasmussen, Gallup i Zogby. Wszystkie trzy wskazują zbliżanie się kandydatów w końcówce wyścigu i ustawiają ich w granicach wyborczego błędu co pokazuje, że Ameryka nie lubi wyborczych pewniaków.

Historia to potwierdza. W 1948 roku Thomas Dewey prowadził z Harrym Trumanem 15 punktami w sondażach, ale to zwycięski Truman trzymał po wyborach w ręku okładkę Chicago Daily Trbune z wydrukowanym zawczasu tytułem "Dewey Pobił Trumana!".

W 1968 roku Richard Nixon prowadził 23 punktami nad Hubertem Humphrey'em, a wygrał tylko różnicą 512 tys. głosów. Podobnie w wyborach 2000 roku, większość sondaży wyborczych wskazywała na porażkę Alla Gore'a, a mimo to zdobył on przewagę głosujących (popular vote). Jimmy Carter w 1980 miał w sondażach przewagę 8 pkt., a wybory z Ronaldem Reaganem przegrał z kretesem, po nieudanej debacie telewizyjnej, która odbyła się na tydzień przed wyborami.

Powód 4 - liberalne media faworyzują Obamę

Główne sieci telewizyjne w Ameryce wyemitowały dotąd 57% materiałów newsowych, które były pozytywne dla Baracka Obamy. McCain został pokazany pozytywnie tylko w 36% ich tematów. 70% Amerykanów uważa, że media faworyzują Obamę. Negatywna prasa Sary Palin jest wręcz rekordowa: 69% materiałów negatywnych w amerykańskiej telewizji. Jeśli dodamy do tego, że Obama ma dwa razy więcej pieniędzy na kampanię - ponad 635 milionów dolarów, łatwo zrozumieć, dlaczego Obama jest bardziej widoczny w telewizji, prasie czy internecie.

W wyborczej końcówce Obama jest na okładce 8 magazynów w Ameryce (m.in. The Economist, The Rollingstone, The New Yorker, The Source, Men's Health) McCain tylko na jednej. Dziennik New Mexico Sun, ma już przygotowaną okładkę z Obamą, jako zwycięzcą wyborów.

Przypomnijmy jednak, że choć w prawyborach w Pensylwanii Obama wydał na kampanię trzy razy więcej pieniędzy niż Hillary Clinton, to rozgrywkę z nią w tym stanie przegrał.

Powód 5 - it's socialism, stupid!

Ameryka ciągle ceni kapitalistyczną tradycję, której zagraża socjalizujący "obamizm". Osią sporu są podatki, problem stary jak Ameryka, którą wojna podatkowa stworzyła. Struktura podatkowa wygląda tak, że 10% społeczeństwa zarabia bardzo dużo, płaci jednak aż 60% wszystkich podatków. Z drugiej strony, 40% społeczeństwa zarabia tak niewiele, że w zasadzie nie płaci podatków w ogóle.

Obama chce zabrać bogatym i oddać biednym nawet, jeśli sprowadza się to do rządowej zapomogi. Ta retoryka trafia do ubogich i imigrantów wywodzących się głównie z krajów Trzeciego Świata, często nie znających etosu europejskiej imigracji opartej na pracy i dorabianiu się. Plany podatkowe Obamy zmienią amerykański system podatkowy faworyzując nieproduktywnych, nie tworzących miejsc pracy.

Jeśli wygra Obama, Ameryka może mieć nie tylko demokratycznego prezydenta o niebezpiecznych pomysłach na rolę państwa ale i demokratyczny Kongres z możliwą większością 60 miejsc, umożliwiającą przeprowadzenie najbardziej szalonych koncepcji: amnestii dla nielegalnych imigrantów (co przyciągnie następne 35.5 miliona osób), opieki medycznej dla wszystkich na wzór europejskich krajów "opiekuńczych", co zwabi następne 10-20 milionów imigrantów, obcięcia wydatków na wojsko, co doprowadzi do wycofania się Ameryki z osi Eurazji i, być może, jednostronnego ataku Izraela na reaktory nuklearne Teheranu. Te wydarzenia mogą testować młodego prezydenta tak, jak Kryzys Kubański testował Johna F. Kennedy'ego.

Opodatkowane przedsiębiorstwa, jeden po drugim zaczną szukać schronień podatkowych poza kontynentem. Ameryka przestanie być krainą sukcesu, stanie się krajem opiekuńczym na wzór europejski, śrubującym deficyt za deficytem, nieproduktywnym i nieatrakcyjnym, w którym wszyscy mają, z założenia, po równo.

Taka wizja kraju, całkiem realna, przeraża tu wielu wyborców. Sondaże wykazują, że w końcówce wyborczej młodzi ludzie, na których stawia Obama, "odpływają" z jego elektoratu. Nie chcą zapomogi w postaci rządowego czeku na 1,000 dolarów, chcą marzyć o przyszłości, w której jest miejsce na American Dream, przedsiębiorczość i wynikające z niej pieniądze i lepsze życie. Innymi słowy, głosują na jutro, a nie na dziś. God Bless America.

kaelowiec 05.11.2008 01:30

wstyd mi za was panowie

ŻAL

1q2 05.11.2008 01:30

Obama.
Why?
-Bo to sprawiedliwosc po latach ,wielu latach niewolnictwa, dyskryminacji itp.(gdzie gdybym Obame postrzegal jako idote to ten punkt nie mialby miejsca)To takie łosz end goł:>
-Bo kibicuje demokratom
-Bo wole osobe ktora robila cos dla innych ludzi niz 'bohatera wojennego' - bioracego udzial w zalosnej wojnie.
-Bo republikanie mieli swoje 8 lat i jak widac chyba im nie wyszlo...
-Bo wszystkich majacych cos do koloru skory to w****i.

Tak jak mialem wczoraj jeszcze obawy , bo jak wiadomo amerykany to narod jebniety w dekiel po calosci , to jak zajrzałem na betathome i zobaczylem kursy , to wszystko stalo sie jasne.

Obama prezydentem, czy sie komus to podoba czy nie:>

Sa tez minusy ale to sobie zostawie na przyszlosc.

Konrad. 05.11.2008 01:35

Nie ma bata, żeby murzyn został prezydentem najbogatszego kraju świata...

No, bez jaj...
Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 623830)
Obama.
Why?
-Bo to sprawiedliwosc po latach ,wielu latach niewolnictwa, dyskryminacji itp.(gdzie gdybym Obame postrzegal jako idote to ten punkt nie mialby miejsca)To takie łosz end goł:>

Nikt murzynów w stanach na siłę nie trzyma (gdy już minęły czasy niewolnictwa), mogli wrócić do swojej wspaniałej Afryki i tam budować potęge. Dlaczego zostali?

To tak tylko offtopic..

Krzysztof 05.11.2008 01:42

McCain.
I wierzę w Amerykanów, że nie narobią sobie wstydu wybierając Obamę.

1q2 05.11.2008 01:44

Konrad - jasne ale to temat rzeka, chyba nie na dzis.Asfalty byly zwożone do stanow przez lat sporo i traktowane o wiele gorzej, niz dzis traktuje sie zwierzeta.Nie dziw sie wiec ze generalizujac, sa z lekka uposledzone genetycznie i jest z nimi wiecej problemow, niz z reszta.

Kolorowy prezydent, w kraju ktory meczyl ich przez dlugi czas to jest namiastka sprawiedliwosci(oczywiscie symboliczna, bo zandemu murzynowi poziom zycia sie przez to nie zwiekszy)

Ja mialem przekonanie ze mimo wszystko USA wybierze McCaina ale jak zobaczylem 1.10 vs 6 to zrozumialem ze raczej nie ma bata.
Ponoc wysoka frekwencja tez chyba daje do myslenia - Obama jest 'super star' i podobnie jak rok temu u nas, gdzie byla moda na wyjebanie Kaczorow, tam , wydaje mi sie, jest tak samo i kolor skory mu nie zaszkodzi, a wrecz odwrotnie.

Zreszta niedlugo sie dowiemy kto zostaje ojcem chrzestnym naszej planety;)

Krissu 05.11.2008 01:50

http://www.youtube.com/watch?v=P36x8rTb3jI

donPedro23 05.11.2008 05:37

Obama prezydentem USA!

http://tvn24.pl/-1,1571695,0,1,obama-prezydentem-usa,wiadomosc.html

Watts 05.11.2008 06:07

Cytat:

Asfalty byly zwożone do stanow
Asfalt to ty masz... na drodze. :D

P.e.c.h 05.11.2008 06:19

McCain oczywiscie.

Ale sytuacja jak u nas z donaldu tusku i ostatnimi wyborami więc wygra jebama :-/

Kocur 05.11.2008 07:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez donPedro23 (Post 623840)


Ciekawe czy jako prezydent kolejny raz odwiedzi swoich największych sojuszników w Europie czyli:

UK
Dojczland
Żabole

w sumie można się cieszyć ze nie jesteśmy przyjaciółmi zbieracza bawełny

Sensej 05.11.2008 07:31

Każdy biały człowiek głosujaćy na Obame powinnien się wstydzić ! Murzynki potrafiły się zebrać i około 95% według prognoz głosowało na swojego. A Biali pół - pół na pół. Sorry dla mnie wstyd.

RZA 05.11.2008 08:00

Ja .......e. Wygrał czarny bolszewik ze swoim ciurą bidenem (żarliwy katolik popierający aborcje i małzenstwa pedałów). Heh a Mccain chciałoby sie mięć tak charakternego prezydenta. Glupi amerykanie.

ToTylkoJa 05.11.2008 08:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 623811)
Po pierwszym zdaniu mam w zasadzie prawo nazwac cie glabem bo napisalem cos zupelnie innego i najwyrazniej nie zrozumiales banalnego przekazu. Ale sie powstrzymam.
Zatem drogi kolego nie mam czasu ani ochoty na zabawe w tzw. "argumenty" bo niby czego oczekujesz? Ze wystrzele ci tu z elaboratem na temat roznic programowych pomiedzy tymi dwoma facetami? Wszystkie roznice? Chyba kpisz. Ani mi to frajdy nie przyniesie, ani sadzac po tym jak niewiele zrozumiales nie widze sensu tego robic bo i tak nie zrozumiesz po raz kolejny. Poza tym, nie jesttem tuba McCaina zeby rzucac tu jakies "argumenty ktorych nie mam" ( :lol: ). Dodajmy, jakies wirtaulne argumenty na zaden temat bo zadnego nie bylo. I jak juz pisalem i jak nie zrozumiales wcale nie jest on bohaterem z mojej bajki.
Zdanie "Podam Ci jeden z konkretów Baracka- nie jest zwolennikiem wojen, co sam powiedział." pozstawie bez komentarza :lol: Piekne, zaprawde przepiekne :lol:
Czesc.


Gratuluję 'merytorycznej dyskusji'. Owszem, zrozumiałem w pełni pierwszą część Twojej wypowiedzi, tyle, że ja trzymam się swojej wersji (trzeba na te tematy rozmawiać, a nie od nich uciekać. I zarzut, że Obama umie tylko gadać jest bezsensu. Bo sam gadasz bezsensu. Zero konkretów, więc jak tu dyskutować:lol:). Obama przynajmniej umie gadać, a McCain? Z niego to byłaby dupa, a nie przywódca. A z jedną zalet polityka jest to, że umie gadać. Zacznij w końcu pisać merytorycznie, a nie obrałeś sposób 'Obama mi nie odpowiada, bo nie':lol: I nie oczekuję od Ciebie wszystkich różnic czy wypisania punkt po punkcie programu McCaina. Podaj przynajmniej kilka konkretów, bo na razie to skupiasz się tylko na szydzeniu. Poczytałem sobie wyżej zwolenników McCaina. Jakieś wyzwiska typu jebama, asfalty, czarny bolszewik. Jeśli tak wyglądają zwolennicy McCaina, to ja nie mam więcej pytań (oczywiście nie wszyscy)

Lepiej obrazić i wyśmiać kogoś, jak Ty to robisz. Rzeczywiście, Ciebie do głąbów to zaliczyć nie można. Bez odbioru. Obama najprawdopodobniej prezydentem:)

_ukoL 05.11.2008 08:37

Cholera jasna spóźniłem się ale McCain. Szkoda.

Coglin 05.11.2008 08:45

wprawdzie juz po fakcie ale - Obama

Ar222 05.11.2008 09:01

Tak źle i tak niedobrze. Jak rządzi republikanim wszyscy widzą od paru lat, z drugiej strony Obama wygląda mi na cipkę, a to też kiepska wizja. Mimo wszystko chyba Obama...

swirson 05.11.2008 10:14

Obama stracił 99% murzyńskiego elektoratu, po tym jak obiecał, że każdy murzyn będzie miał pracę.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:19.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl