![]() |
Uff
Dużo szczęścia ,w końcu po naszej stronie brawo Sanchez brawo Rodado Ale zapaść 20 minutowa w drugiej połowie niewyjaśnialna |
Płaczki płaczą a Wisła Jopa jedzie dalej!!!
|
nie wierzyłem........................ aż z wrażenia ucałowałem telewizor. Trener Miedzi może sobie podziękować za to, że ściągnął Kwietnia i kazał drużynie w 72 minucie się cofnąć. Jak wiele znaczy determinacja i jeżdżenie na dupie pokazały bramki na 2-2 i 3-2.
Przepraszam Wisełko że w Ciebie nie wierzyłem. |
Szacunek dla naszych piłkarzy za serce i wole zwycięstwa. Z gry Miedź wydawała się lepsza ale my też byliśmy dużo lepsi od nich rok temu w barażach i wszyscy wiemy jak to się skończyło.
Jop miał nosa do zmian a raczej ich... braku. Sanchez wydawał się cieniem piłkarza przez 80 minut a na koniec zrobił to co do napastnika należało. Rodado - jesteś chłopie wielki. Bez Ciebie walka o ekstraklasę byłaby tylko abstrakcją. Mam nadzieję, że ten mecz da naszym piłkarzom tak niezbędną teraz pewność siebie. |
Cytat:
Mam nadzieję że ten mecz zbuduje naszych mentalnie. Miedź napędziła im stracha, grała chamsko, brutalnie (dzięki cymbałom sędziującym mecz), nasi musieli przez cały mecz walczyć o swoje i udało im się zdobyć komplet punktów. Jeżeli chodzi o podejście do meczu, to zupełnie inna postawa drużyny. Nawet Kuziemka po wejściu z ławki wreszcie pokazał waleczność, mniej było u naszych piłkarzy grania na alibi i postawy "należy nam się", w końcu strzelimy. Przestaliśmy też wreszcie strzelać sobie sami gole bawiąc się piłką w polu karnym. Skuteczność jakoś na tym nie ucierpiała. Najsłabszy na boisku Igbekeme, mnóstwo groźnych strat, poza tym wszyscy raczej na poziomie. Oby Duda nie doznał groźnego urazu, schodził z boiska lekko utykając. |
My potrzebujemy dobrego defensywnego pomocnika, bo Duda-Igbekeme razem na boisku to jest przepis na porażkę.
|
Cytat:
Każdy cross w pole karne to tamci byli posrani i wszystko na różne wybijali. Mega chłop wyglądał w kontekście tego po co był na boisku i jaka była jego rola. |
Cytat:
|
W pierwszej połowie za 2 żółte powinien był zejść Polak
W drugiej połowie po drugiej powinien był zejść Kwiecień (jeszcze zanim strzelił gola) Potem powinien był zejść za czerwo Serafin. Ten typ w czarnych galotach wszystko gwizdał przeciwko Wiśle i nie widział chamskiej gry miedziowych. Bałem się w pewnym momencie, że Sanchez albo Rodado nie wytrzymają i dadzą z dyńki temu złodziejowi. |
Cytat:
Jego problemy pojawiają się gdy piłka krąży po ziemi. Może mam zbyt wysokie oczekiwania ale chciałbym po prostu aby napastnik potrafił nie tylko zgrać piłkę głową ale też w miarę swobodnie czuł się z piłką przy nodze - od czasu do czasu zagrał z klepki, przytrzymał piłkę albo nawet obsłużył podaniem kolegę z zespołu. Swego czasu Zdenek Ondrasek był piłkarzem który potrafił powalczyć w górze ale był też przydatny w grze kombinacyjnej. Tego według mnie Sanchezowi jeszcze brakuje. Miejmy nadzieję, że to tylko kwestia złapania formy. Wola walki, siła fizyczna i ambicja już jest, dodać do tego trochę piłkarskiej techniki i możemy mieć całkiem fajnego napadziora :> |
Mega mega ważne zwycięstwo. W 75 minucie byłem tak wk.... ze chciałem wyjść pierwszy raz w swojej karierze. Szacun piłkarze !
|
25klejka 1 ligii WISLA vs MIEDZ
Bardzo ważne 3 punkty mentalnie Teraz powinno być z góry Brawo WISLA !! JAZDA do EKSTRAKLASY
|
Ten mecz to papierek lakmusowy.
Do kiedy gramy do przodu bez kombinowania wygląda to elegancko. Kiedy zaczynamy być cierpliwi zaczyna się dramat na każdym poziomie. Wczoraj się udało, ale nie zawsze się uda. Sędzia to kompromitacja, ten debil cały czas twierdził że to on ocenia, ale matoł widział faule tylko w jedną stronę. Cytat:
Jop jak dziecko we mgle. Cytat:
|
Wywalczone zwycięstwo i brawa dla drużyny, bo porażka byłaby tragiczna w skutkach.
Natomiast Wisła potrzebuje nowego trenera. Jop nie ogarnia tego, co dzieje się na boisku. Tzw. "cierpliwa" Wisła to jest dno i metr mułu. Tutaj jedyne co wychodzi to szybka gra. Jeżeli uda się przepchnąć awans to Wisła z Jopem na ławce spadnie w stylu gorszym niż Nieciecza. Jak słaby musi być Omic, że nie wchodzi na boisko przy dramatycznym Igbekeme i kulejącym Dudzie? Oby Bozić doszedł do siebie po przerwie reprezentacyjnej już na 100% i zluzował fatalnego Duarte. Osobna historia to facet z gwizdkiem - ale taka postawa tzw. sędziów to efekt ciężkej pracy Królewskiego i wojny z PZPN. |
Czemu Rodado grał z ochraniaczem na kolanie ?
|
Trzy punkty. Po tygodniach remisowej szarości wreszcie pełna pula. I to w jakim stylu - bo kto normalny prowadzi 1:0, przegrywa 1:2, a potem w końcówce wyrywa zwycięstwo 3:2? Wisła Kraków, klub, który swoim kibicom funduje więcej zwrotów akcji niż polska polityka w roku wyborczym.:evil:
Ale po kolei, bo ten mecz zasługuje na rozbór na czynniki pierwsze. Pierwsze pół godziny - tak to powinno wyglądać Przez pierwsze 30-35 minut Wisła grała dokładnie tak, jak powinna grać drużyna z ośmioma punktami przewagi nad wiceliderem. Wysoki pressing, szybkie odbiory, dynamiczne przejścia. Miedź nie mogła złapać oddechu. Rodado otworzył wynik już w 8. minucie - efektownym strzałem z powietrza, godnym najlepszego napastnika tej ligi. Nie minęło dużo czasu i mogło być 2:0, bo chwilę później Angel pięknie obsłużył Jordiego Sancheza, który stanął sam przed Luciciem i... kopnął prosto w bramkarza. Mansfeld po drugiej stronie też spudłował z czystej pozycji. Piłka nożna potrafi być brutalna, ale w tamtym momencie to my kontrolowaliśmy grę i powinniśmy odskakiwać na dwa gole. Zapaść - znany scenariusz I tu dochodzimy do problemu, który wraca jak bumerang. Po tych intensywnych 30-35 minutach Wisła po prostu zgasła. Nie wiem, czy to kwestia fizyczna, mentalna, czy jedno i drugie - ale spadek intensywności był widoczny gołym okiem. Końcówka pierwszej połowy należała już do Miedzi, a Wisła cofała się coraz głębiej, oddając teren metr po metrze. Druga połowa? Kontynuacja tego samego. Rwana gra, faule, brak płynności. W 52. minucie Serafin dośrodkował z wolnego, a Kwiecień wyskoczył najwyżej w naszym polu karnym i głową wyrównał. Letkiewicz bez szans. Trzynaście minut później było już 1:2 - znów Serafin groźnie uderzył, Letkiewicz odbił, ale Bochnakowi nikt nie przeszkodził w dobitce. Miedź objęła prowadzenie. Środek pola - serce problemu Bez Carbo w wyjściowym składzie i z poobijanym Dudą środek pola miał ogromne kłopoty z kontrolowaniem tempa meczu. Brakowało kogoś, kto złapie piłkę, uspokoi grę, a potem rozegra ją mądrze na boki. Igbekeme to solidny żołnierz, ale potrzebuje mocniejszego wsparcia w destrukcji Duda próbował, ale widać było, że nie jest w pełni sił. Efekt? Piłka za rzadko trafiała na skrzydła, a jak już trafiała, to z opóźnieniem i w niekomfortowych sytuacjach. A na tych skrzydłach panowała bieda. Duarte znów zagrał poniżej oczekiwań - nie był w stanie ani utrzymać piłki, ani pokonać rywala w pojedynku jeden na jeden. Ertlthaler też potrafi znacznie więcej niż to, co pokazał dzisiaj. Obaj byli zbyt przewidywalni, zbyt wolni w decyzjach. Leileveld - człowiek, który powinien grać Jasny punkt w defensywie. Grający zamiast Krzyżanowskiego Holender po raz kolejny udowodnił, że wnosi do tej drużyny elementy, których brakuje, gdy go nie ma. Spokojne wyprowadzenie piłki, dobre decyzje pod presją, umiejętność włączenia się w atak. Miał swój bezpośredni udział przy golu na 2:2 - to jego wrzutka znalazła Sancheza pod bramką Miedzi. Leileveld prezentował się dziś lepiej niż Krzyżanowski kiedykolwiek tej wiosny i dawał drużynie więcej jakości w pierwszej fazie rozegrania. Jop powinien wyciągnąć z tego wnioski na kolejne mecze. Bohaterowie z Hiszpanii Wszystkie trzy bramki padły za sprawą dwóch Hiszpanów i trudno o bardziej wymowną statystykę. Angel Rodado - znów po prostu niezawodny. Nos snajperski, instynkt, zimna krew. Jego drugi gol w 88. minucie, dobitka po strzale Sancheza w słupek, to esencja tego, kim jest Rodado. Prawie zawsze tam, gdzie trzeba. Zawsze na czas. Ale prawdziwą historią tego meczu jest Jordi Sanchez. Pierwszy raz w wyjściowym składzie. Grał słabo? Przez długie fragmenty tak. Miał techniczne niedociągnięcia, nie wszystko mu wychodziło. Ale - i to jest wielkie "ale" - ten chłopak myśli na boisku. Ustawiał się pod górne piłki, absorbował obrońców razem z bramkarzem, ciągle szukał pozycji. A w 82. minucie, gdy większość kibiców szykowała się na kolejny zawód, znalazł się dokładnie tam, gdzie powinien być i z bliska wepchnął piłkę do siatki. Nie był doskonały, ale dał drużynie coś, czego brakowało od tygodni - fizyczną obecność w polu karnym i tę odrobinę szczęścia, która przychodzi, gdy się naprawdę stara. Jop - zwycięzca z gwiazdką Wygraliśmy, cieszmy się. Ale nie zamiatajmy pod dywan błędów trenerskich. Jop odważnie postawił na ofensywny skład z Sanchezem od pierwszej minuty i ta decyzja ostatecznie się opłaciła. Brawo za odwagę. Natomiast to, co działo się ze zmianami, woła o pomstę do nieba. Duarte przez 71 minut? Na miłość boską, po co? Było widać od dawna, że Portugalczyk nie ma dziś argumentów. Kuziemka i Bożić weszli dopiero w 71. i 84. minucie. Powinni pojawić się na boisku co najmniej 15-20 minut wcześniej. Świeża krew w środku pola przy stanie 1:2 mogła zmienić obraz gry znacznie szybciej. Gdyby nie indywidualna klasa Rodado i Sancheza w końcówce, siedzielibyśmy teraz z kolejnym rozczarowaniem. Jop musi zrozumieć, że uparte trzymanie nieskutecznych zawodników na boisku to nie lojalność - to ryzyko, na które w walce o awans nie możemy sobie pozwalać. Podsumowanie Trzy punkty. Chrobry przegrał. Walkower za Śląsk to odrębna historia, ale dzisiaj liczy się jedno - Wisła wygrała i zrobiła kolejny krok w stronę Ekstraklasy. To zwycięstwo cieszy ogromnie, bo przyszło w momencie, gdy większość z nas straciła już nadzieję na odmianę losu w tym meczu. Ten zespół ma charakter. Ma Rodado. Ma Sancheza, który udowodnił, że może być przydatny. Ma Lelievelda, który zasługuje na więcej minut. Ale ma też problem z utrzymaniem intensywności przez 90 minut i trenera, który zbyt wolno reaguje na to, co widzi. Na szczęście tym razem piłka była po naszej stronie. Do Opola po kolejne trzy. |
Gracz meczu obok Rodado, Grujcic. Mimo błędu jednego.
|
Cytat:
|
Lelo przy bramkach na 2:2 i 3:2 wbiegł w pole karne jak rasowy ofensywny zawodnik.
Brakuje nam silnego wysokiego środkowego pomocnika. Takiego jak ten brutal Kwiecień. 185-190cm wzrostu, a do tego zdecydowanie lepsza fizyczność od Carbo i Omicia. Jestem pewny, że w klubie o tym wiedzą - napastnika się doczekaliśmy, więc na lato obok skrzydłowego i bramkarza to defensywny pomocnik staje się priorytetem. Dopóki nie zajdą jakieś zmiany w piłce nożnej (szybkie auty, więcej gry, a mniejszy wpływ sfg), to niestety trzeba przebudować skład pod kątem SFG. Wczoraj mieliśmy Freda (175cm), Juliusa, Kacpra i Jamesa (cała trójka 170), a Lelo Angel i Raoul (178-180cm) to też nie są goście, którzy są wysocy. Przykład pierwszy z brzegu - w meczu Radomiak - Legia obydwie bramki strzelono po rożnych. A na wiosnę tych goli po sfg jest już multum. |
Cytat:
Wczoraj kolejny raz pokazał jaką bzdurą są takie głosy. |
Brawo za walkę po stracie 2 bramki, brawo za trzy punkty.
No i to by było tyle jeśli chodzi o brawa. Choć zdaje sobie sprawę, że kibice wielu drużyn byliby bezwarunkowo zachwyceni. No ale tu jest Wisła. Gra się 2x45 minut. 2x15 to trochę za mało. Wczoraj starczyło, następnym razem może nie starczyć. To kolejny mecz kiedy dobrze zaczynamy, wydaje się, że rozniesiemy przeciwnika a potem wszystko pada. Wczoraj wygraliśmy, bo mieliśmy indywidualności, Rodado strzelający z prawej, Leleveld z akrobatyczną wrzutką itd. Módlmy się by Jop to dowiózł. Wczoraj po prostu stał zamrożony przy linii po drugiej bramce. Od trzydziestej minuty gramy piach, zero reakcji. Można sobie napisać formułkę o pracy sędziów typu "Co ta ... z gwizdkiem wczoraj odwalała to..." Będzie przydatna w następnych meczach do wklejania w komentarzach. Jawne wałki typu sedzia J. z Legią raczej nie ale miękkie sędziowanie przeciw nam to będzie standard w następnych meczach. |
Potrzeba jeszcze 12 punktów w 9 kolejkach!
|
Jop i jego zmiany...... - od 50 min Duda był do zmiany - trzeba było wprowadzić kogoś wyższego - ew Urygę na def pomocnika.... Nie czaje tej cierpliwej Wisły.
|
Leileveld to nasz najlepszy boczny obrońca. Jego jedyny problem to to że konkuruje z wunderkidem i oszołomy stają na uszach żeby tylko maksymalnie wyolbrzymić jego braki.
Brutalna prawda jest taka że jest lepszy od Krzyżanowskiego w ataku i obronie. Ale chłopaka zawsze można przesunąć na skrzydło, bo tam akurat jest aktualnie straszna bieda po tym jak Kuziemka zaliczył zjazd a Bozić doznał kolejnej kontuzji. Ale żeby przesuwać Holendra na jakieś absurdalne pozycje po to tylko żeby młody miał miejsce w jedenastce za darmo - tylko na tym forum. Zresztą, aktualnie Krzyżanowski się leczy, lepiej niech całkiem się wyleczy zamiast ryzykować grę na blokadach. Szkoda by było jakby sobie na początku kariery zniszczył zdrowie. |
Leliveld jest po Rodado naszym najlepszym piłkarzem na równi z Erthalerem. Ma technikę użytkową inteligrncję i mądrość taktyczną. Każdy inny by z tej piłki próbował strzelać i wywaliłby w trybuny. On z premedytacją i planem wrzucił na nos na długi słupek. po prostu myśli i rozumie grę. To samo było w poprzednim meczu kiedy wszedł w dziurę w obronie Znicza. Trzymać go na ławie może tylko ktoś całkowicie pomylony.
To samo jest z Omicem, ale Jop z uporem maniaka nie pozwala mu pokazać swoich możliwości. Bredzi coś o rywalizacji, a trzyma na boisku piłkarzy którzy aż proszą się o zmianę. Coraz bardziej widać, że ta przewaga jest wywalczona nie dzięki Jopowi, a pomimo Jopa na ławce. Dostał wyrównany skład, który dobrze zarządzany goliłby wszystkich tak jak na początku. Niestety Jop zaczął wymyślać swoje hierarchie, bredzić o cierpliwości, zmuszać do ryzykownych zachowań na boisku i co najbardziej destrukcyjne dla drużyny mieć swoich faworytów, którzy grają mimo że grają słabo, a inni nie dostają możliwości pokazania swojego potencjału. Pieprzenie że trener wie lepiej to gadka dla przedszkolaków. |
Droździk jebany teraz będzie pisał że przewaga wywalczona pomimo Jopa na ławce. Jak Rude trenował to pisał że strata pomimo Rude na ławce xd jebać cię oszolomie
|
Drozd prowadzi jak zwykle kanapową menadżerkę bez pojęcia o tym, kto i jak prezentuje się obecnie na treningach.
Jop jako zło wcielone, które trzyma nasze srebra rodowe na ławce, żeby samemu sobie włożyć kij w szprychy. Nie mówię, że Jop nie ma wad, ale robi średnią 2,08 (wliczając walkower), co w I lidze jest na ten moment wynikiem wybitnym. Pozostaje więc ufać mu odnośnie wyborów przy ustalaniu składu. |
Cytat:
Krytykujesz młotek, że nie da się nim wkręcić śrubki. Nie od tego jest młotek żeby wkręcać śrubki. Sanchez wyszedł po to żeby walczyć z wysokimi zawodnikami Miedzi i robił to bardzo dobrze. Sanchez wyszedł po to żeby wygrywać piłki które Letkiewicz mógł wykopywać na połowę miedzi i robił to rewelacyjnie. Wygrał wszystkie, które na niego leciały. Sanchez wyszedł po to żeby walczyć o piłki po naszych wrzutkach w pole karne miedzi i zrobił to idealnie, strzelił gola i zaliczył *asystę*. Gdybyśmy mieli tak z 300 milionów euro to można by kupić Haalanda, który jest hybrydą Jana Kollera i Davida Villi no ale mamy szmal tylko na Sancheza a chłop o tak dowiózł to co było od niego oczekiwane. |
Cytat:
Skoro potem wychodzi na mecz i przez 80 minut kopie się po czole bez tegoż Jopa reakcji. No bo jakby nie daj Boże ten gorszy na treningu. Oczywiście zdaniem Jopa, wszedł i pokazał w meczu poziom i zaangażowanie to ktoś mógłby pomyśleć, że zdanie Jopa nie koniecznie pokrywa się z rzeczywistością. Tak to Jop prowadzi zespół w którym w każdym meczu, ze trzech piłkarzy nic nie gra, a mimo to schodzą 15 minut przed końcem. Bo na treningach niby zdaniem Jopa wygrali rywalizację. W ostatnim meczu James, Duarte, Duda byli do zmiany w przerwie. |
Ale was piecze dupsko o tego Jopa i to jakie wyniki wykręca. Jeszcze leszczyny brakuje ale wiadomo-on zwycięstwa Mariusza przeżywa najgorzej więc pewnie koło środy wyjdzie z nory.
|
Drożdziku chorągiewko, grunt że za Rude wychodził najlepszy skład, który nie tylko na treningu ale i w meczu umiał się zaprezentować. Wtedy ....o nie płakałas na Rudego, tylko ja to, że no Sobczak sabotuje grę. To kto go wystawiał? Sam na boisko wchodził czy twój Bóg Rude go wpuszczał?
|
@Drozd
Według Ciebie na jakiej podstawie Jop ma dokonać wyboru wyjściowej jedenastki? Wybieramy skład na zasadzie "opierdzielał się cały tydzień na treningach, no ale w meczu to na 1000% odpali i walnie budę z połowy boiska"? A może muszą chłopaki wejść z 5 razy po schodach i doświadczone oko Jopa wyłapie niuanse? |
Cytat:
W tym meczu środek Duda Igbekeme funkcjonował tak do trzydziestej minuty, a rozegrali prawie cały mecz. Podobnie Kuziemka wyspacerował ponad 180 minut zanim usiadł na ławce. Kolejny Krzyżanowski - wygrał rywalizację Lelieveldem chyba w warcaby, bo na pewno nie na lewej obronie... Kolejna sprawa - kto pozwala Dudzie strzelać z rzutów wolnych?! Jaką on ma skuteczność w całej karierze - poniżej 3%? To są zmarnowane okazje, piłki lecące metr nad bramką. Możemy udawać że jest super, ale średnia z tej rundy czy ostatnich kilkunastu meczy nie wygląda już tak kolorowo. Nie na tyle żeby Jop był nietykalny. Udało się przepchnąć mecz, bardzo dobrze, ale jakby Sanchez trafił w słupek po zewnętrznej (*asysta* wg. AS-a) to byście inaczej teraz śpiewali... |
Cytat:
Jop nie potrafi zmienić chłopa, który opierdziela się w meczu tylko trzyma go do 80 minuty. Policzcie sobie średnią od ostatniej przerwy na kadrę. Ja nie muszę, bo nie o średnią chodzi tylko o postawę zespołu, jego rozwój. Czy gramy lepiej niż na początku sezonu? Czy stało się coś co mogło przeszkodzić w rozwoju drużyny? Kto odpowiada za to co się dzieje? Cytat:
Wisła przegrywa... Cytat:
Wisła wygrywa... Cytat:
Są debile, którzy podchodzą do sprawy jak ten powyższy, ale Królewski dał Jopowi wszystko czego potrzeba już na początku sezonu. Potem w zimie dołożył mu wysokiego napastnika o którego Jop tak płakał. Teraz wszystko co się dzieje to wyłączna odpowiedzialność Jopa. |
A nie przyszło ci do głowy, że Jop wybiera piłkarzy w miarę optymalnie po prostu?
Widać było w PP ile warci są nasi zmiennicy, my nie mamy ławki na jakimś wysokim poziomie, kołderka jest wybitnie krótka w tym sezonie. Brak transferów wynika z tego, że Jop świetnie radzi sobie z tym co ma, inny trener pewnie by jechał 1,5 pkt na mecz i płakał, że kadra słaba, a pewnie tym razem Kuziemka by grę sabotował, a nie trener - wystarczyło, żeby był treinero z Hiszpanii. Wygraliśmy mecz po świetnym widowisku, odblokował się zespół w ofensywie strzelając aż 3 bramki, wygraliśmy z przeciwnikiem, który nas regularnie lał po pysku w 1 lidze, umocniliśmy się na pozycji lidera, ale oczywiście trener tragiczny jest, bo jest Polakiem, w dodatku łysym i strelił samobója na wagę utraty MP. Dosyć tego szczekania tu, każdy trener ma swój sposób selekcji drużyny i przeprowadzania zmian, trener nie jest jasnowidzem. Sanchez do 80 minuty nie prezentował niczego wielkiego, pewnie inny trener by go już dawno zwędkował. Jop wytrzymał ciśnienie i dobrze zrobił. Każdy jest mądry po fakcie. |
Cytat:
Wygraliśmy, bo drużyna się zbuntowała przestała klepać miedzy bramkarzem, a obrońcami zgodnie z filozofią CIERPLIWOŚCI Jopa. Ten bunt został nagrodzony, Leliveld wbiegł w pole karne przy drugiej bramce bo Jop tak zalecił? Bardzo wątpię. Od przegranej i paniki dzieliły nas minuty. Więc nie pitol mi o wyniku, bo to zaciemnia obraz. Powtórzę kolejny raz. Ta drużyna robi wyniki często pomimo zachowania Jopa, taka smutna prawda. |
Rzadko się zgadzam z Drozdem.
Ale tutaj pełna zgoda. Jop kompletnie odleciał, to już późny Sobolenka. Przypomnę, że że Zniczem wystawiał kontuzjowanego Krzyżanowskiego mając Lelivelda w formie. Wczoraj kulejący Duda z niemrawym Igbekeme a na ławce Carbo z Omiciem. Chłop był wczoraj zagubiony, bezradny, kolejny już raz. Z nim na ławce skończymy -o ile awansujemy - jak Nieciecza. Edit: Krzyżanowski w efekcie pogłębił kontuzję, do tej pory nie jest w pełni dyspozycji. Betonoza. |
Szkoda, że za Rudego Rydza drużyna nie grała wbrew trenerowi i nie wygrywała. Widocznie był takim tragicznym trenerem, że nawet piłkarze nie byli w stanie go dźwignąć :D
No i Jop wyszedł z niemrawymi Igbekeme i Dudą w pierwszym składzie i mecz wygrał, jest spore prawdopodobieństwo że gdyby wyszedł Omiciem z Carbo to by przegrał. Dlatego on jest trenerem i prowadzi nas do ESA, a jego poprzednik z Hiszpanii - poprowadziłby nas do 2 ligi, gdyby mu Radek z Jopem punktów nie naciułali jesienią... Mnie tak naprawdę nie interesuje proces decyzyjny Pana Trenera, skoro są wyniki to jest dobry. Jak dla mnie to mógłby rano z fusów sobie wyjściowy skład wywróżać i orać każdy mecz żelazną 11tką jak kiedyś Smuda jeśliby robił wyniki. Jesteście jak baby, wam nie dogodzi - zaraz Jop zrobi awans, a i tak trzeba będzie słuchać wysypu odklejonych za każdym razem gdy zgubi punkty - albo nawet gdy ich nie zgubi :D LODU ludzie LODU. |
Cytat:
Bardzo merytoryczny argument na obronę zagubionego Jopa. Dlaczego Jop nie wpuścił Carbo i Omica skoro w środku brakowało wzrostu? Tylko łaził przy linii z miną Walerego Łobanowskiego. |
Ja chciałbym stanąć w obronie szkalowanego Pana Trenera Alberta Rude.
W Castellon wykręcił średnią punktową 1.52 u nas 1.56 a w duńskim Kolding ma już wynik 1.65. Jest to ewidentna forma zwyżkowa, skorzystam z modelu MarkusGPT: Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:25. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl