![]() |
Nie tłumaczę się - źle.
Tłumaczę się - źle. To może już lepiej, jak nie będę się tłumaczył? Zawsze to mniejsza strata energii. |
Cytat:
Moim zdaniem Twoje "dyskusje" z Markusem na minimum dwie strony w losowych tematach temu przeczą. Zwłaszcza że sam je często prowokujesz... Osobiście stoję na stanowisku że trener powinien skupić się na wyciągnięciu maksa z tego co ma, ewentualne zaś uwagi co do jakości kadry może przekazać osobiście, nie sabotując składu. Tyle że moim zdaniem Jop wystawił Brodę bo uważał że Kamilowi się należy i że da radę. Zapewne w tej kolejności. Ale to był tylko mecz Pucharu Polski, jeśli to zakończy temat Brody w Wiśle to było warto. Liczę że z ŁKS-em wyjdzie po prostu najlepszy skład, bo to już są punkty potrzebne do awansu. |
Cytat:
Tudzież musi podbić czy sformułować teorię spiskową bądź insynuację na podstawie wątpliwych źródeł lub plotek? A później odwracać uwagę od tego, co chlapnął rozpisywaniem się na temat językowej poprawności? :-D Standard. Nie byłby sobą bez tego. :evil: |
Wolfy zajebał jak Petru z "Sześciu Króli" i jeszcze nie jest pewien czy FraMat ma rację czy nie.
No może FraMat masz rację,może masz.... |
Mam postanowienie adwentowe - olewanie głupich postów ad personam.
|
Markusik nie klopocz się i tak tych twoich pierdow nie czytam bo szkoda czasu. Idź się lepiej pomodlić do ołtarzyka Rudego żeby mu lepiej w Danii szło.
|
Cytat:
|
Widzę że nastroje na forum kiepskawe więc może warto napisać coś optymistycznego dla zmiany.
Wygramy 3 - 1. Leliveld, Fred, Rodado. Liczę na was chłopaki. |
Dla mnie karny na Biedrzyckim - dostał z łokcia ewidentnie.
|
Cytat:
|
Niestety mecz idealnie ułożył się ŁKSowi.
Szybka bramka, mogą sobie grać z kontry, dokładają do tego wysoki pressing. Zobaczymy na ile wystarczy im sił do takiego biegania za piłką, ale na ten moment nie wygląda to dobrze :/ Grujcić dziś karny i wielbłąd przy kryciu Lewandowskiego, gdyby stał tam Piasecki, to pewnie byłoby 2:0. Czemu nie gwizdnęli karnego na Biedrzyckim, to chyba tylko VAR wie. |
Beznadziejny mecz Wisły póki co.
Niech to będzie sygnał alarmowy dla wszystkich: Krolewskiego, Jopa, hurraoptymistow, brawoszefow. Do awansu jeszcze daleka droga i Wisła moze go jeszcze spokojnie przegrac. Bramkarz, skrzydlowy i napastnik są bezwzglednie potrzebni. |
Cytat:
|
Cytat:
Niby co to ma do rzeczy? Faul ewidentny. Nam by odgwizdali. |
Grujcic najsłabszy... zawalił drugi mecz pod rząd. 3 braki w Bydgoszczy plus dziś podaje na plecy Fredowi w naszym polu karnym....
Drugi Bozić. Omic na ławce to nieporozumienie, duzo bardziej wartościowym zawodnikiem jest ... Szywacz... Omic na ławce to działanie demotywujące dla chłopaków z rezerw... |
Remis z ŁKS na wyjeździe to nie tragedia.
Dobry mecz Łasickiego, zastąpił słabego dziś Grujcicia. |
Klasyczny mecz sezonu 24/25, czyli rywal dostaje prezent w postaci bramki i stoi w 10 chłopa za linią piłki, a my sobie pykamy po obwodzie. Ataki niemrawe, zero przyspieszenia, tak się nie pokona autobusu.
Fatalny mecz Grujcicia, który do meczu w PP prezentował się jak profesor. Punkt po słabym meczu trzeba uszanować, z naszych ewidentnie uszło powietrze na koniec roku. |
Remis trzeba szanować, bo dobrze graliśmy tylko od początku drugiej połowy do momentu strzelenia bramki.
Widać, ile wysiłku kosztowała ich ta runda. W ostatnich sezonach to rundą wiosenną prezentowaliśmy się na ogół lepiej, więc nic nie zmieniajmy w przygotowaniach, tylko powtórzmy nasze dotychczasowe dokonania. A celem na wiosnę jest wygrywanie u siebie i remisowanie na wyjeździe. To nam zapewni awans. |
Ależ to było żenujące widowisko. Pod względem poziomu sportowego oraz zaangażowania to była ŻENADA. Znowu...
Nie wiem kto bardziej potrzebuje tych 2 miesięcy urlopu po ostatnich meczach Wisły, piłkarze czy kibice... |
Wystarczy że wejdą i na pełnej w rundę wiosenną i awans w Marcu xDDDD
|
Cytat:
My naprawdę mamy dobry skład i jak kluczowi zawodnicy są w topowej formie to rywale robią za tło na boisku. |
Jopuś co to się stanęło. Kolejny mecz niewygrany. Głaz do ogródka brawotrenerów.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
To był taki klasyczny, typowy mecz wyjazdowy z kimś pokroju Arki lub ŁKS.
Rywal nas pressuje, w obronie agresywnie i z doskokiem, a my na takim kartoflisku jak w Łodzi czy w Gdynie nie jesteśmy w stanie wyjść spod pressingu bo piłka skacze jak zając. Kiepski mecz i w sumie dobrze, że udało się zremisować. Nie wiem tylko, czy ten 1 pkt był wart tego żeby odpuścić Puchar Polski. |
Gramy ostatnio piach, punktujemy średnio a mimo to wystarczy właśnie tak przemęczyć wiosnę i będzie awans. To pokazuje jaka praca została wykonana wczesniej, jaka liga jest słaba, jaka jest przewaga i że niewiele do tego awansu trzeba.
Tylko katastrofa wiosną zabierze awans. Z kolei jakaś mocniejsza seria 3-4 wygrane pod rząd i można powiedzieć, że z początkiem rundy awans będzie niemal pewien. |
Cytat:
Remisy na wyjeździe nas ustawiają, o ile nie będziemy tracić seryjnie u siebie. Trzeba też wziąć pod uwagę że należał nam się rzut karny. Śmieszą mnie te płacze o Puchar Polski, tak jakbyśmy się serio liczyli w walce o niego. A byłoby bardzo głupio gdyby tego jednego punktu zabrakło do bezpośredniego awansu. |
Czy naprawdę przed podyktowaniem karnego dla ŁKS nie było faulu na Duarte?
|
Cytat:
|
Cytat:
Faul na Boziciu w Siedlcach Faul na Fredzie w Bydgoszczy Teraz znowu Biedrzycki. Coś jeszcze pominąłem? ZERO karnych. To nie jest przypadek. |
Cytat:
Przydałoby się żeby krakowscy dziennikarze rozklęcili jakąś aferę i żeby wałkarze z gwizdkami poczuli presję, jak po Arce. |
Swoją drogą drugi mecz w tym sezonie, gdzie ŚO ratuje nam punkt.
Bardzo bym chciał, żeby Basha w zimie zszedł z 3-4 kontraktów piłkarzy, przedłużył Łasickiego (kontrakt 0,5 + 1?) i znalazł nam chociaż jedno wzmocnienie (nie uzupełnienie) w linii ofensywnej. |
Nie jest zle (punktowo) jeszcze (tylko i az)19 oczek i awans
|
Niestety Wisła znowu wyglądała jak drużyna na oparach, a nie zespół, który ma dominować ligę. To kolejny mecz, w którym wynik jest lepszy niż gra.
Fizycznie i motorycznie już od pewnego czasu mamy równie pochyłą. Najbardziej uderzające było to, jak bardzo Wisła była ociężała: spóźnione reakcje, brak przyspieszenia po odbiorze, minimalna liczba dynamicznych wejść "z drugiej linii". Do tego dochodziła przerażająca liczba prostych błędów technicznych przy przyjęciu piłki - piłka odskakiwała, gubiła się przy najprostszych zagraniach, pojawiały się straty bez realnej presji rywala. Murawa była fatalna i oczywiście nie pomagała, ale skoro obie drużyny grały na tym samym boisku, a skala problemu u naszych była aż tak duża, to trudno zrzucać wszystko tylko na stan płyty. To wyglądało jak mieszanka złej nawierzchni, zmęczenia i braku koncentracji. Na plus trzeba Jopowi oddać jedno: wyjściowa jedenastka była bliska optymalnej na ten moment sezonu. Wreszcie dostaliśmy ustawienie z zawodnikami, którzy w ostatnich dniach dawali więcej jakości od swoich konkurentów na danych pozycjach. W przerwie też zareagował słusznie - zdjęcie Grujcicia, który zagrał najsłabszy mecz odkąd jest w Wiśle, i wpuszczenie Łasickiego uporządkowało tyły i dało poprawę jakości defensywie. Potem jednak zaczęły się decyzje, które trudno obronić. Wpuszczenie Nikaja na końcówkę to klasyczny przykład zmiany, która niczego drużynie nie dała. Napastnik pojawił się na boisku, ale był kompletnie niewidoczny - praktycznie nie dochodził do piłki, nie zanotował żadnego udanego zagrania, nie poprawił pressingu, nie dołożył ani jednego konkretu w ofensywie. W meczu, w którym Wisła miała kilka rzutów rożnych i dośrodkowań wybijanych zbyt krótko przez obrońców ŁKS-u, dużo większy sens miało postawienie na kogoś takiego jak Omic - zawodnika potrafiącego uderzyć z dystansu po takich "drugich piłkach" spadających przed pole karne. Równie dyskusyjna była upartość w trzymaniu Duarte na boisku prawie do końca przy jednoczesnym wcześniejszym zdjęciu Bozicia. Austriak nie rozgrywał meczu życia, ale przynajmniej dawał coś konkretnego: potrafił zgrać piłkę głową, sensownie dośrodkować, a schodząc do środka na lewym skrzydle mógł zagrozić mocnym strzałem prawą nogą. W spotkaniu, gdzie każdy moment jakości mógł przechylić wynik, pozbawienie się takiego zawodnika, a jednocześnie trzymanie mało konkretnego Duarte, odbierało nam możliwości a nie dodawało ich. Z ławki nie przyszedł żaden impuls: ani nowa jakość, ani zmiana dynamiki, ani dodatkowe rozwiązanie w ataku. Podsumowując: Jop dobrze wystartował z wyjściowym składem i pierwszą korektą, ale później nie popisał się przy zmianach i zarządzaniu drugą połową. Indywidualnie tylko kilku zawodników zaprezentowało się w paru momentach bardziej przyzwoicie. Igbekeme ponownie był jednym z tych, którzy nie wyglądali na przypadkowych. Dobrze pracował w destrukcji, szybko odbierał piłkę, potrafił dobrze podać. Na tle ogólnego chaosu był jednym z nielicznych punktów odniesienia w środku pola. Letkiewicz, również zagrał przyzwoicie, niczego nie zawalił. Giger zagrał solidnie w obronie - dobrze zamykał swoją stronę, wygrywał pojedynki, nie dawał rywalom łatwych wejść w swoją strefę. To kolejny mecz, w którym widać powtarzalną jakość jego gry w defensywie. Łasicki po wejściu w przerwie ustabilizował środek obrony: lepsze ustawianie, pewniejsze interwencje, kilka ważnych wybić i bloków. Rodado był groźny, ciągle szukał gry, natomiast brakowało mu szczęścia i odpowiedniego wsparcia. Sam nie był bezbłędny, ale wciąż wiadomo, że potrafi zagrać na znacznie wyższym poziomie niż w tym meczu i w dużej mierze padł ofiarą słabej gry całej drużyny. Reszta - niestety głównie tło. Ten mecz brutalnie pokazał, jak płytka i nierówna jest jakość szerokiej kadry drużyny. Wnioski: zimowe wzmocnienia to konieczność, bo nadal są bardzo potrzebne jeśli poważnie myślimy o dalszej walce o ekstraklasę bez nieprzyjemnych wpadek i zaniedbań w sprawach fundamentalnych. Priorytety na zimę są jasne: - potrzebny jest kolejny napastnik, który realnie odciąży Rodado i będzie w stanie dać gole, kiedy Hiszpan ma słabszy dzień, - potrzebny jest bramkarz na sensownym poziomie jako alternatywa i realna konkurencja dla Letkiewicza, a nie ktoś taki jak Broda, - potrzebny jest nowy skrzydłowy w miejsce Sukiennickiego, którego trzeba po prostu uczciwie wypożyczyć lub sprzedać - obecnie nie daje ani liczb, ani jakości, której Wisła potrzebuje, żeby myśleć o awansie. - należy dążyć do pozbycia się z kadry kilku zawodników takich jak wspomniani Suknia i Broda, oraz Talar, Starzyński, Colley, Uryga. Gdyby udało się zejść z ich kontraktów pojawiłoby się więcej przestrzeni na sprowadzenie potrzebnych obecnie zawodników. Remis z ŁKS-em sam w sobie nie jest katastrofą, ale kolejny raz obnaża mankamenty, z którymi nadal musimy się zmagać. Bez wzmocnień zimą i poprawy przygotowania fizycznego ten projekt zamiast przyspieszyć, na wiosnę może zacząć przeżywać jeszcze większe problemy. |
Cytat:
|
Licząc PP to wygraliśmy jedno spotkanie na ostatnie pięć. Dlatego trzeba docenić ten punkt, na koniec sezonu zobaczymy czy to był zysk, czy strata. Najważniejsze, że ta runda już się skończyła. Dostaliśmy zadyszki i przewaga tylko by malała.
|
Markusik, a kto ci bajek na opowiadał, że Wisła ma dominować ligę? Hahaha Wisła ma tak dobrana kadrę, że do gry jest 14 zawodników, z czego tych dwóch z tej ponadnormatywnej 11 to obrońcy xd jak wrócą kontuzjowani obrońcy to będzie jeszcze lepiej w obronie, z kolei w pomocy jest jeden zawodnik do rotacji (i to tylko dzięki temu, że z Kuziemki się zrobił piłkarz na pierwszą 11) a w ataku nie ma kim rotować. Zajebista ekipa jak na dominowanie w lidze.
Czy o tej dominacji to tak pod swoje gorzkie hiszpańskie żale pieprzysz? Za Rude gadki szmatki że aby baraże były i będzie sukces, a teraz nagle z 8 graczami z przodu Markusik bredzi o dominowaniu ligi Aaaaa wiem dlaczego tak piszesz. Bo teraz będzie łatwiej .......ić, że Jop miał za cel i miał taką pakę że powinie. Dominować w lidze więc awans z mniej niż 70 pkt to będzie nic nadzwyczajnego. Z kolei Rude miał polski szrot więc trudno wymagać nawet tych baraży, które się nie wydarzyły. Widać ewidentnie, że piłkarze są zmęczeni, nie ma siły i pomysłu, kilku graczy w ogóle z formą zjechało więc nawet z tych 14 do gry zrobiło się właściwie kilku. Końcówka sezonu to jak granie meczów ławka rezerwowych bo przy normalnym składzie na 20 w miarę równych graczy to od dawna na ławce by siedziała połowa dzisiejszego składu. Ale ich nawet nie ma kim dzisiaj zastąpić. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:42. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl