![]() |
Wystawienie Jamesa i Mikulca w tym meczu to jest działanie na szkodę klubu
Liczy się tylko walka o 3 miejsce, żeby mieć najlepszą pozycję przed barażami |
O! Sklad taki, że poważnie myslą żeby grać o zwycięstwo a nie tylko odbębnić.
|
Ktoś wie dlaczego Mutinho nie dostał żółtej kartki za faul na Baenie w 6 minucie?
|
Cytat:
|
Nie wiem jak inni myślą ale dla mnie ten mecz wygląda trochę jak finał PP. Jagiellonia chuja gra ingdyby piłka odbiła się od słupka trochę inaczej i poszła do boku to w pierwszej połowie sztycha nie zrobili.
Oczywiście Villar w Wiśle setki marnował ale w Jadze trafia, życie. Ogólnie jest lepiej niż się spodziewałem i gdyby nie fartowny gol Jagi to byłbym umiarkowanie optymistycznie nastawiony na zwycięstwo. P.S. Przybył to ma jakąś chyba awersję do Wisły bo wszystko 50/50 daje dla Jagi i Mutinho z jakiegoś powodu nie ukarał żółtą kartką. |
To nie wina Przybyła ze Zwolak kopie się pi czole a innego na szpice nue ma.
|
Biegamy jak podupceni, a mecz ma 90 minut. Jaga nas wypunktuje pod koniec meczu.
Jak to my, dużo wiatru a chuuja z tego wynika. |
Cytat:
|
Dobra ....a, nie rozumiem Przybyła. Drugi raz zawodnik jagiellonii faulem przerywa potencjalnie bramkową sytuację Wisły i drugi raz nie ma kartki. Teraz typ powalił Mikulca i tylko rzut wolny.
To jakieś żarty? P.S. jeśli to ma jakiś wpływ czy jest uzależnione od gry Zwolińskiego to proszę o wytłumaczenie. |
Pozytyw jest taki, że mamy drużynę zbudowana w taki sposób że nie powinna mieć problemów z utrzymaniem w ekstraklasie
Negatyw jest taki, że mamy drużynę zbudowana w taki sposób że do tej ekstraklasy awansować nie zdoła Ciekawe kto będzie strzelał gole w najbliższych meczach ? |
Tak się kończy jak się ma tylko jednego zawodnika w kadrze, który wie co robić w polu karnym, i ten jeden zawodnik łapie kontuzje. To byłby mecz idealny dla Rodado, dużo miejsca Jaga zostawiała, była do klepnięcia, ale niestety pozostałym graczom zdobycie bramki zdążą się raz na 100 prób.
Przywyczajcie się, bo tak będzie to wyglądać do końca sezonu, jeśli Rodado nie wróci. |
Pokazaliśmy się z dobrej strony na tle dobrej drużyny ekstraklasowej.
Równie dobrze wynik mógłby być w drugą stronę. Ale dobrze się stało. Może teraz nasi nie osiągną na laurach i sprawę awansu doprowadzą do końca. |
Jagiellonia najpierw strzeliła gola z dziecinną łatwością, a potem w trybie ekonomicznym przegoniła nas jak stado baranów po boisku.
Po kontuzji Rodado nie ma absolutnie nikogo kto by stwarzał jakiekolwiek zagrożenie pod bramką. Najgroźniejszy strzał - głową Duarte i dwie główki Urygi. Sukiennicki najlepszy mecz w barwach Wisły, nic wielkiego ale jak na niego to kilka razy pociągnął do przodu z piłką. Duda - kontra dla Jagiellonii po SFG (udało mu się zacentrować tam gdzie nie było żadnego zawodnika Wisły, idealnie dla zawodnika Jagii na rozpoczęcie akcji), kontra po kretyńskiej stracie w środku pola (Biedrzycki uratował nas wślizgiem ocierającym się o ninjitsu) oraz scena znana wszystkim kibocom Wisły: Kacper sam w polu karnym, wokół dwa metry wolnego placu, dostaje piłkę, strzela dwa metry nad bramką. Powoli acz nieubłaganie zbliża się koniec jazdy za metrykę, Podbeskidzie czy tam Resovia czekają. Ogólnie - wstydu nie było, cieszyć się nie ma z czego, ale niech tylko Jop spróbuje wtopę z Wartą tłumaczyć zmęczeniem... |
Cytat:
I tak każdy mecz był wywalczony, wybiegany, z szansami, z psuciem szans, a nasz bilans z ekstraklasą to 1-2-1 Przyszłoby grać na wyjazdach więcej albo z cienkimi drużynami, które by nas ogrywały i dupa by była z utrzymania |
Fajny mecz do ogladania, tylko wynik sie nie zgadza.
Jagiellonia zagrala na jakies 50% możliwości. To bylo widac Wstydu nie bylo, mysle ze dzisiaj to zdanie padnie z ust kazdego kibica. |
Jakbyśmy wyrównali to Jaga wyłączyłaby tryb treningu, Dlatego optycznie wyglądało to spoko, ale co z tego jak my musimy miec 100 sytuacji zeby gola strzelić. O Zwolińskim nie bede pisać juz wszystko zostało powiedziane. Pomijając wczesniejsze BARDZO delikatnie mówiąc, dogodne sytuacje, to niewykorzystanie tego pustaka to kryminał. Chłop ma przed sobą po lekkim skosie pustą bramke, nie wierze ze nie widział nacierającego Skrzypczaka, Łukasz "mógł zamarkować strzał, ostatecznie przytrzymać piłe przy nodze. Wyszła by podobna akcja jak Grosicki kiedys posadził na dupie jadących Sobolewskiego i bodajże Glowackiego. Skrzypczak wyhamował juz za boiskiem wiec Lukasz mogłbby sobie spacerkiem podprowadzic piłke do bramki, moze nawet miałby czas sam sobie wystawic na przewrotke.
Mowie wam, kontuzja Rodado jak dla mnie, sprawiła ze nie dociągniemy do tych baraży. Uryga jak dla mnie, prócz tego ze był jednak zamieszany w gola, dobrze skasował Pululu, niezarobienie na nim ani jednego żółtka to była sztuka. Biedrzycki również niezłe, wślizg po stracie Dudy no to było coś, po przebiegnięciu prawie całego boiska. Szkoda ale myślałem ze to bedzie walka gołej dupy z batem. Oszczędzili nas dlatego to wyglądało jak wyglądało. edit: to byl Czarek Wilk, pardon |
Zaskroniec od "rana" w formie:
Zaskroniec spod Gorlic: Gratulujemy zwycięstwa, pucharu itd. Nie zmienia to faktu, że Wisła była dziś zespołem lepszym piłkarsko - w każdym aspekcie oprócz goli. To powinno dać wiele do myślenia - Wam jako społeczności - wszakże jesteśmy tylko zespołem drugiego poziomu a ludzie przecierali dziś oczy ze zdumienia w większości przebiegu meczu jak Wisła się prezentowała jeszcze bez najlepszego zawodnika w ataku. Gdy już będą Państwo na naszym poziomie i gdy oprócz niespodzianek pojawią się oczekiwania - zrozumiecie o czym mówimy - do tego jeszcze potrzebne kilka mistrzostw i Pucharów. Przynajmniej teraz wiadomo czemu uparcie stawiamy na Zwolaka - nam po prostu nie chodzi o bramki :D |
Juz tak na chlodno.
Fajny mecz, w dupie ten niechciany mecz mialem, ale bylem bardzo ciekaw jak wypadniemy na tle mistrza polski. Jestem dumny, wygladalo to dobrze. Dalej bede utrzymywal ze brakuje nam jakosc na skrzydlach, gosci ktorzy robia liczby. Wtedy i Zwolinski zacznie strzelac ;) |
Wstydu nie było, obyło się bez kontuzji, szkoda tylko, że w sobotę będą się snuć po boisku po 90 minutach pressowania Jagiellonii. Szczególnie martwią mnie boki obrony, bo co chłopaki wczoraj pobiegali, to ich.
|
Cytat:
|
Jaga w trybie sparingowym wygrała. Gdyby trzeba było 3:0, tyle by wygrali. Dopóki nie będzie inwestora i jakościowych transferów piłkarskich oraz trenera a nie kolejnego parodystę polskiej mysli szkoleniowej, który udaje, że umie trenować, to możecie marzyć o awansie.
|
Po raz kolejny wychodzi, że:
1. Mamy skrzydłowych, którzy nie potrafią dorzucić piłki w punkt ani na początku meczu ani w decydujących momentach. Robią wiatr w strefie gdzie nie ma bezpośredniego zagrożenia a w 16-tce włącza się przypał i elektryka. Gdyby Baena miał więcej mądrości boiskowej to zamiast dorzucać w 2-giej połowie wziąłby gościa na zamach, wystawił nogę i karny jak nic, bez VAR`u. To jest ta różnica kiedy wiesz, że grasz z dużo lepszym zespołem piłkarsko. Te małe rzeczy mogły zrobić ogromną różnicę. Duarte natomiast nawet tego nie pokazał. Drybling ma okay na 1-ligę ale co z tego jak później brakuje depnięcia, mocnej wrzutki czy strzału w światło bramki a nie gołębie. 2. Środek pomocy w sytuacji gdy nie możemy wyjść parą Poletanovic i Igbekeme to strata czasu na łudzenie się o korzystnym wyniku. Duda z Carbo gwarantują ale emocje. Tyle, że nie o takie jakie nam chodzi. Permanetne granie Dudy na kontry jest już wybitnie szkodliwe. Szkoda mi chłopaka bo technikę użytkową i przegląd pola jak na tą ligę ma moim zdaniem wystarczające ale chyba mentalnie i motorycznie nie dojeżdża. 3. Środek obrony - nic nowego chociaż trzeba oddać Alanowi, że skutecznie wyłączył z gry Pululu a Biedrzycki duży plus za obronę po stracie Kacpra. Nie mniej jednak jest to środek obrony bez perspektyw a na dzień dzisiejszy nie gwarantujący niczego. Zdecydowanie stawiałbym na Kutwę i nie wiem o co chodzi, że chłopak nie występuje. Najjaśniejsze punkty na dzisiaj to Mikulec, środek pomocy w parze Poletanovic i Igbekeme oraz Rodado w ataku. Wszystkie inne pozycje są bardzo przeciętnie obsadzone. Nasza nieskuteczność jest porażająca. |
Zagralismy mecz z mistrzem Polski w ktorym obiektywnie rzecz biorac bylismy zespolem lepszym. Niestety im dopisalo szczescie i po slupku pilka trafila do Villara a nam szczescia zabraklo.
Wiadomo oczywiscie, ze szczesciu trzeba pomoc umiejetnosciami i z naszej strony kolejny raz wyszlo kiepsciutkie finalizowanie akcji. Gdyby Zwolinski byl lepszym napastnikiem to zamiast oddawac strzal w jadacego na dupie obronce to by go nawinal jak onegdaj Grosicki nawinal dwoch Wislakow. https://www.youtube.com/watch?v=Bv5HJQXjHCo No ale ze jest to dosyc ograniczony pilkarsko zawodnik to na pale strzeli w chlopa. Takich przykladow zlych wyborow i brakow technicznych mozna by mnozyc w tym meczu. Kazdy z reszta oglada to w lidze - to nic nowego. Mysle, ze gdyby byl Rodado to mielibysmy szanse wygrac no ale jak mowilem - nie dopisalo nam szczescie i sie nam najelpszy zawodnik pechowo rozkraczyl i nie mogl zagrac. Ogolnie rzecz biorac, Wisla pokazala, ze ma druzyne zbudowana na Ekstraklase gdzie jest wiecej "pilki w pilce" a nie na pierwszoligowe zasieki. |
Szkoda dużej szansy, bo spokojnie można było ugrać co najmniej rzuty karne.
Wygrała drużyna piłkarsko lepsza. Jagiellonia zagrała słaby mecz, natomiast to, jaką bezradnością wykazują się piłkarze Wisły w tej mitycznej trzeciej tercji, to nic, tylko ręce załamać. Potrafimy dobrze rozprowadzić atak, ale jak tylko zbliżamy się do 20. metra od bramki rywali, pojawia się taka panika w podejmowaniu decyzji, że trudno o optymizm na dłuższą metę. Bo co z tego, że potrafimy przeprowadzić ładną akcję, być bardzo często w polu karnym rywali, skoro na końcu strzał naszego zawodnika ląduje średnio pięć metrów nad bramką lub obok niej (o dwóch strzałach Mikulca rodem z futbolu amerykańskiego nie wspominając). Akcja Zwolińskiego? Akurat siedziałem kilka metrów od tego. Gdyby strzelał w pierwszym tempie, miałby większą szansę na gola. Fajne, przebojowe wejścia Baeny i Sukiennickiego, ale jak zwykle wszystko kończyło się na polu karnym. Jak na poziom rywala to całkiem niezły mecz Igbekeme, natomiast miał gigantyczne problemy z murawą, zresztą jak większość zawodników. Ślizgali się tam jak na lodzie. Widać, że tego meczu miało nie być, a murawa miała zostać pierwotnie wymieniona po meczu Polski z Maltą. Swoją drogą, dawno nie widziałem aż tak katastrofalnych zmian. Dosłownie każdy rezerwowy był dużo gorszy od zawodnika, którego zmieniał. Nic nie wnieśli do gry. Wyjazd ciekawy. Na oko kibiców Jagiellonii było może 500, a na stadionie takie pustki, że doping Wisły odbijał się echem po całym obiekcie. Puenta jest taka, że nic z tego nie będzie. Z każdą rundą skład jest coraz gorszy, liczba trenerów z Wiślackim DNA wydaje się nie mieć końca, więc ciężko tu o optymizm. |
Poletanovic z Jagą.
https://youtu.be/Tk146aBq_Nw?si=-WBPRvzj1_SzgZin&t=77 To po jego nazwijmy to od biedy "grze defensywnej", natychmiastowej stracie po odbiorze i niezablokowaniu dośrodkowania pada bramka dla Jagielloni. Tymczasem z Kotwicą. https://youtu.be/n9Rk-NZTjv0?si=woKOjVgENvE4DhHc&t=176 Kto tam próbuje "kryć" tego Musolitina? To chyba Duda musiał być...a nie czekaj. Biegł za nim od połowy boiska. No i tak biegł i biegł i krył, a jak Musolitin stwierdził, że sobie wrzuci to sobie wrzucił niespecjalnie zawracając sobie głowę, że Poletanovic w ogóle jest na boisku. Akcja, po której Kotwica dostaje karnego btw. Zabawnie było u Ryszki. Łysy kałmuk, który dał Serbowi 7 za ten mecz wyglądał na lekko zbulwersowanego jak Wójtowicz przejechał się na Poletanovicu za tą akcję. Chociaż trzeba oddać, że w ocenach za Jagę już się poprawił. Zobaczymy co będzie dalej. Na razie zajebał dwie bramki w dwóch ostatnich meczach i zanosi się na kolejnego ancymona do kolekcji, którego Papszun z jakiegoś powodu kopnął jednak w dupę. Tymczasem w narodzie silna wiara, że to kolejny rycerz na białym koniu, który wjechał i rozwiąże wszystkie nasze problemy. A że tworzy kolejne? A uj tam, zastosujemy taktykę wyparcia, że jest zajebiście i w ogóle w pytę. Niech gra, niech wykonuje te sfg, ale do asekuracji na skrzydle to może lepiej niech James jednak schodzi, bo z czymś takim w jego wykonaniu w defensywie to gówno z tych sfg. Cytat:
|
Cytat:
Ba, pociągnę temat dalej - w poprzedniej rundzie też wielokrotnie nie kryci przez Marko piłkarze wbiegający w drugie tempo strzelali nam gole! Że był wtedy w Serbii? Miał takie same szanse pokryć ich jak i Villara. Faktem jest też że po trzech jego wrzutkach padły gole. Dwa z Ruchem, jeden z Kotwicą. Dodajmy że zagrał sumarycznie może 180 minut. Czy rozwiąże nasze wszystkie problemy? To Ty stawiasz tą kretyńską tezę, prawdopodobnie bo nie masz żadnych sensownych argumentów, tylko jakieś urojenia o złym Poletanoviciu i dobrym Dudzie podparte naciąganymi poza granice śmieszności opisami, pasującymi do tego co się zdarzyło na boisku jak pięść do nosa. Inaczej jak obronisz Kacpra przed starym Serbem?! W świecie realnym Poletanović rozwiązuje nasze trzy problemy: - dośrodkowania - szybkie podania z pierwszej piłki - odbiory w środku pola. Nie rozwiązuje ich całkowicie, bo to niemożliwe, ale zdecydowanie poprawia naszą grę w tych elemetach. Zwyczajnie - lepszy jeden Poletanović niż pięć talentów w rodzaju Dudy czy Sukiennickiego. Oczywiście, jeden zawodnik umiejący dośrodkować w pierwszej lidze to bardzo mało, ale w poprzedniej rundzie nie mieliśmy żadnego... Za to Kacper, którego wbrew faktom bronisz jak niepodległości z Jagiellonią zrobił dwie kontry które powinny skończyć się golem. Za pierwszym razem był fart, kiedy jego dośrodkowanie akurat w tą ćwiartkę pola karnego gdzie nie było żadnego z naszych piłkarzy skończyło się kiksem zawodnika Jagiellonii, za drugim tylko magiczny wślizg Biedrzyckiego nas uratował. O reszcie żałosnych występów nie wspominam, gdzie często nie chciało mu się ruszyć dupy żeby doskoczyć do zawodnika rywali, czy to ze Zniczem, czy z Miedzią... "Przekazanie krycia" i winny oczywiście Baena, nie wonderkid :haha: Poziom odklejki przekroczył w sumie granicę za jaką jest sens dyskutować... Dawno czegoś tak głupiego nie przeczytałem, chyba od czasu jak s1mone stwierdził że Hiszpanie grają słabo bo nie są odporni na niskie temperatury, nie to co Sukiennicki i Duda. Po Zniczu, gdzie Kacper był jednym z najgorszych na boisku. Gratuluję, to Twój poziom. Mam nadzieję że było warto. P.S. Oczywiście, z Kotwicą nie straciliśmy bramki po błędzie Poletanovicia, tylko dostaliśmy karnego bo Biedrzycki machał łapami. |
Oczywiście gdyby doskok i odbiór po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów Poletanović miał na lepszym poziomie to nie grałby na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce ale mówimy o zawodniku box to box, który ma ogarniać ŚRODEK pola i siłą rzeczy nie zawsze uda mu się zablokować dośrodkowanie z BOKU boiska. W obdydwu przytoczonych sytuacjach z Kotwicą i Jagą gdyby obrońcy odpowiednio zareagowali bramki by nie było. To co się natomiast rzuca w oczy porównując Marko i Kacpra to, że Marko lepiej się zachowuje generalnie przy przebitkach w środku pola, zbieraniu drugich piłek co ma też związek z lepszymi warunkami fizycznymi co też robi różnicę podczas krycia przy SFG w defensywie, szybciej inicjuje akcje ofensywne po odbiorze, mniej pieści i holuje piłkę tylko wykorzystuje element zaskoczenia. Ma generalnie mocniejsze podanie także długie i mocniejszy strzał. I to mocniejsze podanie także ma odzwierciedlenie w statystykach. Ile meczy w tym sezonie zagrał u nas Poletanović i ile ma już asyst? Porównując to co może dać nam w środku pola w siłowej 1 lidze Marko a co Kacper to proponuję też popatrzeć sobie na dwa filmiki Marko z czasów gry w Crvenie: akcje ofensywne, szybkośc w rozegraniu, siła podania, uderzenia: https://www.youtube.com/watch?v=HE7gLAUGHYg, https://www.youtube.com/watch?v=6AHxoX0EqH8 Poza tym Marko też wg. mnie lepiej od Dudy gra pod presją przeciwnika kiedy trzeba wyjść spod pressingu, zagrać ciałem, utrzymać się przy piłce, nie doprowadzić do groźnej kontry przeciwnika.
|
Cytat:
|
Największy pech Kutwy to jest to ze "gra" w Wiśle.
|
Chłopak ma 21 lat, poczeka chwilę na emeryturę Urygi i ma jeszcze czas na pierwszy skład.
A jak się nie podoba, to wypad z baru. Natomiast to jest temat meczowy - było, minęło. Jak stracimy punkty z Wartą i w następnych meczach, to nikt nie będzie o nim nawet pamiętał. |
Cytat:
|
Dokładnie, dał się nawinąć jak przedszkolak.
|
Cytat:
Cytat:
Natomiast Czurlinow, który dostaje piłkę w polu karnym w zasadzie niekryty z przestrzenią, żeby nawinąć Urygę to już końcówka sypiącego się domku z kart. Jeśli bronimy z boku 5na3 i mimo wszystko pozwalamy wrzucić przeciwnikowi w pole karne gdzie jest 2x 1na1 to coś poszło nie tak. Nawet jeśli było w tym trochę przypadku to pierwszej kolejności należy oddać Jadze, że ładnie to zagrali. W drugiej, Marko niestety dał się wciągnąć w gierkę na skrzydle, w której w ogóle nie powinien brać udziału. Wprowadził tam tylko bałagan, którym bardziej przeszkodził niż pomógł w kryciu Baenie i Jarochowi, przegrał walkę o piłkę i dopuścił do dośrodkowania, przy którym zabrakło go na przedpolu, więc Igbekeme poszedł podwoić Imaza zostawiając niekrytego Czurlinowa. Na tym zresztą polega klasa Carbo, że potrafi wyczuć czas i miejsce, żeby skasować akcję przeciwnika w odpowiednim momencie, a nie goni jak kurczak z obciętą głową starając się być jednocześnie wszędzie. |
Poletanovic po powrocie z kontuzji rozegrał dwa słabe mecze. Jednak prezentuje poziom zbliżony do Carbo i ma te centymetry, których nam brakuje w środku pola w momencie wspólnej gry Jamesa z Dudą.
Duda ostatnie mecze również gra bardzo słabo - niestety, bo w przeciwieństwie do niektórych użytkowników pamiętam, jakim potencjałem gość dysponuje i wierzę, że poziom Igbekeme jest osiągalny w niedalekiej perspektywie. Z kolei Marc musi wrócić do fizycznej formy (teraz jak biega to można wyczuć u niego blokadę-strach po kontuzji), jednak jak już wróci do formy (oby w tym sezonie) to środek pola Marc-Marko-James na papierze wygląda najlepiej od dłuższego czasu, a z Dudą (w formie) za 1z3 wymienionych będzie się prezentował niewiele gorzej. Ale to tylko papier, a niestety i Jamesa i Marca i Kacpra (Marko niezweryfikowany) łączy też to, że jak mają oddać strzał, to zagrożeni są przeważnie kibice na trybunie za bramką lub murawa. P.S. Sukiennicki zagrał z Jagiellonią dużo lepiej niż w wielu ostatnich spotkaniach, gdy wchodził na końcówkę. Może to nie jakiś chwilowy przebłysk, tylko zwyżka formy. Gość nie nadaje się do gry na aktualnie mocno obsadzonej pozycji nr 6/8, ale na skrzydle robi więcej szumu niż Alfaro czy Kiss. Wykończenie ma na poziomie kolegów z drużyny, ale dużo biega i jeśli nie będzie bezmyślnie wpierdzielał się w nogi rywali (na skrzydle/10tce nie będzie musiał być aż tak agresywny) to jeszcze może na koniec sezonu wskoczyć do składu. |
Poletanović wyróżnia się przede wszystkim bardzo dobrze wykonywanymi, mocno bitymi stałymi fragmentami gry, co jest dużym atutem, zwłaszcza że około 8 na 10 dośrodkowań Dudy kończy się na wysokości kolan pierwszego obrońcy.
|
Cóż, Poletanović ma asystę z Kotwicą, mógł mieć też z Jagiellonią gdyby np
Biedrzycki się dobrze złożył. Grunt że tworzy sytuacje. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:54. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl