![]() |
Cytat:
piłki zbieraliby przeciwnicy. |
Nie mamy graczy, ktorzy moga caly mecz silowac sie o pilke w powietrzu. Za to mamy technikow, ktorzy swietnie pilka operuja, potrafia grac prostopadle i z pierwszej pilki (w koncu!!!!). Idiotyzmem byloby granie dlugiej pilki od bramki.
Poza tym mimo pressowania przez Leczna raptem byla jedna sytuacja, kiedy Broda zle podal, potem bylo kolejne zle podanie obroncy i sie skomplikowala sytuacja. Poza ta sytuacja Leczna nie potrafila nam zrobic krzywdy pressingiem, a pierwsza bramka padla po tym jak sie sprytnie z tego pressingu uwolnilismy i mielismy z przodu sporo przestrzeni. Innymi slowy. Grajac dluga pilke sami odbieralibysmy sobie atuty, ktore mamy. I przerazajace jest, ze kibic tego nei widzi :D |
Cytat:
No i mamy w końcu trend że slabi bramkarze trafiają do wielkich klubów bo "dobrze grają nogami" jak choćby Onana w MU. Paranoja. Zresztą, akurat ten aspekt (celność wykopów) prędzej wycwiczysz niż inne elementy bramkarskiego rzemiosła. W zimie odpalilbym Ratona i poszukał dla Brody lepszego bramkarza do konkurencji. |
Broda jest bardzo słabym bramkarzem i jeden czy dwa występy, w których nic nie zawalił poza grą nogami tego nie zmieniają.Raton też orłem nie jest, ale pod względem techniki bramkarskiej wyraźnie potrafi więcej - nie chodzi tylko o grę nogami.
Jestem bardzo ciekaw jak prezentowaliby się oboje, gdyby mieli możliwość dłużej popracować z jakimś sensownym trenerem bramkarzy, a nie jak przez ostatnie miesiące z Laciakiem. |
Cytat:
albo liczebnik zbiorowy odpowiadający liczebnikowi obaj, używany wyłącznie w odniesieniu do osób różnej płci i do dzieci Z tego, co wiem, to ani Broda ani Raton nie są instrumentami i obaj (nie oboje) są facetami i dawno wyrośli z wieku dziecięcego. Tak, jestem gramatycznym nazistą. :-P |
Tak, powinno być napisane obaj. Teraz będziemy w tym temacie rozmawiać o gramatyce i chwili nieuwagi?:rotfl:
|
Serio my nie mamy większych problemów niż wybór między ręcznikami w bramce?
My jako zespół dalej bronimy słabo i to jest główny problem. |
Cytat:
Broda, o ile dobrze pamiętam to obronił karnego w meczu z Lechią. |
Cytat:
Tyle, że drużyna mu nie pomogła. O czym to świadczy, że Broda i Raton obronili karnego? O niczym. |
Tylko Raton sam tego karnego w kretynski sposób najpierw sprokurował.
|
Cytat:
Niezależnie od narzekań na Brodę to odpoczynek Ratonowi się należał. |
Cytat:
|
Cytat:
Patrzę na komentarze dziennikarzy i nikt tego nie podnosi. Tu np. Karcz: Cytat:
|
No tak.
Najważniejsze co napisał Karcz. Postawa Brody w tym meczu wskazała, że musimy szukać nowego bramkarza, bo ani on ani Raton nie gwarantują spokoju w bramce. Broda był najsłabszym elementem tej układanki. Czy był wśród piłkarzy Wisły ktoś gorszy od niego w tym meczu? Brak pewności, nerwowe wykopy, przyspawanie do linii bramkowej, a nieliczne wyjścia przyprawiały o palpitacje. Najsłabiej osbsadzona pozycja. |
Cytat:
|
Cytat:
Nie wiesz dlaczego ludzie krytykują Brodę (co określasz w swojej głupocie i odklejeniu "bóldupizmem")? Bo zagrał słabo. Przyspawany do linii, beznadziejne wykopy. Ty jak zwykle żyjesz w swoim świecie i próbujesz deprecjonować ludzi którzy oglądają mecze. Jak ktoś gra źle to go krytykuję, a tacy jak Ty żyją tylko narracjami - tu akurat o genialnym Jopie który zastąpił złego Hiszpana wychowankiem. To tak jak z Biegańskim - mierny bramkarz, ale wśród kibiców przez długi czas - wielki talent. Tacy jak Ty budzą się dopiero jak już jest po ptokach. Szanuj ludzi którym się chce pisać prawdę, mimo świadomości że robią to do idiotów. P.S. Chciałbym też przypomnieć że ten cyrk z atakami na Ratona zapoczątkowali Ci sami krakowscy dziennikarze, a konkretnie Trela bredzący wielokrotnie publicznie że Biegański nie jest gorszy. Niestety, w grze z amatorami w rezerwach okazało się jednak że jest, więc teraz jest medialnie forowany Broda i musi nam chyba zawalić kilka meczy żeby przyszło otrzeźwienie. Problem w tym że my nie bardzo możemy sobie pozwolić na takie straty punktów... P.S. 2 Przypomina się casus Szywacza, ciągniętego na siłę za uszy mimo że ewidentnie się nie nadawał. P.S. 3 Ja osobiście liczyłem na to że ściągną Loskę któremu kończył się kontrakt. Wybrano wariant oszczędnościowy, bo u nas bramkarzy traktuje się jako zbędny wydatek, ale to nie znaczy że stawianie na miernego wychowanka jest krokiem we właściwym kierunku. Takimi populistycznymi zagraniami "pod kibiców" Jop pokazuje że się nie nadaje. |
Cytat:
Nawet teraz otrzeźwienie przyszło tylko częściowe, niektórzy dalej wolą winić Hiszpanów za to, że nie potrafili dobrze grać (tak jak zresztą cały zespół) pod ręką Sobolewskiego i to dla niektórych oni nadal są passe… Teraz znów Trela i część środowiska próbują nakręcać narrację mającą doprowadzić do wyboru kolejny raz polskiego trenera na to jakże ważne stanowisko w klubie i nie dopuścić do ściągnięcia jakiegoś solidnego Hiszpana przez Kiko. Ta sama historia, z różnymi wymyślonymi i często idiotycznymi argumentami mającymi niby to uzasadniać. Dlatego przestrzegam przed uleganiem tej narracji i jak zwykle kolejnym grzebaniem w polskim szkoleniowym śmietniku w nadziei, że tym razem znajdzie się tam coś, co mniej śmierdzi i w końcu za którymś tam entym razem zadziała. |
Cytat:
A teraz sobie przypomnij debiut w 1 lidze bramkarza z Hiszpanii o 8 lat "bardziej doświadczonego". Był lepszy? Serio oczekujemy że Broda z miejsca zacznie robić to co Ratonowi zajęło pół rundy? A i tak po całej rundzie serwował swoimi wykopami takie kwiatki jak z TBB. Dopiero co pluto na Szota czy Gogóła. No spoko, nie nadawali się. Ale od tego pracowali na treningach, zbierali minuty by dziś nie przynosić wstydu i nawet być wyróżniającymi się postaciami, niejako wbrew kibicom i ich osądom. Fajnie że 22-23 letni Polacy mają z miejsca dawać to czego nie dają 30-32 letni Hiszpanie. Szkoda że tylko u nas musi to być zawsze wywrócone do góry nogami. |
Ja myślę, że kogo byśmy nie wybrali z trójki Raton - Broda - Biegański, to w dłuższym okresie czasu suma ich katastrofalnych błędów będzie podobna.
Umówmy się - gdyby to byli dobrzy bramkarze, lub chociaż rokujący, to by się nie kisili w Wiśle. Odkąd Biegańskiemu skończył się dobry PESEL, to przestał być wunderkidem z Częstochowy, grając po prostu słabo w IV-ligowych rezerwach. Broda nie miał praktycznie nic do roboty z Górnikiem, strzały, które złapał, ma łapać w zęby zawsze. Natomiast ten jeden wykop, który mało co skończył się bramką dla Górnika - jak to jest, że ktoś, kto zarabia na właśnie KOPANIU PIŁKI, nie potrafi tego zrobić w sposób prawidłowy? Przecież tutaj zostały popełnione katastrofalne błędy już na etapie szkolenia za młodych lat, że gość nie potrafi celnie wykopać piłki. Raton wiadomo, wyzywany od Ręcznikonów, Ręczników, turystów z Hiszpanii - ma czasem takie zagrania, że po prostu witki opadają, ale też obronił kilka bardzo ciężkich strzałów podczas pobytu w Wiśle. Czy jest słabszy od Brody? Moim zdaniem prezentują bardzo zbliżony poziom, mają po prostu braki w różnych aspektach bramkarskiego rzemiosła. Według mnie, należałoby w zimie sprzedać/wypożyczyć Biegańskiego i sprowadzić prawdziwą jedynkę. Zostawiając jako główny wybór w bramce Ratona i Brodę można być pewnym, że prędzej czy później jakimś prostym błędem zawalą nam mecz. Nie sposób też nie wspomnieć o pierwiastku Łaciaka - Biegański za czasów Kowala grał przyzwoicie w I lidze, od czasów przyjścia Łaciaka kopie się po czole. Dobrze, że już go nie ma w Wiśle. |
Cytat:
A to że ma 22 lata i jest Polakiem jest ważne tylko dla mitomanów takich jak Ty, którzy w każdym młodym kopaczu widzą wunderkida. Młodzi Polacy mają nie grać jak się nie nadają - tylko tyle i aż tyle. Nie prowadzimy szkółki piłkarskiej tylko gramy o awans. Jeden przymusowy junior wystarczy, wszyscy inni mają ZASŁUGIWAĆ na grę. Dziwne że moja uwaga że być może Talar powinien zluzować Alfaro przeszła bez echa. Usraliście sobie że zrobicie z kolejnego po Biegańskim drewna z brakami w wyszkoleniu następnego Lisa. Pomijam już fakt że nie wiadomo kto by go miał bramkarskiego fachu nauczyć, jak my w ostatniej dekadzie mieliśmy może jednego porządnego trenera bramkarzy... Mogłeś siedzieć cicho, jak zwykle przegapiłeś okazję. Styknie tego populizmu. |
Alfaro zaliczył totalny zjazd od kiedy ten parodysta Sobolewski wymyślił go na środku pola - tu nie ma żadnego przypadku.
Jeśli Alfaro przegrywa na skrzydle to nie powinien być na siłę wpychany do składu na innej pozycji, bo to tylko szkodzi drużynie. |
Cytat:
Dobrze że jest Baena, mam też nadzieję że wraca Starzyński. Cudów się po nim nie spodziewam, ale może będzie opcją na ławkę albo jako junior jak Duda i Gogół nie dojadą z formą. Przy aktualnej formie Alfaro i Villara może być czasem sensowne grać juniorem właśnie na skrzydle, a zagęścić środek pola. |
Główny problem Alfaro był bardzo prosty: Sobolewski.
Po przyjściu do Wisły prezentował się lepiej niż obecnie, bo kilka miesięcy treningów pod ręką naszego byłego już na szczęście sztabu i trenera, oraz ich pomysły taktyczne, były dla niego niczym plagi egipskie. Sobolewski niszczył go tak jak Tachiego przenosząc na zupełnie inną pozycję niż nominalną (wcześniej grywał i przychodził do Wisły jako lewy pomocnik), próbował wcisnąć w swoją idiotyczną koncepcję gry ofensywnej, która jak wiemy owocowała jedynie bezsilnością w zderzeniu z jakimkolwiek zorganizowanym w tyłach przeciwnikiem. On powinien grać na lewym skrzydle, gdzie miałby więcej przestrzeni i możliwości gubienia krycia w grze jeden na jeden, pokazywania swojego odejścia od rywala, umiejętności dogrania piłki z boku. Potrafi bardzo dobrze pracować w defensywie, więc nasza lewa strona i pod tym względem skorzystałaby (Goku broni bardzo słabo). Myślę, że wtedy wielu krytyków Alfaro zaskoczyłby bardzo pozytywnie. Nie byłbym zdziwiony jeśli nowy trener (lub nawet jeszcze Jop) widząc jak sytuacja wygląda spróbowałby zrobić ten dość oczywisty manewr, na którym wszyscy mogą skorzystać. |
Nie wierzę, że problemem Alfaro był Sobol.
On ostatnio zjechał z formą, patrząc w jakim jest wieku - to jest facet, który będzie już sobie wybierał mecze, w których da z siebie maksa. Skrzydłowy po trzydziestce grający co parę dni tak po prostu musi mieć. To nie jest tytan pracy jak Cristiano Ronaldo. Nie będzie co mecz prezentował świetnych parametrów fizycznych. Na pewno na początku po zmianie otoczenia i grze dla prawdziwych kibiców, zamiast przy garstce - na początku poszła euforia i mocny kop do pracy, ale nie oszukujmy się. On z wiekiem będzie tylko gorszy. Może być przyzwoity, ale 32 letni skrzydłowy nie będzie błyszczał w każdym spotkaniu. Co do samej formy - Alfaro w ostatnim meczu popełniał sporo błędów i zagrał słabiej - został za to zmieniony. Każdemu się może trafić gorszy mecz. Jeszcze 2-3 mecze temu potrafił zagrać dobrze. To jest wypadkowa jego chimeryczności, wieku i poziomu. Gdyby to był facet prezentujący równą formę przez cały sezon na wysokim poziomie - nie grałby w wieku 30+ w Badajoz. Inni piłkarze potrafili przy Jopie poprawić swoją grę - jakoś Radek im nie przeszkadzał. Alfaro też nie zanotował 2-3 wstecznych podań do przeciwnika z rzędu, bo mu Sobol tak nakazał w przerwie przez Whatsupa. Także przestań bredzić. |
Cytat:
To nie jest kwestia wieku Hiszpana: taki sam zjazd formy zanotował na przykład dużo młodszy Duda, czy niewiele młodszy Łasicki. 32 lata to nie jest wiek uniemożliwiający utrzymanie w miarę stabilnej i dobrej dyspozycji przez całą rundę. Błędy w podaniach i złe reakcje biorą się w tym przypadku głównie z ciągłego grania na nie odpowiadającej mu pozycji. Gdyby choć raz zagrał w roli lewego pomocnika i nadal prezentowałby się tak samo źle, uprawniałoby to do mówienia, że jest bardzo słaby piłkarsko i się nie nadaje lub nie jest w stanie fizycznie wytrzymać trudów rozgrywek. Na razie tego powiedzieć nie można, pokazał, że pod względem wyszkolenia jest odpowiednim zawodnikiem dla potrzeb Wisły. Problem tkwił więc w czym innym. To coś to kilka miesięcy trenowania pod ręką Sobolewskiego i grania w egzotycznej dla siebie roli i niezrozumiałej taktyce. |
Alfaro jeszcze 2-3 mecze temu potrafił zagrać dobrze....właściwie droga do dyskusji zamknięta.
|
Szymon Sobczak najlepszym wiślakiem w meczu z Górnikiem Łęczna.
Dwie bramki, dwie asysty, wywalczony rzut karny - to liczbowe osiągnięcia Szymona Sobczaka, w spotkaniu ligowym Wisły Kraków z Górnikiem Łęczna. (c) wislaportal.pl To tak apropo drewnianego gościa bez żadnych umiejętności - opinia Markusa :) Pewnie znowu wszystko całkowitym przypadkiem :p |
Cytat:
Nie chce mi się oglądać jeszcze raz meczu ale zastanawiam się skąd to stwierdzenie i dlaczego w tzw. mainstreamie nikt tego nie podnosi. |
Cytat:
Broda w pucharach grał poprawnie, a stwierdzenie, że "wszystkie" to jest dość mocne. Bo wystarczy znaleźć jeden dobry wykop by je obalić. |
Cytat:
Wystarczył jeden mecz, by nagle niektórzy zaczęli wyskakiwać z teoriami jaki to wartościowy i dobry napastnik. Za chwilę pewnie usłyszymy, że nawet lepszy od Rodado.:shock::-D Sobczak był i jest “drewnianym” i bardzo słabym piłkarzem. Nic się nie zmieniło, a już na pewno rywal w postaci Górnika Łęczna tego nie zmienia i nie weryfikuje negatywnie tej opinii. |
A pierwsza bramka to jego asysta?Przecież jemu piłka uciekła po złym przyjęciu i poszła pod nabiegającego Goku.
Coś jak asysta jak mu się od tyłu głowy odbiła. |
Ja tam nie jestem jakimś fanem Sobczaka, ale bronią go liczby.
525 minut, 5 goli, 4 asysty. Konkret co 58 minut. Dla przykładu Angel Rodado : 1205 minut, 9 goli, 3 asysty. Konkret co 100 minut. Dalej Luis Fernandez w Lechii : 939 minut, 6 goli, 1 asysta. Konkret co 134 minuty. Nie, nie jestem jakimś jego wielkim fanem. Wizualnie nie raz zachowuje się ociężale czy nawet lekko pokracznie, ale smrodu pod bramką przeciwnika zawsze narobi. Osobiście uważam, że Rodado jest lepszym napastnikiem, ale pisanie tutaj, że Sobczak jest tragiczny i że ogólnie się nadaje do pchania karuzeli (vide Markus) jest denne i nie za dobrze świadczy o piszącym (czy też jego spostrzegawczości). Nawet bez asysty plecami czy ze złego przyjęcia liczby ma fantastyczne.Ja go doceniam, uważam, że jak na rezerwowego napadziora na 1 ligę jest fenomenalny. Był w poprzednim sezonie rezerwowy Sergio Benito i nie był nawet w 1/10 tak przydatny jak Sobczak, mimo prawdopodobnie dużo lepszego wyszkolenia technicznego. Ale wiadomo, talent Benito zapewne zdusił Radek :D |
Rodado niby jest dobry bo go wszędzie dużo, robi wiatr ale jest tak nieskuteczny w I lidze polskiej, ze az żal...
Sobczaka może mniej widać ale liczby robi i to się powinno liczyć. W Polsce często cudze się chwali, swego nie zna... Podnieca się Rodado, gość skutecznośc ma tragiczną, potrzebuje x akcji aby gola strzelić. Na takim Sobczaku kładzie się krzyżyk. A tak trochę na logikę, w Wiśle, w I lidze, średnio ogarnięty napastnik nastuka goli, bo taki klub tworzy dużo okazji. Także wystarczy aby napastnik był trochę rozgranięty i te 15-20 a może 25 goli w sezonie strzeli. Rodado nie jest żadnym wielkim napastnikiem, ani ostoją Wisły. Typowy kopacz, jak widać pokroju albo i słabszy od Sobczaka. W takim klubie jak Wisła to i Sobczak duzo nastrzela, a jak widać osiągnięcia Rodado z kolei, nie sa proporcjonalne do nadziei w nim pokładanych. |
piszesz o Sobczaku?
o tym gościu który nie potrafi dobrze przyjąć piłki? któremu piłka ucieka przy każdym przyjęciu? no lol to ja wolę Rodado |
A napastnik po co jest na boisku? Po to żeby wykorzystywał okazje lub tworzył je kolegom. I Sobczak robi to skuteczniej niż Rodado. Po co nam Rodado, który potrzebuje 5 okazji żeby jedna bramkę strzelić? Później meczu się nie da wygrać bo gościu wszystkie setki marnuje. Jeśli Sobczak formę utrzyma to w niczym nie jest gorszy do Rodado. Wręcz lepszy jeśli będzie strzelał więcej przy nawet mniejszej ilości sytuacji.
|
przy jakichkolwiek lepszych obrońcach niż tych co miał GŁ
odskoczenie piłki od nogi S spowoduje utratę piłki i te wyimaginowane okazje na zdobycie bramki pójdą w przysłowiowe ....u na Sobczaku do ekstraklasy to równie chwytliwe hasło jak to że Sobolewski to dobry trener no nie po prostu nie |
Ale Ty nie patrz na Łęczną bo Rodado gra z takimi samymi rywalami. Zobacz sobie w jakich meczach strzela Rodado, z samymi cieniasami...
My sobie wmawiamy jaki Rodado jest dobry ale tak na prawdę to zwykły ogór z Hiszpani. Jeśli gościu w tym wieku gra w I lidze polskiej i zdobył w tamtym sezonie 8 bramek, w tym zapewne 20 nie zdobędzie, to do czego on się nadaje? Zwykły kopacz. Tak samo zwykły jak Sobczak. I to nie jest moja wina, ze statystyki Rodado ma słabe. Ja tylko stwierdzam fakty. Jak na gościa niby pnad I ligę, który ma 8 bramek rok temu, teraz 9 na półmetku, to dupy nie urywa. Jest to kopacz na poziom I ligi i nic więcej. |
Na I ligę taki Sobczak jest idealny jako zapchajdziura, potrafi przyjąć piłkę tyłem do bramki, do tego szuka go ona w tym polu karnym. Jego braki techniczne są ewidentne, ale jakby ich nie miał, to by nie grał w I lidze.
Co do Ekstraklasy - jeśli tam awansujemy i chcemy się tam utrzymać, to zawodnicy tacy jak Sobczak mogą ewentualnie stanowić głęboką rezerwę, a nie pierwszy bądź drugi wybór trenera. Bez solidnych wzmocnień czeka nas rozpaczliwa walka o utrzymanie. |
Szymon Sobczak w tym sezonie:
7 razy grał w 1 składzie, z tego 2 razy w PP Nie grał w 6 i 11 kolejce. Strzelił: 2: Polonia - wszedł w 85', gol w 90' - wygraliśmy 3-2 12: Resovia - wszedł w 76', gol w 85' - wygraliśmy 4-1 PP: Polonia - gol w 68' - wygraliśmy 3-0 17: BBT - gol 28' - przegraliśmy 1-2 18: Górnik Ł. - gol 67', 74'(k) - wygraliśmy 4-0 Ma tylko o gol mniej niż Luis Fernandez :> który zagrał 11 meczów w lidze Na pewno JEST wartościowym zmiennikiem ale miejmy nadzieję, że Rodado jednak zostanie na wiosnę. |
nie kwestionuję go jako zmiennika
kwestionuję go jako podstawowego napastnika, który zawiezie nas na swoich plecach do eksy |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:07. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl