![]() |
Cytat:
Wypada wobec tego życzyć nam wszystkim i naszemu klubowi, żeby dolnej części tabeli kryło się więcej Rudoli. |
Cytat:
Patrząc po następnych komentarzach to jednak się da. :D A co do meczu to widać, że poszło więcej osób do wysokiego pressingu i przyniosło to gole. By obrońcy przeciwników "dawali" nam tlen trzeba ich atakować. Bo to jest 1 liga a nie La Liga. |
Ten mecz pokazał, że indywidualnie mamy skład o dwie klasy lepszy od całej reszty ligi. Niestety piłka nożna to nie szachy. Dlatego kiedy trafiamy na jako taki zespół który sam nie strzela sobie bramek to nasze indywidualne przewagi giną wobec całkowitego braku zespołowości. Klepka dwóch naszych zawodników to jesz szczyt naszych możliwości.
Przez to marnujemy multum sprzyjających okoliczności do strzelania bramek. Wynik o niczym nie świadczy, dalej nic nie gramy i nic w tym dziwnego. Sobol i reszta do widzenia... Cytat:
Ja bym go określił. Wybitnie szczęśliwym. I co pisać po takim? Że dalej nic nie gramy, ale mieliśmy farta? Po co. Sobolewski powie, że wynik był sprawiedliwy. Bo 3 z 6 bramek Znicz sam sobie strzelił. Hura. |
Jak napisałem przed meczem, zdobędziemy punkty jak Znicz przegra sam ze sobą. Dopóki trzymali gardę i szyk szło im dobrze. Z naszej strony królowała Sobolewszczyzna i błędy w obronie czyli standard. Jak uwierzyli we własną gwiazdę i zapędzili się w pięciu pod nasze pole karne dostali bramkę na 1:1 i posypali się. Druga połowa to taka radosna podwórkowa piłka, od pola karnego do pola karnego.
Wygraliśmy wysoko z Motorem i Arką. Czy tamte "triumfy" coś zmieniły ? |
1.SKANDALICZNA GRA CAŁEJ FORMACJI OBRONY na czele z Colleyem , Uryga niewiele lepszy !
2. Z Ratonem w bramce palpitacje serca gwarantowane. 3.Olejarka tragedia 4.Baena ma świetne centry jak na gracza 1 ligi 5.Takie wyniki (abstrahując od słabej gry w 1 połowie) powinny być co mecz na Reymonta. |
Wynik cieszy, sposób prowadzenia szybkich ataków i naciskania na obrońców i pomocników rywala, też.
Jednak Znicz to frajerzy - wyszli na Wisłę zupełnie otwarci jakby myśleli, że słabe wyniki Wisły oznaczają że z Wisłą każdy sobie poradzi. No, sorry, ale to była woda na młyn Hiszpanów. |
Cytat:
Znicz zagrał tak jak Wisła tego chciała. Kolejny beniaminek który nie wiedział w jaki sposób się ustawia na Wisłę żeby wywieźć punkty. Niemniej cieszy że Hiszpanie postrzelali. Może Goku się odblokuje na dobre. |
Cytat:
A gramy głownie męczenie buły - chyba ze przeciwnik jest naiwny albo cos zgubi pod swoim polem karnym jak dziś Znicz. Szkoda że z Płockiem jednej takiej akcji nie zrobił Rodado. Niemniej Rodado - super mecz - gdyby nie on pewnie 0 byłoby w strzelonych golach. Bo po 3-1 dla nas Znicz juz odpuscił grę. 10- na 10 dla mnie Rodado dziś. |
Cicho w temacie bo nie wypada narzekać, a tylko przegrane/remisy są wodą na młyn malkontentów.
Jak ma grać obrona z graczami takimi jak Jaroch i Colley. Błędy nieuniknione, jedyna szansa liczyć, że ofensywa coś strzeli. Wolałabym jednak Brodę nie umiejącego grać nogami- na bramce. Carbo, Rodado, Baena świetnie, Krzyzanowski obrona tragedia, atak coś tam szarpie, choč celność wrzutek dramatycznie słaba. Goku mimo goli dalej mnie nie przekonuje. Tu trzeba stawiać na ofensywny futbol przy kiepskiej obronie, innego wyjscia nie ma. I liczyć że strzelimy więcej niż stracimy. |
Dla mnie oczywistym jest fakt, że w tej lidze nikt nie jest w stanie sobie pozwolić na otwartą grę z nami. Punkty nam urywają drużyny, które są zdyscyplinowane taktycznie i nie grają zbyt ofensywnie. Każda drużyna jaka z nami wyjdzie grać w piłkę zbierze oklep.
Ja nadal nie widzę większej różnicy w naszej grze od tego co graliśmy jak mieliśmy tą niesamowitą passę zwycięstw w poprzedniej rundzie. Po prostu część meczy nam się udawało przepychać kolanem po jakichś indywidualnych popisach czy farrtownych akcjach. W dalszej części sezonu suma farta się wyrównała, co sprawiło, że brakło tych punktów. Nadal obstawiam awans bezpośredni w tym sezonie, chociaż nie zdziwi mnie miejsce w barażach - piłka nieraz mnie zaskakiwała. Generalnie rozpierdziela mnie to forum. Chyba od zmiany adresu sami etatowi malkontenci tu pozostali. Przegrywamy lub gramy słaby mecz to 10 stron frustracji i opierdzielania żył, zagramy fajny mecz jak dziś to cisza.... no bo nie pasuje do koncepcji. Brakuje mi tu zwykłych kibiców, nie ma z kim rozsądnie pogadać, same płaczki to też sam coraz rzadziej głos zabieram. Jakbym miał ochotę popełniać zbiorowe seppuku to bym zakupił bilet do Japonii. Czirsik. |
o co chodziło z tymi gestami Villara po bramce na 5:2 i tym bardziej Goku wskazywaniem na Villara po 6;2 ?
|
Cytat:
|
Cytat:
EDIT: widzę że fani sobolewszczyzny już odklejka. Niestety - gówno graliśmy dopóki Znicz nie zaczął nam podawać na kontry. Wątpię żeby po takich w.......ach jakie wyłapała Arka, Motor i teraz Znicz ktokolwiek odważył się rzucić nam rękawicę, zwłaszcza na naszym boisku. Po prostu widać że Kiko tych piłkarzy nie brał losowo tylko oni jak na pierwszą ligę mają umiejętności. Jedna strata w środku i już witają się z bramkarzem. Ale wystarczy stać w 10-ciu za linią piłki, wybijać po rogach i autach (zero zagrożenia z naszych SFG) i 90% podań jest do tyłu albo w bok, a zagrożenie tylko iluzoryczne. |
Cytat:
I jako że rywalom szczególnie w meczach u siebie nie wypada grać "murowanka" to sądzę że Wisła w tym sezonie wywiezie więcej punktów z wyjazdów niż zdobędzie u siebie. Szczególnie ciekawy będzie mecz z Lechią pod tym kątem, ale to za jakiś czas. A takie strzelania jak dziś, z Motorem i Arka się powtórzą. Tak jak i się powtórzą zakalce jak z Płockiem. Mało kto by się tego spodziewal, a tu już 7 mecz bez porażki. Jest to już jakaś seria ja której można coś budować. |
Znicz zagrał dobre 30minimut, potem zaczęli się kopać po czole, szkolne błędy i totalny zjazd mentalny, totalnie się posypali.My nie graliśmy niczego wyjątkowego, graliśmy to samo co zawsze.
|
Bardzo dziwny mecz. Strzelone sześć goli, a w kościach czuć, że gdyby nie gol na 4-1 to byśmy go zremisowali.
Trudno jest to w ogóle oceniać, bo Znicz to bezdyskusyjnie najgorsza drużyna z jaką w tej G-lidze graliśmy przez te półtora roku. Skra przy nich to solidny ligowiec, co z tego że w ofensywie jako tako to wygląda (ten Japończyk całkiem interesujący) jak w decydującym dla wyniku momencie darują 2 bramki jak Św. Mikołaj, piłka podwórkowa. I jednocześnie pozwoliliśmy takiemu zespołowi robić praktycznie co chce u siebie przez prawie godzinę. Może to był kolejny przejaw geniuszu "trenera", dać rywalowi grać swoje, ale po takim wyniku to już się raczej nie zdarzy. 3/4 ligi będzie się murować, niezależnie czy u siebie czy w delegacji i najgorszym razie wywiezie wyjazdowe 0-0 jak potężny Płock, który dzisiaj u siebie dostał w czajnik od Arki 0-3. Tak jak już tu pisano, wygraliśmy głównie dzięki indywidualnym umiejętnościom piłkarzy, w szczególności Hiszpanom z ofensywy, bardzo cieszy forma Rodado. Cała reszta - mocno tak se. Colley znowu zaczął wariować, Krzyżanowski o ile wygląda przyzwoicie z przodu to w defensywie dramat, najlepszym przykładem sytuacja z początku drugiej połowy gdzie biegnie z 15m za chłopem, usiłuje go sfaulować i nie potrafi. Musi mieć taryfę ulgową ze względu na wiek, ale nie oszukujmy się że to jest pewna obsada pozycji. Raton, mimo że trochę sytuacji wybronił, irytuje, choćby akcjami takimi jak kiks tuż przed golem na 0-1. Podsumowując: punkty cieszą, ale nadal kręcimy się na karuzeli. |
Cytat:
|
Skrót z meczu (by Wisła):
https://youtu.be/IdDEj-GP8S8?si=zOxv8B4rPMtoMAUT Cytat:
|
Cytat:
|
Nie wiem, czy to istotne, czy też nie, ale strzeliliśmy sześć goli i wszystkie padły po akcjach rozegranych po ziemi, a nie z magicznych dośrodkowań ze skrzydła, które to naszym grajkom wtłacza do głowy ich trenejro. Może niech oni po prostu grają to, co potrafią i co ich cieszy, bez realizacji tych założeń taktycznych RS.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Tylko, kiedy zamiast w ataku pozycyjnym podawać do tyłu i w bok, zaczniemy ryzykować drybling albo grę do przodu to pojawi się ryzyko straty. A wtedy dupa blada,bo wszyscy nas powiozą. Znicz na początku wjeżdżał w nas jak w masło. Pierwszy strzał Japońca który nasz bramkarz cudem obronił, był po rozklepaniu naszej defensywy jak dzieciaków bez pojęcia. To nie jest kwestia samej obrony tylko współpracy naszych w każdym aspekcie gry. Czy to w ataku czy w obronie nie mamy pojęcia jak zespołowo reagować, to jest widoczne nawet przy stałych fragmentach. Ustawiamy się w tej linii jakby to było decydujące. A piłką nikt się nie interesuje. Nasz ułomny sztab myśli, że wystarczy nauczyć ustawienia, ale o reakcji na zawsze inną sytuację na boisku nawet nie myśli. Ustawienie to tylko warunki początkowe czy to gry obronnej czy ofensywy. A u nas Sobolewski ze swoim sztabem już rok "pracuje" na treningach i dalej śladu efektów nie widać. Aut dla przeciwnika chłopy robią zwykłą zmianę krzyżową, poziom juniora, a nasza obrona jak się ustawiła tak dalej stoi. Coleyowi zamieszali przed oczami, nagle miał dwóch chłopów zupełnie niekrytych i lecącą piłkę do skontrolowania i tak cud że ją wybił, bo gdyby któryś ze Znicza tylko lekko trącił piłkę to wyszliby we dwóch na bramkarza. Wstyd jak ..... Tak jest w każdej sytuacji, piłkarze dostali zadanie ustawiać się tak i tak, tylko nie mają pojęcia co dalej, kto ma reagować na sytuację, kto asekurować, kiedy ma to następować. Dlatego dwóch przeciwników jest w stanie namieszać przeciwko czterem naszym, bo nikt nie wie co ma robić i tylko patrzą jeden na drugiego, a każdy jest świetnie przecież ustawiony. Dlatego w ataku jest gra na alibi, bo czują, że każda strata nawet pod polem karnym przeciwnika, to smród pod własną bramką. Mamy trenerów bez pojęcia od półtora roku, jeżeli to się nie zmieni to nawet 3:1 w 90 minucie będzie śliskim wynikiem. |
Cytat:
|
Nie ogladalem meczu ale ze skrótów to Rodado man of the match.
Bramki po wielbladach obroncow znicza lub kontrach, nie widzialem nic co mialoby byc wypracowanym atakiem pozycyjnym. Sttacona branka po aucie kuriozum. Ten japoniec wydaje aie dobry technicznie. |
Cytat:
Przyjechał beniaminek, chciał się pokazać, naprawdę dobrze konstruował akcje (lepiej niż my), we dwóch/trzech robili nam Sajgon w polu karnym. Poczuli się zbyt pewnie, strata, kontra i gol, siedli psychicznie, potem dwie straty w doliczonym czasie i opadli psychicznie. Gra po kontrach nam wychodzi, ale większość rywali stara się nam to uniemożliwić bardzo zachowawczą grą. @Karherop - no tak, nie wierzyłem że można być takim idiotą żeby grać z nami otwartą piłkę. Myślę że to ostatni taki trenerski prawdziwek. Wyniki dają do myślenia. |
Cytat:
Pamiętajmy, że to wciąż zaledwie pierwsza polska liga, tu nawet kulawy pressing, jeśli jest robiony z zaangażowaniem, czy samo podejście wyżej do odbioru może wymuszać proste błędy przeciwników. Dalej jak zwykle pełna zgoda. Cała rzecz sprowadza się w gruncie rzeczy od miesięcy do bardzo prostej sprawy: mamy adekwatnych do naszych celów Hiszpanów sprowadzonych przez Kiko, którzy górują wyszkoleniem i możliwościami nad całą tą pokraczną ligą, ale nie mamy trenera i sztabu, który potrafi ich odpowiednio użyć i wykorzystać ich potencjał, zrobić z nich drużynę. Problemem jest też to, że reszta Polaków + nasz Albańczyk i Szwed ciągle odstają poziomem od potrzeb zespołu i potrafią zaprzepaścić wszystko w sekundę robieniem równie kompromitujących błędów jakie w sobotę robili piłkarze Znicza. |
Cytat:
Żeby nie przedłużać, nawet Sobolewski, ze swoimi ograniczeniami, przegrywając mecze z drużynami czołówki, męcząc się w spotkaniach z murarzami, powinien osiągnąć awans. Gdyby Hiszpanie przyszli o rundę wcześniej, udałoby się to już w poprzednim sezonie. Większym problemem jest przyszłość, bo ani Sobol, ani nasi piłkarze nie utrzymają Wisły w Ekstraklasie. Nie mówiąc już o czymś więcej. I jeszcze jedno. Zupełnie nie wierzę, że jesteśmy w stanie sprowadzić do pierwszoligowej Wisły trenera, który tu i teraz będzie znacząco lepszy od Sobola (ale jeśli jutro miałby przyjść ktoś choćby na poziomie Runjaica, będę przeszczęśliwy). Za to, gdybyśmy mieli awansować do ekstraklasy, musimy pozbyć się go koniecznie. Najlepiej przed okienkiem transferowym, żeby nowy trener mógł mieć wpływ na to, kto przychodzi do klubu. Oczywiście tak się nie stanie. Bo, jeśli awansujemy, Sobol dostanie szansę i zostanie zwolniony, tylko wtedy, gdy będzie bardzo źle... Dalszy ciąg tej opowieści każdy może dopowiedzieć sobie sam. |
Cytat:
Sobolewski to marny trener bez żadnych osiągnięć, bez doświadczenia, bez żadnego awansu w CV z którego tacy jak Ty robią na siłę średniaka bo dostał fuchę za nazwisko i Hiszpanów ponad ligę (również, a może przede wszystkim - finansowo!). Ja nie wierzę w awans, wyniki nie kłamią, statystyki nie kłamią. Raz na jakiś czas jak nam się mecz ułoży (czytaj - rywal nam pomoże) to będą fajerwerki, a potem seryjne straty punktów. To w meczach z Chrobrym czy Stalą przepycha się awans, a my w takich meczach tracimy punkty. Jak trzeba zagrać z kimś ogarniętym typu Tychy czy Odra to też nie ma czego zbierać. Sobolewski to nędzny trener, nawet jak na warunki pierwszoligowe. A do takiego składu i gry jaką wymarzył sobie Królewski to już kompletnie się nie nadaje. @pepe72 - trzeba było obejrzeć mecz a nie słuchać audiodeskrypcji, ale oddajmy głos trenerowi Znicza: Cytat:
|
Cytat:
Praktycznie wszystkie bramki w futbolu to błędy obrońców (no, karnego może ktoś inny sprokurować) , co było widać i w tym meczu. 0:1 - (wiel)błąd Cooleya 1:1 - podanie z 16 metra do Rodado (na 45-50 metrze), obrońca Znicza nie przeciął piłki 2:1 - Goku z Rodado podeszli do obrońcy, Angel mu zabrał piłkę 3:1 - akcja 3 na 4 - piłka na polu karnym przechodzi wzdłuż 4 zawodników Znicza 4:1 - Rodado ograł dwóch w środku pola, a Baena kolejnych dwóch podczas rajdu z piłką (trzeci nie dobiegł) 4:2 - najpierw Szot dostał siatkę, potem Japończyk strzelił między naszym dwuosobowym "murem" i jeszcze się odbiła od któregoś z naszych myląc bramkarza 5:2 - Jedyny błąd obrony, to że zostawili Mikiego przed polem karnym bez opieki 6:2 - podane od obrońców. Jak zauważyłeś, by obrona popełniała błędy to trzeba ich do tego zmusić pressingiem. Na Zniczu wyszło i mnie to cieszy. Z Płockiem, Chrobrym i Stalą to nie działało i mnie to wk...a bo przez to zamiast być na 2-3 miejscu mamy 4 punkty straty do awansu. |
Cytat:
Ja mam tylko wątpliwość czy zdąży się nauczyć, by nam starczyło do awansu. |
Ale po co mamy awansować w tym roku? Niech Pan Sobolewski się pouczy z 10 lat, z Wisłą w I lidze, może nawet II i III. Nauczy się wszystkiego, a później rok po roku sobie awansujemy, wygramy Mistrzostwo Polski i LM kolejnego roku. Lepiej się nauczyć dobrze, wszystkiego niż później spaść z ekstraklasy bo się czegoś nie umiało.
|
Najsmieszniejsze, ze przez to, ze mamy "uczacego sie" parodyste na lawce, musimy sprowadzac tabuny Hiszpanow przerastajacych poziomem reszte kopaczy z tej gownianej ligi zeby w ogole mozna bylo sobie pomarzyc o awansie. Do tego najdrozsza kadra, a co tam, stac nas.
Przeciez jakby nie zatrudniono parodysty rok temu, a sprowadzono jakiegos w miare ogarnietego trenera, gralibysmy teraz w Eklapie i calkiem mozliwe, ze wcale nie walczylibysmy o spadek. Zatrudnienie i zostawienie parodysty kosztowalo nas ogromne pieniadze i dwa zmarnowane lata sportowo, kto wie czy nie wiecej. |
Cytat:
Niby jak osiągnie awans? Kiedy w decydującym meczu przegra u siebie z Sosnowcem czy innym ligowym średniakiem grającym o nic. Przegra bo nie potrafi nauczyć obrońców jak poradzić sobie w trójkę z atakiem dwóch przeciwników. Nie potrafi nauczyć, bo nie ma analitycznych zdolności, nie mówiąc o zdolnościach dydaktycznych. Jemu się wydaje, że samym ustawieniem zespołu coś trenuje. Trenuje, ustawienie zespołu nic więcej. Wczoraj był taki wolny, przed którym Uryga z pasją instruował gdzie kto ma stać. Po czym chłop wrzuca piłkę, a żaden z misternie ustawionych obrońców nie jest nią zainteresowany, 4 zawodników Znicza ma do niej bliżej niż którykolwiek z naszych obrońców. Raton widząc co się dzieje wychodzi na wariata bo wie, że jeżeli ktoś sięgnie piłki to na pewno nikt z naszych i trzeba skrócić kąt bo to jedyna nadzieja. Szczęśliwie nikt piłki nie sięga. To jest postawa drużyny po roku treningu stałych fragmentów w obronie? Jesteśmy statyczni i w ataku i w obronie, każdy stoi tam gdzie Sobolewski chce żeby stał i uważa, że wypełnił założenia. To jest poziom poniżej okręgówki. Nie ma systemu wyjścia do gry, nie ma systemu rozegrania w równowadze, nie ma systemu rozegrania w przewadze, nie ma systemu przekazywania przeciwnika w obronie, nie ma systemu asekuracji ani w ataku ani w obronie. Jedno co jest to trzymanie ustawienia i gra maksymalnie bezpieczna. Dlatego jak się pojawi jakiś nieoczekiwany stresor to jesteśmy bezradni jak dzieci. |
Cytat:
Runjaic to tylko jaskrawy przykład. Piszę przecież, że nie wierzę w kogoś istotnie lepszego od Sobola w naszym klubie. A zmiana dla samej zmiany nie ma sensu. Myślę, że zbytnio dramatyzujesz. Mimo słabej postawy mamy 4 punkty straty do 1 miejsca. I łatwiejszy kalendarz do przerwy zimowej. Z rzeczywiście kilkoma słabymi zespołami, którym nie pomoże nawet murowanie. Trzeba to wykorzystać. Sprowadzić w przerwie zimowej ze 2 sensownych piłkarzy (biorę pod uwagę realna sytuacje, a nie wszystkie możliwości). I nawet Sopbol da radę. Ogólnie przestaje się już zajmować Radosławem. Realistycznie rzecz biorąc, nie ma szansy, żeby został zwolniony z klubu, więc to tylko bicie piany. |
Cytat:
Runjaic to tylko jaskrawy przykład. Piszę przecież, że nie wierzę w kogoś istotnie lepszego od Sobola w naszym klubie. A zmiana dla samej zmiany nie ma sensu. Myślę, że zbytnio dramatyzujesz. Mimo słabej postawy mamy 4 punkty straty do 2 miejsca. I łatwiejszy kalendarz do przerwy zimowej. Z rzeczywiście kilkoma słabymi zespołami, którym nie pomoże nawet murowanie. Trzeba to wykorzystać. Sprowadzić w przerwie zimowej ze 2 sensownych piłkarzy (biorę pod uwagę realne możliwości, a nie wszystkie potrzeby). I nawet Sobol da radę. Ogólnie przestaje się już zajmować Radosławem. Realistycznie rzecz biorąc, nie ma szansy, żeby został zwolniony z klubu, więc to tylko bicie piany. |
Cytat:
Polecam obejrzeć mecz albo chociaż ten skrót, który podałem. |
Cytat:
Pewnie już za rok. @pepe72 - nie robię sobie jaj, bo akurat oglądając mecz miałem w tamtej sytuacji identyczne obserwacje, dlatego wkleiłem cytat. To że to trener rywala nie oznacza z automatu że jest idiotą albo kłamcą, jego ocena meczu była moim zdaniem bardzo merytoryczna i bliska prawdy. Przy okazji - w wywiadzie pomeczowym bardzo kulturalnie i kurtuazyjnie się zachował mimo w.......u. W porównaniu z takim Tarasiewiczem - niebo a ziemia. Nie ma nic do rzeczy, ale zawsze to przyjemnie jak ktoś z klasą umie się zachować. |
Cytat:
:lol: Brosz już wielokrotnie udowodnił że zna się na robocie. Sobolewski to żaden trener. |
Znicz bardzo mi się podobał pierwsze 30 minut i początek drugiej połowy klasa. Mam nadzieję, że tego Japończyka w naszym klubie obserwują (jeśli ma kto :D ).
Nie mam zaufania do Ratona, choć obronił jedną trudną piłkę na początku. Olejarka zmarnował szansę, szkoda. Środek pola bez Dudy jest szybszy. Dobre wejście odkurzonego Talara. Wynik moim zdaniem zdecydowanie za wysoki, patrząc na to co się działo na boisku, ale brawo. Znowu praktycznie zero zagrożenia po różnych. Resovia nie będzie taka odważna jak Znicz, więc będzie męczenie buły :/, ale wygramy. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:42. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl