![]() |
Dno :D i ciezko cokolwiek innego powiedziec po pol godzinie.
|
Przydałby się trener na ławce, nie parodysta.
|
Ależ sobie pyka w piłeczkę ta nasza Wisełka, co @Drozd?
Co za jeba... dno. |
Duda tragiczny Rodado na boisku brak Miki poza kartką nic Fernandez nic Młyński miał piłkę na 1-0 to jak to Młyński jeb w bramkarza a teraz głupi faul Junci i bramka
|
Sobolewski powinien po tym meczu się pakować. To parodysta, nie trener.
|
No pięknie.... : - )
|
przed meczem śmiałem się z Rymaniaka a on Gojny i Gol dziś profesorowie na tle naszych asów
|
Wylaczyli Dude z gry i gry nie ma.
Vilar dno dna. Skonczy sie czerwem jak go nie zmienia. O dziwo najlepsi na boisku to Mlynski i Sapala. Choc graja bardzo przecietnie. Podobno Junca. Reszta dno dna, lub po prostu dno. Jak mowilem, ze nasza gra z Resovia w drugiej polowie to byl pokaz niemocy w obronie to niektorzy sie klocili. Dzisiaj Arka wiele nie zrobila, a stworzyla 3 bardzo dobre okazje do strzelenia bramki. A bramka padla z wolnego. Ale tu moglo byc juz spokojnie 2 a nawet 3-0. A co my stworzylismy? Nic. Zupelnie nic. Nie ma schematu rozegrania. Raptem raz wyszlismy z pod presingu. Ale tylko do polowy boisku. Bo dalej bylo rozgladanie sie po boisku i co tu zrobic. Gdzie ....a te 3 miesiace ciezkiej pracy. Ja sie pytam. |
Za pierwszą połowę dwója na szynach. Arka zaangażowaniem bije naszych na głowę. Trudno się w naszej grze ofensywnej doszukiwać czegokolwiek, schematów, pomysłu, ot czasem uda się Młyńskiemu kogoś minąć na skrzydle i pognać w kierunku 16-tki.
Rodado to nie jest napastnik na grę, którą prezentujemy, totalnie brakuje mu szybkości. |
Dodam jeszcze, ze po Resovii pisalem, ze po tym meczu spodziewam sie zmiany trenera. Po tej pierwszej polowie nie tyle sie pod tym podpisuje, co wyjde na rynek i zaczne drzec morde z tym haslem :D
|
Na obecną chwilę: Sobolewski MUSI odejść
|
Cytat:
|
3 miesiące przygotowań....
|
Cytat:
Tu naprawdę nie ma na co czekać... |
No i bez zmian. Jestem ciekaw, kiedy zmiany beda. W 75 minucie? ....a.
|
Cytat:
|
Jest taki w klubie Patryko.
|
5 minut, dwie okazje Arki.
Boki otwarte. W srodku tylko Sapala walczy. Dudy nie ma. ....a dramat. Tu powinny wyjsc nabuzowani jak prawiczek po 30 na dziewice. A tu zero ....a jakiekolwiek zlosci determinacji. |
Przynajmniej wiadomo dlaczego gra Moltenis i ze ćwiczone są stałe fragmenty.
|
Piłka nożna to jest pojebany sport :D
....a dowieźć to i zapomnieć ten mecz. |
Jak futbol jest niesprawiedliwy. Arka grala w pilke, a my strzelamy bramki.
Bardzo dobre zmiany Sobolewskiego. Takie same bym zrobil. |
Cytat:
|
Cytat:
Trener tak czy siak do zmiany. |
Wiem, mowisz to samo co moja kobieta, tylko skad Ty to wiesz?
|
Ale pojeb... mecz :)
|
Tak samo jak na poczatku rundy jesiennej, wygrywamy chuja grając. Ciekawy jestem na jak długo farta wystarczy tym razem :P
|
Na gorąco:
- Arka przejmuje garbatą dolę w meczach z nami. Powinni strzelić nam tak z piątkę, dwa słupki :D - Pierwsza połowa dramat - druga maksymalny fart - tak się nie da grać. Potrzeba kogoś kto to ogarnie taktycznie. - ale przynajmniej stałe ofensywne fragmenty zaczęły działać. |
Rymaniak Man od the Match :D
|
Cytat:
Chociaż pierwsza to była praca zbiorowa. |
Cytat:
|
Zwycięzców się nie sądzi , ale mecz , szczególnie w pierwszej połowie katastrofalny w naszym wykonaniu :-/
|
Cytat:
|
Fajnie ze wygralismy, po tym meczu wiadomo, ze nie ma co za wiele oczekiwać w dalszej czesci sezonu bo gra dalej bardzo slaba
|
Cytat:
|
DZIWNY był to mecz...
Tłamszenie świni, trzy szybkie gongi niewiadomo skąd i świni odechciało się już tak gnieść PLUS opadli też z sił(kompleksów). Niewyobrażalna pierwsza połowa - takiej gry przed meczem właśnie sie spodziewałem. W przerwie zastanawiałem się czy świnia będzie potrafiła utrzymać tempo, które narzuciła. Wyglądało to jakbyśmy nie mieli planu... ale też cięzko jakikolwiek plan realizować, kiedy przeciwnik jest 3 razy szybszy, a my gramy ślamazarnie, jak muchy w smole. Od gry Rodado bardziej irytował współkomentator - wyraźnie po głosie słychać, że nie ma kilku zębów oraz pali papierosy. Zaciąg hiszpański dzisiaj beznadziejny, mam nadzieje, że to tylko szok wywołany kompleksiarską (do momentu utraty sił) grą arki. Rodado swoje, Villar tragedia okrutna, każdy pojedynek z Gnojnym przegrany jak dziecko. W pierwszej połowie na skrzydle przegrywaliśmy wszystkie sprinty. Na plus Sapała, jak ma komu podac to robi to dość szybko, jak trzeba to holuje piłkę i wyłudzi faul. Fajnie dwa razy wprowadził piłkę z wolnego do gry myląc przeciwników. Biegański: 7/10 Jaroch 4/10 Łasicki 7/10 Borys 8,5/10 Junca 3/10 Młyński 5,5/10 Duda 3/10 Sapała 6,5/10 Fernandez 6,5/10 Miki 1/10 Rodado 2,5/10 Rezerwowych nie oceniam, ale widać, że Tachi to jakiś totalny świr, mecz bez kartki w jego wykonaniu to będzie cud. |
Fizycznie nas zmiażdżyli, ale też nie da się wysoko presować przez całe spotkanie. Wydaję się, ze po godzinie gry zapłacili za to wysoką cenę. Bardzo dobry mecz Sapały, biorąc pod uwagę, że jego partner ze środka pola Duda zagrał tragicznie.
Młynek już dobrze wyglądał z Resovią, ale tym razem piękna bramka. |
Wygraliśmy na mega trudnym terenie, pokonując drużyne która była w tym meczu faworytem.
Graliśmy słabo? - tak. Myśle że trzeba zwrócić uwagę na to że drużyna odwróciła losy meczu po pierwszej połowie. Ktoś wtedy wierzył że wygramy? Nie sądze. Co nam to pokazuje? Że w drużynie jest mental, ten legendarny mental, którego nam tak brakowało. Dalej uważam że umiejętności są ale długo głowa nie grała - stąd kartki LF. Początek tej rundy mimo błotnej gry dla mnie wygląda obiecująco bo właśnie tak grając - z zaangażowaniem wygrywa się w pierwszej lidze. Sapała dla mnie słabo. |
Wygraliśmy w Gdyni po 12 latach przerwy. Ostanie zwycięstwo na tym stadionie było początkiem drogi po 13 Mistrzostwo Polski. Teraz to będzie początek drogi do Ekstraklasy ;)
|
Cytat:
Ale mental właśnie na takich meczach się buduje |
To jest mecz, który pokazał potęgę psychiki na boisku. Ważna jest technika, przygotowanie fizyczne, zgranie, taktyka, ale głowa to jest potęga. Mecz przez pierwsze minuty był wyrównany, ale Arka grając blisko, pressowali naszych matadorów i powietrze z nas uchodziło i w pewnym momencie miażdżyli nas na naszej połowie. Jak profesor grał Janek Gol. Ale gol nie padł z tego, że na gnietli, tylko Biegański był spóźniony. Pretensji nie mam, bo później Biegan nam wyraźnie pomógł. Pytanie brzmiało czy gospodarze wytrzymają z taką intensywnością cały mecz? Nie znamy odpowiedzi na to pytanie. Walnęliśmy dwa gole i zaczęliśmy grać to, co Arka w pierwszej połowie. Niepokojące jest jednak to ile sytuacji miała Arka grając atak pozycyjny. Trzeba przyznać: mieliśmy arcyfarta, ale jednocześnie wygraliśmy jeden z najtrudniejszych meczów w tym sezonie. Nie wiem czy dwa zwycięstwa to już seria, ale trzeba ją koniecznie przedłużyć - bez nonszalancji, z zaangażowaniem walimy kolejnych przeciwników.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:15. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl