![]() |
inne druzyny sie wystrzeliwuja na poczatek , a czesio sprytnie zostawia sily na pozniej
|
Nie ma się czego czepiać. Najważniejsze było, żeby pierwszy mecz nie przegrać.
Po meczu wszyscy mądrzy. |
Jak za tydzień w środę wieczorem będziemy co najmniej na 2 miejscu to wyjdzie na Cześka, jak nie to będziemy go obrzucać jajkami.
|
Dobrze będzie, jak nie zajmiemy ostatniego miejsca w grupie.
Czesio przyjął swoją tradycyjne taktykę w meczach z dobrymi ekipami - betonowanie bramki i liczenie na cud w ataku. Powinien w meczu z Arabią podejść chyba inaczej do tematu. |
Miał podejść inaczej ale sytuacja się zmieniła diametralnie po meczu Arabia-Argentyna. Teraz Arabia też jest za silna i Czesiu nie ma wyjścia, w meczu z Arabia też autobus, nie ma zmiłuj. W trzech meczach jakaś laga musi wyjść. 0-0, 1-0 i 0-0 i gramy dalej. Czesiu gra o własną doopę więc nie będzie ryzykował
|
Moim zdaniem z Arabią zagramy dwoma napastnikami bo trzeba to wygrać i to wysoko żeby mieć jakieś szanse na awans różnicą bramek. Bo moim zdaniem porażka argentyny jest wypadkiem przy pracy, a w dwóch kolejnych meczach zleją i Meksyk i nas więc w rezultacie i tak awansują.
|
na szczescie to tylko twoje zdanie
|
Wszyscy prawie pojechali na te mistrzostwa pokazać fajną piłkę tylko nasz mega mózg wymyślił sobie lage do przodu i kopanie po kostkach.Serio spytałby chętnie takiego Lewandowskiego czy Krychowiaka czy tak chcieli zagrać prawdopodobnie swój ostatni mundial
|
Dziwne to wszystko jest, każdy się stara, umie coś zagrać, zwykłe piłkarskie patałachy (w porównaniu do Lewandowskiego czy Zielińskiego) grają, prą do przodu. Tylko u nas zawsze niemoc jakaś i kopanie się po czołach. To jest wręcz nieprawdopodobne, że taki Zieliński czy Lewy nic nie umieją pokazać w reprezentacji, zrobić przewagi, oddać te 5-10 strzałów czy też wypracować łącznie te 5-10 okazji dla siebie i innych.
Plan Michniewicza może nie jest tragiczny, po prostu to antyfutbol, laga do przodu i przez 90 minut jakaś okazja 1 czy 2 się trafią. Jak wykorzystamy to możemy wygrać, defensywa dobrze zabezpiecza tyły. I gdyby Lewy karnego strzelił to plan ten byłby po raz kolejny w 100% skuteczny. Tylko czemu my nie możemy tak samo grać dobrze w defensywie, w ataku nastawić sie na te kilka akcji i wyjsć na pełnej szybkości w 4-6 zawodników? Nikt przecież nie wymaga żebyśmy zdominowali rywala, grali piękną piłkę 90 minut ale kurła, nastawić się na te kilka szybkich akcji, wyjsć z kontrą, wyjść szybko z akcją, trochę piłkę popykać. Na serio każdy to umie tylko nie Zieliński z Lewym i też wcale nie takie łamagi piłkarskie jak Krychowiak, Szymański, Frankowski, Zalewski itd? Masakra. To chyba taki sam syndrom jak w Wiśle, czyli psycha. Mental leży i wychodzi jedno wielkie gówno. Inaczej chyba nie da się wytłumaczyć tego, że np Zieliński błyszczący w Napoli w wieku 28 lat w sumie w reprezentacji nie zagrał nawet z 5 fajnych meczów. |
Cytat:
|
Powiem tak, wszyscy (prawie wszystkie kluby, kraje) potrafią "wszystko", u nas zawsze jedna wielka niemoc. Jesteśmy średniakiem światowym, walka o medal MŚ nam nie grozi ale kadrę na taki środek klasyfikacji MŚ czy ME mamy. Gramy najgorszy futbol zawsze, kopanie się po czole, walenie głową w mur, gra jedna z najmniej ciekawych i najmniej efektownych z tych wszystkich drużyn, które grają w danym turnieju.
Za późnego Nawałki nie graliśmy nic, za Brzęczka nie graliśmy nic, za Sousy nas objechałą Słowacja, za Michniewicza gramy lagę. To obraz gry reprezentacji przez ostatnie 4 lata. Szok po prostu. |
Powiem inaczej:
Na prawdziwe budowanie kadry potrzebna jest osoba pokroju Papszuna. Ktoś, kto ma pewną wizję gry prowadzonej przez siebie drużyny i do tej gry wybiera sobie piłkarzy. Jako selekcjoner, przykładowy Papszun dobierałby do kadry graczy, którym chce się grać i którzy chcieliby realizować jego założenia. Niekoniecznie tych, którzy grają ogony w klubach na Zachodzi czy u szejków, ale ludzi silnych, wybieganych, z ambicjami. Jestem pewny, że odpowiedni zmotywowana i ustawiona grupa ambitnych graczy z E-klasy + wybrane asy z lig zachodnich zrobiłaby wszystko, żeby pokazać się na takim turnieju. |
Papszun prędzej czy póżniej dostanie szanse prowadzenia reprezentacji,może nawet prędzej bo już za dwa mecze więc zobaczymy czy sobie poradzi.Czy to aby nie jest problem z całym środowiskiem czy strukturą jaką jest PZPN.
Być może porównanie do sytuacji w Wiśle jest jak najbardziej na miejscu.Zgnilizna w gabinetach,ręka rękę myje i katastrofa gotowa... |
Właśnie dlatego Papszun wydaje się jedynym sensownym kandydatem na selekcjonera.
Po grubym Cześku przyjdzie kto? Tym razem ktoś z zagranicy? I w czym będzie wybierał? Staruszkowie pokroju Glika i Krychowiaka i cieniasy pokroju całej reszty. Nie ma skąd brać bo kadry młodzieżowe jeszcze słabsze. Papszun byłby lekiem na to, bo sam wybrałby sobie piłkarzy nieoczywistych i taktykę swoja nie dostosowywałby taktyki pod ogórów. |
Najbardziej zabawne jest to, że nawet po dzisiejszym dostaniu w papę, wciąż z dużym prawdopodobieństwem będziemy mieli wszystko w swoich rękach bez oglądania się na innych, żeby awansować.
|
a mniej zabawne ze nawet po dzisiejszym sklepaniu arabow bnedzie duze prawdopodobienstwo nie wyjscia
|
Ale jakie cieniasy?Przecież prawie cała kadra składa się z zawodników grających w dobrych albo niezłych zagranicznych klubach.Niektórzy w tych klubach są gwiazdami inni odgrywają znaczącą rolę inni dopiero dobijają do pierwszego składu.To nie są tak słabi zawodnicy aby nie byli w stanie sklecić kilku składnych akcji z drużyną na podobnym poziomie.Mamy napastnika światowej klasy,jednego z najlepszych jak nie najlepszego na swojej pozycji i co z tego?Czy taki Senegal czy Ekwador to tak mocne kadrowo drużyny?
|
lider grupy elegancko pyknięty ;)
|
Cud! Cud! Cud!
|
|
przydałoby się teraz zwycięstwo Meksyku z Argentyną
|
Czesio TOP, Szczęsny top, chyba za te turnieje gdzie zaliczał wtopy karma do niego wróciła i to ewidentnie nasz najlepszy piłkarz i bramkarz kadry jak za dawnych dobrych czasów, gdzie nawet jak odpadaliśmy z turniejów to bramkarze brylowali na boisku i ratowali nam dupę.
Gdyby nie Szczęsny to zapewne by już nas w turnieju nie było. Taki bramkarz robi różnicę, bo jak wyjmie tę 1-2 setki to zmienia cały obraz meczu. Dziś po karnym, jakby się zrobiło 1:1 to mogło się to skończyć tragedią dla nas. Pierwsza połowa niezła kopanina, w drugiej już jakoś to wyglądało i były emocje bo były okazje. Cytat:
Przy równej liczbie pkt decyduje różnica bramek, później gole strzelone i na koniec dopiero mecze bezpośrednie. Jeśli Meksyk wygra 1:0 to Argentyna już odpada. Wtedy pozostaje nasz bilans bramek 2:0, Arabia 2:3 i jeden pkt mniej i Meksyk 1:0 w bramkach i tyle pkt co my. Mamy lidera przed ostatnią kolejką. Pozostaje mecz Arabii z Meksykiem przy remisie ich, Meksyk nas prześcignie, Arabia ma tyle pkt co my ale bilans bramkowy -1. Wtedy my nie możemy przegrać z Argentyną więcej niż 2 bramkami i mamy awans. Przy zwycięstwie Arabii Meksyk ma bilans albo na zero albo ujemny, wtedy znowu trzeba patrzeć na rozmiar naszej porażki z Argentyną i różne wyniki mogą nas promować albo przekreślać. Przy zwycięstwie Meksyku gramy dalej, niezależnie od naszego ewentualnego rozmiaru porażki z Argentyną. Myślałem, że remis Meksyku z Argentyną byłby najlepszy ale jednak wygrana Meksyku (jak najniższa) daje nam więcej możliwości. Przede wszystkim Argentyna z nami nie miałaby takiego ciśnienia, a w meczy Arabii z Meksykiem też wiele rozwiązań mogłoby być dla nas korzystnych i nawet nic nie robiąc moglibyśmy awansować dalej. Sytuacja popieprzona. Mecz z Argentyną miał być z uwagi na terminarz najprzyjemniejszy na koniec, może się okazać, że dla Argentyny to będzie najwazniejszy mecz na mundialu. |
Pamiętaj że nawet My wygrywaliśmy mecze o honor :)...
|
po prostu trzeba wygrac z argentyną
chocby po to zeby nie trafic na francje |
Ale inny wariant równie jest realny: dzisiaj remis. Meksyk wygrywa z Arabią i Argentyna z nami przynajmniej dwoma bramkami.
Wtedy odpadamy. |
no teraz taka sytuacja ze trzeba trzymac kciuki zeby meksyk urwal punkty arabom...
|
Cytat:
Co gadam :). Bramki Meksyku są ważne jeżeli przegramy :). A i tak możemy wyjść, ale wtedy Francja... |
no tak remis starczy , ale lepiej sie na to nie nastawiac bo wiadomo jak sie konczy minimalizm
zreszta dziwia mnie takie posty w twoich ustach |
To prawda, ale Argentyna, w żadnym układzie nie zagra na remis, bo nie chcą trafić na Francję (pomijając już, że mogą zostać wyprzedzeni przez kogoś).
|
Cytat:
Inna sprawa, że jak Katar popłynął, to mogą Arabów ciągnąć za uszy... |
To gruby Czesiek 711 z Argentyną może zagrać największy autobus w historii MŚ:
Szczęsny - Cash, Gumny, Wieteska, Kiwior, Krychowiak, Glik, Bednarek, Jędrzejczyk, Bielik, Bereszyński -, -. Taktyka prosta: Cała drużyna ma zakaz gry na połowie przeciwnika. Cała drużyna ma być ustawiona jak najgłębiej. Ciekawe, czy jest możliwa gra trzema bramkarzami? Szczęsny byłby tym pierwszym i jako jedyny mógłby bronić rękami jak normalnie, a Skorupski z Grabarą byliby jego asystentami i byliby cały mecz przy linii bramkowej. Lewandowski może sobie zrobić wolne na środę z Zielińskim. Cześkowi nie będą potrzebni na Argentynę. Przeszkadzaliby w realizacji taktyki. |
Niestety, najbardziej prawdopodobny ciągle jest klasyczny wariant a la CM711:
po dwóch meczach w grupie jesteśmy liderem, po wysokiej porażce w ostatnim meczu odpadamy. |
Nie rób sobie jaj z Czesława. Wiesz do czego on się dzisiaj posunął? NIE ZJADŁ KOLACJI. Żeby oglądnąć mesz Argentyna Meksyk OSOBIŚCIE !!! Kto inny zdobyłby się na coś takiego?
|
Tu jest tyle wyników prawdopodobnych, że ja pierdziu. Wszystko komplikuje ta różnica bramek lub bramki zdobyte, zamiast bezpośrednich spotkań. W naszym meczu najmniej prawdopodobna jest nasza wygrana, remis może się uda ale najpewniejsza jest porażka, w meczu Arabii z Meksykiem myślę, że każdy wynik jest po równo mozliwy.
Jeśli Arabia zremisuje 0:0 z Meksykiem to my możemy przegrać 3:0 z Argentyną. Wtedy mamy tyle samo pkt, i w bramkach 2:3, tak jak Arabusy = awansujemy bo mamy z nimi mecz wygrany. Jak oni zremisują 1:1 to to my możemy przegrać 3 bramkami z Argentyną ale sami też co musimy strzelić. I znowu sytuacja jest taka sama jak wyżej. Jeśli wygra Arabia to wiadomo, jedynie remis z Argentną, lub wygrana nas ratują. Jeśli Meksyk wygra 1:0 to ma bramki 1:2 więc my możemy przegrać 0:3 i mamy 2:3 więc lepiej od nich. Jeśli Meksyk wygra 2:0 to my przy porażce 1;0 wchodzimy ale nie wiem co w przypadku jak byśmy 2:0 przegrali, bo wtedy wszystko z Meksykiem mielibyśmy tak samo. I tak można mnożyć te rozwiązania z ilościami bramek |
Cytat:
|
Jaroo - tak jak napisałeś. Najkorzystniejszy w meczu KAS-MEK jest bezbramkowy remis. Wtedy możemy przyjąć trójkę i wchodzimy.
Wygrana Arabusów spowoduje konieczność pakowania naszych walizek, chyba że nie przegramy jakimś cudem z ARG. Wtedy ARG jedzie do domu. |
Najpewniej Arg i Ara wygrają swoje mecze a Cześ będzie się pakował.
Nie chciałbym być w skórze Lewego kiedy okaże się że nie strzelony karny z Mex wyrzucił nas z mundialu. Z drugiej strony sytuacja jest podstępna. Wychodzimy z grupy przy remisie z Argentyną w każdej sytuacji mając 5 pkt Wtedy Argentyna ma 4 pkt. Przy zwycięstwie Meksyku - Polska 5 - Argentyna 4 - Meksyk 4 Przy remisie Meksyku i Arabii S. - Polska 5 - Arabia S 4 - Argentyna 4 Przy zwycięstwie Arabii S Arabia S 6 Polska 5 Argentyna 4 Czy to nie zbyt wielka pokusa dla Czesia? Grać tak, żeby nie przegrać? To może skończyć się jak ostatnio w U-21 za Czesia - na pierwszym miejscu przed ostatnią kolejką i w efekcie 0:5 z Hiszpania i spadek na 3 miejsce |
A niby co? Mielibyśmy grac otwartą piłkę z Argentyną i wyłapać po ładnej grze 1-4? Arabia z nimi murowała i wygrała to i my będziemy murować. Po co coś zmieniac co działa?
To żadna pokusa dla Michniewicza, a jdyny racjonalny scenariusz żeby dac sobie 30% szans na awans, murowanie i gra z kontry. W otwartej grze nie widze dla nas żadnych szans, coś koło 0%. |
Przy obecnym układzie w tabeli spodziewam się ustawienia 1-9-0-1 i lagi na Roberta, posiadanie piłki 70-30 dla Argentyny. Nam wystarczy remis, oni muszą wygrać, żeby nie patrzeć się na wynik meczu Arabia - Meksyk.
|
Dokładnie tak, lagi i konterki.
Skoro ze słabszymi tak graliśmy to raczej wątpię, żebyśmy nagle się bardziej odsłonili. Meksyk i Arabia też grają mocno w defensywie, więc pasujące nam 0:0 jest w miarę realną opcją. Moje spostrzeżenia in plus i minus : - gramy z Argentyną, jedną z najmocniejszych ekip na mundialu, która w dodatku jest przyparta do muru + jak przetrzymamy początkowy napór to właśnie przez bycie przypartym do muru Argentyna może grać nerwowo + odblokowany Robert Lewandowski, Piotr Zieliński w gazie + Szczęsny w bramce w życiowej formie + niekoniecznie musimy zdobyć jakiekolwiek punkty by awansować + chłopaki lubią grać z kontry, a Argentyna lubi się odsłaniać w tyłach + Czesio umie w murarkę i konterki + Argentyna w dotychczasowych meczach mundialu miała problem z kreowaniem dużej ilości okazji (czytaj : grała piach) + Naszych nie trzeba mobilizować na takiego przeciwnika, na pewno będzie ogień z d.upy :D Mimo niesamowitej ilości plusów to ten jeden jedyny minus przeważa w moich oczach nad wszystkimi wymienionymi plusami :p Oceniam nasze szanse na awans na jakieś 40%. Szanse na punkty z Argentyną na jakieś 25%. I tak jest dużo lepiej niż w ostatnich mundialach, gdzie 3 mecz był o honor. Nawet jak odpadniemy, to chłopaki wstydu nie przynieśli. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:29. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl