![]() |
My cały czas wmawiamy sobie, że jest ok, że już od następnej kolejki zaczniemy wygrać. Że inni mają trudniejszy terminarz, że za tydzień to mecz o utrzymanie, bla bla bla. Potem frajersko tracimy punkty i znowu zaczyna się gadka, że za tydzień to już na pewno wygramy i tak po każdym spotkaniu. Ale w końcu obudzimy się 22 maja i okaże się, ze nie będzie już następnej kolejki.
Ewidentnie widać postęp w stosunku do tego prezentowaliśmy pod wodzą Guli. Tylko za dobre wrażenie punktów nie dokładają. Gdybyśmy byli ponad strefą spadkową to wtedy można by powiedzieć, że idzie to ku dobremu. A my jesteśmy POD kreską. Dlatego ten remis jest jak porażka. Priorytetem jest wygrywanie spotkań, a nie poprawa stylu. Osobiście nie widzę w drużynie takiej motywacji jakby walczyli o życie. Wręcz przeciwnie, mamy samozadowolenie. Bo dzisiaj nic się nie stało, bo kiedyś to sobie odbijemy. Dzisiaj zrobiliśmy poważny krok do 1 ligi. Jak nie będzie wstrząsu w drużynie, to nic nam nie pomoże. Ani terminarz, ani słabe wyniki Mielca, Łęcznej, czy Lubina. |
Cytat:
Zresztą gdybanie co dalej z drużyną zostawiamy na maj. Sportowo jesteśmy obecnie na poziomie 9-10 drużyny w tabeli. Dlatego powinniśmy się utrzymać |
Cóż, małe kroki, ale ważne że do przodu.
|
Cytat:
|
My albo frajersko spadniemy albo fartem się utrzymamy, jak już ktoś tutaj pisał, wszystko wyjaśni się dopiero po ostatnim meczu. Wcześniej to my jedynie możemy spaść ale żeby się utrzymać to nierealne raczej jest aby już w ostatniej kolejce mieć mecz o nic i pewne utrzymanie.
Dlatego każdy mecz jest wazny i kluczowy, niby każdy punkt cieszy, odrabianie strat cieszy ale też martwi brak zwycięstw. Teoretycznie nierealne jest żebyśmy wygrali teraz 5 meczów pod rząd, praktycznie, to jest ta liga, że to się może zdarzyć, ale równie dobrze może się zdarzyć 5 porażek. My wcale jakoś dobrze nie gramy. Są przebłyski, rywal wytrzymuje opór, później jest klapa, a później rywal ma x sytuacji. Niby gramy ze słabszymi drużynami ale na pewno ani mecz z Płockiem, Jagą, Wartą, która ma teraz dobrą formę, derby ani Radomiak łatwe nie będa. W każdym z tych meczów wszystko się może zdarzyć i każdy z tych meczów nasi gwiazdorzy mogą łatwo spartaczyć. Dlatego nasza jedyna szansa to cud w postaci naszych dobrych wyników i drugi cud żeby jakiś zespół poszedł do końca taką serią jak idzie teraz Stal. Inaczej przy tej naszej indolencji, 5 kolejkach do końca i stracie, która nadal mamy to chuja się utrzymamy. Może też być tak, że uciekniemy ze strefy a ostatni mecz spieprzymy i nas przegonią i będzie po ptokach. Nasz problem polega na tym, ze zostało 5 kolejek, my musimy zapunktować lepiej niż ci przed nami. I to jest problem, że meczów jest mało a trzeba zdążyć dogonic. 1 max 2 kolejki, które się ułożą źle i nas nie ma. Dla nas każda kolejka jest kluczowa i może sprawić, że już nie dogonimy nikogo. Nic się nie zmienia, gramy z nożem przy gardle już do końca. Na pewno jakiś optymizm jest i ta gra wygląda lepiej ale to może szybko prysnąć. My tak na prawdę opieramy się na tym, że ktoś z trójki Stal, Śląsk, Zagłębie nie będzie punktować - ich 1-2 zwycięstwa to jest już po naszych nadziejach... Im wiele nie trzeba, kolejek jest mało, my ciułamy po 1 pkt. Także jedna kolejka nieudana dla nas a udana dla nich i jesteśmy już w dupie na dobre praktycznie, już wtedy bez żadnej możłiwości błędu... PS Mieliśmy wygrać 3-4 razy na 7 czy tam 8 kolejek. Kolejek zostało już tylko 5 a nam potrzebne 2-3 zwycięstwa. Wygraliśmy 1 mecz na 3 kolejki. Także to wszystko jest na granicy naszych możliwości aby wygrać teraz 2 a tym bardziej 3 na 5. Chujowi jesteśmy. |
Wygramy z Płockiem, Jagą i w derbach. A jak będzie trzeba to też z Wartą. Chujowi to byliśmy od meczu z Rakowem u siebie do zwolnienia Zuluguli. Od tego momentu z każdym meczem jesteśmy coraz mniej chujowi. Myślę, że remis we Wrocławiu to był plan minimum i jego zrealizowanie podniesie nas mentalnie. Teraz wygrana i przed derbami będzie moc...
Cytat:
A dzisiaj dzięki niemu w bramce mamy cenny punkt i spokój przed kolejnym meczem. |
Naszym jedynym ratunkiem jest to że Mielec z tych 5 meczy ugra maks dwa remisy. Tylko utrzymamy się odejdzie w przerwie pół składu i co dalej ?
|
Cytat:
|
Przyjdą nowi, oby na niższych kontraktach i lepsi sportowo.
I tak to się kręci. my mamy bardzo przepłacony skład (koszty utrzymania drużyny wzrosły o 7 mln złotych), a sportowo znajdujemy się w najgorszym położeniu od 2011 roku. Pieniędzy na drużynę coraz większe, a sportowo gramy coraz gorzej. |
Zagłębie ma przed sobą 3 mecze, w których stać ich na spokojnie na zrobienie 4 może 6 pkt.
Śląsk przy złym dla nich scenariuszu powinien do końca zdobyć 5 pkt, a może dadzą radę i z 7-9 pkt. Stal ma najgorszą formę i terminarz ale to jest e-klapa. Zaraz się zacznie odpuszczanie meczów, granie o nic. Oni mają duża przewagę nad nami. Zdobędą 4 pkt i leżymy... Pytanie czy uda im się coś wygrać do końca, a może i dwa razy wygrają? Na Jagę już raczej nie ma co patrzeć, mają na tyle dużo pkt i takich rywali, że spokojnie zaskoczą w 1 meczu plus remis i raczej mają utrzymanie. Także szybko może się okazać, ze my do utrzymania potrzebujemy 3 zwycięstw w 5 meczach. Czy to jest realne na dzień dzisiejszy? Nie. To już jest bardziej w formie cudu myślenie. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Nie żebym był hurraoptymistą, ale prędzej nam można przewidywać większe zdobycze punktowe, niż Zagłębiu niż Stali. Punktujemy praktycznie w każdym spotkaniu, do tego u siebie gramy naprawdę dobrze. Ostatnio 4-1 z górnikiem, pechowy remis z Piastem i ukradziona wygrana z Lechem. Wiem, że za wrażenia artystyczne punktów nie dają, ale przewidywanie, że Zagłębie czy Stal zdobędą nie wiadomo ile punktów a my nic, jest według mnie absurdalne. Oni nie dają żadnych podstaw na dobre wyniki, my tak. Mamy dobry terminarz, oni bardzo zły. My gramy dobrze, oni naprawdę źle. To tylko piłka, w każdą stronę może to pójść, ale ja więcej szans widzę u nas. A przypisywanie Zagłębiu punktów w meczach z Górnikiem czy Radomiakiem, gdzie dopiero dostali 0-4 z Wartą u siebie, czy porażka z grającą totalne nic Cracovią to też spore nadużycie. A przypominam, że nawet jak coś zapunktują, to ostatnie dwa mecze mają Raków i Lecha. |
Zakładam, że coś będa punktować, jeśli np Stal ma 3 porażki pod rząd to być może w końcu wygra. Stal niby ma trudny terminarz ale czy Legii u sibie nie może pokonać lub zremisowac? Legia to jest teraz rozbita, też już o nic nie gra. Także ot jest zepspół po zjebanym sezonie i moga każdemu punkty dostarczyć ale i zabrać. Ja bym Legii nie rozpatrywał jako zespół, który na pewno punkty rywalom naszym pourywa. Lechia też za chwilę może już o nic nie grać, nawet nie tyle nie grać o nic, co po prostu móc sobie pozwolić na 1-2 wpadki do końca sezonu. Później mają Śląsk u siebie i Płock na wyjeździe.
Dlatego liczę, że nie zdziwię się jak oni w tych meczach zrobią 4-6 pkt. Po prostu nasz problem polega na tym, że sami brakiem zwycięstw zawężamy sobie margines błędu, z kolei rywale mając przewagę mogą np teraz jeszcze przegrać 1-3 mecze ale zaskoczą na koniec + my nie wygramy wtedy i znowu nas przeskakują. To już jest na tyle mało meczów, że nie ma gdzie się mylić a i trzeba liczyć, że rywale nie będą punktować. Nie wierzę też w takie cuda, że ta góra tabeli czy Lechia itp będa tak sztywno isć i wygrywać z dołem. Z kimś punkty potracą. Później są te Radomiaki, Legie, Płock, Zabrze, które już mają wakacje. Także wcale ten terminarz taki chujowy dla rywali a super dla nas nie jest. A problem jest taki, że każde ich zwycięstwo w tych 5 kolejkach to dla nas nas 1+1 lub 2 zwycięstwa żeby ich dogonić. Gonimy ale idzie to jak krew z nosa mimo wszystko. Po prostu się obawiam, ze przyjdzie kolejka, że oni zapunktują a my przegramy i już ten dystans będzie nie do odrobienia bo zostanie 2 czy 4 kolejki i to będzie za dużo. |
Sami sobie zaciskamy pętle. Mecz podobny do tego z Piastem, powinien być wygrany.
|
Cytat:
Szanse na spadek wg Mogiela: Bruk-Bet Termalica 98,9% Górnik Łęczna 95,0% Zagłębie 50,3% Wisła 37,5% Stal 10,7% Śląsk 5,1% Jagiellonia 2,0% Warta 0,3% Legia 0,1% https://twitter.com/mogiel90/status/1516072798065774596 Kalendarz GRA. Ale oczywiście samymi remisami się nie utrzymamy, choć matematycznie jest to możliwe. |
Cytat:
|
Cytat:
Nasze spotkania to kwestia szczęścia. Gramy na tyle dobrze, że stwarzamy sporo sytuacji dając również te sytuacje przeciwnikom. Kto wykorzysta więcej to wygra. Mam wrażenie, że nasi kopacze bardziej liczą na zwycięstwa u siebie a na wyjazdach nie przegrywać. Oczywiście może to być zgubne bo wystarczy jedno potknięcie i może być za późno. Uważam, że są w stanie wygrywać również na wyjazdach. |
Widać było w 2 połowie szanowanie remisu, choć momentami irytujące to słuszne. Każdy punkt jest ważny, a przecież i Śląsk nie mógł sobie pozwolić na porażkę a na remis - już jak najbardziej.
Widać było natomiast że siasamy kondycyjnie. Nie wiem jaki ma sens trzymanie Manu po 60 minucie ale może kiedyś ktoś o to Brzeczka zagai. Taki Żukov natomiast to biega bo biega, ale Fazlagic już na dziś jest lepszy piłkarsko. |
ja bym chciał się dowiedzieć dlaczego został GIO zmieniony, a MANU został na boisku, o ile uważam, że póki co jest lepszym piłkarzem tak od 30 minuty nie miał siły już biegać i grał jak od niechcenia.. natomiast gruzin przez samą zmianą wział na obieg na pełnym sprincie faceta, który wszedł w przerwie meczu.. naprawdę nie rozumiem
|
Dobrze to ujął Jurek Brzęczek, problem polegał na tym, że Śląsk zaczął grać na remis, mocno się cofnęli, zaczęli grać z kontry i z tego zaczęły wychodzić straty w środku pola, nie tylko ta jak ktoś to ujął "profesora Żukowa". Bardzo łatwo jest powiedzieć zawodnikom - nie róbcie strat, łatwo jest też mówić do trenera - wygrywajcie mecze, niestety piłka nożna, to wypadkowa wielu zmiennych i gra się tak, jak przeciwnik pozwala, pomijając oczywiście trochę brak szczęścia, trochę nonszalancję naszych graczy, co Trener również zauważył. Kiedy wychodziliśmy zmasowanym atakiem, robiła się ogromna dziura w środku, więc kiedy szła kontra, nasza obrona stała pod ścianą, stąd tyle sytuacji dla Śląska, który w środku pola i z przodu ma bardzo dużo jakości, jeszcze miesiąc temu obstawiałbym w ciemno porażkę z tą ekipą.
Co do dobrego występu Sadloka, to niedawno Smuda w TSW mówił, że Maciek, to dobry piłkarz, tylko problemem u niego jest dobre przygotowanie do sezonu. Akurat w tym przypadku ma rację, przypomnijcie sobie, jak Sadlok grał na początku u Hyballi, oczywiście później Piotruś ich totalnie zajechał, wtedy zaczęły się totalne doły... Wiem wiem, później Franek mówił, że ten nasz nowy Cisse "ten z nadwagą", to bradzo słaby zawodnik i nam w niczym nie pomoże, kiedyś nie wiem, czy ktoś pamięta, ale odpalił nam Nalepę, mówiąc, że nie rokuje i żeby z nim nie przedłużać, tymczasem Michał byłby u nas godnym następcą Arka Głowackiego... Trochę się rozpisałem, ale jeszcze apropos "profesora Żukowa", już kiedyś pisałem, że to jeździec bez głowy, coś w stylu Patryka Małeckiego, tylko w środku pola, ten gość już tak ma, że w każdym meczu odpala coś strasznie głupiego, robi dużo wiatru, ale pożytku z tego mało, powinien bardziej skupić się na zadaniach defensywnych, mógłby moim zdaniem dobrze przeszkadzać w środku pola, powinien obejrzeć materiały, jak to robił niegdyś Poll... Jesteśmy coraz lepsi w rozgrywaniu piłki, nasi nowi zawodnicy pomału dochodzą do formy fizycznej, jeszcze odstaje Elvis, trochę Fernandes, ale z każdym meczem będzie lepiej... Cóż, lepszy punkt na boisku naprawdę trudnego rywala, niż wtopa, myślę, że mental w zespole pozostanie na dobrym poziomie, spinamy się wszyscy na imienniczkę z Płocka! |
Cytat:
|
Cytat:
Jasne że każdy chciałby wszystko wygrać, ale kluczowe będą mecze u siebie. Tak naprawdę same remisy na wyjeździe i 1-2 zwycięstwa u siebie raczej da utrzymanie. Nie możemy "nie kalkulować bo nam zabraknie meczów" i cisnąć po zwycięstwo bo może to się skończyć bardzo źle. W teorii brzmi super, ale trzeba czasem podejść do tego na chłodno. Punktujemy praktycznie w każdym meczu a u siebie gramy naprawdę dobrze. I to trzeba wykorzystać. W debrach oczywiście TYLKO ZWYCIĘSTWO i o to grajmy, ale remis też z punktu widzenia tabeli będzie dobry. |
Cytat:
Płock (d) - na wakacjach, mecze na wyjeździe ma 3-1-10. Ok, wygrała na ostatnim wyjeździe z Pogonią (kontrowersje sędziowskie). Craxa (w) - derby Jaga (d) - na wyjeździe 3-4-7. Brakuje jej 3 punktów do bezpiecznego 37. Przed nami gra z Piastem (w) i Śląskiem (d) Radomiak (w) - tryb wakacyjny. Przed nami gości Zagłębie L i Craxę. Ostatanio zremisował u siebie z Jagą, Stalą i to było po zdobyciu 39 punktów. Warta (d) - tu może być ciekawie bo teoretycznie powinien to być mecz o nic. Kluczem do utrzymania jest nie dać Zagłębiu odskoczyć w następnych 3 kolejkach. 30 - Zagłębie gra w piątek, my w poniedziałek 31 - Zagłębie w sobotę, my w niedzielę 32 - Zagłębie w piątek, my w sobotę. |
Na wakacjach jest drużyna, która ma zapewnione pierwsze miejsce w tabeli, bez względu na wyniki w kolejnych meczach.
Płock, Radomiak, Jaga i reszta wciąż może awansować wyżej w tabeli lub zjechać w dół (a czym wyższe miejsce w tabeli, tym większa kasa dla klubu. Do tego kluby często oferują premie dla zawodników za zajęcie miejsca wyżej). Czym wyżej w tabeli, tym więcej punktów do rankingu historycznego i umacniana pozycji klubu w rankingu najlepszych klubów w Polsce, poza tym naiwnym jest myślenie, że piłkarze pewni utrzymania nagle się położą i będą sobie strzelać samobójcze gole, wręcz przeciwnie - taka drużyna może być groźniejsza, bo będzie grac na większym luzie, a wówczas piłeczka lekko chodzi, dużo więcej udaje się na boisku, wychodzi każde zagranie, bo nie ma tej blokującej spiny. Grają dla siebie, dla kibiców. To tak jakby Wisła miała zapewnione utrzymanie na 5 meczów przed końcem, i byście napisali do piłkarzy: "Wy już o nic nie gracie, macie wakacje, nawet jeżeli przegracie wszystkie mecze do końca sezonu, to nic się nie stanie.", no nie.. wymagalibyście zwycięstwa w każdym meczu, i żarcia trawy za ukochane barwy. |
A przypomnij ile meczów wygraliśmy w zeszłym i jeszcze poprzednim sezonie kiedy utrzymanie było w miarę pewne. Podpowiem rok temu raz, a dwa lata temu ani razu. Niezależnie od premii, walki itp. Itd.
|
Cytat:
Oczywiście nie twierdzę, że te mecze same się wygrają, wręcz przeciwnie, nikt się przed nami nie położy. |
Cytat:
Ale to też nie działa tak, że acha.. Wisła jest pewna utrzymania, to teraz dla przykładu wygra wszystkie mecze do końca. Bo ma takie widzimisie. Bo wyżej będzie w tabeli, czy żeby dostać premie. Bo wówczas doszlibysmy do irracjonalnej tezy, że wystarczy dać premie piłkarzom Wisły i oni nagle będą wygrywać mecz za meczem i zdobędą Mistrzostwo. I tak samo Płock, Radomiak, czy Jagiellonia mogą do końca sezonu juz nie wygrać meczu.. ..mi chodzi tylko o to, żeby nie oczekiwać, że jak któras z drużyn jest pewna utrzymania, to nagle się położą, będąc strzelać do własnej bramki, a gdy kolega z drużyny wyłoży drugiemu piłkę do strzelenia gola Wiśle, to będzie udawał że jej nie widzi. To jest piłka, adrenalina, wystarczy, że któryś z piłkarzy Wisły skosi jednego i drugie piłkarza Jagi, Płocka czy Radomiaka, i od razu będą grać na większym wkorwieniu. Też nie twierdzę, żeby w tych drużynach przeważały jakieś piz.deczki bez ambicji, tylko goście, którzy będą chcieli kazdy mecz do końca wygrac. Nie ma meczów o nic.. tak jak teraz - mamy 34 kolejki, i zapie.rdalasz w każdym meczu. Jasne, jeżeli któraś z drużyn ma już pewnosc zajęcia ostatniego miejsca w lidze to wiadomo.. ale drużyny ze środka tabeli będą zapie.rdalac, bo można zająć 7 miejsce, a można zająć 12. Więc jest o co grać. |
Brzęczek choć cały mecz skakał na linii i krzyczał to chyba jednak w głębi duszy smacznie spał... Aż prosiło się, by zdjąć w drugiej połowie Manu, Savica do środka na rozegranie i Cisse/Hugi na skrzydło. Manu jest świetny dopóki ma siły, czyli jedna połowa max.
Gruzin to może być człowiek, który sam będzie mecze nam wygrywał. To dopiero jego półtora występu, więc nie będę krytykował, że się tyle razy niepotrzebnie napalił. Przypominam, że obie kluczowe bramki z ostatnich meczów to jest jego rozpoczęcie akcji i pomysł. Inna sprawa, że jeśli się w razie utrzymamy to czarno widzę zatrzymanie go w zespole. Poruszanie się i prowadzenie piłki przy nodze zdecydowanie nie ekstraklasowe :P |
Cytat:
Dopiero przyszedł więc oceniać trudno - na ten moment ma odejscie, bezczelność, dużo biega, mniej widzi. Najlepiej oceniać przez porównanie w znanym kontekście - a więc gość w typie Yeboaha, lepszy od niego w obronie, z przodu mimo wszystko wydaje się mieć mniej do zaoferowania. |
Cytat:
Radomiak przegrał z Łęczną(!), zremisował z Jagą, BBT, Stalą, Śląskiem. Ostatnie 5 meczów dowodzi, że co mieli ugrać w tym roku to już ugrali. Jaga jeszcze walczy. Nie twierdzę, że się przed nami położą ale jedynie, że już o nic nie grają. Więc trener może eksperymentować, a wynik meczu nie przekłada się na sytuację klubu. I dlatego np. nie grają zawodnicy na przeciwbólowych bo nie ma sensu ryzykować kontuzji. W meczach, gdzie jedna drużyna walczy bo musi, a druga nie musi wynik jest sprawą otwartą i częściej punkty zdobywają te, które muszą. |
Czas pokaże, co będzie..
@ wideo kulisy meczu Śląsk 1-1 Wisła: https://www.youtube.com/watch?v=LKQj09ROEiw |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:27. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl